Mąż zakochał się w koleżance z pracy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 114 z 143 ]

77

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Nusia82 odezwij się.

Zobacz podobne tematy :

78 Ostatnio edytowany przez Paweło (2016-01-21 14:11:18)

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Oby jej nie skrzywdził

Transhumanista "Starzenie się to odwieczna choroba choroba która należy w końcu wyleczyć"
http://www.youtube.com/watch?v=RGdaHHHHWoA
http://www.transhumanism.pl/ (strona niekomercyjna)
"Człowiekowi mądremu cała ziemia jest dostępna, gdyż ojczyzną szlachetnej duszy jest cały świat" Demokryt

79

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Spojrzalam na wcześniejsze posty Excopa i Azbestowej z początku wątku.
Oby jednak nie mieli racji..

80

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Kochani dziękuję za zainteresowanie.Nic mi nie jest,przynajmniej fizycznie...
Co do tamtego faceta to ciekawość zwyciężyła i spotkałam się z nim.Mąż nic o tym nie wie i przyznam zwyczajnie głupio czułam się robiąc coś za jego plecami.
Dowiedziałam się,że on chciał się ze mną spotkać już od jakiegoś czasu tylko nie mógł złapać ze mną kontaktu. Prawdę mówiąc to nie dowiedziałam się chyba niczego czego sama bym już nie wiedziała.On myślał że ja nic nie wiem i dlatego nadal jestem razem z mężem.Znalazł w jej telefonie miłosne wierszyki i smsy z wyznaniami od mojego męża z początku ich związku i te ostatnie - niby pożegnalne.Tłumaczyła że trzyma je na pamiątkę ale on jej nie uwierzył i ją zostawił.Nie przyznała że mieli jakiś kontakt fizyczny tylko że mój mąż sam jej się narzucał a ona traktowała go jak dobrego kumpla i trochę z nim flirtowała.On stwierdził że według niego była to zdrada i się rozstali. Czy ostatecznie tego nie wiem bo powiedział że bardzo ją kocha ale nie potrafi wybaczyć.Ona przysięgała że z moim mężem nie ma już kontaktu i nawet chciała wyciągnąć bilingi żeby mu to udowodnić.Ze mną chciał się spotkać żeby uświadomić mnie w tej całej sytuacji a jednocześnie chyba po to aby sprawdzić czy jej wersja jest wiarygodna.
Nie wiem czy powiedzieć mężowi o tym spotkaniu bo z jednej strony nie chcę znów rozdrapywać jeszcze świeżej rany ale z drugiej teraz ja czuję się wobec niego nie do końca w porządku?

81 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-01-22 13:14:05)

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy
Nusia82 napisał/a:

Znalazł w jej telefonie miłosne wierszyki i smsy z wyznaniami od mojego męża z początku ich związku i te ostatnie - niby pożegnalne.Tłumaczyła że trzyma je na pamiątkę

to się romantyczka trafiła, jak w podstawówce
a co do pytania twojego to dlaczego czujesz się wobec meza nie fair? spotkalas się z mezem jego kochanki
mialas do tego prawo

pytanie co teraz gdy kochanka jest wolna...co zrobi twój mąż..

82

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Niusia, a po jaką cholerę ty masz się spowiadać mężowi z tego spotkania. To jest twoje i robione dla ciebie. Nie dla niego. Pamiętaj, że twój mąż jest na cenzurowanym i nie można już mu ufać na 100%. Postaraj się stanąć sama na nogi (mentalnie) i wrócić do pracy. Za kilka miesięcy ocenisz jak potoczyło się wasze małżeństwo.

83

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy
Nusia82 napisał/a:

Kochani dziękuję za zainteresowanie.Nic mi nie jest,przynajmniej fizycznie...
Co do tamtego faceta to ciekawość zwyciężyła i spotkałam się z nim.Mąż nic o tym nie wie i przyznam zwyczajnie głupio czułam się robiąc coś za jego plecami.
Dowiedziałam się,że on chciał się ze mną spotkać już od jakiegoś czasu tylko nie mógł złapać ze mną kontaktu. Prawdę mówiąc to nie dowiedziałam się chyba niczego czego sama bym już nie wiedziała.On myślał że ja nic nie wiem i dlatego nadal jestem razem z mężem.Znalazł w jej telefonie miłosne wierszyki i smsy z wyznaniami od mojego męża z początku ich związku i te ostatnie - niby pożegnalne.Tłumaczyła że trzyma je na pamiątkę ale on jej nie uwierzył i ją zostawił.Nie przyznała że mieli jakiś kontakt fizyczny tylko że mój mąż sam jej się narzucał a ona traktowała go jak dobrego kumpla i trochę z nim flirtowała.On stwierdził że według niego była to zdrada i się rozstali. Czy ostatecznie tego nie wiem bo powiedział że bardzo ją kocha ale nie potrafi wybaczyć.Ona przysięgała że z moim mężem nie ma już kontaktu i nawet chciała wyciągnąć bilingi żeby mu to udowodnić.Ze mną chciał się spotkać żeby uświadomić mnie w tej całej sytuacji a jednocześnie chyba po to aby sprawdzić czy jej wersja jest wiarygodna.
Nie wiem czy powiedzieć mężowi o tym spotkaniu bo z jednej strony nie chcę znów rozdrapywać jeszcze świeżej rany ale z drugiej teraz ja czuję się wobec niego nie do końca w porządku?

