Piekielnie bałam się lotu ale przeżyłam. Było pięknie, gorąco ten klimat. Hotel ok, z wyjątkiem tego, ze była mała awaria w naszym pokoju jakaś rura pękła ale migiem się uporali, dostaliśmy za ten problem kolacje, kwiaty i szampana gratis.
No ale gdy wróciliśmy to bajka się skończyla.
Ogólnie ktoś nie dawno wstawił tu link to wróżki. Napisałam tam bo od jakiegoś czasu jedna osoba z rodziny mojego kręci się koło mnie ale nie, że cos ma do MB czy zarywa tylko próbuje narobić kwasu między nami. No i się mu udało.
Jakiś czas temu z przyszłą teściową miałam ostre spięcie.
W wakacje ta osoba powiedziała mi, że ona powiedziała, że się puszczam ( nie powiedziała tak ale po tym spięciu pomyślałam, że mogła tak powiedzieć) za kase taa jakby mi akurat kasy brakowało.. No i dla zgryzliwosci jak mi to mówił powiedziałam mu " to powiedz jej, że tak, że pewnie, że się puszczam nawet wczoraj to zrobiłam i dobre pieniądze mi daje za to "
I całkiem juz o tym zapomniałam..
Mój pojechał do niego w odwiedziny i już nie wrócił. Pojechał do Niemiec bez pożegnania i praktycznie nie mamy kontaktu. Tak to wszystko obrócił, tak namieszal, że mu uwierzył. Mi też mówił, że mój mnie zdradza teraz wiem, że to wszystko było kłamstwem bo chciał ode mnie kupę kasy za to, żeby to odkręcić i powiedzieć prawdę jak było.
Tylko, że mój ma taki charakter, że jeśli się zaprze to koniec.
No i tak jesteśmy już od poniedziałku prawie bez kontaktu. Jedyne co mi odpisuje to, ze nie chce mnie znać, że powinnam dbać o swoją opinię, że on nie wie kto kłamie i mam dać mu spokój itp.
Jakby tego było mało jego ojciec zwrócił uwagę takiemu gościowi, a ten wrócił z kolegami i go skatowali leży w szpitalu cały połamany z krwiakiem kręgosłupa itp..
Wiem, że mój powinien wierzyć mi. Ale uwierzcie, że mi także opowiadał o rzekomej zdradzę tak realnie, że uwierzylam.. Tylko ja mam inny charakter, a mój jest uparty, zawziety itp.
Jest moim pierwszym partnerem i jak do tej pory jedynym i mam nadzieję, że będzie juz zawsze.
Miałam wam ogłosić po powrocie świetną nowinę. 16 sierpnia przyszłego roku ( data zaręczyn) mieliśmy wziąść ślub i starać się o drugie dziecko. A teraz to nie wiadomo co będzie może wyda wam się to błache i głupie, że przez takie gadanie taka kłótnia ale gdybyście znały ją od środka zrozumiałybyście.