netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Problem z facetem

103 odpowiedzi8 960 wyświetleńzałożony przez Mashka, 21.02.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 104 ]

1 Ostatnio edytowany przez Mashka (2016-02-21 02:45:22)

Temat: Problem z facetem

cześć.

Dziś na imprezie urodzinowej mojego faceta, z którym spotykam się 4 miesiące zachował się w stosunku do mnie bardzo niekulturalnie.Urodziny były w knajpie,wszystko było okej do pewnego momentu.Gdy miał już w sobie wlaną konkretną ilość wódki to powiedziałam mu,że może starczy i żeby sobie odpoczął a on wrzasnął 'nie będziesz mi kur*a zwracać uwagi ja wiem kiedy przestanę' co wszyscy oczywiście usłyszeli ale zbytnio się tym nie przejął.Szarpnął mnie i kazał żebym wyszła z nim na zewnątrz no i przed knajpą powiedział,że mam się do niego tak nie odnosić bo za smarkata jestem i o co mi kur** chodzi ma 30 urodziny a ja się czepiam i chcę je spierdo*ić.Powiedziałam mu że nie życzę sobie by się tak do mnie odnosił to powiedział  żebym spadała do domu jak mi się nie podoba.Wzięłam rzeczy i poszłam,popłakałam się po drodze.nawet się nie przejął że sama będę wracać po nocy(mam 2 km do domu) i nie zadzwonił czy dotarłam a już dobre 2 h jestem w domu.

znamy się 4 miesiące i już 2 razy na imprezach konkretnie przesadzał z alko i szukał zaczepki do jakichś gości.do mnie jednak nigdy nie odezwał się w ten sposób,nawet jak mu zwracałam uwagę żeby się uspokoił to powiedział dobrze i na tym się kończyło a tu dziś tak się zachował.

proszę o jakieś porady kobiet,które może miały kiedyś podobną sytuację.zależy mi na nim ale boję się trochę przyszłości.Na co dzień jest dobry dla mnie.

2

Odp: Problem z facetem

Spieprzaj od niego jak najszybciej możesz. To będzie tylko się pogłębiać i będzie coraz gorzej kiedyś przypomnisz sobie moje słowa. Albo przestanie pić albo zacznie chodzić na terapie i coś ze sobą zrobi ALBO nie będzie Cię kompletnie szanował i zacznie coraz więcej pić.

Jeśli chcesz żyć w takiej relacji to spoko każdy ma wolną wolę, ale jeśli nie to coś musi z tym zrobić.

3

Odp: Problem z facetem

Raz się tak odezwał do Ciebie i zachował to i zrobi to drugi i trzeci raz

4

Odp: Problem z facetem

Do teraz nie zadzwonił nawet do mnie.Nie chcę się żalić ale nie wiem co począć z tym.Pewnie przeprosi ale czy faktycznie taka sytuacja nie będzie się powtarzać?tego się właśnie bardzo boję.

5 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-02-21 12:42:15)

Odp: Problem z facetem

Jak ma zadzwonić jak pewnie odsypia dobrze zakrapianą imprezkę urodzinową, a wtedy jak wyszłaś to był z drugiej strony wkurzony.  Była to impreza urodzinowa zorganizowana w knajpie z większą ilością znajomych tak więc  będąc na jego miejscu też bym zapewne ochrzanił (hehehe) za marudzenie ^^ ale prawdopodobnie użył bym bardziej przyjaznego języka a także zaproponował, że jeżeli nie chcesz dalej uczestniczyć to ktoś (jakiś znajomy) odwiezie cię do domu.
W jakim wieku jesteś?

6

Odp: Problem z facetem

Moim zdaniem,powinnaś odpuścić.Dosyć,że facet nie ma hamulców przy chlaniu,to jeszcze pozwala Ci samej wracać w środku nocy do domu,bo on ma focha?
No przecież widać,że ma Ciebie w głębokim poważaniu.
Zapewne zadzwoni i będzie się kajał.
Powiedz,że chodzi Ci kur...a o to,że nie będzie Cię gówniarz szarpał i robił kwas w towarzystwie.

7

Odp: Problem z facetem

onwuwua,23 lata mam.

Majka albo czeka aż ja zadzwonię i przeproszę.Jest południe i nawet smsa nie wysłał,tym że poszłam w ogóle się nie przejął.widział jak biorę rzeczy i nawet słowem się nie odezwał hmm

8 Ostatnio edytowany przez oliwia9195 (2016-02-21 13:08:46)

Odp: Problem z facetem

Odpuść sobie tego buraka i nawet się nie zastanawiaj. Facet należy do gatunku tych, którym odbija szajba po wódzie. Są tacy i ja zapewniam cię, że nalezy trzymac się wtedy z daleka od takich świrów. Znam przypadek, gdy pijus po pijaku awanturuje się z zoną, potrafi nawet chwycić siekierę i walić w meble. O wyzwiskach, o popychaniu zony, to już nawet nie wspomne. Niektóre pijaki maja tak, że po zachlaniu uwalą się na wyrze i spią, najwyzej sobie rzygną, cos tam zabełkoczą, ale nie rzucaja się z pięściami do partnerki. Lezy taki uwalony oblech i po prostu śmierdzi od niego w całej chałupie. Istnieje też drugi gatunek pijusów, taki ktory jest wulgarny, chamski i agresywny- ten gatunek jest przerażający i najbardziej odpychjący. Ten, z ktorym ty sie spotykasz lubi wychlać. Nie wiadomo czy wyrośnie z niego nalogowy pijak, czy może on już ma z tym problem, a ty za krótko go znasz, by wiedzieć takie rzeczy na pewno- nie pakuj się w to, bo złamiesz sobie życie i psychike. Nie warto dal pijaka marnowac sobie życia. Uciekaj.
Absolutnie nie przyjmuj żadnych przeprosin od tego człowieka, tylko ciesz się, że tak szybko miałaś okazję przekonać się z kim się zadawałaś. To przemocowy cham, który ma pociąg do kieliszka. Wiej ile sił w nogach.

9

Odp: Problem z facetem

widać, że po alkoholu robi się agresywny i na jakąkolwiek krytykę reaguje impulsywnie. na ten moment się nie odzywaj to on nawalił. A już na pewno nie powinien mówić do Ciebie w ten sposób i to przy innych ludziach.
Myślę, że jeśli sytuacja się powtórzy jeszcze raz to zdecydowanie zakończ związek.

10

Odp: Problem z facetem

Oho, Oliwia specjalistka od pijaków&pijusów hyh. big_smile

Jedno jest pewne, ten chłopak to typ imprezowicza. On nie potrzebuje drugiej mamy aby mu matkowała. Jeżeli nie odpowiada tobie to trzeba się ulotnić.

11

Odp: Problem z facetem
Mashka napisał/a:

onwuwua,23 lata mam.

Majka albo czeka aż ja zadzwonię i przeproszę.Jest południe i nawet smsa nie wysłał,tym że poszłam w ogóle się nie przejął.widział jak biorę rzeczy i nawet słowem się nie odezwał hmm

No...

To pokaż mu "dorosłość"w jego wydaniu i zlej go ciepłym,parabolicznym.

