netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

340 odpowiedzi29 542 wyświetleniazałożony przez Teo Mat, 16.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 341 z 341 ]

326 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-10-29 21:03:52)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Wiecie co?
Tak dziś się dość długo zastanawiałem na tym, o czym tutaj pisaliśmy.
Więc jeśli dziewczyna miała jednego lub dwóch chłopaków, a jej po prostu nie wyszło, bo tamci do tego doprowadzili, i jeżeli będzie dobrą osóbką, to nie będzie mi przeszkadzał brak dziewictwa.

A jeżeli, przyleci do mnie taka laska co miała X nie wiadomo ile, i z zamiast współżyć z miłości, to ona robiła to z przyjemności. To jedyne co mogę jej dać to kopa w 4 litery.

327

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
EasyRider88 napisał/a:

Wiecie co?
Tak dziś się dość długo zastanawiałem na tym, o czym tutaj pisaliśmy.
Więc jeśli dziewczyna miała jednego lub dwóch chłopaków, a jej po prostu nie wyszło, bo tamci do tego doprowadzili, i jeżeli będzie dobrą osóbką, to nie będzie mi przeszkadzał brak dziewictwa.

A jeżeli, przyleci do mnie taka laska co miała X nie wiadomo ile, i z zamiast współżyć z miłości, to ona robiła to z przyjemności. To jedyne co mogę jej dać to kopa w 4 litery.

A co jak Ci powie,że z miłości,a było dla przyjemności ? big_smile
Nie wszyscy uprawiają seks tylko z miłości,niektórzy tylko dla przyjemności,ale żeby którychś z nich uważać za lepszych/gorszych ?Cóż każdy mierzy własną miarką.

W każdym razie kobiety często zaniżają ilość partnerów,a faceci zawyżają, z powodów o których napisałem powyżej.

328

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Ehe ... bo każda kobieta powie Ci ile razy i z kim była. wink

329

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
theonlyone napisał/a:

To są podstawy ewolucji,facet chce być pierwszy,bo to jest gwarancja ojcostwa i tylko o to tutaj chodzi,a nie o to,że boi się porównań z byłymi,bo to chyba najbardziej bzdurny argument podnoszony przez Panie.
Po drugie kobieta "łatwa" dla innych może w przyszłości podrzucić "kukułcze jajo" czyli porażka ewolucyjna każdego samca.
Po trzecie kobieta chce faceta z silnymi genami,ale żeby był wierny,a to są dość sprzeczne wymagania.
Facet mający powodzenie,ma silne geny,tylko jak go zmusić do wierności ?
Równości na poziomie seksualnym nie ma i nie będzie,nie ma się co łudzić,możecie to sobie nazywać podwójnym standardem,ale to niczego nie zmienia.

Theonlyone już dawno chciałam Cię o to zapytać, więc pytam teraz, co Ty masz z tą "ewolucją", ciągle o tym piszesz, nie ważne, jaki to temat.

330

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
EasyRider88 napisał/a:

Wiecie co?
Tak dziś się dość długo zastanawiałem na tym, o czym tutaj pisaliśmy.
Więc jeśli dziewczyna miała jednego lub dwóch chłopaków, a jej po prostu nie wyszło, bo tamci do tego doprowadzili, i jeżeli będzie dobrą osóbką, to nie będzie mi przeszkadzał brak dziewictwa.

A jeżeli, przyleci do mnie taka laska co miała X nie wiadomo ile, i z zamiast współżyć z miłości, to ona robiła to z przyjemności. To jedyne co mogę jej dać to kopa w 4 litery.


