Po porodzie czasem w glowie kobiety dzieja sie straszne rzeczy, depresje itd i doprowadzają do zabójstw dzieci. Karierę robi dużo kobiet które dzieci maja i to nie zalezy od posiadania dziecka. Z tym ze ja uważam ze kazda zdrowa kobieta prędzej czy później ma instynkt macierzyński i chce miec dziecko.
Podobne tematy
chloe2 napisał/a:Krejzi ja staram się nie klamac. Głównie chyba przekonania religijne i moralne troche.
Więc może dzięki religii tak mocno wierzysz w różnice między płciami?
Co Ty za bzdury opowiadasz.. Różnice są i to jest niezaprzeczalne a akurat w moim Kościele kobiety traktuje się tak jak mężczyzn. Religia tu nie ma nic do rzeczy
chloe2 napisał/a:No właśnie ciekawe jest to ze kobiety ciągle krytykują inne kobiety, ich wygląd czy zachowanie szczególnie, gdy zazdroszczą ze same takie nie są. Faceci chyba tego nie robią. Nie zauwazylam
No, wlasnie- zobacz...facet nie czuje sie zobowiazany zauwazyc nowa spodniczke..
( o co pomstuja zony), a jesli zwroci uwage, to dlatego, ze mu sie NA PRAWDE spodobala...Od kobiety oczekuje sie duzo wiecej zaklamania, dozo mniej szczerosci sie jej wybacza...
I ona z czasem uczy sie " spelniac oczekiwania rozmowcy", nawet, jak tego nie czuje....
Robi to odruchowo.
To, o czym pisalam- rozmawiajac z kolezanka na przyklad na temat " nie mam faceta", ona bedzie nastawiona
- na pocieszanie mnie
- na znalezienie dowodu, ze jestem atrakcyjna
- na pokazanie sie jako rozumiejaca/wspolczujaca
- na potakiwanie, ze wszyscy faceci to swinieA prawdziwy powod, ktory ma w glowie, nie zostanie wypowiedziany, zeby mnie nie urazic....
Facet nie podejmie tematu, albo powie, co mysli, np.
- jak bys sie seksowniej ubrala
- musisz byc bardziej przystepna
- czesciej wychodz miedzy ludzi
........w ostatecznosci powie sluchaj, mam kumpla, jest wolny, chcesz go poznac?Czyli powie, to co mysli....
Dziwne to wszystko-to po jaką cholerę cały czas kobiety oczekują szczerości,skoro same są takie zakłamane ?
Podejrzewam,że przede wszystkim chodzi tutaj o szczerość faceta wobec niej,czyli o pewność,że to co mówi jest prawdą i jest spójne z tym co na prawdę myśli.
No właśnie ciekawe jest to ze kobiety ciągle krytykują inne kobiety, ich wygląd czy zachowanie szczególnie, gdy zazdroszczą ze same takie nie są. Faceci chyba tego nie robią. Nie zauwazylam
może nie mówią tego głośno.
Dokladnie!!!
Tylko zauwaz, jak reaguje otoczenie, jak kobieta popatrzy na swojego noworodka i powie, cholera, obrzydlistwo, i trzeba sie bedzie umeczyc, zanim toto wyrosnie chocby na dziecko....
A facet deklarujacy cos takiego, to po prostu ma " problem z odnalezieniem sie w roli ojca"
Odbior spoleczny w obu przypadkach jest skrajnie rozny.
I kobieta o tym wie, ona ma zaprogramowane od dziecka, ze jako dziewczynka " musi sie zachwycac dzidziusiami"bo inaczej bedzie zla, wyrodna, zdegenerowana....A i tak, nie kazda sie udaje przekonac do tych zachwytow...
Wiele z nich.....
.....................klamie......
Tak, coś w tym jest, choć teraz na szczęście to się powoli zmienia i kobiety same mówią i rozumieją, że mają prawo do takich chwil. Dużo kobiet już widzi, że taka reakcja się zdarza. W gazetach też już częściej piszą o różnych stronach macierzyństwa i że oboje rodziców mają prawo być zmęczeni. Kobieta też ma prawo się nie odnajdywać w tym, trochę też kobiet nie chce mieć dzieci i jest to rozumiane, bo to normalne, że nie każdy chce.
Ale właśnie to jest to co mnie w umyśle kobiety najbardziej zadziwia. Chce prawdy ale ma byc to jej prawdą.. "kochanie podoba Ci sie moja nowa sukienka" i co ten biedny facet ma powiedziec? Powie ze nie to rzecz jasna kobieta sie obrazi, powie ze tak to ona będzie drążyć temat i wiercić mu dziurę w brzuchu żeby powiedzial prawdę i sie przyznal ze nie. Oczywiście jesli sie przyzna to oberwie ze takie ma zdanie a jesli sie nie przyzna to oberwie za kłamstwo .
Mozg na ścianie.
brutalist900 napisał/a:chloe2 napisał/a:Krejzi ja staram się nie klamac. Głównie chyba przekonania religijne i moralne troche.
Więc może dzięki religii tak mocno wierzysz w różnice między płciami?
Co Ty za bzdury opowiadasz.. Różnice są i to jest niezaprzeczalne a akurat w moim Kościele kobiety traktuje się tak jak mężczyzn. Religia tu nie ma nic do rzeczy
Dobrze Chloe tak zapytałam bo religia też bardzo dużo mówi o różnicach.
Wiesz co mnie wkurza? Ludzie tak bardzo skupiają się na tych (rzekomych) różnicach, że zapominają o najważniejszej rzeczy ( i o podobieństwie jednocześnie) że i kobiety i mężczyźni są ludźmi. No to chyba jest dość istotny szczegół?
chloe2 napisał/a:brutalist900 napisał/a:Więc może dzięki religii tak mocno wierzysz w różnice między płciami?
Co Ty za bzdury opowiadasz.. Różnice są i to jest niezaprzeczalne a akurat w moim Kościele kobiety traktuje się tak jak mężczyzn. Religia tu nie ma nic do rzeczy
Dobrze Chloe tak zapytałam bo religia też bardzo dużo mówi o różnicach.
Wiesz co mnie wkurza? Ludzie tak bardzo skupiają się na tych (rzekomych) różnicach, że zapominają o najważniejszej rzeczy ( i o podobieństwie jednocześnie) że i kobiety i mężczyźni są ludźmi. No to chyba jest dość istotny szczegół?
Całkowicie się z tym zgadzam. Dla mnie jak pisałam jesteśmy przede wszystkim ludźmi, widzę różnice, ale nie uważam, by były jakieś ogromne. Widzę też podobieństwa.
Brutalist a co to ma wspólnego z tematem? Mówimy o różnicach ludzi czyli mężczyzn i kobiet. Przecież nigdzie nie mówiłam ze jedna z płci ma byc tą gorszą
Theonlyone...
Bo kobiety oklamuja tez siebie( przede wszystkim siebie)
Popatrz ile kobiet twierdzi, ze stroi sie i maluje dla samej siebie...
Taaaa, na pewno, frajda jest wstawac godzine wczesniej, wydawac majatek na kosmetyki, ciuchy, biegac po sklepach....
Akurat!!!!
Jak by spedzily rok na bezludnej wyspie, to by im sie nie chcialo....
To " czucie sie dobrze ze soba"
" robienie tego dla samej siebie"
To frazesy, mowiace- chce wypasc dobrze w porownaniu z innymi kobietami i chce budzic zainteresowanie samcow"
Ale to brzmi nie ladnie- nie?
Zbyt drapieznie, brutalnie, a kobieta musi budowac wizerunek siebie, jako istoty emocjonalnej, wrazliwej...
To pitoli frazesy o " dobrym samopoczuciu"
I zapewne sama w to wierzy, bo CHCE o sobie dobrze myslec, nie chce w swojej glowie burzyc wizerunku samej siebie.
Ona nie chce byc drapiezna, brutalna, bo...jest slaba i nie moze sie fizycznie bronic...
Tak samo jest z lowelasami- ona chce byc kochana- i wkreca to sobie.
Woli byc zraniona, i plakac- a on ten zly,
Niz przyznac sie, ze zostala odrzucona, ze jej nikt inny nie chcial, ze jest samotna...
Znow- buduje w swojej glowie obraz samej siebie- biednej, zranionej, oszukanej...
