Niuska no wreszcie;) serdeczne gratulacje ![]()
zakochana w nutach jaka szkole kończysz? jesteś już prawie na końcówce ciazy
podziwiam że potrafisz pogodzić ciążę ze szkołą;)
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Mamy w 2016
Strony Poprzednia 1 … 56 57 58 59 60 … 69 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Niuska no wreszcie;) serdeczne gratulacje ![]()
zakochana w nutach jaka szkole kończysz? jesteś już prawie na końcówce ciazy
podziwiam że potrafisz pogodzić ciążę ze szkołą;)
Podobne tematy
Milka, kończe technikum gastronomiczne
będę Technikiem żywienia i usług gastronomicznych, poważnie brzmi, nie?
Musze to pogodzić ze sobą, bo w styczniu mam drugi egzamin zawodowy (pierwszy pisałam w czerwcu i zdałyśmy praktyczny z gotowaniem na 100%, a teorię na 80%
), muszę do niego się poduczyć, poza tym matura, a słabo mi idzie z angielskim i musze się podszlifować
dodatkowo rozszerzona biologia, a w ciąży mało wiadomości jestem w stanie przyswoić
więc mobilizuje się i dopóki mi wody nie odejdą to będe siedzieć w szkole i wkuwać
wyjścia nie mam, a może mała coś się poduczy razemze mną haha ;D
NIUSKA NO NARESZCIE KOBIETO
Mam nadzieje że cieszysz się i będzie już dobrze ![]()
Zakochana aaa to między Nami 10 tyg różnicy
Ja mam 26 tydz a wg aplikacji 27 heheh
To ty gastronomicznie się uczysz
Ja mam 26 pierwszy zjazd na nowym kierunku .. Administracja .. niby fajny kierunek ale zobaczymy jak w ciąży bo to końcówka i poród akurat a tzw egzaminy są co pół roku .. no i po
da się rade jakoś
grunt że przez 2 lata nauki będe mieć dalej pieniążki hahahah także jest git ![]()
O to nie będę sama ucząca się
administracja brzmi dla mnie mega poważnie
super, to powodzenia przede wszystkim
damy radę, bo jak nie my mamuśki to kto?:D
Sorki, ze nakrecilam hehe
ale Niuska wykrakalam Ci porod jakby nie bylo
gratuluje Ci z calego serca :* dlugi chlopaczek sie urodzil
to porod w sumie chyba lekki mialas co?
Ja tez jestem jeszcze matka uczaca sie ale na macierzynskim. Nie dalam rady malej zostawic w domu
Dzięki dziewczyny.
Mery to nie był poród tylko jakiś chartkor, przez te 15 minut nie wiedziałam co się ze mną dzieję.
A mi właśnie siostra powiedziała, że nauczyłam trochę na twarzy tak jak przed samym porodem się dzieje ;oo teraz trochę się przerazilam jakby to już miało się zacząć, tak szybko, w sumie się jeszcze nie nastawilam ;p oczywiście wcale nie musi być, ale tak jakoś od rana się czuje dziwnie... ;p
Pamiętasz wgl Niuska co się działo? A jak ból?
A mi właśnie siostra powiedziała, że nauczyłam trochę na twarzy tak jak przed samym porodem się dzieje ;oo teraz trochę się przerazilam jakby to już miało się zacząć, tak szybko, w sumie się jeszcze nie nastawilam ;p oczywiście wcale nie musi być, ale tak jakoś od rana się czuje dziwnie... ;p
Pamiętasz wgl Niuska co się działo? A jak ból?
Pamiętam, a ból szkoda gadać.
Dzięki dziewczyny.
Mery to nie był poród tylko jakiś chartkor, przez te 15 minut nie wiedziałam co się ze mną dzieję.
Haha spoko ja tak mialam 2h
i 15min partych
generalnie caly czas bylam w stresie zs sie zesram albk wysram sobie cale wnetrzosci od parcia
ale za to jak juz glowka pipe rozszerzyla jaka byla ulga, a jak Maja wyszla juz to az stekalam z radosci ze to juz mam za soba
Musieli Cie nacinac?
Niuska powiem Ci ze ja jestem 3.5mca po porodzie i juz nie pamietam tego bolu
zaczynam się troszeczkę przejmować jednak porodem, a to dość dziwne, bo do tej pory nie czułam nic jak o nim myślałam
Kochane. Moj byl maly a gruby. To byl porod masakra. Ale o bolu zapomnialam jak tylko maly wyskoczyl. A mnie nacinali... a zszywali godzine.
Serio tego nie czuc. Warto. Szybko sie zapomina. Noe bojcie sie
ja pojechalam do szpitala pozno. Nie chcialam jechać szybko bo wiadomo pierworodka to dluzej schodzi. A w domu czuje sie lepiej noz w szpitalu. O 9 mialam 3 cm a jak pojechalam o 14 to mialam 9. Ale urodzilam o 18:54. Maly byl wysoko grozila mi cesarka. Ale poskakalam na pilce dali oxy tlen gaz i jakos poszlo
malemu spadalo tetno przy skurczach. Bardzo sie martwilam. Jak sienokazalo byl owiniety pepowina.
