netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Problem z facetem

103 odpowiedzi8 961 wyświetleńzałożony przez Mashka, 21.02.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 104 z 104 ]

66

Odp: Problem z facetem

No troszkę Ciebie poboli.
Ale lepiej wcześniej niż później smile

Teraz będzie czekał,aż Ci "foch" przejdzie....gigant big_smile

67 Ostatnio edytowany przez Mashka (2016-02-22 23:01:03)

Odp: Problem z facetem
majkaszpilka napisał/a:

No troszkę Ciebie poboli.
Ale lepiej wcześniej niż później smile

Teraz będzie czekał,aż Ci "foch" przejdzie....gigant big_smile

Nic chyba nie zrozumiał.Dziwi mnie,że facet mający 30 lat tak się zachowuje.Albo inaczej,może faktycznie ma mnie za smarkatą i sfochowaną dziewczynkę.

68

Odp: Problem z facetem

No ale to,że urodził się dupkiem, a potem tylko wzrostem nadrobił big_smile  mówimy Ci od początku.

A poważnie,to facet musi dorosnąć i zdać sobie sprawę z tego co robi.Skoro jesteś smarkata,to niech sobie znajdzie inną,bardziej "dojrzałą".
Tylko,że taka kopa mu wypłaci, pierwszej takiej akcji.

69

Odp: Problem z facetem
Mashka napisał/a:

Żeby nie było,że strzelam fochy to mu wszystko powiedziałam na spokojnie.Zapytałam czy normalny facet by puścił swoją kobietę samą po nocy.Miał i na to wytłumaczenie,ale szkoda nawet takie tłumaczenie komentować.

Napisz co mówił tongue

70

Odp: Problem z facetem
majkaszpilka napisał/a:

No ale to,że urodził się dupkiem, a potem tylko wzrostem nadrobił big_smile  mówimy Ci od początku.

A poważnie,to facet musi dorosnąć i zdać sobie sprawę z tego co robi.Skoro jesteś smarkata,to niech sobie znajdzie inną,bardziej "dojrzałą".
Tylko,że taka kopa mu wypłaci, pierwszej takiej akcji.

No tylko on to powiedział jak był mocno wcięty, na trzeźwo nigdy się tak do mnie nie odezwał.Może te 4 miesiące to dla niego już odpowiedni czas by przestać się maskować.

71

Odp: Problem z facetem
On-WuWuA-83 napisał/a:
Mashka napisał/a:

Żeby nie było,że strzelam fochy to mu wszystko powiedziałam na spokojnie.Zapytałam czy normalny facet by puścił swoją kobietę samą po nocy.Miał i na to wytłumaczenie,ale szkoda nawet takie tłumaczenie komentować.

Napisz co mówił tongue

Gdyby tylko wiedział,że sama będę wracać to w życiu by mi nie pozwolił.Myślał,że po Mamę zadzwoniłam.

72

Odp: Problem z facetem

hahahhahaha...no

Jesteś na imprezie urodzinowej swojego faceta,a on nie wie co się z Tobą dzieje.

Zresztą,sprzeczność...bo albo nie wiedział,albo wiedział,skoro myślał,że do mamy zadzwoniłaś.

Siedmiolatek stworzyłby lepszą bajerę big_smile

73

Odp: Problem z facetem
majkaszpilka napisał/a:

hahahhahaha...no

Jesteś na imprezie urodzinowej swojego faceta,a on nie wie co się z Tobą dzieje.

Zresztą,sprzeczność...bo albo nie wiedział,albo wiedział,skoro myślał,że do mamy zadzwoniłaś.

Siedmiolatek stworzyłby lepszą bajerę big_smile

Byle co wymyślił i tyle.

No właśnie.Może mu nawet ulżyło,że poszłam bo już wcale nie musiał się kontrolować i mógł pić ile wlezie.

