netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

40 odpowiedzi8 810 wyświetleńzałożony przez code, 17.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-04-17 20:36:19)

Temat: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Od 12 lat jestem w stałym związku z jednym mężczyzną,pierwszym w moim zyciu.Zawsze kochajaca,wierna,gotowa do poświęcen.Czytajac o zdradach,oszustwach w związkach zawsze miałam najgorsze zdanie o takich kobietach/mężczyznach i nadal mam,tylko ze......zrobiłam to samo i nie moge zrozumiec DLACZEGO!!!!!!!!!!!!!!Prosze nie pisac mi tutaj,ze jestem najgorsza wulgaryzmy itd,to wiem sama,niestety sad( Staram sie tylko zrozumiec swoje powody i nie moge.Zrobilam to dwa razy,z tym samym mezczyzna i za kazdym razem czulam sie gorzej,i obiecywalam sobie ze nigdy wiecej,unikalam go jak ognia ale to nie pomaga,lece jak cma do ognia.wylacza mi sie mózg albo nie wiem co innego,dostaje jakiejs zacmy a potem zostaje tylko zal i wyrzuty sumienia ktore nie daja mi spac po nocach.Ze to zrobilam,JA TO ZROBIŁAM,ze jestem najgorsza pod słoncem i czy sie przyznac i co teraz i jak mam zyc i jak mogłam tak go zranic sad( Czy któras z Pan moze mi jakos pomóc??Wyjasnic cos,nie wiem sama co,powiedziec co robic,jak mam dalej zyc,schudlam 6 kilo w ciagu 3 tygodni,wszystko zzera mnie od srodka i tylko wciaz pytam sama siebie:DLACZEGO????????????

2

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Widzę, że forum milczy.

Ja doskonale rozumiem to, co teraz się z Tobą dzieje. Przeżywałam to samo, a raczej coś podobnego.

Stres i bezsenne noce zapewne dotyczą nie tyle samej zdrady, ale tego, że dzieje się coś nieodwracalnego, niezrozumiałego i...już nic nie będzie takie samo.

Skoro tyle lat byłaś wierna i zapewne nawet do głowy nie przyszło Ci by zdradzić, musiało się wydarzyć albo powolutku dziać w Twoim związku coś, co sprawiło, że w ogóle otworzyłaś się na innych mężczyzn. Zamiast obwiniać siebie - a to jest fakt, że postąpiłaś źle i o tym wiesz, spróbuj przyjrzeć się Waszej relacji.

Kiedyś, bodaj u Berta Hellingera czytałam, że związek jest jak dzban, na którym jeśli pojawi się pęknięcie to zawsze znajdzie się ktoś (osoba trzecia), w wyniku czego pęknięcie się pogłębi i dzban rozwali lub pomoże je zaślepić. Zależy, czy jest jak je zakleić.

Z całego serca Ci współczuje, szczególnie, że na razie zupełnie nie wiesz co dzieje się z Tobą i wokół Ciebie. Przed Tobą mnóstwo decyzji. Daj sobie czas. Przyjrzyj się sobie i obu związkom. Może poszukaj pomocy.

Pytanie dlaczego jest trafne, bo w końcu nic nie dzieje się bez powodu.

P.S. Nauczysz się też z pokorą patrzeć na innych i siebie - już nie powiesz, że ja nie zdradzę i nie wrzucisz zdradzającego do worka na śmieci.

3

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Tak czytam was i sobie myślę, że takie zachowanie, jak code to chyba "krzyk rozpaczy". Gdzieś tam coś się zadziało, co spowodowało, że oddałaś się innemu. Czy nie marzysz, by to wszystko działo się z mężem? Bo chyba tak. Chciałabyś, by to on cię pożądał, właśnie mąż, ale chyba nie doczekałaś się.
Może pójdź do psychologa. Może brakuje Wam dialogu, czujesz się gdzieś "poza" małżeństwem?
Czy jest miłość, czy jest pożądanie od Ciebie w kierunku męża? Czy już wszystko wygasło?

4

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Code - moze własnie dlatego ze był to Twój pierwszy męzczyzna, może chciałaś mieć porównanie? może w małżeństwo 12letnie wkradła się rutyna a Ty chciałaś coś namiętnego, podniecającego i dzikiego? Mogę domniemywać że było tak dobrze ze poszłaś z nim i drugi raz, nie wiem za mało info na temat Twojego małzeństwa, bliskości i namiętności między Wami, jaki jest Twój mąż, co lubi, czy rozmawialiście ze sobą co chcecie zmienić aby było dobrze ale inaczej?

5

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

CODE myslę że doskonale wiesz dla czego zdradzilaś...
Chcialas zapewne jakiejs doskoczni od swojego malżeństwa,gdzie wkradla się już rutyna.Przyczyna może być  brak więzi w malżeńswie...glębokiej więzi psychicznej i fizycznej.Generalnie jesli wszystko jest okey to nie mam miejsca na zdrade,nawet nie bierze sie pod uwage takiej opcji(zdrada).może chcialas tez trochę poeksperymentować ,zobaczyc jak to jest z innym facetem...Twoj mąz byl dla ciebie tym pierwszym i jedynym...pewnie nie chcialas czegoś w zyciu przegapić i sprobowac innego.
Popelnialas totalny bląd,bo faktycznie juz nigdy nic nie będzie takie samo.
Czy powiedzieć prawde...nie wiem...jednak cos musisz z tym zrobić,bo jak piszesz ta tajemnica cie "zjada".

