Krzysiek2022 napisał/a:Napisałem sms, właściwie to miałem ochotę zadzwonić ale nie mogłem się wyrobić co chwilę coś, to tak głupio na 2 zdania się łączyć, nie wiem czy by w ogóle odebrała.
Niestety po napisaniu sms ona się drugą godzinę nie odzywa.
Spokojnie, jak sie nie odezwie do jutra, to możesz sie zacząć martwić. Może się naczytała w internecie, że nie może być za łatwa. A może była na inne randce. A może...
A czemu nie zadzwonisz pogadać? Skoro dobrze Wam się rozmawiało podczas spotkania, to czemu zakładasz, że tylko "na dwa zdania" musisz zadzwonić. W końcu rozmowa telefoniczna też pozwala jakoś się poznać. Może się uda, może się nie uda. Zobaczysz.
Krzysiek2022 napisał/a: No właśnie 1 spotkanie - czy jest ta chemia, a co jeśli z nikim tej chemii nie można wytworzyć? Ja miałem mnóstwo spotkań i albo jedno spotkanie (przeważnie) i to jak widać nie ma znaczenia czy jest świetnie na spotkaniu czy kiepsko, rozmowa się nie klei lub czasem dwa spotkania ale bardzo rzadko.
Ja osobiście uważam, że są osoby, z którymi od razu łapie się dobry kontakt. I to zobaczysz, jak kiedyś na taką osobę trafisz. W każdym innym przypadku, jak jest człowiek w miarę otwarty na ludzi i sympatyczny, to jest w stanie dobrze się z kimś bawić przez dwie godziny, jeśli druga strona jest w porządku. Ale fakt, że ktoś jest "w porządku" często nie wystarcza, więc się szuka dalej.
Krzysiek2022 napisał/a: Wg mnie problemem może być internet, buduje się sztuczny obraz siebie i potem rzeczywistość to weryfikuje, nie pasujemy do tego obrazka i koniec, lub zły wygląd, po prostu no zdjęcia co innego rzeczywistość też, lub brak tej inicjacji fizycznej, samo gadanie i nic z tego nie wychodzi, bo to ma być związek a nie spotkania biznesowe.
Może się mylę, ale chyba póki co kończę na pewno z internetem bo to nie ma sensu, siedem czy osiem spotkań z których nic nie wychodzi.
Ja nie jestem zwolenniczką internetu i powody częściowo są takie, jak podałeś. W życiu codziennym z niektórymi osobami z neta pewnie byś się nie spotkał, albo one z Tobą, bo byście nie mieli chęci. A w sieci człowiek właśnie sobie "daje szansę" i trafić może na miłe osoby, fajne i nawet ciekawe, ale niekoniecznie takie, z którymi będzie chciał kontynuować znajomość. Więc ważne też jest, zeby mieć odpowiednie wewnętrzne podejście: idę na spotkanie z fajną osobą i nie zrażać się, jeśli ta osoba jednak jest fajna inaczej.
W Twoim przypadku nie może być źle na wejściu, skoro dziewczyny chcą się umawiać. A czemu nie ma kontynuacji spotkań? Trudno powiedzieć. Zastanów się nad tym, jak dziewczyny wybierasz, jak się zachowujesz na spotkaniach. Np. z Twoich postów widać straszną niepewność i wahania, a to rzadko kiedy wzbudza pozytywny odbiór. Jeśli idziesz na sotkanie i bawisz się dobrze, to nawet jak zrobisz głupotę, to trudno. Jesli uważasz, że masz za małą pewność siebie , to możesz trochę z tym coś zrobic. Przeanallizuj trochę te swoje spotkania z netu i nie zrażaj się. Poznawanie ludzi przez neta jest jak loteria. Jedni poznają od razu a inni po latach. A może spróbuj dołozyć większych starań do poznawania dziewczyn na żywo. O tym, zresztą o pewności siebie w moim rozumieniu pisałam ostatnio posty, więc się nie będę powtarzać, zajrzyj po prostu do nich.
Głowa do góry, trochę odwagi i