netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

340 odpowiedzi29 540 wyświetleńzałożony przez Teo Mat, 16.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 341 ]

66

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
ryba81 napisał/a:

Nie sadze ze Twoje dziewczyny sie nudzą bo jestes niedoświadczony i nie znasz technik tu raczej widze brak więzi emocjonalnej i powierzchowną relacje miedzy wami.

No ale ja przeciez o tym pisze, oprocz powierzchownej relacji jestem po prosty nudnym czlowiekiem moze i mam swoje pasje ale zawsze wszystko rozmyslam nie jestem spontaniczny, nie pije chociaz ostatnio cos tam wypilem ale raczej tez ich kompanem do picia nie zostane niestety mam zle wspomnienia z mlodosci.

Myszeczka23 napisał/a:

Teo Mat ją Cię kompletnie nie rozumiem... Jeśli tak się brzydzisz kobiet, które miały tylu facetów w sobie, to czemu jesteś taki chętny na prostytutkę? Przecież ona ma w sobie kilku na dzień i to takich, że szkoda gadać... Jakiś dziwny masz ten pogląd na to co jest właściwe i uczuciowe, a co nie. Twierdzisz, że z prostytutką jesteś w stanie to zrobić, bo ona uczciwie mówi czego oczekuje, czyli Twojej kasy tak? I to pochwalasz? Czyli prędzej np dał byś kasę pijakowi, który się przyznaje, że potrzebuje na piwo, niż takiemu, który mówi, że na chleb, bo bał byś się, że Cię kłamie? To przecież sensu nie ma! To, że prostytutka z góry mówi, że potrzebuje tylko kasę, to nie jest powód do dumy. Tak samo jak powodem do dumy nie jest to, że pijak się przyzna, że potrzebuje na wódkę. To trzeba mu współczuć, a nie go podziwiać! A Ty masz podziw do prostytutek, bo cenisz u nich uczciwość, a zwykłe kobiety z góry oceniasz, bo miały innych przed Tobą! No współczuję Ci logicznego myślenia, naprawdę...

Wiesz co czasami jestem taki samotny ze wiesz i szczerosc prostytutki jest dla mnie lepsza niz oszukiwanie mnie normalnej dziewczyny ktorej znajomosc ze mna jest po prostu na reke smile Co poradzisz lubie nawet najgorsza szczerosc niz takie mydlenie mi oczu, moze mam dziwne rozumowanie... No wiesz przy prostytutce jest taki plus ze wiesz ona jest tylko za kase wiec ja bym sobie nie robil nadzieji jak to czesto bywa z kobietami, po prostu pewnie bym sie ucieszyl ze mam okazje byc z kims blisko... Nie mowie ze pojde po prostytutki, tylko mowie jak ja to widze.

67

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Nie idź do prostututki Teo Mat, będziesz sie z tym złe czuł. Zawsze na cos takiego jest czas... Daj sobie szanse.

68

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Toja24 napisał/a:

Teo Mat, a powiedz mi dlaczego miałbyś sie wstydzić swojej rodziny? Jakakolwiek by nie była, Ty jestes osobna jednostka, odpowiadasz za własne wybory, decyzje. Nie powinieneś wstydzić sie za kogos bo odpowiadasz za siebie i nie masz wpływu na innych. Owszem, rodzina ma wpływ na człowieka ale nie mamy wyboru w jakiej będziemy dorastali. To jaki jestes to wypadkowa wielu czynników. Jesli nie podoba Ci sie cos w zachowaniu członkow Twojej rodziny nic nie stoi na przeszkodzie, byś w swoim zyciu nie powielał tych błędów. smile mądra dziewczyna nie skreśli Cie za błędy rodziny. Bedzie patrzyła jaki Ty jestes.

No niestety dla mnie mieszkanie najpierw z jednym alkusem a pozniej z drugim bylo bardzo duzym przezyciem, moja matka dalej z nim mieszka jak tam wracam to wiesz nie chce mi sie zyc ciagle awantury pilnowanie zeby matce nic nie zrobil i tak w sumie zawsze bylo. Plus jeszcze caly czas matka obarcza mnie swoimi problemami i musze zalatwiac jej sprawy tylko w nie ktorych przypadkach ona gdzies cos sama zalatwi ale zawsze i tak oczekuje pomocy. Jak np. cos zapomne zrobic i alkus ma zaraz pretensje to oczywiscie tylko moja wina bo ona mnie prosila ile mozna mowic, i tak w kolko macieju cala rodzinka taka jest...
Bo jednak wiem ze moje zachowanie bardzo zalezy od tego co mialem w rodzinie, nie umie budowac stalych relacji chyba jeszcze z facetami tak ale z kobietami jest ciezko... Ty to rozumiesz ale nie masz 21 lat takie dziewczyny po prostu nie pojmuja jesli tego nie przezyly ze cos takiego jest wogole mozliwe.

69

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Przykro mi bardzo ze miałeś taka sytuacje. sad wiem ze alkohol potrafi zrujnować zycie. Akurat fakt ze pomagasz matce jest dla Ciebie na plus, znaczy sie ze mimo iż miałeś nieciekawa sytuacje nie chcesz zostawić matki samej sobie. To nie jest Twoja wada!
A co do wieku, jestem niewiele starsza od Ciebie a to rozumiem. Mysle ze jest wiecej takich dziewczyn jak ja. Głowa do góry smile

70 Ostatnio edytowany przez Teo Mat (2015-10-24 14:10:04)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Toja24 napisał/a:

Nie idź do prostututki Teo Mat, będziesz sie z tym złe czuł. Zawsze na cos takiego jest czas... Daj sobie szanse.

Ja nie mowie ze pojde teraz czy kiedy kolwiek, opisalem jak to wyglada w praktyce ze czlowiek czuje sie samotny wiec lapie sie wszystkiego czego sie da...
Moge sie spytac czemu mam nie isc? - to takie pytanie z ciekawosci...

Toja24 napisał/a:

Przykro mi bardzo ze miałeś taka sytuacje. sad wiem ze alkohol potrafi zrujnować zycie. Akurat fakt ze pomagasz matce jest dla Ciebie na plus, znaczy sie ze mimo iż miałeś nieciekawa sytuacje nie chcesz zostawić matki samej sobie. To nie jest Twoja wada!
A co do wieku, jestem niewiele starsza od Ciebie a to rozumiem. Mysle ze jest wiecej takich dziewczyn jak ja. Głowa do góry smile

Zawsze myslalem ze to minus i objaw mamin synka, no ale moze masz racje ze to jednak ja na to zle patrze.
Pozyjemy zobaczymy jakie sa dziewczyny. wink

71

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Dlaczego masz nie iść? Według mnie dlatego ze pierwszy raz warto przeżyć z osoba ktora cos dla Ciebie znaczy, jesli nawet nie wielką miłością to chociaz kimś kogo lubisz i on lubi Ciebie. Takie jest moje zdanie...
Wiesz, maminsynka bym nie chciała jako partnera, ale chłopaka ktory pomaga mamie, opiekuje sie nią i jej los nie jest mu obojętny tak bym nie nazwała. Ja mam moze troche niepopularne podejście do niektórych spraw, ale tak po prostu czuję smile

72

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:

opisalem jak to wyglada w praktyce ze czlowiek czuje sie samotny wiec lapie sie wszystkiego czego sie da...

Serio myślisz że ona Cie przytuli, pogłaszcze po głowie, nie będziesz czuł sie samotny i powie że wszystko będzie dobrze?
Na ulicy będzie to wyglądało tak:
-podjeżdżasz, pytasz o cenę, wsiada, robota, odwozisz i cześć
U tych które w domu przyjmują:
-dzwonisz, umawiasz sie, jedziesz, kawka, heheszki(jeśli wykupisz więcej niż 15min), prysznic, robota, pogaduchy jakieś, cześć
Burdel:
-wchodzisz, wybierasz, uzgadniasz cenę, robota, płacenie i pijesz dalej;)

wszystko będzie mechanicznie, nie będzie ją obchodziło nic prócz tego abyś szybko skończył...

@Toja24 Kobiety tak chcą, pierwszy raz z osoba która dla nich coś znaczy, facet nie zwraca na to uwagi raczej

73

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Tomek, moze masz racje ze raczej kobiety zwracają na to uwagę, choć w sumie mam tez koleżanki dla których nie było wazne z kim, tylko by juz mieć 'to' za soba. Wiec moze i nie ma reguły, ale i tak uważam ze prostytutka na pierwszy raz to zły pomysł...

