Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 111 do 165 z 247 ]

111

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Może kogoś z wcześniej wypowiadających się będzie to trochę interesowało albo... po prostu ktoś wpadnie na ten temat przy porannej kawie nie mając nic lepszego do roboty smile

Nie wiem jak innych, ale mnie interesuje smile i na pewno będę chętnie zaglądać - choćby po to, żeby mieć dowód na to, że zamiast narzekać na wszystko i wszystkich dookoła, można o siebie zawalczyć, a kiedy z zaangażowaniem wykona się pierwszy krok, a potem następny i następny, to przecież muszą przyjść jakieś pozytywne efekty. Brawo!

A to zdanie...

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Po prostu przeszedłem z trybu ,,użalanie się nad sobą i nad całym światem" w tryb: ,,chcesz coś mieć - to wstań i działaj", jak na razie się sprawdza, polecam big_smile

... powinni wydrukować sobie i powiesić na lodówce wszyscy ci, którzy z uporem maniaka twierdzą, że "się nie da" wink.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."
Zobacz podobne tematy :

112

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi smile

Jak widać można, tylko trzeba chcieć big_smile no dobra, szczerze mówiąc to nie trzeba 'tylko' chcieć, trzeba jeszcze działać by coś z tego było i wtedy jest prawdopodobieństwo, że może się o dziwo udać smile  Jak patrzę na ten czas, który minął a dokładnie 1.5 roku to faktycznie zanotowałem pewne zmiany, jak czytam swoje starsze wpisy to widzę pewnego rodzaju progres, z którego jestem dumny, mam nadzieję, że na tym nie poprzestanę i z biegiem czasu efekty będą jeszcze bardziej owocne niż dotychczas.
Jak już było wspomniane wcześniej najgorsze to tylko usiąść i narzekać na cały świat, najgorszy jest właśnie ten pierwszy krok, jak szedłem na pierwszą randkę w swoim życiu to przebudziłem się o 5 rano z tak ogromnym atakiem paniki, że chciałem wyskoczyć przez okno tongue cały się trząsłem, serce biło mi jak nigdy wcześniej i miałem największy stan depresyjny niż kiedykolwiek w przeszłości (taki miałem stres), potem zasnąłem na 2h i o 7:00 się obudziłem ale już w lepszym stanie, chociaż dalej miałem depresję, znowu zasnąłem i wtedy już wstałem o 9 z dobrym nastawieniem do wszystkiego smile a jak poszedłem na randkę i z niej wróciłem to powiedziałem sobie: ,,kurde.... jakie to jest banalnie proste big_smile" Wtedy człowiek sobie uświadamia, że największe lęki tworzymy my sami w naszych umysłach i często nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
Moją największą motywacją do działania była pewna osoba z mojej rodziny, która przeżyła praktycznie wszystko (z dwiema wojnami światowymi włącznie big_smile) po prostu powiedziała do mnie: ,,<tutaj moje imie> jak nie spróbujesz... to się nie dowiesz jak to jest wink"
Nie wiem czemu ale to jedno zdanie wypowiedziane przez człowieka, który przeżył wszystko dało mi takiego kopa motywacyjnego jak wszystkie materiały ,,motywacyjne" z internetu razem wzięte smile
Ja również życzę Wam wszystkim postępów w waszych przyziemnych sprawach.

113

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Wtedy człowiek sobie uświadamia, że największe lęki tworzymy my sami w naszych umysłach i często nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Bo dokładnie tak jest. Czasem największym swoim wrogiem jesteśmy my sami, a dokładnie to, co urodzi nam się w głowie wink. Za to zdobywane doświadczenie pozwala nie tylko zdobyć większą pewność siebie, ale też oswoić się z nowymi sytuacjami, które kiedy przestają być nowe, to budzą coraz mniejszy lęk.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nie wiem czemu ale to jedno zdanie wypowiedziane przez człowieka, który przeżył wszystko dało mi takiego kopa motywacyjnego jak wszystkie materiały ,,motywacyjne" z internetu razem wzięte smile

Może właśnie dlatego, że przeżył wszystko, a przez to był autentyczny. Być może jest też dla Ciebie dużym autorytetem.

Wiesz co mi pomaga w sytuacjach, które wywołują jakiś podświadomy stres, a z którymi muszę/chcę się zmierzyć? Wtedy powtarzam sobie, że cokolwiek się stanie, to kiedyś przecież się skończy big_smile. Ta myśl, że za godzinę czy dwie będzie już po wszystkim, cokolwiek by to nie było, pozwala nabrać całkiem niezłego dystansu. Poza tym mnie dane wydarzenie najbardziej stresuje zanim zacznie się dziać, a jak już się zacznie, to bez względu na efekt, stres zaczyna opadać. Jednym słowem tak widocznie działa lęk przed niewiadomą.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

114

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Olinka napisał/a:

Wiesz co mi pomaga w sytuacjach, które wywołują jakiś podświadomy stres, a z którymi muszę/chcę się zmierzyć? Wtedy powtarzam sobie, że cokolwiek się stanie, to kiedyś przecież się skończy big_smile. Ta myśl, że za godzinę czy dwie będzie już po wszystkim, cokolwiek by to nie było, pozwala nabrać całkiem niezłego dystansu. Poza tym mnie dane wydarzenie najbardziej stresuje zanim zacznie się dziać, a jak już się zacznie, to bez względu na efekt, stres zaczyna opadać. Jednym słowem tak widocznie działa lęk przed niewiadomą.

Powiem Ci, że mam identycznie z tym nastawieniem do stresu. Jak przychodzi jakiś dzień, w którym to muszę się zmierzyć z pewnym wydarzeniem to powtarzam sobie z rana, że nie ważne co będzie - i tak nastanie w tym dniu wieczór, w którym to położę się do łóżka i będę mógł o wszystkim zapomnieć big_smile
Najlepiej jednak jest gdy np. człowiek się czymś stresuje a po wszystkim jednak okazuje się, że to nie było wcale takie trudne, to jest piękne uczucie tongue

115

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Najlepiej jednak jest gdy np. człowiek się czymś stresuje a po wszystkim jednak okazuje się, że to nie było wcale takie trudne, to jest piękne uczucie tongue

Prawda? wink Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie najczęściej okazuje się, że strach miał tylko wielkie oczy smile.
Z drugiej strony pomaga mi też nastawienie, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby się udało (cokolwiek to jest), ale jak się nie uda, to przecież świat się nie zawali. Niestety nie na wszystko mamy wpływ, dlatego jeśli na coś nie mamy, to najrozsądniej jest po prostu się z tym pogodzić.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

116

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Hmm dla mnie nie, ale róznie reagują

[tu był nieregulaminowy link - usunięte przez moderację]

117

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Już miałam zapytać co u Ciebie, Rumunski_Zolnierzu, aktualnie słychać, po czym uświadomiłam sobie, że to jeszcze nie ten czas, bo pewnie pojawisz się dopiero w lipcu wink.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

118

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Temat już zapomniany, a myślę, że całkiem ciekawy. Myślę, że jeśli chłopak wprost powiedziałby że ma wadę słuchu, nie przejęłabym się tym. Sama mam problemy ze słuchem i nierzadko muszę spytać drugiej osoby parę razy, co mówiła. Nie jest to jednak na tyle poważna wada, aby mieć aprat słuchowy. Mówiąc szczerze, chyba bym się ucieszyła z takiej możliwości. Wiadomo, że to kłopot, bo trzeba w nim wymieniać baterie, ale jednak gdybym tylko mogła lepiej słyszeć... Nie wahałabym się. tongue Ja jednak nie odczuwam, żeby to był problem w moich relacjach z innymi, oczywiście muszą się powtarzać, ale chyba niespecjalnie to im przeszkadza. Nigdy moje kłopoty ze słuchem nie zostały negatywnie skomentowane. Także moim zdaniem nie ma się czym przejmować.

119

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
makista napisał/a:

Nigdy moje kłopoty ze słuchem nie zostały negatywnie skomentowane.

Wyraźnie obracasz się w towarzystwie osób na poziomie, które nie czerpią dziwnie pojętej przyjemności z wyśmiewania niedoskonałości innych ludzi ani nie mają tendencji do poprawiania własnego samopoczucia czyimś kosztem.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

120

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Nigdy tak nie myślałam, zresztą  to nie jest Twoja wina, ważne jaki jesteś. Dla mnie to nie byłby żaden problem

121 Ostatnio edytowany przez shqiptare (2018-07-20 18:24:54)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Nigdy! Nawet ja też jestem osobą słabosłyszącą, mój partner to samo. Mam wielu przyjaciół, którzy są również niedosłyszący.
Wychowywałam się w świecie osób słyszących, dzięki czemu mogłam nauczyć się szybciej mówić poprawnie i dorosnąć. Miewam czasem takie momenty, w których osoby, które dowiadują się, że jestem słabosłyszącą osobą, nagle zmieniają wyraz twarzy. Często przejmuję się tym faktem, ale tłumaczę sobie, że ja po prostu nie mam wpływu na takie sytuacje.
Do innych osób słabosłyszących, z chęcią nawiążę kontakt i porozmawiam o wszystkim związane z niedosłuchem smile

122

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
shqiptare napisał/a:

Miewam czasem takie momenty, w których osoby, które dowiadują się, że jestem słabosłyszącą osobą, nagle zmieniają wyraz twarzy. Często przejmuję się tym faktem, ale tłumaczę sobie, że ja po prostu nie mam wpływu na takie sytuacje.

Wiesz, to nie musi wynikać ze złej woli czy jakichś uprzedzeń tych osób - to może być po prostu zaskoczenie i człowiekowi nagle zacinają się trybiki: o, jesu, ona niedosłyszy, to może ja powinienem teraz mówić głośniej... Coś w stylu: żartujesz sobie z sąsiadem, którego znasz od wieków, bo zawsze siedzi na ławeczce przed blokiem i mówisz mu: to może pójdziemy wieczorem pobiegać? a on na to: dziękuję, ale nie dam rady - i nagle zauważasz, ze obok stoją kule, na które nigdy nie zwracałeś uwagi... To mija - przynajmniej u normalnych ludzi - ale faktycznie wyraz twarzy można mieć w pierwszym momencie dziwny i ja rozumiem, że to nie jest zbyt dla Ciebie czy innych osób przyjemne smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

123

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Pewnie nekromacja tematu, chociaż ja się zgodzę z autorem.

