netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

155 odpowiedzi18 589 wyświetleńzałożony przez ZnakZapytania7, 05.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 156 ]

66

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Wiesz co by się chciało napisać teraz, prawda? Ale rozumiem cię i wymądrzać się nie będę. Ile razy sama tak postępowałam, bo zależało mi i chciałam wiedzieć o co chodzi. Przynajmniej przełamałaś się i spróbowałaś i mimo wszystko bądź z siebie dumna, że miałaś odwagę. No i teraz możesz skupić się na innym:)

67

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

tongue tongue tongue wink To jest dziwne, że już człowieka nie można się spytać co u niego słychać...co za tchórz...i takie perfidne olanie, jak z podstawówki.. ja jestem chyba za miła tongue mogę się skupić na innym...tylko nie mam na kim tongue każdy następny jest jeszcze gorszy, jakaś patolka tongue

68 Ostatnio edytowany przez pop_corn (2015-12-13 13:24:46)

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
ZnakZapytania7 napisał/a:

z czego wywnioskowałaś brak mojej reakcji na jego wysiłki!? Nie mam problemu z przyznawaniem się do winy, jestem krytyczna wobec swojej osoby, ale on wiedział kiedy mam obronę i w ogóle...5 dni przed weselem się raczej nie zaprasza kogoś, kogo traktuje się poważnie, też miałam mieć prawo odebrania sprzecznych sygnałów z jego strony...Największym upokorzeniem będzie dla mnie to, jak się mu wygadam, uzewnętrznię, a on stwierdzi, że spoko, że to było dawno temu i nieprawda i w ogóle, już zapomniał

Wywnioskowałam to z braku takowych informacji w Twoich wypowiedziach. Widzisz, trudno na podstawie kilku zdań stwierdzić o czym sobie myślisz, bo niestety nie mamy dostępu do Twojej głowy. Tak samo jest z faktami, które są dla Ciebie tak oczywiste, że uznajesz za niepotrzebne pisanie o nich w postach, bo - jak chyba Ci się wydaje - powinniśmy o tym wiedzieć. Niestety rzuciłaś tu sprzeczne informacje, raz opisywałaś sprawę tak, później inaczej, niektóre kwestie wyjaśniałaś dopiero jak ktoś coś Ci zarzucił. Weź pod uwagę, że jesteś tu oceniana wyłącznie na podstawie tego co tu napiszesz. I jak o tym napiszesz. Twoje myśli lub sprawy, które są dla Ciebie oczywiste, nie są oczywiste dla ludzi z forum.

Piszesz: "Nie mam problemu z przyznawaniem się do winy, jestem krytyczna wobec swojej osoby". Skąd mam o tym wiedzieć, skoro za każdym razem odpowiadasz zarzutem zwrotnym i na pytanie "co zrobiłaś, żeby było lepiej" odpisujesz zadziornie "a co on zrobił, żeby było lepiej?"? Przecież w taki sposób można dyskutować w nieskończoność i nie dojść do żadnych wniosków smile Skąd mam wiedzieć co on zrobił a czego nie zrobił skoro nie piszesz o tym wprost tylko w ripostach do czyichś postów? Jakbym miała możliwość zapytania go o to, może bym i zapytała, bo jego opowieść pewnie byłaby zupełnie inna, niż Twoja, ale przecież tego NIE WIEM, bo go nie znam i jego postać zawsze będzie zapośredniczona przez Ciebie i Twoje odczucia smile

"5 dni przed weselem się raczej nie zaprasza kogoś, kogo traktuje się poważnie" - wszystko zależy od tego, jaki grunt budowałaś wcześniej w relacji z nim i jakie komunikaty wysyłałaś. Może śmieszkowałaś, może rzucałaś od niechcenia, że jesteś silną i niezależną kobietą i nie musisz być w związku, żeby być szczęśliwą, może - choć w głębi serca traktowałaś go poważnie - nie dałaś mu tego odczuć, a może po prostu źle ulokowałaś uczucia a on był świnią, która Cię wykorzystała i porzuciła? NIE WIEM tego, bo nie napisałaś nigdzie o czym rozmawialiście i jak ze sobą rozmawialiście. Nie musisz tu tego wyjaśniać, pozostawiam to do Twoich wewnętrznych rozważań i refleksji nad tym, kogo szukasz i czego oczekujesz w związku. Weź jednak pod uwagę, że my kobiety ze strachu przed odrzuceniem wysyłamy czasami sprzeczne sygnały, a później mamy pretensje, że Prince Charming zachował się inaczej, niż byśmy oczekiwały. Powtarzamy często pewne schematy zachowań nie zastanawiając się nawet przez chwilę, dlaczego "wszyscy są tacy sami" w stosunku do nas i dlaczego nie wszystko układa się tak, jakbyśmy tego oczekiwały. Zresztą mężczyźni postępują tak samo. Trzeba naprawdę ogromnego samozaparcia, dojrzałości i odwagi, żeby zatrzymać się na chwilę i spróbować spojrzeć na siebie krytycznie. Czasami stwierdzamy, że zachowaliśmy się ok, a czasami dochodzimy do wniosku, że mogliśmy zachować się inaczej i osiągnąć nieco inny efekt końcowy. To też pozostawiam do osobistej refleksji smile

A teraz do sedna:

ZnakZapytania7 napisał/a:

napisałam do niego...najpierw rzuciłam luźne co tam? potem chciałam przejść do rzeczy, ale nie było mi to dane

Nie było Ci to dane, bo zagaiłaś rozmowę luźnym "co tam?", czym skazałaś się na potępienie w czeluściach piekieł. Jest to najbardziej irytujący i lekceważący sposób nawiązywania kontaktu (szczególnie takiego "po czasie"), więc też bym Cię za to zablokowała wink

Szczerze - na podstawie tego jak o tym wszystkim piszesz i jak dozujesz informacjeie odnoszę wrażenie, że traktowałaś tej sprawy specjalnie poważnie smile Kto wie, może on też wyszedł z takiego założenia? Nie wiemy jak wyglądały te Twoje "dwie próby kontaktu", jaki miałaś plan i jak go zrealizowałaś, nie wiemy funkcjonujesz w bezpośrednim kontakcie z płcią przeciwną, czy jesteś raczej poważna w deklaracjach czy przyjmujesz postawę "śmieszki", która na wszelki wypadek woli obrócić trudne sprawy w żart, żeby się nie sparzyć i nie wyjść na "zbyt zaangażowaną" (intuicyjnie obstawiam to drugie), więc może trafiłaś na kogoś, kto zwyczajnie nie pasował do Ciebie mentalnie i nie potrafił odczytać Twoich, rzucanych mimochodem, komunikatów (nie każdy ma ochotę na zabawę w domyślanie się co jest żartem a co nie). Oczywiście teraz znowu zgaduję i po omacku poluję na tropy, bo nigdzie nie napisałaś jaka jesteś i jaki jest on. Także to też pozostawiam do wewnętrznej analizy.

Twoje zadanie polegało na napisaniu dłuższej wypowiedzi i zostawieniu mu jej do przetrawienia w całości, bez dyskutowania na Fejsie i sprawdzania jego reakcji w trakcie wymiany zdań, ale do przewidzenia było, że nie wytrzYMIESZ i zrobisz po swojemu, czyli rzucisz jakieś zdanie testowe (słynne olewcze "co tam?") i będziesz czekała na to co Ci odpisze i czy podniesie rękawicę, czy też nie smile smile smile smile Nie wiem jak faktycznie wyglądała wasza relacja, ale jeżeli wyglądała tak, jak ją opisałaś na tych dwóch stronach (czyli była raczej powierzchowna i polegała na czajeniu się na siebie), to ja bym jej nie podniosła i zachowała się dokładnie tak samo jak on, czyli stwierdziła, że jestem już zmęczona i mam dość gonienia za króliczkiem.

Jestem pewna, że gdybyś napisała spójną wypowiedź z końcowym pytaniem o to czy chciałby się z Tobą zobaczyć w celu wyjaśnienia sytuacji, reakcja byłaby zupełnie inna. Dlaczego tak uważam?

Albo nie odpisałby Ci w ogóle (na Facebooku widziałabyś, że odczytał wiadomość, więc tym samym "otrzymałabyś" odpowiedź odmowną), albo zauważyłby, że jednak Ci zależy i podchodzisz do sprawy poważnie i zgodziłby się na spotkanie, albo wysiliłby się i wyjaśnił dlaczego się z Tobą nie spotka. Miałabyś tym samym trzy opcje i każda zapewniałaby Ci świadomość tego, na czym stoisz. Ale się uparłaś, wystraszyłaś i wolałaś konwersować o pogodzie, więc już po ptakach smile Czy jesteś bogatsza o wiedzę na temat tego, o co mu chodzi? Nie. Dalej się zastanawiasz i domyślasz, więc jesteś w punkcie zero. Masz do niego żal, wyzywasz od tchórzy i dzieci z podstawówki, chociaż tak naprawdę nie masz pojęcia dlaczego Cię zignorował, bo ani sobie, ani jemu nie dałaś szansy na wyjaśnienia smile

69

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
ZnakZapytania7 napisał/a:

tongue tongue tongue wink To jest dziwne, że już człowieka nie można się spytać co u niego słychać...co za tchórz...i takie perfidne olanie, jak z podstawówki.. ja jestem chyba za miła tongue mogę się skupić na innym...tylko nie mam na kim tongue każdy następny jest jeszcze gorszy, jakaś patolka tongue

Autorko, skąd to przekonanie o własnej zajebistości? Jeśli mu nie odpowiadałaś pod jakimkolwiek względem i NIE CHCIAŁ mieć z tobą kontaktu - co wyraźnie już jakiś czas temu dał do zrozumienia - to dlaczego nie dajesz mu do tego prawa? Po co inwektywy pod jego adresem? Nie dajesz ludziom prawa do własnych decyzji? Miłą na siłę coś ci odpisywać, żebyś się dobrze czuła?
Troszkę pokory dziewczyno, narzucasz się gościowi a jak cię spławia to nagle się okazuje najgorszy z najgorszych.