12 Ostatnio edytowany przez Mashka (2016-02-21 13:28:49)

Odp: Problem z facetem

Tylko że on przez tydzień praktycznie w ogóle nie pije.Może czasami jakieś piwo,za to jak już siada do picia(zazwyczaj sobota) to za jednym razem pije dużo i nie ma hamulców,że już dość.do tego widziałam jak szuka zaczepki.
na co dzień jest miły i dobry,nie wiem co się z nim dzieje jak wypije.

13 Ostatnio edytowany przez filezila (2016-02-21 13:44:54)

Odp: Problem z facetem

jest typem imprezowicza ale to jedno i raczej nieszkodliwe i alkohol od czasu do czasu też ale to że po alkoholu robi się agresywny i tu jest problem.
myślę, że jak odpokutuje swoje [o ile będzie chciał pogadać] to dać jeszcze jedną szansę. A jeśli sytuacja się powtórzy to nie ma co tego ciągnąć, bo po co się użerać.

p.s. obstawiam, że taka sytuacja się powtórzy.

14

Odp: Problem z facetem

On-WuWuA-83, jesli masz problem z moimi poglądami, to może omijaj moje posty szerokim łukiem? Ja się ciebie nie czepiam, bo zwisa mi i powiewa to, co ty masz do powiedzenia w danym wątku, ale ty chyba tropisz mnie na różnych wątkach i byłby chory, gdybyś nie przyczepił się do tego, co ja napiszę. Ty możesz zachęcać tę dziewczynę do tego, by dawała szansę temu chamowi- twoja sprawa, mnie to nie obchodzi. Jednak ja nie bedę zachęcała tej dziewczyny, by wciągała się w taką znajomosć i co? Przyjdziesz do mnie i bedziesz przekonywał mnie, że nie mam racji? Uważasz, że ja przejmę się twoimi uwagami i zmienie swoje poglądy? Zapewniam cię, że nic takiego się nie stanie, więc daruj sobie. Od tej pory nie będę juz czytała twoich postów ani, tym bardziej, komentowała tego, co piszesz na mój temat.

15 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-02-21 13:46:54)

Odp: Problem z facetem
Mashka napisał/a:

Tylko że on przez tydzień praktycznie w ogóle nie pije.Może czasami jakieś piwo,za to jak już siada do picia(zazwyczaj sobota) to za jednym razem pije dużo i nie ma hamulców,że już dość.do tego widziałam jak szuka zaczepki.
na co dzień jest miły i dobry,nie wiem co się z nim dzieje jak wypije.

Hehehe, trochę podobnie do mnie. Mogę nie pić i 2tyg. nic (o właśnie wczoraj minęło big_smile) ale jak już gdzieś pójdę to zazwyczaj jest do oporu big_smile Chociaż też nie mam tak że robię awantury, przychodzę i idę spać. Takiej sceny jak on też pewnie bym nie odwalił, że drę się przy wszystkich tylko pewnie spokojniej i na osobności. Może chciał pokazać wszystkim, że on "tu rządzi". Nie wykluczone żę będąc na miejscu nie przyklasnął bym mu będąc jego kumplem. Wszak jesteś jednak sporo młodsza od niego i jemu może się wydaje, że to on będzie wychowywał a nie ty jego tongue
Na pewno  rzeczą "łagodzącą" zachowanie w pewnym sensie jest to, że miał specjalną okolicznościową imprezę.

oliwia9195 napisał/a:

Ja się ciebie nie czepiam, bo zwisa mi i powiewa to, co ty masz do powiedzenia w danym wątku, ale ty chyba tropisz mnie na różnych wątkach i byłby chory, gdybyś nie przyczepił się do tego, co ja napiszę.

Taaak, kuźwa tropię bo nie mam co robić innego. big_smile

16 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2016-02-21 16:23:36)

Odp: Problem z facetem

Autorko jesli nie chcesz sobie zafundować związku w którym z czasem ilośc wyzwisk i agresji będzie coraz większa to od razu spuść tego kolesia na drzewo. Żadna wypita ilośc alkoholu nie usprawiedliwia takiego zachowania. Z tego co opisałaś stwierdziłas tylko ze wypił już chyba wystarczajaco dużo a on potraktował Cię jak śmiecia. Teraz czekasz na smsy z przeprosinami.  Serio uważasz ze to załatwia sprawę? Tak nisko siebie cenisz? To będzie poprawa do następnego razu. Każda kolejna akcja będzie coraz "mocniejsza". Jest zreszta takie przysłowie ze pijany i dziecko zawsze powie prawdę. Tak wiec tak właśnie on Ciebie postrzega ...jako głupią smarkulę dobrą conajwyzej do wyrka a nie równoprawną partnerkę z której zdaniem warto się liczyć. Do Ciebie wiec należy decyzja czy taka "rola" Ci pasuje.

17 Ostatnio edytowany przez Mashka (2016-02-21 16:42:26)

Odp: Problem z facetem

Przywiózł go kumpel do mnie,już 'drinknięty' bo sobie robi poprawiny dziś z koleżkami.Widział,że jestem zła ale za bardzo nawet nie przeprosił tylko powiedział że strzeliłam wczoraj focha i zachowałam się nieelegancko wychodząc i musiał się tłumaczyć potem czemu tak wcześnie poszłam.Że jego 30 urodziny i nawet nie zostałam z nim.No i powinnam wiedzieć że osobom pijanym nie zwraca się uwagi w ten sposób,rozmawiać można na drugi dzień na trzeźwo.Teraz mnie przeprasza ale umówiony jest z kumplami i przyjedzie do mnie jutro.
Nie wiem czy będę z nim jutro w ogóle rozmawiać.Muszę przemyśleć wszystko.

18

Odp: Problem z facetem

Mashka, podobnie jak inni radzę Ci - opuść sobie tego typa. Na przyszłość, nigdy nie próbuj dyskutować z pijanym, obserwuj i wyciągaj wnioski. Porozmawiać można po fakcie, gdy taki osobnik dojdzie już do siebie. Jednak jeśli widzisz, że ktoś nie ma umiaru w piciu i każda impreza wygląda podobnie - uciekaj.
Ten "Twój" dodatkowo pokazał się z jak najgorszej strony. Nie czekaj na przeprosiny, bo nawet jeśli takowe nastąpią, to nie zmienia faktu, że facet nie ma hamulców ani w piciu, ani wobec Ciebie.

19

Odp: Problem z facetem
Mashka napisał/a:

Przywiózł go kumpel do mnie,już 'drinknięty' bo sobie robi poprawiny dziś z koleżkami.Widział,że jestem zła ale za bardzo nawet nie przeprosił tylko powiedział że strzeliłam wczoraj focha i zachowałam się nieelegancko wychodząc i musiał się tłumaczyć potem czemu tak wcześnie poszłam.Że jego 30 urodziny i nawet nie zostałam z nim.No i powinnam wiedzieć że osobom pijanym nie zwraca się uwagi w ten sposób,rozmawiać można na drugi dzień na trzeźwo.Teraz mnie przeprasza ale umówiony jest z kumplami i przyjedzie do mnie jutro.
Nie wiem czy będę z nim jutro w ogóle rozmawiać.Muszę przemyśleć wszystko.

