netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

992 odpowiedzi54 581 wyświetleńzałożony przez BigStar, 06.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 456 do 520 z 993 ]

456

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

Martwi mnie lub zastanawia jeszcze jedno , jak juz napisałaś moze ludzie tacy sie przyciagaja , moze q....ze mna też jest cos nie tak. A teraz probuje mi sie to w takiech chwili jeszcze udowodnic hmmm...?

no bez jaj Bigs, gdybys byl w jej "typie", to nadal bys z nia tam mieszkal. Widac jestes z innej gliny ulepiony i pomimo chwilowego zamroczenia jej osoba sam dochodzisz do wnioskow "kurna, gdzie ja oczy i rozum mialem". Jej tez Twoj sposob bycia i zycia nie pasil i dlatego dolaczyles do singli. Na jakis czas.

Chodzilo mi o to, ze jak juz sie Ciebie pozbedzie, to poszuka (albo juz znalazla) kogos w jej stylu. Ty sie nie sprawdziles, na szczescie:).Twoje szczescie.

457 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-09 15:43:27)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Dzień dobry Panu!

Widzę, że jest Pan aktywny, że otworzył Pan oczy i nawiązał kontakt światłowodowy z ludzkością. Dostrzegam też, że klub Pana Kibiców rośnie ;-)))

Mam nadzieję, że skoro stałeś się prezesem tego klubu, to do kompa siadasz ogolony i uczesany, a dzisiaj wchłoniesz w siebie przynajmniej z 500 kalorii - woda, kawa, herbata i duży, pełen smacznego magnezu i potasu kawałek czekolady :-)))

Większość Twoich postów dotyczy wypłukiwania z siebie przeszłości, albo futurystycznych wizji Twojego życia w odcieniach makabreski. Ależ chciałabym zawołać: Skąd ja to tak dobrze znam?

W jednej z książek mojego ulubionego opoja ;-))) - Jerzego Pilcha, jest zgrabnie skreślona (acz z lekka wulgarna) scenka zachowania bohaterki jego opowieści, która znalazła się w podobnej sytuacji, jaką Ty obecnie przeżywasz: "Wypiłam całą butelkę żubrówki w ciągu 7 minut. W ciągu następnej godziny* wyrzygałam jego całego od stóp do głów, wyrzygałam jego spojrzenia, jego dotyk, jego słowa, jego zapach, wyrzygałam całą jego obecność w moim życiu, wszystko, łącznie z jego brązowym sweterkiem."

* godzina jest tu pojęciem względnym - przyp, ab ;-)))

Ty jesteś już po obfitym spożyciu C2H5OH, Big, więc spodziewaj się, że w najbliższym czasie cały Twój organizm będzie "wyrzygiwał" nieuporządkowaną przeszłość i że to trochę potrwa. Twoja psychika może w tym momencie mieć poważny problem z przyjmowaniem nowych, racjonalnych myśli właśnie z tego względu, że najpierw musi rozprawić się z "toksyną przeszłości".
Teraz, gdy po latach wspominam to miejsce w życiu, w którym jesteś obecnie Ty, to dochodzę do wniosku, że ta głodówka, ta niechęć do jedzenia też zostaje zaindukowana w pewien sposób przez organizm, który chce się oczyścić w całości - i psyche i soma...

A jak na dodatek uda Ci się wypluwać zamiast opluwać (Twoją Lubą), to będziesz zwycięzcą, a cały proces nabierze tempa ;-)))

Powodzenia Big!

458

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:

W tym wszystkim chodzi o jedno: o życie. Nie o polemikę, kto tu wierzący, kto nie. O sposób w jaki należy się podnieść. Kiedy jest się wrakiem emocjonalnym nie działa żadna logika. Myślenie nie ma nic wspólnego z rozsądkiem. To jest Umieranie. Kto tego nie doświadczył, nie pojmie Autora.

Każdy z nas krzywdy, których w swoim życiu doznał, odbierał inaczej. I różnie ten ból próbował uśmierzyć. Wiem jedno. Z niego się wyjdzie. Ale nie w kwadransie studenckim. Gdyby to było proste, wszyscy bylibyśmy szczęśliwi.

Sponi,

Nie dziw się takim reakcjom na Forum. Ludzie są różni. "Widzą tyle, ile wiedzą... "

W naszej malutkiej grupie, w której znalazłam się tuż po pierwszej fazie załamania nerwowego, gdy zaczęłam wychodzić na ulicę, był pewien człowiek. Miał około 40 lat, niebywałą aparycję i wegetował psychicznie, tak jak i my wszyscy wówczas liżąc rany po różnych traumach. Sama się dziwiłam, co tak przystojny i elokwentny gość prawie dwumetrowego wzrostu robi na sesji terapeutycznej, siedząc w fotelu skulony jak bezdomny psiak. Z czasem wydusił z siebie swoją przerażającą historię. Jednak nie o jego historię mi chodzi, ale o to, że jego własny ojciec, który go na tę terapię przywoził, nie mogąc już znieść widoku syna - rosłego chłopa, który zapadł się w siebie i który całymi tygodniami "sufitował", panicznie bojąc się wyjść na krok z domu - powiedział mu kiedyś w irytacji: "To już lepiej się zabij, niż tak masz żyć"...

