Witam Kochani Po-weekendowo 
Adam napisał/a:Megi. Poruszyłaś skrajny temat dotyczący klienta. To klient napędza finanse sklepu. Bez niego sklep nie będzie istniał. Zdaje sobie sprawę, że klient, klientowi nie równy, ale mimo wszystko to on płaci i wymaga. To co jest dzisiaj, nijak się ma do tego jak powinno być. Chociaż przyznaję, że niektóre sklepy dbają o sprzedawców, a tym samym Ci dbają o klientów 
Owszem, zgadzam się z tym. To jednak nie uprawnia klienta do bezczelności w moim kierunku, kiedy ja akurat staram sie być miła. Zawsze podchodziłam do klienta z szacunkiem i zaangażowaniem, nie raz dokonując cudów, w załatwieniu czegoś, co wykraczało poza moje obowiązki. Przy czym zauważyłam, że im więcej się dla klienta robiło, tym częściej nie było co oczekiwać nawet na głupie "Dziekuję". Nie powiem, więcej na szczęście było pozytywnych relacji z klientem. Jednak jeden negatyw nie raz potrafił doprowadzić mnie do ciężkiej choroby nerwowej, gdzie miałam ochotę trzasnąć drzwiami i powiedzieć, żeby mnie wszyscy pocałowali w... nos.
Małgosia napisał/a:Meg dlaczego mi wcina posty na gg do ciebie? Wysłałam już parę i cicho sza.
Małgosiu , muszę Ci zmartwić. Żaden post od Ciebie na gg do mnie nie doszedł
Może to być spowodowane tym, że miewam problemy z gg i często się dzieje tak, że wiadomości do mnie nie dochodzą. Dla pewności pisz na maila, Kochana. Tam zawsze wszystko jest w porządku i dochodzi bez problemu :*
Heh, chciałabym zobaczyć jak wygląda "szpagat w silnym rozkroku na śniegu" w Twoim wydaniu
Kochana, wybacz, ale uśmiałam się, kiedy to przeczytałam
Tobie pewnie do śmiechu nie było, ale tak to fajnie opisałaś, że nie mogłam się wprost powstrzymać od parsknięcia śmiechem 
Mam tak samo. Zawsze na początku zimy, kiedy wszędzie jest biało, mnie szczypią oczy i nie mogę na niego patrzeć. A kiedy świeci słońce, to już w ogóle masakra. Jestem wtedy kompletnie ślepa i na dodatek łapie mnie kichaczka. A bezczelny tusz do rzęs spływa po policzku
Nawet on wtedy jest przeciwko mnie 
Pytałaś o środek na uspokojenie, żeby kogoś nie opluć
Ja zawsze liczę
Do 10 już nie pomaga. Z roku na rok dochodzę do coraz wyższej liczby 
Plusy białej jesieni??? Ja nie widzę. Ja to bym chciała, żeby była już wiosna. Jeszcze tylko 3 miesiące... 
Małgosia napisał/a:Meg jak tam nie osiwiałas bo ostatnio jak czytam sporo stresu u ciebie.
Ech... Ciężko mi... Ale obiecałam sobie, że nie będę marudzić. Czekam na jakiś przełom.
Madzia napisał/a:Ależ ja czytam ze zrozumieniem... a nawet nauczam tej umiejętności.Pojąć jenakowoż nie mogę, po co Ci zwolnienie lekarskie skoro zostałaś zwolniona z pracy?? Nigdy nie wpadłam na taki pomysł i nie wiem czemu on służy..
Madziu , zwolnienie lekarskie w sumie nic mi nie dało. Ja po prostu byłam chora. Ot, cała tajemnica.
Poza tym kiedy przebywasz na zwolnieniu lekarskim należy Ci się 80% wynagrodzenia. Kiedy idziesz na zasiłek dostajesz 500 zł przez pierwsze 3 msc a przez kolejne 3 tylko ok 400zł. Więc, policz sobie, co tak naprawe człowiekowi w takiej sytuacji kryzysowej się opłaca. Ja na taki układ bym nie poszła, bo bym sie zwyczajnie bała. Jednak w dzisiejszych czasach trzeba kombinować, bo inaczej człowiek by z głodu umarł.
Ja również obejrzałam "Czego pragną kobiety" głównie ze względu Mela Gibsona
Bardzo lubię tego aktora. A piosenki Sinatry rzeczywiście, bardzo piękne. Czuć w nich taki świetny klimat, że można po prostu siedzieć, słuchać i marzyć, marzyć, marzyć...
Martuś Kochana, strasznie Cię przepraszam, że zniknęłam z gg, ale coś mi rozłączyło połączenie i za nic nie mogłam się zalogować
Musiało się coś popsuć, bo moi znajomi też nie mieli.
Marta napisał/a:Madzia, co dziś robisz wieczorową porą?
Pytanie skierowałaś do mnie w sobotę. Wtedy wieczorem siedziałam ledwie żywa po sprzątaniu
Jednak dzisiaj siedzę i właśnie zerkam na tv i piszę tutaj 
Martyna2010 Witam Cię
Jestem Meg, miło mi
Czuj się u nas jak u siebie 
Marzenko Tobie również Wesołych Świąt, Kochana :* Niech Ci się wszystko tam uda, żebyś miała o czym później opowiadać
Mocno Cię ściskam i również życzę Wszystkiego Dobrego W Nowym Roku 2011 :* <przytula> No i z niecierpliwością oczekuję na Twój powrót :*
Pauli a jak się szuka wymarzonej pracy???
Bo ja jestem właśnie na etapie takich poszukiwań, ale coś mi nie idzie... 