Taka osoba, to przeważnie jest człowiek drugiej kategorii czy w szkole, czy na Uniwersytecie lub Politechnice, a co dopiero jak szuka pracy. Można, przynajmniej ja mogę powiedzieć na ten temat bardzo bardzo dużo. Nieważne, ile książek się umie, w ilu językach obcych się czyta, że było się prymusem w szkole.
Zawsze pogarda.
A podejście dziewczyn/kobiet?
To już lepiej niż u pracodawcy, że jesteś mniej niż zero.
I nie trolluje tylko na swoim 30 letnim doświadczeniu mam takie a nie inne doświadczenia.

Wszystko to pył.
Życie to wizualizacja cierpienia.

124

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
santapietruszka napisał/a:
shqiptare napisał/a:

Miewam czasem takie momenty, w których osoby, które dowiadują się, że jestem słabosłyszącą osobą, nagle zmieniają wyraz twarzy. Często przejmuję się tym faktem, ale tłumaczę sobie, że ja po prostu nie mam wpływu na takie sytuacje.

Wiesz, to nie musi wynikać ze złej woli czy jakichś uprzedzeń tych osób - to może być po prostu zaskoczenie i człowiekowi nagle zacinają się trybiki: o, jesu, ona niedosłyszy, to może ja powinienem teraz mówić głośniej... Coś w stylu: żartujesz sobie z sąsiadem, którego znasz od wieków, bo zawsze siedzi na ławeczce przed blokiem i mówisz mu: to może pójdziemy wieczorem pobiegać? a on na to: dziękuję, ale nie dam rady - i nagle zauważasz, ze obok stoją kule, na które nigdy nie zwracałeś uwagi... To mija - przynajmniej u normalnych ludzi - ale faktycznie wyraz twarzy można mieć w pierwszym momencie dziwny i ja rozumiem, że to nie jest zbyt dla Ciebie czy innych osób przyjemne smile

Bardzo dziękuję za wyjaśnienie i pokazałaś mi swoją perspektywę - zrozumiałam smile
Choć nie mam dobrych wspomnień związanych z niedosłuchem, to staram się myśleć pozytywnie - ludzie są różni, zatem ciężko mi jest ich zrozumieć czasem. Praca to praca, zazwyczaj miałam gorsze dni niż lepsze - dałam pracownikom znać, że jestem osobą słabosłyszącą i tłumaczyłam im, jak mogą zachowywać się przy mnie - naturalnie, ja wszystko łapię, tylko dodałam, że kiedy jestem za daleko albo słyszę za cicho, to wypada powiedzieć głośniej. Koleżanki nie miały żadnego problemu, tylko że potem stały się takie chłodne dla mnie. No, cóż, byłam załamana, ale to nie był mój interes, czy koleżanki lubią mnie, czy nie. Nawet byłam nieraz obgadywana.

125

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
shqiptare napisał/a:

. Praca to praca, zazwyczaj miałam gorsze dni niż lepsze - dałam pracownikom znać, że jestem osobą słabosłyszącą i tłumaczyłam im, jak mogą zachowywać się przy mnie - naturalnie, ja wszystko łapię, tylko dodałam, że kiedy jestem za daleko albo słyszę za cicho, to wypada powiedzieć głośniej. Koleżanki nie miały żadnego problemu, tylko że potem stały się takie chłodne dla mnie. No, cóż, byłam załamana, ale to nie był mój interes, czy koleżanki lubią mnie, czy nie. Nawet byłam nieraz obgadywana.

To jest niestety standardowe postępowanie "zdrowych" ludzi. Celowa ignorancja i izolacja ludzi niepełnosprawnych w celu ich wyrzucenia za nawias społeczeństwa by później twierdzić, że jesteśmy rozczeniowi gdy chcemy być tacy jak inni a nie zadowolić się ochłapami ze stołu. Dobitnie to pokazał protest w Warszawie, no ale eutanazja jest passe więc mamy umrzeć samotni w 4 ścianach...

Brutalne ale prawdziwe.

Wszystko to pył.
Życie to wizualizacja cierpienia.

126

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
SmutnyPuchacz88 napisał/a:
shqiptare napisał/a:

. Praca to praca, zazwyczaj miałam gorsze dni niż lepsze - dałam pracownikom znać, że jestem osobą słabosłyszącą i tłumaczyłam im, jak mogą zachowywać się przy mnie - naturalnie, ja wszystko łapię, tylko dodałam, że kiedy jestem za daleko albo słyszę za cicho, to wypada powiedzieć głośniej. Koleżanki nie miały żadnego problemu, tylko że potem stały się takie chłodne dla mnie. No, cóż, byłam załamana, ale to nie był mój interes, czy koleżanki lubią mnie, czy nie. Nawet byłam nieraz obgadywana.

To jest niestety standardowe postępowanie "zdrowych" ludzi. Celowa ignorancja i izolacja ludzi niepełnosprawnych w celu ich wyrzucenia za nawias społeczeństwa by później twierdzić, że jesteśmy rozczeniowi gdy chcemy być tacy jak inni a nie zadowolić się ochłapami ze stołu. Dobitnie to pokazał protest w Warszawie, no ale eutanazja jest passe więc mamy umrzeć samotni w 4 ścianach...

Brutalne ale prawdziwe.

Nie generalizowałabym. Bo to faktycznie odstręcza.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

127

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
santapietruszka napisał/a:
SmutnyPuchacz88 napisał/a:
shqiptare napisał/a:

. Praca to praca, zazwyczaj miałam gorsze dni niż lepsze - dałam pracownikom znać, że jestem osobą słabosłyszącą i tłumaczyłam im, jak mogą zachowywać się przy mnie - naturalnie, ja wszystko łapię, tylko dodałam, że kiedy jestem za daleko albo słyszę za cicho, to wypada powiedzieć głośniej. Koleżanki nie miały żadnego problemu, tylko że potem stały się takie chłodne dla mnie. No, cóż, byłam załamana, ale to nie był mój interes, czy koleżanki lubią mnie, czy nie. Nawet byłam nieraz obgadywana.

To jest niestety standardowe postępowanie "zdrowych" ludzi. Celowa ignorancja i izolacja ludzi niepełnosprawnych w celu ich wyrzucenia za nawias społeczeństwa by później twierdzić, że jesteśmy rozczeniowi gdy chcemy być tacy jak inni a nie zadowolić się ochłapami ze stołu. Dobitnie to pokazał protest w Warszawie, no ale eutanazja jest passe więc mamy umrzeć samotni w 4 ścianach...

Brutalne ale prawdziwe.

Nie generalizowałabym. Bo to faktycznie odstręcza.

Akurat moje poglądy są wynikiem moich doświadczeń. Wiem, że jest różnie, ale u mnie jest jak jest.

A To co było w sejmie wtedy to była hańba. Zwłaszcza wypowiedzi w internecie czy niektórych osób publicznych, że niepełnosprawni za dobrze się ubrali. Może mamy nosić worki po ziemniakach by społeczeństwo było szczęśliwe swoim udanym mirażem na Instagramie??? ( To przecież prosta droga do getta dla wykluczonych...).

Uwierz mi, że gdyby przyszedł do mnie Szatan i zaproponował cyrograf, za 1 randkę z dziewczyną która by naprawdę mnie chciała to bym podpisał zgodę nawet na upadek asteroidy na następny dzień i koniec świata. Czasem żałuję, że nie mam wózka bo wtedy bym mógł się pogodzić, że nie mam prawa do szczęścia i miłości. A bardzo tego pragnę...

Wszystko to pył.
Życie to wizualizacja cierpienia.

128

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
SmutnyPuchacz88 napisał/a:

A To co było w sejmie wtedy to była hańba. Zwłaszcza wypowiedzi w internecie czy niektórych osób publicznych, że niepełnosprawni za dobrze się ubrali. Może mamy nosić worki po ziemniakach by społeczeństwo było szczęśliwe swoim udanym mirażem na Instagramie??? ( To przecież prosta droga do getta dla wykluczonych...).

Wiele osób też wtedy protestowało razem z Wami albo w inny sposób wspierało, więc powtórzę - nie ładuj wszystkich do jednego worka. Tym do siebie nie zachęcisz, wprost przeciwnie...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

129

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
santapietruszka napisał/a:
SmutnyPuchacz88 napisał/a:

A To co było w sejmie wtedy to była hańba. Zwłaszcza wypowiedzi w internecie czy niektórych osób publicznych, że niepełnosprawni za dobrze się ubrali. Może mamy nosić worki po ziemniakach by społeczeństwo było szczęśliwe swoim udanym mirażem na Instagramie??? ( To przecież prosta droga do getta dla wykluczonych...).

Wiele osób też wtedy protestowało razem z Wami albo w inny sposób wspierało, więc powtórzę - nie ładuj wszystkich do jednego worka. Tym do siebie nie zachęcisz, wprost przeciwnie...

To pokaż mi taką, która umówi się na randkę?
Która nie odrzuci takiej osoby i jest stanu wolnego.

Poważnie.

Wszystko to pył.
Życie to wizualizacja cierpienia.

130 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-07-21 20:13:50)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
SmutnyPuchacz88 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
SmutnyPuchacz88 napisał/a:

A To co było w sejmie wtedy to była hańba. Zwłaszcza wypowiedzi w internecie czy niektórych osób publicznych, że niepełnosprawni za dobrze się ubrali. Może mamy nosić worki po ziemniakach by społeczeństwo było szczęśliwe swoim udanym mirażem na Instagramie??? ( To przecież prosta droga do getta dla wykluczonych...).

Wiele osób też wtedy protestowało razem z Wami albo w inny sposób wspierało, więc powtórzę - nie ładuj wszystkich do jednego worka. Tym do siebie nie zachęcisz, wprost przeciwnie...

To pokaż mi taką, która umówi się na randkę?
Która nie odrzuci takiej osoby i jest stanu wolnego.

Poważnie.

