Jest też coś takiego jak prezerwatywy, a najlepiej tabletki.. Oczywiście w układzie FwB za free facet ma to zazwyczaj w nosie , jak większość rzeczy które nie mają związku bezpośrednio z końcem jego.. ![]()
Podobne tematy
Ja zaszlam w ciaze w 10 letnim zwiazku...
I jestem samotna mama...
Kto mi da gwarancje, ze w FF nie skonczylabym lepiej?
Akurat wszyscy panowie z moich ukladow byli odpowiedzialnymi ojcami...
Tylko, jak ja bylam w zwiazku, to mi tego cynizmu zabraklo....
458 2015-12-13 19:29:37 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2015-12-13 19:38:31)
Zabawne, ze w waszym wieku mialam takie poglady, jak wy...
Moze z tym wyjatkiem, ze nigdy nie obrazalam kolezanek zyjacych inaczej...
Miałam tak samo. Dojrzałość widać zmienia, choć tolerancję widocznie się ma lub nie bez względu na wiek ![]()
hmm a gdyby tak osoba bedaca w ff zaszła w ciąże...?
Po przyjacielsku wychowali by swoje potomstwo.
Ale absolutnie nikogo, kto to lubi potępiać nie zamierzam. Seks jest dla ludzi, a o zasadach moralnych ciężko dyskutować, bo są najczęściej kwestią indywidualną.
Wydaje mi się, że w tym konkretnym przypadku nie ma mowy o "lubieniu tego ". I raczej zwykle tak bywa - brak czasu i chęci na związki, kiepskie lub bolesne doświadczenia miłosne, może nieufność wobec mężczyzn. W połączeniu z dużymi potrzebami seksualnymi.
Autorka widać nie napotkała jeszcze faceta, w którym by się zakochała ( choć chyba wspomina coś o byłym), za to ma znajomego, który ją pociąga wyłącznie fizycznie, po wypróbowaniu okazało się, że seks jest wspaniały i postanowili pociągnąć to dalej. Nie wyklucza to w przyszłości głębszych relacji. O ile spotka kogoś, w kimś się zakocha. Czy może to być ten właśnie mężczyzna, wie tylko ona. Ale myślę, że gdyby miała się w nim zakochać, to już by się stało.
chloe2 napisał/a:hmm a gdyby tak osoba bedaca w ff zaszła w ciąże...?
Po przyjacielsku wychowali by swoje potomstwo.
a to już zależy od tego czy obojgu by to pasowalo bo często to jednak facet ucieka po tym.
facetJAKwielu napisał/a:chloe2 napisał/a:hmm a gdyby tak osoba bedaca w ff zaszła w ciąże...?
Po przyjacielsku wychowali by swoje potomstwo.
a to już zależy od tego czy obojgu by to pasowalo bo często to jednak facet ucieka po tym.
No bywa. Czasem też ucieka z "normalnego" jak się wydaje związku.
A czasem zostaje.
Co człowiek, inna historia.
463 2015-12-13 19:36:50 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-12-13 19:39:03)
Nigdy nie ma gwarancji, ze ojciec wezmie odpowiedzialnosc za dziecko, ani w zwiazku, ani w ukladzie
( znam nawet przypadek ciazy z ons- i on sie dzieckiem zajal- pozdrowienia dla Ziemowita:-) )
Tak, jak nigdy nie ma gwarancji, ze facet nie odejdzie.
Nie jest sie z kims/robi dzieci dla " gwarancji"
Jak juz wspomnialam na gorze:
Wszyscy panowie zajmowali sie swoimi dziecmi, chociaz nie byli z matkami...
Ojciec mojego, nie chce go znac.
( aktywny obronca praw ojca, 4 lata sie tego dziecka domagal)
Dziecko w takim przypadku to prawie zawsze byłaby wielka "wtopa" i problem, brzydko mówiąc i nie ma co doszukiwać się tutaj pozytywów.
Dlatego należy myśleć o zabezpieczeniu dużo wcześniej.
Ludzie darujcie. Za dużo "Zdrad" na Polsacie się naoglądaliście.
Pomimo tego że znam wiele par które się rozeszły, przez ponad 40 lat mojego życia nie spotkałem nikogo kto swoje dziecko by porzucił, albo by się do niego nie przyznał. Bez przesady. Tak, wiem, za chwilę pojawią się setki "przypadków" jak to w otoczeniu niektórych WSZYSCY faceci porzucali swoje dzieci.
Dziecko w takim przypadku to prawie zawsze byłaby wielka "wtopa" i problem, brzydko mówiąc i nie ma co doszukiwać się tutaj pozytywów.
Dlatego należy myśleć o zabezpieczeniu dużo wcześniej.
Prawda- ale tez prawda ( w moim przypadku), ze panowie bardzo pilnowali zabezpieczenia...
( nie, nie mieli tego gdzies)
Nigdy nie ma gwarancji, ze ojciec wezmie odpowiedzialnosc za dziecko, ani w zwiazku, ani w ukladzie
( znam nawet przypadek ciazy z ons- i on sie dzieckiem zajal- pozdrowienia dla Ziemowita:-) )Tak, jak nigdy nie ma gwarancji, ze facet nie odejdzie.
Nie jest sie z kims/robi dzieci dla " gwarancji"
Dlatego (jakby co , już nie mówię że facet odejdzie, ale może umrzeć), trzeba być na tyle zorganizowanym aby dać radę wychować. I miec za co.
Nie na zasadzie "jakoś to będzie".
Troche na inny temat:
Znam parę po ślubie, obydwoje koło 30 tki i nie maja dzieci. Rodzina (ta starsza część) określa ich mianem egoistów, którzy nie chcą dzieci, bo wolą wygodne życie. (żyją normalnie, w 2 pokojach, obydwoje pracują).
