Moja walka ze slodyczami - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Moja walka ze slodyczami

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 65 ]

1 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-02-25 18:30:16)

Temat: Moja walka ze slodyczami

Celowo w dziale psychologia,bo to się mozna wykończyć psychicznie

Jestem uzalezniona od slodyczy.  To juz jest moja 50-ta próba rzucania słodkiego

Robie to dla zdrowia przede wszystkim. Chce miec stabllny poziom cukru we krwi i więcej energii w koncu żeby zyc jak normalny człowiek,a nie wegetowac

Dzisiaj zaczelam restrykcyjnie trzymać sie diety z niskim IG. Po pierwszym posilku mialam bol głowy, a po drugim teraz jest duzo lepiej. Poziom glukozy mam stabilny, ale to dopiero pierwszy dzień zdrowej diety,wiec spodziewam sie przez kilka dni po pierwsze okazyjnych spadkow cukru i detoksu od slodyczy i wogole niewiem czy przezyje te objawy

Ludzie uzaleznienie od slodyczy jest okrutne sad... ale poki co to nie zjadlam nic slodkiego,bo sie juz skonczyly zarty i musze sie wziac za siebie,bo nie mam nawet 40 lat, a choruje jak stara babcia sad

Czy wy tez jestescie od cukru uzaleznieni?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Moja walka ze slodyczami

Wkrótce wiosna, więc może i ochota na słodycze zmniejszy się. Nie wiem jak jest u Ciebie, tzn. czy masz okresy kiedy wciągasz słodycze maksymalnie, potem jakaś przerwa i znów kolejna faza, czy też cały czas je jesz?

Odp: Moja walka ze slodyczami
Alessandro napisał/a:

Wkrótce wiosna, więc może i ochota na słodycze zmniejszy się. Nie wiem jak jest u Ciebie, tzn. czy masz okresy kiedy wciągasz słodycze maksymalnie, potem jakaś przerwa i znów kolejna faza, czy też cały czas je jesz?

Mam nadzieje wtedy bedzie sie chciec wiecej owocow jeść zwłaszcza latem... jadlam slodycze codzienne niestety  sad... teraz obecnie chyba przechodze detoks cukrowy,bo czuje zmęczenie, na szczęście nie tak duze jak to chroniczne

4 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-02-25 19:27:25)

Odp: Moja walka ze slodyczami

I tak trzymaj. Będzie dobrze smile

5

Odp: Moja walka ze slodyczami

Fajnie że to nie Julia Live

Spokojnie bardziej,lepsza jakość wątków

P s ile jest Palca w Palcu..?? ; ))

6

Odp: Moja walka ze slodyczami

Dlaczego światło jest tak szybkie?
Krótka odpowiedź brzmi: nie wiemy!

Prędkość światła wynosi dokładnie 299 792 458 metrów na sekundę (w próżni). Żaden obiekt mający masę nie może poruszać się z prędkością światła, wymagałoby to nieskończonej energii.

Ta prędkość jest ogromna dla nas, ale to szybkość żółwia dla odległości kosmicznych. Patrząc w nocne niebo, widzimy obiekty, które mogą już nie istnieć – ich światło dociera do nas dopiero teraz.

Poświata Księżyca potrzebuje zaledwie 1,3 sekundy, by dotrzeć do Ziemi. Z kolei światło Słońca dociera do nas w 8 minut i 17 sekund. Gdyby wybuchło, nie dowiemy się o tym przed upływem tego czasu.

Naukowcy od lat głowią się nad naturą światła. Jaka jest przyczyna absolutnej stałości prędkości światła? Niezależnie bowiem od tego, czy wiązkę lasera obserwujemy, będąc w spoczynku, czy też poruszając się, zawsze zmierzymy taką samą prędkość światła! To szalone, ale prawdziwe.

Czy uda nam się kiedyś podróżować z prędkością nadświetlną, jak pokazują to filmy science-fiction? Dopóki nie zrozumiemy zagadkowych cech prędkości światła, możemy o tym jedynie fantazjować.

Lecznicza moc światła
To nie żart – światło leczy. I wiemy o tym od starożytności. Grecy stosowali helioterapię, czyli leczyli, wykorzystując właściwości światła słonecznego (i ekstraktów roślinnych) u pacjentów z bielactwem. Dzięki temu zmiany na skórze stawały się mniej widoczne.

Współcześnie w leczeniu używamy światła sztucznego, a taką metodę nazywa się fototerapią. Zalecają ją nie tylko dermatolodzy. Światło pomaga także m.in. pacjentom z depresją, osteoporozą, cukrzycą, czy z bólami stawów i mięśni albo migrenami. Rozwijamy też terapię laserową m.in. po to, by łagodzić ból i przyspieszać gojenie się ran.

Właściwości światła sprawiają, że pomaga nam również w różnorakiej diagnostyce medycznej.

Promienie rentgenowskie, jako forma „światła” (niewidoczne fale elektromagnetyczne)  o wysokiej energii i bardzo krótkiej długości fali, mogą przenikać przez nasze tkanki, choć są pochłaniane przez wapń w naszych kościach. A to umożliwia nam zaglądanie do wnętrza ciała.

Gdy chcemy zajrzeć do oka, znów pomaga nam światło. Lekarz używa oftalmoskopu do oświetlenia dna oka pacjenta i obserwuje odbicie światła z dna oka za pomocą lupy. A w razie problemów leczenie także polega na wykorzystaniu światła – laserowego.

I stała się światłość
Bez światła nasze życie ograniczałoby się do dnia Dlatego bardzo szybko zaczęliśmy kombinować, jak sobie ten dzień wydłużyć – od ognisk, przez łuczywa, pochodnie, kaganki i świece, po lampy olejne.

Prawdziwym przełomem było jednak wynalezienie lampy naftowej. Dokładnie 170 lat temu farmaceuta Ignacy Łukasiewicz zapalił w oknie apteki, w której pracował, pierwszą lampę własnej konstrukcji. Wykorzystana w niej ropa naftowa paliła się jasno i nie kopciła oraz – co najważniejsze – była dużo tańsza od używanego do tej pory oleju. Lampa naftowa z Podkarpacia wkrótce wybiła się na cały świat i przez długie dziesięciolecia oświetlała wnętrza domów i ulice.

Kolejna była żarówka, której wynalazek przypisuje się Thomasowi Edisonowi (pracował on jednak na prototypie Josepha W. Swana). A po niej przyszły m.in. lampy fluorescencyjne, halogenowe, plazmowe i LED-y. Te ostatnie nie nagrzewają się, nie wydają dźwięków i mogą świecić nawet przez 20 lat.

Przeszliśmy więc daleką drogę od ognia do LED-ów, a płomień w oświetleniu wykorzystujemy dzisiaj głównie podczas romantycznych kolacji przy świecach.

Jak „zmniejszył się” nasz świat?
XVII-wieczna Republika Wenecka mogła dostrzec statki na morzu o dwie godziny wcześniej odkąd pojawiły się w zasięgu wzroku. Wszystko dzięki wynalazkowi, który niejako przybliżył nam świat.

Teleskop – bo o nim mowa – pokazał możnowładcom Wenecji Galileo Galilei. Dziś wiemy, że teleskop skonstruowali Holendrzy (konkretnie Hans Lippershey), ale Galileusz go bardzo sprawnie odtworzył i jako pierwszy zastosował do badań astronomicznych.

Początkowo był w stanie powiększyć obraz kilkukrotnie, a następnie zwiększył powiększenie do 30-krotności, co pozwoliło mu na dokładne obserwacje planet i Księżyca.

Dzięki teleskopowi Galileusz odkrył, że Księżyc ma nierówną powierzchnię z górami i kraterami, co przeczyło ówczesnej wierze, że jest idealnie gładką kulą.