6

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Co prawda piszesz że szukasz odpowiedzi a nie rozgrzeszenia to niestety zrozumienie swoich poczynań (szczególnie tych złych) jest nam potrzebne żebyśmy mogli sami się rozgrzeszyć - czyli zrobiłam to bo.... więc miałam powód i to myslenie jakby umiejsza naszą winę. I zauważ tak jest szukasz rpozgrzeszenia koleżanki piszą bo rutyna bo to bo tamto ale każdy wie że w związku oboje partnerzy przykładają się do jakości związkui relacji a co za tym idzie dzielisz w ten sposób swoją winę na dwoje - twoją większą ale pod wpływem poczynań partnera bo on był jest taki a taki i dlatego to zrobiłaś. Dla mnie nie ma usprawiedliwienia typu rutyna, eksperymentowanie, poszukiwanie siebie, zagubienie bo na te "bolączki" są wyjścia nie raniące innych: rozstanie, znalezienie pasji, porada psychologa i tysiące innych sposobów bez przekraczania granicy którą sami sobie wyznaczamy wiążąc się formalnie czy też nie z drugim człowiekiem.
Ja nie odpowiem ci dlaczego bo skoro ty sama nie wiesz to po prostu świadczy o braku  granic moralnych i zwykłedo ludzkiego szacunku dla innych i siebie czyli brak nieprzekraczaklnych granic które powodują że jesteśmy ludzcy i dobrzy. "Nie krzywdź a nie będziesz krzywdzona " prawda stara jak świat.

7

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Zrobiłaś to bo nie szanujesz partnera i stawiasz własne żądze i chęć ekscytacji nad niego.

8

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia
Tisha napisał/a:

Zrobiłaś to bo nie szanujesz partnera i stawiasz własne żądze i chęć ekscytacji nad niego.

Popieram.

9

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Oberwałam,cóż,zasłużyłam w pełni na potepienie sad( Moje pytanie dotyczy przyczyny mojego zachowania bo sama nie moge siebie zrozumiec.Ja naprawde jestem,bylam dotad,głeboko moralna osobą.I nie chodzi o rutyne,o brak szacunku.Trudno to wytłumaczyc-to tak jakby tamten mezczyzna mial cos co zmienia mnie w kukielke na sznurkach,powaznie przestaje na chwile myslec i robie to,a potem nagle wraca przytomnosc i szok jakis.własnie zrezygnowałam z pracy która lubilam,bo racujemy razem,ale jak juz tu przeczytałam-nic nie bedzie takie same,juz nigdy
sad((( i nie wiem co dalej sad((((

10

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia
code napisał/a:

Oberwałam,cóż,zasłużyłam w pełni na potepienie sad( Moje pytanie dotyczy przyczyny mojego zachowania bo sama nie moge siebie zrozumiec.Ja naprawde jestem,bylam dotad,głeboko moralna osobą.I nie chodzi o rutyne,o brak szacunku.Trudno to wytłumaczyc-to tak jakby tamten mezczyzna mial cos co zmienia mnie w kukielke na sznurkach,powaznie przestaje na chwile myslec i robie to,a potem nagle wraca przytomnosc i szok jakis.własnie zrezygnowałam z pracy która lubilam,bo racujemy razem,ale jak juz tu przeczytałam-nic nie bedzie takie same,juz nigdy
sad((( i nie wiem co dalej sad((((

Przestań się obwiniać, bo zwariujesz. To prawda, że nic już nie będzie takie samo i ciesz się z tego. Właśnie poznajesz życie. Walka z tym co się dzieje w twoim życiu wpędzi cię w jeszcze gorsze tarapaty, więc cokolwiek by się nie działo, nie walcz i nie obwiniaj się. Pozwól ,żeby to samo się wypaliło. Pozwól się ponieść nowym doświadczeniom, bo tylko takie nas rozwijają. Jakakolwiek blokada na ich drodze może spowodować,że staniesz się emocjonalną "roślinką",lub wszystko wróci jak tsunami. Zadedykuję ci takie słowa z płyty Bajmu pt. Płomień z nieba:

"Gdyby płomień rozpalił się znów
Wracam z nieba , mam ziemię u stóp
Co mi sława i pieniądze
Kiedy znów pragnę i błądzę...."

11

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Wczoraj mąż zapytał mnie co sie dzieje-chudne w oczach,w sposób nieprzemyslany i bez konsultacji z nim rzucam prace,powiedzial ze sie o mnie martwi sad(((( Wytłumaczyłam sie ogólnym przemęczeniam i zniecheceniem,moja praca była bardzo stresujaca i sam namawiał mnie kiedys zebym poszukała innej wiec uwierzył sad( mysle o psychologu sad(((((

12

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Lord J - dziekuję....

