netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

463 odpowiedzi47 821 wyświetleńzałożony przez szukam_porady, 22.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 464 ]

261

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:
Pirx napisał/a:

@ Oldorando
A to akurat prawda.Znajdą się amatorki drożdży.

Mogę mówić tylko za siebie. Jak się chce, to się idzie za ciosem.Bez zabaw w olewanie.

Pytanie jakie mi się nasuwa Oldo, to co interpretujesz jako olewanie/odpychanie?

Np. dostaje esemesa, odpisuje, znow dostaje , znow odpisuje, znow dostake , znow odpisuje i dostaje odpowiedz......po tygodniu...

Najpierw slysze" a zgodzisz sie ze mna spotkac znow?"
A nastepnego dnia czytam" nie wiem, czy jest sens, zebysmy sie spotykali"

Potem slysze, ze fajnie sie dogadujemy
A zaraz potem, ze on szuka tajamniczosci...

Potem slysze, ze chce byc dla mnie wyzwaniem...
A zaraz potem, ze zalezy mu na innej, bo ona za nim tak lata...

I tak w kolko...az mi sie znudzi....

Koszologia stosowana- użyta słusznie przez Ciebie.
Z mojego punktu widzenia : no skoro się spotkałaś nieraz ,to do diabła, TAK! Spotkasz się.
Te zagrywki znam, poznałem na własnej skórze.Szlag może człowieka trafić .

262

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Oldo, twoj FZ to jakiś fenomen psychologiczny i socjologiczny. Ale nie znam cię w ogóle, więc nie będę się wypowiadać. Ale przestrzegam przed ekstrapolowaniem własnych doświadczeń na innych, a to niestety na forum jest nagminne.

263

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Truhijo01 napisał/a:

Elle, polemizujesz z jakimś wyobrażeniem na temat tego, co napisałem, a nie z oryginalną myślą. Te cztery elementy trzeba robić w tym samym czasie, tu nie ma chronologii. Nigdzie tego nie sugerowałem, tylko je wymieniłem wg tego który mi do głowy przyszedł pierwszy a który ostatni. W tym samym czasie, co jesteś wytrwały musisz romansować (tutaj rozumiem to jako flirt właśnie).

Elle ma rację.
Pogódź się z tym... :-)

Dostosowujesz matematyczny wzór  do czegoś co jest nieprzeliczalne.Do emocji.
Możesz przeczytać miliard stron i poradnik o wyjściu z FZ, ale Elle podała Ci na tacy co i jak.Sęk w tym że drugiego podejścia nie ma :-)

264

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Truhijo01 napisał/a:

Oldo, twoj FZ to jakiś fenomen psychologiczny i socjologiczny. Ale nie znam cię w ogóle, więc nie będę się wypowiadać. Ale przestrzegam przed ekstrapolowaniem własnych doświadczeń na innych, a to niestety na forum jest nagminne.

Tak- doszlam juz do tego, ze nie slusznie sadze po sobie.
Ale, do licha, mam za przyklad tylko wlasny...

265

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Truhijo01 napisał/a:

Elle, polemizujesz z jakimś wyobrażeniem na temat tego, co napisałem, a nie z oryginalną myślą. Te cztery elementy trzeba robić w tym samym czasie, tu nie ma chronologii. Nigdzie tego nie sugerowałem, tylko je wymieniłem wg tego który mi do głowy przyszedł pierwszy a który ostatni. W tym samym czasie, co jesteś wytrwały musisz romansować (tutaj rozumiem to jako flirt właśnie).

A.. no i dobra smile
Chyba, że tak.

W każdym razie, jako kobieta, powiadam: nie ma pożądania nie będzie seksu.. i można się w scyzoryk zawinąć i odwinąć naście razy. Żadne tam pitolenie i "przyjaźnienie". Albo jest "iskra" od początku, albo nie ma.

Jak ktoś mi się wizualnie nie podoba i go trzymam przy sobie - to jestem s... I w drugą stronę to samo.

W Twoim przypadku "s.." nie było, bo ona uczciwie zrezygnowała w dość krótkim czasie.
Ale ja w ogole tej całej dorobionej ideologii jaka się wywiązała odnośnie jej "traumatycznych doświadczeń" i "zahamowań" nie kupuję, bo dla mnie jest prosta sytuacja i krotka piłka: nie pożądała, więc odepchnęła gdy temat seksu zaczął się częściej rpzeiwjać. Wiem, bo zawsze tak robiłam z kolesiami, z którymi nie chciałam tego robić, a temat wychodził na tapetę.

Też próbowali mnie "rozumieć", wymyślali niestworzone historie dlaczego nie chcę i że pewnie jestem chora, itp. A ja za jakieś 2 tyg. np. juz przy kims innym "bólów głowy" nie odczuwałam wink

I tak to jest.. Life is brutal wink

266

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Pirx napisał/a:

Koszologia stosowana- użyta słusznie przez Ciebie.
Z mojego punktu widzenia : no skoro się spotkałaś nieraz ,to do diabła, TAK! Spotkasz się.
Te zagrywki znam, poznałem na własnej skórze.Szlag może człowieka trafić .

No i jak oceniasz takie zagrywki jako facet?
O co takiemu osobnikowi właściwie chodzi?

267 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-29 01:33:15)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Truhijo01 napisał/a:

Elle, polemizujesz z jakimś wyobrażeniem na temat tego, co napisałem, a nie z oryginalną myślą. Te cztery elementy trzeba robić w tym samym czasie, tu nie ma chronologii. Nigdzie tego nie sugerowałem, tylko je wymieniłem wg tego który mi do głowy przyszedł pierwszy a który ostatni. W tym samym czasie, co jesteś wytrwały musisz romansować (tutaj rozumiem to jako flirt właśnie).

A.. no i dobra smile
Chyba, że tak.

W każdym razie, jako kobieta, powiadam: nie ma pożądania nie będzie seksu.. i można się w scyzoryk zawinąć i odwinąć naście razy. Żadne tam pitolenie i "przyjaźnienie". Albo jest "iskra" od początku, albo nie ma.

Jak ktoś mi się wizualnie nie podoba i go trzymam przy sobie - to jestem s... I w drugą stronę to samo.

