netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

340 odpowiedzi29 544 wyświetleniazałożony przez Teo Mat, 16.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 341 ]

261

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
ZwykłyFacet napisał/a:

Wypowiadam się za siebie - dla mnie zupełnie inaczej wygląda facet, który nie potrafi przykręcić śrubki, narąbać drewna czy też zarobić na siebie niż kobieta tego nie potrafiąca. To samo tyczy się reszty spraw. Są sprawy "męskie" i są "damskie" smile
Oldschoolowe i niemodne teraz myślenie.
PS Mnie ilośc partnerów seksualnych kochanki nie interesuje. Przemyślałbym natomiast wejście w związek z kobietą, która ma ich dużo. Taka różnica.

Ok.

Pytanie bylo podyktowane wyraznie sprzecznymi oczekiwaniami panow.
- ma nie byc karierowiczka, ale ma miec kase
- ma miec swoje pasje/zainteresowania/sprawy/prace, ale ma byc dyspozycyjna dla swojego faceta
- ma lubic seks, byc otwarta seksualnie, bezpruderyjna, ale ma byc dziewica
- ma byc troskliwa, ufna, naiwna, ale nie dajaca sie nikomu innemu zmanipulowac
- ma sie szanowac, nie byc latwa, ale bron boze ksiezniczka
Itd, itd, itd...

Do znudzenia....

A potem to faceci pisza, ze kobiety maja sprzeczne wymagania wobec nich....

( powtorze, do wyrzygu- wszystko dziala w obie strony)

Stad moje pytanie o te " inne rzeczy pasujace do kobiety i do mezczyzny"
Raczej pod twoja refleksje, niz pod twoje - osobiste poglady.

262

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Ogólnie rozumiem to wszystko o co chodzi autorowi ale nie rozumiem jego podejścia do seksu, bo poza nim jest jeszcze całe życie. Ale mam kilka refleksji.

1. Wbrew temu co tu niektórzy mówią uważam, że owszem kobieta która miała 15 partnerów seksualnych w życiu jest o wiele gorszą kandydatką do związku niż ta która miała np. 2. Zaznaczam - to mój punkt widzenia i myślę, że oczywiście ma prawo się każdemu związek nie udać, młodość ma swoje prawa do błędów - ale dawać tyłka 15 chłopa szukając "tego jedynego" ewidentnie świadczy, że ta kobieta jest tylko do jednego i ma bardzo niskie pojęcie moralności względem swojego ciała. Jestem w szoku, że niektórym kobietom nie przeszkadza fakt, że facet miał wcześniej np. 15 jakby to o niczym nie świadczyło. Jeżeli np. 25 letnia kobieta uważa, że w całym życiu z tymi 15 co się przespała łączyły jakieś głębsze uczucia no to wtedy pogubiła się z rozumem.

2. Zasadniczo podejście do czystości i dziewictwa ma sens o ile ma jakieś solidne podstawy. Jeżeli np. jestem fundamentalistą i katolikiem i oczekuję, że kobieta będzie ze mną w czystości do ślubu i oczywiście z czystą przeszłością to mam prawo oczekiwać czystości (oczywiście oczekiwać muszę jej również od siebie).

3. Nie pojmuję rozumowania autora. Nie da używanej prawictwa ale da rozjeżdżonej prostytutce... Mi tu ewidentnie zajeżdża strachem przed inicjacją. Seks jest ważną sferą dla związku ale kobieta która oczekuje, że prawiczek będzie na pierwszym razie bogiem seksu  jest skończoną idiotką. Oczywiście można pójść z 30 kobietą z kolei do łóżka i być beznadziejnym kochankiem ale o ile ktoś widzi i szuka potrzeb swojej ukochanej, poznaje i z każdym razem lepiej rozumie swoje ciało jest w stanie być świetny w łóżku - ale nie od razu. Nie mniej jednak to wszystko poza seksem jest prawdziwym wyzwaniem dla kobiety i mężczyzny. Bo seks może być super ale z czasem pojawiają się inne poważne problemy. Swoją czystość jako mężczyzna wspominam po prostu jako fakt, że nie spotkałem odpowiedniej kobiety ale robiłem z tego afery... Gdybym jej nigdy nie spotkał byłbym prawiczkiem do dnia dzisiejszego i gówno komu do tego. Też byłem w szoku jak moja teraz już żona kiedyś powiedziała mi, że na początku bała się, że będzie moim "królikiem doświadczalnym" bo jest moją pierwszą. Opiernicz się jej wtedy należał ale to uświadomiło mnie jak idiotyczne ludzie mają podejście do spraw dotyczących seksualności.

263

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Pytanie bylo podyktowane wyraznie sprzecznymi oczekiwaniami panow.
- ma nie byc karierowiczka, ale ma miec kase - NIE CHODZI O MILIONY, ALE NIECH MA JAKĄKOLWIEK PRACĘ I COŚ ZARABIA PRZYNAJMNIEJ NA JAKIEŚ SWOJE DROBNE POTRZEBY.

- ma miec swoje pasje/zainteresowania/sprawy/prace, ale ma byc dyspozycyjna dla swojego faceta - TAK JAK U MĘŻCZYZN W GRANICACH ROZSĄDKU

- ma lubic seks, byc otwarta seksualnie, bezpruderyjna, ale ma byc dziewica - SUGERUJESZ ŻE TAKIE SĄ TYLKO TE KTÓRE MAJĄ DUŻY PRZEBIEG?

- ma byc troskliwa, ufna, naiwna, ale nie dajaca sie nikomu innemu zmanipulowac - BROŃ BOŻE! TYLKO I WYŁĄCZNIE TROSKLIWA ALE UFNA I NAIWNA?

- ma sie szanowac, nie byc latwa, ale bron boze ksiezniczka - JAK SIĘ SZANUJE I NIE JEST ŁATWA TO DLA MNIE JEST KSIĘŻNICZKĄ.

264

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
ezail napisał/a:

1. Wbrew temu co tu niektórzy mówią uważam, że owszem kobieta która miała 15 partnerów seksualnych w życiu jest o wiele gorszą kandydatką do związku niż ta która miała np. 2. Zaznaczam - to mój punkt widzenia i myślę, że oczywiście ma prawo się każdemu związek nie udać, młodość ma swoje prawa do błędów - ale dawać tyłka 15 chłopa szukając "tego jedynego" ewidentnie świadczy, że ta kobieta jest tylko do jednego i ma bardzo niskie pojęcie moralności względem swojego ciała. Jestem w szoku, że niektórym kobietom nie przeszkadza fakt, że facet miał wcześniej np. 15 jakby to o niczym nie świadczyło. Jeżeli np. 25 letnia kobieta uważa, że w całym życiu z tymi 15 co się przespała łączyły jakieś głębsze uczucia no to wtedy pogubiła się z rozumem.

Amen.

265

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
oldorando napisał/a:

Stad moje pytanie o te " inne rzeczy pasujace do kobiety i do mezczyzny"
Raczej pod twoja refleksje, niz pod twoje - osobiste poglady.

Oldo - napiszę Ci z własnego doświadczenia - przy 5 partnerce to była ciekawość, przy 10 męskie ego ale przy kolejnych to już znudzenie i odwalanie pańszczyzny - wiesz jaki guzik nacisnąć żeby szybko sprawę załatwić i mieć "z głowy". I teraz - jeśli kobieta myśli tak samo jak ja, czyli jak facet, to na cholerę mi taka kobieta? W sumie to powinienem się cieszyć z tego liberalizmu kobiecego ale on mnie odstręcza - już to kiedyś pisałem - taka kobieta to materiał na kochankę, nie na związek.

Jeśli kobieta ma taki sam stosunek do seksu jak facet to jest to po prostu nieatrakcyjne, nudne i odstręczające dla mnie.

Chyba rozumiesz o co mi chodzi? smile

266

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Czyli wracamy do "punktu wyjścia".

Facet może mieć dużo partnerek seksualnych i jest wtedy Macho.
Kobieta nie może bo już wtedy epitety i może być tylko i wyłącznie kochanką.

Super podejście, nie ma co.

267

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
ZwykłyFacet napisał/a:
oldorando napisał/a:

Stad moje pytanie o te " inne rzeczy pasujace do kobiety i do mezczyzny"
Raczej pod twoja refleksje, niz pod twoje - osobiste poglady.

Oldo - napiszę Ci z własnego doświadczenia - przy 5 partnerce to była ciekawość, przy 10 męskie ego ale przy kolejnych to już znudzenie i odwalanie pańszczyzny - wiesz jaki guzik nacisnąć żeby szybko sprawę załatwić i mieć "z głowy". I teraz - jeśli kobieta myśli tak samo jak ja, czyli jak facet, to na cholerę mi taka kobieta? W sumie to powinienem się cieszyć z tego liberalizmu kobiecego ale on mnie odstręcza - już to kiedyś pisałem - taka kobieta to materiał na kochankę, nie na związek.

