netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

463 odpowiedzi47 822 wyświetleniazałożony przez szukam_porady, 22.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 464 ]

326

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

Urwanie kontaktu, raczej gwarantuje, ze nic z tego nie bedzie- bo nic nie bedzie, nawet kontaktu.

Jest dokładnie odwrotnie.
Zerwanie kontaktu to często najlepsza (i jedyna) metoda zwrócenia na siebie czyjejś uwagi.

"Cisza przemawia głośniej niż słowa." wink

Noo, i co z tego, jesli juz nie ma kontaktu???
( np. Ci panowie z ktorymi kontakt urwalam w taki sposob, moga sobie mna glowe zaprzatac...i co z tego, jesli ja juz o tym nie wiem/nie widze tego?)

327

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Urwanie kontaktu, raczej gwarantuje, ze nic z tego nie bedzie- bo nic nie bedzie, nawet kontaktu.

Jest dokładnie odwrotnie.
Zerwanie kontaktu to często najlepsza (i jedyna) metoda zwrócenia na siebie czyjejś uwagi.

"Cisza przemawia głośniej niż słowa." wink

Noo, i co z tego, jesli juz nie ma kontaktu???
( np. Ci panowie z ktorymi kontakt urwalam w taki sposob, moga sobie mna glowe zaprzatac...i co z tego, jesli ja juz o tym nie wiem/nie widze tego?)


Nie zaprzątają sobie Tobą głowy na tyle by chcieć z Tobą związku. Wiedzą, że nie spełnią Twoich oczekiwań, więc nie zawracają Ci głowy- słusznie. Ale nie tkwisz w niewygodnym dla siebie układzie.

Nie rozumiemy się..Ty nie widzisz plusów sytuacji. Dla Ciebie plusem jest kontakt, nawet wbrew swojemu komfortowi. Dla mnie nigdy.

328 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-29 22:46:16)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:
oldorando napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Jest dokładnie odwrotnie.
Zerwanie kontaktu to często najlepsza (i jedyna) metoda zwrócenia na siebie czyjejś uwagi.

"Cisza przemawia głośniej niż słowa." wink

Noo, i co z tego, jesli juz nie ma kontaktu???
( np. Ci panowie z ktorymi kontakt urwalam w taki sposob, moga sobie mna glowe zaprzatac...i co z tego, jesli ja juz o tym nie wiem/nie widze tego?)


Nie zaprzątają sobie Tobą głowy na tyle by chcieć z Tobą związku. Wiedzą, że nie spełnią Twoich oczekiwań, więc nie zawracają Ci głowy- słusznie. Ale nie tkwisz w niewygodnym dla siebie układzie.

Nie rozumiemy się..Ty nie widzisz plusów sytuacji. Dla Ciebie plusem jest kontakt, nawet wbrew swojemu komfortowi. Dla mnie nigdy.


Alez ja napisalam- czas uciekac...
I sama tak zrywalam kontakt.
Po prostu nie odbieram/nie czytam wiadomosci- zero reakcji na nagabywania.

Tylko, jesli ja nie reaguje na nagabywania- to nigdy sie nie dowiem, co mieli do powiedzenia...
( i dobrze- spekuluje tylko)

PS no, wlasnie czesto zawracaja glowe, czasem dosc dlugo/wytrwale- tylko ja nie znam tresci tego nagabywania....

329 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-29 22:49:54)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Tylko, jesli ja nie reaguje na nagabywania- to nigdy sie nie dowiem, co mieli do powiedzenia...
( i dobrze- spekuluje tylko)

PS no, wlasnie czesto zawracaja glowe, czasem dosc dlugo/wytrwale- tylko ja nie znam tresci tego nagabywania....

Jeśli się wie, co w nich jest i że z dużym prawdopodobieństwem sa to próby "przekabacenia" i powrotu do sytuacji sprzed to faktycznie niewarto czytać.
Ja przyznam, że czytałam, ale wtedy już i tak czułam się na tyle zdystansowana, że nie robiło to na mnie wrażenia.

Tylko mój przypadek dotyczył FF. Tzn. on chciał FF ode mnie, a ja z nim koleżeństwa, z jakąś nutką przyjaźni wink

Posrane to było.

330 Ostatnio edytowany przez ad rem (2015-08-29 23:01:27)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Momento, momento.

Ale skoro 'cisza przemawia głośniej niż słowa', to może okazać się że strona doświadczająca ciszy cos tam sobie poukłada we łbie i stąd będzie się dobijać.

A może ta strona zaangażowana zdystansuje się po jakimś czasie do 'obiektu westchnień', opadną jej te emocje i będzie chciała kontynuować znajomość na stopie koleżeńskiej.

Tak sobie dywaguję.

Ps.
Bo to trochę tak- było koleżeństwo, jednej stronie poleciało dalej, drugiej nie, i w rozrachunku końcowym nie ma nic. Taka trochę kicha.

331

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Musze zrobić sobie wolne od forum, bo mam już zupełną sieczkę w głowie i muszę to  pozbierać do kupy big_smile.

332

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Truhijo01 napisał/a:

Musze zrobić sobie wolne od forum, bo mam już zupełną sieczkę w głowie i muszę to  pozbierać do kupy big_smile.


Hehehe big_smile big_smile
Na mnie forum też tak działa smile

333

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Nooo, dobra:

Ja po ostatnim moim " przyjacielu", powiedzialam sobie- dosc!

I potem wygladalo to tak, ze ja bardzo czesto urywalam kontakt- jesli w mojej ocenie dzedl w zla strone.

Tylko, jesli ten kontakt urywalam....to nie bylo nic dalej, bo nie bylo kontaktu.

I zamierzam dalej tak robic- znikac, jak mi cos zapachnie FZ, bo serio, to moze dac w kosc.

334

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Ja też nie miałam kontaktu od tamtego "znajomego" , ale inni, którzy liczyli na związek kontaktowali się nawet po dłuuugim czasie milczenia.

Tylko ci od FF potrafili ten kontakt zerwać zupełnie.

335

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Oldo,

a zdarzyło Ci się kiedyś że to Ty kogoś włożyłaś w FZ?W sensie, że nie chciałaś związku?

336

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Wiecie co???

