netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

373 odpowiedzi35 728 wyświetleńzałożony przez Wiesiu, 14.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 374 ]

261 Ostatnio edytowany przez oczy Lwa (2015-09-20 22:55:54)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
EasyRider88 napisał/a:

Kolejna sprawa to taka, że piękne kobiety lubią traktować innych przedmiotowo i swoje mniej ładne koleżanki, jak i mężczyzn.
.

w jaki sposob-rozwin?

elle napisał/a:

Tak samo jak znam pięknych jak greccy bogowie mężczyzn, którzy do tego są świetnie wykształceni i inteligentni (nie zawsze emocjonalnie, ale zdarza się wink) , jak i pustych jak dekiel ładnych chłopców, którzy dbają o ciało i wygląd tylko po to by móc więcej 'zaliczać'.

262 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-09-20 23:01:52)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
elya napisał/a:
EasyRider88 napisał/a:

Po tym, jak piszesz, oceniając i opisując sama pod sobą kopiesz dołek. lol Widzisz, chciałaś odpowiedzi to masz. I zadałaś pytanie, nie po to aby coś mi udowodnić, tylko po to aby się dowiedzieć. Nie napisałaś mi nic w stylu:Powiedz mi, o co ci chodzi z tą gadką i sposobie bycia, a ja powiem ci co o tobie sądzę. Wiedziałaś że ja odpiszę. Więc na wszelki wypadek ustawiłaś jakąś małą obronę w stylu;
Teraz ja Ci napiszę tak.
Wiedziałem że odpiszesz na mój post, więc wiedziałem, że będziesz chciała mi coś udowodnić, więc sam Ci coś udowodnię, że Twoje kontr-argumenty są nic nie ważne.

ps. A i weź jakiś słownik do ręki i staraj się pisać poprawnie po Polsku, pani wielce mądra.

lol, "po tym jak pisze, oceniam i opisuję", a ja tylko zadałam pytanie abys uzasadnił swoje teoryjki...rzeczywiście, jak to juz zauwazyła Elle, nie można się z toba porozumiec, z takimi problemami to raczej do psychologa, masz kompleksy i wyżywasz sie na ludziach
nie udowodniłes mi niczego, mówisz bez ładu i od rzeczy, zwyczajnie bełkoczesz
to ja ci zadam jeszcze jedno pytanie - gdzie popełniłam błąd ortograficzny?

Aaaa to ty niby jesteś święta? Spójrz na swoje posty. Proszę cię. Wytknęłaś mi, że muszę iść do psychologa, że mam kompleksy, i wywyższam się na ludziach?
Po pierwsze napisz mi jakie mam kompleksy.
Po drugie, napisz mi gdzie wywyższam się na ludziach? (jak znajdziesz obiecuję że nie będę już tak robił)
Po trzecie, napisałem tu dużooo wcześniej że nie wrzucam tutaj wszystkich do jednego worka, tego nie doczytałaś?
Po czwarte kto kogo tu wyzywa od shercków?
Po piąte, nie będę patrzył wszystkich Twoich postów, wystarczy mi ten, zresztą na Twoje własne życzenie, pokaże Ci Twoje błędy w pisowni:

lol, "po tym jak pisze, oceniam i opisuję", a ja tylko zadałam pytanie abys uzasadnił swoje teoryjki...rzeczywiście, jak to juz zauwazyła Elle, nie można się z toba porozumiec, z takimi problemami to raczej do psychologa, masz kompleksy i wyżywasz sie na ludziach
nie udowodniłes mi niczego, mówisz bez ładu i od rzeczy, zwyczajnie bełkoczesz

Zamiast przedstawić twarde dowody, to Ty jak i oczywiście Elle88. Wytknęliście mi, po sprawdzonym schemacie, że jestem frustrat, widzę wszędzie młodzież z gimnazjum. Twierdzisz, że moje wypowiedzi to są teoryjki i bełkoty. Bo nic lepszego nie mogłaś wymyślić.  Tylko po co komuś powiedzieć coś konkretnego (o ile jest o co się przyczepić) jak można wyzwać, że ma kompleksy czy powinien udać się do psychologa. Dobrze, że przynjamniej jeszcze ludzie z którymi można porozmawiać na tym forum.
Idę za radą jednej z nich:

Oldorando napisał/a:

moj 14 letni syn powiedzial, cyt:

wojna plci jest dla sllllaaaaaabyyychch.......

idac za wasza rada, opuszczam watek.
przeciez wy tylko chcecie sie wzajemnie nakrecac...
(dowartosciowywac)

pa pa..:)

Miłej dyskusji życzę i również mówię Pa Pa. :*

263

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
EasyRider88 napisał/a:

Więc zostałem Shereckiem, jeszcze frustratem. lol
Naprawdę ciekawi mnie co to jeszcze Pani Elle88 wymyśli. big_smile

Elle88 napisał/a:

A co jak 30-cha stuknęła i się nie mięknie? Wręcz przeciwnie? wink I jak się człowiek nie boi "nie mieć męża/faceta na stałe" tylko chce takiego i wierzy, że zasługuje na takiego, z którym sama będzie chciała być?

To taka osoba jak Ty, myśląca że każdy mężczyzna to zło. Wierzy, że będzie miała dobrego mężą, czy tam chłopaka?
A jak Ci się trafi taki frustrat jak ja? big_smile To co będzie.

ps. Po raz 5.

Easy Rider przecież to portal kobiecy, gdzie tak strzelam z 50% piszących tutaj babeczek to przekonane o swojej wyjątkowości zmanierowane damulki, które z tych, czy różnych powodów chcą popsioczyć na tych okropnych facetów i się poczuć ważne, wśród sporej ilości pozstałych użytkowniczek, które będą je popierać. Wpisz w google pierwszy, lepszy temat np o bezrobotnym facecie, albo o zdradzie, czy alimentach i wejdź na dowolne babskie forum, gdzie zobaczysz, jakie tam mają panie używanie. To normalna rzecz.

264 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-09-20 23:07:56)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

to ma być błąd ortograficzny? uzywasz argumentow ad personam
nie jestes dla mnie partnerem do rozmowy, znowu belkoczesz i dostajesz amoku gdy ktos zechce abys uzasadnil swoje zasciankowe wywody,
nie doczekamy sie bo sam nie wiesz o co ci chodzi
z mojej strony EOT ( co prawda nie po polsku, bo po ang. heh),  szkoda mi mojego cennego czasu na rozmowy z kims pustym


ps. oczy lwa, szkoda Twojego czasu na zadawanie mu pytan, zacznie cie atakowac, bo nie wie jak wytłumaczyc  banialuki, które tu napisał a pokazały, ze ma problemy emocjonalne

265 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-09-20 23:02:45)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

hahhahhahah...nooo, nie wytrzymam.....

pretensje, ze NETKOBIETY  to forum babskie????:):):):)

ja piernicze!!!
to jak wejsc na forum katolickie i propagowac ateizm..hahhahahahha....
i jeszcze miec pretensje, ze tam sami wierzacy!!!!


smile

266 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-09-20 23:05:06)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
elya napisał/a:

to ma być błąd ortograficzny? uzywasz argumentyow ad personam
nie jestes dla mnie partnerem do rozmowy, znowu belkoczesz i dostajesz amoku gdy ktos zechce abys uzasadnil swoje zasciankowe wywody,
nie doczekamy sie bo sam nie wiesz o co ci chodzi
z mojej strony EOT ( co prawda nie po polsku, bo po ang. heh),  szkoda mi mojego cennego czasu na rozmowy z kims pustym

Możesz odpowiedzieć na te argumenty:?

Easy napisał/a:

Aaaa to ty niby jesteś święta? Spójrz na swoje posty. Proszę cię. Wytknęłaś mi, że muszę iść do psychologa, że mam kompleksy, i wywyższam się na ludziach?
Po pierwsze napisz mi jakie mam kompleksy.
Po drugie, napisz mi gdzie wywyższam się na ludziach? (jak znajdziesz obiecuję że nie będę już tak robił)
Po trzecie, napisałem tu dużooo wcześniej że nie wrzucam tutaj wszystkich do jednego worka, tego nie doczytałaś?
Po czwarte kto kogo tu wyzywa od shercków i ludzi pustych? Kto tutaj ma kompleksy? Bo na pewno nie ja.
Po piąte, nie będę patrzył wszystkich Twoich postów, wystarczy mi ten, zresztą na Twoje własne życzenie, pokaże Ci Twoje błędy w pisowni:

267 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-09-20 23:09:00)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Ale zadyma w tym temacie big_smile

EasyRider88, z całym szacunkiem, ale nie trzymasz się niewolniczo ciągu przyczynowo-skutkowego w swoich wypowiedziach. Też spotkałam takie babki, co są wredne, obgadują i wrzucają fotki na fejsa. Ale co z tego? I cześć jest faktycznie urodziwa, ale to nie jest wcale zasada. Wredność nie idzie zawsze z urodą, a uroda nie idzie zawsze z wredotą. To, że żeś spotkał jedną, dwie czy nawet trzy, nie wyklucza istnienia takich, które są ładne i w porządku.

Znam ładne i zarówno równe babki, ale również te "bez szału", które są wredne.

ZwykłyFacet ma trochę racji w swoich rozważaniach, że faceci takim na wszystko "pozwalają", a to z pewnością pomaga być wrednym w przyszłości. Ale to nie reguła. Natomiast nie widzę powiązania z tematem o tych porządnych facetach. W ogóle mam wrażenie, że żeś coś przekręcił w ogólnym przekazie, który się tam pojawia.

268

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
oldorando napisał/a:

hahhahhahah...nooo, nie wytrzymam.....

pretensje, ze NETKOBIETY  to forum babskie????:):):):)

Ja nie mam żadnego, choć podkreślę, że tak jak nie ma za dużo pisemek dla panów, tak i nie widziałem za dużo for stricte męskich. Wszystkie ważniejsze w necie a więc netkobiety, kafeteria, wizaż, dobramama itd. są adresowane do kobiet.

269 Ostatnio edytowany przez oczy Lwa (2015-09-20 23:13:22)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
F napisał/a:

W tą myśl współczuję Wam kobietą bardzo atrakcyjnym, bo większość facetów na poziomie nigdy Was nie zechce, a Ci co zechcą za parę lat wymienią jak smartofna, bo już nie jest już nowy, ładny, trochę się zniszczył, a stać ich na coś nowszego.

smile

270 Ostatnio edytowany przez Shirow (2015-09-20 23:08:20)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
tiszantul napisał/a:
EasyRider88 napisał/a:

Więc zostałem Shereckiem, jeszcze frustratem. lol
Naprawdę ciekawi mnie co to jeszcze Pani Elle88 wymyśli. big_smile

Elle88 napisał/a:

A co jak 30-cha stuknęła i się nie mięknie? Wręcz przeciwnie? wink I jak się człowiek nie boi "nie mieć męża/faceta na stałe" tylko chce takiego i wierzy, że zasługuje na takiego, z którym sama będzie chciała być?