No nie wierzę, Easy'go nam podmienili big_smile

331 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-10-29 21:38:43)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
theonlyone napisał/a:

To są podstawy ewolucji,facet chce być pierwszy,bo to jest gwarancja ojcostwa i tylko o to tutaj chodzi,a nie o to,że boi się porównań z byłymi,bo to chyba najbardziej bzdurny argument podnoszony przez Panie.
Po drugie kobieta "łatwa" dla innych może w przyszłości podrzucić "kukułcze jajo" czyli porażka ewolucyjna każdego samca.
Po trzecie kobieta chce faceta z silnymi genami,ale żeby był wierny,a to są dość sprzeczne wymagania.
Facet mający powodzenie,ma silne geny,tylko jak go zmusić do wierności ?
Równości na poziomie seksualnym nie ma i nie będzie,nie ma się co łudzić,możecie to sobie nazywać podwójnym standardem,ale to niczego nie zmienia.

Jak chodzi o biologię, to pewnie tak jest. Z tym, że teraz jednak ludzie nie kierują się samą biologią, więc wiadomo, że przełamują te schematy i moim zdaniem słusznie, bo nie dałoby się nawet jakby się chciało, by każdy na świecie był z jedną osobą do końca życia, że żadnych błędów itp. Może się udać, ale nie zawsze, więc nie dałoby się tak. Wiadomo, że jednak racjonalnie myśląc to nie ma tu gwarancji i kobieta, która wcześniej kogoś miała wcale nie musi Cię zdradzać, nie ma tu powiązania. Wszystko zależy od jej charakteru. Nie wyszło im, ale jak jest wierna, to jest. A jak nie jest wierna, to i dziewica Cię może kiedyś zdradzić i może się nie dowiesz. Ludzie bywają podli, ale na szczęście nie wszyscy. Teraz mimo wszystko to czy ktoś jest wierny zależy bardziej od charakteru, zasad od tego czy naprawdę kocha, bo wiesz jak facet kocha to mając i dobre geny może być wierny. Wiadomo, że pokusy w życiu są, ale tak bywa, że i ten przystojny, zdrowy dobre geny, a jest wierny i myślę, że naprawdę może tak być, bo co ma wygląd do tego, jak tutaj i tak bardziej liczy się charakter, a nie same geny, a są i tacy brzydcy, co zdradzają i zasad mają zero i takich znałam. Moim zdaniem te zasady biologii po prostu czasem nie mają przełożenia, nie zawsze się sprawdzają, więc się za bardzo z tym co piszesz nie zgadzam. Nie chodzi mi o równość w sprawie seksu, ale o samo to, że kurczę kobieta też ma potrzeby seksualne, jedne nie chcą przygodnego seksu jak ja, a innej się może zdarzyć i nie jest przez to gorsza. Była wolna i ok. Kiedyś myślano, że kobieta uprawia seks, ale go nie lubi, a potem się dowiedziano, że jak najbardziej kobieta też może lubić seks. Także ja bym tak na starych teoriach się nie opierała...

EasyRider88, no to przemyślałeś, jakaś zmiana jest i widzisz sam, że nie ma co tak oceniać powierzchownie, że nie zawsze od razu związek się uda. O to głównie chodzi wink

A to co piszę o przygodnym seksie, to piszę o innych, bo ja sama bym nie chciała, ale rozumiem, że ktoś inny może by chciał, nie uważam, że to źle.

332

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
truskaweczka19 napisał/a:

Jak chodzi o biologię, to pewnie tak jest. Z tym, że teraz jednak ludzie nie kierują się samą biologią,


Wiadomo,że to po części kwestia świadomości jednak odejście kobiety do faceta bogatszego,a faceta do młodszej,nie można chyba inaczej nazwać niż biologią?

Moim zdaniem,są osoby które kierują się instynktem pierwotnym i tacy/takie które kierują się rozsądkiem.
Z resztą,wciąż na forum pokutuje stwierdzenie,że kobiety wolą drani,fakt-nie wszystkie,ale najczęściej te najbardziej atrakcyjne,te które można zdobyć wywołując odpowiednie emocje.

Faktycznie,nie wszyscy ludzie są podli,tylko największy problem polega na tym,że rzadko swój trafia na swojego.

truskaweczka19 napisał/a:

Moim zdaniem te zasady biologii po prostu czasem nie mają przełożenia, nie zawsze się sprawdzają, więc się za bardzo z tym co piszesz nie zgadzam.

