netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha

86 odpowiedzi11 974 wyświetleniazałożony przez anakinka, 19.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 87 z 87 ]

66

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha
wont napisał/a:

Po mojemu to albo (a) chłopak stosuje z rozmysłem te puszendpule, żebyś się w nim zabujała i żeby sobie stukać na boku, (b) jest zjebem i sam nie wie czego chce, (c) twoje zainteresowanie łechce jego ego ale nie podobasz mu się na tyle, żeby cię bzyknąć. Stawiam na b i c.

Możesz brnąć w to dalej i się bezsensownie wkręcać albo sprawdzić gościa i zaproponować mu łóżko, jeśli tego chcesz. Ja osobiście jestem uczulony na takie z dupy wyjęte gierki i kopnąłbym na twoim miejscu gościa w dupę.

Stawiam na C bo pisal jej w trakcie tego jak byl z kims innym co dokladnie robi juz bardziej sie kogos ponizyc nie da jezeli zaklada sie ze dana osoba zaangazowala sie emocjonalnie.
Powinnas sie ocknac.

67

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha
anakinka napisał/a:

Dzięki za odzew.
Wiedziałam że pojawią się komentarze oceniające mnie, z resztą się nie dziwię bo sama nie lubię takich osób które w ten sposób by robiły...
Z tym że on też nie jest fair, bo on ma dziewczynę (ktoś pytał czy żonaty - nie. Jest z nią 10 lat a nawet się nie zaręczyli, podejrzewam że jest jego pierwszą), a mimo to wypisuje mi te smsym ostatnio zabrnął za daleko, bo zaczął mi pisać co by ze mną robił itd.
Po co to wypisuje (owszem, nie jestem święta bo prowadzę z nim świadomie tę grę), skoro ma dziewczynę. Jak wraca do domu to odzewu już nie ma. Gra jest tylko w pracy. On kasuje od razu te wszystkie smsy.
Kiedyś był nieśmiały (jak zaczął pracę) a rozbrykał się przy mnie.
Wprost go spytałam czemu odwraca zachowanie o 180 stopni i czego chce. Napisał, że "bardzo go kręcę i że by bardzo chciał, ale ogranicza go to że jest zajęty, ale jeśli nie przeszkadza mi to wzajemne nakręcanie to ok"
A więc przebłyski moralności?
Co mam zrobić?
Być teraz chłodna, odciąć się?
Wiem że macie dość takich jak ktoś to określił "trzpiotek" i się nie dziwię, ale facet mnie kręci, nic na to nie poradzę.
Nie chcę tylko wychodzić na debilkę, którą on w pracy rozbudza a potem ma gdzieś.
Nie wiem jak można w pracy wypisywać takie rzeczy, jakby mnie brał (owszem ja eż w odpowiedzi mu to opisywałam) a potem grzecznie wracać do domu do dziewczyny....
Nie chce ogólnie wychodzić na debilkę.


Bądź sobą,działaj zgodnie z sumieniem i mentalnością....wiadomo kogo.

68 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-08-23 12:30:18)

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha

Skąd się biorą takie kobiety, jak Ty?

Chcesz seksu, to zmień target na taki, który nie ma zobowiązań.
Facet, do którego się przyczepiłaś ma kobietę. JEST ZAJĘTY.

Jeszcze dałoby się zrozumieć Twoje zachowanie, gdybyś była w nim zakochana. Ale Ciebie po prostu kapsko swędzi.
Sorry za wyrażenie, ale... jak tak można..?

69

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha

Moja koleżanka tak jak pisalam, miała podobnie.

Stawiam na to,że ma super atrakcyjną laskę, a ta "druga" nie podoba mu sie na tyle,żeby chociaż jakieś macanki były. dupek

70 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-08-23 13:19:15)

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha

Wiele osób Ci już napisało, że romansu z mężczyzną - jakimkolwiek, nawet zajętym - nie rozpoczyna się od rozmów na temat seksu i pikantnych smsów. Bardzo szybkie sprowadzenie przez mężczyznę rozmowy na ten poziom jest po prostu wulgarne i niesmaczne. Mężczyzna, któremu kobieta naprawdę się podoba po prostu tego nie robi, nie tak od razu, nie tak bezpośrednio i wprost. Tu wygląda na to, że on Cię traktuje jak obiekt seksualny, totalnie przedmiotowo, bez krzty szacunku do Ciebie. To nie ten etap znajomości (pomijając już wszystko inne) na pikantne sms. Pożądanie można wyrazić w bardziej subtelny sposób, bardziej pociągający. Facet jest żenującym dupkiem i doprawdy nie rozumiem co Ci się w nim tak podoba.