70

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Czyli twierdzicie, że odpowiedź odmowna na zaproszenie na wesele jest konkretnym brakiem zainteresowania...
taka konkretna wypowiedź była mi potrzebna, bo kiedyś też chłopak, który mi się podobał powiedział, że ze mną nie pójdzie.

71

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

pop_corn nie uważam, żeby spytanie się "co tam słychać" było jakieś lekceważące, właśnie napisałam to żeby się nie narzucać, a przekonać czy w ogóle ma on chęć nawiązać ze mną dialog. To, że nie odpisał niczego, uważam jednak za słabe, bo z czystego szacunku i kultury dobrze by było aby chociaż odpisał "u mnie ok, dzięki" . Ciągle opisywałam sprawę tak samo, nic nie wymyślałam i nie koloryzowałam, wydaje mi się, że zrobiłam to nawet za obszernie (nawet zaczęłam się zastanawiać czy on tego nie czyta xD), a to, że Ty to inaczej interpretowałaś to może nie do końca moja wina? Rozumiem, że moje sprawy nie są oczywiste dla ludzi z forum i przecież do nikogo nie mam o to pretensji? Tak, jestem krytyczna wobec swojej osoby i dużo od siebie wymagam, ale to się tyczy u mnie również w drugiej strony. Skoro ja się staram, a ktoś mnie olewa, to po co mam się starać? Już nie raz się przekonałam, że po prostu nie warto, szkoda czasu i nerwów. Mój temat jest bardzo długi i tak, to jest w ogóle mój pierwszy temat na forum w życiu, żeby naprawdę opisać dokładnie tę znajomość musiałabym chyba napisać książkę tongue dlatego wyszłam z założenia, że jak ktoś będzie miał jakieś pytanie i czego nie zrozumie to chętnie odpowiem i wyjaśnię i tak się chyba dzieje smile Tylko nie będę ukrywać, że irytuje mnie trochę jak ktoś mnie ocenia właśnie nie za bardzo znając sytuację. Z resztą w temacie tego posta jest zapytanie o niego, a nie o mnie, ja wam pisze tyle co wiem i pytam o Wasze odczucia, a co jakiś czas to ja jestem atakowana. Bronię się, fakt Jezusem nie jestem. Nie wiem skąd masz wiedzieć co on zrobił, chyba nie oczekuje od Ciebie takich informacji? Wysyłamy sobie sprzeczne sygnały, bardzo możliwe, ale po to mamy mózgi i języki żeby sobie to wytłumaczyć, tu potrzebny jest dialog, nie monolog, ja wyciągnęłam rękę po raz trzeci tym razem do dialogu nie doszło, szkoda, ale mam świadomość, że chciałam dobrze i teraz mogę spokojnie spać, ale z drugiej strony jest mi przykro, że zostałam zlekceważona, choć teraz wiem, że po prostu należy zamknąć ten rozdział i otworzyć nowy smile On mnie nie zablokował, tylko się ukrył, ale widziałam go dzisiaj dostępnego znów. On najwyraźniej nie chce niczego wyjaśniać, ale żyjemy w XXI wieku więc szansa wyjaśnienia jest zawsze, tylko obie strony musiałby tego chcieć, myślę, że to mimo wszystko on bardziej stchórzył niż ja. Nie podoba mi się takie zachowanie, nie wiem czy ktokolwiek z Was lubi być olewany, ale ja zdecydowanie nie, nawet jak ktoś do mnie pisze, z kim nie za bardzo mam chęć rozmowy, chociaż odpowiem, ale przeproszę, że nie mogę z nim za długo rozmawiać bo coś tam coś tam, staram się być mimo wszystko być kulturalną osobą i szanować każdego, choć to czasem mega trudne tongue

pannapanna to że jestem za miła oznacza wg Ciebie że uważam się za zajebistą? Jakoś nie widzę między tym związku. Jest takie powiedzenie "Jak masz miękkie serce to musisz mieć twardą dupę". Nie naskakuj tak na mnie, skąd te nerwy? Co ja Ci złego zrobiłam? Skąd wiesz, że mu nie odpowiadałam pod żadnym względem? Czytałaś w ogóle mojego posta, że tak wnioskujesz? Czytanie ze zrozumieniem - naprawdę przydatne w życiu, polecam! W którym miejscu nie dałam ludziom prawa do podejmowania decyzji? Tak, lepiej by było jakby odpisał cokolwiek żebym się dobrze czuła smile Co w tym złego? Nikomu się nie narzucam, odzywanie się do kogoś raz na miesiąc uważasz za nękanie? Skoro masz mnie tak atakować to lepiej zamilcz, bo nic nie wnosisz do sprawy DZIEWCZYNO wink

72

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

filezila widzisz, ja napisałam obszernego posta a i tak mi zarzucają, że za mało info, skąd my mam wiedzieć, po tym co napisałaś, że to był konkretny brak zainteresowania z jego strony? Wróżkami nie jesteśmy tongue Ja bardzo chciałam iść na to wesele, ale ze względów zawodowych nie mogłam, gdyby nie ta obrona to nawet bym się nie wahała i może nie było by teraz tu taj dyskusji!!!! Masz kontakt z tym kolesiem?

73 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2015-12-13 22:07:57)

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Dobrze, że napisałaś iż odezwałaś się do tego kolesia. Przed twoim postem z tą informacją miałem napisać, że mógłbym założyć się o flaszkę wink big_smile z tobą a dlatego bo uważam, że ten koleś może ma już jakąś inną dziewczynę. Jeżeli nawet  nie ma to  takie zachowanie jak nie odpisanie wcale nie jest słabe - typ stracił kompletnie zainteresowanie twoją osobą i poprostu mu się nie chce nawet wcisnąć tych kilku klawiszy aby odpowiedzieć czym daje odpowiedź abyś nie kontaktowała się z nim z takiego czy innego powodu.
Mówisz że jest tchórzem? OK, OK. Trzeba powiedzieć że odmowa pójścia na wesele to taka sama "waga"ale w twoim wykonaniu- "perfidne olanie". Później kobiety przeklinają facetów i mówią że w większości zależy im tylko na jednym... wink Powiedziałbym że tak jak nas wychowujecie to takimi się stajemy hehehehe

74 Ostatnio edytowany przez pop_corn (2015-12-13 22:10:52)

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
ZnakZapytania7 napisał/a:

tu potrzebny jest dialog, nie monolog, ja wyciągnęłam rękę po raz trzeci tym razem do dialogu nie doszło, szkoda, ale mam świadomość, że chciałam dobrze i teraz mogę spokojnie spać, ale z drugiej strony jest mi przykro, że zostałam zlekceważona, choć teraz wiem, że po prostu należy zamknąć ten rozdział i otworzyć nowy

Cały czas nie rozumiesz, że cały ambaras tkwi nie w Twoich dobrych chęciach, tylko W SPOSOBIE, w jaki wcielasz je w życie. Każdy skutek ma swoją przyczynę. Zostałaś zlekceważona, ponieważ podeszłaś do sprawy w zły sposób i niestety nadal nie widzisz, że gdybyś postąpiła inaczej, osiągnęłabyś odmienny efekt oraz że druga strona też ma jakieś uczucia i może najzwyczajniej w świecie nie rozumieć, co próbujesz osiągnąć zachowując się tak a nie inaczej. Tego chłopaka nie interesuje co sobie myślałaś, kiedy do niego pisałaś, tylko to, co znalazło się w wiadomości, którą wystosowałaś do niego po dłuższej przerwie. A znalazło się tam wyłącznie: "CO TAM?". Co byś mu odpisała, gdyby to on odezwał się do Ciebie w taki sposób? Nie pomyślałabyś, że stać go na więcej? Patrzysz na całość wyłącznie z własnej perspektywy, nie starając się nawet odwrócić sytuacji i zamienić w tej historii rolę. A moze warto byłoby spróbować? Tak na przyszłość, dla samej siebie?

75

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Nie mam zamiaru źle się o nim wypowiadać i dalej nie uważam, że jemu chodziło tylko o jedno bo nigdy mi nie dał tego odczuć, naprawdę jest spoko kolesiem inaczej bym nie zawracałabym sobie nim głowy, ale no nie będę ukrywać, że jego obojętność spłynęła po mnie jak po kaczce, bo staram się być z Wami szczera, jest mi przykro. Kurcze, ile razy mam pisać, że ja chciałam z nim pójść na to wesele, ale naprawdę nie mogłam, studiowałam w mieście oddalonym o 700 km i musiałam być na uczelni w tym czasie, to po prostu nawet logistycznie było niemożliwe, a on o tym doskonale wiedział. Ok, załóżmy, że nie będziemy parą i on stracił jakikolwiek pociąg do mnie, ale czy to oznacza, żebyśmy teraz uznali, że siebie nie znamy i nie warto w ogóle o podtrzymanie kontaktu? Ja z niektórymi swoimi byłymi ma super kontakt do teraz, to że nam nie wyszło oznacza, że nie możemy się do siebie odezwać już nigdy w życiu? To jest dla mnie dziwne tongue Możliwe, że on ma już inną dziewczynę (chociaż uwierzcie mi, że to był najbardziej czający się chłopak ever, bał się przytulić za to podawał rękę i do casanovy było mu bardzo daleko co było nawet urocze:) przechodząc do sedna sprawy, to że załóżmy ma dziewczynę, oznacza, że nie może się już odezwać do innej? Wiem, że są ludzie chorobliwie zazdrośni, ale dla mnie to już chore, w związku jest potrzebne przede wszystkim zaufanie no i miłość smile Nie zawsze się w sobie zakochujemy, ale są również inne formy znajomości (i nie chodzi mi koniecznie o fuckfriends tongue)