13

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Postaraj sie wiecej tego nie robic. Goscia unikaj. Z mezem porozmawiaj, bo sie zagnebisz. A moze jeszcze bedziesz sczesliwa. Gdy przeczytalem twojego posta myslalem ze to pisala moja zona, ale ona jest w pracy. Ja przezylem cos podobnego tylko jako ten zdradzony. Moze jestem glupi ale kocham swoja zone, nawet i po tym co mi zrobila, a to byl moj kolega.

14

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

ZROBIŁAM TAK JAK TY DAWNO TEMU. DLACZEGO ? CHCIAŁAM WYDAWAŁO MI SIĘ, ZE Z NAMI JEST COŚ NIE TAK, ŻE NIE OSIĄGAM SPEŁNIENIA ZE INNY MĘŻCZYZNA DA MI COŚ WIĘCEJ. ROZCZAROWAŁAM SIĘ. NAJGORSZE JEST TO, ŻE MÓJ MĄŻ UMARŁ I ZOSTAŁAM Z UCZUCIEM ZDRADY, Z WINĄ Z CAŁYM BAGAŻEM. POTEM MIAŁAM WIELU PARTNERÓW Z NIKIM NIE BYŁO TAJ JAK Z TYM PIERWSZYM OD NIKOGO NIE DOSTAŁAM TYLE CZUŁOŚCI I SZACUNKU. ŻYJE Z PIĘTNEM. W DRUGIM ZWIĄZKU ZOSTAŁAM ZDRADZONA I SPONIEWIERANA. CHYBA TO KARA ZA TO CO JA ZROBIŁAM TAMTEMU. O JEDNO CIĘ PROSZĘ NIGDY SIĘ DO TEGO NIE PRZYZNAWAJ NIE MÓW MU BO BĘDZIE  STRASZNIE CIERPIAŁ. PO PROSTU ZAKOCHAJ SIĘ PONOWNIE W SWOIM MĘŻU ZRÓBCIE COŚ SZALONEGO A TAMTEGO KOPNIJ W JĄDRA NIECH SPADA OBYŚ NIE MUSIAŁA MIEĆ TAKICH WYRZUTÓW SUMIENIA JAK JA. TY MOŻESZ JESZCZE WSZYSTKO NAPRAWIĆ JA JUŻ NIE.

15

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Beata1169
tak trochę nie na temat, ale już kilka razy to zauważyłem w Twoich postach: CapsLock Ci się zacina? No nie idzie tych wielkich liter czytać...

16

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Code już nie zadręczaj się i nie przyznawaj się. Teraz cierpisz tylko Ty, a tak maz tez będzie cierpiał. Zobacz co napisała zbychojelen.
Jeśli szczerze żałujesz, zamknij tamten etap za sobą. Wyspowiadaj się sama przed sobą (to już zrobiłaś) i kochaj męża oraz daj się pokochać jemu.

17

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Nigdy nie zozumiem tego, co zrobilas, jak i tego, co zobil moj maz. Nigdy nie zrozumiem, jak on chcial zyc z taka tajemnica i budowac dalej nasz zwiazek, tak i nie mam pojecia, jak Ty chcesz tego dokonac. Nie wiem, czy tajemnica to dobre rozwiazanie, nie wiem, czy prawda cos wam da. Jak prawda wyjdzie na jaw za jakis czas, kilka lat, co Twoj maz bedzie czol? Myslisz, ze uzna, ze jak to bylo dawno, to nie ma znaczenia? Jego swiat juz sie zawalil, on tylko o tym jeszcze nie wie. Ja juz nawet nie umiem patrzec mezowi w oczy, zeby nie widzial w moich pogardy, rozczaroawania i kazdego dnia modle sie, zeby wreszcie moc niepamietac o tym i zyc w miare normalnie. Juz nic nie bedzie takie samo.

18

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

aga33, czy wg Ciebie lepiej gdy code powie - zdradziłam Cię i odchodzę?

19

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Sama nie wiem, co Ci powiedziec. Sama czasem mysle, ze moze lepiej by bylo, gdybym nie wiedziala. Najzdrowiej byloby powiedziec cala prawde i pozwolic, aby to zdradzony podjal decyzje, czy chce ratowac ten zwiazek, dac szanse. Code zaje sie latwo ulegac urokowi innego faceta, wiec cos zdaje sie byc nie tak. Jak zyc z czyms takim? Sama sobie nie ufa, jak moze zadac, zeby maz jej ufal? A co bedzie, jak znajdzie sie nastepny facet, ktory bedzie na nia dzialal podobnie? Znow zdradzi?