W Twoim przypadku "s.." nie było, bo ona uczciwie zrezygnowała w dość krótkim czasie.
Ale ja w ogóle tej całej dorobionej ideologii jaka się wywiązała odnośnie jej "traumatycznych doświadczeń" i "zahamowań" w tym Twoim wątku nie kupuję, bo dla mnie jest prosta sytuacja i krotka piłka: nie pożądała, więc odepchnęła gdy temat seksu zaczął się częściej przewijać. Wiem, bo zawsze tak robiłam z kolesiami, z którymi nie chciałam tego robić, a temat wychodził na tapetę.

Też próbowali mnie "rozumieć", wymyślali niestworzone historie dlaczego nie chcę i że pewnie jestem chora, itp. A ja za jakieś 2 tyg. np. juz przy kims innym "bólów głowy" nie odczuwałam wink

I tak to jest.. Life is brutal wink

268

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
ad rem napisał/a:
Pirx napisał/a:

Koszologia stosowana- użyta słusznie przez Ciebie.
Z mojego punktu widzenia : no skoro się spotkałaś nieraz ,to do diabła, TAK! Spotkasz się.
Te zagrywki znam, poznałem na własnej skórze.Szlag może człowieka trafić .

No i jak oceniasz takie zagrywki jako facet?
O co takiemu osobnikowi właściwie chodzi?

Moze naczytal sie gdzies o wywolywaniu chemii sprzecznymi sygnalami, i sie chlopak staral...
( od tego w zasadzie wyszlam)

269

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Elle, ale po co wpisujesz ten temat w wątek mojego poprzedniego związku? Ja nigdzie tego nie robię, celowo nie podaję wam powodu, który jest b. intymny i w ten sposób zamykam tamtą sprawę. teraz temat jest zupełnie inny.

Sęk w tym że drugiego podejścia nie ma :-)

Wyjaśnij  w takim razie skąd empirycznie doświadczalny fenomen przejścia między przyjaźnią a miłością, jakie mają miejsce i to, że "na początku w ogóle mnie nie pociągał i nie myślałam, że będzie ze mną", "chciałam go tylko poznać" i "nigdy nie sądziłam, że to właśnie on". Nie znasz takich przypadków?

270

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:
ad rem napisał/a:
Pirx napisał/a:

Koszologia stosowana- użyta słusznie przez Ciebie.
Z mojego punktu widzenia : no skoro się spotkałaś nieraz ,to do diabła, TAK! Spotkasz się.
Te zagrywki znam, poznałem na własnej skórze.Szlag może człowieka trafić .

No i jak oceniasz takie zagrywki jako facet?
O co takiemu osobnikowi właściwie chodzi?

Moze naczytal sie gdzies o wywolywaniu chemii sprzecznymi sygnalami, i sie chlopak staral...
( od tego w zasadzie wyszlam)

Ale ponoć forum nie czytuje big_smile
Dla mnie sprzeczne sygnały świadczą o braku zdecydowania, 'takie chcę-ale może nie chcę'.

271

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Sprzeczne owszem, ale np. te dwuznaczne?

272

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Truhijo- jakiś przykład?
Żebyśmy klarownie miel jakie sprzeczne a jakie dwuznaczne.

273 Ostatnio edytowany przez Pirx (2015-08-29 01:41:02)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

I wg mnie trafiasz w sedno Oldorando.
@ad rem.

On wie o co mu chodzi.Tyle że nie wiedział co i jak zrobić i niepewny rezultatu szukając "porad" dostał narzędzie do rączki i uczy się jak go używać.
To trochę tak jak z pilotem-uczniem.Miał teorię, wie do czego służą stery, jak szybowiec/samolot reaguje na nie - tylko praktyki i wyczucia brakuje.
Jedni łapią błyskawicznie,inni potrzebują dużo więcej czasu aby nabrać wyczucia.I nie wiesz przez chwilę, czy on chce latać czy się zabić.

Taką mam opinię, nie mniej omnibus ze mnie nie jest.

274

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Ooo, znalam takiego jednego, co deklarowal " tylko przyjazn"
Na zmiane rzucal teksty:
" zalezy mi na tobie, jak na nikim innym"
" nie wyobrazaj sobie, ze jestem toba zainteresowany"
" jesli mi dobrze zyczysz- zycz mi siebie"
" nigdy nie dopuszcze do tego, zeby cie stracic"
" szukam kogos, kto bylby dla mnie atrakcyjny"
Itd- w kolko...za dlugo na to pozwalalam...

A w kontekscie tego, co na forum sie czyta, to moglo byc tak, ze facet chcial wywolac chemie, czy tam iskrzenie, zeby nie obnazyc sie z uczuciami za wczesnie, i uniknac odepchniecia.( tez zakompleksiony)
Tylko jak komus okazac te chemie, jak sie wciaz na okraglo slyszy takie rzeczy?

275

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Truhijo01 napisał/a:

Elle, ale po co wpisujesz ten temat w wątek mojego poprzedniego związku? Ja nigdzie tego nie robię, celowo nie podaję wam powodu, który jest b. intymny i w ten sposób zamykam tamtą sprawę. teraz temat jest zupełnie inny.

Sęk w tym że drugiego podejścia nie ma :-)

Wyjaśnij  w takim razie skąd empirycznie doświadczalny fenomen przejścia między przyjaźnią a miłością, jakie mają miejsce i to, że "na początku w ogóle mnie nie pociągał i nie myślałam, że będzie ze mną", "chciałam go tylko poznać" i "nigdy nie sądziłam, że to właśnie on". Nie znasz takich przypadków?


Znam, podobnie jak znam przypadki zajścia w ciążę przez resztki nasienia zostawionego na ręczniku.

To są sytuacje wyjątkowe. A wiesz dlaczego wyjątkowe? Dlatego, że żeby tak się stało potrzeba żeby zaistniały co najmniej 2 sprzyjające zmiany okoliczności: 1. Osoba we FZ w końcu nauczy się podchodzić do tej drugiej - wyidealizowanej jak bożek, stawianej na piedestale - jak do normalnego ludzia, "przełamuje się" i zaczyna traktować jak kobietę/mężczyznę, nie Nadludzia i Boga - innymi słowy, przestaje bać się okazywać tej drugiej stronie, że jest istotą seksualną i v-ce versa  2. Osoba wyidealizowana zaczyna dojrzewać do myśli, że w zasadzie mogłaby spróbować zareagować na zaloty swojego Frienda.. skoro z nikim do tej pory nie wyszło tak czy tak.

