netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

157 odpowiedzi46 945 wyświetleńzałożony przez mila_byla, 13.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 158 ]

1

Temat: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Witam,
jestem tutaj nowa i zalogowałam się, aby uzyskać jakąkolwiek pomoc, bo sama już nie daję rady. Otóż mój mąż powiedział mi wczoraj, że zadurzył sie (bo zakochał to jednak za dużo powiedziane) w koleżance z pracy. Między nami różnie się ostatnio układało, jednak w życiu nie przypuszczałabym, że tak sie stanie. Kiedy on uświadomił sobie co czuje do tej dziewczyny, od razu stwierdził, że nie chce tego kontynuować, z reszta on też mu powiedziała, żeby zajął się żoną, a nie głupoty mu w głowie. Problem w tym, że przez ta sytuację przechodzi on teraz cos jak załamanie nerwowe. I co najgorsze nie jest pewien uczuć do mnie. Jest mi podwójnie przykro bo jesteśmy pół roku po ślubie i już mnie nie kocha. Ale z drugiej strony, mówi, że to ja jestem dla niego najważniejsza i może ta sytuacja miała za zadanie mu to uświadomić. Poradźcie mi co mam robić, bo już powoli sama sie załamuję tym wszystkim.

2

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Dlugo to jego zauroczenie sie w niej trwa? Na moim przykladzie szybko zauroczenie kims innym przychodzi i szybko odchodzi kwestia doslownie chwili po czym z wielkimi uczuciami i miloscia wracam do osoby z ktora jestem. Kwestia szczerej rozmowy? Kwestia czasu moze bardzien sam musi przemowic uczuciom i stwierdzić co jest w zyciu najwazniejsze.

3

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Na moje oko to trwa jakiś niecały miesiąc...No i ona wyraźnie mu powiedziała, że nie ma na co u niej liczyć.

4

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Jak to mój ojciec mi kiedyś powiedział, a wiem, że kocha moją matkę nad życie i jest dla niej dobrym mężem, wręcz takim typem pantoflarza: zdarzają się zakochania co jakiś czas, ale trzeba mieć świadomość, że to tylko chwilowa słabostka i ukręcić temu nowemu uczuciu łeb jak najszybciej, a nie pielęgnować.
Też wiem coś o tym, bo parę lat temu, będąc w narzeczeństwie, również zadurzyłam się w koledze z pracy. Ale wiedziałam, że najważniejszy jest dla mnie mój narzeczony, że to jego kocham i z nim chcę być przez resztę swoich dni. Także na podziwianiu tamtego faceta z odległości się skończyło, zabiłam to kretyńskie zadurzenie w sobie i było z powrotem w 100% OK. Nadal pracuję z tym facetem, do niczego nigdy nie doszło, jesteśmy po prostu znajomymi z pracy.
Mój były narzeczony również zakochał się kilka miesięcy temu, tyle, że to uczucie podsycał i skończyło się, jak się skończyło...

Dlaczego to piszę? Bo to, że Twój mąż przeżył miłostkę, ale jednak to definitywnie skończył (mam nadzieję, że tylko wodził za nią wzrokiem, żadnych spotkań sam na sam czy nie daj Boże...) jest dobrym znakiem. Znaczy to, że mu na Tobie zależy i Cię kocha. Może zdarzyło mu się coś takiego pierwszy raz, dlatego teraz jest trochę zagubiony ("Jak mogłem się zadurzyć w innej jednocześnie kochając swoją żonę?"), ale wierzę, że wyjdzie z tego zakłopotania.

Wiem, że jest i będzie Ci ciężko, bo nadszarpnął Twoje zaufanie. Życzę Ci jednak, byście doszli do porozumienia i dalej tworzyli szczęśliwe małżeństwo. I mam nadzieję, że dzięki tej sytuacji Twój mąż się czegoś nauczy i już więcej takich dylematów mieć nie będzie.

5

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

E tam zauroczył....
Nie nie układało się a on fantazjami odpłynął w siną dal, w ramiona koleżanki...To taka klasyczna sytuacja, kiedy człowiek chce uciec od przykrych uczuć.
Twojemu mężowi zamarzyło się pobzykać z koleżanką, no ale został odrzucony, no to mu teraz przykro. Nawet jeśli to była tylko fantazja.Po kilku tygodniach mu przejdzie. Zauroczenie nie trwa długo. Ja bym Ci radziła żebyś się zastanowiła, co sprawiło, iż wasz związek osiadł na mieliźnie, co sprawiło, iż twój mąż się mentalnie ewakuował ...
Pogadajcie szczerze, niech on Ci powie co by chciał między wami zmienić , czego mu brakuje, a czego Tobie. Bo gdyby między wami było fajnie, to tej sytuacji by nie było. Jeśli chcecie być razem to coś trzeba zmienić, bo dawna formuła szwankuje.
Ja osobiście nie wierzę w coś takiego jak miłość(z wyjątkiem tej, rodzica do dziecka), ale uważam, że związek kobiety i mężczyzny opiera się po prostu na wspólnej decyzji o byciu razem i byciu dla siebie. A to, że twój mąż twierdzi, że nie wie czy Cię kocha, ale jesteś dla niego najważniejsza, świadczy, że chodzi mu o to, że nie jest w Tobie zakochany, co jeśli jesteście razem więcej nież 3-4 lata , jest raczej naturalne.

6 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-03-14 09:14:31)

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

przykra sytuacja, a ile byliście razem przed ślubem? moim zdaniem to nie wróży dobrze na przyszłość, dobrze ze nie macie dzieci bo pewnie dojdzie do zdrady prędzej czy później skoro mowi ze nie jest pewny uczuc do ciebie, ja bym chyba się wyprowadzila ale bron boze nie doradzam ci nic, mowie co ja bym być może zrobiła, nie wie bo nie miałam takiej sytuacji
plus dla tej dziewczyny ze go odrzucila, ale co jeśli znajdzie inna chetna? ale po co ci to powiedział bym się zastanowila, czy nie po to by ostrzec ze planuje zdrade, chyba ze zrozumial swój blad i co moglby stracic, ale jeśli ona bylaby chetna i by cie zdradzil to tez by powiedział? nie sadze....

7

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Ja też uważam, ze każdy przechodzi przez chwile słabości, ale najważniejsze jest jak się w tym odnajduje. Nie jesteśmy istotami idealnymi, niestety. Czasami przejdzie nam myśl, może z innym byłoby lepiej, ale najważniejsze jest to jak sobie z tym radzimy. Dobrze, ze mąż był z Tobą szczery, źle, że tak łatwo dał się omotać. Najważniejsze to postaw na siebie, powiedz że znasz swoją wartość i to jest jedna rzecz pewna dla Ciebie. On też musi się określić z emocjami, ale to już jego robota. Przykro mi że tak wyszło, ale taki są uroki naszego życia.

