netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Czy mozna żyć z alkoholikiem?

147 odpowiedzi20 028 wyświetleńzałożony przez selest, 02.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy mozna żyć z alkoholikiem?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 148 z 148 ]

131

Odp: Czy mozna żyć z alkoholikiem?
selest napisał/a:

I oni na takich spotkaniach mówią jak żyć z alkoholikiem. Jak dobie z nim radzić. Jak dobie radzić w chwili stresu. Wiem bo byłam na takim spotkaniu.
Po co ja mam tam iść jak już będę sama.zanim mam walczyć. Z pustym mieszkaniem.
Piszecie że wzięłam sobie za dużo na głowę bo i mąż i szukanie pracy. A co mam zrobić jak nie nam pieniędzy????

Ty byłaś na spotkaniu w grupie samopomocowej, moim zdaniem to dla ciebie jeszcze za wcześnie. Na początek radziłabym ci udaj się do poradni leczenia uzależnień,  tam przyjmują lekarze i terapeuci, którzy są wyszkoleni w prowadzeniu terapii w małych grupach lub indywidualnej.

Może będziesz musiała zacząć od terapii dla DDA albo od terapii dla współuzależnionych, o tym zdecyduje lekarz lub terapeuta. Nie ważne od jakiej terapii zaczniesz, ważne abyś ją zaczęła, bo przeszłość ma bardzo duży wpływ na nasze współczesne wybory, kładzie się cieniem na naszym życiu. Ważne aby umieć wybierać to co dla nas najlepsze, dokonywać wyborów świadomie po przeanalizowaniu za i przeciw.

Osoby z trudna przeszłością nie potrafią analizować, przeważnie są albo wycofane i pozwalają sobą manipulować albo nadmiernie pobudzone i agresywne, każda z tych postaw źle rokuje w dalszym życiu. Osoby współuzależnione pomimo, że niepijące z czasem zachowują się jak by byli po sporej po dawce alkoholu, nie potrafią jasno wyrażać swoich myśli, nawet  mówią bełkotliwie. W pracy mogą być cenionymi fachowcami jednak w życiu osobistym totalna "noga".

Z czasem  osoby takie zapadają na wiele chorób tz. somatycznych (poczytaj o chorobach somatycznych), życie im się sypie bo siada zdrowie psychiczne i fizyczne. Dlatego  ważne jest żeby nie czekać aż organizm rozsypie się na kawałki (przerabiałam to na sobie, wszystkie objawy u nie  wystąpiły, od 25 lat jedno pasmo chorób, godziny stracone w gabinetach lekarskich).  Po terapii stan zdrowia poprawił mi się na tyle, że mam ochotę żyć dalej, stany depresyjne powoli odchodzą tz., z mężem układa się prawie już dobrze. Każdemu polecam, bo szkoda życia, taka terapia nie zaszkodzi ale  może pomóc, dużo zależy od nas na ile z niej wyniesiemy i sobie przyswoimy.

To co zrobiłaś z mężem to bardzo dobry krok do przodu,  ale żeby w tym wytrwać, musisz mieć wsparcie w postaci osób znających problem.

132 Ostatnio edytowany przez Adusia76 (2015-12-05 01:33:16)

Odp: Czy mozna żyć z alkoholikiem?