To lepsze, niz " samotna, odrzucona, nieatrakcyjna"
Ale właśnie to jest to co mnie w umyśle kobiety najbardziej zadziwia. Chce prawdy ale ma byc to jej prawdą.. "kochanie podoba Ci sie moja nowa sukienka" i co ten biedny facet ma powiedziec? Powie ze nie to rzecz jasna kobieta sie obrazi, powie ze tak to ona będzie drążyć temat i wiercić mu dziurę w brzuchu żeby powiedzial prawdę i sie przyznal ze nie. Oczywiście jesli sie przyzna to oberwie ze takie ma zdanie a jesli sie nie przyzna to oberwie za kłamstwo .
Mozg na ścianie.
Ooo, to to to...wlasnie....
chloe2 napisał/a:No właśnie ciekawe jest to ze kobiety ciągle krytykują inne kobiety, ich wygląd czy zachowanie szczególnie, gdy zazdroszczą ze same takie nie są. Faceci chyba tego nie robią. Nie zauwazylam
No, wlasnie- zobacz...facet nie czuje sie zobowiazany zauwazyc nowa spodniczke..
( o co pomstuja zony), a jesli zwroci uwage, to dlatego, ze mu sie NA PRAWDE spodobala...Od kobiety oczekuje sie duzo wiecej zaklamania, dozo mniej szczerosci sie jej wybacza...
I ona z czasem uczy sie " spelniac oczekiwania rozmowcy", nawet, jak tego nie czuje....
Robi to odruchowo.
To, o czym pisalam- rozmawiajac z kolezanka na przyklad na temat " nie mam faceta", ona bedzie nastawiona
- na pocieszanie mnie
- na znalezienie dowodu, ze jestem atrakcyjna
- na pokazanie sie jako rozumiejaca/wspolczujaca
- na potakiwanie, ze wszyscy faceci to swinie
No właśnie i to jest coś co jest kulturowo narzucone przez kobiety. Nie zrobią inaczej bo to nie wypada. Uczy się kobiety tego od dziecka jak mają się zachować by nikogo nie urazić. To nie jest wrodzone bo ja sama nie raz w podobnej sytuacji nie chciałam gadać tych bzdur ale sie zmuszałam, żeby nie urazić koleżanki, nie zrobić jej przykrości. I tego też się od kobiet wymaga. By były miłe, delikatne nie sprawiały ludziom przykrości
Brutalist a co to ma wspólnego z tematem? Mówimy o różnicach ludzi czyli mężczyzn i kobiet. Przecież nigdzie nie mówiłam ze jedna z płci ma byc tą gorszą
A gdzie ja Ci zarzucam, że którąś płeć uważasz za gorszą? Nigdy tak nie pomyślałam nawet. Nie wiem czemu wymyśliłaś coś takiego.
No jednak ma to dużo z tematem bo tak się skupiasz ty i tobie podobni na tych różnica, że zapominacie ten ważny szczegół, że obie płcie są ludźmi ![]()
Truskaweczko- swiete slowa!!
Jestesmy przede wszystkim ludzmi...
- zranieni, cierpimy
- oszukani, czujemy zlosc
- chcemy byc akceptowani
- jestesmy stadni....
A cala reszta, to normy narzucane nam od zarania dziejow przez kulture, do pelnienia okreslonej roli( kobiecej/meskiej)
I cala reszta z tego wynika...u podstaw jestesmy tacy sami.
80 2015-12-03 22:28:10 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-12-03 22:29:54)
Brutalist bo temat jest o różnicach. I dlatego się na nich skupiam
I nie wmawiaj mi ze zapominam o tym kto jest homo sapiens...
81 2015-12-03 22:30:26 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2015-12-03 22:31:39)
Theonlyone...
Bo kobiety oklamuja tez siebie( przede wszystkim siebie)
Popatrz ile kobiet twierdzi, ze stroi sie i maluje dla samej siebie...
Taaaa, na pewno, frajda jest wstawac godzine wczesniej, wydawac majatek na kosmetyki, ciuchy, biegac po sklepach....Akurat!!!!
Jak by spedzily rok na bezludnej wyspie, to by im sie nie chcialo....
To " czucie sie dobrze ze soba"
" robienie tego dla samej siebie"To frazesy, mowiace- chce wypasc dobrze w porownaniu z innymi kobietami i chce budzic zainteresowanie samcow"
Ale to brzmi nie ladnie- nie?
Zbyt drapieznie, brutalnie, a kobieta musi budowac wizerunek siebie, jako istoty emocjonalnej, wrazliwej...
To pitoli frazesy o " dobrym samopoczuciu"I zapewne sama w to wierzy, bo CHCE o sobie dobrze myslec, nie chce w swojej glowie burzyc wizerunku samej siebie.
Ona nie chce byc drapiezna, brutalna, bo...jest slaba i nie moze sie fizycznie bronic...
Tak samo jest z lowelasami- ona chce byc kochana- i wkreca to sobie.
Woli byc zraniona, i plakac- a on ten zly,
Niz przyznac sie, ze zostala odrzucona, ze jej nikt inny nie chcial, ze jest samotna...Znow- buduje w swojej glowie obraz samej siebie- biednej, zranionej, oszukanej...
To lepsze, niz " samotna, odrzucona, nieatrakcyjna"
Akurat ubieranie i malowanie się dla siebie,rozgryzłem już dawno temu
W każdym razie w tym co piszesz widać jednak,jak bardzo skrajnie różni się "nasze" myślenie.
Od dawna czułem,że kobiety żyją w jakimś wyimaginowanym świecie,faceci chyba realniej odbierają rzeczywistość, taką jaka jest.
Brutalist bo temat jest o różnicach. I dlatego się na nich skupiam
W tej dyskusji sa dwie strony:
Jedni twierdza, ze kobieta i mezczyzna, roznia sie juz od urodzenia- rodza sie rozni...
Drudzy twierdza, ze to roznice wynikaja z wychowania- uczy sie nas myslenia/norm/rol meskich i zenskich...
Ty bronilas tego pierwszego pogladu...
( ja tego drugiego...)
Ja tam uciekam do świata Fantasy bo rzeczywistość jest dla mnie zbyt brutalna
oldorando napisał/a:Theonlyone...
Bo kobiety oklamuja tez siebie( przede wszystkim siebie)
Popatrz ile kobiet twierdzi, ze stroi sie i maluje dla samej siebie...
Taaaa, na pewno, frajda jest wstawac godzine wczesniej, wydawac majatek na kosmetyki, ciuchy, biegac po sklepach....Akurat!!!!
Jak by spedzily rok na bezludnej wyspie, to by im sie nie chcialo....
To " czucie sie dobrze ze soba"
" robienie tego dla samej siebie"To frazesy, mowiace- chce wypasc dobrze w porownaniu z innymi kobietami i chce budzic zainteresowanie samcow"
Ale to brzmi nie ladnie- nie?
Zbyt drapieznie, brutalnie, a kobieta musi budowac wizerunek siebie, jako istoty emocjonalnej, wrazliwej...
To pitoli frazesy o " dobrym samopoczuciu"I zapewne sama w to wierzy, bo CHCE o sobie dobrze myslec, nie chce w swojej glowie burzyc wizerunku samej siebie.
Ona nie chce byc drapiezna, brutalna, bo...jest slaba i nie moze sie fizycznie bronic...
Tak samo jest z lowelasami- ona chce byc kochana- i wkreca to sobie.
Woli byc zraniona, i plakac- a on ten zly,
Niz przyznac sie, ze zostala odrzucona, ze jej nikt inny nie chcial, ze jest samotna...Znow- buduje w swojej glowie obraz samej siebie- biednej, zranionej, oszukanej...
To lepsze, niz " samotna, odrzucona, nieatrakcyjna"Akurat ubieranie i malowanie się dla siebie,rozgryzłem już dawno temu
![]()
W każdym razie w tym co piszesz widać jednak,jak bardzo skrajnie różni się "nasze" myślenie.
Od dawna czułem,że kobiety żyją w jakimś wyimaginowanym świecie,faceci chyba realniej odbierają rzeczywistość, taką jaka jest.
Alez to jest logiczne...
Mezczyzna jest silniejszy, - i tyle.
A kobieta rodzi dzieci...- i tyle.
Wszystko inne z tego wynika.