74

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

@Toja24; pozwole sobie przytoczyć to co napisał uzytkownik @njk30 na temat tego czy i dlaczego prostytutka...

njk30 napisał/a:

Wydaje mi się, że cześć osób - szczególnie kobiet może nie do końca rozumieć na czym polega problem mężczyzny, który nie ma dostępu do seksu. Podejrzewam, ze problemem autora jest to, że odczuwa wewnętrzną potrzebę kontaktu seksualnego z kobietą i odczuwa to tu i teraz. Ponieważ tego nie ma, to prawdopodobnie czuje się przez to sfrustrowany, nieszczęśliwy i to jest zupełnie normalne. Jest takie powiedzenie - syty głodnego nie zrozumie. Wydaje mi się, że ono dobrze oddaje sytuację w wątkach takich jak ten.
Jeśli chodzi o liczne opinie, według których skorzystanie z usług prostytutki "nic nie da, ponieważ zaspokoi jedynie chwilowo prymitywne potrzeby". Zdaję sobie sprawę, że może to być trudne do zrozumienia dla wielu kobiet, jednak taka wizyta może dać bardzo dużo. Zaspokoi pewną realnie istniejącą potrzebę. Potrzebę, która istnieje "tu i teraz", a nie w odległych, abstrakcyjnych rozważaniach teoretycznych. Możecie wierzyć lub nie, ale już sama świadomość, że istnieje skuteczna metoda dzięki, której można uzyskać dostęp do seksu, wtedy kiedy się tego potrzebuje, daje poczucie komfortu psychicznego. Nic nie stoi na przeszkodzie aby autor - będąc samotnym mężczyzną - zaspokajał doraźne potrzeby płciowe za pieniądze i jednocześnie poszukiwał partnerki do związku.
Osobiście mogę napisać, że porada o czekaniu "na właściwą partnerkę", wydaje mi się jedną z najbardziej krzywdzących i potencjalnie wpędzających autora w kompleksy i frustrację. Ponadto, wpisy tego typu mogą wpędzać w poczucie jakby potrzeby autora (i wielu innych ludzi) były czymś niegodnym uwagi czy wręcz zasługującym na pogardę. Nie ma możliwości oceny, które potrzeby są dla kogoś ważne, a które nie. Ani tego, które są lepsze, więcej warte, a które są "prymitywne". To co odczuwam ja, nie ma przełożenia na to co czuje inna osoba. Nawet jeśli powód cierpienia drugiej osoby jest dla mnie niezrozumiały, to nie znaczy, że ta osoba nie cierpi. Wydaje mi się, że to jest dobry przykład do zastanowienia się nad zjawiskiem empatii. Wydaje mi się, że jej szczególnie tutaj brakuje.
Czasami pada też opinia, według której nie warto korzystać z płatnego seksu ze względu na negatywne reakcje przyszłych partnerek. Być może jest to prawda, ale tylko wtedy kiedy myślimy pod względem ilości potencjalnych partnerek, a nie jakości związku, jaki chcemy stworzyć. Jeśli jakaś kobieta wybuchnęłaby oburzeniem na informacje o tym, że korzystałem z usług prostytutki, to prawdopodobnie nie byłaby odpowiednią partnerką dla mnie. Dlaczego? Ponieważ nie czułbym się przy niej rozumiany - do tego w obszarze, który jest dla mnie bardzo ważny. A jeśli partnerka nie robiłaby nawet wrażenia aby starała się zrozumieć potrzeby drugiej osoby, to co to za związek?
Podsumowując, kiedyś byłem w podobnej sytuacji jak autor. Też miałem wątpliwości, też szukałem opinii w internecie. Przełamałem się, skorzystałem i jestem zadowolony. Jak pisałem powyżej, już sam fakt,  że mam realną możliwość zaspokojenia swoich potrzeb, z której mogę skorzystać, daje mi poczucie komfortu psychicznego. Wydaje mi się, że to co jest najgorsze w tym temacie, to opinie, przez które taki mężczyzna jak autor, może poczuć się jakby jego naturalne potrzeby były czymś godnym pogardy, niewartym uwagi lub po prostu czymś błahym. Ale to tak nie działa. Nie można ocenić potrzeb kogoś innego poprzez projekcje naszych własnych. Więcej empatii.

wink

75 Ostatnio edytowany przez Ślimaczyca (2015-10-24 17:04:20)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Tómek napisał/a:
Teo Mat napisał/a:

opisalem jak to wyglada w praktyce ze czlowiek czuje sie samotny wiec lapie sie wszystkiego czego sie da...

Serio myślisz że ona Cie przytuli, pogłaszcze po głowie, nie będziesz czuł sie samotny i powie że wszystko będzie dobrze?


Haha, a serio myślisz, że nie przytuli?
W usługach prostytutek jest GF6 (girlfriend sex), czyli seks jak z dziewczyną, razem z grą wstępną, rozmową, przytulanka i, nawet masażem.
Jasne, to pewnie nie jest w usługach prostytutki z ulicy za 100zł/godzinę, ale jak najbardziej jest do zrealizowania, wystarczy poszukać odpowiedzniej pani.


Co więcej, myślę, że jeśli facet chce "odbębnić" pierwszy raz, to może to być właśnie dobry sposób.
1. Nie ma strachu, że będzie niewystarczająco dobry, przecież to tylko prostytutka,nie musi jej niczego udowadniać.
2. GF6 z prostytutką jest o tyle "lepszy" od seksu z dzewczyną, że jej nie chodzi o zaspokojenie siebie, tylko faceta. Jemu ma być dobrze i ona robi wszystko, żeby tak było. Chcesz oral? Ona nie będzie się brzydzić. Anal? Ok, ona nie powie, że to boli. Więc to jest seks ukierunkowany na męską przyjemność wink

76

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Tomek, przeczytałam smile nie upieram sie przy swoim zdaniu, nie jestem facetem i nie czuje tak jak Wy smile nie uważam ze prostytutki to gorsza kategoria ludzi, jednak cały ten swiat, ten biznes, sposób działania mnie odstrasza. Nie mówiąc juz o chorobach... No i fakt, nie wiem czy dla każdej kobiety to obojętne, ze jej partner korzystał z takich usług...

77

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Ślimaczyca napisał/a:
Tómek napisał/a:
Teo Mat napisał/a:

opisalem jak to wyglada w praktyce ze czlowiek czuje sie samotny wiec lapie sie wszystkiego czego sie da...

Serio myślisz że ona Cie przytuli, pogłaszcze po głowie, nie będziesz czuł sie samotny i powie że wszystko będzie dobrze?


Haha, a serio myślisz, że nie przytuli?
W usługach prostytutek jest GF6 (girlfriend sex), czyli seks jak z dziewczyną, razem z grą wstępną, rozmową, przytulanka i, nawet masażem.
Jasne, to pewnie nie jest w usługach prostytutki z ulicy za 100zł/godzinę, ale jak najbardziej jest do zrealizowania, wystarczy poszukać odpowiedzniej pani.


Co więcej, myślę, że jeśli facet chce "odbębnić" pierwszy raz, to może to być właśnie dobry sposób.
1. Nie ma strachu, że będzie niewystarczająco dobry, przecież to tylko prostytutka,nie musi jej niczego udowadniać.
2. GF6 z prostytutką jest o tyle "lepszy" od seksu z dzewczyną, że jej nie chodzi o zaspokojenie siebie, tylko faceta. Jemu ma być dobrze i ona robi wszystko, żeby tak było. Chcesz oral? Ona nie będzie się brzydzić. Anal? Ok, ona nie powie, że to boli. Więc to jest seks ukierunkowany na męską przyjemność wink

o GF6 nigdy nie słyszałem, aż tak mnie to nie interesuje bo nie korzystam z takowych usług;)
Człowiek cały czas dowiaduje się czegoś nowego;)
Do plusów należy też dodać ze prostytutki wolą prawiczków. Raczej taki nie wydziwia, szybciej kończy a płaci normalnie;)

@Toja24: zależy o jakich prostytutkach mówimy;) te droższe są "czyste", ponieważ nie moga sobie pozwolić na utratę klientów wiec badają sie regularnie, te z ulicy już mniej pewne...
Szczerze mówiąc mało osób się bada, wiec chyba łatwiej złapać cos od osoby hm... znajomej która np. jest tylko nosicielem niż od ekskluzywnej prostytutki... (takie kosztują powyżej 300pln za numerek)

78

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Tam GF6 doscyc ciekawa usluga...
Ogolnie to temat jest raczej do zamkniecia, aktualnie nie szukam kobiety wiec nie mam zamiaru jest oceniac tak czy inaczej...

79

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:

Tam GF6 doscyc ciekawa usluga...
Ogolnie to temat jest raczej do zamkniecia, aktualnie nie szukam kobiety wiec nie mam zamiaru jest oceniac tak czy inaczej...


Tak z ciekawości, po co zakładałeś ten wątek?

80

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:

(...) mam taki problem ze oceniam kobiety przez pryzmat tego czy jest dziewica czy nie jest. (...)

Teo Mat napisał/a:

(...) Ogolnie to temat jest raczej do zamkniecia, aktualnie nie szukam kobiety wiec nie mam zamiaru jest oceniac tak czy inaczej...

Ot, logika.

81

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Oj tam, oj tam....

Chlopak poczul sie osaczony ogolnie panujaca swoboda seksualna w swoim otoczeniu.
Brakuje mu nieco glebszych relacji, ( co istotnie jest dosc niepopularna potrzeba)

Szukal zrozumienia, wyjasnienia, w dodatku bardzo nieprecyzyjnie okreslal swoj problem zakladajac watek...
( tyz normalne)...

I dalej jeczy ze nikogo nie szuka i ogolnie " pojdzie do ogrodka i robakow sie naje",
Nic nowego na forum...
( juz wole osobiscie takie tematy, niz w stylu" jak mi zadna nie da pociupciac, to sie wezme i wykastruje", to dopieto glupie jest, a jakos znalezli sie pocieszyciele)

Moze sie ogarnie, zastanowi( zapyta), jak znalezc dziewczyne, z ktora stworzy satysfakcjonujaca relacje...i w koncu taka znajdzie...

82 Ostatnio edytowany przez X77 (2015-10-25 20:40:54)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Teo, pozbądź się prawictwa to problem ew. dziewictwa danej dziewczyny powinien przestać Cię dręczyć.
Sprawdzone na sobie. A gadanie co niektórych kobiet byś jak najdłużej czekał z prawictwem na "tę jedyną" nawet nie bierz pod uwagę.

83

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

X77 a to nie Ty przypadkiem jesteś ten kolo co to za kobietami ogólnie nie przepada ale łazi na płatne panienki?

84

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Krejzolka82 napisał/a:

Tak z ciekawości, po co zakładałeś ten wątek?