8

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Ktos jeszcze pomoze?:(

9

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

mila_była
sama nie wiem co napisać.

Ile macie lat, jak długo jesteście małżeństwem, macie dzieci?

Może wpsólna terapia małżeńska?

10

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Mamy po 27 lat oboje, razem jestesmy 5,5 roku bez zadnych tego typu zdarzen, dlatego tym bardziej mnie to boli i czuje sie oszukana. Dzieci nie mamy jeszcze, bo jestesmy dopiero pol roku po slubie sad

11

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

miła_była
to jesteście jeszcze bardzo młodzi. Pytanie jest czy taka sytuacja się nie powtórzy, a jeśli się powtórzy to czy jeśli kolejna koleżanka rozłoży nogi (a gwarantuje Ci, że to nieliczne odrzucają zaloty) to czy nie odejdzie? A co będzie jak będą dzieci, dramat. Myślę, ze nie ma co na razie tragizować, ale trzymać rękę na pulsie i obserwować. Zastanów się co spowodowało że to się zadziało, czy coś się wypaliło, czy po prostu to niedojrzały facet. Jeśli to ostatnie, to uciekaj.

Może warto na wspólną terapię jednak?

12 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-03-15 00:52:02)

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

mila_byla! Weźże dziewczyno wyluzuj! Każdemu się zdarza zauroczyć, niektórzy zdradzają, niektó?zy rozbijają małżeństwa. Ale twój facet Ci o tym powiedział, bo pewnie ma do Ciebie zaufanie, więc pewnie nie chce niszczyć małżeństwa. Przejdzie mu za pół roku...

Wg mnie takich rzeczy nie powinno się mówić żonie, ale samemu przez to przejść. Jedna z kobiet tutaj na forum powiedziała, że "recydywa w zdradzaniu zrobiłby tak, że byś się nigdy nie zorientowała, że on zdradza". Więc nie martw się. Twój mąż jest z Tobą. Niech sobie sam poradzi ze swoimi uczuciami, a Ty bądź po prostu dobrą żoną.

13

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Wszyscy sobie bagatelizują niby zwykłe zauroczenie, że to minie, ze nie ma się czym przejmować.
Ale różnie to bywa. On widuje sie z tą kobietą codziennie, bo razem pracują. Nie ma szans zapomnieć, chyba że pracę zmieni.
Mój mąż tak sie zauroczył koleżanką z pracy, że rozwalił nasze małżeństwo. Dziś jesteśmy po rozwodzie, a mężuś mieszka z nową, wielką miłością, która kiedyś była też tylko zauroczeniem.
Także sytuacje są bardzo różne niestety.

14

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Dla mnie najgorszy w tym wszystkim jest fakt, że przez to oddalił się ode mnie i nie jest pewien swoich uczuć do mnie. Niby na razie nie chce żebym sie od niego wyprowadzała, że musi sobie wszystko poukładać, ale samo takie mówienie sprawia mi niemiłosierny ból, bo nie wiem co spotka mnie jutro. Nie chcę się mu narzucać, a z drugiej strony nie chcę zrobić (albo nie zrobić) czegoś takiego, co nakieruje go na wybór życia beze mnie. Najgorsze jest to, że kiedy widział, że między nami jest cos nie tak, to nie powiedział mi o tym tylko sie ode mnie oddalił bez słowa, a ja żyjąc dniem codziennym w ogóle tego nie zauważyłam. Dopiero jak spadła na mnie bomba w postaci tej informacji, otworzyłam oczy, ale było juz za późno. Jestem gotowa na podjęcie walki i zmianę niektórych swoich zachowań, ale czy to coś da...

15

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy
Gary napisał/a:

mila_byla! Weźże dziewczyno wyluzuj! Każdemu się zdarza zauroczyć, niektórzy zdradzają, niektózy rozbijają małżeństwa. Ale twój facet Ci o tym powiedział, bo pewnie ma do Ciebie zaufanie, więc pewnie nie chce niszczyć małżeństwa. Przejdzie mu za pół roku...

Wg mnie takich rzeczy nie powinno się mówić żonie, ale samemu przez to przejść. Jedna z kobiet tutaj na forum powiedziała, że "recydywa w zdradzaniu zrobiłby tak, że byś się nigdy nie zorientowała, że on zdradza". Więc nie martw się. Twój mąż jest z Tobą. Niech sobie sam poradzi ze swoimi uczuciami, a Ty bądź po prostu dobrą żoną.

Wyluzuj????????
Żarty jakieś. Niech mu jeszcze klaszcze i dopinguje w tym zauroczeniu.

Niech sam sobie radzi ze swoimi uczuciami, a Ona ma być DOBRĄ żoną?
Co za brednie!

Niech gotuje, sprząta, sypia z panem mężem, nadskakuje mu, umila czas w tym jego uczuciowym galimatiasie.
No bo w końcu normalne jest aby pół roku po ślubie jedno z małżonków wpadało w zachwyt nad koleżanką, kolegą.
A w tym wypadku pani żona jeszcze ma czelność być rozżalona, a co gorsza musi jeszcze chuchać i wspierać mężusia?

Tylko co może być za rok, dwa etc?
Skoro książę tak szybko zmienił obiekt westchnień...

Owszem, dałabym czas na ustabilizowanie się, jednak moje zaufanie spadłoby.
I w życiu nie byłabym DOBRĄ żoną.


KOmedia...

16

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Rozmawiałam dziś z tą dziewczyną i powiedziała, że dla niej to by było nie do pomyślenia wiązanie się z moim mężem. Pozostaje mi mieć tylko nadzieję, że on widząc, że z nią do niczego nie dojdzie, opamięta się i da nam jeszcze jedną szansę.

17

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Matko, masz nadzieję że zostanie z Tobą dlatego że ona go nie chce? Marsz do psychologa...!

18

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy
sluuu napisał/a:

Matko, masz nadzieję że zostanie z Tobą dlatego że ona go nie chce? Marsz do psychologa...!