A czy ja Ci wyglądam na biuro matrymonialne? Już Ci w innym wątku napisałyśmy - smęcisz. Przemyśl to, może dlatego żadna się nie chce umówić na randkę.
Swoją drogą, znam dwóch niewidomych facetów, jeden w szczęśliwym związku, drugi żonaty dwukrotnie i ma dwójkę dzieci z drugą żoną. Aaa, i pracowałam kiedyś z żoną niewidomego faceta, też mieli dwójkę dzieci. Aaa, i do szkoły ze mną chodził syn dwóch niesłyszących osób. Aaa - mój kolega na wózku też miał wspaniałe góralskie wesele i żyją długo i szczęśliwie. Aaa - i pewnie, jakbym pomyślała, to znalazłabym ze 100 innych przykładów. Da się? Da. Ale nie znajdziesz kobiety, która ma ochotę spędzić życie z jojczącym na wszystko facetem.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

131

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Wyciągasz, błędne wnioski. Na moim łóżku, leży podręcznik do logiki, algorytmów.
I. Hmmm jakaś prosta formuła. Pomine kwantyfikatory i kwestie desygnacji.

O związek, randki walczę od Gimnazjum. Robiłem naprawdę desperackie czynności i dramatyczne friendzony bez szacunku dla siebie. Moi znajomi mieli seks. Mieli gorące w sypialni dziewczyny. Ja mogłem co najwyższej widzieć to w internecie. Byłem podobno za grzeczny by nawet dziewczyna z mojego roku zaproponowała mi noc. A ona naprawdę miała wielu mężczyzn. I tak mamy porażkę.
A forum jest chyba od rozmów a nie życia iluzją optymizmu. Bo to właśnie robisz. Sugerujesz mi, że smece.
Może i mam mierne umiejętności społeczne ale nie jestem hipokrytą. Już chyba Android i C# mają więcej logiki niż kobiece myslenie.

Wszystko to pył.
Życie to wizualizacja cierpienia.

132

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
SmutnyPuchacz88 napisał/a:

Już chyba Android i C# mają więcej logiki niż kobiece myslenie.

Tak to Ty żadnej kobiety nie poderwiesz tongue

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

133

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

SmutnyPuchaczu88, uprzedzam, że jeśli Twoim głównym motywem zarejestrowania się na kobiecym forum było znalezienie miejsca do wylewania własnych frustracji i obrażania nas, to zmuszone będziemy Cię pożegnać. Jeśli jednak zdecydujesz się zmienić ton i dyskutować w sposób, który nie budzi zastrzeżeń, to oczywiście będziesz mile widzianym gościem. Wybór należy do Ciebie. W tym miejscu proszę o uważne zapoznanie się z obowiązującymi na Netkobietach zasadami i stosowanie się do ich zapisów.
Z pozdrowieniami, Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

134

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Jestem zbyt leniwa na to by czytać wszystkie posty tu obecne ale jeśli ktoś z Was chce poznać mnie i pomigać ze mną to jestem chętna do rozmowy wink

*Pamiętaj- wszystko dzieje się w Twojej głowie*

135

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Halo... Haloooo... Haloo

Tutaj autor tego tematu big_smile
Wypraszam sobie wszystkie wiadomości mówiące o tym, że temat jest umarły - taki nie jest! tylko był w stanie snu zimowego i teraz się obudził.

Przy tworzeniu tego tematu założyłem sobie, że będę pisał o swoich postępach zrealizowanych jak i tych niezrealizowanych. Jest to dla mnie jako pewnego rodzaju długoterminowy pamiętnik, do którego będę wracał i sprawdzał jak szły mi te sprawy w określonym wieku mojego żywota smile
Może kogoś z wcześniej wypowiadających się będzie to trochę interesowało albo... po prostu ktoś wpadnie na ten temat przy porannej kawie nie mając nic lepszego do roboty smile

Tak więc dzisiaj mając 25 lat

Mijają (prawie) 4 lata od momentu założenia tego tematu...

Założenie było takie, że miałem tutaj pisać raz na pół roku a widzę, że swój ostatni wpis miał miejsce ponad 2 lata temu tak więc lekki fail.
Po prostu kompletnie nic się nie działo na tyle ciekawego abym mógł napisać, raczej codzienność, życie zwykłego szarego człowieka ale powróciłem, przeczytałem posty od nowa by zrobić porównanie itp.
Tak czytam ten temat, jego tytuł - pytanie było do kobiet czy mogłyby się związać z osobą taką jak ja czyli niedosłyszącą, jąkającą się itp. aby wiedzieć czy mam szansę u płci przeciwnej.
Wiadomo odpowiedzi bywały, że tak nie ma problemu super wszystko gra, trawa rośnie, słońce świeci nic tylko z uśmiechem przejść przez życie. Przykłady, które były tu podawane (np. związki osób niepełnosprawnych z pełnosprawnymi) dały mi do myślenia, że w sumie każdy może mieć związek.

W tym roku będę kończył 26 lat i w sumie nigdy nie byłem w normalnym związku.
Pamiętam, że jak byłem w I czy II kl. szkoły średniej to już wtedy wiedziałem, że nigdy w tym związku nie będę - ale nie dlatego, że sobie tak postanowiłem. Nie dlatego, że tak sobie wmówiłem - ja to po prostu czułem, tak jak można wyczuć to czy będzie padał deszcz czy też nie. Po prostu już wtedy czułem, że nigdy nie będę mieć dziewczyny itp.
Co prawda miałem tam jakąś koleżankę, z którą się tam spotykałem... No ale to nie był normalny związek, raczej zwykłe widywanie się przez 2 miesiące itp. tak więc nie zaliczam tego smile ew. można to podciągnąć pod koleżeństwo tak więc już jest sukces, którego przez wiele lat nie było!

W sumie nie dziwię się, że nie mam dziewczyny. Tak sobie myślałem o tym ostatnio.
Za mądry nie jestem, za inteligentny też nie, bogaty nie jestem, przystojny zbytnio także nie, jestem nudny jak flaki z olejem, nie daję w ogóle emocji do tego jeszcze ta niepełnosprawność drugiego stopnia... dobra może przestanę już wyliczać (wystarczy) - tak więc nie mam kompletnie nic do zaoferowania takiej dziewczynie. Nie mam co się dziwić.
Nawet jakbym jakimś cudem miał tę dziewczynę to... co miałbym z nią robić? jestem tak pasywny i bierny, że jakby dama nie wykazywała inicjatywy to ten związek by umarł w ciągu 10 minut big_smile nie mam kompletnie pomysłu na spędzanie czasu z dziewczynami, co kino obiad? co dalej? całymi miesiącami spacery albo wspólne filmy? nie wiem sad

Niepełnosprawny a sytuacja na rynku pracy.
Trzeba być niepełnosprawnym aby to zrozumieć. To jak człowiek niepełnosprawny jest traktowany w tym kraju to tylko sobie strzelić w łeb i dobranoc.
Patrzyłem ostatnio na swoje CV - co pół roku (średnio) zmieniam pracę tak więc tylko sobie wyobrazcie jak to wygląda.
Od wielu ludzi słyszałem: ,,łeee ty masz to orzeczenie o niepełnosprawności to masz super, pracodawcy będą się o ciebie zabijali bo chcą zatrudniać tylko tych z orzeczeniem"
- Zgodzę się jeżeli mówimy tutaj o pracy typu kopanie rowów albo budka z kebabem, to tak orzeczenie stawia Cie na pierwszym miejscu.
Jeżeli zaś ubiegasz się do pracy w międzynarodowej firmie z oddziałami w każdym kraju i miliardowymi obrotami to jako pracownik niepełnosprawny jesteś zwykłym śmieciem.
A to dlatego, że takie wielkie przedsiębiorstwa stawiają nacisk tylko na statystyki i efektywność. Pracodawca z obrotem w miliardach € rocznie ma gdzieś dofinansowanie od państwa na niepełnosprawnych pracowników. Oni nie potrzebują tych orzeczeń a mało tego - niepełnosprawni mają dodatkowe przywileje w miejscach pracy i wtedy bardzo często słyszy się ,,panu podziękujemy" albo ,,może pan tu pracować ale na najsłabszym stanowisku" i jest super....

Hobby
Ostatnio sobie uświadomiłem, że nie mam ani jednego hobby smile
A podobno posiadanie zainteresowań ułatwia znalezienie kobiety.
Nie wiem dlaczego ale nic mnie kompletnie nie interesuje, nic a nic, nie mam zainteresowań - nie wiem dlaczego tak jest?
Ostatnio szukałem czegoś czym bym się zajął. Myślałem o Tenisie - odbijanie piłki przez godzinę, monotonne i nudne, co ludzie w tym widzą?
Albo pływanie! - no ale... pływanie w kółko po basenie, przecież to jest nudne po 10 minutach...
To może chodzenie po górach? no ile można, dwa trzy szczyty i już starczy mi, nie chcę więcej.
Zastanawiam się jakie mógłbym mieć hobby, naprawdę ale nic nie mogę znalezć bo wszystko mi się wydaje takie... proste... zwykłe... nudne...

Znajomi
Dobra dosyć tego narzekania, teraz czas napisać coś pozytywnego big_smile
Wcześniej przez wiele lat nie miałem w ogóle znajomych, w ostatnim czasie znalazłem grupkę kilku osób, z którymi normalnie się widujemy razem. Co prawda takie spotkania organizujemy raz (maks 2) w miesiącu ale mi to w zupełności wystarcza smile

Cały ten temat...
Czytałem te posty wszystkie i widzę co się zmieniło, przez te prawie 4 lata zupełnie mi się zmieniła psychika
Jąkanie - kiedyś non-stop, dzisiaj w ogóle się nie jąkam, nic zero big_smile big_smile potrafię mówić płynnie i z dykcją, cudownie.
Kobiety - wcześniej nie potrafiłem z nimi rozmawiać. Teraz nie mam żadnego problemu smile np. jak jestem w pracy gdzieś tam wchodzę do kuchni to jestem w stanie normalnie porozmawiać ze współpracowniczką, powygłupiać się, pośmiać razem, pożartować - żaden problem, kiedyś nie do przeskoczenia heh.
Swój postęp w kontaktach międzyludzkich zawdzięczam dzięki pracy. Po prostu pracowanie wśród ludzi i codzienna komunikacja z nimi sprawiła, że przestałem się jąkać/zacinać a zacząłem normalnie rozmawiać.
Tak sobie wspominam czasy studiów (jak zakładałem ten temat) normalnie... koszmar... Nie potrafiłem mówić... jedno zdanie na 5 słów sprawiało mi tortury, 20x się zacinałem i 5x jąkałem by wypowiedzieć jedno zdanie... szkoda bo przez to mam słabe wspomnienia ze studiów, niby najlepszego okresu w życiu heh.