Zeby zrozumiec jak nie oceniac kobiet przez pryzmat samego dziewictwa, a mialem z tym problem wink

85

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Tak z ciekawości, po co zakładałeś ten wątek?

Zeby zrozumiec jak nie oceniac kobiet przez pryzmat samego dziewictwa, a mialem z tym problem wink

I co zrozumiałeś, ale tak szczerze napisz.

86

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
oldorando napisał/a:

Oj tam, oj tam....

Chlopak poczul sie osaczony ogolnie panujaca swoboda seksualna w swoim otoczeniu.
Brakuje mu nieco glebszych relacji, (co istotnie jest dosc niepopularna potrzeba)

Szukal zrozumienia, wyjasnienia, w dodatku bardzo nieprecyzyjnie okreslal swoj problem zakladajac watek...
(tyz normalne)...

Tak mniej wieciej jest, no moze az wyjasnienia tego wszystkiego nie szukalem.
Bardzo dobrze mnie rozszyfrowalas znowu...

oldorando napisał/a:

I dalej jeczy ze nikogo nie szuka i ogolnie " pojdzie do ogrodka i robakow sie naje",
Nic nowego na forum...
(juz wole osobiscie takie tematy, niz w stylu" jak mi zadna nie da pociupciac, to sie wezme i wykastruje", to dopieto glupie jest, a jakos znalezli sie pocieszyciele)

Moze sie ogarnie, zastanowi(zapyta), jak znalezc dziewczyne, z ktora stworzy satysfakcjonujaca relacje...i w koncu taka znajdzie...

Nie jecze naszczescie, mam okazje na dwie dziewczyny 1 dziewice i 1 nie dziewice ogolnie jakos tak sie stalo ze stwierdzilem ze zwiazki nie sa dla mnie.
Nie umie sie w tym odnalesc, niby jest dziewczyna ale ona jakos mnie nie interesuje ciagle zawsze patrze na inne na ulicy, tak jak bym dalej szukal...
Na razie mnie, nie interesuje zadna inna relacja z kobieta poza kolezenska czy przyjacielska.
Czy twoim zdanie sa ludzie ktorzy nie nadaja sie do zwiazku?

87

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:

Czy twoim zdanie sa ludzie ktorzy nie nadaja sie do zwiazku?

Jeśli mogę według mnie nie ma. Są po prostu ludzie, którzy tak naprawdę nie poszukują w relacji czegoś głębszego (uczuć, miłości itp.) tylko pewnych często powierzchownych cech uznawanych przez nich za "cenne" z jakiś względów. Może to wynika z niedostatecznej dojrzałości emocjonalnej ? Tego nie wiem. A że nikt nie chce być raczej traktowany jak "przedmiot" to raczej tego typu osoby najczęściej są samotne hmm.

88 Ostatnio edytowany przez Teo Mat (2015-10-25 23:58:26)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Krejzolka82 napisał/a:

I co zrozumiałeś, ale tak szczerze napisz.

Jesli chodzi o doklanie o temat to fakt ze dziewica czy nie dziewica nie ma do konca az takiego znaczenia.
Chociaz nie dziewica nie chce zbytnio wyznac prawdy o swoim doswiadczeniu seksualnym wiec tu mnie odpycha(brak szczerosci). - nie mowie ze tak zawsze jest...
Ze jesli chodzi o nie dziewice to warto patrzec na to jak kobieta te stosunki odbyla znaczy sie czy byly jakies tam jedno-razowe czy moze w toalecie w dyskotece, no wiadomo ze jesli byly ze stalym partnerem to zmienia wszystko.
Jesli chodzi o zazdrosc o to co bylo to ona nie ma sensu, poniewaz ona jest teraz z nami a nie z nim.
Jedyne co to nie wierze w to ze kobiety nie porownuja swoich partnerow... wink

89

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Nektarynka53 napisał/a:

Jeśli mogę według mnie nie ma. Są po prostu ludzie, którzy tak naprawdę nie poszukują w relacji czegoś głębszego (uczuć, miłości itp.) tylko pewnych często powierzchownych cech uznawanych przez nich za "cenne" z jakiś względów. Może to wynika z niedostatecznej dojrzałości emocjonalnej ? Tego nie wiem. A że nikt nie chce być raczej traktowany jak "przedmiot" to raczej tego typu osoby najczęściej są samotne hmm.

To ja chyba jestem takim typem. Szczerze to sie wie wydaje mi sie ze ja niem co to jest milosc. O co chodzi z ta nie dojrzaloscia emocjonalna?
Czy szukam czegos powierzchownego w danej osobie no nie jestem do konca pewny, poniewaz sam wyglad sie dla mnie nie liczy...

90

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

I co zrozumiałeś, ale tak szczerze napisz.

Jesli chodzi o doklanie o temat to fakt ze dziewica czy nie dziewica nie ma do konca az takiego znaczenia.
Chociaz nie dziewica nie chce zbytnio wyznac prawdy o swoim doswiadczeniu seksualnym wiec tu mnie odpycha(brak szczerosci). - nie mowie ze tak zawsze jest...
Ze jesli chodzi o nie dziewice to warto patrzec na to jak kobieta te stosunki odbyla znaczy sie czy byly jakies tam jedno-razowe czy moze w toalecie w dyskotece, no wiadomo ze jesli byly ze stalym partnerem to zmienia wszystko.
Jesli chodzi o zazdrosc o to co bylo to ona nie ma sensu, poniewaz ona jest teraz z nami a nie z nim.
Jedyne co to nie wierze w to ze kobiety nie porownuja swoich partnetow... wink


I co zamierzasz ankietę przeprowadzać wśród swoich kandydatek na dziewczynę?

1. Czy jesteś dziewicą?
tak, nie
2. W jakich okolicznościach przyrody uprawiałaś sex?
w toalecie,  łóżku, na łonie przyrody, w pociągu, inne.
3. Ile miałaś partnerów seksualnych?
Proszę wpisać liczbę.

Resztę ankiety stwórz sobie sam tongue

Uwierz niektóre kobiety nie porównują swoich partnerów seksualnych, jedną "znasz".

91

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Nektarynka53 napisał/a:
Teo Mat napisał/a:

Czy twoim zdanie sa ludzie ktorzy nie nadaja sie do zwiazku?

Jeśli mogę według mnie nie ma. Są po prostu ludzie, którzy tak naprawdę nie poszukują w relacji czegoś głębszego (uczuć, miłości itp.) tylko pewnych często powierzchownych cech uznawanych przez nich za "cenne" z jakiś względów. Może to wynika z niedostatecznej dojrzałości emocjonalnej ? Tego nie wiem. A że nikt nie chce być raczej traktowany jak "przedmiot" to raczej tego typu osoby najczęściej są samotne hmm.

I to nie jest przypadek teo mata...
Bo gdyby byl tak powierzchowny, to by tu nie pisal...tylko robil kreski na framudze...

Teo- ty po prostu nie poznales jeszcze takiej dziewczyny, z ktora by ci zalezalo na glebszej wiezi...
Ktora bylaby dla ciebie wazniejsza, niz wszystko inne, ktorej zmartwienia by ciebie autentycznie smucily, a sukcesy na prawde radowaly....
I z pewnoscia taka jest( nie, jedna/jedyna, tylko jest taki " rodzaj" dziewczyny)
Jesli bedziesz na spokojnie poznawal, to na pewno na taka trafisz, i wszystko bedzie inaczej...
( nawet nie bedziesz potrzebowal o tym pisac- bedziesz wolal pogadac o tym z nia)

Gwarantuje ci, ze taka istnieje.( jesli ja znalazlam taki typ faceta dla siebie, to jest absolutnie niemozliwe, zeby nie bylo " rodzaju" dziewczyny dla ciebie)

Milosci nie mozna wymusic, ani zaplanowac.
Jedyne, co mozesz wymusic, to zwiazek/seks
Tylko, tak , planowo, na zimno, bo " trzeba kogos miec" to zupelnie bez sensu...
I jedyne co mozesz zrobic, to byc otwartym na poznawanie.
Jesli poznasz 30 roznych dziewczyn, to masz wieksza szanse trafic na te swoja, niz jak poznasz 5 - logicznie, nie?
I poznac  nie oznacza, przespac sie, ani zauroczyc, bo ma miseczke c, wlosy do pasa, albo ktos ja polecil...
Poznac, to wiedziec, czy to jest osoba dla ciebie odpowiednia, czy ma cechy dla ciebie istotne, czy macie podobne wartosci, czy macie dobre porozumienie, czy, slowem- pasujecie do siebie.

Zobacz-ile tu watkow o zwiazkach, gdzie ludzie sie nie znaja, nie dogaduja, ile tu opisanych zwiazkow" bo trzeba kogos miec"
Zeby sie kogos zlapac, uczepic, zeby nie zostac na lodzie.Ilu tu pisze, ze miec dziewczyne= miec seks.

Dopoki nie znasz kogos, za kim tesknisz, kto jest najwazniejszy- to na sile nie warto stwarzac " zwiazku", kiedy kogos takiego poznasz, to sam bedziesz tego zwiazku chcial.

Wez to na spokojnie- nigdzie ci sie nie spieszy, presji nie ma.
Ciesz sie swoboda, wolnoscia, rozwijaj sie, zebys mial cos do zaoferowania jej, sobie, zeby nie tracic czasu, a jak ona bedzie- to tez dobrze...

92

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Krejzolka82 napisał/a:

I co zamierzasz ankietę przeprowadzać wśród swoich kandydatek na dziewczynę?

1. Czy jesteś dziewicą?
tak, nie
2. W jakich okolicznościach przyrody uprawiałaś sex?
w toalecie,  łóżku, na łonie przyrody, w pociągu, inne.
3. Ile miałaś partnerów seksualnych?
Proszę wpisać liczbę.