Jeśli kobieta ma taki sam stosunek do seksu jak facet to jest to po prostu nieatrakcyjne, nudne i odstręczające dla mnie.

Chyba rozumiesz o co mi chodzi? smile

Zwykly- rozumiem...
Tym bardziej, ze mam podobne podejscie- jesli facet mial wiele " kochanek", chwali sie podbojami, to material na kochanka,( ewentualnie), a nie na partnera....
Dokladnie z tych samych przyczyn.
I nie, ja nie uwazam, ze " przeszlosc nie ma znaczenia", juz wspominalam gdzies, facet, ktory byl zonatyi biegal na dziwki, nie jest materialem na partnera, jesli go obecnie zona wykopala ze zwiazku...

Kwestia nie dziewictwa/prawictwa, tylko podejscia....

268

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Krejzolka82 napisał/a:

Czyli wracamy do "punktu wyjścia".

Facet może mieć dużo partnerek seksualnych i jest wtedy Macho.
Kobieta nie może bo już wtedy epitety i może być tylko i wyłącznie kochanką.

Super podejście, nie ma co.

Ja się z tym nie zgadzam. Nie uogólniajmy wszystkich mężczyzn.

269

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
oldorando napisał/a:
ZwykłyFacet napisał/a:
oldorando napisał/a:

Stad moje pytanie o te " inne rzeczy pasujace do kobiety i do mezczyzny"
Raczej pod twoja refleksje, niz pod twoje - osobiste poglady.

Oldo - napiszę Ci z własnego doświadczenia - przy 5 partnerce to była ciekawość, przy 10 męskie ego ale przy kolejnych to już znudzenie i odwalanie pańszczyzny - wiesz jaki guzik nacisnąć żeby szybko sprawę załatwić i mieć "z głowy". I teraz - jeśli kobieta myśli tak samo jak ja, czyli jak facet, to na cholerę mi taka kobieta? W sumie to powinienem się cieszyć z tego liberalizmu kobiecego ale on mnie odstręcza - już to kiedyś pisałem - taka kobieta to materiał na kochankę, nie na związek.

Jeśli kobieta ma taki sam stosunek do seksu jak facet to jest to po prostu nieatrakcyjne, nudne i odstręczające dla mnie.

Chyba rozumiesz o co mi chodzi? smile

Zwykly- rozumiem...
Tym bardziej, ze mam podobne podejscie- jesli facet mial wiele " kochanek", chwali sie podbojami, to material na kochanka,( ewentualnie), a nie na partnera....
Dokladnie z tych samych przyczyn.
I nie, ja nie uwazam, ze " przeszlosc nie ma znaczenia", juz wspominalam gdzies, facet, ktory byl zonatyi biegal na dziwki, nie jest materialem na partnera, jesli go obecnie zona wykopala ze zwiazku...

Kwestia nie dziewictwa/prawictwa, tylko podejscia....

Jesteśmy w domu smile

270

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
oldorando napisał/a:

Tym bardziej, ze mam podobne podejscie- jesli facet mial wiele " kochanek", chwali sie podbojami, to material na kochanka,( ewentualnie), a nie na partnera....

I założenie jest to tylko teoretyczne bo ładując się w takie relacje z czasem sami stajemy się materiałem tylko "do jednego". Dlatego w życiu powinniśmy postępować rozważnie.

271

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Moment.
Oldo logiczne, że przeszłości nie da się wymazać.
To o czym Ty piszesz to jest coś innego o czym ja pisałam.
Bo mi nie chodziło o taką "bujną" przeszłość mi chodziło o takiej "normalnej" przeszłości.

I tak, jeżeli bym wiedziała o tak 'bujnej" przeszłości to facet by nie miał u mnie szans.
Ja natomiast nie wypytuję szczegółowo jeżeli wiem, że ta przeszłość nie była jakaś "wybujała".

272 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-28 01:05:05)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Dlatego tak samo kobieta moze wymagac prawiczka,
Albo faceta, ktory wspolzyl tylko w zwiazku

Jak i facet, oczekujacy dziewicy, albo z "malym przebiegiem"

Nie widze tu miejsca na podwojne normy...:-\
Przeciez kobieta tez moze bac sie zdrady, czy chorob od faceta, ktory " wlezie na cokolwiek"

Badzmy po prostu uczciwi wobec siebie w swoich wymaganiach....

273

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
oldorando napisał/a:

Dlatego tak samo kobieta moze wymagac prawiczka,
Albo faceta, ktory wspolzyl tylko w zwiazku

Jak i facet, oczekujacy dziewicy, albo z "malym przebiegiem"

Nie widze tu miejsca na podwojne normy...:-\
Przeciez kobieta tez moze bac sie zdrady, czy chorob od faceta, ktory " wlezie na cokolwiek"

Badzmy po prostu uczciwi wobec siebie w swoich wymaganiach....

Ależ oczywiście. Byłoby czystą hipokryzją gdyby mężczyzna przeleciwszy 40 rozwiązłych panienek oczekiwał dziewictwa nie mając nic sobie do zarzucenia. Powiem szczerze - dla mojej żony byłem drugi i nie podobało mi się to (ona jest moją jedyną w życiu). Szczególnie dlatego, że jestem fundamentalnym tantrykiem w kwestii seksu. Ona miała nieprawdziwe teorie na temat seksu i widać było że jej były nie dawał jej poczucia bezpieczeństwa co generowało u niej złe nawyki. Dla mnie lepiej by było gdybyśmy oboje "dorastali razem" ucząc się rozkoszy. Nie mniej jednak wiedziałem, że jest wspaniałą kobietą i warto było się bardziej postarać no i tak się teraz na nowo "kształcimy" od kilku lat.

274

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
ezail napisał/a:

... 3. Nie pojmuję rozumowania autora. Nie da używanej prawictwa ale da rozjeżdżonej prostytutce... Mi tu ewidentnie zajeżdża strachem przed inicjacją. Seks jest ważną sferą dla związku ale kobieta która oczekuje, że prawiczek będzie na pierwszym razie bogiem seksu  jest skończoną idiotką. ...

Powiem ci jedno jesli specjalnie czekam, zeby byc prawiczkiem i moc wymagac tego rowniez od kobiety.
To jesli ta jedyna nie bedzie dziewica chcialbym sobie jakos to odbic, a ze napisalem o prostytutce to bylo tak bo bardzo szybko sie ja "zalicza", oczywiscie szukal bym sobie tez jakiejs/jakichs pan na jedno razowe-kilku krotne numerki...
Nie, mam stracha niedlugo powinienem byc po...

275

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Krejzolka82 napisał/a:

Czyli wracamy do "punktu wyjścia".

Facet może mieć dużo partnerek seksualnych i jest wtedy Macho.
Kobieta nie może bo już wtedy epitety i może być tylko i wyłącznie kochanką.

Super podejście, nie ma co.

To się nazywa podwójne standardy, nic nowego u panów. Niczym nie zaskakują wink

O ile nie widzę nic "odstręczającego" w prawictwie, choć nie miałam i raczej już nie będę miała z tym zjawiskiem osobiście do czynienia wink, o tyle bliska jakiemuś oszołomskiemu fanatyzmowi niechęć do nie-dziewic uważam za postawę wyrosłą z jakichś głębokich kompleksów na tym punkcie i strachu przed kompromitacją przed nieco bardziej doświadczoną partnerką.

Dla mnie dopiero takie podejście działa odstręczająco i podchodzi pod lekkie oszołomstwo.'

Co innego być prawikiem/dziewicą ze swoich osobistych przyczyn, wiary, whateva..co innego stosować to jako najważniejsze kryterium doboru partnera i określanie każdego, kto ośmielił się (!!) nie czekać w "czystości" na księcia z bajki (do 50-ki czasem) jako rozwiązła brudną s***.
Dramat big_smile

276

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
EasyRider88 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:
EasyRider88 napisał/a:

Dobra, ja wiem swoje, a Wy swoje.
Cóż nigdy się nie dogadamy.
Wiem, co chcecie mi przekazać:
A no to, że jak któraś miała tego jednego czy tam dwóch, to nie oznacza, że jak ja myśle, tylko to co Wy piszecie. Metyl, Truskaweczka i inni.
Wiem, że chcecie dobrze.
Ale pamiętajcie, że ja mam własne myślenie. No  chyba co ważniejsze, baaaardzo mało jest chłopaków co myślą tak jak ja. A za to ogromna ilość, facetów myśli podobnie, lub tak samo jak Wy.
Ja jestem takim małym setnym ułamkiem ogółu. Więc nie musicie się martwić, gorzej dla was jakby większość osób tak myślała.
Cóż piszecie, że tak mówię, bo mam 20 lat. No jakbym tak myślał, jak miałbym 16-17 lat, to moglibyście powiedzieć że zmienię zdanie.
A powiem wam małą ciekawostkę.
Moje myślenie jak byłem w taki wieku można powiedzieć gimnazjalnym, czy mając te 17 lat, miałem myślenie o 180 odwrotne niż teraz jeżeli chodzi o seks. Czyli, że nie interesowała mnie przeszłość seksualna, itp, itd.
Na szczęście myślenie mi się zmieniło.