Witam!MIalam nie pisać, ale nie wytrzymalam!!!!Weź,żesz dziewczyno ogarnij się!!!!!Wszyscy CI piszą dobre rady,są pomocni, Ty ciagle swoje!Szukasz zlotego srodka jak żyć z alkoholikiem????????!!!!aJak??ZOSTAW GO W SPOKOJU I A
ZAJMIJ SIĘ SOBA!!!!!Zejdz z jego pijackiej karueli!!!Piszesz,ze nie pil jakiś okres,on miał po prostu przerwę w piciu!!!a tak  na 100% nic,jesteś pewna?Jak czytalam ,jak sie uzalasz nad biednym żuczkiem,co to w samochodzie siedzi ,to mnie krew zalewała. Skoro Ci bylo tak go żal, to trzeba bylo  mu kanapki i termos zanieść ,a może i coś mocniejszego , żeby bidulek nie zmarzł,bo on taki bieeeeeeeedny jest!!!!IleTy masz lat,bo piszesz jak naiwna 16 latka!!!!
   Skoro Ci tu wszyscy radzą terapię, to może pomysl ,ze moze mamy rację. Doskonale stosujesz mechanizmy wyparcia i wypaczenia rzeczywistości, ze az chwilami nie wierze ,ze nie trollujesz,bo naprawdę trudno być tak naiwnym.
Piszesz,ze tak na  zawolanie nie mozesz sie odkochac,to nie miłość, to wspoluzaleznienie i niestety baaaaaaaardzo duze znaczenie ma fakt ,zeTwoj ojciec był alkoholikiem. Być moze Twoje rodzeństwo jest silniejsze psychicznie i pozornie maja szczesliwe rodziny,ale nie sądzę. Dziecko DDA zawsze!!!!!!będzie miało coś z psychiką.
Pisesz,ze jakim prawem Cię pouczamy???Ano takim,ze np.moj mąż jest alkoholikiem,co prawda nieczynnym,ale jest i zawsze bedzie.
Kiedy dzwonił że zapil w pracy i zebym przyjechała ,stwierdzilam ze To jego prblem,niech spi w parku,wrócił pijany dobrze nie wszedł dzwoniam po policję, zalicył kilka razy wytrzezwiałke,potem już bal sie wracac pijany do domu,grudzień, dzwoni tesciowa,ze synka przymarznietego policja znalazla w parku i jest w szpitalu!!dlaczego nie wpuscilam do domu?? Moja odpowiedź, bo był pijany!!!!do szpitala tez nie pojechalam
Dwa odwyki.Przy pierwszym jezdzilam co weekend z żarciem i paperoskami,zeby tylko hrabia został w szpitalu,skierowanie też zalatwilam.Efekt??Do domu wrocił ok.,14 ,a o ,17 był w sztok pijany
Drugi odwyk:powiedział, że chce,ok.i tyle.Sam wyszukal miejsce,zabiegał o przyjecie,przez ,8 tyg.bylam 3 razy:zawieść, raz na mityngu dla rodzin i odebrać, zero walowki,czy czułości. Ja też podjelam terapię, mimo ze z tacji wykształcenia wiem dużo o nalogach.Efekt? Spokoj od4 lat

133

Odp: Czy mozna żyć z alkoholikiem?

Adusia76 woli ścisłości.  Nie użalam się nad sobą tylko skoro przechodziłas to samo to przypomnij sobie sama w jakich byłaś emocjach.
Napisałaś że jak był na odwyku...to jezdzilas do niego. Pytam się po co????  Bo ci zależało. Bo go kochałas!!!!!
To do cholery nie miej pretensji do mnie ze kierują mną takie emocje.
Tym bardziej że to było wczoraj.
I jeszcze jedno. Napisałaś że " ty go nie kochasz ty jesteś współuzalezniona " Weź ty kobieto puknij się w łeb bo chyba ten dobrobyt przy niepijacym mężu przewrócił ci w głowie.
Współuzaleznienie to jedno a miłość to drugie.
Wyszłam za niego z miłości a nie z współuzaleznienia.
Wiem że jestem współuzalezniona. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę i potrzebna mi terapia. Ale nie staraj mi się wmówić że w tym związku nie ma uczuć bo ja chyba lepiej wiem co czuję.
Nie jestem jakąś osoba psychicznie chorą.
Wiem co jest dobre a co złe.
To że tkwilam w tym związku tyle czasu to tylko dlatego że miałam nadzieję że to się zmieni.
Jak wiesz lub nie....nadzieja umiera ostatnia.
Dlatego ja też postanowiłam zmienić coś w moim małżeństwie.
Czy wyjdzie mi to na dobre, tego nie wiem.
Jest za wcześnie żeby cokolwiek pisać na temat przyszłości bo nikt jej nie zna.

134

Odp: Czy mozna żyć z alkoholikiem?
selest napisał/a:

(...) Wiem że jestem współuzalezniona. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę i potrzebna mi terapia. (...)

I kolejny krok za Tobą. smile

135

Odp: Czy mozna żyć z alkoholikiem?
Wielokropek napisał/a:
selest napisał/a:

(...) Wiem że jestem współuzalezniona. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę i potrzebna mi terapia. (...)

I kolejny krok za Tobą. smile

Wujek dobra rada wink

To tak jak robimy porzadki scieramy kurze, wow jak milo, mozna siasc i podziwiac swoja pracę

Jednak to nie trwa wiecznie, trzeba co chwile sprzatanie robic, kurze narastaja, w pewnym momencie zaczynaja byc widoczne smile

Wazne zeby nie doprowadzac do balaganu totalnego, jest wtedy potrzebna duza zdwojona, jesli nie graniczaca z  cudem sila by to ogarnąć smile

Wytrawalosci z podazaniu do celu życzę, w tych najgorszych momentach

Pozdr

136

Odp: Czy mozna żyć z alkoholikiem?
Cynicznahipo napisał/a:

Ty sobie wybierasz na partnerów popaprańców właśnie dlatego, że miałaś takiego tatusia.
To jest NORMALNE i gdybyś zadała sobie trochę trudu i umówiła się do specjalisty, na pierwszej wizycie byś to usłyszała.