To taka osoba jak Ty, myśląca że każdy mężczyzna to zło. Wierzy, że będzie miała dobrego mężą, czy tam chłopaka?
A jak Ci się trafi taki frustrat jak ja? big_smile To co będzie.

ps. Po raz 5.

Easy Rider przecież to portal kobiecy, gdzie tak strzelam z 50% piszących tutaj babeczek to przekonane o swojej wyjątkowości zmanierowane damulki, które z tych, czy różnych powodów chcą popsioczyć na tych okropnych facetów i się poczuć ważne, wśród sporej ilości pozstałych użytkowniczek, które będą je popierać. Wpisz w google pierwszy, lepszy temat np o bezrobotnym facecie, albo o zdradzie, czy alimentach i wejdź na dowolne babskie forum, gdzie zobaczysz, jakie tam mają panie używanie. To normalna rzecz.

Spoko kobietki, ci panowie to przekonani o swojej wyjątkowości frustraci, którzy z tych, czy różnych powodów chcą popsioczyć na te okropne kobiety i poczuć się ważni wśród sporej ilości pozostałych użytkowników, którzy będą ich popierać. Wpiszcie w google pierwszy, lepszy temat np. o zmanierowanych damulkach, albo o zdradzie, czy braku kobiety i wejdźcie na dowolne męskie forum, gdzie zobaczycie, jakie tam mają panowie używanie. To normalna rzecz.

271

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Czarnaczarna napisał/a:

Ale zadyma w tym temacie big_smile

EasyRider88, z całym szacunkiem, ale nie trzymasz się niewolniczo ciągu przyczynowo skutkowego w swoich wypowiedziach. Też spotkałam takie babki, co są wredne, obgadują i wrzucają fotki na fejsa. Ale co z tego? I cześć jest faktycznie urodziwa, ale to nie jest wcale zasada. Wredność nie idzie zawsze z urodą, a uroda nie idzie zawsze z wredotą. To, że żeś spotkał jedną, dwie czy nawet trzy, nie wyklucza istnienia takich, które są ładne i w porządku.

Znam ładne i zarówno równe babki, ale również te "bez szału", które są wredne.

ZwykłyFacet ma trochę racji w swoich rozważaniach, że faceci takim na wszystko "pozwalają", a to z pewnością pomaga być wrednym w przyszłości. Ale to nie reguła. Natomiast nie widzę powiązania z tematem o tych porządnych facetach. W ogóle mam wrażenie, że żeś coś przekręcił w ogólnym przekazie, który się tak pojawia.

Wiadomo, ale przecież napisałem, że nie wrzucam wszystkich do jednego worka. smile
Mnie chodzi bardziej, że przyjdzie taka elya I pociska takie głupoty w stosunku do mojej osoby, a to co ta Ona pisze, to już tego nie widzi. Widać stara się nie odpowiadać na niekorzystne dla siebie pytania.

272

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Foros napisał/a:

Dziewczyny z którymi się zadawalem były ładne, ale miały dobry charakter, były mądre i inteligentne i nigdy mnie nie oceniany z wyglądu (chodzi o to, że najbardziej je zainteresowałem sobą tym jaki jestem czym się interesuje).

"one nie oceniany z wyglądu "a ty oceniales...

273

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Shirow napisał/a:
tiszantul napisał/a:
EasyRider88 napisał/a:

Więc zostałem Shereckiem, jeszcze frustratem. lol
Naprawdę ciekawi mnie co to jeszcze Pani Elle88 wymyśli. big_smile

To taka osoba jak Ty, myśląca że każdy mężczyzna to zło. Wierzy, że będzie miała dobrego mężą, czy tam chłopaka?
A jak Ci się trafi taki frustrat jak ja? big_smile To co będzie.

ps. Po raz 5.

Easy Rider przecież to portal kobiecy, gdzie tak strzelam z 50% piszących tutaj babeczek to przekonane o swojej wyjątkowości zmanierowane damulki, które z tych, czy różnych powodów chcą popsioczyć na tych okropnych facetów i się poczuć ważne, wśród sporej ilości pozstałych użytkowniczek, które będą je popierać. Wpisz w google pierwszy, lepszy temat np o bezrobotnym facecie, albo o zdradzie, czy alimentach i wejdź na dowolne babskie forum, gdzie zobaczysz, jakie tam mają panie używanie. To normalna rzecz.

Spoko kobietki, ci panowie to przekonani o swojej wyjątkowości frustraci, którzy z tych, czy różnych powodów chcą popsioczyć na te okropne kobiety i poczuć się ważni wśród sporej ilości pozostałych użytkowników, którzy będą ich popierać. Wpiszcie w google pierwszy, lepszy temat np. o zmanierowanych damulkach, albo o zdradzie, czy braku kobiety i wejdźcie na dowolne męskie forum, gdzie zobaczycie, jakie tam mają panowie używanie. To normalna rzecz.

A coś może bardziej od siebie, zamiast marnego papugowania?

274

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Elle88 napisał/a:

ZwykłyFacet

jak im stuknie "3" z przodu zaczną mięknąć (bo są same)

A co jak 30-cha stuknęła i się nie mięknie? Wręcz przeciwnie? wink I jak się człowiek nie boi "nie mieć męża/faceta na stałe" tylko chce takiego i wierzy, że zasługuje na takiego, z którym sama będzie chciała być ?

To taka kobieta, przypomina mi angielskiego gentlemana na tonącym Titanicu, który wiedząc że los może być okrutny, sączy ze spokojem i należytym flegmatyzmem dobrego drinka co stoi w opozycji do reszty pasażerów, tratujących się i walczących o miejsce w szalupie, którego nie starczy dla wszystkich wink

275

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
tiszantul napisał/a:
Shirow napisał/a:
tiszantul napisał/a:

Easy Rider przecież to portal kobiecy, gdzie tak strzelam z 50% piszących tutaj babeczek to przekonane o swojej wyjątkowości zmanierowane damulki, które z tych, czy różnych powodów chcą popsioczyć na tych okropnych facetów i się poczuć ważne, wśród sporej ilości pozstałych użytkowniczek, które będą je popierać. Wpisz w google pierwszy, lepszy temat np o bezrobotnym facecie, albo o zdradzie, czy alimentach i wejdź na dowolne babskie forum, gdzie zobaczysz, jakie tam mają panie używanie. To normalna rzecz.

Spoko kobietki, ci panowie to przekonani o swojej wyjątkowości frustraci, którzy z tych, czy różnych powodów chcą popsioczyć na te okropne kobiety i poczuć się ważni wśród sporej ilości pozostałych użytkowników, którzy będą ich popierać. Wpiszcie w google pierwszy, lepszy temat np. o zmanierowanych damulkach, albo o zdradzie, czy braku kobiety i wejdźcie na dowolne męskie forum, gdzie zobaczycie, jakie tam mają panowie używanie. To normalna rzecz.

A coś może bardziej od siebie, zamiast marnego papugowania?

Pobawmy się w interpretację.
Co chciałam uświadomić?

276

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

zwykły facet, ale to był nietakt, mój przodek zginął na Titanicu

277

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
ZwykłyFacet napisał/a:
Elle88 napisał/a:

ZwykłyFacet

jak im stuknie "3" z przodu zaczną mięknąć (bo są same)

A co jak 30-cha stuknęła i się nie mięknie? Wręcz przeciwnie? wink I jak się człowiek nie boi "nie mieć męża/faceta na stałe" tylko chce takiego i wierzy, że zasługuje na takiego, z którym sama będzie chciała być ?

To taka kobieta, przypomina mi angielskiego gentlemana na tonącym Titanicu, który wiedząc że los może być okrutny, sączy ze spokojem i należytym flegmatyzmem dobrego drinka co stoi w opozycji do reszty pasażerów, tratujących się i walczących o miejsce w szalupie, którego nie starczy dla wszystkich wink

podpisuje sie pod ta wizja!!!

chetnie popatrze, jak sobie ludziska skacza do oczu...spokojnie saczac drinka i bedac ponad to...:))))

278

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
oldorando napisał/a:
ZwykłyFacet napisał/a:
Elle88 napisał/a:

ZwykłyFacet

A co jak 30-cha stuknęła i się nie mięknie? Wręcz przeciwnie? wink I jak się człowiek nie boi "nie mieć męża/faceta na stałe" tylko chce takiego i wierzy, że zasługuje na takiego, z którym sama będzie chciała być ?

To taka kobieta, przypomina mi angielskiego gentlemana na tonącym Titanicu, który wiedząc że los może być okrutny, sączy ze spokojem i należytym flegmatyzmem dobrego drinka co stoi w opozycji do reszty pasażerów, tratujących się i walczących o miejsce w szalupie, którego nie starczy dla wszystkich wink

podpisuje sie pod ta wizja!!!

chetnie popatrze, jak sobie ludziska skacza do oczu...spokojnie saczac drinka i bedac ponad to...:))))

Również to robię. big_smile
Szczególnie po poście elya

279 Ostatnio edytowany przez oczy Lwa (2015-09-20 23:24:21)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
ZwykłyFacet napisał/a:
Elle88 napisał/a:

ZwykłyFacet

jak im stuknie "3" z przodu zaczną mięknąć (bo są same)

A co jak 30-cha stuknęła i się nie mięknie? Wręcz przeciwnie? wink I jak się człowiek nie boi "nie mieć męża/faceta na stałe" tylko chce takiego i wierzy, że zasługuje na takiego, z którym sama będzie chciała być ?

To taka kobieta, przypomina mi angielskiego gentlemana na tonącym Titanicu, który wiedząc że los może być okrutny, sączy ze spokojem i należytym flegmatyzmem dobrego drinka co stoi w opozycji do reszty pasażerów, tratujących się i walczących o miejsce w szalupie, którego nie starczy dla wszystkich wink

tylko czy facet da jej szczescie

280

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Przepraszam, że tak z du...y ale mi się bardzo wydaje ale mogę być w błędzie, że większość ładnych dziewczyn jest zajęta. To moje spostrzeżenie, może się ktoś odnieść ze swojego doświadczenia?

281

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Shirow napisał/a:
tiszantul napisał/a:
Shirow napisał/a:

Spoko kobietki, ci panowie to przekonani o swojej wyjątkowości frustraci, którzy z tych, czy różnych powodów chcą popsioczyć na te okropne kobiety i poczuć się ważni wśród sporej ilości pozostałych użytkowników, którzy będą ich popierać. Wpiszcie w google pierwszy, lepszy temat np. o zmanierowanych damulkach, albo o zdradzie, czy braku kobiety i wejdźcie na dowolne męskie forum, gdzie zobaczycie, jakie tam mają panowie używanie. To normalna rzecz.

A coś może bardziej od siebie, zamiast marnego papugowania?

Pobawmy się w interpretację.
Co chciałam uświadomić?

Jestem za mało domyślny niestety.