Mariola ma rację. To Twoje życie, tylko Twoje. Robisz to, co akurat uważasz za słuszne i odpowiadające potrzebie zweryfikowania dotychczasowej wiedzy o skali romansu męża.
Ufałaś mu, gdy sobie folgował. Skąd więc te skrupuły teraz? Przestałaś ufać po prostu. Bo gdybyś ufała słowom męża, zdecydowałabyś się na spotkanie z tamtym rogaczem?
Na powrót zaufania, mąż musi sobie zasłużyć. A Ty masz prawo do wątpliwości.
Tak, jak sądziłem, tamten uważał za stosowne powiadomić Cię o romansie. Całkiem możliwe, że z niskich pobudek. Skoro on wyszedł na frajera,  niech więc płacą za to, poza byłą partnerką, także inni "umoczeni" w tej sprawie.

facet po przejściach

84

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Cieszę się Niusia, że jednak odważyłaś się spotkać. Masz jakiś dowód na to, że to faktycznie skończone (na chwile obecną).
Cieszy mnie też postawa tego faceta, że był w stanie powiadomić ciebie o romansie, choć i tak już wiedziałaś.
Jest w tej samej sytuacji co ty. Pewnie i nim targają myśli i uczucia, z którymi trudno sobie poradzić. Zresztą sama wiesz jak on się może czuć.
a mężowi bym powiedziała, że się z nim widziała: z dwóch powodów: po co kłamać i zatajać i stawiać się w tej samej kolejce kłamców. A po drugie by mąż wiedział, że nie zna dnia ani godziny, kiedy ty możesz się dowiedzieć o jego poczynaniach, że każde kłamstwo ma krótkie nogi i zawsze w jakiś tam sposób wypłynie. Niech wie, że nie może czuć się bezkarny. wink

85

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy
Aniaa34 napisał/a:

a mężowi bym powiedziała, że się z nim widziała: z dwóch powodów: po co kłamać i zatajać i stawiać się w tej samej kolejce kłamców. A po drugie by mąż wiedział, że nie zna dnia ani godziny, kiedy ty możesz się dowiedzieć o jego poczynaniach, że każde kłamstwo ma krótkie nogi i zawsze w jakiś tam sposób wypłynie. Niech wie, że nie może czuć się bezkarny. wink

To jest szantaż i manipulacja wobec męża, więc po co jej takie gierki? Może się też zdarzyć tak, że jeszcze obróci się to przeciwko niej: mąż w kolejnym kryzysie lub kłótni, nie mogąc udźwignąć jej spojrzeń, pytań, odwróci kota ogonem (co jest nagminne wśród zdradzaczy), oskarży ją o szpiegowanie, brak zaufania i podkopywanie związku. Lepiej więc niech autorka trzyma tę informację dla siebie. A tamten facet - miał prawo jej powiedzieć, ona mogła nie chcieć się z nim widzieć. Żadna to hańba na honorze, szczególnie kiedy jadą na tym samym wózku.

86

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Garance_30 czyli lepiej, żeby Niusia zataiła to przed mężem? Ja bym to wykorzystała do rozmowy. Cały ten romans przyniósł tyle szkody, nie tylko Niusi. Są pokrzywdzeni inni wokoło. Wie o nim nie tylko Niusia i jej mąż, ale i inni. Że każdy romans smakuje jak jest w ukryciu, nikt o nim nie wie.
No ale każdy ma inne zdanie.
Ja tu szantażu nie widzę, a raczej szansę na kolejną możliwość pogadania i spróbowania pokazania mężowi, ile jego decyzje przyniosły zniszczeń.
Jeśli mu powie o rozmowie to gdzie tu szpiegowanie? Raczej dobrze świadczy, że chce być szczera wobec niego.

87

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy
Aniaa34 napisał/a:

Garance_30 czyli lepiej, żeby Niusia zataiła to przed mężem? Ja bym to wykorzystała do rozmowy. Cały ten romans przyniósł tyle szkody, nie tylko Niusi. Są pokrzywdzeni inni wokoło. Wie o nim nie tylko Niusia i jej mąż, ale i inni. Że każdy romans smakuje jak jest w ukryciu, nikt o nim nie wie.
No ale każdy ma inne zdanie.
Ja tu szantażu nie widzę, a raczej szansę na kolejną możliwość pogadania i spróbowania pokazania mężowi, ile jego decyzje przyniosły zniszczeń.
Jeśli mu powie o rozmowie to gdzie tu szpiegowanie? Raczej dobrze świadczy, że chce być szczera wobec niego.

Ania, po prostu tu nie ma co dorabiać gierek, pouczać męża i mu suszyć głowę, przy tego typu zdradzie. Facet okazał się nielojalny i nie można mieć już do niego pełnego zaufania. Spotkała się, dowiedziała się i finito. Lepiej zamknąć ten temat raz na zawsze (w przypadku autorki) i iść do przodu. Myślę (i obserwuję wśród znajomych), że tego typu zauroczenia/zakochania zdarzają się co najmniej 1 raz w trakcie trwania długoletnich związków. Trzeba tę gorzką prawdę zaakceptować - jeśli to nam się przydarzyło, i dalej żyć. Można też się rozstać. Ale nie radziłabym trwać długo w rozkroku, roztrząsać sprawę na tysiące kawałeczków. Ustalić przyczyny, rozmówić się, dopytać, a jak będzie trzeba to nawet walnąć pięścią w stół i coś postanowić. Inaczej to jakiś masochizm.