W tej samej rodzinie jest para (mniej więcej też koło 30ki ) z dwójką dzieci. Mieszkają u teściów, kobieta nie pracuje, jej mąż coś tam zarabia i ogólnie tak w połowie
utrzymują ich teściowie. No i oni egoistami nie są, bo nie patrzyli aby się dorobić, tylko od razu zdecydowali się na dwójkę dzieci, bo tak na prawdę na dzieci nie ma dobrego czasu.
Dlaczego tak jest? Dlaczego taka ocena?
Ludzie darujcie. Za dużo "Zdrad" na Polsacie się naoglądaliście.
Pomimo tego że znam wiele par które się rozeszły, przez ponad 40 lat mojego życia nie spotkałem nikogo kto swoje dziecko by porzucił, albo by się do niego nie przyznał. Bez przesady. Tak, wiem, za chwilę pojawią się setki "przypadków" jak to w otoczeniu niektórych WSZYSCY faceci porzucali swoje dzieci.
To chyba Ty za dużo komedii romantycznych się naoglądałeś ![]()
W moim otoczeniu i bliskiej rodzinie - to "norma", więc nie będę wchodzić w szczegóły.
Ludzie się rozwodzą i potrafią "zapomnieć", że mają dzieci, bo rozpoczynają nowe, 'lepsze' życie. Co dopiero taki ONS czy FF, gdzie ludzie nie mają względem siebie żadnych zobowiązań.
Ludzie darujcie. Za dużo "Zdrad" na Polsacie się naoglądaliście.
Pomimo tego że znam wiele par które się rozeszły, przez ponad 40 lat mojego życia nie spotkałem nikogo kto swoje dziecko by porzucił, albo by się do niego nie przyznał. Bez przesady. Tak, wiem, za chwilę pojawią się setki "przypadków" jak to w otoczeniu niektórych WSZYSCY faceci porzucali swoje dzieci.
Moje.
Dziecko uznal i zniknal z jego zycia.
Po 10 latach, jak syn go znalazl na fb to odmowil mu kontaktu....
facetJAKwielu napisał/a:Ludzie darujcie. Za dużo "Zdrad" na Polsacie się naoglądaliście.
Pomimo tego że znam wiele par które się rozeszły, przez ponad 40 lat mojego życia nie spotkałem nikogo kto swoje dziecko by porzucił, albo by się do niego nie przyznał. Bez przesady. Tak, wiem, za chwilę pojawią się setki "przypadków" jak to w otoczeniu niektórych WSZYSCY faceci porzucali swoje dzieci.Moje.
Dziecko uznal i zniknal z jego zycia.
Po 10 latach, jak syn go znalazl na fb to odmowil mu kontaktu....
To jakiś palant z tego Twojego byłego (bez obrazy)
Rossanko- zgadzam sie z toba.
I fakt, to temat na inny watek.
W kazdym przypadku, kiedy sie dziecka nie planuje- sie zabezpiecza i tyle.
oldorando napisał/a:facetJAKwielu napisał/a:Ludzie darujcie. Za dużo "Zdrad" na Polsacie się naoglądaliście.
Pomimo tego że znam wiele par które się rozeszły, przez ponad 40 lat mojego życia nie spotkałem nikogo kto swoje dziecko by porzucił, albo by się do niego nie przyznał. Bez przesady. Tak, wiem, za chwilę pojawią się setki "przypadków" jak to w otoczeniu niektórych WSZYSCY faceci porzucali swoje dzieci.Moje.
Dziecko uznal i zniknal z jego zycia.
Po 10 latach, jak syn go znalazl na fb to odmowil mu kontaktu....To jakiś palant z tego Twojego byłego (bez obrazy)
Jeszcze jaki!
Bezprecedensowy....
chloe2 napisał/a:hmm a gdyby tak osoba bedaca w ff zaszła w ciąże...?
Po przyjacielsku wychowali by swoje potomstwo.
Ewentualnie jest jeszcze aborcja, ktora w Polsce jeszcze raczkuje nawet jako temat tabu.
facetJAKwielu napisał/a:chloe2 napisał/a:hmm a gdyby tak osoba bedaca w ff zaszła w ciąże...?
Po przyjacielsku wychowali by swoje potomstwo.
Ewentualnie jest jeszcze aborcja, ktora w Polsce jeszcze raczkuje nawet jako temat tabu.
Nawet nie żartuj.. mogłabyś zabić dziecko ? przecież to nie wypadek przy pracy tylko człowiek.
Chcialam sie zapytac co Wy o tym myslicie? Mysle, ze w internecie kazdy moze byc szczery. Ja sama wierzylam kiedys w to, ze jak seks to tylko z milosci.
Nie mam niczego przeciwko "friends with benefits". Tzn. w odniesieniu do innych osób, bo taka relacja jednak nie jest dla mnie. Żeby móc uprawiać bardzo satysfakcjonujący seks muszę fascynować się danym mężczyzną. Nie wystarczy, by był tylko przystojny czy miał ładne ciało. A skoro muszę się fascynować, to bardzo łatwo byłoby mi sobie wyobrazić, że mogę zakochać się w takim facecie. Kiepska lokata uczuć. Nie mam jednak niczego przeciwko temu, by mój partner miał taką przeszłość. Gdybym lubiła takie układy, to też nie czułabym z tego powodu wstydu, a gdyby późniejszy partner miał z tym jakiś problem, to zmieniłabym partnera. I nie sądzę wcale, że seks trzeba uprawiać tylko z miłości.
I_am_Lilith napisał/a:facetJAKwielu napisał/a:Po przyjacielsku wychowali by swoje potomstwo.
Ewentualnie jest jeszcze aborcja, ktora w Polsce jeszcze raczkuje nawet jako temat tabu.
Nawet nie żartuj.. mogłabyś zabić dziecko ? przecież to nie wypadek przy pracy tylko człowiek.
Juz bez przesady, o tym czy plod to dziecko, czy aborcja to zabojstwo, czy bog istnieje, czy Maryja byla dziewica wojny nie robmy. Pozostanmy przy temacie glownym ![]()
Nawet nie żartuj.. mogłabyś zabić dziecko ? przecież to nie wypadek przy pracy tylko człowiek.
