Nawet jeśli temat jest wprowadzony przez trolla a głównym tematem jest oszustwo to warto też odpisać na pewne kwestie o prostytucji ogólnie.
Po pierwsze to korzystanie z pewnych usług wcale nie oznacza, że muszę się godzić i akceptować by i ktoś z mojej rodziny też chciał sprzedawać swoje ciało. Korzystam też np. z toalet na dworcach. To nie oznacza, że muszę chcieć by moje dzieci pracowało jako babcie klozetowe. Podobnie odkręcam i korzystam z wody w kuchni. Ale to nie oznacza, że chcę, by moje dzieci kopały rowy i budowały wodociągi.
Po drugie to warto pamiętać, że czasem ma sie ochote na seks powiązany z miłością ale czasem też na zwykłą kopulację. Na wymacanie ładnego ciała, podziwianie figury, na zamoczenie itd. Zwlaszcza jeśli nigdy sie tego nie robiło wczesniej llub gdy nikogo się nie ma. Wydaje mi sie, że o ile kobiety gdy nie są emocjonalnie zwiążane to i panują nad potrzebą seksualną to faceci trudniej. I czasem mają po prostu ochotę nawet na pusty seks.
Po trzecie to przecież gdy akurat właśnie ma sie ochote na taki choćby pusty seks to przecież nie bedzie sie na to szukac dziewczyny. Do tego lepsza jest wizyta w agencji. Kobiety nienawidza przecież gdy faceci poznaja ich wylacznie z seksualnego powodu. Przeciez nie podejde do kobiety i nie powiem, że mi sie spodobały jej cycki i mam ochote je pieścić. Tymczasem w agencji to normalne i tam nikt sie nie dziwi, że ktos przyszedl głównie z cielesnych powodów. Dziwi mnie oburzenie jakie kobiety czasem okazują, że facet był u prostytutki. Przecież nie byłoby wcale lepiej gdyby na seks podrywał tzw. normalną dziewczynę. W konsekwencji dziwi mnie też gdy ktoś pisze, że na prostytutki chodzą leniwi faceci. Naprawdę powinni wykazac sie pracowitością i szukac kogos na sam seks? Przeciez kobiety nie akceptują wprost tego, ze ktos che tylko seksu więc pracowitośc oznacza tu podryw oparty o kłamstwo i obiecywanie uczuć itd.
Po czwarte tak, być może wiele tych dziewczyn się krzywdzi. No ale przecież wizyta w agencji to nie gwałt. To pewna wymiana. Ogólnie człowiek żeby żyć krzywdzi wiele innych organizmów. Np. przez jedzenie mięsa. Zresztą do agencji nie zawsze chodzi się nawet na pełen seks, czasem na przytulanki i chęć przespania się z pięknej urody dziewczyną. Dosłownie delektowania się jej ciałem. Czy to aż taka krzywda robiona komuś ?
Po piąte to seks bez uczuć wcale nie musi być gorszy i bezwartościowy. Seks z Miłością ma zalety ale ma i wady. Jeżeli jest się w związku to i problemy ze zwiążku odbijają się na seksie. Seks sam w sobie jest szalenie relaksujący i ładuje niesamowitą energią. NAwet z kimś zupełnie nieznajomym.
Po szóste to dzięki prostytutkom wielu facetów w ogóle ma szansę zasmakować kobiecego ciała, seksu. Uważam, że brak seksu to zdecydowany powód chodzenia tam. Moim zdaniem chodzą głównie single.
Po siódme to tak się składa, że masturbacja nie jest jednak tym samym co pusty seks z kimś innym. Bodźce wzrokowe, dotykowe są szalenie ważne. I nawet pusty seks z kimś nieznajomym jest szalenie lepszy niż z samym sobą. Gdyby było inaczej to tak wiele facetów zamiast wydawać kasę robiłoby to sami ze sobą.
Po ósme zgodze się z tym co tu już pisano, że ogólnie prawie wszyscy pracując jakoś sie sprzedajemy. Jedni umysł inni ciało. co np. z modelkami ? Też sprzedają swoje ciała, ale na zdjęcia, nie ma dotyku. A co np. z edukatorkami seksualnymi które można dotykać? Może jest czysto uznaniowa granica co już przekracza granicę a co jeszcze nie. A co ze sprzedaniem swojego umsyłu, duszy ? Czy ktoś kto uległ np. jakiejs propagandzie i jest np. hejterem w necie za pieniądze, kto dał się tak umysłowo przelecieć nie jest jak prostytutka ?
Na koniec: co ma niby innego niż skorzystać z agencji zrobić np. 30-letni facet który ma szaloną ochotę na seks a nikogo nie ma i nikt nie jest zainteresowany seksem z nim ? W konsekwencji czemu miałby się potem tego wstydzić ? Po prostu jak facet ma ochotę na sam seks a jest singlem i nie potrzebuje emocji to agencje są dobrym rozwiązaniem.