88 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-01-22 18:48:06)

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy
Garance_30 napisał/a:
Aniaa34 napisał/a:

Garance_30 czyli lepiej, żeby Niusia zataiła to przed mężem? Ja bym to wykorzystała do rozmowy. Cały ten romans przyniósł tyle szkody, nie tylko Niusi. Są pokrzywdzeni inni wokoło. Wie o nim nie tylko Niusia i jej mąż, ale i inni. Że każdy romans smakuje jak jest w ukryciu, nikt o nim nie wie.
No ale każdy ma inne zdanie.
Ja tu szantażu nie widzę, a raczej szansę na kolejną możliwość pogadania i spróbowania pokazania mężowi, ile jego decyzje przyniosły zniszczeń.
Jeśli mu powie o rozmowie to gdzie tu szpiegowanie? Raczej dobrze świadczy, że chce być szczera wobec niego.

Ania, po prostu tu nie ma co dorabiać gierek, pouczać męża i mu suszyć głowę, przy tego typu zdradzie. Facet okazał się nielojalny i nie można mieć już do niego pełnego zaufania. Spotkała się, dowiedziała się i finito. Lepiej zamknąć ten temat raz na zawsze (w przypadku autorki) i iść do przodu. Myślę (i obserwuję wśród znajomych), że tego typu zauroczenia/zakochania zdarzają się co najmniej 1 raz w trakcie trwania długoletnich związków. Trzeba tę gorzką prawdę zaakceptować - jeśli to nam się przydarzyło, i dalej żyć. Można też się rozstać. Ale nie radziłabym trwać długo w rozkroku, roztrząsać sprawę na tysiące kawałeczków. Ustalić przyczyny, rozmówić się, dopytać, a jak będzie trzeba to nawet walnąć pięścią w stół i coś postanowić. Inaczej to jakiś masochizm.

Aniu zgadzam sie z Tobą w całości.

Garance
Teraz jest właśnie czas na rozmowy poki temat jest " świeży" nie za pół roku nie za rok . Teraz, bez zatajania pełna szczerość z dwóch stron. Jak autorka bedzie mogla wymagać szczerości skoro sama nie bedzie w pełni szczera , zatajając fakt rozmowy z partnerem kochanki.

Oni chcą budować nową, lepszą relację wiec ......

89

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Dziewczyny, przestańcie w takich sytuacjach myśleć "o nas", "o relacji", "co ON na to powie", tylko zacznijcie myśleć w kategoriach: "co ja o tym myślę", "co ja w związku z tym czuję", "co ja w związku z tym postanowię". Podstawową kwestią po zdradzie jest odbudowanie własnej wartości, pewności siebie, bo dopiero człowiek postawiony na nogi, z przepracowanym stosunkiem do zdrady, będzie umiał taki nowy związek budować. A wy chcecie znowu zaczynać od: "walka o nas", "my", "co on czuje" itp. Na to przyjdzie pora. Najpierw ona - sama dla siebie i dla własnego dobra.

I jeszcze jedna kwestia - u autorki chwila słabości męża była kilka lat temu. Dowiedziała się niedawno. Mąż nie jest już na tamtym etapie. To jest ważna informacja i inaczej powinna ustawiać  swoje "grzebanie" przy tej zdradzie.

90 Ostatnio edytowany przez edziak (2016-01-22 21:39:19)

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Po pierwsze: Nusia bierz się za siebie, szukaj pracy i rusz do ludzi!

Po drugie: ja też mam wątpliwości, czy powiedzenie teraz o tym mężowi to dobry pomysł, bo skoro on taki wrażliwy i ckliwy był w stosunku do tej panienki to informacja że ona zachowała te jego wypociny i dedykacje przez te wszystkie lata(!) może mu rozbudzić wyobraźnię zanadto, a dodatkowo informacja o tym, że przez to rozpadł się jej związek może wywołać u niego poczucie winy... to może skutkować wznowieniem kontaktów a ona będzie potrzebować pocieszenia... to jest wersja fatalistyczna ale chyba możliwa. Więc ja bym obserwowała bo tamta sama może chcieć się teraz odezwać.
Póki co, ja bym była ostrożna ale możliwie starała się nie wracać do tematu.
Miejmy nadzieję, że Twój mąż nie rzuca słów na wiatr..
Ale wiesz już, że różne rzeczy mogą się wydarzyć niestety.

Najważniejsze Nusia szukaj pracy i zacznij żyć dla siebie!

91

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy
edziak napisał/a:

Po pierwsze: Nusia bierz się za siebie, szukaj pracy i rusz do ludzi!

Po drugie: ja też mam wątpliwości, czy powiedzenie teraz o tym mężowi to dobry pomysł, bo skoro on taki wrażliwy i ckliwy był w stosunku do tej panienki to informacja że ona zachowała te jego wypociny i dedykacje przez te wszystkie lata(!) może mu rozbudzić wyobraźnię zanadto, a dodatkowo informacja o tym, że przez to rozpadł się jej związek może wywołać u niego poczucie winy... to może skutkować wznowieniem kontaktów a ona będzie potrzebować pocieszenia... to jest wersja fatalistyczna ale chyba możliwa. Więc ja bym obserwowała bo tamta sama może chcieć się teraz odezwać.
Póki co, ja bym była ostrożna ale możliwie starała się nie wracać do tematu.
Miejmy nadzieję, że Twój mąż nie rzuca słów na wiatr..
Ale wiesz już, że różne rzeczy mogą się wydarzyć niestety.

Najważniejsze Nusia szukaj pracy i zacznij żyć dla siebie!