Zaobserwował też fazy Wenus, dowodząc, że planety krążą wokół Słońca, a nie Ziemi. Odkrył cztery największe księżyce Jowisza – dzisiaj nazywane Księżycami Galileuszowymi – co przyczyniło się do dalszych badań Układu Słonecznego.

Luneta była pierwszym przyrządem w dziejach nauki pozwalającym na obserwację rzeczy, których nie da się poznać bezpośrednio zmysłami. I jak wiele wynalazków tak i ten był stale udoskonalany – aż doszliśmy do ery kosmicznych teleskopów – jak teleskop Jamesa Webba do obserwacji w podczerwieni, którym chcemy badać m.in.. formowanie się i ewolucję galaktyk w bardzo wczesnym Wszechświecie.

Historia ta zaczyna się w najbardziej dramatycznym momencie - podczas Wielkiego Wybuchu. W pierwszych chwilach istnienia Wszechświata panował nieprzenikniony mrok, a przestrzeń wypełniała gęsta, gorąca zupa cząstek elementarnych. Temperatura była tak wysoka, a materia tak gęsta, że nawet fotony - cząstki światła - nie mogły swobodnie podróżować. Wszechświat był nieprzejrzysty, zamknięty w kosmicznej mgle zjonizowanej plazmy.

Przełomowy moment nastąpił około 380 tysięcy lat po Wielkim Wybuchu. Wraz z ekspansją kosmosu temperatura zaczęła spadać, umożliwiając protonom i elektronom połączenie się w atomy neutralnego wodoru i helu. Ten proces, znany jako rekombinacja, był pierwszym krokiem ku rozświetleniu Wszechświata. Przestrzeń międzygalaktyczna, dotąd nieprzenikniona dla światła, stała się przejrzysta.
Jednak sama przejrzystość to nie wszystko - Wszechświat potrzebował źródeł światła. I tutaj do akcji wkroczyły niewielkie, ale niezwykle istotne obiekty - galaktyki karłowate. Najnowsze obserwacje prowadzone przez Teleskop Jamesa Webba i Teleskop Hubble'a ujawniły kluczową rolę tych kosmicznych karłów w procesie jonizacji Wszechświata.
Jak wyjaśnia dr Iryna Chemerynska z Institut d'Astrophysique de Paris, galaktyki karłowate były prawdziwymi bohaterami wczesnego Wszechświata. To one produkowały ogromne ilości fotonów jonizujących, które systematycznie przekształcały neutralny wodór w zjonizowaną plazmę. Proces ten, nazwany przez naukowców rejonizacją, był kluczowym momentem w ewolucji kosmosu.

Szczególnie fascynujący jest fakt, że te pierwotne źródła światła działały jak kosmiczni sprzątacze. Fotony emitowane przez młode, masywne gwiazdy w galaktykach karłowatych literally "oczyszczały" przestrzeń międzygalaktyczną z mgły neutralnego wodoru. To właśnie dzięki temu procesowi Wszechświat stał się przejrzysty dla światła widzialnego, umożliwiając nam dzisiaj obserwację odległych galaktyk i gwiazd.

Najnowsze obserwacje teleskopów kosmicznych pozwalają nam zajrzeć coraz głębiej w przeszłość i dokładniej zrozumieć te procesy. Teleskop Jamesa Webba, dzięki swojej niezwykłej czułości w zakresie podczerwieni, może obserwować najwcześniejsze galaktyki, powstałe zaledwie kilkaset milionów lat po Wielkim Wybuchu. Te obserwacje potwierdzają teorię o kluczowej roli galaktyk karłowatych w procesie rozświetlania Wszechświata.

To, co dziś widzimy na nocnym niebie, jest więc rezultatem długiego i fascynującego procesu. Każdy foton docierający do naszych oczu z odległych gwiazd jest świadkiem tej kosmicznej transformacji - momentu, gdy Wszechświat przeszedł z ery ciemności do ery światła. To światło niesie ze sobą nie tylko informacje o odległych obiektach kosmicznych, ale także opowieść o jednym z najważniejszych procesów w historii kosmosu.

Odp: Moja walka ze slodyczami
jea1 napisał/a:

Fajnie że to nie Julia Live

Spokojnie bardziej,lepsza jakość wątków

P s ile jest Palca w Palcu..?? ; ))

Palec jest tylko jeden niepowtarzalny big_smile

Odp: Moja walka ze slodyczami
Alessandro napisał/a:

I tak trzymaj. Będzie dobrze smile

Tak wiem, właśnie se zrobilam zdrowa kolacje wszystko z niskim IG i to dobre jest big_smile jak mi czat robi fajne pomysly na zdrowe posilki to wszystkie sa dobre,a jak ja wymyslalam sama to mi zdrowe rzeczy nie smakowaly zawsze, wiec pewnie dlatego wracalam do jedzenia slodyczy i innego syfu.

Ale teraz to dobre jest to bedzie mi duzo łatwiej zdrowa diete utrzymać

9

Odp: Moja walka ze slodyczami

A ja jem co mam wiec przeważnie nie zbyt zdrowe  nie stety  neutral

10

Odp: Moja walka ze slodyczami
Julia life in UK napisał/a:
Alessandro napisał/a:

I tak trzymaj. Będzie dobrze smile

Tak wiem, właśnie se zrobilam zdrowa kolacje wszystko z niskim IG i to dobre jest big_smile jak mi czat robi fajne pomysly na zdrowe posilki to wszystkie sa dobre,a jak ja wymyslalam sama to mi zdrowe rzeczy nie smakowaly zawsze, wiec pewnie dlatego wracalam do jedzenia slodyczy i innego syfu.

Ale teraz to dobre jest to bedzie mi duzo łatwiej zdrowa diete utrzymać

Obrzydliwe, spasione babsko wiecznie leżące w łóżku i niedomyte. Nawet mieszkania Ci się nie chce ogarnąć żeby nie zarastało brudem. Nie wiem co musiałbym zrobić żeby mi się chciało na widok takiej beczki śmierdzącego sadła.

To co? Trochę wiedzy w ten zakuty i pusty łeb?

11

Odp: Moja walka ze slodyczami
Julia life in UK napisał/a:

Celowo w dziale psychologia,bo to się mozna wykończyć psychicznie

Jestem uzalezniona od slodyczy.  To juz jest moja 50-ta próba rzucania słodkiego

Robie to dla zdrowia przede wszystkim. Chce miec stabllny poziom cukru we krwi i więcej energii w koncu żeby zyc jak normalny człowiek,a nie wegetowac

Dzisiaj zaczelam restrykcyjnie trzymać sie diety z niskim IG. Po pierwszym posilku mialam bol głowy, a po drugim teraz jest duzo lepiej. Poziom glukozy mam stabilny, ale to dopiero pierwszy dzień zdrowej diety,wiec spodziewam sie przez kilka dni po pierwsze okazyjnych spadkow cukru i detoksu od slodyczy i wogole niewiem czy przezyje te objawy

Ludzie uzaleznienie od slodyczy jest okrutne sad... ale poki co to nie zjadlam nic slodkiego,bo sie juz skonczyly zarty i musze sie wziac za siebie,bo nie mam nawet 40 lat, a choruje jak stara babcia sad

Czy wy tez jestescie od cukru uzaleznieni?

Przesadzasz. Cukier jest potrzebny i się go nie rzuca, ważne, żeby go nie było za dużo w diecie. Ja nie przepadam za słodyczami i nie mam hipoglikemii, więc ci nie doradzę.