459

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Enterprise jest własnie poddawany wstepnej przeróbce na nawóz , nic wiecej nie udało mi sie załatwic , no pozyskać pewne środki zeby moje usmiechnięte małe słoneczko miało co jeść. Jutro WK i w poniedziałek zakonczy sie proces produkcji nawozu i jeden problem z głowy. Wiecie co wam powiem jak ktoś stanie przed takim dylematem skakać , wieszać sie - to niech to bedzie skuteczne , bo jak zobaczy co go czeka w razie wyjątkowego szczescia w postaci wyjscia żywym to przez to odechce mu sie .... Mi w tym momencie nie miał kto pomóc , byłem sam , nikt mnie nie zatrzymał a moja królewna jeszcze sama by mnie wypchała. Nie wolno lekceważyć kazdego wołania bo to moze nie byc zart jak sie tu po niektorym wydawało ale nie zawsze można zdążyć na czas....

Pytacie mnie czy mysle o niej ... jeszcze tak ale dochodzi do mnie ze to nie mogło sie udać , jak bym był ideałem uciekła by do złego i odwrotnie ...człowieka nie da sie zatrzymać ....niby mamy mózg ale sami sie wykonczymy , ciągły wyscig szczurów....napędza takie sytuacje , dla mojej krÓlewny liczył sie tylko pieniądz nad ludzkie uczucia , ( stąd jej słowa ze nie mam nic prócz starych rodziców ) stad moj pęd zeby we wszystkim być lepszy , zeby dogodzić jej w kazdej chwili , wypalił mnie jako człowieka wyszedłem jak spalony wrak z tego i tak nie doceniła moich starań. To wszystko jest nic nie warte....

460

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:

Dzień dobry Panu!


W jednej z książek mojego ulubionego opoja ;-))) - Jerzego Pilcha, jest zgrabnie skreślona (acz z lekka wulgarna) scenka zachowania bohaterki jego opowieści, która znalazła się w podobnej sytuacji, jaką Ty obecnie przeżywasz: "Wypiłam całą butelkę żubrówki w ciągu 7 minut. W ciągu następnej godziny* wyrzygałam jego całego od stóp do głów, wyrzygałam jego spojrzenia, jego dotyk, jego słowa, jego zapach, wyrzygałam całą jego obecność w moim życiu, wszystko, łącznie z jego brązowym sweterkiem."

* godzina jest tu pojęciem względnym - przyp, ab ;-)))

Ty jesteś już po obfitym spożyciu C2H5OH, Big, więc spodziewaj się, że w najbliższym czasie cały Twój organizm będzie "wyrzygiwał" nieuporządkowaną przeszłość i że to trochę potrwa. Twoja psychika może w tym momencie mieć poważny problem z przyjmowaniem nowych, racjonalnych myśli właśnie z tego względu, że najpierw musi rozprawić się z "toksyną przeszłości".
Teraz, gdy po latach wspominam to miejsce w życiu, w którym jesteś obecnie Ty, to dochodzę do wniosku, że ta głodówka, ta niechęć do jedzenia też zostaje zaindukowana w pewien sposób przez organizm, który chce się oczyścić w całości - i psyche i soma...

A jak na dodatek uda Ci się wypluwać zamiast opluwać (Twoją Lubą), to będziesz zwycięzcą, a cały proces nabierze tempa ;-)))

Powodzenia Big!

Podobna scena ma miejsce w filmie Jarhead ..... Wiec pewnie tak musiało sie stać żeby mi ona obrzydła, zaczyna padać bo zrobił bym sobie ognisko z jej rzeczy jakie mi pozostały....

461

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

Podobna scena ma miejsce w filmie Jarhead ..... Wiec pewnie tak musiało sie stać żeby mi ona obrzydła, zaczyna padać bo zrobił bym sobie ognisko z jej rzeczy jakie mi pozostały....

Dobry pomysł z tym paleniem.
Taki wymowny symbol...
Sublimacja.
Ofiara spełniona.
Swojej Bogini oddałeś cześć.
Idź w pokoju. ;-)))

Sprawdzałam, Big, od jutra w Małopolsce zacznie się przejaśniać. Możesz już szykować chrust na ułożenie stosu ;-)

462

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:

Podobna scena ma miejsce w filmie Jarhead ..... Wiec pewnie tak musiało sie stać żeby mi ona obrzydła, zaczyna padać bo zrobił bym sobie ognisko z jej rzeczy jakie mi pozostały....

Dobry pomysł z tym paleniem.
Taki wymowny symbol...
Sublimacja.
Ofiara spełniona.
Swojej Bogini oddałeś cześć.
Idź w pokoju. ;-)))

Sprawdzałam, Big, od jutra w Małopolsce zacznie się przejaśniać. Możesz już szykować chrust na ułożenie stosu ;-)

A z kapelusza bogini zrobię sobie tarcze strzelniczą

463

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

A z kapelusza bogini zrobię sobie tarcze strzelniczą

Idę o zakład, że w strzałach padną same "dziesiątki" ;-) 
Jak przegram, masz u mnie ptasie mleczko (wybierz smak).

Po perforacji śrutem, możesz ten kapelusz wywieźć na wieś i podarować go strachowi na wróble,  gospodarza poprosić o dziesięcinę, bo na pole pilnowane przez takiego stracha, to żadne ptactwo nie przyleci. ;-)

464

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:

A z kapelusza bogini zrobię sobie tarcze strzelniczą

Idę o zakład, że w strzałach padną same "dziesiątki" ;-) 
Jak przegram, masz u mnie ptasie mleczko (wybierz smak).

Po perforacji śrutem, możesz ten kapelusz wywieźć na wieś i podarować go strachowi na wróble,  gospodarza poprosić o dziesięcinę, bo na pole pilnowane przez takiego stracha, to żadne ptactwo nie przyleci. ;-)

nie mów mi nic o ptasim mleczku - domysl sie dlaczego , jeszcze dlugo mnie tak beda skojarzenia mdliły ?