Ja obserwuje, ze wiekszosc ludzi dziala jakos zupelnie inaczej niz ja.
To, co dla mnie jest logiczne i zrozumiale, inni oceniaja negatywnie.
Idac za ta mysla, kombinuje tak, ze wiekszosc facetow, jakich znalam spodziewala sie po mnie czegos innego- zupelnie innego zachowania.

Dlatego, jak kogos interesujacego poznam, zaloze taki watek tutaj, i bede zbierac glosy za/przeciw , jak sie zachowac...
( ciekawe, co by z tego wyszlo)

337

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
ad rem napisał/a:

Oldo,

a zdarzyło Ci się kiedyś że to Ty kogoś włożyłaś w FZ?W sensie, że nie chciałaś związku?

Nie, ad rem, bo z ludzmi, ktorych nie lubie wystarczajaco/nie sa interesujacy/nie pociagaja mnie, nie utrzymuje bliskich kontaktow.

Moze jakies formalne( jak w szkole) , ale nie przyjacielskie, nie bliskie.
Bliskie kontakty utrzymuje z kims....nooo, bliskim...

338

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:
ad rem napisał/a:

Oldo,

a zdarzyło Ci się kiedyś że to Ty kogoś włożyłaś w FZ?W sensie, że nie chciałaś związku?

Nie, ad rem, bo z ludzmi, ktorych nie lubie wystarczajaco/nie sa interesujacy/nie pociagaja mnie, nie utrzymuje bliskich kontaktow.

Moze jakies formalne( jak w szkole) , ale nie przyjacielskie, nie bliskie.
Bliskie kontakty utrzymuje z kims....nooo, bliskim...

a ja niestety mam na koncie wiele "grzeszków" gdzie chętnie robiłam sobie z mężczyzn, z którymi nie miałam zamiaru sypiać, powierników-spowiedników ;/

ale pewnie dlatego dzis mogę tak dobrze w tej kwestii radzić i wiem, co nigdy nie zadziała gdy wpadnie się we FZ wink

339

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:
oldorando napisał/a:
ad rem napisał/a:

Oldo,

a zdarzyło Ci się kiedyś że to Ty kogoś włożyłaś w FZ?W sensie, że nie chciałaś związku?

Nie, ad rem, bo z ludzmi, ktorych nie lubie wystarczajaco/nie sa interesujacy/nie pociagaja mnie, nie utrzymuje bliskich kontaktow.

Moze jakies formalne( jak w szkole) , ale nie przyjacielskie, nie bliskie.
Bliskie kontakty utrzymuje z kims....nooo, bliskim...

a ja niestety mam na koncie wiele "grzeszków" gdzie chętnie robiłam sobie z mężczyzn, z którymi nie miałam zamiaru sypiać, powierników-spowiedników ;/

ale pewnie dlatego dzis mogę tak dobrze w tej kwestii radzić i wiem, co nigdy nie zadziała gdy wpadnie się we FZ wink

I komuś udało się wydostać? tongue

340

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

I komuś udało się wydostać? tongue

Nie. Ale kilka razy zdecydowałam sie na bliskość (niepełny stosunek) z takim "kolegą", bo szantażował mnie - zresztą dość skutecznie wtedy <ojagupia>:P - że albo to będziemy robić, albo on zniknie na zawsze..

Wychodziło to katastrofalnie, bo ja sie niemal zmuszałam, on to widział i siłą rzeczy też satysfakcji z tego mieć nie mógł. Także beznadziejna sytuacja, ale od tamtej pory wiem, że nigdy na coś podobnego się nie zdecyduję.

341

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:
oldorando napisał/a:
ad rem napisał/a:

Oldo,

a zdarzyło Ci się kiedyś że to Ty kogoś włożyłaś w FZ?W sensie, że nie chciałaś związku?

Nie, ad rem, bo z ludzmi, ktorych nie lubie wystarczajaco/nie sa interesujacy/nie pociagaja mnie, nie utrzymuje bliskich kontaktow.

Moze jakies formalne( jak w szkole) , ale nie przyjacielskie, nie bliskie.
Bliskie kontakty utrzymuje z kims....nooo, bliskim...

a ja niestety mam na koncie wiele "grzeszków" gdzie chętnie robiłam sobie z mężczyzn, z którymi nie miałam zamiaru sypiać, powierników-spowiedników ;/

ale pewnie dlatego dzis mogę tak dobrze w tej kwestii radzić i wiem, co nigdy nie zadziała gdy wpadnie się we FZ wink

Ale ja nie oceniam tego moralnie- po prostu meczylabym sie w takiej relacji...
( cos jak z tym jedzeniem w obecnosci glodnego)

Bo, to jest tak:
Kumpel ze szkoly/pracy- jest w relacji sluzbowej.
Chocbym flirtowala i sie wyglupiala, nie przenosze tego na grunt prywatny.
( wiec wspolny czas, kino, wieczorek u mnie nie wchodzi w gre)

Kumpel, ktory jest facetem kolezanki, moze byc pomocny/powiernikiem, kumplem- ale tez nie przenosze tego na grunt prywatny- jw.
Facet, ktory jest wolny, i chce ze mna spedzac czas, i fajnie nam sie razem spedza czas- wystarczajaco duzo nas laczy- z czasem staje sie coraz bardziej atrakcyjny.- j ja koncze w FZ.

Facet, ktory jest nieatrakcyjny- noo, moge z nim cos tam, ale zachowuje duzy dystans-tworze taki kontakt formalny, sztywny, i do zadnej zazylosci nie dopuszczam...- bo jest nieatrakcyjny.

Inne opcje, to juz pozostaja tylko kobiety, a ja hetero jestem...

342

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Oldo, bo to jest tak: powody, dla których ktoś ląduje we FZ u obydwu płci są takie same, ale po czym innym można to poznać jakby w zachowaniu wink

Facet, jeśli kobieta jest u niego we FZ - nie będzie dążył do żadnej bliskości, ba -będzie wręcz unikał. I podobnie zdystansuje się mocno emocjonalnie- nie będzie pogaduch, nie będzie się otwierał przed nami.. właśnie taka nieobecna myślami zimna ryba wink

U kobiety to jest taki paradoks, że ona z nim nie sypia, jasne.. ale już rozmowa, śmichy chichy- chętnie.

A facet jak nie jest zainteresowany kobieta jako Kobietą, to nie będzie mu się chciało czasu "marnować" na podchody czy tam "przyjaźnienie się".
Dlatego im się często myli i projektują swoje, męskie podejście na kobiety i potem jest zdziwko, że dla niej przyjaźń to jednak przyjaźń.