20

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia
sandra.sandra napisał/a:

aga33, czy wg Ciebie lepiej gdy code powie - zdradziłam Cię i odchodzę?

a czy Twoim zdaniem lepiej jest zamieść sprawę pod dywan i zdradzić po raz kolejny i tak w kółko?
zdradziła raz a to można jeszcze zataić, ale ona to powtórzyła czym pokazała że nie specjalnie męża szanuje, więc teraz niech da szansę partnerowi i niech wybierze czy chce być z osobą która go zdradzała czy poszuka szczęścia u innej osoby która go uszanuje, dlaczego odbierać mu tą szansę?

21

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Na pytanie dlaczego zdradziłaś możesz odpowiedzieć sobie tylko sama...Dlaczego ja zdradziłam?Bo na początku to był dla mnie szok -mężczyzna chce ze mną rozmawiać.Jestem przecież beznadziejna dupa jak powiadał mój mąż.Kiedy kochanek pocałował mnie pierwszy raz pomyślałam że całuje tak samo jak mój mąż.Poprosiłam o jeszcze i tak się zaczęło.Wystarczyło że usiadłam obok niego i już policzki płonęły ...Trwało to trzy lata.Obiecywałam sobie że nigdy więcej się z nim nie spotkam ,nie odbierałam od niego trzech telefonów - odebrałam czwarty - i wszystko od początku.
  Trwało to trzy lata - ale odnalazłam w sobie siłę i mądrość aby zakończyć tą toksyczną relację.
Musiałam wszystko nazwać po imieniu - dałam się nabić w butelkę po raz drugi.Ale to też nie wiele pomogło - w końcu kolejny telefon z prośbą o spotkanie.Czułam jaka jestem bezsilna - trzymałam ten telefon w ręce i podjęłam decyzje - poszłam z tym do męża liczyłam że mi pomoże albo wystawi walizki za drzwi.Był spokojny -nawet mi podziękował za to że mu powiedziałam .Zapytał tylko czy był lepszy od niego.A potem to mi się dostało - ty taka i owaka....Mąż mi nie pomógł -ale byłabym najgorszą debilką gdybym najpierw przyznała się do zdrady a potem dalej kontynuowała potajemne schadzki.Co prawda spotkałam się z tamtym ale seksu nie było.Powiedział tylko:"Teraz pragnę Cię jeszcze bardziej"

Pytasz co dalej - miej zawsze na uwadze swoje uczucia.Pamiętaj jak czujesz się "po".Myślę że jesteś bardzo ważna dla mężczyzny z którym jesteś w związku.On widzi że masz kłopoty- ale lepiej będzie jeśli sama przejdziesz przez drogę ku sobie.Porozmawiaj z partnerem o tym czego Ci brakuje.Może przyszedł czas żeby się zatrzymać na chwilkę,spojrzeć w głąb siebie,poznać swoje potrzeby,oczekiwania.Masz przy sobie dobrego człowieka z którym będziesz mogła zbudować dobry związek - no chyba że lubisz trudnych facetów i ten dreszczyk emocji.
Pamiętam jak ja bardzo chciałam o tym mówić bo też nie mogłam tego zrozumieć- więc poszłam do księdza,pogadałam z koleżanką ,psychologiem a na koniec to chciałam się wybrać na spotkania osób uzależnionych od miłości i seksu.Teraz wiem że mam problem z bliskością,że się jej boje...

22

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia
daria1968 napisał/a:

Mąż mi nie pomógł -ale byłabym najgorszą debilką gdybym najpierw przyznała się do zdrady a potem dalej kontynuowała potajemne schadzki.Co prawda spotkałam się z tamtym ale seksu nie było.Powiedział tylko:"Teraz pragnę Cię jeszcze bardziej"

nie pomógł, a Ty mu pomogłaś? on zrobił to co mógł, zabrałaś mu trzy lata z życia, przez trzy lata go poniżałaś i oszukiwałaś więc co on miał się jeszcze płaszczyć przed Tobą aby Tobie było po romansie dobrze? kobieto zniszczyłaś mu życie a jeszcze wypominasz że ten zły mąż którego zdradzałaś trzy lata po wyjściu prawdy na jaw nie pomógł Tobie, o Ty biedna świętą zostaniesz z tego powodu a mąż w piekle się będzie smażył.

23

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Mój mąż zdradzał mnie z butelką - zresztą nie obchodzi mnie wasze zdanie na ten temat.W przeciwieństwie do autorki która chudnie i niknie w oczach -ja nabrałam chęci do życia.Zmieniam zdanie na temat mężczyzn.
Ja nie oszukiwałam swego męża - on miał to gdzieś.Nigdy o nic nie pytał nawet gdy przynosiłam kwiaty do domu.Ja szlajałam się a mąż przez ten okres trzech lat nie pił - w domu był spokój .Ja uśmiechnięta nie gderałam "porozmawiaj ze mną" bo miałam towarzysza ,przestałam wrzeszczeć na syna,chciało mi się rano wstać z łóżka.
Dziś jestem kobietą bardziej świadomą swoich uczuć i to one są dla mnie drogowskazem.
I jestem pewna że mój mąż ma nie jedno na sumieniu - bo który normalny facet dostaje od przyjaciela wizytówkę salonu masażu albo znika na tydzień z domu.