Porodowke wspominam wspaniale. Towarzyszył mi maz. Bylo cudownie
Gorzej na noworodkach
Tam o mały włos depresji nie dostalam jak mnie potraktowala pielegniarka na nocy.
Maly byl glodny ja mialam malo pokarmu. Plakal. Ahhhh nawet nie chce soboe tego przypominac bo sie znowu poplacze...
Radze tylko abyscie prosili nawet milion razy zeby wam dostawili dIecko do piersi lub Pokazaly jak to sie robi. Mi przynosily butle dla dziecka. Papiery do podpisania ze wyrazam zgode na dokarmianie. Masakra.
Gratulacje Niuska !!! ![]()
Musiała mnie naciąć bo bała się że w takim tempie za mocno popekam.
Dzięki Wrubelku.
Niuska, kochana gratuluje
Zdrówka życzę i niech duży rośnie
Wybaczcie ale nie mam czasu sie rozpisywać, ale staram sie na bieżąco być z wami
u nas wszystko dobrZe, dzieciaki zdrowe wiec jest w porządku ![]()
Kto teraz w kolejce do porodu? ![]()
Niuska gratulacje! Chłopczyk rzeczywiście długi się urodził, ale najważniejsze że zdrowy ![]()
Ja też mam 36 tydzień, termin na 1 października.
Wczoraj byłam na wizycie i wszystko w porządku. Kamilek waży 3kg, jest odpowiednio ułożony główką w dół, stale się wierci. Doktorka powiedziała, że jeszcze jakieś 2 tygodnie i spokojnie może wychodzić, bo jest już na tyle dojrzały, że se poradzi
Ach, jak się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!
Łóżeczko już czeka, a w poniedziałek spakuję torbę do szpitala
:):):):)
Moja Bianka waży 2,7kg także jest drobniejsza
Zobaczymy kto pierwszy urodzi hihi ;p A mam pytanie Nina, już pościel założyłaś czy jeszcze nie?, bo się zastanawiam kiedy już rozłożyć wszystko
Moja Bianka waży 2,7kg także jest drobniejsza
Zobaczymy kto pierwszy urodzi hihi ;p A mam pytanie Nina, już pościel założyłaś czy jeszcze nie?, bo się zastanawiam kiedy już rozłożyć wszystko
Najlepiej zeby rodzice Ci rozlozyli jak bedziesz w szpitalu ![]()
No niby racja. Już się nie moge doczekać jak łóżeczko będzie w całej swojej okazałości ![]()
Niuska gratuluję. Nareszcie. Dzielna Mama z Ciebie wytrzymalas i Synka juz masz u boku. Ja porodu nawet nie chce wspominać gorzej niz piekło na ziemi. Reszcie życzę lekkiego rozwiązania. Buziakuje
Promyk1914, tak samo jak Ty wspominam poród. Horror, w dodatku nie potrafiłam karmić piersią, bobas sam nie chciał i przez to pielęgniarki mówiły mi, że jestem okropną matką. A potem jeszcze jedno rozcinanie i zszywanie, tragedia. Ale! Grunt, że Niuska już urodziła. Nie ma co straszyć zakochanej.w.nutach ![]()
No nie powiem, przydałoby się tej zakochanej już nie straszyć ;p byłaby wdzięczna haha ![]()
zakochana to nic strasznego. powiem szczerze ze gorszy bol zeba niz porod
chociaz nie mialam latwego porodu. Buziaki. I nie boj nic. Zobaczysz jak bd to milo wspominac.
Całą ciążę się nie Przejmowalam, a teraz im bliżej tym częściej o tym myślę. Na szczęście jeszcze nie panikuje więc jest dobrze ![]()
Zakochana spokojnie, nie wolno się źle nastawić, ból zęba milion razy gorszy.
No właśnie, nie wolno. Analizuje od dwóch dni czy na pewno mam wszystko, bo dziwnie się czuje i w głowie mam, że to może się zacząć w każdej chwili. Niby mam wszystko, a jednak czuje, że czegoś brakuje... Ogarnia mnie lekki strach przez to. Też miałyście coś takiego? A te kłucia w środku już ledwo dają mi chodzić, cały czas mam wrażenie, że to już zaraz. Jakas paranoja, a przyjdzie co do czego to urodze pewnie po terminie ;p
Bardzo dobrze Cię rozumiem. Spokój i jeszcze raz spokój, zawsze ktoś ci może donieść co będziesz potrzebowała. Sama to niedawno przechodziłam.
