Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 110 z 247 ]

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Myślałem kiedyś o tym żeby poszukać kogoś sobie w środowisku niedosłyszących ale to nie jest takie proste. Ja po prostu takich ludzi jak ja nie widuje, na mojej uczelni jest jedna osoba która nosi aparat i to właśnie jestem ja. Zdaje sobie sprawę, że z niedosłyszącą kobietą miałbym silniejszą więź właśnie przez to, że rozumieli byśmy swoje problemy. No ale jak narazie to takich kobiet w ogóle nie widuje a w moim wieku to już w ogóle brak.
Myślę, że moja wada może pomóc w umocnieniu relacji z kobietą, której by dolegało to co mi.

Ogólnie jestem introwertykiem pod każdym względem. Nie chodzi o to, że czasami zdarzy mi się zignorować kobietę bo mam taki kaprys. Twierdzę, że dziewczyny mogą mieć kogoś ciekawszego do rozmowy niż gościu co ma problemy z wymową dlatego nie chce marnować ich czasu. Nie chce im sztucznie "zapychać" czasu przeznaczonego na kontakty towarzyskie, dlatego często zdarzy mi się nie przywitać z kimś, bo po co skoro i tak zaraz przyjdzie ktoś kto mówi normalnie.

Co do tego ćwiczenia przez rozmowę z kimś.
Nie mam w sumie nikogo kto mógłby mi w tym pomoc.
niedosłysząca kobieta będzie miała swojego chłopaka który jej może pomoc ale u mnie tak niestety nie jest, ja nie mam swojej drugiej połówki która z miłością by mi pomogła smile
Jakbym miał kogoś znaleźć do rozmów na skype to i tak nie byłoby to takie cudowne. Wstydziłbym się komuś jąkać do głośników. Jeszcze jakiś domownik mojego rozmówcy myślał by że rozmowa jest prowadzona z jakimś chorym psychicznie człowiekiem smile

Poderwanie kobiety dla mnie istnieje tylko na filmie. Ja nie mogę spać całą noc jak mnie jakaś dziewczyna poprosi o wydrukowanie kartki a co dopiero mówić o zaproszeniu np. Na kolację czy gdzieś, abstrakcja.
Kiedyś czytałem artykuł o spotkaniach GFE. Polega to na tym, że płacisz dziewczynie np 200zł za godzinę a ona przez ten czas zachowuje się ta jakbyście byli parą od kilku lat. Nie musi dochodzić nawet do kontaktów cielesnych.
Lecz jak sobie obliczyłem to wszystko, czyli dajmy na to wypad do kina na 2h plus bilety itp. To taka randka kosztowałaby mnie nawet 500zł, tak więc z tego nie skorzystam bo zbankrutuje hmm a szkoda bo bym się przełamał do takich spraw jak randki, rozmowa z kobietą itp.

Zobacz podobne tematy :

57 Ostatnio edytowany przez BantrothThane (2015-09-05 22:57:14)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

A gdybyś znalazł kogoś w internecie? Wiesz, zaczął od pisania. Jest taki portal IPON, który oferuje randki, dla osób, które są gotowe, by być z kimś niepełnosprawnym i nie zaszkodziłoby, gdybyś spróbował. Napisz tam prawdę, a pewnie szybko spotkasz jakąś kobietę, która ma podobnie krępujące problemy. Przełam się, a potem pójdzie z górki. Nie ma co się pakować w randki za kasę. Serio.

Moja dziewczyna to też introwertyczka, do tego niepełnosprawna podwójnie. Niedosłyszy bardzo poważnie [bez aparatów nie słyszy niemal nic, start odrzutowca, może. 95DB z tego, co mówiła, a na jedno uszko nie słyszy kompletnie. Do tego kuleje dość znacznie, bo jedną nogę ma dość sztywną, bo jako dziecko miała naciągane ścięgna. Jej przypadek też nie jest łatwy, a kogoś znalazła. Nie dlatego, że jest lepsza od Ciebie, tylko dlatego, że zaryzykowała i poszukała w internecie. Też zaryzykuj. Nic nie tracisz, a przynajmniej nie kosztuje to 500zł. smile

Ja też jestem introwertykiem, ale gdyby znalazł się temat, to pewnie bym Ci pomógł. Wystarczy, że poprosisz rozmówcę o to, byś był na słuchawkach i masz jeden problem mniej. smile
Akurat introwertycy nie ignorują, bo mają taki kaprys, najczęściej nie wiedzą po prostu co powiedzieć, zbierają myśli tak długo, aż ktoś zdąży odejść.

58

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Autorze musisz zmienić swoje nastawienie. Ty ciągle i do wszystkiego jesteś na NIE i moim zdaniem to jest Twój główny problem. :-)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

IPON, nie słyszałem o tym ale wydaje mi się że mogę spróbować, za jakiś czas dam znać co mi się uda zwojować na tym portalu a być może za kilka kilkanaście miesięcy dam raport z całej mojej sytuacji po tym jak ciągle będę starał się w sobie zmieniać wiele rzeczy. Te randki za kasę to nie jest taka głupia rzecz, jakby kosztowały np. z 50zł zamiast 500zł to na pewno bym spróbował ale tak to nie.
Próbowałem kiedyś znaleść kogoś w internecie ale jakoś nie widzę miłości przez kable, taka znajomość musi szybko przejść do życia realnego inaczej to tylko pisanie bez końca tongue

Chodzi o to, że ja nie jestem na wszystko nastawiony na NIE.
Podjąłem już 3 kroki do poprawy swojej sytuacji, na początek opisałem tutaj swój problem aby znaleść porady. Teraz ćwicze fizycznie aby nabrać pewności siebie a po trzecie zacząłem więcej mówić aby mniej się zacinać przez co o wiele lepiej się wysławiam niż kilka miesięcy temu a i tak ciągle mi ktoś pisze, że ja tylko siedzę na tylku i ciągle marudze smile

60

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

No nie wiem, dla mnie pisanie przez jakiś czas jest dobre. Potem zawsze można przeskoczyć na skype, o ile miałbyś odwagę. Nawet nie musisz na razie szukać kobiety, po prostu sprawdź, czy nie ma kogoś, kto by Cię zrozumiał. Ja tam spotkałem wiele takich osób. Co rozumiesz, przez szybkie przejście do życia realnego? W sumie ja spotkałem się z moją dziewczyną dopiero po miesiącu. Wcześniej było dużo pisania i przygotowywania mnie na to, jak mówi, przez skype. Mam wrażenie, że lepszy ktoś po kablu, niż nikt. smile

61

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

bujamwoblokach szczerze mówiąc im dłużej czytam ten wątek i Twoje w nim wypowiedzi, tym gorzej znoszę ten Twój brak wiary w siebie. Zrób coś z tym i to jak najszybciej ! Ćwicz na siłowni, gadaj jak nakręcony z kim popadnie, pracuj z logopedą. Rób wszystko, co może wpłynąć na zmianę Twojego postrzegania siebie. Mam świadomość, że jest Ci trudniej niż osobom zdrowym, że niedosłuch i problemy z wymową samooceny nie podniosłyby nikomu ale... masz przecież jednocześnie tyle zalet. Na bazie lektury Twoich postów łatwo zauważyć, że jesteś sympatyczny, inteligentny, poukładany, potrafisz jasno formułować myśli. Uwierz mi, że możesz  swoją osobą zainteresować niejedną dziewczynę nawet ze swoją wadą wymowy... smile

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"
Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

O tym szybkim przejściu do życia realnego chodziło mi, że takie pisanie w wieczność z dziewczyną nie miałoby dobrego rezultatu. Byśmy pisali np. 3 miesiące, następnie zdecydujemy się na spotkanie a ona zamiast faceta który potrafi dobrze składać zdania jak podczas pisania, spotka mnie.. człowieka co nie potrafi mówić. Dlatego lepiej chyba byłoby od razu przejść do reala żeby potem dziewczyna nie miała rozczarowań.
No i wiadomo, że nawet na skype lepiej bym się wysławiał niż podczas normalnej rozmowy gdyż stres wtedy jest i tak mniejszy. Zresztą musiałbym się psychicznie nastawić aby rozmowy na skype miały jakiekolwiek miejsce. Za jakiś czas sprawdze ten IPON, dzięki za polecenie tego smile

Volver... no kolejna co uważa, że nic nie robię i tylko narzekam smile pisałem już wcześniej, że zacząłem ćwiczyć fizycznie oraz że więcej rozmawiam przez co moja wada jest mniejsza niż kilka miesięcy temu. To prawda często marudze ale swoje robię. Jak narazie moim takim małym marzeniem jest mieć po prostu znajomą z którą mógłbym gdzieś wyjść, porozmawiać itp. Ja zmiany już tam jakieś podjąłem, teraz tylko trzeba czekać na efekty, które mam nadzieję, że przyjdą.

63 Ostatnio edytowany przez Volver (2015-09-09 22:58:10)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
bujamwoblokach napisał/a:

Volver... no kolejna co uważa, że nic nie robię i tylko narzekam smile pisałem już wcześniej, że zacząłem ćwiczyć fizycznie oraz że więcej rozmawiam przez co moja wada jest mniejsza niż kilka miesięcy temu. To prawda często marudze ale swoje robię. Jak narazie moim takim małym marzeniem jest mieć po prostu znajomą z którą mógłbym gdzieś wyjść, porozmawiać itp. Ja zmiany już tam jakieś podjąłem, teraz tylko trzeba czekać na efekty, które mam nadzieję, że przyjdą.

Nadinterpretacja smile Wiem, że pracujesz... tylko chciałabym szybszych efektów, bo się "marnujesz" i szkoda na to czasu wink Szczerze  żałuje, że jestem w wieku Twojej mamy... Trzymam za Ciebie kciuki smile

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

64

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Ile, więc w Tobie bujania w obłokach a ile marudy;)? Działaj i pisz nam tutaj o efektach.

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Koleżanki mojej mamy często mówią mi komplementy no ale to może dlatego, że wszystkie są 40+ albo po prostu mówią o mnie dobrze tylko dlatego, że jestem synem ich koleżanki wink dziewczyny w moim wieku mi nie słodzą ponieważ są zajęte szukaniem prawdziwego samca smile po niektórych wypowiedziach odnoszę wrażenie, że z kobietami zacznie mi się układać dopiero za jakieś ok. 20 lat ale to i tak dobrze, nigdzie mi się nie spieszy.
Ja chce żeby moje efekty były jak najszybsze i mam taką nadzieję, że tak będzie.

Ja często bujam w obłokach ale chyba jeszcze częściej marudze, jeżeli chodzi o efekty to chętnie będę tutaj o nich pisał. Mam nadzieję, że za kilka miesięcy będę mógł napisać o tym, że moja wada wymowy jest znikoma. Jeżeli zaś chodzi o moje relacje w kobietami to tutaj niczego nie mogę obiecać, być może efekty będą za miesiąc, pół roku, rok, 5 lat a może i nigdy... Wszystko się okaże.

66

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

No to nie marudź, nie ma nic gorszego niż wiecznie niezadowolony, nadąsany facet. Z bujaniem w obłokach też nie za często, Dyzio marzyciel też nie ma brania:). Duuużo pracy przed Tobą, tylko się nie poddawaj bo na efekty będziesz musiał trochę poczekać.

67

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

A niby czemu niedosłysząca osoba ma być tą drugiej kategorii ?. W ogóle nie rozumiem takiego pojmowania przez niektóre osoby. Mój mąż ma problemy ze słuchem i nigdy nie patrzyłam na niego przez ten pryzmat choć oczywiście wiadomo że nie jest to niezauważalne. Prawdą jest też że wiele takich osób po prostu się tego wstydzi i zamyka na ludzi. Niestety.

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Zdaje sobie sprawę, że dużo pracy przede mną a efekty nie przyjdą z dnia na dzień. Ja swoje ciągle robię, nawet przed chwilą skończyłem ćwiczyć. Jestem zmotywowany i wytrwały, zobaczymy co uda mi się zdziałać np. za pół roku.

Lidka, to nie jest tak, że ja sobie któregoś dnia usiadłem przed lustrem spojrzałem na siebie i powiedziałem "aha skoro jestem niedosłyszący to pewno jestem również człowiekiem drugiej kategori".
Ja przeżyłem 22 lata na tej planecie i czasami odnoszę takie wrażenie, że często jestem traktowany inaczej niż normalni zdrowi ludzie, zwłaszcza inaczej traktują mnie kobiety, mam wrażenie, że one widzą we mnie kalekę, z którym trzeba rozmawiać innym językiem.