71

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha
SonyXperia napisał/a:

Wiele osób Ci już napisało, że romansu z mężczyzną - jakimkolwiek, nawet zajętym - nie rozpoczyna się od rozmów na temat seksu i pikantnych smsów. Bardzo szybkie sprowadzenie przez mężczyznę rozmowy na ten poziom jest po prostu wulgarne i niesmaczne. Mężczyzna, któremu kobieta naprawdę się podoba po prostu tego nie robi, nie tak od razu, nie tak bezpośrednio i wprost. Tu wygląda na to, że on Cię traktuje jak obiekt seksualny, totalnie przedmiotowo, bez krzty szacunku do Ciebie. To nie ten etap znajomości (pomijając już wszystko inne) na pikantne sms. Pożądanie można wyrazić w bardziej subtelny sposób, bardziej pociągający. Facet jest żenującym dupkiem i doprawdy nie rozumiem co Ci się w nim tak podoba.



Ale skoro piszesz obiekt seksualny to to samo co "ona mi sie podoba" . Skoro facet ma ją za obiekt seksualny tzn,że fizycznie mu sie podoba tak? Podnieca go.

Czym sie rożni romans od szybkiego sprowadzenia do tematu seksu? to to samo ale krocej

72

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha

skoro ma ją za obiekt seksualny to znaczy,że jest dla niego atrakcyjna do seksu, ładna, zgrabna?Prawda?

73 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-08-23 13:38:23)

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha
anakonda1111 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Wiele osób Ci już napisało, że romansu z mężczyzną - jakimkolwiek, nawet zajętym - nie rozpoczyna się od rozmów na temat seksu i pikantnych smsów. Bardzo szybkie sprowadzenie przez mężczyznę rozmowy na ten poziom jest po prostu wulgarne i niesmaczne. Mężczyzna, któremu kobieta naprawdę się podoba po prostu tego nie robi, nie tak od razu, nie tak bezpośrednio i wprost. Tu wygląda na to, że on Cię traktuje jak obiekt seksualny, totalnie przedmiotowo, bez krzty szacunku do Ciebie. To nie ten etap znajomości (pomijając już wszystko inne) na pikantne sms. Pożądanie można wyrazić w bardziej subtelny sposób, bardziej pociągający. Facet jest żenującym dupkiem i doprawdy nie rozumiem co Ci się w nim tak podoba.



Ale skoro piszesz obiekt seksualny to to samo co "ona mi sie podoba" . Skoro facet ma ją za obiekt seksualny tzn,że fizycznie mu sie podoba tak? Podnieca go.

Czym sie rożni romans od szybkiego sprowadzenia do tematu seksu? to to samo ale krocej

Każdy mierzy swoją miarą. Dla mnie romans ma w sobie emocjonalne zaangażowanie, którego seks jest dopełnieniem, do seksu w romansie dochodzi po jakimś czasie, romans może przerodzić się w uczucie, w coś trwałego.  Romans ma w sobie coś subtelnego.
Natomiat osobiście nie mam ochoty przeradzać w czyn każdego fizycznego zafascynownia mężczyzną. Idąc tym tropem musiałabym przespać się z połową plaży na wakacjach. Ilu tam było  wysportowanych aktrakcyjnych facetów, na których miło było zawiesić oko i  którzy również zerkali na mój ręcznik - no wybacz, ale nie tędy droga...