Moja Bianka waży 2,7kg także jest drobniejsza
Zobaczymy kto pierwszy urodzi hihi ;p A mam pytanie Nina, już pościel założyłaś czy jeszcze nie?, bo się zastanawiam kiedy już rozłożyć wszystko
Łóżeczko mam złożone już, ale pościeli jeszcze nie zakładałam (muszę ją najpierw przeprać)
No zobaczymy, która pierwsza urodzi, ale wolałabym, żeby Mój Mały poczekał chociażby do tego 20, a po dwudziestym niech się dzieje co chce ![]()
Ból porodowy podobno bardzo szybko się zapomina. Teściowa mi cały czas powtarza, że muszę myśleć o dziecku, że za chwilę będzie ze mną, że za chwilę go zobaczę, to bólu nie poczuję nawet
HAHA, łatwo powiedzieć ![]()
Niuska, pocieszyłaś mnie na tyle że nie mam tak tylko ja
postaram się zapanować nad tym chaosem w głowie ;p
Nina, zobaczymy
a masz jakieś objawy już takie do porodu? Ból jakoś zniose chyba byłabym była w stanie współpracować z położna to będzie dobrze ;p zaczynam się bać raczej tego, że mała będzie i czy dam radę sobie ze wszystkimi poradzić i czy niczego nie będzie jej brakować
Zakochana
Jedyne co jej bd potrzebne. To Twoja MILOSC bliskosc. Ty jej dajesz poczucie bezpieczenstwa.
Ubranka zabawki gadzety to kupujemy sobie tak naprawde dziecku potrzebna jest mama. Jemu nie zalezy co ma na sobie jak wyglada. Liczysz się tylko TY.
No tak, ale zaczyna się panika czy sobie z tym poradze chociażby psychicznie. Że ja sama z dzieckiem i czy będzie miała wystarczająco miłości ode mnie za dwie osoby. Czy na pewno się sprawdze... Mam nadzieje, że dotrzemy się z małą nawzajem i nie będzie problemów, a moje obawy okażą się bezpodstawne. Myślałam, że już ich nie będe miała, bo miałam już takie zawahania, a teraz to wróciło znowu. Ale dziękuje Bimbulko, bo po Twoich słowach się troche uspokoiłam
zakochana.w.nutach tylko kochana, jedna sprawa. Jak już wrócisz do formy sprzed ciąży JAK POSTANOWISZ COŚ KUPIĆ DLA SIEBIE KUPUJ DLA SIEBIE A NIE BOBASA.
Ile razy ja idę do sklepu z zamiarem kupna czegoś dla siebie.. a zamiast tego nakupuję pierdół dla bobasa, ubranka, body, zabawki. Matko :C
Akaya uwierz mi chciałbym mieć po porodzie taki problem jak karmienie. Haha no nie ma jak powiedzieć coś sobie kupię a i tak kupujemy Dzidzia swoim aczkolwiek ja uwielbiam kupować mojej ksiezniczce
Dzisiaj wyszłam z zamiarem kupienia sobie paru rzeczy, a obkupiłam małą, znowu... Sobie kupiłam totalnie nic
No, ale jestem szczesliwa w sumie
Także domyślam się, że teraz siłą rzeczy już to tak będzie wyglądało haha ![]()
To fakt. Kupiona rzecz dla dziecka cieszy bardziej niz dla siebie.
A jemu i tak tylko wystarczy mama :-)
I ta radosc jak dziecko uspokaja sie w naszych rekach. Nie taty nie babci. Tylko mamy.
Dzieńobry :*
Jeeeja ale mi dziś sennie
pada ( przelotnie ale często ) wieje szaroburo i nijako ..Czuje się jakby mnie ktoś czołgiem przejechał .. blee
Dziś o 17.30 mamy wizytę zobaczymy Naszego małego szkraba już się nie mogę doczekać , i ze względu na usg żeby zobaczyć jak fika ale głównie z przejęcia jakie mam czy wszystko ok czy zdrowi jesteśmy czy nie ma żadnych komplikacji ![]()
Nadusia w przedszkolu dziś jechaliśmy z moim Ją zaprowadzić ( bo teraz Marcin bd ją zaprowadzał rano żebym Ja z brzuchem się nie musiała męczyć ani po porodzie z wózkiem z rana i maluszka ciągnąć , będe po nią tylko przychodzić o 15 a rano będzie mój z nią jeździł
mała wzniebowzięta i dumna że z nim przyszła do sali haha .