465

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:

A z kapelusza bogini zrobię sobie tarcze strzelniczą

Idę o zakład, że w strzałach padną same "dziesiątki" ;-) 
Jak przegram, masz u mnie ptasie mleczko (wybierz smak).

Po perforacji śrutem, możesz ten kapelusz wywieźć na wieś i podarować go strachowi na wróble,  gospodarza poprosić o dziesięcinę, bo na pole pilnowane przez takiego stracha, to żadne ptactwo nie przyleci. ;-)

nie mów mi nic o ptasim mleczku - domysl sie dlaczego , jeszcze dlugo mnie tak beda skojarzenia mdliły ?

Wycofuję ptasie mleczko, wstawiam sernik (proszę podać ulubione dodatki: rodzynki, polewa czekoladowa, brzoskwinie, prażone migdały, inne (jakie?) ;-)

466 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-09 18:21:19)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Big Star napisał/a:

jeszcze dlugo mnie tak beda skojarzenia mdliły ?

Za parę miesięcy będziesz dziwił się sobie tak, jak Marceli Szpak dziwił się światu, a ptasie mleczko będziesz jadł "piętrami" bez żadnych wspomnień...

Zakład!

467

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Idę o zakład, że w strzałach padną same "dziesiątki" ;-) 
Jak przegram, masz u mnie ptasie mleczko (wybierz smak).

Po perforacji śrutem, możesz ten kapelusz wywieźć na wieś i podarować go strachowi na wróble,  gospodarza poprosić o dziesięcinę, bo na pole pilnowane przez takiego stracha, to żadne ptactwo nie przyleci. ;-)

nie mów mi nic o ptasim mleczku - domysl sie dlaczego , jeszcze dlugo mnie tak beda skojarzenia mdliły ?

Wycofuję ptasie mleczko, wstawiam sernik (proszę podać ulubione dodatki: rodzynki, polewa czekoladowa, brzoskwinie, prażone migdały, inne (jakie?) ;-)

o! bo sernika .... nie lubiła

468

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:

nie mów mi nic o ptasim mleczku - domysl sie dlaczego , jeszcze dlugo mnie tak beda skojarzenia mdliły ?

Wycofuję ptasie mleczko, wstawiam sernik (proszę podać ulubione dodatki: rodzynki, polewa czekoladowa, brzoskwinie, prażone migdały, inne (jakie?) ;-)

o! bo sernika .... nie lubiła

Moim zdaniem, jeśli ktoś nie lubi sernika to jest upośledzony w głębokim stopniu ;-)))

469

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Wycofuję ptasie mleczko, wstawiam sernik (proszę podać ulubione dodatki: rodzynki, polewa czekoladowa, brzoskwinie, prażone migdały, inne (jakie?) ;-)

o! bo sernika .... nie lubiła

Moim zdaniem, jeśli ktoś nie lubi sernika to jest upośledzony w głębokim stopniu ;-)))

to po serniku mozna to stwierdzić ? qwa a ja szukałem tyle czasu odp.

470

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:

...Moim zdaniem, jeśli ktoś nie lubi sernika to jest upośledzony w głębokim stopniu ;-)))

Jezu, jak mozna NIE LUBIĆ sernika?
Toż to najlepsze (zwłaszcza w połączeniu z makowcem) ciasto z ciast wszelakich smile

471 Ostatnio edytowany przez BigStar (2015-07-09 18:47:33)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
pterodaktyl napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

...Moim zdaniem, jeśli ktoś nie lubi sernika to jest upośledzony w głębokim stopniu ;-)))

Jezu, jak mozna NIE LUBIĆ sernika?
Toż to najlepsze (zwłaszcza w połączeniu z makowcem) ciasto z ciast wszelakich smile

o makowca jej nie pytałem hmmm.... może ten makowieć choć lubiła

472

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:

o! bo sernika .... nie lubiła

Moim zdaniem, jeśli ktoś nie lubi sernika to jest upośledzony w głębokim stopniu ;-)))

to po serniku mozna to stwierdzić ? qwa a ja szukałem tyle czasu odp.

To Ty jej nawet testu wstępnego nie zrobiłeś?
Oj Big! Ależ z Ciebie niepoprawny romantyk!

Ja tam zanim nawiążę bliższą znajomość zawsze zadaję 3 pytania:
1. Czy lubisz sernik?
2. Czy oglądasz Eurosport?
3. Czy lubisz poczytać gazetę leżąc na kanapie?

Oczywiście odpowiedzią musi być  3 x "tak", bo wtedy wiem, że mam do czynienia z mężczyzną ;-)))))
Myślałam, że Wy, też robicie podobny test zanim odśpiewacie: "O mój rozmarynie, rozwijaj się...

Jednym, z pytań testowych w przypadku obu płci powinien być sernik. To pytanie jest uniwersalne ;-))) Sam sprawdź, czy ktoś, kto nie lubi sernika jest całkiem normalny. Ja uważam, że nie ;-)))

473

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Moim zdaniem, jeśli ktoś nie lubi sernika to jest upośledzony w głębokim stopniu ;-)))

to po serniku mozna to stwierdzić ? qwa a ja szukałem tyle czasu odp.

To Ty jej nawet testu wstępnego nie zrobiłeś?
Oj Big! Ależ z Ciebie niepoprawny romantyk!

Ja tam zanim nawiążę bliższą znajomość zawsze zadaję 3 pytania:
1. Czy lubisz sernik?
2. Czy oglądasz Eurosport?
3. Czy lubisz poczytać gazetę leżąc na kanapie?