Odp: Moja walka ze slodyczami
Tamiraa napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Celowo w dziale psychologia,bo to się mozna wykończyć psychicznie

Jestem uzalezniona od slodyczy.  To juz jest moja 50-ta próba rzucania słodkiego

Robie to dla zdrowia przede wszystkim. Chce miec stabllny poziom cukru we krwi i więcej energii w koncu żeby zyc jak normalny człowiek,a nie wegetowac

Dzisiaj zaczelam restrykcyjnie trzymać sie diety z niskim IG. Po pierwszym posilku mialam bol głowy, a po drugim teraz jest duzo lepiej. Poziom glukozy mam stabilny, ale to dopiero pierwszy dzień zdrowej diety,wiec spodziewam sie przez kilka dni po pierwsze okazyjnych spadkow cukru i detoksu od slodyczy i wogole niewiem czy przezyje te objawy

Ludzie uzaleznienie od slodyczy jest okrutne sad... ale poki co to nie zjadlam nic slodkiego,bo sie juz skonczyly zarty i musze sie wziac za siebie,bo nie mam nawet 40 lat, a choruje jak stara babcia sad

Czy wy tez jestescie od cukru uzaleznieni?

Przesadzasz. Cukier jest potrzebny i się go nie rzuca, ważne, żeby go nie było za dużo w diecie. Ja nie przepadam za słodyczami i nie mam hipoglikemii, więc ci nie doradzę.

Tak,ale zdrowy cukier,a nie ten ze slodyczy

Odp: Moja walka ze slodyczami
Duch H. napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Alessandro napisał/a:

I tak trzymaj. Będzie dobrze smile

Tak wiem, właśnie se zrobilam zdrowa kolacje wszystko z niskim IG i to dobre jest big_smile jak mi czat robi fajne pomysly na zdrowe posilki to wszystkie sa dobre,a jak ja wymyslalam sama to mi zdrowe rzeczy nie smakowaly zawsze, wiec pewnie dlatego wracalam do jedzenia slodyczy i innego syfu.

Ale teraz to dobre jest to bedzie mi duzo łatwiej zdrowa diete utrzymać

Obrzydliwe, spasione babsko wiecznie leżące w łóżku i niedomyte. Nawet mieszkania Ci się nie chce ogarnąć żeby nie zarastało brudem. Nie wiem co musiałbym zrobić żeby mi się chciało na widok takiej beczki śmierdzącego sadła.

To co? Trochę wiedzy w ten zakuty i pusty łeb?

big_smile nikt ciebie szczurze kanalowy nie prosil o opis swojego własnego życia. Nie musisz nam oznajmiac, że sie nie myjesz i wygladasz jak beczka. A wogole uczepiles sie mnie jak gowno do buta i nie chcesz sie odczepic z jakiegos powodu big_smile

14

Odp: Moja walka ze slodyczami

Szczury to Ty masz, bo nie sprzątasz i żyjesz jak szczur.

Teraz trochę wiedzy półgłówku smile

Wprowadzenie do koncepcji granic wszechświata
Granice wszechświata to fascynujący obszar, który wciąż pozostaje tajemnicą dla naukowców. Koncepcja granic kosmosu budzi wiele pytań i inspiruje do poszukiwań nowych odpowiedzi.

Naukowcy od lat starają się zdefiniować, gdzie kończy się znany nam wszechświat i co może znajdować się poza jego granicami. To wyzwanie wymaga zastosowania najnowszych teorii fizyki i astronomii.

Badania nad granicami wszechświata prowadzone są zarówno przy użyciu zaawansowanych teleskopów, jak i poprzez analizę danych z misji kosmicznych. Każde odkrycie przesuwa nasze zrozumienie kosmosu o krok dalej.

Wprowadzenie do koncepcji granic wszechświata otwiera przed nami możliwość zgłębienia tajemniczych obszarów kosmosu i poszerzenia horyzontów naszej wiedzy o otaczającym nas świecie.

Teoria Wielkiego Wybuchu i jej wpływ na rozumienie granic kosmosu
Teoria Wielkiego Wybuchu jest jedną z najbardziej akceptowanych teorii dotyczących powstania wszechświata. Według niej, cały kosmos miał swój początek w jednym punkcie, skoncentrowanym w nieskończenie małej przestrzeni, a następnie rozszerzał się i ewoluował w to, co obecnie obserwujemy.

Wpływ Teorii Wielkiego Wybuchu na nasze zrozumienie granic kosmosu jest ogromny. To właśnie ta teoria pozwoliła nam zrozumieć, jak powstały galaktyki, gwiazdy i planety, a także jak ewoluował sam wszechświat.

Dzięki Teorii Wielkiego Wybuchu naukowcy są w stanie zgłębiać tajemnice kosmosu, badając ewolucję gwiazd, galaktyk oraz samego wszechświata. Ta teoria stanowi fundament dla dzisiejszej kosmologii i pozwala nam lepiej zrozumieć granice wszechświata.

Ciemna materia i ciemna energia jako elementy nieznanej przestrzeni
Ciemna materia stanowi tajemniczą substancję, której istnienie jest obecnie potwierdzone jedynie na podstawie obserwacji grawitacyjnych efektów, jakie wywiera na otaczające ją ciała niebieskie. Jej natura wciąż pozostaje nieznana, co sprawia, że stanowi jedno z największych zagadek współczesnej astrofizyki.

Ciemna energia to kolejny niezbadany składnik wszechświata, który odpowiada za przyspieszające rozprzestrzenianie się kosmosu. Mimo intensywnych badań, jej istota nadal pozostaje enigmatyczna, co prowadzi do spekulacji i poszukiwań nowych teorii wyjaśniających jej działanie.

Niezbadana przestrzeń poza znanym kosmosem kryje w sobie wiele tajemnic, a ciemna materia i ciemna energia są jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Ich istnienie sugeruje, że nasze dotychczasowe zrozumienie wszechświata jest jedynie fragmentem pełnej historii jego struktury.

Dalsze badania nad ciemną materią i ciemną energią są kluczowe dla poszerzenia naszej wiedzy na temat granic wszechświata. Odkrycie prawdziwej natury tych zjawisk mogłoby rewolucjonizować nasze pojmowanie kosmosu i wprowadzić zupełnie nowe perspektywy badawcze.

Wieloświaty i hipoteza wszechświata-bąbelka
Wieloświaty to fascynująca koncepcja, według której istnieje wiele równoległych wszechświatów, z których każdy może mieć inne prawa fizyczne i stałe fundamentalne. Teoretycy uważają, że w takim scenariuszu nasz wszechświat jest tylko jednym z nieskończonej liczby wszechświatów, tworzących tzw. multiversum.

Hipoteza wszechświata-bąbelka to inna teoria, sugerująca, że nasz wszechświat może być jednym z wielu bąbelków wszechświata, które powstały w wyniku gwałtownego rozprzestrzeniania się przestrzeni kosmicznej. Każdy z tych bąbelków mógłby mieć inne stałe fizyczne, co prowadzi do różnorodności warunków panujących w poszczególnych wszechświatach.

Badania nad wieloświatami i hipotezą wszechświata-bąbelka są nadal w fazie teoretycznej, ale stanowią fascynującą dziedzinę badań kosmologicznych. Te koncepcje stawiają przed naukowcami wiele pytań dotyczących natury rzeczywistości i istnienia.

Poszukiwanie dowodów na istnienie wieloświatów i wszechświata-bąbelka to jedno z najbardziej ekscytujących wyzwań dla współczesnej fizyki teoretycznej. Naukowcy poszukują sposobów na potwierdzenie lub obalenie tych spekulacji poprzez obserwacje kosmiczne i eksperymenty laboratoryjne.

