netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

W co ja weszłam??

19 odpowiedzi3 890 wyświetleńzałożony przez kejti90, 22.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1 Ostatnio edytowany przez kejti90 (2015-08-22 09:06:20)

Temat: W co ja weszłam??

Witam dziewczyny. Proszę o jakieś rady odnośnie mojej nieciekawej sytuacji.

Otóż ponad rok temu poznałam faceta - przystojniak że nogi sie uginały, inteligentny, charyzmatyczny, biła od niego taka niesamowita męskość ale było też widać gołym okiem że to taki kobieciarz i trochę flirciarz. Na początku znajomości mi powiedział, że w sumie możemy się spotykać ale on nie chce niczego więcej bo na razie nie chce wchodzić w nowy związek. No i spotykaliśmy się, zaprzyjaźniliśmy się a on po kilku tygodniach powiedział że chyba w końcu znalazł taką dziewczynę która mu odpowiada, że jestem taka wyjątkowa, super się ze mną czuje i w ogóle. Moja koleżanka ostrzegała mnie przed tego typu facetami, że przecież gołym okiem widać, że kręcą się koło niego a on raczej nie specjalnie będzie się opierał im i chyba temu mi na początku powiedział że nie chce związków. No ale ja nie słuchałam i zostaliśmy parą, wszystko było super na początku do momentu aż odczytałam jego wiadomości na fb jak pisał do 2 dziewczyn w tym samym czasie. Nawet się z tym specjalnie nie krył a jak go zapytałam co to jest to powiedział, że to tylko tak sobie pisał bo to jakieś jego koleżanki tylko i mam się nie przejmować bo to ja jestem ta wyjątkowa. No ale mi to nie dawało spokoju i sprawdziłam jego telefon a tam pod numer zapisany jako marcin było sporo smów ale ten marcin to była jakaś kobieta i nic wielkiego z tego nie wynikało tam, i potem przyznał jak się wkurzyłam że to od jego koleżanki z pracy a temu marcin bo to był kiedys służbowy telefon a korzystał z niego kiedyś marcin ale już nie pracuje i ona go teraz ma a dlatego pisze bo szkoda mu dziewczyny bo to jakaś ktora tu sie przeprowadziła i po prostu nie ma żadnych znajomych i pisze tylko tak z czystej życzliwości z nią bo po prostu mu jej szkoda ale to tylko koleżanka i nic więcej.. Już sama nie wiem co robić bo po prostu boję się że go stracę a z drugiej strony on w sumie nic takiego nie robi, ale te smsy te pisanie na fejsbuku strasznie mnie martwią. On zapewnia że tylko mnie kocha a tamto to tylko żarty z koleżankami i nic więcej. Poradźcie cos.

2 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2015-08-22 09:12:54)

Odp: W co ja weszłam??

Radzę się ewakuować z prędkością światła z tej relacji. Ten typ faceta jest uzależniony od takich akcji i podnietek z innymi paniami i nawet jeśli złapiesz go na gorącym uczynku za rękę to powie że to nie jego ręka. Z czasem zacznie Cię wpędzać w poczucie winy że masz że sobą problem i psujesz wasz związek bo jesteś toksyczna i nie umiesz wyluzowac. A gdy już całkiem znudzi go Twoja " wyjątkowość " to z dnia na dzień skończy znajomość bez mrugnięcia okiem z komentarzem że sama jesteś sobie winna bo go ograniczalas wink. Warto doczekać do tego momentu? Przecież sama wiesz że nie...
edit: a nawiązując do Twego pytania w co weszlas. Przykro mi ale w niezłe g...o.

3

Odp: W co ja weszłam??
kejti90 napisał/a:

boję się że go stracę

Ty go nigdy nie "miałaś". Jesteś jedną z wielu. A kit będzie Ci wciskał jak Rene z Allo Allo kiedy żona przyłapała go z kelnerką: "ty głupia kobieto! Pocieszam ją bo miesiąc temu zmarła jej babcia i dopiero teraz to do niej dotarło!"
smile

4 Ostatnio edytowany przez kejti90 (2015-08-23 14:05:42)

Odp: W co ja weszłam??