Oczywiście odpowiedzią musi być  3 x "tak", bo wtedy wiem, że mam do czynienia z mężczyzną ;-)))))
Myślałam, że Wy, też robicie podobny test zanim odśpiewacie: "O mój rozmarynie, rozwijaj się...

Jednym, z pytań testowych w przypadku obu płci powinien być sernik. To pytanie jest uniwersalne ;-))) Sam sprawdź, czy ktoś, kto nie lubi sernika jest całkiem normalny. Ja uważam, że nie ;-)))

uff !!! był moment ze zastanawiałem sie czy aby to ja jestem normalny , ale tym sernikiem wyprowadziłas mnie z błędu.

474 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-09 19:20:04)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
pterodaktyl napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

...Moim zdaniem, jeśli ktoś nie lubi sernika to jest upośledzony w głębokim stopniu ;-)))

Jezu, jak mozna NIE LUBIĆ sernika?
Toż to najlepsze (zwłaszcza w połączeniu z makowcem) ciasto z ciast wszelakich smile

Pterodaktylu,

Sernik z makowcem? To już wskazuje na bardzo wysublimowane podniebienie...  ;-)))
Wykraczasz poza normę. Nie będzie można dla Ciebie ustalić jednostki stenowej.

475

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

A test jej zrobiłem , test ph i niby było ok - ale co jej ten sernik tak zawinił , moze to chodziło o ser podlaski ?!?

476

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

A test jej zrobiłem , test ph i niby było ok - ale co jej ten sernik tak zawinił , moze to chodziło o ser podlaski ?!?

Bingo! Ona nie chciała sera podlaskiego.
Wolała "President" z pleśnią.

477

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:

A test jej zrobiłem , test ph i niby było ok - ale co jej ten sernik tak zawinił , moze to chodziło o ser podlaski ?!?

Bingo! Ona nie chciała sera podlaskiego.
Wolała "President" z pleśnią.

To ja nie z podlaskim tylko z presidentem moze pod jej oknem był czatować.

478

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:

A test jej zrobiłem , test ph i niby było ok - ale co jej ten sernik tak zawinił , moze to chodziło o ser podlaski ?!?

Bingo! Ona nie chciała sera podlaskiego.
Wolała "President" z pleśnią.

To ja nie z podlaskim tylko z presidentem moze pod jej oknem był czatować.

Twojej Madame, należało zaproponować samą pleśń, albo jakieś nieżywe kultury bakterii ;-)))

479

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Bingo! Ona nie chciała sera podlaskiego.
Wolała "President" z pleśnią.

To ja nie z podlaskim tylko z presidentem moze pod jej oknem był czatować.

Twojej Madame, należało zaproponować samą pleśń, albo jakieś nieżywe kultury bakterii ;-)))

albo zutylizować

480

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:

To ja nie z podlaskim tylko z presidentem moze pod jej oknem był czatować.

Twojej Madame, należało zaproponować samą pleśń, albo jakieś nieżywe kultury bakterii ;-)))

albo zutylizować

Zutylizować Madame, czy ser pleśniowy? (Oba bardzo trudne do powtórnego użycia;-)))

481

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Twojej Madame, należało zaproponować samą pleśń, albo jakieś nieżywe kultury bakterii ;-)))

albo zutylizować

Zutylizować Madame, czy ser pleśniowy? (Oba bardzo trudne do powtórnego użycia;-)))

I jedno i drugie - to jak , jemioła , kukułka i pleśń...

482

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:

albo zutylizować

Zutylizować Madame, czy ser pleśniowy? (Oba bardzo trudne do powtórnego użycia;-)))

I jedno i drugie - to jak , jemioła , kukułka i pleśń...

To w takim razie mamy do czynienia z pasożytami, a to już nie utylizacja tylko parazytologia ;-)))

483 Ostatnio edytowany przez BigStar (2015-07-09 20:51:37)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

No to chyba dojechaliśmy do konca pewnego epizodu , dziękuje za okazaną mi pomoc i wsparcie. Teraz czas na realizacje i rozwiązywanie problemów a z Tym musze juz zajać sie sam bo nikt tego za mnie nie zrobi. Nie ma sensu dalej roztrząsanie tego co sie stało. Bede chciał wyjechać jezeli sąd i prokuratura nie umieszcza mnie w zakładzie karnym. Co dalej sam tego nie wiem ... ale wiem jedno mimo zalu i bólu mama mojej córki juz zawsze bedzie w moim sercu , mimo wszystko.... bo jednak dała życie nastepnemu pokoleniu.... moze partnerką nie była dobra , a ja partnerem - ale to nie wyklucza tego ze moze być dobra mama a ja dobrym ojcem. Pewnie i jedno i drugie chciało chronic dobro dziecka , ale tak sie w tym zatraciliśmy ze tak naprawde zapomnielismy o nim , a wywiazała sie wojna jak w rozwodzie z orzekaniem o winę. Dziękuje.

484

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

No to chyba dojechaliśmy do konca pewnego epizodu... Dziękuje.

Epizod to ledwie część historii. Twoja trwa, a jutro będzie jej ciąg dalszy. Zaglądaj tutaj i pisz. My, a ja z pewnością, będziemy tu zagladać... Powodzenia!

485 Ostatnio edytowany przez BigStar (2015-07-09 21:35:05)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
pterodaktyl napisał/a:
BigStar napisał/a:

No to chyba dojechaliśmy do konca pewnego epizodu... Dziękuje.

Epizod to ledwie część historii. Twoja trwa, a jutro będzie jej ciąg dalszy. Zaglądaj tutaj i pisz. My, a ja z pewnością, będziemy tu zagladać... Powodzenia!