74

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha
SonyXperia napisał/a:
anakonda1111 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Wiele osób Ci już napisało, że romansu z mężczyzną - jakimkolwiek, nawet zajętym - nie rozpoczyna się od rozmów na temat seksu i pikantnych smsów. Bardzo szybkie sprowadzenie przez mężczyznę rozmowy na ten poziom jest po prostu wulgarne i niesmaczne. Mężczyzna, któremu kobieta naprawdę się podoba po prostu tego nie robi, nie tak od razu, nie tak bezpośrednio i wprost. Tu wygląda na to, że on Cię traktuje jak obiekt seksualny, totalnie przedmiotowo, bez krzty szacunku do Ciebie. To nie ten etap znajomości (pomijając już wszystko inne) na pikantne sms. Pożądanie można wyrazić w bardziej subtelny sposób, bardziej pociągający. Facet jest żenującym dupkiem i doprawdy nie rozumiem co Ci się w nim tak podoba.



Ale skoro piszesz obiekt seksualny to to samo co "ona mi sie podoba" . Skoro facet ma ją za obiekt seksualny tzn,że fizycznie mu sie podoba tak? Podnieca go.

Czym sie rożni romans od szybkiego sprowadzenia do tematu seksu? to to samo ale krocej

Każdy mierzy swoją miarą. Dla mnie romans ma w sobie emocjonalne zaangażowanie, którego seks jest dopełnieniem, do seksu w romansie dochodzi po jakimś czasie, romans może przerodzić się w uczucie, w coś trwałego.  Romans ma w sobie coś subtelnego.
Natomiat osobiście nie mam ochoty przeradzać w czyn każdego fizycznego zafascynownia mężczyzną. Idąc tym tropem musiałabym przespać się z połową plaży na wakacjach. Ilu tam było  wysportowanych aktrakcyjnych facetów, na których miło było zawiesić oko i  którzy również zerkali na mój ręcznik - no wybacz, ale nie tędy droga...




Czyli wg Ciebie, jeśli facet od razu sygnalizuje kobiecie "że jest obiektem do seksu" nieważne czy wolny czy zajęty to oznacza to ????????????/ Że nadaje sie tylko na 1 raz?

75

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha
anakonda1111 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
anakonda1111 napisał/a:


Ale skoro piszesz obiekt seksualny to to samo co "ona mi sie podoba" . Skoro facet ma ją za obiekt seksualny tzn,że fizycznie mu sie podoba tak? Podnieca go.

Czym sie rożni romans od szybkiego sprowadzenia do tematu seksu? to to samo ale krocej

Każdy mierzy swoją miarą. Dla mnie romans ma w sobie emocjonalne zaangażowanie, którego seks jest dopełnieniem, do seksu w romansie dochodzi po jakimś czasie, romans może przerodzić się w uczucie, w coś trwałego.  Romans ma w sobie coś subtelnego.
Natomiat osobiście nie mam ochoty przeradzać w czyn każdego fizycznego zafascynownia mężczyzną. Idąc tym tropem musiałabym przespać się z połową plaży na wakacjach. Ilu tam było  wysportowanych aktrakcyjnych facetów, na których miło było zawiesić oko i  którzy również zerkali na mój ręcznik - no wybacz, ale nie tędy droga...




Czyli wg Ciebie, jeśli facet od razu sygnalizuje kobiecie "że jest obiektem do seksu" nieważne czy wolny czy zajęty to oznacza to ????????????/ Że nadaje sie tylko na 1 raz?

Bingo smile

76

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha

no i teraz autorka wątku powinna sie załamać bo....jaka jest?

Ta na 1 raz, a ta na romans... 

ta na 1 raz ...za malo ładna?

77

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha

Myśle,ze głownie chodzi o wygląd.


NIestety 2 razy w życiu zdarzyło mi sie,ze facet od razu z łapami szedł, dobierał sie...czyli akurat na 1 raz bym była.  Powinnam czuć sie jakaś nie teges????:)

78 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-08-23 13:56:48)

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha
anakonda1111 napisał/a:

Myśle,ze głownie chodzi o wygląd.


NIestety 2 razy w życiu zdarzyło mi sie,ze facet od razu z łapami szedł, dobierał sie...czyli akurat na 1 raz bym była.  Powinnam czuć sie jakaś nie teges????:)

Nie masz wpływu na to na jakich facetów trafiasz i czego od Ciebie chcą. Trzeba tylko umieć wyczuwać ich intencje i nie odnościć ich zamiarów osobiście do siebie.
Gdyby autorka chciała uprawiać seks dla samego sportu już dawno by to zrobiła i nie rozkminiała jego zachowania, bo jego intencje są oczywiste.  Ale jej chodzi chyba o coś głębszego mimo jego zachowania.