Resztę ankiety stwórz sobie sam tongue

Uwierz niektóre kobiety nie porównują swoich partnerów seksualnych, jedną "znasz".

Nie ma juz kandydatek, znaczy one sobie kolo mnie lataja ale ja nie chce sie w nic pakowac.
Same mi mowia czy sa czy nie same nawet ten temat zaczynaja, bo sa ciekawe ile ja zaliczylem i jak mowie ze nic to raczej nie wierza ale to juz ich problem.
Co do 2 i 3 punktu wlasnie tak ostatnio zrobilem kobieta nie chciala sie przyznac do ilosci wiec poczulem ze mi nie ufa, czy dla ciebie nie jest wazne to ze facet zaliczal laski w toalecie na imprezach?(ten swiat juz szedl na psy...)

93 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-10-26 00:17:42)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:

Nie ma juz kandydatek, znaczy one sobie kolo mnie lataja ale ja nie chce sie w nic pakowac.
Same mi mowia czy sa czy nie same nawet ten temat zaczynaja, bo sa ciekawe ile ja zaliczylem i jak mowie ze nic to raczej nie wierza ale to juz ich problem.
Co do 2 i 3 punktu wlasnie tak ostatnio zrobilem kobieta nie chciala sie przyznac do ilosci wiec poczulem ze mi nie ufa, czy dla ciebie nie jest wazne to ze facet zaliczal laski w toalecie na imprezach?(ten swiat juz szedl na psy...)


Nie chcesz się "wpakować" bo nie poznałeś tej właściwej.
Uwierz, jak się zakochasz to nie istotne będzie czy jest dziewicą czy nie.

Ale na litość Boską kiedy Ty kurde pytasz te dziewczyny o współżycie?

Jest istotne dla mnie czy facet zalicza w kiblu każdą laskę czy nie. Nie kapuje skąd w ogóle takie pytanie zadałeś.


Aha,gwarantuję Ci, że jak się zakochasz to zmienisz myślenie o 360 stopni.

94 Ostatnio edytowany przez Teo Mat (2015-10-26 00:25:40)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Krejzolka82 napisał/a:

Nie chcesz się "wpakować" bo nie poznałeś tej właściwej.
Uwierz, jak się zakochasz to nie istotne będzie czy jest dziewicą czy nie.

Ale na litość Boską kiedy Ty kurde pytasz te dziewczyny o współżycie?

Jest istotne dla mnie czy facet zalicza w kiblu każdą laskę czy nie. Nie kapuje skąd w ogóle takie pytanie zadałeś.
Co uważasz, że "łajdaczę się na prawo i lewo"?

Poznalem, tylko ze ja chyba nie bylem tym wlasciwym dla niej.
Nie no one czesto sie mnie pytaja, jaki jestem w lozku itp. lub wyznaja mi to ze one sa dziewicami...
A pozniej te nie dziewice pytam jak wyglada ich doswiadczenie, tu nigdy bardzo konkretnej odpowiedzi nie otrzymalem...
Tak zadalem je tobie z tego powodu ze ja chce tez wiedziec jaka ona jest jesli dawala kazdemu chce o tym wiedziec...
Nie to co ty robisz mnie nie interesuje, to twoje zycie nawet nie myslalem ze to tak przyjmiesz wink

Oj, tak raz zmienilem to myslenie ale dostalem kopa w dupe i na tym sie skonczylo tongue

95 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-10-26 00:31:54)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Krejzolka napisał/a:

Uwierz, jak się zakochasz to nie istotne będzie czy jest dziewicą czy nie.

Ciekawe, bardzo ciekawe.
Czyli zakochanie według Ciebie eliminuje wszystko?

Dobrze, że mam inne podejście do "zakochania", trzeba mieć głowę na miejscu.

96 Ostatnio edytowany przez Tómek (2015-10-26 00:29:34)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Nektarynka53 napisał/a:
Teo Mat napisał/a:

Czy twoim zdanie sa ludzie ktorzy nie nadaja sie do zwiazku?

Jeśli mogę według mnie nie ma. Są po prostu ludzie, którzy tak naprawdę nie poszukują w relacji czegoś głębszego (uczuć, miłości itp.) tylko pewnych często powierzchownych cech uznawanych przez nich za "cenne" z jakiś względów. Może to wynika z niedostatecznej dojrzałości emocjonalnej ? Tego nie wiem. A że nikt nie chce być raczej traktowany jak "przedmiot" to raczej tego typu osoby najczęściej są samotne hmm.

pozwolę sobie wyrazić swoje zdanie, że i owszem są tacy ludzie którzy się kompletnie nie nadają do związku i ogólnie pojętych relacji międzyludzkich...;)

@Yeo Mat: a tak szczerze, jakie to ma znaczenie czy miała 1,2,10 czy 50? ci*ka nie mydło wiec sie nie wymydli. To jest jej sprawa czy lubi seks, czy była naiwna... Seks jest dla ludzi.

Co do 2 i 3 punktu wlasnie tak ostatnio zrobilem kobieta nie chciala sie przyznac do ilosci wiec poczulem ze mi nie ufa, czy dla ciebie nie jest wazne to ze facet zaliczal laski w toalecie na imprezach?(ten swiat juz szedl na psy...)


a nie pomyślałeś że może ona sama się tego wstydzi że poszła na całość na jakiejś imprezie? że wchodzisz z butami w jej sprawy intymne? że grzebiesz w przeszłości bóg wie po co? chociaż ja wiem po co, żeby ją ocenić i zaszufladkować. Tak po prostu wrzucić ją do szuflady gdzie wrzucasz prostytutki bo spała z 5+ facetami, albo bo spotkała kogoś kto ja tak podniecił że chciała to zrobić w toalecie na dyskotece. Chłopie żyjemy tu i teraz, przeszłość była, możemy ją zaakceptować lub pozwolić aby ona niszczyła naszą psychikę.

@oldorando: tu własnie chodzi o to że tyka zegar i jest presja. Druga sprawa jest taka że nie każdy spotka na swojej drodze tą jedyną;)

@Krejzolka82: chyba o 180 stopni;P

97

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Kurde.....komu tutaj zegar tyka????
Bo ja tu widze samych malolatow.....

Jaki zegar- o co chodzi?
Co wy macie do stracenia?

98

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
oldorando napisał/a:

Teo- ty po prostu nie poznales jeszcze takiej dziewczyny, z ktora by ci zalezalo na glebszej wiezi...
Ktora bylaby dla ciebie wazniejsza, niz wszystko inne, ktorej zmartwienia by ciebie autentycznie smucily, a sukcesy na prawde radowaly....
I z pewnoscia taka jest( nie, jedna/jedyna, tylko jest taki " rodzaj" dziewczyny)
Jesli bedziesz na spokojnie poznawal, to na pewno na taka trafisz, i wszystko bedzie inaczej...
(nawet nie bedziesz potrzebowal o tym pisac- bedziesz wolal pogadac o tym z nia)

Do nie dawna byla taka jedna kobieta, tylko co z tego ze mi zalezalo skoro z drugiej strony nie..
Czy ja wiem czy chcialbym jej mowic o tym wszystkim, no nie wiem tej na ktorej mi zalezalo nie mowilem wszystkiego...

Dopoki nie znasz kogos, za kim tesknisz, kto jest najwazniejszy- to na sile nie warto stwarzac " zwiazku", kiedy kogos takiego poznasz, to sam bedziesz tego zwiazku chcial.

oldorando napisał/a:

Wez to na spokojnie- nigdzie ci sie nie spieszy, presji nie ma.
Ciesz sie swoboda, wolnoscia, rozwijaj sie, zebys mial cos do zaoferowania jej, sobie, zeby nie tracic czasu, a jak ona bedzie- to tez dobrze...

Wiesz co ja juz, postanowilem zero zwiazkow na ten moment moze jak bede kolo 40 to sie zastanowie...
Ja sie caly czas rozwijam, nie jestem raczej typem ktory stoii w miejscu. Wlasnie ta swoboda i wolnosc to chyba najlepsze co moze byc w zyciu singla wink

99

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Tómek napisał/a:

@Yeo Mat: a tak szczerze, jakie to ma znaczenie czy miała 1,2,10 czy 50? ci*ka nie mydło wiec sie nie wymydli. To jest jej sprawa czy lubi seks, czy była naiwna... Seks jest dla ludzi.

Wszystko jest dla ludzi, ale chcesz być tak jak wszyscy?

100

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Nie chcesz się "wpakować" bo nie poznałeś tej właściwej.
Uwierz, jak się zakochasz to nie istotne będzie czy jest dziewicą czy nie.

Ale na litość Boską kiedy Ty kurde pytasz te dziewczyny o współżycie?

Jest istotne dla mnie czy facet zalicza w kiblu każdą laskę czy nie. Nie kapuje skąd w ogóle takie pytanie zadałeś.
Co uważasz, że "łajdaczę się na prawo i lewo"?

Poznalem, tylko ze ja chyba nie bylem tym wlasciwym dla niej.
Nie no one czesto sie mnie pytaja, jaki jestem w lozku itp. lub wyznaja mi to ze one sa dziewicami...
A pozniej te nie dziewice pytam jak wyglada ich doswiadczenie, tu nigdy bardzo konkretnej odpowiedzi nie otrzymalem...
Tak zadalem je tobie z tego powodu ze ja chce tez wiedziec jaka ona jest jesli dawala kazdemu chce o tym wiedziec...
Nie to co ty robisz mnie nie interesuje, to twoje zycie nawet nie myslalem ze to tak przyjmiesz wink

Oj, tak raz zmienilem to myslenie ale dostalem kopa w dupe i na tym sie skonczylo tongue

Serio ja nie wiem, w jakim Ty towarzystwie się obracasz, że niby takie Ci pytania zadają.
Albo wiem, to taki wiek tongue

Już jeden stąd zasugerował coś takiego, więc po prostu zapytałam.
Właśnie to moje życie i nikogo innego nie powinno obchodzić jak sobie żyję, dopóki nie krzywdzę innych.