A wczoraj robiliśmy z kartonu takiego dużego kolejny domek , zostało Nam go tylko pomalować zrobić trawkę itp Fajnie spędzona niedziela , rodzinnie ![]()
Zakochana ! Powiem Ci że Ja przy córce o porodzie zaczełam myśleć jakoś na 3 4 dni przed haha jakoś wcześniej do mnie nie docierało że musze urodzić tzn niby wiedziałam ale to takie odległe było
Teraz też jakoś no .. wiem że będzie cesarka ale jakoś tak odległe mi się to wydaje ![]()
Powiem Ci tak strach ma wielkie oczy , poród to nie najprzyjemniejsza rzecz na świecie zwłaszcza SN o którym Ja się wypiwiedzieć nie mogę bo nie miałam ale .. maluszek Ci wynagrodzi , ból ma fo do siebie że mija , a po roku dwóch nie będzie to takie straszne okropne a dzidzia bd mówić biegać ![]()
Traumatyczne ciężkie porody to inna bajka .. wtedy się nie dziwię kobietom że źle wspominają .. ale każda z Nas która decydowała się na zostanie mamą brała i to pod uwagę że porìd boli
Ważne by dzieci były zdrowe !!! My są silne i sobie poradzimy , także lala wdech wydech będzie dobrze :*
Promych jak tam z malutką ? Mało się odzywasz jakoś tak kontakt osłabł
Zdrówka siły i wszystkiego dobrego :*
Akaya bimbulka mery babeczki już dobrze już po porodzie a wasze szkraby są przy Was
Niuska jak się czujesz w roli mamy ? Już dobrze ?? A tak czytałam Twój temat . Lala daj sobie czasu w kilka dni po porodzie nie będziesz miała sylwetki modelki .. zacznij o tym myśleć jak dojdziesz do siebie fizycznie i psychicznie pół roku np lub więcej jeśli bd tegoz zdrówko wymaga a wtedy sobie w ramach wolnego czy odreagowania idź na fitnes zumbe zacznij sobie jakieś spacerki może też z inną mamą lub koleżanką , a teraz mysza skup się na dzidziusiu na córeczce wypoczywaj jeśli masz możliwość i nie zadręczaj się brzuszkiem który Ci zniknie co prawda nie z dnia na dzień ale zniknie
Mnustwo uśmiechu !! :*
Kurczę tak piszecie o tym łóżeczku , torbie szlitalnej .. powiem Wam że My sobie jakiś czas temu rozłożyliśmy wózek łóżeczko bo mój chciał " zobaczyć jak to będzie stało " i normalnie chciałabym już urodzić powyciągać te ubranka zabaweczki udekorować pościele itp itd hihi ale jak sobie pomyśle że w 7 miesiącu rodzić to jednak wole poczekać hihi ale fajnie tak było utulić już go ![]()
U mnie pogoda dzisiaj też okropna także to chyba w całej Polsce. Z drugiej strony to niech popada sobie troszeczkę
było tak sucho, że troche deszczyku nie zaszkodzi ;p
Madziu po wizycie napisz koniecznie co tam Wam ciekawego lekarz powiedział. Fajnie ze strony partnera, że chce Ci pomóc w ten sposób
Małej w takim razi widzę, że też się ten pomysł podoba
Widać, że jesteście fajną rodzinką, tylko pozazdrościć ![]()
No właśnie coś takiego miałam. Niby wiem, że poród będzie, ale teraz dopiero to do mnie dociera, że to czeka mnie i to w przeciągu dni, tygodni... Dziwne uczucie
No, ale nie ja pierwsza i nie ostatnia, przecież przeżyję ;D A co do łóżeczka to ja już bym właśnie najchętniej ubrała wszystko,a radzicie, żeby zostawić to rodzicom
Jak nie urodze wcześniej to założe 3 dni przed terminem! o! taka będe ;D
Mała sie wierci
A ja wczoraj sobie taką wyprawe zafundowałam, że ledwo się dzisiaj ruszam haha
kość łonowa boli mnie tak mocno, że mam problem ze wstaniem, chodzeniem i ogólnie poruszaniem się
Nie ma co
Dziewczyny, także ja mam nauczke, a wy się nie forsujcie w dziewiątym miesiącu! haha
Szkołę musiałam dzisiaj odpuścić.
Madzia czasu mało, po lekarzach sporo jeżdżenia. Klarcia różne humory łapie raz jest tak raz tak. Ale jest cudowna bardzo. Jak będę mieć więcej czasu odezwę się na priv Kochana.
Wczoraj wróciliśmy do domu.
Jedyny problem to karmienie jak dostaję cyca to budzi się bardzo często i marudzi, pokarm mam bo wieczorem odciagnelam żeby sprawdzić, jak dostanie butelkę to śpi ładnie bez marudzenie, chyba za mało kaloryczne mam pokarm.
Mały cudowny bardzo się cieszę że już mam go na świecie, córcia zauroczona braciszkiem, gada do niego pokazuje mu zabawki.
Jestem słaba trochę bo ledwo łóżka poscielilam , ogólnie przez kilka dni odpuszczam sobie większość rzeczy, i sprzątam tylko z grubsza. Jestem jeszcze obolala po porodzie.
Trzymam kciuki za szybki i łatwy poród za resztę dziewczyn przed którymi poród.

Dzięki Niuska, oby się sprawdziło ![]()
O jaki śliczny chłopczyk wrobelku *.* A jaka powaga do zdjęcia ![]()
Dzieńdobry babolki :*
Ja już po śniadanku i kakaoko pije mmm
, mała dziś protestowała przy przedszkolu " Mamo ale Ty zostań w aucie nie idź ze mną przyjdź potem , Ja idę z Marcinem ! " Ehkem ...Czy właśnie odeszłam na boczny tor z rana ????? yyyy????? ![]()
O WIZYCIE ![]()
Mały walnął focha , pozakrywał się rękami , fikał fikał iiii ? Obrócił się do Nas dupą na usg !
TAK takiego mam syna ! Wstydliwy zero zdjęć zero kamerowania ..a mama siostra i tata niech się zadowolą widokiem na usg na monitorze bo do zdj się NIE ustawi
No co za wiercipiętek ![]()
Ale tak : zatrucie moczu mineło , krew lepsza ale dalej muszę pić krew i brać antybiotyki i leki
buu bo to fuj ble bleeee
No ale mus to mus ! Skoro wyniki się poprawiają to znaczy że tego potrzebujemy a zdrówko maluszka najważniejsze !
