netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

..:Przeklęte TELEFONY:..

131 odpowiedzi17 172 wyświetleniazałożony przez escada84, 06.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » ..:Przeklęte TELEFONY:..

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 132 ]

1

Temat: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Witajcie dziewczynki....Jestem ciekawa Waszej opinii na temat mojego małego - wielkiego problemu...Chciałabym wiedzieć co byście na moim miejscu zrobiły....Zacznę od początku....Mój facet parę razy już nadszarpał moje zaufanie....Chciałabym móc odbudować to na nowo...ale nie potrafię....i tak zastanawiam się czy to przypadkiem nie moja wina jest. On jest Policjantem w sekcji kryminalnej....zawsze miał 1 telefon kom, z którego korzystał ....od niedawna ma ich 2..... i tu rodzi się problem....Zawsze tel leżał na wierzchu, z włączonym dzwonkiem.... (wtedy właśnie kilka razy skontrolowałam go i odkryłam parę razy smsy od kobiet-korespondował z nimi) ... Zrobiłam mu awanturę i od tej pory pokazywał mi tel i był spokój jakieś pół roku, oczywiście ... Od czasu kiedy ma 2 telefony zrobił sobie blokady na nich (i powiedział że specjalnie dla mnie je założył żebym nie zaglądała)....czasem wycisza dzwięk i zostawia je w kurtce.... Parę razy zadzwoniłam do niego ze swojego jak był u mnie i zapytałam czemu wycisza tel?? Odpowiedział: Żeby mi nie przeszkadzał!! Ostatnio zdenerwowałam się jak wstałam rano a jego nie było przy mnie...był w wc z telefonem!!!!!!!!!! o 7 rano!!!!!! Telefony dzwonią...On nie odbiera przy mnie...tylko sprawdzi kto to. Sms jak przyjdzie (a przychodzą średnio co godzine lub dwie) to nie chce pokazać twierdząc że nie musi mi się tłumaczyć , albo odpowie KOLEGA....I cały czas powtarza że mam paranoje na tym punkcie!!! Pytam go dlaczego on mi to robi?? Dlaczego sprawia,że coraz bardziej mu nie wierzę?? A on na to żebym nie zadawała mu pytań zaczynających się od słowa DLACZEGO bo to forma atakująca....zawsze się denerwuje jak wspomne o telefonach... Np dzis rano przyszedł do niego sms juz po 8 ....nie odebrał od razu, czekał aż pójdę do kuchni ...jak wróciłam spojrzałam w jego ekran i smsa już nie było...Zapytałam kto pisał? Odpowiedział: NIKT....Powiedziałam mu  wtedy, że mam dość tych jego tajemnic i wyszłam. Opowiem jeszcze jedną dziwną dla mnie sytuację...Kilka tyg temu pojechaliśmy ze znajomymi do centrum handlowego na zakupy, by spędzić czas( to była sobota a od piątku mój facet był ze mną i oczywiście tel był wyciszony cały czas) .... Podczas tej wyprawy zgłodnieliśmy a że było dużo ludzi i mało miejsca przy Mc Donaldzie rozdzieliliśmy się i poszliśmy szukać miejsca a mój TŻ zamawiał jedzenie...w pewnym momencie kolega zadzwonił do mnie i powiedział ze ma dla nas 4 miejsca więc podeszłam mojego faceta od tyłu (jak stał przy zamówieniu) i zobaczyłam przez ramie jak szybko pisał sms: Przepraszam, że wczoraj....(dalej nie pamietam bo szybko zorientował się, że stoję za nim i wcisnął czerwoną słuchawkę) po czym zapytałam do kogo tak namiętnie pisze?? Odpowiedział: do kolegi!!! Powiedział że mam zostawić jego tel w spokoju i mam się nimi nie interesować!!! Wkurzył sie i  poszedł sobie....

Nie wiem co robić. Tłumaczyłam mu że jeśli jest ze mną i planuje przyszłość to chyba go to do czegoś zobowiązuje!!!! On cały czas twierdzi, że pisza do niego informatorzy (nie chce mi sie w to wierzyć) ... Ze mna jest coraz gorzej.... Jak jego tel się odezwie to płakać mi się chce!!!! Kiedy wychodzi ode mnie mam wrażenie, że od razu zabiera sie za odpisywanie smsów.... Jak do niego dotrzeć?? Co powiedzieć mu??? Jakiś czas temu powiedziałam mu jedno zdanie: Jesli masz kogoś na boku, jeśli z kimś flirtujesz to powiedz mi o tym i nie krzywdź mnie!! Nie będziesz musiał się ukrywać a ja odejdę!!!!!

2

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Typowe zachowanie zazdrosnej kobiety facet cie prosi nie sprawdzaj a ty koniecznie ale ja chce wiedziec i już... Po jakiego diabla ci ta wiedza, dowiesz sie że zali się dziewczynie poznanej z byle pierwszego ogłoszenia na  ciebie że go sledzisz lepiej niz koledzy z pracy,że robisz mu awantury zatruwasz każdą chwile spokoju? I jak się dowiesz takich bzdurnych rzeczy to kłutnie tylko sie wzmogą, i dalej bedziesz po nim jechac a on dalej bedzie sie odwracał.
Daj sobie luz kocha ciebie mieszka z tobą, jest twój to zajmij sie życiem żeby nie w głowie mu były romanse.
Zajmij się czyms tylko dla siebie, zastanów sie jak odswierzyc wasze relacje.. Jak facet zobaczy cie na nowo to sam zacznie podziwiac i bedzie sie interesował Toba.
Miłość można zatruć takim jadem,podejrzeniami oskarżeniami,nie popełniaj błedu wielu kobiet z forum
że odgrywaja się czy też śledzą i na tym skupiają.
Skup sie jak naprawić relację, jak zmienic podejście bo zawsze jak jest żle w związku to wina Dwojga i jego i Twoja też.

3

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Nie mieszkamy razem.....ale często On nocuje u mnie....Staram się ze wszystkim jak mogę....Ale powiedz mi jedno...Jeśli faktycznie on coś ukrywa to mam żyć w takiej nie świadomości?? Twierdzi że jest ze mną szczęśliwy...To po co komplikuje nasze życie?? Jego odzywki nie są fair!!!!

4

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Nikt nie mówi że ferr ale madry wybór to taki nie przejmowac sie dziecinnym zachowaniem pana a zrobić to żeby przez kłutnie i nerwy on nie chciał niczego nawet spróbowac na boku skoro ma idealną pania. Jesteś kobieta wez sprawy w swoje rece ,przeciez jest szansa że duzo tych sms jego może dotyczyć pracy, a reszta nie rób kłutni a działaj na miód.

5

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Za bardzo go kontrolujesz i tym samym pokazujesz jak bardzo ci zależy, a tak kontrolując on ma cię trochę dosyć i nic dziwnego, że się denerwuje. Nie chce przy tobie rozmawiać, bo boi się, że zaraz źle zinterpretujesz co mówi, a także pokaże słabość, że tak we wszystkim słucha dziwczyny. Daj mu swobodę. Pokaż, że cię to nie interesuje, kto do niego dzwoni. Mnie też by wkurzało, że ktoś się pyta kto dzwoni, kto pisze etc.

6

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Z Waszych wypowiedzi wynika ze mam dac sobíe spokoj... Ok ale co z moimi uczuciami? moze on robi znowu to co kiedys? raz przez jego wybryk z dziewczyna rozstalismy sie na jakis czas. Nie chcialabym dowiedzíec sie za kolejne pol roku planujac np slub ze On sobie po cichu uszczesliwia zycie. Pozdrawiam

7

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Escada - nie zgadzam się z poprzedniczkami. On kłamie, kłamie, kłamie!!! Piszesz, że już kiedyś nadszarpnął Twoje zaufanie. Domyślam się, że chodziło o dziewczyny. Wg mnie on teraz robi dokładnie to samo!

Grzebanie w cudzym telefonie zawsze uważałam za obrzydliwe i za dowód totalnego braku zaufania. Ale jak masz ufać facetowi, który kiedyś zawiódł, a jego zachowanie wskazuje, że robi to ponownie?