282

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
tiszantul napisał/a:

Dzięki za radę. Ja nie definiuję siebie przez to czy mam, czy nie mam kobiety. Zwyczajnie czasem brak mi kogoś z kim można by pogadać, pośmiać się i pożartować, a jednocześnie odczuwać jakąś głębszą więź emocjonalną, a trochę denerwuje mnie to, że nie dostaję szansy na głębsze poznanie i jestem z góry przekreślany, bo pozycja zawodowa nie ta, bo wygląd i tysiące innych powodów. Płakał z braku kobiety nie będę, ale nie chciałbym zgnuśnieć na starość i żałować, że nikogo przy mnie nie ma (a wiele wskazuje, że tak się może stać).

Nic złego w tym, że odczuwasz samotność itp. bo to naturalne ale jeśli to pokazujesz będą Cię kobiety ciągle odrzucały. Czy to jest ok? Nie ale taki jest świat. Co możesz z tym zrobić? Szanować siebie ale pamiętać że sam też coś musisz mieć do zaoferowania.

Co do reszty - zastanów się czego i kogo szukasz i zadaj pytanie czy jest ten wygląd tak bardzo ważny. Jeśli dla Ciebie to najważniejsze to ok ale....
niżej podpisany może Ci powiedzieć z własnego doświadczenia, że nie ma nic smutniejszego niż powrót do domu do naprawdę ładnej  (pięknej?) kobiety i niemoc rozmowy, brak wspólnych tematów itp. Wygląd, seks to nie wszytko...

Podsumowując nie zakładaj że zawsze będziesz sam, a załóż raczej że gdzieś czeka na Ciebie naprawdę ktoś mega ("pisany dla Cb?), taki dla którego z chęcią sam zrobisz wiele. Do czasu jak go spotkasz pracuj nad sobą i swoim życiem i nie narzekaj. Naiwne? Może ale do wyboru pozostaje Ci tylko w opozycji "branie tego co jest" czyli związek bo "tak wypada". Nikt za Ciebie nie zdecyduje smile

283

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
ZwykłyFacet napisał/a:
Elle88 napisał/a:

ZwykłyFacet

jak im stuknie "3" z przodu zaczną mięknąć (bo są same)

A co jak 30-cha stuknęła i się nie mięknie? Wręcz przeciwnie? wink I jak się człowiek nie boi "nie mieć męża/faceta na stałe" tylko chce takiego i wierzy, że zasługuje na takiego, z którym sama będzie chciała być ?

To taka kobieta, przypomina mi angielskiego gentlemana na tonącym Titanicu, który wiedząc że los może być okrutny, sączy ze spokojem i należytym flegmatyzmem dobrego drinka co stoi w opozycji do reszty pasażerów, tratujących się i walczących o miejsce w szalupie, którego nie starczy dla wszystkich wink


Podoba mi się taka wizja smile
Wiesz, że jest na swój sposób pełna klasy, spokoju i piękna? Nie wiem czy celowo tak ci wyszło, czy miało być z zamierzenia trochę ironiczne .. jeśli to ostatnie, to nie udało się. wink Dla mnie - fair inaf.

284

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
hehe123 napisał/a:

Przepraszam, że tak z du...y ale mi się bardzo wydaje ale mogę być w błędzie, że większość ładnych dziewczyn jest zajęta. To moje spostrzeżenie, może się ktoś odnieść ze swojego doświadczenia?

No jest raczej zajęta. Drani, cwaniaków i lovelasów nigdy nie brakuje, żeby takie zadowolić.

285

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Elle88 napisał/a:

Podoba mi się taka wizja smile
Wiesz, że jest na swój sposób pełna klasy, spokoju i piękna? Nie wiem czy celowo tak ci wyszło, czy miało być z zamierzenia trochę ironiczne .. jeśli to ostatnie, to nie udało się. wink Dla mnie - fair inaf.

Jak się siedzi dwa stoliki obok to ciężko jest o ironię w tym temacie wink wink smile I na tym zakończmy prywatę w tym wątku wink

286

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
EasyRider88 napisał/a:

Z góry oświadczam, że nie wypowiadam się tu wszystkich, i staram się nie wrzucać każdej pięknej do jednego wora. Chodź są w porażającej mniejszości, piękne kobiety a jednocześnie fajne.
Według mnie ładne dziewczyny, mają bardzo wysokie mniemanie o sobie. O jaka to ja jestem Mężczyźni czerpią swoją samoocenę ze swoich osiągnięć. Z tego co sami zrobili, co wywalczyli i co im się udało. Kobiety znacznie częściej uważają, że są idealne dlatego że są ładne. Kolejna sprawa to taka, że piękne kobiety lubią traktować innych przedmiotowo i swoje mniej ładne koleżanki, jak i mężczyzn. Ja jak wiedzę ładną dziewczynę, no nie ukrywam że sobie popatrzę. Ale w głowie mam taką myśl. No ładna ona jest i chciałbym z nią być, ale pytanie jak u niej z wiernością i ilu już miała?
Wiadomo atrakcyjny wygląd= duże pożądanie. I niestety takie dziewczyny lubią swój wygląd wykorzystywać, nie do tworzenia związku, ale to współżycia. A dla mężczyzny który używa mózgu, a nie myśli dolną częścią ciała, będzie się właśnie tak zastanawiał. Czy czasem ta ładna, a za razem pożądana, mogła mieć już dużo adoratorów. Bo nikt nie chce konkurencji, a atrakcyjny wygląd stwarza myśl, że może pojawić się konkurent, a co za tym idzie: zdrada.

Niby nie wrzucasz do jednego wora, ale logika, którą się posługujesz, jest nacechowana jakimiś dziwnymi uprzedzeniami. Nie wiem jakie dokladnie masz statystyki, ale "porażająca mniejszość", to na pewno nie jest. Zasuwasz jednak dużo dziwnych ogólników i retoryki pełnej uprzedzeń i samospełniających się przepowiedni.

Mówisz, że traktują ludzi przedmiotowo, ale sam zauważasz, że wszyscy je pożądają - to traktowanie przedmiotowe. Mówisz, że ludzie na nie lecą, więc musiały mieć dużo partnerów, a ignorujesz fakt, że one nie musiały wcale być nimi zainteresowane. Mówisz, że chcą wykorzystywać do współżycia, a nie do związku, ale sam mówisz, że byś się z taką nie wiązał, bo jest śmaka i owaka. Nie chcesz by oceniała po powierzchowności, ale sam ją oceniasz. Serio w Twojej głowie się to trzyma jakoś?

I serio jakbym taką urodziwą była, to sama prawdopodobnie zmieniłabym się w jeszcze zimniejszą sucz niż jestem, bo sorry, ale jak faceci chcą mnie tylko zaliczyć, to czemu mam ich nie zacząć traktować przedmiotowo? Skoro sami traktują się jak wycieraczki, to czemu mam sobie tego nie poużywać, skoro tylu w kolejce?

Poza tym zachowanie pt. ciąganie się po klubach i zbrechtywanie ludzi, którzy tego nie robią, to nie jest wcale kwiat kobiecości. Straszna dzieciniada, ale to nie jest wyłączna kategoria, gdzie są urodziwe dziewczyny. No sorry, znam MULTUM ładnych i bardzo ładnych, które w klubie były kilka razy w życiu. To o czym mówisz to bardziej mi pasuje pod stereotyp "popularnych dziewczyn", ale popularność nie jest wynikiem ich urody.

287

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
ZwykłyFacet napisał/a:
tiszantul napisał/a:

Dzięki za radę. Ja nie definiuję siebie przez to czy mam, czy nie mam kobiety. Zwyczajnie czasem brak mi kogoś z kim można by pogadać, pośmiać się i pożartować, a jednocześnie odczuwać jakąś głębszą więź emocjonalną, a trochę denerwuje mnie to, że nie dostaję szansy na głębsze poznanie i jestem z góry przekreślany, bo pozycja zawodowa nie ta, bo wygląd i tysiące innych powodów. Płakał z braku kobiety nie będę, ale nie chciałbym zgnuśnieć na starość i żałować, że nikogo przy mnie nie ma (a wiele wskazuje, że tak się może stać).

Nic złego w tym, że odczuwasz samotność itp. bo to naturalne ale jeśli to pokazujesz będą Cię kobiety ciągle odrzucały. Czy to jest ok? Nie ale taki jest świat. Co możesz z tym zrobić? Szanować siebie ale pamiętać że sam też coś musisz mieć do zaoferowania.

Co do reszty - zastanów się czego i kogo szukasz i zadaj pytanie czy jest ten wygląd tak bardzo ważny. Jeśli dla Ciebie to najważniejsze to ok ale....
niżej podpisany może Ci powiedzieć z własnego doświadczenia, że nie ma nic smutniejszego niż powrót do domu do naprawdę ładnej  (pięknej?) kobiety i niemoc rozmowy, brak wspólnych tematów itp. Wygląd, seks to nie wszytko...

Podsumowując nie zakładaj że zawsze będziesz sam, a załóż raczej że gdzieś czeka na Ciebie naprawdę ktoś mega ("pisany dla Cb?), taki dla którego z chęcią sam zrobisz wiele. Do czasu jak go spotkasz pracuj nad sobą i swoim życiem i nie narzekaj. Naiwne? Może ale do wyboru pozostaje Ci tylko w opozycji "branie tego co jest" czyli związek bo "tak wypada". Nikt za Ciebie nie zdecyduje smile

Pracuje cały czas nad sobą (nie zawsze z dobrym skutkiem), ale pewne rzeczy są ponad mną, jak np. zdrowie, które mi nie dopisuje (a przez które mam kłopot z wyglądem i to już tak pozostanie), ten kraj, który mnie ciągle denerwuje i ogólny pech, jaki mnie prześladuje. Z pozostałymi kwestiami się zgadzam, ale zobaczymy, jak będzie

288 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-20 23:40:56)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

I serio jakbym taką urodziwą była, to sama prawdopodobnie zmieniłabym się w jeszcze zimniejszą sucz niż jestem, bo sorry, ale jak faceci chcą mnie tylko zaliczyć, to czemu mam ich nie zacząć traktować przedmiotowo? Skoro sami traktują się jak wycieraczki, to czemu mam sobie tego nie poużywać, skoro tylu w kolejce?

Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale właśnie rozpracowałaś prawdziwe źródło bycia wredną zimna s*** smile

Nic się nie bierze z powietrza. Tak jak panom wydaje się, że skoro raz zostali pokrzywdzeni przez kobietę, którą - o ironio, SAMI wybrali (ale o tym nie lubią pamiętać;)),  w ramach "wyrównywania rachunków" często zamieniają się w tzw. dupków - tak kobiety, które kiedyś zostały potraktowane przedmiotowo, a posiadły dzięki temu określoną wiedzę, wyciągnęły wiele wniosków i nie straszą wyglądem, też przestają wierzyć, że warto mieć skrupuły w życiu. Błędne koło, ale taka jest praprzyczyna.