24

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Daria1968 bardzo rozumiem Cię. Czasami zdrada męża to odpowiedź na poniewierkę jaką Ci zadaje przez iks czasu.
Ja "zdradziłam" w odpowiedzi na brak seksu, brak chęci porozumienia, mediacji...czegokolwiek,  na wyzwiska, na teksty typu ze jestem "za gruba" i w końcu na pobicie mnie przez męża. Dlaczego pierw zdradziłam zamiast pierw odejść?
Bo nie miałam siły. Byłam zdeptana jak robak, bałam się posunięcia jakiegokolwiek. Ja wzięłam ślub z mężem, a potem jak się okazało to w pakiecie dostałam jego matkę, dwie siostry i ich rodziny. On musiał spełniać ich zachcianki, wozić tu i tam, pomagać mamie, itp. itd, podczas gdy ja czekałam w domu sama.
Gdy chciałam odejść wcześniej, zostałam zastarszona, że odbierze mi dzieci. Miałam depresję.
Poznałam w końcu KOGOŚ, kto otworzył mi oczy i dał siłę by powiedzieć dość. To ON powiedział - "Dziewczyno zasługujesz na szacunek, nie daj się zastraszyć". To dzięki NIEMU podnoszę się, jestem szczęśliwa, uśmiechnięta, depresja poszła gdzieś...
Czy mam mieć dylemat, że powinnam pierw odejść a potem poznać kogoś?
Gdyby nie ten KTOŚ, to nie wiem, czy dałabym radę żyć dalej (byłam bliska takiemu załamaniu, ze lekarz nie umiał mi pomóc).
Owszem, czasami mam wyrzuty, że "zdradziłam". Ale on mnie opuścił uczuciowo i fizycznie (śpimy w osobnych pokojach) kilka lat wcześniej. Było tak że się poniżałam, by coś naprawić. Nie umiałam odejść, nie miałam dokąd, bałam się...
Teraz wiem, że żyję, kocham swoje ciało z nadwagą, czuję się atrakcyjna dla NIEGO. Po prostu ŻYJĘ.

25

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Ciesze się ze mój watek sie tak rozwinła,dziekuje za wpisy,zawsze to razniej wink)Wciąż myśle o tym,czytam posty i chyba wiem dlaczego to zrobiłam.Nie usprawiedliwia to mojego podłego czynu ale wiem dlaczego.Mój mąż ma bardzo ciężki charakter i to nie tylko moja opinia,bardzo ciężko mu dogodzic i zaspokoić jego oczekiwania i ambicje.Od pewnego czasu wciąż zajęty,wiele razy słyszałam,ze go juz nie pociągam,że sie mało staram,mieliśmy jakby takie kłopoty,przejściowe ale jednak wracajace co jakis czas.Tamtego mężczyzne znam jakiś czas i zawsze patrzył na mnie z pożądaniem,wiem to sama i od ludzi postronnych.Mój mąż od bardzo bardzo dawna,a może nawet nigdy nie patrzył na mnie tak jak patrzy tamten,pożera,sprawia że czuję się po prostu kobietą.I w koncu uległam sad( Rozumiem Darie,naprawde,to nie jest takie łatwe.Najłatwiej kogoś podsumowac od najgorszych,wyzwac.Ja tez obiecywałam sobie solennie po pierwszym razie-nigdy wiecej,NIGDY!!Nie odpisywałam na sms-y,ignorowałam zaczepki,byłam chłodna i profesjonalna  wpracy.Ale on nie przestawał i wkoncu znów odpisałam.Nie da sie tego racjonalnie wytłumaczyc.Ja nie potępiam,nie ma do tego prawa,ja szczerze współczuje sad((((

26

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia
code napisał/a:

Ja tez obiecywałam sobie solennie po pierwszym razie-nigdy wiecej,NIGDY!!Nie odpisywałam na sms-y,ignorowałam zaczepki,byłam chłodna i profesjonalna  wpracy.Ale on nie przestawał i wkoncu znów odpisałam.

skoro mąż zły to odejdź, do kochanka tak Ciebie ciągnie to bądź z nim, no ale najlepiej całą winę zwalić na męża i robić z siebie męczennice w tym związku, bo mąż nie rozmawia, bo mąż z domu nie wychodzi itd, masz dziecko, masz męża sama się w to wpakowałaś więc teraz zachowuj się jak dorosła osoba.

27

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Mars 225,skąd w tabie tyle agresji i potepienia?ja nie zwalam na męża,wiem co zrobilam,nie usprawiedliwiam sie,staram sie to zrozumiec,znależć przyczyne bo mam nadzieje,ze to mi doda siły i że dzieki temu,tej świadomosci potrzeb i braków nigdy juz tego nie zrobie.Czemu nie odeszłam?Nie wiem,bo jestem słaba,bo siła przyzwyczajenia,bo wciąż kocham mojego męża tylko nie potrafie go jakoś dla siebie znów rozbudzić,znów nie znam odpowiedzi,znów sie plączę sad(((
Bardzo Tobie zazdroszcze,ze Ty jestes taką pewna siebie i właściwie postepująca zawsze osoba i szczerze mam nadzieję,ze nigdy sie nie rozczarujesz co do siebie,bo widzisz,ja tez byłam własnie taka niedawno całkiem i dostałam od życia niezle za to po dupie.Pozrawiam.