Pewnie tak , jestem tu , kompi jest online cały czas jak i ja zalogowany - ale do póki bedzie trwała wojna " państwa rose" tak bedzie to wyglądało , a czy tak musi być ? Ogolne zezwierzęcenie i pęd za cywilizacją doprowadził nas do destrukcji. Wygrywaja tylko silniejsi , ale na nich też przychodzi czas i wczesniej czy pozniej sami ponoszą kleske - jak ja , taka jest natura .....

PS brakuje nam tego jeszcze byśmy sie zagryzali nawzajem ... smile

486

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Big!
Dobrze, że tu jesteś.

Trwaj i zaufaj na nowo sobie. Człowiek ma niesamowite pokłady siły. Uwierz w to!
Pamiętaj, że będą lepsze i gorsze dni i że to normalne. Nie daj się porywać czarnym myślom.

Jeśli to możliwe, napisz od czasu do czasu, co u Ciebie.
Wiesz, gdzie nas szukać ;-)))

A gdy na horyzoncie pojawi się nowa Dama Twojego Serca, zapytaj koniecznie, czy lubi sernik ;-)))
Powodzenia!

487

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:

Big!
Dobrze, że tu jesteś.

Trwaj i zaufaj na nowo sobie. Człowiek ma niesamowite pokłady siły. Uwierz w to!
Pamiętaj, że będą lepsze i gorsze dni i że to normalne. Nie daj się porywać czarnym myślom.

Jeśli to możliwe, napisz od czasu do czasu, co u Ciebie.
Wiesz, gdzie nas szukać ;-)))

A gdy na horyzoncie pojawi się nowa Dama Twojego Serca, zapytaj koniecznie, czy lubi sernik ;-)))
Powodzenia!

Pewnie pojawiła by sie szybciej , ale marnujemy czas na rozwiazywanie "marnujemy"?  problemów swiata codziennego bo sami je sobie stwarzamy , czym bardziej pędzimy za innymi ...

488

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
pterodaktyl napisał/a:
BigStar napisał/a:

No to chyba dojechaliśmy do konca pewnego epizodu... Dziękuje.

Epizod to ledwie część historii. Twoja trwa, a jutro będzie jej ciąg dalszy. Zaglądaj tutaj i pisz. My, a ja z pewnością, będziemy tu zagladać... Powodzenia!

Pewnie tak , jestem tu , kompi jest online cały czas jak i ja zalogowany - ale do póki bedzie trwała wojna " państwa rose" tak bedzie to wyglądało , a czy tak musi być ? Ogolne zezwierzęcenie i pęd za cywilizacją doprowadził nas do destrukcji. Wygrywaja tylko silniejsi , ale na nich też przychodzi czas i wczesniej czy pozniej sami ponoszą kleske - jak ja , taka jest natura .....

PS brakuje nam tego jeszcze byśmy sie zagryzali nawzajem ... smile

Zazwyczaj ponosząc klęskę (cóż byłoby warte poczucie zwycięstwa bez świadomości jak czuje się klęskę?) tym bardziej nas to wyniszcza i ścina z nóg - im więcej dawaliśmy "siebie". Wystarczy spojrzeć wokoło...
Wspominasz o rozpadzie, zezwierzęceniu - ogólnej destrukcji. Owszem, to znak czasów, aczkolwiek i nasi dziadkowie widząc młodsze pokolenia (jakby nie patrzeć - naszych rodziców) pewnie też tak mówiło smile I tak z pokolenia na pokolenie. Jednak jakby to powszechnie spotykane spłycenie (wartosci, znaczenia słów i związków, zasad, klasy itd. itp.) nabrało za naszego pokolenia ...rozpędu. Szybciej, łatwiej, wygodniej, wiecej - mamy taki efekt jak w Twoim życiu. I chyba bardzo sie tu nie pomylę, gdy stwierdzę, iż wiekszość piszących w Twoim i innych wątka to osoby, które zaznały tego na własnej skórze. Ja też smile
Wygrywa "silniejszy"... Moze nie do końca. Wygrywa bardziej perfidny, pozbawiony skrupułów, wyzbyty elementarnych zasad... Jak i u Ciebie.
Wspomniałeś niby zabawny, a tak w rzeczywistości tragiczny film ("Wojna państwa Rose") - piekny obraz relacji w rozpadającym sie związku. Ale chyba lepszym pod względem relacji, jakie sam odczułes na sobie byłby film "O czym marzą faceci" z Michael'em Douglas'em... Jesli nie widziałeś - polecam smile

489

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
pterodaktyl napisał/a:
BigStar napisał/a:
pterodaktyl napisał/a:

Epizod to ledwie część historii. Twoja trwa, a jutro będzie jej ciąg dalszy. Zaglądaj tutaj i pisz. My, a ja z pewnością, będziemy tu zagladać... Powodzenia!

Pewnie tak , jestem tu , kompi jest online cały czas jak i ja zalogowany - ale do póki bedzie trwała wojna " państwa rose" tak bedzie to wyglądało , a czy tak musi być ? Ogolne zezwierzęcenie i pęd za cywilizacją doprowadził nas do destrukcji. Wygrywaja tylko silniejsi , ale na nich też przychodzi czas i wczesniej czy pozniej sami ponoszą kleske - jak ja , taka jest natura .....