Problem ma jednak ten, kto nie potrafi widzieć spraw z 'lotu ptaka'  i wybierać na podstawie trzeźwego osądu, tylko ugina się i godzi na miernotę i półśrodki (jeśli się poddał), albo zamienia się w wiecznie marudzącego frustrata (jeszcze się nie poddał, ale nie widzi alternatywy dla swojej sytuacji).

Ten kto czeka, ale nie cierpi z tego powodu, nie widzi w tym wielkiego problemu. A na pewno nie do tego stopnia by całymi dniami nakręcać się negatywnie na płeć przeciwną i zakładać tego typu zabawne wątki, szukając poparcia dla swoich odrealnionych teorii wink

289

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Więc wniosek jest prosty: Człowiek dobiera się i powinien dobierać pod względem intelektu. Uroda i tak i tak przeminie, długie czasy świetności to miał Rzym a nie jakaś tam lala. Przyroda tak wszystko stworzyła, że jedna musi błysnąć buzią żeby ktoś na nią zwrócił uwagę a inna sama sobą przyciągnie kogoś.
Nie rozumiem sensu tego tematu.   
Mi podoba się obraz bitwy pod grunwaldem ale nie chciałbym bym, żeby tylko wisiał u mnie w domu jakby się zmieścił.
Tak samo jest z ładnymi dziewczynami.  Jak się dobiera sobie kogoś to na co się patrzy? Tak nikt racjonalnie wtedy nie patrzy bo po co jak się podoba. Uroda twarzy to nie jest cecha która pozwoli na rozmnożenie i przedłużenie gatunku. Uroda twarzy to nie jest rozum który będzie w człowieku niezmienny zbytnio acz nawet bogatszy o doświadczenie do końca dni z daną osobą.

Kolega wcześniej napisał, że nie brak drani, cwaniaków i lovelasów. Pewnie. To jest ich grupa odbioru i po co się wciskać między dwie cegłówki które się o siebie tłuką? Palca tam nie wsadzać i wybrać tę dziewczynę która coś sobą reprezentuje  to zaoszczędzi wiele spraw na później.   

Całość swojej wypowiedzi poprę swoim doświadczeniem z tego typu ładnymi tu omawianymi dziewczynami.  Panie wybaczą ale wole zwykłą sprzedawczynie z mięsnego niż taką modelkę.
Dodam, że to nawet nie ja do nich kolokwialnie pisząc uderzałem tylko one same.  Nie wiem czemu akurat do mnie, być może dlatego, że z całej tej bandy szarych gości którzy się na nie ślinią potrafiłem trzymać się własnych zasad i racjonalnie myśleć, ale bezpośrednio przyciągnęło (wyjde na godnego ich pyszałka) mój wyróżniający się wygląd oraz to jak się w stosunku do nich zachowywałem.  Zachowałem się totalnie po  ignorancku. To tylko pokazało, że piękna osoba nie równa się mądrą. Te piękne są zazwyczaj młode a jak starsze to i tak głupie.

Reasumując moją wypowiedź, zastanówcie się Panowie głownie czy chcecie kogoś kto kompletnie do was nie pasuje.

Temat dla mnie jest jak się powtórzę, bez sensu i tylko okazja do spamu i frustracji.

290 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-09-20 23:52:18)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
hehe123 napisał/a:

Więc wniosek jest prosty: Człowiek dobiera się i powinien dobierać pod względem intelektu. Uroda i tak i tak przeminie, długie czasy świetności to miał Rzym a nie jakaś tam lala. Przyroda tak wszystko stworzyła, że jedna musi błysnąć buzią żeby ktoś na nią zwrócił uwagę a inna sama sobą przyciągnie kogoś.
Nie rozumiem sensu tego tematu.   
Mi podoba się obraz bitwy pod grunwaldem ale nie chciałbym bym, żeby tylko wisiał u mnie w domu jakby się zmieścił.
Tak samo jest z ładnymi dziewczynami.  Jak się dobiera sobie kogoś to na co się patrzy? Tak nikt racjonalnie wtedy nie patrzy bo po co jak się podoba. Uroda twarzy to nie jest cecha która pozwoli na rozmnożenie i przedłużenie gatunku. Uroda twarzy to nie jest rozum który będzie w człowieku niezmienny zbytnio acz nawet bogatszy o doświadczenie do końca dni z daną osobą.

Kolega wcześniej napisał, że nie brak drani, cwaniaków i lovelasów. Pewnie. To jest ich grupa odbioru i po co się wciskać między dwie cegłówki które się o siebie tłuką? Palca tam nie wsadzać i wybrać tę dziewczynę która coś sobą reprezentuje  to zaoszczędzi wiele spraw na później.   

Całość swojej wypowiedzi poprę swoim doświadczeniem z tego typu ładnymi tu omawianymi dziewczynami.  Panie wybaczą ale wole zwykłą sprzedawczynie z mięsnego niż taką modelkę.
Dodam, że to nawet nie ja do nich kolokwialnie pisząc uderzałem tylko one same.  Nie wiem czemu akurat do mnie, być może dlatego, że z całej tej bandy szarych gości którzy się na nie ślinią potrafiłem trzymać się własnych zasad i racjonalnie myśleć, ale bezpośrednio przyciągnęło (wyjde na godnego ich pyszałka) mój wyróżniający się wygląd oraz to jak się w stosunku do nich zachowywałem.  Zachowałem się totalnie po  ignorancku. To tylko pokazało, że piękna osoba nie równa się mądrą. Te piękne są zazwyczaj młode a jak starsze to i tak głupie.

Reasumując moją wypowiedź, zastanówcie się Panowie głownie czy chcecie kogoś kto kompletnie do was nie pasuje.

Temat dla mnie jest jak się powtórzę, bez sensu i tylko okazja do spamu i frustracji.

hehe- ja pamietam twoje dylematy na forum...

ty miales zupelnie inne kryterium, nie "te urodziwe", tylko "te, ktore na olewanie reaguja lgnieciem"
ty olewales wszystkie, a probowales wybrac te sposrod nich, ktore sie nie zniechecily, tylko za toba lataly...
(juz to samo okresla jakos ten target, i nie o urode tu chodzi, bo ty olewales hurtem, jak leci, wszystkie....)

to byla troche inna selekcja, ale tez selekcja....

dobrze pamietam?

co juz samo w sobie jest dowodem- ze te urodziwe, tez potrzfia o faceta zabiegac, "latac za nim z wywieszonym ozorem"
i nie koniecznie to dobrze swiadczy o ich wartosci-
w przeciwienstwie do tego, co tu panowie pisza, ze te ksiezniczki, to puste sa....

291

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

dobrze, ale źle zrozumiałeś ja olewałem bo nie chciałem i nie chce dalej bo się ciesze wolnością. mocno przekręcone tongue

292

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Elle88, myślę, że jest to możliwe, ale także jest wiele innych alternatyw na zostanie zimną suczą big_smile Sama dałam radę bez traktowania mnie przedmiotowo big_smile

Ale tez mnie zawsze intryguje to, że mało kto uważa, że wybiera sobie do kogo wzdycha. Nie żebym nie miała kiedyś irracjonalnych uczuć do pewnych ludzi. Prawdę powiedziawszy ciągle mam, ale staram się mieć do tego dystans. Znaczy jeśli np. poleciałam na tego gościa, który jest niezdecydowanym idiotą, to znak, że ja mam popieprzony gust, a nie że wszyscy są tacy. I wypada się jakoś zmotywować do zaprzestania swoich mrzonek, a nie się rozczulać, bo niestety ani on się przez to nie zmieni, ani ja nie stanę się szczęśliwsza.

Ja rozumiem lobby frustratów, bo sama się co najmniej otarłam o tę grupę kilkakrotnie, ale problem jest taki, że przez uprzedzenia, marudnictwo, użalanie i inne tego typu rzeczy, ciężko cokolwiek osiągnąć poza pogłębieniem tego stanu.

293

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
hehe123 napisał/a:

Więc wniosek jest prosty: Człowiek dobiera się i powinien dobierać pod względem intelektu. Uroda i tak i tak przeminie, długie czasy świetności to miał Rzym a nie jakaś tam lala. Przyroda tak wszystko stworzyła, że jedna musi błysnąć buzią żeby ktoś na nią zwrócił uwagę a inna sama sobą przyciągnie kogoś. 
Nie rozumiem sensu tego tematu.   
Mi podoba się obraz bitwy pod grunwaldem ale nie chciałbym bym, żeby tylko wisiał u mnie w domu jakby się zmieścił.
Tak samo jest z ładnymi dziewczynami.  Jak się dobiera sobie kogoś to na co się patrzy? Tak nikt racjonalnie wtedy nie patrzy bo po co jak się podoba. Uroda twarzy to nie jest cecha która pozwoli na rozmnożenie i przedłużenie gatunku. Uroda twarzy to nie jest rozum który będzie w człowieku niezmienny zbytnio acz nawet bogatszy o doświadczenie do końca dni z daną osobą.



.

kobieta to calosc

294

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
oczy Lwa napisał/a:


kobieta to calosc

Na przyszłość radze poprawnie odbierać wypowiedź drugiej osoby.
W temacie poruszona została kwestia kobiet które przez opinie uważane są piękne. Odniosłem się tylko do takich tego typu kobiet zawężonych także przez ich intelekt.
Nie poruszyłem kwestii ogólnej kobiety i nie twierdze także, że piękna=głupia.
Dziękuje.

295

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Czarnaczarna napisał/a:

Elle88, myślę, że jest to możliwe, ale także jest wiele innych alternatyw na zostanie zimną suczą big_smile Sama dałam radę bez traktowania mnie przedmiotowo big_smile

Ale tez mnie zawsze intryguje to, że mało kto uważa, że wybiera sobie do kogo wzdycha. Nie żebym nie miała kiedyś irracjonalnych uczuć do pewnych ludzi. Prawdę powiedziawszy ciągle mam, ale staram się mieć do tego dystans. Znaczy jeśli np. poleciałam na tego gościa, który jest niezdecydowanym idiotą, to znak, że ja mam popieprzony gust, a nie że wszyscy są tacy. I wypada się jakoś zmotywować do zaprzestania swoich mrzonek, a nie się rozczulać, bo niestety ani on się przez to nie zmieni, ani ja nie stanę się szczęśliwsza.

Ja rozumiem lobby frustratów, bo sama się co najmniej otarłam o tę grupę kilkakrotnie, ale problem jest taki, że przez uprzedzenia, marudnictwo, użalanie i inne tego typu rzeczy, ciężko cokolwiek osiągnąć poza pogłębieniem tego stanu.

stawiam piwo....

296

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Elle88, myślę, że jest to możliwe, ale także jest wiele innych alternatyw na zostanie zimną suczą big_smile Sama dałam radę bez traktowania mnie przedmiotowo big_smile

Ja też przerabiałam różne alternatywy wink

To jest jeden ze sposobów na odreagowanie poczucia niesprawiedliwości, ale niestety jeden z najmniej efektywnych. Dlatego, że nie da się być zimna suką i jednocześnie znaleźć kochającego, wartego uwagi partnera, bo zwyczajnie taki się nami nie zainteresuje z takim podejściem, a jeśli już to szybko da sobie spokój (o ile jest zdrowy sam), ewentualnie będzie spora kolejka z dupków, którym faktycznie zależy na jednym, obydwoje siebie wykorzystamy, tylko co dalej.. wink
Ale co kto lubi.


