Acha, czyli poloneza tańczą tylko uczniowie?.. dawniej tanczyli wszyscy
tzn. wszystkie pary..
to był nabardziej uroczysty moment na studniówce...choć dosc niewygodny..nie było miejsca- szło sie w parach az z korytarza po schodach na salę balową- t.j.salę gimnastyczną ![]()
21 841 2010-12-20 23:59:16 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-21 00:00:52)
Podobne tematy
21 842 2010-12-21 00:03:33
Natalia, London, Elnett Maturę będę zdawać z polskiego i historii. Tak więc muszę szukać kierunków pod tym kątem. Myślałam o psychologi, jednak nie wiem, czy sprawdziłabym się w tym zawodzie. Co prawda bardzo lubię pomagać ludziom, jednak czasami jest to męczące. Przyznam Wam szczerze, że trochę tu nawet eksperymentuje na forum i jest mi niezmiernie miło, kiedy ktoś pisze, że bardzo mu pomogłam. Jednak tu jest troszkę inaczej, bo mogę wybierać tematy w których jako tako się orientuje i mogę się wypowiedzieć, a będąc psychologiem, może przyjść do mnie ktoś z problemem, na który nie będę potrafiła pomóc. I tego się najbardziej boję. Na pedagogikę też chciałam złożyć, w razie gdybym nigdzie się nie dostała.
Podobno mam też duże zdolności manualne, więc może złoże podanie na ASP. Jednak dużo o tym czytałam, są tam egzaminy wstępne z rysunków, co mnie trochę zniechęca, gdyż mam mało wiary w siebie i swoje umiejętności, i wydaje mi się, że będą tam lepsi ode mnie.
Maturę zdaje w 2012r. więc jeszcze mam trochę czasu do namysłu. ![]()
Elnett, dobrze doczytałaś. ![]()
Meg mi również miło Ciebie poznać. ![]()
21 843 2010-12-21 11:26:12
Martuśka - widzisz, za rzadko wpadasz tutaj, żeby znać moje nastawienie
Więc Ci wytłumaczę, że ja strasznie nie lubię przytulania, całowania, tych wszystkich uścisków, buziaczków, cmoczków itp
A tutaj ciągle ktoś chce mnie całować i...powoli zaczynam się przyzwyczajać i niedługo będę reagowac jak człowiek, zamiast wrzeszczeć "fuj, fuj, fuj" ![]()
21 844 2010-12-21 12:10:53 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-12-21 12:14:28)
Witajcie! ![]()
widzę że Paulinka wróciła i z dobrymi wieściami- super, super, super!
Nastko ja też jestem jeszcze dzieckiem dla swojej mam (i całe szczęście bo lubię prezenty każdego kalibru
)
Adamie, zaskakuję? chyba nie w kafejce? ![]()
Imienniczko patronki kucharzy- widzę że się już rozgościłaś:)
Daria, jak się czujesz?
Dzióbki jaki jest Wasz wigilijny hit kulinarny, którzy potraficie sami "zdjełać"?
21 845 2010-12-21 12:14:07
Witajcie. ![]()
Jestem zła, bo mój instruktor zapisał mnie na egzamin dopiero 4 stycznia...
Karolina ja też nie wiem, jak można na czerwonym przejechać. A jednak.
Moja znajoma oblała, bo nie włączyła świateł.. Ale jednak stres robi swoje. Też się boje, że mogę oblać przez jakąś głupotę.
Madelaine małe jest piękne. ![]()
Megi kochana hahahahahaha!!!!!!
Może przemówi. Ale jest mała szansa. Teraz mam po Nowym roku także jest szansa, że będą jeszcze skacowani i egzaminator będzie przysypiał. ![]()
Co do prezentów, to najważniejsze, że Ty masz dobre i szlachetne serduszko. Ja Ci zrobię prezent na forum.
Będę pamiętać. :**
Martuś nie oszukujmy się, Ty jesteś mądra dziewczynka. Ja się o Twoją maturę i egzamin zawodowy nawet nie martwię, bo wiem, że zdasz. I to jeszcze z bardzo dobrym wynikiem. :** No właśnie z tego co wiem to sama chemia nie wystarczy. Z resztą biologię to ja akurat lubię.
Nie martw się, ja też na poloneza śmigać nie będę.
Nie kręci mnie to. Z resztą na samą myśl mnie skręca jak pomyślę o studniówce, jak się dowiedziałam ile obecne klasy maturalne musiały za nią zapłacić. Obłęd..
21 846 2010-12-21 12:24:02
Alu, ja diełam wszystkie hity kulinarne. Z prostego powodu - nienawidzę sprzątać, więc muszę znaleźć alibi, żeby na cały dzień zamknąć się w kuchni i nie być zmuszana do obsługi tego hałaśliwego okropieństwa zwanego odkurzaczem...
No więc tworzę rybę po grecku (lub rybę po mojemu
), śledzie różne, kapustkę, ciasta, kotlety różne (to na święta, nie na wigilię), sałatki i wszystko, co moja mamuś zleci do realizacji lub na co znajdę w kuchni składniki
Moja babcia robiła pyszne śledzie w cieście, ale ja nie umiem ![]()
21 847 2010-12-21 12:32:23 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-12-21 12:33:58)
Woda brzozowa jest dostępna w kiosku
i kosztuje grosze. Podobno dobrze jest pić herbatę z pokrzywy na włosy.
A krokiety z rybą potrafisz? dla mnie to jest najpyszniejsza potrawa.
Umiem zrobić sałatki, upiec ciasto, rybę.
21 848 2010-12-21 12:45:16
Nigdy nie robiłam krokietów z rybą. Nawet nie słyszałam o takich
Jak ta ryba w środku wygląda? To się ją w kawałku wkłada czy zmieloną? Bo resztę krokieta umiem zrobić ![]()
Woda brzozowa - oj, to taki moderatorski obowiązek zakładanie takich różnych tematów
Faktycznie widziałam w kiosku... Ale byłoby mi miło, gdybyście się w moich tematach poudzielały trochę ![]()
21 849 2010-12-21 16:20:30
Właśnie sprzątnęłam samochód, mieszkanie i padam na pysk. Robię też obiad, bo już umieram z głodu.
Wisienka moim wigilijnym hitem kulinarnym jest rybka po grecku. Uwielbiam ją szczególnie gdy przyrządza ją moja mama. Niekoniecznie smakuje mi kiedy ja ją robię. ![]()
21 850 2010-12-21 17:25:12
Witam popołudniową porą :*
Posprzątałam, obiadek zrobiłam, teraz szybko post zmaluję i zmykam się uczyć :*
Madelaine, u nas poloneza tańczą wyłącznie uczniowie i to nie wszyscy... Niby sala, gdzie odbedzie się zabawa studniówkowa jest duża to i tak niepomieściłby się polonez w wykonaniu wszystkich maturzystów.
Marta, masz jeszcze czas na podjęcie decyzji o kierunku studii. Ważne, aby robić to co się lubi, w przeciwnym razie tego czego będziesz się uczyć będzie twoim przykrym obowiązkiem.
Natalia, czy Ty przypadkiem nie przesłodziłaś mojej oceny. Coś mi się tak wydaje...
Z takich świątecznych potraw wspaniale wychodzi mi śledź w śmietanie z cebulką, jabłkiem i ogóreczkiem kiszonym. W tym roku w domu zajmuję się ciastami i sałatkami. Nie robimy dużo "zapasów" na święta
W 1 i 2 świeto uroczystości weselne, kto też zjadłby te domowe rarytasy...
Kochani, mam dla Was pytanko
Jakie prezenty "pod choinką" ucieszyłyby Was w tym roku najbardziej? Czy dawałyście wcześniej wskazówki "Mikołajowi", czy też liczycie na jego niezawodną wyobrażnię?
21 851 2010-12-21 17:57:39
Marta mnie zadowoliłaby jakaś fajna bielizna, albo dobre perfumy.
Jeśli chodzi o to drugie, to myślę, ze dostanę je od M. Poza tym czekam na coś, co mnie kompletnie zaskoczy. ![]()
21 852 2010-12-21 18:16:22
Marta, ponieważ jak wcześniej pisałam u nas każdy prezenty dostaje (a więc i każdy kupuje) to Mikołajów będzie dużo
Zazwyczaj wysyłam jakąś listę z propozycjami do wyboru niektórym Mikołajom, u innych zdaję się na wyobraźnię, bo wiem, że co by nie wymyślili to będzie mi się podobało
Np kiedyś w moim liście do Mikołaja (a może lista na urodziny?) były kieliszki do wina. W związku z tym teraz mam tyle kieliszków, że wypozyczalnię na wesela mogę założyć ![]()
21 853 2010-12-21 18:41:33
Hej kochani ![]()
Wreszcie ostatni dzień szkoły w tym roku!
Na to właśnie czekałam.
I teraz do końca 2010 roku nie zobaczę na oczy mojego adoratora ufff... Wreszcie trochę spokoju. ![]()
Wiecie co to jest magia świąt? To jest siła wyższa. Wczoraj miałam z tym do czynienia. Powiedziałam koleżance, że jeszcze w tym sezonie w ogóle nie chorowałam. Dzisiaj rano wstaje, nos zawalony, gardło boli jakbym miała tam druty niczym spaghetti. Tak, to jest właśnie ta magia.
Nie wiem nawet od czego się tak urządziłam, dlatego zganiam na siły wyższe.
Lodów nie jadłam, zbyt gorącej herbaty po przyjściu z dworu nie piłam. Naprawdę nie wiem...
Megi Ty mi tutaj nie słodź bo zaraz się zarumienię.
Masz buziaka ślicznotko :* No dobra niech będzie jeszcze przytulas
:D <przytula>
Wszystkiego najlepszego dla córeczki Twojej przyjaciółki.
