Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 233 do 286 z 286 ]

233 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2019-08-19 06:28:00)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Volver napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Ja tutaj sie zgadzam z burzowym.
Nie chcialabym miec partnerki lub partnera z dzieciakiem z innego zwiazku. Po co mi to?
I to nie jest wielka krzywda i dyskryminacja i z tytulu, ze sama moge miec jakis defekt nie znaczy, ze musze brac kogo leci.
Kazdy ma swoje preferencje co do partnera i ma 100% prawo miec takie wymogi bo cudze dziecko to duzy obowiazek i problem.

Nikt nie musi, a nawet nie powinien "brać" kogo leci. Preferencje każdy jakieś ma. Osobiście byłam przekonana, że wyjdę za mąż za wysokiego, inteligentnego blondyna, a wyszło wprost przeciwnie... wink Mnie generalnie jest kompletnie bez różnicy, kto i jakimi uprzedzeniami się ogranicza, bo na moje życie nie ma to większego wpływu. Mnie albo ktoś mentalnie odpowiada, albo nie. Niepełnosprawności fizycznej, czy też dzieci z poprzedniego związku nie postrzegam jako "problemu". Tyle.


No i nie ma w tym nic zlego. Ale nie kazdy chce sie poswiecac lub poswiecac swoje cele.

Partner jest od bycia towarzyszem, a nie kims pod moja opieka.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'
Zobacz podobne tematy :

234

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Być może chodzi o różnicę wieku. Mnie nikt dziecka nie wychowywał, zarabialam zawsze bardzo dobrze i portfela też nie potrzebowałam i raczej to ja byłam tą , która się opiekowała a nie odwrotnie.

235 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-08-19 08:49:23)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

O wiek też chodzi na pewno. Każdy sobie układa w głowie wymagania jakie chce.
Np moja znajoma miała takie:- tylko brunet minimum 190 przystojny i z kasą.
Sama nie wyróżniała się niczym szczególnym. Solo po 40.
Natomiast rozumiem, że jak ktoś w ogóle nie chce mieć dzieci swoich, to tym bardziej cudzych.
Ale takie odgórne założenia trochę zamykają na świat innych ludzi.
WK posiadanie dziecka zwykle wymaga ogarnięcia na wszystkich frontach, to raz,
Kobieta, która ma dzieci, zwykle pokazuje osobowość, która jest w stanie coś z siebie dać dla innych, a nie tylko brać.
dla jasności- nie twierdzę, że te które nie mają dzieci z wyboru to egoistki- bo mogą być albo nie-- ale jednak decyzja o dziecku  zwykle wymaga niestawiania "Ja " na 1 miejscu bezwzględnie.
A tylu Panów narzeka na zimne, egoistyczne babki.
Wiecie jak działa ludzki mózg poszukując czegoś np w pokoju?
Musi stworzyć w miarę dokładny obraz tego co jest poszukiwane.
Inaczej skanowanie terenu nic nie da.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

236

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Ela210 napisał/a:

O wiek też chodzi na pewno. Każdy sobie układa w głowie wymagania jakie chce.
Np moja znajoma miała takie:- tylko brunet minimum 190 przystojny i z kasą.
Sama nie wyróżniała się niczym szczególnym. Solo po 40.
Natomiast rozumiem, że jak ktoś w ogóle nie chce mieć dzieci swoich, to tym bardziej cudzych.
Ale takie odgórne założenia trochę zamykają na świat innych ludzi.
WK posiadanie dziecka zwykle wymaga ogarnięcia na wszystkich frontach, to raz,
Kobieta, która ma dzieci, zwykle pokazuje osobowość, która jest w stanie coś z siebie dać dla innych, a nie tylko brać.
dla jasności- nie twierdzę, że te które nie mają dzieci z wyboru to egoistki- bo mogą być albo nie-- ale jednak decyzja o dziecku  zwykle wymaga niestawiania "Ja " na 1 miejscu bezwzględnie.
A tylu Panów narzeka na zimne, egoistyczne babki.
Wiecie jak działa ludzki mózg poszukując czegoś np w pokoju?
Musi stworzyć w miarę dokładny obraz tego co jest poszukiwane.
Inaczej skanowanie terenu nic nie da.

No pewnie, ze z matkami samotnymi nic zlego nie jest. Czy tez z ojcami samotnymi bo i tacy sie trafiaja.
Niektorzy chca jednak dowiadczac rodzicielstwa z kims wspolnie naprzyklad.

Ja z kolei np wcale zadnych dzieci nie chce wiec jakis z innego zwiazku tez nie. Swiat innych ludzi to mozna doswiadczac w przyjazni zawsze, ale nie dzielic zycie z kims kto bedzie utrudnial zdobycie czego sie chce. Zwiazek to jednak juz jakis team raczej niz tylko rozmowy, zrozumienie i zaciekawienie czyims swiatem. To jest zycie w jednym swiecie z kims.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

237

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Winter.Kween napisał/a:
Ela210 napisał/a:

O wiek też chodzi na pewno. Każdy sobie układa w głowie wymagania jakie chce.
Np moja znajoma miała takie:- tylko brunet minimum 190 przystojny i z kasą.
Sama nie wyróżniała się niczym szczególnym. Solo po 40.
Natomiast rozumiem, że jak ktoś w ogóle nie chce mieć dzieci swoich, to tym bardziej cudzych.
Ale takie odgórne założenia trochę zamykają na świat innych ludzi.
WK posiadanie dziecka zwykle wymaga ogarnięcia na wszystkich frontach, to raz,
Kobieta, która ma dzieci, zwykle pokazuje osobowość, która jest w stanie coś z siebie dać dla innych, a nie tylko brać.
dla jasności- nie twierdzę, że te które nie mają dzieci z wyboru to egoistki- bo mogą być albo nie-- ale jednak decyzja o dziecku  zwykle wymaga niestawiania "Ja " na 1 miejscu bezwzględnie.
A tylu Panów narzeka na zimne, egoistyczne babki.
Wiecie jak działa ludzki mózg poszukując czegoś np w pokoju?
Musi stworzyć w miarę dokładny obraz tego co jest poszukiwane.
Inaczej skanowanie terenu nic nie da.

No pewnie, ze z matkami samotnymi nic zlego nie jest. Czy tez z ojcami samotnymi bo i tacy sie trafiaja.
Niektorzy chca jednak dowiadczac rodzicielstwa z kims wspolnie naprzyklad.

Ja z kolei np wcale zadnych dzieci nie chce wiec jakis z innego zwiazku tez nie. Swiat innych ludzi to mozna doswiadczac w przyjazni zawsze, ale nie dzielic zycie z kims kto bedzie utrudnial zdobycie czego sie chce. Zwiazek to jednak juz jakis team raczej niz tylko rozmowy, zrozumienie i zaciekawienie czyims swiatem. To jest zycie w jednym swiecie z kims.

Ja to doskonale rozumiem ! Tylko tłumaczenie Żołnierza jest wg mnie błędne.  I przyznaję, że zestawienie w jednym szeregu pijaczek , ćpunek i samotnych matek wskazywało, że te ostatnie uważa za patologię.

238

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Poza tym, można mieć macierzyństwo czy ojcostwo więcej niż 1 raz. I to nie jest w niczym uboższe przeżycie.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

239

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Jak ktoś mówi, że nie chce matki z dzieckiem to znaczy, że nie chce. I nie ma sensu się licytować, a pytanie o powody to już kompletna dziecinada.