74 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-02-22 23:25:49)

Odp: Problem z facetem

Tłumaczenie rzeczywiście głupkowate ehhh. Masz go w garści teraz. Możesz  go przymusić i ustalić, że jak idziecie wspólnie na imprezę to nie pije. I że będziesz egzekwować ewentualnie złamanie danego słowa. Z kumplami wychodzi z tego co pisałaś tak więc będzie sobie tam mógł odbić jak będzie taka możliwość. Bo rozumiem że nie chcesz go trzymać też jak w klatce albo tak aby obroża wręcz uwierała?

75

Odp: Problem z facetem
On-WuWuA-83 napisał/a:

Tłumaczenie rzeczywiście głupkowate ehhh. Masz go w garści teraz. Możesz  go przymusić i ustalić, że jak idziecie wspólnie na imprezę to nie pije. I że będziesz egzekwować ewentualnie złamanie danego słowa. Z kumplami wychodzi z tego co pisałaś tak więc będzie sobie tam mógł odbić jak będzie taka możliwość. Bo rozumiem że nie chcesz go trzymać też jak w klatce albo tak aby obroża wręcz uwierała?

I ile wytrzyma te ustalenia?Miesiąc czy dwa?

Kobiety,które coś przeszły chyba dobrze piszą,że tacy ludzie się nie zmieniają.

76

Odp: Problem z facetem

Kogut też myslał- znasz to? Myślał kogut o niedzieli, a w sobotę łeb mu ucięli. Ależ wymyslił ściemę. Ciekawe czy nie dostał zatwardzenia siedząc i rozmyslając, co by ci tu powiedzieć po takim chamskim występie.
Naprawdę daj sobie spokój z tym burakiem.
Ja też myslę, podobnie, jak ty, że przez cztery miesiące waszej znajomości on najwyraźniej poczuł się juz na tyle ciebie pewny, że wyluzował  i dzięki temu odsłonił się. Może on jest taki kilkumiesięczny? Są takie cwaniaki, którym wydaje się, że po trzech czterech miesiącach dziewczyna juz tak się zakocha, zaangażuje, że latwo połknie nawet surową żabę. Facet ten lubi sobie wychlać i traci kontrolę nad sobą (miał urodziny, więc dodatkowo podjarał się)- beznadziejny człowiek.
A teraz wyobraź sobie, jak wyglądałoby twoje życie, gdybyś związała się z tym czubkiem? Czy byłabyś dumna z takiego faceta? Wątpię.
On nie odpuści sobie ciebie tak łatwo i za jakis czas, gdy uzna, że "foch" ci przeszedł zadzwoni do ciebie jak gdyby nigdy nic i bedzie pewny, że polecisz do niego w podskokach. Niektórzy faceci potrafią być nawet pewni, że kobieta sama do nich zadzwoni z przeprosinami- no cóż.

77

Odp: Problem z facetem
On-WuWuA-83 napisał/a:

Masz go w garści teraz. Możesz  go przymusić i ustalić, że jak idziecie wspólnie na imprezę to nie pije. I że będziesz egzekwować ewentualnie złamanie danego słowa. Z kumplami wychodzi z tego co pisałaś tak więc będzie sobie tam mógł odbić jak będzie taka możliwość.

Pamiętaj też, żeby pobrać rodzinne. W końcu dziecko na wychowanie będziesz brała...

78 Ostatnio edytowany przez emde (2016-02-22 23:39:47)

Odp: Problem z facetem
Mashka napisał/a:

o co mi kur** chodzi ma 30 urodziny a ja się czepiam i chcę je spierdo*ić

Z tego wynika, że przez najbliższe dziesięć lat (do jego czterdziestki) powinnaś mieć względny spokój.

79

Odp: Problem z facetem
oliwia9195 napisał/a:

Może on jest taki kilkumiesięczny?

No skoro ma 30 lat a dotąd nie był w poważnym związku to może tak.

