Nie wiedziałam, że jest coś takiego jak "bezpieczna przemoc". To jakiś oksymoron, dzięki za tą nowinę. Dobranoc.
Bezpieczna przemoc - oczywiście że istnieje - to o czym napisałem. Można ją nawet nazwać "przemocą kontrolowaną".
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Kobiety są łatwe i lubią seks?
Strony Poprzednia 1 … 7 8 9
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Nie wiedziałam, że jest coś takiego jak "bezpieczna przemoc". To jakiś oksymoron, dzięki za tą nowinę. Dobranoc.
Bezpieczna przemoc - oczywiście że istnieje - to o czym napisałem. Można ją nawet nazwać "przemocą kontrolowaną".
Podobne tematy
Il Condottiero napisał/a:Lubiąca seks a łatwa to nie to samo. Tych pierwszych znam kilka drugie nigdy mnie nie interesowały. Przypuszczam, że "łatwa" to ta która nie jest zainteresowana tymi, którymi żadna zainteresowana nie jest i to forma zemsty.
Jasne, że tak. Pisałam o tym kilka stron wcześniej
Np. mój były zaczął tak kiedyś sugerować w moim kierunku, a znał moją przeszłość, tylko najzabawniejsze było w tym zarzucie to, że w tamtym momencie myśmy w ogóle nie sypiali ze sobą
![]()
A poprzednia dziewczyna była "dziwką" dla niego, jak od niego odeszła, a on tego bardzo nie chciał, tak że...
Poznałam kiedyś faceta był on już w wieku wydawałoby się dojrzalym po 30-tce i obgadywał on pewną dziewczyne,
ktorą pózniej poznałam,mówił o niej złe rzeczy,ciosy poniżej pasa,że "dziwka"przeróżne rzeczy...że taka.. sraka...
A wcześniej troche o nią zabiegał,chciał sie z nią umówic...
Gdy ją poznałam zrozumialm o co tak naprawdę chodziło.
Za to ze go olała,odrzuciła,chciał specjalnie zepsuć jej opinie,wymyślał o niej przeróżne rzeczy...
po prostu się mścił...Dobrze ze go w miarę szybko wyczuła jego toksyczność...
A z niej fajna atrakcyjna babka tak naprawdę,tylko po prostu nic z nim nie chciała ![]()
i była atrakcyjniejsza od niego.
Nie ma to nic wspólnego z tzw. "inteligencja jest sexy" - totalny bullsihit. W końcowym rozrachunku liczy się coś innego
Są takie kobiety które sądzą że jak skonczą studia,dobry dyplom będą miały,to będą miały lepsze branie-powodzenie u facetów,
niż te bardziej fizycznie pociagające kobiety z niższym wykształceniem,ale te mniej wykształcone wcale nie muszą byc glupsze od tych bardziej wykształconych
Mogą byc nawet mądrzejsze życiowo.
"Ja mam dobre wykształcenie,a ona nie"
"ona ubiera się dziwnie,maluje,a ja taka skromna naturalna"
Typowe wytykanie babskie,żeby pokazać sie z lepszej strony niż inną kobietę,zaniżyć ktorejś szczególnie tej ktorej sie nie lubi,drażni.
Typowe wytykanie babskie,żeby pokazać sie z lepszej strony niż inną kobietę,zaniżyć ktorejś szczególnie tej ktorej sie nie lubi,drażni.
W którymś temacie było takie fajne stwierdzenie - "faceci mają tendencję do przekłamywania obrazu ekspartnerek, ich idealizowania, a kobiety wręcz przeciwnie". Kobiety uwielbiają dowalić drugiej kobiecie w ten sposób lecząc własne kompleksy (często urojone) i obniżając jej wartość.
Ale do rzeczy - strasznie mnie rozbawił wpis w jednym z tematów, gdzie facet miał rozkminy dotyczące swojego wyglądu, był bardzo młody (17 lat?) i tam mu napisano - "do książek bo dziewczyny lubią mądrych chłopaków" - większej głupoty dawno nie czytałem ![]()
Inteligencja może ułatwić poznanie kobiety ale jest niczym w końcowym rozrachunku - potem lamenty i płacze "jestem z nim, kocham ale mnie nie pociąga", "ona jest oziębła w łóżku".
Jest, była i będzie bo summa summarum inteligencja w relacjach damsko-męskich prawie nic nie znaczy.
Obgadywanie o którym piszesz jest oczywiście żenujące i ma miejsce dość często - "nie przespała się ze mną, to dzi*ka". Tylko, że nie o takiej "łatwości" w tym temacie mowa.