Współczesna kosmologia rozwija się w szybkim tempie, eksplorując coraz bardziej skomplikowane i odległe koncepcje dotyczące struktury i ewolucji wszechświata. Wieloświaty i hipoteza wszechświata-bąbelka pozostają jednymi z najbardziej intrygujących zagadnień, które mogą zmienić nasze zrozumienie kosmosu.

Najnowsze odkrycia i teorie dotyczące tego, co kryje się poza znanym kosmosem
Najnowsze odkrycia wskazują na istnienie tajemniczych ciemnej materii oraz ciemnej energii, które mogą stanowić aż 95% całej materii we wszechświecie.

Nowe teorie sugerują, że nasz wszechświat może być jednym z wielu wszechświatów, tworzących tzw. multiversum, co otwiera zupełnie nowe perspektywy badania granic kosmosu.

Badania sugerują również, że istnieje możliwość istnienia innych form życia poza naszym znanym wszechświatem, co stawia pytanie o potencjalne kontakty międzygalaktyczne.

Nowe symulacje komputerowe pozwalają naukowcom lepiej zrozumieć strukturę i ewolucję wszechświata, co może prowadzić do rewolucyjnych odkryć dotyczących naszego miejsca we Wszechświecie.

Wciąż wiele tajemnic czeka na odkrycie poza znanymi granicami wszechświata. Zachęcam do kontynuowania eksploracji kosmosu, bo tylko poprzez badania i odkrycia możemy poszerzać naszą wiedzę o niezwykłym wszechświecie, który nas otacza. Pamiętaj, że każde nowe odkrycie to kolejny krok w kierunku poznania niezwykłych tajemnic kosmosu i naszego miejsca w nim.

Odp: Moja walka ze slodyczami
Tamiraa napisał/a:

Cukier jest potrzebny

Nie jest.

Julka, nie odpisuj temu czemuś, to samo zdechnie.

Odp: Moja walka ze slodyczami
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Cukier jest potrzebny

Nie jest.

Julka, nie odpisuj temu czemuś, to samo zdechnie.

Masz racje....ale w jakich Ty nietoperzowych godzinach na forum po nocach siedzisz ? big_smile

17

Odp: Moja walka ze slodyczami
Julia life in UK napisał/a:

Celowo w dziale psychologia,bo to się mozna wykończyć psychicznie

Jestem uzalezniona od slodyczy.  To juz jest moja 50-ta próba rzucania słodkiego

Robie to dla zdrowia przede wszystkim. Chce miec stabllny poziom cukru we krwi i więcej energii w koncu żeby zyc jak normalny człowiek,a nie wegetowac

Dzisiaj zaczelam restrykcyjnie trzymać sie diety z niskim IG. Po pierwszym posilku mialam bol głowy, a po drugim teraz jest duzo lepiej. Poziom glukozy mam stabilny, ale to dopiero pierwszy dzień zdrowej diety,wiec spodziewam sie przez kilka dni po pierwsze okazyjnych spadkow cukru i detoksu od slodyczy i wogole niewiem czy przezyje te objawy

Ludzie uzaleznienie od slodyczy jest okrutne sad... ale poki co to nie zjadlam nic slodkiego,bo sie juz skonczyly zarty i musze sie wziac za siebie,bo nie mam nawet 40 lat, a choruje jak stara babcia sad

Czy wy tez jestescie od cukru uzaleznieni?

Życzę powodzenia w utrzymaniu postanowienia smile
Przez wiele lat byłam uzależniona od czekolady ale przeważnie w nocy. Teraz jestem uzależniona od cukierków eukaliptusowych dostępnych w Lidlu. Co prawda staram się hamować, ale jest trudno, trudno jest.

18

Odp: Moja walka ze slodyczami
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Julka, nie odpisuj temu czemuś, to samo zdechnie.

Oj Rozrabiako, Rozrabiako, żeby nie wymienić twojego poprzedniego nicka lol
Nie przypadły mi do gustu twoje utwory literackie i nic na to nie poradzę cool
Próby odhumanizowania mają na celu pozbycie się wyrzutów sumienia pewnie.

19

Odp: Moja walka ze slodyczami
Julia life in UK napisał/a:

Tak,ale zdrowy cukier,a nie ten ze slodyczy

Życzę Ci powodzenia w zmaganiu się z nadmiarem cukru tego ze słodyczy smile

20

Odp: Moja walka ze slodyczami

Cukierki Zazole są niebezpiecznie uzależniające
mają w sobie takie nadzienie musujące
także uważajcie na nie i na umiarkowane ich spożywanie

Odp: Moja walka ze slodyczami
Samba napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Celowo w dziale psychologia,bo to się mozna wykończyć psychicznie

Jestem uzalezniona od slodyczy.  To juz jest moja 50-ta próba rzucania słodkiego

Robie to dla zdrowia przede wszystkim. Chce miec stabllny poziom cukru we krwi i więcej energii w koncu żeby zyc jak normalny człowiek,a nie wegetowac

Dzisiaj zaczelam restrykcyjnie trzymać sie diety z niskim IG. Po pierwszym posilku mialam bol głowy, a po drugim teraz jest duzo lepiej. Poziom glukozy mam stabilny, ale to dopiero pierwszy dzień zdrowej diety,wiec spodziewam sie przez kilka dni po pierwsze okazyjnych spadkow cukru i detoksu od slodyczy i wogole niewiem czy przezyje te objawy

Ludzie uzaleznienie od slodyczy jest okrutne sad... ale poki co to nie zjadlam nic slodkiego,bo sie juz skonczyly zarty i musze sie wziac za siebie,bo nie mam nawet 40 lat, a choruje jak stara babcia sad

Czy wy tez jestescie od cukru uzaleznieni?

Życzę powodzenia w utrzymaniu postanowienia smile
Przez wiele lat byłam uzależniona od czekolady ale przeważnie w nocy. Teraz jestem uzależniona od cukierków eukaliptusowych dostępnych w Lidlu. Co prawda staram się hamować, ale jest trudno, trudno jest.

Tak wiem dzisiaj mam kryzys. Nie wiem czy wytrwam,ale póki co daje rade

Odp: Moja walka ze slodyczami
Tamiraa napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Tak,ale zdrowy cukier,a nie ten ze slodyczy

Życzę Ci powodzenia w zmaganiu się z nadmiarem cukru tego ze słodyczy smile

Dzięki smile

Odp: Moja walka ze slodyczami
Tamiraa napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Julka, nie odpisuj temu czemuś, to samo zdechnie.

Oj Rozrabiako, Rozrabiako, żeby nie wymienić twojego poprzedniego nicka lol
Nie przypadły mi do gustu twoje utwory literackie i nic na to nie poradzę cool
Próby odhumanizowania mają na celu pozbycie się wyrzutów sumienia pewnie.

O czym Ty piszesz?

Odp: Moja walka ze slodyczami
Julia life in UK napisał/a:
Alessandro napisał/a:

Wkrótce wiosna, więc może i ochota na słodycze zmniejszy się. Nie wiem jak jest u Ciebie, tzn. czy masz okresy kiedy wciągasz słodycze maksymalnie, potem jakaś przerwa i znów kolejna faza, czy też cały czas je jesz?

Mam nadzieje wtedy bedzie sie chciec wiecej owocow jeść zwłaszcza latem... jadlam slodycze codzienne niestety  sad... teraz obecnie chyba przechodze detoks cukrowy,bo czuje zmęczenie, na szczęście nie tak duze jak to chroniczne

To wszystko brzmi tak, że słodycze ograniczają Twoją wolność, a dokładniej zniewalają Cie,  podporzadkowują swojej woli

Odp: Moja walka ze slodyczami
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Alessandro napisał/a:

Wkrótce wiosna, więc może i ochota na słodycze zmniejszy się. Nie wiem jak jest u Ciebie, tzn. czy masz okresy kiedy wciągasz słodycze maksymalnie, potem jakaś przerwa i znów kolejna faza, czy też cały czas je jesz?