CHYBA chodzi o to, że jedno zagrożenie mniej... Przynajmniej nie będzie go ciągnąć do łóżka. A przez ten czas chłopina OPRZYTOMNIEJE... Tam zaraz, i wszystkich do psychologa pchać. NIE nauczą się stawiać czoła trudnościom, jeśli nie będą na nie wystawieni smile
Czy to nie kobiety mówią, że "serce nie sługa" - w domyśle: nad emocjami trudno zapanować... bo to takie romantyczne achhhh (chodzić z głową w chmurach)
Grunt owa UCZCIWOŚĆ małżeńska, którą się wykazał mówiąc TRUDNA prawdę smile

19

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Tak, niech sobie sama radzi z trudnościami. Mąż nie wie co czuje, a ona niech czeka aż się dowie. Nie, jak się ma problemy o takiej skali warto iść do psychologa.

20

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Jakiej skali na Boga?
Ciężka depresja czy fobia, która z domu nie pozwala wyjść?
Są pół roku po ślubie - DOCIERAJĄ SIĘ. Stanęli przed pierwszym wyzwaniem po "miodowym miesiącu" i co?
Nikomu psychologa nie odmawiam - ale w takim lataniu przy każdym WYZWANIU ŻYCIOWYM czai się syndrom "wróżki" (nie szukaj w necie - to mój "wynalazek" smile )
Trzeba próbować nabierać krzepy i pewności życiowej a nie wiecznie na kimś się opierać, jak słaby a wybujały pęd omdlewającej roślinki smile
Tylko autorka może POSTAWIĆ granice tego "zamulenia" małżonka.
Powiedzieć STOP - nie zgadzam się na ranienie MNIE> NIE będę na to spokojnie patrzeć, bo to boli. A nie to mi przyrzekałeś PÓŁ ROKU temu!

21

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Miejmy nadzieję,że koleżanka Twojego męża  jest szczera. I ma zasady. Połowa sukcesu.. na pewno nie ma sensu głaskać mężusia po główce ale walczyć też nie. Tu na tym forum możesz poczytać dokładnie takie jak Twój wątki.. z finałem... raz lepszym raz gorszym. Trzymam kciuki.. zapraszam na wątek Kobiety na zakręcie.. w naszej społeczności.

22

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Miejmy nadzieje ze kolejna panienka w ktorej Twoj maz sie zauroczy tez go pogoni? A jak sie trafi taka ktora przyjmie z otwrtymi ramionami? Nie wiem raz tak sie zdarzylo kolejny raz tez moze byc mozliwy... czekanie co przyniesi przyszlosc.

Ale wielki + ze jednak powiedzial Ci co czuje... ale takie zdarzenie przy tak krotkim okresie po slubie? Ehhhh sad

23

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

od 6 lat sa razem- to już można się DOTRZEĆ. Zresztą sam fakt docierania się to raczej w kwestiach domowo poglądowych, a nie w wątpliwościach odnośnie uczuć.

Jeśli autorka sobie z sytuacją nie radzi, warto isć do psychologa. Jeśli nie czuje takiej potrzeby, to nie ma o czym mówić.

24

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Wracam do tego tematu, bo po upływie jakiegoś czasu widzę, że faktycznie z tą koleżanką już koniec. Z reszta sama ona mi to powiedziała, a mam podstawy żeby jej wierzyć. Z resztą tak na prawdę nigdy nic nie było, bo tak jak pisałam wcześniej, ona szybko ściągnęła go na ziemię. Gorzej, że on dalej sie z tego nie otrząsnął. Niby mówi, że wie, że nic z tego i traktuje ją tylko jak koleżankę i dał już sobie spokój, ale widzę jaki chodzi struty. Najgorsze jest to, że mam wrażenie jakbym mu w czymś przeszkadzała, a za nic nie chcę go zostawić, bo cały czas wierzę, że nam się jeszcze raz uda... Ale póki co nie mogę na nic więcej liczyć... Co robić w takiej sytuacji?

25

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

chodzi struty - najwyraźniej nie poradził sobie jeszcze z problemem zauroczenia. Przykre to.
Tylko go po główce nie głaskaj, bądź dobra ale stanowcza, pokaż mu że znasz swoją wartość.
Nie biegaj za nim,
Daj mu do zrozumienia że go kochasz - ale na siłę go zatrzymywać nie będziesz.
Musi sobie z tym problemem sam poradzić.

26

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

To znów ja...Myślałam, że wszystko się już między nami mniej więcej poukładało, a tu znowu niespodzianka...Otóż mimo, że zauroczenie jest już sprawą przeszłą, to mężuś żałuje, że w ogóle brał ze mną ślub...załamka...fakt może czasami byłam trochę zaborcza i niesprawiedliwa, ale po tyle latach bycia razem chyba się powinien do tego przyzwyczaić...zwłaszcza, że do ślubu nikt go nie zmuszał i wyszedł on z jego inicjatywy...Wkurza mnie też to, że on nic mi na ten temat nie powiedział, że mu tak źle...a przecież małżeństwo to sztuka kompromisów i gdybyśmy pogadali na pewno niektóre sprawy by sie wyjaśniły... a on to w sobie dusił i dusił i teraz ma i on i ja... Póki co ustaliliśmy, że żyjemy normalnie w miarę i czas pokaże. Jestem tylko ciekawa Waszej opinii, czy wg Was ma to jeszcze jakiekolwiek szanse? Ja go kocham i jestem pewna, że chcę z nim nadal być, a on mam wrażenie, że nie może żyć ani ze mną, ani beze mnie... I też przez to, że nie chce żebym się wyprowadzała (bo już chciałam to zrobić) udowadnia chyba, że też nie jestem mu obojętna. No i w sprawach łóżkowych też przełom bo po ponad miesiącu zaczęliśmy znów razem sypiać, a przedtem nie miał ochoty na seks... A ja głupia robię sobie nadzieje, ale może nadzieje matką głupich i gdyby nie one juz bym chyba dawno ześwirowała...

27

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

mila_byla a to żałowanie małżeństwa z tobą nie są czasami konsekwencją owego zauroczenia? Być może było silniejsze niż ci się wydawało? Wiesz to takie myślenie: szkoda, że kupiłem czekoladę w tym sklepie, bo ta w sklepie po drugiej stronie jest smaczniejsza.
A może wizyta u psychologa was obojga by pomogła?

28

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Jesli o to chodzi to jestem prawie pewna ze problemy pojawily sie wczesniej,a zauroczenie bylo ich efektem... wiele roznych elementow na to wskazuje

29

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Mila_byla - masz trudną sytuację, w której trudno prorokować, co się stanie....

