Zaraz zaraz... ale dlaczego seks dla rozladowania sie uwaza sie za zwierzecy ? Jest chyba wlasnie odwrotnie ?
To zwierzeta sa kierowane instynktem macierzynskim i uprawiaja seks wylacznie dla prokreacji ? Bywa, ze wiele razy i z roznymi partnerkami, ale tylko po to by zwierzeta mialy wiecej dzieci. Czyli to wlasnie chec posiadania dzieci jest zwięrzęca ? Czyli jak dziewcyzna chciałaby miec ze mna dziecko to moge jej powiedziec : opanuj sie, rządzi Tobą zwierzecy instykt, nie traktuj mnie jak rozpłodowego samca, panuj nad sobą ?
Z kolei zwierzeta nie rozladowuja sie same seksualnie, to domena czlowieka i jego umysłu. Czyli to wlasnie seks dla rozladowania sie jest człowieczy, i np. oglądanie porno, a seks dla prokreacji zwierzecy ?
I czy mozna to az tak ostro rozdzielac ? Jakie czynnosci w seksie za zwierzece a jakie nie ? Jak ktos nawet kocha sie z ukochaną a w zwierzecy sposób ją ostro dyma klepiąc mocno po tyłku to jest to człowiecze czy zezwierzęcenie ? Czyż szybkie numerki nawet z ukochaną nie są też wiec zezwierzeceniem bo służą akurat tylko rozładowaniu sie ?
A jesli oddawanie sie przyjemnosciom uznamy za zwierzece... to czy w ogóle np. dotykanie kobiecych piersi nie jest zwierzęce ? No bo po co ? Przecież nie służy prokreacji ? To nie jest organ rozrodczy ? Czyli każdy kto gapi się na kobiece cycki lub je pieści jest zezwierzęcony bo oddaje sie huci seksualnej zamiast skupić się wyłącznie na jej intelekcie i prokreacji.
To znaczy jakby wygladal seks kogos kto chce z calym czystym sumieniem powiedziec : jak nie traktuje seksu jak zwierzeta ? A podniecienie sie tez samo w sobie nie jest zwierzece ? Moze kazdy seks jest zwierzęcy ?
Czyli rozładowanie waląc gruchę jest spoko, a robiąc to z kobietą jest złe, tak?
Jeżeli poderwałem ją i mam z nią seks tylko po to by sie rozładować i nie uprzedziłem jej o tym, że właśnie po to to z nią robie - to moim zdaniem tak, zdecydowanie tak - to jest złe i niedopuszczalne. Nie powinno się nikogo krzywdzić realizowaniem swojej potrzeby.
Dlatego jak dla mnie najczystsze chyba układy gdy ktos chce sie rozladowac to korzystanie z agencji - tam jest jasne po co sie przychodzi i nikogo sie nie rozczarowuje realizujac swoją - być moze zwierzęcą - potrzebę seksu. No chyba, ze powiedzialem jakiejs dziewczynie wprost czego chce i dla niej to OK - ale ja takiej nie spotkałem.
Apropo : chyba tylko o dziewczynach z agencji mozna powiedzieć, że są łatwe. Kazda inna wymaga dużych starań. Nie żebym na to narzekał, szanuje to. Ale nie rozumiem jak ktos moze pisać, że kobiety są łatwe.
