Cóż za żałosny lament, wielce broniących kobiet najstarszego zawodu świata i osób sponsorujących. Czyżby odezwały się jakieś duchy z przeszłości, czy co?
Ma dziewczyna problem, właściwie dwa:
1. kłamstwo
2. jej facet uprawiał seks z prostytutką
Jeden i drugi można rozwiązać, TYLKO i WYŁĄCZNIE to zależy od autorki, gdzie leży granica jej tolerancji. Powiedzmy,że kłamstwo jest dość kwestią popularną, każdy kłamał, bądź nie powiedział całej prawdy. Wszystko zależy jaka sprawa, są kłamstwa które wybaczyć można łatwiej, a są których się nie da.
Korzystanie z usług prostytutek - tutaj już może być większy problem. Powiem tak: gdyby mi dziewczyna powiedziała, będąc z nią w związku, po czasie, że była prostytutką - zerwałbym z miejsca. Tylko błagam - nie piszcie mi,że jakieś kompleksy, choroby psychiczne, niskie poczucie własnej wartości, bo właśnie jest zupełnie odwrotnie. Na tyle wysoko siebie cenie, że takowej kobiety bym nie chciał. Po prostu.
Analogicznie rozumiem kobiety, które nie chcą być z facetami, którzy bzykali za przeproszeniem "dz*wki". Rozumiem,że są te niby powiedzenia
" co było, a nie jest nie pisze się w rejestr"
" nie można rozliczać za przeszłość"
Ale do ***** nędzy( może w tym kontekście to brzmi dość groteskowo) - ta przeszłość ma znaczenie ! chyba każdy facet wolałby się związać z panną, która powiedzmy miała 3 chłopaków, z którymi "nie wyszło" ale ją szanowali, a nie tylko "przelecieli" niż jakąś prostytutkę, która zamiast zarobić jak człowiek, zarobiła jak sługus robiąc to na co "PAN" miał ochotę.
Może w Twoim przypadku autorko to był jednorazowy wybryk, faktycznie Twój facet chciał .. no wiadomo co .
ale rozumiem,że niektórym paniom się kompleksy odezwały, są wręcz oburzone,że nie do końca skaczesz z radości,że Twój facet spał ( może za dużo powiedziane) z prostytutką. Przypadek? Nie sądzę.