240

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Mystery_ napisał/a:

Jak ktoś mówi, że nie chce matki z dzieckiem to znaczy, że nie chce. I nie ma sensu się licytować, a pytanie o powody to już kompletna dziecinada.

Zgadzam się z tym , że każdy może mieć swoje preferencje.
A pytać nikt mi nie zabroni wink

241

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Nie uważam, że samotne matki są jakąś patologią
Nie wymieniłem ich tylko obok ćpunek czy alkoholiczek ale również wspomniałem rzeczy typu zbyt duża różnica wieku itp.
Więc teraz jest dorabianie ideologii na siłę.

Ja rozumiem, że samotne matki robią dosłownie wszystko aby przekonać cały świat, że jednak kobieta z ,,przybytkiem" to nie jest nic strasznego smile
I faktycznie nie jest. Ja szanuję każdego człowieka, kobiety z dziećmi i te bez dzieci również.

Ja po prostu nie chcę się umawiać z kobietą, która ma własne dziecko a powody napisałem na poprzedniej stronie i naprawdę nie ma potrzeby by ich powtarzać
Ale jak widać było to zbyt brutalne (i prawdziwe) bo dostałem od kilku użytkowników odpowiednią kontrę.

Nie chcę, po prostu nie chcę i tyle. Mam ochotę poznać wolną bezdzietną dziewczynę a nie samotną matkę gdzie co chwila będą sprawy typu: ,,a Sławuś zachorował na grypę więc wiesz teraz musi brać takie leki, nie pójdziemy razem do kina bo muszę się nim opiekować itp." - po co mi to? ja chcę poznać dziewczynę, z którą ew. mogę mieć swoje własne dzieci.

Powiem wprost, nie chcę marnować swojego czasu na cudze dzieci, nie chcę przeznaczać godzin swojego życia na wysłuchiwanie o problemach Sławusia czy Karolinki.
Jakiś czas temu ileś tam miesięcy pisałem z jedną samotną matką bo myślałem, że coś z tego będzie ale ona po jakimś czasie non-stop zaczęła pisać o tym swoim dziecku, no nic k...wa jego mać nie mogłem z nią ugrać bo ciągle tematem głównym był jej dzieciak, że dostał wysypki, że ładne obrazki narysował w przedszkolu, że ślicznie śpiewa ten synek, że bardzo ładnie zjadł naleśniczki z serkiem i w końcu musiałem odpuścić (mimo, że sama proponowała spotkania)

Chcę poznać kobietę a nie dziecko.

242

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Poniekąd Cię rozumiem - właśnie zdałam sobie sprawę, że w Twoim wieku właśnie rodzinę zakładałam.
No nic - życzę Ci jak najlepiej .

243

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Dziękuję i również życzę Karolinie jak najlepiej.

Ostatniej nocy ręką poczułem jak mi serce bije
I sobie uświadomiłem, że może w każdej chwili przecież stanąć, nie ma gwarancji na to, że moje serce będzie na 100% pracowało bez zarzutu, bałem się, że jak w nocy serce zatrzyma swoją pracę to ja nic nie będę mógł z tym zrobić i leżałem do 4 w nocy bo taki stres mnie złapał jakbym czekał aż to się w końcu stanie.
A potem jak już trochę się człowiek uspokoił to pomyślałem, że nie musi mi stawać serce wystarczy, że ktoś na ulicy do mnie podbiegnie i mi wbije nóż - też będzie taki sam efekt.

Normalnie zwariuję niedługo.

244

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

No nie przeczę, są Panie zafiksowane na swoim dziecku i nawet jako mężatki odstawiają męża w kąt- big_smile ale to inny przypadek i może Cię spotkać nawet jak poślubisz dziewicę.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

245

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Ostatniej nocy ręką poczułem jak mi serce bije
I sobie uświadomiłem, że może w każdej chwili przecież stanąć, nie ma gwarancji na to, że moje serce będzie na 100% pracowało bez zarzutu, bałem się, że jak w nocy serce zatrzyma swoją pracę to ja nic nie będę mógł z tym zrobić i leżałem do 4 w nocy bo taki stres mnie złapał jakbym czekał aż to się w końcu stanie.
A potem jak już trochę się człowiek uspokoił to pomyślałem, że nie musi mi stawać serce wystarczy, że ktoś na ulicy do mnie podbiegnie i mi wbije nóż - też będzie taki sam efekt.

Normalnie zwariuję niedługo.

Moim zdaniem to nie jest nic innego, jak fobia przed śmiercią. Jakieś sygnały pojawiły się już w wątku Ali526a https://www.netkobiety.pl/t118949.html, w którym z Twoich wypowiedzi można wyczytać, że panicznie boisz się wypadku. Nie brałam jednak pod uwagę, że to jest aż tak rozległy problem.
Ten strach ma jakąś konkretną przyczynę (śmierć kogoś bliskiego, jakieś inne, związane z odchodzeniem doświadczenia) czy jest irracjonalny?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

246

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Olinka napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Ostatniej nocy ręką poczułem jak mi serce bije
I sobie uświadomiłem, że może w każdej chwili przecież stanąć, nie ma gwarancji na to, że moje serce będzie na 100% pracowało bez zarzutu, bałem się, że jak w nocy serce zatrzyma swoją pracę to ja nic nie będę mógł z tym zrobić i leżałem do 4 w nocy bo taki stres mnie złapał jakbym czekał aż to się w końcu stanie.
A potem jak już trochę się człowiek uspokoił to pomyślałem, że nie musi mi stawać serce wystarczy, że ktoś na ulicy do mnie podbiegnie i mi wbije nóż - też będzie taki sam efekt.

Normalnie zwariuję niedługo.

Moim zdaniem to nie jest nic innego, jak fobia przed śmiercią. Jakieś sygnały pojawiły się już w wątku Ali526a https://www.netkobiety.pl/t118949.html, w którym z Twoich wypowiedzi można wyczytać, że panicznie boisz się wypadku. Nie brałam jednak pod uwagę, że to jest aż tak rozległy problem.
Ten strach ma jakąś konkretną przyczynę (śmierć kogoś bliskiego, jakieś inne, związane z odchodzeniem doświadczenia) czy jest irracjonalny?

Dokladnie to jest jakas fobia smierci, ale moze wynikac tez z metaforycznego strachu lub tego, ze on zycia nie ma.

I to jest tutaj kolegi najwiekszy problem, a nie randki.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

247

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Ela210 napisał/a:

No nie przeczę, są Panie zafiksowane na swoim dziecku i nawet jako mężatki odstawiają męża w kąt- big_smile ale to inny przypadek i może Cię spotkać nawet jak poślubisz dziewicę.