Kobiety jak malują się, to myślę, że w pewnym względzie dla siebie też, ale tak, by poczuć się atrakcyjną dla nich oczywiście tak samo. Rzadko się maluję, ale gdybym to robiła, to wiedziałabym też, że jednak robię też poniekąd dla innych (w jakimś stopniu). Nie jest mi wygląd obojętny, ale stawiam na schludny wygląd (tzn kobieta malująca się też może, nie to, że nie), a malowanie się średnio lubię, to robię to rzadko i tak tylko delikatnie, podkreślić rzęsy czy coś. Rysy twarzy mi się nie zmieniają ![]()
Ja tak patrzę na te podobieństwa też dlatego, bo nie ma jednego schematu, mówi się, że mężczyźni jak mówią o czymś, to konkretnie, by znaleźć rozwiązanie problemu. A ile na forum tematów facetów, gdzie właściwie to tylko narzekanie? Tak ogólnie piszę. Natomiast z tego co wiem naukowcy zbadali, że mężczyźni częściej popadają w uzależnienia, jak pewnie większość z Was wie hazardzistów wśród mężczyzn chociażby jest sporo więcej, słabsza psychika też, więcej psychopatów wśród mężczyzn i to diametralnie więcej, tutaj faktycznie nie ma z czym polemizować. Oczywiście wielu jest też mężczyzn silnych psychicznie, ale nauka jednak pokazuje, że ta siła męska to czasem też mit, że mężczyznę czasem można łatwo złamać, że wiele tych zaburzonych mocno jak psychopatia to właśnie wśród mężczyzn.
86 2015-12-03 22:55:51 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-12-03 22:58:55)
Tez to zauwazylam, tu na forum...
Mozna sie pomylic, kto facet, kto kobieta, ...
Tak damo jecza, wyplakuja sie, tak samo sa stanowczy, i radykalni, tak samo szukaja zwiazku( czasem rozpaczliwie) i tak samo stosuja gierki, niedopowiedzenia, chwyty jakies.....
Bo tu jest sie- ogolnie- anonimowym...
I kobiety mniej klamia( a moze to miejsce takie kobiety skupia?)
A faceci sie bardziej otwieraja....( czesto wprost pisza, ze w realu tak by nie rozmawiali)
I jakos tak sie to usrednia, ze jak nie pojawi sie wojna plci- to mozna sie nie zorientowac, kto jest kto...
A ludzie sa silni, lu slabi, bo sa- niezaleznie od plci...
( moze zalezy to od wychowania?)
Natomiast z tego co wiem naukowcy zbadali, że mężczyźni częściej popadają w uzależnienia, jak pewnie większość z Was wie hazardzistów wśród mężczyzn chociażby jest sporo więcej, słabsza psychika też, więcej psychopatów wśród mężczyzn i to diametralnie więcej, tutaj faktycznie nie ma z czym polemizować. Oczywiście wielu jest też mężczyzn silnych psychicznie, ale nauka jednak pokazuje, że ta siła męska to czasem też mit, że mężczyznę czasem można łatwo złamać, że wiele tych zaburzonych mocno jak psychopatia to właśnie wśród mężczyzn.
Ciekawe,ja znowu słyszałem,że kobiety szybciej popadają w alkoholizm,chociaż facetów uzależnionych jest zapewne więcej,
co do zaburzeń psychicznych,to zależy,bo np depresje,to głównie kobieca przypadłość,bardzo często się przewija w tematach na forum.
88 2015-12-03 23:01:17 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-12-03 23:06:07)
truskaweczka19 napisał/a:Natomiast z tego co wiem naukowcy zbadali, że mężczyźni częściej popadają w uzależnienia, jak pewnie większość z Was wie hazardzistów wśród mężczyzn chociażby jest sporo więcej, słabsza psychika też, więcej psychopatów wśród mężczyzn i to diametralnie więcej, tutaj faktycznie nie ma z czym polemizować. Oczywiście wielu jest też mężczyzn silnych psychicznie, ale nauka jednak pokazuje, że ta siła męska to czasem też mit, że mężczyznę czasem można łatwo złamać, że wiele tych zaburzonych mocno jak psychopatia to właśnie wśród mężczyzn.
Ciekawe,ja znowu słyszałem,że kobiety szybciej popadają w alkoholizm,chociaż facetów uzależnionych jest zapewne więcej,
co do zaburzeń psychicznych,to zależy,bo np depresje,to głównie kobieca przypadłość,bardzo często się przewija w tematach na forum.
A nE sadzisz, ze po prostu kobiety latwiej sie przyznaja do depresji?
Chetniej szukaja pomocy psychologa...?
A nie " czesciej na nia zapadaja" tylko chetniej ja diagnozuja.....
( znow stereotyp- facetowi twardzielowi nie wypada sie przyznac, facet twardziel szybciej sie powiesi, niz kobieta...
A kobieta z depresja, to zdiagnozowana " wrazliwa istota, ktora ktos skrzywdzil...."
Truskaweczko- wez sobie dowolna, statystyczna grupe ludzi, i kaz im od dziecka tlumic emocje...
Wiadomo, ze sporej czesci z nich odbije...
Jedni rzuca sie z mostu, inni rzuca sie na obywatela, jeszcze inni zapija/zacpaja,
Ale zaden sie nie przyzna do slabosci- bo tak go wychowano....
( poczytaj sobie watek teo-mat w seksie- chlopak ma 20 lat.....)
Hmm tez mysle ze kobiety chętniej szukają pomocy psychologa bo facet woli sprawę sam rozwiązać i duma mu nie pozwala na słabość i się nie przyznaje do problemów. Zamyka sie w sobie. Choc to akurat bardziej do mnie pasuje. Moje problemy nigdy nie wędrowały do psychologów a ponoć powinny..
Moim zdaniem zależy to od kraju co kraj tam rola czy pozycja kobiety , mężczyzny może być inna.
A w środku ?
Jakby dać kobiecie i mężczyźnie książkę która zawiera rzeczy interesujące dla kobiety i mężczyzny to kobieta i mężczyzna zwracaliby uwagę na rożne rzeczy i mogłoby to doprowadzić ich do różnych wniosków.
Chyba rożne czynniki zewnętrzne mają rożna wartość i inaczej są przetwarzane.
Może to prowadzić to podobnych decyzji ale wykonanych w różny sposób niezależnie od charakteru i zainteresowań.
Ale chyba jest tak ze po x latach kobieta wie mniej więcej jak myśli mężczyzna a mężczyzna wie mniej więcej jak myśli kobieta.
A potem już używają tych samych sztuczek.
Myślę ze z racji pewnej elastyczności która pozostawiła natura i kobieta może przejąc cześć męskich ról i mężczyzna może przejąc cześć ról kobiecych.
Bo ludzie zostali zaprojektowani raczej żeby przetrwać przez dostosowanie się a nie wyginięcie w wyniku ignorowania potrzeby zmian.
Wiec nawet jak są jakieś różnice poza zwracaniem uwagi na rożne rzeczy i ich inna interpretacja to w zależności od środowiska w którym przyjdzie żyć różnice mogą być albo nie.
A propos- jak ludzie sa zaprojektowani:
To czlowieka musial zaprojektowac inzynier- bo wymyslil centrum rozrywki przy przetworni odpadow...:-) :-) :-) :-)
92 2015-12-03 23:19:54 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-12-03 23:24:11)
truskaweczka19 napisał/a:Natomiast z tego co wiem naukowcy zbadali, że mężczyźni częściej popadają w uzależnienia, jak pewnie większość z Was wie hazardzistów wśród mężczyzn chociażby jest sporo więcej, słabsza psychika też, więcej psychopatów wśród mężczyzn i to diametralnie więcej, tutaj faktycznie nie ma z czym polemizować. Oczywiście wielu jest też mężczyzn silnych psychicznie, ale nauka jednak pokazuje, że ta siła męska to czasem też mit, że mężczyznę czasem można łatwo złamać, że wiele tych zaburzonych mocno jak psychopatia to właśnie wśród mężczyzn.
Ciekawe,ja znowu słyszałem,że kobiety szybciej popadają w alkoholizm,chociaż facetów uzależnionych jest zapewne więcej,
co do zaburzeń psychicznych,to zależy,bo np depresje,to głównie kobieca przypadłość,bardzo często się przewija w tematach na forum.
Teraz dokładniej o tym poszukałam i znalazłam tak:
"Kobieta i alkohol"
dr n. med. Dariusz Wasilewski
"Równouprawnienie nie dotyczy alkoholizmu. Mężczyźni piją więcej niż kobiety. U mężczyzn obserwuje się wcześniejszy początek nadużywania alkoholu, większą ilość spożywanego alkoholu, więcej problemów wynikających z uzależnienia oraz powikłań somatycznych picia. Mężczyźni uzależnieni od alkoholu wcześniej niż kobiety umierają, a czas przeżycia od chwili pierwszej hospitalizacji był u nich zwykle krótszy niż u kobiet.