Racja,tylko,że wciąż ktoś smęci o tych dziewicach,więc chciałem przytoczyć jakieś źródło tego problemu.

333

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Racja, wtedy to raczej biologia.

No ok, rozumiem. Racja, wtedy pewnie taka jest przyczyna. No chociaż zależy konkretnie od osoby. Inaczej też zupełnie jak np ktoś chce dziewicy, bo sam ze względów religijnych chce czekać z seksem do ślubu. Wtedy no wiadomo szuka osoby, która jak on czeka i wyznaje tę samą religię, bo wtedy łatwiej będzie im się dogadać. A czasem biologia, że ma myśli, że dziewica niewinna taka, no i że nikt w niej nie był, niektórzy dużo myślą, że tak powiem. No albo razem chcą po prostu poznawać sferę seksu i ok. No albo jak było widać po tematach niektórzy obawiają się i to niepotrzebnie, że jak ona miała facetów, to zaraz inni będą patrzeć na niego jak na głupiego, że z nią jest. Tymczasem chyba tylko mało inteligentni ludzie, by tak patrzyli, bo jednak inni wiedzą, że jest to dla ludzi i że oni z nią seks uprawiali, a po latach i tak raczej o tej dziewczynie nawet wiele nie myślą.

334 Ostatnio edytowany przez ezail (2015-10-30 10:48:44)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Z tą teorią ewolucji to jakaś totalna bzdura. Kiedyś wysoko urodzeni mieli najwyższe powodzenie a przecież mieli fatalny genotyp zdefraudowany przez związki typu kuzyn-kuzynka itp. (wiadomo chodziło o pozostawienie majątku w rękach rodziny), byli często obciążeni chorobami i umierali przedwcześnie. To straszne uogólnienie. Czyli jeżeli ja np. jestem wierny swojej żonie, to mimo tego, że prowadzę sportowy tryb życia, jestem w pełni zdrowy i mam pracę którą lubię dającą mi w miarę niejako prestiż i dobrobyt to mimo to jestem gdzieś na szarym końcu "doboru naturalnego" bo nie zdradzam? Darwin był durniem, który obserwował żółwie w Galapagos i przeniósł swoje absurdalne spostrzeżenia na ludzi. Leki też testuje się na szczurach ale ludzi ich działanie bywa zupełnie inne. Powoli posty dążą do wybielenia ludzi kierujących się mózgiem poniżej pasa. Wg mnie kobieta która miała wielu partnerów jest dla mnie nie do zaakceptowania choćby teraz codziennie pod ołtarzem klękała. To zwyczajnie wstyd mieć puszczalską żonę. smile

Easy piszesz mniej więcej teraz tak jak wygląda sytuacja. Ale przeczytaj mój ostatni post, gdzie pisałem o tym dlaczego kobiety i mężczyźni powinni odpowiedzialnie dobierać sobie drugie połówki ale kobiety bardziej. To nie antyfeministyczne założenia tylko pewne fundamentalne różnice wynikające z płci i nie sugerujące że mężczyzna jest lepszy od kobiety czy coś w tym stylu.

Kobieta nieodpowiedzialna to najgorsze co może mężczyznę spotkać. Nie poradzi sobie z niczym sama zazwyczaj jest po prostu dodatkowo niegospodarna. Z moją żoną współżyliśmy dopiero gdy zbudowaliśmy solidny związek, po pierwszych sprzeczkach i tego że zwyczajnie ona sama była pewna tego że z nią będę. Ja nie naciskałem tylko dałem się po prostu temu wszystkiemu spokojnie ponieść. Podrywało ją wcześniej kilku przysłowiowych "samców alfa" i już po samej komunikacji nie chciała się z nimi spotkać. To świadczy dla mnie że nie zależało jej na byle czym. A daliśmy się ponieść wszystkiemu wtedy gdy już było jasne że w razie większych kłopotów, choroby, czy przypadkowej ciąży będę z nią i razem przez to przejdziemy. A tutaj w pewnym dziale jest płacz i zgrzytanie zębów po odszedł, zostawił, opuścił w ciąży itp. Ja wiem że to nie usprawiedliwia tych dupków którzy to zrobili - powinni ich wyłapać i do kamieniołomów wsadzić aby zasuwali na swoje dzieci - ale temu można było zapobiec.