Uwielbiam takie malutkie dzieci.
Za jakieś 6 lat może będę miała już swoje.
Prezent napewno malutką bardzo zaciekawi.
Ja jutro prawdopodobnie jadę z przyjaciółką po jakiś prezent pod choinkę dla jej chrześnicy. ![]()
Beata zabawne, jak to klient zawsze musi postawić na swoim. I to nawet jak nie ma racji... To tak odnośnie tej historii wklejonej przez Ciebie. ![]()
Pauli a ja sobie weszłam na Twoją stronkę.
Bardzo ładne pazurki! Ja od października miałam tipsy żelowe, przyjaciółka mi robiła (sama też robię, amatorsko) ale niedawno zdjęłam, bo już miałam dosyć.
Paznokcie teraz odpoczywają, a na studniówkę pewnie oddam się mojej wenie i coś sama skomponuje na pazurkach. ![]()
Madelaine i Marta u mnie też poloneza tańczą tylko 'pary' szkolne i też nie tańczą wszyscy. Po pierwsze dlatego, że w każdej klasie jest zaledwie po 7-8 chłopaków, a dziewczyny raczej nie chcą tańczyć z dziewczynami, bo nie po to płacę za kamerzystę żeby oglądać jak tańczę z kumpelą poloneza.
Dlatego ja też nie będę tańczyła.
Tańczą tylko ci co chcą i dodatkowe kroki też ci co chcą.
Martyna też chciałam iść na psychologię ale jak zobaczyłam, że u mnie w mieście jest chemia na tym kierunku, to ręce mi opadły.
Ja od tego roku nie mam i nie chcę mieć już nic do czynienia z chemią.
Bo u mnie w szkole 3 klasy Lo mają zaledwie 8 przedmiotów, i na szczęście chemia jest wśród tych, których nie mamy.
Dlatego postawiłam na pedagogikę. Nieważne ile będę zarabiała, ale jeśli miałabym iść na jakieś zarządzanie 'bo to się opłaca' i siedzieć tam z przymusu to ja serdecznie dziękuję. Wolę robić to co lubię i lubić to co robię. ![]()
Ala mój ulubiony wigilijny hit to ryba po grecku, ale robiona przez moją mamę. Ja zwykle zajmuje się ciastami i innymi słodkimi przysmakami no i ew. sałatkami. ![]()
Natalka nie denerwuj się, co się odwlecze to nie uciecze. Moja koleżanka miała egzamin po weekendzie i egzaminator był strasznie zmęczony i miał opóźniony zapłon.
Jak dojeżdżali do skrzyżowania to zanim by się spojrzał czy coś nie jedzie to koleżanka by z 10 błędów zrobiła hahaha. I zdała. ![]()
Martuś mnie zadowoliłoby hm sama nie wiem co.
Jakoś zawsze dostaje trafione i akceptowane przeze mnie prezenty.
I nigdy nikomu nie mówię co chce.
Zdecydowanie wolę jak to jest niespodzianka i wiem że zawsze będzie trafiona. ![]()
Jak byłam młodsza to pisałam listy do Mikołaja, dawałam babci albo mamie i zawsze gdzieś je wysyłały. Ale kiedyś zobaczyłam, że to 'gdzieś' to półka w salonie.
W Mikołaja przestałam wierzyć, a raczej w to, że przynosi prezenty, bo przecież Św. Mikołaj kiedyś istniał, z tym, że my go bardziej ubarwiliśmy.
A więc kontynuując. Przestałam wierzyć jakoś jak miałam z 5-6 lat, ale nawet jak już wiedziałam, że to rodzice podkładają prezenty to i tak gdy była pora, szłam do okna patrzeć czy Mikołaj leci, i dawałam rodzicom spokojnie wyłożyć prezenty pod choinkę.
Ahhh ta moja i ich radość gdy mówiłam "Mikołaj przyniósł mi to co chciałam!"
Chociaż wiedziałam, że to nie Mikołaj hahaha. ![]()
Miłego wieczoru ![]()
21 854 2010-12-21 20:26:33
Londonka coś w tym jest, bo ja dwa dni temu też byłam zdrowa a wczoraj zaczęło boleć mnie gardło..
Masz rację... Magia świąt.
Moja koleżanka zdawała w lipcu w tych mega upałach. Dostała egzaminatora grubaska, który okropnie znosił upał. Mówiła, że czasem oparł głowę o zagłówek i drzemał sobie elegancko. I ciągle skarżył się na doskwierającą temperaturę. Ona oczywiście zdała
Ja w Mikołaja przestałam wierzyć dosyć późno, jak miałam 9 lat. I dziękuję za to rodzicom, że tak dobrze się maskowali, bo tamte święta były najpiękniejsze w moim życiu. Ten gwiazdor pukający w okno... Coś pięknego. ![]()
21 855 2010-12-22 00:06:03
Witam wieczorową porą...
Jakie pustki...
Beata, to może zanim bedziesz te kieliszki wypożyczać to może zrobisz jakąś większą imprezę... oczywiście czestujesz winem
Pychota... Myśl o winie narobiła mi na nie ochoty... Jakaś lampka przed snem nie zaszkodzi ![]()
Londonka, to Ty bystrym dzieckiem, widzę, byłaś i tak ładnie stwarzałaś pozory niewiedzącej o "rodzicach Mikołajach"
Ładnie, ładnie
Zresztą muszę przyznać, ze Ty już z wyglądu pokazujesz, że bysta z ciebie bestyjka :* Urocze oczęta...
Do mnie, podobnie jak do natali, przychodził gwiazdor. bardzo się go bałam
chociaż przeważnie rózgą nie dostawałam, bo zawsze grzeczną dzieczynką byłam ![]()
Do jutra :* PaPa
21 856 2010-12-22 02:19:57 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-22 02:34:42)
To teraz studniówki faktycznie takie strasznie drogie?...zastanawiam się czasem czy nie było fajniej w szkole....na taki publiczny bal chyba nie kazdy musi miec ochote i srodki, żeby isc...chyba, że wszystko jest wczesniej ze wszystkimi dobrze obgadane i zorganizowane?...ale, że komus nie chce sie tanczyc poloneza to mnie dziwi...własnie to odónzia studniówke od innych "imprez" i sprawia, że sie ją pamięta...Chyba, że teraz sa jakies inne efekty specjalne?..
A ja nie wiem jaka jest ryba po grecku
...ale ryby pod wszelka postacią są super na Wigilię...choc u mnie jada sie tylko karpia...ale miałm okazje kiedys spróbiac pod rozna postacią w Jastrzębiej Górze w Domu Wczasowym...nieziemsko były przyrządzone i podane przez prawdziwego kucharza ![]()
A osobiscie od jakiegos czasu najlepiej smakuje mi w Boże Narodzenie mak
...dawniej nigdy nie jadłam go z makaronem a teraz tak
i oczywisice z bakaliami- zwłaszcza z orzechami włoskimi...czemu one są tak pierońsko drogie?? ![]()
Martyno, psychologia jest obecnie bardzo pojemnym kierunkiem i zawodem dlatego nie musisz sie martwic, jesli nie bardzo czujesz klasyczne pomaganie innym..teraz uprawia sie je na wiele sposobów...Przy tym ja osobiscie chyba wybrałabym teraz jakis "miękki" kierunek na ekonomii...są znacznie bardziej konkretne i wg mnie ciekawsze niz klasyczna uniwersytecka psychologia, po ktorej zwykle trzeba potem zainwestowac w jakies studia podyplomowe...Zastanów się jak i gdzie konkretnie chciałabys psychologie uprawiać to będzie Ci łatwiej wybrać...
21 857 2010-12-22 11:11:10
Witajcie. ![]()
Madelaine a u mnie właśnie nikt karpia nie lubi i nie ma go na wigilijnym stole. Za to są oczywiście inne rybki. No u mnie w szkole za studniówkę trzeba zapłacić 400zł + 20zł na kwiaty dla n-cieli. No i oczywiście kiecka, buty, dodatki, fryzjer. Masakra jakaś.
Mam nadzieje, że mój rocznik zorganizuje coś tańszego.
Marta powiem Ci szczerze, że ja też się go bałam, bo zawsze była taki dziwny.. Mikołaj wydawał mi się zawsze spokojny i misiowaty a gwiazdor był dla mnie takim trochę szaleńcem.
Ale za to dawał fajne prezenty. ![]()
Ale mnie dzisiaj gardło boli. Masarka..
Jeszcze do gina dzisiaj muszę lecieć. Boże jak ja nie lubię tego doktorka.
Jako gość jest w porządku, ale jako lekarz... ![]()
Poza tym u mnie piękna pogoda, słoneczko i -2 na dworze.
21 858 2010-12-22 11:15:45
London słyszałam, że na psychologi jest dużo przedmiotów, które nie bardzo są mi na rękę i wg mnie zupełnie niepotrzebnie. Podobno jest dużo biologi, matematyki, filozofia. Ja też będę składać na pedagogikę, ale traktuję to jako zabezpieczenie jakbym nigdzie się nie dostała. Nie podoba mi się to, kim mogłabym być po pedagogice i ile bym zarabiała, bo podobno bardzo mało. Rozmawiałam z pewną panią pedagog, która stwierdziła, że gdyby nie praca jej męża, to by nie potrafiła utrzymać rodziny. Nie miałaby za co. I masz całkowitą rację, że trzeba robić co się lubi. Studia/ praca powinny dawać satysfakcję, a nie będzie tak kiedy ktoś będzie studiował jakiś kierunek/ pracował z przymusu. ![]()
Ja bardzo szybko przestałam wierzyć w św. Mikołaja. Moi rodzice, jakoś specjalnie nie kryli się z tym, że to oni robią prezenty.