Kobiety próbują dorównać mężczyznom jednak i w tej dziedzinie. Odsetek kobiet uzależnionych od alkoholu wzrasta. Konsumpcja alkoholu wśród kobiet zaczęła się szczególnie zwiększać po II wojnie światowej. We wszystkich krajach, w których upowszechnia się tzw. zachodni styl życia, szybko narasta liczba kobiet uzależnionych, pijących w sposób szkodliwy. Zjawisko to dotyczy również Polski. Rośnie zwłaszcza spożycie alkoholu przez dziewczęta. Odsetek osób uzależnionych wśród obu płci jest wyraźnie zbliżony w przedziale wiekowym 18-24. Z wiekiem różnice stają się bardziej wyraźne. Może to sugerować, że wskaźniki uzależnienia rosną szybciej u kobiet niż u mężczyzn. "
To fragment. Ze strony psyche.info.pl
Jest też np o tym, że kobiety częściej piją w ukryciu, o czym słyszałam. No i że u kobiet łatwiej uszkadza się wątroba przy piciu, o tym też wiem.
Tak, depresje u kobiet częste, ale chodzi mi o poważniejsze zaburzenia jak właśnie psychopatia, ona w znaczącej mierze jest u mężczyzn. Co nie znaczy, by mężczyźni czuli się gorsi z tego względu (no bo i tak odsetek zabójców nie jest duży), po prostu tak udowodniono i w historii zabójców mężczyźni przodują, dlatego to akurat jest fakt.
Nie jest dobrze kapitanie zostaliśmy zaatakowani.
Kierunek trójkąt bermudzki żagle na maszt...
theonlyone napisał/a:truskaweczka19 napisał/a:Natomiast z tego co wiem naukowcy zbadali, że mężczyźni częściej popadają w uzależnienia, jak pewnie większość z Was wie hazardzistów wśród mężczyzn chociażby jest sporo więcej, słabsza psychika też, więcej psychopatów wśród mężczyzn i to diametralnie więcej, tutaj faktycznie nie ma z czym polemizować. Oczywiście wielu jest też mężczyzn silnych psychicznie, ale nauka jednak pokazuje, że ta siła męska to czasem też mit, że mężczyznę czasem można łatwo złamać, że wiele tych zaburzonych mocno jak psychopatia to właśnie wśród mężczyzn.
Ciekawe,ja znowu słyszałem,że kobiety szybciej popadają w alkoholizm,chociaż facetów uzależnionych jest zapewne więcej,
co do zaburzeń psychicznych,to zależy,bo np depresje,to głównie kobieca przypadłość,bardzo często się przewija w tematach na forum.Teraz dokładniej o tym poszukałam i znalazłam tak:
"Kobieta i alkohol"
dr n. med. Dariusz Wasilewski
"Równouprawnienie nie dotyczy alkoholizmu. Mężczyźni piją więcej niż kobiety. U mężczyzn obserwuje się wcześniejszy początek nadużywania alkoholu, większą ilość spożywanego alkoholu, więcej problemów wynikających z uzależnienia oraz powikłań somatycznych picia. Mężczyźni uzależnieni od alkoholu wcześniej niż kobiety umierają, a czas przeżycia od chwili pierwszej hospitalizacji był u nich zwykle krótszy niż u kobiet.
Kobiety próbują dorównać mężczyznom jednak i w tej dziedzinie. Odsetek kobiet uzależnionych od alkoholu wzrasta. Konsumpcja alkoholu wśród kobiet zaczęła się szczególnie zwiększać po II wojnie światowej. We wszystkich krajach, w których upowszechnia się tzw. zachodni styl życia, szybko narasta liczba kobiet uzależnionych, pijących w sposób szkodliwy. Zjawisko to dotyczy również Polski. Rośnie zwłaszcza spożycie alkoholu przez dziewczęta. Odsetek osób uzależnionych wśród obu płci jest wyraźnie zbliżony w przedziale wiekowym 18-24. Z wiekiem różnice stają się bardziej wyraźne. Może to sugerować, że wskaźniki uzależnienia rosną szybciej u kobiet niż u mężczyzn. "
To fragment. Ze strony psyche.info.pl
Jest też np o tym, że kobiety częściej piją w ukryciu, o czym słyszałam. No i że u kobiet łatwiej uszkadza się wątroba przy piciu, o tym też wiem.
Kobiety pija w ukryciu..
A faceci placza w ukryciu...
95 2015-12-03 23:24:41 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-12-03 23:26:28)
truskaweczka19 napisał/a:theonlyone napisał/a:Ciekawe,ja znowu słyszałem,że kobiety szybciej popadają w alkoholizm,chociaż facetów uzależnionych jest zapewne więcej,
co do zaburzeń psychicznych,to zależy,bo np depresje,to głównie kobieca przypadłość,bardzo często się przewija w tematach na forum.Teraz dokładniej o tym poszukałam i znalazłam tak:
"Kobieta i alkohol"
dr n. med. Dariusz Wasilewski
"Równouprawnienie nie dotyczy alkoholizmu. Mężczyźni piją więcej niż kobiety. U mężczyzn obserwuje się wcześniejszy początek nadużywania alkoholu, większą ilość spożywanego alkoholu, więcej problemów wynikających z uzależnienia oraz powikłań somatycznych picia. Mężczyźni uzależnieni od alkoholu wcześniej niż kobiety umierają, a czas przeżycia od chwili pierwszej hospitalizacji był u nich zwykle krótszy niż u kobiet.
Kobiety próbują dorównać mężczyznom jednak i w tej dziedzinie. Odsetek kobiet uzależnionych od alkoholu wzrasta. Konsumpcja alkoholu wśród kobiet zaczęła się szczególnie zwiększać po II wojnie światowej. We wszystkich krajach, w których upowszechnia się tzw. zachodni styl życia, szybko narasta liczba kobiet uzależnionych, pijących w sposób szkodliwy. Zjawisko to dotyczy również Polski. Rośnie zwłaszcza spożycie alkoholu przez dziewczęta. Odsetek osób uzależnionych wśród obu płci jest wyraźnie zbliżony w przedziale wiekowym 18-24. Z wiekiem różnice stają się bardziej wyraźne. Może to sugerować, że wskaźniki uzależnienia rosną szybciej u kobiet niż u mężczyzn. "
To fragment. Ze strony psyche.info.pl
Jest też np o tym, że kobiety częściej piją w ukryciu, o czym słyszałam. No i że u kobiet łatwiej uszkadza się wątroba przy piciu, o tym też wiem.
Kobiety pija w ukryciu..
A faceci placza w ukryciu...
Pewnie tak jest. Przy innych nie czują przyzwolenia, no i może tak być.
A i masz rację, u facetów mogą być częściej te silniejsze zaburzenia, bo czasem tłumią emocje itd. Nie neguję tego.
,faceci chyba realniej odbierają rzeczywistość, taką jaka jest.
Nie da się rzeczywistości odebrać taką jaka jest. To zawsze będzie w jakiś sposób subiektywne.
97 2015-12-03 23:27:03 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-12-03 23:27:31)
chloe2 napisał/a:Brutalist bo temat jest o różnicach. I dlatego się na nich skupiam
W tej dyskusji sa dwie strony:
Jedni twierdza, ze kobieta i mezczyzna, roznia sie juz od urodzenia- rodza sie rozni...
Drudzy twierdza, ze to roznice wynikaja z wychowania- uczy sie nas myslenia/norm/rol meskich i zenskich...Ty bronilas tego pierwszego pogladu...
( ja tego drugiego...)
Oldo są trzy strony, ja bronię tej trzeciej strony... .
oldorando napisał/a:chloe2 napisał/a:Brutalist bo temat jest o różnicach. I dlatego się na nich skupiam
W tej dyskusji sa dwie strony:
Jedni twierdza, ze kobieta i mezczyzna, roznia sie juz od urodzenia- rodza sie rozni...
Drudzy twierdza, ze to roznice wynikaja z wychowania- uczy sie nas myslenia/norm/rol meskich i zenskich...Ty bronilas tego pierwszego pogladu...
( ja tego drugiego...)Oldo są trzy strony, ja bronię tej trzeciej strony... .
A jaka jest ta trzecia? ![]()
99 2015-12-03 23:31:07 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-12-03 23:32:11)
oldorando napisał/a:chloe2 napisał/a:Brutalist bo temat jest o różnicach. I dlatego się na nich skupiam
W tej dyskusji sa dwie strony:
Jedni twierdza, ze kobieta i mezczyzna, roznia sie juz od urodzenia- rodza sie rozni...