Byłam w identycznej sytuacji. Ufałam facetowi bezgranicznie, nigdy nie szperałam w jego rzeczach. On coraz częściej siedział z nosem w telefonie, a na pytania z kim tak ciągle pisze odpowiadał, że z nikim albo, że z kolegą. Miałam coraz więcej wątpliwości. Aż pewnego razu, po 23 dostał smsa. Nie wiem co mnie podkusiło, żeby złamać swoje zasady, ale wzięłam jego tel i przeczytałam: "Dobranoc Kotku, śpij słodko". Rano spytałam go o to. Powiedział, że to kolega... Tyle, że ja sobie z tym "kolegą" popisałam trochę i kolega miał na imię Ania i miał 16 lat... A potem identycznie jak u Ciebie: blokady na telefonie, wyłączony dźwięk, on ciągle w wc z telefonem, błyskawicznie chowany tel na mój widok... Mimo wszelkich środków ostrożności kilka razy telefon dopadłam. Znalazłam smski od kolejnych panienek, z kilkoma nawiązałam kontakt. Jedna była na tyle bezczelna, żeby zadzwonić do mnie i zapytać dlaczego on sie do niej od kilku dni nie odzywa... Dużo później dowiedziałam się, że się z nią przespał... W plecaku nosił drugi telefon - zawsze wyłączony jak był przy mnie.

Escada, rozumiem Twoją niepewność. To jest jak obłęd. Chcesz wierzyć swojemu mężczyźnie, chcesz wierzyć w jego zapewnienia, że jesteś tylko Ty a jednocześnie wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, ze to nieprawda. Zwłaszcza, ze on zaprzecza, Ty masz wyrzuty sumienia, ze go sprawdzasz, on wykorzystuje słowo "zaufanie" - bo przecież powinnaś mu ufać a nie sprawdzać....

To jeszcze bardziej drastyczny przykład: spotkałam się kiedyś z facetem. Na pierwszym spotkaniu nie ukrywał, że jest żonaty i że interesuje go tylko seks. Miał 2 telefony. Identyczne. Wytłumaczył, że jeden to ten, z którego ciągle korzysta a w drugim ma numery kochanek... A są identyczne na wypadek, gdyby niechcący ten z kochankami żona znalazła to żeby myslała, ze to jego "normalny" telefon...

Nie dawaj sobie spokoju. Nie myśl, że Twoje podejrzenia są nieuzasadnione. Spróbuj za to na razie go otwarcie nie kontrolować. Nie rób awantur o telefon, nie dopytuj się kto pisze. Obserwuj. Doświadczenie pokazuje, że prędzej czy później przyłapiesz go na czymś 100 - procentowym

8

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Za duzo go kontrolujesz - to prawda. Ale robisz to, bo masz powod, bo on Ci daje do tego powod, bo mu nie ufasz do konca. Ja Cie rozumiem bardzo dobrze, bo kiedys mialam taki sam problem, ale udalo mi sie z nim wygrac... Vinnga, popieram w 10000% Twoj komentarz i podpisuje sie pod nim!!

9 Ostatnio edytowany przez escada84 (2010-02-08 09:16:57)

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

VINNGA....Dziękuję Ci bardzo.... Wczoraj mój facet znowu to zrobił...Przez cały dzień bylismy na zakupach... Wieczorem On siedział w jednym pokoju w necie a ja w drugim z siostrą i oglądałyśmy film...Miał przyjść do Nas ale niestety nie doczekałyśmy sie wiec moja siostra zaczeła puszczać mu sygnały ...Oczywiście tel był wyciszony!!!! Co jakis czas zaglądałam do pokiju a on miał w rękach telefon i odpisywał na smsy!!! Najlepsze było na końcu.... Po filmie przyszłam do niego, położyłam sie do łóżka...a On dalej na telefonie....I już tak nawet nie przejmując się mną!!!! Nie wytrzymałam...Zrobiłam mu awanture i się popłakałam....Po raz kolejny powiedziałam Żeby mnie nie krzywdził i jeśli kogos ma na boku (nawet w tel) to niech mi powie a ja odejde i będzie mógł żyć spokojnie!!!!!!!!! No ileż można wytrzymać??

Najbardziej boli mnie mój stan psychiczny....Popadam w paranoje...siedzę w stresie ciągłym ....jestem roztargniona....co zaczyna odbijać się w mojej pracy....Chcę normalnego związku, męża czy to tak dużo???

10

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Napisz kochana jakie są relacje między Wami? Jak Wam się układa? Czy czujesz się kochana? Czy jest wystarczająco troskliwy i czuły? Czy mu zależy, bo z tego co piszesz to jakoś nie bardzo się Tobą interesuje...

escada84 napisał/a:

Po filmie przyszłam do niego, położyłam sie do łóżka...a On dalej na telefonie....I już tak nawet nie przejmując się mną!!!! Nie wytrzymałam...Zrobiłam mu awanture i się popłakałam....Po raz kolejny powiedziałam Żeby mnie nie krzywdził i jeśli kogos ma na boku (nawet w tel) to niech mi powie a ja odejde i będzie mógł żyć spokojnie!!!!!!!!! No ileż można wytrzymać??

No właśnie nie można tak długo wytrzymać. I tak jesteś cierpliwa skoro to wszystko znosisz. Uważam, że na 100% on coś kombunuje, bo osoba, która ma czyste sumienie tak się nie zachowuje. A skoro on juz teraz tak sobie uatrakcyjnia życie pisząc smsy z jakimiś panienkami i robi to w sposób jawny nie zważając na to, że sprawia Ci tym ból, to co będzie kiedyś, pomyśl jak będziesz się czuła będąc jego żoną? Będziesz płakać po kątach, bo nie będziesz miala na niego wpływu a on będzie się zabawiał. Chyba tego nie chcesz, także nie czekaj aż on Ci powie, że ma kogoś na boku tylko wyjdź z tego związku z godnością i Ty go zostaw skoro nie stać go na poważną rozmowę i wyjaśnienie Tobie do kogo on tak ciągle wypisuje. Wydaje mi się, że nie jest godny Twojego zaufania. A ty skarbie bądź mądrzejsza niż wiele innych kobiet, które ślepo wierząc swoim mężczyzną a mając konkretne powodu by im nie ufać wiąrzą się z nimi po to by za kilka lat przejrzeć na oczy i zobaczyc to co powinny były widzieć przed ślubem. Nie popełnij tego błędu kochana. Przemyśl to i podejmij mądrą decyzję.

11

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Moim zdaniem powinnaś postawić sprawę jasno!
Kiedy kolejny raz będzie siedział przy Tobie z telefonem w ręce powiedz, że dłużej tego nie wytrzymasz i jeśli nic nie ukrywa to ma Tobie teraz tutaj po raz pierwszy i ostatni pokazać telefon byś wiedziała, że ma czyste sumienie i byś mogła zaufać. Jeśli nie pokaże wina będzie jasne a wtedy zastanów się czy chcesz żyć w kłamstwie...

Może faktycznie nie ma nic na sumieniu a może kłamie. Jak się nie dowiesz to wykończysz się psychicznie.

12

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

On wtedy nie pokaże telefonu, Pauli. Za to nawymyśla biednej dziewczynie od histeryczek i paranoiczek, które nie mają zaufania do swojego mężczyzny.
Najmądrzej byłoby go po prostu zostawić. Tu może powinien się wypowiedzieć jakiś psycholog - co to za uzależnienie od pisania z panienkami. Zresztą prędzej czy później pisanie przestaje wystarczać i facet potrzebuje większej adrenalinki czyli realnych spotkań.

Escada - to trudne strasznie, ale zostaw go. Tutaj nawet jakieś ultimatum na nic się nie zda, bo jak widać on jest od tego uzależniony. Nigdy nie będziesz z nim szczęśliwa, tym bardziej po ślubie, kiedy on uzna, że skoro tak mógł robić przed ślubem i Tobie to nie przeszkadzało więc może również po ślubie. Zwiewaj dopóki żadne papierki Was nie łączą a tym bardziej dzieci...

13 Ostatnio edytowany przez escada84 (2010-02-08 12:50:19)

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Zakochana_85 relacje z moim mężczyzną ogólnie są dobre.... spotykamy się codziennie ...no chyba że pracuje od godziny 14 to wtedy się wymiajmy...Dba o mnie.... mogę na niego liczyć w różnych  sprawach, czuję od niego miłość (wtedy gdy nie bawi się telefonem- wtedy są kłótnie) ... Najgorsze jest to, iż nie mam tej pewności z kim On pisze... Twierdzi, że z nikim....ale jak można pisać do NIKOGO?? Widzę, że moja cierpliwość dobiega końca.... Coraz bardziej mam ochote mu oświadczyć, że dopóki tego nie zmieni ma mi się nie pokazywać na oczy!!!! Albo telefon albo JA. Wczoraj widział, że jestem wsciekła i przyszedł do łózka, zaczął mnie przytulać....Parsknełam że ma iść przytulać telefon bo właśnie sms przyszedł....i takiego typu odzywki fundowałam mu dopóki nie zasnął...


