O tej co mnie olala. Z charakteru mi się nie spodobala. Ale chce ja poznac. Wiesz jakie 1 spotknlanie jest. Za wczas by wyciagac wnioski. Najpierw trzeba się poznac.
Podobne tematy
O tej co mnie olala. Z charakteru mi się nie spodobala. Ale chce ja poznac. Wiesz jakie 1 spotknlanie jest. Za wczas by wyciagac wnioski. Najpierw trzeba się poznac.
A co si się w jej charakterze ne podobało?
Ze nie zadawala mi pytań. Tylko do mnie ze ja nic o sobie nie mówię. A ja do niej. Hm a co byś się chciała dowiedzieć. dowiedzieć ona hm nie wiem. Co robisz? I tak dziwnie się poczułem trochę ;P bo takie wymuszone. Zamiast po prostu mnie o to zapytać.
Nie pytam się o co cię ona pytala,ale co ci się nie podobało w jej charakterze?
Jesli chodzi o charakter nie zrobila na mnie wrazenia. Ale to 1 spotkanie. Wygladen mnie przycmila. Nie mozna szukac ksiezniczki. Kazdy ma wady
Bądź w końcu facetem i skończ już płakać w poduszkę do snu, bo Cię jakaś lalunia olała. To jest żałosne.
137 2015-08-26 17:27:07 Ostatnio edytowany przez Isco21 (2015-08-26 17:27:26)
Dobrze że Ty nigdy tak nie plakales. Normalna reakcja człowieka któremu zależało.
Isco myślałem,że pisałeś że masz na nią wyj***** i ją olałeś tymczasem ciągle piszesz swoje smuty.Chłopie masz 22 lata a płaczesz jak jakaś ciota za małolatą z którą się niecałą godzinę widziałeś.
![]()
:D
:D:D
Ktoś pytał czy mu się podobał jej charakter, a autor na to: "Charakter? A pieprzyć to, nie wiem, raczej nie..ale przyćmiła mnie wyglądem"
Autor to męskie wydanie takiej blondi blachary, tylko one lecą na kasę i furę, a on na wygląd..
jesuuu, 22 lata
140 2015-08-26 17:41:29 Ostatnio edytowany przez Witcher (2015-08-26 17:47:22)
Dobrze że Ty nigdy tak nie plakales. Normalna reakcja człowieka któremu zależało.
No, ale jak można płakać za kimś, kogo się nawet NIE ZNA? I to nie jest żadna normalna reakcja.. Wyidealizowałeś laskę w głowie.
Wbij sobie w końcu do głowy, że czasem tak jest, że się komuś nie podobamy, do kogoś nie pasujemy. I to jest NORMALNE.
Każdy się z tym spotyka, ale nie każdy siedzi miesiąc czasu i jęczy, bo go dupina olała, ojej ![]()
#edit
i coś mi się wydaje, że nawet jakby Ci dała tą drugą szansę i potem jeszcze jedną to i tak byś to z*ebał.
Na bank by to z..
Ale tu nie o to chodzi, tylko autor ma bubu i boli, że ona śmiała (!!!) zmienić zdanie. Skoro na początku 'poleciała' na jego wygląd (bo tak się poznali), a jego samego interesuje TYLKO wygląd to dla niego to niepojęte, że charakter mógł jej nie pasować.
Bo on nawet jeśli było sztywno i średnio się bawił pod względem konwersacyjnym, co sam przyznaje, to i tak najważniejsze, że była ładna.
No po prostu ocenia po sobie i dlatego nie może pojąć jej motywacji ![]()
142 2015-08-26 17:58:51 Ostatnio edytowany przez Witcher (2015-08-26 18:01:18)
I fakt faktem, ta 17-letnia dziewczyna jest bardziej dojrzała emocjonalnie od naszego Autora, który dumnie reprezentuje emocjonalną gimbazę.
Zrozumiała, że autor jej pasuje TYLKO jeśli chodzi o wygląd i dała sobie spokój.
A ten siedzi i rozkminia ciągle..