335

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
ezail napisał/a:

Z tą teorią ewolucji to jakaś totalna bzdura. Kiedyś wysoko urodzeni mieli najwyższe powodzenie a przecież mieli fatalny genotyp zdefraudowany przez związki typu kuzyn-kuzynka itp. (wiadomo chodziło o pozostawienie majątku w rękach rodziny), byli często obciążeni chorobami i umierali przedwcześnie. To straszne uogólnienie. Czyli jeżeli ja np. jestem wierny swojej żonie, to mimo tego, że prowadzę sportowy tryb życia, jestem w pełni zdrowy i mam pracę którą lubię dającą mi w miarę niejako prestiż i dobrobyt to mimo to jestem gdzieś na szarym końcu "doboru naturalnego" bo nie zdradzam? Darwin był durniem, który obserwował żółwie w Galapagos i przeniósł swoje absurdalne spostrzeżenia na ludzi. Leki też testuje się na szczurach ale ludzi ich działanie bywa zupełnie inne. Powoli posty dążą do wybielenia ludzi kierujących się mózgiem poniżej pasa. Wg mnie kobieta która miała wielu partnerów jest dla mnie nie do zaakceptowania choćby teraz codziennie pod ołtarzem klękała. To zwyczajnie wstyd mieć puszczalską żonę. smile

Easy piszesz mniej więcej teraz tak jak wygląda sytuacja. Ale przeczytaj mój ostatni post, gdzie pisałem o tym dlaczego kobiety i mężczyźni powinni odpowiedzialnie dobierać sobie drugie połówki ale kobiety bardziej. To nie antyfeministyczne założenia tylko pewne fundamentalne różnice wynikające z płci i nie sugerujące że mężczyzna jest lepszy od kobiety czy coś w tym stylu.

Kobieta nieodpowiedzialna to najgorsze co może mężczyznę spotkać. Nie poradzi sobie z niczym sama zazwyczaj jest po prostu dodatkowo niegospodarna. Z moją żoną współżyliśmy dopiero gdy zbudowaliśmy solidny związek, po pierwszych sprzeczkach i tego że zwyczajnie ona sama była pewna tego że z nią będę. Ja nie naciskałem tylko dałem się po prostu temu wszystkiemu spokojnie ponieść. Podrywało ją wcześniej kilku przysłowiowych "samców alfa" i już po samej komunikacji nie chciała się z nimi spotkać. To świadczy dla mnie że nie zależało jej na byle czym. A daliśmy się ponieść wszystkiemu wtedy gdy już było jasne że w razie większych kłopotów, choroby, czy przypadkowej ciąży będę z nią i razem przez to przejdziemy. A tutaj w pewnym dziale jest płacz i zgrzytanie zębów po odszedł, zostawił, opuścił w ciąży itp. Ja wiem że to nie usprawiedliwia tych dupków którzy to zrobili - powinni ich wyłapać i do kamieniołomów wsadzić aby zasuwali na swoje dzieci - ale temu można było zapobiec.

Nie masz pojęcia o czym piszesz,a samca alfa,to Ty na oczy nawet nie widziałeś.