A co do hitu wigilijnego też bardzo lubię rybę po grecku. Wszystkie potrawy robi moja mama, mnie nie dopuszcza do kuchni, bo twierdzi, że dom podpalę. ![]()
21 859 2010-12-22 11:20:26
Cześć ![]()
Natalia - no co Ty, nie lubisz jak Ci ktoś między nogami grzebie? ![]()
Dzisiaj ostatni dzień pracy. Jutro wolne - zamykam się w kuchni i zajmuje rybkami.
Zupełnie nie rozumiem legendy karpia. Dla mnie to najpaskudniejsza ryba. Pachnie błotem, jakaś taka rozpaćkana... Czym tu się zachwycać? A jak jeszcze popatrzę na te bidusie w hipermarketach pływające na sobie między zdechłymi egzemplarzami to w ogóle bleee.
Martyna - moja mama o dziwo tez niechętnie mnie do kuchni wpuszcza. Wprawdzie nigdy nie próbowałam podpalać kuchni, ale zawsze robię straszne pobojowisko i nie starcza mi zapału, żeby pobojowisko ogarnąć po wszystkim ![]()
A ja myślę, że kierunek studiów ma mniejsze znaczenie niż mu się przypisuje. Wyłączając oczywiście specjalistyczne kierunki, np prawo czy medycyna. W większości firm biorą pod uwagę po prostu czy ktoś ma skończone studia czy nie. Np w mojej pracy po turystyce jest tylko jedna osoba. A reszta po kierunkach zupełnie nie pasujących do turystyki, np pedagogika specjalna, inżynieria optyczna, architektura krajobrazu... Liczy się kumatość, papierek mniej.
21 860 2010-12-22 11:39:52
Beata hahaha
Wiesz, jakoś nie w tym przypadku.
Nie lubię, jak jakiś obcy koleś zagląda mi między nogi. Żeby on chociaż jakiś młody był. ![]()
Mnie moja mama nie wpuszcza do kuchni, bo nie ma takiej okazji.
Ja albo sprzątam, albo stroję choinkę, albo jestem w stajni. Jedynie w dzień wigilii jakąś sałatkę zrobię.
21 861 2010-12-22 11:43:04 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-12-22 11:46:53)
Natalia ja jak zaproponuje mojej mamie pomoc w kuchni, to też dostaję do robienia tylko i wyłącznie jakieś sałatki i coś co nie trzeba gotować, piec, tylko robić na zimno.
Vinnga może i masz rację, bo wiele osób po studiach pracuje w zupełnie innym zawodzie. Mi też przez jakiś czas chodziło po głowie studiowanie turystyki i rekreacji. Ale koleżanka odwiodła mnie od tego pomysłu, uświadamiając, że tam nie jest tak pięknie jak to wszystko wygląda z boku. I zrezygnowałam z tego pomysłu, chociaż jeszcze trochę mnie do tego ciągnie.
Rozumiem, że pracujesz w jakiejś firmie turystycznej, tak? I co, jesteś zadowolona z pracy? ![]()
Wybacz, że tak wypytuję, ale bardzo mnie to ciekawi. ![]()
21 862 2010-12-22 11:46:04
Martyna a jakie kierunki na chwilę obecną interesują Cię najbardziej?
21 863 2010-12-22 11:56:42
Martyna - pracuje w biurze podrózy. Jestem zadowolona. Kiedyś strasznie chciałam tu pracować, po kilku latach troszkę się w tej pracy wypaliłam, ale generalnie jest ok. Za to studia na kierunku turystyka i rekreacja to wg mnie beznadziejny pomysł. Po pierwsze - strasznie dużo jest absolwentów tych kierunków. Po drugie - w tej branży wykształcenie turystyczne jest do niczego niepotrzebne, bo i tak na studiach masz dużo teorii, z czego w praktyce przydaje się ułamek procenta a wszystkiego, co jest potrzebne w tej pracy uczysz się już pracując. Więc mając jakiekolwiek wykształcenie wyższe i chęci możesz pracować w turystyce, za to w innych firmach absolwenci turystyki bywają dyskryminowani.
21 864 2010-12-22 12:00:10
Na chwilę obecną najbardziej chciałabym iść na psychologię. Myślałam też o turystyce i rekreacji,
Wiele osób nalega abym spróbowała swoich sił na ASP. Dlttego też myślałam, aby złożyć podanie na architekturę wnętrz, wzornictw, projektowanie biżuterii. Jednak jak wcześniej wspominałam na tych kierunkach artystycznych są wstępne egzaminy z rysunku. Nie wierzę w swoje siły, więc chyba nie będę się kompromitować i sobie te kierunki odpuszcze. ![]()
21 865 2010-12-22 12:05:34
Martyna - nigdy, przenigdy nie odpuszczaj dlatego, że nie wierzysz w swoje siły. Jeśli spróbujesz i się nie uda - mówi się trudno i żyje się dalej. Mi, jak każdemu wiejskiemu dziecku, nawkładali do głowy, że na dzienne studia to można tylko po znajomości się dostać albo za kasę. Nawet rodzice mi mówili, że to bez sensu. Na szczęście ja miałam zawsze postawę "a ja wam pokażę". Złożyłam papiery na 3 kierunki na trzech uczelniach. Dostałam się na każdy, zawsze w pierwszej dziesiątce listy przyjętych. I jedynym dylematem było co mam wybrać. Ale toksyczny wpływ słów "nie masz szans" sprawił, że nie zdawałam na psychologię. Potem trochę żałowałam. Teraz już nie żałuję, jestem zadowolona ze swojego życia, ale czasem myślę, że mogłam przynajmniej spróbować ![]()
21 866 2010-12-22 12:24:10
Witam. ![]()
Natalia do mnie też przychodził gwiazdor za nim zczaiłam się że to rodzice dają prezenty.
Pamiętam, że zawsze się go bałam. ![]()
Marta miło mi bardzo, że masz takie zdanie na mój temat.
Dobrze, że 'bystra', bo niektórzy uważają mnie za przemądrzałą.
Ale bardziej wolę słowo bystra.
<przytula> :*
Martyna co do pedagogiki to zależy też czy masz jakieś dodatkowe papierki. Mama mojej znajomej jest po pedagogice, skończyła podyplomówkę z logopedii i dodatkowo ma papierek z jakiegoś tam kursu językowego, że może nauczać dzieci języków. W sumie zarabia ok. 4000 zł na rękę, więc nie jest źle.
Ale do tego trzeba mieć też chęci i zapał... Co prawda ja nie planuje skończyć tylko magistra, też bym chciała zdobyć jakąś dodatkową wiedzę z podyplomówki (nie, nie tylko na papierku mi zależy
). Ale najpierw to ja muszę zdać maturę. ![]()
Beata też słyszałam, że w biurach podróży nie wszyscy są po turystyce.
Z resztą w większości pracy więcej uczysz się pracując a nie na studiach.
Mam taką kuzynkę, chodziła do gimnazjum i liceum plastycznego. Naprawdę talent ma dziewczyna. Ciotka i wujek (jej rodzice) lekarze, więc nalegali żeby też poszła na medycynę. Zdała maturę z biologii, chemii i fizyki. Jak się okazało w praktyce zupełnie niepotrzebnie. Na medycynie postudiowała rok, stwierdziła, że to nie jest jej powołanie i ma w dupie zdanie rodziców. Złożyła papiery na ASP w Poznaniu i się dostała.
Teraz robi to co zawsze chciała robić. Już dwa razy miała pokaz swojej galerii obrazów. ![]()
U mnie dzisiaj zapowiada się leniwy dzień.
Nawet włosów nie umyłam, bo z góry założyłam, że raczej nigdzie nie wyjdę.
Jedynie z psem na dwór, ale to czapa na głowę i po sprawie. ![]()
21 867 2010-12-22 12:25:42 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-12-22 12:49:44)
Vinnga akurat jak mi odpisałas, to byłam w trakcie pisania posta. Dziękuję za informacje.
Wiem, że powinnam mieć więcej wiary w siebie, w swoje siły. Jednak moja siostra mnie demotywuje, mówi, że aby się tam dostać musiałabym chodzić na lekcje z rysunku. Bo konkurencja może być duża, a miejsc jest niewiele. Lekcje z rysunków odpadają, tym samym zmniejsza się szansa na dostanie się na te studia.
W sumie może to i nawet dobrze, gdyż uważam, że zawód artysty jest taki niepewny.
Jednak myślę, że nie ma co narazie planować. Najpierw muszę zdać maturę, czego baardzo się boję. Najbardziej przeraża mnie ta obowiązkowa matematyka, gdyż nigdy nie byłam z niej dobra. Myślałam, że w LO uda mi się nadrobić, ale trafiłam na nauczyciela, któremu się nigdy nic nie chce. Pozadaje zadania, i przez całą lekcję musimy je robić, a on siedzi szczęśliwy za biurkiem. A gdy robi kartkówki i na całą klasę tylko 3 osoby mają pozytywne oceny, i mówimy że nic nie rozumiemy, to on twierdzi, że nauczyciel jest od tego, żeby naprowadzać, a uczeń sam ma się uczyć z podręcznika.
Więc najpierw zdam maturę, złożę podania, zobaczę gdzie ewentualnie by mnie przyjęli i wtedy będę myśleć, który kierunek wybrać. Tak chyba będzie najrozsądniej ![]()
21 868 2010-12-22 13:17:25
Karolinka, gwiazdor chyba ma to do siebie.
Ja odkryłam, że gwiazdor to tata, jak znalazłam jego maskę na dnie szafy. Przypominam, miałam 9 lat.
21 869 2010-12-22 13:27:49
A weźcie mnie oświećcie jak wygląda gwiazdor? ![]()
21 870 2010-12-22 13:31:07
Gwiazdor (przynajmniej u mnie w domu) to był taki zwariowany koleś z brodą w okularach i czerwoną twarzą, wszędzie go było pełno. Zawsze myślałam, że on taki trochę zaczarowany. Pukał w okno, śmiał się a zaraz słyszałaś, jak z drugiej strony domu pukał w drzwi.