343 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-29 23:40:46)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

Oldo, bo to jest tak: powody, dla których ktoś ląduje we FZ u obydwu płci są takie same, ale po czym innym można to poznać jakby w zachowaniu wink

Facet, jeśli kobieta jest u niego we FZ - nie będzie dążył do żadnej bliskości, ba -będzie wręcz unikał. I podobnie zdystansuje się mocno emocjonalnie- nie będzie pogaduch, nie będzie się otwierał przed nami.. właśnie taka nieobecna myślami zimna ryba wink

U kobiety to jest taki paradoks, że ona z nim nie sypia, jasne.. ale już rozmowa, śmichy chichy- chętnie.

A facet jak nie jest zainteresowany kobieta jako Kobietą, to nie będzie mu się chciało czasu "marnować" na podchody czy tam "przyjaźnienie się".
Dlatego im się często myli i projektują swoje, męskie podejście na kobiety i potem jest zdziwko, że dla niej przyjaźń to jednak przyjaźń.


Zaraz, zaraz...
Moi przyjaciele poswiecali mi mase czasu...na wspolnych pogaduchach wlasnie, i to oni sie otwierali, zwierzali, , i oni inicjowali kontakty....
Nie unikali nawet kontaktu cielesnego- tylko na stopie kolezenskiej...( taki siostrzano- braterski)


Jest tu taki watek..:" chyba sie zakochalam...ale czego on chce"
Tam masz klasyczny przyklad.....

344

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Nie unikali nawet kontaktu cielesnego- tylko na stopie kolezenskiej...( taki siostrzano- braterski)

To mnie chodzi o inny kontakt. Zdecydowanie nie siostrzany. wink Jeśli facet może spędzić u ciebie noc i nie czuje potrzeby uprawiania z Tobą seksu - to z całą pewnością jesteś we FZ smile

345

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

Nie unikali nawet kontaktu cielesnego- tylko na stopie kolezenskiej...( taki siostrzano- braterski)

To mnie chodzi o inny kontakt. Zdecydowanie nie siostrzany. wink Jeśli facet może spędzić u ciebie noc i nie czuje potrzeby uprawiania z Tobą seksu - to z całą pewnością jesteś we FZ smile

Noo, jasne- ale jakos chce mu sie marnowac czas przez rok na przesiadywanie u mnie, co wieczor, tylko w celach towarzysko- przyjacielskich...

346

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Nie unikali nawet kontaktu cielesnego- tylko na stopie kolezenskiej...( taki siostrzano- braterski)

To mnie chodzi o inny kontakt. Zdecydowanie nie siostrzany. wink Jeśli facet może spędzić u ciebie noc i nie czuje potrzeby uprawiania z Tobą seksu - to z całą pewnością jesteś we FZ smile

Noo, jasne- ale jakos chce mu sie marnowac czas przez rok na przesiadywanie u mnie, co wieczor, tylko w celach towarzysko- przyjacielskich...

A to to normalna praktyka u facetów jak i kobiet, które są 'uzależnione' od towarzystwa ludzi. Wolą już spędzać czas z kolegą/koleżanka przeciwnej płci, co do których nie mają żądnych poważnych planów niż poczytać w domu książkę lub wysilić się i zorganizować sobie jakoś czas, jeśli mogą to zrobić cudzym kosztem.

Taki typ ludzi - owszem, chętnie "zmarnują" Twój czas.

347

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Nnooo, to doszlismy do takiej sciany- ze z FZ wyjsc sie nie da( albo jest to zabojczo trudne)

Teraz ciekawsze jest, jak tego FZ uniknac...

348

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:

Nnooo, to doszlismy do takiej sciany- ze z FZ wyjsc sie nie da( albo jest to zabojczo trudne)

Teraz ciekawsze jest, jak tego FZ uniknac...

Dlatego mówię, te przypadki, kiedy się udaje to 1-3%. Ale oczywiście nikt komu zależy nie chce tego przyjąć do wiadomości.

Uniknąć można na 2 sposoby:

1. Nie pozwolić sobie na bycie kumplem od zwierzeń i rozmów, które nigdy nie prowadza do niczego.. O ile sama rozmowa jest bardzo ważna w związku, to na etapie poznawania się ważniejsze jest "iskrzenie" wink No, chyba że mówimy o seniorach..tutaj w końcu seks nie jest priorytetowy w zasadzie w ogóle.. więc można iskrzenie podczas zalotów śmiało pominąć wink

2. Nauczyć się rozpoznawać wszelkie symptomy, że tracimy atrakcyjność seksualną w cudzych oczach i wprowadzać "poprawki" na bieżąco.

Oczywiście bardzo pomaga, gdy jesteśmy dla drugiej osoby tak zwyczajnie bardzo atrakcyjni seksualnie na samym początku. Ale to też po prostu widać.. Potem wystarczy tego nie spieprzyć wink

349

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Kochana- to jest jakis absurd!!!
Ponad 90% facetow z jakimi sie umawialam bylo zainteresowanych seksualnie.
( co jest calkiem logiczne, jesli sie ze mna umowili)

Czyli nie spieprzenie tego, to regularne sypianie z kazdym???

PS- nigdy nie uwierze, ze to nie doprowadzi do FZ- tylko z opcja seksu, czyli FF
A to gorszy syf od przyjazni...

350

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Czyli nie spieprzenie tego, to regularne sypianie z kazdym???

co ty z tym seksem? Gdzie ja to sugeruje niby? smile

Spokojnie.

Nie musi być wcale seksu.. chodzi o to by potrafić faceta utrzymać jak najdłużej "na krawędzi" i wówczas on sam wejdzie w związek, a wtedy seks big_smile jeśli boimy się wcześniej, że się "potłuczemy" wprowadzając seks za wcześnie dla nas.

Ale bez napięcia seksualnego żaden facet w związek nie wejdzie smile I wtedy jest FZ - gdy brak tego napięcia, a nie seksu.

351 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-30 00:10:10)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Nigdy tego nie zrozumiem...


Wiesz co, u mnie pociag do faceta narasta z czasem, z sympatia, przywiazaniem, poczuciem bliskosci.
Dlatego nie ogarniam kolejnosci odwrotnej.
Tego utrzymywania iskrzenia na poczatku- kiedy de facto facet jest mi obojetny zupelnie...

