netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

brak wyjaśnienia

1 odpowiedź1 050 wyświetleńzałożony przez jakubmlynorz, 01.03.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1

Temat: brak wyjaśnienia

Witam jestem nowym użytkownikiem tego forum także proszę o zrozumienie gdybym coś pisał nie tak. A więc moja sytuacja wygląda bardzo ciekawie i jest bardzo długa mimo, że szybko się zakończyła. Kiedy miałem ok 17 lat poznałem pewną dziewczynę zabiegała sie o mnie ale ja będąc w okresie buntu nie chciałem jej, po czym nasz kontakt zerwał się na ponad 4 lata. Po tej sytuacji miałem kilka związków przelotnych jeden poważny, ona natomiast po tym jak stwierdziłem że nie będziemy razem znalazła chłopaka z którym była aż do momentu kiedy napisałem ale to za chwile...  pochodzimy z woj. zachodniopomorskiego natomiast w międzyczasie poznałem kobiete z woj. Sląskiego i tam przez 3 lata mieszkałem kiedy mój związek się zakończył napisałem do kobiety która jest tematem(po prostu by zapomniec i odnowic znajomośc). Okazało się że ona nadal kontynuuje swój związek z tym pierwszym partnerem natomiast w dniu kiedy apisałem wyjechał do wojska i była bardzo zaskoczona kontakt się ciągnął i po tygodniu się spotkaliśmy w naszych rodzinnych stronach całowaliśmy się ona powoiedziała że jest jest źle w obecnym związku, ale nie chciałem by rezygnowała z niego i aby była ze mną sprawy poszły za daleko za kolejne dwa tygodnie zaprosiłem ją na noc do siebie i uprawialiśmy seks. zerwała z nim wyprowadziła się do rodziców, ale mimo tego nie byłem jej pewien w końcu myślałem jeszcze o poprzednim związku.Ona natomiast była pewna że się z nim męczy ze nie chce z nim być, starała się o mnie. Sprawy się tak potoczyły ze wróciłem w swoje rodzinne strony bo jednak coś mnie ruszyło zaczęliśmy się spotykać sypiać ze sobą aż w końcu zamieszkaliśmy razem. Znaleźliśmy prace było wszystko w porządku wszyscy nas zaakceptowali. Oczekiwałem od niej wiele potem byłem oschły no nie szanowałem jej w jednym skrócie byłem arogancki itd. Ona zaczęła mieć dziwne nastroje zaczęła kręcić (bynajmniej mi się tak wydawało) coraz częstsze sprzeczki które były też spowodowane jej nową pracą w miejscowości w której zamieszkaliśmy firma w której pracował podupadła nie miała pieniędzy szło nam źle (porzyczała od znajomych i zadłuzyła się) aż pewnego dnia powiedziała ze byłemu chłopakowi zmarł ojciec i że jedzie na pogrzeb(mówiła że pójdzie na sam cmentarz kiedy jego rodziny już nie będzie) mimo wszystko ja się zdenerwowałem bo ani pieniędzy ani zaufania no trafiało mnie to, chciałem jechać z nią to mi nie pozwoliła.  Przyjechałem ze Szczecina do Gorzowa gdzie był pogrzeb po nią bo po prostu się martwiłem. Pogrzeb był w środę w piątek powiedziała że jedzie do kuzynki która mieszka wioskę obok niego i że raczej się rozstaniemy. wpadłem w rozpacz zacząłem naprawiać sprawę w sumie mi się udało zaczęliśmy się śmiać odprowadziłem ją na autobus ale nic mi nie obiecała że będzie dobrze(prosto w słowach).Kiedy tam dojechała było już źle nie chciała rozmawiać pisała bym jej dał spokój itd itd. w niedziele przyjechała po rzeczy z kuzynką zabrała je ale wynegocjowałem że będziemy się spotykać i na następny dzień miała jeszcze wrócić załatwić sprawę z pracą spotkaliśmy się, ale prosiła bym nie prosił o powrót bez pocałunków uścisków,było bardzo miło widziałem jej wzruszenia kiedy jej pokazywałem ładne miejsca, rozmawialiśmy że byłem taki i taki jakie błędy robiłem czego nie widziałem, odprowadziłem ją na autobus pożegnała się ze mną przytuliła mnie pocałowałem ją w polik, potem rozmawialiśmy przez tel było miło miałem nadzieje.Ale jak wróciła to znowu była oschła. Następnego dnia już nie było tak fajnie wysłała mi zdjęcie ze jest w mcdonaldzie w Gorzowie i były tam dwa zestawy a myślałem ze jedzie sama zadzwoniłem zapytałem się co robi i powiedziała mi że nie ma czas, zapytałem się z kim jest powiedziała mi o co ci chodzi rozłączyliśmy się i napisała że ją męczę i żebym nie pisał. pożegnałem się z nią przez wiadomość którą ciągnęliśmy po rozmowie. Chciałem zapytać co sądzicie o tej sprawie czy można to naprawić, jak? co robić, już się ogarnąłem z tego dołka ale wiem że zależy mi na niej. Dodam że jak zerwali mieli siebie zablokowanych na Facebooku ale w weekend kiedy pojechała do kuzynki znów byli w znajomych. Nasz związek trwał 6 mieś mieliśmy cudowne chwile. weekend w Budapeszcie przyjeżdżała do mnie do Katowic  spacery itd. Koniec związku zaniedbałem nie byłem kreatywny zapuściłem to wszystko. Nie wiem na czym ja nadal stoję nie powiedziała mi że się z kimś spotyka tylko że robiłem błędy. dodam że za 3 tygodnie będziemy się widzieć bo mamy razem sprawę sądową w której jesteśmy świadkami, więc na pewno się spotkamy. Co robić do tego czasu, co myśleć, jak działać i czy dać sobie całkiem spokój. Moje myśli są takie że odnowiła z nim kontakt ale nie wiadomo czy będą razem i dlatego teraz będzie się z nim spotykać a ze mną musi to zakończyć. Dzisiaj tj 01.03.2017 mam urodziny czekam aż się odezwie smile

2

Odp: brak wyjaśnienia

Mam wrazenie, ze wasz zwiazek od poczatku byl zbudowany na zlych fundamentach. Trochę z ciekawości ale przede wszytskim ze strachu przed samotnością. Na pewno w jej przypadku był to transfer z jednego chlopa na drugiego. A teraz stwierdza ze popełniłeś bledy wiec robi sobie kolejny transfer. Dlaczego? Bo może.
To nieuczciwa gra i nir powinieneś dac sie tak traktować. Zapytaj wprost, bo nie ma co zyc w niepewności i zadreczac sie pytaniami i czekac na właściwie niewiadomo co. Im szybciej będzie sz wiedzial na czym stoisz tym szybciej bedziesz mogl ruszyc dalej ze swoim zyciem i to byc moze w innym kierunku bez niej. Czasem nie ma co na siłę isc w zaparte. Twoja dziewczyba ewidentne idzie tam gdzie jej wygodniej. To na pewno nie jest zachowanie godne związku z miłości i szacunku wiec zastanów sie czy warto w to wychodzic mimo pięknych chwil. Czasem nie jets to warte zachodu i wówczas kierujemy sie głównie strachem.
Wszystkiego dobrego z okazji urodzin.

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026