A jaka to jest ciąża z wypadku przy pracy?
478 2015-12-13 20:17:05 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-12-13 20:18:35)
Ale to jest dziecko... Ty tez taka byłaś to tak jak zapytać czy dziecko to człowiek. prawo do życia jest od momentu poczęcia, takie dziecko ma prawo zyc tak samo jak my, którzy byliśmy tacy sami.
Chyba lepiej zostać przy głównym temacie...
Edycja:
Metyl no właśnie mowie ze to nie jest jakiś wypadek przy pracy do zlikwidowania tylko dziecko. nie zrozumiałeś, nie mówiłam ze istnieje taka ciąża która jest wypadkiem przy pracy
chloe2 napisał/a:Nawet nie żartuj.. mogłabyś zabić dziecko ? przecież to nie wypadek przy pracy tylko człowiek.
A jaka to jest ciąża z wypadku przy pracy?
No wlasnie. Niechciana ciaza to wypadek przy pracy - czy to nie tak lecialo? ![]()
480 2015-12-13 20:22:45 Ostatnio edytowany przez I_am_Lilith (2015-12-13 20:23:23)
Ale to jest dziecko... Ty tez taka byłaś to tak jak zapytać czy dziecko to człowiek. prawo do życia jest od momentu poczęcia, takie dziecko ma prawo zyc tak samo jak my, którzy byliśmy tacy sami.
Chyba lepiej zostać przy głównym temacie...
Jak bylam mlodsza to bylam nawiedzona dzialaczka pro-life. Potem zaczelam studia... i w moim wypadku to wszystko zmienilo.
Mam swoja opinie stala juz wyrobiona na ten temat. Moj FF tez - to jest najwazniejsze, ze w tej kwestii sie zgadzamy. Narazie bylby to taki plan awaryjny, ale sie zabezpieczamy i nie wywolujmy wilka z lasu.
Dobra nieważne, naprawdę dyskusje ciążowo-religijno-moralne nie pasują do tego wątku.
482 2015-12-13 20:25:52 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-12-13 20:26:41)
Żadne srodki anty nie daja 100% gwarancji. kiedyś aborcja była czyms normalnym i lekarz się pytał nawet mojej mamy "usuwamy czy rodzimy?" Jednak w głowie jej się nie miescilo usuwać. pomijając kwestie czlowieczenstwa tej istoty jest jeszcze później możliwość ze będą problemy z zajściem w ciąże gdy się na to (aborcje) zdecydujesz
Metyl tu nie chodzi o żadna religie tylko swiadomosc tego ze TO człowiek
Autorko, mam pytanie: Wspomniałaś o byłym - nadal go kochasz, nie pogodziłaś się z waszym rozstaniem, czy po prostu nie jesteś gotowa na związek, bo ledwo z niego wyszłaś?
Pytam, bo to może mieć wpływ na to jak bardzo "wsiąkniesz" emocjonalnie w tą znajomość ze starszym gościem.
No slowo dziecko w tym dziale ogolnie marnie prasuje.
Tak samo jak wszyscy umoralniajacy i hipokryci....
Żadne srodki anty nie daja 100% gwarancji.
No to osoby będące w tych romantycznych, klasycznych związkach też powinny w takim razie pozostać przy macankach do czasu aż się nie dorobią, nie pójdą na swoje i póki nie będą pewni, że tego dziecka chcą skoro nie ma 100% pewności...
chloe2 napisał/a:Żadne srodki anty nie daja 100% gwarancji.
No to osoby będące w tych romantycznych, klasycznych związkach też powinny w takim razie pozostać przy macankach do czasu aż się nie dorobią, nie pójdą na swoje i póki nie będą pewni, że tego dziecka chcą skoro nie ma 100% pewności...
ale ja niczego takiego nie powiedziałam. po prostu osoby w ff powinny się tez z tym liczyc (autorka jest swiadoma)
jednak w związkach dziecko jest bardziej z miłością przyjmowane, cała świadomość o tym, że się ono pojawi niż w spotkaniach bez zobowiazan.
mysle, że trochę zaśmiecamy jednak wątek
Zabezpieczać i mieć z tyłu głowy myśli o ewentualnym dziecku to powinni wszyscy którzy idą ze sobą do łóżka niezależnie z kim, niezależnie ile mają lat i co ich łączy. Tyle.
Żadne srodki anty nie daja 100% gwarancji. kiedyś aborcja była czyms normalnym i lekarz się pytał nawet mojej mamy "usuwamy czy rodzimy?" Jednak w głowie jej się nie miescilo usuwać. pomijając kwestie czlowieczenstwa tej istoty jest jeszcze później możliwość ze będą problemy z zajściem w ciąże gdy się na to (aborcje) zdecydujesz
Metyl tu nie chodzi o żadna religie tylko swiadomosc tego ze TO człowiek
Dlatego takie zabiegi wykonuja specjalisci.
Aborcja no moze normalnoscia nazwac nie mozna, ale ja w zasadzie jestem pol Holenderka wychowana troche w Polsce, troche Belgii i wiem, ze tutaj ludzie maja i nie boja sie miec swojego zdania. A ja kazde szanuje, jednak nie podoba mi sie to wzajemne obwinianie, umoralnianie blablabla...
Jak juz wyzej napisalam nie planuje dzieci, a zabieg wykonany przez specjaliste nie wplywa na plodnosc.
Wspominalam tez, ze ja to chyba skoncze jak ten moj FF ![]()
Autorko, mam pytanie: Wspomniałaś o byłym - nadal go kochasz, nie pogodziłaś się z waszym rozstaniem, czy po prostu nie jesteś gotowa na związek, bo ledwo z niego wyszłaś?
Pytam, bo to może mieć wpływ na to jak bardzo "wsiąkniesz" emocjonalnie w tą znajomość ze starszym gościem.
