Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 247 ]

1 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2015-08-18 22:08:46)

Temat: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Dzień dobry

Jestem tutaj nowy na forum i mam nadzieję, że w dobrym miejscu piszę o swoim problemie. Temat jest skierowany głównie do kobiet dlatego też postanowiłem, że na tym forum o tym napiszę smile
Może na początek dam jakiś zarys sytuacji, obecnie studiuję i rocznikowo mam 22 lata, jestem mocnym introwertykiem ,,trochę" zamkniętym w sobie. Główny problem polega na tym, że jestem niedosłyszący co mi trochę przeszkadza w życiu głównie w kontaktach towarzyskich (jeżeli już jakieś w ogóle są). Mój niedosłuch sprawia, że czasami jestem zle odbierany, przykładowo ktoś się ze mną wita na korytarzu a ja tej osobie nie odpowiadam (wygląda to jak kompletny ignor) ale z takiej właśnie racji, że niedosłyszę, że ktoś się ze mną wita i wtedy wygląda to naprawdę niefajnie. Często z wadą słuchu idzie również w parze wada wymowy i w moim przypadku też tak jest, często się zacinam, jąkąm... bardzo się staram nie jąkać dlatego czasami w połowie zdania przerywam i szukam zamiennych słów, które będę mógł wypowiedzieć bez zająkania się ale czasami przez to właśnie składam zdania jak 5letnie dziecko...

a wracając do tematu, problem polega na tym, że mam wrażenie iż dziewczyny uważają mnie za kosmitę, jakiegoś człowieka drugiej kategori, dodam, że nigdy nie miałem nawet koleżanki (o dziewczynie nawet nie myślę), zawsze chciałem mieć jakąś koleżankę ale jak rozmawiam z jakąś dziewczyną to widzę po niej, że jest zdezorientowana to w jaki sposób się wypowiadam (chodzi o te jąkanie, zacinanie) oraz to, że nie raz się muszę pytać nawet 4 razy (jak chcecie to spytajcie się kiedyś kogoś 4x o tą samą rzecz i zobaczycie na jakiego debila wtedy wypadam)...
No i po prostu mam wrażenie, że dziewczyny mnie unikają, unikają ze mną rozmowy bo pewnie myślą sobie "o to ten dziwak co się ciągle jąka, zacina i jeszcze pewnie jak wejde z nim w rozmowę to co chwila będzie się mnie pytał żebym coś mu powtórzyła"

Dlatego bardzo często jestem "zmuszony" by ignorować dziewczyny, czasami się z nimi nawet nie witam z bardzo prostej przyczyny, przywitanie się może poprzedzać rozmowę w której wypadnę jak kretyn a tego chcę uniknąć.

Tak więc czy wy kobiety mieliście kiedyś do czynienia z takim przypadkiem człowieka niedosłyszącego? jak wy byście zareagowały w takim przypadku? co byście sobie pomyślały przy kontakcie z takim człowiekiem? mogłybyście się zadawać z czymś takim?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Zależy od tego na kogo trafisz, mało jest takich, które wiedzą o co chodzi w komunikacji z osobą niesłyszącą. Bardzo mało. Podstawą jest pielęgnowanie dobrego poczucia własnej wartości, dużo rozmawiać z ludźmi, unikać i nie przejmować się tymi, co Ciebie ignorują. Chodzić na zajęcia logopedyczne.  Spotkasz w życiu więcej ignorujących niż rozmawiających, taka jest brutalna prawda. Te osoby, które będą chciały utrzymywać kontakt i rozumieją sposób komunikacji z Tobą to są Twoi prawdziwi przyjaciele.  Poznaj inne osoby niesłyszące, to jest fenomenalne, silnie ze sobą związane środowisko. Każdy zna każdego w danym mieście. Możesz z nimi pogadać na każdy temat, może poznasz wesoła niesłyszącą dziewczynę? Oboje będziecie równi sobie i będziecie tak samo odbierać świat, mówić w tym samym języku i przede wszystkim rozumieć swój świat ciszy.

3

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

W żadnym wypadku osoba niedosłysząca to człowiek drugiej kategorii.

Aby zna­leźć miłość, nie pu­kaj do każdych drzwi. Gdy przyj­dzie two­ja godzi­na, sa­ma wej­dzie do twe­go do­mu, w twe życie, do twe­go serca.  smile
Nie dyskutuj z idiotą!
Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...

"czasami trzeba sięgnąć dna, żeby się od niego odbić".

4

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Nie jest. Natomiast jeśli ignorowałbyś moje "cześć" z nieważne jakiego powodu to awansujesz momentalnie do gbura. To jest po prostu niegrzeczne.

5

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Autorze, a czy nosisz aparat sluchowy?
Czy robisz cos, by poprawic mozliwosc komunikacji? Czy na przyklad korzystales z pomocy logopedy, by nauczyc sie mowic wyraznie, czy korzystasz z aparatu sluchowego, czy probowales nawiazac znajomosci wsrod innych osob niedoslyszacych, czy jedynie wychodzisz z zalozenia ze "takim cie Bog stworzyl, wiec to jego wina, a nie twoja"?

6

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Witaj, znałam chłopca z niedosłuchem. On na wstępie od razu przy poznaniu, zaznaczał, że nie słyszy. Dlatego wiedząc o tym akceptowaliśmy jego "dziwne"zachowania, typu nieodpowiadanie na pytania,natomiast jeszcze jedno - nauczył się czytać z ust smile To mu bardzo pomagało, ale przede wszystkim musisz zaznaczać w towarzystwie, że źle słyszysz, wtedy nie będzie nieporozumień. A logopeda jak najbardziej zalecany.

Czasem ratują nas prawdziwe drobiazgi : zmiana pogody, gest dziecka, filiżanka doskonałej kawy.
Jonathan Carroll "Dziecko na niebie".

7

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Miałam kolegę z niedosłuchem w szkole muzycznej.Chłopak nosił aparat,nie wiem jakiego stopnia miał niedosłuch.Ale świetnie grał na perkusji.
Dlaczego nie nosisz aparatu?To pomogłoby w komunikacji.
Nie miałam żadnego problemu by gadać z tym chłopakiem z muzycznej.Był fajnym,mądrym człowiekiem.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

8

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

To zależy od zachowania. Jak od razu bym wiedziała, że masz problemy ze słuchem, to nie widziałabym problemu. Jeśli nie - widzę faceta, który nie odpowiada na "cześć" (gbur, olewa mnie?), któremu muszę powtarzać coś kilka razy (nie słucha? ma w nosie to, co mam do powiedzenia?), który zacina się przy mówieniu (nie dość, że mnie nie słucha, to jeszcze w połowie wypowiedzi się zamyka i nie idzie go zrozumieć, bosz...). Mało zachęcające, prawda?

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

9

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Staraj się obracać swoje "wady" w żart, wtedy wszystkim będzie łatwiej, a Ty tylko zyskasz.

-

10 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2015-08-19 22:06:40)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Dziękuję za odpowiedzi, postaram się odpisywać w miarę zwięzle żeby nie rozpisywać się zbytnio.

czarnyaniol777
Niesłyszący a niedosłyszący to leciutka różnica smile niesłyszący to inaczej głuchy, nie słyszy kompletnie nic, żadnych dzwięków. Niedosłyszący zaś słyszy ale nie tak jak być powinno, ja jako niedosłyszący mogę swobodnie słuchać muzyki, oglądać TV a to z takiej racji, że mam wpływ na głośność emitowanych dzwięków przez te urządzenia a w komunikacji z drugim człowiekiem jest o tyle problem, że nie mogę sobie ,,ustawić" głośności tego co dana osoba do mnie mówi przez co komunikacja jest bardzo utrudniona. Jeżeli chodzi o poczucie własnej wartości to w moim przypadku raczej wypada ona blado. Nie jestem w stanie nawiązać głębszych relacji z kobietą własnie przez moją wadę więc to oczywiste, że jestem jakiś inny a skoro nie potrafię nawiązać relacji przez tą inność tzn. że jestem ,,troche" gorszy od typowego Kowalskiego. Myślałem kiedyś żeby zapoznać się z kimś niedosłyszącym ale mam wrażenie, że tacy ludzie nie występują w naszym środowisku za często, nawet nie wiem gdzie mógłbym poznać jakąś niedosłyszącą koleżankę.

alpengold
Chyba tak jest, że ludzie niedosłyszący raczej nie kwalifikują się jako ludzie drugiej kategori ale często mogą być tak właśnie traktowani nawet jak na to nie zasługują.

LunaPARK
Piszesz, że jakbym zignorował Twoje ,,cześć" nie ważne z jakiego powodu to z automatu w Twoich oczach będę gburem? nawet jak mam niedosłuch i mogę nie usłyszeć Twojego przywitania się?
Jeżeli Ty i ja bylibyśmy w jakimś pomieszczeniu gdzie byłoby cicho i powiedziałabyś do mnie ,,cześć" to jest 99% szansy że usłyszałbym to i najzwyczaniej w świecie powiedziałbym również ,,cześć". Wyobraz zaś sobie sytuację gdzie jest dużo ludzi, jest zamieszanie, każdy gdzieś wchodzi wychodzi, ktoś do kogoś coś powie większym tonem, gdzieś w tle hałasują samochody. Jeżeli w takiej sytuacji powiedziałabyś do mnie cześć to jest duże prawdopodobieństwo, że nie odpowiem z takiej racji, że w ogóle tego nie usłyszę.

