netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

Wsparcie w ciąży od współmałżonka.

10 odpowiedzi4 437 wyświetleńzałożony przez Forumowiczka92, 26.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Wsparcie w ciąży od współmałżonka.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Wsparcie w ciąży od współmałżonka.

Witam.
Jestem w 29 tygodniu ciązy. Jest to moja pierwsza ciąza. I niestety przerzywam ja samotnie...
Mój mąz gdy sie dowiedział o ciązy pojechał za granice by przyrobic. Dostał ofertę na rok od Czerwca do czerwca.
Z jednej strony ciesze sie ze troche grsza sie uzbiera, bo tu jak z 1/2 moego etatu i jego zleceniwki mielibysmy dac sobie rade.

Jednak jest cos co mnie niepokoji... Gdy mówie mu o moim samopoczuciu... Uwarza ze marudze...
boje sie czasem juz mówic co u mnie bo miło nie jest bol pleców, palarizuje mi prawa noge. Wspomniałam mu o tym to odrazu przeprosiłam ze mu to mowie bo znow by powiedział ze marudze. Ja poprostu chce choc trochy zrozumienia. Dlaczego faceci tacy sa nie potrafia wejsc w nasza skóre.

Wraca do mnie na poród i przez to wszystko ciesze sie ze potem wyjezdza spowrotem. Nie powinno tak byc.
Miałam tez napady dpresyjne. Jedynie comi powiedział ze przesadzam i mam sie wziasc w garsc. Zdolowało mnie to jeszcze bardziej.
Siedzie sobie samotnie od kilkunastu miesiacy. Znajomi mnie olali bo Studenciki. A wiecie nie mam zamiaru siedziec cały czas na głowie moich rodziców. Zas tesciowie?
Gdy mi powiedzieli ze daja na wnuka az 500zł (gdzie moi rodzice juz chyba wydali tyle plus zakupuja łózeczko a sa mniej zamozni niz oni) to siadlam se z wrazenia.

Moze jednak moj maz ma racje i za bardzo marudze? Moze nie powinnam mówic co mnie boli, i mówic to co widze bo wyjdzie ze cokolwiek powiem to jest marudzenie.
Piszac to co pisze mam wrazenie ze tez marudze. Czasem to jak gadamy przez skypa to wole nic nie mówic bo boje sie ze co kolwiek powiem to wyjdzie ze narzekam.
A ja nic nie mwie to zle ze nie mówie.

Teraz za kazdym razem cokolwiek napisze mu koncze to zdaniem "Wybacz jesli to zdanie zabrzmiało marudzaco" ja juz boje sie cokolwiek pisac i mówic.
Ale olac to najbadziej boli mnie fakt ze inne kobiety, jak np moja ciocia, mieli wielkie oparcie w mezu. Masował jej plecy nogi, był na sali przy porodzie. Zazdroszcze im.

Czy macie podobnie ze wasi mezowie was nie wspieraja?
sorki za bledy z fona pisze.

2

Odp: Wsparcie w ciąży od współmałżonka.

OMG. Bardzo Ci wspolczuje. bo ciaza i to jeszcze taka z dolegliwosciami potrafi niezle czlowieka przydolowac...
Ja na szczescie mam tak kochanego meza ze gdy zle sie czuje a czuje sie zle od 6 tc a jestem w 13 to stara sie mnie wyreczac we wszystkim...  robi zakupy gotuje prasuje zmywa naczynia big_smile smaruje mi nawet brzuch kremem na rozstepy. Jest Kochany smile  mamy po 27-28 lat to nasze 1 dziecko i chyba ostatnie smile bo strasznie zle przechodze ciaze.. a dopiero jestem w 13 tc nawet nie chce wiedziec co bd dalej....
Nie przejmuj sie z drugiej strony wiekszosc facetow jest taka ze nie rozumie nas kobiet. a w szczegolnosci w okresie i ciazach poniewaz oni sami nigdy tego nie doswiadcza i nie widza jak to jest....