Byłam taka sama, jak Ty. Też miałam ojca alkoholika, też wybierałam kiepskich partnerów. A potem poszłam się leczyć i to wiele zmieniło.
Jak chcesz pomóc mężowi wyjść z nałogu, skoro sama jesteś zaburzona? NIE DASZ RADY, zobaczysz.
Najpierw Ty, potem mąż, ewentualnie leczcie się oboje równolegle. Terapia indywidualna i grupowa, [...]


Eee opieranie się w życiu na patologicznym wzorcu nie jest normalne? Patrzenie w z%&banego rodzica jak w święty obrazek gdy w około normalni ludzie nie jest normalne? Twierdzenie że jak kupa ludzi wokół coś mówi to nie dotrze a jak powie psycholog to trzepnie jak piorunem jest infantylne a przyznawanie się do takiego toku myślenia żalowe? Aha i odradzam terapię grupową! Takie coś impregnuje w dysfunkcji zamiast się jej pozbyć. Działa na zasadzie kółka wzajemnej adoracji.

137

Odp: Czy mozna żyć z alkoholikiem?
Sygnalizator napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ty sobie wybierasz na partnerów popaprańców właśnie dlatego, że miałaś takiego tatusia.
To jest NORMALNE i gdybyś zadała sobie trochę trudu i umówiła się do specjalisty, na pierwszej wizycie byś to usłyszała.

Byłam taka sama, jak Ty. Też miałam ojca alkoholika, też wybierałam kiepskich partnerów. A potem poszłam się leczyć i to wiele zmieniło.
Jak chcesz pomóc mężowi wyjść z nałogu, skoro sama jesteś zaburzona? NIE DASZ RADY, zobaczysz.
Najpierw Ty, potem mąż, ewentualnie leczcie się oboje równolegle. Terapia indywidualna i grupowa, [...]


Eee opieranie się w życiu na patologicznym wzorcu nie jest normalne? Patrzenie w z%&banego rodzica jak w święty obrazek gdy w około normalni ludzie nie jest normalne? Twierdzenie że jak kupa ludzi wokół coś mówi to nie dotrze a jak powie psycholog to trzepnie jak piorunem jest infantylne a przyznawanie się do takiego toku myślenia żalowe? Aha i odradzam terapię grupową! Takie coś impregnuje w dysfunkcji zamiast się jej pozbyć. Działa na zasadzie kółka wzajemnej adoracji.

Chodziło mi o to, żee normalne jest to, że po takim dzieciństwie Autorka ma ze sobą problemy.

Ja dobrze wspominam terapię grupową.

138

Odp: Czy mozna żyć z alkoholikiem?
Sygnalizator napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ty sobie wybierasz na partnerów popaprańców właśnie dlatego, że miałaś takiego tatusia.
To jest NORMALNE i gdybyś zadała sobie trochę trudu i umówiła się do specjalisty, na pierwszej wizycie byś to usłyszała.

Byłam taka sama, jak Ty. Też miałam ojca alkoholika, też wybierałam kiepskich partnerów. A potem poszłam się leczyć i to wiele zmieniło.
Jak chcesz pomóc mężowi wyjść z nałogu, skoro sama jesteś zaburzona? NIE DASZ RADY, zobaczysz.
Najpierw Ty, potem mąż, ewentualnie leczcie się oboje równolegle. Terapia indywidualna i grupowa, [...]


Eee opieranie się w życiu na patologicznym wzorcu nie jest normalne? Patrzenie w z%&banego rodzica jak w święty obrazek gdy w około normalni ludzie nie jest normalne? Twierdzenie że jak kupa ludzi wokół coś mówi to nie dotrze a jak powie psycholog to trzepnie jak piorunem jest infantylne a przyznawanie się do takiego toku myślenia żalowe? Aha i odradzam terapię grupową! Takie coś impregnuje w dysfunkcji zamiast się jej pozbyć. Działa na zasadzie kółka wzajemnej adoracji.


Jak idziesz do restauracji to zawsze bierzesz danie dnia, zdajac sie na opinie kelnera ze bedzie ci smakować?? Bo jemu smakowalo i Tobie musi!!! Na podstawie nie wiadomo jakiej jego oceny Ciebie,
Czy wolisz miec wybór z menu,wedlug wlasnego "smaku"?? Z ciekawości smile ??