Jak dla mnie Twój mąż najwyraźniej dopiero teraz zaczyna nabierać odwagi do kierowania swoim życiem. Może dojrzewa dopiero jako dorosły człowiek. Wasze małżeństwo mogło być takim symbolicznym momentem, kiedy poczuł, że zaczyna się jego "dorosłe" życie. Może brzmi to śmiesznie w odniesieniu do osoby 27 lat (dobrze pamiętam?), ale niestety dorosłości, a raczej dojrzałości nie mierzy się ilością lat bo to stan umysłu i ducha.


Ja sugeruję rozważyć następujące podejście, ale niestety bez gwarancji sukcesu...

Więc...Jesteście młodzi,nie macie dzieci, czyli nie musicie brać odpowiedzialności za jednostki trzecie. To dobra sytuacja, bo macie czas i możliwość postarania się o siebie. I ten czas sobie dajcie. Trudno jest żyć w takiej sytuacji normalnie pod jednym dachem, ale jeśli Ci na nim zależy, to spróbuj. Spróbuj zająć się w tym czasie sobą, spróbuj nie myśleć o przyszłości a bardziej koncentrować się na codzienności, swojej i wspólnej. Zrób rzeczy, których do tej pory nie robiłaś dla siebie. Dbaj o siebie, o waszą codzienność, ale bez popadania w służalczość - uczucia nie kupisz byciem doskonałą Panią domu. Spróbuj cieszyć się życiem, które masz. Wydaje mi się, że im mniej nacisków z Twojej strony i kłótni tym lepiej, natomiast nie chodzi też o to, żeby pozwolić mu na wszystko - w końcu sama też jesteś osobą godną szacunku i masz prawo mieć oczekiwania, żeby traktowano Cię tak, jak na to zasługujesz. I nie daj sobie wmówić, że coś jest Twoją winą, albo coś tylko i wyłącznie przez Ciebie. Związek to są dwie osoby, każda z nich ma wady i zalety i bardzo często zachowanie jednej osoby warunkuje zachowanie drugiej.

Natomiast smutna prawda jest taka, że Ty możesz stanąć na rzęsach i na uszach jednocześnie, ale waszego związku nie uratujesz, jeśli on nie będzie chciał tego samego. Możecie spróbować pomóc sobie sami, tzn.  świadomie porobić sobie małe przyjemności, powrócić do fajnych chwil czy miejsc z przeszłości - wszelkie triki pt. jak utrzymać związek. Jeśli to nic nie przyniesie, to uważam, że kilka wspólnych spotkań u terapeuty też może pomóc, bo osoby z zewnątrz czasem widzą więcej i prowokują do innego spojrzenia na świat. Ważne jest aby znaleźć dobrego doradcę, który będzie chciał Wam obydwojgu pomóc, więc albo z polecenia albo przynajmniej poszukaj w internecie.

Natomiast jeszcze raz: on też musi chcieć. Jeśli jemu nie będzie zależało na naprawianiu czegokolwiek, to nawet Twoje najlepsze chęci zostaną zinterpretowane jako nacisk i tym bardziej będą wywoływać opór. I co więcej - im dłużej taki opór z jego strony będzie się przeciągał, tym jednak bardziej zbliżać się będziecie ku rozstaniu.

Celowo nie podaję żadnych przedziałów czasowych, ile warto czekać albo kiedy odpuścić, bo to trochę zależy od Ciebie i od niego. Podobno średnio pół roku trwa rozstrzygnięcie, czy związek się utrzyma, czy nie od wystąpienia kryzysu. Ale czasem już po miesiącu czy dwóch jedna strona mówi, że nie chce tak żyć i dla swojego dobra decyduje się na rozstanie.


I scenariusze są dwa: albo przejdzie, co ma do przejścia wewnątrz i zrozumie, dlaczego się pobraliście i jaką wartością dla siebie jesteście, albo dojdzie do wniosku że tak naprawdę to w życiu szuka czegoś innego. Wiadomo, że Ty wolałabyś to pierwsze, ale niestety - Twój mąż jest odrębną jednostką i masz ograniczoną możliwość wpływu na niego. Naprawdę trudno jest ocenić, czy macie szansę. Ale uważam, że skoro Tobie zależy, to warto próbować. Ale nie za wszelką cenę. Życie jest za krótkie na to, żeby być czyjąś "wycieraczką".

30 Ostatnio edytowany przez bullet (2014-04-10 11:54:04)

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy
mila_byla napisał/a:

...Otóż mimo, że zauroczenie jest już sprawą przeszłą,...

sądzę, ze mylisz się. Oby to była moja pomyłka.
Poczytaj wątki o podobnym problemie. Zobaczysz, jak działa schemat, wielu z autorów tak pisało.
Np: http://www.netkobiety.pl/t67802.html

31 Ostatnio edytowany przez Bonka (2014-04-10 15:01:06)

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Opowiem Ci swoją historię .

U mnie było podobnie - było jeszcze małe 5 miesięczne dziecko, to była koleżanka z pracy panna i podobno dziewica!
On o wszystkim mi mówił byłam słuchaczką jaka ona jest jak wygląda, jakie ma problemy, gdzie mieszka, potrafił mi mówić jak do niej chodził - zaznaczał , że to tylko koleżanka.
Ciepiałam wtedy katusze , ile łez wylałam ale zagryzłam zęby i przeczekałam - myślałam pzejdzie.
Trwało to ok roku, po 6 miesiącach nie wytrzymałam - ciągle mnie okłamywał.
Mówiąc, że jedzie do kolegi podrzuciłam mu dyktafon - pojechał do niej, czułe słowka, pocałunki.
Potem go śledziłam jak mówił, że jedzie na ćwiczenia jechał do niej.

Szczere rozmowy nic nie zmieniły on wszystkiemu zaprzeczał.
Ze wzgldu na dziecko i siebie po roku wniosłam o rozwód bez orzekania o winie.
On nadal jest z tą panią co twierdziła wtedy, że jej nie ma.
tyle, że robi mi z życie piekła od momentu jak poznałam kogoś nowego.

Tak jak ktoś tu napisał - chcieć muszą dwie strony, bo jak jedna nie jest pewna i ciągle pozostawia cię w niepewności to ja uważam, że trzeba dac sobie jakiś czas i wtedy odpowiedzieć czy dalej to ciągnąć.

My byliśmy nawet na sesji dla małżeństw jednej potem on nie chciał chodzić a dla mnie bez sensu było ciągnąć go na siłe.


Powodzenia!