Jeżeli ja przez 22 lata nigdy nie byłem w stanie nawiązać nawet to koleżeńskiej relacji z jakąkolwiek kobietą to chyba o czymś to świadczy prawda?
Ciągle myślałem, że jest to spowodowane przez mój niedosłuch więc zacząłem szperać po internecie gdzie znalazłem podobne tematy do mojego i kobiety jasno się wypowiadały w sposób "poznałam chłopaka co nosi aparat bo słabo słyszy, jak myślicie odpuścić sobie?" albo "nigdy nie miałam do czynienia z taką (z niedosłyszącym) osobą i szczerze nie chciałabym mieć smile".
Chociaż jak czytam te Wasze odpowiedzi, że znacie kogoś kto na problemy ze słuchem i to nie przeszkadzało mu w utworzeniu rodziny, to zaczynam odnosić wrażenie, że to chyba jest coś nie tak ze mną i nie koniecznie musi być to wina słabego słuchu, już nic nie wiem.

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Witam ponownie smile

Stwierdziłem, że w tym temacie będę co kilka miesięcy pisał o postępach zrealizowanych i tych niezrealizowanych, posłuży mi to przede wszystkim jako kilku czy też kilkunastoletni pamiętnik do którego z czasem będę wracał i sobie wspominał mój żywot smile Może kogoś z wcześniej wypowiadających się będzie to interesowało albo po prostu ktoś wpadnie na ten temat przy porannej kawie nie mając nic lepszego do roboty wink

Tak więc dzisiaj mając 22 lata

Mija 0,5 roku od momentu założenia tego tematu.

Ogólnie to przeczytałem sobie wszystkie wypowiedzi wyżej jeszcze raz aby sobie co nieco przypomnieć by czegoś nie ominąć.

Co do problemu niedosłuchu to istnieje on nadal i nie da rady go wyleczyć w jakikolwiek sposób, mogę jedynie sobie zmienić aparat słuchowy, który może trochę polepszyć sytuacje lecz nie zniweluje kłopotu całkowicie. Dlatego w niedalekiej przyszłości zamierzam zmienić swój aparat na jakiś lepszy, nowszy model.
Jeżeli zaś chodzi o wadę wymowy to bywa różnie i zależy to przede wszystkim od dnia, czasami mam taki dzień, że nie mogę wypowiedzieć ani jednego zdania normalnie a czasami mam takie dni gdzie mówię dosłownie bezbłędnie. Jeżeli miałbym wyciągnąć z tego jakąś ,,średnią” to jej wyniki nie będą zadowalające. Ogólnie rzecz biorąc dalej wychodzę na człowieka, który może wydawać się lekko upośledzony umysłowo (a może tak jest? Chociaż skoro przez tyle lat mi tego nie napisali w papierach...) Mam wrażenie, że wysławiam się lepiej niż np. 1 rok temu, widzę pewną różnicę na plus smile

Zarejestrowałem się też na portalu dla niepełnosprawnych IPON w celu poszukiwania drugiej połówki smile znalazłem w wyszukiwarce tylko jedną kobietę z wadą słuchu, która wiekowo i lokalnie pasowałaby do mojej osoby lecz od bardzo długiego czasu nie logowała się na tej stronce dlatego nic nie wypaliło.

No cóż… gdzie jest sedno tej sprawy? Gdzie jest wisienka na tym całym torcie?

Podstawowym problemem jest mój niedosłuch i wada wymowy przez co nie udaje mi się z kobietami, dlatego też temat nazywa się: ,,Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?”

Tak więc kolejnym problemem powstałym z pierwszego problemu jest sam fakt utrudnionych relacji z kobietami, który to nie pozwala mi zasnąć. Mogę to podzielić na kontakty przez internet i kontakty w rzeczywistości (a mianowicie co się zmieniło?)

Zacznę pierw od kontaktów przez internet.

Ostatnimi czasy więcej rozmawiam z kobietami przez internet, głównie za pomocą e-mail albo czatów smile lecz nic z tego raczej nie przechodzi do życia realnego. Wcześniej poznałem przez internet jedną kobietę taką jak ja – czyli niedosłyszącą lecz po miesiącu przestała mi odpisywać na e-maile, myślałem, że coś się jej stało skoro mi nie odpisuje ale okazało się, że ma mnie po prostu gdzieś skoro ma czas na wrzucanie zdjęć do internetu a nie chce jej się poświęcić 5 minut miesięcznie na odpisanie do mnie big_smile jest mi z tego powodu bardzo smutno bo to była jedyna osoba niedosłysząca, z którą miałem jakikolwiek kontakt w całym swoim życiu, źle mi z tego powodu, że już nie chce ze mną utrzymywać kontaktu.

Kontakty realne (czyli to o co naprawdę chodzi w życiu bo jak wiadomo życie to nie komputer i kable w ścianie)

Jeżeli chodzi o kontakty koleżeńskie, przyjaźnie z kobietami itp.
Raczej nic się nie zmieniło, dalej uda mi się porozmawiać z jakąś dziewczyną na uczelni raz na miesiąc przez 5 minut, gdzie rozmowa zawsze jest jak zwykle o to samo czyli o sprawy związane z uczelnią.
No i to są całkowite realne kontakty z dziewczynami – czyli 5 minutowy kontakt przez cały miesiąc, tak więc wnioski nasuwają się same.

Jeżeli zaś chodzi o kontakty typu związki, miłość lub jakiekolwiek kontakty cielesne:
Zero absolutne.

Wcześniej myślałem też dużo o płatnych randkach, już zacząłem szukać odpowiedniej kobiety abym mógł się z nią przejść na spacer. Na początek jedna chciała zaliczkę 150zł tak więc od razu zapaliła się lampka w głowie ,,ktoś tu chce mnie oszukać big_smile” a druga nie chciała kompletnie wysłać swojego zdjęcia oraz podać wieku – a tak w ciemno to na pewno nie pójdę.
Po tych próbach zaniechałem ale w wakacje po ukończonych studiach na pewno się za to zabiorę. Niektórzy mnie pytali: ,,co to zmieni w Twoim życiu? Te spotkania za pieniądze”

Właśnie chodzi o to, że nic nie mają zmienić, ja tylko raz na dwie dekady chcę wiedzieć jak to jest spędzić sam na sam z kobietą – to wszystko, czy to naprawdę aż tak wiele?

70 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-02-18 22:52:46)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
bujamwoblokach napisał/a:

Witam ponownie smile

Stwierdziłem, że w tym temacie będę co kilka miesięcy pisał o postępach zrealizowanych i tych niezrealizowanych, posłuży mi to przede wszystkim jako kilku czy też kilkunastoletni pamiętnik do którego z czasem będę wracał i sobie wspominał mój żywot smile Może kogoś z wcześniej wypowiadających się będzie to interesowało albo po prostu ktoś wpadnie na ten temat przy porannej kawie nie mając nic lepszego do roboty wink

Tak więc dzisiaj mając 22 lata

Mija 0,5 roku od momentu założenia tego tematu.

Ogólnie to przeczytałem sobie wszystkie wypowiedzi wyżej jeszcze raz aby sobie co nieco przypomnieć by czegoś nie ominąć.

Co do problemu niedosłuchu to istnieje on nadal i nie da rady go wyleczyć w jakikolwiek sposób, mogę jedynie sobie zmienić aparat słuchowy, który może trochę polepszyć sytuacje lecz nie zniweluje kłopotu całkowicie. Dlatego w niedalekiej przyszłości zamierzam zmienić swój aparat na jakiś lepszy, nowszy model.
Jeżeli zaś chodzi o wadę wymowy to bywa różnie i zależy to przede wszystkim od dnia, czasami mam taki dzień, że nie mogę wypowiedzieć ani jednego zdania normalnie a czasami mam takie dni gdzie mówię dosłownie bezbłędnie. Jeżeli miałbym wyciągnąć z tego jakąś ,,średnią” to jej wyniki nie będą zadowalające. Ogólnie rzecz biorąc dalej wychodzę na człowieka, który może wydawać się lekko upośledzony umysłowo (a może tak jest? Chociaż skoro przez tyle lat mi tego nie napisali w papierach...) Mam wrażenie, że wysławiam się lepiej niż np. 1 rok temu, widzę pewną różnicę na plus smile

Zarejestrowałem się też na portalu dla niepełnosprawnych IPON w celu poszukiwania drugiej połówki smile znalazłem w wyszukiwarce tylko jedną kobietę z wadą słuchu, która wiekowo i lokalnie pasowałaby do mojej osoby lecz od bardzo długiego czasu nie logowała się na tej stronce dlatego nic nie wypaliło.

No cóż… gdzie jest sedno tej sprawy? Gdzie jest wisienka na tym całym torcie?

Podstawowym problemem jest mój niedosłuch i wada wymowy przez co nie udaje mi się z kobietami, dlatego też temat nazywa się: ,,Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?”

Tak więc kolejnym problemem powstałym z pierwszego problemu jest sam fakt utrudnionych relacji z kobietami, który to nie pozwala mi zasnąć. Mogę to podzielić na kontakty przez internet i kontakty w rzeczywistości (a mianowicie co się zmieniło?)

Zacznę pierw od kontaktów przez internet.

Ostatnimi czasy więcej rozmawiam z kobietami przez internet, głównie za pomocą e-mail albo czatów smile lecz nic z tego raczej nie przechodzi do życia realnego. Wcześniej poznałem przez internet jedną kobietę taką jak ja – czyli niedosłyszącą lecz po miesiącu przestała mi odpisywać na e-maile, myślałem, że coś się jej stało skoro mi nie odpisuje ale okazało się, że ma mnie po prostu gdzieś skoro ma czas na wrzucanie zdjęć do internetu a nie chce jej się poświęcić 5 minut miesięcznie na odpisanie do mnie big_smile jest mi z tego powodu bardzo smutno bo to była jedyna osoba niedosłysząca, z którą miałem jakikolwiek kontakt w całym swoim życiu, źle mi z tego powodu, że już nie chce ze mną utrzymywać kontaktu.

Kontakty realne (czyli to o co naprawdę chodzi w życiu bo jak wiadomo życie to nie komputer i kable w ścianie)

Jeżeli chodzi o kontakty koleżeńskie, przyjaźnie z kobietami itp.
Raczej nic się nie zmieniło, dalej uda mi się porozmawiać z jakąś dziewczyną na uczelni raz na miesiąc przez 5 minut, gdzie rozmowa zawsze jest jak zwykle o to samo czyli o sprawy związane z uczelnią.
No i to są całkowite realne kontakty z dziewczynami – czyli 5 minutowy kontakt przez cały miesiąc, tak więc wnioski nasuwają się same.

Jeżeli zaś chodzi o kontakty typu związki, miłość lub jakiekolwiek kontakty cielesne:
Zero absolutne.

Wcześniej myślałem też dużo o płatnych randkach, już zacząłem szukać odpowiedniej kobiety abym mógł się z nią przejść na spacer. Na początek jedna chciała zaliczkę 150zł tak więc od razu zapaliła się lampka w głowie ,,ktoś tu chce mnie oszukać big_smile” a druga nie chciała kompletnie wysłać swojego zdjęcia oraz podać wieku – a tak w ciemno to na pewno nie pójdę.
Po tych próbach zaniechałem ale w wakacje po ukończonych studiach na pewno się za to zabiorę. Niektórzy mnie pytali: ,,co to zmieni w Twoim życiu? Te spotkania za pieniądze”

Właśnie chodzi o to, że nic nie mają zmienić, ja tylko raz na dwie dekady chcę wiedzieć jak to jest spędzić sam na sam z kobietą – to wszystko, czy to naprawdę aż tak wiele?


Cześć:)
Fajnie, że się odezwałeś:)

Czytałam Twój wątek od początku, ale nie miałam odwagi się wypowiedzieć pisemnie, bo nie wiedziałam co mam Ci napisać.
Wiesz co mi przyszło do głowy, że tak naprawdę nie powinieneś zadawać tego pytania (chodzi o brak dziewczyny), bo szczerze nikt Ci na niego nie odpowie, ponieważ na takie pytanie nie ma dobrych odpowiedzi, ponieważ jesteś tutaj anonimowy, nikt Cię nie słyszy a po za tym co to zmieni w Twoim życiu? Aha i pytanie się czy jest się człowiekiem drugiej kategorii, to jest przegięcie, dlatego że normalny człowiek nigdy nie pomyśli o drugim człowieku, że on jest człowiekiem drugiej kategorii.
Masz wadę słuchu i wadę wymowy i nie oszukujmy się to może odstraszać, ale nie mając tych wad też nie wiadomo czy byłbyś w związku. Wystarczy poczytać sobie inne wątki, gdzie normalni Faceci bez żadnej wady fizycznej są sami, są prawiczkami.
Był tu kiedyś wątek niepełnosprawnej Kobiety, zakochanej, szczęśliwej.

Więc nie ma reguły, dlaczego ktoś jest w związku a ktoś inny nie.
Ot życie.