139

Odp: Czy mozna żyć z alkoholikiem?
Cynicznahipo napisał/a:
in_ka napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Jeśli jednak nie zaczniesz siebie leczyć - to za jakiś czas znowu zwiążesz się z innym chorym człowiekiem.
Będę Ci to pisała do znudzenia, aż to pojmiesz i przyjmiesz do wiadomości.

czy można komuś pomóc kto tej pomocy nie chce przyjąć,
można mówić nawet krzyczeć, ale ta druga strony musi słyszeć, chcieć usłyszeć,
a jak jest głucha, albo wręcz zagłusza, to co do niej się mówi

Nie szkodzi.
Mam czas.

Autorka CHCE pomocy. Inaczej by tutaj nie napisała.

Wiesz co Cyniczna nie sadze, ze autorka chce pomocy.  Ona raczej chce zrobic szum wokol siebie.  Jakos nie potrafie uwierzyc w to co pisze, w jej emocje tez nie potrafie uwierzyc.  Za szybko przeszla do porzadku  nawet jak na wspoluzalezniona. Za duzo tu przerysowanego aktorstwa.  A jej wpisy tutaj nijak sie maja do wpisow na innych tematach.

140

Odp: Czy mozna żyć z alkoholikiem?

Znam niestety taki przypadek. I póki facet nie odbił się od dna - totalne sponiewieranie na oczach całego miasta, odebranie prawa jazdy za jazdę po alkoholu itp, nie było mowy o tym, żeby przestać pić. A teraz jest ok:)

141

Odp: Czy mozna żyć z alkoholikiem?
Jozefina napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
in_ka napisał/a:

czy można komuś pomóc kto tej pomocy nie chce przyjąć,
można mówić nawet krzyczeć, ale ta druga strony musi słyszeć, chcieć usłyszeć,
a jak jest głucha, albo wręcz zagłusza, to co do niej się mówi

Nie szkodzi.
Mam czas.

Autorka CHCE pomocy. Inaczej by tutaj nie napisała.

Wiesz co Cyniczna nie sadze, ze autorka chce pomocy.  Ona raczej chce zrobic szum wokol siebie.  Jakos nie potrafie uwierzyc w to co pisze, w jej emocje tez nie potrafie uwierzyc.  Za szybko przeszla do porzadku  nawet jak na wspoluzalezniona. Za duzo tu przerysowanego aktorstwa.  A jej wpisy tutaj nijak sie maja do wpisow na innych tematach.

Nie wnikam - będzie chciała skorzystać, to skorzysta, a jak nie - to skorzysta ktoś inny.

142

Odp: Czy mozna żyć z alkoholikiem?
selest napisał/a:

W tych wszystkich postach jest tylko jedno. ODEJSC OD NIEGO, ZOSTAWIC GO ITP.czy to jedyne rozwiązanie????  Nikt nie ma innych pomysłów?  Przecież to śmieszne


nic tu śmiesznego,mam sąsiada alkoholika ,żona sądownie załatwiła mu dwa odwyki,jak wyszedł od razu nawalony !
wystąpiła o rozwód z orzeczeniem jego winy i go dostała
on pije nadal,ona wyjechała do niemiec ,pracuje i dobrze się ma,on się dalej stacza
dzieci mają dorosłe,2 synów już żonatych,nic jej tu nie trzyma
powiem wam że gdyby nie pił to dobry uczynny,pracowity człowiek
syn miał wesele to go ubrał od stóp do głów,na weselu dobrze się zachował ale na poprawinach po 1 godzinie był sztywny
zaprowadzili go do pokoju na chwilę ,musieli go zabrać bo on sika i robi pod siebie,mieli by kłopoty jakby to zrobił

143 Ostatnio edytowany przez elzbieta47 (2015-12-06 11:32:43)

Odp: Czy mozna żyć z alkoholikiem?

nie jest smieszne to , ze dobra rada jest uwolnienie sie od alkoholika ,
chyba , ze chcesz zostac pokutnica i cierpietnica .
a miosc działa w dwie strony nie w jedna .
a ty myslisz , ze go kochasz nie to juz jest przyzwyczajenie
a nie wyobrazasz sobie zycia samej bo boisz , ze nie poradzisz sobie sama
SELEST twoje zycie , szczescie w twoich rekach bo ty nim sama kierujesz

144

Odp: Czy mozna żyć z alkoholikiem?