352

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:

Nigdy tego nie zrozumiem...

Kobiety chcą emocji i romansu z prawdziwego zdarzenia, który potem przeradza się w coś stabilnego najlepiej - przy czym bez zaniknięcie elementów romansu! wink
A mężczyźni chcą być przez kobiety kuszeni, nawet w związku..Czego tu nie rozumieć wink

353 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-30 00:13:19)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:

Wiesz co, u mnie pociag do faceta narasta z czasem, z sympatia, przywiazaniem, poczuciem bliskosci.
Dlatego nie ogarniam kolejnosci odwrotnej.
Tego utrzymywania iskrzenia na poczatku- kiedy de facto facet jest mi obojetny zupelnie...

chwila.. To, że kobiety zakochują się wolniej od facetów to też nic nowego. Ja mam to samo.

Facet zakochuje się poprzez to co widzi, kobieta przez to co słyszy od niego i jego zachowanie - facet często POMIMO tego tongue



Mówiąc o "iskrzeniu" mam na myśli te iskierki które przelatują czasem, jak jesteś blisko mężczyzny, który wizualnie jest w Twoim typie i wiesz dobrze, że nie miałabys nic przeciwko gdyby Cię objał czy pocałował. Czyli odwrotnie jak z kims kto wizualnie średnio lub wcale nię kręci.

Nie chodzi o wkładanie sobie języka do gardeł do wysokości 3 migdałka wink

354 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-30 00:20:30)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Czekaj, czekaj....bo znow dochodze do jakiejs sciany....

Prawie wszyscy faceci z jakimi sie spotykalam, oczekiwali po mnie jakiejs chemii, juz na pierwszym, gora drugim spotkaniu.
Chcieli, zeby mi cos iskrzylo.- tylko ja za cholere nie wiem, jak objawia sie niby iskrzenie...

Na tym etapie facet jest obcym , zupelnie mi obojetnym facetem...
To on oczekuje, ze mam kusic i uwodzic go, jak ja go w ogole nie znam, nawet nie wiem, czy go chociaz troche lubie...

Mnie to przerasta....


Noo, to ja sie nie nadaje- cbdu.
Bo mi w zyciu zadne iskierki na widok faceta nie lataly...:-(


Poddaje sie.
Mam dosc.
Wymagania sa dla mnie za wysokie...
Poprzestane na kocie- tak bedzie lepiej.....

355 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-30 00:20:38)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Na tym etapie facet jest obcym , zupelnie mi obojetnym facetem...
To on oczekuje, ze mam kusic i uwodzic go, jak ja go w ogole nie znam, nawet nie wiem, czy go chociaz troche lubie...

Tak, facet oczekuje tego. Ale też nie w taki mega oczywisty i nachalny sposób wink

Czasem wystarczy, że nie będziesz "oporna" na to jak on adoruje Ciebie. a nie będziesz tylko wtedy, gdy on Ci się autentycznie podoba.


To uwodzenie to nie musi w ogóle polegac na tym, z czym się typowo kojarzy ..czyli kręcenie tyłkiem, oblizywanie i nadymanie warg itp. tongue jak w pornosie.

Czasem fajnie jest "przypadkiem" musnąc faceta po dłoni, czy chwycić za przedramie gdy o czymś rozmawiacie z dużym entuzjazmem, itp. -subtelne gesty. Ale to powinno i przychodzi raczej samo, gdy facet mi się wizualnie podoba.. Wtedy jakoś lubię ten jego dotyk , czy sama nie mam oporów.

Ale musi byc atmosfera- a to już zadanie faceta, w sensie- żeby czuć się w swoim towarzystwie swobodnie i nie "osaczona" przez jego oczekiwania (wiadome);)

356 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-30 00:27:26)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Ja sie nie nadaje...Moge udawac ze " lece na niego" od pierwszego wejrzenia...
Ale takie udawanie zniecheca, meczy, i sie odechciewa....
I w sumie po odegraniu teatrzyku, mysle tylko o tym, zeby sie skonczyl...

To bez sensu jest....
Ja sie serio nie nadaje do takiego kabaretu....

Elle- mnie sie facet ZACZYNA PODOBAC najwczesniej po 3 miesiacach regularnych kontaktow...
( podczas ktorych nie zmuszam sie do jakichs szopek)

357

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:

Ja sie nie nadaje...Moge udawac ze " lece na niego" od pierwszego wejrzenia...
Ale takie udawanie zniecheca, meczy, i sie odechciewa....
I w sumie po odegraniu teatrzyku, mysle tylko o tym, zeby sie skonczyl...

To bez sensu jest....
Ja sie serio nie nadaje do takiego kabaretu....

Napisałam, że to musi być AUTENTYCZNE, albo wcale.

Dlatego na takich spotkaniach - w wiadomym celu podobała mi się luźna, swobodna atmosfera.. Ja wiedziałam czy mi się facet podoba i wiedziałam czy podobam się jemu.
To oszczędzało niepotrzebnych domysłów, nerwów i zabiegów wink


Oczywiście nie polecam tego jako sposób "randkowania" na stałe, ale było fajnie.

Jeszcze jak facet pewny siebie i czarujący, to o nic nie musiałam się martwić - wystarczyło po prostu przechodzic kolejno przez "drzwi", które przede mna otwierał i dobrze się bawić wink

358

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Powtorze:

Mnie sie facet ZACZYNA PODOBAC najwczesniej po 3 miesiacach regularnych spotkan...
Przez ten czas moge tylko udawac....

359

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:

Powtorze:

Mnie sie facet ZACZYNA PODOBAC najwczesniej po 3 miesiacach regularnych spotkan...
Przez ten czas moge tylko udawac....

To oznacza, że nie spotykasz się z mężczyznami, którzy naprawdę Ci się podobają, a dopiero musisz się do nich przekonywać..

360

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:
oldorando napisał/a:

Powtorze:

Mnie sie facet ZACZYNA PODOBAC najwczesniej po 3 miesiacach regularnych spotkan...
Przez ten czas moge tylko udawac....

To oznacza, że nie spotykasz się z mężczyznami, którzy naprawdę Ci się podobają, a dopiero musisz się do nich przekonywać..