Tak patrzę na ten temat, jakie kiedyś miałem problemy, dzisiaj już rozwiązane.

Za to dzisiaj mam inne problemy, nowe, większe, w większej ilości, z którymi sam muszę sobie radzić...

136

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Założenie było takie, że miałem tutaj pisać raz na pół roku a widzę, że swój ostatni wpis miał miejsce ponad 2 lata temu tak więc lekki fail.

Poważnie??? Dwa lata, a jakby wczoraj... Słowo daję, że mnie to naprawdę zaskoczyło smile.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

W sumie nie dziwię się, że nie mam dziewczyny. Tak sobie myślałem o tym ostatnio.
Za mądry nie jestem, za inteligentny też nie, bogaty nie jestem, przystojny zbytnio także nie, jestem nudny jak flaki z olejem, nie daję w ogóle emocji do tego jeszcze ta niepełnosprawność drugiego stopnia... dobra może przestanę już wyliczać (wystarczy) - tak więc nie mam kompletnie nic do zaoferowania takiej dziewczynie. Nie mam co się dziwić.

Dlaczego tak źle o sobie myślisz? Nie znam Cię osobiście, ale czytając co piszesz odnoszę wrażenie, że po drugiej stronie siedzi naprawdę wartościowy i sympatyczny młody człowiek, zdeterminowany w zdobywaniu określonych przez siebie celów, taki, któremu chce się chcieć, w dodatku z dużym dystansem do siebie i inteligentnym poczuciem humoru. Na moje oko to jest całkiem sporo, co można zaoferować drugiej osobie, również takiej, z którą chce się stworzyć związek, a na pewno nie mniej niż oferują niektórzy z tych, którzy w takie związki z powodzeniem wchodzą. 

Nie wierzysz, to sam przeczytaj wink:

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Dobra dosyć tego narzekania, teraz czas napisać coś pozytywnego big_smile
Wcześniej przez wiele lat nie miałem w ogóle znajomych, w ostatnim czasie znalazłem grupkę kilku osób, z którymi normalnie się widujemy razem. Co prawda takie spotkania organizujemy raz (maks 2) w miesiącu ale mi to w zupełności wystarcza smile
(...)
Czytałem te posty wszystkie i widzę co się zmieniło, przez te prawie 4 lata zupełnie mi się zmieniła psychika
Jąkanie - kiedyś non-stop, dzisiaj w ogóle się nie jąkam, nic zero big_smile big_smile potrafię mówić płynnie i z dykcją, cudownie.
Kobiety - wcześniej nie potrafiłem z nimi rozmawiać. Teraz nie mam żadnego problemu smile np. jak jestem w pracy gdzieś tam wchodzę do kuchni to jestem w stanie normalnie porozmawiać ze współpracowniczką, powygłupiać się, pośmiać razem, pożartować - żaden problem, kiedyś nie do przeskoczenia heh.
Swój postęp w kontaktach międzyludzkich zawdzięczam dzięki pracy. Po prostu pracowanie wśród ludzi i codzienna komunikacja z nimi sprawiła, że przestałem się jąkać/zacinać a zacząłem normalnie rozmawiać.
Tak sobie wspominam czasy studiów (jak zakładałem ten temat) normalnie... koszmar... Nie potrafiłem mówić... jedno zdanie na 5 słów sprawiało mi tortury, 20x się zacinałem i 5x jąkałem by wypowiedzieć jedno zdanie... szkoda bo przez to mam słabe wspomnienia ze studiów, niby najlepszego okresu w życiu heh.

Tak patrzę na ten temat, jakie kiedyś miałem problemy, dzisiaj już rozwiązane. .

I właśnie dlatego moim zdaniem wszystko, co najlepsze, dopiero przed Tobą. Wiem, brzmi jak banał, ale ja naprawdę tak uważam. Wiesz dlaczego? Bo konsekwentnie idziesz do przodu, a przy tym usuwasz kolejne przeszkody, które stają Ci na drodze do osiągnięcia tego stanu, który można nazwać spełnieniem.
Jestem zresztą przekonana, że kiedy wrócisz tu za kolejne pół roku (a może dwa lata? big_smile), to będziesz o wiele dalej niż jesteś dzisiaj.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

137

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Jak mówisz, że nie witasz się z dziewczynami, bo boisz się, że będziesz musiał z nimi rozmawiać to nie dziw się, że Cię dziwnie odbierają big_smile Nie jest tak trochę że się za bardzo spinasz i stresujesz, fajnie by było z nimi trochę pogadać normalnie jak ze znajomymi, nie myśleć o tym, że to ojeju inna płeć big_smile
A ludzie, którzy wiedzą o tym niedosłuchu też źle reagują?

138

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Olinka twardo udziela się w temacie od samego początku, jakim cudem się tutaj ostałaś jeszcze w tym oklepanym na 100 sposobów temacie to ja nie wiem big_smile

Tak czytam to co napisałaś i bardzo fajnie, że we mnie wierzysz, może faktycznie jest w coś w tym piszesz chociaż szczerze mówiąc ja nie uważam się za człowieka, który jakoś konsekwentnie realizuje swoje wcześniejsze postanowienia no ale niech już tak będzie smile
W porównaniu do stanu, w którym byłem na początku tworzenia tego tematu to jest już naprawdę o wiele lepiej jeżeli chodzi o kontakty międzyludzkie.

Na dzień dzisiejszy jestem w stanie rozmawiać z kobietami w taki sposób jaki jeszcze 4 lata temu nie byłoby to możliwe.
Kiedyś non-stop zająkiwanie, zacinanie, problemy w złożeniu normalnego zdania a dzisiaj? jestem w stanie przeprowadzać normalne konwersacje z humorem na luzie.
Jak sobie powspominam to mam wrażenie, że zupełnie inny człowiek we mnie siedzi.

Piszesz, że wszystko co najlepsze przede mną - w sumie jak patrzę na postępu w ciągu ostatnich kilku lat to sam jestem w stanie nawet uwierzyć, że tak będzie - zobaczymy smile

melanyy
Hmm chyba przeczytałaś tylko moje pierwsze posty w tym temacie i to sprzed kilku lat tongue
Obecnie sytuacja już tak w ogóle nie wygląda.
Na dzień dzisiejszy normalnie witam się z wszystkimi, z kobietami i mężczyznami - kiedyś nie witałem się w ogóle.
Witam się, nie boję się rozmawiać, robię to z dystansem i na luzie, z jajem i specyficznym humorem, który nie każdy rozumie czasami smile
Kiedyś nie do pomyślenia byłoby abym przywitał się z jakąś dziewczyną i coś się o nią zapytał, po prostu niewykonalne - dzisiaj jest to na porządku dziennym.

139 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-05-18 18:34:49)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Niepełnosprawny a sytuacja na rynku pracy.
Trzeba być niepełnosprawnym aby to zrozumieć. To jak człowiek niepełnosprawny jest traktowany w tym kraju to tylko sobie strzelić w łeb i dobranoc.
Patrzyłem ostatnio na swoje CV - co pół roku (średnio) zmieniam pracę tak więc tylko sobie wyobrazcie jak to wygląda.
Od wielu ludzi słyszałem: ,,łeee ty masz to orzeczenie o niepełnosprawności to masz super, pracodawcy będą się o ciebie zabijali bo chcą zatrudniać tylko tych z orzeczeniem"

znam to, nawet schorzenie szczególne niewiele zmienia (a w teorii powinno bo korzyści dla pracodawców są bardzo wysokie), działania jakie podejmuję to np. kontrowersyjna publicystyka która czasem przyciąga uwagę pracodawców, ale rzadko wiąże się to z konstruktywnymi rezultatami.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nawet jakbym jakimś cudem miał tę dziewczynę to... co miałbym z nią robić? jestem tak pasywny i bierny, że jakby dama nie wykazywała inicjatywy to ten związek by umarł w ciągu 10 minut big_smile nie mam kompletnie pomysłu na spędzanie czasu z dziewczynami, co kino obiad? co dalej? całymi miesiącami spacery albo wspólne filmy? nie wiem sad

pomysłów jest dużo:) chociażby obserwatorium albo lot balonem (dzięki użytkownikom piszącym w moim temacie randkowym):)

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

140

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
nudny.trudny napisał/a:

znam to, nawet schorzenie szczególne niewiele zmienia (a w teorii powinno bo korzyści dla pracodawców są bardzo wysokie), działania jakie podejmuję to np. kontrowersyjna publicystyka która czasem przyciąga uwagę pracodawców, ale rzadko wiąże się to z konstruktywnymi rezultatami.

Korzyści dla pracodawcy z tyt. niepełnosprawnego pracownika są wtedy gdy w przedsiębiorstwie jest poniżej 25 osób albo powyżej 25 os. z zastrzeżeniem, że co najmniej 6% pracujących posiada orzeczenie (w praktyce mało która duża firma tak ma) Dlatego mało kiedy opłaca się pracodawcy zatrudniać osobę z orzeczeniem (ponieważ ta ma więcej praw jak osoba zdrowa).

W jaki sposób zetknąłeś się osobiście z problemami niepełnosprawnych na rynku pracy? znasz jakieś ciekawe przykłady?

141 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-05-18 18:42:14)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

W przypadku przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 25 pracowników jest takie pojęcie, jak obowiązkowe wpłaty na PFRON, wysokość tej wpłaty zależy m.in. od stanu zatrudnienia, szczegóły można znaleźć na stronie internetowej instytucji, nie mam w tej kwestii specjalistycznej wiedzy zatem nie chciałbym zamieścić błędnej wypowiedzi. Przykłady zetknięcia się z taką sytuacją - mam orzeczenie z symbolem 12C którym posługuję się podczas rekrutacji, uczestniczę też w bieżących dyskusjach związanych z tym tematem z udziałem innych osób niepełnosprawnych.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

142

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Bardzo ciekawy post.
Szczerze mówiąc też się za bardzo nie znam ale z tego co wiem jak jest powyżej 25 pracowników to przynajmniej 6% z nich musi mieć orzeczenie aby pracodawca odnotowywał jakiekolwiek korzyści. te obowiązkowe wpłaty na PFRON raczej nie są jakieś wysokie dla pracodawcy.