Pauli- Myslę, że nie pokaże telefonu teraz....będzie dalej stał przy swoim....Ale wiem jedno: Obudzi się ze snu w dzień kiedy będzie wiedział, że chcę odejść....wtedy będzie przepraszał i pokazywał telefony!!!! Już raz tak było!!! Jak przyłapałam go z dziewczyną pod jego domem  to przez trzy tyg sie nieodzywał, później płakał!!!!!!!!!!
Facet po 30tce smile

14

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Ja uważam , że Escada ma prawo pytać go o to kto napisał, z kim rozmawia dlatego, że tak jak napiała kilka razy nadszarpnął już jej zaufania, pisał z jakimiś kobietami ...
Usiądź z nim i porozmawiaj...
WYtłumacz mu, że ze względu na to, że kiedyś zawiodłaś już się na nim chcesz wiedzieć co się dzieje. A skoro pisze do niego kolega to co za problem, żeby powiedzieć co chciał....??

15

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Ale przynajmniej ma te "czlowiecze" reakcje i kiedy widzi, ze placzesz i ze jest Ci zle, to przyjdzie i Cie probuje przytulic... Bo moj K. w takich sytuacjach odwraca sie do mnie plecami i milczy tydzien...
Mysle, ze powinnas jeszcze raz - po raz ostatni z nim o tym pogadac - nie wszczynac kolejnej klotni, tylko porozmawiac. Powiedz, ze starasz sie odbudowac zaufanie do niego, a on Ci to utrudnia, no i te wszystkie inne rzeczy, ktore Ci leza na sercu - ale bez wyrzutow, bez klotni! A jesli to nic nie da - powiedzialabym mu na Twoim miejscu: albo sie zmienisz, albo musimy sie pozegnac... Jak myslisz, jaka bylaby wtedy jego reakcja?

16

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Marvie-napisałam wyżej jak by zareagował...

Tłumaczyłam mu wczoraj  jak ja odbieram jego zachowanie, że skoro jest ze mną i planuje przyszlość mam prawo wiedzieć z kim koresponduje...Mi nie chodzi o to by go cały czas kontrolować, nawet tego nie chcę...Pragnę tylko być pewna jego jako partnera.... Zapewne po tych incydentach zerknełabym w jego tel kilka razy i dała spokój!!

17 Ostatnio edytowany przez zakochana__85 (2010-02-08 14:00:29)

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..
escada84 napisał/a:

Zakochana_85 relacje z moim mężczyzną ogólnie są dobre.... spotykamy się codziennie ...no chyba że pracuje od godziny 14 to wtedy się wymiajmy...Dba o mnie.... mogę na niego liczyć w różnych  sprawach, czuję od niego miłość (wtedy gdy nie bawi się telefonem- wtedy są kłótnie) ... Najgorsze jest to, iż nie mam tej pewności z kim On pisze... Twierdzi, że z nikim....ale jak można pisać do NIKOGO?? Widzę, że moja cierpliwość dobiega końca.... Coraz bardziej mam ochote mu oświadczyć, że dopóki tego nie zmieni ma mi się nie pokazywać na oczy!!!! Albo telefon albo JA. Wczoraj widział, że jestem wsciekła i przyszedł do łózka, zaczął mnie przytulać....Parsknełam że ma iść przytulać telefon bo właśnie sms przyszedł....i takiego typu odzywki fundowałam mu dopóki nie zasnął...
Pauli- Myslę, że nie pokaże telefonu teraz....będzie dalej stał przy swoim....Ale wiem jedno: Obudzi się ze snu w dzień kiedy będzie wiedział, że chcę odejść....wtedy będzie przepraszał i pokazywał telefony!!!! Już raz tak było!!! Jak przyłapałam go z dziewczyną pod jego domem  to przez trzy tyg sie nieodzywał, później płakał!!!!!!!!!!
Facet po 30tce smile

Skoro już raz tak było i ponownie to się dzieje to czy warto o niego walczyć? Ja bym się czuła bardzo oszukana i nie dałabym się więcej tak potraktować. A płakał, nie dlatego, że załował tego co zrobił, tylko chciał coś uzyskać...  TWOJE WYBACZENIE i jako, że mu się udało to teraz wie, że ilekroć coś zawali to i tak mu wybaczysz... no i w związku z tym robi sobie co chce, nie zważając na to, że Ciebie tym krzywdzi...

18

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Widzisz i tu doszłas do tego sedna to Ty nie jestes jego pewna jako partnera a nie on ciebie, i to ty musisz zrozumieć albo masz do niego zaufanie albo nie. Piszesz że masz prawo wiedzieć ,zaraz związek to nie wiezienie trzeba mieć przyjaciół znajomych a nie tylko ograniczenie dwojga ludzi.
Pisze tak dlatego bo ja miałam już taka sytuacje , jak mąż wyjechał za granice bez mojej zgody potem wrucił,
miałam przyjaciółke tez niepełnosprawna z którą pisałam dużo, ona dała moj numer jednemu znajomemu który chorował na to co ja, on potem swojemu kumplowi . Stworzyła sie grupa przemiłych osób która sie rozumiała swietnie ,
mąż po powrocie zajął sie praca itak jak prosiłam o rozmowe to wygłaszał tekst typu ,, mogła bys sie czym zająć a nie ciągle tylko ja i ja" 
Wiec zajełam sie jak on odpoczywał albo w dzień pisalismy o wszystkim ze znajomymi nie ukrywałam tego a wrecz ciekawa byłam kiedy mu to zacznie wadzić.
Trwało to ze cztery miesiące ,aż mu ze zdziwiweniem przyszło zauważyc że nie skamle o rozmowe.
Pyta z kim piszesz to ja z Kasią, potem znów a teraz co pisze to ja nic, on no jak nic przeciez pisze.
Jak sie dowiadział że to facet a właściwie trzech i Kasia  jazdę zrobił a ja mu co sie dziwisz moje życie cie nie obchodziło,
nie miałes czasu a teraz pytasz co robie i o czym gadam?
Powiedziałam mu że jego tylko kocham ale potrzebuje do życia rozmowy i moi znajomi rozmawiaja ze mną o życiu świecie sprawach które on olewa.
Miał wybór zabronić mi czego oczywiście bym nie zaakceptowała albo zaakceptować znajomych i ufac mi.
Wybrał zaufanie a ja przestałam go izolować zna ich wszystkich rozmawiał wiele razy i z chłopakami i z kasia,
nie robiłam nic złego i jak by mi wmawiał kłamstwo to by sam siebie skrzywdził.
Ufa mi a ja w podzięce za zaufanie nie ukrywam niczego, i super.
Związek powinien się opierać na zaufaniu jesli skrzywdził cie kiedyś i świadomie mu wybaczyłaś to powinnaś mu wierzyć, a nie oglądać tel. Jesli to twoje zainteresowanie by osłabło to i jemu w końcu się znudzi to pisanie.
Gdyby Twój facet pisał z koleżanką z szkoły tez byś mu z zazdrości tego zabroniła?
Przecież ludzie mają znajomych,nie żyjemy sami na świecie mamy wokół ludzi.

19

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

różyczka  czy mało mamy w dziejszym świecie zdrady, kłamstwa? pojawiają się na każdym kroku i oczywiście zaufanie jest jedną z najważniejszych podstaw związku, ale jesli je ktoś raz, czy dwa zawodzi i następnie znowu coś się dzieje, co jest ewidentnie podejrzane to mamy ślepo ufać i wierzyć? A potem wielkie rozczarownie i plucie sobie w twarz, że przecież działy się dziwne rzeczy a my przymykałyśmy oczy, a gdy zostałyśmy potwornie zranione dopiero to sobie uświadamiamy, tylko jest już troszeczkę za późńo... Trzeba ufać, ale jeśli ktoś zawiódł raz trzeba byc ostrożnym i dmuchac na zimno...

20 Ostatnio edytowany przez escada84 (2010-02-08 14:17:34)

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Różyczka- ja nie chcę mu niczego zabraniać, nie na tym przecież rzecz polega....Ale jakieś granice przecież istnieją!! Ty byłaś pewna tego, że jesteś fair....a co Twój mąż myślał?? Mówisz, iż się nie interesował...może faktycznie tak było, ale jak zaczał się pytać Ciebie to chyba czuł, że jest coś nie tak po Twoich odpowiedziach....Nie mówię, że cały czas ten stan trwał ale przez jakiś mały okres napewno. Oj trudne to Nasze życie...:)

Od tamtego momentu z dziewczyną mieliśmy odbudowywać zaufanie....To było Nasze postanowienie nr 1.... i co?? Pół roku minęło .... To co On robi nie trwa cały czas.... Zaczęło się jakoś miesiąc temu!! Kiedyś nie było blokad i wyciszania tel!!!! Jeśli niemiałby nic do ukrycia nie robiłby tego.... albo na odczepnego pokazał smsa.... Dla mnie jego słowo PATRZ by wystarczyło...nawet bym nie zerknęła, ale miałabym pewność, że jest wszystko w porządku...