79

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha
SonyXperia napisał/a:
anakonda1111 napisał/a:

Myśle,ze głownie chodzi o wygląd.


NIestety 2 razy w życiu zdarzyło mi sie,ze facet od razu z łapami szedł, dobierał sie...czyli akurat na 1 raz bym była.  Powinnam czuć sie jakaś nie teges????:)

Nie masz wpływu na to na jakich facetów trafiasz i czego od Ciebie chcą. Trzeba tylko umieć wyczuwać ich intencje i nie odnościć ich zamiarów osobiście do siebie.
Gdyby autorka chciała uprawiać seks dla samego sportu już dawno by to zrobiła i nie rozkminiała jego zachowania, bo jego intencje są oczywiste.  Ale jej chodzi chyba o coś głębszego mimo jego zachowania.


Mówisz,że nie mam wpływu? Mi chodzi o to,czemu jedną potraktuje jako tylko do seksu a z drugą uciąłby gorący romans...teoretycznie ta druga jest lepsza,tak?

Pytanie w czym, w wyglądzie?

80

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha
anakonda1111 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
anakonda1111 napisał/a:

Myśle,ze głownie chodzi o wygląd.


NIestety 2 razy w życiu zdarzyło mi sie,ze facet od razu z łapami szedł, dobierał sie...czyli akurat na 1 raz bym była.  Powinnam czuć sie jakaś nie teges????:)

Nie masz wpływu na to na jakich facetów trafiasz i czego od Ciebie chcą. Trzeba tylko umieć wyczuwać ich intencje i nie odnościć ich zamiarów osobiście do siebie.
Gdyby autorka chciała uprawiać seks dla samego sportu już dawno by to zrobiła i nie rozkminiała jego zachowania, bo jego intencje są oczywiste.  Ale jej chodzi chyba o coś głębszego mimo jego zachowania.


Mówisz,że nie mam wpływu? Mi chodzi o to,czemu jedną potraktuje jako tylko do seksu a z drugą uciąłby gorący romans...teoretycznie ta druga jest lepsza,tak?

Pytanie w czym, w wyglądzie?

W niczym. Potraktuje tak jak czuje. Co ty masz z tym wyglądem?

81

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha
SonyXperia napisał/a:
anakonda1111 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Nie masz wpływu na to na jakich facetów trafiasz i czego od Ciebie chcą. Trzeba tylko umieć wyczuwać ich intencje i nie odnościć ich zamiarów osobiście do siebie.
Gdyby autorka chciała uprawiać seks dla samego sportu już dawno by to zrobiła i nie rozkminiała jego zachowania, bo jego intencje są oczywiste.  Ale jej chodzi chyba o coś głębszego mimo jego zachowania.


Mówisz,że nie mam wpływu? Mi chodzi o to,czemu jedną potraktuje jako tylko do seksu a z drugą uciąłby gorący romans...teoretycznie ta druga jest lepsza,tak?

Pytanie w czym, w wyglądzie?

W niczym. Potraktuje tak jak czuje. Co ty masz z tym wyglądem?



gdyż kiedyś jak nie wiedziałam,jak z tymi gośćmi sobie poradzić ,poradziłam sie kumpla z netu. Pisałiśmy sobie ale fotek nie wymieniliśmy. On po usłyszeniu jakim mam problem,ze gość sie dobiera...i czego chce napisał "Wyślij mi swoje foto, to powiem ci czy będzie cie chciał na raz, na 2 tygodnie czy na 3 miesiące"


Hehhehe:) przysiegam,ze to prawda. Stąd dużą rolę w namiętności odgrywa  atrakcyjny wygląd. Im lepszy tym lepiej. Na żone to wiadomo,ze i wygląd troche sie liczy, a głownie charakter, ale na romans i seks....no to tylko ta zewnętrzność plus jaka jest w łóżku.

Dobrze mysle?