No ale jak już kiedyś na tym forum wspomniałem, to już trenuje w sobie funkcję samo-obrony przed zakochaniem czy tam zauroczeniem. Efekt to powoli przynosi. Mi np. libido zamiast rosnąć to spada. big_smile Może dla was to głupie, ale ja jestem z tej pracy nad sobą zadowolony. I cieszę się, że nie jestem jakimś napleńcem, jak większość facetów w moim wieku.

Tylko jedno mnie zastanawia. Dlaczego Metyl jak wiedziałeś, przez co przeszedłem, napisałeś że w 4literach byłem i gówno widziałem?

Ok, to nie jest tak, że myślę, że Cię przekonam. Po prostu piszę swoje zdanie. Naprawdę uważasz, że dziewczyna co miała 2 facetów to nie mogła się pomylić? No albo chłopak co miał 2 kobiety? Myślisz, że związek zawsze się udaje, inaczej się źle wybrało i że zawsze da się wybrać dobrze? Ja tak nie myślę. Co innego jak wybiera się patologię, a co innego jak wybiera się dobrą osobę, ale za to jednak okazuje się, że jednak ludzie do siebie nie pasują. Można podać różne przykłady np nawet taki, że nie wiem oboje mają takie same zdanie w ważnych kwestiach np chcą mieć kiedyś dzieci, a np pewnego dnia on zmienia zdane (wszak nie zawsze ma się takie same, różnie bywa) i jednak dzieci mieć nie chce. Ona może zostać przy nim, ale raczej będzie nieszczęśliwa, a może odejść, skoro naprawdę to ważna kwestia, bo to jest ważne. Nadal uważasz, że wszystko się przewidzi?

Zastanowię się nad tym. smile
http://anonimowe.pl/joJ3y
A jednak chce jak ten chłopak.

Aha no chyba, że tak. Możesz czekać i do ślubu, ok. No tutaj mam inne zdanie, ale nie mam nic do przekonań innych ludzi, bo jak są z tym szczęśliwi, to nie widzę problemu. Wiem, że też mogą stworzyć fajny związek, tak samo i nie czekając do ślubu można stworzyć fajny związek, nie ma reguły, grunt, by dbać o siebie wzajemnie, to jest ważne w relacji. Niemniej chodzi mi tylko o to, że różnie bywa i niekoniecznie tak jak sobie wymarzysz. Po ślubie też może coś nie wyjść. Jestem za rozsądnym wybieraniem partnera, więc jak pisałam nie chodzi mi o patologie, ale o to, że czasem i zwykłym, dobrym ludziom nie wyjdzie. Ważne nie uciekać przy problemach, ale jeśli np starało się, a nic nie przynosi rezultatu, to jednak lepiej rozstać się czy wziąć rozwód (np cywilny, teraz mi z KK nie po drodze, więc nie wiem czy bym wzięła kościelny) niż męczyć się. Nikt tego nie zakłada, ale nigdy nie wiadomo. Wedle KK to nawet jakby mąż pił, bił, to rozstać się, ale z innym nie wiązać, a to dla mnie krzywdzące. No, ale oczywiście może się też udać i żaden rozwód potrzebny nie będzie, o to warto się starać. No, ale wiele zależy od sytuacji. Nikt Ci gwarancji nie da smile

277 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-10-28 03:56:29)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
ZwykłyFacet napisał/a:

Ale to jego prawo - wielu ludzi uważa go pewnie za frajera, zacofanego człowieka, o wstecznych poglądach itp. - a dla mnie to są fajne poglądy i ja mu życzę żeby sobie znalazł tę jedyną, zakochaną w nim też i żeby sobie żyli długo i szczęśliwie.

Z drugiej strony tez mu się nie dziwie, że może gardzić pewnym typem kobiet - one też nim gardzą - więc jest po 1.

Też mu tego życzę, ale z drugiej strony widać u niego też jakąś pogardę do ludzi uważających inaczej, pisanie o zepsuciu świata, a przecież oni tylko chcą żyć inaczej niż on. Ja nie zabraniam jemu poglądów, a Easy przecież nie rozumie za bardzo czemu ktoś żyje inaczej, inni są zepsuci, tak to odbieram. Ciężko z tym nie dyskutować.

Ezail, ja np myślę, że nie, nie jest tak, że miała kobieta wielu partnerów i lepiej będzie z nią w łóżku. No bo to kwestia indywidualna. Z tym, że tak sobie myślę, że właśnie wiele kobiet, które czekały z dziewictwem naprawdę długo co widać po forum i w sumie też z życia znam takie osoby, bo czasem się rozmawia czekają dłużej i mają sporo zahamowań, trochę po prostu taka skrajność, że każdy facet wydaje im się nieodpowiedni. Oczywiście inną skrajnością jest bycie z byle kim. No co innego jak po prostu dziewczyna trochę czekała z seksem, ale jednak nie jest taka zamknięta, ale właśnie też sporo takich co chyba czekają bardzo długo, mają coraz więcej oporów, do seksu specjalnie ich nie ciągnie, dla nich jest mało istotny. Dlatego też trzeba podchodzić tutaj z rezerwą. No, ale oczywiście jak się miało 1 czy 2 facetów to też można być zamknięta i seks, ale tak niechętnie, ale jednak częściej już mniej oporów jest, nie jest to duże doświadczenie, a przy tym jakieś jest, rozumiesz. No i ta osoba wie co to kompromis w związku itp. Dziewczyna za to 25 lat jeśli np nigdy nie miała faceta czasem może być w obyciu trudniejsza, zbyt wiele nabytych nawyków, czasem trudniejszy charakter. Nie to, że zawsze ale tak bywa i podobnie czasem u facetów, którzy bardzo długo są prawiczkami, nie mieli nigdy kobiety, że po prostu coraz mniej chcą dla drugiej osoby coś zrobić, mało ugodowi, mocni indywidualiści. No ale widzisz, no i tak nie ma tak bardzo co oceniać po braku doświadczenia czy doświadczeniu, najlepiej poznać i wtedy widać co i jak wink Jedna dziewica po samej rozmowie będzie widać, że ona będzie otwarta w seksie, że ona seksu z ukochanym też chce, a po innej będzie widać, że ma wielkie opory, które może z czasem przeminą, bo to jednak dla niej nowość, a może nie przeminą i taka trochę zimna będzie. Trzeba poznać wink Dlatego wyżej to pewne uogólnienie, ale nic nie zastąpi rozmowy z drugą osobą i wyciągania wniosków. No, ale jeśli już widać, że kobieta jest zimna, to nie ma co też się dziwić jak potem nadal tak będzie tongue Oczy warto mieć otwarte w każdej dziedzinie życia.

No i nie przeszkadza Ci chyba teraz, że Twoja żona miała kiedyś innego w łóżku? Przecież gdyby nie miała Ezail, to i tak musielibyście się uczyć wszystkiego od nowa.

Niechcący post pod postem.

278

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Ale mi wcale nie chodzi o to, że on chce dziewicę. Proszę bardzo. Przecież w tym nie ma nic złego. Natomiast cała arguentacja dlaczego, to już teoretyzowanie i idealizm jak napisał Zwykły. Bo chłopak nie ma ŻADNEGO doświadczenia stąd takie teorie. A już mu dziesiątki osób napisały, że dziewica nie jest wiekszym gwarantem niczego niż osoba po 1-2 związkach. Może to zabrzmi brutalnie, ale większość jest dziewicami w takim wieku nie dlatego, że mają swoje zasady, tylko dlatego, że nikt ich wcześniej nie chciał. Takich z zasadami jest niewiele. I tak jak już pisałem. Była nie jedna dziewica z zasadami, która po pierwszym razie poczuła się jak puszczona ze smyczy. Mi chodzi o to, żeby Easy po wielu latach czekania się srogo nie rozczarował. Oczywiście życzę mu tego, żeby jednak się udało. Mimo wszystko szanse są niewielkie. Natomiast odrzucanie osoby do związku dlatego, że nie jest już dziewicą jest najnormalniej w świecie niedojrzałe. I tak jak pisze, że mogłaby być przyjaciółką/koleżanką. Bardzo wątpliwe, że by chciała w ogóle go znać jeśli ocenił ją tylko dlatego, że uprawiała już wcześniej seks.

279

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
oldorando napisał/a:

Dlatego tak samo kobieta moze wymagac prawiczka,
Albo faceta, ktory wspolzyl tylko w zwiazku

Jak i facet, oczekujacy dziewicy, albo z "malym przebiegiem"

Nie widze tu miejsca na podwojne normy...:-\
Przeciez kobieta tez moze bac sie zdrady, czy chorob od faceta, ktory " wlezie na cokolwiek"

Badzmy po prostu uczciwi wobec siebie w swoich wymaganiach....