Ale za to On pokazał klasę,przez duże K tongue

Schlał się na imprezie,gdzie był gospodarzem,olał swoją pannę,porządnie ją zrugał i poszarpał,pozwolił...aby sama wracała do domu w nocy.

A na koniec ma pretensje,że nie rozścieliłaś czerwonego dywanu,nie padłaś w pozycji horyzontalnej, aby całować po stopach, w celu przeproszenia Księcia big_smile

20

Odp: Problem z facetem

Jeszcze co mnie zastanawia to jego wiek i brak jak dotychczas poważnych związków.Mówił,że był w kilku ale były to raczej związki krótkie bo trafiał na nieodpowiednie kobiety.

21

Odp: Problem z facetem
Mashka napisał/a:

Jeszcze co mnie zastanawia to jego wiek i brak jak dotychczas poważnych związków.Mówił,że był w kilku ale były to raczej związki krótkie bo trafiał na nieodpowiednie kobiety.



True...
Zapewne takie "smarkate" jak Ty,co śmiały się odezwać,że coś nie pasuje.

22

Odp: Problem z facetem
majkaszpilka napisał/a:
Mashka napisał/a:

Przywiózł go kumpel do mnie,już 'drinknięty' bo sobie robi poprawiny dziś z koleżkami.Widział,że jestem zła ale za bardzo nawet nie przeprosił tylko powiedział że strzeliłam wczoraj focha i zachowałam się nieelegancko wychodząc i musiał się tłumaczyć potem czemu tak wcześnie poszłam.Że jego 30 urodziny i nawet nie zostałam z nim.No i powinnam wiedzieć że osobom pijanym nie zwraca się uwagi w ten sposób,rozmawiać można na drugi dzień na trzeźwo.Teraz mnie przeprasza ale umówiony jest z kumplami i przyjedzie do mnie jutro.
Nie wiem czy będę z nim jutro w ogóle rozmawiać.Muszę przemyśleć wszystko.

Ale za to On pokazał klasę,przez duże K tongue

Schlał się na imprezie,gdzie był gospodarzem,olał swoją pannę,porządnie ją zrugał i poszarpał,pozwolił...aby sama wracała do domu w nocy.

A na koniec ma pretensje,że nie rozścieliłaś czerwonego dywanu,nie padłaś w pozycji horyzontalnej, aby całować po stopach, w celu przeproszenia Księcia big_smile

Wszystko sprowadził do tego,że osobom pijanym nie powinno się zwracać uwagi a ja naskoczyłam na niego że ma już nie pić.On lepiej wie ile może wypić.

23

Odp: Problem z facetem

Bo pić Kochana....to trza umić...cytując klasyka gatunku.

A jak się nie potrafi,nie ma hamulców,lub ciągnie kilka dni pod rząd...to niestety trzeba używkę odstawić.

Sorrki,ale to trzydziestoletnie dziecko,które zachowuje się tak,jakby dopiero odebrało dowód osobisty,albo rodzice zostawili wolną chatę.

24

Odp: Problem z facetem
Mashka napisał/a:

Przywiózł go kumpel do mnie,już 'drinknięty' bo sobie robi poprawiny dziś z koleżkami.Widział,że jestem zła ale za bardzo nawet nie przeprosił tylko powiedział że strzeliłam wczoraj focha i zachowałam się nieelegancko wychodząc i musiał się tłumaczyć potem czemu tak wcześnie poszłam.Że jego 30 urodziny i nawet nie zostałam z nim.No i powinnam wiedzieć że osobom pijanym nie zwraca się uwagi w ten sposób,rozmawiać można na drugi dzień na trzeźwo.Teraz mnie przeprasza ale umówiony jest z kumplami i przyjedzie do mnie jutro.
Nie wiem czy będę z nim jutro w ogóle rozmawiać.Muszę przemyśleć wszystko.

Uprzedziłaś mój wpis, akurat z Twoim imprezowiczem mamy podobne zdanie na temat dyskusji z pijanym smile
Miałam kiedyś do czynienia z kimś takim. Podobnie jak Twój, na co dzień nie pił, ale gdy była okazja wlewał w siebie bez umiaru, prawie mu się uszami wylewało, ale póki był w stanie unieść dłoń z kieliszkiem do ust - chlał. Efekt- właściwie na każdej imprezie z nim byłam sama, bo nie nadawał się ani do tańca, a tym bardziej do rozmowy, zwłaszcza, że upijał się na...smutno? nie, raczej robił się złośliwy, czepialski, krytykował i nabijał się z innych (łącznie ze mną) bełkocząc,  ewentualnie byłam ignorowana, wylewał jakieś żale sprzed 100 lat itd.
Często też podrywał inne kobiety (z po za naszego towarzystwa) i o dziwo, zawsze znalazła się chętna na takiego uwalonego "przystojniaka" smile
Gdy byliśmy na imprezie u kogoś w domu, nie sposób było go wyciągnąć do domu. Wszyscy już się ulotnili, gospodarze padali na twarz, a ten siedział i bełkotał.
Pożegnałam pana, zwłaszcza, że na trzeźwo też nie był ideałem.
4 miesiące znajomości to krótki czas, nie masz kogo żałować.

25 Ostatnio edytowany przez Mashka (2016-02-21 17:07:41)

Odp: Problem z facetem

No i on też zazwyczaj siedzi do samego końca.Na Sylwestra byliśmy w górach i w hotelu była impreza do 3:30 ale kazał grajkom dalej grać,znalazł kilku kompanów i też ciężko było się ich pozbyć z sali.To była właśnie jedna z imprez na których agresywnie się zachowywał i tu padło między innymi na panów z orkiestry że za długie przerwy robią i mają dłużej grać.

26

Odp: Problem z facetem
majkaszpilka napisał/a:

Bo pić Kochana....to trza umić...cytując klasyka gatunku.

A jak się nie potrafi,nie ma hamulców,lub ciągnie kilka dni pod rząd...to niestety trzeba używkę odstawić.

Sorrki,ale to trzydziestoletnie dziecko,które zachowuje się tak,jakby dopiero odebrało dowód osobisty,albo rodzice zostawili wolną chatę.

Majka my to wiemy ale wiesz jak to jest z facetami.Lepiej wiedzą zawsze ile mogą.

27

Odp: Problem z facetem

Ja na Twoim miejscu,solidnie zastanowiłabym się nad takim związkiem.

Żebyś w jakieś goowno nie wdepnęła.

28 Ostatnio edytowany przez Mashka (2016-02-21 17:18:10)

Odp: Problem z facetem
majkaszpilka napisał/a:

Ja na Twoim miejscu,solidnie zastanowiłabym się nad takim związkiem.

Żebyś w jakieś goowno nie wdepnęła.

Majka mocno się zastanawiam nad tym.Nie wiem czy dać mu szansę czy nie.