336

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Większy problem czy się śpi z kimś szybko czy wolno to brak zabezpieczenia czy złe jego używanie. To częściej prowadzi do wpadki. Ja szybko spałam ze swoim facetem, po 2 tygodniach, teraz jesteśmy razem 7 lat, a wpadki nie było, jak będziemy chcieć mieć dziecko, to będziemy się starać. A skoro jeszcze nie, to zabezpieczaliśmy się i zabezpieczamy, wtedy naprawdę ryzyko ciąży jest minimalne. No a kobiety, które młodo wpadły, nic do nich nie mam, piszę wpadły, bo niektóre mogły dziecko zaplanować, kiedy się chce mieć dziecko, to sprawa indywidualna. No, ale te co wpadły np w wieku nastoletnim jakie znam, to raczej niestety mało rozsądne dziewczyny, które no sądzę, że zabezpieczeń za bardzo nie używały.

337 Ostatnio edytowany przez Revenn (2015-10-31 01:44:28)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
theonlyone napisał/a:
ezail napisał/a:

Z tą teorią ewolucji to jakaś totalna bzdura. Kiedyś wysoko urodzeni mieli najwyższe powodzenie a przecież mieli fatalny genotyp zdefraudowany przez związki typu kuzyn-kuzynka itp. (wiadomo chodziło o pozostawienie majątku w rękach rodziny), byli często obciążeni chorobami i umierali przedwcześnie. To straszne uogólnienie. Czyli jeżeli ja np. jestem wierny swojej żonie, to mimo tego, że prowadzę sportowy tryb życia, jestem w pełni zdrowy i mam pracę którą lubię dającą mi w miarę niejako prestiż i dobrobyt to mimo to jestem gdzieś na szarym końcu "doboru naturalnego" bo nie zdradzam? Darwin był durniem, który obserwował żółwie w Galapagos i przeniósł swoje absurdalne spostrzeżenia na ludzi. Leki też testuje się na szczurach ale ludzi ich działanie bywa zupełnie inne. Powoli posty dążą do wybielenia ludzi kierujących się mózgiem poniżej pasa. Wg mnie kobieta która miała wielu partnerów jest dla mnie nie do zaakceptowania choćby teraz codziennie pod ołtarzem klękała. To zwyczajnie wstyd mieć puszczalską żonę. smile

Easy piszesz mniej więcej teraz tak jak wygląda sytuacja. Ale przeczytaj mój ostatni post, gdzie pisałem o tym dlaczego kobiety i mężczyźni powinni odpowiedzialnie dobierać sobie drugie połówki ale kobiety bardziej. To nie antyfeministyczne założenia tylko pewne fundamentalne różnice wynikające z płci i nie sugerujące że mężczyzna jest lepszy od kobiety czy coś w tym stylu.

Kobieta nieodpowiedzialna to najgorsze co może mężczyznę spotkać. Nie poradzi sobie z niczym sama zazwyczaj jest po prostu dodatkowo niegospodarna. Z moją żoną współżyliśmy dopiero gdy zbudowaliśmy solidny związek, po pierwszych sprzeczkach i tego że zwyczajnie ona sama była pewna tego że z nią będę. Ja nie naciskałem tylko dałem się po prostu temu wszystkiemu spokojnie ponieść. Podrywało ją wcześniej kilku przysłowiowych "samców alfa" i już po samej komunikacji nie chciała się z nimi spotkać. To świadczy dla mnie że nie zależało jej na byle czym. A daliśmy się ponieść wszystkiemu wtedy gdy już było jasne że w razie większych kłopotów, choroby, czy przypadkowej ciąży będę z nią i razem przez to przejdziemy. A tutaj w pewnym dziale jest płacz i zgrzytanie zębów po odszedł, zostawił, opuścił w ciąży itp. Ja wiem że to nie usprawiedliwia tych dupków którzy to zrobili - powinni ich wyłapać i do kamieniołomów wsadzić aby zasuwali na swoje dzieci - ale temu można było zapobiec.

Nie masz pojęcia o czym piszesz,a samca alfa,to Ty na oczy nawet nie widziałeś.


