netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Blokada fizyczności i rozpad związku

475 odpowiedzi17 786 wyświetleńzałożony przez Truhijo01, 09.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Blokada fizyczności i rozpad związku

Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 391 do 455 z 476 ]

391

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
ad rem napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Chcę wierzyć, ale nie potrafię. Dlaczego? Bo ja się spotykam tylko i wyłącznie z tym co napisała Akaya wink

Musisz się umówić ze mną albo z Oldo, i już będziesz wierzył big_smile big_smile

Ze mna nie da rady- po pierwszych " podchodach " sie zmywam...

Co wyjasnia, czemu burzowy " spotyka" tylko takie kobiety, jak akaya....

392

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Burzowy napisał/a:
ad rem napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Chcę wierzyć, ale nie potrafię. Dlaczego? Bo ja się spotykam tylko i wyłącznie z tym co napisała Akaya wink

Musisz się umówić ze mną albo z Oldo, i już będziesz wierzył big_smile big_smile

To bym musiał mieć jakiś dowód jakie byłyście naście lat temu;]

A to tylko na słowo big_smile

393 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2015-08-25 14:54:00)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:
ad rem napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Chcę wierzyć, ale nie potrafię. Dlaczego? Bo ja się spotykam tylko i wyłącznie z tym co napisała Akaya wink

Musisz się umówić ze mną albo z Oldo, i już będziesz wierzył big_smile big_smile

Ze mna nie da rady- po pierwszych " podchodach " sie zmywam...

Co wyjasnia, czemu burzowy " spotyka" tylko takie kobiety, jak akaya....

Ode mnie NIKT nie ucieknie ;]

@ad rem słowa to nic, liczą się czyny!

394

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

A ja nie widze tu powodu udowadniac komukolwiek, ze nie jestem wielbladem...

Innymi slowy- rozmawiam z tymi, co biora moje slowa na wiare, z wzajemnoscia.

395

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Do mnie Truhijo jak wystartujesz z podejściem jak do tej swojej, to będę kupiona.

Ad rem, rozwiń.

396

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:

A ja nie widze tu powodu udowadniac komukolwiek, ze nie jestem wielbladem...

Innymi slowy- rozmawiam z tymi, co biora moje slowa na wiare, z wzajemnoscia.

Po co tak? Ile osób naprawdę wierzy w to co mówi? Ile osób umie się uzewnętrznić? Ile osób jest po prostu szczerych? Zdecydowanie za mało. A nawet gdyby to moglibyśmy nie chcieć ich znać. To jasne, że facet nie musi się zgrywać by zaimponować kobiecie. O ile ma nad nią przewagę atrakcyjności:)

397

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Burzowy napisał/a:

@ad rem słowa to nic, liczą się czyny!

A jak, na Boga, mam Ci czynami udowodnić co myślałam i czym się kierowałam 10 lat temu?? big_smile

398

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Tak myślałam, że będą jakieś "sprzeciwy" ale już nie chciało mi się o tym pisać tongue

Nie napisałam, że nie ma wyjątków - bo są. Ale czy ja wiem, czy takich kobiet ze świecą szukać? Kobiety to płeć słabsza. A nawet, jeżeli nie jesteśmy slabe (bo to oczywiste, ze nie jesteśmy. To my rządzimy tym światem), to czasami wygodniej jest po prostu usunąć się w bok, żyć wygodnie, działać z ukrycia. My jesteśmy "ozdobami" naszych facetów, funkcją reprezentatywną. I nie babeczki, nie obrażam Was. Bo to właśnie kobiety silne i niezależne potrafią to obrócić w ten sposób, że to one będą zlotym środkiem związku c:
Nie napisałam, że babeczki są głupie w złym kontekście. Chodziło mi to, że jesteśmy problemowe. I nie raz słyszę to od moich przyjaciół.

399

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Truhijo01 napisał/a:

Do mnie Truhijo jak wystartujesz z podejściem jak do tej swojej, to będę kupiona.