Drudzy twierdza, ze to roznice wynikaja z wychowania- uczy sie nas myslenia/norm/rol meskich i zenskich...Ty bronilas tego pierwszego pogladu...
( ja tego drugiego...)Oldo są trzy strony, ja bronię tej trzeciej strony... .
Od tej roznicy zdan( w innym watku) ten watek sie narodzil....
PS- na trzeciej jestesmy:-) :-) :-) :-)
Krejzolka82 napisał/a:oldorando napisał/a:W tej dyskusji sa dwie strony:
Jedni twierdza, ze kobieta i mezczyzna, roznia sie juz od urodzenia- rodza sie rozni...
Drudzy twierdza, ze to roznice wynikaja z wychowania- uczy sie nas myslenia/norm/rol meskich i zenskich...Ty bronilas tego pierwszego pogladu...
( ja tego drugiego...)Oldo są trzy strony, ja bronię tej trzeciej strony... .
A jaka jest ta trzecia?
Że każdy człowiek jest inny, niezależnie od płci.
W pierwszym moim poście w tym wątku wypisałam jacy są ludzie.
Moim zdaniem zależy to od kraju co kraj tam rola czy pozycja kobiety , mężczyzny może być inna.
A w środku ?Jakby dać kobiecie i mężczyźnie książkę która zawiera rzeczy interesujące dla kobiety i mężczyzny to kobieta i mężczyzna zwracaliby uwagę na rożne rzeczy i mogłoby to doprowadzić ich do różnych wniosków.
Chyba rożne czynniki zewnętrzne mają rożna wartość i inaczej są przetwarzane.
Może to prowadzić to podobnych decyzji ale wykonanych w różny sposób niezależnie od charakteru i zainteresowań.
Ale co myślisz, że dwie kobiety są identyczne? Ludzie w ogóle różnią się od siebie, bez względu na płeć. Także ja myśle, że jakby dwóm kobietą dać jedną książke to też każda zwróciła by uwagę na coś innego.
Ale- zaraz, zaraz...
Przeciez caly ten watek, z zalozenia opiera sie na generalizowaniu, uogolnianiu, i segregacji ze wzgledu na plec....
( bo, ze ludzie som rozne, to oczywista oczywistosc)
103 2015-12-03 23:42:28 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-12-03 23:45:12)
Ale- zaraz, zaraz...
Przeciez caly ten watek, z zalozenia opiera sie na generalizowaniu, uogolnianiu, i segregacji ze wzgledu na plec....( bo, ze ludzie som rozne, to oczywista oczywistosc)
No to ja napisałam oczywistą oczywistość i tyle.
Było pytanie więc ja "pokrętnie" odpowiedziałam na to pytanie.
oldorando napisał/a:Ale- zaraz, zaraz...
Przeciez caly ten watek, z zalozenia opiera sie na generalizowaniu, uogolnianiu, i segregacji ze wzgledu na plec....( bo, ze ludzie som rozne, to oczywista oczywistosc)
No to ja napisałam oczywistą oczywistość i tyle.
To nie byl przytyk do ciebie- po prostu calkowicie sie zgadzam....
Ale- zaraz, zaraz...
Przeciez caly ten watek, z zalozenia opiera sie na generalizowaniu, uogolnianiu, i segregacji ze wzgledu na plec....( bo, ze ludzie som rozne, to oczywista oczywistosc)
dokładnie. Ludziom chyba się wydaję, że wszystkie cipki są jednakowe ![]()
Krejzolka82 napisał/a:oldorando napisał/a:Ale- zaraz, zaraz...
Przeciez caly ten watek, z zalozenia opiera sie na generalizowaniu, uogolnianiu, i segregacji ze wzgledu na plec....( bo, ze ludzie som rozne, to oczywista oczywistosc)
No to ja napisałam oczywistą oczywistość i tyle.
To nie byl przytyk do ciebie- po prostu calkowicie sie zgadzam....
Ale ja nie odebrałam tego, jako przytyk ![]()
Zawsze jak czytam o tych wszystkich podobieństwach między kobietami i mężczyznami i o tym, że ponoć płcie są takie same, ze zdziwieniem odkrywam, że tak twierdzą głównie kobiety samotne i czujące jakiś żal do facetów.
108 2015-12-04 00:23:47 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-12-04 00:24:31)
Zawsze jak czytam o tych wszystkich podobieństwach między kobietami i mężczyznami i o tym, że ponoć płcie są takie same, ze zdziwieniem odkrywam, że tak twierdzą głównie kobiety samotne i czujące jakiś żal do facetów.
Nikt nie twierdzi, że są takie same. Ja jestem w związku, ale podobieństwa też dostrzegam, co nie wyklucza różnic też pewnych jak pisałam.
Ok rozumiem Krejzolko ![]()
kwadrad napisał/a:Moim zdaniem zależy to od kraju co kraj tam rola czy pozycja kobiety , mężczyzny może być inna.
A w środku ?Jakby dać kobiecie i mężczyźnie książkę która zawiera rzeczy interesujące dla kobiety i mężczyzny to kobieta i mężczyzna zwracaliby uwagę na rożne rzeczy i mogłoby to doprowadzić ich do różnych wniosków.
Chyba rożne czynniki zewnętrzne mają rożna wartość i inaczej są przetwarzane.
Może to prowadzić to podobnych decyzji ale wykonanych w różny sposób niezależnie od charakteru i zainteresowań.Ale co myślisz, że dwie kobiety są identyczne? Ludzie w ogóle różnią się od siebie, bez względu na płeć. Także ja myślę, że jakby dwóm kobietą dać jedną książkę to też każda zwróciła by uwagę na coś innego.
Nie chodzi mi katalog z meblami.
Chodzi o coś co byłoby jakaś skomplikowana historia opisująca różne relacje międzyludzkie z opisami rozmaitych detali.
A propos- jak ludzie sa zaprojektowani:
To czlowieka musial zaprojektowac inzynier- bo wymyslil centrum rozrywki przy przetworni odpadow...:-) :-) :-) :-)
Słyszałem wersję,że zaprojektował plac zabaw obok szamba ![]()
Nie odniosłaś się do mojego wcześniejszego pytania.
Jeśli wg Ciebie nie ma istotnych różnic w mózgach płci,to dlaczego jakoś nie widać kobiet: informatyków,górników,mechaników,stolarzy,wynalazców ?
Tylko nie przywołuj argumentu o programowaniu społecznym,bo to chyba,już nie te czasy,że wypada wybrać kobiecy zawód ?
Czy każdy jest inny?W sensie charakteru osobowości tak,jednak pewne zachowania są typowe,dlatego,że każdy nieświadomie wykonuje pewien program z podświadomości,o czym niejednokrotnie pisała Elle
oldorando napisał/a:A propos- jak ludzie sa zaprojektowani:
To czlowieka musial zaprojektowac inzynier- bo wymyslil centrum rozrywki przy przetworni odpadow...:-) :-) :-) :-)
Słyszałem wersję,że zaprojektował plac zabaw obok szamba
Nie odniosłaś się do mojego wcześniejszego pytania.
Jeśli wg Ciebie nie ma istotnych różnic w mózgach płci,to dlaczego jakoś nie widać kobiet: informatyków,górników,mechaników,stolarzy,wynalazców ?
Tylko nie przywołuj argumentu o programowaniu społecznym,bo to chyba,już nie te czasy,że wypada wybrać kobiecy zawód ?Czy każdy jest inny?W sensie charakteru osobowości tak,jednak pewne zachowania są typowe,dlatego,że każdy nieświadomie wykonuje pewien program z podświadomości,o czym niejednokrotnie pisała Elle
Dobrze- odniose sie...
Dlatego, dlaczego dziewczynki w przedszkolu bawia sie lalkami...
Bo wszystkie to robia...a kazdy chce akceptacji spolecznej..( i akceptacji pani, chce byc uznany za normalnego)
Tez w przedszkolu sie bawilam- a w domu nie., i nie znosilam tego....
Z mojej obserwacji:
Tyle samo dziewczynek ile chlopcow interesuje sie, co tatus majstruje przy samochodzie, interesuje sie strazakami, bawi w pilke, i gotuje z mama....
Dopiero oczekiwania spolevzne weryfikuja te wybory...
PS podawanie przykladow wlasnych( bo ja mam tak....) nie jest zadnym argumentem- bo ludzie som rozne..