![]()
Ale autorze nie martw się, jest bardzo dużo ładnych dziewczyn, które oprócz wyglądu nie mają nic więcej do zaoferowania, w końcu taką upolujesz i będziesz się mógł pochwalić kolegom jaką to masz śliczną dziewczynę ![]()

144 2015-08-26 18:11:09 Ostatnio edytowany przez Wayne (2015-08-26 18:12:26)
Ja zaczynam szczerze wątpić w wyjątkowość autora-czytaj jego wygląd którym tak tutaj się chwali.Dziwi mnie,że koleś który uważa się za mega przystojnego w wieku 22 lat rozkminia jakąś małolatę której tak naprawdę nie zna.Inna sprawa,że autor nie ma żadnego doświadczenia w kontaktach z dziewczynami co też może nie pasować do tego co o sobie pisze.Raczej przystojny gość w wieku 22 lat ma już za sobą jakieś związki czy kobiety,a po tym co wypisuje wygląda na to że to pierwsza dziewczyna z którą się umówił.Sorry ale tak to wygląda,no chyba że typ jest w wieku tej dziewuchy to mogę zrozumieć jeszcze jego zachowanie.
True.
Mi tez coś się tutaj nie zgadza w obrazku ![]()
Chociaż świadomość swojej urody może przyjść z opóźnieniem. Czasem człowiek się skupia na innych rzeczach i nie zauważa sygnałów jakiejś atencji.
Może autor dopiero od tego momentu wystartuje i stanie się bożyszczem i pogromcą pięknych kobiet...
W końcu "gadane" ma.
%):D
Weźcie, on ma taki problem, a my się śmiejemy..
przecież go dziewczyna olała po pierwszym spotkaniu!
CZUJECIE TEN BÓL? To takie straszne.. Co tam zdrady, kłamstwa, rozwody itd..
Teraz co najmniej roczna żałoba, rozkminianie "WHY?!" i wjeżdzanie na cały kobiecy gatunek!!!!!
Zrozum dziewczyne.
To tak jakbyś tylko meilował z jakąś dziewczyna ,zauroczył się przez internet i za wszelką cenę dą żył do spotkania.Ona by się w końcu zgodziła, a ty na spotkaniu rozczarowałbyś się ją:albo by była za gruba/za chuda, za brzydka, za gadatliwa/za małomówna itd. Słowem nie tego byś się spodziewał. Potem oczywiście nie chciałbyś się spotykać a ona by Cie chciała bliżej poznać, bo przecież sam nalegałeś na spotkanie, wiec w zasadzie o co ci chodzi?
Nie jest tobą zainteresowana i tyle.
I tyle w temacie ![]()
O tej co mnie olala. Z charakteru mi się nie spodobala. Ale chce ja poznac. Wiesz jakie 1 spotknlanie jest. Za wczas by wyciagac wnioski. Najpierw trzeba się poznac.
Gonisz własny ogon,a odpowiedź jest prosta,kopulacji nie dostaniesz,bo masz słabe geny,a tym bardziej od super lasek,bedziesz musiał czekać,aż jakaś się nad Tobą "zlituje",a pewnie będzie to dziewczyna równie wrażliwa,co Ty.
Chyba,że będziesz ciężko pracował nad charakterem i wypracujesz pewne atrakcyjne dla kobiet cechy charakteru,ale to długa droga.
Musisz wiedzieć,że kobiety już na 1 spotkaniu prześwietlą Cie na wylot,żeby sprawdzić,czy jesteś "super samcem",widzą,a nawet czują o wiele więcej,niż Ci sie wydaje,ton głosu,mowa ciała,wszystko komunikuje jej,czy jesteś samcem z którym warto się rozmnożyć....podczas gdy Ty jesteś zapatrzony w jej wygląd.Np. swoją nieśmiałością dałeś jej do zrozumienia,że "jesteś słaby"
Mało tego,jeśli już okażesz się "super samcem" Twoja męskość często będzie wystawiana na próbę,żeby mieć pewność,że dokonała najlepszego wyboru.
Tak na prawdę charakter ma znaczenie dopiero w późniejszej fazie znajomości,na początku musi być "przyciąganie"
Isco21 napisał/a:O tej co mnie olala. Z charakteru mi się nie spodobala. Ale chce ja poznac. Wiesz jakie 1 spotknlanie jest. Za wczas by wyciagac wnioski. Najpierw trzeba się poznac.