Bo bardzo często tak jest, że jak pojawią się dzieci to chłop już niepotrzebny bo spełnił swoją biologiczną rolę i może odejść na bok tongue
A co do poślubienia dziewicy to nie u mnie takie sprawy.
Ja nigdy nie zawrę związku małżeńskiego, prawo w Polsce jest tak skonstruowane, że po rozwodzie można płacić alimenty na byłą żonę nawet jak nie było dzieci big_smile

Olinka napisał/a:

Moim zdaniem to nie jest nic innego, jak fobia przed śmiercią. Jakieś sygnały pojawiły się już w wątku Ali526a https://www.netkobiety.pl/t118949.html, w którym z Twoich wypowiedzi można wyczytać, że panicznie boisz się wypadku. Nie brałam jednak pod uwagę, że to jest aż tak rozległy problem.
Ten strach ma jakąś konkretną przyczynę (śmierć kogoś bliskiego, jakieś inne, związane z odchodzeniem doświadczenia) czy jest irracjonalny?

Śmierci jako takiej się nie boję bo mogę umrzeć nawet i dzisiaj, nie miałbym z tym problemu.
Bardziej chodzi o cierpienie jakie może wyniknąć podczas umierania, np. jakiś zawał czy zadźganie nożem raczej nie będzie zbyt przyjemne.
Tak samo wypadek samochodowy, można zostać jakimś kaleką i to też nie będzie za przyjemne.
Raczej nie jest to strach, że ktoś umarł bo w mojej rodzinie bliskiej nikt jeszcze nie odszedł z tego świata.

Winter.Kween napisał/a:

Dokladnie to jest jakas fobia smierci, ale moze wynikac tez z metaforycznego strachu lub tego, ze on zycia nie ma.

Fobia śmierci, która pozbawiłaby mnie życia dlatego, że tego życia nie mam?
Coś to się nie klei kupy.

248

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Mówiłem sobie, że nie będę już więcej udzielał się w tym temacie,

Lecz dokładnie dzisiaj mija 5 rocznica powstania tego tematu big_smile Pomyślałem sobie, że skoro mamy taką ładną ,,rocznicę" no to wypadałoby chociaż cokolwiek naskrobać.

Trochę szkoda, że ten temat umarł, przez pięć lat nie dobił nawet do 10 stron, gdy inne tematy mają już kilkadziesiąt jak nie +100 stron
Może to dobrze? Czasami lepiej aby temat umarł śmiercią naturalną, niż jakby miało się w kółko wałkować to samo przez 50 stron.

Szczerze mówiąc chcę coś napisać bo ,,rocznica", ale z drugiej strony nie wiem nawet co mam pisać. Przez cały ten rok nie napisałem wcześniej ani jednego postu, odzwyczaiłem się tongue

W temacie kobiet tak naprawdę nic się nie zmieniło. Mam 26 lat i nawet nigdy nie byłem na spacerze z kobietą trzymając się za ręce - takie doświadczenia zbierają dzieciaki z podstawówki a ja nawet i tego nie mam smile Ostatnimi czasy przez znajomych poznałem pewną panią, ale ona nawet nie patrzy się na mnie gdy mówię do niej ,,cześć".

Prawie 27 lat na karku i 0 poważnych związków na koncie - to są dopiero jaja. Znajomym wciskam kity, że miałem kilka kobiet wcześniej, bo inaczej połowa z nich by mi nie uwierzyła, a druga połowa cisnęłaby bekę przez następne półtora roku big_smile

Czuję, że nie ważne co bym zrobił to jeszcze wiele lat będę kawalerem, po prostu to czuję.
Kiedyś dziwiłem się facetom, którzy korzystają z usług prostytutek, ale z roku na rok coraz bardziej ich rozumiem. Kilkadziesiąt lat nie realizowania swoich potrzeb może być poważnym zapalnikiem wszelakich chorób umysłowych.

Nie wiem co mam dalej pisać, jak byłem sam to i dalej jestem sam. Napisze może jeszcze jakąś aktualizację za 5 lat w 2025 bo na razie nie ma to sensu tongue

249

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

LEGIONISTA WRÓCIŁ smile

What is the difference between a man and a parasite?
A man builds. A parasite asks 'Where is my share?'
A man creates. A parasite says, 'What will the neighbors think?'
A man invents. A parasite says, 'Watch out, or you might tread on the toes of God... '

250

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

W sumie to naprawdę dziwne, że tak sympatyczny i sensowny młody człowiek nie może się "sparować" chociaż bardzo chce...
Jeżeli czujesz, że chciałbyś skorzystać z usług prostytutki, to może skorzystaj. Być może owe nowe doświadczenie w jakiś sposób odblokuje Cię mentalnie... może nabierzesz większej pewności siebie w kontaktach z płcią przeciwną ?

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

251

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Volver napisał/a:

W sumie to naprawdę dziwne, że tak sympatyczny i sensowny młody człowiek nie może się "sparować" chociaż bardzo chce...
Jeżeli czujesz, że chciałbyś skorzystać z usług prostytutki, to może skorzystaj. Być może owe nowe doświadczenie w jakiś sposób odblokuje Cię mentalnie... może nabierzesz większej pewności siebie w kontaktach z płcią przeciwną ?

Żeby to zrozumieć należy być po drugiej stronie i zobaczyć, jak z tej perspektywy wygląda rynek matrymonialny.
Ilość niesparowanych będzie rosła.

What is the difference between a man and a parasite?
A man builds. A parasite asks 'Where is my share?'
A man creates. A parasite says, 'What will the neighbors think?'
A man invents. A parasite says, 'Watch out, or you might tread on the toes of God... '

252

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Może nie tyle wróciłem co po prostu wpadłem by uronić kilka łez big_smile

Cieszę się, że chociaż 2 osoby odpisały, czyli klejenie mojego postu przez kilka minut nie poszło na marne

Z tymi prostytutkami to temat rzeka, kobieta może znaleźć partnera seksualnego w mniej niż 5 minut, faceci czasami przez 40 lat nie są w stanie tego osiągnąć smile Jedna dziewczyna mi ostatnio opowiadała jak założyła konto na jakimś portalu randkowym, nie dodała ani jednego zdjęcia (tylko profil żeński + jakiś tam opis na szybko) i po jednej nocy miała chyba + 100 wiadomości od facetów big_smile

253

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Może nie tyle wróciłem co po prostu wpadłem by uronić kilka łez big_smile

Cieszę się, że chociaż 2 osoby odpisały, czyli klejenie mojego postu przez kilka minut nie poszło na marne

Z tymi prostytutkami to temat rzeka, kobieta może znaleźć partnera seksualnego w mniej niż 5 minut, faceci czasami przez 40 lat nie są w stanie tego osiągnąć smile Jedna dziewczyna mi ostatnio opowiadała jak założyła konto na jakimś portalu randkowym, nie dodała ani jednego zdjęcia (tylko profil żeński + jakiś tam opis na szybko) i po jednej nocy miała chyba + 100 wiadomości od facetów big_smile

Bo większa desperacja jest obecnie po męskiej stronie.
Co właśnie widać.
Niestety tak to wygląda - kto ma wybór widać, a kto musi "wybłagać", również.
Dlatego chyba najlepiej patrzeć na to, a nie działać i co najwyżej sobie wykupić rozładowanie.