Też nie widzę potrzeby informowania męża o spotkaniu i według mnie nie ma tu żadnego kłamstwa. Byłoby  kłamstwem  gdyby (jakimś cudem) mąż ją zapytał czy miała kontakt z byłym jego koleżanki, a Niusia odpowiedziałaby -nie, z nikim się nie widziałam i z nikim nie rozmawiałam. Tak to by było kłamstwo.  W tej chwili jest to tylko informacja zatrzymana do swojej wiadomości.

92

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy
edziak napisał/a:

Po drugie: ja też mam wątpliwości, czy powiedzenie teraz o tym mężowi to dobry pomysł, bo skoro on taki wrażliwy i ckliwy był w stosunku do tej panienki to informacja że ona zachowała te jego wypociny i dedykacje przez te wszystkie lata(!) może mu rozbudzić wyobraźnię zanadto, a dodatkowo informacja o tym, że przez to rozpadł się jej związek może wywołać u niego poczucie winy... to może skutkować wznowieniem kontaktów a ona będzie potrzebować pocieszenia... to jest wersja fatalistyczna ale chyba możliwa.

Dokładnie tak samo sądzę.

Zabiję się z miłości do ciebie. Gdybym kochała siebie, zabiłabym ciebie.

93

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Jutro minie pół roku od kiedy wiem ... Emocje częściowo opadły ale i chęci jakby mniej. Na obecną chwilę myślę że nie potrafię wybaczyć i zapomnieć. Chyba naiwnie myślałam że będzie łatwiej ale coś się we mnie wypaliło.
Co do rozmowy z tamtym facetem to powiedziałam mężowi ale nie o tym że się rozstali. Nie chciałam kusić losu informacją że jest wolna a z drugiej strony zrozumiał że jest więcej osób skrzywdzonych tą sytuacją.

94

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Nusia82 i co dalej? Wypaliło się, albo miłość zdechła pod naporem zdrady?
Te chęci mniejsze z twojej czy męża strony?

95

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Tak szczerze to nie wiem co dalej. Bardzo chciałam żeby nam się udało ale same chęci to jednak za mało. Chyba nie potrafię znów go pokochać. Niby widzę że mąż się stara ale gdzieś w głębi mam poczucie że to wszystko jest zbyt późno. Znowu zaczynają przytłaczać nas codzienne problemy. Na dodatek skomplikowała się sytuacja w domu bo teściowa jest sparaliżowana po udarze i to na mnie w większości spadła opieka nad nią. Wiem że choroba nie wybiera ale po części mam żal do losu że rzuca mi kolejne kłody pod nogi kiedy wreszcie miałam zacząć myśleć o sobie.

96

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Nusia,
to ciężkie ale mimo wszystko na pewno jest ktoś z rodziny kto może się zająć teściową naprzemiennie z Wami. Musisz o tym pomyśleć, zwłaszcza w Twojej sytuacji. To jasne, że Ciebie ustawili do pomocy skoro jesteś w domu. Piszę to, bo miałam z taką sytuacja bezpośredni kontakt. Jesli nie określisz swojej roli w opiece nad teściową jasno juz teraz zostaniesz z tym sama...
Mimo wszystko, myśl o sobie.

97 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-03-12 01:32:04)

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Nusia kiedy czytałam jak cierpisz łzy same płynęły mi po policzkach.

Mimo wszystko myślę, że powinnaś dać Wam szansę na zbudowanie Waszej rodziny na nowo.
Jeśli mąż zrozumiał co zrobił, jak bardzo Cię zranił, żałuje i robi wszystko żeby to naprawić to warto wybaczyć i dać tą jedną szansę. Będziesz mieć czyste sumienie, że zrobiłaś wszystko co można było,  nie będziesz żałować że nie spróbowałaś.
Myślę że Twój mąż popełnił ten błąd co większość ludzi tzn.wdał się w flirt,  a potem ciężko mu się było uwolnić bo miał ją na co dzień w pracy.
Okazał się najsłabszym ogniwem,  nie przeszedł próby, ale też nie kochał tamtej, to było typowe zauroczenie.
Tylko musisz mu postawić jeden warunek, brak jakichkolwiek kontaktów z Tamtą, przez szacunek do Ciebie i dla Twego zdrowia psychicznego. Dla chcącego nic trudnego.

"Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący."

98 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-03-12 01:29:22)

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Druga sprawa musisz zadbać o swój rozwój i swoją przyszłość. A więc praca i jeśli trzeba odkształcenie się. Dlaczego?
1. Musisz wzmocnić swoją samoocenę, poczuć na co Cię stać.
2. Mąż zobaczy Cię w nowym świetle,  nie kucharkę i opiekunkę dzieci,  ale zadbaną kobietę realizującą się zawodowo. Odrobina zazdrości też nie zaszkodzi,  niech się teraz on martwi czy inni będą Cię podrywać.
3. Nie ważne że na początku nie dostaniesz pracy marzeń, bo zdobędziesz doświadczenie,  nawiążesz kontakty i jak Ci z mężem nie wyjdzie nie zostaniesz na lodzie.
4. W pracy odpoczniesz psychicznie od dzieci,  wrócisz do nich stęskniona i uśmiechnięta, a i one potrzebują kontaktu z rówieśnikami w przedszkolu żeby rozwijać się emocjonalnie.
5. Po pracy podział obowiązków,  niech mąż poczuje że nic nie robi się samo.
Przynajmniej o pierdołach nie będzie miał czasu myśleć.
6. Poznasz nowe koleżanki,  będą wspólne wyjścia, miło spędzisz czas,  odpoczynek też jest ważny.

"Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący."