3

Odp: Wsparcie w ciąży od współmałżonka.

bimbulka zazdroszczę mój powiedział ze zmywać nigdy nie będzie.
Ja postanowiłam sama, ze nie chce mieć więcej dzieci, bo tak źle psychicznie znoszę ciąże ze nie chce znow tego przechodzic. Nawet nie ciagnie mnie do sexu. Serio od zajscia w ciaze nic. I te mysli " To tylko moje dziecko". Szczególnie ze po porodzie zostanę sama na 5 mies. Zakodowało mi sie w głowie takie cos ze sama wszystko bd robic i nawet nie widze naszej wspolnej przyszłosci we 3.  Byłam na terapi ale gdy maz sie o tym dowiedzial zostalam zjechana i dodatkowo zdołowana. Tak sie zamknełam ze nic nie powiem pisanie wychdzi mi lepiej. Najbardziej mnie bolą takie docinki w stylu " Jak bedzie w nocy taki jak ja to ci współczuje" lub " Jak bd miec charakter po mnie to go dobrze nie wychowiesz". Mam czasem wrazenie ze u nas bd jak u nieg omamusia w domku cale zycie a tatus w pracy. Boje sie ze on do tego chce doprowadzici nie bd mi pomagac w domu i przy dziecku bym specjalnie nei wróciła do pracy.

4

Odp: Wsparcie w ciąży od współmałżonka.

Forumowiczka ciężko stwierdzić czy Twoje odczucia są adekwatne do sytuacji czy nie, bo nie znam ani ciebie ani twojego męża. Za to ciąża jest stanem bardzo specyficznym, w którym często hormony biorą górę i nasza kobieca zdolność nadinterpretowania wyjątkowo się uaktywnia.

Czy decyzję o wyjeździe męża podjęliście wspólnie? Jakim człowiekiem jest Twój mąż? Pomagał Ci w życiu codziennym wcześniej? Był otwarty na twoje potrzeby?

Ja też jestem w ciąży (33tydz). Mój mąż od 5 miesięcy pracuje w delegacji. Przyjeżdża na weekend raz na dwa tygodnie. Pod opieką mam 1,5 rocznego syna i psa. Też mnie kręgosłup boli chwilami tak, że wstać nie mogę. Tylko, że ja nie mogę się położyć i poleżeć. Czy narzekam? Nie, bo to nic nie da. Mąż musi na razie tak pracować a moje narzekanie ani jemu humoru nie poprawi ani mi nie pomoże.

Życie w rozłące nie jest łatwe. Ty do tego straciłaś całe swoje dotychczasowe życie (praca, znajomi) no i poczułaś się bardzo samotna. Tylko jak ten Twój mąż ma Ci pomóc przez telefon? Z drugiej strony są mężczyźni, którzy nie mają za grosz empatii. Czy taki jest Twój mąż?

5

Odp: Wsparcie w ciąży od współmałżonka.

LeeBee wystarczyło mi by tylko głupie zapytanie jak się czujesz, o nic więcej nie proszę.
A co do pomocy w codziennych obowiazkach. Obiady ja robie, po nich zmywam, gdy zabrałam sie za sprzatanie nawet głupiego "Zostaw podłogi ja je powycieram" nie było.  Gdy przyjechał na chwile do kraju to mówil ciagle ze ma wakacje i grał na kompie.  Najgorsze jest to ze pojechał od tak dostał oferte i za 3 dni jechał. Myslelismy wspolnie by pojechał, ale wyobraz sobie ze w kwietniu slub wzielismy a w czerwcu juz go nie było. W teori jestem juz 7 miesiecy mezatka a w praktyce miesiac.

Co do hormonów moje sa podwojnie rozchwiane bo zażywam lekarstwa na niedoczynnosc tarczycy. Ale wiesz on nie potrafi tego zrozumiec. Wazne bym pisała mu co chwile cos miłego naFB jak jest po pracy i najlepiej nie mówiła co potrzeba. Ja w kraju zajmuje sie zrobieniem pokojiku dla dziecka ubrankami, rachunkami, sprzataniem, gdy on wyjedzie na mojej głowie zostanie załatwienie macierzynskiego i becikowego. A gdy ja mu powiedziałam ze potrzebuj jego gr krwi do szpitala to juz robił ale bo musi czas tracic i cos załatwiac.

I co chwile, W holandi meble sa tanie, w holandi to jest tanie, Polska to g ówno.  Wkurza mnie to na maxa. Dobrze wie ze nei chce mieszkac za granica, nie znam jezyka zadnego. To mi powiedział ze jak bysmy tam mieszkali to nie musiałam bym pracowac. A co mam w domu całe zycie zamknieta siedzieci z nikim nie gadac.

