Halo Halo ![]()
Nie będę pisać, że pozwolę sobie napisać kilka słów, bo Wikusia znowu mnie wyśmieje
<przytula>
Elnett - bardzo Ci dziękuję Kochana, za wiarę w moją osobę. Mnie niestety jej brakuje... I mam nadzieję, że będziesz się pojawiać częściej... <przytula>
Karola - zaproszenie na n-k przyjęte
Żebyś Ty Kochana widziała, jaką miałam rozkminę, kto mi przysłał zaproszenie... Bo sprawdzałam akurat pocztę, gdy przyszło powiadomienie, że mam tam wiadomość a nie było jeszcze maila od Ciebie. Zagadkę miałam straszną, ale szybko się wszystko wyjaśniło, bo za kilka minut doszedł Twój mail ![]()
Miałam się wczoraj wieczorem wypowiedzieć na temat studniówki, ale wcześnie odeszłam od kompa. Siedziałam przed nim cały dzień i wieczorem już ledwie patrzylam na oczy. Więc dałam im odpocząć i po prostu go kompa. Ale do rzeczy.
Ja swoją studniówkę wspominam bardzo sympatycznie. Koszt w granicach 350-380zł za parę. Nie pamiętam dokładnie, bo miało to miejsce w 2007r a pamięć to ja mam dobrą, ale krótką
Przede wszystkim chciałam iść z moim przyjacielem. Niestety, jego dziewczyna się nie zgodziła. W efekcie poszłam z jej bratem. Z chłopakiem, którego pierwszy raz widziałam na oczy i już na wstępie był na przegranej pozycji. Przez cały wieczór przemówił może ze trzy razy, a na moje zagadywania odpowiadał połsłówkami. Także rozmowa sie nie kleiła, ale za to fajki do jego ust bardzo. Przez cały wieczór non stop palił papierosy i dosłownie cały śmierdział dymem i petami. Żałowałam, że go wzięłam, bo i tak z nim się nie bawiłam, bo miał inne zajęcia na głowie (fajki). Całe szczęście moi koledzy z klasy nie dali mi się nudzić i po kolei mnie obtańcowywali. Ja się bawiłam bardzo dobrze. Cała impreza odbywała się w hotelu, w którym były trzy sale przystosowane do tego typu imprez. Hotel z restauracją. Bardzo fajnie urządzony, nowocześnie. Orkiestra była taka sobie. Robili częste przerwy, co kilka piosenek. No ale jak już zagrali, to nie było źle. To jeżeli chodzi o imprezę. Natomiast jaki miałam strój. Sukienka była koloru hm... jakby to określić... Brązowawo-miedziana. Miała kwiatki z kolorowych cekinów. Długość do kolan, rozkloszowana. Na cienkich ramiączkach. Z tyłu wiązana; coś a'la gorset. Do tego miałam brązowe buty, na niskim obcasie. Bolerko i torebka też w brązie. Natomiast to co miałam na głowie, to masakra... Ponieważ mam wysokie czoło, chciałam, żeby troche je zakryć. Mama mnie zapisała do swojej fryzjerki, z której zawsze była zadowolona. Czesały mnie we dwie: fryzjerka mamy i jej mama. Zrobiły mi taki "kask" na głowie, że jak przyszłam do domu, to usiadłam i zaczęłam ryczeć. Wysokość mniej więcej taka, jaką nosiły kobiety w średniowieczu (takie wysokie peruki), co jeszcze spotęgowało widoczność mojego wysokiego czoła. Niestety, za późno już było na rozczesanie, mycie od nowa (miałam na głowie tonę lakieru) i ponowne uczesanie. Poszłam w tej fryzurze, ale obiecałam sobie, że ten zakład fryzjerski będę omijać szerokim łukiem. Co zresztą konsekwentnie czynię ![]()
Karola - sukienka na zdjęciu jest ładna. Ja bym jednak wybrała na szerszych ramiączkach. Niestety, skórę mam delikatną i bladą, więc z takimi ramiączkami i w takim kolorze zlałabym się po prostu z materiałem
Długość odpowiednia, ładnie dopasowana. Jeśli chodzi o krótsze sukienki... Są dobre, ale na dyskotekę, ale nie na studniówkę. Widziałam fajną sukienkę jak byłam w centrum handlowym i kupowałam kieckę na ślub... Niestety, była tak krótka, że oczy byłyby skierowane na mnie a nie na Młodą
Ale na imprezę - była w sam raz ![]()
Wika - celowo nie zauważyłam tego "cukru", bo liczyłam na reakcję z Twojej strony
I nie pomyliłam się
Hehe, prowokacja to zdecydowanie moje ulubione zajęcie ![]()
E no, ale jak przytulasz, to ja Ciebie też muszę <przytula>
Rób to częściej, prosze Cię... ![]()
Kochana, obiecałam, że już nie będe pisała o "kilku słowach"
A wysmaruję zaraz takiego posta, że będziesz go czytać całą noc
Zresztą dałaś pytania i muszę na nie odpowiedzieć, więc sama rozumiesz, post się automatycznie wydłuży ![]()