Iceni
Tak noszę aparat więc to troche pomaga w komunikacji, bez tego aparatu w ogóle nie mógłbym nawiązać komunikacji z kimkolwiek. Po prostu ilość moich zapytań o powtórzenie tego co powiedział mój rozmówca byłaby tak wielka, że rozmowa przypominałaby jakiś ostry wysiłek psychiczny zarówno z mojej strony jak i mojego rozmówcy.
Jeżeli chodzi o moje mówienie, to staram się zawsze nabierać dużo tlenu do płuc oraz gdy coś mówię to robie to powoli, wtedy jest mniejsza szansa, że się zatnę albo zająkam no ale wiadomo nie zawsze myślę o tym by tak robić i często mówie jak mówie. Nie wiem jak mam nawiązać znajomości z osobami takimi jak ja, szukałem kiedyś jakiegoś forum dla takich ludzi ale było ono kompletnie wymarłe.

zbytdelikatna
Ja noszę aparat więc chyba ludzie wiedzą co się święci gdy pojawiam się na horyzoncie. Wiadomo na początku ktoś o tym może nie wiedzieć bo aparat nie świeci się na różowo i nie wydaje dzwięków więc przez jakiś czas może być niezauważony przez ludzi ale jak jestem na uczelni gdzie studiuję już trochę to założe się, że chyba wszyscy widzieli ten aparat i chociaż trochę się domyślają, że mogę mieć problemy ze słuchem. Dlatego nie widzę potrzeby mówienia tego, że jestem niedosłyszący zaraz po przedstawieniu się.
Jeżeli chodzi o odpowiadanie na pytania to w moim przypadku jest to bajka, jeżeli zapytałabyś sie mnie o coś to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że dostaniesz odpowiedz na kompletnie co innego smile w naszym języku jest wiele słów ,,podobnych" do siebie a o zupełnie innym znaczeniu, a jak jeszcze nie dosłyszę tam jednej literki w tym słowie czy zdaniu to wtedy odpowiadam na to co zrozumiałem.

gojka102
A widzisz w moim przypadku jest tak, że rozmowa nie jest taka kolorowa. Pierwszy post dokładnie to opisuje jak wygląda rozmowa ze mną, po takiej rozmowie pewnie uważałabyś mnie za jakiegoś kretyna który dopiero uczy się mówić.

Eileen
Na pewno nie widziałabyś problemu? Bo rozmawiając z dziewczynami odnoszę takie wrażenie, że one widzą problem. Jak patrze na ich twarze to po prostu jestem w stanie odczytać, że nie wiedzą jak zareagować na moje jąkanie się, zacinanie itp. Bardzo często te rozgadane dziewczyny podczas rozmowy ze mną używają dosłownie kilku słów tak jakby chciały aby ta rozmowa skończyła się jak najszybciej. Po prostu widzę to po nich i po ich zachowaniu, że chcą abym w ogóle z nimi nie rozmawiał. Zresztą jak widzę w jaki sposób patrzą na mnie podczas rozmowy to mam ochotę po prostu pójsć sobie do domu, to widać, że myślą o mnie w kategoriach kretyn, matoł itd.

Burzowy
Nie wiem czy by to poskutkowało ale mogę kiedyś tego spróbować, zresztą w razie niewypału i tak już nie będę gorzej odbierany jak jestem smile






Kiedyś czytałem też na innych forach podobne tematy do mojego, kobiety pisaly w prost rzeczy typu "nie, nie miałam do czynienia z taką osobą i szczerze mówiąc nie chciałabym mieć" albo "tak znałam takiego jednego to mówił jak pięcio letnie dziecko"
Dlatego ja sam chciałem zapytać o to na jakimś forum. W ogóle moglibyście się z kimś takim związać? z osobą do której trzeba mówić kilka razy co chwile, z osobą która się jąka albo zacina (wyobrazcie sobie że przyprowadzacie takiego matoła do domu rodziców na obiad a on nie potrafi mówić)

11 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-08-19 22:24:54)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
LunaPARK napisał/a:

Nie jest. Natomiast jeśli ignorowałbyś moje "cześć" z nieważne jakiego powodu to awansujesz momentalnie do gbura. To jest po prostu niegrzeczne.

LunaPARK Ty chyba nie zrozumiałaś o czym Autor pisze.
Jak możesz nazwać Osobę niedosłyszącą gburem tylko dlatego, że nie usłyszałby Twojego "cześć"?

Ja mam nadzieję, że Tobie chodziło o to, że Autor pomimo tego, że zauważyłby Cię  nie odpowiedziałby na Twoje "cześć".

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

12

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Bujamwoblokach, jeżeli zachowywałbyś się przy tym normalnie, to żaden problem. Możliwe, że czułabym się niekomfortowo, gdybym widziała, że Ciebie to deprymuje, nie wiem, jakbyś zaczął z nerwów obgryzać paznokcie, ssać kciuk, miętosić koszulkę czy strzelać oczami po suficie. tongue A jak nie - luz, umiem być cierpliwa. Poza tym znam 3 osoby, które się jąkają. Co prawda bardzo lekko i jednej z nich nie lubię XD, ale dwie pozostałe bardzo - jedna to mój wżeniony niedawno w rodzinę wujek, osoba o tak boskim poczuciu humoru, że mimo lekkiego przycinania się czasem, w ogóle mi to nie przeszkadza w odbiorze. Ba, czekałabym i dłużej, żeby usłyszeć jego docinki (nawet pod moim adresem ;p). A druga to znajomy rodziców, jąka się jeszcze lżej, natomiast dodatkowo co dwa zdania maniakalnie wrzuca "no nie?", z tym że na tym "no" właśnie się przycina i zawsze jest "n-no nie?". Jak byłam dzieckiem, to mnie to śmieszyło, teraz nawet nie zwracam uwagi.
Dlatego z mojego punktu widzenia wygląda to tak, że o ile masz coś ciekawego do powiedzenia i nie zamierzasz z jąkania robić tajemnicy stulecia, to jąkaj się na zdrowie, w ogóle mi to nie przeszkadza. tongue

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

13

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
bujamwoblokach napisał/a:

LunaPARK
Piszesz, że jakbym zignorował Twoje ,,cześć" nie ważne z jakiego powodu to z automatu w Twoich oczach będę gburem? nawet jak mam niedosłuch i mogę nie usłyszeć Twojego przywitania się?
Jeżeli Ty i ja bylibyśmy w jakimś pomieszczeniu gdzie byłoby cicho i powiedziałabyś do mnie ,,cześć" to jest 99% szansy że usłyszałbym to i najzwyczaniej w świecie powiedziałbym również ,,cześć". Wyobraz zaś sobie sytuację gdzie jest dużo ludzi, jest zamieszanie, każdy gdzieś wchodzi wychodzi, ktoś do kogoś coś powie większym tonem, gdzieś w tle hałasują samochody. Jeżeli w takiej sytuacji powiedziałabyś do mnie cześć to jest duże prawdopodobieństwo, że nie odpowiem z takiej racji, że w ogóle tego nie usłyszę.

Hmm... Chodziło mi raczej o ten fragment, że się nie witasz, bo będziesz musiał jeszcze, nie daj Boże, porozmawiać. Gdybym wyczaiła, że mnie widzisz i słyszysz, ale nie odpowiadasz to bym się obraziła. To oczywiste, że nie będę mieć pretensji widząc że nie słyszysz smile.

bujamwoblokach napisał/a:

Dlatego ja sam chciałem zapytać o to na jakimś forum. W ogóle moglibyście się z kimś takim związać? z osobą do której trzeba mówić kilka razy co chwile, z osobą która się jąka albo zacina (wyobrazcie sobie że przyprowadzacie takiego matoła do domu rodziców na obiad a on nie potrafi mówić)

Obiad u rodziców nie stanowiłby problemu smile.
Związać bym się mogła, tylko inna kwestia czy zakochać. Nie mówię TAK, nie mówię NIE. Bynajmniej nie ze złej woli czy dlatego że jestem "lepsza"czy "gorsza" tylko po prostu dużo i szybko mówię i nie jestem w stanie sobie wyobrazić komunikacji między nami. Choć podobno potrzeba jest matką wynalazków, więc nie mówię NIE lol

14

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
bujamwoblokach napisał/a:


Dlatego bardzo często jestem "zmuszony" by ignorować dziewczyny, czasami się z nimi nawet nie witam z bardzo prostej przyczyny, przywitanie się może poprzedzać rozmowę w której wypadnę jak kretyn a tego chcę uniknąć.

Chodziło mi o ten fragment. Nie jestem kretynką, żeby wymagać od niedosłyszącego -świetnego słuchu a od mężczyzny na wózku -oświadczyn na kolanach.

15

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
LunaPARK napisał/a:
bujamwoblokach napisał/a:


Dlatego bardzo często jestem "zmuszony" by ignorować dziewczyny, czasami się z nimi nawet nie witam z bardzo prostej przyczyny, przywitanie się może poprzedzać rozmowę w której wypadnę jak kretyn a tego chcę uniknąć.

Chodziło mi o ten fragment. Nie jestem kretynką, żeby wymagać od niedosłyszącego -świetnego słuchu a od mężczyzny na wózku -oświadczyn na kolanach.

Ok. nie było tematu, sorki.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

16

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
bujamwoblokach napisał/a:

Ja noszę aparat więc chyba ludzie wiedzą co się święci gdy pojawiam się na horyzoncie. Wiadomo na początku ktoś o tym może nie wiedzieć bo aparat nie świeci się na różowo i nie wydaje dzwięków więc przez jakiś czas może być niezauważony przez ludzi ale jak jestem na uczelni gdzie studiuję już trochę to założe się, że chyba wszyscy widzieli ten aparat i chociaż trochę się domyślają, że mogę mieć problemy ze słuchem. Dlatego nie widzę potrzeby mówienia tego, że jestem niedosłyszący zaraz po przedstawieniu się.