Opieram swoje wnioski o obserwacje kolezanki przedszkolanki, wieloletniej, i obserwacji szerszej grupy ludzi np. tu na forum- wyraznie widac, ze statystyczny facet jest statystycznie bardziej zniewiescialy od przecietnej kobiety...
Z mojej obserwacji:
Tyle samo dziewczynek ile chlopcow interesuje sie, co tatus majstruje przy samochodzie, interesuje sie strazakami, bawi w pilke, i gotuje z mama....
To,że się interesuje,nie determinuje jej przyszłych wyborów,raczej wynika to z dziecięcej ciekawości poznawania świata,nie wynikającej z różnicy płci.
O ile do czasu pełnoletności można "zwalić winę" na programowanie społeczne,potrzebę akceptacji,czy inne oczekiwania,o tyle w życiu dorosłym,każdy dojrzewa do świadomości własnych wyborów,mimo wszystko kobiety nie decydują się na wybór "męskich zawodów" w takim samym stopniu,jak mężczyźni.
Taka np.Maria Skłodowska-Curie,została naukowcem,uzyskując dwukrotnie nagrodę Nobla w czasach,kiedy kobieta-naukowiec,to było coś nie do pomyślenia,a Ty 100 lat po tym piszesz,że kobiety nie wybierają "męskich" zawodów z powodu oczekiwań społecznych.... ?
PS podawanie przykladow wlasnych( bo ja mam tak....) nie jest zadnym argumentem
Oczywiście,że nie jest,jednak przecież prawie nigdzie nie widać kobiet w w/w zawodach,więc może jednak coś jest na rzeczy ?
114 2015-12-04 12:38:15 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2015-12-04 12:45:51)
(...)
Jeśli wg Ciebie nie ma istotnych różnic w mózgach płci,to dlaczego jakoś nie widać kobiet: informatyków,górników,mechaników,stolarzy,wynalazców ?
(...)
O gornikach nie wiem ale znam wiele kobiety mechanikow, matematykow, informatykow, astronomow, fizykow itp. itd. i to najczescie z jakimis tytulami naukowymi MSc/PhD/postdoc.
Jesli chodzi o mechanikow to moje znajome nie sa co prawda mechanikami samochodowymi utaplanymi w smarach ale to panie z doktroatami, ktore projektuja baaaardzo skomplikowane maszyny. A jak mi raz jedna pani zrobila prezentacje z zagadnien fizycznych to wymieklem. Kosmos totalny ile ona wie na ten temat.
(...)
Dlatego, dlaczego dziewczynki w przedszkolu bawia sie lalkami...
Bo wszystkie to robia...a kazdy chce akceptacji spolecznej..( i akceptacji pani, chce byc uznany za normalnego)(...)
Dokladnie! W przypadku faceta ironia polega na tym ze trzeba miec na prawde jaja i twardy charakter zeby jako facet powiedziec tak jestem facetem ale jestem wrazliwy i interesuje sie sztuka. Bo to jest sprzeczne z oczekiwaniami spolecznymi. To wlasnie mieczak zrobi wszystko zeby dostosowac sie do oczekiwan spolecznych i bedzie zgrywal komiksowego twardziela tylko po to aby sprostac popularnym oczekiwaniom.
Jak juz mowilem przeprowadzilem sobie sam test osobowoscie i wyszlo mi ze mam przecietna meska wrazliwosci tzn. jestem na 50%. 50% mezczyzn jest mniej wrazliwych ode mnie i 50% bardziej. Pomimo wszystko jestem duzo bardziej wrazliwy - wrecz mozna by mnie nazwac mieczakiem - w porownaniu z obrazem "Hollywood macho". Dla mnie to jest kolejny argument jak fikcyjny jest popularny wizerunek mezczyzny ktory to wlasnie jest normalnie uzywany do tego aby stwierdzic jak bardzo mezczyzni roznia sie od kobiet.
Tu sie zgodze z @oldorando. Wiekszosc ludzi bierze Hollywood macho za typowego mezczyzne i Hollowood barbie za typowa kobiete i na tej podstawie probuje zdefiniowac roznice pomiedzy kobietami i mezczyznami. Oba te wzorce sa fikcyjne i sa uwarunkowane kultorowo a nie jakos psychicznie czy fizjologicznie. Dlaczego np faceci nie chodza w Europie w spodnicach a np. w takich poludniowych Indiach tak?![]()
Wg mnie to kolejne uwarunkowanie kulturowe, ktore ma w Europie na celu sztuczne uwypuklenie roznic pomiedzy kobietami i mezczyznami.
Zawsze jak czytam o tych wszystkich podobieństwach między kobietami i mężczyznami i o tym, że ponoć płcie są takie same, ze zdziwieniem odkrywam, że tak twierdzą głównie kobiety samotne i czujące jakiś żal do facetów.
No to i mnie mozesz dolozyc do tej listy. Choc nie jestem samotny i nie mam zalu do kobiet en masse. Moze to przekonanie przychodzi tez z wiekiem?
Zgadzam sie ztomkiem...
A od siebie doloze takie moje, osobiste...:
Tym sie mezczyzna rozni od faceta( chlopca, chloptasia, kolesia- jak zwal...), ze akceptuje swoja wrazliwosc, nie wstydzi sie jej i wypracowal wlasna ekspresje tej wrazliwosci...Gdzies juz pisalam- malo jest rzeczy tak pociagajacych , jak meska wrazliwosc..
Umie byc MESKI NA SWOJ SPOSOB.
Kobieta tez staje sie kobieta, ( a nie dziewczynka, dziewuszka, laska- jak zwal) kiedy umie radzic sobie z wlasna kobiecoscia, wypracowana przez siebie, autentyczna, i dla niej prawdziwa, ktora ona czuje, i jest z nia integralna, a nie polegajaca na spelnianiu oczekiwan pokladanych przez otoczenie.
I to tez niejednokrotnie wspominalam, ze lubie kontakty z mezczyznami.
( nie mylic z pedem do " zlowienia faceta")
Lubie ta meska wrazliwosc, lubie obserwowac meskosc w autentycznej postaci...
116 2015-12-05 00:14:53 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2015-12-05 00:18:20)
Z wypracowana męskością to jest chyba tak ze inne są oczekiwania społeczne względem faceta na początku a potem to on już sobie jest taki jak mu pasuje.
A z kobieca kobiecością to w zasadzie chyba jest tendencja żeby kobiety przestały być kobiecie w sensie tych starych cech które były kiedyś przypisywane kobietą.
Tylko raczej były bardziej agresywne a to kuszenie kobiecością wykorzystywały jako dodatkowy atut.
To jest to co powiedzmy mi się wydaje.
Ale życie tez jest inne bo chyba dwa razy dłuższe niż natura zakładała no i kobiety faszerują się pigułkami.
Tak wiec w jakimś sensie trudno powiedzieć co się dzieje .
Myślę ze świat dzisiejszy jest zupełnie inny niż taki do który ludzie pierwotnie zostali przystosowani.
No ogólnie to jest chyba mechanizm który sprawia ze powoli zmniejsza się przyrost naturalny w zbyt dobrych warunkach.
Bo kobiety mężnieją a panowie jakby cóż ewolułują z roli knura do roli bawidamka.
O gornikach nie wiem ale znam wiele kobiety mechanikow, matematykow, informatykow, astronomow, fizykow itp. itd. i to najczescie z jakimis tytulami naukowymi MSc/PhD/postdoc.
Jesli chodzi o mechanikow to moje znajome nie sa co prawda mechanikami samochodowymi utaplanymi w smarach ale to panie z doktroatami, ktore projektuja baaaardzo skomplikowane maszyny. A jak mi raz jedna pani zrobila prezentacje z zagadnien fizycznych to wymieklem. Kosmos totalny ile ona wie na ten temat.
Ale może to tylko wyjątki potwierdzające regułę...Poza tym,wiedza,to nie wszystko.
Dlaczego np faceci nie chodza w Europie w spodnicach a np. w takich poludniowych Indiach tak?
Szkocja ? ![]()
Zawsze jak czytam o tych wszystkich podobieństwach między kobietami i mężczyznami i o tym, że ponoć płcie są takie same, ze zdziwieniem odkrywam, że tak twierdzą głównie kobiety samotne i czujące jakiś żal do facetów.
Chyba czują się"gorsze" dlatego muszą udowodnić sobie i wszystkim dookoła,że jesteśmy równi ...
Gdzies juz pisalam- malo jest rzeczy tak pociagajacych , jak meska wrazliwosc..