29

Odp: Problem z facetem

Skreśl go. Znacie się 4 mies., tylko 4 miesiące zmarnowane. smile Znajdź sb kogoś, kogo stać na okazywanie Ci szacunku nawet po pijaku. To jest nie do pomyślenia, by mój ukochany się w ten sposób do mnie odezwał. Jak jęczę za wypił za dużo, to prosi, żebym pozwoliła mu ostatniego wypić i faktycznie po tym ostatnim ma dłuższą przerwę, bo trochę siedzi pod pantoflem, ale i szanuje moje zdanie i dba o moje dobre samopoczucie. Jeśli on by poprosił mnie o to samo, sytuacja byłaby identyczna, bo my siebie na wzajem kochamy, szanujemy naprawdę a nie tylko w wyobraźni.
Dziś się wydziera, jutro pobije, pojutrze dołoży jeszcze kochankę. Skasuj jego numer, zapomnij, że istniał.

30

Odp: Problem z facetem
kareninka napisał/a:

Dziś się wydziera, jutro pobije, pojutrze dołoży jeszcze kochankę. Skasuj jego numer, zapomnij, że istniał.


Prawdę gadasz...dać Ci wódki smile

31

Odp: Problem z facetem

Mashka,  ty jesteś na dobrej drodze by stać się dziewczyna alkoholika.

Słuchaj ostrzeżeń,  bo inaczej sama weźmiesz w g***no. Od takich facetów należy trzymać się z daleka.

32

Odp: Problem z facetem
Iceni napisał/a:

Mashka,  ty jesteś na dobrej drodze by stać się dziewczyna alkoholika.

Słuchaj ostrzeżeń,  bo inaczej sama weźmiesz w g***no. Od takich facetów należy trzymać się z daleka.

True. Poprzednie partnerki pewnie zauważyły w porę z kim maja do czynienia i podziękowały. A to ze nie pije w tygodniu o niczym nie świadczy. Rasowy alkoholik umie się doskonale maskować, teksty typu no przecież pije okazyjnie i przy takiej okazji można zaszaleć to klasyka. No i fakt ze poprawia alko kolejnym alko już od rana... oj znam te klimaty. Ten przy okazji jest jeszcze agresywny po alkoholu. Nie czekaj na dowód w postaci podbitego oka.Ewakuacja już dziś wskazana.

33

Odp: Problem z facetem
feniks35 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Mashka,  ty jesteś na dobrej drodze by stać się dziewczyna alkoholika.

Słuchaj ostrzeżeń,  bo inaczej sama weźmiesz w g***no. Od takich facetów należy trzymać się z daleka.

True. Poprzednie partnerki pewnie zauważyły w porę z kim maja do czynienia i podziękowały. A to ze nie pije w tygodniu o niczym nie świadczy. Rasowy alkoholik umie się doskonale maskować, teksty typu no przecież pije okazyjnie i przy takiej okazji można zaszaleć to klasyka. No i fakt ze poprawia alko kolejnym alko już od rana... oj znam te klimaty. Ten przy okazji jest jeszcze agresywny po alkoholu. Nie czekaj na dowód w postaci podbitego oka.Ewakuacja już dziś wskazana.

Taaa, wyślijcie go jeszcze odrazu na odwyk ^^.
Typowy imprezowicz big_smile Na np. weselach są poprawiny i jakiś % gości weselnych w nich uczestniczy, to nie jest jakaś niespodziewana sytuacja i tych ludzi nikt od alkoholików nie jedzie.
Musisz z nim porozmawiać i niech się zdeklaruje czy chce być z tobą na 100% zmienić niektóre swoje zachowania czy woli ciągnąć dalej życie kawalera, samotnego kawalera.

34 Ostatnio edytowany przez Iceni (2016-02-21 18:24:36)

Odp: Problem z facetem
On-WuWuA-83 napisał/a:
feniks35 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Mashka,  ty jesteś na dobrej drodze by stać się dziewczyna alkoholika.

Słuchaj ostrzeżeń,  bo inaczej sama weźmiesz w g***no. Od takich facetów należy trzymać się z daleka.

True. Poprzednie partnerki pewnie zauważyły w porę z kim maja do czynienia i podziękowały. A to ze nie pije w tygodniu o niczym nie świadczy. Rasowy alkoholik umie się doskonale maskować, teksty typu no przecież pije okazyjnie i przy takiej okazji można zaszaleć to klasyka. No i fakt ze poprawia alko kolejnym alko już od rana... oj znam te klimaty. Ten przy okazji jest jeszcze agresywny po alkoholu. Nie czekaj na dowód w postaci podbitego oka.Ewakuacja już dziś wskazana.

Taaa, wyślijcie go jeszcze odrazu na odwyk ^^.
Typowy imprezowicz big_smile Na np. weselach są poprawiny i jakiś % gości weselnych w nich uczestniczy, to nie jest jakaś niespodziewana sytuacja i tych ludzi nikt od alkoholików nie jedzie.
Musisz z nim porozmawiać i niech się zdeklaruje czy chce być z tobą na 100% zmienić niektóre swoje zachowania czy woli ciągnąć dalej życie kawalera, samotnego kawalera.


A ty myślisz,  że taki "typowy imprezowicz" to facet na wagę złota?  Ty myślisz,  że jak go nazwiesz imprezowiczem, to to coś zmieni? Że pod inną nazwą stanie się facetem wartym zachodu? 

Mydl sobie oczy, skoro widzisz w nim SWOJE odbicie - bo cóż innego możesz zrobić jak nie okłamywać samego siebie?


______

Autorko, wyobraź sobie, że tak będą wyglądały twoje imprezy z nim. A teraz wyobraź sobie, że pewnego dnia zamieszkacie razem i po takiej kłótni będziecie musieli wrócić razem do domu.
A teraz wyobraź sobie, że kiedy wrócicie do domu twój nawalony facet będzie chciał jeszcze seksu.

TAK właśnie wygląda prawdziwe życie z "imprezowiczem"...

35

Odp: Problem z facetem
On-WuWuA-83 napisał/a:

Musisz z nim porozmawiać i niech się zdeklaruje czy chce być z tobą na 100% zmienić niektóre swoje zachowania czy woli ciągnąć dalej życie kawalera, samotnego kawalera.

Ależ oczywiście. Wystarczy deklaracja i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki 30-letnie przyzwyczajenia i cechy charakteru znikną!
Że też tyle kobiet jeszcze nie wpadło na pomysł, że mężczyznę mogą zmienić na swoją miarę. Zaraz, zaraz... parę jednak wpadło na taki pomysł, z wiadomym skutkiem...

Do autorki: Widzisz sama co to za człowiek. Bierzesz ten dobytek takim jakim jest i nie oszukujesz się, że będzie lepiej, bo w rzeczywistości zawsze, ale to zawsze po początkowym zauroczeniu może być tylko gorzej. Ja bym nie brała.

36

Odp: Problem z facetem
On-WuWuA-83 napisał/a:

Taaa, wyślijcie go jeszcze odrazu na odwyk ^^.
Typowy imprezowicz big_smile Na np. weselach są poprawiny i jakiś % gości weselnych w nich uczestniczy, to nie jest jakaś niespodziewana sytuacja i tych ludzi nikt od alkoholików nie jedzie.
Musisz z nim porozmawiać i niech się zdeklaruje czy chce być z tobą na 100% zmienić niektóre swoje zachowania czy woli ciągnąć dalej życie kawalera, samotnego kawalera.