Ja znałam przed laty, Ludzi, którzy byli niesłyszący lub niedosłyszący (tego już nie pamiętam) i doczekali się dwóch Córek, które słyszą i mówią normalnie.

Ja mam wadę wymowy a byłam w związkach.
Ale nie ukrywam, że niektórym Facetom przeszkadzała moja wada i co, zrozumiałam to, miała prawo im przeszkadzać moja wada.

Musisz po prostu zaakceptować siebie, to jest podstawa.
Powodzenia!!!

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

71

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Mi sie lekko jakajacy ludzie wydaja uroczy smile

72 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2016-02-19 20:29:39)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Nie czytałem wszystkiego, tylko kilka pierwszych postów, więc jeżeli się będę powtarzać to sorry.

Bujam napisał/a:

bardzo się staram nie jąkać dlatego czasami w połowie zdania przerywam i szukam zamiennych słów, które będę mógł wypowiedzieć bez zająkania się ale czasami przez to właśnie składam zdania jak 5letnie dziecko...

Wprawdzie wyglądasz na inteligentnego gościa, więc co za tym idzie moja rada może być bezużyteczna... ale starasz się w jakiś konkretny sposób nieustannie poszerzać swoje słownictwo? Tak by mieć zawsze na podorędziu jak najwięcej takich "zamienników" ?

Bujam napisał/a:

Teraz pytanie jak miałbym to robić z tym ujawnieniem się na początku?"

Zgadzam się z Volver. Jak ? Koszulka, bluza z nadrukiem: 'Mów do mnie głośniej/wyraźnie"? (to przykład)
Najlepiej jakiś tekst "z jajem" oczywiście, który od razu nastawia do Ciebie pozytywnie.

Kwestia poznania kogoś... znałem w liceum gościa niedosłyszącego, czasem trochę sobie z niego żartowaliśmy, (zwłaszcza kiedy podtykał osobie, z którą rozmawiał swoje ucho prawie pod nos haha- tego nie zapomnę) ale podchodził do tego na luzie, ogólnie sympatyczny gość, to że miał problemy ze słuchem szybko stało się dla nas drugorzędne. Dzisiaj żonaty, dzieci.

Forum - http://forum.niepelnosprawni.pl/forum_show.pl nie wygląda na wymarłe. Zakładam, ze jest ich więcej tylko ich nie znalazłeś (skoro nie znalazłeś tego powyżej).

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Krejzolka82 napisał/a:

Czytałam Twój wątek od początku, ale nie miałam odwagi się wypowiedzieć pisemnie, bo nie wiedziałam co mam Ci napisać.

Szczerze mówiąc to ja też tak czasami mam, że przykładowo czytam jakiś temat i stwierdzam u siebie brak jakiegokolwiek pomysłu na odpowiedź smile Często chcę pomóc jakiemuś użytkownikowi w jakimś problemie ale kompletnie nie potrafię.
Sądząc po ilości wyświetleń w moim temacie mogę przypuszczać, że takowych osób jest więcej smile Czasami warto przełamać pierwsze lody.

Krejzolka82 napisał/a:

pytanie się czy jest się człowiekiem drugiej kategorii, to jest przegięcie, dlatego że normalny człowiek nigdy nie pomyśli o drugim człowieku, że on jest człowiekiem drugiej kategorii.
Masz wadę słuchu i wadę wymowy i nie oszukujmy się to może odstraszać, ale nie mając tych wad też nie wiadomo czy byłbyś w związku. Wystarczy poczytać sobie inne wątki, gdzie normalni Faceci bez żadnej wady fizycznej są sami, są prawiczkami.

No cóż, ja rozmawiając z kobietami mam wrażenie, że niektóre z nich od razu kwalifikują mnie do tej ,,drugiej" kategorii i mam tutaj na myśli związki, przyjaźnie itp.
Kto wie? może nie mając tych wad już miałbym nawet i żonę? smile tego nie wiadomo! a może i tak nic by się nie zmieniło jakbym był w 100% zdrowy? tego też nie wiadomo no ale jeżeli weźmiemy to wszystko w rachunek prawdopodobieńśtwa no to miałbym te ,,50%" (jako człowiek) szans więcej, że będąc całkowicie zdrowym moja sytuacja byłaby lepsza smile

Osobiście daję sobie czas do 25 r.ż. z tym tematem, jeżeli mając 25 lat nie uda mi się KOMPLETNIE NIC zdziałać z płcią przeciwną to wtedy niestety ale chyba odwiedzę agencję (i nie mam tutaj na myśli ubezpieczeń) Nie może być tak, że ja przeżyję ok. połowę swojego życia nie znając w ogóle przeciwnej płci, tak być nie może. Lecz na dzień dzisiejszy staram się myśleć pozytywnie smile

Krejzolka82 napisał/a:

Ja mam wadę wymowy a byłam w związkach.
Ale nie ukrywam, że niektórym Facetom przeszkadzała moja wada i co, zrozumiałam to, miała prawo im przeszkadzać moja wada.

Musisz po prostu zaakceptować siebie, to jest podstawa.
Powodzenia!!!

Wydaje mi się, że kobieta z wadą jest bardziej akceptowalna przez płeć przeciwną niż mężczyzna z wadą, w końcu faceci to ta ,,silniejsza" płeć, prawda? wink Przykład można podać chociażby na wzroście, jak facet będzie miał 160cm wzrostu to raczej ciężko mu będzie znaleźć swoją połówkę, lecz kobiecie z takim samym wzrostem nie będzie to w oóle przeszkadzało.
Powodzenia się przydadzą, ja brnę dalej, zobaczymy co wyjdzie wink

lilly25 napisał/a:

Mi sie lekko jakajacy ludzie wydaja uroczy smile

No cóż, ja też chciałbym się lekko jąkać wink

Naprędce napisał/a:

Wprawdzie wyglądasz na inteligentnego gościa, więc co za tym idzie moja rada może być bezużyteczna... ale starasz się w jakiś konkretny sposób nieustannie poszerzać swoje słownictwo? Tak by mieć zawsze na podorędziu jak najwięcej takich "zamienników" ?

Chyba dziesiątki kobiet mi mówiło/pisało, że jestem mega inteligentny i ogólnie fajny ze mnie taki mądry chłopak, szkoda tylko, że z tego ,,fajnego chłopaka" w koleżeńskim ujęciu definicyjnym nie udało się nigdy awansować na ,,fajnego chłopaka" jako partnera tongue
Co do mojego słownictwa - ciągle je poszerzam, nawet niektóre osoby mi mówiły, że czasami muszę przechodzić katuszę podczas moich wypowiedzi bo na siłę staram się wyszukiwać jakichś wysublimowanych treści.
Czasami fajnie to wygląda, rozmawiam z kimś w 4 oczy, nagle chcę wypowiedzieć jakieś słowo ale wiem, że się zająknę 4 razy przez co robię ,,pauzę" w mojej wypowiedzi aby wyszukać inne słowo a sam fakt istnienia takiej sytuacji przystwarza mi lekkiego stresa.

Naprędce napisał/a:

Zgadzam się z Volver. Jak ? Koszulka, bluza z nadrukiem: 'Mów do mnie głośniej/wyraźnie"? (to przykład)
Najlepiej jakiś tekst "z jajem" oczywiście, który od razu nastawia do Ciebie pozytywnie.

Ja wiem, że te pomysły fajnie brzmią ale na naprawdę wstydziłbym się w czymś takim chodzić (nawet jakby było jajcarskie) a podczas zakładania takiego odzienia robiłbym się smutny, po prostu sad

Naprędce napisał/a:

Forum nie wygląda na wymarłe. Zakładam, ze jest ich więcej tylko ich nie znalazłeś (skoro nie znalazłeś tego powyżej).

Na pewno sprawdzę, dzięki! smile

74 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2016-02-20 18:08:41)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
bujamwoblokach napisał/a:

Chyba dziesiątki kobiet mi mówiło/pisało, że jestem mega inteligentny i ogólnie fajny ze mnie taki mądry chłopak, szkoda tylko, że z tego ,,fajnego chłopaka" w koleżeńskim ujęciu definicyjnym nie udało się nigdy awansować na ,,fajnego chłopaka" jako partnera tongue

Ten problem jest na tym forum poruszany w nieskończoność. Znawcy zapewne podsumowaliby to w skrócie tak: "jesteś nudny i nie dostarczasz kobiecie emocji". Może spróbuj traktować je trochę bardziej jak kobiety właśnie a nie tylko jak osoby czy jakies bezpłciowe istoty? Albo zacznij obracać się w towarzystwie facetów, którzy swobodnie czują się w ich towarzystwie, obserwuj jak ci z nimi rozmwawiają i o czym.
Twoj feler w tej sytuacji nawet Ci pomoże- nie uczestnicząc z wiadomego powodu w takich interakcjach będzie łatwiej będzie Ci zaobserwować o co chodzi...

bujamwoblokach napisał/a:

Co do mojego słownictwa - ciągle je poszerzam, nawet niektóre osoby mi mówiły, że czasami muszę przechodzić katuszę podczas moich wypowiedzi bo na siłę staram się wyszukiwać jakichś wysublimowanych treści.
Czasami fajnie to wygląda, rozmawiam z kimś w 4 oczy, nagle chcę wypowiedzieć jakieś słowo ale wiem, że się zająknę 4 razy przez co robię ,,pauzę" w mojej wypowiedzi aby wyszukać inne słowo a sam fakt istnienia takiej sytuacji przystwarza mi lekkiego stresa.

Hmm, miałem na myśli coś innego ale wygląda na to, że ty jesteś wręcz "zbyt inteligentny", a ściślej rzecz biorąc trochę zbyt schematyczny.
W tym sensie schematyczny, że niezależnie od sytuacji i rozmówcy starasz się wysławiać w ten sam "uczony" sposób. Podczas gdy uwierz mi- na codzień, w prozaicznych sytuacjach nikt raczej tego nie wymaga. Wręcz może pogarszać odbiór Twojej osoby w oczach rozmówcy- stajesz się dla niego/niej nienaturalny/ sztuczny.

Z ciekawości- znasz jakiś język obcy? Jeśli tak, to jak Ci idzie rozmowa w nim (na żywo)?

bujamwoblokach napisał/a:

Ja wiem, że te pomysły fajnie brzmią ale na naprawdę wstydziłbym się w czymś takim chodzić (nawet jakby było jajcarskie) a podczas zakładania takiego odzienia robiłbym się smutny, po prostu sad

Dobra, powiedzmy że rozumiem. Z drugiej strony napisałeś, że chodzisz z aparatem, a skoro tak to ludzie widząc go logicznie rzecz biorąc powinni automatycznie dostroić się do Ciebie względem głośności rozmowy z Tobą, tak?.
Więc wybacz lekką kpinę (bo trochę sie tu sam "wystawiłeś"), ale jak duży mógłby być ten napis żebyś go zaakceptował i nie czuł "smutny"? Wielkości tego aparatu? Bez urazy- mam nadzieję, że potrafisz śmiać się z samego siebie smile
Przypomniał mi się pewien wywiad w TV śniadaniowej. Analogia być może odległa, ale może wyciągniesz z tego przykładu coś dla siebie. Otóż wywiad był z pewnym gejem, który dokonał coming-outu.
Tenże najpierw długo opowiadał o polskiej ksenofobii, niezrozumieniu gejów przez społeczeństwo, pogardzie dla nich, dyskryminacji itp itd.
W końcu redaktor prowadzący spytał go- "A jak to było w w pana wypadku, doznał pan jakichś przykrości po tym jak ujawnił pan swoją orientację seksualną ?"
Odpowiedź -  <pauza> "O dziwo, nie. Z niczym takim się nie spotkałem"
big_smile

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Naprędce napisał/a:

Ten problem jest na tym forum poruszany w nieskończoność. Znawcy zapewne podsumowaliby to w skrócie tak: "jesteś nudny i nie dostarczasz kobiecie emocji". Może spróbuj traktować je trochę bardziej jak kobiety właśnie a nie tylko jak osoby czy jakies bezpłciowe istoty? Albo zacznij obracać się w towarzystwie facetów, którzy swobodnie czują się w ich towarzystwie, obserwuj jak ci z nimi rozmwawiają i o czym.
Twoj feler w tej sytuacji nawet Ci pomoże- nie uczestnicząc z wiadomego powodu w takich interakcjach będzie łatwiej będzie Ci zaobserwować o co chodzi...

Problem w tym, że ja jestem osobą raczej siedzącą w domu więc nie mam, że tak powiem dostępu do towarzystwa, które to swobodnie obchodziłoby się z kobietami smile
Jeżeli już dochodzi do jakiejś rozmowy z dziewczyną w 4 oczy to przeważnie jest to konwersacja tylko o sprawach związanych z uczelnią i to wszystko. Jak ja mam inaczej z nimi rozmawiać? z tym zawsze był problem.