Może Ciebie tak,ale jak możesz przeczytać w niejednym tutaj wątku,że najczęściej odrzucani są faceci wrażliwcy,czego również nieraz doświadczyłem na własnej skórze.Wrażliwość u faceta jest może ok,ale w późniejszym etapie znajomości,a nie jeśli ktoś wyskakuje z tym na początku znajomości.
Niestety teoria z praktyką się rozmija,świadomość co innego,a podświadomość też.
To gadzi mózg podpowiada "rozmnóż się z super samcem,który zapewni byt i przetrwanie tobie i potomstwu"
ZwykłyFacet napisał/a:Zawsze jak czytam o tych wszystkich podobieństwach między kobietami i mężczyznami i o tym, że ponoć płcie są takie same, ze zdziwieniem odkrywam, że tak twierdzą głównie kobiety samotne i czujące jakiś żal do facetów.
Chyba czują się"gorsze" dlatego muszą udowodnić sobie i wszystkim dookoła,że jesteśmy równi ...
no właśnie ja bym się bardziej z tym zgodziła. Nie ma tak, że jedna z płci jest gorsza, bo jesteśmy tak samo ważni i dobrzy w czym innym. cechy każdej z płci są ważne. Jednak faceci często uwazaja, ze kobieta jest gorsza, obrażają, krytykują a później na kobietach się to odbija i się robia takie zgorzkniale, próbujące stać się facetami.
Tomek4811 napisał/a:O gornikach nie wiem ale znam wiele kobiety mechanikow, matematykow, informatykow, astronomow, fizykow itp. itd. i to najczescie z jakimis tytulami naukowymi MSc/PhD/postdoc.
Jesli chodzi o mechanikow to moje znajome nie sa co prawda mechanikami samochodowymi utaplanymi w smarach ale to panie z doktroatami, ktore projektuja baaaardzo skomplikowane maszyny. A jak mi raz jedna pani zrobila prezentacje z zagadnien fizycznych to wymieklem. Kosmos totalny ile ona wie na ten temat.Ale może to tylko wyjątki potwierdzające regułę...Poza tym,wiedza,to nie wszystko.
Tomek4811 napisał/a:Dlaczego np faceci nie chodza w Europie w spodnicach a np. w takich poludniowych Indiach tak?
Szkocja ?
ZwykłyFacet napisał/a:Zawsze jak czytam o tych wszystkich podobieństwach między kobietami i mężczyznami i o tym, że ponoć płcie są takie same, ze zdziwieniem odkrywam, że tak twierdzą głównie kobiety samotne i czujące jakiś żal do facetów.
Chyba czują się"gorsze" dlatego muszą udowodnić sobie i wszystkim dookoła,że jesteśmy równi ...
tak? A może to mężczyźni czują się gorsi i dlatego na siłę starają się udowodni jak to rzekomo bardzo się różnią.
120 2015-12-05 12:40:07 Ostatnio edytowany przez Sygnalizator (2015-12-05 12:42:02)
Kulturę zwykło się przeciwstawiać naturze. Pierwsza jest traktowana jako wymysł pewnej grupy osób na szczytach władz światowych. To podejście jest kuriozalne, dlaczego? Kulturę przecież ktoś wymyślił a ktoś inny zaaprobował. Jeśli przyjmiemy wariant grupy trzymającej władzę to wychodzimy na fanatykuf teorii spiskowych (tylko ciemni faszyści to kupują a tutaj rządzi postęp jak mniemam?) a jeśli za obecny - i odwieczny! - kształt kultury względem kobiet (dziwnym trafem zbierzny we wszystkich rejonach świata) obarczymy proletariat to będzie oznaczało że patriarchat niejako wynika z natury ludzkiej! Bo jak inaczej wyjaśnić że wszyscy wpadają na ten sam pomysł he? No chyba że ten patriarchalny spisek dotarł miliony lat temu w każdy zakątek globu ale wtedy to spisek lvl hard xD
121 2015-12-05 12:54:40 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2015-12-05 13:04:09)
(...)tak? A może to mężczyźni czują się gorsi i dlatego na siłę starają się udowodni jak to rzekomo bardzo się różnią.
Nie to nie o to chodzi. Pamiętaj, że równouprawnienie kobiet to bardzo niedawna historia. W takiej Szwajcarii np. kobiety uzyskały całkowite prawo wyborcze dopiero w 1990 roku. Całe to podkreślanie odrębności i różności płci to wg mnie było dorabianie teorii do praktyki i zaszłość z czasów kiedy kobiety były traktowane jako te gorsze. W Holandii do lat 90 nie było urlopów macierzyńskich. Kobieta, która zachodziła w ciążę w Holandii była z automatu zwalniana z pracy a ta która łączyła pracę zawodową z wychowywaniem dzieci była złą matką.
Dzięki Bogu (dla mnie bo nie jestem wielkim fanem kobiet które tylko siedzą w domu i zajmują się wyłącznie wychowywaniem dzieci) wszystko to się zmieniło. Ale te zmiany odbyły się na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Dużo więcej czasu zajmują zmiany kulturowe.
Cały czas utrzymuję, że kobiety są tak samo chciwe, szczodre, egoistyczne, empatyczne, odważne, tchórzliwe, leniwe i pracowite jak faceci. Dla pewności spytałem się mojej i ona to potwierdza. Pozostaje różnica w sile fizycznej ale to też nie są takie wielkie różnice. Sam byłem świadkiem w tym tygodniu jak kobieta na treningu karate niezle skopała facetowi tyłek ![]()

A może to mężczyźni czują się gorsi i dlatego na siłę starają się udowodni jak to rzekomo bardzo się różnią.
Właśnie nie ,bo od "zawsze" to mężczyzna rządził,a kobiety były dyskryminowane.
brutalist900 napisał/a:(...)tak? A może to mężczyźni czują się gorsi i dlatego na siłę starają się udowodni jak to rzekomo bardzo się różnią.
Nie to nie o to chodzi. Pamiętaj, że równouprawnienie kobiet to bardzo niedawna historia. W takiej Szwajcarii np. kobiety uzyskały całkowite prawo wyborcze dopiero w 1990 roku. Całe to podkreślanie odrębności płci i różności płci to wg mnie było dorabianie teorii do praktyki i zaszłość z czasów kiedy kobiety byłī traktowane jako te gorsze. Cały czas utrzymuję, że kobiety są tak samo chciwe, szczodre, egoistyczne, empatyczne, odważne, tchórzliwe i empatyczne jak faceci. Dla pewności spytałem się mojej i ona to potwierdza. Pozostaje różnica w sile fizycznej ale to też nie są takie wielkie różnice. Sam byłem świadkiem w tym tygodniu jak kobieta na treningu karate niezle skopała facetowi tyłek
Szwajcaria to ta prawdziwie zielona wyspa gdzie społeczeństwo jest najbardziej ambitne publicznie i świadome a gospodarka prężnie się rozwija bez socjaluchowatych wysrywów typu "zabierzmy zaradnym aby rozdać ofermom i będzie raj na ziemi". Ale to oczywiście przypadek
Generalnie jakoś tak się dzieje że gdzie kobiałki dobierają się do władzy tam gospodarka zaczyna ssać. Ale to na pewno działania dywersyjne mafii patriarchalnej xD Skopany tyłek na treningu świetnie ilustruje wypaczone myślenie postępaków: kobiałka jest słabsza fizycznie ale mimo to dała popalić, jak to możliwe skoro biologicznie jest słabsza? Musiała więcej trenować od męskiego przeciwnika ale w rezultacie oznacza to nie że ma predyspozycje lecz jest bardziej zdeterminowana od tego faceta. Błachą przyczynę zamieniasz na przykład urojonego braku różnic. Zupełnie jak w kawale o radzieckim uczonym i muszy bez skrzydeł.
124 2015-12-05 13:09:28 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2015-12-05 13:13:45)
(...)patriarchat niejako wynika z natury ludzkiej! Bo jak inaczej wyjaśnić że wszyscy wpadają na ten sam pomysł he? No chyba że ten patriarchalny spisek dotarł miliony lat temu w każdy zakątek globu ale wtedy to spisek lvl hard xD
Były czasy kiedy na całym świecie panował feudalizm i można było dojść do tego samego poglądu. Że feudalizm jest zapisany w naturze ludzkiej. A teraz mamy demokrację. Patriarchat taki jaki znamy jest być może jakoś zapisany w naszych genach ale tym się różnimy od takich np. żółwi, że nie działamy na ślepo na geny tylko potrafimy dokonywać świadomych wyborów. Patriarchat tak samo jak feudalizm były pewnymi etapami rozwoju cywilizacyjnego.
