Obydwieb osoby zestresowane? Nie zawsze ja się nigdy nie stresuje . widzieliście się godzinę wiec zluzuj majty
66 2015-08-23 23:52:23 Ostatnio edytowany przez romek365 (2015-08-23 23:53:38)
Podobne tematy
Heheheh, "męczysz bułę" ty, bo nie umiesz się pogodzić z faktami - ona ju z dawno zapomniała i za chwilę pozna kogoś nowego. Welcome to riality
Nie nie mecze buły. To jej ujma na honorze że za facetem latała. Ale jak ma mnie gdzieś to ja też mam ja gdzieś. Za dobrze wyglądam by się nią dalej przejmować. Też zaraz poznam kogoś innego i dobre.
Koniec odpuszczam. Nic jej nie proponuje. 2 razy to wystarczy. Nie to nie. Nie chce poznać .
Odezwę się w tym wątku jak by się coś zmienilo.
Odezwij się jak ci ciśnienie na wynik zejdzie, bo narazie cię ego rozsadza.. przez co mamy niezlą bekę z twoich zmian nastroju.
Raz przyznajesz, że ci się podobało, że przejęła inicjatywę, a za chwilę zarzucasz jej brak honoru, że do Ciebie zagadała, bo nie chce tego robić dalej.? ![]()
Wściekły bobasek, bo nie jest po jego myśli.
"Zbyt dobrze wyglądasz żeby się tym przejmować"?
Guess what: Nie tylko się przejmujesz, ale ten wygląd niczego ci nie załatwił kiedy charakter i podejście do kobiet do kitu ![]()
To była świetna lekcja pokory dla ciebie.
Więc weź to w końcu jak dorosły człowiek na klatę, zamiast zasłaniać się tym, że to z nią coś nie tak, bo nie chce takiego mena jak ty.
Odezwij się jak ci ciśnienie na wynik zejdzie, bo narazie cię ego rozsadza.. przez co mamy niezlą bekę z twoich zmian nastroju.
Raz przyznajesz, że ci się podobało, że przejęła inicjatywę, a za chwilę zarzucasz jej brak honoru, że do Ciebie zagadała, bo nie chce tego robić dalej.?
Wściekły bobasek, bo nie jest po jego myśli."Zbyt dobrze wyglądasz żeby się tym przejmować"?
Guess what: Nie tylko się przejmujesz, ale ten wygląd niczego ci nie załatwił kiedy charakter i podejście do kobiet do kituTo była świetna lekcja pokory dla ciebie.
Więc weź to w końcu jak dorosły człowiek na klatę, zamiast zasłaniać się tym, że to z nią coś nie tak, bo nie chce takiego mena jak ty.
Ale ja nie doczytałam?? Co on źle zrobil??? Mało rozmowy byl??
Mało rozmowny to mało powiedziane - najadł się kaszy przed spotkaniem i na spotkaniu go "zapchało" ![]()
Tzn. on 2 wersje podaje: na początku było, że nic się nie odzywał prawie, a potem była wersja, że to on zadawał pytania - a to ona milczała..
Tylko 1 jest pewne: Nie spodobał się. W związku z tym postanowił zastosować efekt 'gorzkich winogron' i obrzydzać tą dziewczynę sobie tłumacząc, że musi mieć coś z głową, skoro nie chce takiego przystojniaka.. a przecież pisząc do niego na fb to tak jakby obiecała być z nim do końca, albo do momentu aż to JEMU się znudzi ![]()
Autorze a nie możesz sobie znaleźć innej dziewczyny? Z t a to przecież nie było nawet związku.nawet koleżeństwa. A nawet znajomości.
Praktycznie rzecz biorąc, tylko się zapoznaliście. Ona w ogóle nie jest zaintereowana. Po co to dalej roztrząsasz.
72 2015-08-24 14:48:48 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-24 14:50:20)
Napisał juz, że nie ma innych opcji - ta do niego sama zagadała, a tak będzie musiał czekać cholera wie ile na kolejną taka okazję.. a sam nie zagada, bo to "10% szans" (cytat z autora)
Dlatego ona tą nieodpowiedzialną totalnie i bezczelną rezygnacją rozwaliła mu całą konstrukcję i strategię, którą ułożył na tę okoliczność na lata.
Zachowała się jak gówniara.. ![]()
Napisał juz, że nie ma innych opcji - ta do niego sama zagadała, a tak będzie musiał czekać cholera wie ile na kolejną taka okazję.. a sam nie zagada, bo to "10% szans"
Przejdzie mu kiedyś. W sumie każdy był kiedyś odtrącony i gdybym miała tak każdego przeżywać, to ![]()
Człowiek się musi uodpornić\. Nic na siłe.