Gonisz własny ogon,a odpowiedź jest prosta,kopulacji nie dostaniesz,bo masz słabe geny,a tym bardziej od super lasek,bedziesz musiał czekać,aż jakaś się nad Tobą "zlituje",a pewnie będzie to dziewczyna równie wrażliwa,co Ty.
Chyba,że będziesz ciężko pracował nad charakterem i wypracujesz pewne atrakcyjne dla kobiet cechy charakteru,ale to długa droga.Musisz wiedzieć,że kobiety już na 1 spotkaniu prześwietlą Cie na wylot,żeby sprawdzić,czy jesteś "super samcem",widzą,a nawet czują o wiele więcej,niż Ci sie wydaje,ton głosu,mowa ciała,wszystko komunikuje jej,czy jesteś samcem z którym warto się rozmnożyć....podczas gdy Ty jesteś zapatrzony w jej wygląd.Np. swoją nieśmiałością dałeś jej do zrozumienia,że "jesteś słaby"
Mało tego,jeśli już okażesz się "super samcem" Twoja męskość często będzie wystawiana na próbę,żeby mieć pewność,że dokonała najlepszego wyboru.
Tak na prawdę charakter ma znaczenie dopiero w późniejszej fazie znajomości,na początku musi być "przyciąganie"
Piszesz to o 18 latce z internetu....
( ty tak na serio myslisz, czy masz okres po prostu??)
Isco21 napisał/a:O tej co mnie olala. Z charakteru mi się nie spodobala. Ale chce ja poznac. Wiesz jakie 1 spotknlanie jest. Za wczas by wyciagac wnioski. Najpierw trzeba się poznac.
Gonisz własny ogon,a odpowiedź jest prosta,kopulacji nie dostaniesz,bo masz słabe geny,a tym bardziej od super lasek,bedziesz musiał czekać,aż jakaś się nad Tobą "zlituje",a pewnie będzie to dziewczyna równie wrażliwa,co Ty.
Chyba,że będziesz ciężko pracował nad charakterem i wypracujesz pewne atrakcyjne dla kobiet cechy charakteru,ale to długa droga.Musisz wiedzieć,że kobiety już na 1 spotkaniu prześwietlą Cie na wylot,żeby sprawdzić,czy jesteś "super samcem",widzą,a nawet czują o wiele więcej,niż Ci sie wydaje,ton głosu,mowa ciała,wszystko komunikuje jej,czy jesteś samcem z którym warto się rozmnożyć....podczas gdy Ty jesteś zapatrzony w jej wygląd.Np. swoją nieśmiałością dałeś jej do zrozumienia,że "jesteś słaby"
Mało tego,jeśli już okażesz się "super samcem" Twoja męskość często będzie wystawiana na próbę,żeby mieć pewność,że dokonała najlepszego wyboru.
Tak na prawdę charakter ma znaczenie dopiero w późniejszej fazie znajomości,na początku musi być "przyciąganie"
Z KTÓRYM WARTO SIĘ ROZMNOŻYĆ hahaha jejku Theonlyone nie każda kobieta czy dziewczyna chce się rozmnażać. Zrozumcie chłopcy w końcu, że jednej będzię pasował misio, drugiej macho ale ogólnie kobiety i dziewczyny zakochują się przez słuch i dotyk, nie przez wygląd czy chęć rozmnażania. ja np. nie chcę mieć dzieci i co w takim razie nie powinnam być zakochana. powinnam być sama bo nie chcę się rozmnażać.
Co do autora, to nie dziwię się dziewczynie. widocznie wyczuła że ona się tylko z wyglądu spodobała. wiesz ilu facetom ja się z wyglądu podobam? jest ich trochę. ale żeby żyli ze mną i wytrzymali to ze świecą szukać. no znalazłam takiego, choć burze były i czasem sporadycznie są. zresztą on też nie jest łatwy we współżyciu, ale jesteśmy dość podobni i na tyle dojrzali, że potrafimy zrozumieć odchyły drugiej strony. wygląd to nie wszystko. wygląd można zmnienić. fryzjer, kosmetyczka, kremy, dopasowane ciuchy i można wyglądać naprawdę nieźle, ale jeśli charaktery nie pasują to już lipa. charakter też owszem można zmienić, ale to jest wyższa szkoła jazdy.
a to rozmnażanie to już w ogóle mnie rozbawiło, a właściwie działa mi na nerwy jak ludzie piszą bzdety typu: kobiety podświadomie szukają samca rozpłodowego. nie mam nic do zwierząt, ale kurcze jak byśmy byli jak zwierzęta to w każdej rodzinie byłoby "co rok prorok"
151 2015-08-28 10:16:23 Ostatnio edytowany przez Isco21 (2015-08-28 10:21:50)
Kolega najwyraźniej ma problem sam ze sobą.