Ależ to oczywiste, że może oczekiwać - to działa w dwie strony - jak mawia klasyk wink
Jest jednak raczej tak, że Panie wolą faceta doświadczonego seksualnie, mogę się tylko domyślać dlaczego i nie chodzi tu tylko o współżycie.

Uczciwość to jest niewymaganie od kobiety wnoszenia pianina na 7 piętro, zarabiania milionów, łączenia życia rodzinnego z pracą i wielu innych cech. Jak dla kogoś to są podwójne standardy - jego sprawa. Ja myślę, że to nie są wielkie wymagania w stosunku do kobiety, żeby się szanowała. I nie mam tu na myśli dziewictwa itp. - po prostu miała rozsądną ilośc partnerów.

A co do "włażenia na cokolwiek" - to forum doskonale oddaje dlaczego tak można robić i nie stanowi to żadnego problemu - znów można powrócić do magicznego wątku "kobieta ma się wyszumieć" vel "mamy takie same prawa jak faceci". No macie. I teraz zmierzcie się z tego konsekwencjami smile

280

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

No i powróciliśmy znów do odwiecznego "forumowego stwierdzenia".
Mianowicie takiego, że "facet mając x kobiet zdobywa doświadczenie, kobieta mając x mężczyzn nie szanuje się".
Ot cała filozofia. tongue

281

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:

(...) To jesli ta jedyna nie bedzie dziewica chcialbym sobie jakos to odbic (...)

Coraz bardziej współczuję poglądów.

282

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Widzę tutaj narzekanie na tzw. podwójne standardy. OK, macie do tego prawo. Zapominacie jednak o jednej rzeczy: jeżeli dziewczyna jest w starszym wieku i jest dziewicą, to w przeważającej większości przypadków jest to kwestia jej własnego wyboru. Dla przeciętnej kobiety kwestia "zdobycia" seksu to sprawa wyjścia z domu; mało jest tak brzydkich kobiet, że żaden facet do nich nie startuje. Z kolei jeżeli chłopak jest starym prawiczkiem, to w dużej mierze wynika z tego, że żadna go nie chciała. Facet o ile nie wygląda jak Brad Pitt musi się wysilić by zdobyć kobietę.

283

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

No to ja mam odwrotny pogląd na tę sprawę. Zarówno w przypadku faceta jak i kobiety jest to kwestia tego, że wcześniej nie mieli okazji uprawiać seksu. Nie mam zielonego pojęcia skąd się wziął pogląd, że wystarczy że kobieta wyjdzie z domu? Skąd więc taka sama, albo i większa ilość tematów, że kobieta nie jest brzydka, wygadana itd. a jednak nie może nikogo zdobyć. Moim zdaniem tłumaczenie, żę wystarczy, że kobieta wyjdzie jest tylko i wyłącznie kiepskim tłumaczeniem braku powodzenia wśród facetów.

284

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Martainn napisał/a:

No to ja mam odwrotny pogląd na tę sprawę. Zarówno w przypadku faceta jak i kobiety jest to kwestia tego, że wcześniej nie mieli okazji uprawiać seksu. Nie mam zielonego pojęcia skąd się wziął pogląd, że wystarczy że kobieta wyjdzie z domu? Skąd więc taka sama, albo i większa ilość tematów, że kobieta nie jest brzydka, wygadana itd. a jednak nie może nikogo zdobyć. Moim zdaniem tłumaczenie, żę wystarczy, że kobieta wyjdzie jest tylko i wyłącznie kiepskim tłumaczeniem braku powodzenia wśród facetów.

Zaloguj się na jakimkolwiek portalu randkowym, dodaj zdjęcia średniej kobiety - flaszka wódki, że w godzinę zorganizujesz sobie seks wink Uwierz wink

285 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-10-28 10:39:18)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

W takim celu to nawet na portalu nie trzeba się rejestrować. Przecież doskonale wiadomo po co takie portale są. Niektórzy jednak nie chcą przygodnego seksu. Sprowadzanie tego do szukania przygodnego seksu zaciemnia obraz. I o kim to źle świadczy? Chyba o desperatach, którzy wezmą "każdą" byleby dała. Sami stworzyli taki obraz i taką rzeczywistość. Do kogo więc pretensje?

286

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Martainn napisał/a:

No to ja mam odwrotny pogląd na tę sprawę. Zarówno w przypadku faceta jak i kobiety jest to kwestia tego, że wcześniej nie mieli okazji uprawiać seksu. Nie mam zielonego pojęcia skąd się wziął pogląd, że wystarczy że kobieta wyjdzie z domu? Skąd więc taka sama, albo i większa ilość tematów, że kobieta nie jest brzydka, wygadana itd. a jednak nie może nikogo zdobyć. Moim zdaniem tłumaczenie, żę wystarczy, że kobieta wyjdzie jest tylko i wyłącznie kiepskim tłumaczeniem braku powodzenia wśród facetów.

Cooo, cos ci powiem wiesz wystarczy ze kobieta powie ze chce uprawiac sex i juz jest stado chetnych...
Widzisz a ja znowu mam taka propozycje, ale jakos nie moge sie przelamac zeby odwalic taki numer z reszta sam wiem ze nie jestes fanem szybkich numerkow.
No wiec mnie tez wrzucisz do wora ludzi ktorzy nie mieli z kim?
A co mi powiesz o takich kobietach co proponuja jeden numerek bez zobowiazan?
Jestem bardzo ciekawy twojej opini, uwarzam cie za dosyc inteligentnego faceta...

287 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-10-28 10:47:16)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

No wiem, że tak jest. Ale o kim to źle świadczy? Raczej o tym całym stadzie, co wezmą byleby dała bez większego pomyślunku;) To właśnie te stada wykreowały taką rzeczywistość. Nie kobiety.
Nie mam nic przeciwko przygodnemu seksowi bez zobowiązań jeżeli obie strony chcą tego samego. Mój najbliższy przyjaciel przez parę lat był w takich relacjach. Tylko seks i nic więcej. W końcu mu się znudziło i postanowił się ustatkować.

288

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Teo Mat ja już się pogubiłam, napisz proszę czemu jesteś prawiczkiem, tak w podpunktach najlepiej. Dziękuję.

289

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Martainn napisał/a:

No wiem, że tak jest. Ale o kim to źle świadczy? Raczej o tym całym stadzie, co wezmą byleby dała bez większego pomyślunku;) To właśnie te stada wykreowały taką rzeczywistość. Nie kobiety.
Nie mam nic przeciwko przygodnemu seksowi bez zobowiązań jeżeli obie strony chcą tego samego. Mój najbliższy przyjaciel przez parę lat był w takich relacjach. Tylko seks i nic więcej. W końcu mu się znudziło i postanowił się ustatkować.

No, ja jestem przeciwko i sorry ale z taka osoba(czy to facet czy kobieta) tylko maksymalnie przyjazn nic wiecej, zyc bym z taka kobieta nie dal rady. wink
Sorry ale kobiety tez nie sa lepsze, dajac pierwszemu lepszemu wiadomo ten co bierze tez nie jest ok...
Wiesz ja rozumie w pewnym sensie twojego przyjaciela wink Chyba bardziej mial okazje sie ustatkowac niz postanowil...

290

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Krejzolka82 napisał/a:

Teo Mat ja już się pogubiłam, napisz proszę czemu jesteś prawiczkiem, tak w podpunktach najlepiej. Dziękuję.

Ty sie pogubilas, jak to wink
1. Nie spotkalem odpowiedniej kobiety, nie chodzi mi o wyglad(wiadomo on tez ma jakies znaczenie).
2. Te ktore powiedzmy mnie zainteresuja, nie sa mna zainteresowane(bo niby troche ze mna pogrywaja i tez sie odsuwaja)
3. Nie jestem fanem szybkich numerkow, a tylko takie "okazje" mam.
4. Nie ma kobiety, ktora traktuje mnie jak faceta na cos wieciej bardziej czuje sie jak meska "dziwka"-nie rozprawiczona, oczywiscie ale wiekszosc i tak nie wierzy w to ze jestem prawiczkiem.
5. Nie mialem warunkow w domu zeby zrobic to z pierwsza dziewczyna, pisalem co tam sie dzialo.
6. Nie uwarzam za stosowne proponowac dziewczyna, jakies sex spotkania czy inne cosie zeby zamoczyc.
7. Mam jakies opory przed stosunkiem z mlodszymi dziewczynami...

