pomocnikgargamela napisał/a:Ludzie, jesteście wszyscy tak płytcy, jak talerz obiadowy (bynajmniej nie głęboki!).
No pan za to panie Gargamel wykazuje sie takim porownaniem glebia wazy do zupy:) No to zaczynamy...
pomocnikgargamela napisał/a:Po pierwsze - co Was obchodzi, czy ktoś ma dzieci? Co Wam do tego?
prosze to pytanie skierowac do panny kammis, bo to zdaje sie jest JEJ wielka bolaczka. Tylko w przeciwnym kierunku.
pomocnikgargamela napisał/a:Ja też nie mam i czyni mnie to gorszym w porównaniu do innych? W czym? Może nie mam ich dlatego, że wiem że póki co nie zapewnię im tego wszystkiego, co chciałbym zapewnić? Może ich nie mam, bo w głowie siedzi mi że mam przed sobą 2 ciężkie lata kariery, mające wpływ na moje dalsze życie, ale i życie dzieci? Może nie mam dzieci, bo jeszcze do tego nie dojrzałem? Być może to się lada chwila zmieni. A może nie. A być może nie mogę mieć dzieci, a to co piszecie jest dla innych cholernie bolesne? Co Wam do tego i jakim prawem oceniacie?
nie masz, Twoj wybor i ok. Ale czy to daje Tobie albo kammis prawo negatywnego oceniania innych osob POSIADAJACYCH te dzieci i malo tego - dumnych i szczesliwych z tego faktu? Nie sadze i skoro tego nie robisz to nikt i Ciebie ocenial nie bedzie. Natomiast kammis, a i nie ona jedna, ma tu swoja gwardie przeciez:) notorycznie wypowiada sie o matkach i zonach jak o niemalze pustych gakotlukach marnujacych swoje zycie na bachory i zycie domowe zamiast robienia kariery i oddawania sie pasjom, niezliczonym zreszta. No to kto mieczem wojuje...
pomocnikgargamela napisał/a:Po drugie - jeden lubi imprezy, drugi lubi kanapę. Jeden woli wyjechać na weekend, drugi woli iść na rower pojeździć po okolicy. Co Wam do tego, jak kto spędza czas?
podobnie jak wyzej - to samo pytanie prosze skieruj do kammis i tej gwardii przybocznej. Co komu do tego, ze ktos lubi na kanapie wieczory spedzac? Kto ten watek w kierunku krytyki innych pociagnal? Co kogo obchodzi za czyje pieniadze kobieta sobie kiecke kupuje?
pomocnikgargamela napisał/a:Idźcie ciekawie spędzić swój czas, zamiast go tracić na głupie ocenianie i pisanie "według mnie marnujesz życie, bo..." - Wy marnujecie życie. Bo tak dalece, jak ktoś jest szczęśliwy, to swojego życia nie marnuje. A Wy pisząc głupoty "ja to bym zrobił tak..." - marnujecie swój czas, bo nic to nie zmieni, a Wam ubędzie kilku minut.
drogi zloty, rzecz w tym wlasnie, ze to te same osoby, co ponoc maja fascynujacy zywot caly czas tu wracaja i nawracaja innych. Mnie by nawet czasu w weekend szkoda bylo na takie pierdoly, jakie tu w ostatnia sobote i niedziele powypisywano. I masz racje - szczesliwa osoba nie marnuje zycia. Nawet jesli szczescie daje jej kupka dzieci i serial w telewizji.
pomocnikgargamela napisał/a:Po trzecie - jeśli ktoś mnie irytuje (a są na forum takie osoby) to staram się go olewać. Dopóki bardzo mi na odcisk nie nadepnie, to udaję że tych osób nie widzę. Co więc Wam po dziewczynie, która napisze że robi to, a to albo spędza czas tak, a tak?! Usiedliście na jednej osobie wszyscy, na szybko przejrzałem 3 strony i nie widzę NIC INNEGO, jak nagonka i bardzo wysoce niemerytoryczna dyskusja na temat jednej osoby. To prawda, że nadmierne pisanie o swoim życiu prywatnym wystawia niejako na jego ocenę, ale ludzie - trochę kultury i przyzwoitości.