A wracając już do mojej historii. To pomału już się pogodzilem z tym,że już się do mnie nie odezwie pierwsza nigdy. Coś poszło nie tak. Za pewne ta nie rzeczna cisza. No ale ona też w jakiś sposób mogła mnie próbować rozbawic i zadawać mi pytania.
szuka taką księcia z bajki.
Aż sie wtrące do dyskusji - dlaczego uważasz, ze szuka ksiecia z bajki? Tylko dlatego, że jej nie przypadles do gustu? Rozumiem, że każda dziewczyna, która nie zechce sie z tobą spotykac, szuka ksiecia z bajki?? Ba, w takim razie ja tez szukam ksiecia z bajki, bo zdarzalo mi sie nie byc zainteresowaną takim lub innym kandydatem. Sama tez nieraz dostalam kosza. Przesledzilam wątek, sam pisaleś, ze odrzucileś zaloty pewnej dziewczyny, bo nie spodobala ci sie wizualnie. Ona ma też mowic o tobie, ze szukasz ksieżniczki?
Powodów, dla ktorych mogles sie lasce nie spodobac, jest tryliard i wiecej. Jeśli nie czula sie z toba dobrze na spotkaniu i tylko wyczekiwala jego konca, to po co miala na sile zabawiac cie i ciagnac temat?
Coś tu jest nie halo. Każdy czlowiek jest w stanie zrozumiec tak proste sprawy, tym bardziej 22-letni.
153 2015-08-28 11:49:15 Ostatnio edytowany przez Isco21 (2015-08-28 11:51:53)
Po prostu boli mnie to ,że jej się odwidzialo. Zrozumiałym jeśli to ja wykazalbym 1 inicjatywę i został odrzucony. Takto mogę powiedzieć ' od bohatera do frajera" normalna reakcja ze mnie to boli i zły jestem. Coś się nie spodobało. Niezreczna cisza. Obstawiam że to. Bo powiedziała że ja nic o sobie nie mówię.. jak o nic mnie nie pytała. Jak widać ładna buźka to nie wszystko. A jedynie we dodatek
A co do tamtej dziewczyny co ja odrzucilem. Sorrki Ale jeśli pisze do mnie czy pojadę z nią do Krakowa do sklepu i pojedzie z nami jeszcze jej były co ja zostawił wtedy. To coś jest nie halo..
154 2015-08-28 11:53:31 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-28 11:55:24)
Pomysl na chwile na spokojnie...
Ona ciebie zaczepila, zagajala, inicjowala....
Ona starala sie ciebie poznac, po prostu poznac, jak kumpla, fajnie spedzic czas.
Jestes starszy, moze jej to imponowalo?
Spotkaliscie sie, i.....bylo srednio fajnie...
Oczekiwales, ze ona bedzie cie zabawiac i ZADAWAC CI PYTANIA
Co za idiotyczne oczekiwanie- zadawaj pytania- a o coz ona ma ciebie wypytywac? I po co?
Co, ona ankiete prowadzi jakas? Ona chciala spotkac sie i zobaczyc, czy jestes fajny, otwarty, zabawny, mily, wesoly...czy jaki.
A ty byles bylejaki, i w dodatku oczekiwales wywiadu.
Wcale sie nie dziwie, ze sie zmyla.
Ona ma 18 lat. Chciala fajnie spedzic czas z kumplem, poznac cie na zywo, zobaczyc jaki jestes.
Ona nie miala listy pytan rekrutacyjnych dla kandydata na zwiazek.
( moze w ogole nie mysli o zwiazku, a juz na pewno nie z odpytywaczem)
Dla niej byles taka lekcja jak zachowuja sie faceci na rance.