Tyle, że - jak pokazuje życie (w tym przypadki na Forum) mega rzadko się zdarza by taka psiapsióła z penisem nauczyła się te emocje wzbudzać i przestała zachowywac się jak pi..a
Innymi słowy - by rozegrała to jak mężczyzna, który w każdym momencie gotowy jest odejśc, gdy nie sa spełnione jego "warunki" relacji. A pizdka będzie trzymała się ochłapów jak rzep psiego ogona i tłumaczyła tą drugą osobę, przepraszała za takie "faux pas", że smiała chciec cokolwiek zmieniać i uda, że tematu nie było..

Kumasz?

276

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Ad rem, nie mam teraz w głowie lepszych przykładów, a i problem w tym, że to zależy od sytuacji. Np. różne gry werbalne zahaczające o erotyzm, lekkie sugerowanie atrakcyjności, lekko erotyczne komplementy. Ale też granica między tym co dwuznaczne a tym co sprzeczne jest cienka i może zależeć od tonu głosu, mowy ciała etc. No i niekiedy dwuznaczność może byc uznana za sprzeczność, bo np. facet dopiero "bada teren".

277

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Truhijo01 napisał/a:

Ad rem, nie mam teraz w głowie lepszych przykładów, a i problem w tym, że to zależy od sytuacji. Np. różne gry werbalne zahaczające o erotyzm, lekkie sugerowanie atrakcyjności, lekko erotyczne komplementy. Ale też granica między tym co dwuznaczne a tym co sprzeczne jest cienka i może zależeć od tonu głosu, mowy ciała etc. No i niekiedy dwuznaczność może byc uznana za sprzeczność, bo np. facet dopiero "bada teren".

No to może właśnie bada. Nie wiedząc do końca czy chce pochodzić po tym terenie dalej.
Taki flirt dla flirtu.

278 Ostatnio edytowany przez Truhijo01 (2015-08-29 01:53:22)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Elle, po co takie głupie teksty w stylu "kumasz"?

To co napisałaś jest kompatybilne z tym, co piszę. Żeby zrealizować te 4 punkty trzeba właśnie zwalić cokół piedestału i zacząć działać tak, by druga strona zaczęła myśleć o nas seksualnie. Polemizujesz jakby było z czym. Weź i popatrz szerzej na własną perspektywę. Przecież w ogóle nie odnoszę się do częstotliwości i nigdzie nie sugeruję, ze to powszechne zjawisko (nie badałem). Pisze jedynie co należy zrobić normatywnie. Nic więcej.

Myślę, że takich przypadków jest więcej niż zapłodnienia przez ręcznik.

279 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-29 01:55:19)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Elle- ale czemu zakladasz, ze w przyjazni, ktos kogos musi idealizowac i ubostwiac?
I dlaczego w przyjacielu nie mozna sie dopatrzec atrakcyjnisci seksualnej nie z braku laku?

( wiem, ze znow odnosze sie do siebie- ale w moich relacjach przyjacielskich, nikt nikogo nie stawial na piedestal, nie patrzyl maslanym wzrokiem, ani nie uzywal, jako chusteczki do wyplakiwania- to byly zupelnie normalne kontakty.
Z boku, czesto bylismy postrzegani jako para- ja slyszalam, ze on na pewno na mnie leci, on slyszal, ze ma dziewczyne- mnie
Tylko on w kolko temu zaprzeczal- zwiazujac mi rece do zrobienia czegos z tym)

280

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:

Ooo, znalam takiego jednego, co deklarowal " tylko przyjazn"
Na zmiane rzucal teksty:
" zalezy mi na tobie, jak na nikim innym"
" nie wyobrazaj sobie, ze jestem toba zainteresowany"
" jesli mi dobrze zyczysz- zycz mi siebie"
" nigdy nie dopuszcze do tego, zeby cie stracic"
" szukam kogos, kto bylby dla mnie atrakcyjny"
Itd- w kolko...za dlugo na to pozwalalam...

A w kontekscie tego, co na forum sie czyta, to moglo byc tak, ze facet chcial wywolac chemie, czy tam iskrzenie, zeby nie obnazyc sie z uczuciami za wczesnie, i uniknac odepchniecia.( tez zakompleksiony)
Tylko jak komus okazac te chemie, jak sie wciaz na okraglo slyszy takie rzeczy?

Ale jak okazać chemię, skoro on od początku deklaruje przyjaźń..

281 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-29 01:53:46)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Truhijo01 napisał/a:

Elle, po co takie głupie teksty w stylu "kumasz"?

To co napisałaś jest kompatybilne z tym, co piszę. Żeby zrealizować te 4 punkty trzeba właśnie zwalić cokół piedestału i zacząć działać tak, by druga strona zaczęła myśleć o nas seksualnie. Polemizujesz jakby było z czym. Weź i popatrz szerzej na własną perspektywę.

Myślę, że takich przypadków jest więcej niż zapłodnienia przez ręcznik.


Uff.. wink

Tylko u Ciebie ciągle jest, mam wrażenie, nacisk na czas i to cholerne "staranie się",a mi się to zawsze z takim siłowaniem i przekonywaniem kogoś do siebie kojarzy - z pizdowatością właśnie, dlatego nie lubię tego słowa..

Mówię - są takie przypadki, ale one powstają z działania, a nie czekania na "sprzyjające okoliczności" i studiowania literatury wink

282

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:

Elle- ale czemu zakladasz, ze w przyjazni, ktos kogos musi idealizowac i ubostwiac?
I dlaczego w przyjacielu nie mozna sie dopatrzec atrakcyjnisci seksualnej nie z braku laku?


W przyjaźni nie- jest 'po równo', w "przyjaźni", gdzie jedna osoba już ma maślane oczy wink pojawia się już myślenie z pozycji 'poddanego'. Po czym to poznać? Ano po strachu przed działaniem: np. facet nie pocałuje kobiety, nie będzie dążył do bliskości, bo będzie paraliżował go strach przed tym, co ona sobie pomyśli itp. itd.