Naprędce napisał/a:

Hmm, miałem na myśli coś innego ale wygląda na to, że ty jesteś wręcz "zbyt inteligentny", a ściślej rzecz biorąc trochę zbyt schematyczny.
W tym sensie schematyczny, że niezależnie od sytuacji i rozmówcy starasz się wysławiać w ten sam "uczony" sposób. Podczas gdy uwierz mi- na codzień, w prozaicznych sytuacjach nikt raczej tego nie wymaga. Wręcz może pogarszać odbiór Twojej osoby w oczach rozmówcy- stajesz się dla niego/niej nienaturalny/ sztuczny
Z ciekawości- znasz jakiś język obcy? Jeśli tak, to jak Ci idzie rozmowa w nim (na żywo)?.

Też tak właśnie ostatnio myślałem, że niektóre osoby mogą spostrzegać moją gatkę jako mocno schematyczną albo jakąś profesorską wink Dlatego od pewnego czasu staram się rozmawiać normalnie czyli ,,na luzaku" i nawet mi to jakoś wychodzi smile
Co do j. obcych to znam angielski na poziomie komunikatywnym w pisaniu/czytaniu i rozmowie/słuchu. Jestem w stanie dogadać się z kimś w tym języku np. za granicą. Znam też inne języki ale tylko w ok. 10 - 20 słowach ale za to perfekt, lepsze to niż nic wink np. rosyjski, rumuński, serbski itp. Chciałbym się nauczyć rumuńskiego kiedyś.

Naprędce napisał/a:

Dobra, powiedzmy że rozumiem. Z drugiej strony napisałeś, że chodzisz z aparatem, a skoro tak to ludzie widząc go logicznie rzecz biorąc powinni automatycznie dostroić się do Ciebie względem głośności rozmowy z Tobą, tak?.
Więc wybacz lekką kpinę (bo trochę sie tu sam "wystawiłeś"), ale jak duży mógłby być ten napis żebyś go zaakceptował i nie czuł "smutny"? Wielkości tego aparatu? Bez urazy- mam nadzieję, że potrafisz śmiać się z samego siebie smile
Przypomniał mi się pewien wywiad w TV śniadaniowej. Analogia być może odległa, ale może wyciągniesz z tego przykładu coś dla siebie. Otóż wywiad był z pewnym gejem, który dokonał coming-outu.
Tenże najpierw długo opowiadał o polskiej ksenofobii, niezrozumieniu gejów przez społeczeństwo, pogardzie dla nich, dyskryminacji itp itd.
W końcu redaktor prowadzący spytał go- "A jak to było w w pana wypadku, doznał pan jakichś przykrości po tym jak ujawnił pan swoją orientację seksualną ?"
Odpowiedź -  <pauza> "O dziwo, nie. Z niczym takim się nie spotkałem"
big_smile

Tylko zauważ, że ten aparat, który mam na uchu jest dosyć widoczny smile jest on co prawda mały ale jak na ucho to nawet rzuca się w oczy. Zamiast koszulki z napisem ,,mów do mnie głośniej" - albo coś w tym stylu to mógłbym np. się golić na łyso a aparat pokolorować na jakiś jaskrawy kolor - wtedy byłby dobrze widoczny. Zauważ też, że musiałbym mieć z kilka takich koszulek jakby miały zawierać podobny napis bo przecież w jednej bym nie mógł chodzić całe życie wink
Chyba nie chcę nosić takich koszulek: ,,hej! jestem niepełnosprawny", ,,mój do mnie głośniej bo nie słyszę za dobrze" - itp. wydaje mi się, że wtedy to już w ogóle bym kobiety nie znalazł hmm

76

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
bujamwoblokach napisał/a:

Szczerze mówiąc to ja też tak czasami mam, że przykładowo czytam jakiś temat i stwierdzam u siebie brak jakiegokolwiek pomysłu na odpowiedź smile Często chcę pomóc jakiemuś użytkownikowi w jakimś problemie ale kompletnie nie potrafię.
Sądząc po ilości wyświetleń w moim temacie mogę przypuszczać, że takowych osób jest więcej smile Czasami warto przełamać pierwsze lody.

Tylko, że mi chodziło o to, żeby Cię nie pocieszać a coś naprawdę konstruktywnego napisać.

bujamwoblokach napisał/a:

No cóż, ja rozmawiając z kobietami mam wrażenie, że niektóre z nich od razu kwalifikują mnie do tej ,,drugiej" kategorii i mam tutaj na myśli związki, przyjaźnie itp.
Kto wie? może nie mając tych wad już miałbym nawet i żonę? smile tego nie wiadomo! a może i tak nic by się nie zmieniło jakbym był w 100% zdrowy? tego też nie wiadomo no ale jeżeli weźmiemy to wszystko w rachunek prawdopodobieńśtwa no to miałbym te ,,50%" (jako człowiek) szans więcej, że będąc całkowicie zdrowym moja sytuacja byłaby lepsza smile

Dokładnie, nie wolno zastanawiać się co by było, gdybyś był pełnosprawny, ponieważ wtedy to nawet nie byłbyś Ty, którego teraz znasz.
Nie wiesz jakim byłbyś człowiekiem bez swoich wad.
Powtarzam Ci jest dużo ludzi samotnych i to są pełnosprawni, jak i niepełnosprawni.

bujamwoblokach napisał/a:

Osobiście daję sobie czas do 25 r.ż. z tym tematem, jeżeli mając 25 lat nie uda mi się KOMPLETNIE NIC zdziałać z płcią przeciwną to wtedy niestety ale chyba odwiedzę agencję (i nie mam tutaj na myśli ubezpieczeń) Nie może być tak, że ja przeżyję ok. połowę swojego życia nie znając w ogóle przeciwnej płci, tak być nie może. Lecz na dzień dzisiejszy staram się myśleć pozytywnie smile

Zrobisz co dla Ciebie będzie najlepsze w danym momencie. Pamiętaj to jest Twoje życie i Ty decydujesz.
Pozytywne myślenie jest w cenie smile

bujamwoblokach napisał/a:

Wydaje mi się, że kobieta z wadą jest bardziej akceptowalna przez płeć przeciwną niż mężczyzna z wadą, w końcu faceci to ta ,,silniejsza" płeć, prawda? wink Przykład można podać chociażby na wzroście, jak facet będzie miał 160cm wzrostu to raczej ciężko mu będzie znaleźć swoją połówkę, lecz kobiecie z takim samym wzrostem nie będzie to w oóle przeszkadzało.
Powodzenia się przydadzą, ja brnę dalej, zobaczymy co wyjdzie wink

Polemizowałabym i wady wymowy nie porównywałabym do niskiego wzrostu.
To ja dalej trzymam kciuki!!!

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

77 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2016-02-22 21:26:09)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Bujam, faktycznie jesteś dość "ciężkim przypadkiem"... Najlepiej byś sie chyba sprawdzał jako naukowiec, szczególnie na etapie wstępnego obalania własnych teorii. Bo sprawiasz (jak zresztą zauważyło kilku przedmówców) ogólne wrażenie: "jestem na nie".
Cięzko mi się kompletnie odnieść do wszystkiego co piszesz, więc będzie wybiórczo.

Pytasz: "z czym mam z nimi (dziewczynami) rozmawiać?
No a z tymi z czatów o czym rozmawiasz ? O fizyce kwantowej?

Ktoś ci tu wskazał na IPON.  Tamto forum też nie jest "wymarłe", organizują nawet zloty.
Olałeś to po jednej nieudanej próbie?

W profilu masz wymienionych kilka hobby. Nawet w tej dziurze, w której mieszkam jest dość pręzny i liczny klub foto-amatorów. A co dopiero w dużych miastach. analogicznie - pozostałe Twoje zainteresowania- dobra baza do poznawania nowych ludzi- tym lepszy pomysł, że bazuje na czymś na czym się znasz i dobrze z tym czujesz- mniejszy stres podczas rozmów i mniejsza presja (o ile do każdej laski nie będziesz podchodził jak do potencjalnej żony)

Masz też moim skromnym zdaniem lekki egocentryczny odchył. Pochyl się bardziej nad ludźmi, posłuchaj co oni mają Tobie do powiedzenia; starsza pani w parku, szatniarz na uczelni, kierowca taksówki  itp. itd  obserwuj co się dokoła Ciebie dzieje i wykorzystuj każdy pretekst do rozmowy (zwłaszcza jeśli masz problem z wymową), czasem wbrew pozorom możesz się czegoś ciekawego o życiu nauczyć nawet od żula pod sklepem...

Moja rada co do wkręcenie się w jakieś mniej oderwane od rzeczywistości towarzystwo- no nie masz takich znajomych... ok, ale co ? to już ? temat zamknięty z Twojej strony? A jakichś mężczyzn w rodzinie masz? Ojciec, stryj/wuj, kuzyni, dziadek nawet. Od tego jest m.in rodzina, żeby się czegoś od nich uczyć
Trochę kreatywności tak ogólnie, nikt tu ani gdzie indziej nie da Ci idealnie spersonalizowanej dla Ciebie rady- musisz je do siebie dopasowywać i modyfikować...

apropo j. obcego - miałem na mysli właściwie to czy też się jąkasz tak samo jak w ojczystym.

No i chyba powinieneś- jak Ci tu chyba osoba od wielu lat w temacie napisała; cały czas nawijać na głos (gazety, książki, to co tu na forum czytasz itp)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Krejzolka82 napisał/a:

Dokładnie, nie wolno zastanawiać się co by było, gdybyś był pełnosprawny, ponieważ wtedy to nawet nie byłbyś Ty, którego teraz znasz.
Nie wiesz jakim byłbyś człowiekiem bez swoich wad.
Powtarzam Ci jest dużo ludzi samotnych i to są pełnosprawni, jak i niepełnosprawni.

No właśnie może i faktycznie moje życie byłoby identyczne jak jest teraz gdybym był w 100% pełnosprawny? smile Tego nikt nie wie więc nie ma co się aż tak zamartwiać.
Dzisiaj rozmyślałem tylko o tym: ,,ile ludzi, którzy obecnie są pełnosprawni i którzy jednocześnie są w wspaniałych związkach, byłoby w identycznym położeniu co ja gdyby im dolegał ten sam problem?" Założę się, że jakiś % ludzi miałoby ,,odmienione" życie - tak więc zawsze pozostaje to ziarenko żalu do wszechświata, że może byłbym inny gdyby nie ta niepełnosprawność wink

Krejzolka82 napisał/a:

Polemizowałabym i wady wymowy nie porównywałabym do niskiego wzrostu.
To ja dalej trzymam kciuki!!!

W sumie masz racje, źle zrobiłem to porównanie. Wszyscy wiedzą, że wada wymowy jest o wiele gorsza niż np. wzrost smile

Naprędce napisał/a:

Bujam, faktycznie jesteś dość "ciężkim przypadkiem"... Najlepiej byś sie chyba sprawdzał jako naukowiec, szczególnie na etapie wstępnego obalania własnych teorii. Bo sprawiasz (jak zresztą zauważyło kilku przedmówców) ogólne wrażenie: "jestem na nie".

Bo ja już nie wiem co mam więcej robić by było możliwe do zrobienia na własne siły
1. Będę wymieniał aparat dzięki czemu lepiej będą przebiegały rozmowy (np. z kobietami) smile
2. Więcej ćwiczę nad własnym ciałem by nabrać pewności siebie
3. Szukam po stronach, np. IPON albo wszelkie fora dla niepełnosprawnych aby przybliżyć się z kimś o takim samym problemie jak ja
4. Staram się więcej mówić aby zniwelować jąkanie się, nawet mówię wolniej przez co moja moja jest bardziej wyraźna od ostatniego roku.
no ale i tak jestem na nie big_smile

Naprędce napisał/a:

Pytasz: "z czym mam z nimi (dziewczynami) rozmawiać?
No a z tymi z czatów o czym rozmawiasz ? O fizyce kwantowej?

Rozmowa z kobietą na czacie jest zupełnie inna niż rozmowa w 4 oczy. Zresztą to na czacie nie można nazwać ROZMOWĄ a tylko wymianą zdań. Rozmowa to coś więcej niż pykanie w klawiaturkę wink Na czacie z reguły się pisze o takich sprawach podstawowych jak miejsce zamieszkania wiek itd. Lecz jak na uczelni się widuje jakąś kobietę codziennie na zajęciach to nie podejdę do niej i się nie zapytam gdzie mieszkasz, ile masz lat itp. prawda? smile

Naprędce napisał/a:

Ktoś ci tu wskazał na IPON.  Tamto forum też nie jest "wymarłe", organizują nawet zloty.
Olałeś to po jednej nieudanej próbie?