28

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Łatwo jest doradzać typu "odejdź". To nie takie proste. jak byłam młodą mężatką, to gdy zobaczyłam pobitą koleżankę mówiłam "głupia, że się tak da. ja bym go wywaliła, rozwiodła się...".

Po kilku latach to ja byłam ta "głupią". To nie takie proste odejść. Owszem, zaproponowano mi zamieszkanie z dziećmi w Ośrodku Interwencji Kryzysowej, ale tylko na 3 miesiące. Wtedy byłam tak zdruzgotana, że nie nadawałam się do pracy, nie umiałam jej szukać...po prostu żyłam "poza światem". Sa dzieci, nie mogę ich spakować w 5 minut i się wynieść, bo kat stoi nad głową. Strach paraliżuje i nie umiałam zrobić NIC.
Podobnie ze zdradą. Generalnie brzydziłam się jej zawsze i brzydzę nawet teraz. Jestem zwolenniczką załatwiania spraw "polubownie". Gdy cos jest nie tak w małżeństwie, to usiąść i porozmawiać szczerze. Ale to ja tego chciałam, ja prosiłam, mąż na słowa "porozmawiajmy" robił mi kolejną awanturę. Byłam tak wykończona, że gdy znalazł się ten kto przytulił, nie miałam nic przeciwko temu.I jak już wcześniej pisałam, ON dał mi siłę by walczyć o swoją godność.

Dlatego, że coś takiego przeżyłam, jestem w stanie zrozumieć pobudki code.  Nie popieram tego (także i w swoim przypadku). Nawet nie wiecie ile bym dała, by być stanowcza, niezastraszoną, silną kobietą. Też bym chciała trzasnąć drzwiami i odejść. Ale są dzieci i co? Mam je zabrać pod most? Nie stać mnie na wynajem - bo pracując po 12 godzin dziennie zarobiłam 1300 zł. A nie chcę liczyć na alimenty, których wielu tatusiów po prostu nie płaci. A żyć trzeba i nie powiem dziecku, że zjesz, jak tata kiedyś zapłaci, może za 3 miesiące może nigdy.
Więc, gdy stanę na nogi materialnie, to mogę zrobić papa.

29

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

a więc code deficyt kobiecości..
myślę że gdybym była kobietą pewną swej kobiecości,asertywną a nie ogólnie mówiąc dupą wołową to z pewnością pożegnałabym się z facetem który mi ubliżał,kłamał,oszukiwał już na początku znajomości.Było by jasne że mężczyzna który tak się zachowuje nigdy mnie nie pokocha bo takie typy nie są do tego zdolne.Oszczędziłabym sobie cierpienia,nie katowałbym się myślami typu "no tak znowu pije,więc jestem do niczego".Otworzyłabym mu drzwi i życzyła pomyślnych poszukiwań kobiety która będzie w stanie zdobyć jego serce.Mi się nie udało - może to boli - ale wcale nie oznacza że jestem gorsza.

  Code byłam z siebie dumna że tak działam na kochanka,cały drżał - myślałam że jestem wyjątkowa - byłam wyjątkowa do seksu.Ale jego serce należało do innej kobiety.
Cały czas dobijam się do serc ludzi którzy mnie nie chcą kochać - zaczęło się już w dzieciństwie.Chciałam miłości mamy ale ona wolała się uganiać za ojcem.Widziałam wiele razy jak płakała przez niego - patrzyłam na nią wtedy i myślałam - do czego Ci on ,przecież ja mogę Cię kochać.Mama była nieosiągalna,nie chciała mojej miłości - i tak jest do dziś.Nie będę już żebrać o miłość - ani miłość mamy,męża czy kogokolwiek.

Wszystko zaczyna się układać w jedną całość,musiałam zdradzić,podobnie jak Ty code zadawać pytania i szukać odpowiedzi.Dziś czuję się o niebo lepiej we własnej skórze -uśmiecham się,w lustrze widzę atrakcyjną kobietę,potrafię stanąć po swojej stronie,bronić swoich granic.Zmieniam się i bardzo mi się to podoba...A może jeszcze spotkam miłość,kto wie?

30

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Daria1968, wynika z tego, że wiele kobiet wynosi coś z dzieciństwa. jedni siłę inni jej brak. Musiałaś przeżyć zdradę, by spojrzeć na świat no nowo? czy dobrze to zrozumiałam?

Super, że potrafisz powiedzieć, że zaczyna być OK.

Ja siebie widzę podobnie. Gdzieś w "ohydnej" zdradzie jest coś, co daje kobiecie siłę. Grunt, żeby umieć ten "dramat" wykorzystać w "pozytywną energię".

Code, obojętnie co się nie stanie, będziesz silniejsza i na pewno się wszystko ułoży. Przed Toba niewątpliwie długa droga.