Żadna kobieta na coś takiego nie poleci.. tzn. nie będzie miała "mokro", mówiąc obrazowo wink

Mili faceci nie wzbudzają emocji, a przyjaciel to jest miły gość. Jak nie jak tak? wink

283 Ostatnio edytowany przez Truhijo01 (2015-08-29 01:59:23)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Mówię - są takie przypadki, ale one powstają z działania, a nie czekania na "sprzyjające okoliczności" i studiowania literatury

Elle, odpuszczam, bo nie rozumiemy się ani trochę, a w zasadzie mówimy to samo.
Nigdzie NIE negowałem zasadności działania. Nigdzie. Ty mi teraz sugerujesz, że piszę, że należy "wyglądać na zmiłowanie". A to przecież chodzi o "z własnej woli sam się zbaw"!

284 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-29 02:05:29)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Truhijo01 napisał/a:

Mówię - są takie przypadki, ale one powstają z działania, a nie czekania na "sprzyjające okoliczności" i studiowania literatury

Elle, odpuszczam, bo nie rozumiemy się ani trochę, a w zasadzie mówimy to samo.
Nigdzie NIE negowałem zasadności działania. Nigdzie. Ty mi teraz sugerujesz, że piszę, że należy "wyglądać na zmiłowanie". A to przecież chodzi o "z własnej woli sam się zbaw"!

Niby się rozumiemy, a jednak nie do końca.. Ja ten niuans, w którym się nie rozumiemy dostrzegam, a Ty nie.

Jeszcze do niedawna pisałeś jakoby była to niemal 'norma' i że wystarczy zrobić to i to, a sukces niemal gwarantowany.
A ja mówię, że to są te sytuacje wyjątkowe, że POMIMO działań się udaje - 1-3% ? To są promile..

Bo do tego dochodzi jeszcze to, o czym napisał Pirx - są rzeczy nieprzekładalne na "wzory matematyczne", a Ty mam wrażenie takiego szukasz..

285 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-29 02:08:36)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Zaraz, zaraz...bo poszlo nam bokiem, chyba...

Mamy taka sytuacje- poznaje sie dwoje ludzi, z roznych przyczymn nie sa zainteresowani zwiazkowo( jak w tym watku)
Z czasem zblizaja sie do siebie, i jedno z nich odkrywa, ze to drugie jest dla niego atrakcyjne, ze nie chce go stracic, ze chce czegos wiecej...
Ale ich relacje sa ustalone na stopie kolezenskiej, ( nie bylo od poczatku zadnego piedestalu)
No, i to jedno chcialoby , zeby drugie tez zmienilo swoje podejscie, na zwiazkowe.

A teraz zalozmy, ze to drugie mysli tak samo, i boi sie reakcji tego pierwszego...
Robi sie bledne kolo, w ktorym nikt nikogo pierwszy nie pocaluje, bo kazde nie chce sie " odslonic"

Jesli oboje zaczna robic podchody, to sie skloca- bo miedzy nimi, jest juz ustalona strefa bliskosci, szczerosci, itd.

( mialam kiedys przyjaciela, z ktorym przyjazn zaczela sie od tego, ze......swatalam go z kolezanka,
Ona chciala go poznac, a ja to poznanie zainicjowalam, bo, co mi tam. Serio, mialam to gdzies.
Z czasem okazalo sie, ze on jej nie chce, nie pasuje mu ona. A my zostalismy przyjaciolmi)

286

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Ale jakoś jeszcze do niedawna pisałeś jakoby była to niemal 'norma' i że wystarczy zrobić to i to, a sukces niemal gwarantowany

Nieprawda. Polemizujesz z własnym wyobrażeniem, a nie z moją myślą.
Idę spać. Gute Nacht.

287 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-29 02:09:11)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:

Zaraz, zaraz...bo poszlo nam bokiem, chyba...

Mamy taka sytuacje- poznaje sie dwoje ludzi, z roznych przyczymn nie sa zainteresowani zwiazkowo( jak w tym watku)
Z czasem zblizaja sie do siebie, i jedno z nich odkrywa, ze to drugie jest dla niego atrakcyjne, ze nie chce go stracic, ze chce czegos wiecej...
Ale ich relacje sa ustalone na stopie kolezenskiej, ( nie bylo od poczatku zadnego piedestalu)
No, i to jedno chcialoby , zeby drugie tez zmienilo swoje podejscie, na zwiazkowe.

A teraz zalozmy, ze to drugie mysli tak samo, i boi sie reakcji tego pierwszego...
Robi sie bledne kolo, w ktorym nikt nikogo pierwszy nie pocaluje, bo kazde nie chce sie " odslonic"

Jesli oboje zaczna robic podchody, to sie skloca- bo miedzy nimi, jest juz ustalona strefa bliskosci, szczerosci, itd.

Miałam podobną sytuację raz w życiu.
Ale to nie były jakieś emocje z wysokiej półki - ot, taka bardziej z rozsądku decyzja, że "dobra partia" niby, że czemu by nie..itp. itd.

Myśle, że jakby emocje były faktycznie duże wtedy, to ktoś by nie wytrzymał i się w końcu wysypał smile i gdyby po drugiej stronie było FAKTYCZNIE to samo (=duże emocje) to było by pięknie.
A że z reguły jest własnie odwrotnie to sobie ludzie tłumacza, że ktoś się przestraszył, że coś tam.. ja tego nie kupuję.

288

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Noo, powiem, ci elle, ze u mnie roznie bywalo...z wysypaniem sie.
Czasem ci panowie przekraczali granice przyjazni w swoim zachowaniu- ale nigdy w deklaracjach.
Z kolei deklaracje, nie pozwalaly mi traktowac ich gestow/pocalunku, czy czegos inaczej niz po przyjacielsku...

I kolko sie zamykalo....

289

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
oldorando napisał/a:

Noo, powiem, ci elle, ze u mnie roznie bywalo...z wysypaniem sie.
Czasem ci panowie przekraczali granice przyjazni w swoim zachowaniu- ale nigdy w deklaracjach.
Z kolei deklaracje, nie pozwalaly mi traktowac ich gestow/pocalunku, czy czegos inaczej niz po przyjacielsku...

I kolko sie zamykalo....


Ha! Widzisz i tu dochodzimy do sedna, o co mi chodzi.
Właśnie dlatego te całe deklaracje są g.. warte , liczą się EMOCJE.

Jak są emocje to można i deklarować 'przyjaźń' a seks i pocałunki same przyjdą i przerodzi się to w regularny związek.
A jak ktoś wypali z deklaracjami zanim uda mu się rozbudzić emocje to jest czapa.

