gojka102 uwielbiam zwierzęta ale bez przesady, pies to nie człowiek i zdania nie zmienię. Jak ktoś chce to niech sobie nawet śpi z psem w łóżku, buduje groby i odprawia mu pogrzeby. Pierwsze słyszę, żeby jakiekolwiek zwierze miało lepiej w mieście niż na wsi. Nie zauważyłam, żeby pies mojego męża był nieszczęśliwy bo spędza całe dnie koło domu. Szwagier ma 2 wielkie, rasowe psy, w ogrodzie pod domem, w dzień wolno biegają, na noc mają piękne duże budy, nie sądzę, że się męczą. Czy ja mówię o trzymaniu psa na jakimś ciężkim łańcuchu pod budą? Czy u Ciebie w domu nie było ogrodzenia że pies latał sobie wolno i zagryzał kury sąsiadów? Jeśli tak to nie dziwię się, że się chłop wkurzył. Owszem różne są rasy i różne potrzeby, jedne się do bloku nadają inne nie, ale ludzie w blokach często na to nie patrzą, chcą mieć wielkiego psa i pal licho, że się będzie męczył na 40 metrach. Ale nie ważne, przecież to nie temat o psach.
niki71 tutaj też jeździ taki bus, co staje pod domami i zabiera dzieci, później chyba odwozi, bo widziałam jak ok. 15 wraca. Może mogłabyś mi przybliżyć na jakich zasadach to polega? Czy on kursuje po kilka razy dziennie? Bo przecież dzieci w różnych godzinach lekcje kończą i zaczynają. Nie mam kogo o to zapytać, nikogo tutaj jeszcze nie znam a trochę rodzin z dziećmi tutaj mieszka.