Opowiesz z jakimi (jeżeli takie były) trudnościami napotykałeś się podczas szukania w pracy albo już w samej pracy? jakieś szczególne sytuacje miały miejsce w twojej sytuacji ze względu na posiadaną niepełnosprawność?

Szczerze mówiąc nie wiem co oznacza to 12C - sprawdzałem na necie ale nic konkretnego nie znalazłem hmm

Czy jak jesteś na rozmowach kwalifikacyjnych to mówisz o swojej niepełnosprawności? w CV też umieszczałeś taką informację?

143

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Wysokość wpłat na PFRON oblicza się w oparciu o wzory dostępne na stronie internetowej funduszu, wysłałem Ci email przez forum, tylko nie odpowiadaj proszę bo zapomniałem hasła, możesz tutaj jeśli chciałbyś o coś zapytać. Symbol 12C w tym przypadku chodzi o spektrum autyzmu. Trudności i szczególne sytuacje - podczas pracy mogą to być np. rzeczy związane z relacjami międzyludzkimi, aczkolwiek stanowiska na których pracowałem nie wymagały zbyt dużych umiejętności w tym zakresie. Informacje na temat orzeczenia uwzględniam od razu na etapie wysyłania cv lub listu motywacyjnego, czytałem że w niektórych sytuacjach zatajanie tego faktu może być uznane za ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych (artykuł odnosił się do skrajnych przypadków), również z punktu widzenia pracodawcy lepiej aby przysługujące dofinansowania mogły zostać przyznane.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

144 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2019-05-18 21:59:52)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Dziękuję bardzo za E-mail, ta stronka, którą wysłałeś jest bardzo ciekawa aczkolwiek dużo na niej tekstu i może jutro się za nią zabiorę big_smile
Dziękuję, że wytłumaczyłeś co oznacza symbol 12C, wcześniej nie miałem pojęcia i ciężko mi było znalezc odpowiedz.
Szczerze mówiąc nie wiedziałem, że trzeba zawsze utożsamiać się z niepełnosprawnością (wpisywać np. w CV, listy motywacyjne itp.) jak od dłuższego czasu tego nie robiłem i nikt mi chyba nic złego nie zarzucił - ale dzięki za info, będę dodawał takie informacje w swoich aplikacjach (jeżeli kiedyś będę wysyłał do jakiejś firmy) aczkolwiek może to trochę mi utrudnić etap rekrutacji big_smile

P.S. moja niepełnosprawność jest trochę inna od Twojej (z samego tematu można się domyśleć) big_smile i też nie sprawia jakichś większych problemów w miejscu pracy, czasami trzeba coś 2 razy powtórzyć ale to nawet zdrowe osoby mają problem ze słuchem gdy jest bardzo głośno dookoła smile

145 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-05-18 22:59:59)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Szczerze mówiąc nie wiedziałem, że trzeba zawsze utożsamiać się z niepełnosprawnością (wpisywać np. w CV, listy motywacyjne itp.) jak od dłuższego czasu tego nie robiłem i nikt mi chyba nic złego nie zarzucił - ale dzięki za info, będę dodawał takie informacje w swoich aplikacjach (jeżeli kiedyś będę wysyłał do jakiejś firmy) aczkolwiek może to trochę mi utrudnić etap rekrutacji big_smile

W tej sprawie nie wypowiadam się ponieważ artykuł który czytałem odnosił się do przypadków skrajnych, tak jak pisałem powyżej: "czytałem że w niektórych sytuacjach zatajanie tego faktu może być uznane za ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych (artykuł odnosił się do skrajnych przypadków), również z punktu widzenia pracodawcy lepiej aby przysługujące dofinansowania mogły zostać przyznane"
czyli stąd nie wynika informacja, że takie dane trzeba podawać każdorazowo już na początku. Wątpliwości mogłyby zostać rozwiązane np. na forum prawniczym lub poprzez usługę porady prawnej. Życzę powodzenia.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

146 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-05-29 16:28:19)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

W sumie nie dziwię się, że nie mam dziewczyny...  nie daję w ogóle emocji... tak więc nie mam kompletnie nic do zaoferowania takiej dziewczynie.

Czyżby? A to poniżej to co?

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

... jak jestem w pracy gdzieś tam wchodzę do kuchni to jestem w stanie normalnie porozmawiać ze współpracowniczką, powygłupiać się, pośmiać razem, pożartować - żaden problem, kiedyś nie do przeskoczenia heh.

Lista emocji:
[nieregulaminowy link]
Jeśli przyjrzysz się bliżej tej liście, zorientujesz się, że wzbudzasz (pozytywne) emocje zapewne niemal każdego dnia. W tej koleżance conajmniej kilka.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nawet jakbym jakimś cudem miał tę dziewczynę to... co miałbym z nią robić? jestem tak pasywny i bierny, że jakby dama nie wykazywała inicjatywy to ten związek by umarł w ciągu 10 minut :D nie mam kompletnie pomysłu na spędzanie czasu z dziewczynami, co kino obiad? co dalej? całymi miesiącami spacery albo wspólne filmy? nie wiem :(

Pierwsze zdanie bezcenne :)
Lata temu też miałem podobne dylematy. Ale zadurzenie, miłość zazwyczaj "uskrzydla". Będziesz wiedział co robić.

147

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Naprędce napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

W sumie nie dziwię się, że nie mam dziewczyny...  nie daję w ogóle emocji... tak więc nie mam kompletnie nic do zaoferowania takiej dziewczynie.

Czyżby? A to poniżej to co?

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

... jak jestem w pracy gdzieś tam wchodzę do kuchni to jestem w stanie normalnie porozmawiać ze współpracowniczką, powygłupiać się, pośmiać razem, pożartować - żaden problem, kiedyś nie do przeskoczenia heh.

Lista emocji:
[nieregulaminowy link]
Jeśli przyjrzysz się bliżej tej liście, zorientujesz się, że wzbudzasz (pozytywne) emocje zapewne niemal każdego dnia. W tej koleżance conajmniej kilka.

Ze względu na nieregulaminowy link to nie jestem w stanie sprawdzić tego co wysłałeś big_smile ew. mógłbyś przekopiować to co tam było napisane i wkleić tutaj ale jednocześnie samemu trochę przerobić by nie było plagiatu łamiącego regulaminu smile
Wiesz... To, że wzbudzam pozytywne emocje u kobiety przez 5-10 minut rozmowy w pracowniczej kuchni to nie oznacza, że w związku miałaby ze mną tak cały czas.

Naprędce napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nawet jakbym jakimś cudem miał tę dziewczynę to... co miałbym z nią robić? jestem tak pasywny i bierny, że jakby dama nie wykazywała inicjatywy to ten związek by umarł w ciągu 10 minut big_smile nie mam kompletnie pomysłu na spędzanie czasu z dziewczynami, co kino obiad? co dalej? całymi miesiącami spacery albo wspólne filmy? nie wiem sad

Pierwsze zdanie bezcenne smile
Lata temu też miałem podobne dylematy. Ale zadurzenie, miłość zazwyczaj "uskrzydla". Będziesz wiedział co robić.

Niestety nie mogę się z Tobą do końca zgodzić.
Jakiś czas temu na internecie pisałem z jedną kobietą, bardzo mi się spodobała i chciałem się z nią spotkać na żywo.
Spytałem się jej kiedy by jej pasowało by się spotkać a ona mi odpisała wprost, że ,,jutro" i czekała aż coś zaproponuję bo naprawdę była gotowa na spotkanie.
Ale... Ja kompletnie nie miałem pomysłu co by z nią zrobić, no co przejść się po parku? iść na kawę? nie miałem kompletnie żadnej inicjatywy, byłem bierny bo nie wiedziałem co robić.
Tak więc nic jej nie odpisałem i ta cała konwersacja po prostu umarła przez mój brak reakcji i koniec.
Nawet jakbym w tej chwili był w związku i dziewczyna by mi napisała ,,robimy coś dzisiaj?" to kompletnie nie wiedziałbym w jaki sposób spędzać z nią wolny czas.

148

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

A podetrzeć się umiesz? Chłopie ogarnij się trochę. A z koleżankami jak rozmawiasz to co robisz, coś zaplanowanego i konkretnego? No właśnie nie. I tak samo zrób tutaj.

-

149

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Burzowy napisał/a:

A podetrzeć się umiesz? Chłopie ogarnij się trochę. A z koleżankami jak rozmawiasz to co robisz, coś zaplanowanego i konkretnego? No właśnie nie. I tak samo zrób tutaj.

Szczerze mówiąc mam wrażenie, że ta wypowiedz miała bardziej na celu aby mi pocisnąć niż faktycznie coś konstruktywnego doradzić.
Czy umiem się podetrzeć? tak, umiem. Fajna dyskusja, dziękuję bardzo.

Rozmowa wychodzi spontanicznie i jest to gadanie zazwyczaj o wszystkim i o niczym z jakimś tam humorem i ,,jajem".
Co do spędzania czasu wolnego to jest już inna sprawa bo tutaj trzeba zaplanować co chce się robić z daną osobą.
Jakby mi jakaś dziewczyna napisała teraz SMS: ,,hej, co dzisiaj robimy?" - To nie wiedziałbym co jej odpisać bo tutaj nic mi kompletnie nie przychodzi do głowy.

Planowanie czasu dnia bądz organizowanie czasu wolnego wygląda troszeczkę inaczej niż zwykła konwersacja.

150

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Nie wygląda inaczej, jak kogoś lubisz to przecież automatycznie wynajdujecie sobie zajęcie. Ludzie robią zwykle standardowe rzeczy, spacerują, rozmawiają, oglądają coś, jedzą. Jak kogoś poznajesz to opory znikają. Jak tak Ci na głowę siada, to w miarę szybko wprowadź jakieś małe piwo jako element spotkania.