Też zaraz poznam kogoś innego i dobre.
Koniec odpuszczam. Nic jej nie proponuje. 2 razy to wystarczy. Nie to nie. Nie chce poznać .
No i tego się trzymaj.
Niewychowane babsko !
Tak serio to dziewczęta i chłopcy dobrze Ci doradzają. Lej na to i idź dalej. Czy ona była siaka, a Ty owaki nie ma znaczenia. Lont zamókł i fajerwerków nie będzie. Nie zawracaj sobie głowy tym dlaczego stało się tak, a nie inaczej, bo sam widzisz co to z Tobą robi. Przeczytasz swoje posty za miesiąc i stwierdzisz co ja za głupoty wypisywałem.
"Półtora miesiąca ogień gorętszy niż na słońcu, chlast prast i poszła w siną dal. Stwierdziłem, że nie ma znaczenia z jakiego powodu. Poszła to poszła. Czas przeszły. Szybciej mi minęło nie rozkminiając tego, aniżeli męcząc ją, czy dogłębnie analizując sytuację." - całkiem świeże wspomnienie.
Tak więc teraźniejszość i przyszłość, a nie przeszłość.
Jak ona się odezwie, a Ty na to pójdziesz to będziesz dla mnie miszczem
Bo pewnie za jakiś czas od tego "odzewu" zobaczymy Cię tu z powrotem ;]
Jak się odezwie do mnie to ja oleje i tyle.
Jak się odezwie do mnie to ja oleje i tyle.
Chyba sam nie wierzysz w to co napisałeś ![]()
Isco21 napisał/a:Jak się odezwie do mnie to ja oleje i tyle.
Chyba sam nie wierzysz w to co napisałeś
Gorzej, jak sie nie odezwie...bo nie bedzie kogo olac...
Serca nie macie ![]()
Odezwie się. Zawsze się odzywają by wybadać sytuacje. Czyl się z kimś spotykam i jak tam sobie radze. Zawsze ale to zawsze sie odzywaja .
No jeżeli tak mówisz to się odezwie.Czekaj zatem cierpliwie a potem olej ciepłym moczem,niech ma księżniczka za swoje.
Odezwie się. Zawsze się odzywają by wybadać sytuacje. Czyl się z kimś spotykam i jak tam sobie radze. Zawsze ale to zawsze sie odzywaja .
Biedny chłopak, nie pierwszy raz robi za koło zapasowe widać.. ![]()
Cierpliwie czekać nie będę. Ale olac oleje
ale się uśmiałam z niektórych postów. ale nie że złośliwie, tak fajnie, rozrywkowo.
A tak serio. Piszecie tu często, że może mało rozmowny był, a może właśnie, to co mówił nie pasowało dziewczynie. Miałam kiedyś sytuację, że znałam przystojnego chłopaka, kurcze przystojny był i zresztą nadal jest, ale... spotkaliśmy się i ... czar prysł. Jego myślenie, jego zachowanie, spowodowało, żemmm uciekła. Tzn. już nie spotkałam się sam na sam. Chłopak (no mężczyzna 30 lat) zakochał się, a mi się odwidziało.
Jak zaiskrzy to i w ciszy można pobyć i szczerze mówiąc lepiej w ciszy kaczki nakarmić nad stawem, niż wysilać się ze sztuczną gadką. Ja przynajmniej nie lubię jak ktoś na siłę próbuje podtrzymać rozmowę.
Szpileczka , opisz chociaż troche co takiego gadał,ześ uciekła z 1 spotkania>>??
Plis....
86 2015-08-24 22:12:50 Ostatnio edytowany przez Szpileczka (2015-08-24 22:14:50)
Szpileczka , opisz chociaż troche co takiego gadał,ześ uciekła z 1 spotkania>>??
Plis....
Hahaha no cóż, to nie chodzi, że głupio, czy co , nie mnie to oceniać, ale...