te 3 strony powstaly glownie dzieki czynnemu udzialowi owej biednej zaszczutej dziewczyny. Ja osobiscie popelnilam jakies 2, 3 posty wczoraj na ten temat. Na wiecej czasu by mi bylo szkoda. Zreszta panie gargamel - ona tak naprawde lubi zwracac uwage na siebie, nie zauwazyles tego jeszcze?:) Zignoruj ja przez pare dni a zobaczysz jak znowu wyskoczy z jakas blyskotliwa uwaga na temat kiepskiego zycia innych i swojego pelnego..? no wlasnie nie wiem czego..
pomocnikgargamela napisał/a:Po czwarte - przed przystąpieniem do tego punktu przeczytajcie powyższe. Już? Więc dalsza argumentacja, dlaczego Wasze doczepianie się do czyjejś diety jest... idiotyczne? - jest niepotrzebne.
akurat co kto sobie do brzucha pakuje najmniej mnie w moim nudnym zyciu interesuje. Jak dla mnie kammis moze od dzis nawet trocinami sie zywic, jej zdrowie, jej apetyt i jej sprawa. Tak samo jak jadlospis innych osob jest tylko i wylacznie ICH sprawa, nie sprawa kammisiow i innych wegow. Zaraz sobie kanapke z soczystym plastrem szynki wrabie na lunch:) na zlosc "putinowi":))
pomocnikgargamela napisał/a:Po piąte - zawodowe i profesjonalne hodowle zwierząt mówicie, że są złe, a sami kupujecie zwierzęta z pseudo-hodowli gdzie krzyżowane są zwierzęta genetycznie do tego nienadające się. Dzięki temu wpływacie na przyrost pseudo-hodowców, którzy widzą łatwą kasę w skrzyżowaniu dwóch zwierząt, a co za tym idzie rodzą się szczenięta wymagające szczególnie wysokiej opieki ze względu na ich wady genetyczne. A co z takim najczęściej robią ludzie? Oddają do schroniska albo wyrzucają na ulice, bo przecież po co płacić kilka tysięcy na wyleczenie czworonoga, skoro za 200 złotych można kupić następnego.
Guzik prawda, mam od ponad roku jamnibradora chyba, bo czysty jamnik to on na pewno nie jest i w zyciu bym go nie zamienila ani nie oddala. Poza tym okazuje sie, ze ta krzyzowka dobrze mu na zdrowie zrobila, bo i skacze wyzej i biega szybciej i z kregoslupem nie bedzie mial problemow tak jak typowy czystej rasy jamnik. Z tym, ze to chyba nie byla swiadoma krzyzowka a wpadka mamy:) Puszczalska taka jakas musiala byc.
pomocnikgargamela napisał/a:Jedyne co rozumiem, to rozmowy o dzieciach. Bo mimo wszystko to wielki skarb i szczęście. Ale uwagi powinny sprowadzać się wyłącznie do takiej uwagi, a nie dyskusji i zarzutów, że kto nie chce mieć dzieci jest infantylny. Zwłaszcza, że Mędrcy umknęło Wam zdaje się, że nie wszyscy (np. partner Kammiś) mogą je mieć.
powtorze sie, kto nie moze czy nie chce niech to bedzie jego wybor albo koniecznosc. Ale niech nie potepia jednoczesnie innych decydujacych sie swiadomie (albo i nie) na ten, jak to ladnie ujales "wielki skarb i szczescie". Bo to wlasnie jest dla wielu rodzicow skarb i szczescie, rowniez dla tej nierozgarnietej kolezanki kammis, co to matury nie zdala i w ciaze zaszla i teraz tylko o swoim zasmarkanym dzieckiu opowiadac potrafi. Tak panie gargamel - troche kultury i przyzwoitosci by sie przydalo, zeby tak nie gardzic wyborami innych.
A co do smutnego zycia, jakie "kracze" kammisiowi, to nie tyle brak dzieci mialam na mysli ile jej ogolny swiatopoglad i nastawienie do ludzi. Sa bezdzietni szczesliwi ludzie ale zgorzknialych i wynioslych egocentrykow niewielu widzialam zadowolonych i radosnych.