Jak już pisałem, szukam ludzi z taką samą niepełnosprawnością co ja - czyli niedosłuch. Takich ludzi w moim przedziale wiekowym na IPON'ie jest tyle co kot napłakał.

Naprędce napisał/a:

W profilu masz wymienionych kilka hobby. Nawet w tej dziurze, w której mieszkam jest dość pręzny i liczny klub foto-amatorów. A co dopiero w dużych miastach. analogicznie - pozostałe Twoje zainteresowania- dobra baza do poznawania nowych ludzi- tym lepszy pomysł, że bazuje na czymś na czym się znasz i dobrze z tym czujesz- mniejszy stres podczas rozmów i mniejsza presja (o ile do każdej laski nie będziesz podchodził jak do potencjalnej żony)

Hmm szczerze mówiąc jeszcze nie rozmawiałem z kobietami odnośnie moich hobby a w sumie szkoda, chociaż nie wiem czy to by je w ogóle zainteresowało big_smile ale kiedyś z nimi o tym porozmawiam i dam znać jak mi poszło, tylko nie wiem jak zbytnio to wszystko zacząć. Podejdę, przedstawię się i mam odrazu zacząć nawijać o swoich zainteresowaniach? przecież kobieta pomyśli sobie, że coś jest ze mną nie tak smile jakoś podczas rozmowy temat musiałby się nasunąć - będę wyłapywał okazji.

Naprędce napisał/a:

Masz też moim skromnym zdaniem lekki egocentryczny odchył. Pochyl się bardziej nad ludźmi, posłuchaj co oni mają Tobie do powiedzenia; starsza pani w parku, szatniarz na uczelni, kierowca taksówki  itp. itd  obserwuj co się dokoła Ciebie dzieje i wykorzystuj każdy pretekst do rozmowy (zwłaszcza jeśli masz problem z wymową), czasem wbrew pozorom możesz się czegoś ciekawego o życiu nauczyć nawet od żula pod sklepem...

Oj co jak co ale ja egocentrykiem nie jestem big_smile uwierz mi, że akceptuje chyba wszystkie poglądy u ludzi na tym świecie.
Nawet z reguły rozmowa ze mną wygląda tak, że Ty dajesz jakiś temat czegoś a ja to kontynuuję, wypytuję o dalsze szczegóły ew. czasami sam dodam coś od siebie. Lecz jeżeli Ty wysuwasz jakiś temat to wtedy przeważnie jestem nim mocno zainteresowany.

Naprędce napisał/a:

Moja rada co do wkręcenie się w jakieś mniej oderwane od rzeczywistości towarzystwo- no nie masz takich znajomych... ok, ale co ? to już ? temat zamknięty z Twojej strony? A jakichś mężczyzn w rodzinie masz? Ojciec, stryj/wuj, kuzyni, dziadek nawet. Od tego jest m.in rodzina, żeby się czegoś od nich uczyć
Trochę kreatywności tak ogólnie, nikt tu ani gdzie indziej nie da Ci idealnie spersonalizowanej dla Ciebie rady- musisz je do siebie dopasowywać i modyfikować...

apropo j. obcego - miałem na mysli właściwie to czy też się jąkasz tak samo jak w ojczystym.

No i chyba powinieneś- jak Ci tu chyba osoba od wielu lat w temacie napisała; cały czas nawijać na głos (gazety, książki, to co tu na forum czytasz itp)

Moja rodzina jest rozsiana po całym kraju, jedynie to mam ojca w domu ale nie mam z nim za dobrych kontaktów.
Ciężko mi się utrzymuje kontakty z facetami, z reguły znam dwóch czy trzech gości, z którymi się dobrze dogaduje ale nie widujemy się zbyt często.
Język obcy czy ojczysty niczego nie zmienia. Czasami po angielsku mówię płynnie jak rdzenny Londyńczyk a czasami nie mogę wypowiedzieć jednego zdania normalnie smile
No i ostatnimi czasy zacząłem sobie śpiewać pod nosem big_smile może to mi poprawi wadę wymowy, kto wie smile

79

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Czołem.

Jestem rok starszy od Ciebie, mam głęboki niedosłuch obustronny (niepełnosprawność 2. stopnia). Nosiłem niegdyś aparaty, niestety nie są one dla mnie pomocne. Miałem mieć operację implantacji, nie doszła do skutku. Mam dokładnie takie same problemy jak Ty z komunikacją z innymi. Mam dużo dystansu do siebie, ale jestem też nieco cyniczny i dlatego nie wszyscy za mną przepadają - trudno. Część osób mi współczuje - czego nie znoszę, inna część - uznaje za gbura - trudno smile

Wracając do Twojego merituum - jestem po kilku związkach z kobietami. Odpowiadając - nie, kobietom nie przeszkadza to aż tak bardzo (na świadomym poziomie, podświadomie problem istnieje, zwłaszcza w momentach wymagających zaradności). Spotkania z rodzicami dziewczyny - wiadomo, jest sztywno, jednak spotykałem się głównie z akceptacją (chociaż nieraz wychodziły głupie sytuacje).  Poznawanie nowych dziewczyn nie jest aż takie trudne, no ale jako że niewielu osobom mówię z samego początku, że jestem niedosłyszący, to domyślam się, że efekty miałbym lepsze z normalnym słuchem wink

Psycholog bywa pomocny, sam zacząłem chodzić do jednego. Jeśli masz jakieś pytania - pisz, albo tutaj albo via priv, chętnie wymienię się doświadczeniem.

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
heisenburger001 napisał/a:

Czołem.

Jestem rok starszy od Ciebie, mam głęboki niedosłuch obustronny (niepełnosprawność 2. stopnia). Nosiłem niegdyś aparaty, niestety nie są one dla mnie pomocne. Miałem mieć operację implantacji, nie doszła do skutku. Mam dokładnie takie same problemy jak Ty z komunikacją z innymi. Mam dużo dystansu do siebie, ale jestem też nieco cyniczny i dlatego nie wszyscy za mną przepadają - trudno. Część osób mi współczuje - czego nie znoszę, inna część - uznaje za gbura - trudno smile

Wracając do Twojego merituum - jestem po kilku związkach z kobietami. Odpowiadając - nie, kobietom nie przeszkadza to aż tak bardzo (na świadomym poziomie, podświadomie problem istnieje, zwłaszcza w momentach wymagających zaradności). Spotkania z rodzicami dziewczyny - wiadomo, jest sztywno, jednak spotykałem się głównie z akceptacją (chociaż nieraz wychodziły głupie sytuacje).  Poznawanie nowych dziewczyn nie jest aż takie trudne, no ale jako że niewielu osobom mówię z samego początku, że jestem niedosłyszący, to domyślam się, że efekty miałbym lepsze z normalnym słuchem wink

Psycholog bywa pomocny, sam zacząłem chodzić do jednego. Jeśli masz jakieś pytania - pisz, albo tutaj albo via priv, chętnie wymienię się doświadczeniem.

Czytam Twój post i widzę, że naprawdę mam do czynienia z kimś niedosłyszącym smile Napiszę e-mail żeby nie robić spamu na forum tongue

81

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
bujamwoblokach napisał/a:

Czytam Twój post i widzę, że naprawdę mam do czynienia z kimś niedosłyszącym smile

Mam nadzieję, że chodzi o treść, a nie o formę wink

Napiszę e-mail żeby nie robić spamu na forum tongue

Ok, wg preferencji - czekam.

82

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Dzięki Bogu, że praktyk przejmuje kolegę.

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
heisenburger001 napisał/a:
bujamwoblokach napisał/a:

Czytam Twój post i widzę, że naprawdę mam do czynienia z kimś niedosłyszącym smile

Mam nadzieję, że chodzi o treść, a nie o formę wink

No o treść o treść big_smile

heisenburger001 napisał/a:
bujamwoblokach napisał/a:

Napiszę e-mail żeby nie robić spamu na forum tongue

Ok, wg preferencji - czekam.

Zaraz się biorę zapisanie.

Naprędce napisał/a:

Dzięki Bogu, że praktyk przejmuje kolegę.

Oh aż tak wycieńczam psychicznie ludzi? big_smile nie bój się bo za ok. 0,5 roku zdam kolejny raport więc znowu się pojawię na forum smile

84

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
bujamwoblokach napisał/a:

Oh aż tak wycieńczam psychicznie ludzi? big_smile nie bój się bo za ok. 0,5 roku zdam kolejny raport więc znowu się pojawię na forum smile

Sądzę, że Naprędce (Naprędce, popraw mnie, jeśli się mylę wink) chodziło raczej o to, że dobrze, że pojawił się ktoś, kto Twój problem zna od podszewki, dzięki czemu doskonale rozumie z czym na co dzień musisz się mierzyć. Gdy ktoś temat zna z autopsji, to może udzielić takich rad i podsunąć takie podpowiedzi, które wydają się o wiele cenniejsze niż suche teoretyzowanie smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

85

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

A czy znasz Nicka Vujicic - faceta, który urodził się bez rąk i bez nóg a obecnie ma mądrą, śliczną żonę i dziecko
albo Stephena Hawking, który pomimo choroby był dwukrotnie żonaty? obejrzyj sobie film o nim

86

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Olinka- zgadza się, to był taki skrót myslowy.  Zresztą Bujam tylko tak się droczy, wiedziałem że domysli się o co chodzi wink

87 Ostatnio edytowany przez heisenburger001 (2016-02-26 10:44:38)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Melanie55 napisał/a:

A czy znasz Nicka Vujicic - faceta, który urodził się bez rąk i bez nóg a obecnie ma mądrą, śliczną żonę i dziecko
albo Stephena Hawking, który pomimo choroby był dwukrotnie żonaty? obejrzyj sobie film o nim

Nie ma co porównywać jednych ułomności z innymi, nikt nie będzie nigdy w stanie całkowicie wejść w skórę kogoś innego, a rady typu "inni mają gorzej" niczego nie zmieniają.

Problem z głębokim niedosłuchem mogę przybliżyć w skrócie w taki sposób - niemoc wyrażania siebie w towarzystwie.
Nie możesz przekazać tego co myślisz, tego kim jesteś, reagować w sposób, który jest zgodny z Twoją psychiką, etc. I tak, to bardzo przeszkadza. Sam siebie uznaję za  człowieka wartego poznania (z wręcz ekstrawertyczną osobowością), a rzadko mam szansę to przekazać, zanim ktoś mnie zaszufladkuje jako "gbur" (bo na szeptanie podczas wykładu wzruszyc tylko ramionami mogę), albo jako "inwalida, któremu trzeba współczuć", jeśli już ktoś o tym wie. A uwierzcie mi, nie ma nic gorszego niż współczucie, zwłaszcza od kobiety, która Ci się podoba - osobiście moja męska duma jest w tym momencie urażona wink

Osobiście, a znam wiele osób, które moje zdanie podziela, wolałbym nie mieć jednej nogi niż mieć głęboki niedosłuch wink

88

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Naprędce napisał/a:

Olinka- zgadza się, to był taki skrót myslowy.  Zresztą Bujam tylko tak się droczy, wiedziałem że domysli się o co chodzi wink

Wiem, wiem, a właściwie przypuszczam, że tylko się droczy wink. Przy czym moim zdaniem w kontaktach towarzyskich to jest bardzo na plus, bo świadczy o inteligentnym poczuciu humoru oraz sporym dystansie do siebie.

heisenburger001 napisał/a:

Osobiście, a znam wiele osób, które moje zdanie podziela, wolałbym nie mieć jednej nogi niż mieć głęboki niedosłuch wink

Obawiam się, że piszesz w ten sposób, bo nigdy nie doświadczyłeś przeszkód i barier, na jakie napotyka człowiek bez nogi. Osobiście, gdybym musiała wybierać, wolałabym jednak mieć niedosłuch niż być pozbawiona możliwości samodzielnego, w pełni swobodnego poruszania się.

Wspomniałeś też o współczuciu - domyślam się, że to musi być paskudne uczucie, ale zapewniam, że są takie kobiety, które - jeśli im na to pozwolić - nie zauważają tego rodzaju "niedostatków". Oczywiście, że jest trudniej, bo coś komuś trzeba udowodnić i inne walory muszą przeważyć nad trudnościami, ale nie każda z nas ma tendencję do litowania się i matkowania, zwłaszcza kiedy widzimy, że jest to absolutnie zbędne. Są też kobiety, jest ich zresztą ogromna ilość, dla których osoba niedosłysząca jest pełnowartościowym partnerem, tyle że z pewnymi ograniczeniami, a te można przecież pokonać. Mało tego, pokonywanie ich może wręcz imponować.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

89

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Nie wiem, czy twierdzenie, że wolałbyś nie mieć nogi, niż mieć głęboki niedosłuch jest tym, czego naprawdę byś chciał. Jestem z kobietą, która ma głęboki niedosłuch i problemy z jedną nogą. Noga ta jest dość sztywna, bo jak była mała, naciągnięto jej ścięgna. Uwierz, nie chciałbyś nawet takiego życia w zamian za opcję słyszenia. Byłbyś w wielu sytuacjach zależny od pomocy innych, a Ci ludzie by okazywali współczucie. Duże. Nie wejdziesz normalnie do autobusu, czy tramwaju, będziesz miał problem z dostaniem się do wielu budynków, a raczej miałbyś. Pewnie nie raz miałbyś przygodę z lądowaniem na posadzkach, czy spadaniem ze schodów/potykaniem się. Mam wrażenie, że takie życie byłoby równie, a może nawet bardziej uciążliwe. Właśnie dlatego, że utraciłbyś resztki samodzielności.