1. Agresja - dlaczego ranimy innych ludzi?
W sumie nie napiszę nic nowego, bo kilka osób wypowiedziało się dokładnie w ten sam sposób, co ja bym chciała. Ranimy celowo lub nieumyślnie. W zależności od sytuacji oczywiście. Nie ma osoby, która by kogoś nie zraniła czy nie została zraniona. A jeśli nawet ktoś tak myśli, to, bardzo mi przykro, ale jest w błędzie ![]()
2. Jak radzicie sobie z gniewem?
Podobnie jak Karola, liczę
Kiedyś wystarczyło policzyć do 10ciu, żeby osiągnąć równowagę psychiczną. Niestety, z roku na rok, liczba, do której dochodzę, jest coraz wyższa
Zupełnie nie wiem jak to się dzieje... ![]()
3. Czy kara sprzyja hamowaniu zachowań agresywnych?
Heh, może trudno Wam uwierzyć, ale w dzieciństwie nigdy nie dostałam kary
Byłam bardzo spokojnym dzieckiem. Nie to co teraz...
Niestety, nie każdy rodzic ma szczęście miec taką pociechę
Jak czasem patrzę, jak dziecko się rzuca po podłodze w sklepie, bo rodzic nie chce kupić tego czy tamtego, po prostu aż się we mnie gotuje. I stwierdzam, że brak dziecku odpowiedniego wychowania. Ja tylko raz odważyłam się tupnąć nogą - od razu mama wzięła mnie za rękę i wyprowadziła ze sklepu
Natomiast myślę dokładnie tak samo jak Bianka. Ewentualna kara jeszcze bardziej by mnie nakręcała do psocenia. Przynajmniej teraz, bo jak byłam dzieckiem to złosliwość czy agresja nie były mi w głowie ![]()
Wikuś, mam nadzieję, że jesteś usatysfakcjonowana moimi odpowiedziami
To zresztą i tak bez znaczenia, bo reklamacji nie przyjmuje, więc nie masz wyjścia
Jakiś komentarz??? Na to właśnie liczę ![]()
Rafał - bardzo Ci dziękuję za ciepłe słowa i rady :* Bardzo mi miło, że poświęciłeś mojej osobie kilka chwil ![]()
Ach... I ja też o niebo wolę psy niż koty...
Aktualnie mam królika. Strasznie żarłoczna bestia ![]()
Natalka - Kochana jesteś :* Na kilka ciepłych słów od Ciebie zawsze mogę liczyć <przytula>. Dziękuję... :*
Myślę, że propozycja godna uwagi. Co prawda nie będziesz miała wiele czasu, ale za to na pewno osiągniesz satysfakcję i będziesz zadowolona z tego co robisz, bo wszyscy dobrze wiemy, że to jest właśnie Twój świat. Czuję, że nie będziesz żałować :* Powodzonka, Skarbie :*
Kochana, chodź do mnie, ja Cię przytulę mocno mocno <przytula mocno>. Czy już nie czujesz się samotnie??? :*
Sprzeczką z M się nie przejmuj. Pamietaj: Czasem słońce, czasem deszcz... :*
Zrobiłam sobie na ślub żelowe paznokcie i dzisiaj się właśnie okazało, że złamał mi się paznokieć na kciuku... Heh, mam teraz zagadkę jak je zdjąć
Czeka mnie strasznie dużo piłowania
Posta piszę już ponad godzinę, bo mi niewygodnie
Masakra.
Ależ wieje i pada. Brrr. Nie lubię tej gorszej odsłony jesieni...
Madzia - ale się uśmiałam z tych Twoich kotków - złodziejaszków
Wiem, Tobie pewnie do śmiechu nie było...
W każdym razie taka mi się myśl nasunęła: może zamontuj jakiś zamek albo kłódkę. Koteczki sobie z nią raczej nie poradzą ![]()
A gdzie się podziewają: Marzenka, Beatka, Duszyczka??? Oj dziewczyny, nieładnie nas tak olewać...
Mogłybyście się pokazać choć na chwilę i napisać kilka zdań... <przytula> :* Ściskam Was wszystkie :*
Dostałam wczoraj na maila ofertę pracy do Centrum Meblowego w Łodzi. W try miga wysłałam cv. Mam nadzieję, że 5-letnie doświadczenie w tej branży wystarczy do przyjęcia mnie tam do pracy. Oby...
Dobra, to by było na tyle. Dosyć tego tworzenia, bo zaraz tu powstanie jakaś książka ![]()
Dobrej nocki, Kochani :* Tulę Was wszystkich mocno <przytula>