291

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:

No, ja jestem przeciwko i sorry ale z taka osoba(czy to facet czy kobieta) tylko maksymalnie przyjazn nic wiecej, zyc bym z taka kobieta nie dal rady. wink

To, że mi to nie przeszkadza to nie znaczy, że bym się związał z taką osobą. Nie przeszkadza mi o tyle, że ludzie dorośli powinni ponosić konsekwencje swoich czynów. Jeśli obu stronom pasuje to, że spotykają się na seks to jest to ich sprawa. Są ludzie, którzy seks traktują jako seks. I miłość im do tego nie jest potrzebna. Mi jest i ja bym w takiej relacji się nie sprawdził. Ale jeśli obu stronom to odpowiada to proszę bardzo. Do łóżka im zaglądał nie będę. Tylko może się potem pojawić sytuacja, że ktoś nie bedzie chciał się z nimi związać. To jest właśnie konsekwencja. Ja bym się poważnie zastanowił nad takim związkiem. Bo dla mnei co innego jak ktoś uprawiał seks z kim innym, ale był w poważnym związku, który nie wyszedł,a kimś kto uprawiał seks z wieloma osobami bo lubi i robił to bez zobowiązań. Dla mnie różnica jest istotna.

292 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-10-28 11:24:11)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Już wiem dlaczego się pogubiłam, ponieważ dalej jestem pogubiona przez te Twoje podpunkty.

A gdzie mogę poczytać o punkcie 5?
Bo w ogóle nie kojarzę.

293

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Martainn napisał/a:

To właśnie te stada wykreowały taką rzeczywistość. Nie kobiety.
.

No raczej nie - bez chęci kobiety nic by z tego nie było...

294 Ostatnio edytowany przez Teo Mat (2015-10-28 12:33:07)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Krejzolka82 napisał/a:

Już wiem dlaczego się pogubiłam, ponieważ dalej jestem pogubiona przez te Twoje podpunkty.

A gdzie mogę poczytać o punkcie 5?
Bo w ogóle nie kojarzę.

To najpierw napisze tutaj dokladnie o swoim dziewcinstwie a pozniej beda od nowa podpunkty.
Urodzilem sie w takiej biednej rodzinie, ojciec zostawil matke jeszcze dlugo przed moim urodzeniem.
golnie wychowywala mnie babcia i ciocia poniewaz matka bardzo duzo pracowala i tak w wieku nie calych 3 lat zostalem sam z babcia i cicocia oraz dziadkiem alkoholikiem.
No bylo ok, do momentu kiedy nie zostalismy sami z babcia gdzies mialem wtedy 6 lat wtedy dziadek coraz wiecej pil, i ja az tak duzo z domu nie wychodzilem bo "pilnowalem" babci ogolnie byly krzyki jakies tam grozby wybijanie okien przez dziadka latanie z siekiera itp.
Oprocz tego bylem caly czas wytykany palcami czy to w przedszkolu czy to w szkole, dalem sobie rade z tym ponizaniem.
Matke widzialem prawie co wakacje jesli sie wszystko udawalo wink
Kiedys w koncu zdecydowalem ze chcialbym mieszkac z matka zagranica, no dobra jakos sie udalo to zalatwic.
Kiedy juz wyjedzalem za granice bylem mega szczesliwy nowa szkola nowe "lepsze zycie" tam sie dopiero moj koszmar rozpoczal.
Chwile po przyjezdzie jej konkubent pokazal jaki jest naprawde to znaczy zwyklym pijakiem ktory tylko potrafi wyzywac, bic awanturowac, odstawial takie numery ze glowa mala...
I wiesz co stwierdzilem wtedy ze jak zwykle nie moge miec normalnej rodziny, i ze moje zycie to tylko kupa gnoju, jakos ten czas mijal wkoncu zmienilismy mieszkanie tam to jej koles juz naprawde zaczal nie miec zero kontroli nad soba przestal robic co kowiek, ogolnie to ja musialem gotowac, zmywac itp. no ale mniejsza o to nie to mnie denerwowalo a fakt ze on tylko siedzi i pije i narzeka jak mu nie dobrze normalnie mnie trafialo.
No nic dawalem sobie z tym rade tylko ze bylem tak zalamany ze nie potrafilem sobie wogole poradzic z kobietami przy kobietach przyjowalem postawe takiego macho, wiem ze to glupie ale ja sie chyba bronilem przed nimi, za chwilke do tego wroce. Teraz nastapil najgorszy moment no nie napisalem tego ze w pewnym momencie przytylem bylem gruby jak swinia 97.5kg w wieku tam 14 lat, no ale to jeszcze nie bylo najgorsze dostalem tradziku mysle super jeszcze tego mi potrzeba, oczywiscie ludzie nie byli w stanie zrozumiec tego i czesto nawet na ulicy przy znajomych bylem zaczepiany i moj tradzik byl komentowany oczywiscie negatywnie, wtedy myslalem tylko o tym zeby sie zabic.. Dobra wracam to tych dziewczyn w koncu byly takie co probowaly mnie jakos otworzyc, jednej nawet sie udalo mnie odchudzic i prawie mnie wyleczyla ale sytuacja w domu byla tak tragiczna ze jej starania nie byly w stanie mnie z tego wyciagnac(jestem jej bardzo wdzieczny za to co zrobila dla mnie). Jednak nie bylismy razem nie bylem w stanie, bardziej martiwilem sie tym co sie dzialo w domu, wiem ze to egoistyczne ale tam bylo taki tragicznie w pewnym momencie bylo tak ze byly codzienne libacje alkoholowe... No pozniej wrocilem do polski(oczywiscie w domu dalej kolorowo nie jest), no jak bylem teraz na wakacjach w domu to byla znowu tragedia musialem za nim latac zeby go zatrzymac bo latal za matka...



ZwykłyFacet napisał/a:
Martainn napisał/a:

To właśnie te stada wykreowały taką rzeczywistość. Nie kobiety.

No raczej nie - bez chęci kobiety nic by z tego nie było...

Chlopie ty to masz racje wink.

295 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-10-28 15:02:51)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Teo Mat dzięki wielkie, że "podzieliłeś" się z nami swoim życiem.
Właściwie to nie wiem co napisać.

Nie lubię jak tutaj się wypisuję pseudo-psychologiczne a może i psychologiczne posty, więc ja się staram tego nie robić i napiszę Ci tylko to co pomyślałam jak czytałam Twojego posta.
A mianowicie, jak dla mnie, ale powtarzam dla mnie, nikt nie musi się ze mną zgadzać, że teraz chyba zaczynam rozumieć dlaczego Ty masz takie mniemanie o związkach i prawictwie.

Jak dla mnie, to:
1. Boisz się stworzyć taki dom, w jakim Ty się wychowałeś, dlatego tak bardzo poszukujesz  tej jedynej dziewczyny z którą mógłbyś stworzyć całkiem inny model rodziny. Ty po prostu analizujesz i podświadomie jak już coś zobaczysz nie tak w danej dziewczynie wycofujesz się , bo Ty już sobie wmawiasz, że ona jest taka jak Twoja Mama, Babcia które nie potrafiły odejść od tyranów.
2. Uważasz, że taką kobietę znajdziesz tylko w dziewicy bo dla Ciebie "dziewictwo"  jest wyznacznikiem, czy kobieta się szanuje, czy kobieta będzie potrafiła powiedzieć "nie" wtedy kiedy będzie musiała.

Kurde sorki, za tą analizę,  chociaż "zalatuje" mi tu pseudo-psychologicznum bełkotem, ale nie umiałam inaczej tego napisać.

Aha i broń Boże nie chciałam obrazić Twojej Mamy ani Babci.

296 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-10-28 14:51:32)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
ZwykłyFacet napisał/a:

No raczej nie - bez chęci kobiety nic by z tego nie było...

Oczywiście, że nie. Bo jak ktoś się na taki portal zapisuje, to najczęściej w wiadomym celu. A jak się już jakaś zapisze w celu innym, to potem rezygnuje, bo za chwilę jest bombardowana propozycjami. Jak byłem szczeniakiem to też byłem na takim portalu. I jednak o sex nie chodziło:D Swego czasu też zarejestrowałem się na takowym,  z czystej ciekawości żeby zobaczyć kto się tam rejestruje teraz. No dziewczyn, które by mi się fizycznie spodobały raczej nie było wielu.

297

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Martainn napisał/a:
ZwykłyFacet napisał/a:

No raczej nie - bez chęci kobiety nic by z tego nie było...

Oczywiście, że nie. Bo jak ktoś się na taki portal zapisuje, to najczęściej w wiadomym celu. A jak się już jakaś zapisze w celu innym, to potem rezygnuje, bo za chwilę jest bombardowana propozycjami. Jak byłem szczeniakiem to też byłem na takim portalu. I jednak o sex nie chodziło:D


I to jest fakt, ja sobie postanowiłam dobić do jakieś tam liczby odwiedzin na moim profilu, jak dobiję magiczna liczba, kasuje sobie profil.