A jaki wplyw?
Czasem o bylym mysle, jednak bardzo sie klocilismy, zanim sie rozstalismy...
Zabezpieczać i mieć z tyłu głowy myśli o ewentualnym dziecku to powinni wszyscy którzy idą ze sobą do łóżka niezależnie z kim, niezależnie ile mają lat i co ich łączy. Tyle.
Jakbym myslala o dziecku przy kazdym stosunku, to byl sie tego seksu bala i watek by nie powstal ![]()
Jakbym myslala o dziecku przy kazdym stosunku, to byl sie tego seksu bala i watek by nie powstal
Oj tam, wiesz o co mi chodzi.
Btw masz wiadomość.
Taki, że gdybyś dalej była zakochana w byłym to i tak byś w to ze starszym emocjonalnie nie weszła, bo byłabyś tam tylko fizycznie, a myślami z byłym.
Choć ja bym w tej sytuacji nie była w stanie uprawiać seksu z nikim innym, ale ludzie maja różnie- część w ten sposób odreagowywuje (ale to inny temat).
A jeśli to takie luźne wspominki to jesteś siłą rzeczy emocjonalnie 'wolna i otwarta'.
Mówię Ci tylko z autopsji i jako osoba wbrew pozorom mało cyniczna - łatwo jest pomylić podziw i dobry seks z uczuciem. Mózg nie odróżnia takich rzeczy, tylko świadomość. Dlatego warto być przytomnym i świadomym ![]()
A tak btw
Moj FF wyjechal. Przez 3 dni odezwal sie 3 razy jako pierwszy. Niby o niczym, jednak zanim zaczelismy sypiac takie odzywanie sie na czacie bylo sporadyczne...
A tak btw
Moj FF wyjechal. Przez 3 dni odezwal sie 3 razy jako pierwszy. Niby o niczym, jednak zanim zaczelismy sypiac takie odzywanie sie na czacie bylo sporadyczne...
słuchaj, jesteś młoda - powiedzmy sobie szczerze, że jeśli ten facet nie ma rodziny to może coś między wami być. Tylko jest ryzyko, że on może się w każdej chwili wycofać, bo nie wiesz co siedzi w jego głowie. To jest ryzyko FwB, że zawsze można się wykręcic sianem, że "przeciez wszystko sobie na początku wyjasniliśmy". Dlatego ja wole konkrety, bo wtedy nie zaprzeta sobie człowiek głowy czy aby jego smsy cos znaczą, itp. itd.
A tak btw
Moj FF wyjechal. Przez 3 dni odezwal sie 3 razy jako pierwszy. Niby o niczym, jednak zanim zaczelismy sypiac takie odzywanie sie na czacie bylo sporadyczne...
A co byś zrobiła, jakby On chciał jednak związku z Tobą?
I_am_Lilith napisał/a:Jakbym myslala o dziecku przy kazdym stosunku, to byl sie tego seksu bala i watek by nie powstal
Oj tam, wiesz o co mi chodzi.
Btw masz wiadomość.
Podalam zly e-mail. Poprawilam. Musisz wyslac jeszcze raz ![]()
I_am_Lilith napisał/a:A tak btw
Moj FF wyjechal. Przez 3 dni odezwal sie 3 razy jako pierwszy. Niby o niczym, jednak zanim zaczelismy sypiac takie odzywanie sie na czacie bylo sporadyczne...
A co byś zrobiła, jakby On chciał jednak związku z Tobą?
No pozalilabym sie Wam. Na pewno bysmy cos wykombinowali ![]()
Krejzolka82 napisał/a:I_am_Lilith napisał/a:A tak btw
Moj FF wyjechal. Przez 3 dni odezwal sie 3 razy jako pierwszy. Niby o niczym, jednak zanim zaczelismy sypiac takie odzywanie sie na czacie bylo sporadyczne...
A co byś zrobiła, jakby On chciał jednak związku z Tobą?
No pozalilabym sie Wam. Na pewno bysmy cos wykombinowali
Fajnie, że nam byś się pożaliła. Od tego tutaj jesteśmy ![]()
Ale potrafisz tak serio sobie odpowiedzieć na to pytanie?
I_am_Lilith napisał/a:A tak btw
Moj FF wyjechal. Przez 3 dni odezwal sie 3 razy jako pierwszy. Niby o niczym, jednak zanim zaczelismy sypiac takie odzywanie sie na czacie bylo sporadyczne...
słuchaj, jesteś młoda - powiedzmy sobie szczerze, że jeśli ten facet nie ma rodziny to może coś między wami być. Tylko jest ryzyko, że on może się w każdej chwili wycofać, bo nie wiesz co siedzi w jego głowie. To jest ryzyko FwB, że zawsze można się wykręcic sianem, że "przeciez wszystko sobie na początku wyjasniliśmy". Dlatego ja wole konkrety, bo wtedy nie zaprzeta sobie człowiek głowy czy aby jego smsy cos znaczą, itp. itd.
Tak szczerze z serca napisze.
Nie czuje nic do niego. Nie otrzasnelam sie jeszcze po rozstaniu. Poza tym jak na faceta do zwiazk jest dla mnie za stary. Nie chcialabym takiej roznicy wieku. . Ustalilismy zasady, ale jego wiadomosciami jestem troche... zaskoczona. On sie czuje chyba bardzo samotny, ze ze mna dyskutuje. Moze to nawet akt desperacji.
Raz - jestem mlodsza. Moze nie glupia, ale no na pewno lepiej jemu sie gada z rowiesnikami. Dwa, on jest jednak kilka moze kilkanascie szczebelkow wyzej w karierze zawodowej, zarabia dobrze, zawsze zrobiony jak Ibisz na sylwestra, on moze miec babe do rozmawiania i kochania na pstrykniecie palca.
Czuje sie troche skrepowana. Dobrze ze na troche wyjechal.
Moze sie martwi, ze go zastapie...