Tak WuWu...tylko on takie "wesela" ma co sobotę tongue

Faktycznie imprezowy typ.

37

Odp: Problem z facetem

A ja trochę się nie zgodzę.

Otóż mój luby także raz przesadził z alkoholem i odezwał się do mnie naprawdę niemiło. Zachował się jak cham i prostak - i tylko wtedy, kiedy był mocno upojony.
I od tamtej pory nic, zero takich odzywek (a był tylko jeden jedyny raz). Chciałam go pożegnać, zerwać z nim, jednak on przeprosił i widział, że źle zrobił. A wystarczyła rozmowa. Od tamtej pory nie pije do tego stopnia (chociaż nie wiem, czy mocno się upił, nie jestem tego w stanie stwierdzić), zero chamskich odzywek, szanuje mnie i jest w porządku.
Także przyczepiłam się do niego, tylko nie wiem czy o ilość alkoholu.. nieważne. W każdym razie powstała kłótnia, "poszłam sobie na 30 minutowy spacer po mieście, którego nie znałam" i on się tym nie przejął. Ale jak mówię - powiedziałam, że zachował się jak ciota i tak się nie robi i.. wszystko jest okej. Każdy popełnia błędy (:

38

Odp: Problem z facetem
Akaya napisał/a:

A ja trochę się nie zgodzę.

Otóż mój luby także raz przesadził z alkoholem i odezwał się do mnie naprawdę niemiło. Zachował się jak cham i prostak - i tylko wtedy, kiedy był mocno upojony.
I od tamtej pory nic, zero takich odzywek (a był tylko jeden jedyny raz). Chciałam go pożegnać, zerwać z nim, jednak on przeprosił i widział, że źle zrobił. A wystarczyła rozmowa. Od tamtej pory nie pije do tego stopnia (chociaż nie wiem, czy mocno się upił, nie jestem tego w stanie stwierdzić), zero chamskich odzywek, szanuje mnie i jest w porządku.

Jest różnica pomiędzy Twoim partnerem, dla którego był to pojedynczy wyskok i który szczerze przeprosił, a typem, który strzela focha i robi wymówki, że dziewczynie nie pasowało jego prostackie zachowanie. Przeczytaj to co zrobił dzień po i powiedz, czy takiemu na pewno dałabyś kolejną szansę:

Mashka napisał/a:

Przywiózł go kumpel do mnie,już 'drinknięty' bo sobie robi poprawiny dziś z koleżkami.Widział,że jestem zła ale za bardzo nawet nie przeprosił tylko powiedział że strzeliłam wczoraj focha i zachowałam się nieelegancko wychodząc i musiał się tłumaczyć potem czemu tak wcześnie poszłam.Że jego 30 urodziny i nawet nie zostałam z nim.No i powinnam wiedzieć że osobom pijanym nie zwraca się uwagi w ten sposób,rozmawiać można na drugi dzień na trzeźwo.Teraz mnie przeprasza ale umówiony jest z kumplami i przyjedzie do mnie jutro.

39

Odp: Problem z facetem
Akaya napisał/a:

A ja trochę się nie zgodzę.

Otóż mój luby także raz przesadził z alkoholem i odezwał się do mnie naprawdę niemiło. Zachował się jak cham i prostak - i tylko wtedy, kiedy był mocno upojony.
I od tamtej pory nic, zero takich odzywek (a był tylko jeden jedyny raz). Chciałam go pożegnać, zerwać z nim, jednak on przeprosił i widział, że źle zrobił. A wystarczyła rozmowa. Od tamtej pory nie pije do tego stopnia (chociaż nie wiem, czy mocno się upił, nie jestem tego w stanie stwierdzić), zero chamskich odzywek, szanuje mnie i jest w porządku.
Także przyczepiłam się do niego, tylko nie wiem czy o ilość alkoholu.. nieważne. W każdym razie powstała kłótnia, "poszłam sobie na 30 minutowy spacer po mieście, którego nie znałam" i on się tym nie przejął. Ale jak mówię - powiedziałam, że zachował się jak ciota i tak się nie robi i.. wszystko jest okej. Każdy popełnia błędy (:

Tyle ze "imprezowicz"Autorki jakoś się do błędu nie poczuwa. Pojawił się dziś ponownie na rauszu z informacją ze umówiony jest już z kumplem i pogada z Autorką jutro. Przy okazji ją obwinił za zaistniałą sytuację bo śmiała zwrócić mu uwagę i jeszcze po steku wyzwisk opuścić jego imprezę urodzinową. Jak długo ma zatem czekać na jego przeprosiny? Aż już wychla tyle ile musi i zachce mu się innych przyjemności?

40 Ostatnio edytowany przez Akaya (2016-02-21 18:56:50)

Odp: Problem z facetem

Macie rację, trochę nie doczytałam. Chociaż mój partner także nie od razu mnie przeprosił, dopiero po kilku dniach i z początku też był zły, że odstawiłam teatr przy jego znajomych i mu było głupio.

Ale jak powiedziałam - niech autorka postawi sprawę jasno - nikt nie chce żyć z prostakiem, który nas nie szanuje i ma wielkie pretensje do zachowania partnerki, kiedy ona stara się, aby wszystko było jak najlepiej. Czasami rozmowa pomaga, postraszenie, że się odejdzie (ale zdecydowane - jak się nie zmieni, to do widzenia), a czasami.. cóż. Od imprezowiczów warto trzymać się z daleka c:

EDIT: No i tekst, że pogada z nią jutro, bo jest umówiony. O kurdę, tym przegiął. Wyłączyłabym telefon i zamknęłabym drzwi na klucz B-)

41 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-02-21 19:01:59)

Odp: Problem z facetem
Iceni napisał/a:

A ty myślisz,  że taki "typowy imprezowicz" to facet na wagę złota?  Ty myślisz,  że jak go nazwiesz imprezowiczem, to to coś zmieni? Że pod inną nazwą stanie się facetem wartym zachodu?

A to jest odpowiedź.

Mashka napisał/a:

na co dzień jest miły i dobry

Autorka twierdzi że na co dzień jest wporzo.

Iceni napisał/a:

Mydl sobie oczy, skoro widzisz w nim SWOJE odbicie - bo cóż innego możesz zrobić jak nie okłamywać samego siebie?

Koleś jest prawie w moim wieku, w sumie to mam milion koleżków z jego rocznika lub też deko młodszych. Nie będę zaprzeczał, że dość podobny jestem lub też byłem w podejściu do "imprezowania" chociaż też tak jak wspomniałem wcześniej nie robił był raczej takich scen w tej sytuacji a na pewno nie pozwolił bym aby sama z buta wracała w nocy do domu.
A co do sytuacji takich, że była impreza wieczorem np. w piątek lub sobotę i na następny wolny dzień się "też się coś działa" to nie raz tak bywało i nic złego z tego nie wynikło. W sumie to się śmieje z takiego podejścia, że on może zostac z tego powodu alkoholikiem ale już się też przyzwyczaiłem do takich forumowych opinii kobiet. Mi się już raczej takie imprezowanie znudziło, wolę sobie odpocząć w domu na następny dzień. Odmówić koleżkom wyjścia na piwo, nie wiem jak on...