Jedni odpytuja,
Inni oczekuja odpytywania
Inni wymuszaja deklaracje
Jeszcze inni pajacuja...
Ona sprawdza jak to jest, sprawdza z czym jej po drodze, co jej pasuje
( i to w tym wieku normalne, zdrowe i sluszne)
Jestes starszy- poznala cie, zbajerowala, umowila sie- sprawdzila- i sie rozczarowala.
I tyle.
Amen, koniec twojej bajki.
Dziwi tylko , ze ty, w twoim wieku tego nie ogarniasz...
Ty zachowujesz sie tak, jak bys to ty mial 18 lat, a ona 22
To nie jest normalna reakcja. Nie obraz sie, ale czlowiek w tym wieku bedzie to przezywal jeden wieczor, gora dwa. Rozkminianie przez miesiac zachowania dziewczyny, ktorej nawet nie znasz, nie jest normalnym zachowaniem i co do tego nie ma zadnych watpliwosci. A co do tamtej dziewczyny
- rownie dobrze moglaby teraz rozkminiac tak jak ty: "No to co ze chcialam do sklepu pojechac? No i co w tym zlego? O co mu chodzi? Ale dlaczego nie dal mi drugiej szansy? Taaaa, chce pewnie kseizniczki. Przeciz nikt nie jest idealny?? Czemu nie da mi szansy? Bo mnie to boli..."
Nie wiesz sam, jakich odpowiedzi oczekujesz, bo i tak zadna odpowiedz cie nie zadowoli. Nie umiesz sie z czyms pogodzic i liczysz na to, ze forumowicze podadza ci jakies lekarstwo na twoja nieumiejetnosc poradzenia sobie z ta sytuacja. Nic z tego.
Ja bylam ostatnio na spotkaniu z facetem. Tez zdarzaly sie momenty ciszy, ale mimo to skusilabym sie na drugie spotkanie, bo cos mnie w nim ujelo. Byla chemia. A u innych, bardziej wygadanych od niego, chemii nie bylo i im podziekowalam. Proste.
Pomysl na chwile na spokojnie...
Ona ciebie zaczepila, zagajala, inicjowala....
Ona starala sie ciebie poznac, po prostu poznac, jak kumpla, fajnie spedzic czas.
Jestes starszy, moze jej to imponowalo?
Spotkaliscie sie, i.....bylo srednio fajnie...
Oczekiwales, ze ona bedzie cie zabawiac i ZADAWAC CI PYTANIA
Co za idiotyczne oczekiwanie- zadawaj pytania- a o coz ona ma ciebie wypytywac? I po co?
Co, ona ankiete prowadzi jakas? Ona chciala spotkac sie i zobaczyc, czy jestes fajny, otwarty, zabawny, mily, wesoly...czy jaki.
A ty byles bylejaki, i w dodatku oczekiwales wywiadu.
Wcale sie nie dziwie, ze sie zmyla.Ona ma 18 lat. Chciala fajnie spedzic czas z kumplem, poznac cie na zywo, zobaczyc jaki jestes.
Ona nie miala listy pytan rekrutacyjnych dla kandydata na zwiazek.
( moze w ogole nie mysli o zwiazku, a juz na pewno nie z odpytywaczem)Dla niej byles taka lekcja jak zachowuja sie faceci na rance.
Jedni odpytuja,
Inni oczekuja odpytywania
Inni wymuszaja deklaracje
Jeszcze inni pajacuja...Ona sprawdza jak to jest, sprawdza z czym jej po drodze, co jej pasuje
( i to w tym wieku normalne, zdrowe i sluszne)
Jestes starszy- poznala cie, zbajerowala, umowila sie- sprawdzila- i sie rozczarowala.
I tyle.
Amen, koniec twojej bajki.Dziwi tylko , ze ty, w twoim wieku tego nie ogarniasz...
Ty zachowujesz sie tak, jak bys to ty mial 18 lat, a ona 22
Ta poznac jak kumpla.. kumpla zbajerowala...
Już jak widać nie chce poznać trudno.
A to ze tak przeżywam to trudno.
Taki jestem. Każdy z nas ma inną wrażliwość.