32

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

robingirl twój post dal mi dużo do myslenia
a w takiej sytuacji jak autorka to bym odeszla, przynajmniej na jakiś czas wyjedz, może go to otrzeźwi, nie macie dzieci
a wybacz ale nie ma seksu czulosci bliskości przez miesiąc bo on się zakochal niesczesliwie? ty siebie słyszysz? dlaczego dajesz sobą pomiatać? jesteś jego zoną!  inn pwowody by przeszly zmeczenie itd. ale jeśli on ci  mowi cos takiego a ty się na to godzisz dlaczego? bardzo mi ciebie szkoda zacznij się kochana cenic

33 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-05-21 11:09:27)

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Zmień podejście o 180 stopni. Powiedz facetowi, że jak nie jest pewny swoich uczuć do Ciebie to niech wulgaryzm. Teraz jesteś na jego łasce lub niełasce a koleś fruwa w obłokach i rozdaje karty. Ty biedna czekasz na jakiś pozytywny sygnał, znak, gest... a tu dupa, u frajera coraz więcej wątpliwości. Jedyne wyjście wyrwać zdradzacza z objęć zdrady to terapia szokowa - musisz mu uświadomić, że on swoim niezdecydowaniem może Ciebie stracić.
W tej chwili to on rozdaje karty, odwróć to bo się wykończysz, a jego stracisz.

34 Ostatnio edytowany przez mila_byla (2014-05-21 15:31:19)

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Trochę mnie w tym wątku nie było, a i nasze sprawy posunęły się również nieznacznie, ale do przodu. Postanowiliśmy, że próbujemy.

Są gorsze i lepsze dni. Czasem się kłócimy i w tych kłótniach słyszę rzeczy, które bardzo mnie ranią, ale paradoksalnie, mąż zawsze później się w z tych słów wycofuje, mówiąc, że to w złości  tak powiedział, a tak nie myśli. Jak jest do końca nie wiem, ale sama wiem, że po złości faktycznie czasem mówi się nie koniecznie to co się myśli, tylko byle "dowalić" drugiej stronie.... Łapię się każdej deski ratunku i nadziei na wspólną przyszłość, bo cały czas wierzę, że tak będzie.
Nadal mieszkamy razem i mnóstwo czasu spędzamy wspólnie. Nie zmuszam męża do tego. Sam proponuje mi to i w każdym wyjściu szuka też miejsca dla mnie. Oczywiście jeśli chce wychodzi do kolegów sam, bo nie chcę mu niczego zabraniać. Dzwoni tez często do mnie do pracy, albo gdy on jest w pracy, a ja w domu. Uważam, że jakby nie chciał to by tego nie robił...

Sprawy łóżkowe także wróciły do normy nawet ze zdwojoną siłą. wink

On twierdzi, że sam nie wie co do mnie czuje, ale mówi, że na pewno nie jestem mu obojętna i zależy mu na mnie. Prosi tylko o czas na poukładanie sobie tego wszystkiego. Żałuje ślubu, ale odnoszę wrażenie, że beze mnie też żyć na potrafi.

Z tą dziewczyną wszystko pozostało na stopie koleżeńskiej. Spotkaliśmy się kilka razy we trójkę i jakoś jest. Lubię ją, ale po całej tej sytuacji, mimo że nie wynikła z jej winy, wolę mieć się na baczności.

35 Ostatnio edytowany przez MamaNalijki (2014-05-21 14:50:27)

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Nie masz lekko, troche bym się podłamała gdyby mój mąz mi powiedział, ze załuje slubu ze mna, nie jest pewny uczuc...
no i znowu przyklad, ze facet niby nie wie na czym stoi, co u niego w duszy gra ale seks ma ochote uprawiac, co z kolei nie jest zadnym gwarantem milosci do partnerki..i nie ma sie co ludzic bo masa przypadkow jest taka, ze facet sypia i z zona i z kochanką, w niczym mu to nie przeszkadza..
Nie chce Cie zniechecac, zycze Ci aby sie wszystko pukladalo ale widac na kilometr, ze Twoj męzowaty sie pogubil

36

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy
MamaNalijki napisał/a:

Nie chce Cie zniechecac, zycze Ci aby sie wszystko pukladalo ale widac na kilometr, ze Twoj męzowaty sie pogubil

Oj pogubił, pogubił... Ale teraz i tak jest już lepiej. Cały czas wierzę, że mu się poukłada wszystko w głowie i, że to tylko chwilowe wątpliwości, bo chyba kochać nie przestaje się z dnia na dzień smile)

37

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy
mila_byla napisał/a:
MamaNalijki napisał/a:

Nie chce Cie zniechecac, zycze Ci aby sie wszystko pukladalo ale widac na kilometr, ze Twoj męzowaty sie pogubil

Oj pogubił, pogubił... Ale teraz i tak jest już lepiej. Cały czas wierzę, że mu się poukłada wszystko w głowie i, że to tylko chwilowe wątpliwości, bo chyba kochać nie przestaje się z dnia na dzień smile)

Mam taką nadzieję!:)

38

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

oby nie do nastepnego razu, mam nadzieje, ze wtedy juz nie odpuscisz. Tacy ludzie dzialaja schematycznie, czegos musi mu brakowac w waszym zwiazku skoro tak sie zauracza. Mam nadzieje, ze nie chodzi tu o jego milosc. pozdrawiam.

39

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy
kattyen napisał/a:

oby nie do nastepnego razu, mam nadzieje, ze wtedy juz nie odpuscisz. Tacy ludzie dzialaja schematycznie, czegos musi mu brakowac w waszym zwiazku skoro tak sie zauracza. Mam nadzieje, ze nie chodzi tu o jego milosc. pozdrawiam.

Może i tak, ale skoro przez 5,5 roku związku nie zdarzyła mu się taka sytuacja ani razu, to może faktycznie pogubił się teraz i jak sobie wszystko poukłada, to będzie już normalnie...O ile dojdzie do takiego wniosku...
Wiem, że stwierdzicie, że jestem zbytnią optymistką, która naoglądała się za dużo romansideł, ale może będę miała na tyle szczęścia, że właśnie tak będzie wink Cały czas w to wierzę, bo gdyby nie to, to już bym chyba siedziała dawno na kozetce u psychologa, albo gorzej...

40

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

moze siedzenie na kozetce u psychologa cos by ci rozjasnilo? Moim zdaniem kobieto ty nie masz do siebie szacunku, pozwalasz facetowi na takie zachowanie po 5.5 latach zwiazku. Sorry ale gdyby moj facet powiedzial mi, ze nie wie co do mnie czuje i jeszcze flirtowal z kolezankami z pracy, spakowalabym walizy i nawet sie nie obejrzala za siebie. Skad wiesz, ze nie flirtowal juz wczesniej? Czekasz na niego az sie okresli a kimze on do cholery jest? Panem Bogiem? wynos go dalej na piedestaly to kiedys tak cie urzadzi, ze po 20 latach malzenstwa wrocisz na to forum. Dalas mu przyzwolenie na tego typu zachowania, teraz juz wie, ze jak zauroczy sie znowu to bedzie mogl sobie wracac a ty nie zrobisz nic.