21

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Jeśli chodzi o męża nie był może tak zazdrosny a zdziwiony tym że nie lece do niego jak czegoś nie umiem zrobić tylko wezmę tel poradzę się znajomych i już problem z głowy.
Przez pierwsze pięć lat związku chodziłam za nim jak szczeniak a jak był zmęczony po pracy i chciał odpocząć to godzinami czekałam grzecznie żeby go tylko hałasem nie obudzić.
Żyłam dla niego a nie dla siebie i jak wyjechał to świat mi się skończył.Ale zrozumiałam i w zwiazku żyjemy tez dla siebie samych, to nam osobno życie mija . Trzeba mieć zainteresowania i pasje jako kobiecie ale i czas wspólny z mężem.

Escada ty jak on wtedy błagał wybaczyłaś a to niestety zobowiazanie według niego do ufania mu, i dlatego teraz krzyczy gdy chcesz mu sprawdzić tel. A sytuacja powinna być inna prawda?
To on powinien byc tak niepewny własnej pozycji że wogóle mu by pisanie nie było w głowie.
Czyli musisz naprawić jego spojrzenie,odstaw sie nowy fryz ,makijaż, wyjscia bez niego.
nie miej zawsze czasu a czasem, spraw żeby był zazdrosny,mężczyżni uwielbiają polowanie.
A jesli sama wiesz że naewt jak on rzuci tel to nadal mu nie zaufasz to lepiej dac mu kopa za drzwi-niech bedzie w szoku może go szok obudzi. Ale musiała byś być twarda i nie dawać się płaczom i słodkim zapewnieniom.
Jedyna rada nic nie wymysle innego.

22 Ostatnio edytowany przez escada84 (2010-02-08 14:55:05)

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..
różyczka napisał/a:

To on powinien byc tak niepewny własnej pozycji że wogóle mu by pisanie nie było w głowie.
Czyli musisz naprawić jego spojrzenie,odstaw sie nowy fryz ,makijaż, wyjscia bez niego.
nie miej zawsze czasu a czasem, spraw żeby był zazdrosny,mężczyżni uwielbiają polowanie.
A jesli sama wiesz że naewt jak on rzuci tel to nadal mu nie zaufasz to lepiej dac mu kopa za drzwi-niech bedzie w szoku może go szok obudzi. Ale musiała byś być twarda i nie dawać się płaczom i słodkim zapewnieniom.
Jedyna rada nic nie wymysle innego.

tu się z Tobą zgadzam RÓŻYCZKO.... Sam się przyznał ostatnio że jest o mnie zazdrosny i nie lubi jak jakiś facet się zjawia....nawet tu chodzi o normalne znajomości...Wtedy czuje się zagrożony i chodzi jak szwajcarski zegareczek.... Ostatnio zaczęłam się bardziej malować tzn używać cieni do powiek...Zapytał mnie czemu zaczęłam tak robić?? Więc mu odpowiedziałam z uśmiechem : Chcę być piękna!!!!!

23

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

No własnie , facet jak ma za łatwo to go to nudzi ,oni uwielbiają te nutkę niepewności , sygnał że muszą bronic swojego terytorium. Jak będzie pytał co sie tak malujesz powiedz lepiej ,, a nic mam nadzieje iść z( magda   imie dowolne) jutro na babskie pogaduszki i testuje który cień bedzie pasował'.
Zaraz zapyta czy gdzies wychodzicie , odpowiedz nie chyba nie nic o tym niewiem. Efekt facet słyszy tylko słowo chyba i już oczekuj niewinnego tel  jak to sie mój podkreślenie skarb bawi...

24

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

postanowiłam,że nie będę zaśmiecać forum i napiszę tutaj.

Kilka razy zakładałam wątki,które dotyczyły mojej zazdrości o faceta.
Otóż jestem zazdrosna o jego byłe,a właściwie jedną.
Mój problem polega na tym,że on chyba nie mówi mi prawdy.
Kiedyś prosiłam go,mówiłam,że nie życzę sobie,aby pisał do Niej.
On wie,że jestem bardzo zazdrosna,więc obiecał mi,że nie będzie.
Jakie było moje zdziwienie,gdy dziś przeglądając jego stary telefon(aktualnie mój)
okazało się,że on jednak do niej pisze.
Niektóre telefony mają taką funkcję,że kilka ostatnich numerów do których
się wysyła sms są zapisane w telefonie.
I tam właśnie znalazłam jej numer.Nie wiem kiedy do niej pisał,ani co.
Jedno jest pewne,oszukał mnie,bo umawialiśmy się,że nie będzie
W OGÓLE z nią pisał.Nawet życzenia nie wchodzą w grę.
Poza tym,gdyby były to życzenia od niej,to czemu mi nie powiedział?
Zawsze mi mówił,jeżeli jakaś panienka do niego pisała...

Nie wiem co robić.Nie mogę tego tak zostawić.
Dziś mam takiego doła.Jutro się widzimy,nie ukryje tego przed nim.

Jeżeli mu powiem,to będzie awantura,że przesadzam,ale do cholery,
przecież on mi co innego obiecywał....
Naprawdę nie wiem co mam robić.Siedzę i płaczę.
Przecież nie pisze się bez powodu z kobietą,z którą się było kilka lat temu.

Proszę,pomóżcie mi,bo nie radzę sobie z tą sytuacją i ogólnie z moją zazdrością.

25

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Powiedz mu normalnie, spokojnie, bez awantur, że znalazłaś nr jego byłej wśród wysyłanych smsów. I zapytaj dlaczego, skoro obiecał, że nic nie będzie pisał. I te 10 sekund reakcji trzeba zaobserwować. Jeżeli będzie umiał racjonalnie wyjaśnić to ok, jeżeli się zmiesza, ucieknie wzrokiem, zacznie kręcić lub oskarżać cię o niezdrowe czepialstwo - to może świadczyć o tym, że jednak coś ukrywa.

Generalnie wydaje mi się, że twoje obawy mogą być bezpodstawne.

26 Ostatnio edytowany przez Amelia* (2010-02-13 15:14:30)

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

vinngo,po pierwsze chciałam  Ci podziękować za to,że odpisałaś na mojego posta.

A teraz to rzeczy: zamierzam dzisiaj z nim porozmawiać.
Wiem,że będzie ciężko,bo znów wytknie mi,że 'czepiam' się bez powodu,ale
coż.

Natomiast postanowiłam jeszcze jedno: po wyjaśnieniu tej sytuacji,zamierzam
walczyć z moją zazdrością tzn.nawet jeżeli będę zazdrosna,nie mogę dać
tego po sobie poznać.
Pomyślałam też o tym,że on czuje się za bardzo 'pewnie' w tym związku
i chyba nawet się cieszy,jak ja mu robie takie sceny zazdrości.
Czas to zmienić.
Postanowiłam,że od dziś,to ja powinnam wzbudzić w nim trochę zazdrości.
Oczywiście bez przesady.
Tak,aby była równowaga.

Myślicie,że źle robię?

27

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Amelia myślę, ze dobrze robisz. Facet nie moze być zbyt pewny tego, ze cokolwiek zrobi to Ty i tak mu wybaczysz. Ale przede wszystkim z nim pogadaj. Bo skoro Ci obiecał to powinien dotrzymać obietnicy. Wiesz, ja tez jestem zazdrosna i podejrzliwa. Na początku robiłam mojemu narzeczonemu awantury o jakieś pierdoły i sama się sobie dziwię, ze mimo wszystko chciał być ze mną. Ale po czasie zrozumialam, zę on nic złego nie robi i walczyłam z moją zazdrością i awanturami o byle co. I przede wszystkim nauczyłam się mówić mu, co czuję. Np. mówię, zę czuję sie zazdrosna o coś tam. I próbuję mu wytłumaczyć, jak ja widziałam daną sytuację. Rozmawiamy 0o tym i dochodzimy do jakiegoś wniosku i jest ok. Ale muszę przyznać, ze od tego momentu,kiedy zrozumiała swój błąd to my się prawie wogóle nie kłócimy. Czasem się łapię na tym, ze jestem podejrzliwa, ale staram się sama przed sobą wytlumaczyć daną sytuację i dochodzę do wniosku, ze nie ma sensu się dołowac, bo przecież się kochamy i on jest uczciwy wobec mnie wink
Tak więc dobrze robisz, ze chcesz walczyć ze swoją zazdrością i pogadaj dzisiaj z facetem. Oczywiście czekamy na relację wink trzymaj się :*

28

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Amelia, sztuką jest przeprowadzenie rozmowy w taki sposób, żeby osiągnąć cel smile Spróbuj elementu zaskoczenia. Np jeśli zwykle zaczepnie rzucałaś oskarżenia to tym razem się przytul i zacznij delikatnie o  tym, że się martwisz, bo .... itd.