80

Odp: Problem z facetem
Klio napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Masz go w garści teraz. Możesz  go przymusić i ustalić, że jak idziecie wspólnie na imprezę to nie pije. I że będziesz egzekwować ewentualnie złamanie danego słowa. Z kumplami wychodzi z tego co pisałaś tak więc będzie sobie tam mógł odbić jak będzie taka możliwość.

Pamiętaj też, żeby pobrać rodzinne. W końcu dziecko na wychowanie będziesz brała...


Obłowi się,jeszcze pińcet dostanie,przyda się jak znalazł,na wodę ognistą big_smile big_smile

Sorrki,nie mogłam się powstrzymać big_smile

81 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-02-22 23:41:40)

Odp: Problem z facetem
Mashka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Tłumaczenie rzeczywiście głupkowate ehhh. Masz go w garści teraz. Możesz  go przymusić i ustalić, że jak idziecie wspólnie na imprezę to nie pije. I że będziesz egzekwować ewentualnie złamanie danego słowa. Z kumplami wychodzi z tego co pisałaś tak więc będzie sobie tam mógł odbić jak będzie taka możliwość. Bo rozumiem że nie chcesz go trzymać też jak w klatce albo tak aby obroża wręcz uwierała?

I ile wytrzyma te ustalenia?Miesiąc czy dwa?

Halo, halo a czy ja jestem wróżbitom Maciejem aby przewidzieć ile da radę? big_smile big_smile
Mówisz, że dajesz mu szansę na takich zasadach a jak zawiedzie to powiesz mu jedynie - "Hasta la vista, baby" big_smile big_smile i tyle będzie cię widział.

pffff ale sobie żartujom* big_smile

82

Odp: Problem z facetem
On-WuWuA-83 napisał/a:
Mashka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Tłumaczenie rzeczywiście głupkowate ehhh. Masz go w garści teraz. Możesz  go przymusić i ustalić, że jak idziecie wspólnie na imprezę to nie pije. I że będziesz egzekwować ewentualnie złamanie danego słowa. Z kumplami wychodzi z tego co pisałaś tak więc będzie sobie tam mógł odbić jak będzie taka możliwość. Bo rozumiem że nie chcesz go trzymać też jak w klatce albo tak aby obroża wręcz uwierała?

I ile wytrzyma te ustalenia?Miesiąc czy dwa?

Halo, halo a czy ja jestem wróżbitom Maciejem aby przewidzieć ile da radę? big_smile big_smile
Mówisz, że dajesz mu szansę na takich zasadach a jak zawiedzie to powiesz mu jedynie - "Hasta la vista, baby" big_smile big_smile i tyle będzie cię widział.

Po prostu nie będę ryzykować i tracić kolejnych miesięcy.

83 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-02-22 23:41:57)

Odp: Problem z facetem
majkaszpilka napisał/a:
Klio napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Masz go w garści teraz. Możesz  go przymusić i ustalić, że jak idziecie wspólnie na imprezę to nie pije. I że będziesz egzekwować ewentualnie złamanie danego słowa. Z kumplami wychodzi z tego co pisałaś tak więc będzie sobie tam mógł odbić jak będzie taka możliwość.

Pamiętaj też, żeby pobrać rodzinne. W końcu dziecko na wychowanie będziesz brała...


Obłowi się,jeszcze pińcet dostanie,przyda się jak znalazł,na wodę ognistą big_smile big_smile

Sorrki,nie mogłam się powstrzymać big_smile

Ano, jest szansa, że dostanie, pod warunkiem, że weźmie co najmniej jeszcze jednego na wychowanie.

84

Odp: Problem z facetem

I tak trzymaj Autorko.

Niech spływa z falami...żołądkowej gorzkiej big_smile

85

Odp: Problem z facetem
majkaszpilka napisał/a:

I tak trzymaj Autorko.