Szkoda, że tak do tego podchodzisz... Moim zdaniem pomysł z uprzedzaniem nowo poznanych osób o swoim niedosłuchu jest pomysłem bardzo dobrym. Dlaczego ktoś ma się tego domyślać ? Nie pomyślałeś, że zanim ktoś zauważy sam ten Twój mankament, to zdąży się już do Ciebie uprzedzić ? A po co ? Przecież możesz takie osoby uprzedzać o swoim niedosłuchu w sposób żartobliwy pokazując tym jednocześnie dystans do siebie i swojego defektu. Ja na przykład bardzo rzadko intensywnie przyglądam się ludziom. Mogłabym Twojego aparatu naprawdę nie zauważyć...
Mam koleżankę z niedosłuchem. Niestety jest osobą mało towarzyską. Niedosłuch powoduje, że koleżanka w większym gronie osób nie czuje się komfortowo. Boi się, że strzeli jakąś gafę odpowiadając na pytanie, które niewłaściwie zrozumie. Bywało, że w szkole z tego powodu była obiektem żartów. Na studiach sytuacja z podejściem rówieśników do tematu, uległa znacznej poprawie ale lęk niestety pozostał. Szkoda, bo to fajna dziewczyna ale jej obawa przed "śmiesznością" jest zbyt duża. Chciałabym, żeby nabrała trochę do siebie dystansu, bo sytuacje związane z jej niedosłuchem bywają naprawdę zabawne ale przecież nikt nie śmieje się z niej... tylko z zaistniałej sytuacji ! Ona niestety takie zdarzenia odbiera bardzo osobiście...

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"
Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Eileen
Jeżeli mam być szczery to nie pamiętam kiedy ostatnio tak bardzo się szczerzyłem do monitora jak podczas czytania Twojego ostatniego postu big_smile
A co jeżeli podczas rozmowy z Tobą widziałbym, że jesteś zdziwiona tym, że gadam jak kretyn przez co zacząłbym się jąkąć jeszcze bardziej co byłoby równoznaczne z tym, że zaczałbym się mega stresować to czy wtedy poczułabyś się niekomfortowo? jeżeli tak to widzisz dlaczego ciężko mi się rozmawia z kobietami, po prostu mam wrażenie, że one wszystkie się "męczą" podczas rozmowy ze mną hmm Najlepsze jest to, że ja już moje jąkanie zaakcepotwałem i niekiedy staram się po prostu ignorować fakt, że się jąkam ale to nie sprawia, że rozmowa płynie lepiej.

LunaPARK
Czasami jest tak, że nie witam się z kobietą bo wiem czym to się może skończyć.. czyli rozmową w której prawdopodobnie wypadłbym na człowieka ułomnego a tego chce uniknąć.
Jeżeli zaś normalnie powiedziałabyś do mnie "cześć" a ja bym to zauważył to na 100% bym odpowiedział smile
Piszesz, że obiad u rodziców (oczywiście Twoich :DD) nie stanowiłby problemu? czasami zastanawiam się czy odpisujecie żeby się zlitować czy faktycznie tak byście postąpiły. Teraz na poważnie, wyobraz sobie że masz np chłopaka, który się jąka, zacina i niedosłyszy. Serio byś go przyprowadziła do swojego domu na rodzinny obiad? Proszę Ciebie wyobraz sobie dokładnie tą sytuację, kroisz kotleta, mama nakłada sobie surówki a tato coś się mnie pyta, po czym odpowiadam zacinając się co zdanie a co drugie jąkąc się, jeszcze trzeba dodać, że nie dosłyszę za pierwszym..drugim a nawet trzecim razem co było do mnie mówione... I co dalej byś zaprosiła takiego człowieka na obiad? smile
Serio mogłabyś się związać z takim człowiekiem czy tylko tak odpisałaś bo może to nie byłoby aż tak bardzo straszne? Normalnie czytam te odpowiedzi nawet po kilkanaście razy bo nie mogę uwierzyć jak bardzo posty na forum różnią się od rzeczywistości smile

Volver
Teraz pytanie jak miałbym to robić z tym ujawnieniem się na początku? "hej jestem X zobaczcie tutaj mam aparat słuchowy na uchu, słabo słyszę więc z tym często idą problemy w mówieniu i tak jest akurat w moim przypadku, więc nie zdziw się proszę jeżeli nie usłszę czegoś 3 razy albo tak Ci odpowiem, że nie zrozumiesz bądz w ogóle odpowiem na co innego" i w odpowiedzi miałbym dostać coś w stylu "ok"?? i tak do każdej nowo poznanej osoby? pomysł raczej dobry ale w praktyce kompletnie tego nie widzę sad
Zresztą nie wyobrażam sobie jakbym miał tak podejść do dziewczyny na której by mi troche bardziej zależało i miałbym palnąć taki tekst lekko obracając go w "żart", to wolałbym z domu nie wychodzić w ogóle.
Jeżeli chodzi o tą koleżankę co opisałaś, normalnie jakbym czytał o sobie smile dokładnie słowo w słowo. Powiedz mi czy ta koleżanka ma kogoś? miała kiedykolwiek? jak to u niej dokładnie wyglądało? bo wiem, że jak dziewczyna jest niedosłysząca to zawsze i tak prędzej czy pózniej kogoś sobie znajdzie. Jeżeli zaś facet, czyli ta "silniejsza płeć" miałby mieć taki defekt to na starcie jest przegrany.




Ogólnie tak czytam to co piszecie i jestem pod wrażeniem, część z Was nie widziałaby problemu z komunikacją ze mną (szkoda, że prawie wszystkie dziewczyny widzą ten problem hmm) nawet niektóre by mnie zaprosiły do domu na obiad, ba! mogłyby się związac z człowiekiem który miałby taki defekt.
Niestety normalnie to wygląda tak, że wczoraj pisałem na czacie z pewną dziewczyną, bardzo fajnie się pisało ale jak wyjawiłem jej to, że jestem niedosłyszący to odrazu uciekła.

18

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

A z facetami jak Ci idzie rozmowa? Też się tak strasznie stresujesz?

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

19

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Wcale by mi to nie przeszkadzało. Nic a nic.
Mój teść jest niedosłyszący, ale dopiero od paru lat.
Trzeba po prostu mówić przy nim trochę głośniej i czasem powtórzyć. I tyle, nic więcej ;-)

Uszy do góry. Znajdzie się uczciwa, fajna dziewczyna, której nie będzie to przeszkadzać.

20

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Od lat pracuję ze studentami niepełnosprawnymi, w tym niedosłyszącymi w stopniu znacznym. Powiem Ci, że nie zauważyłem żeby byli oni jakoś na uboczu. Normalnie trzymają się z całą resztą, z dziewczynami również. Ja po jakimś czasie nie mam już większych problemów z rozumieniem ich, chociaż czasami mówią dość niewyraźnie. No i mam też  teraz jednego studenta z bardzo dużym niedosłuchem. Lekarze nawet zalecali mu uczyć się języka migowego (który też znam w stopniu podstawowym), gdyż nigdy nie będzie w stanie dobrze słyszeć ani mówić. Ale dzięki jego rodzicom i samozaparciu można z nim normalnie rozmawiać, tylko trzeba mowić dość wolno i wyraźnie ruszać ustami. On sam mówi bezbłędnie choć nie moduluje np. głosem. Ale jak widać nawet osoba z bardzo dużym niedosłuchem dzięki pracy może funkcjonować całkiem normalnie.

21

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Znałam kiedyś chłopaka który niedosłyszał na jedno ucho, czasami nosił aparat czasami nie, nie informowałod razu po przedstawieniu się, że nie słyszy. Starał się prowadzić normalną rozmowę ale kiedy coś było nie tak, to wtedy mówił: przepraszam, ale mam problemy ze słuchem, nie słyszę na lewe ucho, możesz powtórzyć ( do tego uśmiechał się przepraszająco). I zazwyczaj to wystarczało, pytanie było powtarzane wyraźniej albo głośniej. Po jakimś czasie wszyscy wiedzieli jak należy do niego mówić...A szepty szły do prawego ucha;-) i też miał masę kompleksów na tym punkcie ale starał się by to go nie przytłoczyło. To, że ludzie widzą Twój aparat nie znaczy, że rozumieją:)

22

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
bujamwoblokach napisał/a:

Piszesz, że obiad u rodziców (oczywiście Twoich :DD) nie stanowiłby problemu? czasami zastanawiam się czy odpisujecie żeby się zlitować czy faktycznie tak byście postąpiły. Teraz na poważnie, wyobraz sobie że masz np chłopaka, który się jąka, zacina i niedosłyszy. Serio byś go przyprowadziła do swojego domu na rodzinny obiad? Proszę Ciebie wyobraz sobie dokładnie tą sytuację, kroisz kotleta, mama nakłada sobie surówki a tato coś się mnie pyta, po czym odpowiadam zacinając się co zdanie a co drugie jąkąc się, jeszcze trzeba dodać, że nie dosłyszę za pierwszym..drugim a nawet trzecim razem co było do mnie mówione... I co dalej byś zaprosiła takiego człowieka na obiad? smile

Tak. Osobiście uważam się za osobę dość dobrze wychowaną i otwartą, ale moi rodzice są zdecydowanie na wysokim poziomie i nigdy nie ocenialiby przez pryzmat niedosłuchu. Poza tym ja mam taki charakter, że uważam każdy mój wybór za najlepszy, więc na pewno wstydzić bym się nie wstydziła. Moja rodzina jest serio mega kochana i tolerancyjna smile.

bujamwoblokach napisał/a:

Serio mogłabyś się związać z takim człowiekiem czy tylko tak odpisałaś bo może to nie byłoby aż tak bardzo straszne? Normalnie czytam te odpowiedzi nawet po kilkanaście razy bo nie mogę uwierzyć jak bardzo posty na forum różnią się od rzeczywistości smile

Kotek, piszę, że gdybym się zakochała to nie miałabym problemów się związać. Nie będę jednak ukrywać, że szansa poderwania mnie na ulicy/w klubie jest minimalna, wątpię byś dał radę zbajerować mnie rozmową. Musiałabym Cię poznać, widując regularnie np. w grupie studenckiej, jakbyś był bratem mojej bratowej itp.

