Witam. Jestem prawie rok w związku. Jest to związek na odległość. Ostatnio rozmawiałam z moim partnerem i nagle powiedział do mnie zdrobniale imieniem innej kobiety. Od razu się poprawił. Ona pochodzi z tego samego miasta co on. Znam ją. Razem pracują, jest ona po 50. On ma 29 lat. Wiem, że piszą ze sobą. Jednak ja byłam zaskoczona. Zdarzyło się mu to pierwszy raz. Gdy milczałam, on powiedział lekceważąco i z uśmiechem to ta Renatka z pracy i kontynuował rozmowę. Poczułam się jakoś mniej ważna, że podczas rozmowy ze mną myśli o tamtej. Nie wiem. Po prostu tak jakby to funkcjonowało jestem, bo jestem.
Mam szczerą nadzieję, że napiszecie, że przesadzam i jestem zazdrosna o kobietę, która mogłaby być jego matką. Jednak musiałam Was zapytać o zdanie, bo ciągle o tym myślę i mam do niego żal. Nie potrafię z nim po tym normalnie rozmawiać. Czuję się gorsza. Czuję się niżej w hierarchii ważnych osób dla niego. Niżej od niej jak zapewne się domyślacie.