Wzbudzania zazdrości nie popieram. Walcz ze swoją podejrzliwością, jak to mądrze napisała Agatka, ale wywoływanie zazdrości u chłopaka jest niemądre i dziecinne. Za to jego nadmierne poczucie pewności w związku możesz skutecznie ograniczyć w bardziej rozsądny sposób - poświęć więcej czasu znajomym, wyjdź czasem gdzieś z koleżankami, znajdź sobie jakieś pasje. Wiedząc, że nie jest całym Twoim życiem automatycznie poczuje się mniej pewnie i będzie miał motywację do ciągłego "polowania" na Ciebie smile

29

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Napiszę mocno, krótko i zwięźle: Jak dla mnie to facet ma coś na sumieniu. Wybaczcie, ale naprawdę dziwnie się zachowuje. Ukradłabym mu ten telefon w najmniej oczekiwanym momencie, zaniosła do serwisu i miałabym dowód=powód żeby go zostawić. I wtedy by płakał i przepraszał... Nie wierzę, że facet nie chce pokazać z innego powodu. Po prostu. Tym bardziej że w przeszłości było co było.
W dodatku zachowuje się jak nie wiem kto... nawet pokazać nie może? Żeby chociaż uspokoić? TO MA BYĆ MIŁOŚĆ? DRĘCZENIE???
Pfff...
A gdyby jednak okazało się, że tam nic nie ma (w co szczerze mówiąc bardzo wątpię) to oddałabym mu te telefony i powiedziała: spadaj z mojego życia. To, że nic tam nie miałeś świadczy tylko o tym że uwielbiasz mnie dręczyć. I tyle.
A później zobaczyłabym jak rozwinie się sytuacja. Tyle.

30 Ostatnio edytowany przez vinnga (2010-02-13 19:33:47)

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Impresja, masz w tym wątku 2 dziewczyny ogarnięte wątpliwościami smile
Dla escady - świetna odpowiedź. Ale Amelia niech nie bierze tego do siebie. Jej facet chyba aż tak pogrążony w kombinowaniu nie jest...

31

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Ja tez uwazam ze ma cos do ukrycia....
Bo po co by chowal tel i wychodzil nagle z wiadomosci....
Jezeli sie nie ma nic na sumieniu to sie tak nie postepuje....
I te jego odp ze nikt tez nie sa normalne....
Takze by mnie takie cos denerwowalo....
Najlepiej bacznie sie przyjrzyj tym smsom.
Bo szkoda zebys tracila czas na kogos kto na to nie zasluguje i zwyczajnie kreci cos na boku.

32

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

impresja świetnie napisała. Napisałabym to samo big_smile 
Przepraszam za szczerość- ale daje swoją własną reke uciąć, ze ma cos do ukrycia.
Dupek jest i tyle. Ja może chorobliwie zazdrosna to nie jestem, ale nie powiem, też czasami mnie coś gryzie jak moj facet siedzi z telefonem. Ale jak coś powiem, choc staram się zawsze w zartach to on sam robi wszystko bym się nie martwiła.
A jakieś ukrywanie itp.  hmm Niech spada!
I powinnaś mu to okazać, nie lituj się nad nim, bo albo Cię oszukuje, albo tak jak napisała impresja uwielbia Cię dreczyć. Wiec nawet jesli nie ma nic na sumieniu to powinnaś to skonczyć, bo uwierz, ze są miliony innych facetów, którzy tak nie dręczą.

33

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

do impresji,patki i livii - odpisałyście escadzie;)
ja nie chciałam zakładać nowego wątku i napisałam w jej wątku;)
To tak dla zrozumienia;))

Agatko,Vinngo rozmawiałam z nim wczoraj. Powiedziałam to spokojnie,bez
nerwów i w sumie z zaskoczenia.
'Kochanie,piszesz z nią lub kiedykolwiek przedtem pisałeś?'
On spojrzał na mnie i od razu zaczął się zastanawiać kiedy coś do niej pisał.
Powiedział,że pisał do niej w sierpniu,składał życzenia urodzinowe,a my zaczęliśmy
spotykać się we wrześniu.Mówił też,że od tamtej pory nic już nie pisali.
Wierze mu,bo mój mężczyzna mial ten telefon prawie 3 lata.
Poza tym,gdyby coś kręcił,od razu bym to zauważyła.

Vinngo, z tym wzbudzaniem zazdrości to faktycznie masz rację,że to dziecinne,
ale zamierzam pracować nad sobą,nad zazdrością,podejrzliwością.
Czujnym trzeba być zawsze,ale bez przesady.
Dziękuję Wam kobietki;*

34

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Amelio to dobrze, ze porozmawialiście i wszystko wyjaśniliście. I walcz ze swoją zazdrością, bo ona może zepsuć Wasz związek. Trzymam mocno kciuki :*

35

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Ja bym nie odpuściła..Hmm skoro mój facet ma prawo sprawdzać mój telefon, to ja mam prawo sprawdzać jego ( to jak by nie było działa w dwie strony)..Moj facet co prawda też sie stawia, i robi mi docinki typu 'o już mój kotek dorwał mój telefon i szuka w nim dowodów zdrady' dowodów nigdy nie znalazłam i obym nie znalazła bo marny los bd czekać mojego faceta;)
Ps.Zawsze możesz zabrać mu tel i powiedziec ze dopóki nie poda ci hasła nie oddasz mu tel.

36

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Jestem zaszokowana poradami dla Eskady typu ukradnij mu tel będziesz miała dowód zdrady po co to robic lepiej od razu zerwać i już. Czy taka kobieta kradnąca swojemu ukochanemu tel ma jakąś godność swoją? Szacunek do siebie?
Szok i dno. Escada wystarczy otwarcie spokojnie spytać twojego faceta czy cię zdradza jeśli w oczy powie nie,
to trzeba zaufać i więcej nie wątpić.

37

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Agatko,dziękuję;*
Co prawda nie jest łatwo się opanować i nie być podejrzliwą,ale da się.
Wczoraj spędziliśmy razem cudowny dzień,z resztą tak jak zawsze.
Wiem,że mnie kocha i że mu zależy,dlatego warto się poświęcić,
walczyć z zazdrością i pięlęgnować swój związek,aby zawsze było
dobrze.Tego sobie i Wam drogie Kobietki życzę!

38

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Amelia - cieszę się, że wszystko ok smile

Różyczko - wiesz, że są takie typki, które w oczy potrafią powiedzieć, że nic nie mają na sumieniu podczas gdy ich sumienie jest czarne od występków... Aczkolwiek zabieranie siłą telefonu faktycznie jest poniżej godności kobiety. Dla spokoju własnego sumienia można poprosić go o pokazanie telefonu, w tym przypadku facet ewidentnie coś kręci, więc właściwie i bez pokazywania można zabrać swoje zabawki i się wynieść

KarolaJestem - dlaczego twój facet grzebie Ci w telefonie? Nie zaczyna się związków od braku zaufania i kontroli.

39 Ostatnio edytowany przez escada84 (2010-02-17 14:56:11)

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Witajcie!! smile Nie potrafiłabym zabrać mu telefonu....Uważam, że to bezsens totalny..... Ale Również wiem, że gdybym powiedziała w danej chwili: POKAŻ TELEFON!!! To odpowiedź byłaby NIE i zwalenie tego na pracę( bo przecież nie moze mi tego pokazywać- jak dla mnie tościema bo w zwiazku nie ma tajemnic i choćby nawet coś tam było ważnego to nie poszłabym na miasto i nie ogłosiłabym całemu światu prawda?)

Obserwowałam go przez kilka dni ... no i zauważyłam, że dwa telefony cały czas leżały już na wierzchu.... z włączonym głosem..... ale w Walentynki jeden był przez cały dzień wyłączony...i jak zapytałam dlaczego jego stan jest taki to otrzymałam odpowiedź : BO JEST WEEKEND.....

A co do zazdrości to nie czuję jej tak mocno....I myślę, że z tym akurat problemu nie mam.....