Nie podobało mi się, że był straaaasznie mną zachwycony (może mam kompleksy, a może to rzeczywistość i wiem, że jak mężczyzna pokazuje że ja jestem naj naj naj, to coś z nim nie tak, no bo nie jestem ani miss, ani jakaś uczona z fakultetami i sukcesami). Był jakiś taki sztuczny. Niby chciał mnie pocałować na pierwszej randce (znaliśmy się tyci tyci od roku, mieliśmy wspólnych znajomych) ale tak jakoś sztucznie podtrzymywał rozmowę. To było już jakiś czas temu i to co się mi rzuciło to takie sztuczne gadanie, podrzymywanie rozmowy, aby tylko usta otworzyć. I wiesz dla mnie ktoś może opowiadać nawet o pogodzie jeśli umie to zrobić z jakąś pasją z widocznym zainteresowanie, ale jak widzę, że ktoś wyciąga z głowy kolejne tematy, tylko by ciągnąć rozmowę to już u mnie jest skończony. Naprawdę wolałabym, żeby w chwili gdy nie ma nic do powiedzenia, złapał mnie za rękę i powiedział: kurcze fajnie się przy tobie czuję. ( lub bez łapania za rękę też może być
) takie zdanie bardzo relaksuje obie strony i daje jakieś takie poczucie, że kurcze, nawet jak jestem spięta, to fajnie jest być ze mną.
No i można sobie po takim zdaniu chwilę pomilczeć, a potem jakoś idzie.
Może wydawać wam się to śmieszne. A człowiekowi serce peka
. Naprawdę wolałabym, żeby w chwili gdy nie ma nic do powiedzenia, złapał mnie za rękę i powiedział: kurcze fajnie się przy tobie czuję. ( lub bez łapania za rękę też może być
) takie zdanie bardzo relaksuje obie strony i daje jakieś takie poczucie, że kurcze, nawet jak jestem spięta, to fajnie jest być ze mną.
No i można sobie po takim zdaniu chwilę pomilczeć, a potem jakoś idzie.
Spięty był chłopaczyna po prostu. Spięty bo zakochany. Szkoda, że nie potrafiłaś wtedy powiedzieć, żeby się zamknął, złapać go za rękę i powiedzieć: kurcze fajnie się przy tobie czuję. ( lub bez łapania za rękę też może być
) takie zdanie bardzo relaksuje obie strony i daje jakieś takie poczucie, że kurcze, nawet jak chłopak jest spięty, to fajnie jest być z nim.
No i można sobie po takim zdaniu chwilę pomilczeć, a potem jakoś idzie.
Analogju poniała?
89 2015-08-25 10:11:16 Ostatnio edytowany przez Isco21 (2015-08-25 10:48:21)
Ale takie są kobiety ich nie zrozumiesz. Mimo że są zainteresowane facetem. Chłop zestresowany na 1 spotkaniu to i tak kopa dostanie... ja miałem tak samo przecież.. wystarczy że coś pójdzie nie tak i nie ma powrotu nie ma zmiłuj. Wszystko inne sie nie liczy. To co pisała. Jak zabiegala itp.
Widzisz koleżance nie podobało się że chłopak był nią zachwycony.
Bo na nie to nie działa. Na nie działa niepewność co czujesz. Bycie wyzwaniem. Najlepiej jak byś ja jeszcze olewal to chodziła było po ścianie wtedy z nerwów. A tak. Chłopakowi zależy to jej przestaje. Taka jest prawda. Z kobietami nie gra się w otwarte karty. Zawsze muszą mieć ta niepewność. Tak jest niestety. Wydaje się nielogiczne ale tak jest. Pewnie zaraz dostanę pojazd. No ale taka jest brutalna prawda. Kobieta zawsze musi czuć to niepewność wtedy będziesz pociągający.
Nie wiem moze to ze 4 lata starszy jestem od niej. A ona o tym nie wiedziała
90 2015-08-25 11:07:09 Ostatnio edytowany przez Wayne (2015-08-25 11:13:28)
To ona ma 17 lat?Dotąd myśleliśmy,że jest w Twoim wieku ![]()
Chłopie dziewczyny w takim wieku nie wiedzą czego chcą czym Ty się w ogóle przejmujesz.Ona równocześnie może jeszcze do 10 napisać a o Tobie to już dawno zapomniała
To ona ma 17 lat?Dotąd myśleliśmy,że jest w Twoim wieku
Chłopie dziewczyny w takim wieku nie wiedzą czego chcą czym Ty się w ogóle przejmujesz.Ona równocześnie może jeszcze do 10 napisać a o Tobie to już dawno zapomniała
A skad!!!
Ona kocha i teskni....i wroci, a wtedy autor jej pokaze!!!