23

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Nie zazdroszczę , ale głowa do góry, ludzie przeważnie są dorośli i rozumieją takie rzeczy, powinni się dostosować, zrozumieć, nie szydzić ani wytykać palcami.
Nikt nie jest doskonały, z każdym człowiekiem jest coś nie tak, nie traktuj innych jak lepszych od siebie, bo wcale nie są.

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

bbasia
Z facetami? hmm.. to loteria, z reguły jest tak, że im dłużej znam gościa tym jest mniejsze prawdopodobieństwo, że podczas rozmowy będą zakłócenia z mojej strony. Z reguły zacinam i jąkam się podczas każdej rozmowy z kimkolwiek ale im dłużej kogoś znam tym rozmowa przebiega lepiej. Jeżeli chodzi o kobiety to jest taki problem, że momentami wręcz nie mogę przeprowadzić normalnej rozmowy... Często jest tak, że po prostu muszę przerwać rozmowę bo nie mogę się w ogóle wysłowić i to jest wtedy takie przykre, że głowa mała a jak na dodatek jeszcze widzi się wtedy mine mojej rozmówczyni to już w ogóle mam ochote wyskoczyć z okna. Są takie dni, że wypowiadam się lepiej a są takie, że unikam rozmowy jak ognia żeby się nie ośmieszyć.

Cynicznahipo
Wiele osób pisze, że niedosłuch by nie przeszkadzał ale wydaje mi się, że to dlatego iż w tytule tego tematu jest pewna "zmyłka". Chodzi mi o to, że jestem niedosłyszącym plus do tego jąkanie się i zacinanie podczas rozmowy, to nie jest zwykły niedosłuch, że od czasu do czasu będzie potrzeba powtórzenia mi czegoś dwa razy i na tym się kończy sprawa. Problem nie jest aż taki straszny gdy muszę odebrać sygnały głosowe przy czym może zaistnieć potrzeba powtórzenia, prawdziwy problem zaczyna się gdy muszę odpowiedzieć i momentami odpowiedzi są tak upośledzone (przez jąkanie i zacinanie się), że mam ochotę zapaść się pod ziemie, niekiedy po mojej wypowiedzi następuje wielka cisza...
"Uszy do góry. Znajdzie się uczciwa, fajna dziewczyna, której nie będzie to przeszkadzać." 5 lat temu usłyszałem to samo i od tamtej pory kompletnie nic się nie zmieniło a przecież lata lecą.
Tak więc to nie jest tak, że tam od czasu do czasu czegoś nie dosłyszę, tutaj są smaczki w postaci tego, że mogę odpowiedzieć na zupełnie co innego jak ktoś się mnie zapyta, mogę kompletnie czegoś nie usłyszeć i będzie to wyglądało jak kompletny ignor, do tego problemy z wysławianiem się itp.

Martainn
Tylko teraz pytanie, czy masz do czynienia z 1 niedosłyszącym czy z jakąś grupką ludzi niedosłyszących? to jest zupełnie inna sprawa jest jest ich kilku, wtedy w grupie razniej i jest mniejsza świadomość tego, że jest "coś" nie tak ze zdrowiem. Bo ja w swoim otoczeniu jestem sam niedosłyszacy spośród wszystkich innych normalnych zdrowych ludzi, wtedy sytuacja wygląda zupełnie inaczej bo już wtedy widać, że z gościem jest coś nie tak.

Nigdy
Czy ten chłopak wysławiał się normalnie czy tylko niedosłyszał? smile bo w moim przypadku jest jeszcze problem z tym pierwszym. Piszesz też, że raz nosił aparat a raz nie, to chyba już wtedy jeżeli zobaczy się raz ten aparat to wiadomo mniej więcej co może być z gościem grane, prawda? jeżeli ja widzę kogoś w okularach to domyślam się, że gościu ma słaby zwrok, tak samo z aparatem.
"To, że ludzie widzą Twój aparat nie znaczy, że rozumieją:)" a mi się właśnie wydaje, że wszyscy w 100% wiedzą o co chodzi, przecież nie noszę tego aparatu tak o z nudów albo z mody, jest w jakimś tam celu, a tym celem jest tylko i wyłącznie wada słuchu. Przecież jak ktoś widzi, ze mam aparat to chyba troszeczkę się domyśli, że mogę niedosłyszeć czegoś czasami?
Nie dziwię się temu chłopakowi, że nie informował o swojej wadzie, ja gdybym miał mówić o tym otwarcie "witam, nie słyszę przez co się jąkam i zacinam więc przepraszam z góry" to odrazu po takim komunikacie chyba wykonałbym w tył zwrot.

LunaPARK
No dobra, może byś się nie wstydziła przy rodzinnym obiedzie ale co gdybyś była z taką osobą wśród swoich znajomych a oni by wiedzieli np. że to Twój facet? Serio w ogóle nie byłoby Tobie wstyd albo głupio gdyby przed Twoimi znajomymi stanął taki jąkała? stoisz z takim gościem w gronie znajomych a on nie potrafi się wysłowić, byłoby to normalne? a co np. gdybyś musiała z takim kimś przebyć w dużym gronie rodzinnym (np. wesele, święta) i wszyscy by wiedzieli, że jesteś razem z takim cofniętym człowieczkiem?
"Nie będę jednak ukrywać, że szansa poderwania mnie na ulicy/w klubie jest minimalna, wątpię byś dał radę zbajerować mnie rozmową. Musiałabym Cię poznać, widując regularnie np. w grupie studenckiej, jakbyś był bratem mojej bratowej itp." Dlatego właśnie tacy ludzie jak ja nie podrywają kogokolwiek na przysłowiowej ulicy bądz klubie. Człowiek z taką wadą wymowy nadaje się tylko by odpowiadać bardzo krótko i zwiezle. Zresztą jak to jest, że kobiety na studiach podczas rozmowy patrzą się na mnie jak na kosmite albo kogoś z niedorozwojem (często np. zmieniają ton i mówią do mnie jakbym był upośledzony) a tutaj na forum nikt nie widzi problemu.

MyNombress
"nie traktuj innych jak lepszych od siebie, bo wcale nie są." no jak to nie są lepsi? jeżeli pierwszy lepszy Kowalski z brzegu jest w stanie wejść w głębsze relacje z płcią przeciwną gdy ja nie potrafię nawet nawiązać relacji koleżeńskiej z kobietą przez moją wadę, no to oczywiste jest, że faktycznie są lepsi.

25

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Autorze.
Czy byłeś ze swoim problemem u dobrego logopedy?

26

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

bujamwobłokach, idź do jakiegoś dobrego psychologa. Bo moim zdaniem tu akurat najmniejszym problemem jest Twój niedosłuch i zacinanie się a bardzo dużym nieśmiałość i strach przed nawiązywaniem nowych relacji. Sam stwierdziłeś, że z facetami, zwłaszcza z już znanymi problem jąkania się występuje w znacznie mniejszym stopniu. Czyli ta blokada jest w Twojej głowie i to ją trzeba zlikwidować. A że problem jest u Ciebie dosyć poważny, to myślę, że porady na forum w tym wypadku nie pomogą. Bo potrzeba trafnej diagnozy i bardzo dużo ciężkiej pracy pod okiem specjalisty. Potrzeba logopedy, który pokaże Ci jak ograniczyć lub całkowicie zlikwidować jąkanie i psychologa, który popracuje z Tobą nad wzrostem poczucia własnej wartości.

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

27

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Też uważam, że brakuje Ci pewności siebie. Twoje "ułomności" zasłaniają Ciebie:). Jakim jesteś człowiekiem, jakie masz zainteresowania, co lubisz? Tak bardzo skupiasz się na wadach, że nie pokazujesz zalet. Zamknąłeś się w sobie, dookoła wybudowałeś mur (rozumiem, że tak czujesz się bezpiecznie) ale z boku może to wyglądać jakbyś był zarozumiały i nie chciał, żadnych kontaktów. Uwierz, że nie wszyscy rozumieją Twoją niepełnosprawność  ( przepraszam za to określenie:)), nie wszyscy domyślają się o co chodzi, niektórym musisz wytłumaczyć, niestety. Pracowałeś z logopedą, czy radzisz sobie sam? Z kolegami jakoś Ci idzie, więc spróbuj tak samo z koleżankami ( bo to tylko koleżanki):), małymi kroczkami....

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Cynicznahipo
U logopety nie byłem, kiedyś chodziłem do psychologów ale oni byli tylko dobrzy w wypisywaniu papierów w których znajdowały się informacje co mi dolega i to wszystko. Zresztą logopeda by mi chyba w ogóle nie pomógł, problem z wysławianiem się jest powiązany z niedosłuchem, pierw ktoś by musiał różdżką mi wyleczyć słuch.

bbasia
Psycholog tu nic nie zdziała, pewnie jakbym do niego poszedł to byłoby to co zawsze kilka lat temu.. czyli pogadalibyśmy sobie pół godzinki a on wystawiłby najwyżej jakiś papier z podpisem. Żeby mi psycholog pomógl to musiałbym chyba do niego chodzić codziennie a z tego co się orientuje to takie wizyty darmowe nie są.
W sumie to tak jest, że jak znam np. jakiegoś kolege >naście lat to bardzo rzadko się przy nim zacinam a jak znam faceta pierwszy dzień to mogę się zaciąć w każdym zdaniu. Chociaż to też w bardzo dużej mierze zależy od dnia, nie wiem czemu ale np. miałem w tym roku taki dzień, że poszedłem na uczelnie i normalnie... wypowiadałem się tak jak każdy inny człowiek, to było coś pięknego, czułem że moge powiedzieć każde zdanie jakie chce, każde słowo i nawet się nie zatnę na sekundkę. A czasami są takie dni, że nie mogę wypowiedzieć nawet bardzo prostego zdania i jestem wtedy zdołowany.
Jeżeli zaś chodzi o płeć przeciwną to tutaj jest już inna bajka, nawet staram się tak robić żebym się nie przywitał z jakąś dziewczyną bo wiem, że to może zrodzić rozmowę (nawet jakby twała 10s) a i tak byłoby już całkowicie "po mnie". Jak ja miałbym do tego psychologa pójść? "dzień dobry nazywam się tak i tak, moje poczucie wartości wynosi 0 a to z powodu, że się zacinam i jąkam jak kretyn więc proszę o pomoc" smile (najlepsze jest to, że chyba bym nawet i tego nie wypowiedział bez zająknięcia się..)
Tylko co ten specjalista miałby zdziałać w moim przypadku skoro spotkałem się sam z sytuacjami jak kobieta pokazywała wprost, że nie chce mieć nic do czynienia z niedosłyszącym gościem (a niedosłuchu nie wyleczy się).