Ad rem, rozwiń.


Chodziło mi o to, w odniesieniu do wypowiedzi o głupich, niezdecydowanych babkach, że oceniam Twoje zachowanie w stosunku do niej jako normalne.
I gdybyś się tak zachował w stosunku do mnie, to nie wydziwiałabym nijak, tylko weszła w relację jak nóż w masło ( zakładając, że byś mnie interesował, ale jeśli byłoby inaczej, to bym Cię 2 miesięcy nie przeciągała).
Inna sprawa, że ja jestem raczej wyjątkiem od reguły...

400

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
ad rem napisał/a:
Truhijo01 napisał/a:

Do mnie Truhijo jak wystartujesz z podejściem jak do tej swojej, to będę kupiona.

Ad rem, rozwiń.


Chodziło mi o to, w odniesieniu do wypowiedzi o głupich, niezdecydowanych babkach, że oceniam Twoje zachowanie w stosunku do niej jako normalne.
I gdybyś się tak zachował w stosunku do mnie, to nie wydziwiałabym nijak, tylko weszła w relację jak nóż w masło ( zakładając, że byś mnie interesował, ale jeśli byłoby inaczej, to bym Cię 2 miesięcy nie przeciągała).
Inna sprawa, że ja jestem raczej wyjątkiem od reguły...

Albo byś sobie to tłumaczyła w jakiś sposób typu "on mi się JEDNAK NIE PODOBA" ;]

401 Ostatnio edytowany przez Truhijo01 (2015-08-25 15:12:33)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Akaya, problem w tym, co piszesz jest taki, że esencjalizujesz kobiety. Przypisujesz im niezmienne w czasie cechy, tak jakby nie było procesu dorastania, dojrzewania, bycia bardziej dorosłym, nie było z wiekiem zmiany światopoglądu i tego, co uważamy za atrakcyjne etc. A ja sam widzę, na bazie mojego doświadczenia życiowego, radykalne zmiany między kobietami, co miały - bez urazy - 21 lat i tymi, co mają lat 25-28. Z tymi pierwszymi nigdy mi nie szło i nigdy mi nie zależało by coś działać, z tymi drugimi większego problemu nie ma jeżeli tylko coś nas łączy. To samo dotyczy mężczyzn. Zmienia się wiele upodobań i gustów, kształtują się dojrzalsze charaktery etc.
Kiedyś znajomy, mlodszy ode mnie, powiedział mi, że "przecież nie ma różnicy mentalnej między dziewczynami 19 a 28". Odpowiedziałem mu, że jeszcze ją zobaczy big_smile. Ale to jest typowy błąd poznawczy - zakładamy że coś jest statyczne, a tak naprawdę mamy do czynienia z dynamiką.

402

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

A mnie sie jeszcze nie zdarzylo, zeby laczyla mnie jakas zazylosc z facetem, i zeby mi sie nie podobal...
Po prostu podoba mi sie facet, z ktorym chce i milo mi sie spedza czas...

A troche juz po tym swiecie chodze....

403

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Burzowy napisał/a:

Albo byś sobie to tłumaczyła w jakiś sposób typu "on mi się JEDNAK NIE PODOBA" ;]

Ale co bym sobie tłumaczyła?
To jest proste- podoba się albo nie.

404

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Nie będę się bronić, bo masz rację. Ale po swoich starszych koleżankach wiem, że niektóre cechy pozostają niezmienne big_smile

405

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Akaya napisał/a:

Nie będę się bronić, bo masz rację. Ale po swoich starszych koleżankach wiem, że niektóre cechy pozostają niezmienne big_smile

Akaya- bez urazy, ale jeszcze mi sie nigdy nie zdarzyly opisywane przez ciebie sytuacje...

Ani jak mialam lat -nascie
Ani -dziesci...