Mam nadzieje wtedy bedzie sie chciec wiecej owocow jeść zwłaszcza latem... jadlam slodycze codzienne niestety  sad... teraz obecnie chyba przechodze detoks cukrowy,bo czuje zmęczenie, na szczęście nie tak duze jak to chroniczne

To wszystko brzmi tak, że słodycze ograniczają Twoją wolność, a dokładniej zniewalają Cie,  podporzadkowują swojej woli

Niestety, ale to jest silne uzależnienie  sad

Odp: Moja walka ze slodyczami
Julia life in UK napisał/a:
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Mam nadzieje wtedy bedzie sie chciec wiecej owocow jeść zwłaszcza latem... jadlam slodycze codzienne niestety  sad... teraz obecnie chyba przechodze detoks cukrowy,bo czuje zmęczenie, na szczęście nie tak duze jak to chroniczne

To wszystko brzmi tak, że słodycze ograniczają Twoją wolność, a dokładniej zniewalają Cie,  podporzadkowują swojej woli

Niestety, ale to jest silne uzależnienie  sad

To w czym problem?
Wszystko do kosza i nie kusi. Co Ty dziecko jesteś?

27

Odp: Moja walka ze slodyczami
Julia life in UK napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Julka, nie odpisuj temu czemuś, to samo zdechnie.

Oj Rozrabiako, Rozrabiako, żeby nie wymienić twojego poprzedniego nicka lol
Nie przypadły mi do gustu twoje utwory literackie i nic na to nie poradzę cool
Próby odhumanizowania mają na celu pozbycie się wyrzutów sumienia pewnie.

O czym Ty piszesz?

Nie poznałaś swojego starego wielbiciela big_smile
Nikt ci nie poda na tacy.

28 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2026-02-26 16:43:07)

Odp: Moja walka ze slodyczami
wieka napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Oj Rozrabiako, Rozrabiako, żeby nie wymienić twojego poprzedniego nicka lol
Nie przypadły mi do gustu twoje utwory literackie i nic na to nie poradzę cool
Próby odhumanizowania mają na celu pozbycie się wyrzutów sumienia pewnie.

O czym Ty piszesz?

Nie poznałaś swojego starego wielbiciela big_smile
Nikt ci nie poda na tacy.

Stary, czy nowy - grunt, że jest jakiś wielbiciel big_smile.  A kto tym razem został zgrillowany jako absztyfikant "na tacy"? big_smile

Odp: Moja walka ze slodyczami
wieka napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Oj Rozrabiako, Rozrabiako, żeby nie wymienić twojego poprzedniego nicka lol
Nie przypadły mi do gustu twoje utwory literackie i nic na to nie poradzę cool
Próby odhumanizowania mają na celu pozbycie się wyrzutów sumienia pewnie.

O czym Ty piszesz?

Nie poznałaś swojego starego wielbiciela big_smile
Nikt ci nie poda na tacy.

Jaki mój stary wielbiciel ? Ludzie o czym wy tu do mnie rozmawiacie? big_smile

Odp: Moja walka ze slodyczami
KoralinaJones napisał/a:
wieka napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

O czym Ty piszesz?

Nie poznałaś swojego starego wielbiciela big_smile
Nikt ci nie poda na tacy.

Stary, czy nowy - grunt, że jest jakiś wielbiciel big_smile.  A kto tym razem został zgrillowany jako absztyfikant "na tacy"? big_smile

Ja nie mam pojecia co sie tu dzieje i o czym/o kim one pisza

31 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-02-26 18:20:01)

Odp: Moja walka ze slodyczami

W ogóle to ktoś ma jakieś pojęcie co tu się dzieje??? big_smile

32

Odp: Moja walka ze slodyczami
Alessandro napisał/a:

W ogóle to ktoś ma jakieś pojęcie co tu się dzieje??? big_smile

Ja mam a co ? big_smile

to jest sytuacja z cyklu
Eoo , eoo, eoo , eoo
jedą, jadą prędko na sygnale...

33 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-02-26 19:54:54)

Odp: Moja walka ze slodyczami

Julka walczy ze słodyczami
wszystkimi sposobami
ale czy to Jej się uda
trzeba spytać Robin Hooda
ewentualnie Bolka i Lolka
lub Żwirka i Muchomorka tongue

34

Odp: Moja walka ze slodyczami
Alessandro napisał/a:

Julka walczy ze słodyczami
wszystkimi sposobami
ale czy to Jej się uda
trzeba spytać Robin Hooda
ewentualnie Bolka i Lolka
lub Żwirka i Muchomorka tongue

Lepiej nie pytać Muchomorka
Muchomorek ma zły humorek
Zapytajcie Szarej Eminencji
poradzi się sztucznej inteligencji

Odp: Moja walka ze slodyczami
Alessandro napisał/a:

W ogóle to ktoś ma jakieś pojęcie co tu się dzieje??? big_smile

No wlasnie ja sie zapytuje co tu sie wyprawia ? big_smile

36

Odp: Moja walka ze slodyczami

Sztuczna inteligencja
to niepotrzebna atencja
zaś Szara Eminencja
już kończy się jej kadencja

Odp: Moja walka ze slodyczami
paslawek napisał/a:
Alessandro napisał/a:

W ogóle to ktoś ma jakieś pojęcie co tu się dzieje??? big_smile

Ja mam a co ? big_smile

to jest sytuacja z cyklu
Eoo , eoo, eoo , eoo
jedą, jadą prędko na sygnale...

To napisz jak wiesz  big_smile

38 Ostatnio edytowany przez paslawek (2026-02-26 20:57:21)

Odp: Moja walka ze slodyczami
Alessandro napisał/a:

Sztuczna inteligencja
to niepotrzebna atencja
zaś Szara Eminencja
już kończy się jej kadencja

Nie wiadomo czy
w nowych wyborach
będzie wysoka frekwencja
to demokracji esencja
Eminencje spotkać może demencja

39

Odp: Moja walka ze slodyczami
Alessandro napisał/a:

W ogóle to ktoś ma jakieś pojęcie co tu się dzieje??? big_smile

Ja mam, ale mgliste big_smile.

Odp: Moja walka ze slodyczami
KoralinaJones napisał/a:
Alessandro napisał/a:

W ogóle to ktoś ma jakieś pojęcie co tu się dzieje??? big_smile

Ja mam, ale mgliste big_smile.

I nie chcecie mi powiedzieć, ani napisać  nic na ten temat sad

Odp: Moja walka ze slodyczami
Tamiraa napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Julka, nie odpisuj temu czemuś, to samo zdechnie.

Oj Rozrabiako, Rozrabiako, żeby nie wymienić twojego poprzedniego nicka lol
Nie przypadły mi do gustu twoje utwory literackie i nic na to nie poradzę cool
Próby odhumanizowania mają na celu pozbycie się wyrzutów sumienia pewnie.

Pochwal się co pijesz, żebym wiedział od czego się trzymać z daleka;)


Julia life in UK napisał/a:

Jaki mój stary wielbiciel ? Ludzie o czym wy tu do mnie rozmawiacie? big_smile

One chyba myślą że ja to ten Twój niedoszły, z którym rozmawiałaś i który tu później kręcił aferę.

Biedaczyska nie wiedzą że rozmawiamy grupowo na DC i znasz mój głos, więc masz porównanie.



paslawek napisał/a:

to jest sytuacja z cyklu
Eoo , eoo, eoo , eoo
jedą, jadą prędko na sygnale...