76

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
On-WuWuA-83 napisał/a:

Mówisz że jest tchórzem? OK, OK. Trzeba powiedzieć że odmowa pójścia na wesele to taka sama "waga"ale w twoim wykonaniu- "perfidne olanie". Później kobiety przeklinają facetów i mówią że w większości zależy im tylko na jednym... wink Powiedziałbym że tak jak nas wychowujecie to takimi się stajemy hehehehe

Nie czytałam, co prawda wszystkich wypowiedzi, ale nie uważam, żeby w tym konkretnym przypadku odmowa pójścia na wesele była "perfidnym olaniem".
Bohater wątku wspominał wcześniej o tym, że został zaproszony na wesele i ani słowem nie pisnął, że autorka jest brana pod uwagę jako osoba towarzysząca.
Podejrzewam, jak inni wcześniej, że pan zrobił sobie casting, a ZnakZapytania7 znalazła się na ostatnim miejscu i też na ostatnią chwilę została zaproszona.
Jej argumenty odmowy (chociaż niechętnej) są jak najbardziej logiczne.
Foch "nieśmiałego" po tym fakcie był po prostu nie na miejscu, być może uznał, że JEMU się nie odmawia, że samo zaproszenie było wystarczającym wyróżnieniem bez względu na miejsce i czas.
Księciunio?
Dlatego dziwię się autorce, że przez tylne stron rozkminia, jak księciunia udobruchać.
ZnakZapytania7 - kij mu w oko - po prostu!

77

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
josz napisał/a:

Nie czytałam, co prawda wszystkich wypowiedzi

Twoja odpowiedź sugeruje, że jednak powinnaś wink

ZnakZapytania7, powtórzę raz jeszcze:
Każdy skutek ma swoją przyczynę. Zostałaś zlekceważona, ponieważ podeszłaś do sprawy w zły sposób i niestety nadal nie widzisz, że gdybyś postąpiła inaczej, osiągnęłabyś odmienny efekt smile

78

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

widzisz pop_corn i to samo mogłabym napisać, jak mam Ciebie zrozumieć, skoro od czasu do czasu pisze post, nie jestem w Twojej głowie, nie znam Cie i Twojego myślenia tongue Twoim zdaniem podeszłam do tego zły sposób, moim zdaniem po wielu przemyśleniach i biciu się z myślami postanowiłam, że właśnie tak będzie najlepiej smile Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem! Postąpiłam własnie tak jak postąpiłam i po co teraz rozdzielasz to na części pierwsze? Co chcesz przez to osiągnąć? Skąd wiesz, że osiągnęła bym odmienny efekt? jesteś wróżką tongue? Rozumiem, że ta osoba ma też uczucia i szanuje je, sugerujesz, że okazałam mu brak szacunku bo spytałam się "Co tam?" czytałam gorsze pytania ukazujące brak szacunku do mojej osoby tongue myślę, że to pytanie jest raczej pozytywne i niekrzywdzące nikogo smile Skoro on tego nie rozumie no to już jego problem tongue Gdyby on tak do mnie napisał mega pozytywnie bym się zaskoczyła i napisała elaborat co tam u mnie bo jak zwykle ciekawie się dzieje smile może niekoniecznie chwaliłabym się tylko tym, że założyłam na forum post o nim big_smile hahaha ale skoro on nawet nie raczy odpisać, to jak myślisz na co go w ogóle stać??? Starałam się go zrozumieć, nawet założyłam posta, ale jeżeli on mi nie pozwala, blokuje się, to nic na siłę się nie zrobię, nie okazuje żadnej inicjatywy to co ja mogę więcej? Życie jest za krótkie, trzeba iść dalej, może kiedyś nasze drogi znowu się skrzyżują, ale póki co tak się nie dzieje.

79

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
pop_corn napisał/a:
josz napisał/a:

Nie czytałam, co prawda wszystkich wypowiedzi

Twoja odpowiedź sugeruje, że jednak powinnaś wink

ZnakZapytania7, powtórzę raz jeszcze:
Każdy skutek ma swoją przyczynę. Zostałaś zlekceważona, ponieważ podeszłaś do sprawy w zły sposób i niestety nadal nie widzisz, że gdybyś postąpiła inaczej, osiągnęłabyś odmienny efekt smile


pop_corn dzięki za wyręczenie xD

powtórzę jeszcze raz: nie możesz być w 100 % pewna czy osiągnęłabym odmienny skutek tongue nie jestem pewna, cz robienie teraz dziury w całym coś pomoże, jaką masz w tym intencję?

80

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Drogi ZnakuZapytania7, pana bym olała i nie wnikała w jego intencje. Nie ważne, czy był zainteresowany, trochę zainteresowany, czy cokolwiek, kiedy mu przeszło i tak dalej. Możemy gdybać w nieskończoność. Możemy porównywać doświadczenia i zastanawiać się, która opcja jest najbliższa. Nie zmienia to faktu, że teraz nie chce współpracować. Czy to dlatego, że nigdy jakoś bardzo nie chciał i teraz księżniczkuje, czy się zamknął w sobie.
Dałaś znak życia, próbowałaś odzyskać kontakt, ale shit happens. Zrobiłaś co mogłaś w granicach rozsądku, jak nie chce, to nie chce. Jakbyś coś koncertowo spieprzyła, to by się można było zastanawiać. Pewnie miał zalety, ale nie on jeden.
Poczekasz chwilę, poznasz nowych ludzi i może następny ciekawy będzie lepiej współpracował. Jasne, teraz tego szkoda, ale jak się wkopiesz w wyrzuty to się będziesz tylko gorzej czuła, zupełnie niepotrzebnie. Jak on coś sobie ubzdurał albo nie był bardzo zainteresowany to i tak spiszesz się na walkę z wiatrakami.

Mam taką prywatną teorię, że jak coś się paprze to nic dobrego z tego nie będzie. Skoro na tym etapie tyle niedomowień, to na nastepnych byłoby tylko ciężej. Można szukać wyjątków od reguły, ale to niczego nie wniesie.

81

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
Czarnaczarna napisał/a:

Drogi ZnakuZapytania7, pana bym olała i nie wnikała w jego intencje. Nie ważne, czy był zainteresowany, trochę zainteresowany, czy cokolwiek, kiedy mu przeszło i tak dalej. Możemy gdybać w nieskończoność. Możemy porównywać doświadczenia i zastanawiać się, która opcja jest najbliższa. Nie zmienia to faktu, że teraz nie chce współpracować. Czy to dlatego, że nigdy jakoś bardzo nie chciał i teraz księżniczkuje, czy się zamknął w sobie.
Dałaś znak życia, próbowałaś odzyskać kontakt, ale shit happens. Zrobiłaś co mogłaś w granicach rozsądku, jak nie chce, to nie chce. Jakbyś coś koncertowo spieprzyła, to by się można było zastanawiać. Pewnie miał zalety, ale nie on jeden.
Poczekasz chwilę, poznasz nowych ludzi i może następny ciekawy będzie lepiej współpracował. Jasne, teraz tego szkoda, ale jak się wkopiesz w wyrzuty to się będziesz tylko gorzej czuła, zupełnie niepotrzebnie. Jak on coś sobie ubzdurał albo nie był bardzo zainteresowany to i tak spiszesz się na walkę z wiatrakami.

Mam taką prywatną teorię, że jak coś się paprze to nic dobrego z tego nie będzie. Skoro na tym etapie tyle niedomowień, to na nastepnych byłoby tylko ciężej. Można szukać wyjątków od reguły, ale to niczego nie wniesie.


Dziękuję za konstruktywną wypowiedź, pozdrawiam smile

82

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
pop_corn napisał/a:
josz napisał/a:

Nie czytałam, co prawda wszystkich wypowiedzi

Twoja odpowiedź sugeruje, że jednak powinnaś wink

Odrobiłam zadanie i zdania nie zmieniam.
Moja opinia jest zbieżna z wypowiedzią Czarnej.
ZnakZapytania7 nie ma większego znaczenia sposób w jaki próbowałaś się z nim kontaktować, chociaż zgadzam się zapytanie "co tam?" nie było może najszczęśliwszą próbą, ale z tego co piszesz jasno wynika, że pan nadął się po tym jak odmówiłaś wyjazdu na wesele.
Doskonale  Cię rozumiem, dobrze zrobiłaś, trudno, żebyś położyła obronę pracy, bo niezdecydowany kiwnął palcem, dałaś dowód szacunku dla samej siebie, czego nie można niestety powiedzieć o nim.
Od tego czasu więcej nie spotkaliście się, chociaż wysyłałaś sygnały. Rozumiem, że Ci przykro, ale nic więcej nie zdziałasz.
On-WuWuA-83 napisał:
"Typ stracił kompletnie zainteresowanie twoją osobą i poprostu mu się nie chce nawet wcisnąć tych kilku klawiszy aby odpowiedzieć czym daje odpowiedź abyś nie kontaktowała się z nim z takiego czy innego powodu."
Czarnaczarna napisała:
Zrobiłaś co mogłaś w granicach rozsądku, jak nie chce, to nie chce. Jakbyś coś koncertowo spieprzyła, to by się można było zastanawiać.
Podpisuję się pod tym obiema rękami, dlatego powtarzam - kij mu w oko.