99 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-03-12 01:27:45)

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

I trzecia rzecz. Nie daj uwiązać się przy teściowej. Przedtem Ci życie zatruwała a teraz Ty masz jej swoje poświęcić. A gdzie jest jej mąż i dzieci,  niech się wszyscy na opiekunkę zrzucą, albo na dom opieki. A jak nie to godziny podzielić na wszystkich po równo co do minutki i szwagrostwo też uwzględnić.
Nusia Ty się sobą zaopiekuj, bo nikt inny tego nie zrobi,  nie łudź się. Jeszcze może być tak,  że Ty się mamusią mężusia zajmiesz, a on Cię potem dla tej wywłokę swojej zostawi. Już raz zawiódł,  więc wiesz że jest słaby.
Powodzenia Nusia.
Tym razem postaw na siebie,  żebyś się znowu nie zawiodła.

"Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący."

100

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Niusia a dlaczego na ciebie spadła opieka nad teściową, a nie na męża i jego rodzeństwo? W końcu to ich obowiązek, a nie twój. Czy oni będą się opiekować twoimi rodzicami jak im coś się stanie? Nie daj się wmanewrować w to. Ja rozumiem pomoc, ale nie zwalanie wszystkiego na ciebie.

W zeszłym roku wyprowadziłaś się do swoich rodziców. Może teraz dałaby ci taka wyprowadzka możliwość spojrzenia na to wszystko z dystansu?
Dziewczyny mają racje: myśl o sobie i dzieciach. Nie zadowolisz wszystkich, a sama będziesz nieszczęśliwa.

101

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Witam po dłuższej przerwie.U mnie niestety coraz gorzej.Przerasta mnie opieka nad teściową która nawiasem mówiąc nigdy zbyt przyjazna dla mnie nie była.Na rodzinę męża nie mam nawet co liczyć.Jedyne ich zainteresowanie się matką polega na wypiciu kawy i poużalaniu się jaka to jest chora.Mąż stara mi się pomagać,nawet wziął zaległy urlop w pracy żeby trochę mnie odciążyć w obowiązkach ale mam wrażenie że nasze problemy zeszły na dalszy plan.Zamiast je rozwiązywać i starać się odbudować nasz związek to wszystko zostało zamiecione pod dywan.Nie mamy czasu żeby pobyć razem i mam coraz gorsze przeczucia że znów sytuacja się powtórzy czyli prędzej czy później mąż znajdzie sobie odskocznię od domowych problemów.
Przepraszam jeśli niepotrzebnie się tutaj użalam ale chyba mam zły dzień i gdzieś muszę to z siebie wyrzucić...

102

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

A dlaczego Ty musisz opiekować sie cały czas teściową? Przecież to dzieci opiekują sie rodzicami. Tak było z moja mamą, tak jest u moich znajomych. Ktoś Ciebie po prostu wykorzystuje.Potrzebujesz terapii. Koniecznie. Tam prawdopodobnie będziesz miała ćwiczenia z asertywności. Jeśli sama o siebie nie zadbasz, to nic się w Twim zyciu nie zmieni. "Samo" nic się nie zrobi. A Ty dalej będziesz cierpiała. Myślę, że jesteś strasznie zmęczona, zapracowana. Idż po pomoc. Fachowcy Ci pomogą.

103

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy
Nusia82 napisał/a:

Witam po dłuższej przerwie.U mnie niestety coraz gorzej.Przerasta mnie opieka nad teściową która nawiasem mówiąc nigdy zbyt przyjazna dla mnie nie była.Na rodzinę męża nie mam nawet co liczyć.Jedyne ich zainteresowanie się matką polega na wypiciu kawy i poużalaniu się jaka to jest chora.Mąż stara mi się pomagać,nawet wziął zaległy urlop w pracy żeby trochę mnie odciążyć w obowiązkach ale mam wrażenie że nasze problemy zeszły na dalszy plan.Zamiast je rozwiązywać i starać się odbudować nasz związek to wszystko zostało zamiecione pod dywan.Nie mamy czasu żeby pobyć razem i mam coraz gorsze przeczucia że znów sytuacja się powtórzy czyli prędzej czy później mąż znajdzie sobie odskocznię od domowych problemów.
Przepraszam jeśli niepotrzebnie się tutaj użalam ale chyba mam zły dzień i gdzieś muszę to z siebie wyrzucić...

Niusiu  to nie ty masz być głównym opiekunem teściowej, od tego są jej dzieci. ty mogłabyś ewentualnie wspomóc ich, a tu jak piszesz sama, to ty pełnisz główna rolę opiekuna tej chorej kobiety. Twój maż powinien wezwać swoje rodzeństwo i przeprowadzić z nimi rozmowę podczas, której powinien ich poinformować, że obowiązek opieki nad matką spada na wszystkie dzieci. Może być tak, że  teściowa  zapisała swój majątek  mężowi w zamian za opiekę nad nią  w razie choroby, jeżeli tak było to twój mąż ma obowiązek opiekować się matką, lub zapewnić jej inna opiekę choćby w formie płatnej opiekunki. On nie ma prawa przerzucać  tego na ciebie, ty jako żona możesz mu jedynie pomóc.   Sama piszesz, że nie jesteś pewna do końca swojego męża, boisz się, że może szukać odskoczni, to tym  bardziej nie pozwól się wykorzystywać.