What is the difference between a man and a parasite?
A man builds. A parasite asks 'Where is my share?'
A man creates. A parasite says, 'What will the neighbors think?'
A man invents. A parasite says, 'Watch out, or you might tread on the toes of God... '

254 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-08-19 11:29:03)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Przestałam uzależniać jakość mojego życia od partnera przy boku. Będzie, to fajnie, nie będzie, też o.k.
Też mam niedosłuch i żyję wink

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

255

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Z tymi prostytutkami to temat rzeka, kobieta może znaleźć partnera seksualnego w mniej niż 5 minut, faceci czasami przez 40 lat nie są w stanie tego osiągnąć smile Jedna dziewczyna mi ostatnio opowiadała jak założyła konto na jakimś portalu randkowym, nie dodała ani jednego zdjęcia (tylko profil żeński + jakiś tam opis na szybko) i po jednej nocy miała chyba + 100 wiadomości od facetów big_smile

No i co z tego?
Wyobraź sobie, ze jest na przykład odwrotnie, kobieta ma problem z seksem a na przykład mężczyzna nie ma tego problemu, zakłada konto na Badoo i ma za 10 minut 10 propozycji seksu, nawet jak nie da zdjęcia a sam nie jest misterem uniwersum. I co z tego jeżeli te propozycje pochodzą od: bardzo grubych, nie dbających  o siebie kobiet, kobiet z zaniedbanymi włosami, z siwymi odrostami, albo bez zęba na przedzie, albo z samymi czarnymi zębami, albo od alkoholiczek, albo od takich, co jednego zdanie nie sklecą poprawnie, albo mają mężów (okazuje się, że to Twoja sąsiadka, której się nudzi), albo są to kobiety 25 lat od Ciebie starsze,  albo patrzysz na zdjęcie i twarz Cię od razu odrzuca - bo to tak wygląda. Dużo mężczyzn chyba myśli, że kobiety mogą mieć seks z każdym na zawołanie z internetu, z samymi przystojniakami, inteligentami, normalnie rozmawiającymi, zadbanymi facetami. A w rzeczywistości to chętni są odpychający fizycznie i psychicznie i tyle z tego seksu masz.
Albo piszą 19 letnie dzieci, czy 60 letni emeryci. To ja dziękuję , postoję, takiego czegoś to nigdy nie szukałam.

256 Ostatnio edytowany przez Volver (2020-08-19 17:55:38)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Może nie tyle wróciłem co po prostu wpadłem by uronić kilka łez big_smile

Cieszę się, że chociaż 2 osoby odpisały, czyli klejenie mojego postu przez kilka minut nie poszło na marne

Z tymi prostytutkami to temat rzeka, kobieta może znaleźć partnera seksualnego w mniej niż 5 minut, faceci czasami przez 40 lat nie są w stanie tego osiągnąć smile Jedna dziewczyna mi ostatnio opowiadała jak założyła konto na jakimś portalu randkowym, nie dodała ani jednego zdjęcia (tylko profil żeński + jakiś tam opis na szybko) i po jednej nocy miała chyba + 100 wiadomości od facetów big_smile

Żołnierzu widzę, że z "rozpaczy" wpadłeś w swego rodzaju pułapkę i zaczynasz ulegać schematowi  z cyku : u sąsiada trwa zawsze bardziej zielona wink Uwierz mi na słowo, że owe wielkie powodzenie tego profilu jest jedynie pozorem niebywałego "wzięcia". Fajnie ujęła ten temat w swojej wypowiedzi rossanka. W moim odczuciu większość  z nas ma problem ze znalezieniem sensownego partnera z którym  można stworzyć związek oparty na prawdziwej bliskości. Ci bez drobnych fizycznych "defektów" również wink
Żołnierzu jeżeli kusi Cię skorzystanie z usług prostytutki, to zwyczajnie tego spróbuj. Moim zdaniem nowe doświadczenie może Ci dodać  skrzydeł i trochę ośmielić w kontaktach z kobietami... wink Chyba, że nie jesteś do tego pomysłu do końca przekonany, to nic na siłę...

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

257

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Piegowata'76 napisał/a:

Przestałam uzależniać jakość mojego życia od partnera przy boku. Będzie, to fajnie, nie będzie, też o.k.
Też mam niedosłuch i żyję wink

Piegowata, ale Żołnierz jest na trochę innym etapie życia niż Ty, czy ja wink On ma dopiero 26 lat i chyba nieco inne priorytety życiowe. Mnie się wydaje, że to nie jest bez znaczenia.Wprawdzie ten wiek u siebie pamiętam już jak przez mgłę wink jednak na tyle dobrze, żeby sobie przypomnieć, że potrzeba bycia sparowanym w młodości odczuwalna jest chyba mocniej... W dodatku on nigdy w żadnym związku nie był, więc ten stan idealizuje... to zapewne też ma wpływ na poczucie większej straty z tego tytułu...

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

258

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Zawsze mnie zastanawia w czym prostytutka ma pomóc.
Jeszcze tej bariery nie przełamałem (ot byłem na masażu erotycznym), ale do końca nie rozumiem co takiego "magicznego" ma w tym procesie być? hmm

What is the difference between a man and a parasite?
A man builds. A parasite asks 'Where is my share?'
A man creates. A parasite says, 'What will the neighbors think?'
A man invents. A parasite says, 'Watch out, or you might tread on the toes of God... '

259

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Piegowata'76 napisał/a:

Przestałam uzależniać jakość mojego życia od partnera przy boku. Będzie, to fajnie, nie będzie, też o.k.
Też mam niedosłuch i żyję wink

Wydaje mi się, że to jest bardzo fajne podejście do życia.
Ja ostatnimi czasy cieszę się z samego faktu, że trawa jest zielona i mogę na nią popatrzeć big_smile Mam wrażenie jakbym cofał się w rozwoju. Kiedyś chciałem mieć to i tamto a teraz mi wystarczy ciepły letni wiaterek i błękitne niebo, kosmos smile

rossanka napisał/a:

No i co z tego?
Wyobraź sobie, ze jest na przykład odwrotnie, kobieta ma problem z seksem a na przykład mężczyzna nie ma tego problemu, zakłada konto na Badoo i ma za 10 minut 10 propozycji seksu, nawet jak nie da zdjęcia a sam nie jest misterem uniwersum. I co z tego jeżeli te propozycje pochodzą od: bardzo grubych, nie dbających  o siebie kobiet, kobiet z zaniedbanymi włosami, z siwymi odrostami, albo bez zęba na przedzie, albo z samymi czarnymi zębami, albo od alkoholiczek, albo od takich, co jednego zdanie nie sklecą poprawnie, albo mają mężów (okazuje się, że to Twoja sąsiadka, której się nudzi), albo są to kobiety 25 lat od Ciebie starsze,  albo patrzysz na zdjęcie i twarz Cię od razu odrzuca - bo to tak wygląda. Dużo mężczyzn chyba myśli, że kobiety mogą mieć seks z każdym na zawołanie z internetu, z samymi przystojniakami, inteligentami, normalnie rozmawiającymi, zadbanymi facetami. A w rzeczywistości to chętni są odpychający fizycznie i psychicznie i tyle z tego seksu masz.
Albo piszą 19 letnie dzieci, czy 60 letni emeryci. To ja dziękuję , postoję, takiego czegoś to nigdy nie szukałam.

Wiesz czym się różni Twój przykład od mojego? Mój przykład to odzwierciedlenie rzeczywistości, zaś Twój to tylko ,,wyobraź sobie".
Jak do kobiety napisze +100 facetów jednej nocy to po tygodniu mamy prawie tysiąc wiadomości. Z takiej puli da się wyciągnąć chociażby 3 normalnych facetów, z którym da się stworzyć jakąś relację. Zresztą taka kobieta dostaje tam całą paletę wiadomości, od zwykłego zaproszenia na kawę po oferty sponsoringu z kwotami przyprawiającymi o zawrót głowy. Od wyboru do koloru. Ze 100 facetów znajdzie się chociaż 1 ciekawy.