To prawda, ona nie może się wyrazić dobrze w grupie, ale nie dla każdego to jest bardzo ważne. Poznałem ją, podjąłem trud zrozumienia jej słów i jej sposobu wyłapywania tego co mówię, a nawet poznałem podstawy języka migowego, by w razie np. podróży tramwajem móc jej coś powiedzieć. Jak idziemy ulicą i jest głośno, mamy własny sposób na komunikację przez dotyk. Dlatego mam wrażenie, że posiadając odpowiednią osobę przy sobie, głęboki niedosłuch wcale nie jest dużym ograniczeniem. Rodzimy się ze swoimi wadami i ułomnościami i to od nas zależy jak je potraktujemy. Czy będziemy żyć w taki sposób, jakby one wpływały na wszystko i stanowiły barierę w dostępie do normalności, czy zostaną wykorzystane do tego, by tę normalność pod samego siebie zbudować.

90

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
BantrothThane napisał/a:

To prawda, ona nie może się wyrazić dobrze w grupie, ale nie dla każdego to jest bardzo ważne.

Miałam o tym wspomnieć, ale ostatecznie zapomniałam wink. Zgadzam się, że nie każdy z nas ma równie silną potrzebę przebywania w dużych grupach. Osobiście wychodzę zresztą z założenia, że lepiej mieć wokół siebie mniejsze grono sprawdzonych, życzliwych osób, które rozumieją problem niż pchać się tam, gdzie niekoniecznie będziemy czuć się dobrze.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."
Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Olinka napisał/a:

Sądzę, że Naprędce (Naprędce, popraw mnie, jeśli się mylę wink) chodziło raczej o to, że dobrze, że pojawił się ktoś, kto Twój problem zna od podszewki, dzięki czemu doskonale rozumie z czym na co dzień musisz się mierzyć. Gdy ktoś temat zna z autopsji, to może udzielić takich rad i podsunąć takie podpowiedzi, które wydają się o wiele cenniejsze niż suche teoretyzowanie smile.

Musicie mi wybaczyć ale od ok. 3 tyg. mam mocno zlasowany mózg - nie mogę się na niczym skoncentrować. Pan Naprędce napisał ,,Praktyk" a ja jakimś dziwnym cudem przeczytałem ,,PraktykĘ" - nie wiem jak zauważyłem literkę ,,ę" w tym słowie big_smile i myślałem, że Naprędce chodziło o przejęcie praktyki, którą jest dyskusja ze mną. No ale już wszystko doczytałem i nie ma problemu, mój błąd big_smile
ostatnimi czasy potrafię napisać w pracy licencjackiej słowo ,,godzina" przez ,,ch" i nie widzieć w tym problemu big_smile muszę zacząć coś brać na koncentrację...

Melanie55 napisał/a:

A czy znasz Nicka Vujicic - faceta, który urodził się bez rąk i bez nóg a obecnie ma mądrą, śliczną żonę i dziecko

Trochę dziwne porównanie wink chcę zaznaczyć, że owy Pan potrafi świetnie usłyszeć osoby w jego otoczeniu - ja nie. Dlatego brak nóg, palców czy rąk nie ma tutaj w ogóle znaczenia wink

heisenburger001 napisał/a:

Problem z głębokim niedosłuchem mogę przybliżyć w skrócie w taki sposób - niemoc wyrażania siebie w towarzystwie.
Nie możesz przekazać tego co myślisz, tego kim jesteś, reagować w sposób, który jest zgodny z Twoją psychiką, etc. I tak, to bardzo przeszkadza. Sam siebie uznaję za  człowieka wartego poznania (z wręcz ekstrawertyczną osobowością), a rzadko mam szansę to przekazać, zanim ktoś mnie zaszufladkuje jako "gbur" (bo na szeptanie podczas wykładu wzruszyc tylko ramionami mogę)

Podsumowanie całego tematu (problemu) - nic dodać, nic ująć. Można wydrukować i powiesić na ścianie ;D

Ostatnio mi się przypomniała sytuacja jak na ćwiczeniach kiedyś prezentowałem slajdy i na koniec dziewczyna coś się mnie spytała - no a ja nie słysząc spakowałem się i usiadłem na swoje miejsce.
na 100% wszyscy mnie zakwalifikowali jako gbura podczas gdy ja sam nie byłem nawet ŚWIADOM całej sytuacji big_smile
- to trzeba przeżyć(czego nikomu nie życze) żeby zrozumieć, więc porównywanie braku jakiejś kończyny do braku jakiegoś zmysłu jest niezbyt ok smile

Olinka napisał/a:
Naprędce napisał/a:

Olinka- zgadza się, to był taki skrót myslowy.  Zresztą Bujam tylko tak się droczy, wiedziałem że domysli się o co chodzi wink

Wiem, wiem, a właściwie przypuszczam, że tylko się droczy wink. Przy czym moim zdaniem w kontaktach towarzyskich to jest bardzo na plus, bo świadczy o inteligentnym poczuciu humoru oraz sporym dystansie do siebie.

No cóż - własnie musiałem przeczytać drugi raz ponieważ nie potrafię czasami przeczytać poprawnie danego słowa, tak więc nie jest to o tyle inteligentne z mojej strony co wręcz przeciwnie yikes

92

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Czemu dziwne porównanie? Chciałam Ci pokazać, że ludzie z większymi problemami znajdują sobie kogoś. Ty teraz mając tylko niedosłuch zastanawiasz się czy jesteś w stanie sobie kogoś znaleźć, co byś myślał na ich miejscu? Uważam, że nie jesteś aż w tak strasznej sytuacji jak to sobie wmawiasz. Rozumiem, że jest Ci trudno, każdemu by było, ale zobacz są przykłady ludzi którym udało się osiągnąć to co chcieli pomimo choroby czy jakiejś niepełnosprawności. Oni nie mieli łatwiej niż Ty, pooglądaj sobie filmiki Nicka albo przeczytaj jego książkę (Bez rąk, bez nóg, bez granic).

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Melanie55 napisał/a:

Czemu dziwne porównanie? Chciałam Ci pokazać, że ludzie z większymi problemami znajdują sobie kogoś. Ty teraz mając tylko niedosłuch zastanawiasz się czy jesteś w stanie sobie kogoś znaleźć, co byś myślał na ich miejscu? Uważam, że nie jesteś aż w tak strasznej sytuacji jak to sobie wmawiasz. Rozumiem, że jest Ci trudno, każdemu by było, ale zobacz są przykłady ludzi którym udało się osiągnąć to co chcieli pomimo choroby czy jakiejś niepełnosprawności. Oni nie mieli łatwiej niż Ty, pooglądaj sobie filmiki Nicka albo przeczytaj jego książkę (Bez rąk, bez nóg, bez granic).

To, że jakaś wada X jest poważniejsza od wady Y to nie oznacza zaraz, że z wadą X wszystko inne musi być gorsze w stosunku do wady Y (np. stosunki międzyludzkie)

Ludzie z wiekszymi problemami znajdują sobie kogoś - no właśnie! teraz pytanie z jakimi problemami. Czy te większe problemy mocniej oddziaływują na inne sfery życia? nie koniecznie.
Dla przykładu - stara 2 palców (małego i serdecznego) w rzeczy samej jest gorszym zdarzeniem niż strata 1 palca (kciuka) ale większy problem nastanie gdy zabraknie nam właśnie tego 1 kciuka niż 2 czy nawet 3! pozostałych palców palców - bez 1 kciuka będziemy mieli gorsze zdolności manualne niż np. bez 2 palców (mały i serdeczny).

Dlatego porównywanie kogoś bez rąk do osoby niedosłyszącej mija się z celem. Żeby się nie rozpisywać zbytnio postaram się to ująć wmiarę krótko.

Ktoś bez ręki będzie mieć większe problemy MANUALNE niż osoba niedosłysząca - przykładowo praworęczny człowiek bez prawej ręki będzie mieć mega problem podczas pisania zaś niedosłyszący z wszystkimi kończynami nie będzie miał tego problemu. Tak samo z gotowaniem, masz racje, człowiek bez rąk nie będzie w stanie raczej gotować zaś niedosłyszący spokojnie upichci obiadek smile

Ktoś z niedosłuchem będzie mieć większe problemy KOMUNIKACYJNE niż osoba bez kończyny - przykładowo człowiek niedosłyszący mając wszystkie ręce i nogi będzie mieć problem by dogadać się z kimś ze względu na to, że jego niedosłuch będzie mu w tym przeszkadzał, zaś osoba nawet bez nóg będzie mogła spokojnie dogadać się z tym człowiekiem, ponieważ brak kończyn nie wpływa na sprawność aparatu mowy i słuchu.

94

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Pytasz się nas tutaj czy masz szansę poznać jakąś dziewczynę, więc Ci pokazuję na przykładach, że ludzie z większymi defektami sobie kogoś znaleźli i to nie byle kogo (oni też mogli postawić pytanie czy ktoś ich zechce w takiej sytuacji?)

Poza tym, widać, że się nie zaznajomiłeś z historią Hawkinga, bo on poznał swoją drugą żonę gdy nie był w stanie mówić.

A i jeszcze jedna kwestia. Mówisz o problemach komunikacyjnych i rozumiem, że przy użyciu mowy jest Ci trudniej się komunikować, ale zobacz piszesz z nami to też jest komunikacja. To nie jest tak, że ta druga osoba nie ma możliwości Cię poznać. W dzisiejszym świecie jest wiele możliwości, trzeba je tylko dojrzeć i z nich skorzystać. Poza tym medycyna się tak rozwija, że za chwilę będzie sposób aby całkowicie zaradzić Twojemu problemowi. Na Twoim miejscu poszukałabym informacji na anglojęzycznych stronach dotyczących nowoczesnych aparatów.

95

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Nikogo nie można dzielić na lepszych i gorszych.
Każdy z nas jest równy.
Jeśli masz problem z niedosłuchem,może warto
zaopatrzyć się w aparat,który może pomóc.
Może wtedy będzie Ci łatwiej.

Ale najważniejsze to umieć pogodzić się z tym co jest
i nie przejmować opinią innych,a Ci którzy nie
rozumieją Twojego problemu,to sami mają problem.

Nikt z nas nie jest idealny,ale każdy z nas jest człowiekiem,
który powinien być akceptowany.

96 Ostatnio edytowany przez Olinka (2016-08-18 23:23:58)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Witam ponownie smile

Przed wstępem wspomnę tylko, że zmieniłem nick z ,,bujamwoblokach" na ten, który mam obecnie.

Przy tworzeniu tego tematu założyłem sobie, że co pół roku będę pisał o swoich postępach zrealizowanych jak i tych niezrealizowanych. Jest to dla mnie jako pewnego rodzaju długoterminowy pamiętnik, do którego będę wracał i sprawdzał jak szły mi te sprawy w określonym wieku mojego żywota smile
Może kogoś z wcześniej wypowiadających się będzie to troche interesowało albo... po prostu ktoś wpadnie na ten temat przy porannej kawie nie mając nic lepszego do roboty smile

Tak więc dzisiaj mając 22,5 roku

Mija 1 rok od momentu założenia tego tematu.

Wcześniej wspominałem o ew. zmianie aparatu słuchowego na lepszy model - i tak też się stało. Obecnie mam nowy/lepszy aparat, dzięki któremu słyszy mi się o wiele lepiej - jeżeli mowa jest o jakości dźwięku smile
Pół roku temu też pisałem o swojej wadzie wymowy a mianowicie o jąkaniu - wspomniałem wtedy, że mój postęp w wysławianiu się jest trochę lepszy niż rok wcześniej. Na dzień dzisiejszy muszę wspomnieć, że z moją wymową jest o niebo lepiej. W końcowej fazie swoich studiów praktycznie w ogóle się nie jąkałem, nawet miałem parę prezentacji do zrealizowania, które przedstawiałem wręcz książkowo, bez jakiegokolwiek jąkania smile
Na dzień dzisiejszy już tylko trochę się jąkam, są dni gdzie nie występuje to w ogóle. Nawet potrafię przeprowadzić normalną krótką rozmowę z nieznajomym na ulicy bez zacinania się - kiedyś było to nawet nie do pomyślenia tongue

Jak wiadomo nazwa mojego tematu to: ,,Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?" - został on skierowany głównie do kobiet - tak więc jak się sprawa ma właśnie z nimi?