Od początku o tym mowię, teraz to potwierdziłas tylko. smile

290

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Ooo, np. opisywany przyjaciel, od swatania z kolezanka:
Byla sytuacja, ze byl swiadkiem, ze ktos przesadzil z awansami w stosunku do mnie.
Spotkal go potem sam na sam, i spuscil mu manto...( spory byl)
Albo, kiedys zagalopowal sie w pocieszaniu do pocalunku..

Bylo sporo takich sytuacji- wciaz deklarowanych, jako " przyjacielskie"
( wez prosze pod uwage, ze bylismy wtedy gowniarzami)

291

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

I teraz przeczytaj na spokojnie co powyżej napisałam - idealnie oddaje sens smile

292

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:
oldorando napisał/a:

Noo, powiem, ci elle, ze u mnie roznie bywalo...z wysypaniem sie.
Czasem ci panowie przekraczali granice przyjazni w swoim zachowaniu- ale nigdy w deklaracjach.
Z kolei deklaracje, nie pozwalaly mi traktowac ich gestow/pocalunku, czy czegos inaczej niz po przyjacielsku...

I kolko sie zamykalo....


Ha! Widzisz i tu dochodzimy do sedna, o co mi chodzi.
Właśnie dlatego te całe deklaracje są g.. warte , liczą się EMOCJE.

Jak są emocje to można i deklarować 'przyjaźń' a seks i pocałunki same przyjdą i przerodzi się to w regularny związek.
A jak ktoś wypali z deklaracjami zanim uda mu się rozbudzić emocje to jest czapa.

Od początku o tym mowię, teraz to potwierdziłas tylko. smile


Ale wez pod uwage, ze inaczej reagujesz na pocalunek przez przyjaciela, inaczej przez  adoratora...
Dlatego, co by nie zrobil w praktyce- jesli zapiera sie, ze niema nic na rzeczy- nie daje kobiecie mozliwosci przekroczenia tej granicy( mnie sie nigdy nie udalo)

293 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-29 02:20:49)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

I teraz przeczytaj na spokojnie co powyżej napisałam - idealnie oddaje sens smile

No, i co z tego sensu wynika- poza wieloletnia przyjaznia?
To, ze on sobie w koncu babe znalazl, a ja jak bylam sama- tak zostalam sama...


Elle- ja nie chce obalic twoich racji, tylko zastanawiam sie, jak mozna z tego wyjsc....

294

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Czyli całował, zbliżał się w różny sposób, okazywał skłonności obrończe i opiekuńcze, ale nie chciał tego 'nazywać'.

Ja to rozumiem.
Chciał żeby to wyszło od Ciebie. smile

295 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-29 02:26:22)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

Czyli całował, zbliżał się w różny sposób, okazywał skłonności obrończe i opiekuńcze, ale nie chciał tego 'nazywać'.

Ja to rozumiem.
Chciał żeby to wyszło od Ciebie. smile

No, ok- ale jak moglo wyjsc ode mnie- jesli on wciaz powtarzal, ze nic do mnie nie czuje, ze to, ze nas cos laczy, to sa tylko pomowienia, bo on by nigdy w zyciu...
Ze kazdy twierdzi, ze jestesmy razem, a on i ja...no, bzdura totalna...
Ze jego gesty wynikaja z opiekunczosci( kolezenskiej), ze po prostu jest dobrze wychowany, ze bez obaw, on mnie nie bedzie nigdychcial...............noooo, i tak w kolko, codziennie.

Taka postawa uniemozliwia mnie wyjscie z czymkolwiek
A oddanie pocalunku w sposob nieco bardziej namietny realnie grozi wysmianiem...
( albo odsunieciem na dlugosc ramion z tekstem" nie zagolopuj sie czasem", " nie pozwalaj sobie")
Tak ja to odbieralam....

296

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Oldorado.. i nie męczyła cię taka "przyjaźń"? Przecież, po tym co teraz dopisałaś, to na kilometr wali toksycznością...

Kochałas go?

297 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-29 02:34:18)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

Oldorado.. i nie męczyła cię taka "przyjaźń"? Przecież, po tym co teraz dopisałaś, to na kilometr wali toksycznością...

Kochałas go?

Mysle, ze tak- na tyle, na ile mozna " kochac na dystans"
Juz ci pisalam, ze zawsze mialam przyjaciol, do ktorych sporo czulam( im starszych, tym wiecej- w sensie stazu)

Dopiero po ostatnim przyjacielu obiecalam sobie- nigdy wiecej...

Powiem, ci, ze ten chlopak mial wiele kobiet, w krotszych i dluzszych relacjach, mniej, i bardziej bliskich- raczej mniej.
U niego w domu wciaz bylam " jego"
Po latach sie spotkalismy- ja juz bylam z moim exem..., on juz byl na studiach...
I zaczal odwalac szopki- przystawial sie do mnie, przy moim facecie.
Wtedy ostatecznie ucielam kontakt.

Do dzis nie wiem, co bylo na rzeczy z ta znajomoscia
( podobnie jak ze wszystkimi innymi moimi przyjaciolmi)

298

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Ok, teraz rozumiem czemu tyle wytrzymywałaś z takim niezdecydowanym typem.

Tylko też rozmawiałyśmy w innym wątku- zdaje się, że o tym zapomniałaś - przyznałaś, że podświadomie całkiem pasują Ci takie skomplikowane relacje, bo boisz się bliskości.
Takiej prawdziwej.

299 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-29 02:36:23)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

Ok, teraz rozumiem czemu tyle wytrzymywałaś z takim niezdecydowanym typem.

Tylko też rozmawiałyśmy w innym wątku- zdaje się, że o tym zapomniałaś - przyznałaś, że podświadomie całkiem pasują Ci takie skomplikowane relacje, bo boisz się bliskości.
Takiej prawdziwej.

Kobito- ja go w ogolniaku poznalam...
Rozstalismy sie ostatecznie, pod koniec studiow...
W trakcie dorobilam sie zwiaxku- porazkowego, ale jednak...

Bylam na troche innym etapie....

300

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

No ale gdzie tu widzisz nieścisłość?

301

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

No ale gdzie tu widzisz nieścisłość?

Tylko w tym, ze unikanie bliskosci, to mi sie po urodzeniu syna zrobilo, i po wielu latach samotnosci. Nie jest wrodzone, ani z domu wyniesione...
W tamtym czasie, nie mialam takich oporow...