92 2015-08-25 11:30:08 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2015-08-25 11:30:19)
Wayne napisał/a:To ona ma 17 lat?Dotąd myśleliśmy,że jest w Twoim wieku
Chłopie dziewczyny w takim wieku nie wiedzą czego chcą czym Ty się w ogóle przejmujesz.Ona równocześnie może jeszcze do 10 napisać a o Tobie to już dawno zapomniała
A skad!!!
Ona kocha i teskni....i wroci, a wtedy autor jej pokaze!!!
Same ponoć chcecie by facet nie odpuszczał.
17 lat to może i głupia, ale jeszcze taka spontaniczna i nie zdążyła się zepsuć;]. Masz przewagę wiekową to zdecydowanie bym JEDNAK odpuścił latanie za nią do przesady.
93 2015-08-25 11:56:09 Ostatnio edytowany przez Isco21 (2015-08-25 11:57:49)
No 18 i 22. Urazone ego. Tym się przejmuję. Ze zwracała mi bułe ochy i ahy. Co z tego że młodsza ? Kobiety dojrzejwaja wcześniej psychicznie więc 20 ma mentalnie.
Nie latam. 2 razy spróbowałem i tyle. Więcej próbować nie będę.
Ale takie są kobiety ich nie zrozumiesz. Mimo że są zainteresowane facetem. Chłop zestresowany na 1 spotkaniu to i tak kopa dostanie... ja miałem tak samo przecież.. wystarczy że coś pójdzie nie tak i nie ma powrotu nie ma zmiłuj. Wszystko inne sie nie liczy. To co pisała. Jak zabiegala itp.
Widzisz koleżance nie podobało się że chłopak był nią zachwycony.
Bo na nie to nie działa. Na nie działa niepewność co czujesz. Bycie wyzwaniem. Najlepiej jak byś ja jeszcze olewal to chodziła było po ścianie wtedy z nerwów. A tak. Chłopakowi zależy to jej przestaje. Taka jest prawda. Z kobietami nie gra się w otwarte karty. Zawsze muszą mieć ta niepewność. Tak jest niestety. Wydaje się nielogiczne ale tak jest. Pewnie zaraz dostanę pojazd. No ale taka jest brutalna prawda. Kobieta zawsze musi czuć to niepewność wtedy będziesz pociągający.
Nie wiem moze to ze 4 lata starszy jestem od niej. A ona o tym nie wiedziała
Nie chodzi o jakieś normalne zachwycenie. Wiesz, starsza jestem i trochę zauważyłam jak zachowują się mężczyźni, więc wiem, że nie chcę takiego, który już mnie kocha nie znając mnie. Boję się takich, bo to albo skończy się szybko, bo gdy są zbyt duże emocje, to potem szybko mija, albo będzie takim bluszczem. I z tym chłopakiem nie pomyliłsm się, bo dużo z nim potem rozmawiałam. czesto pytał się kiedy się spotkamy sam na sam, nakręcał się. ja mu mówiłam, że nie pasujemy do siebie, ale on wiedział lepiej. co więcej okazało sie że miał w tym czasie kobietę. twierdził, że ona tylko do seksu, a ze mną to i dziś by zamieszkał i byłoby inaczej. w tym momencie stracił w moich oczach. więc widzisz jak te ZACHWYTY sa prawdziwe. możliwe że mu się bardzo podobałam, bo długo "za mną łaził", ale sorry, ja nie chcę pchać się na trzecią, a po zatym jeśli on spotyka się z jakąś, która jest w nim zakochana (a tamta była naprawdę zakochana) tylko na seks i robić jej nadzieję, to dla mnie świństwo.
Mną się nie musisz kierować, zwłaszcza, że dziewczyna ma 17 lat. Ja również myślałam inaczej w nastoletnim wieku. chciałam tylko zaznaczyć, że wcale nie trzeba gadać i gadać. bo tu dużo się pisze, żeby rozmawiać. z moim mężczyzną, z którym jestem, na pierwszej randce prawie nie gadaliśmy. I też pokazywał że mu się podobam, ale nie w jakiś euforyczny sposób.
Myślę jednak, że tej dziewczynie się raczej nie podobałeś, bo w tak młodym wieku to jednak dziewczyny dałyby ci kolejną szansę, (nie wiem, co musiałbyś zrobić żeby było inaczej). jeśli się nudziła, a nie wykazywała się też rozmową, to po co w ogóle chcesz się z nią spotkać. coś jej nie pasowało, albo chce byś o nią zabiegał, albo był to jakiś głupi zakład. Nie wiem.