Tu się zgodzę:)

361

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:
oldorando napisał/a:

Powtorze:

Mnie sie facet ZACZYNA PODOBAC najwczesniej po 3 miesiacach regularnych spotkan...
Przez ten czas moge tylko udawac....

To oznacza, że nie spotykasz się z mężczyznami, którzy naprawdę Ci się podobają, a dopiero musisz się do nich przekonywać..

Elle- ja zyje dosc dlugo...
Spotkalam w zyciu niezliczona ilosc mezczyzn...

Po prostu to u mnie tak nie dziala, ze mi sie ktos z marszu spodoba.
Moge udawac- umiem.( sprawdzilam)
Ale to upierdliwe jest i bez sensu.

362 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-30 00:43:30)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Wiesz, ja też spotkałam paru mężczyzn w życiu i potrafię odróżnić kiedy jestem zainteresowana, bo jestem..a kiedy "jestem" z grzeczności.

Na świecie jest zbyt wielu mężczyzn by nie spotkać kilku, którzy naprawdę wzbudzają spore emocje.. po prostu nie kupuję tego wink

Był czas gdy spotykałam się z mężczyznami, którzy byli dla mnie 4-5/10 w skali atrakcyjności, ale dopiero kiedy zaczęłam spotykać się z tymi 8 i wyżej/10 (oczywiście mówię o swojej prywatnej skali atrakcyjności) to wiem, co to znaczy gdy ktoś się od początku podoba - gdy nie trzeba iść na żadne "kompromisy" w kwestii wyglądu np.
Wtedy cała interakcja inaczej wygląda..niczego nie trzeba na sobie wymuszać, ani starać się nadmiernie ani robić "teatrzyku" - po prostu ciało samo orbituje w jego kierunku, nie unika kontaktu itp. itd.

Ale Ty masz swoja teorię i nic na to nie poradzimy wink

363

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

Wiesz, ja też spotkałam paru mężczyzn w życiu i potrafię odróżnić kiedy jestem zainteresowana, bo jestem..a kiedy "jestem" z grzeczności.

Na świecie jest zbyt wielu mężczyzn by nie spotkać kilku, którzy naprawdę wzbudzają spore emocje.. po prostu nie kupuję tego wink

Był czas gdy spotykałam się z mężczyznami, którzy byli dla mnie 4-5/10 w skali atrakcyjności, ale dopiero kiedy zaczęłam spotykać się z tymi 8 i wyżej/10 (oczywiście mówię o swojej prywatnej skali atrakcyjności) to wiem, co to znaczy gdy ktoś się od początku podoba - gdy nie trzeba iść na żadne "kompromisy" w kwestii wyglądu np.
Wtedy cała interakcja inaczej wygląda..niczego nie trzeba na sobie wymuszać, ani starać się nadmiernie ani robić "teatrzyku" - po prostu ciało samo orbituje w jego kierunku, nie unika kontaktu itp. itd.

Ale Ty masz swoja teorię i nic na to nie poradzimy wink

Noo, ja tez nic nie poradze...
Po prostu zniechecajace to jest mocno...
Bo, jesli zaczne znow sie umawiac, to powtorze po prostu to, co juz robilam...
Nie chce w kolko powielac tych samych bledow- bo to bez sensu.

364 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-30 00:47:52)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

To nie umawiaj się z tymi, którzy muszą "wychodzić" sobie atrakcyjność u ciebie - jak pan 160cm, o dziwacznym zachowaniu, z kompleksami itp wink

nie baw się w Matkę Teresę.

365

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

To nie umawiaj się z tymi, którzy muszą "wychodzić" sobie atrakcyjność u ciebie - jak pan 160cm, o dziwacznym zachowaniu, z kompleksami itp wink

nie baw się w Matkę Teresę.

Noo, wlasnie z nikim sie nie umawiam...
I jak sobie poczekam na takiego, ktory mi sie " wizualnie spodoba", to czekaj tatka latka...

A z innej beczki- jest tu taki watek- " jak poznaliscie obecnego partnera/partnerke"
Tam ludzie opisuja moment wejscia w zwiazek..
Ciekawostka, ze ok. Polowa przykladow zaczela sie od przyjazni wlasnie....

366

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Oldo,

a gdybyś się spotykała tylko z tymi, którzy zrobili na Tobie jakiekolwiek wrażenie od początku, od poznania? ( czy wywołali emocje, czy spodobali fizycznie, czy mieli super oryginalne hobby- no jakkolwiek byli atrakcyjni?)
To do tej pory spotykałaś się z każdym, który się nawinął i nie odrzucał na kilometr na starcie?

367

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

I jak sobie poczekam na takiego, ktory mi sie " wizualnie spodoba", to czekaj tatka latka...

Oldo, to ja nie wiem gdzie Ty ich poznajesz, że ŻADEN nie jest atrakcyjny, żebyś musiała brać to "co się nawinie" ..

Zapewnie obie poznajemy tez ludzi przez internet. A tam jakby nie patrzeć jest w czym wybierać - w sensie wizualnym na pewno. więc?

368

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
ad rem napisał/a:

Oldo,

a gdybyś się spotykała tylko z tymi, którzy zrobili na Tobie jakiekolwiek wrażenie od początku, od poznania? ( czy wywołali emocje, czy spodobali fizycznie, czy mieli super oryginalne hobby- no jakkolwiek byli atrakcyjni?)
To do tej pory spotykałaś się z każdym, który się nawinął i nie odrzucał na kilometr na starcie?

Do tej pory wybieralam tych, ktorzy byli interesujacy- bylo z nimi o czym pogadac, i dawalo sie dogadac.
Czyli- rokujacych po prostu.

Sluchajcie- ja serio nie jestem wzrokowcem...
Nie potrafie sie zauroczyc na oko...
Na prawde, nigdy nie mialam plakatu z idolem, nigdy nie mialam idealu faceta z wygladu...

Nic na to nie poradze....

369

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:
ad rem napisał/a:

Oldo,

a gdybyś się spotykała tylko z tymi, którzy zrobili na Tobie jakiekolwiek wrażenie od początku, od poznania? ( czy wywołali emocje, czy spodobali fizycznie, czy mieli super oryginalne hobby- no jakkolwiek byli atrakcyjni?)
To do tej pory spotykałaś się z każdym, który się nawinął i nie odrzucał na kilometr na starcie?