Owszem, mogla to zrobic na zasadzie: podoba mi sie z wygladu, a moze jest fajny, moze mi sie spodoba jeszcze bardziej, a jak nie - to moze bedzie fajnym KUMPLEM. To sie nazywa luzne podejscie, ona nie myslala o zwiazku zagadujac do ciebie. I na pewno nie jestes jedynym, ktorego probowala poznac. Ja tez czasem wykazuje inicjatywe, ot tak, zeby zobaczyc czy cos sie kryje za ladna buzia.
To nie kwestia wrazliwosci tylko zdrowego rozsadku, i jesli bedziesz sie tlumaczyc, zamiast spojrzec na to krytycznie i sprobowac w sobie cos zmienic - nigdy nie zajdziesz daleko. To co robisz, to zwykle trollowanie i meczenie buly. Mowisz w kolko to samo. Dla mnie to jest zachowanie conajmniej dziwaczne, a wez pod uwage, ze dziwactwo od razu widac po czlowieku. Podobnie jak tepote albo glebokie problemy emocjonalne. I to zraża, niestety. Moze zauwazyla, ze cos z toba nie tak? Ja to zauważam, choc cie na oczy nie widzialam, wiec ona tym bardziej.
a to rozmnażanie to już w ogóle mnie rozbawiło, a właściwie działa mi na nerwy jak ludzie piszą bzdety typu: kobiety podświadomie szukają samca rozpłodowego. nie mam nic do zwierząt, ale kurcze jak byśmy byli jak zwierzęta to w każdej rodzinie byłoby "co rok prorok"
Gdyby ludzkość nie była tak przebiegła i nie wymyśliła antykoncepcji,to pewnie by tak było,z resztą wystarczy spojrzeć kilka pokoleń wstecz,żeby zobaczyć jak często były rodziny wielodzietne,normą była przynajmniej czwórka dzieci,a rekordziści mieli po 10-12.
Facet się zaangażował. Źle mu z tym.
To piszesz ze coś ze mną nie halo i problemy emocjonalne..
Prawda jest taka że nawet nie zdarzyła mnie poznac i tyle. Nie zna mnie.
Zaangazowanie po jednym spotkaniu i walkowanie tematu na forum przez miesiac nie jest zdrowe i jest nie halo.
Nie poznala cie glebiej bo nie miala ku temu powodu. Nie przypadles jej do gustu i nie bylo powodu zeby spotykac sie poraz drugi.
A niektore cechy, owszem, widac przy pierwszym spotkaniu. Tyle w temacie.
Szpileczka napisał/a:a to rozmnażanie to już w ogóle mnie rozbawiło, a właściwie działa mi na nerwy jak ludzie piszą bzdety typu: kobiety podświadomie szukają samca rozpłodowego. nie mam nic do zwierząt, ale kurcze jak byśmy byli jak zwierzęta to w każdej rodzinie byłoby "co rok prorok"
Gdyby ludzkość nie była tak przebiegła i nie wymyśliła antykoncepcji,to pewnie by tak było,z resztą wystarczy spojrzeć kilka pokoleń wstecz,żeby zobaczyć jak często były rodziny wielodzietne,normą była przynajmniej czwórka dzieci,a rekordziści mieli po 10-12.
Dlatego twierdzę, że to nie o rozmnożenie chodzi, bo ... wymyślono antykoncepcję. Czyli ludzie nie chcą uprawiać seksu dla przedłużenia pokolenia, ale dla przyjemności. Jeszcze większa przyjęmność jest gdy się jest zakochanym, nawet bez seksu, to uczucie zauroczenia kimś wręcz dodaje skrzydeł i wcale nie chodzi o potomstwo. Co do mężczyzn, to wiele dziewczyn lubi przystojnych(nieważne czy mądry czy nie), jednak większość dziewczyn, czy kobiet lubi tak zwaną gadkę i facet powinien chociaż udawać mądrego i bardzo inteligentnego(jeśli nim nie jest
) to wtedy każda jest jego. Uwierz, że tak jak wy patrzycie na urodę, tak kobiety (większość) na inteligencję, mądrość, zaradność, uczuciowość w stosunku do dzieci i zwierząt. Tak patrzy większość dziewcząt. a nie że rozmnażanie.
![]()