Chyba tak, niektórym potrzebna pilna pomoc w powrocie do rzeczywistości xd

42

Odp: Moja walka ze slodyczami
Julia life in UK napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Alessandro napisał/a:

W ogóle to ktoś ma jakieś pojęcie co tu się dzieje??? big_smile

Ja mam, ale mgliste big_smile.

I nie chcecie mi powiedzieć, ani napisać  nic na ten temat sad


Jakby to powiedzieć? Pojęcie mgliste nie jest przejrzyste big_smile.

43

Odp: Moja walka ze slodyczami
paslawek napisał/a:
Alessandro napisał/a:

W ogóle to ktoś ma jakieś pojęcie co tu się dzieje??? big_smile

Ja mam a co ? big_smile

to jest sytuacja z cyklu
Eoo , eoo, eoo , eoo
jedą, jadą prędko na sygnale...

Czego się na mnie gapisz pedale big_smile.

Odp: Moja walka ze slodyczami
KoralinaJones napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ja mam, ale mgliste big_smile.

I nie chcecie mi powiedzieć, ani napisać  nic na ten temat sad


Jakby to powiedzieć? Pojęcie mgliste nie jest przejrzyste big_smile.

Wariatkowo Górne  big_smile big_smile

45

Odp: Moja walka ze slodyczami
Julia life in UK napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

I nie chcecie mi powiedzieć, ani napisać  nic na ten temat sad


Jakby to powiedzieć? Pojęcie mgliste nie jest przejrzyste big_smile.

Wariatkowo Górne  big_smile big_smile

Przystanek n/ż big_smile.

Odp: Moja walka ze slodyczami
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Julka, nie odpisuj temu czemuś, to samo zdechnie.

Oj Rozrabiako, Rozrabiako, żeby nie wymienić twojego poprzedniego nicka lol
Nie przypadły mi do gustu twoje utwory literackie i nic na to nie poradzę cool
Próby odhumanizowania mają na celu pozbycie się wyrzutów sumienia pewnie.

Pochwal się co pijesz, żebym wiedział od czego się trzymać z daleka;)


Julia life in UK napisał/a:

Jaki mój stary wielbiciel ? Ludzie o czym wy tu do mnie rozmawiacie? big_smile

One chyba myślą że ja to ten Twój niedoszły, z którym rozmawiałaś i który tu później kręcił aferę.

Biedaczyska nie wiedzą że rozmawiamy grupowo na DC i znasz mój głos, więc masz porównanie.



paslawek napisał/a:

to jest sytuacja z cyklu
Eoo , eoo, eoo , eoo
jedą, jadą prędko na sygnale...


Chyba tak, niektórym potrzebna pilna pomoc w powrocie do rzeczywistości xd

Tak mam porównanie

Dalej nie wiem o co chodzi big_smile... może o slada po bieliźnie  big_smile ale nie jestem pewna

47 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2026-02-26 21:51:44)

Odp: Moja walka ze slodyczami
Julia life in UK napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Oj Rozrabiako, Rozrabiako, żeby nie wymienić twojego poprzedniego nicka lol
Nie przypadły mi do gustu twoje utwory literackie i nic na to nie poradzę cool
Próby odhumanizowania mają na celu pozbycie się wyrzutów sumienia pewnie.

Pochwal się co pijesz, żebym wiedział od czego się trzymać z daleka;)


Julia life in UK napisał/a:

Jaki mój stary wielbiciel ? Ludzie o czym wy tu do mnie rozmawiacie? big_smile

One chyba myślą że ja to ten Twój niedoszły, z którym rozmawiałaś i który tu później kręcił aferę.

Biedaczyska nie wiedzą że rozmawiamy grupowo na DC i znasz mój głos, więc masz porównanie.



paslawek napisał/a:

to jest sytuacja z cyklu
Eoo , eoo, eoo , eoo
jedą, jadą prędko na sygnale...


Chyba tak, niektórym potrzebna pilna pomoc w powrocie do rzeczywistości xd

Tak mam porównanie

Dalej nie wiem o co chodzi big_smile... może o slada po bieliźnie  big_smile ale nie jestem pewna


po bieliźnie  .. big_smile czyli że gumka w majtach kogoś ciśnie big_smile

48 Ostatnio edytowany przez paslawek (2026-02-26 22:00:26)

Odp: Moja walka ze slodyczami


i wersja lajf tongue

Odp: Moja walka ze slodyczami
KoralinaJones napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Pochwal się co pijesz, żebym wiedział od czego się trzymać z daleka;)




One chyba myślą że ja to ten Twój niedoszły, z którym rozmawiałaś i który tu później kręcił aferę.

Biedaczyska nie wiedzą że rozmawiamy grupowo na DC i znasz mój głos, więc masz porównanie.






Chyba tak, niektórym potrzebna pilna pomoc w powrocie do rzeczywistości xd

Tak mam porównanie

Dalej nie wiem o co chodzi big_smile... może o slada po bieliźnie  big_smile ale nie jestem pewna


po bieliźnie  .. big_smile czyli że gumka w majtach kogoś ciśnie big_smile

A kij to tam wie, może ten duch h to on jest  big_smile

50 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-02-27 17:56:29)

Odp: Moja walka ze slodyczami

Na froncie bez zmian
nie ma słodkich dań
nawet kostki cukru
każdego albo lukru
walcz Julka walcz
jeśli chcesz to tańcz
skop tego demona
musisz go pokonać!!!

51

Odp: Moja walka ze slodyczami

Ja tak mam, że jak zacznę np jeść czekoladę czy pić colę to muszę to zjeść czy wypić całe do końca, nie umiem sobie odłożyć tego na następny dzień. Niestety mam sporą nadwagę, ale słodycze trochę osładzają mi życie w tym smutnym depresyjnym świecie.

Odp: Moja walka ze slodyczami
pawkud napisał/a:

Ja tak mam, że jak zacznę np jeść czekoladę czy pić colę to muszę to zjeść czy wypić całe do końca, nie umiem sobie odłożyć tego na następny dzień. Niestety mam sporą nadwagę, ale słodycze trochę osładzają mi życie w tym smutnym depresyjnym świecie.

Niestety to do chorob prowadzi. Ja potrafie ograniczać slodycze np jak kupię czekolade to jedna tabliczkę mam przez 5 dni ,ale co z tego Ja mam z cukrem problemy, ale ciężko ze słodkiego zrezygnować  sad

53

Odp: Moja walka ze slodyczami

No Julka, żeby Cię odciągnąć od słodyczy, serwuję Ci następną dawkę wiedzy głąbie kapuściany. Może w końcu zamiast żreć, leżeć i śmierdzieć zaczniesz coś z sobą robić. Nie mam na myśli spamowania różnych wątków na forum, bo do tego jak widać sił Ci nie brakuje.

No to zaczynamy.

Skoro kosmos jest wszystkim co jest, było i będzie, to czy w ogóle można rozważać, co jest poza Wszechświatem? A jednak hipotezy się mnożą. Wyobraźnię twórców science-fiction najbardziej rozpala ta, że nasz Wszechświat nie jest jedynym, jaki istnieje.

Co jest poza Wszechświatem? Kompletna nicość albo nieskończone multiwersum

Co jest poza Wszechświatem?
Wiemy, że istnieją inne od Drogi Mlecznej galaktyki. Wiemy nawet, że galaktyki tworzą ogromne gromady galaktyk. Istnieją też supergromady galaktyk – struktury tak gargantuiczne, że trudno to sobie wyobrazić. Są połączeniem tysięcy gromad galaktyk, a ich wielkość liczona jest w milionach lat świetlnych. Czy w takim razie może istnieć jeszcze coś więcej? Coś, co znajduje się poza granicami wszystkiego?