Niech spływa z falami...żołądkowej gorzkiej big_smile

Ehehehe, a fuuu. Nie sądziłem że lubisz żołądkową, ja bym nie tknął big_smile

A więc wszystko jasne, mody zamykać temat. Robimy imprę z popijawą bo autorka pozbywa się dupka big_smile big_smile

86

Odp: Problem z facetem
majkaszpilka napisał/a:

I tak trzymaj Autorko.

Niech spływa z falami...żołądkowej gorzkiej big_smile

Dopóki promocja jest.
Potem nawet borygo może wystarczyć.

87

Odp: Problem z facetem

Autorko, jest kilkumiesięczny, bo wóda, chociaż jest jego najwieksza przyjaciółka, to jednak zdradza go i demaskuje w oczach kolejnych kobiet. Widać, że jak do tej pory trafiał na te mądrzejsze, takie jak ty, jednak któregoś dnia natnie się na niego jakaś zakompleksiona dziewuszka i on uczepi się jej, ona uzalezni się od niego psychicznie i tym oto prostym sposobem kolejne dziadostwo urządzi sobie wygodne gniazdko kosztem innego człowieka, któremu zatruje życie- tak to wszystko właśnie hula. Dlatego nie ryzykuj, tylko bierz nogi za pas i wiej z tej znajomości. Powodzenia.

88

Odp: Problem z facetem
On-WuWuA-83 napisał/a:
majkaszpilka napisał/a:

I tak trzymaj Autorko.

Niech spływa z falami...żołądkowej gorzkiej big_smile

Ehehehe, a fuuu. Nie sądziłem że lubisz żołądkową, ja bym nie tknął big_smile

A więc wszystko jasne, mody zamykać temat. Robimy imprę z popijawą bo autorka pozbywa się dupka big_smile big_smile

No i nie trafiłeś WuWu,bo ja w ogóle wódki nie pijam,nigdy.

Dziwna jestem,wiem big_smile

89

Odp: Problem z facetem
oliwia9195 napisał/a:

Autorko, jest kilkumiesięczny, bo wóda, chociaż jest jego najwieksza przyjaciółka, to jednak zdradza go i demaskuje w oczach kolejnych kobiet. Widać, że jak do tej pory trafiał na te mądrzejsze, takie jak ty, jednak któregoś dnia natnie się na niego jakaś zakompleksiona dziewuszka i on uczepi się jej, ona uzalezni się od niego psychicznie i tym oto prostym sposobem kolejne dziadostwo urządzi sobie wygodne gniazdko kosztem innego człowieka, któremu zatruje życie- tak to wszystko właśnie hula. Dlatego nie ryzykuj, tylko bierz nogi za pas i wiej z tej znajomości. Powodzenia.

No z tego co mówił to sam kończył poprzednie związki wink

90

Odp: Problem z facetem
Mashka napisał/a:

cześć.

Dziś na imprezie urodzinowej mojego faceta, z którym spotykam się 4 miesiące zachował się w stosunku do mnie bardzo niekulturalnie.Urodziny były w knajpie,wszystko było okej do pewnego momentu.Gdy miał już w sobie wlaną konkretną ilość wódki to powiedziałam mu,że może starczy i żeby sobie odpoczął a on wrzasnął 'nie będziesz mi kur*a zwracać uwagi ja wiem kiedy przestanę' co wszyscy oczywiście usłyszeli ale zbytnio się tym nie przejął.Szarpnął mnie i kazał żebym wyszła z nim na zewnątrz no i przed knajpą powiedział,że mam się do niego tak nie odnosić bo za smarkata jestem i o co mi kur** chodzi ma 30 urodziny a ja się czepiam i chcę je spierdo*ić.Powiedziałam mu że nie życzę sobie by się tak do mnie odnosił to powiedział  żebym spadała do domu jak mi się nie podoba.Wzięłam rzeczy i poszłam,popłakałam się po drodze.nawet się nie przejął że sama będę wracać po nocy(mam 2 km do domu) i nie zadzwonił czy dotarłam a już dobre 2 h jestem w domu.