Robił zarąbiste prezenty. ![]()
21 871 2010-12-22 16:18:26
Witam :*
Madelaine, studniówka to teraz drogi interes
Ja za swoją płaciłam 280zł ale razem z ubiorem, dodatkami + fryzjer, paznokcie (makijaż robi mi bratowa) cała ta kwota zamknie się w granicach 800zł. Cholerka, na mnie to BARDZO dużo forsy, a to jedynie jedna noc
Przynajmniej ciuchy to się jeszcze gdzieś założy...
Lubię rybki z wyjątkiem karpia. U mnie zresztą karpia na wigilii nikt nie jada, więc od kilku lat nie ma go na naszym stole
Mama zastępuje go inną rybą, bardzo smaczną, nie pamietam jednak jej nazwy.
Natalia, Ty byś wolała młodego ginekologa, a ja wręcz przeciwnie. Przed młodym jakoś dziwnie się krępuje. Byłam raz u młodego i powiedziałam sobie nigdy więcej...w ogóle rozluźnić się przy młodym nie potrafie...Nie wstydzę się, ale mam też jakieś takie przekonanie, że starszy ginekolog ma większe doświadczenie...
Zgodzę się z Beatą, że teraz papierek czasami niewiele znaczy... liczą się umiejętności, elastyczność i jak to Beata napisała "kumatość". To jednak nie znaczy, że nie opłaca się studiować. Moim zdaniem, opłaca się studiować, byleby studiować to co się chce i lubi
W przyszłym roku sama stanę przed wyborem dalszego kierunku kształcenia. Ciągnie mnie na FiR (Finanse i Rachunkowość). Podstawy mam już teraz w technikum i bardzo mi się to podoba
Teraz zastanawiam się nad wyborem uczelni: AE Poznań lub WSB Poznań badź Wrocław. Watpliowości mam też, co do trybu nauki, nie wiem czy lepiej będzie studiować dziennie czy zaocznie. Muszę wziąć pod uwagę fakt, że w większym stopniu będę musiała utrzymać się sama. Stąd też na którym trybie będzie mi łatwiej pracować?...
U mnie Gwiazdor ma zawsze wielką czapkę, jak mikołaj, długą rózgę, straszną maskę, zwykłe spodnie (zawsze ktoś z rodziny się przebiera) i czerwony płaszcz. Jak byłam mała, zawsze bałam się tego potwora, pomimo tego, że przynosił prezenty. Zawsze wtulona w mamę, nie chciałam podejść gdy o to prosił. Obecnie dzieci są bardzo bystre i śmiałe. Dla dzieci mojej siostry przebiera się nasz brat. Przyszedł pewnego wieczoru wigilijnego, usiadł i prowadził dyskusje z naszymi pocioechami. Ni z gruszki i ni z pietruszki Marcinek do Gwiazdora :" Pan, ma naszego wójka buty, pobił Pan naszego wója i ukradł mu buty? Gwiazdor był w szoku, ale genialnie z tego wybrnął. Znienionym głosem powiedział: Szedłem na boso, spotkałem waszego wója i dał mi buty, bo miałem zmarznięte stopy... Haha W tym roku brat przebiera się od stóp do głow...
Zmykam... Robota w kuchni czeka ![]()
21 872 2010-12-22 16:19:34 Ostatnio edytowany przez CupraFR (2010-12-22 16:21:32)
Byłam u tego ginekologa. Dzisiaj znęcał się nade mną psychicznie..
Badał mnie po czym stwierdził, że zrobi mi USG. Robił to USG chyba 10 minut.
Przy czy strzelał głupie miny, jakby coś zobaczył, wiercił mi w brzuchu, szukał czegoś... Ja byłam przerażona, już myślałam, że usłyszę "Jest Pani w ciąży." Ale nie, odłożył sprzęt i nic nie powiedział.
Chyba nigdy się tak nie stresowałam u gina jak dzisiaj.
A tu pustki widzę.
O Marta.
WSB to bardzo dobra szkoła, ma oddział w Gdańsku i znajomi którzy do niej należą są zadowoleni i nie wybrali by innej.
21 873 2010-12-22 16:24:26
Ryba pachnie błotem gdy nie jest dobrze oczyszczona i zamarynowana przed obróbką cieplną. A karpie nie są mniej krzywdzone niż:
- gęsi tuczone przez kij
- kury którym obcina się dzioby i w całkowitej ciemności, we własnych odchodach produkują jaja
- konie które są teraz samopasem puszczone po polach Irlandii
itd. itp.
Pytacie o prezent - szczęka by mi opadła gdybym:
dostała własnoręcznie namalowany mój portret, bilet w jakieś ciekawe miejsce (choćby na 3 dni), kurs.
Lubię wiedzieć że mój prezent nie jest zbiegiem okoliczności z promocją.
Gwiazdor to jest stary dziadek, dużo fajniejszy od Klausa z Coca- coli ![]()
21 874 2010-12-22 17:12:22
Alu, ja tez lubię mieć świadomość, że ktoś pomyślał nad tym, co mi może sprawić przyjemność. Sama zawsze długo analizuję co komu kupić, a potem się wściekam, że za późno za realizację się zabrałam i nie mogę znaleźć tego, co chciałam ![]()
Marta, zapewne każdy będzie Ci mówił, że aby samej się utrzymać należy iść na studia zaoczne. A ja jestem gorącą orędowniczką odmiennego rozwiązania. Studiując dziennie (na państwowej uczelni) nie płacisz za studia. Musisz zarobić tylko za wynajęcie jakiegoś lokum no i na własne potrzeby. Na studiach dziennych zazwyczaj jest więcej wolnego czasu - wprawdzie zdarzają się kierunki zabierające cały dzień, ale przeważnie najgorzej jest na początku a i to głównie dlatego, że świeżo upieczony student nie zna możliwości poukładania sobie wszystkiego i pokombinowania tak, żeby jemu było wygodnie. W dużym mieście jest sporo możliwości pracy dorywczej, a jeśli wybierzesz taki kierunek jak deklarujesz to powinnaś znaleźć nawet dorywczą prace w zawodzie ![]()
Natomiast studiując zaocznie musisz mieć pracę z wynagrodzeniem ok średniej krajowej, żeby wystarczyło na opłacenie nauki, mieszkania, utrzymania. I wtedy cały tydzień zasuwasz po 8 godz w pracy a weekendy spędzasz na uczelni. Że nie wspomnę o tym, że tryb zaoczny przewiduje zajęcia na uczelni jako spotkania mające na celu wyznaczenie studentom co mają zrobić na kolejny zjazd. A to "coś" oczywiście musisz zrobić wracając po tych 8 godz. w pracy...
21 875 2010-12-22 20:51:57 Ostatnio edytowany przez London69 (2010-12-22 20:53:48)
A u mnie Gwiazdorem zawsze była moja ciocia.
No co, młoda była i zawsze chciała się przebierać.
Miała długą białą brodę (doczepianą oczywiście
), i czerwony: płaszcz, czapkę, do tego biały futrzasty szal i okulary. Buty czarne glany- kiedyś się zdziwiłam, dlaczego gwiazdor ma takie buty? Przecież takie buty nosi tylko moja ciocia!
Ahhh te dzieci.
I właśnie od tamtej pory odkryłam, że gwiazdor to ciotka.
Teraz ciocia się nie przebiera, bo jej synek by skumał, że to ona. Za bystry jest. ![]()
Ala mi szczęka opadła jak na 18stkę dostałam moją karykaturę.
Aż popłakałam się ze śmiechu jak ją zobaczyłam, ale o tym chyba już wspominałam. ![]()
U mnie w mieście jest fajna uczelnia, tam chcę iść. Wyższa Szkoła Humanistyczna- i jest taki projekt europejski realizowany, w ramach którego pedagogika dzienna jest za darmo, jesli weźmiesz w nim udział. A to chyba nic ciężkiego, z tego co obiło mi się o uszy, polega na tym, że raz w miesiącu w ramach zajęć trzeba uczestniczyć w jakiś tam wykładach.
Tzn. cały licencjat jest za darmo. Płacisz tylko za jakieś dodatkowe opłaty, a nie za studia. ![]()
Ja też nie lubię karpia blee... Wolę rybę po grecku. ![]()
21 876 2010-12-22 21:46:09 Ostatnio edytowany przez Elnett (2010-12-22 21:48:07)
Kochani, jak u was w domu przyrządza się kutię? Wcześniej tego nie robiłam, planuję w tym roku spróbować swoich sił przy tej potrawie ![]()
Z tego co mi wiadomo to na WSB nawet w trybie dziennym zajęcia nie odbywają się codziennie tylko np. przez 3 dni w tygodniu. Tak ma akurat moja znajoma, jest na 1 roku licencjatu na FiR i bardzo chwali sobie tą uczelnie. Jedynie ze względu, że ta uczelnia jest prywatna dzienne i zaoczne są płatne, a dzienne są o kilkaset złotych droższe niż zaoczne.
Myślałam o AE w Poznaniu, ale na dzienne trudno się tam dostać... Ja zdaje podstawową matme, geografie i język. Kumpela tego roku startowała tam, miała dobrze pozdawane matury, ale podstawowe i się nie dostała
spróbować tam nie zaszkodzi.
Jednak bardziej ciągnie mnie na tą bankową. Zastanawiam się nad dwoma miastami Poznaniem i Wrocławiem. Czy to, że szkoły te są takie same, mogą różnić się poziomem nauczania? Mnie się wydaje, że tak, bo to zalezy od wykładowców.
Tylko czy jak już iść na ta WSB to nie lepiej na zaoczne, są tańsze...