Przytyłam !!!!!! Hahaha 4 kg ale lekarz powiedział że w końcu bo to dobry znak . także nie waże już 56 kg a całe 61.5 kg
mały ma 800 gramów mierzy ..no właśnie lekarz nie umiał zmierzyć bo tak się młody ułożył i zmieniał pozycje .. niecałe 30 cm tyle tylko powiedział coś koło 28 cm ale no ..
Także mamuśki trzymajcie kciuki żeby dalszy przebieg ciąży był taki jak teraz ![]()
Niuska super że już w domku
wypoczywaj nie szarp się , dużo siły zdrówka i wytrwałości
Ale się fajnie już z malusim masz tak razem i wg aaaaah ![]()
Wróbelek jej ! ale słodziaczek ![]()
Zakichana hahaha tak se wspomniałam mój pierwszy poród tzn to co przed nim .. Jak byłam w szpitalu już mi lekarz powiedział o której CC że mam nie jeść itd a Ja panika .. Co rodze za kilka godzin ? Się trzesłam płakałam bo na CC nie może z Tobą być nikt na sali
przy kroplówce i jednocześnie się śmiałam że tak się rozchwiałam emocjonalnie .. no także ten do mnke dotarło tuż przed że urodzić muszę czy chce czy nie ![]()
Będzie dobrze , musi być , jak będziemy snuć czarne scenariusze co bedzie jak : ... to jobla dostaniemy na głowę i nie pomoże to ani Nam przyszłym mamą ani szkrabom w przyjściu na świat . No lala uszy do góry brzuch na dół i jak będzie termin to pamiętaj jak mantrę do upadłego ból mija ból mija :* dasz rade .
Każda z Nas da radę ![]()
Promyk w takim razie życzę Wam powodzenia i wszystkiego co najlepsze i będe czekać na kontakt ;* buziole :*
Reszta mamusiek odezwijcie się jak ciężarna prosi
Co u Was i dzieciaczków ??? Pozdrawiam :*
Worbelku przystojny dobrze ubrany mlody Bog:)
Madzik dopiero wstalam mozle zle poczytalam.. Musisz pic krew?? Same dobre wiesci z wizyty:)
Dziewczyny gdzir w sklepach stacjonarnych poza tesco i h&m kupue ciuszki 44/50? Przyjaciółka urodzila maluszka malutkiego kochanego a ja niewiem gdzie takie malutkie ubranka jeszcze moge szukac po za siecia i tymi 2 sklepami
Tak Saya dobrze czytasz .. Od trzech i pół tygodnia pine codziennie rano fiolke krwi bleeeeee
a powód taki że mam tak silną anemię i lekarz po gruntownych badaniach stwierdził że tak wysokie braki mogą u mnie spowodować krwotok wewnętrzny , śpiączkę pi znieczuleniu przy CC ( która mi się przy Nadii dniowa zdarzyła ) i żeby dzidzia się urodziła silniejsza i większa ( Nadia 38 tydz 1750 g 46 cm ) bo same leki wapna żelaza magnezu itd już mi nie starczaly . W dodadku Ja miałam zatrucie w krwi więc trzeba było tak .. no i wychodzi na to że jeszcze miesiąc lub do porodu musze to pić ![]()
Do tego teraz biorę : eutyrox 75 , acard , feminatal 2 , magme b6 , były inne leki ale już mi odjął bo się poprawiły wyniki ale to co wypisałam i ta krew fuj fuj
wrobelku, śliczny ten Twój książę! A masz zdjęcie, gdzie się uśmiecha? c:
Madzia92, zakochana.w.nutach, Nina babeczki, a macie może zdjęcia Waszych USG? Kurczę, z chęcią bym podpatrzyła. Ostatnio coś mnie wzięło i na swojego malucha popatrzyłam. Od fasolki, do grubaska z kiełbaskami zamiast nóg! ![]()
Jak tam Wasze brzuszki? Już niedługo dołączycie do grona mam. I pammiętajcie - PYTAJCIE O WSZYSTKO. KUPKI, WYMIOTY, WYSYPKI. WSZYSTKO!
monali901, kati1989 jak tam lutówki? Monali, też jesteś lutówka, tylko "po terminie" ![]()
Ehh, a ja 6 miesięcy po porodzie, schudlam mocno ale... brzuch po cesarce źle wygląda. Mam fałdkę
I raczej jej się nie pozbędę, boję się jeszcze cokolwiek ruszać (miałam ten krwotok i trochę słabo mi zarasta rana). Ale! Przynajmniej mieszczę się w mniejsze ciuchy. Tylko ostatnio za dużo pichcę i zjadam. Ciastka, muffinki, ciasta... wiecie jak to jest. Jak się gotuje, to smakuje dla nas. A ja lubię uczucie pełności ![]()
Teraz zapowiadają znowu słoneczne dni. Korzystajcie!