PS brakuje nam tego jeszcze byśmy sie zagryzali nawzajem ... smile

Zazwyczaj ponosząc klęskę (cóż byłoby warte poczucie zwycięstwa bez świadomości jak czuje się klęskę?) tym bardziej nas to wyniszcza i ścina z nóg - im więcej dawaliśmy "siebie". Wystarczy spojrzeć wokoło...
Wspominasz o rozpadzie, zezwierzęceniu - ogólnej destrukcji. Owszem, to znak czasów, aczkolwiek i nasi dziadkowie widząc młodsze pokolenia (jakby nie patrzeć - naszych rodziców) pewnie też tak mówiło smile I tak z pokolenia na pokolenie. Jednak jakby to powszechnie spotykane spłycenie (wartosci, znaczenia słów i związków, zasad, klasy itd. itp.) nabrało za naszego pokolenia ...rozpędu. Szybciej, łatwiej, wygodniej, wiecej - mamy taki efekt jak w Twoim życiu. I chyba bardzo sie tu nie pomylę, gdy stwierdzę, iż wiekszość piszących w Twoim i innych wątka to osoby, które zaznały tego na własnej skórze. Ja też smile
Wygrywa "silniejszy"... Moze nie do końca. Wygrywa bardziej perfidny, pozbawiony skrupułów, wyzbyty elementarnych zasad... Jak i u Ciebie.
Wspomniałeś niby zabawny, a tak w rzeczywistości tragiczny film ("Wojna państwa Rose") - piekny obraz relacji w rozpadającym sie związku. Ale chyba lepszym pod względem relacji, jakie sam odczułes na sobie byłby film "O czym marzą faceci" z Michael'em Douglas'em... Jesli nie widziałeś - polecam smile

no własnie tylko my o ty mówimy i piszemy , bo mamy taka zdolność.Wygrywa perfidny , poz zasad itd ? no tak ale zawsze po nim jest ktoś inny tj tylko na chwile. Dlaczego inni zyją ze soba od poczatku do konca - to sztuka wyboru ??

490

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

Dlaczego inni zyją ze soba od poczatku do konca - to sztuka wyboru ??

To łut szczęścia,
Syntonia,
Inteligencja emocjonalna,
Uczciwość,
Uważność,
Radość,

No i te trzy: wiara, nadzieja i miłość :-)))

491

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:

Dlaczego inni zyją ze soba od poczatku do konca - to sztuka wyboru ??

To łut szczęścia,
Syntonia,
Inteligencja emocjonalna,
Uczciwość,
Uważność,
Radość,

No i te trzy: wiara, nadzieja i miłość :-)))

...i wspólnie uwielbiany sernik smile

492

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:
BigStar napisał/a:

Dlaczego inni zyją ze soba od poczatku do konca - to sztuka wyboru ??

To łut szczęścia,
Syntonia,
Inteligencja emocjonalna,
Uczciwość,
Uważność,
Radość,

No i te trzy: wiara, nadzieja i miłość :-)))

aurora : wierze w Ciebie , mam nadzieje i kocham Cie smile


a tak poważnie to.... masz ten sernik ?

493

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Nie mam, ale wyczaruję! ;-)))

Dwa! Jeden dla Ciebie - sernik z sernikiem, a drugi dla Pterodaktyla - sernik z makowcem.

https://youtu.be/TOmZ66lIzJA

494

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:

Nie mam, ale wyczaruję! ;-)))

Dwa! Jeden dla Ciebie - sernik z sernikiem, a drugi dla Pterodaktyla - sernik z makowcem.

https://youtu.be/TOmZ66lIzJA

sernik z makowcem to jakas pornografia a to juz mi podpada pod moja ex , tak jak ptasie mleczko tfu tfu

495

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Jak na niedoszłego samobójcę, masz całkiem dobry humor wink śledzę Twój wątek, nie wiem, czy się wypowiedziałam, nie pamiętam, ale śledzę. I trzymam za Ciebie kciuki, podśmiewam się czasem pod wąsem, za co jestem Wam tu bardzo wdzięczna.

A Ty, Bigstar, dasz radę, masz dystans do świata i poczucie humoru! Tak trzymać. Tacy jak my, nawet po uszy w gównie, wesoło bulgoczą.

496 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-09 23:52:46)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

sernik z makowcem to jakas pornografia a to juz mi podpada pod moja ex , tak jak ptasie mleczko tfu tfu

Tak, jak pisałam wcześniej, również uważam za rodzaj perwersji smakowej połączenie sernika z makowcem, a w każdym razie jakieś nienasycenie ;-)))

Doprawdy zadziwiająca jest logika męskiego umysłu i asocjacje typu: sernik z makowcem ---> pornografia ---> exukochana <--- ptasie mleczko...

Hmmmm... To chyba prawda, że mężczyzna ma umysł syntetyczny, a kobieta analityczny...

Tylko gdzie by tu jeszcze umieścić w tym szeregu skojarzeń ser pleśniowy i parazytologię?

497

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
panibaronowa napisał/a:

Jak na niedoszłego samobójcę, masz całkiem dobry humor wink śledzę Twój wątek, nie wiem, czy się wypowiedziałam, nie pamiętam, ale śledzę. I trzymam za Ciebie kciuki, podśmiewam się czasem pod wąsem, za co jestem Wam tu bardzo wdzięczna.

A Ty, Bigstar, dasz radę, masz dystans do świata i poczucie humoru! Tak trzymać. Tacy jak my, nawet po uszy w gównie, wesoło bulgoczą.

Zobacz Big Star,

To właśnie jest M I Ł O Ś Ć.
Miłość wcielona w Panią Baronową.

Ukłony, Bulgocząca, do samiuśkiego klepiska ;-)))

498

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

bez pomocy specjalisty sie nie obejdzie

499

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

bez pomocy specjalisty sie nie obejdzie

Wróć do wpisu Aurory, w którym podala telefon i adres tych, którzy postawią Ciebie na nogi. I nie zniechęcaj się po pierwszych wizytach. Bo cofek będziesz miał wiele.