Sęk w tym, że jednak z tą inteligencją coś w tym jest. Bo moim zdaniem połączenie właśnie mysia-pysia jak trzeba i osoby twardej, bezkompromisowej bardzo pewnej siebie jak trzeba to właśnie często osoby bardzo inteligentne. Koksik osiedlowy z łukiem prawilności często ma powodzenie, ale tylko w jakimś tam targecie panienek z którymi raczej osoba inteligentniejsza nie chciałaby się za specjalnie wiązać. Wbrew pozorom to nie jest wcale takie trudne to ze sobą połączyć. Na co dzień możesz być człowiekiem opiekuńczym, dbającym o rodzinę, a w łóżku dominantem. Piszę właśnie o dominacji, a nie przemocy. Bo dominacja nie ma związku z przemocą. Przemoc to krzywdzenie kogoś. Dominacja, kiedy druga strona wręcz się tego domaga nie może krzywdzić i nie jest przemocą. Nie wiem dlaczego ale wiele osób wyobraża sobie dominację, jako bicie drugiej osoby, pejcze itd. NIE O TO chodzi w dominacji. Te osoby najczęściej nie mają o tym zielonego pojęcia. Podstawą dominacji jest wspólne zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. Wszystko odbywa się za zgodą obu stron i przerywane jest kiedy jedna z nich powiem STOP. Nikt mi nie powie, że seks z przemocowcem który leje swoją kobietę, a ona się przed tym wzbrania to nie jest dominacja. To jest właśnie przemoc. A z tego co rozmawiam z ludźmi to jednak sporo kobiet lubi pewną dozę dominacji w łóżku. Ale do tego potrzebny jest odpowiedni partner, do którego ma się pełne zaufanie. Czy taki sebix prawilny będzie odpowiednim partnerem? Wątpię. Czy taki mysio-pysio będzie? Też wątpię. Męski facet, dbający o rodzinę, ale potrafiący w życiu zawodowym np. postawić na swoim będzie bardzo dobrym kandydatem. A tacy faceci są. Nie jest ich wcale mało. Jest całkiem sporo. Tylko oni z reguły są już w długich i szczęśliwych związkach.
Sęk w tym, że jednak z tą inteligencją coś w tym jest. Bo moim zdaniem połączenie właśnie mysia-pysia jak trzeba i osoby twardej, bezkompromisowej bardzo pewnej siebie jak trzeba to właśnie często osoby bardzo inteligentne. Koksik osiedlowy z łukiem prawilności często ma powodzenie, ale tylko w jakimś tam targecie panienek z którymi raczej osoba inteligentniejsza nie chciałaby się za specjalnie wiązać. Wbrew pozorom to nie jest wcale takie trudne to ze sobą połączyć. Na co dzień możesz być człowiekiem opiekuńczym, dbającym o rodzinę, a w łóżku dominantem. Piszę właśnie o dominacji, a nie przemocy. Bo dominacja nie ma związku z przemocą. Przemoc to krzywdzenie kogoś. Dominacja, kiedy druga strona wręcz się tego domaga nie może krzywdzić i nie jest przemocą. Nie wiem dlaczego ale wiele osób wyobraża sobie dominację, jako bicie drugiej osoby, pejcze itd. NIE O TO chodzi w dominacji. Te osoby najczęściej nie mają o tym zielonego pojęcia. Podstawą dominacji jest wspólne zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. Wszystko odbywa się za zgodą obu stron i przerywane jest kiedy jedna z nich powiem STOP. Nikt mi nie powie, że seks z przemocowcem który leje swoją kobietę, a ona się przed tym wzbrania to nie jest dominacja. To jest właśnie przemoc. A z tego co rozmawiam z ludźmi to jednak sporo kobiet lubi pewną dozę dominacji w łóżku. Ale do tego potrzebny jest odpowiedni partner, do którego ma się pełne zaufanie. Czy taki sebix prawilny będzie odpowiednim partnerem? Wątpię. Czy taki mysio-pysio będzie? Też wątpię. Męski facet, dbający o rodzinę, ale potrafiący w życiu zawodowym np. postawić na swoim będzie bardzo dobrym kandydatem. A tacy faceci są. Nie jest ich wcale mało. Jest całkiem sporo. Tylko oni z reguły są już w długich i szczęśliwych związkach.
Racja,moim zdaniem prędzej z misia-pysia(:lol:),można zrobić męskiego faceta niż z koksa,misia-pysia.
Kobiety jednak interesuje przemiana tego drugiego(słynne dla mnie sie zmieni),niż tego pierwszego.
Kobiety jednak interesuje przemiana tego drugiego(słynne dla mnie sie zmieni),niż tego pierwszego.
I tutaj doskonale nadaje się powiedzenie Einsteina "Głupotą jest ciągle robić to samo i oczekiwać innych rezultatów". Skoro nie zadziało raz, dwa, pięć, dziesięć, sto, to dlaczego ma zadziałać przy sto pierwszej próbie?
Strony Poprzednia 1 … 7 8 9
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Kobiety są łatwe i lubią seks?
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026