Ale czemu mi to zadałeś pytanie, jak ja nie jestem w Twoim gronie zainteresowań? tongue

A jednak zacząłeś na chwilę myśleć inaczej. Widzisz ,nasze myślenie jest ukształtowane od wielu czynników i nie wolno się zarzekać, że tego myślenia nie zmienimy.

101

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Easy- ty masz chyba bardzo posesywne podejscie do kobiet...

Nie wazne, jakim jest czlowiekiem, wazne, ze jest twoja i tylko twoja..( cos jak wlasna bielizna, nie ma miec osobowosci, wazne, zeby nie byla uzywana)

Taka" pochwa do osobistego uzytku"

102

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Tómek napisał/a:

@Krejzolka82: chyba o 180 stopni;P

Właśnie, że niektórzy zmienią o 360 stopni tongue

103 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-10-26 00:47:06)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
EasyRider88 napisał/a:
Krejzolka napisał/a:

Uwierz, jak się zakochasz to nie istotne będzie czy jest dziewicą czy nie.

Ciekawe, bardzo ciekawe.
Czyli zakochanie według Ciebie eliminuje wszystko?

Dobrze, że mam inne podejście do "zakochania", trzeba mieć głowę na miejscu.

"Pogadamy" jak się zakochasz.

Zrozum, nie wiesz co to jest miłość,  więc się nie wypowiadaj w kwestiach o których nie masz "zielonego pojęcia".

Aha i nie chodzi mi o to, żeby akceptować ku...wo,ale żeby akceptować przeszłość seksualną partnera.

104

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
oldorando napisał/a:

Kurde.....komu tutaj zegar tyka????
Bo ja tu widze samych malolatow.....

Jaki zegar- o co chodzi?
Co wy macie do stracenia?

jemu.
Nigdy więcej nie będzie miał już 21(?) lat, zmarnuje ten czas to będzie sobie pluł w brodę.

@EasyRaider88: a kto powiedział że on będzie jak wszyscy?

105

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Krejzolka82 napisał/a:

"Pogadamy" jak się zakochasz.

Zrozum, nie wiesz co to jest miłość,  więc się nie wypowiadaj w kwestiach o których nie masz "zielonego pojęcia".

IMO Zakochać się i miłość to dwie różne rzeczy;)

106

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Tómek napisał/a:

pozwolę sobie wyrazić swoje zdanie, że i owszem są tacy ludzie którzy się kompletnie nie nadają do związku i ogólnie pojętych relacji międzyludzkich...;)

@Teo Mat: a tak szczerze, jakie to ma znaczenie czy miała 1,2,10 czy 50? ci*ka nie mydło wiec sie nie wymydli. To jest jej sprawa czy lubi seks, czy była naiwna... Seks jest dla ludzi.

Dla mnie ma przykro mi, ja nie bede z taka kobieta i tyle. Tak wymwdli sie nie no super ze pol miasta ja mialo w koncu tu dostaniesz sama wode z mydlem a nie mydlo... Moze i jest ja mam takie poglady a nie inne, juz jedna prostytutka bardzo plakala ze jej nie chce z powodu tego co robila/robi...

a nie pomyślałeś że może ona sama się tego wstydzi że poszła na całość na jakiejś imprezie? że wchodzisz z butami w jej sprawy intymne? że grzebiesz w przeszłości bóg wie po co? chociaż ja wiem po co, żeby ją ocenić i zaszufladkować. Tak po prostu wrzucić ją do szuflady gdzie wrzucasz prostytutki bo spała z 5+ facetami, albo bo spotkała kogoś kto ja tak podniecił że chciała to zrobić w toalecie na dyskotece. Chłopie żyjemy tu i teraz, przeszłość była, możemy ją zaakceptować lub pozwolić aby ona niszczyła naszą psychikę.

Trudno jesli sie mnie wstydzi to po co chce ze mna byc zeby ciagle wszystko ukywac nie rozumie tego. Widzisz ja sie nie nadaje do zwiazku bo nie uwarzam ze to sa "jej" sprawy intymne ale nasze... Jednak jak dla mnie przeszlosc ma duze znaczenie bo wiem jaka dana osoba jest, co robila i czy umie nad soba panowac.
No to nie sobie uprawia sex w gdzie chce z kim che ile razy chce, ale prosze mnie w swoje zycie nie mieszac nie tracic mojego czasu, ja nie zyje tu i teraz(jesli chcesz cos osiagnac w zyciu to sie nie da tak myslec).

107

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Tómek napisał/a:
oldorando napisał/a:

Kurde.....komu tutaj zegar tyka????
Bo ja tu widze samych malolatow.....

Jaki zegar- o co chodzi?
Co wy macie do stracenia?

jemu.
Nigdy więcej nie będzie miał już 21(?) lat, zmarnuje ten czas to będzie sobie pluł w brodę.

@EasyRaider88: a kto powiedział że on będzie jak wszyscy?

A jak niby " zmarnuje"???

A jak sie obrazi, i poczeka do 40, to nie zmarnuje?
A jak bedzie bzykal cokolwiek, to nie " zmarnuje"?

Co znaczy , ze zmarnuje??

Jak by siedzial zamkniety w ciemnicy, to moze by i zmarnowal...
Ale przeciez wolny jest....

108

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Tómek napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

"Pogadamy" jak się zakochasz.

Zrozum, nie wiesz co to jest miłość,  więc się nie wypowiadaj w kwestiach o których nie masz "zielonego pojęcia".

IMO Zakochać się i miłość to dwie różne rzeczy;)


Co Ty tak się mnie "czepiasz"? tongue

109 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-26 00:55:59)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Tómek napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

"Pogadamy" jak się zakochasz.

Zrozum, nie wiesz co to jest miłość,  więc się nie wypowiadaj w kwestiach o których nie masz "zielonego pojęcia".

IMO Zakochać się i miłość to dwie różne rzeczy;)

Dokladnie- i my tu o pokochaniu, a nie o zakochaniu mowimy....

Nie zawsze idzie to zgodnie ze schematem motylki -> pozadanie -> seks -> zwiazek -> chemia- > poznawanie sie...

Czasem pokochuje sie kogos za to, jakim jest CZLOWIEKIEM a pozadanie, i akceptacja jego wad ida dopiero za tym...p

W takiej sytuacji prowadzenie wywiadu o wczesniejszym zyciu intymnym, jest troche bez sensu, i raczej nie prowadzi do poznawania sie- nie?

110

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
oldorando napisał/a:
Tómek napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

"Pogadamy" jak się zakochasz.

Zrozum, nie wiesz co to jest miłość,  więc się nie wypowiadaj w kwestiach o których nie masz "zielonego pojęcia".

IMO Zakochać się i miłość to dwie różne rzeczy;)

Dokladnie- i my tu o pokochaniu, a nie o zakochaniu mowimy....

Nie zawsze idzie to zgodnie ze schematem motylki -> pozadanie -> seks -> zwiazek -> chemia- > poznawanie sie...

Czasem pokochuje sie kogos za to, jakim jest CZLOWIEKIEM a pozadanie, i akceptacja jego wad ida dopiero za tym...

Ale chyba najpierw jest zakochanie a potem pokochanie.
Albo ja się nie znam.

111

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Krejzolka82 napisał/a:

Serio ja nie wiem, w jakim Ty towarzystwie się obracasz, że niby takie Ci pytania zadają.
Albo wiem, to taki wiek tongue

Już jeden stąd zasugerował coś takiego, więc po prostu zapytałam.
Właśnie to moje życie i nikogo innego nie powinno obchodzić jak sobie żyję, dopóki nie krzywdzę innych.

Ale czemu mi to zadałeś pytanie, jak ja nie jestem w Twoim gronie zainteresowań? tongue

A jednak zacząłeś na chwilę myśleć inaczej. Widzisz ,nasze myślenie jest ukształtowane od wielu czynników i nie wolno się zarzekać, że tego myślenia nie zmienimy.

Nie wiem, sa dosyc normalne chyba tylko ze dziewica nie jest polka...
Nie wiem czy to kwestia wieku czy moze ciekawosci...
Moze bys i byla ale jednak za duza roznica pomiedzy nami tongue A tak na serio zebys zrozumiala czemu chce wiedziec jakie podejscie do seksu ma dana kobieta, jednak nie wierze w stabilnosci osoby ktora daje/dawala na prawo i lewo wink
Tak zmienilem, ale szczerze mowiac i tak nie bylo warto big_smile Dalej mysle inaczej niz kiedys bo nie musi byc koniecznie dziewica ale tez nie moze byc taka co daje kazdemu wink

112

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:
Tómek napisał/a:

pozwolę sobie wyrazić swoje zdanie, że i owszem są tacy ludzie którzy się kompletnie nie nadają do związku i ogólnie pojętych relacji międzyludzkich...;)

@Teo Mat: a tak szczerze, jakie to ma znaczenie czy miała 1,2,10 czy 50? ci*ka nie mydło wiec sie nie wymydli. To jest jej sprawa czy lubi seks, czy była naiwna... Seks jest dla ludzi.