Beatka napisał/a:Megi87 też dośc świeży nabytek, wdarła się tu rozgadana niemiłosiernie (to komplement
) i teraz strasznie smutno jak jej dłużej nie ma 
Oto przykład jak jednym zdaniem można komuś zrobić przyjemność... Bardzo dziekuję za docenienie mojej twórczości 
Chciałam Cię uścisnąć, ale nie chcę dostać po łapach 
Beatka Ty staruszka??? No proszę Cię. Większej bzdury nie słyszałam
To nie metryka kształtuje to, jacy jesteśmy, tylko odpowiednie podejście do ludzi. Więc mi tu nie pisz takich rzeczy, bo za karę Cię ucałuję i wyściskam

Beatka napisał/a:czy jesteście sentymentalni?
Ja jestem bardzo sentymentalna. Dla mnie każda rzecz, piosenka, data wywołuje ogromne wspomnienia. Czasem to w sobie przeklinam, no ale przecież tak naprawdę to te wspomnienia dobrze jest mieć. Często wspominając coś płaczę, ale raczej z tęsknoty za tym, że coś bezpowrotnie utraciłam. Ciężko mi się wyrzuca przedmioty. Do każdego czuję ogromne przywiązanie i zdziwilibyście się jakie przedmioty potrafię przechowywać
Ja sama mam często z tego tytułu ubaw po pachy, no ale taka już jestem 
Natalko Moja Kochana dziekuję Ci :* Praca z ludźmi nie jest łatwa
Ja Tobie życze samych "łatwych" klientów
Miałam na myśli bardziej bezproblemowych 
Trzymam kciuka za egzamin
Może dzień przed Wigilią egzaminator przemówi ludzkim głosem i zdasz bez problemu
Zresztą taką mam właśnie nadzieję 
Natalka napisał/a:Jakie są u Was zwyczaje co do prezentów świątecznych?
Heh, może to zabrzmi dziwnie, ale u mnie nie ma żadnych zwyczajów
Wigilie spędzamy w cztery osoby: mama, tata, babcia i ja. I to najczęściej jest tak, że ja kupuję wszystkim. Babcia daje mi pieniądze na gwiazdkę. Często kwotę symboliczną. Rodzice co roku tłumaczą się brakiem pieniędzy, więc nie pamiętam kiedy od nich dostałam prezent na gwiazdkę. Kiedy jeździliśmy na Święta do drugiej babci, co roku dostawałam prezent. Jednak kiedy urosłam, dostawałam od niej pieniądze.
Nie powiem, ja również bardzo lubię obdarowywać prezentami. Jednak trochę mi przykro, że o mnie nigdy nikt nie pomyśli...
Karolka to jest karygodne, żeby w tydzień, w którym zaczynają się Święta, robić klasówki
To potwierdza moje przekonanie, że nauczyciele nie posiadają takiego organu, jakim jest serce... 
E, no to ja widzę, że w kandydatach to Ty przebierasz jak w ulęgałkach
W sumie się nie dziwie. Każdy by chciał pokazać się na takiej ważnej imprezie z taką ładną dziewczyną... :* 
Ja przez weekend sobie posprzatałam. Miałam ubierac choinkę wczoraj, ale się okazało, że jedne lampki mi się wypaliły i musiałam kupic nowe. W drugich musiałam zmienić jedną lampkę. Ale w ogóle dziwna rzecz. W domu mi się nie paliła tylko jedna. Jak ją wykręciłam i poszłam z nią do sklepu i Pani ją podłączyła, to działała. A mnie zatkało. Bo wczoraj te lampki mnie zblokowały i przez nie tej choinki nie ubrałam. No ale nic. Zapas kupiony, zestaw drugich lampek też, więc jutro się biorę 
W środę jadę na pierwsze urodzinki córki mojej przyjaciółki
Kupiłam jej drewniane domino ze zwierzątkami. W drugi dzień Świąt też do niej jadę na obiad i, tym razem na Gwiazdkę, kupiłam Małej mięciutką kostkę Rubika
Tam są liczby, literki, i inne obrazki, które się układa tematycznie
Mam nadzieję, że Mała będzie zadowolona, bo nie mam wprawy w kupowaniu prezentów dla tak małych dzieci 
Mam też problem z babcią. Niby przeziębienie jej przeszło i śladu po nim nie ma. Męczy mnie jednak to, że od wczoraj, ni z tego ni z owego, pojawia się u niej (wieczorem) wysokie ciśnienie
Po czym dzisiaj rano mierzyła, było ok. A wieczorem znów skok... Na szczęście dałam kropelki na serce i kompres jej zrobiłam. Kazałam jej się odwrócić i przespać. Jak budziłam ją, żeby wzięła tabletkę na noc (bo zawsze bierze anty-depresyjną) to powiedziała, że o niebo lepiej się czuje. Ja się uspokoiłam, ale jak jutro znów się to powtórzy, to chyba wezwę lekarza. Bo nie chcę, żeby coś się stało w Święta...
Mam dzisiaj podły humor i generalnie to bym sobie zasiadła w kącie i popłakała... Heh, objawy PMS
Jeszcze kilka dni i mi przejdzie
Nie znoszę tych wahań nastrojów związanych z hormonami...
Na dworzu dzisiaj było u mnie ciepło... Spowodowało to roztopy
No, można było odpłynąć... Jak wróciłam z włóczenia się po mieście w butach miałam mokro. "Uwielbiam" tą odsłonę zimy...
Zmykam Kochani. Trochę popisałam. Teraz idę zagrać na Kurniku a potem trochę poczytam może... <myśli>
Buziaczki i Dobrej Nocki wszystkim życzę :* <przytula>