40 Ostatnio edytowany przez frania (2010-02-18 01:56:02)

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Escada,
nie bylam nigdy w Twojej sytuacji, ale radze Ci abys nie przymykala na to oka i wcale sie nie dziwie czemu sie tak tym denerwujesz...na pewno tez bym byla podejrzliwa i to,ze kiedys mu wybaczylas nie oznacza, ze teraz musisz mu bezgranicznie ufac, bo owszem wybaczylas,ale nie zapomnialas (zreszta to nie ma znaczenia, bo obojetnie jaka by nie byla przeszlosc to jego obecne zachowanie jest na tyle "dziwne",ze calkowicie rozumiem Twoje obawy)..dlatego nie zgadzam sie z różyczką-tu nie chodzi o ograniczenie wolnosci drugiej osoby..jakby Twoj mezczyzna nie mial nic na sumieniu to by sie tak nie zachowywal..owszem, rozumiem,ze w zwiazku nie mozna sie z wszystkiego tlumaczyc, sprawdzac kazego smsa itd,ale sa pewne granice..mowie to, mimo,iz przeszlam przez dosc toksyczny i pelen chorobliwej zazdrosci (ze strony mojego bylego faceta) zwiazek i wiem,ze ciagla kontrola i zarzuty sa irytujace a z czasem zniszcza zwiazek,ale tez nigdy nie zachowalam sie tak jak Twoj facet. Nie tlumaczylam sie z wszystkiego,ale tel zawsze lezal luzem, czesto przeczytalam mu jakies smsy,choc mnie do tego nie zmuszal, wiedzial z kim rozmawiam,z kim sie spotykam..poprostu tego nie ukrywalami ale tez nie bylo czego ukrywac,bo bylam calkowicie fair w stosunku do niego..w Twoim przypadku to nie jest zazdrosc, to  sa obawy..nie potrafie pojac zachowania Twojego faceta..jakas blokada na tel..dla mnie niewyobrazalne..

A teraz powiem Ci z wlasnego doswiadczenia, bedac tą kobietą do ktorej sie pisze...
Znam faceta, ktorym bylam zauroczona i ktoremu zreszta sie podobam..swietny kolega, ktory coraz smielej okazywal swoje zainteresowanie moja osoba, a ja jestem na poczatku dosc powsciagliwa jesli ktos mi sie podoba, wiec na szczescie nie odwzajemnialam jego zachowania..to co mowil i pisal bylo wlasciwie jednoznaczne..prawie kazdego ranka cieple powitanie smsem, wieczorem bylo ich juz naprawde sporo..jak sie czasami zdarzylo,ze do poznej pory nic nie pisal to az sie dziwilam i zastanawialam czy aby wszystko ok,ale ze ja sama nie zaczynalam pisac, tak wiec podswiadomie czekalam i wlasciwie zawsze sie doczekalam..
Tyle,ze sie przez przypadek dowiedzialam, ze moj "kolega-adorator" ma juz kobiete od dlugiego czasu.. wiec przy kolejnych
"bardziej szczerych" smsach nie omieszkalam mu o tym wspomniec (dalam mu grzecznie do zrozumienia,ze nie zycze sobie takich smsow i ze nie podoba mi sie takie zachowanie)..owszem, teraz brakuje mi tych "pobudek" i "rozmow na dobranoc",ale jestem zadowolona,a cale zauroczenie peklo jak banka mydlana..Tyle tylko,ze gdybym sie nie dowiedziala,ze ma kobiete to pewnie albo bylabym teraz tuz przed, albo juz w trakcie zwiazku z nim..bo zaczal sie etap kiedy to ja w koncu zaczynalam sie "przelamywac",ale na cale szczescie do tego nie doszlo..tyle,ze bylabym tą drugą (albo moze trzecią,czwartą lub piatą) myslac,ze jestem tą jedyną..

Przykro mi Escado,ale powiem szczerze, ze jak czytalam Twoj watek to automatycznie myslalam o jego kobiecie. Mam nadzieje,ze sie mylę,ale dla mnie takie zachowanie mowi samo za siebie,dlatego uwazaj na niego..
Badz silna i wierz w siebie!

41

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Franiu nie wiem czy on kogoś ma ale ostanyio codziennie do mnie wraca po pracy...śpi ze mną.....Nie wiem co o tym wszystkim mysleć... sad Przeszkadza mi to bardzo w zyciu....Wczoraj  23:37 przyszedł sms do niego.....Nawet go nie odczytał ...dopiero dziś rano...nie mogłam spać przez to w nocy.... A kilka minut temu oświadczył mi tak smsem: Za kilka dni bede miał jeszcze trzeci telefon.... z pracy...Wtedy dopiero będziesz miała paranoje...i pamiętaj, że nawet ich nie dotkniesz!!

42 Ostatnio edytowany przez vinnga (2010-02-18 10:29:13)

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Escada, ktoś Ci już wcześniej powiedział - jak nie za krętactwo to za dręczenie zostaw drania. To nie Ty jesteś chora tylko on! I nie ma pojęcia na czym związek polega...

43

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Nie twierdze,ze on kogos ma, bo mogl to byc tylko "telefoniczny flirt",ale mysle,ze mimo wszystko cos bylo na rzeczy. Dobrze,ze sie Wam uklada,ale mimo to uwazaj. Przepraszam,ze tak pisze, ale mysle sobie, ze facet,ktory do mnie pisal to musial przestac bo mu nie pozwolilam,wrecz zabronilam, wiec moze w Twoim przypadku bylo podobnie, a moze to on doszedl do wniosku,ze zle zrobil. A moze tez rzeczywiscie nie ma nic na sumieniu,ale mnie by nawet samo takie zachowanie denerwowalo. Moze teraz zostaw to spokojnie, ale nadal przygladaj sie tej sytuacji.

44

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Pamiętaj, że nawet ich nie dotkniesz,,?? Co to w ogóle ma być?? Związek pełen wzajemnego zaufania i szczerości czy jakiś terror psychiczny? Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji z moim mężczyzną. Nigdy tak nie było, gdy przychodził do niego sms zawsze mówił mi kto napisał albo prosił bym ja przeczytała. Tak samo działa to u nas w drugą stronę. Zgadzam się z dziewczynami, które sugerują Ci zerwać z tym typem. Jestem przekonana, że gdyby naprawdę nie miał nic na sumieniu (choć to jakaś paranoja wypisywać tyle z kumplami czy ludzmi z pracy, nie spotkałam się jeszcze z tym, żeby faceci lubili pisać ze sobą tyle sms-ów, oni z reguły wolą rozmawiać) to z miłości do ciebie, szacunku i szczerości pokazał by Ci ten telefon abyś niepotrzebnie się nie niepokoiła. Trzeci telefon... Wierzysz w to, że naprawdę jest mu on potrzebny w celach służbowych? A nawet jeśli tak to dlaczego zakłada tą blokadę, wycisza dzwonki i tak zaciekle broni swojego telefonu przed Tobą, swoją kobietą, z którą żyje, sypia i wiąże przyszłość. Dla mnie to chore i odeszłabym tak jak dziewczyny piszą, nawet jeśli nie ma żadnej innej kobiety (choć naprawdę baaaardzo trudno w to uwierzyć) to dlatego, że ma jakieś wielkie tajemnice i w dodatku zrzuca całą winę na mnie (masz paranoję, chorą wyobraznię itd. itp.) Żeby komuś ufać trzeba widzieć na co dzień, że ta osoba na to zaufanie zasługuje, jest z nami szczera i nie ma nic wielkiego do ukrycia, wtedy zaufanie rodzi się samo. Takiemu facetowi jak Twój nie zaufałabym w ogóle. Pozdrawiam Cię eskado serdecznie.

45

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Przed chwilą był u mnie w pracy... pokazał mi smsa którego dostał w nocy.....z data, godziną.... i powiedział , że zrobił to po raz ostatni.....Dodał znowu, że mam juz nigdy nie interesować się jego telefonem.

Ja nie znam jego toku myślenia, nie wiem czym on się kieruje?? Co chce tym osiągnąć??

46

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

No dobrze i co było w tym smsie?