Najsmieszniejsze jest to ze jest tam od czerwca a nic nie mamy zaoszczedzone. Wydał 100euro na durna gre co na nasze daje 400zł wogole nie umi szczedzaac a dziwi sie ze "narzekam"

6 Ostatnio edytowany przez Akaya (2015-10-27 10:48:08)

Odp: Wsparcie w ciąży od współmałżonka.

bimbulka miną Ci te objawy bardzo szybko, mi wszelkie dolegliwości ustąpiły około 17 tygodnia, a od 20 maluch robi mi zajgon z brzucha.
Dzisiaj na przykład stwierdził, że sobie potańczy i brzuch mi wręcz podskakiwał (a brzuszka nie mam mocno widocznego).

DO TEMATU:

Żabko, według mnie oboje przesadzacie.
Ty jako, że jesteś w ciąży - wszelkie dolegliwości są normalne. Niestety ale musisz powstrzymać się od marudzenia, bo to jest naprawdę niemiłe dla uszu. Przeżywaj to sama, ciesz się z rozwijającego się brzdąca w Twoim ciałku.
Twój facet - wyjechał za granicę. Pracuje - dla Ciebie, dla Was. Zrozum go, bo on zapewne jest zmęczony. W Polsce w krótkim czasie nie zarobiłby złamanego grosza, a spiął tyłek i wyjechał. ALE nie może dochodzić do sytuacji, gdzie boisz się z nim rozmawiać przez skype'a, bo będzie coraz gorzej.
Po prostu pytaj co u niego, mów jak się czujesz i kończ rozmowę. U mnie jest nadal problem z telefonami, bo mam dość słabą pamieć i mojemu lubemu trochę to przeszkadza, że o wszystkim zapominam... tongue
Co do teściów - nie spodziewaj się, że będą garnąć się do pomocy.. Takie jest życie, a to Wasze dziecko.
Nie pisz tego zdania, tego o marudzeniu. W ten sposób pokazujesz mu, że jesteś u jego pięt - a nie można doprowadzić do takiej sytuacji.
Ja samopoczucie (a jestem w 23 tc) mam bardzo w porządku, więc nie jestem w stanie za bardzo Ci pomóc, jednak ja mocno się stresuję, więc też na swój sposób "marudzę". Mam z tym problemy, denerwuje mnie nawet telefon do lekarza.. powiem tak.
Zepnij dupkę, zajmij czymś głowę - czymś, co nie będzie pozwalało na marudzenie.
Pozdrawiam c:

PS: Ja nie mam matki, więc boję się trochę o wychowywanie maluszka. Ważne, że Twój będzie miał dziadków. :3

7

Odp: Wsparcie w ciąży od współmałżonka.

Akaya z jednej strony masz rację, ale z drugiej każda kobieta potrzebuje wsparcia ze strony swojego męża. Owszem często chcemy radzić sobie same, ale chęć pomocy już działa pokrzepiająco. Sorry ale ten facet z opisu wygląda jak totalny prostak. Nic na razie nie poradzisz, jak przyjedzie musisz zacząć egzekwować swoje, czyli pomoc przy dziecku i w codziennych obowiązkach.
Akaya ma rację żebyś się czymś zajęła, na pewno masz hobby, swoje zainteresowania, odwiedzaj  częściej swoich rodziców.
Założę się, że większośc forumowiczek, będących w ciąży też nie ma lekko, każdy ma problemy ale trzeba się wziąść w garść.

8

Odp: Wsparcie w ciąży od współmałżonka.

No z opisu wynika, że Twój mąż to jeszcze dzieciak, który niebardzo zdaje sobie sprawę z tego co się dzieje.
To przykre, że nie masz za grosz wsparcia z jego strony.

9

Odp: Wsparcie w ciąży od współmałżonka.