Dla mnie ma przykro mi, ja nie bede z taka kobieta i tyle. Tak wymwdli sie nie no super ze pol miasta ja mialo w koncu tu dostaniesz sama wode z mydlem a nie mydlo... Moze i jest ja mam takie poglady a nie inne, juz jedna prostytutka bardzo plakala ze jej nie chce z powodu tego co robila/robi...

a nie pomyślałeś że może ona sama się tego wstydzi że poszła na całość na jakiejś imprezie? że wchodzisz z butami w jej sprawy intymne? że grzebiesz w przeszłości bóg wie po co? chociaż ja wiem po co, żeby ją ocenić i zaszufladkować. Tak po prostu wrzucić ją do szuflady gdzie wrzucasz prostytutki bo spała z 5+ facetami, albo bo spotkała kogoś kto ja tak podniecił że chciała to zrobić w toalecie na dyskotece. Chłopie żyjemy tu i teraz, przeszłość była, możemy ją zaakceptować lub pozwolić aby ona niszczyła naszą psychikę.

Trudno jesli sie mnie wstydzi to po co chce ze mna byc zeby ciagle wszystko ukywac nie rozumie tego. Widzisz ja sie nie nadaje do zwiazku bo nie uwarzam ze to sa "jej" sprawy intymne ale nasze... Jednak jak dla mnie przeszlosc ma duze znaczenie bo wiem jaka dana osoba jest, co robila i czy umie nad soba panowac.
No to nie sobie uprawia sex w gdzie chce z kim che ile razy chce, ale prosze mnie w swoje zycie nie mieszac nie tracic mojego czasu, ja nie zyje tu i teraz(jesli chcesz cos osiagnac w zyciu to sie nie da tak myslec).

Tak czytam i czytam Twoje posty i widze że Ty odmówiłeś już seksu setce kobiet...
ale do rzeczy:
na prawde masz tak wyprany mózg? Normalne jest to że kobiety uprawiają seks z kilkoma partnerami. Ty sie boisz wg. mnie tylko i wyłącznie tego że Ci porównają do innego, bo ptak mniejszy, bo technika nie taka...

Co do drugiej wypowiedzi:
Ona sie nie Ciebie wstydzi, tylko ew. tego co robiła( o ile ma sie czego wstydzic)
Takich rzeczy nie mówi sie na pierwszej kawie, tylko po zbudowaniu pewnych relacji/wiezi. Wiesz jaka ta osoba była a niekoniecznie jest;)
Przeszłości nie zmienisz, możesz zmienić przyszłość. Pierwsze słyszę aby ktoś cały czas grzebiący w przeszłości coś osiągnął w życiu prócz depresji...

113

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Krejzolka82 napisał/a:
oldorando napisał/a:
Tómek napisał/a:

IMO Zakochać się i miłość to dwie różne rzeczy;)

Dokladnie- i my tu o pokochaniu, a nie o zakochaniu mowimy....

Nie zawsze idzie to zgodnie ze schematem motylki -> pozadanie -> seks -> zwiazek -> chemia- > poznawanie sie...

Czasem pokochuje sie kogos za to, jakim jest CZLOWIEKIEM a pozadanie, i akceptacja jego wad ida dopiero za tym...

Ale chyba najpierw jest zakochanife a potem pokochanie.
Albo ja się nie znam.

Ludzie som rozne....

U mnie jest poznawanie - > akceptacja- > pokochanie->pozadanie..

I nie uwazam, ze to jedyna sluszna droga- jest moja po prostu,...

114

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
oldorando napisał/a:
Tómek napisał/a:
oldorando napisał/a:

Kurde.....komu tutaj zegar tyka????
Bo ja tu widze samych malolatow.....

Jaki zegar- o co chodzi?
Co wy macie do stracenia?

jemu.
Nigdy więcej nie będzie miał już 21(?) lat, zmarnuje ten czas to będzie sobie pluł w brodę.

@EasyRaider88: a kto powiedział że on będzie jak wszyscy?

A jak niby " zmarnuje"???

A jak sie obrazi, i poczeka do 40, to nie zmarnuje?
A jak bedzie bzykal cokolwiek, to nie " zmarnuje"?

Co znaczy , ze zmarnuje??

Jak by siedzial zamkniety w ciemnicy, to moze by i zmarnowal...
Ale przeciez wolny jest....

zmarnuje jak w wieku 30lat powie sobie "Ale ja byłem głupi że nie zrobiłem tego i tamtego"

@Krejzolka82: nie czepiam przeca, wypowiadam moje zdanie. Ale ok już nie bede;)

115

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Seks jest jak rozmowa na jakis temat- z kazdym czlowiekiem inna, i za kazdym razem troche inna...
Seks jest jak dotyk, za kazdym razem, i zvkazda osoba inny...

Jak w rozmowie- albo masz dobre porozumienie, i jest ok..albo jest dretwo...
Jak w rozmowie- jak zwracasz uwage na rozmowce, na jego oczekiwania, to bedziesz odebrany, jako " lepszy rozmowca"

To nie jest tak, ze jak sie nauczysz " techniki", to bedzie ci sie dobrze rozmawialo z kazdym...
To nie jest tak, ze jak masz jakies predyspozycje( np. ladny glos) to z miejsca bedziesz lepszym rozmowca...


Czy potepil bys kobiete( odmowil rozmowy z nia), bo juz z kims na dany temat rozmawiala, i na pewno ciebie porownuje, i ogolnie jest zbyt " otwarta"??
Czy odmowilbys dotyku, kobiecie, ktora juz kogos dotknela, i na pewno tamten dotyk bedzie wzorem do porownywania??

Zobacz sam- to glupie jest....

Lepszym, ale i gorszym rozmowca moze byc osoba, ktora ma wiele rozmow za soba, jak i taka, ktora na dany temat nie rozmawiala jeszcze z facetem- to po prostu nie ma znaczenia...
I dla jej wiernosci to tez nie ma znaczenia-
Znaczenie ma tylko to, czy sie " dogadujecie"

116

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Tómek napisał/a:

Tak czytam i czytam Twoje posty i widze że Ty odmówiłeś już seksu setce kobiet...
ale do rzeczy:
na prawde masz tak wyprany mózg? Normalne jest to że kobiety uprawiają seks z kilkoma partnerami. Ty sie boisz wg. mnie tylko i wyłącznie tego że Ci porównają do innego, bo ptak mniejszy, bo technika nie taka...

No odmawiam caly czas niestety... Chociaz ostatnio ofert nie ma i bardzo dobrze.
Nie tego sie nie boje, bardziej boje sie zdrady znaczy ze jeden jej nie wystarczy.
Mowie niech uprawiaja, ja sie przeniose do kraju arabskiego i mam problem z glowy...

Tómek napisał/a:

Co do drugiej wypowiedzi:
Ona sie nie Ciebie wstydzi, tylko ew. tego co robiła( o ile ma sie czego wstydzic)
Takich rzeczy nie mówi sie na pierwszej kawie, tylko po zbudowaniu pewnych relacji/wiezi. Wiesz jaka ta osoba była a niekoniecznie jest;)
Przeszłości nie zmienisz, możesz zmienić przyszłość. Pierwsze słyszę aby ktoś cały czas grzebiący w przeszłości coś osiągnął w życiu prócz depresji...

To niech liczy tylko i wylacznie na relacje kolezenska bo ja sie nie bede angazowal w nie wiadoma tylko po to aby pozniej sie z takiej relacji musial "leczyc".
Wlasnie to co robisz, robisz z mysla o przyszlosci wiec o czym my tu mowimy kiedys tez miala mozg mogla myslec...

117

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Teo- kobiety nie moze " miec 30 mezczyzn", bo ona nie jest niczyja wlasnoscia...
Tylko jej motywacja- dlaczego zgodzila sie na seks z 30 mezczyzn moze byc przedmiotem rozmowy,..


PS jak sie przeniesiesz do kraju arabskiego, i kupisz sobie zone, to nie licz- moj drogi, na " relacje " z nia...

To rownie dobrze, mozesz sobie kupic nie uzywana gumowa pochwe, zazylosc podobna...
Jesli tego szukasz- droga wolna, nikt nie trzyma...
( tylko zaopatrz sie w wykupne hahaha....bo tam sie z panna nie " chodzi", ani nie poznaje, ani nie flirtuje, ani, ogolnie, nie bedziesz jej wyborem....hahaha)

118 Ostatnio edytowany przez Teo Mat (2015-10-26 01:20:47)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
oldorando napisał/a:

Teo- kobiety nie moze " miec 30 mezczyzn", bo ona nie jest niczyja wlasnoscia...
Tylko jej motywacja- dlaczego zgodzila sie na seks z 30 mezczyzn moze byc przedmiotem rozmowy,..


PS jak sie przeniesiesz do kraju arabskiego, i kupisz sobie zone, to nie licz- moj drogi, na " relacje " z nia...

To rownie dobrze, mozesz sobie kupic nie uzywana gumowa pochwe, zazylosc podobna...
Jesli tego szukasz- droga wolna, nikt nie trzyma...
( tylko zaopatrz sie w wykupne hahaha....bo tam sie z panna nie " chodzi", ani nie poznaje, ani nie flirtuje, ani, ogolnie, nie bedziesz jej wyborem....hahaha)

No to napisz mi jaka ona niby ma motywacje to takiego zachowania.
Nie musze kupowac wlasnie ta dziewica to arabka, relacja jest nawet moglem ja dotknac oh zobacz nie mozliwe nie?
Widze ze tu panuje jakis rasizm...
Oh i ona tez flirtuje oh jakie to nie mozliwe, jakis dziwny egzemplarz mi sie trafil wink

119

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:
Tómek napisał/a:

Tak czytam i czytam Twoje posty i widze że Ty odmówiłeś już seksu setce kobiet...
ale do rzeczy:
na prawde masz tak wyprany mózg? Normalne jest to że kobiety uprawiają seks z kilkoma partnerami. Ty sie boisz wg. mnie tylko i wyłącznie tego że Ci porównają do innego, bo ptak mniejszy, bo technika nie taka...

