Witajcie.
Niuska moja Ola jest jeszcze za mała,ma 14 miesięcy także nie rozumie jeszcze o co chodzi.
Akaya ja ciśnienie mierzę bo mam z nim problemy. Niestety.
Dantek naprawdę twoja lubi jak jej się do noska psika??? Moja nienawidzi. Zazdroszczę bo masz problem z głowy.
Mi podpasowały te chusteczki z biedronki osobno pakowane. Są w miarę fajne.
Agni ja mam taki właśnie aspiratorek do wyciągania glutków własną buzią. Uważam że jest ok.
Ja pieluch tetrowych kupiłam 10szt,do tego dostałam 3 kolorowe i starczyło mi spokojnie. Do dzisiaj ich używam i na pewno nic nie dokupię dla drugiego dzidziusia no bo mam.
Ja czapeczek nie używałam w domu,w szpitalu położne też ich nie zakładały a środowiskowa wręcz odradzała. To sposób naszych babć,a teraz już się tego nie praktykuje.
Bimbulka nie działa link. Wiesz ja odradzałam bo w sumie ja bardzo dużo używałam swój wózek w samochodzie. Wkładałam go i wyciągałam z bagażnika bardzo często no i tym sposobem poobijałam go na maxa. W sumie to też dużo mojej winy bo źłe go zabespieczałam. Ale ty jak już o tym wiesz a podoba ci się biały to może nie odmawiaj sobie tylko po prostu uważaj żeby go nie poniszczyć i będzie git. ![]()
Minia witaj ![]()
Ja sterylizatora też nie miałam, po pierwsze butelek mało używałam ze względu na to że długo karmiłam piersią a po drugie --właśnie Miniu można to łatwo zrobić bez tego urządzenia.
Dantek to dobrze że glukoza poszła dobrze.
Akaya jeśli chodzi o czas po urodzeniu dzidzi. U mnie się mało zmieniło. Tzn oczywiście mówię tu o po prostu dniu takim codziennym. Wiadomo w głowie,sercu itd to była rewolucja. Ale tak na codzień to ja w ogóle nie odczułam że mam małą dzidzię. Na wszystko miałam czas, obiad, sprzątanie,pranie,gotowanie. SPoko. Ola tylko jadła i spała. Mogłam chodzić na spacery,jeździć z nią na zakupy,do znajomych itd. Ja ten czas wspominam bardzo miło. Wbrew opinią wszystkich mnie straszących że po porodzie to będzie tak źle. Że mąż zaniedbany,że takie tam. Wszystko było ok.