41

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Czyli w Twoim mniemaniu mam rzucić wszystko bez walki i być jeszcze bardziej nieszczęśliwa, tylko dlatego, że kiedyś w przyszłości może mi wyciąć taki sam numer? Jeśli nie spróbuję, to nigdy się tego nie dowiem. A jeśli dziś zrezygnuję bez walki, to za jakiś czas mogę stwierdzić, że jednak zrobiłam źle i być może wtedy już nie będzie odwrotu i będę tak samo nieszczęśliwa, albo nawet gorzej. Jestem taką osobą, która jeśli nie spróbuje i się nie sparzy to się nie przekona smile

Może to wygląda jakbym nie miała do siebie szacunku, ale ja tak wcale nie uważam. Każdemu należy się druga szansa i jeśli on jej nie doceni wtedy będę mogła powiedzieć, że zrobiłam źle nie odchodząc teraz. Jednak mimo wszystko chcę spróbować.. smile

42 Ostatnio edytowany przez kattyen (2014-05-21 16:21:11)

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Probuj ale na twoich warunkach, to on dal doopy nie ty. A tak ogolnie to jestes teraz szczesliwa?

43

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy
kattyen napisał/a:

Probuj ale na twoich warunkach, to on dal doopy nie ty. A tak ogolnie to jestes teraz szczesliwa?

Hmm...również sama zadaję sobie to pytanie dość często... Chyba tak... Pomimo faktu, że moje zaufanie zostało mocno nadszarpnięte, to w pewnym sensie, jest mi w tym związku lepiej niż przed tym wszystkim. Mówię tak z uwagi na to, iż mnie też otworzyły się oczy na masę rzeczy, które robiłam źle. Za dużo żądałam, w zamian dając znacznie mniej (a mnie wydawało się inaczej)... Często też górę brały nerwy, z czym teraz usilnie walczę.
Nie chcę, aby brzmiało to tak jakbym brała na siebie winę za to wszystko, bo tak nie jest, ale uznaję to, że bez winy też nie byłam. Z biegiem lat przestałam być osobą, którą on poznał i pokochał, a stałam się taką której nic nie pasuje i ciągle na wszystko narzeka.

Mąż nie tak dawno zapytał mnie czy jest mi teraz dobrze, a ja mu powiedziałam, że tak. Bo faktycznie tak jest. Staram się naprawić swoje błędy i zmienić siebie. A poza tym co się wydarzyło nasze życie też nie różni się bardzo od tego co było kiedyś.
Na razie będziemy starali się  utrzymywać ten stan i żyć w miarę normalnie, a czas pokaże czy podołamy czy nie smile

44

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Okay, czyli bierzesz wine na siebie? a ze tak spytam dlaczego stalas sie taka zolza smile

45

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Nie, nie biorę winy na siebie. Napisałam to przecież. Po prostu dostrzegam również swoje niedoskonałości, które mogły mieć znaczący wpływ na cała sytuację. A stałam się taka chyba dlatego, że nikt zawczasu nie dał mi porządnie po głowie, tylko widząc, że po każdej kłótni i tego typu sytuacji wszystko wraca do normy, robiłam tak dalej. Aż w końcu miarka się przebrała... A wynika to z charakteru nerwusa i ekstrawertyka, no i może trochę z bycia jedynaczką, która zawsze chce postawić na swoim... tongue

46

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

No tak ale to nie jest powod do flirtowania w pracy, daj spokoj. Popracuj troche nad soba, moze to cos zmieni w waszym zwiazku.

47

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

I właśnie to robię smile Z jakim skutkiem to się okaże...
A co do tego flirtu, to ja bym tego aż tak nie nazwała, bo tak na prawdę polegało to na tym, że on nakładł sobie do głowy coś w stosunku do tej dziewczyny. Bo mu się z nią fajnie gadało, słuchali podobnej muzyki itp. Tak na prawdę prawie jej nie znał. A ona nie była nim i nie jest w ogóle zainteresowana. On jest dla niej tylko kolegą, który ma żonę i jest to dla niej nie do pomyślenia żeby pakować się w coś takiego.
Ot, mój mąż coś sobie uroił, a że nie zabił tych myśli wystarczająco wcześnie to wyszło jak jest...

48

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

mila_była
ale tu nie chodzi o relacje jego z tą kobietą, ale wasze relacje i powiem Ci, ze myślę że jest bardzo źle. Jeśli mąż na chwilę obecną komunikuje Ci, ze ślub był błędem, nie wiem czy kocha to za chwilę będzie prawdziwy romans albo sam odejdzie. Co to za związek, w którym nie ma miłości z jednej strony? Ja bym się poważnie nad tym zastanawiała.

49

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Stokrotko, Mila_byla wie, że jest źle, ale bardzo dobrze, według mnie podchodzi do tej sytuacji. Cała ta historia jest szansą, żeby przedefiniować pewne aspekty ich związku. Bardzo dobrze, że Mila_byla zdała sobie sprawę również ze swoich błędów, która stara się naprawić. Cała ta sytuacja jest wynikiem kryzysu w związku, jak to często bywa gdy ktoś niechcący się zauracza. Tak naprawdę takie zauroczenia są pewnego rodzaju ucieczką, przed niefajną atmosferą w związku. A relację budują dwie osoby, więc jak coś nie gra, to obie strony mają w tym udział.  Mąż mila_byla się do koleżanki emocjonalnie przykleił, bo mógł mieć z nią normalną konwersację z kobietą, która go słuchała, bez wydawania poleceń.
W ogóle mi się wydaje, że on jest mocno zdominowany w tym małżeństwie,ale jeśli oboje mają wolę, żeby coś próbować zmieniać to jest szansa, iż będzie jeszcze dobrze. Warto się postarać i myśleć pozytywnie.

50

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

szarlotka
nie musisz mi tłumaczyć, ja czytałam wątek zanim napisałam. Wyraziłam swoje zdanie, że nie da się dobudować relacji małżeńskich jednostronnie. Teraz to wygląda tak, że jedna strona ma się teraz starać bo druga się poczuła znudzona, a druga będzie siedzieć i myśleć czy kocha i czy ją chce. Ja nie przekreślam tego małżeństwa, problem tylko polega na tym, ze jeśli jedna strona będzie walczyć i robić wszystko i się ładnie uśmiechać, to to do niczego nie doprowadzi, bo jak widzę problem jest zamiatany a nie rozwiązywany.