I_am_Lilith napisał/a:Krejzolka82 napisał/a:A co byś zrobiła, jakby On chciał jednak związku z Tobą?
No pozalilabym sie Wam. Na pewno bysmy cos wykombinowali
Fajnie, że nam byś się pożaliła. Od tego tutaj jesteśmy
Ale potrafisz tak serio sobie odpowiedzieć na to pytanie?
Nie pasuje mi jego wiek. Mysle, ze nie dogadalibysmy sie jako partnerzy. Zreszta on pewnie jakby wskoczyl w zwiazek to zechcialby jakiejs stabilizacji, a ja dopiero sie rozkrecam w tych sprawach. Mysle, ze bylby to zwiazek skazany na porazke.
A z innej beczki, ale w temacie...
Zwazywszy ile osob znalam majacych takie uklady, to wyglada, ze jest to zjawisko dosc powszechne...
Wbrew pozorom i zgorszeniu na forum...
Wydaje mi się, że On chyba coś może chcieć więcej, ale mogę się mylić.
Elle88 napisał/a:I_am_Lilith napisał/a:A tak btw
Moj FF wyjechal. Przez 3 dni odezwal sie 3 razy jako pierwszy. Niby o niczym, jednak zanim zaczelismy sypiac takie odzywanie sie na czacie bylo sporadyczne...
słuchaj, jesteś młoda - powiedzmy sobie szczerze, że jeśli ten facet nie ma rodziny to może coś między wami być. Tylko jest ryzyko, że on może się w każdej chwili wycofać, bo nie wiesz co siedzi w jego głowie. To jest ryzyko FwB, że zawsze można się wykręcic sianem, że "przeciez wszystko sobie na początku wyjasniliśmy". Dlatego ja wole konkrety, bo wtedy nie zaprzeta sobie człowiek głowy czy aby jego smsy cos znaczą, itp. itd.
Tak szczerze z serca napisze.
Nie czuje nic do niego. Nie otrzasnelam sie jeszcze po rozstaniu. Poza tym jak na faceta do zwiazk jest dla mnie za stary. Nie chcialabym takiej roznicy wieku. . Ustalilismy zasady, ale jego wiadomosciami jestem troche... zaskoczona. On sie czuje chyba bardzo samotny, ze ze mna dyskutuje. Moze to nawet akt desperacji.Raz - jestem mlodsza. Moze nie glupia, ale no na pewno lepiej jemu sie gada z rowiesnikami. Dwa, on jest jednak kilka moze kilkanascie szczebelkow wyzej w karierze zawodowej, zarabia dobrze, zawsze zrobiony jak Ibisz na sylwestra, on moze miec babe do rozmawiania i kochania na pstrykniecie palca.
Czuje sie troche skrepowana. Dobrze ze na troche wyjechal.
Moze sie martwi, ze go zastapie...
Albo chce, zebys czula do niego cos wiecej..
( pisalam o tym na poczatku)
Moze nie z podlosci wyrachowania, moze nawet nie do komca swiadomie...
Z moich doswiadczen, oni zawsze chca, zeby kobieta tesknila, zeby sie nakrecila....
( dlatego poparlam elle, ze oplata zamyka te kwestie)
A z innej beczki, ale w temacie...
Zwazywszy ile osob znalam majacych takie uklady, to wyglada, ze jest to zjawisko dosc powszechne...
Wbrew pozorom i zgorszeniu na forum...
Tak szczerze to nie znam, żadnej osoby, która byłaby w takim układzie.
Osobiście nie jestem zgorszona, to już pisałam w swoim pierwszym poście tutaj. Mnie nie obchodzi, kto co robi w swoim łóżku.
Mnie po prostu zastanawia, jak to działa, pod kątem emocjonalnym i tyle.
Elle88 napisał/a:I_am_Lilith napisał/a:A tak btw
Moj FF wyjechal. Przez 3 dni odezwal sie 3 razy jako pierwszy. Niby o niczym, jednak zanim zaczelismy sypiac takie odzywanie sie na czacie bylo sporadyczne...
słuchaj, jesteś młoda - powiedzmy sobie szczerze, że jeśli ten facet nie ma rodziny to może coś między wami być. Tylko jest ryzyko, że on może się w każdej chwili wycofać, bo nie wiesz co siedzi w jego głowie. To jest ryzyko FwB, że zawsze można się wykręcic sianem, że "przeciez wszystko sobie na początku wyjasniliśmy". Dlatego ja wole konkrety, bo wtedy nie zaprzeta sobie człowiek głowy czy aby jego smsy cos znaczą, itp. itd.
Tak szczerze z serca napisze.
Nie czuje nic do niego. Nie otrzasnelam sie jeszcze po rozstaniu. Poza tym jak na faceta do zwiazk jest dla mnie za stary. Nie chcialabym takiej roznicy wieku. . Ustalilismy zasady, ale jego wiadomosciami jestem troche... zaskoczona. On sie czuje chyba bardzo samotny, ze ze mna dyskutuje. Moze to nawet akt desperacji.Raz - jestem mlodsza. Moze nie glupia, ale no na pewno lepiej jemu sie gada z rowiesnikami. Dwa, on jest jednak kilka moze kilkanascie szczebelkow wyzej w karierze zawodowej, zarabia dobrze, zawsze zrobiony jak Ibisz na sylwestra, on moze miec babe do rozmawiania i kochania na pstrykniecie palca.
Czuje sie troche skrepowana. Dobrze ze na troche wyjechal.
Moze sie martwi, ze go zastapie...
No i dobra, czyli nic z tego nie będzie.
Ja też nigdy nie wyobrażałam sobie związku ze starszym facetem, a jedynie imponowali mi (swego czasu ofkors).