Nigdy
Co innego jak brak pewności siebie jest spowodowane czymś innym (np. nieśmiałością), to jest wtedy do wyleczenia spokojnie ale w moim przypadku jest wada fizyczna a nie psychiczna. Jeżeli chodzi np. o moje zainteresowania to o nich nie mówię bo jest to fizycznie niemożliwe tongue Skąd ja mam przykładowo wiedzieć komu mam "tłumaczyć" moją niepełnosprawność a komu nie? mi się wydaje, że jak ludzie widzą mój aparat albo chociaż po jakimś czasie go w końcu dostrzegą to domyślają się mniej więcej o co chodzi więc chyba nie muszę tłumaczyć wszystkiego od podstaw.
Zdradz mi tajemnicę jak mam "zacząć" z koleżankami skoro nawet nigdy w życiu żadnej nie miałem żeby wyjść np. na spacer czy gdziekolwiek. Jak ja mam w ogóle zacząć? nawet jakbym chciał to i tak jest to niemożliwe bo widzę na twarzach moich rozmówczyń, że są zażenowane, zdziwione i automatycznie dębieją jak widzą to w jaki sposób staram się do nich cokolwiek powiedzieć? przecież one z góry widzą, że jestem kalekom. Kobieta nie chce mieć za kolegę kogoś kto z trudnością mówi i komu trzeba co chwile coś powtórzyć, przecież taki człowiek kompletnie można rzec przeszkadza w życiu danej kobiety.

29 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-08-23 11:10:59)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Ale Ty jesteś, wszystko na NIE:-).
Z takim podejściem nic nie zdziałasz. Nawet nie próbujesz tylko od razu NIEEE. Jesteś jeszcze taki młody i wiele możesz osiągnąć (skoro studiujesz tzn, że jesteś mądrym facetem). Wiem, że jest Ci źle ale żadnego cudu nie będzie i musisz sam dopomóc swojemu losowi. Są terapie gdzie ludzie uczą mówić się od podstaw, niestety ale to jest ciężka praca, potrzeba czasu, cierpliwości, samozaparcia.... A Ty już się poddałeś:(
Wkurzyłeś mnie tym postem, jesteś ,,kaleką" bo sam siebie tak postrzegasz...

Masz ten problem od urodzenia? Czy rodzice zaniedbali Twój rozwój? Mieszkałeś gzieś gdzie nie było dostępu do dobrych specjalistów? MUSISZ nadrobić to teraz, sam!!! Zdajesz sobie sprawę ile jeszcze przeżyć przed Tobą: randki, pocałunki, sex, miłość, złamane serce itd. Jesteś na dobrej drodze żeby Cię to ominęło. Powalcz o siebie.

Trudno mi zrozumieć. Wśród jakich ludzi Ty się obracasz? Może od razu zakładasz, że dziewczyny Cię wyśmieją, czy będą jakoś tam patrzeć na Ciebie. Nie wierzę,że nie ma w nich empatii, czy zwykłej życzliwości. Przecież to tylko koleżanki, do ołtarza ich nie ciągniesz?
A może to ja jestem dziwna?;-)

Zacznij od przywitania z koleżankami z grupy, przychodzisz na uczelnię i witasz się z kolegami i koleżankami też:-). Myślę, że na początek zwykłe ,,cześć" wystarczy:-D

30

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
bujamwoblokach napisał/a:

Cynicznahipo
U logopety nie byłem, kiedyś chodziłem do psychologów ale oni byli tylko dobrzy w wypisywaniu papierów w których znajdowały się informacje co mi dolega i to wszystko. Zresztą logopeda by mi chyba w ogóle nie pomógł, problem z wysławianiem się jest powiązany z niedosłuchem, pierw ktoś by musiał różdżką mi wyleczyć słuch.

bbasia
Psycholog tu nic nie zdziała, pewnie jakbym do niego poszedł to byłoby to co zawsze kilka lat temu.. czyli pogadalibyśmy sobie pół godzinki a on wystawiłby najwyżej jakiś papier z podpisem. Żeby mi psycholog pomógl to musiałbym chyba do niego chodzić codziennie a z tego co się orientuje to takie wizyty darmowe nie są.

To siedź sobie dalej na dupie i narzekaj jaki ty biedny jesteś....

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

31

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
bujamwoblokach napisał/a:

Tak więc czy wy kobiety mieliście kiedyś do czynienia z takim przypadkiem człowieka niedosłyszącego? jak wy byście zareagowały w takim przypadku? co byście sobie pomyślały przy kontakcie z takim człowiekiem? mogłybyście się zadawać z czymś takim?

Najbliższy przyjaciel mojego męża ma niedosłuch jednego ucha. Kiedy wokół jest głośno lub rozmówca mówi zbyt cicho, to musi odwrócić się tak, aby słyszeć tym drugim, zdrowym. Niedosłuch w żaden sposób nie ujmuje mu wartości. Jest wspaniałym, bardzo ciekawym, pełnym taktu i życzliwości człowiekiem, którego ja sama uwielbiam i do którego mam pełne zaufanie. On sam ma wokół siebie mnóstwo życzliwych osób, żonę, dziecko.

Czy uważasz, że taki na przykład Jurek Owsiak bardzo traci na tym, że się jąka? On się jednak na tym nie skupia, a robi swoje. Przełamał barierę lęku przed kontaktami z innymi ludźmi, być może właśnie dzięki temu ma wokół siebie ogromną rzeszę osób, dla których ta wada jest chyba ostatnią rzeczą, na jaką zwracają uwagę. Fakt, na początku to wszystko, co rzuca się w oczy zawsze jest dostrzegane i tego nie przeskoczysz, ale po pewnym czasie, jeśli oczywiście na to pozwolisz, zejdzie na plan dalszy, a nawet zniknie zupełnie. Najważniejsze, abyś Ty sam przestał się na tym skupiać, uważając, że jest to główna przyczyna wszelkich niepowodzeń, a przede wszystkim, abyś dał sobie szansę na zmianę swojej sytuacji, w tym poszukał pomocy u specjalistów.

Ważne jest także, abyś przebywając w towarzystwie do swojego jąkania podchodził naturalnie, bez zażenowania i wstydu, wtedy i innym będzie łatwiej zachowywać się w sposób w pełni naturalny. Nie będą też mieli problemu, aby Cię o to zapytać.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

32

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Olinka napisał/a:

Czy uważasz, że taki na przykład Jurek Owsiak bardzo traci na tym, że się jąka?

Jurek Owsiak już się nie jąka smile
Można? Można!

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

33

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

bujamwoblokach mam syna 23 lata jest niedosłyszący,mówi inaczej jak słyszący ,ale niestety nie chce nosić aparatów(jak trzeba zakłada) ,woli w świecie ciszy,Ty piszesz bardzo ładnie ,w życiu nie powiedziałabym ze jesteś niedosłyszący,zresztą wiesz na pewno jak potrafią pisać takie osoby,mam przykład na synu,nie raz nie mogę Go zrozumieć a Ty piszesz normalnie .Wydaję mi się że nie masz głębokiego niedosłuchu,syn ma 130 db  także bardzo dużo,także nie widzę żeby robić jakiś problem,
I jak już to nie logopeda pomoże a surdologopeda

Dużo osób nie wie że nie słyszy ale jak coś to mówi i pokazuje że nie słyszy ,dużo posługuje się fonogestami

Im więcej poznaje ludzi,tym bardziej wolę  psy

34 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2015-08-25 00:17:28)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Nigdy
Ja nie jestem na wszystko na NIE, to po prostu niechęć dziewczyn do mnie sprawia, że czasami mogę mieć takie nastawienie do wszystkiego smile
Można powiedzieć, że mam ten problem od urodzenia, co jak co ale rodzice o wszystko zadbali przed w trakcie jak i po tym kiedy to stałem się niedosłyszący. a to co napisałaś o tych randkach i pocałunkach, szczerze mówiąc w ogóle o tym nie myśle, ja chciałbym mieć tylko koleżankę, z którą mógłbym przykładowo wyjść chociaż raz w miesiącu gdzieś na spacer pogadać i to wszystko a ona już by mogła mieć tam swojego chłopaka z którym przeżywałaby te rzeczy co napisałaś. Moim marzeniem jest mieć właśnie znajomą, która nie będzie miała mega zdziwionej miny kiedy zacznę do niej cokolwiek mówić. Przeżyłem 2 dekady i jestem na etapie poznawania się z płcią przeciwną dlatego moje marzenia ograniczają się pod tym względem tylko do posiadania zwykłej znajomej w rzeczywistości.
To już nie chodzi o to czy mają do mnie empatię czy nie... po prostu w rozmowie z nimi widzę jak zaczynają być zakłopotane, nie odpowiadają mi normalnie tylko tak jakbym był mocno upośledzony i myślą że tylko w taki sposób cokolwiek zrozumiem a wtedy to już jestem bardzo zdołowany. Np. dziewczyna która z kolegom ze studiów normalnie rozmawia śmieją się razem, za 5 minut wchodzi w konwersację ze mną i mówi do mnie kwestie typu "ahaaaa nooooooo doooobbbbrrzzeeeeeee" i tak pomalutku albo z pogardą jakąś hmm
Mogę też zawsze mówić do kobiet "cześć" ale jak widzę w jaki sposób mi odpowiadają z żalem to nie wiem hmm.

bbasia
"To siedź sobie dalej na dupie i narzekaj jaki ty biedny jesteś...." to co ja mam jeszcze zrobić? noszę aparat kilkanaście lat, codziennie się z nim bujam żebym mógł lepiej słyszeć, chodziłem latami do psychologów, specjalistów, terapeutów, jezdzilem na badania, leki, ba! miałem nawet operacje żeby coś mi się polepszyło... a dziewczyny dalej mnie unikają jak ognia, to co ja mam jeszcze zrobić? wystrzelić się w kosmos??