Rewolucyjna teoria: nasz kosmos pochłania „wszechświaty-niemowlaki”. Dlatego właśnie się rozszerza
Naukowcy przedstawili zaskakującą teorię wyjaśniającą rozszerzanie się Wszechświata. Według niej kosmos cały czas zderza się z innymi „wszechświatami-niemowlakami”.

Jeśli Wszechświat jest wszystkim, co istnieje i nie jest częścią większego multiwersum, to nie ma nic poza nim. Bo skoro samo określenie „wszechświat” oznacza dosłownie wszystkie rzeczy, które mogłyby istnieć w całej przestrzeni i czasie, to nie może istnieć nic poza Wszechświatem.

Nawet jeśli nasz Wszechświat ma jakiś skończony rozmiar i wyobrażamy sobie coś poza tą strukturą, to wszystko, co jest „na zewnątrz”, również musi być włączone do Wszechświata. Nawet pustka mimo wszystko jest czymś. A zatem należy zaliczyć ją do Wszechświata.

Rozszerzanie się Wszechświata
Ale wiemy, że Wszechświat się rozszerza. Czy w takim razie rozszerzając się zagarnia coś, co wcześniej nie było Wszechświatem? Potocznie myślimy o Wielkim Wybuchu i wynikającym z niego rozszerzającym się Wszechświecie jako o zwykłej eksplozji, w której wszystko rozszerza się z centralnego punktu. Ale nie do końca tak to wygląda.

Lepszą analogią jest rozważenie powierzchni nadmuchiwanego balonu. Jego powierzchnia jest dwuwymiarowym odpowiednikiem naszego trójwymiarowego Wszechświata. Rozciągliwy materiał, z którego wykonany jest balon, to przestrzeń.
Załóżmy, że namalowane na balonie kropki są odpowiednikami galaktyk. Co się stanie jeśli nadmuchamy balon? Kropki będą się oddalać w miarę rozszerzania się balonu. Ale tylko dlatego, że struktura (sama przestrzeń) rozszerza się. Nie ma żadnego centralnego punktu dla ekspansji.

Geometria Wszechświata
Kosmolodzy rozważają, czy Wszechświat jest nieograniczony, czy jedynie bardzo rozległy. Astronomowie, by ocenić ten rozmiar, analizują geometrię Wszechświata. Geometria w dużych skalach daje wskazówki odnośnie jego ogólnej formy. Jeśli Wszechświat jest doskonale płaski geometrycznie, może być nieskończony. Jeśli jest zakrzywiony, podobnie jak powierzchnia Ziemi, ma skończoną objętość.

Obecne obserwacje i pomiary krzywizny Wszechświata sugerują, że jest on prawie idealnie płaski. Wydawać by się mogło, że oznacza to nieskończoną rozległość. Jednakże nawet w przypadku płaskiej geometrii kosmos nie musi być bezkresny.
Wszechświat jest dwa razy starszy niż dotychczas sądziliśmy. Sensacyjna hipoteza fizyków
Naukowiec z kanadyjskiego uniwersytetu uważa, że Wszechświat może mieć 26,7 mld lat. A nie 13,8 mld, jak się obecnie przyjmuje. Badacz uzyskał taki wynik, sięgając po teorię naukową zarz...
NASA
Wszechświat jest dwa razy starszy niż dotychczas sądziliśmy. Sensacyjna hipoteza fizyków. Fot. NASA, ESA, CSA, STScI
Weźmy np. powierzchnię cylindra. Jest ona płaska z geometrycznego punktu widzenia, gdyż równoległe linie na niej zawsze pozostają równoległe (definicja „płaskości”). Mimo tego ma skończony rozmiar. Podobnie może być w przypadku Wszechświata. Może być całkowicie płaski, a jednak ograniczony.

Pojęcia nieprzystające
Nawet jeśli Wszechświat jest ograniczony, nie musi to oznaczać istnienia krawędzi czy czegoś, co znajduje się na zewnątrz. Istnieje możliwość, że nasz trójwymiarowy Wszechświat jest częścią większej, wielowymiarowej struktury. Taki pomysł pojawia się co pewien czas w różnych modelach fizycznych. Jednak brakuje metod pozwalających sprawdzić tę koncepcję.
Faktem jest, że wydaje się niemożliwe, aby istniał Wszechświat o skończonym rozmiarze, który nie miałby niczego poza sobą. Nawet „nic” nie jest tu pustką w tradycyjnym sensie. Dlatego pytanie „co jest poza wszechświatem?” jest porównywalne do pytania „jaki dźwięk emituje kolor fioletowy?”. Jest bezsensowne, bo próbujemy zestawić dwa zupełnie niepowiązane pojęcia.

Może być także możliwe, że nasz Wszechświat faktycznie „ma coś poza sobą”. Ale równie dobrze może tak nie być. W matematyce nie istnieje nic, co opisałoby Wszechświat i coś istniejącego poza nim.

Nawet jeśli nasze rozważania wydają się jałowe, bo nie do sprawdzenia w formie eksperymentalnej, zawsze pozostają nam wyliczenia. Głównym celem rozwijania wyrafinowanej matematyki jest stworzenie narzędzi, które pozwalają nam radzić sobie z koncepcjami wykraczającymi poza to, co jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. To jedna z korzyści współczesnej kosmologii: umożliwia nam badanie tego, co niepojęte.

Multiwersum, czyli wiele wszechświatów
Czy to znaczy, że Wszechświat nie ma żadnego kresu? Profesor Roger Penrose, matematyk z Oxfordu i laureat Nagrody Nobla uważa, że nasz Wszechświat nie jest pierwszym, który istniał. Nie jest też ostatnim. Wielki Wybuch był tylko punktem zwrotnym, chwilą narodzin Wszechświata, w jakim żyjemy. O tym, że istniały kiedyś inne, mają świadczyć tzw. Hawking points, czyli szczątki czarnych dziur sprzed Wielkiego Wybuchu. Przeżyły swoje własne wszechświaty, ale teraz ich życie zbliża się do końca.

A co, jeśli nasz Wszechświat nie tylko nie jest pierwszy ani ostatni, ale nawet jedyny? Pojawienie się koncepcji multiwszechświata (multiwersum) związane jest z różnymi dziedzinami fizyki i filozofii. Jednak najbardziej znany przykład pochodzi z teorii inflacji, czyli bardzo szybkiego rozszerzania się przestrzeni kosmicznej. Inflacja znanego nam Wszechświata zakończyła się około 14 miliardów lat temu. Jednakże istnieje możliwość, że w niektórych regionach inflacja nadal trwa.

W tych regionach powstawałyby więc nowe wszechświaty. Mogą być one „odcięte” od większych, rozdętych wszechświatów. Całość tworzy niekończące się morze wiecznej inflacji, wypełnione indywidualnymi wszechświatami.

Co nie powinno znaleźć się w kosmosie? Te ogromne struktury zaskoczyły naukowców
Odkrycie gigantycznych struktur w kosmosie wstrząsnęło naszą wiedzą o Wszechświecie, który do niedawna uważany był za jednorodny.

W ramach tego nieustannie dziejącego się scenariusza inflacji każdy wszechświat miałby swoje własne prawa fizyki, własny zestaw cząstek, własne układy sił i własne wartości fundamentalnych stałych. To może wyjaśniać, dlaczego nasz Wszechświat ma takie, a nie inne właściwości. Zwłaszcza te, które są trudne do wyjaśnienia za pomocą fizyki fundamentalnej, takie jak ciemna materia czy stała kosmologiczna.