-

151

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Jakby mi jakaś dziewczyna napisała teraz SMS: ,,hej, co dzisiaj robimy?" - To nie wiedziałbym co jej odpisać bo tutaj nic mi kompletnie nie przychodzi do głowy.

Planowanie czasu dnia bądz organizowanie czasu wolnego wygląda troszeczkę inaczej niż zwykła konwersacja.

- Hej, co dzisiaj robimy?
A: Idziemy na kawę?
B: Idziemy na piwo?
C: Idziemy do zoo?
D: Byłaś już w muzeum xyz?
E: Widziałaś w kinie ten nowy film?
F: Może spacer w parku?
G: Dawno nie byłem w parku trampolin, co Ty na to?
H: Może pojedziemy na wycieczkę rowerową?
I: Może zrobimy piknik w parku?
J: Pójdziemy razem pobiegać?
K: Może potańczyć?
L: Może wpadniesz do mnie i oglądniemy razem jakiś film?
M: Idziemy razem na obiad?
N: A może na lody?
O: Widziałem, że w centrum otworzyli nową wystawę, co Ty na to?
P: Pospacerujemy nad rzeką?

To są warianty, które wymyśliłam tak w 5min max tongue jasne, trzeba dostosować do stopnia zażyłości i możliwości terenowych, ale na początkowym etapie spotykania się żadna dziewczyna nie będzie oczekiwała od Ciebie nic poza spacerem, kawą, ewentualnie jakąś pizzą czy innym foodtruckiem.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

152

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Jeszcze wino i seks LL, zapomniałaś o tym.

-

153

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Burzowy napisał/a:

Jeszcze wino i seks LL, zapomniałaś o tym.

Specjalnie nie wspomniałam big_smile
w sumie jako abstynentka to nawet o piwie bym nie wspomniała, gdybyś o tym wcześniej nie napisał.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

154

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Burzowy napisał/a:

Ludzie robią zwykle standardowe rzeczy, spacerują, rozmawiają, oglądają coś, jedzą. Jak kogoś poznajesz to opory znikają.

No i właśnie tutaj jest sztuka aby wiedzieć co trzeba wybrać w danym momencie, w danej chwili. Ja np. nie wiedziałbym co w danym momencie miałbym zaproponować, spacer czy np. obiad? bo skąd mam wiedzieć czy np. dziewczyna zacznie mówić, że nie podobają jej się moje pomysły i pomyśli sobie, że jestem nudny czy coś?

Lady Loka napisał/a:

A: Idziemy na kawę?
B: Idziemy na piwo?
C: Idziemy do zoo?
D: Byłaś już w muzeum xyz?
E: Widziałaś w kinie ten nowy film?
F: Może spacer w parku?
G: Dawno nie byłem w parku trampolin, co Ty na to?
H: Może pojedziemy na wycieczkę rowerową?
I: Może zrobimy piknik w parku?
J: Pójdziemy razem pobiegać?
K: Może potańczyć?
L: Może wpadniesz do mnie i oglądniemy razem jakiś film?
M: Idziemy razem na obiad?
N: A może na lody?
O: Widziałem, że w centrum otworzyli nową wystawę, co Ty na to?
P: Pospacerujemy nad rzeką?

To są warianty, które wymyśliłam tak w 5min max tongue jasne, trzeba dostosować do stopnia zażyłości i możliwości terenowych, ale na początkowym etapie spotykania się żadna dziewczyna nie będzie oczekiwała od Ciebie nic poza spacerem, kawą, ewentualnie jakąś pizzą czy innym foodtruckiem.

A) Kawy za bardzo nie pijam, ewentualnie herbata big_smile może być
B) Niestety nie pije alkoholu pomysł odpada
C) Do Zoo można się przejść ale jak często chodzi się do takich miejsc? raz na rok? przecież nie będę jej zabierał co tydzień do Zoo smile ale jak najbardziej trafna uwaga raz na ruski rok OK
D) Taka sama sytuacja jak powyżej raz na ruski rok OK
E) Do kina można chodzić jak najbardziej może być
F) Spacery też super może być
G) Park trampolin ta sama sytuacja co zoo i muzeum raz na ruski rok OK
H) Wycieczka rowerowa super sprawa ale pomysł działa tylko kilka miesięcy w roku jak jest okres, do tego mało kiedy spotykam jakąś dziewczynę co lubiłaby rower... może być
I) Piknik w parku, super pomysł smile może być
J) Ja i bieganie... padłbym po 100 metrach tak więc odpada big_smile
K) Nie potrafię/nie lubię tańczyć
L) Wspólne oglądanie filmu na chacie może być
M) Obiad to samo jak wyżej może być
N) Lody też jak najbardziej ok ale żeby iść na same lody to tak słabo bo człowiek zje w kilka minut i co dalej? trzeba by to z czymś połączyć może być
O) Ja i latanie po centrach handlowych... i tak i nie smile
P) - zdublowany punkt F

W sumie tak jak teraz na to patrzę to faktycznie miałem rację z tym, że mało co miałbym do zaoferowania kobiecie.
No bo tak alkoholu nie piję, tańczyć też nie tańczę, imprezowy nie jestem to raczej pani by się trochę nudziła ze mną.

Tak czy siak bardzo fajna lista na pewno może się przydać zawsze to jakieś dodatkowe pomysły smile

Burzowy napisał/a:

Jeszcze wino i seks LL, zapomniałaś o tym.

Wino odpada, nie pijam % big_smile
A co do seksu no to wiadomo tak jak by napisać ,,jeszcze całowanie się i trzymanie za rękę", właśnie chodzi o te czynności nie mające nic wspólnego z erotyzmem - takie zwyczajne spędzanie dnia.

155

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Dla mnie rzeka i park to dwie różne rzeczy big_smile nad rzeką się karmi kaczki, a w parku siedzi na ławce.
Co do wystawy w centrum to bardziej chodziło mi o jakieś obrazy albo coś w tym stylu tongue
I jasne, że niektóre rzeczy są jednorazowe, ale jak masz problem z inicjatywą, to popatrz, że tych jednorazowych miejsc już trochę masz.
Chociaż prawda jest taka, że takie dziwne rzeczy jak zoo/kino/teatr/trampoliny to robisz tak z 1-2x na miesiąc. Pozostałe randki to właśnie w większości spacery, rozmowa, przebywanie ze sobą, ugotowanie sobie obiadu itd.

Ja nie jestem imprezowa i nie piję alkoholu. Takie kobiety też istnieją tongue Po 1.5 roku związku po raz pierwszy z moim partnerem zatańczyłam (bo on nie lubi - ja akurat lubię). A biegać zaczęliśmy razem i razem za każdym razem po tym biegu umieramy, więc jak trafisz na niebiegającą to to też fajny sposób na wzajemną mobilizację.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

156

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

W sumie tak jak teraz na to patrzę to faktycznie miałem rację z tym, że mało co miałbym do zaoferowania kobiecie.
No bo tak alkoholu nie piję, tańczyć też nie tańczę, imprezowy nie jestem to raczej pani by się trochę nudziła ze mną.

Przecież nie wszystkie kobiety są imprezowe, a skoro i Ty nie jesteś, to tym bardziej powinieneś zaproponować randkę komuś bardziej podobnemu do siebie (tak, są takie kobiety wink). Dlaczego? Bo z czasem może się okazać, że albo Tobie, albo jej, albo też obojgu zacznie poważnie przeszkadzać tak spora różnica w podejściu do tematu. Zresztą nie raz i nie dwa widziałam jak rozpadają się z tego powodu całkiem fajnie zapowiadające się relacje, a wydaje mi się, że Ty powinieneś być raczej ostrożny (byle nie za bardzo), żeby w razie porażki dodatkowo Cię to nie pogrążyło.

Swoją drogą jak czytam co piszesz, to muszę przyznać, że nawet do głowy by mi nie przyszło, że można aż tak bardzo zastanawiać się nad miejscem na spotkanie. Przecież to Ty i ona macie być główną atrakcją wieczoru. Cała reszta to tylko dodatek, który ewentualnie, oczywiście i to pod warunkiem, że będzie taka możliwość, może nieco rozładować skrępowanie. Zresztą jeśli zaiskrzy, to będziecie tak siebie ciekawi, że cały świat dookoła przestanie istnieć wink.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

157

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Witaj ponownie Rumunski_Zolnierz:)

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Rozmowa wychodzi spontanicznie i jest to gadanie zazwyczaj o wszystkim i o niczym z jakimś tam humorem i ,,jajem".
Co do spędzania czasu wolnego to jest już inna sprawa bo tutaj trzeba zaplanować co chce się robić z daną osobą.
Jakby mi jakaś dziewczyna napisała teraz SMS: ,,hej, co dzisiaj robimy?" - To nie wiedziałbym co jej odpisać bo tutaj nic mi kompletnie nie przychodzi do głowy.

Planowanie czasu dnia bądz organizowanie czasu wolnego wygląda troszeczkę inaczej niż zwykła konwersacja.

