Jednoosobowa Działalność Gospodarcza odnosi się do struktury własności, a nie sposobu funkcjonowania. Żadna firma nie działa w próżni. Pracownik jest pod ochroną Kodeksu Pracy. Pracownik ma określone prawa, a pracodawca ma wobec niego obowiązki. Będąc na JDG masz w zasadzie jedynie obowiązki bez żadnych praw. Jak masz umowę z określonym deadline'em to nikogo nie będzie obchodziło, że musiałeś do lekarza, dostałeś sraczki czy musiałeś zapierdalać 20h w święta.
No tak pracownik w teorii ma pewne prawa, jednak co to zmienia? Nadal cały dzień w pracy. Nadal brak własnej nieruchomości bez ogromnego kredytu. Nadal brak sprawczości nad własnym życiem.
JDG, jeśli to jest np hydraulika, to prawda może skończyć się na 20h bo tego nie można inaczej skalować jak zatrudnić ludzi. A to już tak komplikuje całą działalność, że to odpada. Więc pozostaje samemu robić i wtedy mogą wychodzić chore godziny. Ale własna działalność może być w różnych branżach. Dlatego wspomniałem o tematach w internecie, które może robić sam, może skalować. Tak, aby po pierwszych miesiącach/latach ciężkiej pracy potem już "doglądać" biznesu.
Oczywiście to też ciężka sprawa, bo łatwo powiedzieć, założyć biznes i zarabiać. Dlatego też pisałem, że na początku super byłby magazyn/sortowania lub inna praca z dużą ilością kobiet, bo widać, że o nich marzy Shini, nawet aby po prostu pogadać na przerwie. I po czasie zdecydować czy woli własny biznes lub też szukać pracy związanej z wykształceniem.
Ale to jak się wypowiadasz, pokazuje, że możesz mieć predyspozycje do bycia wolnym strzelcem.
Ciekawe, bo ja odniosłem kompletnie inne wrażenie. Na czym opierasz ten wniosek?
Shini pisał, że chciałby być podziwiany, mieć własne mieszkanie bez kredytu, wycieczki itp Narzeka również, że praca zajmuje zbyt długo czasu a mało co lub nic z tego jest.
Będą w zwykłej pracy, będzie wiedział, że ma sufit zarobków, że nie zarobi na mieszkanie bez kredytu, wycieczki, dobry samochód itp..
Będąc wolnym strzelcem i np robiąc coś niszowego (dla wielu) choćby coś z tym anime, jeśli umiałby to spieniężyć, to nawet jakby zarobił z tego zwykłą wypłatę jak u szwagra, być może czułby się bardziej wyjątkowo niż w zwykłej pracy i uzyskałby pewność siebie, może sam by chciał o tym opowiadać płci przeciwnej. I zawsze mógłby mieć nadzieje, że może to się rozwinie bardziej.
Dodając, że sam mówi o bezsensie pracy wielu lat na sam kredyt i inne, to wygląda, że pieniądze są istotne dla jego samopoczucia i wartości. Więc patrząc na jego poglądy to lepiej celować w nadzieje wysokich zarobków, aby zrealizować marzenia.
Chęć poczucia bycia wyjątkowym już może być predyspozycją do bycia wolnym strzelcem, a nie wyrobnikiem.