Znaczy jeśli np. poleciałam na tego gościa, który jest niezdecydowanym idiotą, to znak, że ja mam popieprzony gust,

To raczej objaw, że podświadomie nie jesteś zainteresowana związkiem opartym na bliskości emocjonalnej, dlatego lgniesz do emocjonalnie niedostępnych. To nie kwestia gustu, raczej nieprzepracowanych wzorców wink

297

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Czarnaczarna napisał/a:

Elle88, myślę, że jest to możliwe, ale także jest wiele innych alternatyw na zostanie zimną suczą big_smile Sama dałam radę bez traktowania mnie przedmiotowo big_smile

Ale tez mnie zawsze intryguje to, że mało kto uważa, że wybiera sobie do kogo wzdycha. Nie żebym nie miała kiedyś irracjonalnych uczuć do pewnych ludzi. Prawdę powiedziawszy ciągle mam, ale staram się mieć do tego dystans. Znaczy jeśli np. poleciałam na tego gościa, który jest niezdecydowanym idiotą, to znak, że ja mam popieprzony gust, a nie że wszyscy są tacy. I wypada się jakoś zmotywować do zaprzestania swoich mrzonek, a nie się rozczulać, bo niestety ani on się przez to nie zmieni, ani ja nie stanę się szczęśliwsza.

Ja rozumiem lobby frustratów, bo sama się co najmniej otarłam o tę grupę kilkakrotnie, ale problem jest taki, że przez uprzedzenia, marudnictwo, użalanie i inne tego typu rzeczy, ciężko cokolwiek osiągnąć poza pogłębieniem tego stanu.

Jedna z niewielu mądrych wypowiedzi w tym temacie, jak dla mnie. Grunt to samoświadomość, potem już powinno być z górki.

298

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

oldo, nie lubię piwa, ale z Tobą bym wypiła big_smile

Elle88, nie wiem, zależy co rozumiesz pod "zimną suczą". Bliscy znajomi mnie za taką nie mają, ale już dalsi słyszałam, że tak. I pierwsze wrażenie tych-teraz-bliższych też często takie było. Myślę, że jest wiele odcieni zimnosuczostwa tongue Osobiście mam resting bitch face i zimną urodę plus dość bezpośrednie wypowiedzi, a to budzi pewne skojarzenia. Myślę, że wielu panów stąd by mnie mogło za nieprzyjemną uznać. Niemniej chodziło mi o szeroko pojętą zimność, nie taką wewnętrzną, mogłam być nieprecyzyjna w wypowiedzi.
Uważam się za empatyczną osobę i ciepłą, acz zdecydowanie nie dla wszystkich. No i nie narzekam na ludzi, których "przyciągam" ogółem. Wyjątki są, ale za długo nie marudzili przy mnie. Romantycznie zainteresowanych dupków rozumianych jako chcących mnie wykorzystać, chyba nie było ani jednego. A jak byli, to nie zauważyłam.Mogę sobie zarzucić tylko jednego nie-do-końca-na-poziomie, ale w sumie się na niego jednocześnie bardzo szybko przyblokowałam, jak odkryłam, że jest coś z nim nie tak.
Niemniej przyznaję, że nie podobają mi się jakiekolwiek sugestie odnośnie osób, z którymi się wiązałam jako osób niekochających i co gorsza nie wartych uwagi. Mam nadzieję jednak, że to Twoje promowanie swoich teorii funkcjonowania wszechświata, a nie jakaś sugestia do mnie na podstawie żadnych danych. Byłoby to dość rozczarowujące, gdybyś marnowała swoją przenikliwość na tak bezpodstawne domysły.

A propo zimności, to myślę, że część tych "wrednych, ale  z powodzeniem" mogło mieć na przykład zły dzień pewnego dnia, albo być świeżo po wysypie jakichś nachalnych adoratorów i być nieuprzejmym dla następnego, bogu-ducha-winnego zagadującego. I jak się ma uprzedzenia, to jak łatwo przyjąć, że taka dziołcha jest jakimś wrednym małpiszonem, gdy ona ma po prostu po ludzku w tym momencie dosyć. W którymś temacie ktoś narzekał, że te piękne takie najeżone.

Jeśli chodzi o gust czy nieprzepracowane wzorce... Cóż, ja się z tym panem nie związałam. Dla mnie to trochę kwestia semantyki i interpretacji, bo ja to zdarzenie odebrałam inaczej - brakowało mi w życiu tego, co z nim akurat z wtedy udało się osiągnąć (dyskusja na pewnym głębszym poziomie)do tego stopnia, że wydawało mi się to najważniejszą rzeczą na świecie i ciężko docierały do mnie obserwacje, które w tym czasie sama robiłam. Ale znowu, żadne dane i dużo domysłów.

Burzowy, dziękuję smile

299

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Dla mnie to trochę kwestia semantyki i interpretacji, bo ja to zdarzenie odebrałam inaczej - brakowało mi w życiu tego, co z nim akurat z wtedy udało się osiągnąć (dyskusja na pewnym głębszym poziomie (...)

W tym aspekcie Cię doskonale rozumiem. Dla mnie to też jest priorytet żebym się mogła porządniej zauroczyć w Mężczyźnie i co ważniejsze - zapamiętać go na dłużej.
W ogóle jestem na etapie, gdzie dobra, głęboka wymiana myśli z facetem jest dla mnie chyba bardziej intrygująca niż seks. Zwłaszcza, że o to drugie tak nietrudno.

Także tutaj hi-five, pełna zgoda big_smile

Skoro nie widzisz takiego wzorca u siebie, że interesują Cie (dziwnym trafem) ci mało otwarci emocjonalnie a ten gość był rzeczywiście wyjątkiem, to najwidoczniej się nie spasowaliście na innych płaszczyznach i tyle.

Choć ja uważam, że to jest tak sprytny i ciężki do wyłowienia typ wzorca -za to tak powszechny, że trudno raczej znaleźć osobę, która go nie ma.

300

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Ktos mi raz zarzucil, ze jestem wyniosla bo piekna smile Podszedl do mnie koles jak stalam w tlumie ludzi po spektaklu i najwyrazniej powiedzial 'czesc'. Ja podobno na niego spojrzalam i nie odpowiedzialam. Prawda byla taka, ze wcale nie slyszalam tego 'czesc'.
A on wielki uraz i wielkie zale. Kim sie okazal? zakompleksionym idiota, ktory celuje do kobiet nie ze swojej ligi (umyslowej) , a pozniej je stalkuje az one zglaszaja to na policje i tak wkolko cale zycie.
Takze nie wiem... bo albo to panowie maja problem ze soba, albo maja jakies zle doswiadczenia.
Mam taka calkiem fajna z wygladu kolezanke, ktora ma lat 50 i same wymagania od mezczyzn. Cala lista i nic w zamian. I ma powodzenie jakos mimo wszystko ^ ^ . Widac panowie lubia takie ksiezne (chociaz na dlugo nie wytrzymuja z nia)

Bycie ladnym wywoluje problem w postaci ludzi, ktorzy lubia tylko to co widac. Dawniej marzylam zeby wygladac jak Glenn Close i miec troche bardziej dyskusyjna, troche bardziej zdecydowana urode.
Z miejsca odrzucaja mnie faceci lakomi na moj wyglad, tylko i wylacznie.

301 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-09-21 02:59:15)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Pisałam już o mojej przyjaciółce -ładna, ma powodzenie, ale jest zwyczajnie pewna siebie, kiedyś niepewna, a teraz w miarę pewna siebie po prostu. Przy tym miła, sympatyczna, nie patrzy na nikogo z góry, ma podobny charakter do mnie, tyle, że ma większe powodzenie wink Nie uważa się za bardzo ładną, nie ma podejścia, że jest lepsza od innych. Normalna dziewczyna tak samo, jak a nie tak ładna moim zdaniem (ktoś inny może ma inne, kwestia gustu), uroda nie wpływa na nią źle. Także no bez przesady. Znałam też sporo innych ładnych dziewczyn, które tak samo były normalne, bez uważania się za żadne ideały, wręcz czasem dziwiące się, że tak bardzo się podobają i myślę, że u nich to nie była kokieteria. Szukały normalnego faceta, wygląd czasem wcale nie był dla nich tak ważny, tak dla mojej przyjaciółki, po prostu jest ładna, tak dostała urodę od losu, ale wygląd wcale dla niej samej nie jest tak ważny. Zwraca uwagę najbardziej na charakter, jak pisałam jej chłopak przystojny nie był i to on ją nieładnie potraktował, cierpiała długo. No, a oczywiście ładne i wredne też są, ale nie jest to jakaś reguła dla mnie zdecydowanie. Piękne i normalne też myślę, że jak najbardziej są, może rzadziej je widzę, bo jednak piękne to zawsze jednak kojarzy się z czymś jeszcze rzadszym, ale ładne jak pisałam jak najbardziej moim zdaniem tak.

To jest często tylko stereotyp, że one na pewno są wyniosłe czy że nie ma po co do nich podchodzić, taka bariera, ale nieprawda, bo właśnie często są takie same, też jest wiele fajnych dziewczyn. Mogę na pewno powiedzieć, bo ją znam, że moja przyjaciółka jak ją zaczepi ktoś kto mniej jej się podoba, to nie patrzy na niego z góry, nie jest niemiła. Też uśmiecha się, pisze z takim chłopakiem, który poprosił ją o numer, zgodziła się, mimo że tak bardzo w jej typie nie jest, ale sama też woli dać szansę podobnie jak ja zawsze miałam, że a nuż wiadomo, może coś i tak być, bo charakter jest ważniejszy, a może nie w jej typie, ale jeszcze nie odrzuca. No i teraz kolegują się, nie wie ona czy coś z tego będzie, ale nigdy nie wiadomo. A naprawdę mimo urody nie ma dużych wymagań, jak już co do charakteru, bo chce stałego związku, poważnie o tym wszystkim myśli, ale co do wyglądu to nie i często podobali jej się młodsi, niżsi, sama jest tak 4 cm ode mnie wyższa, ma 174.