Jak z nim rozmawiałam o tym to powiedział czego ja chcę od niego bo przecież niczego złego nie zrobił to tylko niewinne smsy i rozmowy przez fb.
Ja jestem dla niego wszystkim on tak mocno się zaangażował w ten nasz związek a teraz ja to chcę wszystko psuć bo szukam problemów na siłę.
Mówił że jak nie ma zaufania w związku to co to za związek i jaki to ma sens i mam na serio nie dorabiać sobie jakichś teorii bo mu łamię tym serce że mu nie ufam a on świata poza mną nie widzi.

5

Odp: W co ja weszłam??

Czyli robi dokładnie to o czym pisałam wyżej ja i czarna kotka. Robi z Ciebie winną tego że psujesz związek. You stupid woman! Toc to tylko niewinne SMS-y i flirty na FB. Nawet jakby się z którąś spotkał po kryjomu to to też będą niewinne spotkania.  ;-) A może Ty zacznij tak z kolegami pisywać zobaczymy czy będzie taki ufny i libreralny.

6

Odp: W co ja weszłam??

Zgadzam się z tym co napisały @Kotka i @Feniks..

Wzbudzanie w Tobie poczucia winy  to typowe dla ( jak to sama określam dla swoich  potrzeb) facetów  "bawidamków"//
w ocenie takiego jegomościa kobieta  nie ma prawa o nic zapytać, mieć wątpliwości, bo zaraz usłyszy,że dopisuje ideologię, a że bez zaufania nic nie zbuduje...
że w zasadzie  doprowadza takim zachowaniem do  początku końca..

A tymczasem sami nie potrafią zrezygnować z ( jak sami często mówią ) nic nieznaczących znajomości... Dlaczego ???????????

Myślę,że zwyczajnie potrzebują nieustającego udowadniania sobie,że są ciągle w zainteresowaniu płci przeciwnej smile

A MY !!
Mamy prawo zapytać jeśli coś nas niepokoi, mamy prawo zażądać zakończenia tego rodzaju flirtów jeśli nam to przeszkadza... mamy prawo mieć własne subiektywne oceny konkretnej sytuacji.
A jemu jeśli na Tobie zależy powinien zdystansować sie do swoich znajomych albo zaprzestać  tak bliskich relacji. Bo przecież to TY JESTEŚ WYJĄTKOWA!!

Tak jak napisała @Feniks może  też zacznij prowadzić takie rozmowy.Jakby się czuł na Twoim miejscu.. ehh coś czuje,że to ściemniacz i boję się, by nie bawił się Twoimi uczuciami..

7

Odp: W co ja weszłam??

mój tak robil.
pisal z kobietami na portalu, rozdawala nawt im numer telefonu, nawet spotykal się.
jak odkryłam to i mu powiedziałam o ty - ze się nei wylogowal i przeczytałam, ze się spotkal z taka i taka, ze daje numery tel. to nadal zaprzeczal!!!
klamal w zywe oczy, na gorącym ucyznku przylapany- ze nie pisze, nie rozmawia, nie rozdaje nr tel, nie spotyka się.
wine zrzucil na mnie.
i co o takim?

8

Odp: W co ja weszłam??

Niestety ten typ facetów sie nie zmienia ,wiem to z własnego doświadczenia  i nie tylko . Wiadomo że Ci będzie wciskał kity że to tylko koleżanki bo co innego powie. Po za tym takie wymówki że pisze z dziewczyną bo jest mu jej szkoda to aż śmiać sie chce . Tak naprawde jakby mu na Tobie zalezało to by nawet z koleżankami nie pisał . Moja rada która ja zawsze stosuje jak mam jakieś wątpliwosci co do chłopaka  jest taka żebyś: napisała do niego jakoinna dziewczyna  i umów sie na spotkanie , jezeli sie zgodzi to jest nic nie wart i predzej czy później Cie zdradzi , u mnie to zawsze się sprawdzało

9

Odp: W co ja weszłam??

wlasnie. tez kiedyś napisałam do mojego jako inna, to oczywiście - polknal haczyk i chciał się spotkać.

10

Odp: W co ja weszłam??

każdy połyka . a później jak się im mówi że sie wie o wszystkim to mają wymówki ze to żarty były i wcale nie chciał sie spotkać ... i jeszcze robia z nas głupków a z siebie ofiary wink tępić takich i pokazać gdzie ich miejsce

11

Odp: W co ja weszłam??

Następnym razem nie miej się za wszechwiedzącą i może zwróć uwagę na to co mówią inni. Dałaś się podejść jak najzwyklejszy kobietus pospolitus.