Olinka
Ja staram się podchodzić do mojej wady wymowy normalnie, bez tzw. spinania się ale to nic nie daje, bo widzę po ludziach jak strzelają oczami po ścianach gdy do nich cokolwiek mówię. Dla mnie to może nie jest jakaś bariera której nie mógłbym przeskoczyć, zaś dla innych ludzi już tak.
Zadałem pytanie wcześniej LunaPark czy mogłaby zaprosić taką osobę jak ja na obiad i nie byłoby problemu, ale jak już się zapytałem czy mogłaby mieć takiego faceta z wadą słuchu i wymowy z którym by weszła do swojej grupki najbliższych znajomych to już nie dostałem odpowiedzi, dlatego pewne że odpowiedz bylaby zbyt brutalna.

"ale co gdybyś była z taką osobą wśród swoich znajomych a oni by wiedzieli np. że to Twój facet? Serio w ogóle nie byłoby Tobie wstyd albo głupio gdyby przed Twoimi znajomymi stanął taki jąkała? stoisz z takim gościem w gronie znajomych a on nie potrafi się wysłowić, byłoby to normalne? a co np. gdybyś musiała z takim kimś przebyć w dużym gronie rodzinnym (np. wesele, święta) i wszyscy by wiedzieli, że jesteś razem z takim cofniętym człowieczkiem?"


a Ty mogłabyś mieć takiego faceta? w ogóle jakakolwiek z Was mogłaby mieć takiego faceta z którym poszłaby do grona swoich znajomych a on nie umiałby się wysłowić? jakby się jąkął i zacinał dosyć mocno? zaznaczam, ze ten facet CHCIAŁBY tam pójść do tych znajomych i nie miałby bariery psychicznej, chcielibyscie z kims takim byc?


Basia1973
Dlaczego syn nie chce zakładac aparatów? to jest w miare ciekawe dla mnie bo powodów może być wiele, aparat może być zle przystosowany do ucha przez co będzie bardzo niewygodny, aparat może być zle wyregulowany i dzwieki mogą być słabej jakości, czy może syn się wstydzi nosić aparaty? albo nie nosi "BO NIE"? ja trochę się mu nie dziwie, że nie chce nosić, sam bym nie nosił ale gdybym ja nie miał aparatu na sobie to np. na uczelni byłbym kompletnie wyłączony od rzeczywistości.
Piszę "ładnie" bo w dzieciństwie mnóstwo czasu spędziłem u specjalistów dzięki którym wyleczono mnie z m.in. dyslekcji itp. zresztą ja bardzo często korzystam ze słownika, gdyby nie specjaliści i słownik to nie pisałbym już tak "ładnie"
Pozwolisz, że zapytam jeszcze tylko o jedną rzecz, jakie relacje Pani syn ma z kobietami? takie same jak w moim przypadku, czyli kompletnie nic czy może ma/miał jakąś dziewczynę/koleżankę? bo z tego co czytam to wszyscy niedosłyszący mają rodziny i dzieci a tylko ja jestem jakiś wyobcowany smile

35

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
bujamwoblokach napisał/a:

bbasia
"To siedź sobie dalej na dupie i narzekaj jaki ty biedny jesteś...." to co ja mam jeszcze zrobić? noszę aparat kilkanaście lat, codziennie się z nim bujam żebym mógł lepiej słyszeć, chodziłem latami do psychologów, specjalistów, terapeutów, jezdzilem na badania, leki, ba! miałem nawet operacje żeby coś mi się polepszyło... a dziewczyny dalej mnie unikają jak ognia, to co ja mam jeszcze zrobić? wystrzelić się w kosmos??

To dla Ciebie motywacją do odwiedzenia specjalisty jest tylko to, żeby dziewczyny Cię nie unikały?
Chociaż lepsza taka motywacja niż żadna... wink
Chodziłeś do specjalistów, bo rodzicom na tym zależało jak byłeś dzieckiem. Teraz pora jest na to, żeby Tobie zaczęło zależeć. Ty oczekujesz cudów, a cudów nie ma - jest tylko ciężka praca.

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

36

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
bujamwoblokach napisał/a:

a Ty mogłabyś mieć takiego faceta? w ogóle jakakolwiek z Was mogłaby mieć takiego faceta z którym poszłaby do grona swoich znajomych a on nie umiałby się wysłowić? jakby się jąkął i zacinał dosyć mocno? zaznaczam, ze ten facet CHCIAŁBY tam pójść do tych znajomych i nie miałby bariery psychicznej, chcielibyscie z kims takim byc?

Nie przeczę, temat nie jest prosty, a odpowiedź jednoznaczna, ale na pewno jąkanie się czy jakakolwiek wada tego rodzaju nie przekreśla w moich oczach człowieka, który jest wartościowy. Co prawda wszyscy chyba zdajemy sobie sprawę, że aby stworzyć z kimś związek trzeba czegoś więcej niż oczekuje się od znajomych, a nawet przyjaciół, ale jednocześnie dojrzałość i doświadczenie życiowe pozwalają mi na niektóre kwestie spojrzeć zupełnie inaczej niż nawet kilka, kilkanaście lat temu. Dziś wiem, że są takie wartości, których drobne ułomności czy wady nie są w stanie przyćmić. Jeśli więc ktoś byłby świetnym człowiekiem, partnerem, na którego zawsze mogłabym liczyć, doskonałym kompanem w trudach codzienności, a przy tym łączyłoby nas coś, co nazywam porozumieniem dusz, to tak, mogłabym z kimś takim być, a przy tym zupełnie nie interesowałaby mnie opinia otoczenia.

Jako przykład podałeś sytuację, kiedy ktoś wstydzi się swojego partnera przed znajomymi - przynajmniej tak to zrozumiałam. Możesz wierzyć lub nie, ale nigdy nie miałam z czymś takim problemu. Zresztą  mam wielu znajomych, którzy wiążą się z partnerami, co do których ktoś inny mógłby zastanawiać się co on/ona w nim/niej widzi, ale na dobrą sprawę, jeśli tym ludziom jest ze sobą dobrze i czują się razem szczęśliwi, to jakie to powinno mieć znaczenie? Moim zdaniem żadne. Niemniej do tego też trzeba dojrzeć.
Każdy z nas powinien kierować się swoim własnym dobrem, a jeśli drobne wady partnera powodują, że otoczenie ocenia go przez ich pryzmat lub - co gorsza - zostaje z tego powodu zepchnięty na margines, to może warto zastanowić się nad weryfikacją takich znajomości? <pytanie retoryczne>

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

37

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Rozumiem, że czujesz się wyobcowany ale bez Twojej inicjatywy nic z tego nie będzie. Ludzie nie wiedzą co siedzi Ci w głowie, myślą to co widzą. Komunikacja to nie tylko rozmowa, to też uśmiechy, gesty, spojrzenia. Wiele sytuacji można wyjaśnić czy rozładować właśnie niewerbalnie ( pokazując, że masz dystans do siebie, że jest OK mimo, że właśnie się zaciąłeś) a Ty uciekasz. Brakuje Ci takiego obycia wśród znajomych, gdybyś spędzał z nimi więcej czasu, mieliby okazję ,,obsłuchać" Cię,  zwyczajnie przyzwyczaić się do Ciebie. One nie wiedzą, że jesteś fajnym facetem bo im tego nie pokazałeś.
Skoro problem ze słuchem masz   uregulowany, zajmij się teraz jąkaniem, popracuj nad tym.

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

bbasia
Tak, w sumie jedyną motywacją do tego by pójsć do specjalisty jest to aby dziewczyny mnie nie unikały, jeżeli mam kolegę którego znam kilkanaście lat i jesteśmy dobrymi kumplami to po co mam iść na terapie by przestać się jąkać skoro i tak dogadujemy się dosłownie jak bracia? smile
Wiesz nie wiem jak to u Ciebie wygląda ale tylko wyobraz sobie jakby np. Twoje życie wyglądało gdybyś się tak jąkała i zacinała przez co faceci by w ogóle się z Tobą nie zadawali i co fajnie? właśnie że nie, pewnie chciałabyś to zmienić a jedną z głównych motywacji do zmiany byłoby właśnie to aby faceci nie uciekali od Ciebie.