To raczej ty nie masz pojęcia kim tak na prawdę jest samiec alfa. Poczytaj sobie definicje jak to jest w śród zwierząt. Nie chodzi o to że taki SA ma wiele partnerek tylko  że ma pierwszeństwo w wyborze najlepszej żeby mu dało zdrowe i mocne genetycznie potomstwo. SA przede wszystkim przewodzi grupą, nie rzadko się zdarza że w niektórych gatunkach nawet nie kopuluje z innymi samicami tylko kieruje stadem i całą siłę na to poświęca. I jak tak rozumiem samca alfa wśród ludzi, czyli ten co jako pierwszy wybiera dla siebie najlepszą partnerkę i wychodzi z inicjatywą, bo jak ma wiele przygodnych kobiet to się nie szanuje i tym samym nie jest wart miana SA, nie jest lepszy od kobiety która miała wielu partnerów.

338 Ostatnio edytowany przez ezail (2015-10-31 11:09:43)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Revenn napisał/a:
theonlyone napisał/a:
ezail napisał/a:

Z tą teorią ewolucji to jakaś totalna bzdura. Kiedyś wysoko urodzeni mieli najwyższe powodzenie a przecież mieli fatalny genotyp zdefraudowany przez związki typu kuzyn-kuzynka itp. (wiadomo chodziło o pozostawienie majątku w rękach rodziny), byli często obciążeni chorobami i umierali przedwcześnie. To straszne uogólnienie. Czyli jeżeli ja np. jestem wierny swojej żonie, to mimo tego, że prowadzę sportowy tryb życia, jestem w pełni zdrowy i mam pracę którą lubię dającą mi w miarę niejako prestiż i dobrobyt to mimo to jestem gdzieś na szarym końcu "doboru naturalnego" bo nie zdradzam? Darwin był durniem, który obserwował żółwie w Galapagos i przeniósł swoje absurdalne spostrzeżenia na ludzi. Leki też testuje się na szczurach ale ludzi ich działanie bywa zupełnie inne. Powoli posty dążą do wybielenia ludzi kierujących się mózgiem poniżej pasa. Wg mnie kobieta która miała wielu partnerów jest dla mnie nie do zaakceptowania choćby teraz codziennie pod ołtarzem klękała. To zwyczajnie wstyd mieć puszczalską żonę. smile

Easy piszesz mniej więcej teraz tak jak wygląda sytuacja. Ale przeczytaj mój ostatni post, gdzie pisałem o tym dlaczego kobiety i mężczyźni powinni odpowiedzialnie dobierać sobie drugie połówki ale kobiety bardziej. To nie antyfeministyczne założenia tylko pewne fundamentalne różnice wynikające z płci i nie sugerujące że mężczyzna jest lepszy od kobiety czy coś w tym stylu.

Kobieta nieodpowiedzialna to najgorsze co może mężczyznę spotkać. Nie poradzi sobie z niczym sama zazwyczaj jest po prostu dodatkowo niegospodarna. Z moją żoną współżyliśmy dopiero gdy zbudowaliśmy solidny związek, po pierwszych sprzeczkach i tego że zwyczajnie ona sama była pewna tego że z nią będę. Ja nie naciskałem tylko dałem się po prostu temu wszystkiemu spokojnie ponieść. Podrywało ją wcześniej kilku przysłowiowych "samców alfa" i już po samej komunikacji nie chciała się z nimi spotkać. To świadczy dla mnie że nie zależało jej na byle czym. A daliśmy się ponieść wszystkiemu wtedy gdy już było jasne że w razie większych kłopotów, choroby, czy przypadkowej ciąży będę z nią i razem przez to przejdziemy. A tutaj w pewnym dziale jest płacz i zgrzytanie zębów po odszedł, zostawił, opuścił w ciąży itp. Ja wiem że to nie usprawiedliwia tych dupków którzy to zrobili - powinni ich wyłapać i do kamieniołomów wsadzić aby zasuwali na swoje dzieci - ale temu można było zapobiec.