Volver napisał/a:

Żołnierzu widzę, że z "rozpaczy" wpadłeś w swego rodzaju pułapkę i zaczynasz ulegać schematowi  z cyku : u sąsiada trwa zawsze bardziej zielona wink Uwierz mi na słowo, że owe wielkie powodzenie tego profilu jest jedynie pozorem niebywałego "wzięcia". Fajnie ujęła ten temat w swojej wypowiedzi rossanka. W moim odczuciu większość  z nas ma problem ze znalezieniem sensownego partnera z którym  można stworzyć związek oparty na prawdziwej bliskości. Ci bez drobnych fizycznych "defektów" również wink
Żołnierzu jeżeli kusi Cię skorzystanie z usług prostytutki, to zwyczajnie tego spróbuj. Moim zdaniem nowe doświadczenie może Ci dodać  skrzydeł i trochę ośmielić w kontaktach z kobietami... wink Chyba, że nie jesteś do tego pomysłu do końca przekonany, to nic na siłę...

Jak już wspominałem powyżej z tego +100 facetów niech 97 to będą jakieś pomyłki. Zatem wychodzi na to, że trafi się przynajmniej 3, którzy będą normalni i z którymi można już tworzyć jakąś relację. Facet nigdy nie dostanie 100 wiadomości od różnych kobiet na tego typu portalu randkowym przez kilka lat. Chyba, że jest 10/10 ale to już trzeba wygrać na loterii genowej.

Volver napisał/a:

Piegowata, ale Żołnierz jest na trochę innym etapie życia niż Ty, czy ja wink On ma dopiero 26 lat i chyba nieco inne priorytety życiowe. Mnie się wydaje, że to nie jest bez znaczenia.Wprawdzie ten wiek u siebie pamiętam już jak przez mgłę wink jednak na tyle dobrze, żeby sobie przypomnieć, że potrzeba bycia sparowanym w młodości odczuwalna jest chyba mocniej... W dodatku on nigdy w żadnym związku nie był, więc ten ten stan idealizuje... to zapewne też ma wpływ na poczucie większej straty z tego tytułu...

No widzisz, mam 26 lat na koncie i 0 normalnych związków. Znajomym muszę kłamać, że było inaczej bo nikt by nie uwierzył a połowa robiłaby sobie bekę, że jestem jakiś ,,ciepły" co lubi innych facetów (czy coś w ten deseń). Mało tego ja nigdy tak naprawdę nie miałem żadnej przyjaciółki przez całe swoje życie. Nigdy nie miałem koleżanki, z którą mógłbym przykładowo wyjść do kina.

Lucyfer666 napisał/a:

Zawsze mnie zastanawia w czym prostytutka ma pomóc.
Jeszcze tej bariery nie przełamałem (ot byłem na masażu erotycznym), ale do końca nie rozumiem co takiego "magicznego" ma w tym procesie być? hmm

Tu nie chodzi o żadną ,,magię", a o zwykłe zaspokajanie męskich potrzeb. Facet, który ma potrzeby a ich nie zaspokaja przez kilkadziesiąt lat będzie kłębkiem nerwów i problemów.

260

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Lucyfer666 napisał/a:

Zawsze mnie zastanawia w czym prostytutka ma pomóc.
Jeszcze tej bariery nie przełamałem (ot byłem na masażu erotycznym), ale do końca nie rozumiem co takiego "magicznego" ma w tym procesie być? hmm

Co mi sie wydaje magicznego w prostytutce to jest to, ze placisz komus i ta osoba bedzie robic pod Ciebie rzeczy. Jesli chcesz to przejmie wladze, jezeli chcesz to bedzie ulegla.
Jako, ze placisz i oboje wiecie, ze to tylko usluga to nie maja ludzie takiego wstydu czy tez strachu przed powiedzeniem czego chca.
Podobnie jak z psychologiem. Psycholog sie tyle naslucha, ze juz nie bedzie Cie ocenial haha

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

261

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Zawsze mnie zastanawia w czym prostytutka ma pomóc.
Jeszcze tej bariery nie przełamałem (ot byłem na masażu erotycznym), ale do końca nie rozumiem co takiego "magicznego" ma w tym procesie być? hmm

Tu nie chodzi o żadną ,,magię", a o zwykłe zaspokajanie męskich potrzeb. Facet, który ma potrzeby a ich nie zaspokaja przez kilkadziesiąt lat będzie kłębkiem nerwów i problemów.

To jestem w stanie zrozumieć, ale...

Winter.Kween napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Zawsze mnie zastanawia w czym prostytutka ma pomóc.
Jeszcze tej bariery nie przełamałem (ot byłem na masażu erotycznym), ale do końca nie rozumiem co takiego "magicznego" ma w tym procesie być? hmm

Co mi sie wydaje magicznego w prostytutce to jest to, ze placisz komus i ta osoba bedzie robic pod Ciebie rzeczy. Jesli chcesz to przejmie wladze, jezeli chcesz to bedzie ulegla.
Jako, ze placisz i oboje wiecie, ze to tylko usluga to nie maja ludzie takiego wstydu czy tez strachu przed powiedzeniem czego chca.
Podobnie jak z psychologiem. Psycholog sie tyle naslucha, ze juz nie bedzie Cie ocenial haha


Będąc u psychologa nie ryzykuję zdrowiem.

What is the difference between a man and a parasite?
A man builds. A parasite asks 'Where is my share?'
A man creates. A parasite says, 'What will the neighbors think?'
A man invents. A parasite says, 'Watch out, or you might tread on the toes of God... '

262

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Trudno, jak człowiek chce się spotkać z kobietą a nie ma innych możliwości to musi trochę ,,ryzykować zdrowiem" smile

No nic, nie ma co już tutaj więcej pisać. Za 5 lat wrócę i znowu napiszę to samo. Tylko wtedy może stworzę temat w stylu: ,,+30 lat i 0 związków na koncie" - będzie bardziej odpowiedni do sytuacji niż nazwa obecnego tematu.

263

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Ja to i tak rozważam jako pewna ostateczność - trochę, jak wyjście do restauracji, żeby zjeść.
Ostatecznie i tak po to się nauczyłem gotować, żeby w domu zaspokajać smaki wink

What is the difference between a man and a parasite?
A man builds. A parasite asks 'Where is my share?'
A man creates. A parasite says, 'What will the neighbors think?'
A man invents. A parasite says, 'Watch out, or you might tread on the toes of God... '

264

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Lucyfer666 napisał/a:

Ostatecznie i tak po to się nauczyłem gotować, żeby w domu zaspokajać smaki wink

Co przez to rozumiesz?