12

Odp: W co ja weszłam??

No ten telefon Marcina, co już tu nie pracuje - typowiutkie, standardzik, i tylko koleżanki, a ty jedna wyjątkowa - ech, że też facetów nie stać na nic więcej. A on ani inteligentny ani tym bardziej charyzmatyczny, zwyczajny lovelas i d... Potwierdzam - weszłaś w niezłe guano, zmykaj stamtąd, póki czas.

13 Ostatnio edytowany przez Wayne (2015-08-23 21:57:25)

Odp: W co ja weszłam??

Zrób tak jak Ci radzą.Napisz do niego i zapytaj czy się umówi i idź na to spotkanie.

Teraz to Ty nie masz większych powodów i dowodów na to,żeby zakończyć tę znajomość.No bo co z koleżanką już sobie nie może popisać na fb czy jakąś z pracy?Sama napisałaś,że tam nie było w tych smsach niczego takiego co by mogło Cię zmartwić.A rad żeby wiać i się ewakuować nie słuchaj na razie,wiać to możesz jak będziesz miała twarde dowody,że jest nie w porządku w stosunku do Ciebie.Zaproponuj spotkanie i zobaczysz czy się zgodzi.

14

Odp: W co ja weszłam??
majka7448 napisał/a:

każdy połyka . a później jak się im mówi że sie wie o wszystkim to mają wymówki ze to żarty były i wcale nie chciał sie spotkać ... i jeszcze robia z nas głupków a z siebie ofiary wink tępić takich i pokazać gdzie ich miejsce

Majka jestem facetem i powiem Ci, że nie każdy połyka.
Dlaczego więc, wszystkich facetów wrzucasz do jednego wora Obrazek dodany przez użytkowniczkę.

15

Odp: W co ja weszłam??

Autorko, do jakich numerów zdolni są mężczyźni to nawet nie masz pojęcia.

Ja pamiętam raz z moim wieloletnim narzeczonym poszłam do przychodni, i tam, jak się później okazało wypatrzył jakąś laskę, i szukał jej po naszej klasie ( wtedy to była era naszej klasy a nie FB). Przy mnie pisał do dziewczyn o podobnym wyglądzie z podobnych miejscowości. Bo ZAKOCHAŁ SIĘ.

Potem był etap sympatii. Tak się maskował, że DWA lata nawet ne miałam cienia podejrzenia.

W między czasie, przez 3 miesiące, intensywnie spotykała się z pewną dziewczyną, meli razem wyjechać na kilka dni na wyjazd. Ja też widziałam, że pisze z nią, ale sądziłam, że to koleżanka.

Jeśli kiedykolwiek się czepiałam słyszałam
-ty zadrosna jesteś
-szukasz kłótni na siłę
-to tylko koleżanki
-to już koleżanki nie mogę mieć


A potem wyszło, że byłam tylko opcją, bo za moimi plecami ciągl szukał kogoś kto mu bardziej odpowiadał.

No a teraz, wracając do Ciebie.

Fakt, twardych dowodów nie masz. Ja też ich długo nie miałam.
A jednak intuicja mnie ostrzegała, tak jak Ciebie teraz ostrzega.
Nigdy nie lekceważ tego co mówi ci intuicja, przeczucie, instynkt. Jak zwał, tak zwał.

Odsuń się na bok, zdystansuj, zobaczysz co będzie.
NIE WIERZ W WIELKIE SŁOWA.
Im więcej słodzisznych frazesów pan prawi, tym bardziej jest wredny!!!!!
Nie wierz w zapewnienia, że jesteś wyjątkowa, TY MASZ TO ZOBACZYĆ i POCZUĆ.
Nie wierz w słowa.

Zdystansuj się i obserwuj.
Każde jego słowo dziel przez pół.
Włącz myślenie, i oddziel w rzeczywistości to co jest, od tego co chciałabyś by było,

16

Odp: W co ja weszłam??

To po co tkwi w związku ze mną skoro mógłby mieć prawie każdą?