Możliwe, że to że nie wykazywałes ty inicjatywy na początku, nie odpisywałeś dość szybko, jakoś tak nie zabiegałeś o nią. więc się znudziła. ![]()
95 2015-08-25 12:29:26 Ostatnio edytowany przez Isco21 (2015-08-25 12:48:17)
Nie podobalen się ,? To po jakiego wafla mnie odnalazła. Swojej ciotce kazała dowiedzieć jak się nazywam bo sąsiadka. I wtedy dopiero mnie znalazła. Tegos szmeges bajera. Ja do niej z tekstem . Jak zgadnie skąd wiesz jak się nazywam to chce kwiaty. A ona ' a może być 1. Ja nim bede' wiec co jak co to kobiety potrafią myślicie oczy. Znaczy się ona mówiła trochę więcej odemnie. Ale nie zadowala mi tak pytań. Z widzenia mnie znala od dziecka. Wiec dobrze wiedziala jak wygladam.
Odpisywalem zawsze wieczorem gadaliśmy. Mówiłem jej ze nie chodzę z telefonem w ręku. Na to ona. 'A szkoda'.ï
Pisałem jej nawet ze skąd ma pewność że to ja na pewno jak nie mam nawet zdjęcia na to ona ' pora to zmienic"' na boisku też mnie widziala
Po spotkaniu jeazcze napisała. A potem się kontakt urwał i stała zdystansowana.
Zanudzilem ja i tyle. Mowila ze ja nic o sobie nie mowie. Potrafiła mi nawet napisać że ktoś tu się nie odzywa. Jak 1 dzień ciszy był. Ze ciekawą jest i w niepewności ja trzymam . Tak pisała
Podstawowym błędem jaki popełniają tacy faceci jak ty jest to że za szybko się wkręcasz, robisz sobie fałszywe nadzieje.
Do tego jesteś strasznie uczuciowy a tego kobiety nie lubią wbrew temu co piszą, podałeś się jej na tacy nie byłeś żadnym wyzwaniem.
Gdybyś był tajemniczy, olewał ją, nie pokazywał że ci zależy, wyzbył uczuć to twoje szanse zdecydowanie by wzrosły.
Pewnie napiszesz że tak nie potrafisz że chcesz kochać i być kochanym ale tak się niestety nie da.
Uczucia to słabość a kobiety nie chcą słabych mężczyzn.
Tę relację możesz spisać na straty ale jak przyjdzie co do czego i na twojej drodze życia znajdzie się inna dziewczyna to mam nadzieje że nie popełnisz tych samych błędów co w tym przypadku.
97 2015-08-25 12:50:41 Ostatnio edytowany przez Isco21 (2015-08-25 12:51:35)
Niby gdzieś podałem się na tacy? Że zaproponowałem spotkanie? Olewalem ja i tylko w nocy pisaliśmy. Nie pokazywalem ze mi zależy. Wiec nie pieprz. To ona mnie gonila
Niby gdzieś podałem się na tacy? Że zaproponowałem spotkanie? Olewalem ja i tylko w nocy pisaliśmy. Nie pokazywalem ze mi zależy. Wiec nie pieprz. To ona mnie gonila
Lepiej poczytaj sobie co piszesz to może zrozumiesz.
Ewidentnie podałeś się na tacy bo wystarczyło tylko to że laska do ciebie pierwsza napisała a ty już straciłeś rozum i wyobrażałeś sobie bóg wie co.
99 2015-08-25 12:56:38 Ostatnio edytowany przez Isco21 (2015-08-25 13:11:25)
Tylko że ja z nią tylko gadałem. A Ty byś nie stracił ? Jak by laska najwyższej półki do Ciebie zagadala i Ci bajera zapodawala. Nie pokazałem jej tego. I o nic ja nie blagalem ino nic nie prosiłem. Tylko zapytałem i tyle.
Ona zrobiła więcej niż musiała. Proponowanie spotkania to była moja robota.
Żeby się ze mną znów spotkała? Musiałbym jej chyba napisać że denerwowalem się przy niej bo tak ładnie wyglądała i mnie oniesmielila ze zapomniałem języka w gębie i tyle.
Tylko że ja z nią tylko gadałem. A Ty byś nie stracił ? Jak by laska najwyższej półki do Ciebie zagadala i Ci bajera zapodawala. Nie pokazałem jej tego. I o nic ja nie blagalem ino nic nie prosiłem. Tylko zapytałem i tyle.
Ona zrobiła więcej niż musiała. Proponowanie spotkania to była moja robota.