Ide spac- kolorowych elle:-)

302 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2015-08-29 13:12:27)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Elle88,oldorando,Przeczytałem dziś Waszą wczorajszo-dzisiejszą dyskusję i jako,że lubię analizować relacje damsko -męskie,przyszły mi do głowy takie wnioski,na podstawie informacji które czytam na forum,oraz oczywiście własnego doświadczenia,pojadę trochę schematycznie,gdyż niestety taki mam tryb myślenia(chociaż próbuje z tym walczyć wink )

Tak z grubsza podzieliłbym kobiety na dwie grupy,te które zdobywa się wywoływaniem emocji i te które zdobywa się swoim charakterem.
Moim zdaniem Wy dwie świetnie się nadajecie na przedstawicielki tych grup big_smile
Po prostu kobiety które oceniają faceta na podstawie emocji jakie w nich wywołuje,(chodzi m.in. o pożądanie)one są zainteresowane charakterem tego faceta,ale jakby "w drugiej kolejności"
Najpierw liczy się,czy iskrzy,czyli,czy jest słynne "to coś".

Natomiast druga grupa,to kobiety które myślą raczej zdroworozsądkowo i je zdobywa się bardziej "sobą" czyli swoim charakterem,zachowaniem w różnych sytuacjach,nawet oldo wyżej pisała,że nie lubi wszelkiego rodzaju cwaniaczków,bo oni potrafią wywoływać różne emocje,ale tylko w tych kobietach,które na to reagują,dlatego na oldo nie robi to żadnego wrażenia,co najwyżej uśmiech politowania wink Druga grupa twierdzi też,że nie ma tzw.chemii,iskrzenia itd,gdyż wszystko rozpatrują na płaszczyźnie zdroworozsądkowej,po prostu tego nie czują i tyle.

Żadnej z Was nie widziałem i nie chce nikogo obrazić,ale moim zdaniem pierwsza grupa to kobiety bardzo atrakcyjne,druga,raczej mniej wink chociaż granica jest pewnie płynna.

To właśnie dlatego wszędzie uczą,że trzeba kobiecie dostarczyć różnych emocji,wszelkie metody przyciągania i odpychania,powodują różne emocje,a one to lubią,lubią tą niepewność i to ciągłe zastanawianie się,ciekawe,co on myśli i czuje,emocje,to dla nich, jak paliwo dla silnika.Tymczasem takie zachowania w ogóle "nie ruszają" drugiej grupy,dlatego,że dla nich to człowiek niestabilny emocjonalnie.

Podobnie wygląda to w drugą stronę,jeśli zwykły facet,który nie wywołuje żadnych emocji,startuje do pierwszej grupy,
ląduje najczęściej w FZ,tak jak pisałem,choćby miał serce ze złota nic to nie da,w dodatku ma często niskie poczucie własnej wartości,więc się podlizuje,myśli,że tym sposobem ją do siebie przekona,jaki to on jest dobry ...

Najlepszy byłby chyba złoty środek,tylko że te złote środki są chyba najczęściej zajęte big_smile

303

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

To się zrobiła dyskusja. I dobrze, może ktoś z podobnym problemem dzieki temu tematowi wyjdzie z tarczą, a nie na tarczy jak ja big_smile

Może jeszcze wracając do mnie. Ja poznając tą dziewczyne, poznalismy sie w takim momencie, że w relacje przyjacielską wpadłem świadomie!
Ona miała chłopaka, ja byłem po rozstaniu z dziewczyną i opowiadałem tylko jakie dziewczyny są złe i fuj i w ogóle big_smile
I przez ponad rok było cacy.

Poźniej mi się zmieniło, i postąpiłem zbyt "romantycznie" waląc kawe na ławe przez co mój cel został wystraszony i dupa zbita. Amen.
Teraz to wiem, mądry Polak po szkodzie smile

Jedynie teraz mam dylemat, bo w sumie to mamy kontakt dalej normalny, jak przed tym moim "wylaniem się". Czy mieć kontakt i odkochąć się, czy po prostu postawić na tym wszystkim kreskę i zero, kaplica null.

I żyć od nowa, o jedną bardzo ważną osobę mniej?

304

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
szukam porady napisał/a:

postąpiłem zbyt "romantycznie" waląc kawe na ławe przez co mój cel został wystraszony i dupa zbita. Amen.
Teraz to wiem, mądry Polak po szkodzie smile

Ilu chłopaków dobrze Ci radziło, podpowiadało. Dostałeś rozwiązania na tacy, ale nieeee....

Spróbuj na razie ochłodzić wasze relacje, bo jeszcze długo będzie między wami niezręczna atmosfera. To tylko tak się wydaje, że będzie OK ale kiedy w grę wchodzą uczucia wszystko leci na łeb, na szyję;)

305 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-29 19:32:56)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Szukam_ porady- napisze, co mysle, brutalnie.
Mozesz sie ze mna nie zgadzac/moge nie miec rscji...to tylko moje zdanie..

UCIEKAJ!!!!
Ona szuka sobie chlopaka, i wczesniej lub pozniej znajdzie
Ty nie szukasz sobie dziewczyny, bo liczysz na nia.
Jak przyjmiesz fakt, ze jest z kims? Ze jestes tylko drugoplanowym kumplem?
Jak bedziesz sie czul, jak bedziesz samotny, a ona czasami(!) znajdzie dla ciebie czas, zeby ci poopowiadac, jaki ten jej facet jest wspanialy?
Ty sobie nie znajdziesz dziewczyny- bo ona jest twoim wzorem.
Kazda bedziesz porownywal z nia, i zrobisz kuku sobie, i tej, ktora z braku laku poderwiesz...
Zazdrosc o jej adoracje dla nowego partnera bedzie cie dodatkowo nakrecac...

Jesli poczekasz jeszcze troche( dopoki w jej zyciu sie ktos nie pojawi), to poswiecisz ten czas na " wkrecanie sie" jeszcze bardziej w nia, a ona poswieci ten czas na znalezienie innego.