No odmawiam caly czas niestety... Chociaz ostatnio ofert nie ma i bardzo dobrze.
Nie tego sie nie boje, bardziej boje sie zdrady znaczy ze jeden jej nie wystarczy.
Mowie niech uprawiaja, ja sie przeniose do kraju arabskiego i mam problem z glowy...

Tómek napisał/a:

Co do drugiej wypowiedzi:
Ona sie nie Ciebie wstydzi, tylko ew. tego co robiła( o ile ma sie czego wstydzic)
Takich rzeczy nie mówi sie na pierwszej kawie, tylko po zbudowaniu pewnych relacji/wiezi. Wiesz jaka ta osoba była a niekoniecznie jest;)
Przeszłości nie zmienisz, możesz zmienić przyszłość. Pierwsze słyszę aby ktoś cały czas grzebiący w przeszłości coś osiągnął w życiu prócz depresji...

To niech liczy tylko i wylacznie na relacje kolezenska bo ja sie nie bede angazowal w nie wiadoma tylko po to aby pozniej sie z takiej relacji musial "leczyc".
Wlasnie to co robisz, robisz z mysla o przyszlosci wiec o czym my tu mowimy kiedys tez miala mozg mogla myslec...

Czyli jeśli kobieta z kimś była to zdradzi faceta? A nie pomyślałeś że kiedy ożenisz sie z dziewicą to jej w głowie bedzie siedziało że nie sprobowała z innym? ze nie bedzie zła na siebie kiedy bedzie słuchała koleżanek jak rozmawiają miedzy sobą o tym kto jaki był w łóżku? Sporo takich tutaj tematów.
Nauczyłem sie w życiu kilku rzeczy, miedzy innymi tego aby nie patrzeć na człowieka przez pryzmat jego przeszłości i nie szufladkować go.

co do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości
Jutro nie nadejdzie nigdy. Przyszłość można zmieniać tylko "teraz", to co robisz teraz ma wpływ na przyszłość. "zapomnij o jutrze, Bóg drwi z naszych planów"

120

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:
oldorando napisał/a:

Teo- kobiety nie moze " miec 30 mezczyzn", bo ona nie jest niczyja wlasnoscia...
Tylko jej motywacja- dlaczego zgodzila sie na seks z 30 mezczyzn moze byc przedmiotem rozmowy,..


PS jak sie przeniesiesz do kraju arabskiego, i kupisz sobie zone, to nie licz- moj drogi, na " relacje " z nia...

To rownie dobrze, mozesz sobie kupic nie uzywana gumowa pochwe, zazylosc podobna...
Jesli tego szukasz- droga wolna, nikt nie trzyma...
( tylko zaopatrz sie w wykupne hahaha....bo tam sie z panna nie " chodzi", ani nie poznaje, ani nie flirtuje, ani, ogolnie, nie bedziesz jej wyborem....hahaha)

No to napisz mi jaka ona niby ma motywacje to takiego zachowania.
Nie musze kupowac wlasnie ta dziewica to arabka, relacja jest nawet moglem ja dotknac oh zobacz nie mozliwe nie?
Widze ze tu panuje jakis rasizm...

Teo- nie rasizm...
Po prostu wychowalam sie w afryce...wiec wiem, jak to wyglada " od kuchni"

Nie wiem, jakie ma motywacje dziewczyna uprawiajaca seks z 30 facetami, albo przygodny...
Nie przyszlo ci do glowy, zeby ja zapytac??
Wiesz, malo mlodych dziewczyn ma taki poped, zeby nie moc go opanowac...

Teo- ja nie napadam na ciebie, wiec postaraj sie nie przelewac frustracji na mnie.
Osobiscie, mnie toto loto, co sobie robisz i z kim- serio...
Pisze wylacznie z zyczliwosci, jako kobieta duzo starsza, i bogatsza o duzo wiecej doswiadczen...

121

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Tómek napisał/a:

Czyli jeśli kobieta z kimś była to zdradzi faceta? A nie pomyślałeś że kiedy ożenisz sie z dziewicą to jej w głowie bedzie siedziało że nie sprobowała z innym? ze nie bedzie zła na siebie kiedy bedzie słuchała koleżanek jak rozmawiają miedzy sobą o tym kto jaki był w łóżku? Sporo takich tutaj tematów.
Nauczyłem sie w życiu kilku rzeczy, miedzy innymi tego aby nie patrzeć na człowieka przez pryzmat jego przeszłości i nie szufladkować go.

co do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości
Jutro nie nadejdzie nigdy. Przyszłość można zmieniać tylko "teraz", to co robisz teraz ma wpływ na przyszłość. "zapomnij o jutrze, Bóg drwi z naszych planów"

Nie ja mowie o kobietach ktorej daja kazdemu jak podanie, nie zrozumiales mnie...
Teraz podsumowujac to co napisales w kilku slowach nie warto sie wiazac...
To niech sobie rozmawiaja skoro jej przykro ze jest ze mna, to po co traci swoj i moj czas no sorry ale to smieszne.
To dobrze bo mnie zawsze na podstawie przeszlosci zawsze oceniali wiec ja tez mam takie prawo.
Widzisz to co robila kiedys ma wplyw na przyszlosc bo to jest dawne "teraz", no ale i tak bedziesz bronil swojego bo tak ci wygodnie nie odpowiadac za swoje bledy...

122

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
oldorando napisał/a:

Teo- nie rasizm...
Po prostu wychowalam sie w afryce...wiec wiem, jak to wyglada " od kuchni"

Nie wiem, jakie ma motywacje dziewczyna uprawiajaca seks z 30 facetami, albo przygodny...
Nie przyszlo ci do glowy, zeby ja zapytac??
Wiesz, malo mlodych dziewczyn ma taki poped, zeby nie moc go opanowac...

Teo- ja nie napadam na ciebie, wiec postaraj sie nie przelewac frustracji na mnie.
Osobiscie, mnie toto loto, co sobie robisz i z kim- serio...
Pisze wylacznie z zyczliwosci, jako kobieta duzo starsza, i bogatsza o duzo wiecej doswiadczen...

Cooo, jaka afryka sorry brak mi slow...
Zapytam, zapytam juz to mam w "planach" bo to bardzo ciekawe.
Pisalas o mlodych a jak jest ze starszymi?
Ja do ciebie nic przeciez nie mam, przeciez tylko pisze jakie sa moje wybory i dlaczego.

123 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-10-26 01:42:19)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Teo Mat, czytając Twój post rozpoczynający wątek współczułam Ci. Czego? Życia podszytego lękiem. Życie takie jest trudne, bardzo trudne (nie wiem czy możliwe) jest pozbycie się lęku bez pomocy psychoterapeuty. Stąd mój pierwszy post w Twym wątku.

Gdy przeczytałam kolejne Twe posty, zwłaszcza te napisane w ciągu ostatnich dwóch dni, moje współczucie wzrosło.

124

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:
Tómek napisał/a:

Czyli jeśli kobieta z kimś była to zdradzi faceta? A nie pomyślałeś że kiedy ożenisz sie z dziewicą to jej w głowie bedzie siedziało że nie sprobowała z innym? ze nie bedzie zła na siebie kiedy bedzie słuchała koleżanek jak rozmawiają miedzy sobą o tym kto jaki był w łóżku? Sporo takich tutaj tematów.
Nauczyłem sie w życiu kilku rzeczy, miedzy innymi tego aby nie patrzeć na człowieka przez pryzmat jego przeszłości i nie szufladkować go.

co do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości
Jutro nie nadejdzie nigdy. Przyszłość można zmieniać tylko "teraz", to co robisz teraz ma wpływ na przyszłość. "zapomnij o jutrze, Bóg drwi z naszych planów"

Nie ja mowie o kobietach ktorej daja kazdemu jak podanie, nie zrozumiales mnie...
Teraz podsumowujac to co napisales w kilku slowach nie warto sie wiazac...
To niech sobie rozmawiaja skoro jej przykro ze jest ze mna, to po co traci swoj i moj czas no sorry ale to smieszne.
To dobrze bo mnie zawsze na podstawie przeszlosci zawsze oceniali wiec ja tez mam takie prawo.
Widzisz to co robila kiedys ma wplyw na przyszlosc bo to jest dawne "teraz", no ale i tak bedziesz bronil swojego bo tak ci wygodnie nie odpowiadac za swoje bledy...

My mówimy o kobietach które mają jakąś przeszłość za soba, a Ty skreślasz je bo tylko dziewica jest Ciebie godna...
To jest tylko Twoje (IMO błędne) podsumowanie
Widać że nie rozumiesz co napisałem... jej może być przykro za to co zrobiła a nie ze jest z Toba...
Mnie oceniali i skreślali że byłem gruby... jakoś ja nie oceniam ludzi po tym czy jest ktoś gruby czy nie... a starszy jestem od Ciebie
Cały czas odpowiadam za swoje błędy, naprawiam je... tylko nie wymaże to błędów które popełniłem, jedynie mogę ich więcej nie popełniać... nie ma czegoś takiego jak dawne "teraz".

Jest w Tobie sporo gniewu;)

125

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Wielokropek napisał/a:

Teo Mat, czytając Twój post rozpoczynający wątek współczułam Ci. Czego? Życia podszytego lękiem. Życie takie jest trudne, bardzo trudne (nie wiem czy możliwe) jest pozbycie się lęku bez pomocy psychoterapeuty. Stąd mój pierwszy post w Twym wątku.