83

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
josz napisał/a:
pop_corn napisał/a:
josz napisał/a:

Nie czytałam, co prawda wszystkich wypowiedzi

Twoja odpowiedź sugeruje, że jednak powinnaś wink

Odrobiłam zadanie i zdania nie zmieniam.
Moja opinia jest zbieżna z wypowiedzią Czarnej.
ZnakZapytania7 nie ma większego znaczenia sposób w jaki próbowałaś się z nim kontaktować, chociaż zgadzam się zapytanie "co tam?" nie było może najszczęśliwszą próbą, ale z tego co piszesz jasno wynika, że pan nadął się po tym jak odmówiłaś wyjazdu na wesele.
Doskonale  Cię rozumiem, dobrze zrobiłaś, trudno, żebyś położyła obronę pracy, bo niezdecydowany kiwnął palcem, dałaś dowód szacunku dla samej siebie, czego nie można niestety powiedzieć o nim.
Od tego czasu więcej nie spotkaliście się, chociaż wysyłałaś sygnały. Rozumiem, że Ci przykro, ale nic więcej nie zdziałasz.
On-WuWuA-83 napisał:
"Typ stracił kompletnie zainteresowanie twoją osobą i poprostu mu się nie chce nawet wcisnąć tych kilku klawiszy aby odpowiedzieć czym daje odpowiedź abyś nie kontaktowała się z nim z takiego czy innego powodu."
Czarnaczarna napisała:
Zrobiłaś co mogłaś w granicach rozsądku, jak nie chce, to nie chce. Jakbyś coś koncertowo spieprzyła, to by się można było zastanawiać.
Podpisuję się pod tym obiema rękami, dlatego powtarzam - kij mu w oko.

no właśnie ja odzywałam się do niego po weselu dwukrotnie i zawsze w sumie rozmowy były ok, on okazywał zainteresowanie też pytał co u mnie, ale chyba oboje baliśmy się tematu wesela. Nie sprawiał wrażenia nadętego, jakoś w ogóle mi to do niego nie pasuje. Właśnie, do trzech razy sztuka, nie to nie.

84

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
josz napisał/a:

"Typ stracił kompletnie zainteresowanie twoją osobą i poprostu mu się nie chce nawet wcisnąć tych kilku klawiszy aby odpowiedzieć czym daje odpowiedź abyś nie kontaktowała się z nim z takiego czy innego powodu."
Czarnaczarna napisała:
Zrobiłaś co mogłaś w granicach rozsądku, jak nie chce, to nie chce. Jakbyś coś koncertowo spieprzyła, to by się można było zastanawiać.
Podpisuję się pod tym obiema rękami, dlatego powtarzam - kij mu w oko.

A dlaczego odrazu "kij mu w oko". Nie odpisał bo poprostu może mu się nie chciało rozmawiać? To jakieś przestępstwo? Wykorzystał i porzucił że kolo jest odsądzany od czci i wiary? tongue
Do mnie z godz. temu pisała jakaś dziewczyna i tekst dosłownie ten sam - "Hej. Co tam"
Nie znam, nie interesuje mnie i mi w sumie nie zależy aby poznać i nie odpisałem. Często tak robię. To jakieś wielkie zło?
Co ciekawe niektóre potrafią pisać  kilka razy w przeciągu  dwóch, trzech miesięcy - tak jak w sumie autorka i próbują dowiedzieć się co tam hehehe smile

85

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

On-WuWuA-83 Solidarność plemników tongue Właśnie sęk w tym, że on mnie nie wykorzystał, ani nie porzucił bo nie byliśmy parą tongue Dopiero co się poznawaliśmy i było sympatycznie smile Wiesz, to zależy też kim jest dla Ciebie ta osoba, która się o to pyta....wątpię, że jakby to była jakaś fajna laska, która Ci się mega podoba, że byś ją zlał jak to teraz robisz tongue inaczej olać kogoś kogo się nie zna, a inaczej kogoś z kim ma się...myślę, że miłe wspomnienia i zna się już trochę...Twoje porównanie jest więc inwalidą tongue I olanie nieznajomej jest zdecydowanie mniejszym złem, bo jakby nie nawiązałeś jeszcze z nią żadnej "więzi". Zazdroszczę Ci mimo wszystko, że ktoś do Ciebie pisze i interesuje się tym co u Ciebie słychać, powinieneś to docenić, niekoniecznie się z tego śmiać smile Ja już nie napisze, trzy życia wykorzystane tongue

86

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
On-WuWuA-83 napisał/a:

A dlaczego odrazu "kij mu w oko".

...no dobrze, niech będzie; nie to nie, oba oka mu się przydadzą, by uronić łzę, gdy dotrze do niego, że być może stracił fajną kobitkę smile

87

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
ZnakZapytania7 napisał/a:

Wiesz, to zależy też kim jest dla Ciebie ta osoba, która się o to pyta....wątpię, że jakby to była jakaś fajna laska, która Ci się mega podoba, że byś ją zlał jak to teraz robisz tongue

To akurat mogła byś bardzo łatwo sprawdzić podszywając się pod jakąś faajną laskę i pisząc ^^ no chyba, że nie musiała byś tego robić bo poprostu jesteś fajną... ^^

ZnakZapytania7 napisał/a:

inaczej olać kogoś kogo się nie zna, a inaczej kogoś z kim ma się...myślę, że miłe wspomnienia i zna się już trochę...Twoje porównanie jest więc inwalidą tongue

Ja uważam że nie jest bo tu chodzi o rozmowę, w konsekwencji o tak łatwą i niemęczącą rzecz jaką jest naciśnięcie ileś tam razy przycisków klawiatury. Dlaczego tego nie zrobił twój amant jak to takie proste? Jeżeli nie ma innych powodów to zakładam że mu się poprostu w tym momencie nie chciało rozmawiać z tobą tak jak mi z tamtą dziewczyną smile

Ale ok, załóżmy, że moje porównanie jest błędne. Powiedz z reką na sercu albo jak na spowiedzi big_smile że nie miałaś nigdy przypadku że np. ktoś dzwoni do ciebie, ktoś znajomy a ty poprostu nie masz z tą osobą akurat w tym momencie chęci rozmawiać i nie odbierasz?

88

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
josz napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

A dlaczego odrazu "kij mu w oko".

...no dobrze, niech będzie; nie to nie, oba oka mu się przydadzą, by uronić łzę, gdy dotrze do niego, że być może stracił fajną kobitkę smile


hehe, kochana jesteś smile dziękuję big_smile!

89

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
On-WuWuA-83 napisał/a:

To akurat mogła byś bardzo łatwo sprawdzić podszywając się pod jakąś faajną laskę i pisząc ^^ no chyba, że nie musiała byś tego robić bo poprostu jesteś fajną... ^^


-Dokładnie, ja jestem po prostu fajną laską big_smile Tylko nie wiem czemu faceci się mnie boją yikes a




On-WuWuA-83 napisał/a:

Ale ok, załóżmy, że moje porównanie jest błędne. Powiedz z reką na sercu albo jak na spowiedzi big_smile że nie miałaś nigdy przypadku że np. ktoś dzwoni do ciebie, ktoś znajomy a ty poprostu nie masz z tą osobą akurat w tym momencie chęci rozmawiać i nie odbierasz?

Pewnie, że tak miałam...choć teraz mając 25 lat znajomych mam jak na lekarstwo, serio trudno znaleźć np. jakąś koleżankę, która nie mówi np. tylko o swoim dziecku, czy mężu...ja nie mam ani tego, ani tego wiec w ogóle dla mnie to abstrakcja...szczerze mówiąc aktualnie jak ktoś się mnie bezinteresownie spyta "co tam" to robię wielkie WOOOOOW, bo zazwyczaj znajomi sobie o mnie przypominają jak mają problem, potrzebują czegoś...
Załóżmy, że on nie miał ochoty porozmawiać ze mną w tamtym momencie, ale na pytanie nie odpowiedział do teraz i jeszcze chamsko jest dostępny na FB...inaczej jest nie odebrać telefonu, a inaczej nie odpisać na wiadomość, mimo że nadawca wie, że odbiorca ją przeczytał bo mu się to wyświetliło...

90

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Moim zdaniem to za bardzo się spuszczasz nad tym,serio. Już po wszystkim przecież. Wrzuć na luz i olej gościa, bo tu już nie ma co dociekać.

91

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Taki mam właśnie zamiar SexyLady cool dziękuję, za wsparcie i dobre słowo smile!

92

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
ZnakZapytania7 napisał/a:

filezila widzisz, ja napisałam obszernego posta a i tak mi zarzucają, że za mało info, skąd my mam wiedzieć, po tym co napisałaś, że to był konkretny brak zainteresowania z jego strony? Wróżkami nie jesteśmy tongue Ja bardzo chciałam iść na to wesele, ale ze względów zawodowych nie mogłam, gdyby nie ta obrona to nawet bym się nie wahała i może nie było by teraz tu taj dyskusji!!!! Masz kontakt z tym kolesiem?

no w moim przypadku by się to potwierdziło, że skoro odmówił, to już nie był zainteresowany.

93

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

moim zdaniem Ty masz troche za wysokie mniemanie o sobie. nie odbieraj tego zle ale tak jakos czuje to z tego co piszesz. bardzo ciesza cie pochlebstwa tutaj [od obcych ludzi]i negatywne nastawienie do tych którzy nie piszą po Twojej myśli ; on jest dnem i nic nie wart [ a tak ogolnie to nic nie zrobil] i Twoja ostatnia wiadomosc do niego [taka od niechcenia, bo w sumie to chyba chcialas, zeby on pociagnal temat]. i wlasnie z tego , wg mnie, wynikaja Twoje rozczarowania.
tak to rozkminiasz, bo jak on mogl olac 'taka dziewczyne jak Ty?'. i wlasnie chyba to Cie boli a nie tak do konca to, ze znajomosc sie zakonczyla [choc pewnie tez].