Fuj ty wampirze przebrzydly:p:p
Akaya co to za tytol:)
A, tak jakoś c:
Trochę tu siedzę, a i ostatnio mam więcej czasu, więc trochę redaguję.
A co u Ciebie mamuśko saya16? Jak tam dzidzia? Kurczę, zazdroszczę Ci, że już je tak fajnie ten Twój bobasek. Mój nawet marchewki nie chce ![]()
Aha Akaya, to fajnie ze zagospodarowalas sobie tak czasem ze jeszcze masz czas na swoje pasje i przyjemnosci:)
Moja uwielbia owoce dostaje dziennie roznych przecierow owocowo marchewkowych okolo 100g dostaje 2 mleka zageszczane kaszka( na noc i nad ranem), herbatke jej robie ale nigdy nie dopija soczkow nie cierpi, mleka pije juz mniej jakos nie lubi.... Dostaje tez 100g przecieru warzywnego, dzisiaj dostala do ziemniaka i marchewki troche cielecinki srednio jej wchodzilo no ale sie przyzwyczai:) mloda ogolnie uwielbia marchew z burakami i jablko z bananem to dla nie najlepsze jedzenie:p juz jest fajnym pulpetem, wydaje mi sie troszke grubiutka ale dr mowi ze na jej wzrost waga jest bardzo dobrs:) ma faldeczki i faldunie:) ubranka mamy juz 74 krotkie 80 mamy za szerokie w pasie ale znow na wzrost super:p teraz schodzimy z bebilonu na bebiko:) oszczednosci, pieknie unosi juz cialko na wyprostowanych rekach, jednak rehabilitwvja dziala cuda:)
Mam juz tak ladnie dzien ulozony ze wstaje z mala kolo 7:30-8:30, 1 posilek je kolo 10-11 trocge mleczka i 100 g owocow, potem ma drzemke godzinna kolo poludnia wyedy gotuje:) potem mleko i obiadek i dzien leci, odtatnie karmienie mleko z kasza kolo 22, a w nocy wstaje kolo 4:30 to tez mleczko z kasza
A jak wy dziewczyny spedzacie dzien jakie macie grafiki:)
Dziewczyny potwornie ciągnie mnie do słodkiego normalnie nie mogę się opanować, i nie wiem co mam robić, macie może lub mialyscie tak po porodzie?
Niuska ja po porodzir z kolei jadlam bardzo bardzo malo, niestety to sie nie utrzymalo i teraz jem wiecej w efekcie kiepsko mi idzie odchudzanir, w zasadzie dzirnnie sobie mowie " zaczje od jutra:)"
Saya szukaj na allegro. Ja od 40 zaczęłam to z lalek sciagalam. Szkoda że wcześniej nie było wiadomo jak mały maluszek to bym podeslala ciuszki a tak oddałam do szpitala u mnie. Ogólnie na takie malutkie dzieci jest bardzo ciężko dostać ciuszki niestety
Madziu wychodzi na to, że z Ciebie to wampir ;p Dzidzia urodzi się z kłami haha ;D może dlatego nie chce się pokazać? ;D Trzymam mocno za Was kciuki, żeby już było tylko lepiej i żebyście byli zdrowiutcy jak rybki
Też myślę, że będe panikować troche, tak już jest jak czeka nas coś czego nie znamy. Ja poza tym bardzo chciałabym być później w pojedyńczej sali. Niestety u nas po pierwsze musi być wolna, a po drugie trzeba im zapłacić 200zł do ręki
Gryze się jeszcze, ale raczej nic na to nie poradzę. Jak leżałam w szpitalu to tylko upewniłam się przy tym, że najlepiej to czułabym się sama, ze swoim dzidziusiem, abym mogła się przyzwyczajać powoli. To dla mnie taka intymna sprawa, nie wiem czemu, ale nie chce dzielić się nią z innymi. Jak Wy się przy tym czułyście? Wolałyście być same czy jednak z kimś na sali?
Akayu ja mam zdjęcie usg tylko jak mała była taką tycią fasolką. Potem już nie mam żadnego. Jak jechałam na połówkowe to lekarz miał zrobić, ale malutka nie chciała się pokazać niestety... Ech... Ale za to odbijemy sobie i pójdziemy na sesję noworodkową ![]()
Mi z kolei jest już tak ciężko, że to głowa mała. Głównie przez szkołe. Byłam dzisiaj znowu i wróciłam do domu cała obolała, ledwo dotarłam i najgorsze jest to, że nie wiem czy nie miałam jakichś skurczy, bo tak mnie bolało wszystko, że nie byłam w stanie odróżnić już bóli. Wróciłam do domu i poszłam spać. Teraz już jest lepiej. Wydaje mi się, że brzuch mi się już obniżył. Jestem ciekawa kiedy na mnie trafi, mam nadzieję, że nie w szkole ;p
zakochana.w.nutach już sobie to wyobrażam. Czekasz na lekcję, a tu nagle *chlust!* i jesteś cała mokra od pasa w dół xD
Nieeeee.... Wolałabym uniknąć rozpczęcia tego w szkole. Mogłoby się zacząć w domu, byleby tata był żeby zawieźć mnie do szpitala... A z resztą... Boje się jak cholera
Nieee żaba, fajnie będzie. Sama jazda z tym. A emocji co nie miara, ale moim zdaniem ten czas przed samym porodem był mega ![]()
No mój nie jest już najlepszy. Myślałam,że to będzie troche inaczej wyglądało. No nic... Zobaczymy jak to będzie...
zakochana, chodzi o moment, w którym już wiesz, że za kilka godzin bedzie dzidzi
Cudowne uczucie.