Nie wiem... mam mentlik w głowie... kwoty są kosmiczne... http://wsb.poznan.pl/finansowanie-nauki,czesne
a muszę wziąć pod uwagę, że praktycznie sama będę musiała się utrzymać, z domu mama bedzie mi mogła jedynie 300zł ofiarować miesięcznie, nie przelewa się... Nie chciałabym z powodu braku forsy rezygnowac z marzeń...
Ciężkie jest życie studenta, gdy nie ma kasiastych starych...
Londonka, fajna ta szkoła
:) Refundacja nauki to świetny pomysł...
21 877 2010-12-22 22:14:06
Witajcie Kochani ![]()
Beatka , podałaś bardzo dobry przykład klienta. Jak nie wyjdzie cwaniactwo, to zawsze trzeba się doczepić do czegoś innego.
Krótko przed moim odejściem była taka sytuacja. Sprzedałam klientowi dwie komody na zamówienie. I zawsze, w czasie rozmowy sprzedażowej, mam pewne formułki, których używam i nikt mi nie wmówi, że powiedziałam inaczej. Chodzi o koszt transportu i wniesienie. Na terenie Zgierza transport bezpłatny, natomiast wniesienie odpłatne, na które dogadujemy się na miejscu z kolegą z transportu. No i ten Pan, de facto bardzo sympatyczny, wysłuchał co mam mu do powiedzenia, zapłacił zaliczkę i wyszedł. Po dwóch tygodniach, kiedy meble już przyjechały, zadzwoniłam do niego, żeby umówić się na transport mebli do domu. Ten mi nagle zaczął problemy robić, bo wzięłam zbyt duży przedział godzinowy. Zawsze brałam dwugodzinny przedział, bo wiadomo, różnie sie jeździ. Z miejsca na miejsce, które jest dosyć odległe też trzeba dojechać, a to również wiąże się z czasem. Do tego korki. Wszystko trzeba brać pod uwagę, więc nigdy na konkretną godzinę się nie umawiałam. Ten na mnie z ryjem wyskoczył, że on ŻĄDA transportu na konkretną godzinę i co to za firma itd. Sprowadziłam Pana grzecznie na ziemię i zapytałam czy życzy sobie meble czy mam oddać je z powrotem do producenta, jeśli w żaden sposób nie możemy się dogadać. Tylko, że zaliczka przepadnie, więc niech się zastanowi co mu się opłaca: kłócić się ze mną i zwrot mebli, czy jednak znaleźć dwie godziny na dostawę. Panu nagle zaczęły pasować wszystkie godziny i powiedział nawet, że sie dostosuje. Ok, więc meble pojechaly. Na powrocie od niego koledzy z transportu do mnie zajechali i od wejścia zaczęli komentować zachowanie tego klienta. Pan na miejscu kłócił się z nimi, że: "Pani na sklepie powiedziała, że wniesienie jest bezplatne" Powiedziałam, że w takiej sytuacji trzeba było do mnie dzwonić to ja bym Panu przypomniała co mówiłam. Chłopcy tylko odrzekli, że po prostu Panu nie wnieśli. Komody były dwie. Jedna na 2 metry, druga na 180cm. Na dodatek w całości, więc było co dźwigać. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że w życiu bym sie po tym kliencie nie spodziewała takiego zachowania, bo był naprawdę sympatyczny i fajnie się z nim gadało. Jak to pozory mogą mylić...
Takich sytuacji mogłabym mnożyć. A już najbardziej lubiłam wysłuchiwać reklamacji. I tego darcia się przez telefon
Bezcenne uczucie
Złoooooo!!!! ![]()
Haha, wypożyczalnia kieliszków do wina na wesela
hahaha, się uśmiałam
Dobreeee ![]()
Pauli miałaś farta, że znalazłaś pracę przez Urząd Pracy
Gratuluję
Ja na razie od kilku dni jestem tam zarejestrowana. W sumie nie ma się czym chwalić, ale fakt jest faktem.
Najbardziej mi sie podobało, że w momencie rejestracji (to było 16 grudnia) Pani kazała mi iść do drugiego pokoju przejrzeć oferty. Kiedy się okazało, że żadna nie odpowiada mojemu doświadczeniu, uprzejmy Pan, siedzący za biurkiem, kazał mi przyjść się odhaczyć 1 marca... Czujecie??? Trzy i poł miesiąca bez odhaczania. Gdybym tak polegała na Urzędzie Pracy to prędzej bym sie zestarzała niż znalazła pracę ![]()
Madziu uważam, że każdy pracownik powinien znać prawo pracy. Chociażby po to, żeby nie dać się zrobić w lewo, co w dzisiejszych czasach jest bardzo popularne wśród pracodawców. Pracując na umowe o pracę trzeba znać swoje prawa, żeby potem odpowiednio je egzekwować. Ja mam prawo pracy w małym palcu, więc znam się na tym i owym ![]()
Wiesz, nie powiem, żebym uwielbiała F. Sinatrę. Ale lubię posłuchać po męczącym dniu, takich rozluźniających, spokojnych utworów w jego wykonaniu ![]()
Martuś ja z babcią nie wyjdę na taka pogodę, żeby się jeszcze nie połamała. Po tym złamaniu biodra, które miała 5 lat temu lepiej nie ryzykować, bo w tym wieku każde złamanie może być dla niej groźne. Na razie wiem co mam robić, bo obie wywnioskowałysmy od czego może miec te skoki. Wyeliminowałyśmy lek na kaszel, bo ten własnie może powodować skoki ciśnień i dziś już widzę, że wysokiego nie ma.
Ja tam wiem, że nic nie dostanę. Ale gdyby jednak Mikołaj mnie odwiedził, to bardzo bym chciała dostać jakąś ciekawą książkę lub płytę. W ogóle chciałabym dostać lokówkę, bo możliwe, że teraz już bym nie terroryzowała włosów prostownicą tylko bym je ładnie kręciła. No ale mój Mikołaj się nie domyśli (zresztą nie pytał), więc zapewne, jak znajde pracę, kupię ją sobie sama.
Ja nie pamiętam od kiedy nie wierzę w Mikołaja <myśli> Ale pamiętam, że nawet jak wiedziałam, że nie istnieje, to i tak przed kolacją wigilijną z uporem maniaka wpatrywałam sie w niebo i mimo wszystko czekałam aż sie pojawi na niebie ![]()
Ja Gwiazdora nie znam. Ja tylko Mikołaja znam
Ale wiem, że w niektórych rejonach Polski zamiast Mikołaja jest Gwiazdor.
Ja tam żałuję, że na studniówkę poszłam z obcym mi chłopakiem. W 100% bawiłabym sie lepiej bez niego. Już tu kiedyś opowiadałam. Chciałam iść ze swoim przyjacielem, Z, ale jego dziewczyna nie wyraziła zgody i wcisnęła mi swojego brata-sztywniaka. Ten przez cały wieczór palił fajki i śmierdział nimi okropnie. Na szczęście moi koledzy z klasy stanęli na wysokości zadania i obtańcowali mnie równo
Dzięki nim dobrze się bawiłam i do dzisiaj żałuję, że go wzięłam ze sobą. No ale było, minęło.
Natomiast jeżeli chodzi o poloneza. U nas także nie wszyscy tańczyli. Kto chciał, tańczył. Osób było w sam raz. Niezbyt dużo, ale gdyby było więcej to już by takiego uroku nie miało. Ja nie tańczyłam. Nie chciałam. I nie żaluję. O wiele lepiej mi się oglądało na żywo
Ach, no i oczywiście tańczyli uczniowie.
Ala po pierwsze: ŚWIETNY AVATAR ![]()
Mnie, również jak dziewczyn, nie dopuszczają do gotowania. Ja mam za zadanie sprzątać, ubierać choinkę i różne inne sprawy organizacyjne. Ewentualnie, gdy zrobię już wszystko, pozwalają mi zrobić sałatkę albo coś innego, bez gotowania ![]()
Moja Kochana Natalko ,4 stycznia to pewnie egzaminator nie zdąży jeszcze wytrzeźwieć, więc jest szansa, że nie bardzo będzie patrzył na to, co robisz. Wiem z własnego doświadczenia, że jazda samochodem jako pasażer na kacu może być tragiczna w skutkach... Po pierwsze dziury (gdy żołądek podchodzi do gardła, chociaż i tak już wystarczająco mnie mdli). Po drugie kiedy nie można skupić wzroku na jednym punkcie (najlepiej wtedy zamknąć oczy i nie patrzeć na mijające krajobrazy, bo to jeszcze gorsze, niż podchodzenie żołądka do gardła). Także jest szansa, że większość egzaminu egzaminator bedzie miał zamknięte oczy i będzie bardzo skupiony, żeby nie zwymiotować
Pomyśl, jaki by to wywarło wpływ na jego autorytet???
Ja trzymam kciuka w każdym razie :* <przytula>
Na samo słowo "ginekolog" dostaję paniki. Po moim ostatnim półrocznym dochodzeniu do siebie po zabiegu zdecydowanie mam dosyć. Przez pół roku, co miesiąc, non stop wizyty, badanie itp atrakcje... Brrr.
Ale Twój gin... Ma charakterek
Tak Cie wystraszyc
Przed samymi Świętami ![]()
Karolka , no wiesz? Jak możesz się cieszyć, że nie zobaczysz w tym roku swojego adoratora???
Ty lepiej pomyśl jak on się czuje, że Ciebie tak szybko nie zobaczy ;D Mogę się założyć, że na pewno niefajnie ![]()
Heh, to się nazywa siła sugestii (apropo przeziębienia)
Zasugerowałas chorobę i proszę bardzo, oto ona ![]()
Ja się też kiepsko czuję, ale tłumaczę sobie, że przecież taka pora...
Ale gardło i głowa mnie boli.