94

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
filezila napisał/a:

moim zdaniem Ty masz troche za wysokie mniemanie o sobie. nie odbieraj tego zle ale tak jakos czuje to z tego co piszesz. bardzo ciesza cie pochlebstwa tutaj [od obcych ludzi]i negatywne nastawienie do tych którzy nie piszą po Twojej myśli ; on jest dnem i nic nie wart [ a tak ogolnie to nic nie zrobil] i Twoja ostatnia wiadomosc do niego [taka od niechcenia, bo w sumie to chyba chcialas, zeby on pociagnal temat]. i wlasnie z tego , wg mnie, wynikaja Twoje rozczarowania.
tak to rozkminiasz, bo jak on mogl olac 'taka dziewczyne jak Ty?'. i wlasnie chyba to Cie boli a nie tak do konca to, ze znajomosc sie zakonczyla [choc pewnie tez].


Lubię siebie, nie mam kompleksów, czuję się osobą spełnioną, swoją pracę traktuję jak powołanie, w którym się realizuję, jestem szczęśliwa! Nie będę tego ukrywać, bo ciężko na to pracowałam - jeżeli uważasz to za wysokie mniemanie o sobie, uważaj tak sobie, ja nie widzę w tym nic złego smile Oczywiście, że mnie cieszą miłe słowa, bo mimo wszystko mam uczucia i odrzucenie nie jest za ciekawym doświadczeniem, dlatego bardzo dziękuję wszystkim za wsparcie nawet od OBCYCH LUDZI. Staram się po prostu bronić przed takimi OBCYMI osobami jak Ty, którzy oceniają moją osobę mimo, że mnie nie znają. Temat nie dotyczy mojej osoby, tylko opisanej sytuacji i prosiłam Was raczej o opinie na JEGO temat. Pokaż mi gdzie napisałam, że "on jest dnem i nic nie wart", nawet jak ktoś pisał o nim negatywnie to raczej go broniłam, bo to fajny facet jest na innego bym nie zwróciła uwagi i nie zawracałabym sobie gitary! Ale tak, nie podoba mi się mimo wszystko, że nie odpisał NIC ! Uważam to za zniewagę, na którą raczej sobie nie zasłużyłam. Tak, w sumie to nie rozumiem jak on mógł olać taką dziewczynę jak ja! smile Nic mnie nie boli, spokojnie. Zauważyłam, że niektórzy chcieliby, żebym teraz tu lamentowała i się uniżała i nie wiem co. Ja zrobiłam to co uważałam za słuszne, mam czyste sumienie, chciałam dobrze, nie wyszło, bywa. Nie chce się ze mną zadawać? JEGO STRATA! Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni, coco jambo i do przodu!
Proszę wszystkich o nie odgrzewanie starych kotletów! Wolę świeże smile

95

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAA Reaktywacja big_smile
Pewnie nie uwierzycie, ale on właśnie do mnie napisał! Ja już w sumie pogodziłam się z porażką, a tu proszę! Oczom nie wierze! Odpisał, że był zaganiany od piątku i tak jakoś wyszło, że niego ok i co u mnie...mam ochotę się go spytać "Co, znowu byłeś na jakimś weselu?" hihihi tongue

96 Ostatnio edytowany przez new88balance (2015-12-16 21:35:55)

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Przeczekałem burzę w tym temacie i jednak dobrze zrobiłem. smile  Nie napalaj się zbytnio, ale też nie pisz zbyt dużo. Koniecznie ta rozmowa wirtualna musi trzymać poziom luźny. Dąż do spotkania, ale nie pisz, że kiedyś tam, tylko konkretnie, np. że  w ten weekend masz czas. 

A co do jego odpowiedzi po kilku dniach, to są dwie opcje:
1. Albo nie chce, by zbyt szybko wyszło, że jednak o Tobie nie zapomniał.
2. Albo też jednak odpisał z grzeczności.

DO WESELA NIE NAWIĄZUJ TERAZ !!! DOPIERO JAK SIĘ SPOTKACIE MOŻESZ DELIKATNIE DO TEGO NAWIĄZAĆ.

97

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
new88balance napisał/a:

Przeczekałem burzę w tym temacie i jednak dobrze zrobiłem. smile  Nie napalaj się zbytnio, ale też nie pisz zbyt dużo. Koniecznie ta rozmowa wirtualna musi trzymać poziom luźny. Dąż do spotkania, ale nie pisz, że kiedyś tam, tylko konkretnie, np. że  w ten weekend masz czas. 

A co do jego odpowiedzi po kilku dniach, to są dwie opcje:
1. Albo nie chce, by zbyt szybko wyszło, że jednak o Tobie nie zapomniał.
2. Albo też jednak odpisał z grzeczności.

DO WESELA NIE NAWIĄZUJ TERAZ !!! DOPIERO JAK SIĘ SPOTKACIE MOŻESZ DELIKATNIE DO TEGO NAWIĄZAĆ.


No działo się, działo big_smile Odpisałam mu dopiero dzisiaj, niech zobaczy jak to fajnie czekać...bardzo luźno w sumie, o weselu nie wspominałam hihihi smile Teraz znów czekam na odp...zdaję sobie sprawę, że może być opcja nr 2, no cóż pożyjemy zobaczymy...

98

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Hej smile Dzisiaj się z nim spotkałam! przyjechał do mojego miasta zrobić zakupy świąteczne, więc wykorzystałam sytuacje- na samych zakupach nie byłam z nim bo już nie mogę patrzeć na centra handlowe, ale pojawiłam się zaraz po tym jak je zrobił wink Na powitanie już wyciągał rękę, ale jednak mnie przytulił! byłam mile zaskoczona tongue spytał się, czy chciałabym gdzieś iść, a ja że mi to obojętne, a on się mnie spytał, czy nie chciałabym z nim pojechać do kolegi bo zostawił u niego marynarkę z WESELA (tego!) a ja że w sumie czemu nie big_smile! To było z 60 km w te i z powrotem, więc sobie pogadaliśmy z 2 h, była piękna pogoda i jak zwykle dobrze nam się gadało smile oczywiście prędzej czy później zeszło na temat wesela...spytałam się czy poszedł z kimś, powiedział, że tak ale nie obyło się bez zamieszania. Po mojej odmowie odezwał się do koleżanki, która stwierdziła, że nie wie czy jej się uda bo pracuje, ale zobaczy. W tym samy czasie jego kolega zasugerował mu, żeby poszedł z siostrą jego dziewczyny i on na to przystał. Napisał tamtej, że coś długo nie odpisuje, to już znalazł kogoś innego- dostał ochrzan jeszcze, że dupę jej zawraca, hahaha tongue No i ja zaczęłam , że faktycznie dziwnie wyszło, i że mi też długo wspominał o tym weselu, jednak tez długo zwlekał z zapytaniem i za zastanawiałam się, czy po prostu idzie sam, czy umówił się już z kimś innym...a on na to, że faktycznie na początku był z kimś innym umówiony...a ja nie mogłam się ugryźć w język i stwierdziłam, że tak właśnie podejrzewałam, że jestem opcją zapasową...a on, że nie, że wcale tak nie było! a ja: nie, wcale tongue i nastała taka niezręczna cisza...nie mogłam trzasnąć przysłowiowymi drzwiami i wyjść bo byliśmy w połowie drogi gdzieś w lesie xD i może nawet lepiej bo jakoś udało nam się wrócić do miłej rozmowy smile przez cała drogę tłumaczył mi się jak on ma teraz mało czasu bo się rehabilituje kilka godzin dziennie, i teraz przed świętami ma mega dużo roboty w domu (mieszka na wsi) i że musi wracać pomagać rodzinie...

dzień przed spotkaniem pytał się mnie o plany na sylwka...miałam jechać na narty, ale śniegu jak na lekarstwo, więc on wie, że zostanę w domu tongue jednak niestety na spotkaniu temat nie został podjęty...nie ukrywam, że chciałabym z nim go spędzić, ale nie wiem czy będzie mi to dane smile

99 Ostatnio edytowany przez onxyz (2015-12-24 15:34:37)

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Jeśli by Ci na nim naprawdę zależało to byś do niego zadzwoniła, porozmawiała kilka minut o pierdołach i zaprosiła na kawę.
Na spotkaniu pomazała byś mu że na nim Ci zależy, np. Wzięła za ręke, przytuliła a na koniec buziak i byś powiedziała że będziesz czekać na kontakt z jego strony. Jeśli by napisał, zadzwonił to jest Twój.
Bez urazy ale takie pisanie "co tam" jak dla mnie jest dziecinne, czy tak ciężko zadzwonić i porozmawiać?
Byłem w podobnej sytuacji, starałem się i zabiegałem o pannę, naprawdę super mi się z nią rozmawiało, często nawet dwie noce w tygodniu potrafiliśmy przegadać, z dotykiem problemu nie było, ale z pocałunkiem już tak więc sobie odpóściłem i dalej było ok, sporo pomogłem dla tej osoby, ale gdy chciałem żeby coś dla mnie zrobiła to wielki problem, raz, drugi odmówiła, po trzecim sobie odpóściłem. I na takie wiadomości jak "co tam" nic nie odpisywałem skoro ja się starałem to i ona mogła się postarać, dwa czy trzy razy to zrobiła ale widocznie więcej dla księżniczki się nie chciało i pamiętała o mnie wtedy tylko gdy była w potrzebie.

Edit, nie zauważyłem ostatniego posta na telefonie tongue

Bierz się do roboty, zadzwoń do niego w święta z życzeniami i porozmawiaj o sylwku, nic nie kręc tylko prosto z mostu walnij czy nie chciał by go z Tobą razem spędzić.

100 Ostatnio edytowany przez SexyLady02 (2015-12-24 16:52:58)

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Po twojej historii z tym gościem stwierdzam, że nie ogarniam facetów. No kurcze...co za gość... Tobie też się dziwię, że chce ci się w to jeszcze bawić. I tak sądzę, że bardziej cię "jara" ta przepychanka niż gdyby faktycznie zrobiło się z tego coś więcej. Oboje moim zdaniem strasznie dziecinne zachowanie. Ale kto wie, mogę się mylić i takie "chcem, nie chcem" działa.