Pierwsze wątpliwości co do niego pojawiły się jak byliśmy razem na weselu. Może nie uwierzycie w to co napiszę ale on w pewnym momencie powiedział mi że musi coś załatwić i za niedługo będzie,wstał i wyszedł z sali. Gra w piłkę amatorsko w podwórkowej lidze i pojechał na mecz do sąsiedniej mieściny. Był to 2 dzień wesela czyli poprawiny. Mój ojciec jak się dowiedział to myślał, że go rozszarpie a on wrócił jak gdyby nigdy nic i mi powiedział że sobie zagrał mecz bo nie było zawodników i zadzwonili po niego. Wiecie jak podle się czułam po tym? No ale stwarzałam jakieś pozory że wszystko jest ok przynajmniej przed ludźmi, oni nie wiedzieli gdzie był.
No ale potem jakoś mnie ugłaskał i znowu było okej. Wtedy czułam że mnie nie szanuje i się zastanawiałam kim dla niego jestem ale minęło trochę czasu i mi przeszło. Wiem że możecie mnie uznać za idiotkę że po takim czymś nie kopnęłam go w 4 litery no ale przepraszał, błagał i dałam mu szansę.

Może zrobię tak jak piszecie i zrobię numer z tym spotkaniem. Ale niesamowicie boję się tego, że on się zgodzi i to będzie koniec wszystkiego.

17

Odp: W co ja weszłam??
kejti90 napisał/a:

To po co tkwi w związku ze mną skoro mógłby mieć prawie każdą?

.

A dlaczego mój przez ponad dwa lata szukał na boku innej, zamiast zrobić tak:

-Baziula, to nie to, rozstajemy się.

I mógł sobie buszować gdzie chciał.

Ale wolał tracić mój czas, wolał kombinować, ....... bo wredne mordy tak mają, po prostu. Tyle i nic więcej. Albo aż tyle. To jak zabawa, albo sport. Sama nie wiem.


Numer ze spotkaniem, ........, nie wiem. Trochę to niedojrzałe. Nie jestem przekonana.

18

Odp: W co ja weszłam??

Ponizajace i smutne jak robią z nas głupie. Mój slodzil mi każdego dnia o myszce, slocu itp.  a za plecami pisal do innych to samo, rozdawal swój numer telefonu i się z nimi spotykal. Był na tyle beczelny i wredny ze wystarczylo ze wyjechałam na jeden dzień to pisal do innej w stylu - jestem taki samotny...szukam przyjaciolki.
jak go nakryłam i mu powiedziałam o tym, wyparl się wszystkiego i zrobil ze mna glupia.

-on z nikim nie pisze
-jestem zazdrosna
itp.

19

Odp: W co ja weszłam??
kejti90 napisał/a:

To po co tkwi w związku ze mną skoro mógłby mieć prawie każdą?

Jest dużo powodów , może dlatego ze mu sie podobasz, może dlatego ze lubi sex z Toba lub dlatego że faktycznie mu na Tobie zależy .
Powiem Ci ze znałam dużo chłopaków flirciarzy, którzy byli z pozoru w szczęśliwych związkach tak bynajmniej twierdziły ich partnerki a tak naprawde zdradzały je na prawo i lewo .
Sama tez sie przekonałam na własnej skórze , byłam w zwiazku z przystojnym chłopakiem i takze wiedziałam ze flirciarz z niego ,ale głupia naiwna wierzyłam w jego zapewnienia że tylko ja i żadna więcej . Oczywiście miałam sygnały ze coś jest nie tak ale tak potrafił mnie zbajerować że wierzyłam we wszystko co powie . Sprawdziłam go tak jak tobie radziłam i wyszło na to ze z chęcia spotka sie z nieznajomą panią a gdy mu powiedziałam ze wiem wszystko to zrobił ze mnie głupią ze to nie on pisał tylko kolega . Miałam powód do zerwania ale wolałam byc naiwna i któregos pięknego dnia dowiiedziałam się że jestem czwarta na jego długiej liście kochanek  .  Nie wiadomo czy twój partner Cie zdradza ale z Tego co zaobserwowałam flirciarz na zawsze zostanie flirciarzem .  Po prostu miej oczy szeroko otwarte

20 Ostatnio edytowany przez satya111 (2015-08-24 19:52:06)

Odp: W co ja weszłam??

tez graj na kilka frontow.
ja tak zaczelam.
przespałam się nawet z zemsty z kilkoma innymi. na dobre mi to nie wyszlo. to nie był mój swiat.
to bardzo toksyczna relacja.

szukaj innego, dobrego.
może jednak jest jakiś lepszy...nadzieja zawsze jest.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026