JOZEFINA posłuchaj nie musisz mi wierzyć. I co dziwne ze jakoś dałam sobie radę.  Wg.ciebie to powinnam zacząć chlac,  albo tak samo stoczyć się na dno.
Zastanawiam się skąd się biorą kobiety z takimi komentarzami.....

145 Ostatnio edytowany przez rojka (2015-12-07 01:09:29)

Odp: Czy mozna żyć z alkoholikiem?
selest napisał/a:

JOZEFINA posłuchaj nie musisz mi wierzyć. I co dziwne ze jakoś dałam sobie radę.  Wg.ciebie to powinnam zacząć chlac,  albo tak samo stoczyć się na dno.
Zastanawiam się skąd się biorą kobiety z takimi komentarzami.....

Przesadasz,nikt nie napisał ,ze masz się staczać .
Komentarze są różne ,Twoja reakcja na niechciane komentarze jest zawsze taka sama.
A ja się zastanawiam kiedy do Ciebie dotrze,że dużo dobrych słów do Ciebie napisano a Ty atakujesz i gryziesz bo ciągle czytasz nie to co chciałabyś przeczytać.

Masz dwa wyjścia pierwsze: zostawić alkoholika zdanego na siebie samego , drugie: nie zostawiać alkoholika przyjąć jego picie jak chleb powszedni nie żalić się,nie pytać,nie prosić o pomoc,żyć z nim z takim jakim jest ,nie zmieniać ,nie ulepszać ,nie wymagać ,zarabiać na niego i patrzeć jak jego życie tak czy inaczej popada w ruinę.

146

Odp: Czy mozna żyć z alkoholikiem?
rojka napisał/a:

Komentarze są różne ,Twoja reakcja na niechciane komentarze jest zawsze taka sama.
A ja się zastanawiam kiedy do Ciebie dotrze,że dużo dobrych słów do Ciebie napisano a Ty atakujesz i gryziesz bo ciągle czytasz nie to co chciałabyś przeczytać.

Witaj,

właśnie to co tu się dzieje, powinno Ci otwierać oczy, paradoksalnie im bardziej bronisz swoich przekonań, tym więcej widać big_smile
moje doświadczenia w podobnej materii, mówią mi tak dziś
ja byłem tym nie radzącym sobie ze sobą, piłem, uciekałem przed sobą
żona pomogła mi otworzyć oczy, których nie chciałem otwierać, kosztowało ją to dużo

tak bardzo się wkręciła z to że to Ona ma rację, że gdy realnie zacząłem trzeźwieć, poznawać co mną miotało, co mnie ograniczało tak naprawdę
żona włączyła sobie nie świadomie przyciąganie, pisze to z mojej pozycji

cóż z tego że żona wykształcona, inteligentna, konsekwentna, itd itp
schematy działały !!!
musisz stawiać, kroki, nie możesz się zamknąć w ten pułapce, kręcisz bata sama na siebie w tym momencie

co najbardziej pomogło, gdy opadłem z "sił"
gdy zacząłem słuchać, próbować rozumieć, i nie musiałem już trzymać się i bronić swoich racji

to jest jak nowe okulary  big_smile
jak się ma wadę wzroku, co jakiś czas się chodzi do lekarza, na weryfikacje
czasem trzeba zmienić "szkiełka"

nikt za Ciebie Ci nowych nie wprawi, a pozycja że Ty dobrze "widzisz" hmmm
upór maniaka

pozdr, pogody ducha

147

Odp: Czy mozna żyć z alkoholikiem?

Sama zastanawiam sié na jakiej zasadzie to działa - silna ,świetnie dającą sobie radę kobieta przyciąga kmiotków. Czy dzieciństwo ma aż taki wypływ ,czy jesteśmy sż tak zaprogramowane na toksyczne relacje z facetami którzy są nieosiągalni?Po latach życia z alkoholikiem wiem że zmiana musi zacząć się ode mnie.Miłość do samej siebie która powoduje że odstrasza kmiotków jest lekiem na całe zło.

Na dzień dzisiejszy jestem sama- autorka postu jest bardzo odważna albo głupia .

148

Odp: Czy mozna żyć z alkoholikiem?
daria1968 napisał/a:

Na dzień dzisiejszy jestem sama- autorka postu jest bardzo odważna albo głupia .

wydaje mi się, lub jestem w błędzie

każdy rodzaj uzależnienia, jest "chorobą" na tle psychicznym, tak ??

ani odwagi to nie wyklucza ani głupoty, mi się zdarzało z jednego w drugie przeskakiwać
czasem nawet jedno z drugim miksować wink

Posty [ 131 do 148 z 148 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy mozna żyć z alkoholikiem?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026