Klio napisał/a:

Ależ oczywiście. Wystarczy deklaracja i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki 30-letnie przyzwyczajenia i cechy charakteru znikną!

Autorka chce dać mu raczej szansę. Ja nie mówię żeby się jak za dotknięciem tej różdżki w tej samej chwili  zmienił w smerfa big_smile ale niech z nim porozmawia i się zapyta czy jest szansa na ustabilizowanie. Jeżeli zacznie się rzucać jak szczupak którego wyciągneli przed chwilką z wody to raczej tej szansy nie ma aby była poprawa albo też nie traktuje jej poważnie ze względu na wiek.

Aha i nie 30-letnie bo z mlekiem tego nie wyssał big_smile. Pewnie jego mama też nie jest happy tak jak moja smile z tych jego imprezek hihihi.

majkaszpilka napisał/a:

Tak WuWu...tylko on takie "wesela" ma co sobotę tongue
Faktycznie imprezowy typ.

Z tego co wyczytałem to raczej rzadziej.
Cóż "urzędowało się" kiedyś i "co sobotę" gdy się miało te 20-25l ^^ jednak ten czas już przeminął.

42

Odp: Problem z facetem

Może jako kobieta, mam wrodzoną zdolność do przesady tongue
Ale ja to właśnie tak zrozumiałam

"Tylko że on przez tydzień praktycznie w ogóle nie pije.Może czasami jakieś piwo,za to jak już siada do picia(zazwyczaj sobota) to za jednym razem pije dużo i nie ma hamulców,że już dość.do tego widziałam jak szuka zaczepki."

43

Odp: Problem z facetem

Tyle ze imprezowicz ma na karku 30 a nie 20 lat i na uwagę że chyba wystarczajaco dużo wypił reaguje taką agresją jakby mu ktoś próbował conajmniej tlen odbierać. Alko i zranione ego są dla niego ważniejsze niż bezpieczeństwo kobiety dla której na co dzień jest "czuły i miły". wink

44 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-02-21 19:30:42)

Odp: Problem z facetem
Mashka napisał/a:

cześć.

Dziś na imprezie urodzinowej mojego faceta, z którym spotykam się 4 miesiące zachował się w stosunku do mnie bardzo niekulturalnie.Urodziny były w knajpie,wszystko było okej do pewnego momentu.Gdy miał już w sobie wlaną konkretną ilość wódki to powiedziałam mu,że może starczy i żeby sobie odpoczął a on wrzasnął 'nie będziesz mi kur*a zwracać uwagi ja wiem kiedy przestanę' co wszyscy oczywiście usłyszeli ale zbytnio się tym nie przejął.Szarpnął mnie i kazał żebym wyszła z nim na zewnątrz no i przed knajpą powiedział,że mam się do niego tak nie odnosić bo za smarkata jestem i o co mi kur** chodzi ma 30 urodziny a ja się czepiam i chcę je spierdo*ić.Powiedziałam mu że nie życzę sobie by się tak do mnie odnosił to powiedział  żebym spadała do domu jak mi się nie podoba.Wzięłam rzeczy i poszłam,popłakałam się po drodze.nawet się nie przejął że sama będę wracać po nocy(mam 2 km do domu) i nie zadzwonił czy dotarłam a już dobre 2 h jestem w domu.

znamy się 4 miesiące i już 2 razy na imprezach konkretnie przesadzał z alko i szukał zaczepki do jakichś gości.do mnie jednak nigdy nie odezwał się w ten sposób,nawet jak mu zwracałam uwagę żeby się uspokoił to powiedział dobrze i na tym się kończyło a tu dziś tak się zachował.

proszę o jakieś porady kobiet,które może miały kiedyś podobną sytuację.zależy mi na nim ale boję się trochę przyszłości.Na co dzień jest dobry dla mnie.

To znak dla Ciebie, że facet ma problem z alkoholem i agresją, i ABSOLUTNIE NIE POWINNAŚ wchodzić z nim w dalszą relację.

On-Wuwuo-83 napisał/a:

Taaa, wyślijcie go jeszcze odrazu na odwyk ^^.
Typowy imprezowicz big_smile Na np. weselach są poprawiny i jakiś % gości weselnych w nich uczestniczy, to nie jest jakaś niespodziewana sytuacja i tych ludzi nikt od alkoholików nie jedzie.
Musisz z nim porozmawiać i niech się zdeklaruje czy chce być z tobą na 100% zmienić niektóre swoje zachowania czy woli ciągnąć dalej życie kawalera, samotnego kawalera.

Nie wiem, czy wiesz, ale picie do oporu NIE JEST normalne. Powie Ci to każdy specjalista od uzależnień.
Co robisz ze swoim życiem, to Twoja sprawa - ale lepiej nikomu nie doradzaj z takim podejściem, bo możesz komuś niechcący (albo chcący) krzywdę zrobić.

Szarpanie kobiety i darcie na nią japy na imprezie pełnej ludzi czy gdziekolwiek indziej - też NIE JEST normalne.

Picie do momentu, w którym traci się nad sobą kontrolę NIE JEST normalne.
To tak na marginesie.

---------------------------------

Autorko, jesteście ''razem'' dopiero 4 miesiące. To żadne wielkie love story.
Poza tym, on pokazał, że mu na Tobie zupełnie nie zależy. Puścić dziewczynę samą, po nocy.
Co z niego za facet?
I ta agresja... daj spokój. Po co Ci tego typu problemy.

45

Odp: Problem z facetem
On-WuWuA-83 napisał/a:

Aha i nie 30-letnie bo z mlekiem tego nie wyssał big_smile. Pewnie jego mama też nie jest happy tak jak moja smile z tych jego imprezek hihihi.

Rzeczywiście może nie 30-letnie. Prostakiem był prawie od zawsze, a chleje zaledwie od kilku-kilkunastu lat. To całkowicie zmienia postać rzeczy! Dziękuję za umożliwienie mi nabrania odpowiedniej perspektywy...

46 Ostatnio edytowany przez Mashka (2016-02-21 19:32:39)

Odp: Problem z facetem

Zabolały mnie też bardzo słowa,że jestem za smarkata by mu uwagę zwracać.Nie wiem,może dopiero kobieta w jego wieku albo i starsza może zwracać mu uwagę.
Jest coraz więcej argumentów na nie i w sumie macie rację.

47 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-02-21 19:38:08)

Odp: Problem z facetem
Mashka napisał/a:

Zabolały mnie też bardzo słowa,że jestem za smarkata by mu uwagę zwracać.Nie wiem,może dopiero kobieta w jego wieku albo i starsza może zwracać mu uwagę.
Jest coraz więcej argumentów na nie i w sumie macie rację.

Nie oszukuj się. Gdybyś była starsza, to zamiast "smarkatą" zostałabyś "starą". To taki czarujący typ człowieka...

48

Odp: Problem z facetem

No tak...