Dario, Ciebie tez dosięgnie strzała Amora smile

Życzę Wam, byście kochały siebie smile

31

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

sandra sandra - bo wiesz ,można wpakować się w bagno raz ale drugie bagno to już powinno dać do myślenia.I dzięki Bogu popukałam się po główce...

Uczę się,tęsknie za bliskością ale wiem że z powodu deficytów mam skłonność do trudnych facetów.Więc czasem sama siebie  muszę pogrozić palcem gdy zaczynam się znów zapędzać.
Czasem aż mnie skręca żeby zadzwonić do niego - zadaje sobie wtedy pytanie - i co z tego będziesz miała? Wiecie jaka jest szczyt bezrobocia - pajęczyna między nogami prostytutki?
Nie wiem jak podobna sytuacja ma się do mężatki - to tak trochę nie na temat.

32

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Heh, fajny dowcip. I wcale nie do końca śmieszny sad
Tylko, że prostytutka nie jestem.
Szczyt tragedii - pajęczyna miedzy nogami mężatki roll
To właśnie moja tragedia w małżeństwie, gdy seks dla męża dwa razy do roku, do tego trwający "do dwóch ruchów posuwisto-zwrotnych", bez pocałunków, dotykania piersi i czułych słówek. Trochę jak prostytutka swojego męża hmm

33

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Sam wiem doskonale jak ciezko zyc ze swiadomoscia, ze bylo sie zdradzonym. Zona usprawiedliwiala sie tym, ze bylem zbyt zajety praca i ona poszla tak jaby w odstawke. Teraz nawet nie potrafie sie normalnie z nia kochac, bo gdy to robimy to przed oczami mam obraz, jak ona mnie zdradza. A najgorsze jest to, ze wiem z kim to robila. Widuje go prawie codziennnie. Ale zyc trzeba dalej, dla siebie, dla rodziny, dla dzieciakow. Najwazniejsze jest to, zeby chciec sie zmienic i wiecej tego nie robic. Czlowiek potrafi zniesc wiele i wiele wybaczyc.

34

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

zbychojelen - "Najwazniejsze jest to, zeby chciec sie zmienic i wiecej tego nie robic" - dokładnie tak.Nie wiem ,może jestem głupia ale kiedyś wymyśliłam sobie że naprawdę w dobrym związku ,kiedy jedno nawala,popełnia błędy,szarpie się z jakiegoś powodu - to drugie jest właśnie po to aby pomóc.Jeśli każdy z nas uzna swoje człowieczeństwo i wszystko co za tym idzie a więc i niestety skłonność do popełniania błędów sobie i drugiemu człowiekowi - to łatwiej jest wybaczyć i być z tą osobą.To jest prawdziwy dar gdy druga strona daje szansę -gdy nie przekreśla.
Ale za wiele razy nie można wybaczać - bo wtedy stajemy się ofiarą oszustów,kłamców ogólnie mówiąc stajemy się ofiarą ludzi którzy sa z nami z wygody.Ciągle biorą nie dając nic w zamian.

35

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Mój mężczyzna-odskocznia napisał do mnie wczoraj,zapytał o spotkanie.Odmówiłam,po raz kolejny,powiedzialam,zeby wiecej do mnie nie pisal,nie dzwonil,mam nadzieje ze to koniec bo chyba uraziłam jego męską dume na dobre.Mężowi nic nie powiem.Stało sie.Nie chce zeby cierpiał,nie chcę tez go stracic.Staram się wszystko naprawić.Szukam pracy.W niedziele jedziemy na cały dzień w plener,razem,pierwszy raz od dłuuuuugiego czasu.CZuje,ze jeszcze bedzie dobrze,albo dzis mam po prostu dzien optymisty.To forum bardzo mi pomogło,bardzo dziekuję smile))))

36

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Jeśli możesz zablokuj jego numer na swojej komórce.Tak szybko Ci nie odpuści.
Pozdrawiam serdecznie.

37 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-04-22 20:09:07)

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia
daria1968 napisał/a:

Na pytanie dlaczego zdradziłaś możesz odpowiedzieć sobie tylko sama...Dlaczego ja zdradziłam?Bo na początku to był dla mnie szok -mężczyzna chce ze mną rozmawiać.Jestem przecież beznadziejna dupa jak powiadał mój mąż.Kiedy kochanek pocałował mnie pierwszy raz pomyślałam że całuje tak samo jak mój mąż.Poprosiłam o jeszcze i tak się zaczęło.Wystarczyło że usiadłam obok niego i już policzki płonęły ...Trwało to trzy lata.Obiecywałam sobie że nigdy więcej się z nim nie spotkam ,nie odbierałam od niego trzech telefonów - odebrałam czwarty - i wszystko od początku.
  Trwało to trzy lata - ale odnalazłam w sobie siłę i mądrość aby zakończyć tą toksyczną relację.
Musiałam wszystko nazwać po imieniu - dałam się nabić w butelkę po raz drugi.Ale to też nie wiele pomogło - w końcu kolejny telefon z prośbą o spotkanie.Czułam jaka jestem bezsilna - trzymałam ten telefon w ręce i podjęłam decyzje - poszłam z tym do męża liczyłam że mi pomoże albo wystawi walizki za drzwi.Był spokojny -nawet mi podziękował za to że mu powiedziałam .Zapytał tylko czy był lepszy od niego.A potem to mi się dostało - ty taka i owaka....Mąż mi nie pomógł -ale byłabym najgorszą debilką gdybym najpierw przyznała się do zdrady a potem dalej kontynuowała potajemne schadzki.Co prawda spotkałam się z tamtym ale seksu nie było.Powiedział tylko:"Teraz pragnę Cię jeszcze bardziej"