Nie masz pojęcia o czym piszesz,a samca alfa,to Ty na oczy nawet nie widziałeś.


To raczej ty nie masz pojęcia kim tak na prawdę jest samiec alfa. Poczytaj sobie definicje jak to jest w śród zwierząt. Nie chodzi o to że taki SA ma wiele partnerek tylko  że ma pierwszeństwo w wyborze najlepszej żeby mu dało zdrowe i mocne genetycznie potomstwo. SA przede wszystkim przewodzi grupą, nie rzadko się zdarza że w niektórych gatunkach nawet nie kopuluje z innymi samicami tylko kieruje stadem i całą siłę na to poświęca. I jak tak rozumiem samca alfa wśród ludzi, czyli ten co jako pierwszy wybiera dla siebie najlepszą partnerkę i wychodzi z inicjatywą, bo jak ma wiele przygodnych kobiet to się nie szanuje i tym samym nie jest wart miana SA, nie jest lepszy od kobiety która miała wielu partnerów.


Sam bym nie wpadł na to ale moim zdaniem to świetny argument, może dzięki temu dochodzimy powoli do rewolucji w sposobie myślenia na temat "sztandarowych" typów macho i samców alfa. Na logikę - jeśli wybieram sobie 100 kobiet o niskiej inteligencji, braku poczucia wartości to geny przecież w połowie i tak są zdefraudowane. A jeżeli wybieram jedną, bardzo inteligentną kobietę, pewną siebie o żelaznych zasadach czy to nie lepsze dla kwestii genów. Nigdy nie zastanawiałem jakoś bardzo wnikliwie się nad istotą teorii ewolucji ale i tak wiedziałem że to masa bzdur. Mniej więcej jak horoskop, można odwrócić wszystko do góry nogami i nie zauważysz że zasady się zmieniły.


truskaweczka19 - Ty nigdy nie wpadłaś - miałaś farta. Ale mogłaś wpaść, guma mogła pęknąć, tabletka nie zadziałać itp. Nie wiesz jak potoczyłoby się Twoje życie jakbyś dwa tygodnie po pierwszym razie powiedziała swojemu chłopakowi że jesteś w ciąży. Pewnie po prostu dobrze trafiłaś, że chłop zaopiekowałby się Tobą ale nie uwierzę Ci że go super znałaś po 2 tygodniach. Mogło być zupełnie inaczej, i mogłabyś dzisiaj wylewać żale w innym temacie czy dziale forum. Niestety do większości w opisanej przeze mnie sytuacji szczęście by się pewnie tak nie uśmiechnęło jak do Ciebie.

339

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Teoretycznie tak, podjęłam te ryzyko tak. No, ale i tak minimalne, bo jednak większość wpadek jest z powodu samemu niedopilnowania tego. Dotąd zwykle używam prezerwatyw i jak pękła, to tylko kiepskiej jakości, inne nigdy nam nie pękają. Tabletka dobrze używana też zadziała, ciężko mi uwierzyć w historie, gdy wszystko brane idealnie i nie działa. Zwykle musi być jednak sądzę przy tym antybiotyk czy nie wiem pity dziurawiec, który obniża skuteczność czy jeszcze coś innego, ale te czynniki znam.

340

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Mysle ze dobrym argumentem bedzie taki ze to nie jest zawsze wina dziewczyny ze facet ktoremu zaufala, pokochala, i z ktorym sie przespala, ja potem zostawil (bo np. sie znudzil). Skad dziewczyna mogla to wiedziec?(ze sie znudzi i ja zostawi) czy wobec tej niepewnosci ktora zawsze istnieje, miala czekac z wiankiem w nieskonczonosc skoro poznala takiego ktorego pokochala?

Duzo dziewic jest dziewicami tez po prostu z leku przed bolem, obawy przed rozebraniem sie, ciaza, z powodu blokad jakis, a nie dlatego ze uwaza to dziewictwo za wartosc.