Po mojemu robisz sobie krzywde.
Powiedziales wprost, co czujesz. Postawiles sprawe jasno. Ona sie do tego odniosla.
Teraz ty wyciagnij z tego konsekwencje- pomysl o sobie, skoro nie ma " wy"



PS jesli masochistycznie wezmiesz ja na przetrzymanie, i po dluuugim czasie, jej np. nie wyjdzie z innym, i jednak zdecyduje sie na ciebie- to ty bedziesz z braku laku. Ty bedziesz porownywany do innego, o ktorego zabiegala.
Twoja wytrwalosc moze doprowadzic ja do wniosku, ze jestes tak oddany, ze dasz sie " przerobic" na tego jedynego- bo tym wlasciwym nie jestes.
( do takiego masochizmu, to nawet ja sie nigdy nie posunelam- wez to pod uwage)

306

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Odejść tak bez słowa? Po prostu?

Czy pożegnać się oficjalnie?

307 Ostatnio edytowany przez ad rem (2015-08-29 21:41:20)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

zrób tak, jakbyś chciał by ktoś zrobił z Tobą.

308 Ostatnio edytowany przez szukam_porady (2015-08-29 21:42:24)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Przecież jest dla Ciebie ważna, to tak nie znikaj bez słowa.

No właśnie przez to że jest ważna może być cieżko tak spotkać się wiedząc że jest to ten ostatni raz wink
Cóż w takim razie muszę pomyśleć jak się ładnie pożegnać smile

No i czy powiedzieć jej żegnaj, czy do zobaczenia?

309

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

A po co masz się żegnać, wyjeżdżasz gdzieś? smile

Nie rób siupy większej niż jest. Zachowuj się jakby nic się nie wydarzyło konsekwentnie, a to oznacza żadnych gwałtownych ruchów, żadnego wylewania kolejnych emocji.. bo niby jak miałoby wyglądać to pożegnanie?

Pojedziesz do niej zrobić to OFICJALNIE z kwiatami czy jak?

A może napiszesz jej długiego (pipkowatego) smsa czy tam list, gdzie wylejesz jej swoje uczucia znowu i patetycznie pożyczysz szczęścia na koniec? wink

Get over it.
Koniec to koniec.

Jak sama się kiedyś odezwie - wtedy zdecydujesz co dalej.
Sam nic już nie rób.

Spróbuj choć raz zapanować nad emocjami.. i nie myl ich z "głosem serca", który zazwyczaj jest po prostu głosem nabrzmiałych jaj wink (sorry za dosadność)

310

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

A ja nie mówię, że to proste:)
Jednak macie jakąś tam wspólną historię, i takie olanie z dnia na dzień...

A mówisz że nadal macie kontakt taki 'normalny'?
Jest jeszcze 3 rozwiązanie- zdystansować się, nie zrywając całkowicie. Jak Ci trochę przejdzie, to może będzie szansa na normalną kontynuację.

311

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Elle, tylko ze mieliśmy taki dalej normalny kontakt po tym jak powiedziałem jej co czuje. To nie było tak, że po tym dniu w ogóle sie do siebie nie odzywaliśmy i była cisza.

Czyli tak ni z gruchy, jak ona napisze, zadzwoni, nie reagować?

312

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
szukam_porady napisał/a:

Elle, tylko ze mieliśmy taki dalej normalny kontakt po tym jak powiedziałem jej co czuje. To nie było tak, że po tym dniu w ogóle sie do siebie nie odzywaliśmy i była cisza.

Czyli tak ni z gruchy, jak ona napisze, zadzwoni, nie reagować?

Jak zadzwoni to odbierz telefon normalnie, ale nie musisz tego robić 'na kolanach' wink

Normalnie rozmawiasz, tylko ZERO tematu uczuć.. wybebeszania się przed nią.

Ona nie chce Twojego tyłka. A Ty nie chcesz się "przyjaźnić" jak ciocia z penisem. Nie ma tutaj "półśrodków".


Poza tym, o czym będziecie teraz rozmawiać tak na dobrą sprawę?
Będziesz robił za pocieszacza kiedy z innym jej nie wyjdzie czy co? Pomyśl.

Odbierz tel. raz, potem co drugi, co trzeci.. jeśli nic konkretnego nie zaproponuje w "wiadomej sprawie", to kontakt sam się poluźni. Ty nic nie musisz już robić.

313 Ostatnio edytowany przez szukam_porady (2015-08-29 21:56:20)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Jak zadzwoni to odbierz telefon normalnie, ale nie musisz tego robić 'na kolanach' wink

Normalnie rozmawiasz, tylko ZERO tematu uczuć.. wybebeszania się przed nią.

Ona nie chce Twojego tyłka. A Ty nie chcesz się "przyjaźnić" jak ciocia z penisem. Nie ma tutaj "półśrodków".

Wiesz no, od tego dnia w którym jej to powiedziałem, to już od momentu jak wracaliśmy do domu nie było tematu uczuć i później też zero.
A jednak potrafiliśmy rozmawiać, śmiać, czasami o rzeczach życiowych jak szkoła, praca i też o duperelach z humorem smile

Poza tym, o czym będziecie teraz rozmawiać tak na dobrą sprawę?
Będziesz robił za pocieszacza kiedy z innym jej nie wyjdzie czy co? Pomyśl.

Odbierz tel. raz, potem co drugi, co trzeci.. jeśli nic konkretnego nie zaproponuje w "wiadomej sprawie", to kontakt sam się poluźni. Ty nic nie musisz już robić.

Wiesz, akurat my mamy taki kontakt, że potrafimy gadać o dupie marynie, było radośnie śmiesznie i po tych całych wydarzeniach dalej tak potrafimy ze sobą rozmawiać. To nie jest tak że teraz jest meidzy nami taki status hmmm "zimnej wojny"

nie pisze tego aby się sprzeczać, aby jakoś stawiać na swoim, bo wiem że oddalenie się bedzie dla mnie dobre. Tylko chce to zrobić po ludzku, aby za wariata, frustrata, obrażonego na świat nie wzięła.

314

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

No to zrób tak. Jeśli czujesz, że nie ma między wami spiny to po prostu powiedz, że wolałbyś teraz żebyście rzadziej się spotykali, bo masz swoje sprawy - nie tłumacz się tylko jakie.

Generalnie im mniej ona o Tobie wie, tym lepiej. Musisz wyjść z szufladki "miłego chłopca". Pierwszym krokiem do tego to przestać spowiadać jej się ze swojego życia i śmichy chichy jak z kumplem.. Ale zrobisz jak będziesz chciał.