znamy się 4 miesiące i już 2 razy na imprezach konkretnie przesadzał z alko i szukał zaczepki do jakichś gości.do mnie jednak nigdy nie odezwał się w ten sposób,nawet jak mu zwracałam uwagę żeby się uspokoił to powiedział dobrze i na tym się kończyło a tu dziś tak się zachował.

proszę o jakieś porady kobiet,które może miały kiedyś podobną sytuację.zależy mi na nim ale boję się trochę przyszłości.Na co dzień jest dobry dla mnie.

Ty się jeszcze zastanawiasz? Zostaw go póki nic cię z nim jeszcze nie łączy. Nie masz z nim ślubu, dzieci, żadnych zobowiązań,które stanowić by mogły dylemat. 4 miesiące, a on już takie sceny urządza? Ładne rzeczy...Jak można w ogóle się zastanawiać jeszcze to nie rozumiem. Chcesz takiego dramatu co dzień doświadczać? Pozwalać, by ktoś cię obrażał, wyzywał by potem zaczął znęcać się psychicznie i fizycznie. Bez urazy,ale wyrażenie " zależy mi na nim" w tym wypadku brzmi zupełnie bezrozumnie. Wiej dziewczyno. Najpewniej on sam się najlepiej o siebie "zatroszczy", już ty się nie martw o to.

91

Odp: Problem z facetem

Wszystkie kobiety z tego forum są aż tak przewrażliwione?

Według mnie powinnaś dać mu szansę, bo tylko raz przez te kilka miesięcy odezwał się do Ciebie nieładnie a tu afera, że to burak i cham. Kobiety są bardzo przewrażliwione na punkcie alkoholu i to Ci powie każdy facet.
Także zrób Autorko jak uważasz i nie kieruj się tylko opiniami z internetu. Powiedz gościowi co Cię boli i czego oczekujesz.

92

Odp: Problem z facetem
Mashka napisał/a:

Choć przeprosił to powiedziałam,że nie chcę się z nim spotykać już.Że nie mogę się spotykać z kimś przy kim nie czuję się bezpiecznie.
Żeby nie było,że strzelam fochy to mu wszystko powiedziałam na spokojnie.Zapytałam czy normalny facet by puścił swoją kobietę samą po nocy.Miał i na to wytłumaczenie,ale szkoda nawet takie tłumaczenie komentować.
Powiedział,ze jestem teraz zła na niego ale ma nadzieję,że mi przejdzie i będzie wszystko ok.Mam go nie skreślać tak szybko,bo w końcu poznał odpowiednią i dobrą dziewczynę a on też jest dla mnie dobry a przez kilka słów go skreślam.

Cieżko mi,bo przecież te 4 miesiące to nie było kilka spotkań.

Opowiem Wam co się ''wydarzyło'' przez te 2 tygodnie.

Odezwał się po kilku dniach pisząc  co tam i czy złość mi już przeszła na niego.Myślałam,że coś zrozumiał a on jak gdyby nigdy nic takie smsy posyła.Nie odpisałam nic więc po kilku godzinach zadzwonił.Zapytałam czego chce a on czy się spotkamy bo pogadać trzeba.Ja na to że już mu wyjaśniłam,no ale się uparł że chciałby pogadać.
No to przyjechał i zapytał ile mam jeszcze zamiar się na niego boczyć skoro mnie przeprosił i mam się nie wygłupiać tylko dać mu szansę.Odniosłam wrażenie,że tak strasznie lekko sobie do tego podchodzi i nie było w ogóle widać w nim że żałuje.Ot nie strzelaj fochów młoda tylko wracaj.
Powiedziałam,że nie i znowu mu powtórzyłam to,że nie czuję się bezpieczna i nie ufam mu.Coś tam jeszcze posmęcił i pojechał.
Potem coś tam jeszcze pisał do mnie a wczoraj w nocy zaczął dzwonić.Nie odbierałam ale dzwonił raz za razem więc w końcu odebrałam.
Był mocno wstawiony,zaczął przepraszać,powiedział że bardzo za mną tęskni i żebym dała mu szansę a udowodni mi że już więcej się to nie powtórzy.Powiedziałam,że niech zadzwoni jak będzie trzeźwy ale niech sobie nie robi nadziei na nic bo podjęłam decyzję.
Powiedział,że przyjedzie dziś pogadać i wszystko mi wyjaśnić.Nie przyjechał,więc widać wcale ale to wcale mu nie zależy.Widać po pijaku potrafi przeprosić,a na trzeźwo kozaka zgrywa smile