Kiedyś przez internet konwersowałem z pewną też niedosłyszącą dziewczyną. Było mi bardzo miło, że mogłem się wymienić poglądami z kimś podobnym do mnie lecz z czasem przestała mi w ogóle odpisywać, nie wiem dlaczego tak się stało i jest mi z tego powodu nie za fajnie.
Później przez czat poznałem pewną koleżankę. Chciała wiele razy wyciagnąć mnie na spotkanie ale ja byłem trochę nieśmiały wobec niej (zwłaszcza, że jest kilka lat starsza) ale w końcu się udało i nawet razem poszliśmy wspólnie do kina smile później też mnie chciała wyciągnąć kilka razy.

Jako iż już skończyłem edukację to teraz praktycznie w ogóle nie mam kontaktu z rówieśniczkami płci przeciwnej.

Jeżeli chodzi o moje ,,sprawy sercowe" - to nic się w tym kierunku nie zmieniło i raczej się nie zmieni przez najbliższy czas. Jeżeli nie udaje mi się nawet tak poprowadzić rozmowy z kobietą na czacie by móc ją potem gdzieś zaprosić to co tutaj dopiero mówić o jakichś tam związkach? big_smile

Ogólnie myślałem o tych tematach bardzo dużo i stwierdziłem, że aby dowiedzieć się jak to jest być z kobietą to pójdę na swój pierwszy raz do dziewczyny, która oferuje swoje usługi towarzyskie za pieniądze. Zrobię to tylko po to aby w ogóle poznać to uczucie jak to jest się złączyć z kobietą. Zrobię kiedyś o tym inny temat bo na dzień dzisiejszy mam inne sprawy na głowie wink

--------------
Z uwagi na to, że zgodnie z 10 punktem Regulaminu Forum użycie w poście kolorowej czcionki stanowi naruszenie naszych zasad, Twój post zmuszona byłam edytować.
Z pozdrowieniami, Olinka

97

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Witam ponownie smile

Przed wstępem wspomnę tylko, że zmieniłem nick z ,,bujamwoblokach" na ten, który mam obecnie.

Przy tworzeniu tego tematu założyłem sobie, że co pół roku będę pisał o swoich postępach zrealizowanych jak i tych niezrealizowanych. Jest to dla mnie jako pewnego rodzaju długoterminowy pamiętnik, do którego będę wracał i sprawdzał jak szły mi te sprawy w określonym wieku mojego żywota smile
Może kogoś z wcześniej wypowiadających się będzie to troche interesowało albo... po prostu ktoś wpadnie na ten temat przy porannej kawie nie mając nic lepszego do roboty smile

Tak więc dzisiaj mając 22,5 roku

Mija 1 rok od momentu założenia tego tematu.

Wcześniej wspominałem o ew. zmianie aparatu słuchowego na lepszy model - i tak też się stało. Obecnie mam nowy/lepszy aparat, dzięki któremu słyszy mi się o wiele lepiej - jeżeli mowa jest o jakości dźwięku smile
Pół roku temu też pisałem o swojej wadzie wymowy a mianowicie o jąkaniu - wspomniałem wtedy, że mój postęp w wysławianiu się jest trochę lepszy niż rok wcześniej. Na dzień dzisiejszy muszę wspomnieć, że z moją wymową jest o niebo lepiej. W końcowej fazie swoich studiów praktycznie w ogóle się nie jąkałem, nawet miałem parę prezentacji do zrealizowania, które przedstawiałem wręcz książkowo, bez jakiegokolwiek jąkania smile
Na dzień dzisiejszy już tylko trochę się jąkam, są dni gdzie nie występuje to w ogóle. Nawet potrafię przeprowadzić normalną krótką rozmowę z nieznajomym na ulicy bez zacinania się - kiedyś było to nawet nie do pomyślenia tongue

Jak wiadomo nazwa mojego tematu to: ,,Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?" - został on skierowany głównie do kobiet - tak więc jak się sprawa ma właśnie z nimi?

Kiedyś przez internet konwersowałem z pewną też niedosłyszącą dziewczyną. Było mi bardzo miło, że mogłem się wymienić poglądami z kimś podobnym do mnie lecz z czasem przestała mi w ogóle odpisywać, nie wiem dlaczego tak się stało i jest mi z tego powodu nie za fajnie.
Później przez czat poznałem pewną koleżankę. Chciała wiele razy wyciagnąć mnie na spotkanie ale ja byłem trochę nieśmiały wobec niej (zwłaszcza, że jest kilka lat starsza) ale w końcu się udało i nawet razem poszliśmy wspólnie do kina smile później też mnie chciała wyciągnąć kilka razy.

Jako iż już skończyłem edukację to teraz praktycznie w ogóle nie mam kontaktu z rówieśniczkami płci przeciwnej.

Jeżeli chodzi o moje ,,sprawy sercowe" - to nic się w tym kierunku nie zmieniło i raczej się nie zmieni przez najbliższy czas. Jeżeli nie udaje mi się nawet tak poprowadzić rozmowy z kobietą na czacie by móc ją potem gdzieś zaprosić to co tutaj dopiero mówić o jakichś tam związkach? big_smile

Ogólnie myślałem o tych tematach bardzo dużo i stwierdziłem, że aby dowiedzieć się jak to jest być z kobietą to pójdę na swój pierwszy raz do dziewczyny, która oferuje swoje usługi towarzyskie za pieniądze. Zrobię to tylko po to aby w ogóle poznać to uczucie jak to jest się złączyć z kobietą. Zrobię kiedyś o tym inny temat bo na dzień dzisiejszy mam inne sprawy na głowie wink

Cześć:)

To bardzo miłe, że co jakiś czas dajesz znać co u Ciebie. smile

Fajnie, że jest lepiej! smile

A ta Koleżanka to nie może być kimś więcej?

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

98

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Witam ponownie smile

Przed wstępem wspomnę tylko, że zmieniłem nick z ,,bujamwoblokach" na ten, który mam obecnie.

Przy tworzeniu tego tematu założyłem sobie, że co pół roku będę pisał o swoich postępach zrealizowanych jak i tych niezrealizowanych. Jest to dla mnie jako pewnego rodzaju długoterminowy pamiętnik, do którego będę wracał i sprawdzał jak szły mi te sprawy w określonym wieku mojego żywota smile
Może kogoś z wcześniej wypowiadających się będzie to troche interesowało albo... po prostu ktoś wpadnie na ten temat przy porannej kawie nie mając nic lepszego do roboty smile

Tak więc dzisiaj mając 22,5 roku

Mija 1 rok od momentu założenia tego tematu.

Wcześniej wspominałem o ew. zmianie aparatu słuchowego na lepszy model - i tak też się stało. Obecnie mam nowy/lepszy aparat, dzięki któremu słyszy mi się o wiele lepiej - jeżeli mowa jest o jakości dźwięku smile
Pół roku temu też pisałem o swojej wadzie wymowy a mianowicie o jąkaniu - wspomniałem wtedy, że mój postęp w wysławianiu się jest trochę lepszy niż rok wcześniej. Na dzień dzisiejszy muszę wspomnieć, że z moją wymową jest o niebo lepiej. W końcowej fazie swoich studiów praktycznie w ogóle się nie jąkałem, nawet miałem parę prezentacji do zrealizowania, które przedstawiałem wręcz książkowo, bez jakiegokolwiek jąkania smile
Na dzień dzisiejszy już tylko trochę się jąkam, są dni gdzie nie występuje to w ogóle. Nawet potrafię przeprowadzić normalną krótką rozmowę z nieznajomym na ulicy bez zacinania się - kiedyś było to nawet nie do pomyślenia tongue

Jak wiadomo nazwa mojego tematu to: ,,Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?" - został on skierowany głównie do kobiet - tak więc jak się sprawa ma właśnie z nimi?

Kiedyś przez internet konwersowałem z pewną też niedosłyszącą dziewczyną. Było mi bardzo miło, że mogłem się wymienić poglądami z kimś podobnym do mnie lecz z czasem przestała mi w ogóle odpisywać, nie wiem dlaczego tak się stało i jest mi z tego powodu nie za fajnie.
Później przez czat poznałem pewną koleżankę. Chciała wiele razy wyciagnąć mnie na spotkanie ale ja byłem trochę nieśmiały wobec niej (zwłaszcza, że jest kilka lat starsza) ale w końcu się udało i nawet razem poszliśmy wspólnie do kina smile później też mnie chciała wyciągnąć kilka razy.

Jako iż już skończyłem edukację to teraz praktycznie w ogóle nie mam kontaktu z rówieśniczkami płci przeciwnej.

Jeżeli chodzi o moje ,,sprawy sercowe" - to nic się w tym kierunku nie zmieniło i raczej się nie zmieni przez najbliższy czas. Jeżeli nie udaje mi się nawet tak poprowadzić rozmowy z kobietą na czacie by móc ją potem gdzieś zaprosić to co tutaj dopiero mówić o jakichś tam związkach? big_smile

Ogólnie myślałem o tych tematach bardzo dużo i stwierdziłem, że aby dowiedzieć się jak to jest być z kobietą to pójdę na swój pierwszy raz do dziewczyny, która oferuje swoje usługi towarzyskie za pieniądze. Zrobię to tylko po to aby w ogóle poznać to uczucie jak to jest się złączyć z kobietą. Zrobię kiedyś o tym inny temat bo na dzień dzisiejszy mam inne sprawy na głowie wink

Tak dobrze Ci idzie, a chcesz pójść na usługi towarzyskie? -To niepotrzbne moim zdaniem. Skoro tyle już osiągnąłes po co poddawać się w ostatnim temacie?

99

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Cieszę się i gratuluję, że idziesz do przodu usuwając spod stóp kolejne przeszkody, ale zgadzam się z poprzedniczkami, że korzystanie z usług agencji, to nie jest w Twojej sytuacji dobry pomysł. Ta wizyta niczego tak naprawdę nie zmieni, prawdopodobnie ani nie poczujesz się z tym lepiej, ani nie poznasz tego, co najważniejsze w relacji z kobietą. To będzie tylko namiastka. Naprawdę chcesz zadowalać się namiastkami?

Za to muszę dodać, że Twoja postawa oraz fakt, że zamiast siedzieć i użalać się nad sobą, tak o siebie i jakość swojego życia walczysz - może być wzorem dla tych osób, których ulubionym stwierdzeniem jest "nie da się".

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

100

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Brawo:-). Fajnie, że tyle się u Ciebie dzieje. Pomyśl ile może wydarzyć się w ciągu kolejnego roku... Nie bądź tylko taki nieśmiały;-p. Powodzenia.

101

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Co do tej koleżanki to raczej blado to widzę by mogłaby być ,,kimś więcej". Chodzi o to, że jest ode mnie kilka lat starsza oraz dodatkowo z bardzo sporym bagażem życiowym, a ja... jestem niczym zielony szczypior. Zresztą musiałbym się mocno rozpisać na ten temat by lepiej przedstawić sytuację z nią, a tego nie chcę za bardzo robić tongue Po prostu w skrócie mówiąc raczej nie ma wizji by coś mogło się więcej urodzić z tej znajomości. Zresztą sam fakt, że komunikuję się z kobietą tyle czasu z dobrym rezultatem można uznać za sukces w moim przypadku smile

Co do korzystania z usług towarzyskich to nie jest tak, że ja chcę tym cokolwiek zmienić. Taka wizyta ma służyć tylko i wyłącznie temu, aby dowiedzieć się jak to jest się złączyć z kobietą. Jakie to uczucie panuje gdy jest się sam na sam z dziewczyną - to mnie właśnie bardzo ciekawi i w założeniu nie ma to niczego zmieniać.