Ach, jaki słodki był ten buziak, Karolka
:* <przytula> a ten uścisk... Podejrzewam, że Twój adorator chciałby być na moim miejscu ![]()
Ja Ci wcale nie musiałam słodzić. Samą szczerą prawdę napisałam
:*
Karolka, Ty przemądrzała??? Większej bzdury nie słyszałam
:*
No właśnie na urodzinki do Małej nie pojechałam
Głównie ze względów organizacyjnych (nie wyrobiłam się) i złego samopoczucia (nie chciałam Małej podarować w prezencie oprócz Domino, zarazków). W sumie nic straconego. Zobaczymy się w Drugi Dzień Świąt, więc zdąże ją od Ciebie mocniutko uścisnąć ![]()
Apropo paznokci żelowych. Założyłam je na ślub, który miałam w listopadzie. I do dzisiaj jak sobie przypomnę, jak z jednego najmniejszego palca zszedł mi tips razem z końcówką paznokcia... Nikomu nie życzę takiego bólu. Jeszcze paznokieć prawej ręki, więc wszystko co robiłam, sprawiało mi ból. Na tą chwilę paznokcie mam strasznie miękkie, więc próbuję je zregenerować odżywkami.
Zgadzam się, że i tak w pracy uczymy się fachu. Czasem jednak problem polega na tym, że nie w każdej firmie chcą dać człowiekowi szansę, jak nie ma wykształcenia kierunkowego.
Moja kolezanka jest po szkole średniej o profilu biologicznym, studiowała równiez biologię a pracuje w PZU... ![]()
Martyna fajny nauczyciel matematyki... Z takim podjeściem to raczej matury nie zdacie, bo nie ma was kto jej nauczyć. U nas było odwrotnie. Nauczyciel mial wiele chęci, jednak my nie bardzo ;P Ale chociaż nie musielismy jej zdawać, bo kto wie. Byc moze bym nie zdała.
Ja się dzisiaj nalatałam po mieście. Mam dosyć już tych przygotowań. Tyle kasy na to wszystko idzie, że nawet nie będę liczyć, żeby sie nie wkurzyć.
Idę sobie
Dobrej nocki wszystkim życzę :*
21 878 2010-12-22 22:57:18
Robaczki, ja się chyba z Wami pożegnam przedświatecznie
Jutro bladym świtem jadę na moją wiochę piec, smazyć, gotować
No i przy okazji zaliczyłam nauczkę, żeby nie igrać z męskim poczuciem obowiazku. Otóż kazałam mężczyźnie kupić dorsza. Mężczyzna ok południa poinformował mnie, że nie kupił, bo była dzika kolejka, ale pani Basia (Zosia czy Hania - jego znajoma) odloży i rano trzeba będzie odebrać. No to ja, trochę przekomarzając się, stwierdziłam, ze nie będę mogła do mamusi jechać bladym świtem przez jego lenistwo, bo musze poczekać aż pani Basia (Zosia czy Hania) otworzy swój sklepik. Mężczyzna zapytał co to blady swit wg mnie. Tutaj już całkiem przekomarzając się stwierdziłam, że najpóźniej o 7 chcialam jechać. Spodziewałam się komentarza w stylu, że najstarsi górale nie pamietają, żebym ja o tej godzinie była przytomna. Ale komentarza nie było. Wrócilam do domu i okazało się, że mój mężczyzna poruszył niebo i ziemię i dorsz leży w kuchni... No i ja biedna (a raczej głupia) nie mam wymowki, żeby wstać o cywilizowanej porze tylko wypada mi przed 7 juz na parkingu lód z szyby skrobać... Buuu ![]()
Tak więc rano na forum nie zajrzę. Potem tez małe szanse, bo pomijając obowiązki przedświąteczne to dostępu do komputera broni zażarcie mój malutki braciszek. A starcie z braciszkiem konczy się wielkim posiniaczeniem mojej osoby. Więc raczej wyzwania nie podejmę, choćbym nie wiem jak za Wami tęskniła ![]()
Życzę Wam wszystkim spokojnych, refleksyjnych Świąt, spędzonych z wlasciwymi ludźmi i we właściwy sposób. Ściskam Was wszystkich. Pozwalam usychac z tęsknoty za mną
:* :* :*
21 879 2010-12-23 00:09:28 Ostatnio edytowany przez Madelaine5 (2010-12-23 00:16:43)
A weźcie mnie oświećcie jak wygląda gwiazdor?
Ja tez nie wiem
...u mnie zawsze przychodził Mikołaj 6 grudnia ale oczywiscie w nocy gdy spałam... a pod choinką zostawiały prezenty Aniołki...oczywiscie tez niepostrzeżenie ![]()
Karp jest tłustą rybą ale nie wyobrażam sobie bez niego Świąt...zresztą jem go tylko w Wigilię i własnie dlatego ma taki urok
...Poza tym halibut tez jest tłusty a tez go bardzo lubię....
A co to ta ryba po grecku?...pewnie jadłam a le nawet nie wiem o tym ![]()
Dziewczyny, ja jednak boleję, że tyle ludzi (dziewcząt) studiuje pedagogikę tylko z tzw. braku laku- żeby coś studiować...niedobrze jesli nie ma pedagogów z powołania bo przy tak niskich zarobkach to powołanie jest jednak niezbędne, żeby dobrze wykonywac ten zawód...Chyba, że faktycznie pedagodzy pracuja w zupełnie innych dziedzinach...zresztą nawet nie znalazłoby ich tylu pracy w szkole...gorzej jednak jesli potem robią podyplomowo jakies kierunki nauczycielskie, żeby tylko zahaczyc się w szkole...
Niesttety wiele mówi sie, że niewłasciwe osoby pracują w szkole bo kto by chciał za takie pieniądze...choc wydaje mi się, że ostatnimi czasy jednak szkolnictwo ogolnie zmienia sie na plus nawet pomimo tak ogromnych problemów z przemocą wśród uczniów...
A jesli czuje się powołanie do doradzania czy kierowania innymi, ja chyba wybrałabym doradztwo zawodowe...Na pewno obecnie jest ono na czasie- dobrych doradców ciągle jest za mało i w szkołach i na uczelniach i w urzędach pracy czy różnych stowarzyszeniach a tez obecnie trzeba spełniac wymagania formalne, żeby dostac taką pracę a nie tylko być ped. psych. lub soc.
Bywa tez, że doradztwo zawodowe jest połaczone z zarzadzaniem zasobami ludzkimi co na pewno jest ciekawe i fajne- mozna potem pracowac zarówno w budżetówce jak i prywatnych firmach...
Oczywiscie Megi, trzeba znac prawo pracy ale za moich czasów go nie uczyli...a jak wchodziłam w dorosłe życie, neisttey bardzo wile zmieniało sie w naszym świecie pracy...niesttety wszystkiego uczylam sie na własnych błędach zwłaszcza, że na początku długo pracowałam na własny rachunek....włascicielom jednoosbowych firm niesttey trudno wejść w "normalny" świat pracy,...zresztą absolutnie nie jest on u nas normalny ![]()
21 880 2010-12-23 00:47:14
Madelaine tłuste ryby są najlepsze! Zawierają najwięcej kwasów Omega 3 i 6, których bardzo do życia (i nie tycia) potrzebujemy ![]()
Megi- dzięki
taki.. świąteczny, co?
Beatko i
Wy wszyscy aktywni i aktywni inaczej Przyjaciele Kafejki-
życzę Wam Bożego Narodzenia w sercu! I by magia świąt trwała przez cały kolejny rok!!
21 881 2010-12-23 11:23:10 Ostatnio edytowany przez London69 (2010-12-23 11:26:00)
Dzień dobry ![]()
Megi ja wiem co czuje mój adorator ale niech on to lepiej zostawi dla siebie
:D:D I również się domyślam, że chciałby być na Twoim miejscu...
:D:D Dlatego prześlę Tobie jeszcze jednego buziaka :* Niech zazdrości hahahahahaha ![]()
Ja jak przestałam wierzyć w Mikołaja, to również dalej biegałam do okna go wypatrywać. ![]()
Madelaine ja właśnie chcę iść na pedagogikę z powołania. W żadnym innym zawodzie siebie nie widzę.
A pracę z dziećmi uwielbiam wręcz. Dla mnie to sama przyjemność. ![]()
Chciałabym Wam wszystkim życzyć aby ta magiczna noc Wigilijnego Wieczoru przyniosła
Wam radość i spokój, aby każda chwila Świąt Bożego Narodzenia żyła własnym pięknem,
a Nowy Rok obdarował Was pomyślnością i szczęściem.
Najpiękniejszych Świąt Bożęgo Narodzenia i spełnienia wszystkich marzeń życzy Karolina! ![]()
21 882 2010-12-23 18:06:18 Ostatnio edytowany przez CupraFR (2010-12-23 18:10:53)
Hej. ![]()
Dzisiaj przez pół dnia prądu nie było. Wrrrr..
Nic nie można było zrobić.
Beatka zostawiłaś nam aż trzy buziaki. To cud.
Dobrze, że w nawiasie nie napisałaś fuj, fuj fuj..
Megi skarbie wiem coś o tym. W zeszłym roku po sylwestrze (ostrym sylwestrze
) jak usłyszałam walające się po podłodze butelki z tyłu to zwymiotowałam.
I każda dziura na drodze mogła się skończyć małym pawiem. Bleee... Jak sobie to przypomnę...
to dla Ciebie kochana. Obiecałam i pamiętałam.
Obyś znalazła w nich prezenty swoich marzeń. :***
Również życzę Wam wszystkim wesołych, spokojnych i radosnych świąt oraz jeszcze lepszego Nowego Roku 2011. Oby atmosfera w naszej kafejce była tak samo wspaniała jak jest dotychczas.