Olinka
Dziękuję, że jak narazie jedyna odważyłaś się odpowiedzieć na moje pytanie smile Czyli rozumiem w 100% że mogłabyć np. się związać z kimś takim kto by się jąkął i zacinał niemiłosiernie?
Piszesz też, że jest to mniej więcej zasługa Twojego doświadczenia życiowego, że teraz mając ponad 40 lat mogłabyś się związać z taką osobą ale tak szczerze jakbyś miała 20 lat to chciałabyś z kimś takim być? Czyli wychodzi na to, że muszę czekać jeszcze ok. 20 lat zanim będę mógł wejść z kobietą w relacje koleżeńskie smile
P.S. bardzo często jak ktoś mówi "jakim cudem on/ona z nim/nią jest, co on/ona w nim/niej widzi?" to chodzi tutaj w 90% o wygląd a mało kiedy ktoś sobie myśli "jakim cudem ona z nim jest skoro ten gościu tak się jąka" a to dlatego, że kobiety raczej nie chcą mieć takiego zacinaka smile

Nigdy
Problem też polega na tym, że ja ciągle chodzę z twarzą jakbym miał zrobioną z kamienia smile po prostu "dobija" mnie świadomość mojego bytu dlatego tak to wygląda. Ciężko mi się tak po prostu uśmiechnąć do drugiego człowieka, potrzebuje jakiegoś kawału albo dobrego tematu, nie potrafię tak do kogoś podejść i się uśmiechnąć, nawet jak się z kimś witam to morde mam jak generał na paradzie wojskowej.
Jak ja mam więcej czasu spędzać ze znajomymi? rozumiem z 1 osobą, wtedy nie mam problemu z komunikacją, ale jak się pojawiają już 2 lub więcej to wtedy dla mnie jest za głośno i nie potrafię w ogóle włączyć się w rozmowe, jest za głośno jak na moją ułomnosć. No i jak miałbym mieć ten dystans do mojego zacinania się? jak mam obrócić w żart morderczą walkę z wypowiedzeniem 2 zdań?

39

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
bujamwoblokach napisał/a:

Basia1973
Dlaczego syn nie chce zakładac aparatów? to jest w miare ciekawe dla mnie bo powodów może być wiele, aparat może być zle przystosowany do ucha przez co będzie bardzo niewygodny, aparat może być zle wyregulowany i dzwieki mogą być słabej jakości, czy może syn się wstydzi nosić aparaty? albo nie nosi "BO NIE"? ja trochę się mu nie dziwie, że nie chce nosić, sam bym nie nosił ale gdybym ja nie miał aparatu na sobie to np. na uczelni byłbym kompletnie wyłączony od rzeczywistości.
Piszę "ładnie" bo w dzieciństwie mnóstwo czasu spędziłem u specjalistów dzięki którym wyleczono mnie z m.in. dyslekcji itp. zresztą ja bardzo często korzystam ze słownika, gdyby nie specjaliści i słownik to nie pisałbym już tak "ładnie"
Pozwolisz, że zapytam jeszcze tylko o jedną rzecz, jakie relacje Pani syn ma z kobietami? takie same jak w moim przypadku, czyli kompletnie nic czy może ma/miał jakąś dziewczynę/koleżankę? bo z tego co czytam to wszyscy niedosłyszący mają rodziny i dzieci a tylko ja jestem jakiś wyobcowany smile

Syn nie nosi aparatów bo twierdzi że kręci Mu się w głowie ,boli Go i za głośno,nie wiem od małego tak miał ,zakłada jedynie jak jeździ samochodem bo musi,a relacje z kobietami ma dobre aż za dobre he he ,pracuje w Maconald"s a tam są i osoby słyszące i  niesłyszące jakoś sobie radzi,dziewczynę ma która niedosłyszy ,o wiele ładniej mówi i rozumie niż mój syn,śmieję się ze jest moim tłumaczem,ale staram się ze synem porozumiewać za pomocą fonogestów,
Bardzo Cię podziwiam ,i nie możesz myśleć że jesteś gorszy niż inni ,przede wszystkim zobacz jak piszą niesłyszący a jak Ty jak już wspomniałam,a nie jeden tu słyszący jakie błędy robi pisząc .Więcej wiary w sobie a zobaczysz bedzie dobrze.Pozdrawiam

Im więcej poznaje ludzi,tym bardziej wolę  psy

40

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Jak Cię widzą tak Cię piszą, znasz to?:). Spróbuj jeszcze wybrać się do psychologa czy logopedy,popracuj nad pewnością siebie. Wiem, że jest Ci ciężko ale musisz
zacząć działać, małymi kroczkami, cokolwiek.

Zdarzało się tak, że w pokoju było kilka osób, grała mużyka i ten nasz kolega miał pewnie problemy z wyłapaniem sensu rozmowy. Siedział, nie odzywał się prawie wcale ( podobno słuchał muzyki:)) ale najważniejsze ( i dla nas i dla niego) było to, że BYŁ z nami...

Ty jesteś bardzo zamknięty w tym swoim świecie, niby chcesz coś zmienić ale zasze masz jakieś ale. Cudu nie będzie, jeżeli chcesz zmian musisz je sam wypracować. Pokombinuj:)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Basia1973
To już wiem kto nadrabia mój brak dobrych relacji z kobietami albowiem jest to Twój syn smile Kilka osób w tym temacie już pisało o tym, że znają jakiegoś człowieka niedosłszyszącego, który posiada dziewczyne/żone oraz dzieci itp. tylko ja coś zawsze muszę odstawać na uboczu.
Ciekawi mnie też w jaki sposób Twój syn znalazł swoją obecną dziewczynę, gdzie się poznali? bo ja dosłownie nie znam nikogo kto miałby tak samo niedosłuch jak ja mam. Z reguły jak chcę się zapoznać z jakąś dziewczyną np. przez czat to odrazu ucieka po tym jak jej piszę, że jestem niedosłyszący. Jeżeli zaś chodzi o życie normalne to kobiety czują kłopot i zażenowanie podczas rozmowy ze mną.
Co do aparatów to można by pójść aby wyregulowano w nich głośność. Mój aparat jest tak zrobiony, że w ogóle go nie czuje, mam wrażenie jakbym nic nie miał w swoim uchu i na dodatek jest bardzo dobrze wyregulowany jeżeli chodzi o dzwięk. Można się o to postarać aby syn też miał dobrze wyregulowane aparaty, na pewno by to pomogło w komunikacji.

Nigdy
Zawsze mi właśnie brakowało pewności siebie, odkąd pamiętam to właśnie tego mi brakowało. Kobieta szukająca faceta do związku chciałaby kogoś pewnego siebie a nie takiego ciecia malinowego co nie wie czego chce od życia.
W takim razie oświećcie mnie w jaki sposób mam nabrać pewności siebie oraz jak mam zmienić samego siebie by wyszło to na plus?

42 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-08-29 18:54:37)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Dziiizyys...jak grochem o ścianę:)

Praca nad sobą, nad wymową, z logopedą, z psychologiem, przełamywanie własnych lęków, otwarcie na świat, uśmiech...małymi krokami.
Pierwszy krok już zrobiłeś:) zdajesz sobie sprawę z problemu i chcesz coś zmienić. Wszystko w Twoich rękach albo raczej głowie;).

To forum jest super ale nie dostaniesz tutaj gotowego rozwiązania, niestety. Sam będziesz musiał wszystko ogarnąć, na miarę własnych możliwości. Mam nadzieję, że zaczniesz coś działać... Fajny jesteś, (tak mi się wydaje )  a zamiast tego ludzie widzą ''generała'';-D. Szkoda.

43

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Jakbym siebie czytał... też jestem niedosłyszący, mam totalnie głuchych rodziców. Poruszam się między 2-ma światami, ciszy i z dźwiękiem wink Mając 20lat też byłem zamknięty w sobie, jednak poszedłem do pracy... zostałem sprzedawcą, gdzie musiałem rozmawiać i obsługiwać ludzi. Potem poznałem zupełnie przypadkowo na czacie dziewczynę, z którą byłem 3lata i związek się rozpadł. Jednak nie poddaję się, dalej idę przez życie... tyle, że już bogatszy o doświadczenia wink Swój niedosłuch obracam w żart, w typie "jak słyszę co ludzie gadają, to się cieszę ze jestem głuchy" wink Dystans i dystans, nie można wiecznie przepraszać za swoją wadę na którą nie masz żadnego wpływu... Ucz się rozmawiać z ludźmi, uprzedzaj, nie podchodź poważnie do wszystkiego bo to tylko gubi. I brnij przez życie, ja teraz awansowałem się w kierownika i schudłem 40kg... nikt mi nie wmówi, że nic się nie da. Do dzieła!

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Nigdy
No widzisz, grochem o ścianę bo jak już wspominałem wcześniej, czasami trzeba mi coś powtórzyć nawet kilka razy smile Jak już wspominałem wcześniej lepiej mi się rozmawia z osobami które znam np. kilka lat, wtedy wada wymowy z mojej strony jest mniejsza niż jakbym miał rozmawiać z jakąś osobą pierwszy raz w życiu. Tak więc myślę, że na początek po prostu będę starał się nawiązywać rozmowy z osobami które znam słabo. Ostatnio udało mi się nawet zaczepić kolesia na ulicy by zapytać się go o adres tongue
Zresztą ostatnio dużo miałem krótkich kontaktów z nieznajomymi więc trochę lepiej jest ze mną z komunikacją niż to było kilka miesięcy temu. No i postaram się też cześciej uśmiechać... ale nie wiem czy sztuczny uśmiech jest lepszy od ponurej gęby smile

Rosomak
Witam, no to mamy już kolejnego niedosłyszącego na naszym forum smile Przeczytałem oba Twoje tematy wcześniej i stwierdzam, że z Tobą nie było tak zle jak jest ze mną teraz. Ty w moim wieku mogłeś normalnie iść do pracy, pracować z ludzmi normalnie rozmawiając, ba! byłeś nawet w stanie wejść w związek z kobietą gdzie ja jestem na etapie uczenia się w ogóle rozmawiać z płcią piękną.
Ogólnie jak się czyta wasze wypowiedzi to często znacie kogoś kto słabo słyszy i ma żone dzieci... u mnie chyba "coś" brakuje skoro jestem takim wyodrębnionym beznadziejnym przypadkiem smile
P.S. Ja często mówię "szkoda, że nie jestem całkowicie głuchy bo nie musiałbym słuchać tego pi3rd0lenia" smile a Ty sie nie załamuj bo jesteś na bardzo dobrej drodze do sukcesu.