Do tej pory wybieralam tych, ktorzy byli interesujacy- bylo z nimi o czym pogadac, i dawalo sie dogadac.
Czyli- rokujacych po prostu.

Sluchajcie- ja serio nie jestem wzrokowcem...
Nie potrafie sie zauroczyc na oko...
Na prawde, nigdy nie mialam plakatu z idolem, nigdy nie mialam idealu faceta z wygladu...

Nic na to nie poradze....

No ja nie mówię że na oko.
Ale już się przeraziłam, że tak brałaś z marszu co się nawinie.
A jeśli jednak taki rokował, miał coś interesującego- to jakoś Ci się chyba podobał na starcie?

370

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Sluchajcie- ja serio nie jestem wzrokowcem...
Nie potrafie sie zauroczyc na oko...
Na prawde, nigdy nie mialam plakatu z idolem, nigdy nie mialam idealu faceta z wygladu...

Nic na to nie poradze....

Mhm.. jedzie mi tu czołg. Bullshit, koleżanko tongue

To nawet ja, która nigdy się nie zakochała "na zabój", a zauraczam się dosyć łatwo - ale to inna sprawa wink - mówię, że jest mnóstwo cudownych z wyglądu facetów. Ja znalazłam nawet swoje 10/10 i od tamtej pory wiem dokładnie, co robi mi "szał" big_smile w sensie wizualnym , z gadki tez było ok..tylko nie miałam ochoty na FF w takim tempie, bo nie jestem na takim etapie już.
Ale generalnie to patrze pozytywnie tylko, bo widze jak wielu mężczyzn mi się podoba- a to dobry znak (chyba). Albo zwariowałam na starość tongue

371

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

I jak sobie poczekam na takiego, ktory mi sie " wizualnie spodoba", to czekaj tatka latka...

Oldo, to ja nie wiem gdzie Ty ich poznajesz, że ŻADEN nie jest atrakcyjny, żebyś musiała brać to "co się nawinie" ..

Zapewnie obie poznajemy tez ludzi przez internet. A tam jakby nie patrzeć jest w czym wybierać - w sensie wizualnym na pewno. więc?

Wiec ja nie potrafie wskazac, kto mi sie podoba- serio.
Dlatego nigdy nie ogladam profili/zdjec.

Pisze i na tej podstawie oceniam czy facet " mowi w moim jezyku", i czy rokuje...

372

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:
Elle88 napisał/a:

I jak sobie poczekam na takiego, ktory mi sie " wizualnie spodoba", to czekaj tatka latka...

Oldo, to ja nie wiem gdzie Ty ich poznajesz, że ŻADEN nie jest atrakcyjny, żebyś musiała brać to "co się nawinie" ..

Zapewnie obie poznajemy tez ludzi przez internet. A tam jakby nie patrzeć jest w czym wybierać - w sensie wizualnym na pewno. więc?

Wiec ja nie potrafie wskazac, kto mi sie podoba- serio.
Dlatego nigdy nie ogladam profili/zdjec.

Pisze i na tej podstawie oceniam czy facet " mowi w moim jezyku", i czy rokuje...

To nieźle big_smile

373 Ostatnio edytowany przez ad rem (2015-08-30 01:05:10)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

Ale generalnie to patrze pozytywnie tylko, bo widze jak wielu mężczyzn mi się podoba- a to dobry znak (chyba). Albo zwariowałam na starość tongue

Ja dla odmiany jestem nienormalna od zawsze, bo rzadko kiedy widzę, takiego który mi się podoba.
Albo raczej, nawet jeśli, to jak oglądanie stron z ciuchami w katalogu,  'ładny kolor, ładny fason, nieźle leży', ale daleko stąd do zainteresowania.
Dopiero jak ktoś pokaże mózg, osobowość to możemy mówić o podobaniu.

374

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
ad rem napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Ale generalnie to patrze pozytywnie tylko, bo widze jak wielu mężczyzn mi się podoba- a to dobry znak (chyba). Albo zwariowałam na starość tongue

Ja dla odmiany jestem nienormalna od zawsze, bo rzadko kiedy widzę, takiego który mi się podoba.
Albo raczej, nawet jeśli, to jak oglądanie stron z ciuchami w katalogu,  'ładny kolor, ładny fason, nieźle leży', ale daleko stąd do zainteresowania.
Dopiero jak ktoś pokaże mózg, albo jego brak, to możemy mówić o podobaniu.

no tak, miałam na myśli "fason" plus rozmowa smile
Czasem to jakoś idzie w parze - i to mnie trzyma na powierzchni wink

375

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:
ad rem napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Ale generalnie to patrze pozytywnie tylko, bo widze jak wielu mężczyzn mi się podoba- a to dobry znak (chyba). Albo zwariowałam na starość tongue

Ja dla odmiany jestem nienormalna od zawsze, bo rzadko kiedy widzę, takiego który mi się podoba.
Albo raczej, nawet jeśli, to jak oglądanie stron z ciuchami w katalogu,  'ładny kolor, ładny fason, nieźle leży', ale daleko stąd do zainteresowania.
Dopiero jak ktoś pokaże mózg, albo jego brak, to możemy mówić o podobaniu.

no tak, miałam na myśli "fason" plus rozmowa smile
Czasem to jakoś idzie w parze - i to mnie trzyma na powierzchni wink

:)to ja przedkładam rozmowę nad fason:)
Choć i w jednym i drugim mam typ, który z pewnością wzbudzi jakieś zainteresowanie.

376

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Ooo, widzicie- traktujecie 160 jak despero, a to zupelnie nie tak.

Pisalam z nim, i dalo sie z facetem dogadac( to juz interesujace)
Potem wyszlo, ze mamy wiele wspolnych upodoban( a to niecodzienne)
Potem sie umowilismy, i jak pisalam wyzej, spotkanie bylo ok( a to juz rzadkosc)
Dla mnie stal sie po prostu interesujacy/rokujacy

I nie istotne ilu wysokich brunetow z fura po drodze zagailo.
Oni nie proponowali latania w szpilkach po glinie, byli dretwi= nieciekawi.
Amen- ten byl bardziej rokujacy.

Ale od rokujacy/interesujacy, do iskrzy mi, lece na niego, mam mokro- to droga daleka i wyboista.
Po tej drodze moze starcic moje zainteresowanie, moze mi po prostu wszystko " opasc w dol", i nic z tego nie bedzie...