:********
21 883 2010-12-23 19:23:38
WITAM WAS GORĄCO
TROSZKĘ CZASU MINĘŁO od ostatniej mojej wizyty ![]()
Chciałbym wam kochani życzyć zdrooowych wesołych świąt!!
Wiele nowych osób widzę.. Jedni przychodzą drudzy odchodzą...
Zajrzę jeszcze tu czasem... ![]()
21 884 2010-12-23 20:43:09
Hej Wszystkim ![]()
Wpadłam tylko na chwileczkę złożyć Wam Życzonka a więc:
Spokoju i radości,
tylko miłych gości!
Smacznej Wigilii i całusów moc
- w tę najpiękniejszą w roku noc!
Szczęścia kilogramów,
ze śniegu bałwanów!
Życzliwych ludzi wokół,
żadnej łezki w oku,
Przyjaciół jakich mało.
Przez życie idźcie śmiało!
Niech miłość bez ustanku Was dotyka.
A w Nowym roku szczęście spotyka!
21 885 2010-12-23 23:06:31 Ostatnio edytowany przez Megi87 (2010-12-23 23:07:32)
Witajcie Kochani
Natalko Kochana jesteś :* Dziękuję :* <przytula>
Karola Ty brutalu
Jak ja mogę przyjmować kosztem Twojego adoratora uściski od Ciebie???
Przecież to nie po Bożemu
Ale wiesz co? Tym razem mnie to nie obchodzi
Liczy się buziak i przytulas od Ciebie :* <przytula> Dziękuję :*
Ala ten świąteczny diabełek sam w sobie jest poezją
Super jest!
Madziu ja się prawa pracy nie uczyłam w szkole, bo to się ciągle zmienia. Po prostu dużo czytam i interesuję się tym.
Ja też wpadłam tylko, żeby złożyć Wam Kochani życzenia ![]()
Dużo szczęścia i radości, niechaj w domu Waszym gości.
Dużo jadła wszelakiego i napoju wybornego.
Pieniądz niech się sypie, a lepiej szeleści.
Pan Bóg zdrowiem darzy, a miłość niech pieści
Wesołych Świąt Kochani :* <przytula>
21 886 2010-12-23 23:40:43
A ja bym Londonko chyba chciała pedagogikę kulturalno-oswiatową...to tez dla dorosłych..
Oj, jakos nie czuje jeszcze świąt...w ferworze roznych zajęc, niezbyt dobrze sie przygotowałam...ale i tak jade jutro do rodziców...
Życzę Wam mnóstwa radości, miłosci, szczęścia, spokoju i pokoju:)
21 887 2010-12-24 00:54:30
Moi Kochani :*
Aby Święta były wyjątkowymi dniami w roku,
by choinka w każdych oczach zalśniła blaskiem,
By kolacja wigilijna wniosła w serca spokój
a radość pojawiała się z każdym nowym brzaskiem.
By prezenty ucieszyły każde smutne oczy,
by spokojna przerwa ukoiła złość
By Sylwester zapewnił szampańską zabawę,
a kolędowych śpiewów nie było dość!
życzy Marta :*
21 888 2010-12-24 01:00:01 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-12-24 01:02:28)
A ja Wam moi drodzy życzę
Słońca gdy wokół pochmurno
i czasu, którego wciąż brak.
Uśmiechu o który tak trudno,
a który rozjaśnia nam świat.
Miłości co nie ustaje
i wiary w każdy dzień.
Ziemi co bywa rajem,
kiedy nam dobrze jest.
Marzeń, co się spełniają
i bliskich, co blisko są i szczerze kochają.
Wesołych Świąt ! ![]()
21 889 2010-12-24 02:40:38
Witajcie już świątecznie pewnie spicie już grzecznie a wiadomo ze do grzecznych Mikołaj przyjdzie ![]()
Elnet cudownych świąt , by łezki były tylko ze wzruszenia ![]()
Beatko by żaba i mięsko sprawili ci wiele niespodzianek w te święta ![]()
Bianuś tobie życzę sił, uśmiechów sto milionów od Olki i potargania jak najwięcej od G.
Marzenko tobie życzę miłości wiele,buzi roześmianej i rumieńców nie tylko od zimna.
Meg skarbie życzę ci byś spełniła marzenie o pracy i nadal pozostała tak cudownie ciepła.
Lodonka krejzolko zdanego prawka ci życzę i wielu fajnych kolegów . ![]()
Ala tobie życzę byś nie bała się otwierać przed ludźmi i wielu nowych pasji dla samej siebie.
Pauli spełnienia w nowej pracy i wreszcie szczęścia bo należy się tobie.
Natalko moja miła tobie życzę dużo uniesień nie tylko na grzbiecie ulubieńców ![]()
Adam tobie życzę byś nie zatracił nigdy wiary w dobro, umiał widzieć nadal jak widzisz wartości głęboko czasem ukryte lecz szczere i mądre. Dodatkowo niech w te święta radość i szczęście panuje w waszym domu.
Martynko 2010 dla ciebie chciała bym wyczarować na te święta piękne kolędy i atmosferę pełną wesołości, a pod choinkę życzę tobie natchnienia w wyborze studiów.
Madelaine mam nadzieje że twoi ulubieńcy pięknie będą mówić o tobie w wigilijną noc, a czar świat sprawi ci wiele radości. Jak najwięcej kulturalnych doznań życzę ![]()
Dario wielu radosnych kolęd wyśpiewanych na głośno, pysznego jedzonka a przede wszystkim milutkiej atmosfery na całe Święta życzę ![]()
Tosia mam nadzieję że czytasz czasem, Tobie chcę życzyć weny twórczej, przystojniaka co najmniej jednego na tydzień do fajnej pogawędki przy kawie, zdrowia bo tego nigdy dość a przede wszystkim jak najwięcej szalonych pomysłów.
Grażynko pociechy z tych twoich panów, jak najwięcej pomysłów byś mogła rozwijać się twórczo.
Raf tobie akurat życzę inspiracji by spróbować nowej drogi, spełnienia marzeń, wiele szczęścia w związku i pysznych świąt.
Martynko 777 moja miła tobie życzę całych garści uśmiechu, miliona pozytywnych myśli, ogromu wiary w siebie i kogoś tak egoistycznie tylko dla siebie ![]()
Paweł tobie też chciała bym życzyć cudownych ciepłych świąt, pachnących choinką przy palącym się kominku.
Jeśli kogoś pominęłam bardzo przepraszam moi drodzy , nam wszystkim odwiedzającym życzę by
karp, makowiec czy prezenty nie przyćmiły nam tego co w Święta najważniejsze , bliskości i szczęścia naszych najbliższych.
21 890 2010-12-24 09:41:57
No niesamowite, jak Ty Różyczko nas wszystkich znasz tak rzadko tu bywając
![]()
Dzięki i również wszystkiego co najlepsze
przede wszystkim zdrowia ![]()
21 891 2010-12-24 12:06:14 Ostatnio edytowany przez Wika (2010-12-24 13:04:12)
Witam.
Życzę, aby święta Bożego Narodzenia przyniosły Wam, wiele radości
Niech uśmiech zagości w Waszych domkach, niech ogarnie Was ciepło wigilijnej świecy a jej blask zmieni się w żywe iskierki
Niech samotność odejdzie w niepamięć
Niech każdego dnia, dotknie Was miłość, budząc wszystkie pragnienia Waszych serc
Życzę Świąt, dających radość, odpoczynek i nadzieję na Nowy Rok oraz pasma sukcesów i spełnienia najskrytszych marzeń.
Różyczko- ślicznie dziękuje. ![]()
Pozdrawiam.
21 892 2010-12-24 13:14:08
Na początku przepraszam za moją nieobecność w kafejce...
Życzę Wam wszystkim moi drodzy Spokoju i miłości!Smacznej wigilii i całusów moc w tę najpiękniejszą w roku noc! Życzliwych ludzi wokół, żadnej łezki w oku,przyjaciół jakich mało.Spełnienia każdego małego czy dużego pragnienia!
WESOŁYCH ŚWIĄT ludziki !
:*:* uściski
21 893 2010-12-24 15:00:48
Witajcie po przeogromnej przerwie ![]()
Chciałbym Wam wszystkim życzyć Wesołych Świąt. Przede wszystkim zdrowia - tego nigdy za wiele. Potem szczęścia - byście byli chociaż w tym świątecznym okresie (jeśli nie jesteście cały czas) szczęśliwi i uśmiechnięci. Każdemu z Was życzę także miłości - w każdej postaci, czy to od ukochanej osoby, od dzieci, od rodziców czy rodzeństwa. Życzę Wam także by w tym wyjątkowym okresie otaczały Was wyjątkowe osoby - zarówno bliska rodzina, jak i przyjaciele, którzy czasem tą rodziną się stają. Życzę by w okresie świątecznym spełniały się Wasze marzenia - choćby niektóre - tak na dobry początek. Życzę byście znaleźli czas zasiąść przy świątecznym stole przy pysznościach przygotowanych samodzielnie lub przez kogoś innego. Byście znaleźli czas na to by przysiąść blisko choinki i spędzić troszkę czasu z bliskimi. Niech choć w te świąteczne dni czas Was nie goni. Znajdźcie czas na spacer, jeśli aura na to pozwoli. Znajdźcie czas na to wszystko, na co każdego dnia czas ciężko znaleźć. Mam także nadzieję, że byliście grzeczni i każde z Was znajdzie coś pod choinką ![]()
Tego wszystkiego życzę Wam na najbliższe dni. Odpoczywajcie, cieszcie się każdą chwilą i nie przejadajcie się
Wesołych Świąt!
P.S. Dziękuję wszystkim za miłe życzenia. Wszystkie przeczytałem.