Dla mnie to jakis kosmos....
( albo sie po prostu nie rozumiemy)

406

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:

A mnie sie jeszcze nie zdarzylo, zeby laczyla mnie jakas zazylosc z facetem, i zeby mi sie nie podobal...
Po prostu podoba mi sie facet, z ktorym chce i milo mi sie spedza czas...

A troche juz po tym swiecie chodze....

A ta najdłuższa relacja z rozsądku? ON też Ci się podobał szczerze jako mężczyzna?

407

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Elle88 napisał/a:
oldorando napisał/a:

A mnie sie jeszcze nie zdarzylo, zeby laczyla mnie jakas zazylosc z facetem, i zeby mi sie nie podobal...
Po prostu podoba mi sie facet, z ktorym chce i milo mi sie spedza czas...

A troche juz po tym swiecie chodze....

A ta najdłuższa relacja z rozsądku? ON też Ci się podobał szczerze jako mężczyzna?

To nie byla relacja oparta na " chce i milo mi sie z nim spedza czas"
Nie byl przyjacielem,
To byl czysty zdroworozsadkowy uklad...

408

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Odwracasz kota ogonem, oldorando. To była jako tako zażyłość, nie możesz temu zaprzeczyć big_smile

409 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-25 15:28:58)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Akaya napisał/a:

Odwracasz kota ogonem, oldorando. To była jako tako zażyłość, nie możesz temu zaprzeczyć big_smile

To bylo bardziej sublokatorstwo...
Chociaz sublokatorow mialam blizszych mi emocjonalnie...

Nie spedzalismy razem czasu,
Nie laczyly nas rozmowy, zainteresowania
Nie mielismy wspolnych znajomych
Nie chodzilismy nigdzie razxem...

To nawet nie byla przyjazn....

Noo, ale jesli rozumiec to jako relacje, to tak- mieszkalam dlugo z kims, kto nie byl dla mnie atrakcyjny.
Innymi slowy- to nie byl przyjaciel, wiec podchodzi pod to, o czym pisalam....

410

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Oldorado.. Czyli zdecydowałas się wejśc w układ po to, żeby mieć dziecko, tak? Dobrze rozumiem? Z facetem, który równie dobrze mógł być kimkolwiek, kto wyraziłby chęć by mieć dziecko i zaopiekować się wami potem?

Ps. Nie oceniam, żeby nie było wink

411 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-25 15:38:03)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Elle88 napisał/a:

Oldorado.. Czyli zdecydowałas się wejśc w układ po to, żeby mieć dziecko, tak? Dobrze rozumiem? Z facetem, który równie dobrze mógł być kimkolwiek, kto wyraziłby chęć by mieć dziecko i zaopiekować się wami potem?

Ps. Nie oceniam, żeby nie było wink

Tak-elle, weszlam w uklad z facetem, ktory od poczatku deklarowal, ze ma na mnie wywalone, po calosci, i nie zamierza sie emocjonalnie przywiazywac. Po prostu wygodnie mu byc ze mna( mieszkanie, opieka)

Tak, a ja bylam tak zdesperowana, ze sie na to zgadzilam...
A potem przywyklam...

Nie, nigdy nie laczylo nas ani nic romantycznego, ani zazylosc oparta na przyjazni i zaufaniu.

Tak, uwazalam, ze na nic lepszego nie zasluguje.

I tak- to bylo najbardziej upokarzajace doswiadczenie w zyciu...

PS nie dla dziecka, tylko z samotnosci.
Pomysl o dziecku powstal juz po wielu latach, i to on naciskal na dziecko...

I nie- nie czuje sie oceniana.

412

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Zatkało mnie po tym, co teraz napisałaś...

413 Ostatnio edytowany przez Wayne (2015-08-25 15:44:57)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

A mnie jakoś nie big_smile

414 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-25 15:51:40)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Wiwisekcja oldorando zakonczona??

Ale, spoko, zawsze mialam fajnych przyjaciol...