Żeby się ze mną znów spotkała? Musiałbym jej chyba napisać że denerwowalem się przy niej bo tak ładnie wyglądała i mnie oniesmielila ze zapomniałem języka w gębie i tyle.
Do mnie też piszą naprawdę ładne dziewczyny, czy to na fejsie czy na gg ale jakoś rozumu z tego powodu nie tracę.
Lubię flirtować i droczyć się jednak pewną chłodność w sobie pozostawiam i w razie ewentualnego spotkania nie spinałbym się i byłbym sobą.
A gdyby nic z tego nie było i cię olała? (pewnie o to spytasz)
To arrivederci roma, jej strata nie moja ![]()
Tobie z kolei za bardzo zależało i z tego wszystkiego za bardzo się spinałeś a efektem tego jest kompletny brak luzu.
Ją już sobie odpuść, szkoda czasu a i tak nic nie zmienisz.
W jej głowie jesteś wrzucony do worka pod tytułem "anty-facet"
Zależało to chyba jej za bardzo. Zawsze pierwsza pisała i mnie meczyla. Potrafiłem się z nią pożegnać a ona potrafiła jeszcze 2 minuty po tym jakieś pytanie zadać byleby mnie zatrzymać
Zależało to chyba jej za bardzo. Zawsze pierwsza pisała i mnie meczyla. Potrafiłem się z nią pożegnać a ona potrafiła jeszcze 2 minuty po tym jakieś pytanie zadać byleby mnie zatrzymać
Nie potrafisz zrozumieć tego,że ona ma dopiero 18 lat i tak naprawdę nie wie czego chce?To,że jej niby zależało to w tym momencie już nie ma żadnego znaczenia.
Tak rozumiem to i pogodzilem się z tym.
albo m jeszcze jakiś przy**asów z którymi kręci.
Z tym "nie podobałeś się jej" chciałam napisać Nie spodobałeś się jej przy bliższej znajomości. Ale to też może być gdybanie. Coś ją znudziło, coś się nie spodobało i tyle. To jednak nie oznacza, że innej właśnie to by się nie spodobało. ciężko powiedzieć o co chodzi, bo każdy jest inny.
Jednak napiszę, że Tom94, ma dużo racji. Kobiety, nie lubią zbyt uczuciowych mężczyzn. I mogą sobie tutaj dziewczyny pisać, że lubią, romantycznych, milusich, ciągle ich głaskających mężczyzn, ale to piszą raczej dziewczyny, które są samotne, które właśnie takich nie chcą. zauważ, że chłopcy, którzy za bardzo się angażują (takie bluszcze, które cię oplatają) to nie są raczej samotni. Nie chodzi o skrajności. Kobiety chcą uczucia, ale nie takiego wylewającego się. tak samo pewnie nie chciałbyś mieć dziewczyny, która świata po za tobą nie widzi i całą swoją postawą pokazuje, że jesteś jej bogiem.
Ty rzeczywiście za bardzo może pokazałeś, że jesteś zakręcony na nią.
A tak nawiasem pisząc: dlaczego ty nie zaproponujesz jakiejś dziewczynie spotkania tylko czekasz aż to one cię poproszą? Zwłaszcza, ze według ciebie to chłopak ma proponować spotkania.
Poza tym u ciebie jak tu ktoś napisał, to tylko ego. nakręciłeś się że dziewczyna z najwyższej półki sama cię zagadała i myślałeś, że ona już na zabój zakochona, skoro odważyła się na taki krok. Nie jest tak. dziewczyny proponują spotkanie, czy zaczepiają chłopców, bo coś się im podoba w nich, ale to nie znaczy, że po pierwszym spotkaniu będą myślały identycznie lub nawet lepiej. nie przejmuj się. było minęło.
Piszecie tutaj o pierwszych randkach, ze można być bardzo zdenerwowanym. owszem. dlatego ja szczerze mówiąc nigdy nie spotkałam się z kimś kogo wcześniej nie poznałam choć troszeczkę. choćby wizualnie nie napatrzyłam się jakiś czas. i zawsze jest zdenerwowanie, podekscytowanie itp uczucia, ale przecież to pokazuje jak reagujemy w podobnych sytuacja. ty ją znałeś z widzenia więc nie jest tak, że byłeś jakiś dziwny na randce. byłeś sobą. taki jaki jesteś. tak widocznie reagujesz na ładne dziewczyny. albo na tym popracujesz i to zmienisz , albo tak będzie zawsze. ale niech mi nikt nie pisze, że nie byłeś sobą. byłeś właśnie sobą.
a tak na marginesie, to nie możesz popisać z nią jak z kumpelą i w pewnym momencie zapytać co było nie tak, że nie chciała więcej spotykać się z tobą.