Gdyby utrzymal kontakt przez dlugi czas, i nie zniechecil mnie do siebie- to bym sie wkrecila, i by bylo pozadanie, flirt, i co tam trzeba....albo FZ

Dlatego, lepiej uciekac....

377

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

To nie wiem Oldo.
Ja mam tak, że jak wizualnie mi sie ktoś nie podoba to nie daje szansy na rozmowę.. nie ukrywam tego. Nie widzę sensu po prostu. A później urywać kontakt, gdy ktoś zaczyna dopominać się spotkania jest trudniej i niezręcznie po prostu. Dlatego wolę nie zaczynać.

A z przystojniakami umawiam się wtedy i tylko wtedy gdy mamy wspólne zainteresowania -choć jedno. Nie umawiam się nigdy po to by sobie popatrzeć, bo to nudne, wiadomo.

Więc wszystko podobnie tyle, że.. wygląd stawiam gdzies na pierwszych miejscach - tzn. nie tyle konkretne cechy, co nie może mnie odrzucić.

378 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-30 01:20:06)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

No, bo ty sie potrafisz zauroczyc na starcie.
A wtedy to iskrzenie przychodzi ci naturalnie, i ty sie nie meczysz, a i obserwujesz reakcje jego na to iskrzenie
I wiesz na czym stoisz, i czy masz sie wkrecac w to, czy nie.

Ja musze poznac- na starcie nie mam nic.
Z czasem moge sie wkrecic, ale on juz jest we FZ.
( juz zdazyl zbudowac relacje przyjacielska, w ktorej ja go dopiero poznawalam)
I ja zostaje z problemem...

Pozostaje jeszcze opcja, ze ja udaje, ale sama wiesz, ze to bez sensu.
Bo, nawet jesli skuteczne na niego, to zniechecajace dla mnie
( bo w krotkim czasie pojawia sie mysl" o, bozee, znow musze sie z nim spotkac/zadzwonic/odpisac, a wolalabym w tym czasie, np. popisac z wami....)

379

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Z czasem moge sie wkrecic, ale on juz jest we FZ.
( juz zdazyl zbudowac relacje przyjacielska, w ktorej ja go dopiero poznawalam)
I ja zostaje z problemem...

Chwila..bo już mi się miesza ..to ON jest we FZ wtedy czy Ty?
Bo coś zamieszałaś wink


Dlatego mówię, kurka, żeby tej bliskości nie odwlekać Bóg wie ile, bo się wpada we FZ i pozamiatane.

A jak sie musisz zmuszać żeby faceta objąć czy pomiziać po dłoni czy tam trochę niżej (w bezpiecznych miejscach!! tongue) to daj se spokój , bo to faktycznie męka.. Ja nie mówię o łapaniu za przyrodzenie odrazu, ale żeby mieć takie opory przed dotykiem zwykłym no to musi odrzucać, inaczej nie kumam tego kompletnie.

380

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Oldo,

a tak w perspektywie 10 lat ilu było takich panów, z którymi ta znajomość podążała dokądś (Twoim zdaniem) i skończyła się FZ albo wycofaniem?

381

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
ad rem napisał/a:

Oldo,

a tak w perspektywie 10 lat ilu było takich panów, z którymi ta znajomość podążała dokądś (Twoim zdaniem) i skończyła się FZ albo wycofaniem?

W ciagu ostatnich 10 lat???

Oj, nie pamietam...
Prawie 100%
Hmmm....moze kilkunastu...( nie liczylam, kazdy jest inny)
Moze inaczej.

10 lat z nikim sie nie umawialam- trzymalam sie od facetow z daleka.
Potem wpadlam, z marszu( FZ)- dosc dlugo to zajelo- durna bylam....
Potem umawialam sie bardzo czesto, i w zasadzie z kazdym interesujacym panem urywalam kontakt, bo weszylam FZ, albo deklarowali wprost, chec przyjazni .

382

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

Z czasem moge sie wkrecic, ale on juz jest we FZ.
( juz zdazyl zbudowac relacje przyjacielska, w ktorej ja go dopiero poznawalam)
I ja zostaje z problemem...

Chwila..bo już mi się miesza ..to ON jest we FZ wtedy czy Ty?
Bo coś zamieszałaś wink


Dlatego mówię, kurka, żeby tej bliskości nie odwlekać Bóg wie ile, bo się wpada we FZ i pozamiatane.

A jak sie musisz zmuszać żeby faceta objąć czy pomiziać po dłoni czy tam trochę niżej (w bezpiecznych miejscach!! tongue) to daj se spokój , bo to faktycznie męka.. Ja nie mówię o łapaniu za przyrodzenie odrazu, ale żeby mieć takie opory przed dotykiem zwykłym no to musi odrzucać, inaczej nie kumam tego kompletnie.

Elle- to nie tak, ze ja czuje opor i niechec- po prostu nie ma pozadania.
Jak bys spotkala mnie na kawce, i przyszlabym z synem, to zakladam, nie czulabys specjalnej niecheci, zeby go niewinnie dotknac.
Tylko to niema nic wspolnego z iskrzeniem...

Moge kogos dotykac, ciebie, ad rem, nieznanego faceta( jesli nie jest odrazajacy i nie smierdzi)
Ale tez nie pragne tego dotyku w sposob wyrazny.

A tu, z tym iskrzeniem, nie o sam gest chodzi, a o " widoczne pozadanie", zeby on mogl sie " poczuc pozadany"
Jak bys miala pokazac komus, ze go pozadasz, a bylby np. Kobieta- to juz spory wysilek.
Zwyczajnie dotknac/objac inna kobiete, nie stanowi problemu.

Ja swietnie wiem, o co chodzi, i umiem to odegrac- tylko nie czuje tego.

383

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:

Potem wpadlam, z marszu( FZ)- dosc dlugo to zajelo- durna bylam....
Potem umawialam sie bardzo czesto, i w zasadzie z kazdym interesujacym panem urywalam kontakt, bo weszylam FZ, albo deklarowali wprost, chec przyjazni .

Wiesz, w kategorii czy tych końców FZ było 2 czy 20.
A tu widzę, że po tym pierwszym FZ Ty zwiewasz jak tylko coś 'wywęszysz', a jak panowie usiłują gonić, to zwiewasz jeszcze bardziej..
[??]