265

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Trudno, jak człowiek chce się spotkać z kobietą a nie ma innych możliwości to musi trochę ,,ryzykować zdrowiem" smile

Nie wierzę, po prostu nie jestem w stanie uwierzyć, że nie ma ani jednej kobiety, z którą mógłbyś się spotkać. Nie mówię tu o związku, ale zwykłym umówieniu się na spacer czy kawę. Moim zdaniem to siedzi w Tobie i sam siebie w jakiś sposób blokujesz, co ostatecznie prowadzi do braku podejmowania prób. Być może winny jest tu brak wiary we własne możliwości, lęk przed odrzuceniem, porażką, może nieśmiałość, a może coś jeszcze innego, niemniej niemal na pewno jest to do wypracowania.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

266

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Ostatecznie i tak po to się nauczyłem gotować, żeby w domu zaspokajać smaki wink

Co przez to rozumiesz?

Że jedząc w knajpie nigdy nie odczuję tego co jem robiąc obiad w domu smile
Czyli serce włożone w to.

Jestem pod tym względem trochę dziwnym człowiekiem, ale preferuję coś robionego prosto od serca, a nie taśmowo wink
Więc chyba i do seksu mam taki stosunek.

Na masaż poszedłem, bo prowadziła go nauczycielka masażu sportowego, na który to kurs chodziłem.
Pół roku spędzonego razem, czasami po kursie na piwie jest jednak inny niż tak do kogoś obcego wink

What is the difference between a man and a parasite?
A man builds. A parasite asks 'Where is my share?'
A man creates. A parasite says, 'What will the neighbors think?'
A man invents. A parasite says, 'Watch out, or you might tread on the toes of God... '

267

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Lucyfer666 napisał/a:

Że jedząc w knajpie nigdy nie odczuję tego co jem robiąc obiad w domu smile
Czyli serce włożone w to.

Jestem pod tym względem trochę dziwnym człowiekiem, ale preferuję coś robionego prosto od serca, a nie taśmowo wink
Więc chyba i do seksu mam taki stosunek.

Pod tym względem podoba mi się Twoja dziwność wink

Przy czym uważam, że w knajpkach też niektórzy lubią to, co robią i wkładają swoje serce w to, co przygotowują, a nie traktują tego taśmowo. Ja to doceniam wink

268 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-08-21 23:07:48)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Nie odmawiam tego kucharzom barów-restauracji oczywiście wink
U mnie znajomy ma restaurację sushi i za każdym razem powiem wprost... mniaaaam
Niemniej wiadomo co miałem na myśli. Zawsze inaczej jest, jak się robi dla kogoś, stara się troszkę wykazać.

What is the difference between a man and a parasite?
A man builds. A parasite asks 'Where is my share?'
A man creates. A parasite says, 'What will the neighbors think?'
A man invents. A parasite says, 'Watch out, or you might tread on the toes of God... '

269 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2020-08-21 23:21:16)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

.
Olinka

Wiara ma to do siebie, że jest indywidualną kwestią każdego człowieka, więc nie musisz mi wierzyć smile

Nie licząc rodziny (mama, babcia itp.) to nie znam ani jednej kobiety, z którą mógłbym się umówić na zwykłe koleżeńskie wyjście gdzieś.

Również nie mam na myśli związków, romansów itp. Krótko mówiąc, nie mam ani jednej znajomej (nie mówiąc już o koleżance, przyjaciółce), z którą mógłbym porozmawiać przez telefon 5 minut, lub popisać na fb wieczorem, czy też wyjść raz na ruski rok na zwykły spacer koło bloku.

100% znajomych (z którymi mam kontakt) to faceci i 0% kobiet.

Nie mam w ogóle koleżanek (prywatnie)
Jedynie u mnie w pracy jest jakieś 10 kobiet. Oczywiście są to relacje czysto służbowe, kobiety starsze ode mnie, z mężami i dziećmi, lepiej się w coś takiego nie mieszać smile

Lucyfer666

Szczerze mówiąc nie jestem zbytnio inteligentny, dlatego pisanie do mnie zagadkami w postaci gotowania/restauracji średnio objaśnia mi temat smile Powiedzmy, że zrozumiałem i nawet jestem w stanie pojąć co miałeś na myśli smile Też lepiej gotować w domu, niż jeść sushi z marketu big_smile

270 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-08-21 23:19:53)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Nie moja rola oceniać czyjąś inteligencję Legionisto - szybciej przyjmę, że nie doceniasz swojego potencjału wink
Wręcz doświadczenie mówi mi obecnie, że moja śp. babcia miała rację. Człowiek umiera taki, jakie się rodzi - głupi i często naiwny wink

What is the difference between a man and a parasite?
A man builds. A parasite asks 'Where is my share?'
A man creates. A parasite says, 'What will the neighbors think?'
A man invents. A parasite says, 'Watch out, or you might tread on the toes of God... '

271 Ostatnio edytowany przez umajona (2020-08-21 23:22:20)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Rumuński, a czasem nie jest tak, że nie masz tych koleżanek czy bliższych znajomych, bo nie robisz nic w tym kierunku?
Ja się kiedyś przyłapałam na tym, że jak na przykład byłam w jakiejś grupie osób, to czekałam, aż inni będę mnie zagadywać, wykazywać inicjatywę itd. A potem mnie olśniło, że hej, przecież ja sama też mogę zrobić krok w czyjąś stronę big_smile Mam tu na myśli zarówno dziewczyny, jak i chłopaków, takie koleżeńskie relacje.
Albo może czekasz, aż ktoś zadzwoni/napisze? Sam też możesz napisać do kogoś, zaproponować jakieś wyjście wink

272

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
umajona napisał/a:

Rumuński, a czasem nie jest tak, że nie masz tych koleżanek czy bliższych znajomych, bo nie robisz nic w tym kierunku?
Ja się kiedyś przyłapałam na tym, że jak na przykład byłam w jakiejś grupie osób, to czekałam, aż inni będę mnie zagadywać, wykazywać inicjatywę itd. A potem mnie olśniło, że hej, przecież ja sama też mogę zrobić krok w czyjąś stronę big_smile

Koleżanki to nie problem
Powiem to z perspektywy mojego wieku - Rynek matrymonialny jest kiepski. Może to kwestia jakiś za dużych wymagań wobec charakteru, ale ostatecznie wolę po prostu żyć sam.
Z resztą jutro pewnie reaktywuję swój temat, bo troszkę się podziało przez 1/3 roku.

What is the difference between a man and a parasite?
A man builds. A parasite asks 'Where is my share?'
A man creates. A parasite says, 'What will the neighbors think?'
A man invents. A parasite says, 'Watch out, or you might tread on the toes of God... '

273 Ostatnio edytowany przez umajona (2020-08-21 23:26:13)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Akurat miałam na myśli to, że Rumuński twierdzi, że nie ma nawet bliższych znajomych tongue

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

nie znam ani jednej kobiety, z którą mógłbym się umówić na zwykłe koleżeńskie wyjście gdzieś.

Również nie mam na myśli związków, romansów itp. Krótko mówiąc, nie mam ani jednej znajomej (nie mówiąc już o koleżance, przyjaciółce), z którą mógłbym porozmawiać przez telefon 5 minut, lub popisać na fb wieczorem, czy też wyjść raz na ruski rok na zwykły spacer koło bloku.

274

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
umajona napisał/a:

Akurat miałam na myśli to, że Rumuński twierdzi, że nie ma nawet bliższych znajomych tongue

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

nie znam ani jednej kobiety, z którą mógłbym się umówić na zwykłe koleżeńskie wyjście gdzieś.

