MysteryP napisał/a:Nie ma sensu się spierać w tych tematach. Jak facet czuje się źle z przeszłością swojej kobiety to niech wyszaleje się na boku, myślę że w większości przypadków rozwiązało by to całkowicie problem.
Tymczasem wymaga się od takiego faceta ascetyzmu, a potem dziwią się że z frustracji pojebało mu się w głowie.Tak... Z pewnością, niech zdradza, bo co tam, musi się wyszaleć. Co za podejście... A ona też może się wyszaleć? No bo jak kto on będzie miał doświadczenie, a ona musi być bez doświadczenia? Nie widzisz tu hipokryzji i kompleksów? W taki sposób nic się nie zmieni, facet sam powinien dojrzeć i uwierzyć w swoją wartość, a nie ranić kobietę zdradami, bo to po prostu by było chore.
Facet nie lubi być zdominowany bo to tak jakby ucieli mu jaja. To wyszalenie się ma na celu stworzenie podobieństw.
Lepiej, żeby pozdradzał przez 3 miesiace, a potem był dobrym mężem niż frustrował się całe życie i codziennie powtarzał sobie jak mantre "nie ważne że nie miałem innych kobiet".