Jeśli umiesz prowadzić rozmowę, to już jest sukces:) dostałeś trochę pomysłów, a na bazie takich inspiracji można sobie skojarzyć z innymi rzeczami, i np. piknik w parku -> piknik w górach lub na plaży (i macie cały dzień dla siebie, podróżujecie samochodem albo pociągiem, jecie coś fajnego). Oprócz tego dziewczyna również może wymyślać takie rzeczy, jeśli Ty np. nie masz jeszcze doświadczenia w związkach które byłoby pomocne, np. mi dziewczyna podała pomysł wyjazdu do parku narodowego, a w tego typu miejscach jest dużo ciekawych rzeczy do obserwowania. Nie chodzi oczywiście o to żeby doprowadzić do sytuacji takiej jak tu https://www.netkobiety.pl/t116802.html ale myślę że z biegiem czasu będzie lepiej. Nie martw się tym że wyjdziesz na nudnego, pomysłów można mieć kilka na raz, jeśli mimo Twoich dobrych chęci dziewczynie nie spodoba się, to może oznaczać np. że nie pasowaliście do siebie, ale masz za to szansę na znajomość z kimś bardziej wyrozumiałym.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

158

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Przepraszam z góry , że całego wątku nie przeczytam, zwyczajny brak czasu. Natomiast chcę się odnieść do pytania w temacie: chłopak niedosłyszący nie jest dla mnie osobą drugiej kategorii. Mam parę przyjaciół, z czego chłopak jest właśnie mocno niedosłyszący. Początkowo zapominaliśmy mówić głośniej na spotkaniach i nasz kolega nie słyszał często co mówimy, nam było niezręcznie bo nie chciałam żeby się obraził że mówimy np. tak specjalnie żeby on nie słyszał. Ale od razu porozmawialiśmy na temat jego niepełnosprawności, on wyjaśnił nam z której strony lepiej słyszy, poprosił żeby mówić do niego głośniej i po problemie. Moja przyjaciółka zadała mi takie same pytanie jak go poznała, bo bardzo się zakochała a bała się przez moment opinii naszej.. niepotrzebnie. Są ze sobą szczęśliwi, mają dziecko. To fajny wartościowy facet. I to jest najważniejsze. Nigdy nie wiadomo kogo i kiedy dotknie niepełnosprawność, nie ma dla mnie znaczenia niedosłuch. Bardziej martwi mnie Twoja taka niepewność siebie i raczej kompleks z tym związany, ale napisałeś że po kilku latach zmieniłeś się, ośmieliłeś, zacząłeś wchodzić w kontakty z kobietami. I to jest super wiadomość smile

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

159

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Lady Loka napisał/a:

Dla mnie rzeka i park to dwie różne rzeczy big_smile nad rzeką się karmi kaczki, a w parku siedzi na ławce.
Co do wystawy w centrum to bardziej chodziło mi o jakieś obrazy albo coś w tym stylu tongue
I jasne, że niektóre rzeczy są jednorazowe, ale jak masz problem z inicjatywą, to popatrz, że tych jednorazowych miejsc już trochę masz.
Chociaż prawda jest taka, że takie dziwne rzeczy jak zoo/kino/teatr/trampoliny to robisz tak z 1-2x na miesiąc. Pozostałe randki to właśnie w większości spacery, rozmowa, przebywanie ze sobą, ugotowanie sobie obiadu itd. Ja nie jestem imprezowa i nie piję alkoholu. Takie kobiety też istnieją tongue Po 1.5 roku związku po raz pierwszy z moim partnerem zatańczyłam (bo on nie lubi - ja akurat lubię). A biegać zaczęliśmy razem i razem za każdym razem po tym biegu umieramy, więc jak trafisz na niebiegającą to to też fajny sposób na wzajemną mobilizację.

No ja to rozumiem, bardzo fajne propozycje wypisałaś, które mogą się przydać, dzięki.
Wiem, że kobiety abstynentki nie-imprezowiczki również istnieją ale ja chyba nigdy nie spotkałem kobiety, która w ogóle nie piłaby alkoholu tak samo jak ja.
Praktycznie każda, może z 90% lasek lubi sobie od czasu do czasu wypić lampkę wina albo pójść gdzieś na piwo czy zakrapianą imprezę. Szukanie kobiety abstynentki jest jak szukanie igły w stogu siana - chyba nigdy takiej nie spotkałem smile

Olinka napisał/a:

Przecież nie wszystkie kobiety są imprezowe, a skoro Ty nie jesteś, to tym bardziej powinieneś zaproponować randkę komuś bardziej podobnemu do siebie (tak, są takie kobiety wink). Dlaczego? Bo z czasem może się okazać, że albo Tobie, albo jej, albo też obojgu zacznie poważnie przeszkadzać tak spora różnica w podejściu do tematu. Zresztą nie raz i nie dwa widziałam jak rozpadają się z tego powodu całkiem fajnie zapowiadające się relacje, a wydaje mi się, że Ty powinieneś być raczej ostrożny (byle nie za bardzo), żeby w razie porażki dodatkowo Cię to nie pogrążyło.

Swoją drogą jak czytam co piszesz, to muszę przyznać, że nawet do głowy by mi nie przyszło, że można aż tak bardzo zastanawiać się nad miejscem na spotkanie. Przecież to Ty i ona macie być główną atrakcją wieczoru. Cała reszta to tylko dodatek, który ewentualnie, oczywiście i to pod warunkiem, że będzie taka możliwość, może nieco rozładować skrępowanie. Zresztą jeśli zaiskrzy, to będziecie tak siebie ciekawi, że cały świat dookoła przestanie istnieć wink.

Zdaję sobie sprawę, że są niepijące kobiety, które unikają alkoholowych imprez ale naprawdę znalezienie takiej to jest po prostu jakiś kosmos.
Jak w pracy powiedziałem, że w ogóle nie piję alkoholu to chyba każda dziewczyna po kolei była zdziwiona tym faktem, że jak to jest możliwe by w ogóle nie pić % smile
Z obserwacji otoczenia stwierdzam, że może 1/200 kobiet to abstynentka, chociaż sam nigdy takiej na oczy nie widziałem, zawsze było jakieś winko albo piwo.
Bardzo ciekawy przykład z tymi rozpadającymi się związkami ze względu na podejście do takich tematów jak imprezy/alkohol. Ja osobiście nie mógłbym być z kobietą, która lubuje się w alkoholu a zwłaszcza w papierosach. Dla mnie jak dziewczyna pali to nawet nie myślę o jakimkolwiek związku, zapach kobiecych perfum wymieszany z zapachem dworcowego peta jest najgorszym koszmarem jaki może być i nie wyobrażam sobie by nawet taką kobietę przytulić bądz (co gorsza) pocałować. To tak samo jak zmieszamy zapach intensywnego potu z dezodorantem, wyjdzie jeden wielki kosmos smile tak samo kobiece perfumy i dym tytoniowy a zwłaszcza np. w upalne dni jak świeci słońce, jest gorąco i od dziewczyny czuć taki zapach śmierdzącego papierosa o jeny po prostu koszmar.
Zdaję sobie sprawę, że ja i ta dziewczyna to ,,główna atrakcja wieczoru" a wszystko inne to tylko dodatek ale niestety jak to się mówi smak ryby zależy głównie od dobrze dobranej przyprawy smile
Bo jak będziemy ciekawi sami siebie to super lecz jak będziemy tylko stali w jednym miejscu na dworze i nic nie robili to na dłuższą metę trochę słaby temat. Dlatego jak miałem okazję zaprosić dziewczynę gdzieś to nie miałem pojęcia zupełnie gdzie i zrezygnowałem z rozwijającej się znajomości ale z tego co wiem to ona piła alkohol i paliła papierosy tak więc może dobrze, że nic więcej się z tego nie rozwinęło.

nudny.trudny napisał/a:

Jeśli umiesz prowadzić rozmowę, to już jest sukces:) dostałeś trochę pomysłów, a na bazie takich inspiracji można sobie skojarzyć z innymi rzeczami, i np. piknik w parku -> piknik w górach lub na plaży (i macie cały dzień dla siebie, podróżujecie samochodem albo pociągiem, jecie coś fajnego). Oprócz tego dziewczyna również może wymyślać takie rzeczy, jeśli Ty np. nie masz jeszcze doświadczenia w związkach które byłoby pomocne, np. mi dziewczyna podała pomysł wyjazdu do parku narodowego, a w tego typu miejscach jest dużo ciekawych rzeczy do obserwowania. Nie chodzi oczywiście o to żeby doprowadzić do sytuacji takiej jak tu https://www.netkobiety.pl/t116802.html ale myślę że z biegiem czasu będzie lepiej. Nie martw się tym że wyjdziesz na nudnego, pomysłów można mieć kilka na raz, jeśli mimo Twoich dobrych chęci dziewczynie nie spodoba się, to może oznaczać np. że nie pasowaliście do siebie, ale masz za to szansę na znajomość z kimś bardziej wyrozumiałym.

Hej, również witam ponownie. Przeczytałem ten link do tematu, który tutaj wkleiłeś bardzo ciekawy, myślę, że właśnie w taki sposób wyglądałby związek ze mną big_smile
Prowadzenie rozmowy to jest tylko część sukcesu, trzeba też wiedzieć co robić podczas takiej rozmowy, jak już pisałem samo rozmawianie jedynie stojąc w jednym punkcie całkowitego sukcesu nam nie przyniesie. Rozmowa musi być dobrze dobrana z formą spędzanego czasu aby to wszystko miało jakieś ręce i nogi.
To fakt dostałem trochę pomysłów i na pewno będę (jeżeli w ogóle nadarzy się taka okazja) z nich jakoś korzystał.

Tak w ogóle to chciałbym być w związku ,,na weekendy" - czyli taki związek gdzie od poniedziałku do piątku każdy jest zajęty swoimi sprawami (praca, hobby, sprzątanie itp.) a spotkania są tylko i wyłącznie w sobotę i niedzielę (ew. jakieś wspólne urlopy wypadowe za miasto) - takie coś by mi najbardziej odpowiadało bo wtedy byłaby mniejsza szansa na brak pomysłów co do wspólnego spędzania czasu smile ale jak badam otoczenie to mało która kobieta zgodziłaby się na coś takiego, zawsze jak wychodzę z takim pomysłem związku na weekendy to z automatu jestem równany do pionu big_smile
W ogóle to jakbym miał teraz kobietę to chciałbym gdzieś z nią razem pojechać np. w góry by sobie chodzić po tych wszystkich szlakach, taka ładna pogoda zaczyna się robić na pewno byłoby to fajne przeżycie.

chomik9911 napisał/a:

Przepraszam z góry , że całego wątku nie przeczytam, zwyczajny brak czasu. Natomiast chcę się odnieść do pytania w temacie: chłopak niedosłyszący nie jest dla mnie osobą drugiej kategorii. Mam parę przyjaciół, z czego chłopak jest właśnie mocno niedosłyszący. Początkowo zapominaliśmy mówić głośniej na spotkaniach i nasz kolega nie słyszał często co mówimy, nam było niezręcznie bo nie chciałam żeby się obraził że mówimy np. tak specjalnie żeby on nie słyszał. Ale od razu porozmawialiśmy na temat jego niepełnosprawności, on wyjaśnił nam z której strony lepiej słyszy, poprosił żeby mówić do niego głośniej i po problemie. Moja przyjaciółka zadała mi takie same pytanie jak go poznała, bo bardzo się zakochała a bała się przez moment opinii naszej.. niepotrzebnie. Są ze sobą szczęśliwi, mają dziecko. To fajny wartościowy facet. I to jest najważniejsze. Nigdy nie wiadomo kogo i kiedy dotknie niepełnosprawność, nie ma dla mnie znaczenia niedosłuch. Bardziej martwi mnie Twoja taka niepewność siebie i raczej kompleks z tym związany, ale napisałeś że po kilku latach zmieniłeś się, ośmieliłeś, zacząłeś wchodzić w kontakty z kobietami. I to jest super wiadomość smile

Nic nie szkodzi, że nie przeczytałaś całego wątku - samemu by mi się nie chciało smile
Ten Twój przykład o tej parze znajomych gdzie on jest niepełnosprawny bardzo dobry, kolejny raz pokazuje, że tacy ludzie mają szanse na pewne sprawy jak osoby bez niepełnosprawności.
W tym temacie było jeszcze wielu przykładów, gdzie niepełnosprawny chłopak wiązał się z drugą osobą i zakładał rodzinę itp. tak więc ukazało mi to, że faktycznie są jakieś szanse.
Czasami mam wrażenie, że aparat słuchowy jest idealnym straszakiem na kobiety, czasami jak dziewczyna widzi coś takiego u faceta to z góry jest koniec tematu big_smile
Racją jest także to, że po tych latach moje kontakty międzyludzkie uległy polepszeniu czyli tak naprawdę doprowadziłem do poziomu zwykłej normalności, w której to ludzie najzwyczajniej w świecie rozmawiają ze sobą, zobaczymy co będzie dalej.

160

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Nie piję nic tongue Od 8 lat nie miałam w ustach alkoholu. Mam masę znajomych, którzy żyją w ten sposób smile kwestia tego, w jakim środowisku się obracasz.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

161

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Niepijaca kobieta to skarb... albo taka, co pije tylko w domu tongue. Ale też nie znam. Autor otrzymał kompleksowe porady jak rzadko kiedy. Teraz do dzieła.

-

162 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2019-05-30 18:25:44)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Lady Loka napisał/a:

Nie piję nic tongue Od 8 lat nie miałam w ustach alkoholu. Mam masę znajomych, którzy żyją w ten sposób smile kwestia tego, w jakim środowisku się obracasz.

8 lat to ładnie ja też bym tyle nie pił ale mi niestety od czasu do czasu ktoś dolewa alkoholu do mojego napoju na nieświadomce i potem to wypijam dlatego raz w roku ,,zdarza" mi się wypić alkohol ale to dlatego, że ktoś mi robi taki psikus. Gdyby tego nie było to miałbym podobny staż smile
Szczerze mówiąc nie znam ani jednej osoby, która byłaby abstynentem. Moi wszyscy znajomi (bez wyjątku) lubią pić alkohol, to samo z osobami w pracy każdy gada o jakimś tam piwie czy winie, w rodzinie też każdy pije od czasu do czasu itp.

Burzowy napisał/a:

Niepijaca kobieta to skarb... albo taka, co pije tylko w domu tongue. Ale też nie znam. Autor otrzymał kompleksowe porady jak rzadko kiedy. Teraz do dzieła.

No z tym się zgodzę, ciężko znalezc jakiegoś abstynenta w tym kraju smile
Otrzymałem sporo porad, to fakt. Gdyby kiedyś się nadarzyła okazja to je na pewno wykorzystam, tak więc za wszystkie dziękuję smile

P.S.

Widzę, że ten temat ma niecałe 23 800 wyświetleń, nie wiem dlaczego ale jakoś mnie przeraża taka ilość yikes

163

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Zdaję sobie sprawę, że są niepijące kobiety, które unikają alkoholowych imprez ale naprawdę znalezienie takiej to jest po prostu jakiś kosmos.
Jak w pracy powiedziałem, że w ogóle nie piję alkoholu to chyba każda dziewczyna po kolei była zdziwiona tym faktem, że jak to jest możliwe by w ogóle nie pić % smile
Z obserwacji otoczenia stwierdzam, że może 1/200 kobiet to abstynentka, chociaż sam nigdy takiej na oczy nie widziałem, zawsze było jakieś winko albo piwo.

Wszystko jest dla ludzi. Nie trzeba być typem imprezowiczki, żeby lubić napić się wina albo piwa. Jeśli jednak interesują Cię wyłącznie 100% abstynentki, to istotnie możesz mieć problem. 

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Prowadzenie rozmowy to jest tylko część sukcesu, trzeba też wiedzieć co robić podczas takiej rozmowy, jak już pisałem samo rozmawianie jedynie stojąc w jednym punkcie całkowitego sukcesu nam nie przyniesie. Rozmowa musi być dobrze dobrana z formą spędzanego czasu aby to wszystko miało jakieś ręce i nogi.

Ale po co to rozkładasz na czynniki pierwsze? Rozmawiać można dokładnie o wszystkim i nie musi mieć to nic wspólnego z miejscem, w którym właśnie się znajdujecie, nie musicie też robić nic nadzwyczajnego, pomimo że oczywiście ciekawe miejsce samo podsuwa tematów do konwersacji.
Nie wiem, może ja nie potrafię tego zrozumieć, bo nigdy nie mam problemów z poprowadzeniem rozmowy nawet z zupełnie obcą mi osobą. Dla mnie od dawien dawna nie istnieje też coś takiego jak tzw. kłopotliwa cisza, bo zwyczajnie nie czuję skrępowania sytuacją, kiedy przebywam z drugim człowiekiem i przez chwilę milczymy. Na randce można zresztą milczeć i na siebie patrzeć z zaciekawieniem, co może być bardzo przyjemne, a nawet stanowić element flirtu.

A czy potrafisz w jakiejś neutralnej sytuacji tak po prostu się do kogoś odezwać, uśmiechnąć, zapytać o coś, co Cię właśnie zaciekawiło? Jeśli nie, to możesz potraktować to jak zadanie i lekcję, bo nawet jeśli palniesz jakąś gafę, to masz ogromne prawdopodobieństwo, że więcej tej osoby nie spotkasz.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

164

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Olinka napisał/a:

Wszystko jest dla ludzi. Nie trzeba być typem imprezowiczki, żeby lubić napić się wina albo piwa. Jeśli jednak interesują Cię wyłącznie 100% abstynentki, to istotnie możesz mieć problem.

Właśnie, że mam problem. Ja rozumiem jakby się napiła np. jeden kieliszek wina raz w roku dajmy na to na sylwestra i na tym koniec, okej jestem w stanie to jakoś zaakceptować ale jakby kobieta miała co jakiś czas sobie pić procenty to niestety ale nie jestem w stanie tego zaakceptować ale nie dlatego, że ,,bo tak" tylko ja sam nie piję i po prostu kłóciłoby się to z moimi przekonaniami.

Olinka napisał/a:

A czy potrafisz w jakiejś neutralnej sytuacji tak po prostu się do kogoś odezwać, uśmiechnąć, zapytać o coś, co Cię właśnie zaciekawiło? Jeśli nie, to możesz potraktować to jak zadanie i lekcję, bo nawet jeśli palniesz jakąś gafę, to masz ogromne prawdopodobieństwo, że więcej tej osoby nie spotkasz.

Wygląda to bardziej w taki sposób, że abym był w jakiejś konwersacji to ktoś musi ją najpierw zacząć. Ja praktycznie miało kiedy zaczynam jakąś rozmowę, dopiero jak ktoś się do mnie odezwie to wtedy mogę gadać ile wlezie big_smile
Nawet gdy widzę kogoś pierwszy raz na oczy i ten ktoś coś powie w moim kierunku to jestem w stanie na luzie przechwycić temat, uśmiechnąć się, dopowiedzieć coś od siebie a nawet zadawać jakieś konkretne pytania związane z tokiem rozmowy.

165

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Olinka napisał/a:

Wszystko jest dla ludzi. Nie trzeba być typem imprezowiczki, żeby lubić napić się wina albo piwa. Jeśli jednak interesują Cię wyłącznie 100% abstynentki, to istotnie możesz mieć problem.

Właśnie, że mam problem. Ja rozumiem jakby się napiła np. jeden kieliszek wina raz w roku dajmy na to na sylwestra i na tym koniec, okej jestem w stanie to jakoś zaakceptować ale jakby kobieta miała co jakiś czas sobie pić procenty to niestety ale nie jestem w stanie tego zaakceptować ale nie dlatego, że ,,bo tak" tylko ja sam nie piję i po prostu kłóciłoby się to z moimi przekonaniami.

Ja tylko na jedną rzecz zwrócę uwagę. Nie wnikam, jakie są Twoje przekonania, ale picie alkoholu w umiarkowanych ilościach jest czynnością neutralną. Normalnego człowieka ani ziębi ani grzeje.
I ja absolutnie rozumiem przekonania, bo sama też nie piję ze względów światopoglądowych, ale nigdy nie narzucałam mojego światopoglądu drugiej osobie. Wymagam w związku, żeby druga osoba zaakceptowała to, że nie piję, nie częstuję i nie kupuję alkoholu, więc po piwo mnie nie wyśle ani za wspólną kasę wina na jakąś imprezę nie kupimy. Natomiast ja też nie wtrącam się w światopogląd mojego partnera i jeżeli on chce sobie ze znajomymi iść na piwo to niech idzie. Dopóki nie wraca regularnie do domu pod wpływem, dla mnie jest ok. I wszyscy moi znajomi to absolutnie szanują. Nie mam problemów w pracy, nie miałam problemów na studiach, w domu ani w żadnym związku. Chodziłam ze znajomymi na imprezy, nikt mi wódki do coli nie dolewał smile może mam szczęście, że trafiałam na fajnych ludzi, ale ja też potrafię jasno powiedzieć, że nie piję. I potrafię to światopoglądowo uzasadnić.

Jeżeli chcesz poznać więcej ludzi, którzy nie piją, to polecam Ci zaangażować się w jakiś wolontariat pomagający przy grupach wsparcia AA.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Posty [ 111 do 165 z 247 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018