101

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
SexyLady02 napisał/a:

Po twojej historii z tym gościem stwierdzam, że nie ogarniam facetów. No kurcze...co za gość... Tobie też się dziwię, że chce ci się w to jeszcze bawić. I tak sądzę, że bardziej cię "jara" ta przepychanka niż gdyby faktycznie zrobiło się z tego coś więcej. Oboje moim zdaniem strasznie dziecinne zachowanie. Ale kto wie, mogę się mylić i takie "chcem, nie chcem" działa.

Nie ogarniasz facetów, a co mają powiedzieć faceci skoro duża część kobiet zachowuje się jak ten koleś albo jeszcze dziwniej

102

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Onxyz smile To ja zainicjowałam to spotkanie, zasugerowałam, że jak będzie w moim mieście to żeby dał znać, no i dał smile on nie lubi kawy tongue Dzień przed spotkaniem sam sugerował, że poszedł by sobie na balety (nie mógł od kilku miesięcy bo miał operacje nogi) i tak wstępnie jesteśmy umówieni, ale bez konkretów tongue Sugerujesz, że mam go dotykać i w ogóle, ale on też przecież może to zrobić wink Ja się nim nie wyręczam, nie jestem księżniczką, sama nienawidzę jak ludzie tylko biorą, a nic od siebie nie dają! On jest anty życzenia i ja z resztą też. Święta są od tego żeby je spędzić z rodziną, a nie z telefonem w łapie, poza tym życzyliśmy sobie Wesołych Świąt jak się żegnaliśmy... ale w trakcie naszego spotkania przez przypadek wygadałam się, że ostatnio wystąpiłam w teledysku i on powiedział, że chciałby go zobaczyć- odpowiedziałam, że wyśle mu link smile ale w sumie dalej tego nie zrobiłam, i jakoś trochę się tego wstydzę tongue Nie chcę żeby wyszło "Masz chłopie i podziwiaj!" hahaha tongue
Z tym sylwkiem to on się już chyba umówił z inną ekipą w innym mieście, a ja chyba jednak pojadę na te narty, tylko że w miejsce gdzie jest śnieg, ale co ma wisieć nie utonie, prawda smile?
Najważniejsze, że nie chowa do nie urazy i wie, że u mnie też ma zielone światło. Z tamtą dziewczyną z wesela raczej nie utrzymuje kontaktu bo nawet mówił mi, że urwał mu się kontakt z tym kolegą, który mu tę partnerkę "załatwił". Potem jeszcze opowiadał, że był ostatnio w moim mieście z kolegą i jego dziewczyną(kolegi) i jeszcze podkreślił, że we TROJE byli tam i tam...wiec raczej jest sam, z resztą gdyby nie był to spotykałby się ze mną i to jeszcze dzień przed Wigilią?


SexyLady02, ja też nie czaje facetów tongue ale od razu Wam pisałam, że to nie jest taki typ, że nie odpisze i w ogóle. Wiem, że wychodzi dziecinnie, ale co zrobić, żeby w końcu te relacja zeszła na dorosły ton? Szczerze to nie wiem co mnie do niego ciągnie, ale....ciągnie tongue

103

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Pewnie to, że gość nie lata za Tobą, tylko Ty za nim smile Tak w każdym razie wychodzi z tego co piszesz: on przystaje na Twoje wysiłki i proby podjęcia tematu, a sam nie pali się do tego.

104 Ostatnio edytowany przez SexyLady02 (2015-12-25 08:14:37)

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
Elle88 napisał/a:

Pewnie to, że gość nie lata za Tobą, tylko Ty za nim smile Tak w każdym razie wychodzi z tego co piszesz: on przystaje na Twoje wysiłki i proby podjęcia tematu, a sam nie pali się do tego.

No raczej tak właśnie jest. I dziwie się,że ci nie szkoda czasu na takiego gościa. Naprawdę nie wolałabyś spotykać się z kimś po kim wyraźnie widać, że jest tobą zainteresowany? I nie w kontekście zabawy...Bo tu wszystko wskazuje na to, że stanowicie dla siebie co najwyżej rozrywkę.
Moim zdaniem takie znajomości jak ta są w rzeczywistości niewiele, żeby nie powiedzieć nic niewarte. Ani ty nie traktujesz go poważnie ani on ciebie. A w jego miejsce mogłabyś poznać kogoś naprawdę wartego uwagi i mieć, jeśli już, o wiele ciekawsze dylematy:)
Z drugiej strony patrzę na to pod kątem doświadczenia. Bo niektóre rzeczy po prostu trzeba przejść, żeby zrozumieć. Sama, jak byłam młodsza często brak inicjatywy ze strony faceta odbierałam jako nieśmiałość. Ale po kilku takich śmiesznych i mniej śmiesznych historiach dotarło do mnie, że lepiej faceta zostawić z tą jego "nieśmiałością". Jak jest zainteresowany to się "wyleczy":)

105

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Uwierzcie mi, że w większości to on okazywał inicjatywę, zawsze pierwszy się odzywał i w ogóle, sytuacja się zmieniła po weselu...i dlatego tutaj napisałam. Jednak dla każdego taka odmowa nie sugeruje nic pozytywnego...Odpowiadaliście mi głównie, że teraz ja powinnam pokazać, że mi zależy więc tak właśnie zrobiłam-  nie zgodzę się z tym, że to ja CIĄGLE okazuje inicjatywę i tylko ja się staram, bo szczerze mówiąc nic wielkiego nie zrobiłam żeby odnowić kontakt- co to za wysiłek żeby napisać na FB? Właśnie po tym przedwczorajszym spotkaniu mam wrażenie, że i ja i on daliśmy sobie zielone światło- pokazaliśmy że nie ma problemu, że jesteśmy sami i ON zainicjował wyjście na wspólny balet. Myślę, że nastała równowaga. Pytał się mnie dokładnie o obronę- i opowiedziałam mu z detalami jak to było i ile nerwów i czasu mnie to kosztowało- myślę, że zrozumiał, że nawet jakbym poszła z nim, to i tak zamiast zabawy bym się tylko stresowała...

SexyLady02 oczywiście, że wolałabym się spotykać z kimś po kim wyraźnie widać i w ogóle...ale takich facetów NIE MA! a jak są to po kilku drinkach się mnie pytają "u mnie, czy u Ciebie?" To już wolę chyba ten opisywany przypadek. Ludzie różnie do siebie docierają, niestety nie zawsze jest jak na filmach tongue Raz są całe życie przyjaciółmi i stwierdzają, że się chajtną, albo się nienawidzą i nagle się w sobie zakochują...w tej "grze" wszystkie chwyty są dozwolone tongue

No nic. staram się zbytnio nie napalać, ale nie będę ukrywać, że po tym spotkaniu jestem pozytywnie zaskoczona, co ma być to będzie tongue Przeznaczenia i tak nie oszukam tongue

106

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Droga autorko, uważam, że należy wyraźnie rozgraniczyć to czy facet jest nieśmiały czy po prostu nie jest zainteresowany. Rzeczywiście bywają nieśmiali faceci, którzy się dosłownie rumienią w trakcie rozmowy, uciekają wzrokiem, zaczynają gadać od rzeczy- po prost zaczynają się dziwnie zachowywać i to jest zauważalne na 1 rzut oka. Oczywiście fajnie jest myśleć, że facet jest taaki nieśmiały, taak go onieśmielamy, że zachowuje dystans, ale w wiekszości wypadków to tylko dorabianie ideologii, do faktu, że facet zwyczajnie nie jest zainteresowany, a wmawianie sobie, że to my go tak onieśmielamy jest tylko głaskaniem własnego ego (też to kiedyś przerabiałam).
Jeśli nie byłaś pierwszą opcją na to wesele to masz odpowiedź na pytanie dlaczego on był w pewien sposób zachowawczy na waszych spotkaniach.
Moja refleksja na koniec- uważam, że na początku znajomości najlepiej ograniczyć do minimum te pogaduszki via facebook czy inne komunikatory, bo może to doprowadzić do wielu nieporozumień. Począwszy od tego, że ktoś może myśleć, że skoro druga osoba do niego zagaduje to to coś znaczy, a wcale nie musi, są różne powody dla których ludzie dyskutują ze sobą wieczorami na fb, poprzez brak zrozumienia treści wypowiedzi, żartów etc skończywszy na takich właśnie sytuacjach, że np Ty uważasz, że wyszłas z inicjatywą, bo napisałaś "co tam", a dla faceta jest to tylko irytujące pytanie na odwal. Ja osobicie nie cierpie jak mi ktoś wyskakuje z "co słychać" bo czuje że cały ciężar "napisania czegoś ciekawego" jest  przerzucony na mnie, a już "co tam" brzmi od niechcenia i trochę wręcz lekceważąco.