Na studiach tak samo mogłaby wykorzystywać urodę, czasem jakiś tam wykładowca coś miłego jej powie, spojrzy się, ale tego nie robi. Jest pilną studentką, bardzo dobrze się uczy, bo to jest dla niej ważne. Wręcz nie lubi chamskich zaczepek, ale te z klasą jak najbardziej. Tak piszę, by zobrazować, że naprawdę nie każda ładna dziewczyna jest taka jak sami myślicie, a pewnie nawet takie jest niewiele z nich. Sama gdyby dziewczyna dzięki urodzie tylko zdobywała dobre stopnie i jeszcze się tym cieszyła, to miałabym o niej złe zdanie, bo to jest głupie i próżne, zgadzam się z tym, ale moja przyjaciółka i wiele ładnych dziewczyn potwierdza, że właśnie one też są często inteligentne, chcą coś osiągnąć, więc wiedza jak najbardziej się dla nich liczy i na tym w dużej mierze się skupiają. Ich wygląd nie przewrócił im w głowie, są fajnymi, mądrymi dziewczynami. Dlatego nie, to nieprawda, że ładne dziewczyny chcą być chwalone tylko za wygląd, a wiedza dla nich nie istotna, bo często tak samo istotna. Często przecież same nie chcą być postrzegane tylko jako ładne kobiety, ale dużo bardziej jako inteligentne. No i moja przyjaciółka raczej tak jest postrzegana, faceci czasem ją zaczepiają, podrywają, ale przy tym kto ją zna wie, że jest inteligentną osobą. No i ona urodą się nie chwali, nie jest próżna, to na pewno jest miły dodatek, ale dodatek, no sama tę urodę ma, ale nie ocenia po wyglądzie, bo właśnie tu dla niej też ważniejszy jest charakter i on jest największą wartością człowieka jakby nie patrzeć. A jak chwali się to tym co osiąga, a nie to, że chwali, ale z tego jest dumna i to jest moim zdaniem fajne podejście. Dzięki temu nikt nie powie o niej pusta, bo absolutnie nie jest, a jest dumna po prostu z tego co osiągnie, bo uroda to jest dana albo nie, nie ma w tym naszej zasługi, choć oczywiście można coś zmieniać i jest to też w pewnym stopniu kwestia gustu. Dlatego do urody raczej nie ma co aż tak się przywiązywać, ma znaczenie też, ale bez przesady.

302 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-21 03:05:32)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Dokładnie. Naprawdę piękne kobiety to rzadkość i z reguły jest tak, że same są tego mało świadome. Tzn. wiedzą, że podobają się mężczyznom, ale rzadko kiedy wiedza jak bardzo. I najczęściej taka kobieta nigdy nie powie sama o sobie, że jest piękna.

Natomiast często spotkałam się z przypadkami, gdzie naprawdę przeciętna z urody kobieta/dziewczyna, miała o sobie przekonanie jakoby była naprawdę piękna i to one zazwyczaj często i dużo o tym mówią, natomiast nie biorą pod uwagę faktu, że ich powodzenie to wynik -j/w napisała truskaweczka- dużej pewności siebie i tego, że są po prostu na facetów otwarte, kokieteryjne i potrafią flirtować, niż wielkiej urody.
Jednak często kobieca próżność tutaj wygrywa i nie pozwala lub utrudnia w spojrzeniu na to powodzenie jako sumę kilku cech, o wiele przyjemniej pomyśleć , że to wynik nieziemskiej urody wink

Ja osobiście z dużym dystansem podchodzę kiedy ktoś sam o sobie mówi, że jest piękny. To tak jakby ktoś cały czas opowiadał o tym jaki jest inteligentny i mądry, a nie pada to z ust osób trzecich (albo nie ma tego jak sprawdzić) - wtedy staje się to po prostu żenujące.

I podobnie jest chyba u mężczyzn: ci naprawdę przystojni, tacy gdzie człowiek patrząc na nich nie ma wątpliwości i nie zastanawia się czy facet jest seksowny czy nie, tylko ma coś w rodzaju: "DING! ding yikes  Ale ciacho.. yikes" To taki gość też z reguły nie wyskoczy z takim tekstem sam o sobie, bo raz, że już się z tym oswoił i go to nie podnieca aż tak, a dwa - jeśli ma troszkę dystansu do siebie i inteligencji wie, że to byłoby dość pretensjonalne, mało męskie.

Dlatego ja trzymam się zasady, że to co naprawdę piękne i wartościowe nie wymaga reklamy, a już na pewno nie autoreklamy. A to oznacza, że takie osoby z reguły wcale nie są trudne w bliższej relacji - a jeśli, to nie ze względu na wygląd, bo zwyczajnie nie masturbują się tym, ani nie jest to dla inteligentnych ludzi (kobiety czy mężczyzny, w tym momencie nieistotne) żaden argument. A jeśli jest to oznacza tylko, że trafiło się na jeszcze mocno niedojrzała jednostkę, albo zwykłego buraka. Ale żeby robić z tego jakąś regułę i wyciągać tak daleko idące wnioski jak niektórzy tutaj panowie...? Co tu dużo mówić, o dużej wiedzy i dojrzałości w takim przypadku też nie może być mowy, ale to już ustaliliśmy powyżej wielokrotnie wink

303

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

No to prawda. Moja przyjaciółka właśnie nie mówi o sobie ładna, jak każdy ma kompleksy, ale przy tym nie ocenia innych po wyglądzie. No tak, widzi, że się podoba, ale nie uważa się z tego powodu za lepszą. Gdyby nie powodzenie, to pewnie sama by nie spodziewała się, że tak się podoba, bo miała naprawdę wiele zastrzeżeń do swojej urody (niepotrzebnie moim zdaniem). Ona i tak skupia się najbardziej na charakterze, jest wrażliwa, miła, te cechy nie zmieniają się z urodą czy nie. A kobiety naprawdę są wobec siebie krytyczne, rzadko aż tak przemądrzałe. Właśnie częściej Elle spotykam się z tym, że facet uważa, że jest cudem świata, np kiedyś taki przeciętny chłopak i tak poza tymi historyjkami to wydawał się fajny, ale jak zaczynał historie, że on tak jest ciągle podrywany, że dziewczyny własnie same go podrywają, że jest taki super, to akurat było żenujące i było widać, że to jego fantazjowanie. No, ale bez sensu, bo nikogo takie gadanie nie przyciąga, tylko odpycha. Jakby miał się dziewczynie spodobać, to też ona nie będzie raczej chciała faceta, który ciągle się przechwala, bo wiadomo jak ma ciągle takie kompleksy jak z nim będzie? No bo widać, że to kompleksy. Takie kłamstwa, fantazjowanie. Zresztą potem się dowiedziały moje koleżanki, podrywany to może był, ale w wieku 18 lat przez 14 latki tongue Tzn nie podrywany, ale im może imponował, pewnie tylko dlatego, że starszy big_smile No, ale czy jest się czym tutaj chwalić, raczej nie. No i nawet jakby to były starsze dziewczyny, to chwalić się, ciągle tym zasypywać jest głupie.

Kobiety wybierają facetów wedle swoich preferencji, nie ma tutaj jakoś wiele do rzeczy wygląd, tylko bardziej charakter. Tak samo jak są przeciętni faceci liczący, że jak będą to tylko z piękną kobietą i żadnych ustępstw... Tak samo są przeciętne dziewczyny, które tak chcą tylko przystojniaka. No a odwrotnie są piękne osoby, które nie oczekują pięknej osoby, że ma taka być, po prostu poznają ludzi. Ile ludzi, tyle charakterów. Kobiety i tak czasem "celują" nisko, bo bywa, że tak są nauczone.

304 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-21 03:28:09)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Tak samo jak są przeciętni faceci liczący, że jak będą to tylko z piękną kobietą i żadnych ustępstw...

Ja nie mam nic przeciwko temu, że każdy chce być z kimś, kto robi na nim wrażenie (w tym wizualnie), chodzi mi tylko o sytuacje, gdy gość jest totalnie odrealniony w swoim odbiorze własnej osoby i wierzy, że mając np. 152cm i ważąc 100kg jest w stanie "wyhaczyć" każda kobietę. Są pewne granice marzeń wink

305 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-09-21 03:48:56)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Elle88 napisał/a:

Dokładnie. Naprawdę piękne kobiety to rzadkość i z reguły jest tak, że same są tego mało świadome. Tzn. wiedzą, że podobają się mężczyznom, ale rzadko kiedy wiedza jak bardzo. I najczęściej taka kobieta nigdy nie powie sama o sobie, że jest piękna.

Natomiast często spotkałam się z przypadkami, gdzie naprawdę przeciętna z urody kobieta/dziewczyna, miała o sobie przekonanie jakoby była naprawdę piękna i to one zazwyczaj często i dużo o tym mówią, natomiast nie biorą pod uwagę faktu, że ich powodzenie to wynik -j/w napisała truskaweczka- dużej pewności siebie i tego, że są po prostu na facetów otwarte, kokieteryjne i potrafią flirtować, niż wielkiej urody.
Jednak często kobieca próżność tutaj wygrywa i nie pozwala lub utrudnia w spojrzeniu na to powodzenie jako sumę kilku cech, o wiele przyjemniej pomyśleć , że to wynik nieziemskiej urody wink

Ja osobiście z dużym dystansem podchodzę kiedy ktoś sam o sobie mówi, że jest piękny. To tak jakby ktoś cały czas opowiadał o tym jaki jest inteligentny i mądry, a nie pada to z ust osób trzecich (albo nie ma tego jak sprawdzić) - wtedy staje się to po prostu żenujące.

I podobnie jest chyba u mężczyzn: ci naprawdę przystojni, tacy gdzie człowiek patrząc na nich nie ma wątpliwości i nie zastanawia się czy facet jest seksowny czy nie, tylko ma coś w rodzaju: "DING! ding yikes  Ale ciacho.. yikes" To taki gość też z reguły nie wyskoczy z takim tekstem sam o sobie, bo raz, że już się z tym oswoił i go to nie podnieca aż tak, a dwa - jeśli ma troszkę dystansu do siebie i inteligencji wie, że to byłoby dość pretensjonalne, mało męskie.

Dlatego ja trzymam się zasady, że to co naprawdę piękne i wartościowe nie wymaga reklamy, a już na pewno nie autoreklamy. A to oznacza, że takie osoby z reguły wcale nie są trudne w bliższej relacji - a jeśli, to nie ze względu na wygląd, bo zwyczajnie nie masturbują się tym, ani nie jest to dla inteligentnych ludzi (kobiety czy mężczyzny, w tym momencie nieistotne) żaden argument. A jeśli jest to oznacza tylko, że trafiło się na jeszcze mocno niedojrzała jednostkę, albo zwykłego buraka. Ale żeby robić z tego jakąś regułę i wyciągać tak daleko idące wnioski jak niektórzy tutaj panowie...? Co tu dużo mówić, o dużej wiedzy i dojrzałości w takim przypadku też nie może być mowy, ale to już ustaliliśmy powyżej wielokrotnie wink


Mysle, ze Twoje podejscie jest troche przesadzenie gorzkie smile

Jak ktos jest z mordy piekny dla wiekszosci osob jakie spotyka (nie znaczy seksualnie podniecajacy zaraz, czy osoba do zwiazku) to wcale nie znaczy, ze to jest zaleta.
Jak sie ciagle w zyciu slyszy na ten temat od ludzi, to sie pozniej wcale tym nie cieszy i nie chwali. To tak jakbym powiedziala 'mam blizne na nadgarstku' O wow ^ ^  autoreklama blizny.