On za to,jest wyjątkowo "dojrzały", jak na trzydziestolatka big_smile

49 Ostatnio edytowany przez Mashka (2016-02-21 19:44:48)

Odp: Problem z facetem
Klio napisał/a:
Mashka napisał/a:

Zabolały mnie też bardzo słowa,że jestem za smarkata by mu uwagę zwracać.Nie wiem,może dopiero kobieta w jego wieku albo i starsza może zwracać mu uwagę.
Jest coraz więcej argumentów na nie i w sumie macie rację.

Nie oszukuj się. Gdybyś była starsza, to zamiast "smarkatą" zostałabyś "starą". To taki czarujący typ człowieka...

Tak się zastanawiam jak kończyły się te jego poprzednie związki.Twierdził że 3 poprzednie związki były kompletnie nieudane bo trafiał na nieodpowiednie kobiety i po prostu sam to kończył.Że się starał a zawsze było źle,coś w tym stylu mówił.

50

Odp: Problem z facetem

Biedny ON big_smile

Na takie szantrapy trafiał.
Czyżby go nie rozumiały,albo na łeb właziły...a to taki samiec przecież tongue

Ty weź go dziołcha kopnij w cztery litery.
Jesteś młoda,jeszcze sobie znajdziesz normalnego faceta do życia.

51

Odp: Problem z facetem
Mashka napisał/a:

Tak się zastanawiam jak kończyły się te jego poprzednie związki.Twierdził że 3 poprzednie związki były kompletnie nieudane bo trafiał na nieodpowiednie kobiety i po prostu sam to kończył.Że się starał a zawsze było źle,coś w tym stylu mówił.

Nieodpowiednie jak i Ty. Zwróciły uwagę prostakowi, a przecież tak nie można robić. Chłopak starał się spędzić dobrze czas z kumplami przy alko, a te się pewnie czepiały. Bidulek nie wie czemu zawsze było coś źle... Nie wie w wieku 30 lat, nie dowie się i za kolejne 30.

52

Odp: Problem z facetem
Mashka napisał/a:
Klio napisał/a:
Mashka napisał/a:

Zabolały mnie też bardzo słowa,że jestem za smarkata by mu uwagę zwracać.Nie wiem,może dopiero kobieta w jego wieku albo i starsza może zwracać mu uwagę.
Jest coraz więcej argumentów na nie i w sumie macie rację.

Nie oszukuj się. Gdybyś była starsza, to zamiast "smarkatą" zostałabyś "starą". To taki czarujący typ człowieka...

Tak się zastanawiam jak kończyły się te jego poprzednie związki.Twierdził że 3 poprzednie związki były kompletnie nieudane bo trafiał na nieodpowiednie kobiety i po prostu sam to kończył.Że się starał a zawsze było źle,coś w tym stylu mówił.

W to ze on te związki kończył szczerze watpię. Prędzej panie widząc z kim maja do czynienia mówiły adios ale co Ci miał powiedzieć... Ze nie rozumiały ze jest "imprezowiczem"? wink

53

Odp: Problem z facetem
On-WuWuA-83 napisał/a:
Iceni napisał/a:

A ty myślisz,  że taki "typowy imprezowicz" to facet na wagę złota?  Ty myślisz,  że jak go nazwiesz imprezowiczem, to to coś zmieni? Że pod inną nazwą stanie się facetem wartym zachodu?

A to jest odpowiedź.

Mashka napisał/a:

na co dzień jest miły i dobry

Autorka twierdzi że na co dzień jest wporzo.

Ha! Genialny argument!
Faceci, którzy leją swoje żony też na co dzień są "wporzo" big_smile Przecież jakby taki dupek był ch*** na co dzień to żadna kobieta by go nie chciała. big_smile
Liczy się własnie to, jaki ktoś jest w sytuacjach kryzysowych. Najsłabsze ogniwo.

Naprawdę miesiąc sielanki jest g*** wart jeżeli pewnego razu trzeba wracac w nocy samej przez miasto, bo twój facet ma cię w d. ...

Pewnego dni zrozumiesz to, jak ci się trafi taka kobieta - wtedy ona ci powie "Kochanie, co z tego, że raz na tydzień mi odbija, skoro przez pozostałe 6 dni w tygodniu jestem super!"  ciekawe ile takich tygodni, gdzie przynosiłbys zwłoki swojej pijanej w sztok dziewczyny do domu lub znosił jej wyzwiska czy kłótnie, uświadomiłoby ci, że jednak ten jeden dzień w tygodniu MA ZNACZENIE.

Moj ex tak potrafił przejechać 9 miesięcy.

9 miesięcy bez trzeźwego weekendu - taki był imprezowy big_smile

Wyobrażasz sobie żyć z facetem, który każdy wolny dzień konczy zalany? A przecież nie był taki od początku, bo wtedy nawet bym na niego nie spojrzała - stał się taki kiedy już nie musiał się bać, ze go zostawię, czyli wtedy, kiedy sytuacja sprawiła, że byłam na jego utrzymaniu. Przeliczył się jednak tongue

54

Odp: Problem z facetem

Alkohol to substancja, która działa na mózg w określony sposób. To działanie jest różne u różnych organizmów, ale jeśli w jakimś organizmie wyzwala agresję to zawsze będzie ją wyzwalać. I Ty trafiłaś własnie na taki organizm. Masz to szczęście, że bardzo szybko odkrywa przed Tobą prawdziwe oblicze. Masz szansę się z tego łatwiej wykręcić.
Mój patologiczny ex przez 3 lata mi tego oblicza nie pokazał. Cóż, widocznie bardzo mu zależało big_smile I wcale nie było tak, że on się pilnował po alkoholu. On przy mnie się po prostu pilnował, zeby za dużo nie wypić... Ale jak pierwszy raz przekroczył tę granicę i zauważył, że świat nadal się kręci - to już było z górki.

Z tej sytuacji nie ma dobrego wyjścia. Co byś teraz nie zrobiła, jeśli z nim zostaniesz, dajesz mu przyzwolenie na dalsze takie akcje. Jeśli z nim zerwiesz - może dasz mu nauczkę, ale nie Ty będziesz korzystać z ewentualnych skutków tej nauczki smile

Słowa o "smarkatej" nie powinny Cię boleć, ale być największym sygnałem ostrzegawczym w tej całej sytuacji. One pokazują kim dla niego jesteś. A chcesz być w związku partnerką czy "smarkatą" z braku laku (no, ew. dla ozdoby)?