W sumie, jak chcecie, to krojcie dalej....
Jesli uwazam przeszlosc za zamknieta, to moge o tym pisac...

415 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-25 15:53:13)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Dzięki za szczerą odpowiedź Oldo. Miałam kiedyś znajomą.. ona była pod 40-kę, pamiętam jak dziś jak na "ploteczka" przy papierosku zostałam z nią na chwilę sama (to był duży grupowy wyjazd w góry ze wspaniałymi ludźmi) zaskoczyła mnie zwierzeniem i łzami, że w wieku prawie 40lat jest sama, bo poświęciła prawie całe życie na opiekowanie sie Matką i zajmowaniem jej (i innych problemami) i poświęcając życie osobiste i teraz dla niej już za późno i żebym ja nigdy tego nie zrobiła.. Wtedy nie do końca rozumiałam o co jej chodziło, byłam na etapie "luźnego podejścia" do wszystkiego i ogólnie nie wiedziałam o co chodzi z tą całą odpowiedzialnością wink ale ją bardzo lubiłam, więc było przykro jak widziałam jak ją to boli.

Myślę, że Twój przypadek jest trochę podobny. Zresztą ja też poświęciłam duuużo (za dużo) czasu na problemy moich rodziców, a potem radzenie sobie z tym i generalnie do wielu wniosków musiałam dojść sama.
Straszna jest taka samotność, która pcha w związek z kimś, komu jest się totalnie obojętnym. To gorsze od bycia samemu, tak mi się wydaje..

416

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Elle88 napisał/a:

Dzięki za szczerą odpowiedź Oldo. Miałam kiedyś znajomą.. ona była pod 40-kę, pamiętam jak dziś jak na "ploteczka" przy papierosku zostałam z nią na chwilę sama (to był duży grupowy wspaniały wyjazd w góry ze wspaniałymi ludźmi) zaskoczyła mnie zwierzeniem i łzami, że w wieku prawie 40lat jest sama, bo poświęciła prawie całe życie na opiekowanie sie Matką i zajmowaniem jej (i innych problemami) i poświęciła swoje życie osobiste i teraz dla niej już za późno i żebym ja nigdy tego nie zrobiła.. Wtedy nie do końca rozumiałam o co jej chodziło, byłam na etapie "luźnego podejścia" do wszystkiego i ogólnie nie wiedziałam o co chodzi z tą całą odpowiedzialnością wink ale ją bardzo lubiłam, więc było przykro jak widziałam jak ją to boli.

Myślę, że Twój przypadek jest trochę podobny. Zresztą ja też poświęciłam duuużo (za dużo) czasu na problemy moich rodziców, a potem radzenie sobie z tym i generalnie do wielu wniosków musiałam dojść sama.
Straszna jest taka samotność, która pcha w związek z kimś, komu jest się totalnie obojętnym. To gorsze od bycia samemu, tak mi się wydaje..

Elle, teraz umiem byc sama, wtedy nie umialam.
Nie traktowalam tego jak poswiecenie, mialam ten profit, ze mialam z kim spedzac wigilie, z kim mieszkac.
Przed tym facetem bylam wiele lat sama.
Wiesz, jak to jest przez kilka lat wracac do pustego domu, spedzac swieta samotnie, w wieku 20 lat?
Przychodzi tski moment, ze sie i pakt z diablem podpisze....

Moze bylo mi to potrzebne, moze dzieki temu wiecej rozumiem?
Tak do tego podchodze...

417

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Jak mówię: rozumiem pobudki, nie oceniam.

Tak, wiem co to znaczy spędzać święta w tak "wąskim" gronie wink z tymże u mnie rodzice żyją, więc to paradoks innego rodzaju. Po prostu każdy żyje dla siebie i sobie.

Jeśli profity przewyższały na tamten moment inne braki i oboje tego chcieliście to nie ma w tym nic złego, tyle że takie układy wyjaławiają człowieka.