Gdy przeczytałam kolejne Twe posty, zwłaszcza te napisane w ciągu ostatnich dwóch dni, moje współczucie wzrosło.

Da sie zyc, moze nie jest cudownie ale jakos sobie daje rade zawsze tak bylo.
Tylko nie rozumie o co ja mialbym sie bac?
Nie musisz mi wspolczuc co nie ma naprawde czego zycie mam jak wszyscy moze i czasami nawet i lepiej...

126

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Teo Mat napisał/a:
oldorando napisał/a:

Teo- nie rasizm...
Po prostu wychowalam sie w afryce...wiec wiem, jak to wyglada " od kuchni"

Nie wiem, jakie ma motywacje dziewczyna uprawiajaca seks z 30 facetami, albo przygodny...
Nie przyszlo ci do glowy, zeby ja zapytac??
Wiesz, malo mlodych dziewczyn ma taki poped, zeby nie moc go opanowac...

Teo- ja nie napadam na ciebie, wiec postaraj sie nie przelewac frustracji na mnie.
Osobiscie, mnie toto loto, co sobie robisz i z kim- serio...
Pisze wylacznie z zyczliwosci, jako kobieta duzo starsza, i bogatsza o duzo wiecej doswiadczen...

Cooo, jaka afryka sorry brak mi slow...
Zapytam, zapytam juz to mam w "planach" bo to bardzo ciekawe.
Pisalas o mlodych a jak jest ze starszymi?
Ja do ciebie nic przeciez nie mam, przeciez tylko pisze jakie sa moje wybory i dlaczego.

Teo- po prostu, moj ojciec pracowal na kontrakcie w afryce, w algierii- konkretnie.
I tam mieszkalam i dorastalam...nic nadzwyczajnego( zwroc uwage ile mam lat)

Widzisz- zazwyczaj( ale to uogolnienie) kobiecie libido rosnie z czasem.
Najwieksze jest ok 30 .- tak zazwyczaj jest.

Czesto jest tez tak, ze kobieta traci dziewictwo pod wplywem presji spolecznej, a nie " dla frajdy"
Czesto tez taka otwartosc seksualna jest wynikiem mody, jakiejs panujacej tendencji...
Na prawde malo kobiet w wieku 20  lat " musi sprobowac wielu facetow", malo kobiet czuje taka potrzebe...

Ba, nawet te, ktore zdradzaja w starszym wieku, raczej " wplatuje sie w romans", niz " daje gdzie popadnie"

Jest po prostu taka moda, zeby sie sprawdzic, popisac, skosztowac, zeby nie bylo " siary w towarzystwie", zeby o niej nie mowili" cnotka niewydymka", albo " ksiezniczka czekajaca na bog wie co"
Oczywiscie- cholernie uogolniam...

Z drugiej strony chlopcy czesto patrza na kobiete przez pryzmat swoich oczekiwan..
On by chcial byc komplementowany= kobiecie to na pewno pochlebia
On by chcial miec staly dostep do seksu= kobieta na pewno szuka przygodnego seksu...
Z innej strony, czesto kobiety chca nadazyc za oczekiwaniami mezczyzn...
A mezczyzni " lubia kobiety lubiace seks" , wiec ona bedzie glosic wszem i wobec, ze dla niej, to bulka z maslem, bo to uwielbia...
( chocby to bylo moooocnooo naciagane)

Wiesz, powiem ci, ze ja bardzo dlugo ( do 37lat) mialam 2 partnerow seksualnych, z dwoch dlugich zwiazkow..
I zdarzalo mi sie, ze mnie mezczyzna z tego powodu odrzucal...( ze taka niedoswiadczona)
I co? Mialam klamac, obrazac sie?

Serio- zamiast potepiac, odrzucac, uciekac, sprobuj po prostu poznac dziewczyny...
Co masz do stracenia?
Zgwalci cie taka?

127

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Ja nic nie muszę.
Mimo tego że nie muszę, współczuję Ci.

Czego miałbyś się bać? To już nie boisz się? Zniknęły te uczucia, o których napisałeś ledwie kilkadziesiąt minut temu? Współczuję, bo usiłujesz oszukiwać sam siebie.



Nikt bez Twej zgody nie jest w stanie Ci pomóc. Ba, walczyć z Tobą o Ciebie to już przesada.

128

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Tómek napisał/a:

My mówimy o kobietach które mają jakąś przeszłość za soba, a Ty skreślasz je bo tylko dziewica jest Ciebie godna...
To jest tylko Twoje (IMO błędne) podsumowanie
Widać że nie rozumiesz co napisałem... jej może być przykro za to co zrobiła a nie ze jest z Toba...
Mnie oceniali i skreślali że byłem gruby... jakoś ja nie oceniam ludzi po tym czy jest ktoś gruby czy nie... a starszy jestem od Ciebie
Cały czas odpowiadam za swoje błędy, naprawiam je... tylko nie wymaże to błędów które popełniłem, jedynie mogę ich więcej nie popełniać... nie ma czegoś takiego jak dawne "teraz".

Jest w Tobie sporo gniewu;)

Tak, skreslam ale przynajmniej jestem szczery nie robie jej jakiejs nadzieji, nie skreslam takie co mi nie powiedza co bylo kiedys...
To trudno niech jej bedzie przykro, sorry ale nie rozumie takich ludzi ma swoj rozum...
Tak wiesz mnie wytykali za rodzine, tradzik, za bycie otylym, za to ze nie za bardzo mialem czas gdzies wychodzic bo musialem sie zajac domem...
Wiec twierdze ze ja tez mam prawo, teraz oceniac sobie innych nawet podswiadomie bo nie glosze nikomu co o nim mysle jak to mi mowili inni.
Tak ja tez odpowiadam za swoje bledy ale jest ich tak malo bo ja zawsze mysle co robie...

Oj, tym gniewem to bym wojne normalnie rozpoczal...

129 Ostatnio edytowany przez Teo Mat (2015-10-26 02:27:36)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
oldorando napisał/a:

Czesto jest tez tak, ze kobieta traci dziewictwo pod wplywem presji spolecznej, a nie " dla frajdy"
Czesto tez taka otwartosc seksualna jest wynikiem mody, jakiejs panujacej tendencji...
Na prawde malo kobiet w wieku 20  lat " musi sprobowac wielu facetow", malo kobiet czuje taka potrzebe...

Naprawde glupota, widze ze ludzie sa coraz bardziej glupi... Nie rozumie jak cos mozna robic bo inni mi tak tez robia...

oldorando napisał/a:

Ba, nawet te, ktore zdradzaja w starszym wieku, raczej " wplatuje sie w romans", niz " daje gdzie popadnie"

Sorry do takich kobiet tez nie mam szacunku, czemu nie zostawia meza/partnera tylko go oszukuja...(do facetow tez to jest)

oldorando napisał/a:

Jest po prostu taka moda, zeby sie sprawdzic, popisac, skosztowac, zeby nie bylo " siary w towarzystwie", zeby o niej nie mowili" cnotka niewydymka", albo " ksiezniczka czekajaca na bog wie co"
Oczywiscie- cholernie uogolniam...

Trudno ja jestem staro-modny nic na to nie poradze, ale uwarzam naprawde ze tylko skoczony idiota moze takie cos zrobic...

oldorando napisał/a:

Wiesz, powiem ci, ze ja bardzo dlugo ( do 37lat) mialam 2 partnerow seksualnych, z dwoch dlugich zwiazkow..
I zdarzalo mi sie, ze mnie mezczyzna z tego powodu odrzucal...( ze taka niedoswiadczona)
I co? Mialam klamac, obrazac sie?

To tak jak te dziewczyny co albo nie moga uwierzyc, albo ze nie udacznik(tylko jakos o dziwo dalej sie mna interesuja).
Naprawde to bardzo dziwne podejscie ale nic mnie na tym swiecie juz nie zaskoczy chyba...
Nie po prostu dobrze ze cie zostawili byli chociaz szczerzy jak ja w sprawie dziewicy...

oldorando napisał/a:

Serio- zamiast potepiac, odrzucac, uciekac, sprobuj po prostu poznac dziewczyny...
Co masz do stracenia?
Zgwalci cie taka?

Ja nie potepiam mowie jak jest taka kobieta, tylko jako znajoma nic wiecej przykro mi...
Moze byc moja dobra kolezanka wink
To ze wyjde na durnia bo sie wybawila i szuka kogos kto ja utrzyma lub co gorsza szuka naiwnego ktorego i tak bedzie zdradzala.
Zgwalci moze i nie ale cierpienie moze wprowadzic.

130 Ostatnio edytowany przez Teo Mat (2015-10-26 02:24:23)

Odp: Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony
Wielokropek napisał/a:

Ja nic nie muszę.
Mimo tego że nie muszę, współczuję Ci.

Czego miałbyś się bać? To już nie boisz się? Zniknęły te uczucia, o których napisałeś ledwie kilkadziesiąt minut temu? Współczuję, bo usiłujesz oszukiwać sam siebie.



Nikt bez Twej zgody nie jest w stanie Ci pomóc. Ba, walczyć z Tobą o Ciebie to już przesada.

Wiesz co naprawde ja juz nie wiem czego sie boie, mam juz tak mieszane uczucia ze nie wiem co myslec.
Uczucia zniknely jak poznalem ta kobiete, ale jako ze zostalem olany zeby chociaz prosto w twarz a nie ze ona mnie zwodzi i nie wiem co sobie mysli ze jest cwana czy co?
Przeciez ja daje sobie pomoc, ale dupodajki nigdy nie zaakceptuje moga mi robic nie wiadomo jakie pranie mozgu...

Posty [ 66 do 130 z 341 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jak nie oceniac kobiety(dziewczyny) przez pryzmat blony

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026