93

Odp: Problem z facetem

No proszę- pisałam ci wcześniej, że za kilka dni on odezwie się do ciebie jakby nic się nie stało, coś tam zagada, pożartuje i bedzie pewny, że ty polecisz do niego cała w skowronkach. Strasznie jest siebie pewny, a ciebie miał za jakąś z lekka przygłupawą. Absolutnie nie wracaj do niego, bo uwierz mi, zmarnujesz tylko czas. On będzie tylko lepiej się krył, ale gdy znowu poczuje się ciebie pewny i powącha wódy, to na bank doświadczysz kolejnego chamstwa. To nie jest fajny facet, który nadawałby się do budowania związku. Popełnisz wielki błąd, jesli znowu z nim zaczniesz, a wydaje mi się, że troszkę cię kusi, skoro wyszłas z propozycją jakiejś rozmowy z nim. Nie pojmuję twojego myslenia, bo niby o czym ty chciałabyś z nim rozmawiać? Dobrze, że dzisiaj ciebie olał z tą rozmową, ale jutro w najbliższych dniach on przecież przypomni sobie o tobie. I co wtedy zrobisz? Po co wywołujesz wilka z lasu? Mało masz swoich kłopotów i trudnych spraw na głowie, że chcesz dkładać sobie jeszcze "atrakcji" z jakimś burakiem, który lubi wychlać i traktuje cię, jak pierwszą lepszą z ulicy?
Radzę ci, byś absolutnie nie dawała szansy sransy temu facetowi.

94 Ostatnio edytowany przez Mashka (2016-03-06 21:36:05)

Odp: Problem z facetem
oliwia9195 napisał/a:

No proszę- pisałam ci wcześniej, że za kilka dni on odezwie się do ciebie jakby nic się nie stało, coś tam zagada, pożartuje i bedzie pewny, że ty polecisz do niego cała w skowronkach. Strasznie jest siebie pewny, a ciebie miał za jakąś z lekka przygłupawą. Absolutnie nie wracaj do niego, bo uwierz mi, zmarnujesz tylko czas. On będzie tylko lepiej się krył, ale gdy znowu poczuje się ciebie pewny i powącha wódy, to na bank doświadczysz kolejnego chamstwa. To nie jest fajny facet, który nadawałby się do budowania związku. Popełnisz wielki błąd, jesli znowu z nim zaczniesz, a wydaje mi się, że troszkę cię kusi, skoro wyszłas z propozycją jakiejś rozmowy z nim. Nie pojmuję twojego myslenia, bo niby o czym ty chciałabyś z nim rozmawiać? Dobrze, że dzisiaj ciebie olał z tą rozmową, ale jutro w najbliższych dniach on przecież przypomni sobie o tobie. I co wtedy zrobisz? Po co wywołujesz wilka z lasu? Mało masz swoich kłopotów i trudnych spraw na głowie, że chcesz dkładać sobie jeszcze "atrakcji" z jakimś burakiem, który lubi wychlać i traktuje cię, jak pierwszą lepszą z ulicy?
Radzę ci, byś absolutnie nie dawała szansy sransy temu facetowi.