  Nusia ty miałaś zadbać o swój rozwój, dzieci miały iść do przedszkola, a ty do pracy.  Miałabyś swój czas na oderwanie się od obowiązków domowych, taka odskocznię od problemów, twój mąż i jego rodzeństwo nie mieliby prawa przerzucać na ciebie tej opieki, a tak jako niepracująca (według nich może nawet nudząca się) zostałaś obłożona nowymi obowiązkami, które nie podniosą twojej pozycji w tej rodzinie i nie zapewnia ci choćby minimalnego bezpieczeństwa finansowego. Przeczytaj wpisy Lilki 787, bardzo dobrze ci radzi. Żądaj rozłożenia opieki na wszystkich, ewentualnie pokrycia kosztów zatrudnionej opiekunki. Pamiętaj, że osoby spokojne i miłe są  przeważnie wykorzystywane, walcz o swoje bo możesz kiedyś żałować.

104

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy
azbestowa2 napisał/a:

Nusia ty miałaś zadbać o swój rozwój, dzieci miały iść do przedszkola, a ty do pracy.  Miałabyś swój czas na oderwanie się od obowiązków domowych, taka odskocznię od problemów, twój mąż i jego rodzeństwo nie mieliby prawa przerzucać na ciebie tej opieki, a tak jako niepracująca (według nich może nawet nudząca się) zostałaś obłożona nowymi obowiązkami, które nie podniosą twojej pozycji w tej rodzinie i nie zapewnia ci choćby minimalnego bezpieczeństwa finansowego. Przeczytaj wpisy Lilki 787, bardzo dobrze ci radzi. Żądaj rozłożenia opieki na wszystkich, ewentualnie pokrycia kosztów zatrudnionej opiekunki. Pamiętaj, że osoby spokojne i miłe są  przeważnie wykorzystywane, walcz o swoje bo możesz kiedyś żałować.

Nic dodać, nic ująć.
Dajesz się wykorzystywać na własne życzenie i obawiam się, że nikt Ci za to nie podziękuje.
Nusia znajdź wreszcie pracę i zadbaj o siebie, nikogo nie musisz pytać o zgodę. Przekonasz się jak zareaguje rodzina męża, z pewnością nie okażą Ci wdzięczności, ale nie o to chodzi, tutaj chodzi o Ciebie i Twoje życie.
Czego się obawiasz, reakcji męża? Czy on, analogicznie poświęciłby się dla Twoich rodziców?
Swoim postępowaniem okazujesz słabość i uległość, a także, być może lęk o utrzymanie małżeństwa. Fakt, że Twój mąż wziął urlop żeby Cię odciążyć, o niczym nie świadczy, łaski nie robi, bo Ty dźwigasz nie swój ciężar.
Co Cię powstrzymuje przed zmianą swojego życia, usamodzielnienia się,  zadbania o swój interes?

105

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

w takiej sytuacji jakiej jesteś jedynym rozwiązaniem jest pójście do pracy i zorganzowanie opieki dla teściowej  albo wyprowadzka do matki i wtedy tez pójście do pracy
zresztą nie wiem czy lepsze bo maz musial by się martwic
niechby mu ta niunia z pracy pomogla
może to wredne ale w zyciu nie poświeciłabym się opiece nad matka męża który by mnie zdradzal a cala rodzina meza miała by mnie za kogos gorszego lacznie z ta teciowa
pomoc tak ale nie poświecić swojego zycia, swojego malzenstwa, rozwoju zawodowego

106

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Niusa przepraszam Cię za to co napiszę,  ale już wiem, dlaczego twój mąż został z tobą zamiast układać sobie od początku z młodą dupą.  Takiej głupiej jak ty to on by ze świecą nie znalazł! 
Darmowa praczko pomywaczka, niania i jeszce opiekunka pacjenta po wylewie. Taka opieka by go kosztowała z 5.000 na mc. A spryciarz ma za darmo!
Z reszta od początku uważam ze ten jego romans wcale się nie skończył i się rozwija w najlepsze.
Muszą tylko poczekać aż nie będziesz potrzebna żeby cię spławić.
Zrozum - kobieta która nie pracuje nie ma wartości dla męża.  Null. Zero. Nic. Pomoc domowa -jak ty.
Nagadali się tu mądrze ludzie- weź się do pracy kobieto, zadbaj o siebie.  A ty co? Madrzejsza byłaś to się nie zdziw jak wylądujesz na bruku.
PS.  Dzieci też Ci nie podziękują za poświęcenie. Dzieci mają w nosie matki służące.  Dzieci szanują i kochają matki które mają dobre życie.

107

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy
pannapanna napisał/a:

Niusa przepraszam Cię za to co napiszę,  ale już wiem, dlaczego twój mąż został z tobą zamiast układać sobie od początku z młodą dupą.  Takiej głupiej jak ty to on by ze świecą nie znalazł! 
Darmowa praczko pomywaczka, niania i jeszce opiekunka pacjenta po wylewie. Taka opieka by go kosztowała z 5.000 na mc. A spryciarz ma za darmo!
Z reszta od początku uważam ze ten jego romans wcale się nie skończył i się rozwija w najlepsze.
Muszą tylko poczekać aż nie będziesz potrzebna żeby cię spławić.

Zrozum - kobieta która nie pracuje nie ma wartości dla męża.  Null. Zero. Nic. Pomoc domowa -jak ty.
Nagadali się tu mądrze ludzie- weź się do pracy kobieto, zadbaj o siebie.  A ty co? Madrzejsza byłaś to się nie zdziw jak wylądujesz na bruku.
PS.  Dzieci też Ci nie podziękują za poświęcenie. Dzieci mają w nosie matki służące.  Dzieci szanują i kochają matki które mają dobre życie.