To, że on kontaktuje się z Tobą z delegacji to też nic dziwnego, bo skoro seks macie fajny to on tak łatwo z tego nie zrezygnuje, póki są przyjemności a zero minusów ![]()
Ja takich osób znam co najmniej parę. Tych co mieli jednego stałego partnera lub nie lubią takich układów (lub nie mieli okazji
) też. I o dziwo chyba znam więcej kobiet niż facetów z takim doświadczeniem.
Skoro nie ma mowy o normalnej dyskusji, a jedna strona może być obrażana bez żadnych konsekwencji to rzeczywiście lepiej sobie odpuścić taką "rozmowę".
Bawcie się dziewczynki we własnym grajdołku i stanówcie urozmaicenie dla kolejnych facetów - bo tym jest FF
Zdrowia (przede wszystkim) życzę
Tobie zwłaszcza zdrowia, faceci też śpiąc z wieloma kobietami ryzykują zdrowiem. Na pewno bardziej niż kobieta, która może była w relacji FF, ale nie w tylu co Ty np. No bo Ty krytykujesz chyba każda co była, bez względu na ilość, a sam tę ilość masz sporą.
Ja takich osób znam co najmniej parę. Tych co mieli jednego stałego partnera lub nie lubią takich układów (lub nie mieli okazji
) też. I o dziwo chyba znam więcej kobiet niż facetów z takim doświadczeniem.
Ja znam wiecej facetow..
Ale to zalezy od " punktu siedzenia", nie od ilosci....
Metyl napisał/a:Ja takich osób znam co najmniej parę. Tych co mieli jednego stałego partnera lub nie lubią takich układów (lub nie mieli okazji
) też. I o dziwo chyba znam więcej kobiet niż facetów z takim doświadczeniem.
Ja znam wiecej facetow..
Ale to zalezy od " punktu siedzenia", nie od ilosci....
Ja też znam więcej kobiet, ale to pewnie z racji tego, że spora część z nich lubi wmawiać sobie, że to sa normalne związki i wtedy ja bywam ta zła, co mówi niechcianą prawde i sa płacz i łzy..ale potem i tak wychodzi na moje ;/
Inna kwestia to to że zupełnie inaczej rozmawia się o związkach/seksie/płci przeciwnej z kobietami a zupełnie inaczej z facetami.
Fuckfriends jest czymś normalnym ale nie jest to relacja dla każdego i nie każdy może w niej być. To raz. Nie wiem skąd Twoje dopowiadanie sobie, że każdy tak powinien robić i że ludzie tu przychodzą się z tego tłumaczyć jakby był ku temu powód.
Easy, nie rozumiesz FF bo nie rozumiesz zasadniczej różnicy w byciu w związku a byciu w FF. Związek to coś więcej niż wyjście do kina, wspólna kolacja i bzykanko. Prawda? FF nie jest aż tak wymagający choć są i FF gdzie obie osoby mieszkają razem, sporo razem przebywają 'pozałóżkowo' (lub nie) ale nie są w związku. Lilith jak sama napisała spotyka się z nim 2-3 raz w tygodniu na seks i inne pieszczoty a potem każde z nich ma swoje życie. Więc nie wiem co tu jeszcze wyjaśniać.
Człowieku, po raz kolejny - Twoje porównania są kompletnie z dupy.
Prostytucja jest płatna, jest jednostronna i sztuczna. FF nie. Musiałbyś chyba w takich relacjach być by to zrozumieć...choć i to nie jest gwarantem.
Och, tępić FF. Może jeszcze publiczna chłosta? Człowieku - serio - Ty jesteś kompletnie oderwany od rzeczywistości i masz ogromne klapki na oczach. Ludzie od setek lat robili tego typu rzeczy a nawet i jeszcze 'gorsze' więc takie pitolenie jak Twoje jest po prostu i śmieszne i żałosne.
Nie potrafisz odróżnić życia prywatnego i 'ogólnych' zasad życia w społeczeństwie które na KAŻDYM kroku są naginane z tego powodu że - uwaga, to może być szok - każdy człowiek jest inny i żaden inny nie ma prawa mu się wtrącać w jego życia i czegoś mu nakazywać/zakazywać o ile to nie godzi w jego życie. Bo co Ci do tego że ktoś siedzi w takim układzie? Chyba tylko zazdrość boli...
Taki tips - ludzie to też zwierzęta.
Ale co taki poważny młodzian może o tym wiedzieć, przecież wszystkie rozumy pozjadał, wszystko widział i wie jaka jest jedyna słuszna droga dla każdego człowieka.
Szanowanie się...no cóż. Całe szczęście że takich jak Ty jest garstka i 'szanujecie się' we własnym gronie.
No właśnie, po co tępić coś, co ludzie robią w własnej sypialni i nikogo nie krzywdzą. Ludzie za często patrzą według siebie, że sami by nie mogli, to złe, okropne itd. Sama kiedyś też tak myślałam, bo sądziłam, że to już nie jest normalne jak ktoś ma inaczej, bo nie wyobrażałam sobie tego. Jednak człowiek tak ma zwykle jak jeszcze nie ma doświadczeń życiowych, więc jego świat jest jeszcze zawężony do własnych poglądów, nie ma czasem jeszcze takiej obserwacji świata. No, ale potem jak wiele osób dojrzałam i obserwując świat zrozumiałam, że to normalne, że ludzie mają różnie, tak samo jak jedna osoba w seksie lubi to, a inna tego nie lubi i to normalne, tak samo jedna do seksu potrzebuje zauroczenia, zakochania czy miłości, a inna nie potrzebuje koniecznie i na ten moment np nie chce być w związku. Zrozumiałam to i nie uważam tego za złe, bo to, że ktoś ma inaczej nie oznacza, że jest gorszy, a oceniać tylko po tym to jak ocenianie takie bardzo powierzchowne. Bardziej się liczy to co taka osoba ma do powiedzenia, a nie z kim śpi, kiedy itd. Przecież w życiu codziennym nie pytamy ludzi z kim śpią, to naprawdę nie powinno nas obchodzić. Dlaczego na forum tak niektórych to mocno obchodzi? Jeszcze ok, ja tego nie uważam za złe, sama tak nie robiłam i nie chcę, bo nie umiem, ale ktoś inny chce, umie i nie uważam tego za złe. Ktoś inny za to może uważać to za złe, ale od razu tępić? Powiedzieć jakie się ma zdanie ok, ale po co tępić?