Również nie mam na myśli związków, romansów itp. Krótko mówiąc, nie mam ani jednej znajomej (nie mówiąc już o koleżance, przyjaciółce), z którą mógłbym porozmawiać przez telefon 5 minut, lub popisać na fb wieczorem, czy też wyjść raz na ruski rok na zwykły spacer koło bloku.

Nie dziwię się, bo mam podobnie.
Zwykle zajęta koleżanka to kontakt taki no... ograniczony raz na przysłowiowy rok.

What is the difference between a man and a parasite?
A man builds. A parasite asks 'Where is my share?'
A man creates. A parasite says, 'What will the neighbors think?'
A man invents. A parasite says, 'Watch out, or you might tread on the toes of God... '

275

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

.
Lucyfer666

Jakbyś reaktywował swój temat to byłoby bardzo fajnie, z miłą chęcią bym poczytał.

umajona

Tylko, że ja nie mogę zadzwonić/napisać do jakiejś kobiety, aby zaproponować jej wyjście, z tego tytułu, że ja nie mam ani jednej koleżanki/potencjalnej koleżanki.
Jak przeglądam swoją listę kontaktów w telefonie czy na fb, to nie ma tam ani jednej dziewczyny (nie licząc rodziny), której mógłbym zaproponować jakiekolwiek koleżeńskie spotkanie.

Kilka miesięcy temu jak byliśmy w grupie znajomych to zagadywałem jedną pannę, ale chyba nie była z tego zadowolona bo odpowiadała mi trochę na siłę, tak by tylko coś powiedzieć i od razu koniec tematu. Jakiś czas później do innej dziewczyny powiedziałem ,,cześć" to nawet mi nie odpowiedziała. Potem przez cały wieczór nie patrzyła się na mnie i miałem wrażenie, jakby modliła się bym tylko do niej nie podszedł.

276

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Lucyfer666 napisał/a:
umajona napisał/a:

Akurat miałam na myśli to, że Rumuński twierdzi, że nie ma nawet bliższych znajomych tongue

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

nie znam ani jednej kobiety, z którą mógłbym się umówić na zwykłe koleżeńskie wyjście gdzieś.

Również nie mam na myśli związków, romansów itp. Krótko mówiąc, nie mam ani jednej znajomej (nie mówiąc już o koleżance, przyjaciółce), z którą mógłbym porozmawiać przez telefon 5 minut, lub popisać na fb wieczorem, czy też wyjść raz na ruski rok na zwykły spacer koło bloku.

Nie dziwię się, bo mam podobnie.
Zwykle zajęta koleżanka to kontakt taki no... ograniczony raz na przysłowiowy rok.

To zależy od człowieka. Mam zajętych kumpli, z którymi dość często rozmawiam. Mamy stałe punkty zaczepienia, a i po prostu się lubimy. Może jest tak dlatego, że ludzie w związkach w tym wieku są już raczej w związkach stabilnych i nie w tej fazie, kiedy partner czy partnerka zajmują 100% czasu.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

277

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Rumuński, a bywasz gdzieś w miejscach, gdzie się spędza ze sobą czas w większym gronie osób i w ten sposób ze sobą integruje? O pracy już pisałeś, ale na przykład jakiś klub biegacza, kurs tańca, wyjazdy z PTTK czy coś jeszcze innego? W takich miejscach nie dość, że się fajnie spędza czas (jeśli się robi to, co się lubi), to jeszcze poznaje się nowe osoby na takim neutralnym gruncie, zawiera znajomości, integruje.

278

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Lucyfer666 napisał/a:

Nie dziwię się, bo mam podobnie.
Zwykle zajęta koleżanka to kontakt taki no... ograniczony raz na przysłowiowy rok.

Rumunski jednak twierdzi, że nie ma żadnej koleżanki, z którą mógłby choćby przez 5 minut porozmawiać przez telefon. Ja z kolei uważam, że przyczyna tego stanu rzeczy tkwi w nim samym, bo z jakiegoś powodu przyjął, że jest jak jest i widocznie tak być musi. Nie musi, ale też samo się nie zrobi.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

279 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-08-21 23:43:43)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

I dlatego ja radzę każdemu działania w różnych ngos.
Bo znajomości są, ale zwykle niestety odległe wink

niepodobna napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
umajona napisał/a:

Akurat miałam na myśli to, że Rumuński twierdzi, że nie ma nawet bliższych znajomych tongue

Nie dziwię się, bo mam podobnie.
Zwykle zajęta koleżanka to kontakt taki no... ograniczony raz na przysłowiowy rok.

To zależy od człowieka. Mam zajętych kumpli, z którymi dość często rozmawiam. Mamy stałe punkty zaczepienia, a i po prostu się lubimy. Może jest tak dlatego, że ludzie w związkach w tym wieku są już raczej w związkach stabilnych i nie w tej fazie, kiedy partner czy partnerka zajmują 100% czasu.


U mnie jest klasyczny przypadek gracza (tradycyjnego). Panie zwykle mają problem z tym.

What is the difference between a man and a parasite?
A man builds. A parasite asks 'Where is my share?'
A man creates. A parasite says, 'What will the neighbors think?'
A man invents. A parasite says, 'Watch out, or you might tread on the toes of God... '

280

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Czasami ze znajomymi wychodzimy gdzieś w miejsca publiczne i tam też spędzamy czas. Poznaję trochę nowych osób (w większości to faceci), lecz nawet jak się trafi jakaś potencjalna koleżanka to albo nie ma do niej żadnego dostępu (np. Siedzi razem z 10 innymi dziewczynami i nadają jak Messerschmitty bez sekundy przerwy), albo jest razem z 190cm chłopakiem (no to lepiej się nie mieszać w takie coś).

Też mi się wydaje, że to tkwi we mnie iż nie mam ani jednej koleżanki. Taki stan rzeczy utrzymuje się od wieeeelu lat. Szczerze mówiąc dla mnie nienaturalne jest to by wyjść np. Z koleżanką do kina. Po prostu nie mam doświadczenia w takich czynnościach i ogólnie jakiś kosmos.

281

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

  Szczerze mówiąc dla mnie nienaturalne jest to by wyjść np. Z koleżanką do kina. Po prostu nie mam doświadczenia w takich czynnościach i ogólnie jakiś kosmos.

Nienaturalne, bo czegoś takiego po prostu nie doświadczasz, ale czy taka sytuacja budzi w Tobie jakiś lęk?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

282

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Lucyfer666 napisał/a:

I dlatego ja radzę każdemu działania w różnych ngos.
Bo znajomości są, ale zwykle niestety odległe wink

niepodobna napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Nie dziwię się, bo mam podobnie.
Zwykle zajęta koleżanka to kontakt taki no... ograniczony raz na przysłowiowy rok.

To zależy od człowieka. Mam zajętych kumpli, z którymi dość często rozmawiam. Mamy stałe punkty zaczepienia, a i po prostu się lubimy. Może jest tak dlatego, że ludzie w związkach w tym wieku są już raczej w związkach stabilnych i nie w tej fazie, kiedy partner czy partnerka zajmują 100% czasu.


U mnie jest klasyczny przypadek gracza (tradycyjnego). Panie zwykle mają problem z tym.

