netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Mam wrażenie, ze jestem dla niej "pocieszeniem"

6 odpowiedzi2 155 wyświetleńzałożony przez PiotrekPoznan, 28.02.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam wrażenie, ze jestem dla niej "pocieszeniem"

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Mam wrażenie, ze jestem dla niej "pocieszeniem"

Witam,

  Od kilku miesięcy spotykam z bardzo fajna dziewczyna blisko 30tki, na pierwszy rzut oka jest wszystko fajnie. Jednak od samego początku mówiła do mnie, ze ona nie zakocha się już nigdy, nie dowierzałem w jej słowa i bardzo sie starałem aby wszystko sie układało i szlo do przodu, planowałem wyjazdy, wspólny czas z biegiem tygodni on tez zaczęła coś organizować i się starać w mniejszym stopniu niz ja jednak cos drgnęło . W trakcie rozmowy podczas powroty do domu, ze spotkania z jej znajomymi powiedział do mnie coś co mnie zszokowało, "ze nigdy nie będę dla niej tak ważny jak jej wieloletni poprzedni partner i nie będzie się tak dla mnie starać ani poświęcać".
Mam spory dylemat bo z jednej strony mowi, ze mnie kocha z drugiej nie robi zbyt wiele zeby mi to okazac, rozmowa na ten temat nic nie daje. Czy jest mozliwe ze oddala komuś tak duzo swoich uczuć, ze nie ma mi juz nic do zaoferowania ?

2

Odp: Mam wrażenie, ze jestem dla niej "pocieszeniem"
PiotrekPoznan napisał/a:

Witam,

  Od kilku miesięcy spotykam z bardzo fajna dziewczyna blisko 30tki, na pierwszy rzut oka jest wszystko fajnie. Jednak od samego początku mówiła do mnie, ze ona nie zakocha się już nigdy, nie dowierzałem w jej słowa i bardzo sie starałem aby wszystko sie układało i szlo do przodu, planowałem wyjazdy, wspólny czas z biegiem tygodni on tez zaczęła coś organizować i się starać w mniejszym stopniu niz ja jednak cos drgnęło . W trakcie rozmowy podczas powroty do domu, ze spotkania z jej znajomymi powiedział do mnie coś co mnie zszokowało, "ze nigdy nie będę dla niej tak ważny jak jej wieloletni poprzedni partner i nie będzie się tak dla mnie starać ani poświęcać".
Mam spory dylemat bo z jednej strony mowi, ze mnie kocha z drugiej nie robi zbyt wiele zeby mi to okazac, rozmowa na ten temat nic nie daje. Czy jest mozliwe ze oddala komuś tak duzo swoich uczuć, ze nie ma mi juz nic do zaoferowania ?

No siema, wiesz miałem podobny przypadek. Tylko tam powiedziane było, że po prostu ona się nie będzie starać. Widzisz, tekst ten dotyczy kobiet po nieudanym, ciężkim związku. Dopiero dziś rozumiem, po tym jak zaczęła się przerwa w związku, dziś rozumiem że kochała, ale po ciężkiej przeszłości nie mogła za szybko zaufać.
Czyli to facet zdobywa kobietę, nigdy na odwrót.
Masz dwa wyjścia.... 1) obserwuj jej stopień zainteresowana, tego jak Cię szanuje i odpowiedz sobie czy taki stopień szacunku pasuje Ci przez kolejne kilkadziesiąt lat.(No jeśli - NIE- to po prostu bez perspektywy jest wasza relacja 2) zapytaj ją o ten tekst, niech Ci wyjaśni co miała na myśli i czy po prostu traktuje Cię w perspektywie związku.

3

Odp: Mam wrażenie, ze jestem dla niej "pocieszeniem"
PiotrekPoznan napisał/a:

Witam,

  Od kilku miesięcy spotykam z bardzo fajna dziewczyna blisko 30tki, na pierwszy rzut oka jest wszystko fajnie. Jednak od samego początku mówiła do mnie, ze ona nie zakocha się już nigdy, nie dowierzałem w jej słowa i bardzo sie starałem aby wszystko sie układało i szlo do przodu, planowałem wyjazdy, wspólny czas z biegiem tygodni on tez zaczęła coś organizować i się starać w mniejszym stopniu niz ja jednak cos drgnęło . W trakcie rozmowy podczas powroty do domu, ze spotkania z jej znajomymi powiedział do mnie coś co mnie zszokowało, "ze nigdy nie będę dla niej tak ważny jak jej wieloletni poprzedni partner i nie będzie się tak dla mnie starać ani poświęcać".
Mam spory dylemat bo z jednej strony mowi, ze mnie kocha z drugiej nie robi zbyt wiele zeby mi to okazac, rozmowa na ten temat nic nie daje. Czy jest mozliwe ze oddala komuś tak duzo swoich uczuć, ze nie ma mi juz nic do zaoferowania ?