45

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
bujamwoblokach napisał/a:

(...) gdzie ja jestem na etapie uczenia się w ogóle rozmawiać z płcią piękną.
Ogólnie jak się czyta wasze wypowiedzi to często znacie kogoś kto słabo słyszy i ma żone dzieci... u mnie chyba "coś" brakuje skoro jestem takim wyodrębnionym beznadziejnym przypadkiem smile

To jest nieważne, ważne to wszystko, co przed Tobą. Każdy kiedyś zaczynał i każdy kiedyś się uczył, choć istotnie jednym przyszło to niemal naturalnie, a inni muszą się trochę pomęczyć. Grunt, żeby się nie poddawać, nie użalać nad sobą, a próbować, próbować, próbować. Kiedy patrzysz na ludzi dookoła, pewnie nieraz widzisz takich, którym gdzieś tam w duchu zazdrościsz, a jednak to co widzisz dzisiaj, też jest wynikiem ich ciężkiej pracy nad sobą. Uporem i determinacją naprawdę można wiele zdziałać i zupełnie zmienić jakość swojego życia. Brzmi jak banał? Pewnie tak, ale wiem sama po sobie z jak wieloma problemami można sobie poradzić.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

46

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

I takie jest właśnie polskie podejście do niepełnosprawnych.
Niestety!
W bardziej cywilizowanych krajach jest normalne podejście
do niepełnosprawnych a u nas traktuje się jak ludzi drugiej kategorii.

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Do mnie kiedyś "podbijal" chłopak poznany w pracy, który dość mocno się jąkał i zacinał. Absolutnie nie wprawialo mnie to w zażenowanie, o którym wspominasz. Wręcz przeciwnie, lubiłam z nim rozmawiać, bo był po prostu bardzo fajnym, szczerym, wesołym człowiekiem. Naprawdę zapewniam Cię, że większość ludzi po pierwszym etapie znajomości nawet nie zwraca uwagi na takie rzeczy jak jąkanie. Moja znajomość z tym chopakiem nie byla kontynuowana tylko ze względu na to, że byłam już w zwiazku z kimś innym. Najważniejsze jest to co masz w środku, więc nie stwarzaj sobie w głowie scenariuszy, że tylko i wyłącznie ze wzgledu na Twoją niepełnosprawność znalezienie przyjaźni czy miłości jest niemożliwe.

48

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Moja dziewczyna nosi aparat i też ma problemy takie, jak Ty. Powiem Ci szczerze, że lubię w niej to, że jest niezwykła właśnie dzięki temu. Tak, jak napisałeś, ma problemy z wymową, choć się nie jąka, nie zawsze wie, co powiedzieć, bo określa mowę, jako język dla niej troszke obcy. Widzisz, wszystko zależy, na kogo trafisz. Wielu ludzi jest gotowych to zaakceptować i nawet pójść o krok dalej i np. nauczyć się migać, czy mówić tak, by było to zrozumiałe. Ona patrzy mi na usta, czyta z ich ruchu słowa, których nie rozumie, gdy mówię, a mówić nauczyłem się tak, by mnie dość dobrze rozumiała. Mamy swoje kody na ulicy, bo tam jest głośno i trudno coś usłyszeć, dlatego używam prostych słów, by wiedziała, co chcę powiedzieć.
Tak, przed jej poznaniem, tak, jak każdy praktycznie, myślałem, że ludzie niesłyszący po założeniu aparatu słyszą, jak my. Tak nie jest, jednak da się znaleźć kogoś, dla kogo nie będzie to przeszkoda. Trudno jest, jak nie można się w ogóle porozumieć. Zawsze możesz poszukać kogoś online. Tutaj będzie Ci łatwiej pokazać to, kim jesteś w środku. Tak moja dziewczyna poznała mnie. Była zrezygnowana, bo nikt nie chciał zaakceptować jej "odmienności", a tu proszę. smile

49

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
ar000 napisał/a:

I takie jest właśnie polskie podejście do niepełnosprawnych.
Niestety!
W bardziej cywilizowanych krajach jest normalne podejście
do niepełnosprawnych a u nas traktuje się jak ludzi drugiej kategorii.

Nie, nawet tutaj się ich tak nie traktuje. Zwyczajnie mało kto wie, że założenie aparatu nie sprawia, że człowiek nagle słyszy wszystko. Nawet nauczyciele na uczelniach, które ogłaszają się, że są przyjazne, dla osób niesłyszących potrafią nie wiedzieć takich rzeczy. Ba, nauczyciele w klasach intergracyjnych nie wiedzą, jak podejść do osoby niesłyszącej. Moja dziewczyna opowiadała mi, jak została wykluczona z pewnych rzeczy, bo nauczycielka nie wiedziała, że np. zabawa w "głuchy telefon" nie jest dobra, dla osoby niedosłyszącej.
Ludzie nie wiedzą, jak się zachować i tyle. Część się gapi, inni odwracają wzrok. Duża część nic nie wie o niepełnosprawnych...

Prawdziwie traktowani, jako ludzie innej kategorii są ci, którzy mają jakąś chorobę psychiczną. Są alienowani, dostają łatki świrów, ludzie ich unikają, bo mogą być zagrożeniem, kiedy tak naprawdę nie są... To jest problem.

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Sama jestem osobą niedosłyszącą i DOSKONALE cię rozumiem. W moim przypadku wygląda to tak, że przez 18 lat zapieprzałam z nauką poprawnej mowy i dziś to już mało kto się zorientuje, że jestem głucha jak pień : ) Mam faceta już od 7 lat, także gdzieś jest ta dziewczyna która nie będzie zwracała uwagi na twój niedosłuch i ba będzie nawet powtarzała cierpliwie to samo ileś tam razy,żebyś usłyszał smile Także głowa do góry !

51

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Bujamwobłokach, super że coś działasz:-). Powiedz czy zamierzasz skorzystać z fachowej pomocy? Czy masz taką możliwość, zastanawiałeś się nad tym?

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Dziękuję wam bardzo za te wszystkie wypowiedzi, z chęcią odpowiedział bym na wszystkie ale coś mi się stało z urządzeniem mobilnym i mi często znika tekst który konstruuje dlatego odpisze krótko.
Dużo z was pisało, że zna kogoś z niedosłuchem kto spokojnie ma dziewczynę, żonę itp. Widocznie w takim razie to musi być coś ze mną nie tak skoro mi się nie udaje.

Nie ma co się w kółko uzalać nad sobą, stwierdziłem, że muszę rozpocząć jakieś zmiany w swoim życiu. Nie chce się obudzić w wieku np. 50 lat z problemami które rozwiązuje się gdy człowiek ma po 20 lat. Ciągłe pisanie z mojej strony nic nie zmieni. Dlatego postanowiłem, że będę ćwiczył aby nabrać pewności siebie oraz zrobię coś z tą moją wymową smile na sam start staram się więcej mówić, może to mi jakoś pomoże.

Co do tej dyskryminacji to nigdy nie miałem sytuacji typu "tego pana nie obsługujemy". Tylko kobiety często nie traktują mnie nawet jako materiału na kolegę. Przez to chodzę smutny ale i do tego można się przyzwyczaić

53

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
bujamwoblokach napisał/a:

Tylko kobiety często nie traktują mnie nawet jako materiału na kolegę. Przez to chodzę smutny ale i do tego można się przyzwyczaić

Ktoś Ci tutaj wcześniej radził, a ja powtórzę - to może poszukaj kogoś podobnego do siebie, czyli z niedosłuchem. Taka kobieta nie tylko lepiej zrozumie Twoje problemy, ale też (prawdopodobnie) w jej oczach nie będzie to stanowić żadnej przeszkody.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

54

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Witaj! Uważam, że problem leży w introwertycznym charakterze, a niedosłyszenie i jąkanie go wzmaga. Jąkanie się leczy.  Niedosłyszenie może kwalifikuje się do noszenia  aparatu, a jeśli nie, to tym lepiej. Ignorowanie dziewczyn  nie pomoże, wręcz przeciwnie.Nikt nie jest jasnowidzem i nie wie, dlaczego kogoś ignorujesz.  Na początek  na twoim miejscu uprzedziłabym, że  mogę  nie słyszeć pytania, żeby nie wyjść na gbura. Jeśli świat niedosłyszących jest ci bliższy, to może faktycznie poszukaj kogoś w nim.

55

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Nie wiem, jak to jest z Tobą, ale w przypadku mojej dziewczyny, wady wymowy da się spokojnie poprawić, o ile ma się kogoś, kto pomoże. Jej nikt nie pomagał, bo ludzie myśleli, że ją urażą, dlatego dopiero ze mną zaczęła ćwiczyć konkretne wyrażenia. Może to jest droga? Wiesz, albo szukasz kogoś, ze znajomych, dobrych znajomych, kto z Tobą pogada i będzie Ci pomagał wypowiadać się poprawnie, albo znajdziesz takiego kogoś np. tutaj, bo rozmowy przez skype też dałyby radę. W przypadku niedosłuchu troszkę ciężko usłyszeć, co mówi ktoś na skype, dlatego warto poprosić, by pisał, a Ty gadasz. W takiej konfiguracji szybko byś sobie wyrobił nawyki pozytywne. Potem miałbyś troszę wyższą samoocenę i łatwiej by było poderwać kobietę. Innym sposobem jest po prostu poszukanie w sieci kogoś podobnego do siebie. Nie koniecznie z niedosłuchem. Po prostu kogoś, kto Cię zrozumie. Jest wiele takich osób, więc nie poddawaj się za szybko.

Co do introwertyzmu, to po prostu musisz sam się zrozumieć. Zrozumieć swój umysł, który pracuje inaczej, niż umysł ekstrawertyków. Nie, raczej nie możesz się znacznie zmienić, ale akceptując samego siebie i znając możliwości i ograniczenia introwertyków, będziesz wiedział, jak wybrnąć niemal z każdej sytuacji. smile Oczywiście o ile jesteś introwertykiem.

Posty [ 1 do 55 z 247 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018