47 Ostatnio edytowany przez escada84 (2010-02-18 12:13:56)

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Nic nie było w tym smsie....sieciowy z uruchomionymi pakietami....:(

Czuję się bezsilna.... jest dla mnie opryskliwy teraz.... pisze mi że go nic nie interesuje już.... a ja jestem w tej chwili w pracy i ledwo tu siedzę.... łzy w oczach, jeść nie mogę nawet...:(

48

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Ehh wiem, że to trudne przestać się interesować jego telefonem tym bardziej że wydaje się że aż kipi oszustwami. Bo pewnie czujesz się jakbyś pozwalała się okłamywać. Z drugiej strony nie wydaje mi się, żeby on w ten sposob (nie mając nic złego do ukrycia) po prostu walczył o swoją prywatność. Gdyby naprawdę Cie kochał to zrobił by wszystko byś była uśmiechnięta i pokazałby Ci ten głupi telefon a nie posądzał Cie o chore urojenia do których sam Cie ewidentnie pobudza. Jeśli to prawda, że pisze tak z kolegami to może ma jakieś dziwne skłonności, a jesli pisze z nikim jak twierdzi to może ma chorobę psychiczną. Wybacz że tak pisze, ale te jego odzywki są trochę śmieszne. Faceta trzeba wziąć na dystans żeby się trochę ocknął, powiedz że nie interesuje Cie jego trzeci telefon, może mieć nawet 10 bo już Cie to nudzi i masz ważniejsze sprawy na głowie niż jego telefony. Jest to trudne, ale staraj się jak możesz nie okazywać żadnych emocji związanych z tym że ktoś do niego pisze! I postaraj się sama wewnątrz siebie walczyć z tym i żeby Twoja obojętność na to stała się szczera. Zobaczysz jak będzie kiedy on zauważy że Ty już to olewasz i że przestało Ci na tym zależeć, albo sie zacznie zachowywać jak prawdziwy kochający facet albo nie i wtedy podziękujesz mu za "współprace" smile. Tylko nie czekaj zbyt długo, bo może się okazać że szkoda czasu :*

49

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..
escada84 napisał/a:

Nic nie było w tym smsie....sieciowy z uruchomionymi pakietami....:(

Czuję się bezsilna.... jest dla mnie opryskliwy teraz.... pisze mi że go nic nie interesuje już.... a ja jestem w tej chwili w pracy i ledwo tu siedzę.... łzy w oczach, jeść nie mogę nawet...:(

Słońce przykro to czytać kiedy dziewczyna cierpi, mój facet zawsze wyciąga do mnie rękę pierwszy (zależy właściwie kto zawinił, ale częsciej on) i nigdy nie pisze mi rzeczy że go nic nie interesuje, jest typem awanturnika ale zawsze kiedy jestem zła to próbuje załagodzić sytuację a nie jest opryskliwy dodatkowo! Pyta czy jestem zła, żebym sie nie gniewała, że mnie kocha  itd...
Nie tak ma się zachowywać człowiek kochający swoją dziewczynę! nie stać go na tak prosty gest w stosunku do Ciebie, tak błachy a jakże by Cie uszczęśliwił! czy na cokolwiek lepszego może go być stać??

50

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Mon_Cheri chciałabym spróbować olać te jego telefony....chciałabym spokoju wewnętrznego i normalnego związku.... ale jak mam nie zwracać uwagi na to, że po 23 przychodzą do niego smsy?? Że nie odbiera przy mnie większości telefonów,,,,i je BLOKUJE ....Czy to normalne?? Nie chce walczyć bo to do niczego nie doprowadzi...tylko On będzie mi bardziej na złość robił a ja będę naładowana złością .... Chciałabym jakoś otworzyć mu oczy, żeby spojrzał na problem z mojej perspektywy....i wiedział na 100 % że jego KOBIETA ma faktycznie z tym wielki PROBLEM.....

Nie rozumiem też tego jak można kochać kogoś i tak postępować...Widzi, że się męczę, że płaczę po kątach ostatnio i nic mu to nie daje do myslenia...Nie stara się nawet załagdzić sytuacji, pomóc wyjść mi z błeu jeśli faktycznie jest niewinny.

51

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

A ja Ci powiem, że wydaje mi się, ze jemu sie ta cała sytuacja w pewnym sensie podoba i czuje się ważny.
Chłopak, który ma świadomosc tego, że jego ukochana cierpi nie powiedziałby ze bedzie mial trzeci telefon i dopiero bedziesz miala paranoje i że ich nawet nie dotkniesz. masakra. To jest dreczenie Ciebie. Zamiast Ci pomóc on robi wszystko żeby Cie jeszcze coraz bardziej dobić. Ciekawa jestem jak bedzie wygladala sytuacja za kilka miesiecy, pewnie bedziesz wrakiem  czlowieka przez te cierpienia. On się wyraznie dobrze bawi.
Fakt faktem, ze kazdy czlowiek ma czasami jakieś odchyły dotyczace zazdrości itp. I wtedy nasza druga połówka powinna nam w tym pomóc a nie dreczyc.

52 Ostatnio edytowany przez escada84 (2010-02-18 17:41:57)

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

liva- to już nie jest nawet zazdrość.....a stres, nerwy, że coś jest nie tak.... Człowiek chce żyć w spokoju a tu proszę dawka adrenaliny...funduje mi huśtawki...W głowie mi się nie mieści....facet po 30tce....od trzech dni nic prawie nie jem bo mam zacisk w środku.... on akurat chodzi przez ten czas na popołudnia do pracy i się mijamy....nie widzimy....z tego co wiem już nawet na tapecie jednego z telefonów nie widnieje....:)

Bym zapomniała...rozmawiałam dziś z żoną jego brata na ten temat...(zna całą sytuację- mam w niej jakieś tam oparcie) i Ona stwierdziła, że mam mu zrobić jakąś terapię wstrząsową by się opamiętał.... tylko właśnie zastanawiam się w jaki sposób mam to uczynić... co mu takiego powiedzieć....

53

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..
escada84 napisał/a:

[...]Czy to normalne?? Nie chce walczyć bo to do niczego nie doprowadzi..

Nie, to nie jest normalne. On jest dla Ciebie bez serca. Im bardziej Ty nalegasz na to żeby Ci pokazał tym bardziej on robi na przekór... I chyba właśnie Twoje naleganie to jest raczej walka, walka z wiatrakami w dodatku. Jak sama mówisz - walka do niczego nie doprowadzi i masz racje. Dlatego po prostu to ignoruj, ignoruj to jak on Cie prowokuje i wzbudza Twoją ciekawość. Ja wiem, że to bardzo trudne...

escada84 napisał/a:

Nie rozumiem też tego jak można kochać kogoś i tak postępować...Widzi, że się męczę, że płaczę po kątach ostatnio i nic mu to nie daje do myslenia...Nie stara się nawet załagdzić sytuacji, pomóc wyjść mi z błeu jeśli faktycznie jest niewinny.

I sama sobie zadaj pytanie czy ten facet jest Ciebie wart? Czy wart jest Twego płaczu, skoro nawet tego nie zauważa? Nie widzi Twojego cierpienia? A nawet sam Ci je zadaje? Skoro rozmowy nic nie dają, a Twoje łzy go nie ruszają to mogłabyś sie zapłakać na smierć i ciekawe czy by go to ruszyło. Czy nie czujesz się jak śmieć? On Ci robi wielką łaskę, że Ci pokazał jednego smsa... Gnojek z niego! Zresztą to mało powiedziane...
Tak czy siak trzymam za Ciebie mocno kciuki i kibicuję Ci żebyś go olała i żeby tak samo cierpiał jak Ty cierpisz!! pozdrawiam serdecznie

54

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Mon_cheri masz racje...walcze z wiatrakiem...On zachowuje się jak szczeniak...dziecko zbuntowane...Nie odzywa się od rana ...to do niego nie podobne...Nawet nie stara się tego wszystkiego naprawić... Zaczyna zachowywać się tak samo jak w czerwcu w tamtym roku gdy przyłapałam go z dziewczyną....

Wiecie co jest najśmieszniejsze z tego wszystkiego?? To, że jak we wtorek nakrzyczałam na niego, nastepnie wysłałam mu smsa (napisałam w nim jakim jest dupkiem) oznajmił, iż pokaże smsa mamie swojej by zobaczyła jaka ja jestem i wtedy napewno nie będzie mnie tak uwielbiała jak teraz....

55

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

facet po 30stce pobiegnie do mamusi pokazać smsa? XD

Haha, wyobrażając sobie tę sytuacje wizualnie prawie nie spadlam z krzesła ze smiechu tongue 
To jest już szantaż. SZANTAŻ. Dręczy, szantażuje, męczy. Nie zasługujesz na to. Wiem, że ciezko, ale zrozum, że to do niczego nie prowadzi...

56

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..
escada84 napisał/a:

oznajmił, iż pokaże smsa mamie swojej by zobaczyła jaka ja jestem i wtedy napewno nie będzie mnie tak uwielbiała jak teraz....

Nie no widzę, że ma poczucie humoru chłopak...
Dokładnie jak dziecko... z podstawówki ale nie przecież to Ty jesteś nienormalna z tymi swoimi urojeniami.
Zawsze mi się wydaję, że jeśli facet w tym wieku nie ma nikogo na stałe to prawdopodobnie jest z nim coś nie tak. Dlatego szuka młodej i naiwnej dziewczyny która sobie pozwoli na takie traktowanie bo się prędzej ślepo zakocha... niż starsza, mądrzejsza o doświadczenia co już dawno kopnęła by takiego w d...

Escada84 mam nadzieję, że szybko się uwolnisz od niego :*

57

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Witajcie. Również sie usmiechnęłam jak powiedział mi, że pokaze mamie smsa...Może jest zazdrosny, iż jego rodzicielka mnie tak uwielbia....