Inna sprawa - mysle ze dziewic jest wiecej niz sie zwykle mysli, tylko one to ukrywaja, bo wiadomo ze ich odbior spoleczny jest w dzisiejszych czasach negatywny raczej. Pewnie nie raz, ani dwa po ubiorze, czy zachowaniu pomysleliscie o jakiejs kobiecie ze pewnie "sie puszcza" a ona byla tak naprawde dziewica, i nigdy sie tego nie dowiecie.

Rozumiem ze ktos moze chciec dziewicy, ze taka dziewczyna mu sie fajnie kojarzy, Teo Mat preferuje raczej z powodow ideologicznych takie dziewczeta, ale zauwazylam ze wielu mezczyzn po prostu kreci skojarzenie z taka niewinna, slodka dziewczynka ktora mocno reaguje na dotyk, uroczo sie usmiecha itd.
Tez mam fetysz prawiczkowy, ale raczej nie z powodow ideologicznych, tylko kreci mnie to jakos.

341

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
lilly25 napisał/a:

Mysle ze dobrym argumentem bedzie taki ze to nie jest zawsze wina dziewczyny ze facet ktoremu zaufala, pokochala, i z ktorym sie przespala, ja potem zostawil (bo np. sie znudzil). Skad dziewczyna mogla to wiedziec?(ze sie znudzi i ja zostawi) czy wobec tej niepewnosci ktora zawsze istnieje, miala czekac z wiankiem w nieskonczonosc skoro poznala takiego ktorego pokochala?

Duzo dziewic jest dziewicami tez po prostu z leku przed bolem, obawy przed rozebraniem sie, ciaza, z powodu blokad jakis, a nie dlatego ze uwaza to dziewictwo za wartosc.

Inna sprawa - mysle ze dziewic jest wiecej niz sie zwykle mysli, tylko one to ukrywaja, bo wiadomo ze ich odbior spoleczny jest w dzisiejszych czasach negatywny raczej. Pewnie nie raz, ani dwa po ubiorze, czy zachowaniu pomysleliscie o jakiejs kobiecie ze pewnie "sie puszcza" a ona byla tak naprawde dziewica, i nigdy sie tego nie dowiecie.

Rozumiem ze ktos moze chciec dziewicy, ze taka dziewczyna mu sie fajnie kojarzy, Teo Mat preferuje raczej z powodow ideologicznych takie dziewczeta, ale zauwazylam ze wielu mezczyzn po prostu kreci skojarzenie z taka niewinna, slodka dziewczynka ktora mocno reaguje na dotyk, uroczo sie usmiecha itd.
Tez mam fetysz prawiczkowy, ale raczej nie z powodow ideologicznych, tylko kreci mnie to jakos.

Tak sorry, ale ktory normalny facet czeka dlugi czas az ona mu da a pozniej ucieka?(wiem sa tacy, moj ojciec np.) Przeciez nie ma ich az tak duzo wiec skad nagle az tyle "nie dziewic" - bez chlopaka?
Nie wiem znam tylko dziewice z Turcji w Polsce poznalem jedna ale ma bardzo niskie poczucie wlasnej wartosci, turczynki traktuja to jako "skarb", wiadomo ze nie wszystkie ale ogolnie takie maja normy moralne tak mowily. Ja w sumie sa nie wiem czemu mam blokade zeby przeleciec pierwsza lepsza ktora daje na dyskotece...

Moze masz racje ze troche tych dziewic jest, nie wiem na dyskotece raczej ich nie ma wink Tak bardzo czesto po zachowaniu probuje ocenic czy dziewica czy nie, po ubiorze raczej nie...

No ja z powodow ideologicznych, tylko to czekanie co raz bardziej nudne sie robi... Wiec ja nawet ostatnio przestałem szukac zrobilem mala przerwe...
Pewnie ta nie poradnosc cie kreci, mi ona przeszkadza i jeszcze jestem DDA-mozna by powiedziec czlowiek lod

Posty [ 326 do 341 z 341 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026