Ciekawe czy partnerka to będzie jedna z tych biedaczek, która będzie musiała przepraszać, że go wkurza - na przykład złym kolorem sukienki - jakby chciała żeby było spokojnie, to by się nie ubrała na zielono!
Podobne tematy
67 2015-08-17 19:08:27 Ostatnio edytowany przez Summerka (2015-08-17 19:09:42)
Summerka napisał/a:Skupię się na twoich przypuszczeniach, że to autorka jest winna przemocy. (Autorka w dalszym ciągu milczy). Na podstawie jednego postu żaden specjalista nie kompromitowałby się wyciąganiem konkretnych wniosków. Poza tym partner zawsze mógł zgłosić niepokojące go zachowania na Niebieską Linię, a nie odgrywać się na partnerce.
A Ty swoje wnioski wyciągnęłaś na podstawie czego? Bo ja nie mam prawa na podstawie 3 (a nie jednego) postów, Ty masz to prawo?
Summerka napisał/a:Poza tym partner zawsze mógł zgłosić niepokojące go zachowania na Niebieską Linię, a nie odgrywać się na partnerce.
Jasne, wg badań 23% mężczyzn doświadczyło znęcania ze strony kobiety, przy czym badacze uznali, że są to dane znacznie zaniżone, bo mężczyźni niechętnie przyznają się do bycia ofiarami. Poza tym facet zgłaszający przemoc traktowany jest jak śmieszny bajkopisarz (także przez policję i prokuraturę), bo w tym kraju jest przyzwolenie na przemoc ze strony kobiet - czego zresztą piękny pokaz mamy w tym wątku, również w Twoim wykonaniu. Dlatego przemoc, jeśli chodzi o mężczyzn, zgłasza może z 1%. A poza tym robisz klasyczne odwróćenie kota ogonem - to nie ona jest winna, że się znęca - to on jest winny, bo nie poszedł na policję...
Summerka napisał/a:Czy krytyka teściowej i niezadowolenie z powodu nasilonych kontaktów z córką z poprzedniego związku w ciężkim dla kobiety czasie po urodzeniu dziecka, jest przemocą? Czy wpłynęło na obniżenie samooceny?
A jakie ma znaczenie na co wpłynęło? Na pewno na stan jego nerwów, co widać. I jakie zafałszowanie rzeczywistości - "krytyka teściowej i niezadowolenie z powodu nasilonych kontaktów z córką", kiedy autorka sama to określa jako: "Kłótnie, brak zrozumienia ja czepialam się non stop o jego matkę która totalnie olewala wnuka, o była która czasami pisała, o córkę z zazdrości przyznam,o wszystko". Jeszcze raz, żeby dotarło:
Kłótnie, brak zrozumienia czepialam się non stop przyznam,o wszystko
Summerka napisał/a:Pozwolę sobie zacytować zaczerpnięte z netu przykłady kobiecej przemocy wobec partnera:
Znowu Twoje dziwaczne przykłady nie wiadomo na co, ni przypiął, ni przyłatał... Rozumiem, że jeśli Heniu skopał Zdzisia, a Antek Wiesia walił z "dyńki", to Antek nie stosuje przemocy... No brawo, brawo, brawo. Po raz kolejny zbieram szczękę z podłogi (zbierałem już po Twoich wywodach co do Nocnych Wilków - tak samo ni przypiął, ni przyłatał).
Nie rozumiem, czemu dla Ciebie to dziwaczne przykłady. To przykłady przemocy wobec mężczyzn, a w wypowiedziach autorki tego nie czytałam, więc uznałam, że jej nie ma.
Zgadzam się, że problem przemocy wobec mężczyzn nie jest dostatecznie nagłaśniany. Jeśli jest Ci bliski, to może założyłbyś podobny temat. Chyba, że nie masz wystarczającej odwagi.
Na temat bójki Zdzisia, Henia, Antka i Wiesia nic mi nie wiadomo i nie mam żadnej wiedzy na ich temat.
Jeśli zaś chodzi o "zbieranie szczęki z podłogi", to w reklamach polecają protefiks, jako najlepszy klej do protez. Ja nie mogę ci pomóc w tym względzie, bo mam wszystkie zęby.