Oliwia przecież nie dam mu szansy.Na pewno nie po tym jak się zachował.Gdyby jeszcze przyjechał i normalnie porozmawiał,wytłumaczył.Ale on przyjechał i myślał,że polecę do niego.
Chciałam po prostu zobaczyć i przekonać się z kim miałam do czynienia i się już o tym przekonałam w 100%.
To pokazało kim dla niego jestem i te wyskoki to nie były przypadkowe.Gdyby mu na mnie zależało to by się nie odzywał do mnie w taki sposób w jaki to zrobił na urodzinach.

95 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2016-03-06 21:56:26)

Odp: Problem z facetem

Słuszna decyzja Mashka. W to, ze on tęskni to nie watpię. Za młoda fajna laską który by nie tęsknił szczególnie po spożyciu alko. Tylko to absolutnie nie znaczy ze Cię szanuje i mu zależy. On tak jak piszesz nic nie zrozumiał, dla niego nic sie nie stało, smarkata trochę potupala nogą i tyle. Ale smarkata okazała sie dużo mądrzejsza i dojrzalsza od niego. Brawo smile

96

Odp: Problem z facetem
feniks35 napisał/a:

Słuszna decyzja Mashka. W to, ze on tęskni to nie watpię. Za młoda fajna laską który by nie tęsknił szczególnie po spożyciu alko. Tylko to absolutnie nie znaczy ze Cię szanuje i mu zależy. On tak jak piszesz nic nie zrozumiał, dla niego nic sie nie stało, smarkata trochę potupala nogą i tyle. Ale smarkata okazała sie dużo mądrzejsza i dojrzalsza od niego. Brawo smile

Tylko wiesz trochę mi przykro,że przez te kilka miesięcy to chyba nikim szczególnym dla niego nie byłam.

97

Odp: Problem z facetem

Mashka, to nie to, że nie byłaś. Na swój/jego sposób pewnie byłaś dla niego kimś ważnym. Ale ten jego sposób nie odpowiada Tobie, nie odpowiadał być może poprzednim dziewczynom i nie odpowiadałby również kilku jeszcze innym kobietom.
Albo w końcu on zaskoczy i zrozumie coś i zechce się zmienić jak kolejna kobieta odejdzie albo nie. Na dwoje babka wróżyła.

W konkluzji myślę, że powinnaś dobrze spojrzeć na siebie, że udało Ci się po kilku zdarzeniach trafnie rozpoznać, ze ten mężczyzna nie nadaje się zbytnio do związku. Przynajmniej nie teraz.

98 Ostatnio edytowany przez Mashka (2016-03-06 22:48:34)

Odp: Problem z facetem

No nie wiem kiedy zaskoczy bo ja pewnie będę dla niego kolejną która była winna.W ten sposób mówił o swoich eks.

99

Odp: Problem z facetem

A mnie zadziwia fakt, ze sa tu ludzie, ktorzy bez cienia watpliwosci, bez zastanowienia doradzaja innym co maja zrobic. A niektorzy to nawet wiedza
Ja autorce nie bede doradzac. Nie wiem co powinnas zrobic. w zasadzie to mi osobiscie brakuje ze strony Was obojga szczerej rozmowy. Gdybym byla autorka powiedzualabym zainteresowanemu, po jakims jednak dluzszym fochu, bo zasluzyl, jak sie czuje i czego oczekuje i egzekwowalabym to bezwzglednie, ale gdybym kochala nie poddalabym sie tak latwo. Gdyby sytuacja sie powtorzyla to bym odpuscila.
Kazdy popelnia bledy i ci Panstwo co tu kaza autorce uciekac takze.