384

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
ad rem napisał/a:
oldorando napisał/a:

Potem wpadlam, z marszu( FZ)- dosc dlugo to zajelo- durna bylam....
Potem umawialam sie bardzo czesto, i w zasadzie z kazdym interesujacym panem urywalam kontakt, bo weszylam FZ, albo deklarowali wprost, chec przyjazni .

Wiesz, w kategorii czy tych końców FZ było 2 czy 20.
A tu widzę, że po tym pierwszym FZ Ty zwiewasz jak tylko coś 'wywęszysz', a jak panowie usiłują gonić, to zwiewasz jeszcze bardziej..
[??]

W sumie w zyciu przyjaciol mislam co cos, 20,30

Jak bylam piekna i mloda.
Potem mialam przerwe na dziecko, a potem wrocilam do zaprzyjazniania sie.

Po ostatnim postanowilam to przerwac.

385 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-30 01:46:19)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Temat musi dotykac jakiegos mojego problemu- bo boli.



W sumie, wiem czemu boli.
Bo tak jak elle mowi wiekszosc facetow ( tych rozgarnietych oczywiscie)
A to implikuje myslenie, ze ja ulomna jestem, ze ja nie potrafie.
Ze powinnam cos, co sie nie zdarza, ze ze mna cos nie halo.
I ze kazda proba skonczy sie tak samo, bo problem jest we mnie, i narasta z czasem...

Dlatego boli- bo umniejsza mi...

386 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-30 01:44:21)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Ok, Oldo, rozumiem.. Ale kurcze, trudno mi uwierzyć że przez 25 lat powiedzmy - odkąd mogłas zainteresować się płcią przeciwną, nie było faceta, z którym byś się zetknęła -nawet nie będąc w ŻADNEJ relacji- tylko czysto wizualnie, i np. wymiana spojrzeń, czy po prostu tylko patrząć "ukradkiem" na niego,. nie czuła co to znaczy, że facet ci się podoba jak mężczyzna kobiecie.. no abstrakcja dla mnie totalna.

I nie mówię o takim podobaniu, że zaraz dostałaś potów i chciałaś z niego zerwać ubrania jak staliście przypadkiem w 1 kolejce, a on z mamą , zoną i 5-giem dzieci tongue tylko ot tak, po prostu..że przykuł Twoją uwagę i przyjemność sprawiało ci na niego patrzeć.

387 Ostatnio edytowany przez ad rem (2015-08-30 01:45:26)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Elle- to nie tak, ze ja czuje opor i niechec- po prostu nie ma pozadania.
Jak bys spotkala mnie na kawce, i przyszlabym z synem, to zakladam, nie czulabys specjalnej niecheci, zeby go niewinnie dotknac.
Tylko to niema nic wspolnego z iskrzeniem...

Moge kogos dotykac, ciebie, ad rem, nieznanego faceta( jesli nie jest odrazajacy i nie smierdzi)
Ale tez nie pragne tego dotyku w sposob wyrazny.

A tu, z tym iskrzeniem, nie o sam gest chodzi, a o " widoczne pozadanie", zeby on mogl sie " poczuc pozadany"
Jak bys miala pokazac komus, ze go pozadasz, a bylby np. Kobieta- to juz spory wysilek.
Zwyczajnie dotknac/objac inna kobiete, nie stanowi problemu.

Ja swietnie wiem, o co chodzi, i umiem to odegrac- tylko nie czuje tego.

Kurcze...ja faceta pożądałam raz (literalnie raz..)
Jak lubię kogoś, to mogę dotykać przelotnie, jak lubię trochę bardziej, to mogę dotykać i bardziej celowo.
Ale to bardziej mi się z poczuciem bezpieczeństwa kojarzy niż z erotyką...
No jak mnie od gościa odrzuca- fizycznie lub psychicznie- to nie będę dotykać wcale.

Także też mi coś nie idzie z tym iskrzeniem big_smile

388

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Kurcze...ja faceta pożądałam raz (literalnie raz..)

A to ja dobre kilka wink W takim sensie, że miałam ochotę zerwać z niego ubrania itp.


Ale to:

ak lubię kogoś, to mogę dotykać przelotnie, jak lubię trochę bardziej, to mogę dotykać i bardziej celowo.
Ale to bardziej mi się z poczuciem bezpieczeństwa kojarzy niż z erotyką...
No jak mnie od gościa odrzuca- fizycznie lub psychicznie- to nie będę dotykać wcale.

Też doskonale rozumiem, tylko wtedy się mówi: "Thanks, but no thanks." i nie próbuje klecić z tego bliższej relacji, ani tym bardziej związku.. nie pozostaje nic innego jak czekać az pojawi się taki , gdzie będzie to pożądanie.

389 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-30 01:52:21)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Kurcze- jak wam to wyjasnic....

Bylyscie pewnie w cyrku, czy na balecie...
I tam byli faceci, ktorzy robili fajne wizualnie rzeczy.( akrobata, tancerz)
I wam sie to wizualnie podobalo.

Ale to nadal niema nic wspolnego z pozadaniem.
Nie ma nawet potrzeby spojrzenia mu w twarz.- to jest ladne mieso- po prostu.
( dla jadnosci, uwielbiam ogladac takie rzeczy)


Po prostu- u mnie pozadanie rosnie z przywiazaniem, poczuciem bliskosci, porozumieniem,
Nie ma go na starcie, na kredyt.

Po prostu nie ma.
Moge udaeac- ale nie wywolac je.

390

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

Kurcze...ja faceta pożądałam raz (literalnie raz..)

A to ja dobre kilka wink W takim sensie, że miałam ochotę zerwać z niego ubrania itp..

No w takim sensie, że moje ręce i inne fragmenty niezależnie od mojej woli- jak namagnesowane- podążały w stronę owego pana big_smile
I nie dało się tego wziąć na rozum;)
Ciekawe czy by dalej tak działało... tongue

Inne przypadki, to fajnie, miło, lubię przy kimś być i dobrze mi przy tej osobie, nie będę unikała dotyku, bo nie jest on dla mnie przykry.
Ale nie, że mnie zasysa jakaś nieznana siła big_smile Niemniej jednak, bym się pchała w związek na tej postawie, może niesłusznie...

Posty [ 326 do 390 z 464 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026