418

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Elle88 napisał/a:

Jak mówię: rozumiem pobudki, nie oceniam.

Tak, wiem co to znaczy spędzać święta w tak "wąskim" gronie wink z tymże u mnie rodzice żyją, więc to paradoks innego rodzaju. Po prostu każdy żyje dla siebie i sobie.

Jeśli profity przewyższały na tamten moment inne braki i oboje tego chcieliście to nie ma w tym nic złego, tyle że takie układy wyjaławiają człowieka.

Dokladnie tak.
Dlatego po tym " zwiazku" dlugo dochodzilam do siebie.

Jak juz wspominalam, zawsze mialam fajnych przyjaciol.
I to o nich pisalam w kontekscie relacji....

419

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Chodzi mi po glowie ta dziewczyna, ktora oplotkowalam wczoraj...
Ona wlasnie teraz jest w takim momencie desperacji...
I zastanawiam sie, czy ona nie potrzebuje " kopa",
( od starych znajomych, do ktorych sie zaliczam)

Takie sobie moje dywagacje....
Jak zasniecac truhijo watek, to po calosci..;-)

420

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

A Ty kopa nie potrzebujesz?

421

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Burzowy napisał/a:

A Ty kopa nie potrzebujesz?

Mozliwe, ze potrzebuje...
Ale tego nie oczekuje, bo ja sobie odpuscilam...

422

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Zaśmiecajcie do woli xD. Już nikt nic z tego nie wyczyta xD.

423

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Truhijo01 napisał/a:

Zaśmiecajcie do woli xD. Już nikt nic z tego nie wyczyta xD.

Wiem, ze nie chcesz, zeby twoj watek byl czytelny, dlatego sobie pozwalam..
Nie z braku szacunku dla twojego problemu....

424

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Hulaj dusza big_smile

425 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-25 16:18:44)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Truhijo01 napisał/a:

Hulaj dusza big_smile

Wesolek...hahaha...
I tak o tobie nie zapomnimy....
Czekamy na twojej historii ciag dalszy...:-) :-) :-)

PS- dobra, tak serio, to liczymy na zaproszenie na wesele:-) :-) :-) :-)

426 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2015-08-25 16:23:04)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:
Burzowy napisał/a:

A Ty kopa nie potrzebujesz?

Mozliwe, ze potrzebuje...
Ale tego nie oczekuje, bo ja sobie odpuscilam...

Boję się Ci doradzać, bo jestem raczej trochę za krótki, ale wiesz, że równie dobrze możesz kopnąć samą siebie? Przebija przez Ciebie smutek, ale i tak na momencie robisz wrażenie chyba najbardziej sympatycznej osoby na forum. Jestem od Ciebie spoooro młodszy, ale zdążyłem w życiu już sobie 2 razy odpuścić, a potem się pozbierać. Nie wierzę, że nie masz planów i ambicji na poprawę swojego stanu ^^

427

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Burzowy napisał/a:
oldorando napisał/a:
Burzowy napisał/a:

A Ty kopa nie potrzebujesz?

Mozliwe, ze potrzebuje...
Ale tego nie oczekuje, bo ja sobie odpuscilam...

Boję się Ci doradzać, bo jestem raczej trochę za krótki, ale wiesz, że równie dobrze możesz kopnąć samą siebie? Przebija przez Ciebie smutek, ale i tak na momencie robisz wrażenie chyba najbardziej sympatycznej osoby na forum. Jestem od Ciebie spoooro młodszy, ale zdążyłem w życiu już sobie 2 razy odpuścić, a potem się pozbierać. Nie wierzę, że nie masz planów i ambicji na poprawę swojego stanu ^^

Chwilowo nie mam...
Nie kce misie...

Jak mi sie zachce, to bede sie kopac...

( zaskakujace! JA SYMPATYCZNA!!)