55

Odp: Problem z facetem

Mashka to nie jest normalna sytuacja wierz mi. Mój facet jest o dwa lata starszy od Twojego i wiem że kiedyś potrafił naprawdę sporo imprezować. Zresztą i dzisiaj abstynentem nie jest ale nigdy mnie nie zawiódł. Sytuacja że on Ciebie szarpie po pijaku i krzyczy a potem nie obchodzi go że sama poszłaś do domu zalatuje lekko patologią.
Jak ja zaczynałam ze swoim i kiedyś pojechaliśmy na weekend na działkę do jego kumpla i zobaczyłam że oni mogą tak od rana do wieczora przeplatać wódkę z piwem to czerwone światełko mi się włączyło. Jeszcze pamiętam tekst jego kolegów że mój luby teraz "rekreacyjne" dawki przyjął to byłam w lekkim szoku.
Ale widzisz on sam z czasem zaczął się hamować. Mówił że już swoje w życiu wypił. Na żadnym spotkaniu, grillu, imprezie czy weselu na jakim z nim byłam nigdy na mnie nie podniósł głosu. Nie mówiąc o jakimś szarpaniu. Daj spokój.
Ostatnio byliśmy na weselu jego kolegi ze szkoły i wcześniej z innymi kumplami umawiali się ile to oni nie wypiją wódki i że będzie jak za dawnych lat. Troszkę się tego obawiałam ale nic nie mówiłam. I wiesz jak wybrnał? Pił tylko tyle aby wprowadzić się w dobry nastrój i cały czas cisnął mnie do tańca<który bardzo lubię>  wręcz nie dał momentami wytchnąć tongue Niektórzy z jego kolegów oczywiście od razu rozpoczęli picie z grubej rury. Jakoś po 2 jak już wszyscy byli zmęczeni to wtedy mocniej popił wódeczki. I nie mam mu tego za złe bo bardzo dobrze się z nim wtedy wybawiłam. Nie olał mnie i nie robił żadnych awantur.
Przemyśl to wszystko bo jak na razie to Twój niezbyt dobrze rokuje.

56

Odp: Problem z facetem

Przyjemnie się czyta takie konkretne posty a nie herezje świętszych od Matki Teresy z Kalkuty xD

57

Odp: Problem z facetem

Dla mnie takie wyzwiska i ogólnie zachowanie są niedopuszczalne - u znajomego, co dopiero u własnego faceta yikes

Przecież Twój facet, pomijając już to, że Tobie ma być Ci z nim dobrze, to Twoja wizytówka!

Uciekaj dziewczyno.

58 Ostatnio edytowany przez Mashka (2016-02-22 09:37:53)

Odp: Problem z facetem

Jeszcze dzwonił po 23 kompletnie narąbany żebym po niego przyjechała i odwiozła do domu.Nie zgodziłam się to wybełkotał,że nie można na mnie liczyć i zaczął wylewać jakieś żale.

59 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2016-02-22 09:48:14)

Odp: Problem z facetem
Mashka napisał/a:

Jeszcze dzwonił po 23 kompletnie narąbany żebym po niego przyjechała i odwiozła do domu.Nie zgodziłam się to wybełkotał,że nie można na mnie liczyć i zaczął wylewać jakieś żale.

Kolejny dowod na to za kogo Ciebie ma. Przepity łeb bez klasy i wstydu. Daj mu kopa w d.... 4 miesiace to zaden staż zwiazkowy dla  ktorego warto byloby probowac cos naprawiac i dyskutować. Zresztą marne szanse ze cos bys wskórała, najwyzej przyczaiłby sie na pare tygodni ze swoim zamilowaniem do chlania. Szkoda marnowac czasu dla takiego typa.

60 Ostatnio edytowany przez Mashka (2016-02-22 10:02:05)

Odp: Problem z facetem

Macie rację.Zastanawiałam się czy dać mu szansę ale z tym telefonem i tym co powiedział to już grubo przesadził.Jak wracałam sama po nocy z urodzin to na nawet nie zapytał jak dotarłam a teraz miał czelność powiedzieć że nie można na mnie liczyć.Płakać się chce.

61

Odp: Problem z facetem

E tam płakać. Cieszyc się trzeba ze tak szybko odkrył swoje oblicze i dał tym samym szanse odwrotu. Niektore kobiety są oszukiwane badz same się oszukuja latami, po drodze pojawia sie slub, dzieci i dopiero jest powod do placzu. Ty jestes mloda i wolna. Cale zycie przed Toba i perspektywa fajnego zwiazku z kims wartym zachodu.

62 Ostatnio edytowany przez redapples (2016-02-22 21:03:55)

Odp: Problem z facetem

Dobrze radzą, mój ex też mnie wyzwał po 4 miesiącach znajomości, poszłam sobie w cholerę sama, miał jeszcze czelność zwalić na mnie że sam musiał wracać do swojego mieszkania big_smile, zerwałam. Przyszedł przeprosił (w sumie odegrał najlepszy teatr w swoim życiu), dałam szanse, stan spokoju trwał jakieś pół roku, jednak sytuacja się powtórzyła. Bądź mądrzejsza ode mnie i olej gościa, szkoda nerwów by marnować lata z kimś takim.

63

Odp: Problem z facetem

Mashka, zamiast płakać, ty skacz z radości, że tak szybko pokazał ci swoje prawdziwe oblicze i w pore możesz zwiać z tej znajomości. Coś mi sie wydaje, że to wielki buc, który ma się za Bóg wie kogo i dlatego nawet do łba mu nie przyjdzie, że kobiety tak szybko spierniczają od niego, ponieważ odrzuca je od niego jego chamstwo, pociąg do wódy i agresja po chlaniu. To tępak, który nie pokojarzył niektórych faktów i ciągle powtarza te same blędy. Za jakiś czas on na pewno się wycwani i przy kolejnej bedzie dłużej się maskował, ale ty, póki co, miałaś szczęście i nie zdążyłas zabrnąć za daleko w tej znajomości.

64

Odp: Problem z facetem

kiedyś zaczęłam się spotykać z facetem, który na co dzień nie pił, ogólnie był kierowcą i nie wiem czy to go nie hamowało. ale gdy był na imprezie obojętnie wesele, klub to do spodu. pierwsze wrazenie zrobił na super, byłam nim zauroczona, na weselu jego kolegi. nie opił sie, organizował wszystko, bawił sie świetnie. ale na drugim weselu już przesadził z alkoholem i to juz bylo wesele z mojej strony. i tak juz bylo na kazdej innej imprezie. w pewnym momencie odrzuciło mnie od niego, nie chciałam, żeby był ze mna, żeby podchodził itp a zwlaszcza na rauszu. co prawda nigdy nie był agresywny, nie obrazil mnie itp

a wiesz czemu nie opił się na pierwszym weselu??? bo nie miał z kim...

65 Ostatnio edytowany przez Mashka (2016-02-22 22:51:59)

Odp: Problem z facetem

Choć przeprosił to powiedziałam,że nie chcę się z nim spotykać już.Że nie mogę się spotykać z kimś przy kim nie czuję się bezpiecznie.
Żeby nie było,że strzelam fochy to mu wszystko powiedziałam na spokojnie.Zapytałam czy normalny facet by puścił swoją kobietę samą po nocy.Miał i na to wytłumaczenie,ale szkoda nawet takie tłumaczenie komentować.
Powiedział,ze jestem teraz zła na niego ale ma nadzieję,że mi przejdzie i będzie wszystko ok.Mam go nie skreślać tak szybko,bo w końcu poznał odpowiednią i dobrą dziewczynę a on też jest dla mnie dobry a przez kilka słów go skreślam.

Cieżko mi,bo przecież te 4 miesiące to nie było kilka spotkań.

Posty [ 1 do 65 z 104 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026