107

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Witajcie! Spotkałam przypadkowo tego faceta, o którym mowa w tym temacie- w skrócie, poznaliśmy się rok temu, spotykaliśmy ale on jakby "bał" się zrobić odważniejszy krok, zaprosił mnie na wesele, na które chciałam iść, ale nie mogłam(miałam egzaminy, obronę) i wtedy nasz kontakt bardzo się ukrócił...ostatni raz widzieliśmy się w grudniu 2015 roku, pozostawaliśmy w pozytywnym kontakcie i po pół roku bach! Nagle wpadamy na siebie w pubie. Byłam ze znajomymi, ale tak dobrze mi się gadało, że spędziłam z nim całą noc- tańczyliśmy, on był kierowcą wiec nie pił (nie jest z mojej miejscowości). Potem wybraliśmy się na spacer podczas którego dziwnie się zachowywał, był zestresowany, gubił słowa, usiedliśmy na ławce i wtedy oznajmił mi, że chciałby mnie pocałować! Byłam w szoku! Ogólnie spytałam się go dlaczego się nie odzywał i dlaczego wcześniej się tak zachowywał (bał się mnie dotknąć) odpowiedział, że się przestraszył po moich opowieściach o kolesiach, którzy stawiali mi drinki i chcieli iść ze mną potem do łóżka- nie chciał, żebym go porównała do nich...Odpowiedziałam, że wcale akurat jego o to nie podejrzewałam, że widzieliśmy się z 10 razy i zawsze był grzeczny, aż za grzeczny co zaczęło mnie frustrować i zaczęłam się zastanawiać, czy oby ze mną jest wszystko, ok. Zamknął mi usta pocałunkiem! Nie protestowałam, było bardzo przyjemnie. Jego ręce zaczęły wędrować po moim ciele i mimo wszystko zaczęłam odczuwać lekki dyskomfort gdyż działo się to praktycznie w centrum miasta...z jednej strony wiedziałam, że to jest niestosowne, a z drugiej było miło wink Doszło jednak do momentu, w którym zaczęłam czuć dyskomfort i chciałam żeby skończył to dotykanie (bo do niczego innego nie doszło oczywiście), on nalegał, chciał więcej, ale nie dałam za wygraną. Wiem, że był bardzo rozpalony i moje zachowanie nie było fair, ale z drugiej strony sami mnie chyba zrozumiecie (mam nadzieję). Potem, czyli gdzieś przed 4 nad ranem, odprowadził mnie do taxi i pożegnał pocałunkiem. I od tego momentu cisza...korci mnie, żeby do niego napisać, ale wiem, że pierwszy powinien jednak to zrobić, jak już. Zastanawiam się, czy tak po prostu mnie olał, czy jest na mnie zły, czy może mu głupio w związku z zaistniałą sytuacją...a z drugiej strony sama jestem przybita i zła, bije się z myślami i nie wiem co zrobić...pomożecie smile?

108 Ostatnio edytowany przez DiMatteo (2016-07-09 16:59:10)

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

A tan spacer to kto zaproponował ?
Ja bym się chyba jednak na Twoim miejscu jednak nie odzywał jeszcze.
Nie wiem na co on liczył , ze dałaś mu zielone światło.
Jeśli będzie mu zależeć to się odezwie przecież sobie trochę wyjaśniliście jak piszesz.

109

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Które twoje zachowanie niby nie było fair? Chyba trochę go usprawiedliwiasz. Chłopak chciał spuścić z krzyża i chyba tylko na tym mu zalezalo.

110

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
ZnakZapytania7 napisał/a:

obiety inteligentne, ktore radza sobie w zyciu same nie chca wiazac sie z facetami, ktorzy sobie nie radza, to oczywista oczywistosc, po co wiazac sie z kims takim? Jakie da poczucie bezpieczenstwa i przyszlosc ewentualnej przyszlej rodziny?

A po co facetowi kobieta pracująca na kasie w Tesco itp, zarabiająca poniżej 3000zł na rękę?
Po co wiązać się z kimś takim, kto będzie chciał ciągle sponsoringu z drugiej strony?

Jeju, jakby tak każdy myślał, to mało kto by się żenił.

111 Ostatnio edytowany przez ZnakZapytania7 (2016-07-09 20:07:28)

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Odezwał się wczoraj wieczorem tongue Pytał się, czemu się nie odzywam...spytałam się o to samo, a on do mnie, że jest nieśmiały..hahaha...i że czekał na mój krok. Odparłam mu, że zawsze jak się  żegnaliśmy to pytał się czy dotarłam, a tym razem tak się nie stało, chyba się dzisiaj spotkamy x)

RevenKnight! Już kolejna osoba mi wypomina tę wypowiedź. W którym miejscu pisałam tu o pieniądzach!? No pokaż to słowo! Miałam na myśli charakter, odporność psychiczną, wykształcenie, ambicję, zaradność życiową.
Ja jestem kobietą dobrze wykształconą i niezależną, ale pieniądze nie są dla mnie najważniejsze! Przykro mi, że tak mnie oceniasz, nie wiem czym sobie na to zasłużyłam. Szanuje każdą pracę (no dobra prawie xD), ale raczej nie dogadałabym się z facetem pracującym na kasie w tesco, tzn dogadałabym się, bo jestem pozytywnie nastawiona do każdego człowieka, ale nie wiem czy na tyle złapałabym z nim taką nić porozumienia, aby wyjść za niego za mąż! Ale w sumie, kto wie? już mnie chyba nic w życiu nie zdziwi xD A i nie zapominajmy, że to kobiety zarabiają mniej. Czułbyś się komfortowo jakby Twoja kobieta zarabiała więcej od Ciebie? Tak pytam z czystej ciekawości.

112

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Oj tam, oboje wiemy, że jakby pracował na kasie w Tesco + byłby brzydki + byłby nieśmiały, to od razu by się mu dostało, że jest ciapowaty, a tak to uroczy, ale nieśmiały big_smile

Nie, nie atakuje, tak niestety lub stety wpływają pewne rzeczy na ludzką psychikę, że inni mogą więcej.

Miałbym gdzieś gdyby zarabiała mniej, więc jakby zarabiała więcej, to też by mnie to nie ruszało, chyba że robiłaby sobie z tego powodu ciągłe uwagi, to mógłbym się co najwyżej wk&&% smile

113

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
RavenKnight napisał/a:

Oj tam, oboje wiemy, że jakby pracował na kasie w Tesco + byłby brzydki + byłby nieśmiały, to od razu by się mu dostało, że jest ciapowaty, a tak to uroczy, ale nieśmiały big_smile

Piszesz teraz jak obłędny rycerz na obłędnej krucjacie. Nie wątpię, że Ty sam gustujesz w niezaradnych życiowo + brzydkich + nieśmiałych. Tylko takie są dla Ciebie urocze...

114

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Widzę, że Ty też masz swoją krucjatę.

Zobacz zdanie niżej i zluzuj majty.

115

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Widzę i co to niby miałoby zmieniać?

116

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Zatem widzisz, ale nie dostrzegasz.

Jak nie rozumiesz, to trudno.

117

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
RavenKnight napisał/a:

Zatem widzisz, ale nie dostrzegasz.

Jak nie rozumiesz, to trudno.

O żesz! Na fylozofa wdepłam. Widziałam, a nie dostrzegłam...

118

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

A po co miałbym się produkować i starać się wyjaśnić tak sarkastycznej kobiecie mój tok rozumowania, skoro i tak przeistoczysz moją wypowiedź w ironiczny pseudośmieszny żarcik.

Chcesz być najmądrzejsza, a dwie takie osoby to już za dużo, także bez odbioru.

119

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
RavenKnight napisał/a:

A po co miałbym się produkować i starać się wyjaśnić tak sarkastycznej kobiecie mój tok rozumowania, skoro i tak przeistoczysz moją wypowiedź w ironiczny pseudośmieszny żarcik.

Chcesz być najmądrzejsza, a dwie takie osoby to już za dużo, także bez odbioru.

Krytykujesz autorkę wątku posługując się argumentem z doopy, a potem uciekasz do swojej fylozofycznej nory. Skoro już tam siedzisz, to nie wychodź.

120

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Jak tak czytam Twój wątek to dochodzę do wniosku, że to żadem miszcz PUA, a mężczyzna który nigdy w związku nie był. Nie tylko w związku nie był, ale kontakt z kobietami miał raczej ograniczony. Jego odzywanie się, nieodzywanie to takie poruszanie się po omacku i przereagowywanie na oznaki aprobaty i odrzucenia.

121

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

A czemu się nie odzywał od grudnia 2015 ?

122

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Droga Klio, bardzo dziękuję za interwencje, ale jak sama widzisz jest to walka z wiatrakami. Na tym forum jest wielu sfrustrowanych dwudziestolatków, którzy nie dość, że się tu wyżalają to jeszcze niestety i wyżywają na innych.
Możesz mieć rację Klio, chociaż wcześniej jakoś mi to nie pasowało bo chłopakowi naprawdę niczego nie brakuje! Też swoje przeszłam i naprawdę nie biorę się za pierwszego lepszego...on jest przystojny, inteligentny, kulturalny- chyba że aż za big_smile Ja zawsze ściągam na siebie jakieś nietypowe, a zarazem intrygujące egzemplarze wink Szczerze pisząc jego małe doświadczenie dało się odczuć po dotyku, chociaż całuje bardzo dobrze...hmmm...oczywiście wczoraj się nie spotkaliśmy i w ogóle się nie odezwał!!!!!!

Właśnie DiMatteo tego też chciałam się dowiedzieć na spotkaniu, a z drugiej strony nie mogę od razu już naskoczyć na niego z karabinem pytań bo nie chcę wyjść na jakąś desperatkę. Nie powiem, że cała sytuacja zaczyna mnie już trochę irytować...my nie mamy 16 lat tylko po 26!