428 Ostatnio edytowany przez Truhijo01 (2015-08-25 16:26:43)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

PS- dobra, tak serio, to liczymy na zaproszenie na wesele:-) :-) :-) :-)

Już mi jedna osoba sugerowała, że to właśnie ta z którą wezmę ślub big_smile.
Na razie nie umiem wykrzesać z siebie aż tyle optymizmu ;-). Ciężka robota przede mną. Ale trzeba podjąć.

429

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Optymizm Ci tylko i wyłącznie może pomóc. No, spadniesz ewentualnie z wysokiego konia, ale przecież nie masz tam "iść" z wizją upadku.

Niech ktoś bardziej kompetentny kopnie oldorando w zadek:)

430

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Truhijo...nikt ci gwarancji nie da, ze nie upadniesz....
Ale w kazdym przypadku, to moze byc cenne doawiadczenie.
Nie bedzie tylko wtedy, kiedy sobie zaczniesz umniejszac....

Tak, czy owak, bedzie lepiej...
( najwyzej obejdziemy sie smakiem i tortu nie bedzie...i trzeba bedzie poczekac na kolejna okazje...)

431 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-25 16:41:43)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

O rany, co wy z tym "tortem".. 2 m-ce znajomości, dziewczyna ma masę problemów, które zepsują każdy związek i powinna CHCIEĆ coś z tym zrobić, autor chce się bawić w misjonarza/terapeutę "ucieśnionych" wink a oldo pisze w kategoriach jakiejś wielkiej nagrody i 'tortu' big_smile to ja chyba w innym świecie żyję

432

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Rozbijamy sytuację poprzez żarty.

433

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Chyba, że tak  wink

434 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-25 16:45:29)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Elle88 napisał/a:

O rany, co wy z tym "tortem".. 2 m-ce znajomości, dziewczyna ma masę problemów, które zepsują każdy związek i powinna CHCIEĆ coś z tym zrobić, autor chce się bawić z misjonarza/terapeutę "ucieśnionych" wink a oldo pisze w kategoriach jakiejś wielkiej nagrody i 'tortu' big_smile to ja chyba w innym świecie żyję

Zupelnie nie tak.
Zakladam optymistycznie, ze truhijo rozwiaze swoje z ta panna klopoty...
A ze plany ma powazne, zakladam , znow optymistycznie, ze sie zejda....
A jak sie zdecyduja zformalizowac zejscie, to - znow zakladam, ze nie zapomni o nas...
I w czas wielkich godow bedziemy na jego weselu wianek lapac....

( jak by co, nabijam sie- dla niezorientowanych)

I oby slowo cialem sie stalo!!!

PS...ja stawiam na to, ze ad rem zlapie pierwsza...

435

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:

Chodzi mi po glowie ta dziewczyna, ktora oplotkowalam wczoraj...
Ona wlasnie teraz jest w takim momencie desperacji...
I zastanawiam sie, czy ona nie potrzebuje " kopa",
( od starych znajomych, do ktorych sie zaliczam)

Takie sobie moje dywagacje....
Jak zasniecac truhijo watek, to po calosci..;-)

Ja pierdziu...
Do tej pory to ja tak nie miałam, ale coś mam przeczucie, że i mnie ten kanał dopadnie...

436

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
ad rem napisał/a:
oldorando napisał/a:

Chodzi mi po glowie ta dziewczyna, ktora oplotkowalam wczoraj...
Ona wlasnie teraz jest w takim momencie desperacji...
I zastanawiam sie, czy ona nie potrzebuje " kopa",
( od starych znajomych, do ktorych sie zaliczam)

Takie sobie moje dywagacje....
Jak zasniecac truhijo watek, to po calosci..;-)

Ja pierdziu...
Do tej pory to ja tak nie miałam, ale coś mam przeczucie, że i mnie ten kanał dopadnie...

Ooo, uderz w stol- a ad rem sie odezwala....
( a nie mowilam!!)