To nie o to chodzi. Po prostu jeszcze nie przepracowała rozstania i nie jest gotowa na kolejny związek. Możliwe że nawet nigdy nie będzie.

4

Odp: Mam wrażenie, ze jestem dla niej "pocieszeniem"

Miałem podobnie moja już była dziewczyna też rozstała się z chłopakiem po 1,5 roku.
Była u nas chemia, mówiła, że jej dobrze ze mna, jest szęśliwa ale boi się zaufać, bo tamten ją skrzywdził.
Spotykaliśmy się 6 miesięcy ona ciągle nie była gotowa na kolejny krok - związek, (seks i pocałunki oczywiście były). Niestety ni z gruszki ni z pietruszki powiedziała, że jestem zbyt zazdrosny i nie chce już ze mną być.
Prawda wyszła na jaw kilka tygodni potem. Pani A spotykała się już z innym, jednocześnie mnie trzymając jako koło zapasowe, gdyby jej z tamtym nie wyszło.
Teraz tworzą "szczęśliwy" związek. Niby było nam dobrze i wszystko się układało, a jednak nie wyszło, bo nie była gotowa na nową poważną relację.
Myślę, że podobnie jest u Ciebie drogi autorze. Jesteś jej pocieszeniem i wydaje mi się, że nic z tego już nie będzie.
Co nie znaczy, że w krótkim czasie nie pokocha innego faceta.

5 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-03-16 17:03:24)

Odp: Mam wrażenie, ze jestem dla niej "pocieszeniem"
PiotrekPoznan napisał/a:

W trakcie rozmowy podczas powroty do domu, ze spotkania z jej znajomymi powiedział do mnie coś co mnie zszokowało, "ze nigdy nie będę dla niej tak ważny jak jej wieloletni poprzedni partner i nie będzie się tak dla mnie starać ani poświęcać".

Bardzo przykre słowa, nieeleganckie, wręcz niekulturalne. Istnieje wiele sposobów na to, aby dać komuś do zrozumienia lub powiedzieć, że nie może liczyć na nasze uczucie. Można to zrobić delikatnie i taktownie a zarazem tak aby nie było wątpliwości, jakie są nasze intencje. Widząc Twoje zaangażowanie a mając świadomość własnych uczuć okazała Ci jedynie brak szacunku. Sposób w jaki to powiedziała świadczy o tym, że nie liczy się kompletnie z Twoimi uczuciami. Mogła chociażby powiedziec "nie potrafię odzwajemnić Twojego zaangażowania" czy coś tym stylu. Efekt ten sam. Forma komunikowania swoich odczuć też ma znaczenie. Ale Ty chyba nie z tego powodu jesteś w szoku, skoro jeszcze masz wątpliwości hmm

6

Odp: Mam wrażenie, ze jestem dla niej "pocieszeniem"

Pogoń ją w cholerę i nigdy więcej nie pozwól się tak traktować. W Twojej okolicy jest pierdylion innych, wolnych kobiet.

7

Odp: Mam wrażenie, ze jestem dla niej "pocieszeniem"

Są dwie opcje według mnie. Albo w poprzednim związku ktos ja bardzo zranił i boi się zaangazowac (Co nie usprawiedliwia tego co powiedziala- to było slabe) Ale zależy jej na tobie, nie radzi sobie z uczuciami albo traktuje Cię rzeczywiście jako pocieszyciela. Mam nadzieję ze to to pierwsze. Myślę ze tu może pomóc tylko szczera rozmowa. Porozmawiaj z nią, jeżeli będziesz widział że jest to dla niej trudne to daj jej czas ale nie odpuszczaj tematu. Jeżeli jednak poczujesz ze jesteś jej kołem ratunkowym to daj sobie spokój. To nie jest mile Ale im dłużej tym będzie gorzej, a każdy zasługuje na to żeby być traktowanym dobrze, a nie jak telefon do przyjaciela. Pozdrawiam smile

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam wrażenie, ze jestem dla niej "pocieszeniem"

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026