315 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-08-29 22:05:48)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Jak dla mnie to dziwne, że po Twoim wyznaniu, kiedy wracaliście to już było ''normalnie''??? Po takiej akcji muszą być jakieś emocje, może tylko udawaliście?
A może to ona rozluźni kontakt, poczekaj zobaczysz co będzie się działo.

316

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Ja, ( podkreslam-JA)

Powiedzialabym wprost, ze chce ograniczyc kontakt, i nie bedzie on juz tak regularny.

Jesli z jakichs przyczyn nie moglabym tego zalatwic wprost- to bym zniknela...

I zapewne zrobilabym zle....
Bo powinnam po prostu ograniczyc, bez deklaracji...
I zapewne bym nie umiala....

317

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Jak powie to nic się nie zmieni, zachowa się jak typowy 'miły chłopak'.

On nie powinien jej się z tego tłumaczyć. To, że po tym wyznaniu dalej z nią rozmawia i uważa, że jest wszystko po staremu to - tak jak kolega wyżej napisał - jego pobożne życzenia.. Ona widzi, że on nie ma siły ani jaj by odejść. Dlatego póki przy niej trwa jak wierny sługa, ona nigdy nie będzie miała szansy za nim zatęsknić ani jako za przyjacielem, ani tym bardziej jako Mężczyzną , bo on stale siedzi jej "na garbie", złozony w scyzoryk - gotowy by przybiec, odebrać tel., whatever, gdy ona ma taką potrzebę czy kaprys.

318 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-29 22:24:17)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

Jak powie to nic się nie zmieni, zachowa się jak typowy 'miły chłopak'.

On nie powinien jej się z tego tłumaczyć. To, że po tym wyznaniu dalej z nią rozmawia i uważa, że jest wszystko po staremu to - tak jak kolega wyżej napisał - jego pobożne życzenia.. Ona widzi, że on nie ma siły ani jaj by odejść. Dlatego póki przy niej trwa jak wierny sługa, ona nigdy nie będzie miała szansy za nim zatęsknić ani jako za przyjacielem, ani tym bardziej jako Mężczyzną , bo on stale siedzi jej "na garbie", złozony w scyzoryk - gotowy by przybiec, odebrać tel., whatever, gdy ona ma taką potrzebę czy kaprys.

Noo, rozumiem...
A co, jesli to ona dzwoni/pisze/inicjuje kontalt?

Ma przestac odbierac?
( to by bylo w moim odczuciu zachowanie zfochowanej krolewny- nie chcialas mnie, to sie odundam, i za kare cie oleje- czyli infantylne i nie powazne)

Z ciekawosci pytam- bez zlosliwosci...

319 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-29 22:26:23)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

To nie jest zachowanie sfoshowanej królewny, tylko człowieka, który na pierwszym miejscu stawia swój komfort psychiczny i emocjonalny.

Ona ma się komu wygadać. NA pewno ma jakieś przyjaciółki, albo - innego przyjaciela, który nic od niej nie chce (ze szczęściem dla obojga).

On nie ma względem niej żadnego "długu", ani nie musi jej udowadniać, że był dobrym przyjacielem i do końca życia pozostawać w beznadziejnej dla siebie sytuacji, tylko po to by ona czasem sobie o nim czegoś tam nie pomyślała.

320 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-29 22:28:13)

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

To nie jest zachowanie sfoshowanej królewny, tylko człowieka, który na pierwszym miejscu stawia swój komfort psychiczny i emocjonalny.

Ona ma się komu wygadać. NA pewno ma jakieś przyjaciółki, albo - innego przyjaciela, który nic od niej nie chce (ze szczęściem dla obojga).

On nie ma względem niej żadnego "długu", ani nie musi jej udowadniać, że był dobrym przyjacielem i do końca życia pozostawać w beznadziejnej dla siebie sytuacji, tylko po to by ona czasem sobie o nim czegoś tam nie pomyślała.

Czyli ty za najlepsza opcje uwazasz" znikam"?
( zaa najlepsza opcje wymiksowania sie z FZ)

321

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Czyli ty za najlepsza opcje uwazasz" znikam"?
( zaa najlepsza opcje wymiksowania sie z FZ)

Tak.

Nie gwarantuje ona oczywiście w żadnym wypadku, że ktoś się w nas z tego powoduj 'zakocha' wink, ale przynajmniej znacznie zredukujemy koszty uczestniczenia w takiej relacji po swojej stronie.

322

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
Elle88 napisał/a:

Czyli ty za najlepsza opcje uwazasz" znikam"?
( zaa najlepsza opcje wymiksowania sie z FZ)

Tak.

Nie gwarantuje ona oczywiście w żadnym wypadku, że ktoś się w nas z tego powoduj 'zakocha' wink, ale przynajmniej znacznie zredukujemy koszty uczestniczenia w takiej relacji po swojej stronie.

Elle- ale ja napisalam autorowi, dosc szczegolowo- uciekaj!!( na samej gorze)
Tylko o forme tej ucieczki chodzi...

Urwanie kontaktu, raczej gwarantuje, ze nic z tego nie bedzie- bo nic nie bedzie, nawet kontaktu.

323

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

No dobrze, Elle,
a jeśli on się będzie dystansował/ czy nawet pożegna, a ona powie, że nie chce tracić kontaktu, bo ceni sobie ich znajomość, to co?

324

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Urwanie kontaktu, raczej gwarantuje, ze nic z tego nie bedzie- bo nic nie bedzie, nawet kontaktu.

Jest dokładnie odwrotnie.
Zerwanie kontaktu to często najlepsza (i jedyna) metoda zwrócenia na siebie czyjejś uwagi.

"Cisza przemawia głośniej niż słowa." wink

325

Odp: Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?
ad rem napisał/a:

No dobrze, Elle,
a jeśli on się będzie dystansował/ czy nawet pożegna, a ona powie, że nie chce tracić kontaktu, bo ceni sobie ich znajomość, to co?

On chce seksu i romansu (związku) z nią. Ona chce mu się spowiadać z seksu i romansów z innymi i śmiać, jak z kolegą.

Jemu to nie odpowiada i chce się wycofać by czuć komfort psychiczny i "wyleczyć się". Jej to zwisa, ona chce go mieć do rozmów dalej, bo nic nie traci.

Czyj "interes" jest w tym momencie priorytetowy?

Ja wybrałabym siebie.

Posty [ 261 do 325 z 464 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak powiedzieć/okazać przyjaciółce ze ją kocham?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026