Z tym romansem trochę przesadziłaś, chyba, że chciałaś wstrząsnąć Nisią. Zresztą autorka obawia się powtórki i trudno się dziwić. Mąż już raz pokazał na co go stać, gdy problemy przytłaczają, nie znaczy to jednak , że robi to nadal, choć zaufania już nie ma, co zrozumiałe
Z całą resztą się zgadzam.
Nie rozumiem na co Niusia jeszcze  czeka, nie rozumiem jej indolencji.
Niusiu jest źle, czujesz się przytłoczona, nieszczęśliwa, odważ się, zrób pierwszy krok, zadbaj o siebie.

108

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Bez mężczyzny da się żyć, bez pieniędzy nie.
Teściowa nie jest przeszkodą abyś poszła do pracy. To mąż ma jej zorganizować opiekę. Ty możesz mu jedynie pomóc jeśli chcesz.
Dostaniesz 500+, nie wiem w jakim wieku są twoje dzieci, ale te pieniądze możesz przeznaczyć na opiekunkę do dzieci lub przedszkole. Resztę zarobisz. Wystarczy na początek 1/2 etatu lub 2/3. Tak żebyś wyszła z domu, przebywała między ludźmi, czuła się niezależna ale nie urobiona. Pamiętaj nigdy nie oszczędzaj na sobie. Twój mąż może z czegoś zrezygnować, dzieci nie będą miały, ale ty masz myśleć o sobie i stawiać na swoim.

109

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Droga Autorko, ja dorzucę swoje trzy grosze, aby Cię pobudzić do działania na swoją korzyść - bo wydaje mi się, że ty z gatunku tych ludzi o bardzo dobrym sercu, stawiających dobro innych ponad swoje. Mnie się wydaje, że tu równowaga między dbaniem o siebie i innych jest bardzo mocno zachwiana i skończy się dla Ciebie źle. Pamiętacie takie opowiadanie "Siłaczka" Żeromskiego? Ja sobie od czasu do czasu przypominam ten tytuł i jego treść ku własnemu otrzeźwieniu, kiedy daję zbyt wiele, a nie otrzymuję w zamian nic. Pamiętacie jak skończyła owa Stasia Bozowska?...

Nusiu82, ja z tych, co lubią potrząsnąć, bo i z autopsji wiem, że to skuteczna technika tongue

Oto, na co zwróciłam uwagę:

zamoszcz napisał/a:

A dlaczego Ty musisz opiekować sie cały czas teściową? Przecież to dzieci opiekują sie rodzicami.

Też zadałabym to pytanie. A czy Ty wiesz, że z prawnego punktu widzenia synowa to nie rodzina? Mnie to uświadomiła pewna pani notariusz, w obecności mojej teściowej (załatwialiśmy jakieś tam wspólne sprawy) i ... moja teściowa sama to potwierdziła - rodziną do niej nie jestem. Chociażby przez to podejście nie podjęłabym się przejęcia całkowitej odpowiedzialności za teściową. Pomoc tak, ale nie całkowita odpowiedzialność!

josz napisał/a:

Przekonasz się jak zareaguje rodzina męża, z pewnością nie okażą Ci wdzięczności, ale nie o to chodzi, tutaj chodzi o Ciebie i Twoje życie.
Czego się obawiasz, reakcji męża? Czy on, analogicznie poświęciłby się dla Twoich rodziców?

Nusia82, ja ostatnio ćwiczę się w pozytywnej psychologii, ale tak mi coś intuicja podpowiada, że josz ma rację i stawia właściwe pytania. Wiesz, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu... O wdzięczności raczej zapomnij, może ktoś tam bąknie jakieś "dziękuję" i ... na tym się skończy. Za to jakby mamusi nie daj Boże coś się stało, szanowna rodzinka będzie pierwsza do wypunktowania Twoich zaniedbań.

ola_la napisał/a:

niechby mu ta niunia z pracy pomogla

Uważam to za uczciwe rozwiązanie. Sama chciałam zaproponować, ale mnie ola_la ubiegła tongue Ale te niunie nie są od tej brudnej roboty - one świergolą z facetami, ze zrozumieniem potakują główkami, wysłuchują i dają rady i ... na tym się ich rola kończy.

ola_la napisał/a:

może to wredne ale w zyciu nie poświeciłabym się opiece nad matka męża który by mnie zdradzal

lilka787 napisał/a:

Nie daj uwiązać się przy teściowej. Przedtem Ci życie zatruwała a teraz Ty masz jej swoje poświęcić.

Wcale nie wredne, zdroworozsądkowe i człowiecze podejście. Wszystko ma swoją cenę. Moja teściowa wiedziała o kochance syna, nie zrobiła nic, by mi pomóc, wręcz mu wbijała do głowy, że przy takiej zołzie jak ja, to dawno powinien sobie kogoś znaleźć. Ja o nagrodę dla świętej ze złotą aureolą nad głową nie zamierzam się ubiegać tongue

Co do przeczuć, o których sama piszesz, zaufaj intuicji, lub sprawdź, jeśli potrzebujesz dowodów i poczytaj te polecane wątki (ivy, czy tak?) Historie lubią się powtarzać.

Przeczytaj, co sama piszesz:

Nusia82 napisał/a:

Zamiast je rozwiązywać i starać się odbudować nasz związek to wszystko zostało zamiecione pod dywan. Nie mamy czasu żeby pobyć razem i mam coraz gorsze przeczucia że znów sytuacja się powtórzy czyli prędzej czy później mąż znajdzie sobie odskocznię od domowych problemów.

Niusia82, ten typ tak ma, wiem o czym mówię, bo sama miałam takiego u boku przez naście lat!