Mon_cheri nie wiem czy czytałaś moje wczesniejsze posty ale z nich wynika, że mój TŻ jest po rozwodzie.....także kogos tam miał..... faktycznie kobieta , z którą był jest trochę nienormalna (znam ją osobiście i w tym momencie jest juz po 2 rozwodzie smile) ....

Wchodząc w związek z nim uważałam, że to co przeżył z tamta kobietą wzbudzi w nim chęć do szczęsliwego życia...ze mną.... Że będzie chciał mieć w końcu normalny dom, ciepło, miłość ....

Wracając do problemu to stwierdzam, że od wczoraj milczy... wieczorem napisał tylko, że jesli służbę skończy dziś o 15 to przyjdzie po mnie do pracy...Nic mu nie odpisałam ..... Zobaczymy co zrobi dalej

58 Ostatnio edytowany przez Agatka (2010-02-19 12:13:15)

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

witam wszystkich,
czytam twoją sytuację escada84, i byłam ...a może nadal jestem w podobnej sytuacji, Czytam tak o Twoim chłopaku - policjancie podobne baardzo ma zachowanie do mojego meża , bardzo podobne kłutnie o te same rzeczy , piszesz co czułaś czułąm to samo... dosłownie

Mogę Ci tylko powiedzieć że ja już byłam na krawędzi załamania i wybrałam sie do psychologa, który mnie trochę pokierował, zaczełam olewać to co pisze , z kim pisze z kim sie spotyka.... ponieważ stwierdził ze jestem od niego uzalezniona, dużo opowiadania jeśli chcesz to bardzo chetnie pogadam

Jeśli chcesz coś dopisać to użyj opcji "edytuj", o czym mówi pkt 10 Regulaminu - pozdrawiam Moderatorka Agatka

59

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Weronka....czytałaś wszystkie moje posty?? Opowiadaj mi proszę swoją historię....Nawet na email jeśli chcesz....Podyskutuję z Tobą chętnie....

60

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

escada,wybacz,ale zawsze uważałam,że policjanci,to kompeltne bezmózgi bez wykształcenia,
na dodatek z takimi nigdy nic nie wiadomo,bo nawet jak Ci coś zrobi,to i tak mu sie upiecze.

Co do Twojej sytuacji: nie bawiłabym się z nim w takie gierki.
To jest jak jedna,wielka dziecinada.Po prostu żenujące zachowanie
Twojego faceta...nawet nie chce mi się tego komentować.Brak słów.

Ja raczej zerwałabym,bo nie potrafiłabym żyć z człowiekiem,który coś przede
mną ukrywa.

61

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..
Amelia* napisał/a:

escada,wybacz,ale zawsze uważałam,że policjanci,to kompeltne bezmózgi bez wykształcenia,
na dodatek z takimi nigdy nic nie wiadomo,bo nawet jak Ci coś zrobi,to i tak mu sie upiecze.

Zgadzam się. Byłam rok z policjantem.Nigdy więcej nie chcę mieć z żadnym do czynienia.

62 Ostatnio edytowany przez weronka (2010-02-19 13:46:59)

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

escada84 wiec.... ma męza policjanta, przeglądając telefon ok. rok temu przeczytałam - że chciał sie spotkać z koleżanka konkretna godzina, data,miejsce, mnie okłamał ze zostaje pogodzinach w pracy, gdy w ten dzień i ta godzine zadzwoniłam i powiedziałam "pozdrów marzenę", za 15 min był w domu wsciekły skad wiem - zdradziłam ze przeczytałam w smsa... wiec pózniej już było coraz gorzej -  ukrywanie telefonów, podczas rozmowy wychodzenie do drugiego pokoju, czeste smsy, mówienie ze to jego prywatnośc, zmiana pod numerem koleżanki podpis adam,  itp. długo pisać...  ja gdy robiłam awantury ze nie zycze sobie abys pisał smsów do koleżanek, lub nie zycze sobie telefonów o 5 tej nad ranem od byłych jego dziewczyn, że jest niedziela i spedz ten czas ze mna a nie z telefonem- czesta odpowiedz - to mój telefon i moja prywatność tobie nic do tego, i coraz gorzej, gdy prosiłam pokarz smsa odp- już skasowałem, Gdy zwracała mu uwagę na temat tel to on nastawiał jakieś głupią funkcje zebym myślała ze dostaje sms co 5 minut, Ja tak jak Ty podobnie płacz, lęk, histeria, .... i w okresie świat Bożego Narodzenia przeszłam kryzys.... :-( Dosłownie... I wtedy pomyslałam że tylko rozmowa z psychologiem albo tego nie przezyje.. umówiłam sie z lekarzem przyjał mnie za 1,5 godzinki, wiec bez namysłu poszłam. W trakcie rozmowy powiedział, że jestem od niego uzaleznbiona (od męza) i poradził mi oczywiście kilka wizyt u niego i podpowiedział mi kilka rzeczy żeby dać mu spokuj, zajeła sie bardziej sobą,kontaktach ze znajowymi,  jak przychodzi sms do meza to obojętnie robić coś dale jesli odbiera telefon to najlepiej samemu wychodzić pokazywać mu obojetność wobec telefonu, powiedziałm mu " Nie bede Ci przeszukiwać telefonu, Jesteś dorosły wiesz co robisz jesli sie dowiem ze mnie okłamałeś lub nie jesteś wobec mnie lojalny to poprostu sie rozwiedziemy  - To nie ja mam do stracenia tylko Ty" i zaczełam podchodzić obojetnie gdy dostał smsa - wychodziałm, on sie pyta - nie pytasz od kogo, ja odp. jestes dorosły wiesz co robisz To ty masz do stracenia nie ja, Ja sobie poradze. łatwo pisać ...ale uwierz ze duuuzo mnie to kosztowało zdrowia, nie raz płakałam ale po kryjomu zeby nie widział, przed nim udaweałam twarda osobe. po miesiąca widziałam efekt. Podczes kryzysu rozmawiałam z teściową o wszystkim.
Teraz widze efekty czasami jest mi ciezko nie zajzec do telefonu, ale widze ze nie wycisza go, bo tez to robił bardzo czesto, zostawia go nie zablokowanego, nie dostaje tyle smsów, moze mnie kusi... nie wiem,  ja go obserwuje i nic nie mówie, ale on zato mówi duzo wiecej...

63

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Jaki efekt tego był?? Co jeszcze powiedział Ci psycholog?? Ja też zastanawiam się na wizytą..... i myslę, że w końcu się skuszę...bo już nie mogę żyć i funkcjonować normalnie.

64

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

efekt-  mąż zaczał o mnie bardziej dbac , zdarzyło sie przynieść kwiaty, cześciej sie przytulał - gdzie to ja zawsze sie przytulałam, to on w ciągu dnia dzwonił do mnie jak sie czuje, co u mnie słychać w pracy, mówić cześciej ze cieszy sie ze jestem z nim, że mnie kocha, tak jak by zaczą sie o mnie starac,
A psycholog poradził mi - mniej dzwonic do męza ( gdzie dzwoniłam w dzień i pytał co robi itp. ), zajac sie dosłownie soba , zaczełam poświecać wiecej czasu maseczkom, jazda rowerem stacjonarnym, zero płaczu przed męzem, wiecej kontaktu ze znajomymi. Nie pokazywać mężowi że to mi zależy na tym związku, nie powtarzac mu ciągle ze sie czuje zagrozona, ze go Kocham. Stać sie bardziej zimną , nie być na jego każde zawołanie. Powiem szczeże , że bez lekarza napewno bym sama nie podjeła takich kroków,
Doskonale Cie rozumiem co czujesz... naprawde, bardzo chetnie Ci pomoge w jaki sposób to możliwe, bo wsparcie jest najważniejsze.

65

Odp: ..:Przeklęte TELEFONY:..

Weronka ja powiem Ci jaka jest moja reakcja na jego dźwięk telefonu... Od razu czuję gorąco, serce do góry mi podskakuje, mam lodowate ręce. czuję strach i obserwuje jego ruchy...Czy to jest normalne?? Chyba nie.... Jak się widzimy to czekam aż jego komórka się odezwie...

Nie odzywa się dalej...a już pół dnia minęło... Nie wiem czy On przypadkiem teraz nie daje mi KARY.... lub może specjalnie tak robi by nie musiał spędzać ze mną weekendu...bo np kolega na piwko go zaprosił samego.... Widzisz Ty jesteś w tej sytuacji, że on wróci do Ciebie, do domu bo mieszkacie razem...a my mieszkamy osobno...Jak jest wszystko dobrze to przychodzi do mnie na noc a jak źle to ucieka do siebie..... bym go jak on to mówi NIE ATAKOWAŁA.

Posty [ 1 do 65 z 132 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » ..:Przeklęte TELEFONY:..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026