W moim rozumieniu 'piekno' o jakim sie tu mowi, to kanon jakis urody, ktory odpowiada wielu osobom i tylko tyle.
Ja wole osobiscie to co wypada poza kanon.

Dla mnie kazda osoba moze byc piekna i madra.
To nie znaczy, ze patrzy na innych z gory czy sie wywyzsza, bo tak powie. Nikt tak nie mowi na randce ani nie opowiada o swojej urodzie na zywo. To jest temat o urodzie i doswiadczeniach takich ludzi. Dlatego ludzie beda tutaj pisac o tym.
Logika.


Czasami jak widze bardzo piekna kobiete i malo swiadoma tego, to sie zastanawiam czy to nie z powodu takich podejsc jak Twoje.
Bo jak to czytam to rozumiem skad sie to moze brac. I ciesze sie, ze wszyscy moi przyjaciele to faceci.

306 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-21 04:18:22)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Nina,

Tak jak powiedziałam - taka jest moja opinia. Naprawdę pięknych ludzi to jest mały procent na świecie.

Jak ktos jest z mordy piekny dla wiekszosci osob jakie spotyka (nie znaczy seksualnie podniecajacy zaraz, czy osoba do zwiazku) to wcale nie znaczy, ze to jest zaleta.

Ty i jeszcze jedna użytkowniczka (jak sobie przypomnę kto to edytuję) jesteście chyba jedynymi osobami na Forum, w których wypowiedziach często można natknąć się na pisanie o swoim wyglądzie używając przymiotnika "piękna", a więc bardzo odważny wniosek. Ja nie mogę tego ani zanegować ani potwierdzić - nie widziałam zdjęcia wink
Dlatego uważam, że pisanie o tym tak często w różnych tematach (inaczej bym tego z Tobą w ogóle nie skojarzyła- gwarantowane), po czym w drugim zdaniu pisze się o tym na zasadzie: "To ludzie tak o mnie mówią, to nie ja. Wiecie, to wcale nie jest takie fajne..to żadna zaleta sad" Takie trochę to mało szczere, jak myślisz? wink


Żeby była jasność: ja nie mam nic przeciwko osobom pewnym siebie i znającym swoją wartość, jedno co mnie drażni to pewien brak spójności. U Ciebie się to rzuciło w oczy, bo faktycznie mało kobiet ma odwagę napisać o sobie używając określenia 'piękna'.
Ty próbujesz to "łagodzić" pisząc, że słyszysz to z ust innych ludzi, bardzo często. Zastanawiam się kto na kim nie robi jego własna uroda wrażenia i się tym nie ekscytuje, jak deklaruje , napisałby coś takiego.. hmm

W którymś z tematów porównałaś się do Marylin Monroe. I mean, nigga, please.. big_smile
Ona nie jest moim ideałem urody kobiecej, ale nie powiem - masz kobito wysokie mniemanie o sobie smile

Ja po prostu za stara jestem i za dużo wiem o tym jak działa psychika ludzka, by uwierzyć, że ktoś kto tyle gada o swojej urodzie nie przykładałby do tego jak jest odbierany wagi i było mu to takie 'wsiorawno', jak starasz się to przekazać. I tyle.

dobrej nocy

307

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Elle88 napisał/a:

Tak samo jak są przeciętni faceci liczący, że jak będą to tylko z piękną kobietą i żadnych ustępstw...

Ja nie mam nic przeciwko temu, że każdy chce być z kimś, kto robi na nim wrażenie (w tym wizualnie), chodzi mi tylko o sytuacje, gdy gość jest totalnie odrealniony w swoim odbiorze własnej osoby i wierzy, że mając np. 152cm i ważąc 100kg jest w stanie "wyhaczyć" każda kobietę. Są pewne granice marzeń wink

Tak, też tak uważam, o to samo mi chodzi smile

308 Ostatnio edytowany przez oczy Lwa (2015-09-21 05:15:20)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
NinaLafairy napisał/a:


Jak ktos jest z mordy piekny dla wiekszosci osob jakie spotyka




I ciesze sie, ze wszyscy moi przyjaciele to faceci.

twarz miła, a cialo jakie ?   piekna, a czy"seksowna"?

truskaweczka19 napisał/a:

spotykam się z tym, że facet uważa, że jest cudem świata, np kiedyś taki przeciętny chłopak i tak poza tymi historyjkami to wydawał się fajny, ale jak zaczynał historie, , że jest taki super, to akurat było żenujące i było widać, że to jego fantazjowanie. No, ale bez sensu, bo nikogo takie gadanie nie przyciąga, tylko odpycha. Jakby miał się dziewczynie spodobać, to też ona nie będzie raczej chciała faceta, który ciągle się przechwala, bo wiadomo jak ma ciągle takie kompleksy jak z nim będzie? No bo widać, że to kompleksy.

309

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Faktycznie pisanie/mówienie o swojej zajebistości jest irytujące kiedy jest uskuteczniane do przesady. Szczególnie, że przeważnie nie ma to żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Ciekaw jestem Elle88 kogo masz jeszcze na myśli, bo mi do głowy od razu pewna użytkowniczka też przyszła wink. Nie, nie chodzi mi o Ciebie.

310 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-21 06:57:01)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Burzowy napisał/a:

Faktycznie pisanie/mówienie o swojej zajebistości jest irytujące kiedy jest uskuteczniane do przesady. Szczególnie, że przeważnie nie ma to żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Ciekaw jestem Elle88 kogo masz jeszcze na myśli, bo mi do głowy od razu pewna użytkowniczka też przyszła wink. Nie, nie chodzi mi o Ciebie.

Teraz akurat nie mogę sobie jakoś przypomnieć, ale to młodziutka użytkowniczka z tego co kojarzę.. Tamta z kolei, oprócz tego jaka jest piękna, sporo pisze też o tym jaki to ma silny charakter itp. itd. - coś w stylu "Jestę femme fatale". Dlatego zapamiętałam, bo to bywało momentami tak pretensjonalne , że aż zabawne. wink

Ja jak mówię, pewnie nawet nie zwróciłabym uwagi na te wpisy, bo nie widzę w pewności siebie niczego złego - przeciwnie, po prostu coś mi w nich nie gra, brakuje jakiegoś dystansu do swojej (zajebistej) osoby.

I żeby nie było: jestem fanką pięknych i ładnych (!) wink (ale tych mniej ładnych też) Kobiet ogólnie. To co mnie drażni to kij w pupie i zapatrzenie w swoje odbicie w lustrze. Także nie czuje tematu 'solidarności jajników' za wszelką cenę.
Tak czy inaczej, to naprawdę nie ma zazwyczaj większej korelacji z urodą, to po prostu cecha osobowości, a tutaj już mam swoje preferencje niezależnie od płci.

311

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Czo ja tu czytam? Ręki opadli. I nie tylko ręki. To smutny temat, bardzo smutny.
PS. Znam dużo bardzo ładnych i fajnych dziewczyn. Jedna BARDZO ładna, jest moją najlepszą kumpelą w pracy. Ma fajnego chłopa, ona jest świetna. Nie potwierdzam tezy.

312

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Wg mnie nie ma żadnych reguł... Są piękne, naturalnie piękne kobiety, zarówno młode jak i starsze, które mają albo paskudne charaktery, albo bardzo łagodne charaktery, są albo mądre albo głupie. Są takie co mają prześliczną buzię, ale niezbyt fajne ciało, są takie, co mają piękne ciało, ale niezbyt urokliwą buzię. Jak młoda jest głupia, to po 30-tce raczej też będzie głupia, to się nie zmieni. Ale jak młoda jest mądra, to z brzydkiego kaczątka w wieku 20 może być przepiękna kobieta 30+. I na to wszystko jest jeszcze seksapil nałożony -- świetna laska może być zupełnie niepociągająca, a inna koleżanka jest pożądana przez wielu facetów, choć na podstawie wyglądu (np. zdjęcia klasowego) nikt nie odgadnie która to...

Mit pięknej niedostępnej kobiety bierze się stąd, że na taką ciągle się gapią faceci. Gapią z drugiego końca autobusu, gapią stojąc tuż za nią w kolejce. Ona jest do tych spojrzeń przyzwyczajona i je z automatu odrzuca. Dlatego może się wydawać, że ona ma zadarty w górę nos...

313

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
tiszantul napisał/a:
oldorando napisał/a:

hahhahhahah...nooo, nie wytrzymam.....

pretensje, ze NETKOBIETY  to forum babskie????:):):):)

Ja nie mam żadnego, choć podkreślę, że tak jak nie ma za dużo pisemek dla panów, tak i nie widziałem za dużo for stricte męskich. Wszystkie ważniejsze w necie a więc netkobiety, kafeteria, wizaż, dobramama itd. są adresowane do kobiet.


Wybaczcie, ja tylko na chwilę.

Kolego, toż nikt Ci nie broni założyć forum męskiego, ani wydawać męskich czasopism.
Powodzenia!:)

314

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Na forach stricte "męskich" taka postawa zostałaby obśmiana i zrównana z błotem. Wiem, bo na takim jestem. Klimat jest dość specyficzny.

315 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-09-21 11:20:43)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Od 30 lat spotykałam przeciętniaczki, ktore o sobie mówiły że sa piękne, to było nagminne. Zwłaszcza gdy widziały, że inna ma ładniejsze włosy, twarz, figurę to mówiły, że to one maja - że ktos im powiedział, że one mają a ignorowały taką, która rzeczywiście ma powalająca urodę. Ale zwłaszcza przy niej to mówiły. Niedojrzałe, ale pamiętam jedną na studiach, twierdziła że jest nieśmiała ale jak cicha woda podpuszczała każdego i manipulowała wyobrażeniami o sobie. Latała za moim chłopakiem. Szalała, bo okazało się że mam cos do powiedzenia w towarzystwie. Ale czy po liceum było duzo takich? Nie pamiętam. Po założeniu rodziny przelały swoje "ambicje" na dzieci. A jeszcze trzeba miec świadomosc jak wielu jest zakompleksionych mężczyzn w Polsce. Na szczęście  spotkałam kilku fajnych. Ale są jak kropla w morzu.
Pamiętam zwłaszcza jednego, który kompletnie mnie nie zna do dzis a jak przechodziłam to nie mógł się postrzymac i zawsze musial powiedziec  cos w stylu : "mnie to wkurza!  i był czerwony na twarzy, robił tak przez 15 lat, w końcu jak zaczął chodzić z dziewczyną to też nie mógł się powstrzymac i jej mowił o mnie nawet gdy go mijałam na ulicy, śmieszne było, że ta dziewczyna mu powiedziała, że zachowuje się jakby do mnie coś czuł i z nim zerwała. Opisuje tę historię bo tamten koles jest db przykładem, który pokazuje jak w Polsce są zakompleksieni i zawistni ludzie.  Kiedys wysiadłam z tramwaju bo dwóch chłopaków powiedziało mi, że jestem "gwiazda i zaraz sprowadzą mnie na ziemię". Jeden miał chyba wodogłowie i nie piszę tego złośliwie.