82 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-08-23 14:43:31)

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha
anakonda1111 napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
anakonda1111 napisał/a:

Mówisz,że nie mam wpływu? Mi chodzi o to,czemu jedną potraktuje jako tylko do seksu a z drugą uciąłby gorący romans...teoretycznie ta druga jest lepsza,tak?

Pytanie w czym, w wyglądzie?

W niczym. Potraktuje tak jak czuje. Co ty masz z tym wyglądem?



gdyż kiedyś jak nie wiedziałam,jak z tymi gośćmi sobie poradzić ,poradziłam sie kumpla z netu. Pisałiśmy sobie ale fotek nie wymieniliśmy. On po usłyszeniu jakim mam problem,ze gość sie dobiera...i czego chce napisał "Wyślij mi swoje foto, to powiem ci czy będzie cie chciał na raz, na 2 tygodnie czy na 3 miesiące"


Hehhehe:) przysiegam,ze to prawda. Stąd dużą rolę w namiętności odgrywa  atrakcyjny wygląd. Im lepszy tym lepiej. Na żone to wiadomo,ze i wygląd troche sie liczy, a głownie charakter, ale na romans i seks....no to tylko ta zewnętrzność plus jaka jest w łóżku.

Dobrze mysle?

Atrakcyjność to pojęcie względne. Tak samo jak to czego ludzie od siebie wzajemnie oczekują. Nie wiem, co to znaczy, że im lepszy wygląd, tym lepiej.  Wygląd jaki jest każdy widzi. Jednego kręci to, innego tamto.  Starasz się dokonać jakiś uogólnień pod konkretną sytuację i to jeszcze w czarno-białym schemacie.

83

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha

hmmmm

reasumując, facet z wątku to PALANT.

JAKIM  cudem kobieta zyjąca z nim 10 lat tego nie widzi/. Czy palanci na codzien to mili, fajni, zajebisci faceci, ktorych wad sie nie widzi, nie ma? maskują sie?

Czy jednak takie typy jak on, na partnerki wybierają te srednioatrakcyjne, niepewnie troche, zapatrzone w faceta, takie aby być ich pewnym?

84

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha
anakonda1111 napisał/a:

Moja koleżanka tak jak pisalam, miała podobnie.

Stawiam na to,że ma super atrakcyjną laskę, a ta "druga" nie podoba mu sie na tyle,żeby chociaż jakieś macanki były. dupek

Wcześniej pisałyśmy już o tym...
I wydaje mi się, że inaczej wtedy się do tego odnosiłaś... wink

Jego laska nie jest ładniejsza ode mnie.
Ponadto wiem, że mu się podobam i jestem atrakcyjna.

Powiedziałam mu dziś by pokazał mi swojego penisa, a on na to, że nie ma się czym chwalić więc nie pokaże mi, bo jeszcze go wyśmieję.

Zastanawiam się czy mnie zbywał czy był szczery?

85

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha
anakonda1111 napisał/a:

hmmmm

reasumując, facet z wątku to PALANT.

JAKIM  cudem kobieta zyjąca z nim 10 lat tego nie widzi/. Czy palanci na codzien to mili, fajni, zajebisci faceci, ktorych wad sie nie widzi, nie ma? maskują sie?

Czy jednak takie typy jak on, na partnerki wybierają te srednioatrakcyjne, niepewnie troche, zapatrzone w faceta, takie aby być ich pewnym?

Może też pisze pikantne smsy z kolegami z pracy?
A może tego nie widzi?
On się bardzo kryje z tym co wyczynia w pracy, od razu kasuje wszystkie smsy, nawet pytał mnie czy ja je kasuję (jakby się może bał).
Mimo to nadal prowadzi ze mną tę grę.

86

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha

Jak żyje z jedną dziewczyną tyle lat, to nie dziw sie,ze szuka jak to jest z inną, jest ciekaw troche innych kobiet, zanim sie ożeni.


Nikt ci tego nie powie,czego on serio chce. Nie szkoda ci kasy na smsy?

To raz. A po drugie, może to świnia jedna i rozpowie po pracy kumplom jaka jestes puszczalska?? Chcesz tego??

87

Odp: Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha

jak tam sytuacja, dałas sobie spokój?

Posty [ 66 do 87 z 87 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zajęty - a raz przyciąga raz odpycha

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026