Wiesz co, wydaje mi się, że pannapanna trafnie podsumowała sytuację:

pannapanna napisał/a:

Już wiem, dlaczego twój mąż został z tobą zamiast układać sobie od początku z młodą dupą.  Takiej głupiej jak ty to on by ze świecą nie znalazł! 
Darmowa praczko pomywaczka, niania i jeszce opiekunka pacjenta po wylewie. Taka opieka by go kosztowała z 5.000 na mc. A spryciarz ma za darmo!
Z reszta od początku uważam ze ten jego romans wcale się nie skończył i się rozwija w najlepsze.
Muszą tylko poczekać aż nie będziesz potrzebna żeby cię spławić

Nie tylko Ty sama, autorko, to podejrzewasz. A ja Ci powiem z doświadczenia, że to nie jest pytanie, CZY on utrzymuje z tamtą kontakt, tylko KIEDY i JAK często.

Lilka787 napisał/a:

Tylko musisz mu postawić jeden warunek, brak jakichkolwiek kontaktów z Tamtą, przez szacunek do Ciebie i dla Twego zdrowia psychicznego. Dla chcącego nic trudnego.

Ja mojemu postawiłam taki warunek sformułowawszy myśl identycznie jak Lilka787. I co? Za 6 dni pojechał na randkę z koleżanką z pracy (zaznaczam, iż pisząc o swoim doświadczeniu piszę wyłącznie o faktach, nie domysłach). Coś mi mówi, że ten mężuś-spryciarz, to jednak Niusi82 nie szanuje i w doopie ma jej zdrowie psychiczne.

I na koniec:

pannapanna napisał/a:

PS.  Dzieci też Ci nie podziękują za poświęcenie. Dzieci mają w nosie matki służące.  Dzieci szanują i kochają matki które mają dobre życie

Smutne, ale prawdziwe. Znam kogoś, kto pracuje w szpitalu na paliatywie. Ile tam starszych kobiet, rozpaczających, że całe życie się poświęcały, a teraz same na tym oddziale... Ludzkie tragedie, naprawdę.

Niusia82, dołączam do grona tych, które będą Cię w wpierać w walce o siebie. To stanowczo zbyt wiele jak na jedną osobę - nie miej wyrzutów sumienia, że w końcu trochę zadbasz o siebie. Odrobina zdrowego egoizmu jeszcze nikomu nie zaszkodziła tongue

Ściskam smile

110

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

bardzo prawdopodobne ze maz będzie miał dalej romans w pracy z niunia a ty poświecisz się opiece nad teściowa i ostatkiem sil będziesz próbować ratować małżeństwo
bo wątpię żeby maz chciał na wstępie nowego zycia z kochanka obarczyć ja opieka nad matka
jeszcze by uciekła nie to co ty
także przemysl sobie wszystko i kto w zyciu pomoglby ci gdybys potrzebowała i czy mąż nie wbije ci znowu przysłowiowego noża w plecy

111

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Ja wiem że wszyscy macie rację. Pozwoliłam no to żeby traktowano mnie jak niewolnika Dzisiaj przepełniła się czara goryczy i wreszcie otworzyły mi się oczy na pewne sprawy. Czuję że przegrałam swoje życie. Może jutro napiszę więcej bo dziś już nie mam siły na nic. Dziękuję za wsparcie i motywację które tu dostaję.Nigdy nie przypuszczałam że ktokolwiek zainteresuje się moimi problemami. Jeszcze raz dziękuję...

112

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Jak to przegrałaś swoje życie? Przecież ono dopiero się zacznie w momencie, kiedy dokonasz zmian i zaczniesz żyć dla siebie. Wtedy poczujesz, że się urodziłaś.

113

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Niusia nic nie przegrałaś. Masz zdrowe dzieci, jesteś zdrowa, masz męża, któremu na tobie mimo wszystko zależy i stało się coś co dało ci do myślenia i myślę, że stanie się impulsem do poukładania sobie swojego życia w inny niż do tej pory sposób.
Sama widzisz, że tak jak jest teraz nie jest dla ciebie dobrze. Możesz to zmienić. Tylko się nie bój, nie zwlekaj za długo ze zmianami.
Ewentualnym romansem męża nie zamartwiaj się tylko rób to czego chcesz. Żyj tak jak ty tego chcesz.

114

Odp: Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Nusia, życie dopiero przed Tobą, ta najlepsza część.
Niczego nie przegrałaś, bo gra się dopiero zaczyna.
Ja niedługo będę mieć 40 -stkę i czuję jakbym dopiero teraz rozpoczynała swoje życie, bo do tej pory ciągle miałam pod górkę, aż nie raz sił brakowało.
A teraz czuję się właśnie najpiękniejsza, czuję że najlepsze przede mną.

Nusia krok po kroczku a dojdziesz do celu.
Od dziś planujesz swoją drogę rozwoju i odzyskania swojego życia, a następnie co dzień wcielasz swój plan.
Zobaczysz jak to zaprocentuje, poczujesz że jesteś wiele warta, Twój mąż spojrzy na Ciebie z innej perspektywy, poznasz ludzi, wyjdziesz poza schemat w którym żyjesz. Nie bój się zawalczyć o swoje szczęście, a rodzina tylko na tym zyska.
Posłuchaj co Ci dziewczyny radzą, bo nie jedna przeszła to na sobie.
Powodzenia i pisz często jak sobie radzisz. Będziemy Cię wspierać.

"Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący."

Posty [ 77 do 114 z 143 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mąż zakochał się w koleżance z pracy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018