Wiem tylko, że jak ja myslę o sobie, że jestem piękna to jest jak stanięcie w prawdzie o sobie i o społeczeństwie, ktore mnie dyskryminowało przez wzgląd na urodę ( nie zamieniwszy ze mną nawet słowa), która była dla nich zagrożeniem. Więc moje "jestem piękna" znaczy: "Byłam dyskryminowana, mobbigowana  za powalająca urodę" i nie ma w tym niczego wywyższającego się.
Jakiś chłopiec tutaj pisał, że gdyby był wykładowca :"pięknej" to by ja oblał, no to powiem Ci chłopcze, że wykładowca, który miał obsesję na moim tle i mnie oblał (kiedy byłam przygotowana do egzaminu) wyleciał z uczelni.

a forumowiczkę o której pisze Elle, chyba tez kojarzę.

316

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Martainn napisał/a:

Na forach stricte "męskich" taka postawa zostałaby obśmiana i zrównana z błotem. Wiem, bo na takim jestem. Klimat jest dość specyficzny.

To może w e-mail'u podaj Koledze namiary na te stricte męskie fora.
Dziękuję:)

317 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-09-21 11:23:20)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Ale to nie jest forum "znowu w życiu mi nie wyszło":( Wręcz przeciwnie. Nie będzie tam się dobrze czuł.
W ogóle teraz nastały jakieś dziwne czasy, że jak ktoś ma lepiej to trzeba go poniżyć, obśmiać i.... sprowadzić do poziomu jak to napisała elya.... swojego poziomu. Co by się lepiej poczuć. I nie dotyczy to tylko stosunków damsko-męskich, wyglądu, ale życia w ogóle.

318 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-21 11:40:56)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Wiem tylko, że jak ja myslę o sobie, że jestem piękna to jest jak stanięcie w prawdzie o sobie i o społeczeństwie, ktore mnie dyskryminowało przez wzgląd na urodę ( nie zamieniwszy ze mną nawet słowa), która była dla nich zagrożeniem. Więc moje "jestem piękna" znaczy: "Byłam dyskryminowana, mobbigowana  za powalająca urodę" i nie ma w tym niczego wywyższającego się.
Jakiś chłopiec tutaj pisał, że gdyby był wykładowca :"pięknej" to by ja oblał, no to powiem Ci chłopcze, że wykładowca, który miał obsesję na moim tle i mnie oblał (kiedy byłam przygotowana do egzaminu) wyleciał z uczelni.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Chyba się z koleżanką nie zrozumiałyśmy.

W moim świecie zwykłego człowieka nie spotkałam się z takimi praktykami w Polszy, ale może za krótko żyje, kto wie wink

Spotykałam mnóstwo ładnych, a od czasu do czasu pięknych kobiet i dziewczyn. Ba, codziennie spotykam jakąś nawet w drodze po mleko i sama potrafię się za nimi obejrzeć, docenić ich urodę.
W życiu nie spotkałam się z tym by ktoś był na tym konkretnie tle dyskryminowany czy to na uczelni, czy w pracy, na wakacjach czy gdzie tam jeszcze. Raczej odwrotnie - faworyzacja.

Jeśli ktokolwiek kiedykolwiek skomentował kobietę niemiło (a nie mówię o burakach i żulach) to zawsze było to z jednego powodu: dana laska nawet jak szła to poruszała się lub miała wyraz twarzy, który wywoływał irytację, bo komunikowała całą sobą właśnie jakieś poczucie wyższości.

Na uczelni z tego co pamiętam (a nie było to aż tak dawno temu znowu) wykładowcy raczej w razie sytuacji podbramkowych, czy 'na ustnych' nie dość, że pomagali, to czasem zaliczenie zdarzało się 'w ciemno'. Żeby ktoś "udupił" studentkę z powodu urody..no, przyznam, że nie byłam świadkiem, ani nie czytałam o takich historyjach wink
Za to sporo słyszałam i/lub byłam świadkiem gdy studentki były udupiane z powodu postawy komunikującej 'ja nic nie muszę, jestę Gewjazdą na tej uczelni' wink 

Także dla mnie tego typu historie to są Opowieści z Krypty albo inne fantasy. Trudno mi się odnieść.

Chyba rozpętałam małą burzę w szklance wody i wyjdzie, że jestę w mniejszości, bo bym o sobie 'piękna' nie powiedziała big_smile

319

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

A ja chciałem tylko napisać, że w czwartek poznałem zjawiskowo piękną kobietę, 38-letnią (wiem, brzmi jak oksymoron ale naprawdę wiek chyba dodaje jej dodatkowego uroku) - mądrą, wykształconą, ambitną i jednocześnie bez kija w dupie, w typie dobrej kumpeli do tańca i do różańca. Spotkaliśmy się stricte służbowo ale gadka była wyjątkowo luźna, jakbyśmy się znali od dawna. No i wyjaśnienie tej zagadki jest takie, że ona nie mieszka od kilkunastu lat w Polsce, to i nie przesiąkła sukotarczą.

320

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Czy ja wiem, czy oksymoron:P My się właśnie najbardziej podobają te "dojrzalsze" (bez przesadyzmu rzecz jasna:D).

321

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Krejzolka82 napisał/a:
tiszantul napisał/a:
oldorando napisał/a:

hahhahhahah...nooo, nie wytrzymam.....

pretensje, ze NETKOBIETY  to forum babskie????:):):):)

Ja nie mam żadnego, choć podkreślę, że tak jak nie ma za dużo pisemek dla panów, tak i nie widziałem za dużo for stricte męskich. Wszystkie ważniejsze w necie a więc netkobiety, kafeteria, wizaż, dobramama itd. są adresowane do kobiet.


Wybaczcie, ja tylko na chwilę.

Kolego, toż nikt Ci nie broni założyć forum męskiego, ani wydawać męskich czasopism.
Powodzenia!:)

Nie mam aż takich ambicji.

322

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
Martainn napisał/a:

Ale to nie jest forum "znowu w życiu mi nie wyszło":( Wręcz przeciwnie. Nie będzie tam się dobrze czuł.
W ogóle teraz nastały jakieś dziwne czasy, że jak ktoś ma lepiej to trzeba go poniżyć, obśmiać i.... sprowadzić do poziomu jak to napisała elya.... swojego poziomu. Co by się lepiej poczuć. I nie dotyczy to tylko stosunków damsko-męskich, wyglądu, ale życia w ogóle.

A czy ktoś tu chcę kogoś obśmiać i sprowadzić do swojego poziomu? Po prostu wyrażam (jak widać dla wielu kontrowersyjne) swoje opinie, a jak nie chcesz, to nie musisz się z nimi zgadzać, a tym bardziej czytać.

323

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
wont napisał/a:

A ja chciałem tylko napisać, że w czwartek poznałem zjawiskowo piękną kobietę, 38-letnią (wiem, brzmi jak oksymoron ale naprawdę wiek chyba dodaje jej dodatkowego uroku) - mądrą, wykształconą, ambitną i jednocześnie bez kija w dupie, w typie dobrej kumpeli do tańca i do różańca. Spotkaliśmy się stricte służbowo ale gadka była wyjątkowo luźna, jakbyśmy się znali od dawna. No i wyjaśnienie tej zagadki jest takie, że ona nie mieszka od kilkunastu lat w Polsce, to i nie przesiąkła sukotarczą.

co to jest ,,suko tarcza,,?

324 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-09-21 13:04:38)

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
tiszantul napisał/a:

A czy ktoś tu chcę kogoś obśmiać i sprowadzić do swojego poziomu? Po prostu wyrażam (jak widać dla wielu kontrowersyjne) swoje opinie, a jak nie chcesz, to nie musisz się z nimi zgadzać, a tym bardziej czytać.

Ja się odnosiłem do tego co napisała Elya o gościach z autobusu. Zresztą mogę czytać i się nie zgadzać. Na tym polegają fora.

325

Odp: Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.
mariola856 napisał/a:
wont napisał/a:

A ja chciałem tylko napisać, że w czwartek poznałem zjawiskowo piękną kobietę, 38-letnią (wiem, brzmi jak oksymoron ale naprawdę wiek chyba dodaje jej dodatkowego uroku) - mądrą, wykształconą, ambitną i jednocześnie bez kija w dupie, w typie dobrej kumpeli do tańca i do różańca. Spotkaliśmy się stricte służbowo ale gadka była wyjątkowo luźna, jakbyśmy się znali od dawna. No i wyjaśnienie tej zagadki jest takie, że ona nie mieszka od kilkunastu lat w Polsce, to i nie przesiąkła sukotarczą.

co to jest ,,suko tarcza,,?

Właśnie co to jest ta suko tarcza? big_smile

Elya
Często używasz słowa zakompleksiony:

A jeszcze trzeba miec świadomosc jak wielu jest zakompleksionych mężczyzn w Polsce

jak w Polsce są zakompleksieni i zawistni ludzie.

Spytam się Ciebie, po czym poznajesz że ludzie się zakompleksieni? I ja mam Ci wierzyć, w to co piszesz? Po tym, jak mnie zwyzywałaś, nazwałaś zakompleksionym, pustakiem, i oceniam innych ludzi. A jak się Ciebie zapytałem, i poprosiłem o to abyś przedstawiła argumenty. To na to nic nie odpisałaś tylko, stwierdziłaś że jestem upośledzony. Dodatkowo, stwierdziłaś to po przeczytaniu moich trzech postów. Kolejna sprawa, napisałaś, że ten facet ganiał za tobą od 15 lat. A na samym początku posta napisałaś że przez 30 lat coś tym. Czyli wynika z tego, że latał za Tobą jak miałaś 15 lat. Czyli przez bite 15 lat tak by się zachowywał? I ciągle się mijaliście na ulicy? I z Twojego powodu przez 15 lat Ciebie prześladował, bo w Polsce są zawistni i zakompleksieni ludzie. I o co chodziło tym chłopakom w tramwaju. Chcieli Ciebie napaść? Bo piszesz, że powiedzieli: zaraz sprowadzimy Ciebie na ziemię.

Napisałaś też coś takiego:

Wiem tylko, że jak ja myslę o sobie, że jestem piękna to jest jak stanięcie w prawdzie o sobie i o społeczeństwie, które mnie dyskryminowało przez wzgląd na urodę

Czyli jeżeli się nie mylę, jesteś piękną kobietą i dorosłą 30 latkom. Więc musiał zaboleć ciebie mój pierwszy post w tym temacie. Pytanie tylko dlaczego? Dlaczego się tak tym przejęłaś? Potem zapytałaś o tą gadkę i sposób bycia. I wywnioskowałaś, że to najprędzej dziewczyny z gimnazjum czy LO. Więc dlaczego, się tym oburzyłaś, jak to Ciebie nie dotyczyło? A może dotyczyło, z stąd taka agresja w stosunku do mojej osoby.

Posty [ 261 do 325 z 374 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Bardzo ładne dziewczyny i ich "powodzenie" - prawdy i mity.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026