51

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Tak ku przestrodze. Znalazłam sms w komórce męża od koleżanki z pracy: Ja też żałuję, że nie ma Cię przy mnie. Kocham Cię. Świat legł w gruzach. Zarzekał się, przysięgał, że to nic nie znaczy. Wyprowadziłam się ale potem zaczęłam walczyć. Wszystko wzięłam na siebie. Widocznie byłam złą żoną skoro musiał szukać szczęścia gdzie indziej, a to znowu, że to ona mu się narzuca a on jest tylko miły. Rozum odjęty całkowicie. W końcu zadzwonił i powiedział wróć. Zdeterminowana jak to się zmienię, jakie szczęście, że dał mi drugą szansę. On cały czas wycofany. Widzę, że się męczy. Chcę odejść, mówi proszę zostań, łzy w oczach spróbujmy jeszcze, daj mi trochę czasu. Jednocześnie jego teksty do mnie: wiesz, chciałbym być na miejscu jej męża, ona jest taka elegancka nie to co Ty, gdybym miał wybrać teraz wybrałbym ją, jesteś za chuda, ona ma idealną figurę, buzię też ma ładniejszą. Ból ogromny, płacz a właściwie ryk ale nie mogę odejść bo mąż w tym czasie non stop mówi mi, że chce umrzeć więc go pilnuję. Przychodzą walentynki, ponieważ nic nie proponuje stwierdzam, że nie będę zmuszać go do swojego towarzystwa i jadę do rodziców, jeśli będzie chciał zadzwoni, przyjedzie. Cisza. Następnego dnia wracam do domu. Znów sprawdzam jego telefon. Ona zapisana pod innym imieniem, połączenie z 14 lutego. Nie wytrzymuję, piszę do niej. Oddzwania i co słyszę...zadzwonił po mnie bo ona mu kazała a nie tak jak mi mówił że zrozumiał, że kocha, wbrew temu co twierdził cały czas mieli kontakt. Odeszłam. Po tygodniu sms, jak to mógł ułożyć sobie życie z kimś innym, ale ja potrafię wszystko tylko niszczyć, jestem jego wrogiem a jeśli kiedykolwiek coś sobie zrobi to będzie moja wina. Stwierdził ostatnio, że żałuje że wtedy wróciłam. Stwierdzam, że facet, któremu zależy i który kocha walczy i sam zabiega.

52

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy
mila_byla napisał/a:
kattyen napisał/a:

oby nie do nastepnego razu, mam nadzieje, ze wtedy juz nie odpuscisz. Tacy ludzie dzialaja schematycznie, czegos musi mu brakowac w waszym zwiazku skoro tak sie zauracza. Mam nadzieje, ze nie chodzi tu o jego milosc. pozdrawiam.

Może i tak, ale skoro przez 5,5 roku związku nie zdarzyła mu się taka sytuacja ani razu, to może faktycznie pogubił się teraz i jak sobie wszystko poukłada, to będzie już normalnie...O ile dojdzie do takiego wniosku...
Wiem, że stwierdzicie, że jestem zbytnią optymistką, która naoglądała się za dużo romansideł, ale może będę miała na tyle szczęścia, że właśnie tak będzie wink Cały czas w to wierzę, bo gdyby nie to, to już bym chyba siedziała dawno na kozetce u psychologa, albo gorzej...

pogubić to się można w lesie albo w obcym miescie

53 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-06-20 10:39:02)

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

dobrze że zaczynasz pracować nad sobą- wielki plus dla ciebie -  jak chcesz coś w życiu zmienić to warto zacząć od siebie.
Ale.... coś musi być nie tak w waszym związku że twój mąż jest taki kochliwy w stosunku do innej. Nie jest to twoją winą.

54

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Próbuję, ale z tego co widzę słabo mi to wychodzi... Cały czas żyję w strachu, że on nadal coś do niej czuje. Zwłaszcza, że wiem, że ze sobą rozmawiają, a przez to że się bardzo go o to czepiałam, on zaczął to przede mną ukrywać. Wiem, sama jestem sobie tego winna...
Z jej strony nie mam się czego bać bo kilka dni temu znów z nią rozmawiałam i ona podtrzymuje to co powiedziała w tej sprawie kiedyś.
Ciągle próbuję sobie rozgadać, że to tylko moje urojenia, bo tak na prawdę poza rozmowami na fb nie mogę mężowi nic zarzucić. Przez to wszystko stałam sie chorobliwie zazdrosna i najchętniej kontrolowałam bym go cały czas. Choć wiem, że robię źle to jest to ode mnie silniejsze...
Przez to cały czas łapię doły i płaczę i jeszcze bardziej dołuję tym męża. On chce normalnie żyć i powtarza mi, że wszystko się ułoży, ale nie wiem czy faktycznie tak myśli czy mówi tak żeby mi było lepiej.
Czasami juz sama nie wiem czy nie lepiej by było to wszystko skończyć, ale z drugiej strony nie po to wychodziłam za mąż żeby tak kończyć bez walki i pomimo tego wszystkiego ciągle go kocham.
W ogóle wydaje mi się, że on stał sie teraz zupelnie innym czlowiekiem, niż ten za którego wyszłam. A może to ja przez tą sytuację zmieniłam sie ....
Poradźcie mi co robić żeby poradzić sobie z własnymi demonami, bo to one w głównej mierze powodują to jak się teraz czuję.

55 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2014-06-30 12:55:57)

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Ale ogólnie jak jest między wami? Odświeżyliście emocjonalnie wasz związek?
Za bardzo koncentrujesz się na niej, na nim i na sobie samej, a za mało na tym co jest między wami. Spędzacie interesująco razem czas? Rozmawiacie dużo i szczerze? Macie udane życie seksualne?

Wyszłaś za męża w zeszłym roku z tego co pamiętam, więc on jest zdecydowanie tym samym człowiekiem, tylko być może ci spadły klapki z oczu...

56

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Z seksem jest jak najbardziej ok. Jest go nawet więcej niż było przedtem. Zdaję sobie sprawę, że to ja wynajduję problemy, ale nie potrafię sobie z tym poradzić. Mnóstwo ludzi próbowało mi już to rozgadać, ale efekt jest tylko na chwilę.
Wiem, że moim zachowaniem tylko go do siebie zniechęcam i nie raz jestem na siebie o to zła.
Z rozmowami jest różnie. Czasem mam wrażenie, że nie mamy ze sobą wspólnych tematów, a innym razem rozmawiamy dużo. Cały wspólny wolny czas spędzamy razem i jest to dla mnie bardzo ważne i dobrze sie z tym czuję.