512 2015-12-13 21:44:50 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-12-13 21:55:53)
Truskaweczko, Ty się produkujesz biedna, a on i tak Ci nie odpowie - tak jak nie ustosunkował się do kilkunastu podobnych wypowiedzi, bo nie pasowały mu do obrazu jego osoby, jaki pielęgnuje w swojej głowie.
Teraz ma niby pretekst, że się w tym temacie nie wypowiada, ale wcześniej był i również nic się merytorycznie nie odniósł tylko jak św. pamięci Lepper powtarzał to samo: "Balcerowicz musi odejść" ("FF to zuo!! "blebleble.
a wszyscy wiemy, co robił sam Lepper i kogo opłacał i gdzie bywał, z kim się zadawał (Ojciec i głowa rodziny) ![]()
Tu jest podobna mentalność: sam bywam w burdelach, sam mam ONS, ale niech ktos spróbuje robić to co ja! hohoho
A wiecie dlaczego tak jest?
Dlatego że tacy ludzie najbardziej na świcie boją się, że moga spotkać kogoś kto robi i myśli podobnie do nich, bo wtedy można się spodziewać najgorszego. Sam zna siebie i wie, że stosuje podwójne standardy, a chce kontrolować drugą osobę, chce mieć "gwarancje' a nie mogąc kogoś kontrolować czuje się bezbronny.
To wynika z niewiary w to, że ktoś będzie chciał z nim być/zostać gdy nie podpisze jakiegoś "cyrografu", że wcześniej, przed poznaniem go był dziewicą albo świętą. no, można ewentualnie próbować znaleźć się w 'widełkach' statystyk, które stworzył w zależności od wieku, bo oczekiwane doświadczenie też ujął. ![]()
Teraz tylko opatentować i do podręczników!
Post nr 343 wzorowo w paru zdaniach spuentował dyskusję. Wszystko co było później to, z wyjątkami, wzorowe karmienie internetowego trolla.
Post nr 343 wzorowo w paru zdaniach spuentował dyskusję. Wszystko co było później to, z wyjątkami, wzorowe karmienie internetowego trolla.
Oczywiście, że tak.
Nikt nie martwi się 'altruistycznie' o cudze szczęście na zasadzie "kamieniowania kogoś", że ten ma seks bez zobowiązań, zwłaszcza- gdy sam to praktykuje.
No, chyba, że nie praktykuje - wtedy jest wiarygodny, albo praktykuje ale bez satysfakcji i dlatego chce żeby inni tez tej satysfakcji z tego tytułu nie mieli. Na zasadzie solidarności ![]()
515 2015-12-13 22:02:53 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-12-13 22:08:13)
Zwykły na początku jak zacząłeś się udzielać na forum, pomyślałam sobie, że spoko Gość.
I na Twoim przykładzie muszę stwierdzić, że pierwsze wrażenie jest strasznie mylne.
Dokładnie. Mało kto lubi hipokryzję. No co innego tak uważać, a co innego tak robić samemu i obrażać. No niektórzy sami się pogubili nieźle. Zwykły Facet co z tego, że dla niektórych kobiet jesteś fajny, jak za to im Twoja przeszłość może nie odpowiadać, faceci zasługują na szczerość, a kobiety już nie i ukryjesz to? Mało która zrozumie to, że z jednymi sypiasz, a do innych masz szacunek. Bardzo kategoryzujesz i coś nie chce mi się wierzyć, że nie zdradzisz kobiety jak uznasz, że inna jest fajna do seksu. Nie widzisz tego, że to Twoja przeszłość może bardziej kobiecie przeszkadzać niż to, że kobieta np była w FF, ale pewnie nie tyle razy co Ty. To Ty możesz ją czymś zarazić, jest na to większe ryzyko, a tak niby szanujesz kobietę, z którą byś chciał być
Z tej strony to wcale na to nie patrzysz.
Elle88, masz rację, raczej się do tego nie odniesie. No, ale niech dalej życie w przeświadczeniu, że każda kobieta będzie zachwycona jego doświadczeniem, a on będzie zachwycony, że ona ma małe doświadczenie i będzie im razem dobrze. Ja wcale nie uważam, że facet jest lepszy, bo miał wiele kobiet. Z tym, że gdyby miał wiele kobiet, ale nie miał w sobie hipokryzji, to ok, ale jak jest ta hipokryzja, to niefajnie. Nawet jak nie odrzuci kobiety, że miał tyle kobiet, to za to samo podejście odrzucić może. A nie wierzę, że ona tego podejścia w końcu nie zobaczy. Skoro tu je prezentuje, to na pewno w życiu codziennym je też będzie widać. No bo kto chce faceta, który traktuje kobiety jako gorsze od siebie. Myśli, że chodzi o same jego poglądy, że duża ilość partnerów jest zła, a nie chodzi o to, ale samo to obrażanie kobiet. No co innego mieć swoje poglądy, a co innego tak obrażać samemu w tym będąc. Inni panowie jakoś potrafią kulturalnie argumentować, że owszem wolą kobietę z mniejszym doświadczeniem, ale przy tym sami hipokrytami nie są, no i nie obrażają jak jakaś kobieta woli inaczej, nie pouczają. Myślę, że nawet jak kobieta będzie miała małe doświadczenie, to i tak Zwykły Facet dosyć szybko może znaleźć coś innego za co uzna, że jednak ona nie jest zbyt fajna.