A kiedy dojdziesz do siebie zaserwuję sernik gotowany. Wysmienita odmiana tradycyjnego.

500

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

bez pomocy specjalisty sie nie obejdzie

Też tak sobie pomyślałam, że dobrze by było, gdybyś poszedł na terapię, bo tak ogólnie to bardzo impulsywnie reagujesz. Jednego dnia walisz w dżewo, a drugiego już szydzisz z byłej damesy. Może terapia przyniosłaby Ci ukojenie. Uspokojenie. Chociaż ja ostatnio byłam u mojej terapeutki, która koniecznie usiłowała mi wmówić, że zaraz "obsunę się w depresję", nie wiem, czy to był taki terapeutyczny zabieg, bo najpierw się przestraszyłam, że potwór czai się na mnie w zaroślach, ale potem od razu sobie przypomniałam, że ja przecież nigdy się nie poddaję i takiego wała jak polska cała, żadnej depresji nie przewiduję, mam napięty grafik i jadę do ikei. Nie mniej jednak spotkania z mądrym terapeutą są dobre, dostajesz odpowiedzi na pytania, które nie miałeś pojęcia, że chcesz zadać.

Pisz tu. Ludzie z tego forum pomogli mi przejść przez piekło. W życiu bym nie przypuszczała, że znajdę w internecie (sic!) takie miejsce, gdzie jest tyle dobrych ludzi.

501 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-07-10 09:13:53)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Mnie też to przez myśl rok temu tez by to nie przeszło o Pani...

Big,  odbieraj wszelką korespondencję. Zapłać w miarę mozliwosci mandat. Nie za bardzo kojarzę, ale czy sprawa w sądzie, o której piszesz dotyczy tego wypadku? Bo jeśli tak, poczekasz na jej rozwój jeszcze chwilę. Może kilka miesięcy. Musisz wytrwać w tym oczekiwaniu.

Powiedz, co jest w tej chwili Twoją największą bolączką?

502

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Big, widzę że od wczoraj jesteś pod troskliwą, fachową opieką smile
A i stan Twój wyraźnie się poprawia...
Wracasz do życia chłopaku, będzie tylko lepiej?...
Jakby co, to też uwielbiam sernik i makowiec tongue
Cholera, ale moja eks też lubiła i sernik, i makowiec ....
Najwyraźniej musiała chyba oszukiwać smile
Spokojnego dnia życzę

503

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
After napisał/a:

Big, widzę że od wczoraj jesteś pod troskliwą, fachową opieką smile
A i stan Twój wyraźnie się poprawia...
Wracasz do życia chłopaku, będzie tylko lepiej?...
Jakby co, to też uwielbiam sernik i makowiec tongue
Cholera, ale moja eks też lubiła i sernik, i makowiec ....
Najwyraźniej musiała chyba oszukiwać smile
Spokojnego dnia życzę

After to tylko pozory , tak naprawde cofam sie

504

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
After napisał/a:

Big, widzę że od wczoraj jesteś pod troskliwą, fachową opieką smile
A i stan Twój wyraźnie się poprawia...
Wracasz do życia chłopaku, będzie tylko lepiej?...
Jakby co, to też uwielbiam sernik i makowiec tongue
Cholera, ale moja eks też lubiła i sernik, i makowiec ....
Najwyraźniej musiała chyba oszukiwać smile
Spokojnego dnia życzę

After to tylko pozory , tak naprawde cofam sie

będziesz się cofał, robił 2 kroki naprzód, upadał, podnosił się. Przed Tobą długa droga. Będzie Ci się wydawało, że już jest okej, a tu nagle trach!, po ryju dostaniesz. To normalne. Ktoś mi kiedyś ładnie powiedział, że smutek musi nas wyprać, przejść przez nas i musimy mu na to pozwolić.

Tylko za każdym razem, jak będzie Ci naprawdę źle, wiedz, że po każdej burzy wychodzi słońce, a Twoim zadaniem jest dostrzec je między chmurami. Twoim zadaniem jest znaleźć w sobie tę siłę. A siła ta ma różne źródła. Rób to, co sprawia Ci przyjemność, niekoniecznie tankuj, bo alkohol jest największym depresantem. Mówię o robieniu sobie dobrze długoterminowo.

505

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

bez pomocy specjalisty sie nie obejdzie

Wróć do wpisu Aurory, w którym podala telefon i adres tych, którzy postawią Ciebie na nogi. I nie zniechęcaj się po pierwszych wizytach. Bo cofek będziesz miał wiele.

A kiedy dojdziesz do siebie zaserwuję sernik gotowany. Wysmienita odmiana tradycyjnego.

Inaczej mówiąc masz "branie".
Widzisz chłopie ?
Nie znają Ciebie, z sernikiem natomiast do Ciebie już kolejka się ustawia.
Co dopiero byłoby w realu ? ... a Ty za taką blerwą wzdychasz. Eghhh

506

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
bullet napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

bez pomocy specjalisty sie nie obejdzie

Wróć do wpisu Aurory, w którym podala telefon i adres tych, którzy postawią Ciebie na nogi. I nie zniechęcaj się po pierwszych wizytach. Bo cofek będziesz miał wiele.

A kiedy dojdziesz do siebie zaserwuję sernik gotowany. Wysmienita odmiana tradycyjnego.