Chyba nie zrozumiałam tego posta.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

283

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Taka sytuacja nie budzi we mnie żadnego lęku.
Po prostu nie mam doświadczeń na płaszczyźnie: ja - koleżanka, dlatego jest to dla mnie kosmos (coś odległego/nieznanego), by wyjść z koleżanką do kina czy na kawę (to już w ogóle tylko w filmach i serialach widziałem) big_smile

Jestem w stanie zaprosić gdzieś kolegę, aby wyjść z nim spędzić wspólnie czas. Koleżance tego nie zaproponuję bo nie mam w swoich kontaktach ani jednej takiej pani smile

284 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-08-21 23:56:57)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
niepodobna napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

I dlatego ja radzę każdemu działania w różnych ngos.
Bo znajomości są, ale zwykle niestety odległe wink

niepodobna napisał/a:

To zależy od człowieka. Mam zajętych kumpli, z którymi dość często rozmawiam. Mamy stałe punkty zaczepienia, a i po prostu się lubimy. Może jest tak dlatego, że ludzie w związkach w tym wieku są już raczej w związkach stabilnych i nie w tej fazie, kiedy partner czy partnerka zajmują 100% czasu.


U mnie jest klasyczny przypadek gracza (tradycyjnego). Panie zwykle mają problem z tym.

Chyba nie zrozumiałam tego posta.

Patrząc na lokalny rynek matrymonialny większość dziewczyn jest pusta i pozbawiona jakiejkolwiek pasji, a skupiona na uwadze wokół siebie.
Klasyczny kompleks dziewczyny z prowincji, która po wyruszeniu na studia dostaje zjawiska zerwania z łańcucha.
Od groma w ciągu 11 lat widziałem wśród znajomych takie przypadki.

Mówiąc wprost z mojej perspektywy lokalny rynek matrymonialny dla osoby w moim wieku wygląda tak - po prostu większość poza pokazaniem ciałka reprezentuje prostą nudę, która nie jest warta inwestowania czasu, wysiłku, mówiąc wprost kapitału.

Więc w drugiej połowie lat 20 zaczynałem tak sobie organizować czas, żeby działać  tam, gdzie nie mam poczucia straconego czasu. I cóż... kobiet najwyraźniej tam nie ma.
Sam również nie mam poczucia bycia pieskiem, który gania za niedostępną kiełbaską (w postaci partnerki)

Koleżanki jak najbardziej mam, ale nic poza tym.

What is the difference between a man and a parasite?
A man builds. A parasite asks 'Where is my share?'
A man creates. A parasite says, 'What will the neighbors think?'
A man invents. A parasite says, 'Watch out, or you might tread on the toes of God... '

285

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Taka sytuacja nie budzi we mnie żadnego lęku.
Po prostu nie mam doświadczeń na płaszczyźnie: ja - koleżanka, dlatego jest to dla mnie kosmos (coś odległego/nieznanego), by wyjść z koleżanką do kina czy na kawę (to już w ogóle tylko w filmach i serialach widziałem) big_smile

Jestem w stanie zaprosić gdzieś kolegę, aby wyjść z nim spędzić wspólnie czas. Koleżance tego nie zaproponuję bo nie mam w swoich kontaktach ani jednej takiej pani smile

Może dlatego, że te potencjalne koleżanki póki co są obce. A gdy już się z jakimiś dziewczynami bliżej poznasz, zakumplujesz, to takie wyjście gdzieś wspólnie będzie czymś normalnym/naturalnym wink
Nawet nie trzeba wychodzić we dwoje, tylko w większym gronie. To też trochę "rozrusza". Wtedy nawet jest fajniej, bo w grupie kilku osób na jakimś wyjściu zawsze ktoś coś powie, ciągle pojawiają się nowe tematy itd. A we dwoje może być na początku trochę nieswojo, jeśli się nie jest towarzyskim ekstrawertykiem ;p
Ja mam na przykład porównanie z kursem tańca. Przed zajęciami i po zajęciach się ze sobą w kilka osób rozmawia, w trakcie kursu, czyli podczas tańca też się coś zagaduje czy razem śmieje z czegoś. I im więcej takich spotkań, tym większa integracja i swoboda wink Bo na pierwszych zajęciach to wiadomo, że trochę obco i stresowo ;p

Albo na przykład w czasach studenckich dołączyłam do duszpasterstwa akademickiego. Co prawda krótko tam byłam, bo nie odpowiadała mi forma spotkań, ale jak były jakieś wycieczki czy wyjścia integracyjne, to chodziłam razem z nimi i w ten sposób zawiązały się znajomości, które nadal się utrzymują, a studia skończyłam już dawno temu ;p

Acha, i wynajmuję pokój w mieszkaniu z innymi osobami, więc też kolejna okazja do zawierania znajomości wink

Takich okazji jest mnóstwo, w zależności od tego, co lubisz, czym się interesujesz itd. wink

286

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?
umajona napisał/a:

Może dlatego, że te potencjalne koleżanki póki co są obce. A gdy już się z jakimiś dziewczynami bliżej poznasz, zakumplujesz, to takie wyjście gdzieś wspólnie będzie czymś normalnym/naturalnym wink
Nawet nie trzeba wychodzić we dwoje, tylko w większym gronie. To też trochę "rozrusza". Wtedy nawet jest fajniej, bo w grupie kilku osób na jakimś wyjściu zawsze ktoś coś powie, ciągle pojawiają się nowe tematy itd. A we dwoje może być na początku trochę nieswojo, jeśli się nie jest towarzyskim ekstrawertykiem ;p
Ja mam na przykład porównanie z kursem tańca. Przed zajęciami i po zajęciach się ze sobą w kilka osób rozmawia, w trakcie kursu, czyli podczas tańca też się coś zagaduje czy razem śmieje z czegoś. I im więcej takich spotkań, tym większa integracja i swoboda wink Bo na pierwszych zajęciach to wiadomo, że trochę obco i stresowo ;p

Albo na przykład w czasach studenckich dołączyłam do duszpasterstwa akademickiego. Co prawda krótko tam byłam, bo nie odpowiadała mi forma spotkań, ale jak były jakieś wycieczki czy wyjścia integracyjne, to chodziłam razem z nimi i w ten sposób zawiązały się znajomości, które nadal się utrzymują, a studia skończyłam już dawno temu ;p

Acha, i wynajmuję pokój w mieszkaniu z innymi osobami, więc też kolejna okazja do zawierania znajomości wink

Takich okazji jest mnóstwo, w zależności od tego, co lubisz, czym się interesujesz itd. wink

Nie będę zaprzeczał, jak dziewczyna jest dla mnie obca to wiadomo, że nie jest moją koleżanką tongue Jak coś to przez te wszystkie lata się za bardzo nie udało mieć żadnej kumpeli, więc może coś się zmieni.
Wiesz ja rozumiem, że spotkania w gronie osób wyglądają inaczej niż jak jest się we dwójkę. Lecz takie wyjście z koleżanką we 2 będzie tworzyło inną relację, niż jakbyśmy mieli się widywać tylko w grupach. Na osobności można sobie inne rzeczy powiedzieć, przeprowadzić rozmowę bardziej spokojnie itp.

Niestety problem w tym, ze jak wychodzę ze znajomymi w miejsca publiczne to albo 100% składamy się z facetów i spotykamy się z facetami, albo jak już jest z nami jakaś dziewczyna to mało kiedy się to zdarza.

Posty [ 233 do 286 z 286 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategorii?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018