No ja wiem że kobiety nie lubią zbyt uczuciowych mężczyzn. Chodzi o to ze mnie oniesmielila i byłem skrępowany przy niej denerwowalemnsie się i nie bardzo wiedziałem co gadać że stresu. Musiałbym ja poznac i oswoić się przy niej wtedy byłbym bardziej wylewamy.
Nie pokazałem jej że chce z nią spędzić całe życie.
No ale jest mi przykro ze tak się potoczyło ze nawet już do mnie nie pisze. Chciałbym ja chociaż bardziej poznac i tyle. Coś jej już nie widuje pod moim blokiem od kąd napisała że 'aktualnie nie mam kiedy'.
A po co mam do niej pisać? Skoro ona już się do mnie nie odzywa i jej przeszło.
Mam prawo być zły i zdenerwowany. To jest normalna reakcja.
Może ta cisza co się zdarzala jej się nie podobała. Kurde nie wiem. Nie chce to nie. Pisać do niej nie będę . Chyba że ona się odezwie w co wątpię.
Nagle z dnia na dzień urwala kontakt. Bez słowa wyjasnienia. Mogła by chociaż napisac co i jak
Wydawało mi się ze jak dziewczyna odnajduje chłopaka . Do tego stopnia zżera angażuje do tego swoją ciotka to na prawdę coś musi być na rzeczy z jej strony....
Zrozum dziewczyne.
To tak jakbyś tylko meilował z jakąś dziewczyna ,zauroczył się przez internet i za wszelką cenę dą żył do spotkania.Ona by się w końcu zgodziła, a ty na spotkaniu rozczarowałbyś się ją:albo by była za gruba/za chuda, za brzydka, za gadatliwa/za małomówna itd. Słowem nie tego byś się spodziewał. Potem oczywiście nie chciałbyś się spotykać a ona by Cie chciała bliżej poznać, bo przecież sam nalegałeś na spotkanie, wiec w zasadzie o co ci chodzi?
Nie jest tobą zainteresowana i tyle.
Chciałbym ja po prostu bardziej poznac i tyle. A nie po 1 spotkaniu przekreslac. Jak by była taka i uwaka z wygladu to raczej bym się z nią nie umówił. Jak nie chce to nie. Jej strata.
Chciałbym ja po prostu bardziej poznac i tyle. A nie po 1 spotkaniu przekreslac. Jak by była taka i uwaka z wygladu to raczej bym się z nią nie umówił. Jak nie chce to nie. Jej strata.
Ale ona nie chce. I tyle.Tu dwie strony muszą chcieć.
Może kiedys cebie będzie chciała jaka panna bkliżej poznac a Ty nie będziesz zainteresowany.
No ale sama chciała i nagle nie chce. Ma 18 lat to pstro w głowie jeszcze.
No ale sama chciała i nagle nie chce. Ma 18 lat to pstro w głowie jeszcze.
No i co zrobisz? Ma do tego prawo. Szukaj innej.
A wiadomo czego chciała? Do mnie też pisał 40 letni facet, po pare wiadomożci dziennie , nalegał na spotkanie, a po pierwszym i ostatnim spotkaniu
jak kamień w wodę- zero wiadomości.A sam mnie zaczepiał. Wniosek taki, że nie tego spodziewał się po spotkaniu ze mną. Szukał czegos innego.
Tak bywa. Jeszcze nie raz cie to spotka.
Ta za pewne myślała że będę ja rozbawial jak małpka w zoo. No bo co innego. W takim razie życzę jej powidzenia
Ta za pewne myślała że będę ja rozbawial jak małpka w zoo. No bo co innego. W takim razie życzę jej powidzenia
A skąd wiesz co ona myślała?
No bo co innego ? Przeciwieństwo tego co było za pewne.
Przeciwieństwo tego co było za pewne.
Więc jak przeciwieństwo, to postąpiła logicznie.
Jakbyś się czego innego spodziewał po dziewczynie to brnąbyś dale w znajomość?
Na pewno nieodpuscilbym po 1 spotkaniu dziewczyny ktora podoba mi sie z wygladu. Chyba ze by mnie obrazila albo coś w ten desen
Na pewno nieodpuscilbym po 1 spotkaniu dziewczyny ktora podoba mi sie z wygladu. Chyba ze by mnie obrazila albo coś w ten desen
ale ona mogla nie kierowac sie wygladem, tylko jakas inna, sobie wiadoma cecha...