Inaczej mówiąc masz "branie".
Widzisz chłopie ?
Nie znają Ciebie, z sernikiem natomiast do Ciebie już kolejka się ustawia.
Co dopiero byłoby w realu ? ... a Ty za taką blerwą wzdychasz. Eghhh

hłe, hłe, hłe, też byś kawałek serniczka uszczknął, co nie, Bullet? wink

507

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
bullet napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

bez pomocy specjalisty sie nie obejdzie

Wróć do wpisu Aurory, w którym podala telefon i adres tych, którzy postawią Ciebie na nogi. I nie zniechęcaj się po pierwszych wizytach. Bo cofek będziesz miał wiele.

A kiedy dojdziesz do siebie zaserwuję sernik gotowany. Wysmienita odmiana tradycyjnego.

Inaczej mówiąc masz "branie".
Widzisz chłopie ?
Nie znają Ciebie, z sernikiem natomiast do Ciebie już kolejka się ustawia.
Co dopiero byłoby w realu ? ... a Ty za taką blerwą wzdychasz. Eghhh

tak mam cofke , nie wiem sam juz za czym wzdycham , a tj juz paranoja. Huczy mi w głowie na przemian raz tak raz siak. A le wtedy mysle o słowach Aftera - trzymaj sie zdala od tej lampucery. W głowie przewraca mi sie jak w betoniarce.

508 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-07-10 11:03:45)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Tych cofek będziesz miał jeszcze dużo.Ale ich częstotliwość się zmniejszy.

Tego co napisał After byś był od tej kobiety z daleka, trzymaj sie jak tonący brzytwy. Tego rodzaju osoby sa jak wampiry emocjonalne. Wyssała z Ciebie wiele. Widzi jednak, że nie do końca, więc atakuje. Bo ma taka naturę.

Chociaż.... Myślę sobie, że jeśli tak kobieta uderza w Ciebie pozbawiając jakichkolwiek kontaktów z dzieckiem, to.... Ona sie boi. A wszyscy wiemy, że atak jest najlepszą formą obrony. Owszem, jest, ale tylko przez jakiś czas.

509 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-10 11:26:04)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Big!

Dzień dobry!
Nie łam się!


1.
Bezpłatna pomoc - Ośrodek Interwencji Kryzysowej czynny całą dobę, Kraków, ul. Radziwiłłowska 8b - Do Ośrodka można się zgłosić osobiście  albo skontaktować się telefonicznie: (12) 421 92 82. Korzystając z usług Ośrodka można zachować anonimowość. Dzwoniłam tam przed chwilą. Telefon jest aktualny. Wszystkie dni tygodnia, 27h/na dobę.

2.
Krakowski Instytut Psychoterapii  bezpłatnie świadczy usługi terapii i poradnictwa dla osób mieszkających w Krakowie. Do ośrodka można się zgłosić osobiście (ul. Ptaszyckiego 6), skontaktować się telefonicznie: (12) 682 11 50, 0 692 960 436 psychoterapia3@siemacha.org.pl. Też dzwoniłam - działa.


"Czarni" ;-)
3.
Bezpłatne porady psychologiczne, psychiatryczne, prawne przy Bazylice Mariackiej
ul. Plac Mariacki 7
(na stronie Poradni znajdziesz rozpiskę w które dni, w jakich godzinach i jaki specjalista przyjmuje)

4.
Manresa -Jezuickie Centrum Pomocy Psychologicznej i Duchowej
ul. Mały Rynek 8
608 585 059
Tu się nie dodzwoniłam, może w związku z wakacjami pracują w innym trybie, ale możesz sprawdzić: manresa.org.pl

510

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

anielski orszak zabrał dzis enterprise ... jeden temat zamkniety

511

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

zaś pogoda nie dopisała , ani ogniska ani strzelania do tarczy

512

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

zaś pogoda nie dopisała , ani ogniska ani strzelania do tarczy

Tarcza...  Co musiałbyś zobaczyć, żeby trafić w jej środek?

513

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

zaś pogoda nie dopisała , ani ogniska ani strzelania do tarczy

Tarcza...  Co musiałbyś zobaczyć, żeby trafić w jej środek?

mam juz tarcze , wymienne slajdy ....jak obraz ze strzelnicy w serialu pitbull , gdzie gebels i benek pakuja serie ...

514

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

i mamy sytuacje jasna - pieniadze

515

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

A, tu sobie przycupnęły pewne ulubione interlokutorki. Pozdrawiam. (Wątek o tęsknocie ma iść w zapomnienie?)
BigStar, nawet nie wiesz jakie Skarby tu przyciągnąłeś... i to super prognostyk, oddzielaj tylko ziarna od plew.

516

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Złata, duszyczko, jak miło Cię widzieć :* Big Star to spoko ziom. da radę. dwa kroki naprzód, jeden w tył, and up, and down smile no i serniki są mu tu oferowane, więc to już powinno wzbudzić chęć do walki.

517

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

zaś pogoda nie dopisała , ani ogniska ani strzelania do tarczy

A mi bardzo pomaga 50 walnięć z Glocka od czasu do czasu.
Wtedy mam większą skłonność do wybaczania.
Tyle, że nie pozwalają mi wieszać zdjęcia mojej eks zamiast zwykłej tarczy smile

518 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-07-10 23:13:21)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Dobra róbcie co chcecie ale nie w realu smile

519

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Paweło napisał/a:

Dobra róbcie co chcecie ale nie w realu smile

Jasne, że nie.
W bardzo kontrolowanych warunkach.
To dodaje adrenaliny.
I rozładowuje złe emocje.
Polecam.

520

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

A ja mam w kij złych emocji.
Co pół godziny jej potwornie nienawidzę.
A już czas przestać chyba.
I iść w kierunku życia.

Posty [ 456 do 520 z 993 ]

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026