Zdaję sobie sprawę, że taka 1h wizyta będzie tylko namiastką tego wszystkiego. Chodzi o to, że mi się nie udaje załatwić sprawy w ,,normalny" sposób - i nie mam tutaj na myśli tylko doświadczeń fizycznych. Problem w tym, że po prostu nie potrafię tak poprowadzić rozmowy z kobietą aby wyszedł z tego związek, ja nawet nie wiem co trzeba zrobić by być w związku z kobietą - dlatego celuje w namiastkę. W tym roku będę kończył 23 lata i wydaje mi się, że żeby mieć dziewczynę to trzeba zapytać się wprost ,,czy chcesz ze mną być?" - a z tego co wiem to tak nie robią 20-paro letni ludzie, tylko dzieci ze szkoły podstawowej hmm

Mam nadzieję, że z roku na rok będzie lepiej z moim zdrowiem (wymowa/jąkanie) i będą postępy takie, które są do tej pory smile Staram się nie być nieśmiałym chłopcem i chyba mi się to nawet trochę udaje. Dzisiaj na ulicy przeprowadziłem rozmowę z nieznajomym bez większych problemów więc naprawdę jest już sukces wink

102

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Problem w tym, co zresztą samo życie i nasze forum pokazuje, że ta jedna wizyta (o ile na jednej się skończy) w przyszłości może Ci nieźle namieszać. Mnóstwo kobiet bowiem nie akceptuje, a na pewno ma z tym spory problem, kontaktu swojego partnera z prostytutkami. I niby teoretycznie to co działo się przed związkiem, nie powinno mieć znaczenia, a jednak okazuje się, że często ma i to całkiem spore. Zresztą analogicznie - mężczyźni miewają ogromny problem ze świadomością, że nie są pierwszymi, a dziewczyna nie jest dziewicą. Takie rzeczy naprawdę potrafią położyć się cieniem nawet na dobrze zapowiadającej się relacji, dlatego dobrze byłoby, abyś podejmując swoją decyzję wziął to pod uwagę, tym bardziej, że chodzi Ci głównie o zaspokojenie ciekawości. Jasne, że w razie czego nie musisz się przecież do niczego przyznawać, ale to chyba nie o to chodzi, żeby - jeśli już padnie takie pytanie - kłamać.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

103 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2016-08-21 19:13:54)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Olinka napisał/a:

Problem w tym, co zresztą samo życie i nasze forum pokazuje, że ta jedna wizyta (o ile na jednej się skończy) w przyszłości może Ci nieźle namieszać.

Z tym się mogę zgodzić, że taka wizyta u prostytutki może przyczynić się do jakichś zmian w moim życiu - nie koniecznie na lepsze. Lecz nie od dzisiaj słyszymy o mężczyznach, którzy mają po 30, 40 a nawet 50(!) lat i dalej są prawiczkami - a ja tak nie chcę ,,skończyć". Można powiedzieć do mnie ,,jesteś jeszcze młody więc nie ma co zakładać, ze tak też będzie w twoim przypadku" - Trzeba zauważyć, że lata lecą strasznie szybko i nawet się nie obejrzę a już będę miał 3 dychy na karku smile

Olinka napisał/a:

Mnóstwo kobiet bowiem nie akceptuje, a na pewno ma z tym spory problem, kontaktu swojego partnera z prostytutkami. I niby teoretycznie to co działo się przed związkiem, nie powinno mieć znaczenia, a jednak okazuje się, że często ma i to całkiem spore. Zresztą analogicznie - mężczyźni miewają ogromny problem ze świadomością, że nie są pierwszymi, a dziewczyna nie jest dziewicą. Takie rzeczy naprawdę potrafią położyć się cieniem nawet na dobrze zapowiadającej się relacji, dlatego dobrze byłoby, abyś podejmując swoją decyzję wziął to pod uwagę, tym bardziej, że chodzi Ci głównie o zaspokojenie ciekawości. Jasne, że w razie czego nie musisz się przecież do niczego przyznawać, ale to chyba nie o to chodzi, żeby - jeśli już padnie takie pytanie - kłamać.

Czyli rozumiem, że to działa w taki sposób iż jakbym spotkał swoją miłość życia kiedyś i ona miałaby na koncie nawet 10 partnerów to ja nie mógłbym jej nic zarzucić no bo przecież była młoda czy tam przeżywała zauroczenie itp. a jeżeli ja miałbym tylko jeden wybryk z prostytutką to już automatycznie jestem skreślony do końca życia, no bo jak to można się umawiać z takim facetem? smile

Oczywiście chciałbym załatwić sprawę w inny sposób niż prostytutka ale jak do tej pory mi się to nie udaje. Daje sobie czas do pewnego wieku i jeżeli dalej moje doświadczenia w tym temacie będą zerowe to już wtedy pójdę na ww. opcję.

104

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Czyli rozumiem, że to działa w taki sposób iż jakbym spotkał swoją miłość życia kiedyś i ona miałaby na koncie nawet 10 partnerów to ja nie mógłbym jej nic zarzucić no bo przecież była młoda czy tam przeżywała zauroczenie itp. a jeżeli ja miałbym tylko jeden wybryk z prostytutką to już automatycznie jestem skreślony do końca życia, no bo jak to można się umawiać z takim facetem? smile

Nie napisałam, że to tak działa, ale że może się zdarzyć. Wystarczy uważnie poczytać nasze forum, aby wiedzieć, że ogromna ilość kobiet o ile akceptuje poprzednie związki, o tyle wizyt u prostytutki już nie. Motywy takiego podejścia są zapewne różne, ale liczy się fakt i to, że wiele osób nie jest w stanie tego przeskoczyć. Zresztą mężczyźni mają podobnie - sam może być po kilku związkach, ale oczekuje, że dziewczyna będzie "czysta". Czasem nawet świadomie decyduje się związać z "niedziewicą", a potem okazuje się, że nie potrafi być z nią szczęśliwy. Zaczynają się wyrzuty, zazdrość, kłótnie i związek się rozpada. Takich historii też mamy tutaj sporo.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

105 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2016-08-22 20:19:28)

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?
Olinka napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Czyli rozumiem, że to działa w taki sposób iż jakbym spotkał swoją miłość życia kiedyś i ona miałaby na koncie nawet 10 partnerów to ja nie mógłbym jej nic zarzucić no bo przecież była młoda czy tam przeżywała zauroczenie itp. a jeżeli ja miałbym tylko jeden wybryk z prostytutką to już automatycznie jestem skreślony do końca życia, no bo jak to można się umawiać z takim facetem? smile

Nie napisałam, że to tak działa, ale że może się zdarzyć. Wystarczy uważnie poczytać nasze forum, aby wiedzieć, że ogromna ilość kobiet o ile akceptuje poprzednie związki, o tyle wizyt u prostytutki już nie. Motywy takiego podejścia są zapewne różne, ale liczy się fakt i to, że wiele osób nie jest w stanie tego przeskoczyć. Zresztą mężczyźni mają podobnie - sam może być po kilku związkach, ale oczekuje, że dziewczyna będzie "czysta". Czasem nawet świadomie decyduje się związać z "niedziewicą", a potem okazuje się, że nie potrafi być z nią szczęśliwy. Zaczynają się wyrzuty, zazdrość, kłótnie i związek się rozpada. Takich historii też mamy tutaj sporo.

Ogólnie to zgadzam się z tym co piszesz na ten temat. Zresztą nawet sam kiedyś czytałem wypowiedzi na forum, które właśnie pokazują jakie problemy może wyrządzić pójście do prostytutki.
Sprawa ma się w taki sposób, że w tym roku będę kończył 23 lata i nigdy nie miałem dziewczyny - tak więc rzecz biorąc dobrze by było jakbym poszukał sobie jakiejś kobiety, która ma podobne doświadczenia do moich, czyli ich całkowity brak. Niestety rówieśniczki, które spotykałem w swoim życiu już dawno mają za sobą kilka związków (nie mówiąc o utracie dziewictwa, iż znam takie, które to przeżycie mają za sobą już od czasów gimnazjalnych).
Mi jest bardzo ciężko znaleźć drugą połówkę, a jakbym miał jeszcze szukać dziewczyny, która w moim wieku byłaby dziewicą to chyba musiałbym już kompletnie odpuścić temat.

Z roku na rok jednak zauważam, że mój brak doświadczeń wywołuje lekkie zdziwienie, no bo jak to? w tym wieku i nic? Jedna kobieta mnie poinformowała wprost, że facet, który nigdy nie miał kobiety a ma trochę lat na karku raczej nie jest dobrym kandydatem do stworzenia związku.

Pomysł pójścia do prostytutki nie zrodził się w tamtym tygodniu. Są to moje przemyślenia już od paru ładnych lat i daję sobie jeszcze trochę aby stworzyć normalny związek - jeżeli tak się nie stanie to wtedy nie będę miał już innego wyjścia. Zwłaszcza, że nie chcę być 30 letnim prawiczkiem - po prostu.

106

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Ogólnie rozumiem Twoje motywy, chodziło mi raczej o to, żebyś wziął pod uwagę ryzyko, jakie możesz ponieść w związku z taką decyzją. Niemniej na pewno nie mam zamiaru Cię od niej odwodzić, to jest Twoje życie i to Ty wiesz najlepiej czego od niego oczekujesz.

Natomiast patrząc z perspektywy czasu uważam, że 23 lata to nie jest wcale tak dużo. Znam zresztą osoby, które swoje pierwsze razy przeżywały sporo później i chyba na tym nie straciły. Rzeczywiście informacja, że ktoś, kto ma za sobą trzy dekady, a wciąż jest prawiczkiem, może budzić pewne podejrzenia, ale z drugiej strony jeśli trafisz na dojrzałą, wartościową osobę (inne nie są dobrymi kandydatami na partnera/partnerkę), to wszystko można sobie wyjaśnić. Najważniejsze, aby być w zgodzie z sobą samym i nie podejmować żadnych działań pod wpływem presji, w tym przypadku z obawy przypięcia łatki "późny prawiczek".

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

107

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Witam ponownie któryś raz big_smile

Przy tworzeniu tego tematu założyłem sobie, że równo co pół roku(chociaż teraz spóźniłem się o 3 dni sad ) będę pisał o swoich postępach zrealizowanych jak i tych niezrealizowanych. Jest to dla mnie jako pewnego rodzaju długoterminowy pamiętnik, do którego będę wracał i sprawdzał jak szły mi te sprawy w określonym wieku mojego żywota smile
Może kogoś z wcześniej wypowiadających się będzie to trochę interesowało albo... po prostu ktoś wpadnie na ten temat przy porannej kawie nie mając nic lepszego do roboty smile

Tak więc dzisiaj mając 23 lata

Mija 1,5 roku od momentu założenia tego tematu.

Jeżeli chodzi o moje jąkanie się to już praktycznie w ogóle ono nie występuje, przykładowo ostatnimi czasy bardzo często różni nieznajomi ludzie mnie zaczepiają (ulica, sklep itp.) w celu otrzymania jakiejś porady, udzielam ją bez jakiegokolwiek zająknięcia się czy też przycinania. Jakiś czas temu byłoby to kompletnie nie możliwe a dzisiaj wręcz rozmowa z ludźmi (wszystkimi) nie sprawia mi żadnego kłopotu smile

Jakiś czas temu poznałem przez internet pewną dziewczynę, co prawa jest ode mnie 7 lat młodsza ale świetnie dogadujemy się oraz mamy spotkania raz w tygodniu, można by rzec, że ,,randkujemy", tak więc obeszło się bez płatnych randek, o których kiedyś pisałem smile Być może coś więcej z tego wyniknie - czas pokaże.
Po prostu przeszedłem z trybu ,,użalanie się nad sobą i nad całym światem" w tryb: ,,chcesz coś mieć - to wstań i działaj", jak na razie się sprawdza, polecam big_smile

Studia już skończone, także kilka miesięcy temu zacząłem pracę w swoim zawodzie. Dużo kobiet pracuje w moim dziale więc to na pewno jakoś pomaga mi przełamać swoją nieśmiałość.
Tak czytam swój poprzedni wpis i miałem tam napisane m.in: ,,Jeżeli nie udaje mi się nawet tak poprowadzić rozmowy z kobietą na czacie by móc ją potem gdzieś zaprosić to co tutaj dopiero mówić o jakichś tam związkach?" - i automatycznie pojawił mi się uśmiech na twarzy - ponieważ w tym temacie się polepszyło, jestem w stanie zaprosić gdzieś dziewczynę itp. smile

Nie wiem co mam jeszcze napisać do tego, zastanawiam się czy komuś będzie chciało się na to rzucić okiem, a jak nie to najwyżej będzie to miało funkcję ww. pamiętnika.
To chyba tyle na dzisiaj, lepiej krótko a treściwie smile

108

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Można ? Można ! smile
Świetne wieści. Przez 1,5 roku taki progres... wow smile Cieszę się bardzo, że podjąłeś ten wysiłek pracy nad sobą ... bo mam świadomość, że lekko nie było... Znaczy się "charakterny" z Ciebie chłopak. Dzisiaj takich osób coraz mniej... wink

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

109

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Brawo żołnierzu:) Z uśmiechem przeczytałam Twój post, idziesz do przodu jak burza:) Trzymam kciuki za ,,więcej'' w Twoim życiu.

110

Odp: Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Ja się nie udzielałam w wątku, ale jak czytam o Twoich postępach, to się bardzo cieszę. Super, oby Ci się dalej wiodło jak najlepiej smile

Posty [ 56 do 110 z 247 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy niedosłyszący chłopak to dla Was osoba drugiej kategori?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018