Hej Kochane
Dziękuję pięknie.... No ale zapraszamy kolejne Brzuszki do chwalenia każdy jest napewno cudowny bo Was i pod sercem.
Odnośnie wagi ja chyba najwięcej mam ma liczniku ważę już 72 kg. Aplikacja drze kopare że za dużo położna wcale się nie czepia tylko jal mówi że się dobrze czuje to jest ok.
Odnośnie fochow smutków i zmartwień to i mnie łapią nieraz od rana choć staram się bardzo przeciwdziałać. Boje się jak Poradzę sobie zupełnie sama nie mam nikogo z rodziny, czasem boje się o swój wygląd, jestem przerażona że naprawdę ja nawet na ramionach mam celulit. Przeraża mnie moje uda tylek a cyce to przy takim rozmiarze jak teraz to ja chyba będę miała do kolan jak skończę karmić ( tfu tfu o ile będę mogła karmić bqrfzi chce ale przecież różnie bywa).
Boje się dziewczyny każdego dnia jak pomyślę ile zmian mnie czeka a ja z nimi jestem zupełnie sama jak palec nie licząc rodziny mojego K ale oni są daleko w dodatku matka K to paskudna zimna i sucha baba aż ciarki przechodzą. I wiadomo przecież że to nie swoi tylko obcy.
Boje się miliona rzrczy że nieraz to usiąść i płakać ale wiecie co staram się z całych sił walczyć z tym bo wierzę że nie jestem ostatnia sierota nio i ze w razie czego uda mi się jakoś dać radę jak nie będę się mazala i uzalala. Moja św pamięci Babuni mówiła że trzeba się przezegnac i robić swoje wtedy strach nas nie dogoni. Wiecie jak Was czytam że macie mamy albo że jedziecie do nich albo że ktoś z rodzinie wam lekarstwa podrzuci albo że z dzieckiem Wam posiedzi bardzo bardzo wam zazdroszczę i nie raz nie dwa mi bardzo przykro ale zaraz staram się z całych sił tłumaczyć że tak już musi być jedni mają więcej w jakimś względzie a mniej w innym i średnia wychodzi dla wszystkich taka sama kwestia czy skupiam się na tym co mam czy czego nie mam.
Echh a macie może coś takiego ze bardzo się wzruszacie? Ja to się poplakalam że szczęścia jak zobaczyłam tak z nienacka wieczorem dekoracje świąteczna przed centrum Wola Park. Takie piękne świetlne zwierzątka wiewiórki renifetki misie no takie cudne.... Poszły mi łzy jaki piękny świat a to byly przecież zwykle światełka :-P
Kati dziękuję Kochana.... Przekonałas mnie z tą kołyska dupa jasiu nie chce żeby mi się coś wuwrocilo a sądząc po tym jak mała kopie w brzuniu to ma żywo to chyba będzie w piłkę grała ;-) non stop.
Górka dziękuję pięknie, ciśnienie mam ok tzn ja mam wrodzone niskie ciśnienie tzw umieranie prawie :-), w ciąży nieznacznie wzrosło i jest ok a normalnie to ja nawet jak jest 30 stopni gorąca to spie w skarpetkach a w zimię to nawet dwie pary zakładam.
A migreny niestety nie u mnie to rzecz stała i w ciąży nie omijaja a nawet się nasily, były już od kiedy dojrzewalam zbadali mi dno oka no a Sp Mamcia moja też miała. Taka uroda poprostu. Teraz cierpię bo nie mogę wziąć żadnego procha ale wytrzymuje może wreszcie pogoda sie ustabilizuje bo ona też nie pomaga.
Hehe Mery życie za węgierki :-D. Mój ganial za sokiem z ananasow wczoraj no usnąć nie mogłam a potem wypiłam dwa lyki i jednak to nie było to. No nic tylko sobie przez łeb walnąć ;-) .
Bimbulka hihi uśmiałam się z tym suwakiem że ci strzeli hihi. Ja chwilowo mam wkurwa bo kurtka parka ta rozmiar 44 na ciązę właśnie szwankuje suwak, dopiero pół zimy a dziś pierwszy raz wyszłam na dwór i wracałam rozpieta bo sam z siebie się rozszedl.
Dantko o rany masz odrobinę wagi a dopada cie taka handra. Może to hormony albo cukier? Jak można ci poprawić humora, napisz może coś się pomoże choć dobrym słowem.
Glukoza hihi polecam ją miałam wcześniej i na słodycze to jeszcze do tej pory patrzeć nie mogę :-) blech blech.
Witamy przyszła mamę :-) moja rada jedz puki możesz bo jak cie dopadna mdłości to tylko suchy chleb ;-). Oczywiście nie życzę.
Akaya mmm ty już masz 10 tygodni do rozwiązania? Pierwsza za nas mam się rozpakujesz? Achhh zazdroszczę!