298

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Krejzi - to ja tobie dziekuje za ten post wink
Nie opisalem swojego zycia to tylko kawalek, no ale ten bardziej wazny.
Co do twojego postu mi sie nawet spodobal, powiem dlaczego obydwa podunkty pasuja do mnie idealnie.
1. Tak, nie wyobrazam sobie stworzenia takiego domu w jakim sie wychowalem. Wlasnie zawsze przeswietlam kazda kandydatke jak juz pali czy pije to zaczyna mi sie wlacza mi sie czerwone swiatelko-i jak sadzilem do nie dawna ale fajna kobieta, mowie sobie wez na nia uwarzaj(lub ona nie jest dla ciebie). Nie jestem w stanie zaakceptowac nie ktorych cech, po prostu czuje sie w niebezpieczenstwie ze wpadne w jej rece a ona bedzie wlasnie takim kobiecym "tyranem".
2. Tak, bardziej chodzi mi o to ze potrafila odmowic seksu, ze ma silna wole, ale tak to prawda uwarzam ze taka kobieta sie szanuje, oraz dodalbym ze taka kobieta moim zdaniem wie czego chce.
Wiec w koncu napisalem ze nie szukam kobiety, bo zobaczylem ze mi jednak lepiej samemu naprawde, zadna kobieta mi nie odpowiada jak jakas spotkam to analizuje od razu jej mowe ciala jaka ona jest itp.
Z reszta czy twoim zdaniem ja sie nadaje do zwiazku, bo moim to nie za bardzo...

299

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Teo Mat ja już się pogubiłam, napisz proszę czemu jesteś prawiczkiem, tak w podpunktach najlepiej. Dziękuję.

Ty sie pogubilas, jak to wink
1. Nie spotkalem odpowiedniej kobiety, nie chodzi mi o wyglad(wiadomo on tez ma jakies znaczenie).
2. Te ktore powiedzmy mnie zainteresuja, nie sa mna zainteresowane(bo niby troche ze mna pogrywaja i tez sie odsuwaja)
3. Nie jestem fanem szybkich numerkow, a tylko takie "okazje" mam.
4. Nie ma kobiety, ktora traktuje mnie jak faceta na cos wieciej bardziej czuje sie jak meska "dziwka"-nie rozprawiczona, oczywiscie ale wiekszosc i tak nie wierzy w to ze jestem prawiczkiem.
5. Nie mialem warunkow w domu zeby zrobic to z pierwsza dziewczyna, pisalem co tam sie dzialo.
6. Nie uwarzam za stosowne proponowac dziewczyna, jakies sex spotkania czy inne cosie zeby zamoczyc.
7. Mam jakies opory przed stosunkiem z mlodszymi dziewczynami...

A to moglaby napisac jakas kobieta, ktora" wystarczy, ze wyjdzie z domu, zeby miec seks"

300

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:

Krejzi - to ja tobie dziekuje za ten post wink
Nie opisalem swojego zycia to tylko kawalek, no ale ten bardziej wazny.
Co do twojego postu mi sie nawet spodobal, powiem dlaczego obydwa podunkty pasuja do mnie idealnie.
1. Tak, nie wyobrazam sobie stworzenia takiego domu w jakim sie wychowalem. Wlasnie zawsze przeswietlam kazda kandydatke jak juz pali czy pije to zaczyna mi sie wlacza mi sie czerwone swiatelko-i jak sadzilem do nie dawna ale fajna kobieta, mowie sobie wez na nia uwarzaj(lub ona nie jest dla ciebie). Nie jestem w stanie zaakceptowac nie ktorych cech, po prostu czuje sie w niebezpieczenstwie ze wpadne w jej rece a ona bedzie wlasnie takim kobiecym "tyranem".
2. Tak, bardziej chodzi mi o to ze potrafila odmowic seksu, ze ma silna wole, ale tak to prawda uwarzam ze taka kobieta sie szanuje, oraz dodalbym ze taka kobieta moim zdaniem wie czego chce.
Wiec w koncu napisalem ze nie szukam kobiety, bo zobaczylem ze mi jednak lepiej samemu naprawde, zadna kobieta mi nie odpowiada jak jakas spotkam to analizuje od razu jej mowe ciala jaka ona jest itp.
Z reszta czy twoim zdaniem ja sie nadaje do zwiazku, bo moim to nie za bardzo...


Ja to powtarzam, jak mantrę i tak sama "wybieram" faceta, uważam, że jak jakaś dziewczyna będzie miała to "coś" w sobie to będziesz chciał z nią być.
Czy nadajesz się do związku?
Przemyślę i napiszę.

301

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
oldorando napisał/a:

A to moglaby napisac jakas kobieta, ktora" wystarczy, ze wyjdzie z domu, zeby miec seks"

Oj, czasami cie nie rozumie o co ci chodzi wink?

302

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Znam dziewice którym sie marzy ostre rzniecie, tak wiec pisanie że to domena rozwiązłych jest blednę.

Niech Ci którzy twierdzą że poziom trudności w zaliczeniu przez faceta i kobietę jest taki sam, niech wyjdzie(przeciętna kobieta i przeciętny facet) w centrum miasta, podejdzie do 10 przypadkowych (samotnie idących) facetów i powie "chce stracić z Toba dziewictwo" a później do 10 kobiet z informacja "chce stracić z Toba prawicowo"
Później pochwalcie się wynikami ilu facetów się zgodziło i ile kobiet;) podejrzewam że 7/10 facetów się zgodzi, a kobiety raczej wyśmieją;)


Co do ilości, żyjemy w czasach gdzie jesteśmy bombardowani seksem, wszędzie i zawsze... seks jest dla ludzi i ta która dawała połowie miasta może być lepszą żoną i matką niż ta która miała 2-3(znam przypadki takie)... nie ma reguły na to.

Wg. mnie to nie ilość a jakość się liczy, wolałbym taką która miała 15 niż taką która miała jednego murzyna, cygana lub innego "egzotycznego" faceta;)

g*wno-burza za 5,4,3...

303

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Tómek napisał/a:

Co do ilości, żyjemy w czasach gdzie jesteśmy bombardowani seksem, wszędzie i zawsze... seks jest dla ludzi i ta która dawała połowie miasta może być lepszą żoną i matką niż ta która miała 2-3(znam przypadki takie)... nie ma reguły na to.

Wg. mnie to nie ilość a jakość się liczy, wolałbym taką która miała 15 niż taką która miała jednego murzyna, cygana lub innego "egzotycznego" faceta;)

g*wno-burza za 5,4,3...

No ciekawe jak by ci sie chodzilo po miescie, gdzie polowa facetow patrzyla by na ciebie jak na debila, bo oni ja ruchali a ty z nia jestes sorry, ale tak mysla nawet ruchacze oni ze swoimi zdobyczami nie chca miec nic wspolnego i zbyt dobrych opini o nich nie maja wink
To dobrze ze ty potrafisz zaakceptowac bo ja nie wink
A jak ocenisz ta jakosc ?

304

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Rzygam tymi teoriami już. :x

305

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Metyl napisał/a:

Rzygam tymi teoriami już. :x

To prosze gdzie indziej, ja tu nie bede sprzatal xd

306

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:
Tómek napisał/a:

Co do ilości, żyjemy w czasach gdzie jesteśmy bombardowani seksem, wszędzie i zawsze... seks jest dla ludzi i ta która dawała połowie miasta może być lepszą żoną i matką niż ta która miała 2-3(znam przypadki takie)... nie ma reguły na to.

Wg. mnie to nie ilość a jakość się liczy, wolałbym taką która miała 15 niż taką która miała jednego murzyna, cygana lub innego "egzotycznego" faceta;)

g*wno-burza za 5,4,3...

No ciekawe jak by ci sie chodzilo po miescie, gdzie polowa facetow patrzyla by na ciebie jak na debila, bo oni ja ruchali a ty z nia jestes sorry, ale tak mysla nawet ruchacze oni ze swoimi zdobyczami nie chca miec nic wspolnego i zbyt dobrych opini o nich nie maja wink
To dobrze ze ty potrafisz zaakceptowac bo ja nie wink
A jak ocenisz ta jakosc ?

Mam znajomą, obecnie matka 4 dzieci, pomyśl sobie że swojego faceta poznała w dniu kiedy on przywiózł 3 swoich kolegów do niej na ruchanie, we 3 sie z nią zabawiali a obecny mąż w pokoju siedział i oglądał jakiś film, prócz tego spora część miasta się z nią zabawiało, teraz szczęśliwa żona i matka;) on z dziewczynami nie miał problemu szczerze mówiąc także nie było to z desperacji... wyprowadzili się i żyją spokojnie.
Inna wyznawała wielką moralność że im mniej partnerów tym lepiej, jedna kłótnia na imprezie po 3 latach związku i dziewczyna się sypnęła jak tylko gościu zdenerwowany poszedł do domu... ona wcześniej była tylko z nim, także ilość nie jest zbyt dużym wyznacznikiem, bo każdy jest inny... każdy wyznaje inne wartości.