100 Ostatnio edytowany przez madoja (2016-03-07 21:07:00)

Odp: Problem z facetem

Autorko, bardzo kojarzysz mi się z Marzenką:
https://www.youtube.com/watch?v=Y5tBBd9-g4s

101

Odp: Problem z facetem
onnaaa77 napisał/a:

A mnie zadziwia fakt, ze sa tu ludzie, ktorzy bez cienia watpliwosci, bez zastanowienia doradzaja innym co maja zrobic. A niektorzy to nawet wiedza
Ja autorce nie bede doradzac. Nie wiem co powinnas zrobic. w zasadzie to mi osobiscie brakuje ze strony Was obojga szczerej rozmowy. Gdybym byla autorka powiedzualabym zainteresowanemu, po jakims jednak dluzszym fochu, bo zasluzyl, jak sie czuje i czego oczekuje i egzekwowalabym to bezwzglednie, ale gdybym kochala nie poddalabym sie tak latwo. Gdyby sytuacja sie powtorzyla to bym odpuscila.
Kazdy popelnia bledy i ci Panstwo co tu kaza autorce uciekac takze.

Moze "niektórzy" mieli już do czynienia z podobnymi typami panów i wolą doradzić Autorce- młodej dziewczynie, która ma całe życie przed sobą by nie marnowała czasu na dawanie szans takiemu rozrywkowemu i kompletnie bezrefleksyjnemu staremu koniowi tylko poczekała na kogoś wartego zachodu i pracy nad wspólnym związkiem. Co innego gdy w grę wchodzi małżeństwo, dzieci itp wtedy warto walczyć bo jest o co i dla kogo. Natomiast młoda 24 letnia dziewczyna która zna faceta kilka mscy i już widzi ze coś jest nie halo naprawdę  nie musi być aż tak zdesperowana by ratować i naprawiać coś ..szczególnie gdy druga strona wogole nie widzi problemu. Co ona miałaby egzekwować i od kogo skoro pan imprezowicz nie widzi wogole swej winy? 
Mashka JuliaKaa ma racje. Ty dla niego na jego "możliwości emocjonalne " byłaś ważna tylko ze on "nie dorósł " jeszcze wystarczajaco by zrozumieć ze to co on ma do zaoferowania niestety dla rozgarniętej  i wrażliwej kobiety nie jest wystarczające. Nie zrozumiał tego w poprzednich związkach i marne szanse ze zrozumiałby przy Tobie.

102

Odp: Problem z facetem

Skad wiesz fenix35, ze to ten sam typ, ktorego Ty spotkalas? O facecie, ktorego dotyczy watek nic nie wiesz.
Piszcie o wlasnych doswiadczeniach i nie radzcie, bo wasze rady to o kant d...y potluc, macie oglad na 1% sytuacji.

103

Odp: Problem z facetem

Skad wiesz fenix35, ze to ten sam typ, ktorego Ty spotkalas? O facecie, ktorego dotyczy watek nic nie wiesz.
Piszcie o wlasnych doswiadczeniach i nie radzcie, bo wasze rady to o kant d...y potluc, macie oglad na 1% sytuacji.

SZOK

104

Odp: Problem z facetem
onnaaa77 napisał/a:

Skad wiesz fenix35, ze to ten sam typ, ktorego Ty spotkalas? O facecie, ktorego dotyczy watek nic nie wiesz.
Piszcie o wlasnych doswiadczeniach i nie radzcie, bo wasze rady to o kant d...y potluc, macie oglad na 1% sytuacji.

Sorry ale nie bedę nawet próbowała Ci tłumaczyć swojego punktu widzenia bo sadzac po poziomie Twego komentarza i tak nie zrozumiesz wink. Zresztą Autorka jest rozgarnietą dorosłą dziewczyną i zrobi co zechce, komentarz to  czyjas opinia a nie nakaz do ktorego musi się bezwzglednie dostosowac. Na forum nikt na sile nie wciaga , wchodzi sie tu na wlasna odpowiedzialnosc wiec nie unos sie tak bo odlecisz tongue.

Posty [ 66 do 104 z 104 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026