437

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:

Ja pierdziu...
Do tej pory to ja tak nie miałam, ale coś mam przeczucie, że i mnie ten kanał dopadnie...

Ooo, uderz w stol- a ad rem sie odezwala....
( a nie mowilam!!)

No co? tongue tongue
Ja się już boję, że będę zdziwaczałą, samotną babą z kotem.
Choć wcale tego nie chcę.
I może w desperacji chwycę w końcu 'bylebył-a' jakiegoś...

438

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

oldo.. chyba sama nie wierzysz w to co piszesz..

Od kiedy to ktokolwiek jest w stanie rozwiązać za partnera JEGO/jej problemy?? Troszkę cię poniosło

Rozumiem, że teraz etap pocieszania autora, ale nie sądzę by takiego rodzaju samooszukiwanie się mu wyszło na zdrowie w dłuższej perspektywie.

Paradoksalnie to nawet lepiej żeby się 'zeszli', bo wtedy dopiero nastąpi konfrontacja z nią jako osobą z krwi i kości, a nie wyobrażeniem jakie powstało w ciągu tak krótkiego czasu okraszone koktajlem skrajnych emocji jakie serwuje każde rozstanie i tu też ten mechanizm zadziałał podręcznikowo.

439 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-08-25 16:53:57)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
ad rem napisał/a:
oldorando napisał/a:

Ja pierdziu...
Do tej pory to ja tak nie miałam, ale coś mam przeczucie, że i mnie ten kanał dopadnie...

Ooo, uderz w stol- a ad rem sie odezwala....
( a nie mowilam!!)

No co? tongue tongue
Ja się już boję, że będę zdziwaczałą, samotną babą z kotem.
Choć wcale tego nie chcę.
I może w desperacji chwycę w końcu 'bylebył-a' jakiegoś...

Ja pisalam, ze ty pierwsza na weselu truhijo wianek zlapiesz...
To nie trac wiary...

PS- ja jestem samotna , zdziwaczala baba z kotem- nie jest tak zle..;-)

440

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Elle88 napisał/a:

oldo.. chyba sama nie wierzysz w to co piszesz..

Od kiedy to ktokolwiek jest w stanie rozwiązać za partnera JEGO/jej problemy?? Troszkę cię poniosło

Rozumiem, że teraz etap pocieszania autora, ale nie sądzę by takiego rodzaju samooszukiwanie się mu wyszło na zdrowie w dłuższej perspektywie.

Paradoksalnie to nawet lepiej żeby się 'zeszli', bo wtedy dopiero nastąpi konfrontacja z nią jako osobą z krwi i kości, a nie wyobrażeniem jakie powstało w ciągu tak krótkiego czasu okraszone koktajlem skrajnych emocji jakie serwuje każde rozstanie i tu też ten mechanizm zadziałał podręcznikowo.

Elle- nabijam sie...

Tak na serio, to i tak nie licze na zaproszenie..
Hahaha....

441

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:

Ja pisalam, ze ty pierwsza na weselu truhijo wianek zlapiesz...
To nie trac wiary...

PS- ja jestem samotna , zdziwaczala baba z kotem- nie jest tak zle..;-)

No widzę skąd przytyk o nożycach;)
Ja obiecuję zatańczyć dzikiego oberka na tymże weselu, jeszcze przed łapaniem wianka tongue
Na dodatek z byłym-niedoszłym w roli partnera tongue
Może być? big_smile

PS. A ja nie chcę. I wolę psy:)

442

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

- Truhijo
- wesele
- wianki

Zapowiada się niezłe fantasy tongue tongue tongue.

443

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
Truhijo01 napisał/a:

- Truhijo
- wesele
- wianki

Zapowiada się niezłe fantasy tongue tongue tongue.

Nie psuj fantazji...
Ty na swoim weselu z obgadana na forum partnerka...
Ad rem, podskakujaca z narzeczonym po wianek...
A ja " tancze na stole,
kieckie zadzieram,
Tluke szklanki,
depcze szklo"

.....moze byc?