@Teo z tą jakością chodziło mi o to żeby wcześniej nie było żadnego "egzotycznego" i żeby była zdrowa;)

307

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Tómek napisał/a:

Mam znajomą, obecnie matka 4 dzieci, pomyśl sobie że swojego faceta poznała w dniu kiedy on przywiózł 3 swoich kolegów do niej na ruchanie, we 3 sie z nią zabawiali a obecny mąż w pokoju siedział i oglądał jakiś film, prócz tego spora część miasta się z nią zabawiało, teraz szczęśliwa żona i matka;) on z dziewczynami nie miał problemu szczerze mówiąc także nie było to z desperacji... wyprowadzili się i żyją spokojnie.
Inna wyznawała wielką moralność że im mniej partnerów tym lepiej, jedna kłótnia na imprezie po 3 latach związku i dziewczyna się sypnęła jak tylko gościu zdenerwowany poszedł do domu... ona wcześniej była tylko z nim, także ilość nie jest zbyt dużym wyznacznikiem, bo każdy jest inny... każdy wyznaje inne wartości.

@Teo z tą jakością chodziło mi o to żeby wcześniej nie było żadnego "egzotycznego" i żeby była zdrowa;)

Twojego kolegi nie zrozumie chociaz sam bylem w podobnej sytuacji, ale ja bym cos takiego nie poszedl no sorry ale az tak nie miec godnosci jak jego zona to szczyt bezczelnosci, moim skromnym zdaniem.
No znam tez i takie, co jak mowisz jak tylko inny chetny sie pojawi to chlopak na bok bo przeciez innemu trzeba dac.
Wiesz co egzotyczni sa czasami nawet lepsi niz polacy, znam ich duzo i ogolnie bardziej o siebie dbaja wink

308

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:
Tómek napisał/a:

Mam znajomą, obecnie matka 4 dzieci, pomyśl sobie że swojego faceta poznała w dniu kiedy on przywiózł 3 swoich kolegów do niej na ruchanie, we 3 sie z nią zabawiali a obecny mąż w pokoju siedział i oglądał jakiś film, prócz tego spora część miasta się z nią zabawiało, teraz szczęśliwa żona i matka;) on z dziewczynami nie miał problemu szczerze mówiąc także nie było to z desperacji... wyprowadzili się i żyją spokojnie.
Inna wyznawała wielką moralność że im mniej partnerów tym lepiej, jedna kłótnia na imprezie po 3 latach związku i dziewczyna się sypnęła jak tylko gościu zdenerwowany poszedł do domu... ona wcześniej była tylko z nim, także ilość nie jest zbyt dużym wyznacznikiem, bo każdy jest inny... każdy wyznaje inne wartości.

@Teo z tą jakością chodziło mi o to żeby wcześniej nie było żadnego "egzotycznego" i żeby była zdrowa;)

Twojego kolegi nie zrozumie chociaz sam bylem w podobnej sytuacji, ale ja bym cos takiego nie poszedl no sorry ale az tak nie miec godnosci jak jego zona to szczyt bezczelnosci, moim skromnym zdaniem.
No znam tez i takie, co jak mowisz jak tylko inny chetny sie pojawi to chlopak na bok bo przeciez innemu trzeba dac.
Wiesz co egzotyczni sa czasami nawet lepsi niz polacy, znam ich duzo i ogolnie bardziej o siebie dbaja wink

Dlatego mówię, są takie które mimo przebiegu zerowego są w stanie zdradzić, a są takie które po mimo przebiegu są dobrymi żonami... także jeśli na drodze nie napotykasz puszczalskiej której przebieg nie jest duży to jej nie skreślaj od razu dla dziewicy;)
Jeśli się świetnie dogadujecie, ciągnie Was do siebie itp. to fakt że miała 4-5 chłopaków nie powinien mieć znaczenia.

jeśli chodzi o Twoje ostatnie zdanie to nie będę się rozpisywał więcej, zapewne w regulaminie jest o tym że nie można nic rasistowskiego pisać a jak jest z interpretacja to wiadomo;) dla niektórych oficjalne w Polsce określenie na czarnoskórego "Murzyn" jest rasistowskie, dlatego odpuszczam temat;)

309

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

"Polscy" murzyni twierdzą, jednak że są murzynami:D

310

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

wiem, ale wiele osob twierdzi ze to rasistowskie itp.

311

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

To lepiej niech nie myślą, bo słabo im to wychodzi:P

312

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Uprzejmie proszę panów (szczególnie autora) o używanie cenzuralnego słownictwa określającego obcowanie płciowe. Proszę również (nie tylko autora) o dopasowanie pozostałego słownictwa do poziomu forum

313

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Tómek napisał/a:
Teo Mat napisał/a:
Tómek napisał/a:

Mam znajomą, obecnie matka 4 dzieci, pomyśl sobie że swojego faceta poznała w dniu kiedy on przywiózł 3 swoich kolegów do niej na ruchanie, we 3 sie z nią zabawiali a obecny mąż w pokoju siedział i oglądał jakiś film, prócz tego spora część miasta się z nią zabawiało, teraz szczęśliwa żona i matka;) on z dziewczynami nie miał problemu szczerze mówiąc także nie było to z desperacji... wyprowadzili się i żyją spokojnie.
Inna wyznawała wielką moralność że im mniej partnerów tym lepiej, jedna kłótnia na imprezie po 3 latach związku i dziewczyna się sypnęła jak tylko gościu zdenerwowany poszedł do domu... ona wcześniej była tylko z nim, także ilość nie jest zbyt dużym wyznacznikiem, bo każdy jest inny... każdy wyznaje inne wartości.

@Teo z tą jakością chodziło mi o to żeby wcześniej nie było żadnego "egzotycznego" i żeby była zdrowa;)

Twojego kolegi nie zrozumie chociaz sam bylem w podobnej sytuacji, ale ja bym cos takiego nie poszedl no sorry ale az tak nie miec godnosci jak jego zona to szczyt bezczelnosci, moim skromnym zdaniem.
No znam tez i takie, co jak mowisz jak tylko inny chetny sie pojawi to chlopak na bok bo przeciez innemu trzeba dac.
Wiesz co egzotyczni sa czasami nawet lepsi niz polacy, znam ich duzo i ogolnie bardziej o siebie dbaja wink

Dlatego mówię, są takie które mimo przebiegu zerowego są w stanie zdradzić, a są takie które po mimo przebiegu są dobrymi żonami... także jeśli na drodze nie napotykasz puszczalskiej której przebieg nie jest duży to jej nie skreślaj od razu dla dziewicy;)
Jeśli się świetnie dogadujecie, ciągnie Was do siebie itp. to fakt że miała 4-5 chłopaków nie powinien mieć znaczenia.

jeśli chodzi o Twoje ostatnie zdanie to nie będę się rozpisywał więcej, zapewne w regulaminie jest o tym że nie można nic rasistowskiego pisać a jak jest z interpretacja to wiadomo;) dla niektórych oficjalne w Polsce określenie na czarnoskórego "Murzyn" jest rasistowskie, dlatego odpuszczam temat;)

Całkowicie się z Tobą zgadzam.

No racja, dla mnie to nie jest rasistowskie, bo zależy z jakim nastawieniem ktoś coś mówi tak naprawdę.

314

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Wydaje mi się że temat zszedł na boczny tor. W zasadzie im więcej autor tematu podaje argumentów tym mniej zrozumiałe są dla mnie jego problemy. truskaweczka19 chyba nie do końca zrozumiałaś o czym pisałem. Nie miałem na myśli 1-2 nieudanych związków w życiu ale o zdecydowanie bardziej rozwiązłym trybie życia. Nie zarzucam żonie że miała przede mną chłopaka, oczywiście dzisiaj też bym powiedział że lepiej by było jak byśmy razem wszystkiego się uczyli poznawali itp. Ale fakt, że miała przede mną jednego mężczyznę właściwie ma też jeden plus. Wiem, że nie puszczała się gdzie popadnie tylko był to związek i w zasadzie może i dzięki temu wie (nieskromnie to zabrzmi), że jestem po stokroć od niego lepszy i nie tylko w łóżku. Wie, że ode mnie dostanie wszystko czego zapragnie, że jestem w stanie spełnić jej oczekiwania a przy tym być dobrym partnerem życiowym. Mnie nie kusi na to, żeby szukać okazji do wyrównania statystyk jeśli chodzi o ilość partnerów tak jak autor. Nie mówię, że nie spojrzę na jakieś seksowne nóżki na ulicy czy coś, chciałbym nie spojrzeć ale pilnuję się tylko jak żona widzi... Ale "konsumuję" tak czy inaczej zawsze w domu i zawsze z tą samą kobietą. smile

315

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
ezail napisał/a:

Wydaje mi się że temat zszedł na boczny tor. W zasadzie im więcej autor tematu podaje argumentów tym mniej zrozumiałe są dla mnie jego problemy. truskaweczka19 chyba nie do końca zrozumiałaś o czym pisałem. Nie miałem na myśli 1-2 nieudanych związków w życiu ale o zdecydowanie bardziej rozwiązłym trybie życia. Nie zarzucam żonie że miała przede mną chłopaka, oczywiście dzisiaj też bym powiedział że lepiej by było jak byśmy razem wszystkiego się uczyli poznawali itp. Ale fakt, że miała przede mną jednego mężczyznę właściwie ma też jeden plus. Wiem, że nie puszczała się gdzie popadnie tylko był to związek i w zasadzie może i dzięki temu wie (nieskromnie to zabrzmi), że jestem po stokroć od niego lepszy i nie tylko w łóżku. Wie, że ode mnie dostanie wszystko czego zapragnie, że jestem w stanie spełnić jej oczekiwania a przy tym być dobrym partnerem życiowym. Mnie nie kusi na to, żeby szukać okazji do wyrównania statystyk jeśli chodzi o ilość partnerów tak jak autor. Nie mówię, że nie spojrzę na jakieś seksowne nóżki na ulicy czy coś, chciałbym nie spojrzeć ale pilnuję się tylko jak żona widzi... Ale "konsumuję" tak czy inaczej zawsze w domu i zawsze z tą samą kobietą. smile

No ok, rozumiem. No pewnie, że tak, dobre podejście smile Właśnie dobrze jest wierzyć w siebie, wtedy tym bardziej nie czujesz się gorszy, bo niby czemu. Fajne podejście, popieram. No jasne, że tak, wyrównywanie statystyk to obrzydliwa zdrada, jak każda inna i tutaj nie ma co tego usprawiedliwiać, bo jest to krzywdzenie drugiej osoby, do tego nie rozwiąże problemów.

316

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

To nie kwestia wiary - ja po prostu jestem tego świadomy. Ale nie o to chodzi. Obok apteki w której pracuję gabinet ma mój dobry kolega (stomatolog) od czasów dziecinnych. On jest ogólnie w porządku człowiekiem, nawet dość podobnym charakterem do mnie. U niego sytuacja była taka że poznał na studiach  dziewczynę z którą później się związał i oboje byli dla siebie "pierwszymi". I po dwóch latach dziewczyna puściła go w trąbę dla jakiegoś przygłupa na motorku bo jej błysnął (nie wiem czym ale zauważyłem, że na niskich lotów kobiety to działa). Minęły dwa miesiące i nękała potem kolegę przez pół roku żeby do niej wrócił, na co oczywiście on się nie zgodził (też zrobiłbym to samo). Dlatego mówię, nie chodzi o to aby kobieta koniecznie była dziewicą ale jej podejście do związku i świadomość trwałości związku jako wartości i tego że ten związek jest udany. Oczywiście jeśli wcześniej spała z 15 chłopami to pewnie ją z tego wyklucza bo to ewidentnie wskazuje na to że jak wcześniej pisałem nadaje się tylko do jednego bo to seks nadaje tutaj rytm.

Wiem, że odezwa tutejszego feminizmu nadejdzie "bo facet ma 50 to jest macho nabierający doświadczenia a kobieta z 50 to wywłoka". Nie moje drogie to nie taki system. Tu chodzi o pewną odpowiedzialność. Takiego faceta możecie nazywać jak chcecie ale właśnie - on ma to gdzieś, bo to kobieta ponosi wszystkie ewentualne konsekwencje związane z skutkami współżycia. Facet może w razie czego kobietę kopnąć w tył, odwrócić się zadem i wyjechać za granicę. Mało takich tutaj postów? Ewentualnie możecie go nazwać świnią, ruchaczem czy inne neologizmy. Dlatego to kobiecie bardziej powinno zależeć by mężczyzna, któremu decyduje się oddać był jej wierny, stały uczuciowo, itd. a nie tylko buhaj z mózgiem poniżej pasa.

317

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
truskaweczka19 napisał/a:

No ok, rozumiem. No pewnie, że tak, dobre podejście smile Właśnie dobrze jest wierzyć w siebie, wtedy tym bardziej nie czujesz się gorszy, bo niby czemu. Fajne podejście, popieram. No jasne, że tak, wyrównywanie statystyk to obrzydliwa zdrada, jak każda inna i tutaj nie ma co tego usprawiedliwiać, bo jest to krzywdzenie drugiej osoby, do tego nie rozwiąże problemów.

Przeciez nikt nie chce nikogo zdradzac przeciez to trzeba zrobic przed zwiazkiem z dana kobieta...
Nikt sie tu gorszy nie czuje no sorry, po prostu czlowiek chce sobie odbic to czekanie na ta jenyna ktora i tak nia nie bedzie...
Pewnie ze to rozwiaze problemy, juz sie jej nie bedzie wypominac ze jest dziewica...
Nie no ale tak na serio, jego podejscie jest smieszne raz popiera prostytutke ktora jest z jego kolega a z drugiej potepia takie co mialy wiele gdzie tu sens a gdzie logika, sa przeciez prostytutki ktore robia ta bo lubia ..

318

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:

sa przeciez prostytutki ktore robia ta bo lubia ..

Znasz taką?

319

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Metyl napisał/a:
Teo Mat napisał/a:

sa przeciez prostytutki ktore robia ta bo lubia ..

Znasz taką?

ja znam;P w wieku 18lat(teraz 25) zaczęła tańczyć w klubie i do dziś można ja zobaczyć na roksie. W domu jej niczego nie brakowało a jednak powiedziała ze to lubi...

kolega mówił ze też zna taka jedna, na pytanie dlaczego to robi odpowiedziała
"jedni pracują głową, inni rękoma a ja tyłkiem... praca jak każda inna"

320

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

No właśnie -- praca jak każda inna.

Mam identyczne zdanie jak TÓmek. Są kobiety, które były prostytutkami, czyli "przebieg" mają duży, a teraz są matkami i żonami wiernymi i dobrymi. Są też dziewice, które nie będą dobrymi matkami ani dobrymi żonami. Nie można oceniać kobiety po tym ilu miała partnerów. Nie ma takiej reguły.

321 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-10-29 18:23:40)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Tato, kto to jest ta duża pani z marmuru tam na pomniku?
- To jest, synku, Dziewica Orleańska
- A dlaczego orleańska?
- Bo z Orleanu...
- A dlaczego dziewica?
- Bo z marmuru...



mój pomysł jest taki: powinieneś zostać kamieniarzem ;-)

322 Ostatnio edytowany przez Teo Mat (2015-10-29 19:05:00)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
adiaphora napisał/a:

mój pomysł jest taki: powinieneś zostać kamieniarzem ;-)

Jest latwiejszy sposob, wystarczy nie wchodzic w zaden zwiazek wink...
Jakos bycie kamieniarzem mnie nie pasjonuje xd

323

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:

po prostu czlowiek chce sobie odbic to czekanie na ta jenyna ktora i tak nia nie bedzie...

A kim będzie? Dmuchaną lalą?

324

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Ezail, no rozumiem. Tak bywa, właśnie jak piszesz, nie ma reguły.

No tak, 15 partnerów to ogólnie dużo, ale to i tak nie ma co patrzeć na samą liczbę. Z tym, że jest to bardziej zrozumiałe, że może zdystansować, bo co innego 1-2 czy 3, a co innego 15. No, ale to ja i tak bym wolała człowieka poznać niż od razu osądzać. Z tym, że jeśli 15 miał np i nadal liczy się tylko seks, to odpada, a jeśli miał 15, bo chciał tylko seksu, ale to jest za nim i uważał, badał się, to jednak trochę inaczej bym mogła na niego spojrzeć. Podobnie u kobiety, bo i 1 faceta może miała kiedyś faceta, ale przygodnego, bywa, ja sama nie miałam przygodnego seksu, nie ciągnie mnie, ale rozumiem, że mimo wszystko ktoś mógł mieć ochotę i to nie znaczy, że potem nie stworzy dobrego związku. Był wolny czy wolna, więc tym bardziej za bardzo to nie mówi, że zdradzi. Nie zawsze trzeba spać z kimś kogo się kocha, ale to nie skreśla jak dla mnie tak naprawdę.

325

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

To są podstawy ewolucji,facet chce być pierwszy,bo to jest gwarancja ojcostwa i tylko o to tutaj chodzi,a nie o to,że boi się porównań z byłymi,bo to chyba najbardziej bzdurny argument podnoszony przez Panie.
Po drugie kobieta "łatwa" dla innych może w przyszłości podrzucić "kukułcze jajo" czyli porażka ewolucyjna każdego samca.
Po trzecie kobieta chce faceta z silnymi genami,ale żeby był wierny,a to są dość sprzeczne wymagania.
Facet mający powodzenie,ma silne geny,tylko jak go zmusić do wierności ?
Równości na poziomie seksualnym nie ma i nie będzie,nie ma się co łudzić,możecie to sobie nazywać podwójnym standardem,ale to niczego nie zmienia.

Posty [ 261 do 325 z 341 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026