Współczuję Ci i wiem co przezywasz.
Ja jestem w 7 tygodniu ciąży.
Gdy się dowiedziałam, że jestem w ciąży od razu odstawiłam leki antydepresyjne. Leczylam się na depresję która niestety miałam z powodu  swojego faceta. Przerósł mnie fakt, że ma żonę,  rodzinę z którą mieszka. Co prawda jest od paru lat w separacji jak twierdzi ale z domem wiążą go sprawy służbowe a żona jest calkowicie na jego utrzymaniu wiec odejście z domu nie wchodzi w grę.
Dziś jestem w ciąży i czuje się całkowicie samotna. Nie mam żadnego wsparcia emocjonalnego z jego strony. Jestem nerwowa i mam mnóstwo obaw jak to wszystko będzie wyglądać a słyszę tylko, że jestem agresywna, nienormalna, marudze,  użalam się nad sobą i mam się wziąść w garść.
Faktycznie jestem na maxa nerwowa i mam huśtawki emocjonalne i może mu być trudno ale czuje się kompletnie nie rozumiana. On moich zachowań kompletnie nie wiąże z ciążą mówiąc, że miał do czynienia z niejedna kobieta w ciąży i żadna się tak nie zachowywała.
Jestem zdolowana na maxa i na zmianę odczuwam smutek,  złość,  lęk i poczucie winy.
Nie tak wyobrażałam sobie swój okres ciąży.

10

Odp: Wsparcie w ciąży od współmałżonka.

Dzień dobry

Ojej rzeczywiście kiepsko z tym wyjazdem.  Nie wiem ci powiedzieć ale to chyba nie wynika z wieku,  mój ma 37 i tak samo zachowuje się pod względem interesowania i moim samopoczuciem. Jestem w 14 tygodniu i dopiero niedawno pojął że powinien zgłębiać i interesować się bardziej niż tylko typu - co ci kupić, chcesz herbatę itd itp. Na początku ciąży myślałam że gi zabije bi zajmował się wszystkim tylko nie moim samopoczuciem obawami i rozterkami.  Jak mówiłam że się boję to mówił sucho że nie ma czego i nawet nie podnosił głowy znad kompa. No ale ptzrz Tydzień nie robiłam mu jedzenjr nie zajmowałam się domem ani nim to odrazuzaczął się bardziej interesować ci mi jest.

Myślę że trzeba bardzo spokojnie wprowadzić faceta w swój świat i w swój wyjątkowy stan.  Wiadomo że w ciąży o spokój trudno, ja wsxiekam się naprawdę byle czym. (choć staram się bardzo nad tym pracować no i zaczyna się drugi trymestr więc powoli wszystko się normuje),
Wiesz jak teraz patrze na swojego mężczyznę to to jest takie duże dziecko,  myślę że każdy facet taki jest.  Oni zwyczajnie są i innej bajki,  starja się ale na swój sposób.  Może sposób twojego męża to wyjazd i zapewnienie bytu?  Robi to choć pewnie mu bardzo ciężko,  a Ty dodatkowo jak opoaowdasz przez telefon jak źle się czujesz wcale mu nie ulatwiasz tej rozlaki.  Może jak gadacie że sobą podpowiedź mu co ci może pomóc w jaki sposób może Ci dodać otuchy grając przez telefon. Powiedz ze przyniesie Ci ulgę nawet jeśli jesteście na odległość.  Wzajemne zrozumienie a nie wzajemne pretensje to chyba klucz żeby to przetrwać.  Myślę że ciąża pokazuje najbardziej jak inaczej złożeni się faceci. W myśleniu w działaniu i podejściu.  Oni jeszcze nic nie widzą, więc pewnie wcale nie uważają że mogą być jakieś problemy.  Acha mój Krzysiek zaczął gadać di mojego brzucha dopiero jak zobaczył na usg dzidzie.  Rany wasza też na usg gentycznym była taka piękna wyrazna i cudowna? :-)

11

Odp: Wsparcie w ciąży od współmałżonka.

Moj jak zobaczyl zdjecie USG to wogole nie zaeragowal. Natomiast zakupil se koszulke z minecrafta.

Ostatnio tak z miesiac temu chyba cos go olsnilo bo pytal sie co u gina.

Najgorsze jest to ze dalej mam jego slowa w glowie "Nie bede nianka"
Powtarzal mi dosadnie ze to ja bd wstawac do dziecka i robic wszystko.

Wsumie to chyba jest szczesliwy z tego ze wraca w czerwcu przynajmiej nie bedzie musial tego robic tak jak chcial.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Wsparcie w ciąży od współmałżonka.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026