( :-) :-) :-) :-) :-) :-) )

444

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Truhijo,

ja zawsze 'krzestną' chciałam zostać..
Mogę, mogę? Pierworodnego? big_smile

445

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Grunt to nie tracić humoru, mimo wszystko.:)

446

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
ad rem napisał/a:

Truhijo,

ja zawsze 'krzestną' chciałam zostać..
Mogę, mogę? Pierworodnego? big_smile

( ooo, patrzcie ja!!!, juz kombinuje do przodu!!)

447

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:
Truhijo01 napisał/a:

- Truhijo
- wesele
- wianki

Zapowiada się niezłe fantasy tongue tongue tongue.

Nie psuj fantazji...
Ty na swoim weselu z obgadana na forum partnerka...
Ad rem, podskakujaca z narzeczonym po wianek...
A ja " tancze na stole,
kieckie zadzieram,
Tluke szklanki,
depcze szklo"

.....moze byc?

( :-) :-) :-) :-) :-) :-) )

Ale weź kota. Koniecznie! big_smile

448

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:
ad rem napisał/a:

Truhijo,

ja zawsze 'krzestną' chciałam zostać..
Mogę, mogę? Pierworodnego? big_smile

( ooo, patrzcie ja!!!, juz kombinuje do przodu!!)

Ba!
Własnego potomstwa nie planuję, to się poznęcam nad cudzym big_smile

449

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
ad rem napisał/a:
oldorando napisał/a:
Truhijo01 napisał/a:

- Truhijo
- wesele
- wianki

Zapowiada się niezłe fantasy tongue tongue tongue.

Nie psuj fantazji...
Ty na swoim weselu z obgadana na forum partnerka...
Ad rem, podskakujaca z narzeczonym po wianek...
A ja " tancze na stole,
kieckie zadzieram,
Tluke szklanki,
depcze szklo"

.....moze byc?

( :-) :-) :-) :-) :-) :-) )

Ale weź kota. Koniecznie! big_smile

Kot, szklana kula i brodawka zostaja w domu!
Nie pasuja mi do konwencji...

450

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
oldorando napisał/a:

Ale weź kota. Koniecznie! big_smile
Kot, szklana kula i brodawka zostaja w domu!
Nie pasuja mi do konwencji...

Ale na miotle przylecisz? big_smile big_smile

451

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Przykro mi, ale nie planuję potomstwa, podobnie jak partnerka obgadana na forum, a religią jestem tak na bakier, ze chyba bardziej nie można, więc "krzciny"... tongue.

Ale kot na weselu to szczwany pomysł. I enjoyed it big_smile.

452

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Miotły będą obowiązkowym rekwizytem dla kobiet. Trzeba coś jeszcze dla mężczyzn wymyślić big_smile. Będzie genderowo poprawnie.

453

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Okropni jestescie!!!

Jeden mnie tu od " sympatycznych " wyzywa...

Chyba istotnie musze przyleciec, zeby sobie do cna reputacji nie zepsuc...

454

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku
ad rem napisał/a:
oldorando napisał/a:

Ale weź kota. Koniecznie! big_smile
Kot, szklana kula i brodawka zostaja w domu!
Nie pasuja mi do konwencji...

Ale na miotle przylecisz? big_smile big_smile

Przy okazji stłuczone kieliszki po szampanie będzie miał czym Truhijo posprzątać big_smile

455 Ostatnio edytowany przez Truhijo01 (2015-08-25 17:10:51)

Odp: Blokada fizyczności i rozpad związku

Jeden mnie tu od " sympatycznych " wyzywa...

Ta zniewaga krwi wymaga!

Przy okazji stłuczone kieliszki po szampanie będzie miał czym Truhijo posprzątać

O widzisz!

Posty [ 391 do 455 z 476 ]

Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Blokada fizyczności i rozpad związku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026