Według niektórych badaczy jednym z największych dowodów na istnienie multiwszechświata jest samo istnienie życia. Zwłaszcza inteligentnego życia zdolnego do przeprowadzania obserwacji kosmologicznych. Istnieją pewne cechy naszego Wszechświata, które wydają się kluczowe dla utrzymania życia. Takie jak długowieczność gwiazd czy obfitość węgla. Innymi słowy, aby życie mogło istnieć, bardzo wiele rzeczy musi się idealnie ułożyć w naszym Wszechświecie.

Za to w multiwersum istnieje wystarczająco dużo możliwości, aby przynajmniej jeden wszechświat miał warunki sprzyjające życiu. Pomimo to, teoria ta nie jest szeroko akceptowana. Większość naukowców pozostaje sceptyczna wobec koncepcji multiwszechświata.

54

Odp: Moja walka ze slodyczami
Julia life in UK napisał/a:
pawkud napisał/a:

Ja tak mam, że jak zacznę np jeść czekoladę czy pić colę to muszę to zjeść czy wypić całe do końca, nie umiem sobie odłożyć tego na następny dzień. Niestety mam sporą nadwagę, ale słodycze trochę osładzają mi życie w tym smutnym depresyjnym świecie.

Niestety to do chorob prowadzi. Ja potrafie ograniczać slodycze np jak kupię czekolade to jedna tabliczkę mam przez 5 dni ,ale co z tego Ja mam z cukrem problemy, ale ciężko ze słodkiego zrezygnować  sad

To u mnie w ten sposób nigdy to nie działało. Próbowałem sobie wziąć pasek czekolady i resztę schować do szuflady, ale po 2 minutach było gadanie że wezmę jeszcze jeden, później no dobra jeszcze i to ostatni, później gadanie, że jak już tyle wziąłem i więcej zjadłem to nie ma sensu zostawiać dwóch ostatnich pasków. U mnie to byłoby coś niewyobrażalnego, żeby tabliczka siedziała sobie aż tyle czasu.

55

Odp: Moja walka ze slodyczami
pawkud napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
pawkud napisał/a:

Ja tak mam, że jak zacznę np jeść czekoladę czy pić colę to muszę to zjeść czy wypić całe do końca, nie umiem sobie odłożyć tego na następny dzień. Niestety mam sporą nadwagę, ale słodycze trochę osładzają mi życie w tym smutnym depresyjnym świecie.

Niestety to do chorob prowadzi. Ja potrafie ograniczać slodycze np jak kupię czekolade to jedna tabliczkę mam przez 5 dni ,ale co z tego Ja mam z cukrem problemy, ale ciężko ze słodkiego zrezygnować  sad

To u mnie w ten sposób nigdy to nie działało. Próbowałem sobie wziąć pasek czekolady i resztę schować do szuflady, ale po 2 minutach było gadanie że wezmę jeszcze jeden, później no dobra jeszcze i to ostatni, później gadanie, że jak już tyle wziąłem i więcej zjadłem to nie ma sensu zostawiać dwóch ostatnich pasków. U mnie to byłoby coś niewyobrażalnego, żeby tabliczka siedziała sobie aż tyle czasu.

Też tak mam dużą czekoladę wciągam w godzinę albo grzeski   big_smile

Odp: Moja walka ze slodyczami
Miklosza napisał/a:
pawkud napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Niestety to do chorob prowadzi. Ja potrafie ograniczać slodycze np jak kupię czekolade to jedna tabliczkę mam przez 5 dni ,ale co z tego Ja mam z cukrem problemy, ale ciężko ze słodkiego zrezygnować  sad

To u mnie w ten sposób nigdy to nie działało. Próbowałem sobie wziąć pasek czekolady i resztę schować do szuflady, ale po 2 minutach było gadanie że wezmę jeszcze jeden, później no dobra jeszcze i to ostatni, później gadanie, że jak już tyle wziąłem i więcej zjadłem to nie ma sensu zostawiać dwóch ostatnich pasków. U mnie to byłoby coś niewyobrażalnego, żeby tabliczka siedziała sobie aż tyle czasu.

Też tak mam dużą czekoladę wciągam w godzinę albo grzeski   big_smile

sad i znowu to samo ile wytrzymałam? 3 dni ? Ja to chyba nawet na łożu śmierci bede jeść czekolade big_smile

57 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-03-01 17:10:21)

Odp: Moja walka ze slodyczami

To będzie takie ostatnie czekoladowe życzenie big_smile

Odp: Moja walka ze slodyczami
Alessandro napisał/a:

To będzie takie ostatnie czekoladowe życzenie big_smile

Tak zeżrec cała wielka ulubioną tabliczkę czekolady  big_smile

59

Odp: Moja walka ze slodyczami

Brawo, właśnie wygrałaś dodatkową porcję waty cukrowej big_smile

60

Odp: Moja walka ze slodyczami

Ja też jestem uzależniona od słodyczy, ale od czterech miesięcy nie kupuję w ogóle słodyczy, rzuciłam słodycze, bo się odchudzam.

Odp: Moja walka ze slodyczami
nika05 napisał/a:

Ja też jestem uzależniona od słodyczy, ale od czterech miesięcy nie kupuję w ogóle słodyczy, rzuciłam słodycze, bo się odchudzam.

To tylko pogratulować  smile  ja niestety najdłużej ile wytrzymuje to jest 3 dni  sad

62

Odp: Moja walka ze slodyczami

Julka, co powiesz o opcji zero jakichkolwiek słodkości w domu? Nie wiem, może już to przerabiałaś.

Odp: Moja walka ze slodyczami
Alessandro napisał/a:

Julka, co powiesz o opcji zero jakichkolwiek słodkości w domu? Nie wiem, może już to przerabiałaś.

Nie ma  takiej opcji niestety. Moja corka je slodycze,także kupujac slodkie dla niej to.widze te slodycze i moja psychika nie wytrzymuje i tez musze kupic dla siebie. Tak wiem mogla bym tez corki pozbawic slodyczy dopoki mieszka ze.mna pod jednym dachem- ale bez przesady nie będę jej zabierać przyjemności,bo ja mam.slaba wolę,tym.bardziej,że ona je tez owoce i warzywa codziennie

64

Odp: Moja walka ze slodyczami

To jej nie kupuj. Proste.

Odp: Moja walka ze slodyczami
Jack Sparrow napisał/a:

To jej nie kupuj. Proste.

No tak przestanę jej kupować slodycze,bo ja nie mam silnej woli. To może TV tez jej wyrzucę z jej pokoju,bo ja nie oglądam TV? big_smile  No tak to nie działa. 99% dzieci na świecie zjada slodycze,ja nie wyobrażam sobie dzieciństwa bez slodyczy,bo w koncu co to za życie dla dziecka zamiast slodyczy, żeby chrupalo marchewke, co nie big_smile. Jeżeli w diecie dziecka są kazdego dnia owoce i warzywa to mogą być też i slodycze. Akurat jeśli chodzi o dzieci to jestem przeciwna radykalnego eliminowania im jedzenia. Dlatego też moja corka zjada mięso normalnie, mimo,że ja nie jem mięsa. Tak samo nie będę jej przez wiele lat pozbawiać slodyczy i deserów,bo ja nie potrafię wytrzymać, to ona ma też nie jeść  big_smile. Już nie wspomnę,że nie da się uniknąć widoku slodyczy,wystarczy, że na telefonie włączyć mnie sie reklama czekoladek na Dzień Kobier,czy wcześniej na Walentynki. Idę do sklepu też widzę slodycze, pisze z rodziną też czasem piszą "o upiekli ciasto, o zrobili deser" nosz kurcze przecież mnie slodycze otaczają z każdej strony świata musiała bym łazić z zamkniętymi oczami i z klamerka na nosie  big_smile

Posty [ 65 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Moja walka ze slodyczami

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024