123

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Pozory mylą. Może i wyglądać i zachowywać się jak milion dolarów, ale kontaktu z kobietami raczej nie nawiązywał. Widać, że niepewny z niego mężczyzna i nie wie jak się zachować przy Tobie. Traktuje Cię jak ludka z innej planety, jak na mało doświadczonego przystało. Sprzedał Ci bajkę o tym, że miał kogoś zaproszonego na wesele, bo nie chciał wyjść na tego kim w istocie jest: mężczyzną, który nie ma doświadczenia i kontaktu z kobietami. Chodził po opłotkach przez ponad miesiąc, sugerując Ci zaproszenie, aż w końcu zebrał się w sobie i Cię zaprosił na chwilę przed. Deadline był blisko, więc trzeba było się zebrać na odwagę. Na koniec to bożyszcze kobiet z braku innych opcji szukało sióstr kolegów. To chyba rozstrzyga kwestię jego powodzenia... Kłamał bo jakoś trzeba chronić swoje ego, a zwłaszcza przed osobą która mu odmówiła i przed którą chce kreować się na atrakcyjnego, z braniem wink Podobnie z tym wybuchem czułości w mieście. Człowiek niewyposzczony nie ma takiego parcia doświadczenia seksualne. Nie popada ze skrajności w skrajność, czyli z jednej strony trzyma Cie na odległość i wita uściskiem dłoni, a w następnej rzuca się na Ciebie, a w jeszcze następnej urywa kontakt tongue Rollercoaster.
Sierota związkowa z niego, więc nie zdaje sobie sprawy, że powinien iść za ciosem i budować znajomość stopniowo, nie rwąc jej (o ile tego nie chce). Nie wie kto i kiedy powinien się odezwać. Nie ma wyczucia. Dlatego Twój brak kontaktu odebrał jako kolejne odrzucenie i ego znowu jest na poziomie bliskim zero. Dostarczasz mu nieświadomie sporej huśtawki emocjonalnej. Z kolei jeśli Ty zawsze będziesz wychodzić z inicjatywą, to też będziesz miała poczucie, że wszystko jest na siłę. Bo po części tak będzie...
Jeżeli masz cierpliwość i ochotę możesz się postarać wyciągnąć go z jego opłotków, ale to będzie ciężka praca i nie wiadomo czy zakończy się happy endem. Już widać, że ma tendencję do focha...

124 Ostatnio edytowany przez RavenKnight (2016-07-10 13:47:26)

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Hmmm, czyli wypominając komuś dziwne, zależnościowe myślenie, działające tylko po jednej stronie barykady, automatycznie mianuje człowieka na frustrata i stręczyciela kobiet.

No nie powiem, ciekawe big_smile

125

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
RavenKnight napisał/a:

Hmmm, czyli wypominając komuś dziwne, zależnościowe myślenie, działające tylko po jednej stronie barykady, automatycznie mianuje człowieka na frustrata i stręczyciela kobiet.

No nie powiem, ciekawe big_smile

Stręczyciel - osoba, która trudni się ułatwianiem nierządu; sutener.
Teraz pobaw się w detektywa i znajdź w tym wątku wypowiedź, w której "automatycznie mianowano Cię stręczycielem kobiet". Frustrata masz za free ode mnie.

Następnym razem jak już wypełzniesz ze swojej fylozofycznej nory i będziesz się silił na mundrom wypowiedź zwróć uwagę nie tylko na formę, ale również treść. Wtedy będziesz wiedział jakich słów używasz i w jakim znaczeniu...
Skorzystaj też ze swojej własnej rady ze stopki: "Pomyśl zanim coś napiszesz".

126 Ostatnio edytowany przez RavenKnight (2016-07-10 14:48:17)

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Uuuu, słabo Klio, spodziewałem się czegoś mocniejszego po Tobie, ale chyba jednak Cię przeceniłem.

Widać, że już nie masz się do czego przyczepić i analizujesz każde słowo. Jednak słowo jak słowo, może być użyte nad wyraz, może być metaforą, może być prześmiewcze, może być sarkazmem, może być kolokwializmem.

Kto jak kto, ale Ty powinnaś o tym najlepiej wiedzieć, w końcu lubisz używać swojego ciętego języka, aby dać upust swoim emocjom(frustracji?), zawsze musisz mieć ostatnie słowo, masz problem nie panujesz nad własnym umysłem, musisz dawać ciągłe ujście swojemu ego, które ostatecznie nad Tobą góruje.

Także ten, teraz znowu daj popis swojej pseudobłyskotliwej wypowiedzi, a ja wracam do jaskini, bo nawet siedzenie w ciszy jest ciekawsze od oglądania tych Twoich wypocin pt "Moja racja jest najmojsza" big_smile

P.S. Tak żeby nie było, nic do Ciebie nie mam, na żywo pewnie łatwiej jest się z Tobą dogadać. Miłego dnia smile

127

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie
RavenKnight napisał/a:

Uuuu, słabo Klio, spodziewałem się czegoś mocniejszego po Tobie, ale chyba jednak Cię przeceniłem.

Widać, że już nie masz się do czego przyczepić i analizujesz każde słowo. Jednak słowo jak słowo, może być użyte nad wyraz, może być metaforą, może być prześmiewcze, może być sarkazmem, może być kolokwializmem.

Kto jak kto, ale Ty powinnaś o tym najlepiej wiedzieć, w końcu lubisz używać swojego ciętego języka, aby dać upust swoim emocjom(frustracji?), zawsze musisz mieć ostatnie słowo, masz problem nie panujesz nad własnym umysłem, musisz dawać ciągłe ujście swojemu ego, które ostatecznie nad Tobą góruje.

Także ten, teraz znowu daj popis swojej pseudobłyskotliwej wypowiedzi, a ja wracam do jaskini, bo nawet siedzenie w ciszy jest ciekawsze od oglądania tych Twoich wypocin pt "Moja racja jest najmojsza" big_smile

P.S. Tak żeby nie było, nic do Ciebie nie mam, na żywo pewnie łatwiej jest się z Tobą dogadać. Miłego dnia smile

Najpierw potok słów których znaczenie ledwo kojarzysz, potem analiza psychologiczna, z której mogłam się dowiedzieć, że świadoma część mojej osobowości ostatecznie nade mną góruje (BTW WTF?), a na koniec cukierek!
Raven spociłeś się. Otrzyj teraz swoje spracowane czółko i nie wysilaj go już tak.

128 Ostatnio edytowany przez ZnakZapytania7 (2016-07-10 18:16:13)

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

RavenKnight jesteś smutno-żałosny. Proszę Cię, nie wypowiadaj się więcej tu bo tylko denerwujesz ludzi i nic konstruktywnego nie wnosisz do dyskusji. Okaż resztki dżentelmeństwa i wysłuchaj mojej prośby, nie obrażaj mnie i Klio, bo to raczej na pewno nie jest zamierzeniem tego forum.

Klio! Coraz bardziej mi się to zaczyna układać i przyznają Ci wiele racji. Co związku z tym, że on nie ma doświadczenie z kobietami mam zrobić? Jak się zachować? Podawać siebie na tacy? Dla mnie to jest szok, bo zazwyczaj stykam się z mężczyznami aż za bardzo pewnymi siebie, a oni doskonale wiedzą co i jak zrobić, żeby było ok, tyle że wiadomo, że to nigdy nie będzie długotrwałe x) Właśnie z tym weselem to mnie najbardziej zabolało, że on powiedział, że miał iść z kimś innym, a  w sumie już od 2 miesięcy nasza znajomość była dosyć regularna...nawet nie przyszło mi na myśl, że może być to zwykłą ściemą. A wybuch czułości w mieście to największy zonk dla mnie, on naprawdę nie był pijany, nic od niego nie wyczułam, do teraz nie mogę dojść do siebie, że to w ogóle miało miejsce big_smile Ale myślę, że każdy facet ma potrzeby seksualne, czy ten "prawiczkowiaty", czy ten "ruchatowaty", KAŻDY z kim gadam na "baletach" w końcu prędzej czy później próbuje się do mnie dobrać, dlatego szokiem było dla mnie to, że mimo tylu randek, tamten się wcześniej na to nie zdobył. Dosłownie rollercoaster! Mam cierpliwość, anielską i w sumie jakbym tak nad nim popracowała i go wychowała to mogłoby by być sympatycznie smile Ale kurcze, jednak chciałabym, żeby mój facet jednak miał jaja. Własnie nie wiem czy to foch, czy jakby to ująć niska samoocena? Strach przez porażką?

129

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Wiesz nie żebym była jakaś chamska, ALe jacenty89 dobrze napisał......facet chce po prostu spuścić z krzyża. Nie wierz mu w bajeczki, że jest nieśmiały...po prostu sprawdza twój stan 'napalenia'.  Z tym weselem nieźle Cię przetestował.....to nie był żaden test tylko nie chciał z Tobą iść, a wiedziac ze masz obrone to raczej logiczne ze pytajac 5 dni przed raczej sie nie zgodzisz....no ale wyszedl na milego bo zapytal. W moim odczuciu teraz się z Tobą spotyka bo wie, że dalej dajesz mu zielone światło.

130

Odp: nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Nawet jeśli podasz się na tacy on nie będzie wiedział co z tą tacą zrobić.
Co do potrzeb seksualnych: zgadza się. I taki i taki potrzeby ma, ale inaczej je realizują, inaczej wygląda to dążenie. Twój znajomy w tej kwestii jest na etapie kluczenia w ciemnym lesie. Czasem już prawie znajduje ścieżkę, a czasem jak widzisz ponownie się gubi. Może się okazać wraz z rozwojem waszej znajomości, że będziesz dla niego potrzebnym doświadczeniem związkowym/seksualnym, ale tylko doświadczeniem. Sama zobaczysz jak to się będzie rozwijać.

Opcja jest jedna: zakładasz spodnie i zaczynasz kierować tą znajomością konkretnie. Umawiasz się z nim na konkretną godzinę tu i tu. Konkretne przekazy: no to pa, zadzwoń/nię jutro itp. Z czasem pozwól mu przejąć stery wink
Nie możesz być stroną bierną, bo on już taki jest. Kładzenie się na tacy wystarczająco aktywne też nie jest. Po prostu odwróć role. Chyba, że sama zobaczysz, że nie ma co go ciągnąć za uszy cały czas i że nie przyswaja wiedzy. Wtedy niech wraca do ciemnego lasu...

Posty [ 66 do 130 z 156 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nieśmiały, czy ? proszę o wasze opinie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026