57

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Na wszystko potrzeba czasu, na ,,odkochanie sie" tez ale wydaje mi sie, ze masz prawo wymagać czy tez poprosic by mąz nie kontaktowal sie z obiektem swoich mam nadzieje juz minionych westchnien.Ja bym to postawia jako warunek wspolnego budowania na nowo relacji....Jak mąz w ogole tlumaczy te kontakty? moim zdaniem w ten sposob bedziesz sie ciagle glowic  a Twoja rana bedzie sie w nieskonczonosc goic.Sprila sie nakreca-Ty sie boisz,on sie ukrywa.Cos tu jest nie tak.Mimo wszystko zycze aby sie wszystko pukladalo,dobrze, ze pracujesz nad sobą, mąz tez powinien.Powodzenia

58

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Na początku całej tej sytuacji wspólnie ustaliliśmy, że będziemy oboje tą dziewczynę traktować jako koleżankę. Jej również zależało na przyjaźni nas obojga. Czasem gdzieś razem wychodzimy we trójkę. Nigdy inaczej.
Rozmawiają ze sobą na fb, bo dobrze sie oboje dogadują, zazwyczaj jednak on odzywa sie do niej pierwszy. A ja jestem zazdrosna, bo nie mogę pogodzić sie z tym, że on z jakąś inna kobietą dogaduje sie lepiej niz ze mną.

59

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy
mila_byla napisał/a:

Z seksem jest jak najbardziej ok. Jest go nawet więcej niż było przedtem. Zdaję sobie sprawę, że to ja wynajduję problemy, ale nie potrafię sobie z tym poradzić. Mnóstwo ludzi próbowało mi już to rozgadać, ale efekt jest tylko na chwilę.
Wiem, że moim zachowaniem tylko go do siebie zniechęcam i nie raz jestem na siebie o to zła.
Z rozmowami jest różnie. Czasem mam wrażenie, że nie mamy ze sobą wspólnych tematów, a innym razem rozmawiamy dużo. Cały wspólny wolny czas spędzamy razem i jest to dla mnie bardzo ważne i dobrze sie z tym czuję.

Moim zdaniem facet zadurzył się, a potem fakt, ze ona go nie chciała, spotęgował to zadurzenie. wiesz, "ona mnie odtrąca to ja będę takie maczo i ją zdobędę, chociażby w myślach".
Mąż wyidealizował sobie tę koleżankę i dlatego, nagle Ty na zasadzie przeciwieństw stałaś się zła i niedobra.

Co do seksu, to pewnie normalne i dobrze, ze Wam się układa, chociaż ja miałabym obawy, ze on w ten sposób chce naprawiać związek. "No przecież jest wszystko ok, co marudzisz, podobasz mi się, przecież uprawiamy seks." Tak czy siak, trzymaj rękę na pulsie i uważaj, żeby nie zajść w ciążę.

60 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2014-06-30 13:42:15)

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy
mila_byla napisał/a:

Na początku całej tej sytuacji wspólnie ustaliliśmy, że będziemy oboje tą dziewczynę traktować jako koleżankę. Jej również zależało na przyjaźni nas obojga. Czasem gdzieś razem wychodzimy we trójkę. Nigdy inaczej.
Rozmawiają ze sobą na fb, bo dobrze sie oboje dogadują, zazwyczaj jednak on odzywa sie do niej pierwszy. A ja jestem zazdrosna, bo nie mogę pogodzić sie z tym, że on z jakąś inna kobietą dogaduje sie lepiej niz ze mną.

Strasznie dziwna sytuacja .
Ja nie wyobrażam sobie sytuacji ze spotykam sie z obiektem westchnień męża na spotkaniu na kawce w trójkę. Zabijało by mnie to od środka . Co dają Ci takie spotkania ?? Ja chyba czuła bym sie dziwnie jak 5 koło u wozu ?? On sie cieszy choć namiastka jej obecności - a ty ??
A jakiej tu przyjaźni mowa?? - przecież tu nie ma zdrowej relacji .
On coś niby do niej poczuł.
Ty jesteś zazdrosna o nią.
Ona -nie zgadza sie na nic więcej ale podrzemuje relacje koleżeńską z wami .

Mam wrażenie ze ty bardziej ufasz jej jak jemu .

61

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Daje mi to chyba tylko to, że zgadzając się na to, on nie będzie szukał z nią innego kontaktu twarzą w twarz (oczywiście poza pracą). On mi ciągle powtarza, że nie mam powodów do zazdrości, bo przecież zawsze jestem przy tych spotkaniach, a on innych nie aranżuje. Z dwojga złego wolałam wybrać taka opcję... No i ja tez lubię jako koleżankę.

62

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Ja Cie podziwiam , ze dajesz radę w takim ukladzie no ale skoro Wam to niejako pasuje to nie ma o czym rozmawiac.Wiesz wszystko rochodzi sie o to, ze to nie tylko mąz powinien ustalac pewne rzeczy czy stawiać warunki typu: albo godzisz sie na spotkanie we trojke albo ja bede sie spotykal pokątnie,wrecz to Ty powinnas wiesc prym bo to Ty zostalas zraniona...no ale w zwiazku to jest dozwolone na co dwie osoby sie godza

63

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

To nie jest tak, że zostało to przez niego ustalone. Ja tez się na to zgodziłam, poniekąd także i dla własnej wygody i odrobiny spokoju w kwestii ich spotkań.

64 Ostatnio edytowany przez MamaNalijki (2014-06-30 15:37:51)

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

A co by było gdybys sie nie zgodzila?
przerpaszam, ze tak drąze ale ciezko mi jest wyobrazic sobie, ze komus pasują takie spotkania...we troje z obiektem westchnien meza.

65

Odp: Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Szczerze, nie wiem co by wtedy było. Wolę sie nad tym nie zastanawiać... Dużo w tej kwestii pomaga mi fakt, ze ona nic od niego nie chce, bo gdybym wiedziała, że ona tez by chciała sie z nim związać to na pewno bym sie na to nie zgodziła. Faktem jest też ,że lubię tą dziewczynę i tak na prawdę ona nie jest niczemu winna. To wszystko wyszło od mojego męża i on jest tutaj winien...

Posty [ 1 do 65 z 158 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mąż zauroczył się w koleżance z pracy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026