Truskaweczka, założę się o wszystko z Tobą, ze to jest typ faceta, który zdradzi i to łatwo w momencie gdy -jak sam gdzieś napisał - "kobieta nie będzie sprawiała, że on nie będzie zauważał innych kobiet". Czyli znowu kobiety są odpowiedzialne za jego prowadzenie się i zachowanie. ![]()
No ale mówię, taki jest efekt bezstresowego wychowania z mamusią po 30-ce. Moj ex był identyczny: też jakbyś posłuchała jakie to ma zasady w życiu to byś padła z wrażenia.. A potem jakbyś zobaczyła zakończenie i w trakcie co realnie było i jak mu się to rozjeżdżało wszystko, to byś się grubo zdziwiła ![]()
To jest dekalog wg Kalego. Długo mi zajęło żeby nauczyć się rozróżniać mężczyzn z zasadami od tych, którzy jak ta krowa "dużo o nich ryczą".
517 2015-12-13 22:10:21 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-12-13 22:12:26)
Truskaweczka, założę się o wszystko z Tobą, ze to jest typ faceta, który zdradzi i to łatwo w momencie gdy -jak sam gdzieś napisał - "kobieta nie będzie sprawiała, że on nie będzie zauważał innych kobiet". Czyli znowu kobiety są odpowiedzialne za jego prowadzenie się i zachowanie.
No ale mówię, taki jest efekt bezstresowego wychowania z mamusią po 30-ce. Moj ex był identyczny: też jakbyś posłuchała jakie to ma zasady w życiu to byś padła z wrażenia.. A potem jakbyś zobaczyła zakończenie i w trakcie co realnie było i jak mu się to rozjeżdżało wszystko, to byś się grubo zdziwiła
To jest dekalog wg Kalego. Długo mi zajęło żeby nauczyć się rozróżniać mężczyzn z zasadami od tych, którzy jak ta krowa "dużo o nich ryczą".
Też tak myślę. Jak to w ogóle brzmi, że ona ma sprawiać, by nie zauważał innych kobiet. To brzmi naprawdę niefajnie i ja tu nie widzę nawet szacunku do tych kobiet, które on uważa za porządne. Spotyka się z dwiema teraz jak chyba piszesz, ale niech udowadniają chyba, która lepsza i że lepsze są od innych kobiet, z którymi ma ochotę też na seks. No jakaś przesada, oczekuje od innych, a od siebie za wiele chyba dać nie chce. To on też powinien pokazywać, że warto z nim być, skoro takie fajne kobiety, a nie że one muszą na siłę udowadniać. Cały czas widzę, że stawia kobiety niżej od siebie, prawda?
Kuriozum było jak Zwykły Facet sugerował, że się w nim zakochałaś
On cały czas chyba uważa, że ma taki urok osobisty, nie przyjmie do wiadomości, że coś robi źle, tylko on jest wspaniały i to kobiety powinny zabiegać o jego uwagę ![]()
Elle88 napisał/a:Truskaweczka, założę się o wszystko z Tobą, ze to jest typ faceta, który zdradzi i to łatwo w momencie gdy -jak sam gdzieś napisał - "kobieta nie będzie sprawiała, że on nie będzie zauważał innych kobiet". Czyli znowu kobiety są odpowiedzialne za jego prowadzenie się i zachowanie.
No ale mówię, taki jest efekt bezstresowego wychowania z mamusią po 30-ce. Moj ex był identyczny: też jakbyś posłuchała jakie to ma zasady w życiu to byś padła z wrażenia.. A potem jakbyś zobaczyła zakończenie i w trakcie co realnie było i jak mu się to rozjeżdżało wszystko, to byś się grubo zdziwiła
To jest dekalog wg Kalego. Długo mi zajęło żeby nauczyć się rozróżniać mężczyzn z zasadami od tych, którzy jak ta krowa "dużo o nich ryczą".
Też tak myślę. Jak to w ogóle brzmi, że ona ma sprawiać, by nie zauważał innych kobiet. To brzmi naprawdę niefajnie i ja tu nie widzę nawet szacunku do tych kobiet, które on uważa za porządne. Spotyka się z dwiema teraz jak chyba piszesz, ale niech udowadniają chyba, która lepsza i że lepsze są od innych kobiet, z którymi ma ochotę też na seks. No jakaś przesada, oczekuje od innych, a od siebie za wiele chyba dać nie chce. To on też powinien pokazywać, że warto z nim być, skoro takie fajne kobiety, a nie że one muszą na siłę udowadniać. Cały czas widzę, że stawia kobiety niżej od siebie, prawda?
Kuriozum było jak Zwykły Facet sugerował, że się w nim zakochałaś
![]()
On cały czas chyba uważa, że ma taki urok osobisty, nie przyjmie do wiadomości, że coś robi źle, tylko on jest wspaniały i to kobiety powinny zabiegać o jego uwagę
Tak, tak tak. ![]()
Ciesze się, że tez zaczynacie dostrzegać to co ja widzę i nie ma to żadnego związku z sympatią czy antypatią do jego osoby, zwłaszcza, że to JA nie kto inny, w jego pierwszym wątku wzięłam jego w obronę i załozyłam 'domniemanie niewinności'. Teraz jak patrze z dystansu to myśle, że nie do końca przedstawił tak jak to było, na pewno umkneły mu istotne szczegóły w jego zachowaniu i podejściu i bardzo możliwe, że został odebrany jako arogancki buc, tak jak od jakiegos czasu jest już odbierany na Forum przez większość kobiet, które weszły z nim w jakąs polemikę.
Cóż.. oliwa zawsze wychodzi na wierzch ![]()
Smutne jest to, ze w jednym ma racje...
Takich facetow jest strasznie duzo....
Smutne jest to, ze w jednym ma racje...
Takich facetow jest strasznie duzo....
No , ale jest coś jeszcze gorszego.
Ja sama musze przyznać, że odrzucam czasem facetów, którzy sa naprawde porządni (weryfikuje się to po czasie), bo zakładam z gory, że to tlyko maska - jak u Zwykłego.
Tzn. ja i wiele kobiet ma na pewno ten syndrom, nie że tylko ja.