Pamiętam jak ja bardzo chciałam o tym mówić bo też nie mogłam tego zrozumieć- więc poszłam do księdza,pogadałam z koleżanką ,psychologiem a na koniec to chciałam się wybrać na spotkania osób uzależnionych od miłości i seksu.Teraz wiem że mam problem z bliskością,że się jej boje...

Najbardziej wzruszajacy post z ust zdradzajacego jaki kiedykolwiek przeczytam...
Nasza droge zdrady zaczynamy czasem duzo wczesniej niz od seksu. Zdrada ma wiele twarzy.
Zdradzamy sieebie samych gdy dajemy przyzwolenie na bicie, klamstwa i zle traktowanie
Zdradzamy nasze idee, takie oczywiste, przejrzyste jak np. " Ja nigdy nie pozwole by on mnie uderzyl"
Zdradzmy wlasna potrzebe komfortu psychicznego kontrolujac go czy
-nas znowu nie zdradzil
-bierze leki przepisane przez lekarza
-chodzi na terapie
-nie schowal butelki w piwnicy
Zdradzamy nasza potrzebe poczucia bezpieczenstwa...
Ktos kto zdradzil na tysiace mozliwych sposobow osobe, na ktorej powinno mu zalezec najbardziej... czyli samego siebie, ma prawo nie rozumiec czym jest zdrada i jakie sustoszenie moze spowodowac w rodzinie...
no bo coz, ta zdrada towarzyszyla mu codziennie... malymi kroczkami zdradziecko sprzedawal przeciez siebie.
Ja bym zaufala ponownie osobie, ktora gorliwie szuka pomocy terapeutow, duszpasterzy, rodziny oraz szuka odpowiedzi w ksiazkach, internecie i bardzo stara sie zrozumiec przyczyny swojego moralnego upadku
Nie wierze natomiast w trwale zmiany u osob, ktore tylko powierzchownie staraja sie zrobic dobre wrazenie na partnerze by uniknac kary lub zakonczyc "czas wypominania".
To dobrze jesli mamy odwage szukac pomocy gdy nie umiemy ponosic odpowiedzialnosci za wlasne czyny, lub nie rozumiemy wlasnego postepwania.
Chyle beret przed takimi osobami cokolwiek by w przeszlosci uczynili.

38

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia
code napisał/a:

Mój mężczyzna-odskocznia napisał do mnie wczoraj,zapytał o spotkanie.Odmówiłam,po raz kolejny,powiedzialam,zeby wiecej do mnie nie pisal,nie dzwonil,mam nadzieje ze to koniec bo chyba uraziłam jego męską dume na dobre.Mężowi nic nie powiem.Stało sie.Nie chce zeby cierpiał,nie chcę tez go stracic.Staram się wszystko naprawić.Szukam pracy.W niedziele jedziemy na cały dzień w plener,razem,pierwszy raz od dłuuuuugiego czasu.CZuje,ze jeszcze bedzie dobrze,albo dzis mam po prostu dzien optymisty.To forum bardzo mi pomogło,bardzo dziekuję smile))))

CODE - naprawde jest mi cie zal. Zrob wszystko, zeby z tej odskoczni skoczyc z telemarkiem i wiecej nie wspinaj sie na ta skocznie. Nie wiem czy ten twoj "mezczyzna" jest inteligentny, ale gdyby mi tak ktos napisal to napewno bym zrozumial.Przyjemnej niedzieli, zapowiada sie piekna pogoda. Mam nadzieje,ze sie jeszcze ulozy. Zycze ci tego z calego serca. A fora sa od tego,zeby pomagac. Wsesolych swiat.

39

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Dziekuje za słowa otuchy ale to nie ja na nie zasługuje i nie mnie powinno byc żal tylko tego mężczyznę którego tak zdradziłam.I chyba powinnam przeprosić za słowo ODSKOCZNIA,niezbyt miłe okreslenie,niezależnie od sytuacji ale jakoś nie mogłam sie przemóc żeby npisać - kochanek
sad(
Dziękuje bardzo i również życze Wesołych Świat smile))

40

Odp: potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

CODE - jak Ci sie ulozylo? Mam nadzieje, ze dobrze. Zycze powodenia i masz we mnie przyjaciela. Odezwij sie czasami.

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » potrzebuje wyjaśnienia zdrady nie rozgrzeszenia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026