Nie martw się żabko. A jak się tam układa w sprawach Ty-TenDziwnyKoleś?
Domyślam się, jednak ten moment jeszcze przede mną. Moja relacja... Ja sama nie wiem. On definitywnie nie chce mieć ze mną nic wspólnego. Na to wskazuje jego zachowanie. No, a na dziecku MÓWI że mu zależy, ale po tym jak się zachowuje mogłabym stwierdzić bardziej, że obie ma nas głęboko... Im bliżej porodu tym bardziej się boje co będzie po nim, a teraz czuje, że bardzo bym chciała, żeby był i mnie wspierał. Pewnie dlatego mi tak ciężko, ale jakoś to będzie ![]()
Zakochana, ja z mojego doswiadczenia powiem Ci tak... przebieduj te 200zl i bierz pojedyncza ! W noc jak urodzilam bylam z jakas turczynka czy cyganka na sali... MASAKRA!! Chrapala tak ze mala spac nawet nie mogla... a co dopiero ja swiezo po porodzie(rodzilam w nocy). W ciagu dnia przyszla jakas babka do niej z 2jka dzieciakow ktore sie darly w nieboglosy, podchodzily mi do malej chcieli ja dotykac tymi brudnymi lapskami ! A pozniej cala trojka kapala sie w naszej lazience ! To mi juz bylo za duzo. Maz zalatwil przeniesienie na inna sale. Tam nastepna noc spalam z dosc fajna babka, na drugi dzien wychodzila wiec wzielismy pokoj rodzinny, maz spal 2noce z nami. Po czym w dzien wyjscia dali nam babke po cesarce, u ktorej byli rodzice, matka zaraz okna zamykala, to sie z nia klocilam ze ma je otworzyc, po czym po godzinie przyszlo chyba 10osob na odwiedziny !!! Plakalam mezowi ze chce do domu... mala tez niespokojna... ehhh zero wyobrazni... no i powiedz znajomym i rodzinie zeby tak w 2os w odwiedziny przychodzili. Wiecej juz harmider
Co do porodu hmmm... ja te dni przed srslam ogniem ze szok... ale !!! Jak sie zaczely skurcze po odejsciu wod plodowych chcialam to poprostu miec za soba
juz mnie zaden stres nie trzymal tylko mysl byle jak najszybciej Maje wypchac i miec za soba
ojjj jak ja pozniej stekalam z ulgi buahajahaha
Oj mery... Widzę, że wcale nie miałaś kolorowo. Ja jak było na patologii ciąży na początku było sama. Było mi z tym o dziwo bardzo dobrze. Gdy po trzech dniach dołączyli donie babkę czułam się bardzo nieswojo, wręcz okropnie. Później było nas już 5 na sali, a ja chciałam albo jak najszybciej wyjść, albo żeby one znikły. Ale babeczki były fajne. Wtedy już wiedziałam, że jestem pewna tego, że chciałabym sale pojedyncza. Rodzice uważają, że to niepotrzebne, że będzie fajnie. Zostawię nawet jeśli małą na chwilę z babka żeby do toalety skoczyć na korytarz. No, ale w pojedynczej jest toaleta w środku i ja wolałabym w ten sposób... Już sama się zaczęłam gryźć z tym, że może przesadzam
Promyku milo z twojej strony ze oddalas do szpitala
ja wszystkie moje ciuszki trzymam i pozyczam ale na oddanie bo chce kolejne dziecko:)
Stres jest i rośnie wprost proporcjonalnir do wyzszych miesiecy, ja od 7 mc zaczynalam swirowac:) ale maz sobie chwalil:p nie moglam usiedziec ciagle cos grzevalam w kuchni:> ile ja sie napieklam naciastkowalam i nagotowalam nowości to moje:p i moje kilogramy dodatkowe:p
Potem jak lezalam w szpitqlu przed porodem te 3 dni to zalowalam ze tam eylindowalam wogole... Po co na co jak nic nie robili po za 1 proba..