P.S.2 Dziękuję Różyczko za miłe życzenia ![]()
21 894 2010-12-25 20:26:00 Ostatnio edytowany przez London69 (2010-12-25 20:28:46)
Karolcia wita wszystkich serdecznie i dziękuję wszystkim za życzenia, Tobie Różyczko również. ![]()
Wpadłam tu, bo znalazłam chwilkę czasu na relax po wielkim obżarstwie.
No, muszę przyznać, że aż za wielkie ono nie było, ale zarazem zbytnio nie oszczędzałam na jedzeniu. ![]()
Wczoraj wigilijny wieczór spędziłam przyjemnie w gronie rodzinnym. Pojechaliśmy z rodzicami do dziadków od strony mamy. Były ciotki, wujkowie i dzieciaki. I byłam grzeczna, bo Mikołaj zostawił coś dla mnie pod choinką!
Dzisiaj również byliśmy tam na obiedzie. Później spotkałam się z przyjaciółką, bo aż od środy się nie widziałyśmy.
A mieszkamy koło siebie, więc jak na nas to dużo.
Poza tym jakoś tak świąt w ogóle nie czuje. Ale cieszę się, że mogłam spędzić kilka miłych chwil z rodziną. Z całą rodzinką.
Jutro przyjeżdżają do nas więc będzie ciut harmider ale co tam. ![]()
Miałam iść na pasterkę, ale oglądałam bajkę na Polsacie i zasnęłam.
Ale za to obudziłam się rześka i wyspana.
Czy Wasze zwierzątka przemówiły w wigilijną noc ?
Mnie mama wkręcała, że moja Neska (pies) przyszła do niej o północy i powiedziała jej, że jestem brzydka i niegrzeczna.
Taa jasne... A świnie latają...
Popijam sobie teraz herbatkę z cytrynką i czekam z niecierpliwością na 20.00 => Kevin sam w domu.
Święta bez Kevina?
Nie, to niemożliwe.
Nie wyobrażam sobie świąt bez siedzenia wieczorem przed tv i mówienia dialogów równocześnie z aktorami.
Tak, tak, znam ten film na pamięć.
Ale i tak go lubię oglądać. ![]()
Pozdrawiam wszystkim, odpoczywajcie i uważajcie na brzuszki! ![]()
21 895 2010-12-26 11:37:41 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-12-26 11:42:10)
Hejka!
Karolka jako pierwsza zdała relację że ho,ho (nie pomylcie z hoł hoł
).
Moje zwierzątko w Wigilię było wyjątkowo rozmowne
a jak się łasiło- za cały rok
Niestety nie jestem pewna czy to znaczyło: "dobrze mi tu, skończ piec, zabaw się ze mną" czy "widzę jak ci miło, jak ci trochę poprzeszkadzam", ale to chyba mało ważne ![]()
Dziś idę w gości. Wczoraj oglądałam "Asteriks i Obeliks na olimpiadzie", jako że są Święta nie pojadę po tym filmie, powiem za to: całkiem fajna, rodzinna komedia (hehe). Tak jak Karolka padłam około 22 w Wigilię, co mi się rzadko zdarza
.
Aha krokiety z ryby czyli ryba z której usunięto ości, z czymś tam jako farsz - jak umiesz tak Beato- szacuneczek!
Dziękuję za życzenia, mieliście wenę
oby jej starczyło na dodawanie postów w kafejce przez cały 2011
(tak to kolejne życzenie dla Was (i wyzwanie
)
21 896 2010-12-26 16:02:01 Ostatnio edytowany przez ultrafiolet (2010-12-26 16:05:11)
Dziękuję za życzenia te ogólne choć pewnie również dotyczące bezpośrednio osób tutaj bywających jak i osobiste różyczkowe. Przyznaję się, że zaniedbałem życzenia do Was i również wielu osób. Zaniedbałem również kafejkę i odpowiedzi na pytania, które pojawiały się tutaj. Życzę Wam przy kończącym się szczególnym czasie, by jak najwięcej z okresu świąt - spokoju, ciepła i miłości przenieść do życia poza świętami, by szczęście i zdrowie budziło się razem z Wami każdego dnia. Rozkoszujcie się radością życia. Warto spróbować ![]()
A mój Mikołaj był w tym roku bardzo hojny
A poza tym nie ma to jak dostać w Wigilię podwójne prezenty ![]()
W zasadzie to mój ulubiony czas, można się cieszyć mięskiem, słodyczami, rybkami do woli. Raj dla oczu i brzucha ![]()
21 897 2010-12-27 00:04:29
Hej Wszystkim ![]()
Witaj Wiko, jednak czasem jestes z nami?:)
Czesc chłopaki
Dawno Was nie było....
Dziewczyny, ja nigdy nie slyszałam rozmawiających moich kicuśków ale moze to wina braku rózowego opłatka dla zwierząt, który dawniej zawsze był w komplecie?....:( Za to obżerają sie zawsze ze mna setnie a w tym roku tuz przed moim wyjazdem do rodziców chyba raczyły mnie za ten wyjazd srogo ukarac bo otworzyły sobie szafkę i zjadły mi szyneczkę i baleronik
A dzis objadały się maminym bigosikiem ...chociaż tyle się im od życia nalezy, skoro nie były mile widziane w domu razem ze mną, nieprawdaż? ![]()
Londonko, miło mi, że też jestes telewizyjna maniaczka- ja tez oglądałam Kevina, który jest obłędny i leciał teraz az dwa razy (mogli chyba jednak dac rózne częsci) a poza tym piękny koncert z okazji 10 lecia serialu M jak miłość ![]()
Dzis rano był na jedynce jakis sympatyczny film o gadających psiakach (kiedys był równie dobry o gadających świniach- uwielbiam takie rzeczy
) a potem znowu obejrzałam "Mikołaja z 34 alei"- dla mnie mogą powtarzac go co roku, jest nie do zastąpienia ![]()
A poza tym skonstatowałam, że nie tylko Kraków ma piekne szopki w kosciołach i żywe szopki obok nich- w innych miastach tez jest super:) ![]()
21 898 2010-12-27 00:22:04
Witajcie, ludziki ![]()
Widzę, że popisową księgę życzeń tu zrobiliscie:)
Wróciłam dzisiaj z mojej wiochy. Pełna refleksji. Nad własnym życiem. Na razie rozgryzam refeksje, jak coś z tego wyjdzie twórczego, to się z wami podzielę ![]()
Święta byly fajne, chociaż krótkie. Mikołaj uznał, że bylam bardzo grzeczna, bo przydźwigał mi mnóstwo prezentów
Ale w tym roku gdzieś mi się magia zgubiła. I chyba nie tylko mi. Na przykład zauważyłam, ze w tym roku jest znacznie mniej zewnętrznych dekoracji - mniej lampek na płotach, schodach, domach... Również nie było prawie głupich wierszyków z życzeniami, których zawsze dostawałam dziesiątki, oropnie mnie irytowały, ale...fajne były. Bo w tym roku dostalam jeden wierszyk, może z 5 smsow z indywidualnymi życzeniami i...cisza. Jakos takie dziwne te święta były...
21 899 2010-12-27 00:26:35
Ale w tym roku gdzieś mi się magia zgubiła. I chyba nie tylko mi. Na przykład zauważyłam, ze w tym roku jest znacznie mniej zewnętrznych dekoracji - mniej lampek na płotach, schodach, domach...
Może było za mało czasu na przygotowanie się??...strasznie krotko to było a do tego ja np. byłam mocno zajeta az do 23-eciego ![]()
21 900 2010-12-27 00:48:40
No ja też byłam zajęta, ale u mnie brak czasu to normalka. Ale u wszystkich sąsiadów tez czasu nie bylo, żeby płoty i wszystkie krzaki przed domem jak zwykle obwiesić lampkami?
21 901 2010-12-27 11:33:36
Hej kochani ![]()
O, to widzę, że nie tylko ja byłam grzeczna w tym roku. ![]()
Dla mnie te święta były bardziej jak długi weekend, jakoś nie czułam tej magii, ale pomimo to było bardzo fajnie. ![]()
Czy macie już jakieś plany na Sylwestra? ![]()
21 902 2010-12-27 11:44:14
Witajcie.
Dal mnie Mikołaj też był mega hojny w tym roku. I podobnie jak Wy, nie odczułam magii świąt.
Trochę szkoda. Strasznie szybko mi te święta minęły. Jak zwykły weekend.
Ja na Sylwestra jadę z M. do jego kuzynki na imprezę. ![]()
21 903 2010-12-27 13:40:51
Witajcie Kochani ![]()
W tym roku nie spodziewałam się ciekawych podarków, a jednak Mikołaj bardzo mnie zaskoczył
Dostał za to, ciepłego buziaka ![]()
Święta spędziłam na weselu i wczoraj na poprawinach. Ubawiłam się za wszystkie czasu. Świetna impreza
Teraz sylwester ??? Hm, wydaje mi się, że zrobimy z R. imprezę w domu ![]()
Macie racje, że magia tegorocznych świąt była niewielka
Co roku byłam zasypywana wiadomościami z życzeniami a w tym roku skończyło sie na kilku wiadomościach
No i ludzie jacyś tacy nie radości jak w poprzednich latach ...
Miłego dnia ![]()
21 904 2010-12-27 14:54:41
Cześć Robaczki ![]()
Jakoś trudno mi się po świętach ogarnąć w pracy i zapału trochę wykrzesać... Może jakbym wczoraj zostawiła trochę winka w butelce to dzisiaj lżej by mi myślenie szło?
Sylwestra nie lubię. Nie lubię nie mieć planów, nie lubię wybierać między propozycjami, nie lubię i już! Dlaczego nie wypada po prostu iść spać?
21 905 2010-12-27 18:28:30
Ja tak szczerze też walnęłabym się w łóżko w Sylwestra tym bardziej, że od czasu nieszczęsnej 18stki jeszcze nie ,mogę patrzeć na jakikolwiek alkohol. ![]()