(...) Generalnie jakoś tak się dzieje że gdzie kobiałki dobierają się do władzy tam gospodarka zaczyna ssać.(...)
Powiedz to tym:

brutalist900 napisał/a:A może to mężczyźni czują się gorsi i dlatego na siłę starają się udowodni jak to rzekomo bardzo się różnią.
Właśnie nie ,bo od "zawsze" to mężczyzna rządził,a kobiety były dyskryminowane.
no dokładnie. mężczyźni nie czuli się gorsi nigdy, przeciwnie. teraz znowu kolejna skrajność, bo kobiety pchają się czasem do zawodów, do których nie pasują, uważają ze sa takie same jak faceci i inne tego typu bzdury
kobieta w wojsku, na budowie, w kopalni to dla mnie śmieszne i żenujące jednocześnie
brutalist900 napisał/a:A może to mężczyźni czują się gorsi i dlatego na siłę starają się udowodni jak to rzekomo bardzo się różnią.
Właśnie nie ,bo od "zawsze" to mężczyzna rządził,a kobiety były dyskryminowane.
Mężczyzna też w sumie był dyskryminowany bo musiał utrzymywać rodzinę, walczyć na wojnach, naprawiać kran itp. Kobiałka była natomiast uprzywilejowana bo wypłata przychodzi w terminie, praca domowa zgodna z biologicznym imperatywem (nie to co obsługa spawarek itp), każdy ustępuje miejsca w tramwaju itp.
127 2015-12-05 13:15:43 Ostatnio edytowany przez Sygnalizator (2015-12-05 13:17:39)
Sygnalizator napisał/a:(...)patriarchat niejako wynika z natury ludzkiej! Bo jak inaczej wyjaśnić że wszyscy wpadają na ten sam pomysł he? No chyba że ten patriarchalny spisek dotarł miliony lat temu w każdy zakątek globu ale wtedy to spisek lvl hard xD
Były czasy kiedy na całym świecie panował feudalizm i można było dojść do tego samego poglądu. Że feudalizm jest zapisany w naturze ludzkiej. A teraz mamy demokrację. Patriarchat taki jaki znamy jest być może jakoś zapisany w naszych genach ale tym się różnimy od takich np. żółwi, że nie działamy na ślepo na geny tylko potrafimy dokonywać świadomych wyborów. Patriarchat tak samo jak feudalizm były pewnymi etapami rozwoju cywilizacyjnego.
Jak ta demokracja wygląda zazwyczaj dobrze wiemy ;> I proszę nie mieszaj koleszko gospodarki z życiem rodzinnym bo to słabe. No i znów odsyłam do argumentu ostatecznego czyli izrealskich kibucy.
theonlyone napisał/a:brutalist900 napisał/a:A może to mężczyźni czują się gorsi i dlatego na siłę starają się udowodni jak to rzekomo bardzo się różnią.
Właśnie nie ,bo od "zawsze" to mężczyzna rządził,a kobiety były dyskryminowane.
Mężczyzna też w sumie był dyskryminowany bo musiał utrzymywać rodzinę, walczyć na wojnach, naprawiać kran itp. Kobiałka była natomiast uprzywilejowana bo wypłata przychodzi w terminie, praca domowa zgodna z biologicznym imperatywem (nie to co obsługa spawarek itp), każdy ustępuje miejsca w tramwaju itp.
Praca w domu dawniej byłą gorsza, gdzie pranie ręczne, zmywanie ręczne, gotowanie bez kuchenek gazowych i wychowywanie dzieci było trudniejsze przy takich warunkach. Po całym dniu kobiety były bardziej wymęczone niż teraz po pracy zawodowej, też fizycznej. jeszcze jak było po 4-5 dzieci a nie jak teraz 1 lub 2 tym bardziej
(...) teraz znowu kolejna skrajność, bo kobiety pchają się czasem do zawodów, do których nie pasują, uważają ze sa takie same jak faceci i inne tego typu bzdury kobieta w wojsku, na budowie, w kopalni to dla mnie śmieszne i żenujące jednocześnie
Dla mnie nie. Ale piękno tego wolnego świata polega na tym, żę każdy może robić co chce i że są jednak faceci (co i na tym forum widać), którzy cenią sobie klasyczny podział ról.
130 2015-12-05 13:17:03 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2015-12-05 13:20:02)
Ja zawsze jestem za tym aby każdy mógł przyjąć dowolną rolę, i nie był za to krytykowany, oraz słynę z tego że w wielu wątkach staram się zaprzeczać stereotypom, ale jeśli chodzi o różnice między płciami to wydaje mi się (słowo-klucz) że one faktycznie istnieją. W przyszłości zanikną ![]()
Nie chodzi mi o to nawet że te różnice wynikają z natury tylko i wyłącznie (zresztą granica między jedną a drugą jest płynna nieco), a o takie rzeczy jak choćby to że mężczyźni interesują się zazwyczaj innymi rzeczami, niż kobiety, a ich zachowania w grupie, i reakcje na te same rzeczy są całkiem inne.
Weźmy taki przykład : typowo męskie forum, chłopak zaczyna zwierzać się z załamania, i depresji, pojawia sie 90% odpowiedzi w stylu "Zabij się śmieciu jak najszybciej", "Jedno ścierwo mniej", "Ty pizdo niedo*** itd. (niestety tych prawdziwych nie mogę zacytować, bo mnie zbanujecie za wulgaryzmy).
Na kobiecym byłoby najprawdopodobniej tak : "Dlaczego chcesz to zrobić? może da się coś zmienić?", "Nie warto się poddawać, przynajmniej zwierz się dokładnie, to Ci ulży, zawsze to coś" itd., takie mniej więcej byłyby odpowiedzi-reakcje.
I nie zgadzam się z tym że kobiety są bardziej zakłamane, mniej bezpośrednie - owszem, i częściej używają eufemizmów, co przecież świadczy o ich empatii, niechęci do ranienia (miłość matczyna do wszystkich ludzi
). Dlaczego wy we wszystkich cechach kobiecych (czy też uznanych za kobiece, niech wam będzie) doszukujecie się czegoś złego? Dlaczego w najbardziej zdewaluowanych, i najpiękniejszych rzeczach jak idealizm, chęć niesienia pocieszenia (to NIE fałszywość, ani kłamstwo, gdy mówię do złego, głupiego, i brzydkiego - Jesteś dobry, mądry, i piękny to oddziaływuje na niego pozytywnie dzięki czemu on MOŻE uwierzyć, a potem stać się dzięki pracy nad sobą dobry, mądry, i piękny, to rodzaj magii, a nie zakłamanie, obłuda, ani życie urojeniami zamiast tym co jest, bo to co jest można przemienić.
Kobiety rzadziej interesują się naukami ścisłymi, w przyszłości to się z pewnością zmnieni, ale chyba nie zaprzeczycie że faktycznie łatwiej znaleźć faceta zajaranego fizyką niż kobietę? (ja znam taką, ale to sie rzadko zdarza).
Mężczyźni rzadziej interesują się ludźmi, relacjami pomiędzy nimi.
I to, i to jest dobre, i potrzebne. Zainteresowanie naukami ścisłymi zwykło uważać sie za coś wyższego (ja tak nie uważam, sądzę że wszystko jest tak samo ważne) stąd pewnie próby zaprzeczenia faktowi że kobiety mogą się "wyższymi" rzeczami rzadziej interesować.
Popatrzcie na fora o zwierzątkach (tych słodkich), większość forumowiczów to kobiety właśnie. Po prostu mężczyzn rzadziej rozczula słodycz ogromnych oczu, i przestraszonych, kruchych ciałek.
Generalnie kobiety często wstydzą się swojej kobiecości, i udowadniają jakimi to chłopczycami nie były/są, bo w głębi odczuwają to jako coś złego. Próbuja być na siłę wulgarno-szorstko-cyniczne by "dorównać" facetom. Wstydzą się tego że lubią stroje, kosmetyki, jakby to było coś złego. Wywyższają konkretne rady nad ciepłe slowa otuchy, a uwierzcie że ciepłe słowo potrafi na niektórych więcej zdziałać.
Do beyondblackie : nie przyjaźniłam się wiele razy, za to moje dokładnie dwie przyjaźnie z kobietami były dobre jakościowo (no, może ta pierwsza nie).