Potem prokowalismy skorcze sex i sutki i poskutkowalo:) jak mnie wzielo po tym od 22 do 2 bylo znosnie, potem juz szlam sie wyproznic wygolic wykapac, spakowalam do juz gotowej torby kanapke wode, ubralam się i jechalismy jakos po 5 jak juz skorcze mialam co 5 min
A tam to juz sie dzialo szybko ledwo mnie przyjeli to mocz wenflony krew dostalam 2 szpryce oxytocyny glupiego jasia, kolo 10:20 przebito mi worek i poszly wody kilka minut puzniej dr stwierdzil brak postepu i cc, Zuxie juz mialam na piersiach 10:45:) najgorsze potem bylo szycie, trwalo wieki.. I widzialam w lampie cos tam, odbijal eie widok ze stolu operacyjnego ![]()
Zakochana 200 zl to nic a jaki komfort, jak masz okazje bierz jedynke, bedziesz sama bd mogla se i wkladke na sali wymienic po porodzie podetrzec sie spokojnie mokrymi chusteczkami podmyc, bd mogla wywietrzyc kiedy chcesz karmic swobodnie piersia a nie przy "cudzych odwiedzinach" bierz bierz, jak u mnie w szpitalu by byly takie mozliwosci sama bym brala:)
Dziewczyny to juz 100:) jestem z wami od 14:)
Dzieńdobry ... Jeju ale się dziś strachu najadłam ..leże i masuje brzuch pierwszy szok minoł ale ..masakra ![]()
Jak wiecie odwoże z Marcinem Nadie autem do przedszkola , wszystko ładnie standardowo rano pobudka, ubraliśmy się , jedziemy autem ..i pod przedszkolem pod samą bramą ( na szczęście !!!!! ) DUUP ! Szarpło Nami , Ja do Marcina ej dziura a on wychodź z auta szybko z Nadią .. patrzymy i kółko Nam odleciało przednie lewe ! Cała ta oś wachacze zerwane auta ani popchać ani przestawić ..
Na szybko zaprowadziłam Nadusie do sali , mój dzwonił po szefa ( scholują i naprawią w końcu rabat i garaż mają jako mechanicy blachacze i lakiernicy ) ..
Ja pierdziele gdyby to tak na ulicy przy szybszej prędkości niż 10 na godz się stało ?
Przecierz byśmy furgali bo ulicy , całe życie przed oczami że to mogło się stać wszędzie przy 70 100 km na godz ... masakra .
Dziecko , w foteliku , w brzuchu , życie mojego , wszystko przed oczami nagle dostałam ..aż się pobeczałam że tak niewiele brakowało i mogło by być z Nami marnie ![]()
Teraz czeka Nas naprawa a co za tym idzie znów koszty .. cholera ![]()
Ale grunt że cali i zdrowi jesteśmy .. tak się wystraszyłam ![]()
Saya Wampir ze mnie a noooo . Ale powiem Ci że jakbym miała znów leżeć w szpitalu pod kropłówkami i mieć przetaczaną krew to .. wygodnjej jak mogę sobie w domu walnąć jedną malutką fiolke ..
zakochana No mały napewno nie będzie tak spokojny jak Nadia .. jakoś mam przeczucie że poczuję co to nieprzespane noce i płacz .. bo mały wierci się 24 na dobe heh .. a mała jak się ruszyła dwa razy na dzień to miało mi to starczyć
Ale zobaczymy jak urodzę grun żeby zdrowiutki był ! ![]()
Co do sali w szpitalu jak córkę rodziłam było Nas 3 na sali .. były sale nawet po 5 babeczek także no na sali odwiedzin brak był taki specjalny pokój na wizyty do żon i dzieci ..a teraz niby w tym co mam iść zobaczyć to są sale jedno dwu osobowe z własną łazienką .. hmm wszystko cacy niby .. zobaczy się jak personel bo co mi po wygodzie jak położne będą mieć mnie w dupie a lekarze traktują na odpierdol mamy .. a taką niestety opinie ten szpital ma .. tylko że do nich mam 15 km a do tego co Ja chcę iść 85 km ... I teraz jedziemy ( haaa jak bd auto ) na tzw obchód zobaczyć co i jak kto z kim itd .. i wtedy zdecydujemy gdzie urodzę bo Ja chce dalej a mój by wolał bliżej ..wr
I powiem Ci że pamiętam jak to jest być samotną w ciąży rodzić samej .. wychowywać samej dziecko mieszkać samej nauka lekarze .. eh przerąbane jest .. ale optymistyczne jest to że po 5 6 latach los się uśmiechnoł do mnie .. Więc pomyśl sobje że jak przejdziesz ten dół ten trud te złe ciężkie chwile , nie poddasz się , ba ! Znajdziesz sens swojega Ja , bycia mamą itp ..to będzie dobrze ! Ty za jakiś czas może miesiące może lata bo kto wie ?? Też odnajdziesz tego odpowiedzialnego partnera dla siebie i dziecka . Jak będziesz gotowa . I wtedy sobie będziesz mogła dumnie powiedzieć DAŁAM RADE w tych złych chwilach ... Ty masz pomoc rodziców zakochana a tooo mega bardzo dużo lala . Dasz rade kibicuje Ci i trzymam kciuki ! Pamiętaj młoda jesteś i silna !
Mery a jak u Ciebie wg ?
Ide się położyć jeszcze wypijam se ciepłą herbatkę troszkę się uslokoiłam .. Nie chce małego stresować ale jakoś ta akcja z autem z rana trzyma mnje w takim niepokoju ..Trzeba się uspokoić . Do potem dziewczyny . :*
Strony Poprzednia 1 … 56 57 58 59 60 … 69 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Mamy w 2016
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026