Na pewno nieodpuscilbym po 1 spotkaniu dziewczyny ktora podoba mi sie z wygladu. Chyba ze by mnie obrazila albo coś w ten desen
A jakby ci się z wyglądu nie spodobała ?Albo jakby Wam sie źle rozmawiało?
119 2015-08-26 12:29:12 Ostatnio edytowany przez Isco21 (2015-08-26 12:30:41)
No ale z wygladu dobrze wiedziala jak wygladam. Wiec pisząc do mnie tym się zasugerowala.
Jak by nam się źle rozmawialiśmy , to i tak dalej bym chciał poznac bo co po 1 spotkaniu wiadomo?
No ale z wygladu dobrze wiedziala jak wygladam. Wiec pisząc do mnie tym się zasugerowala
Czyli nie pasowało jej coś innego.
Nie odpowiedziałes, jakby Ci się dziewczyna nie spodobała z wyglądu,albo z charakteru, jakby wam się nieciekawie rozmawiało, tak na siłe, to chciałbyś się z nią spotykać?
No ona w pewnym momencie powiedziała że o serialach to ja sobie z nią mogę pogadać.
Odpisałem.
No czasami rozmowa nam się nie kleila. Ale jak widać jak chce dalej poznac
No ona w pewnym momencie powiedziała że o serialach to ja sobie z nią mogę pogadać.
Odpisałem.
No czasami rozmowa nam się nie kleila. Ale jak widać jak chce dalej poznac
Nie odpowiedziałes, jakby Ci się dziewczyna nie spodobała z wyglądu,albo z charakteru, jakby wam się nieciekawie rozmawiało, tak na siłe, to chciałbyś się z nią spotykać?
Jak by mi się nie spodobala z charakteru ? Po 1 spotkaniu Na pewno nie podjemowalbym pochodnych wniosków i ja mówię dalej bym sie chciał spotykać i poznac bardziej.
Jak by mi się nie spodobala z charakteru ? Po 1 spotkaniu Na pewno nie podjemowalbym pochodnych wniosków i ja mówię dalej bym sie chciał spotykać i poznac bardziej.
Tak.
A nie miałes nigdy takiej znajomości, ze po pierwszym spotkaniu nie chciałeś już kolejny raz się spotkać z ta osobą?
125 2015-08-26 12:38:35 Ostatnio edytowany przez Isco21 (2015-08-26 12:41:18)
Miałem owszem. Ale przed spotkaniem już dobrze wiedziałem że nic z tego nie będzie. Bo dziewczyna nie zdała testu atrakcyjności fizycznej. Wiec nie wiadomo jaka by była nie potrafiłby dalej z nią ciągnąć tego. 3 lata za mną latała i po 3 latach pod pretekstem nauki matematyki do niej przyszedłem. Wiec przez 3 lata nie chciałem się spotkać
Miałem owszem. Ale przed spotkaniem już dobrze wiedziałem że nic z tego nie będzie. Bo dziewczyna nie zdała testu atrakcyjności fizycznej. Wiec nie wiadomo jaka by była nie potrafiłby dalej z nią ciągnąć tego. 3 lata za mną latała i po 3 latach pod pretekstem nauki matematyki do niej przyszedłem. Wiec przez 3 lata nie chciałem się spotkać
Ale ona chciała. Dlaczego nie dałeś jej szansy?
A fizycznie mogła sie zmienić przecież. Wyrobić sylwetkę, zainwestować we fryzjera, kosmetyki też dużo pomagają. Trzeba było dać jej szanse.
Nie podobała mi się.
Wracajac do tej ktora mnie olala. Mogłem jej nie proponować żadnego spotkania. Aż do momentu by ona tego nie zrobila. Dalej by mnie wielbila i uważała za 8 cud świata. Miała widealizowane pojęcie. Dobrze mi się z nią pisało bardzo...
Nie podobała mi się.
Ty też sie nie spodobałeś tej co się z nią umówiłeś i nie mówię o fizyczności. Wiec co cie tak dziwi, ze nie chce się spotkać
129 2015-08-26 12:51:59 Ostatnio edytowany przez Isco21 (2015-08-26 12:54:24)
A myślisz że ona mi sie spodobala?
Pewnie gdyby tak było. To dalej by mnie meczyla wiadomościami. A to juzbod 3 sierpnia cisza.
A myślisz że ona mi sie spodobala?
O której w końcu piszesz?