netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

992 odpowiedzi54 578 wyświetleńzałożony przez BigStar, 06.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 16 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 993 ]

326

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
Piotr74 napisał/a:

Wiesz Big przeczytalem jeszcze raz Twoj pierwszy post w tym watku i mam pytanie.
Napisales, ze zostawila Cie kobieta Twojego zycia. To kim w takim razie byla matka Twojego pierwszego dziecka?
Nie myslales rozstajac sie z nia w ten sam sposób?

piotr wiec zapewne tez przeczytałes ze by sie uporac z tamta sytacja zajelo mi to okolo 5 lat , dlugo nie zwiazalem sie z kims bo zawsze tamto rozstanie rzutowało a moze drugi ropad zwiazku doprowadzil do mojej destrukcji bo wiedzialem ze cos wczesnije sie nie udalo ...

Tak czytalem i wiem, ze zajelo Ci troche czasu zanim zwiazales sie z obecna kobieta.
Ale mi chodzilo o to, kim dla Ciebie byla poprzednia partnerka, jesli obecna byla calym swiatem?
Mysle, ze podobnie myslales o poprzedniej.
I jak to sie mowi: można? Można!
Przezyles poprzednie rozstanie, przezyjesz i to.
Wazne abys nie zrobil niczego glupiego i abys jak najszybciej stanal na nogach.
I tego Ci zycze.

327

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Big Star,

Miałam tyle lat, co Ty i takie same myśli w głowie. Wszystko wydawało się skończone. Totalna beznadzieja.
Nie ratowała mnie przed deprechą nawet świadomość, że mój Syn jest jeszcze mały i bardzo mnie potrzebuje. Zapadłam się we własną ciemność, a wszyscy mi powtarzali: "przecież masz dla kogo żyć!". Ale żyć nie można "dla kogoś", albo "za kogoś" i potrzebowałam czasu, aby to zrozumieć. Niektórzy drwili ze mnie jaką to matką jestem, skoro nie widzę sensu życia, skoro moim dzieckiem muszą się zająć dziadkowie, wtedy, gdy ze mną było bardzo źle. Wpędzali mnie tym w poczucie winy, a mój stan się pogarszał. Zaczęłam planować jak i kiedy "to" zrobię...

Sponi ma rację. Nie szukaj celu poza sobą. Ty jesteś celem. Najważniejszym.

Uwierz, że da się przejść przez tę "ciemną dolinę".
Fajnie, że są ludzie, którzy chcą Ci w tym pomóc.

328

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
mariola856 napisał/a:

dobra matka jest kobieta rozmyślnie chcą wychowywać dzieci bez ojca? i majac dzieci z dwoma mężczyznami z zadnym nie mieć dobrych kontaktów
to normalne kobiety musza być aniołami

probowalem sobie to tez wytlumaczyc ze moze rozpad jej pierwszego zwiazku zachwial nia ...ale sytacje z kolejnymi facetami i pozniej zwiazek tylko dla pieniedzy z kolejnymi wyprowadzal mnie z bledu . Wbijam sobie do glowy ze nie byla warta tego co zrobilem ze prze granie na moich uczuciach mogla pozbawic ojca druga córke , a co jak bym zabil kogos przypadkowego nic nie winnego czlowieka z kryminalu bym nie wyszedl .... zostalem tak zmanipulowany ze stalem sie alternatywa i pod wieczna kontrola do czasu az pomyslala o innym....

329

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Star, przechodziłem przez to samo dwa tygodnie temu.
Masz wstać i iść.
Inaczej się nie da.

Jeteśmy facetami.

330

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:

Big Star,

Miałam tyle lat, co Ty i takie same myśli w głowie. Wszystko wydawało się skończone. Totalna beznadzieja.
Nie ratowała mnie przed deprechą nawet świadomość, że mój Syn jest jeszcze mały i bardzo mnie potrzebuje. Zapadłam się we własną ciemność, a wszyscy mi powtarzali: "przecież masz dla kogo żyć!". Ale żyć nie można "dla kogoś", albo "za kogoś" i potrzebowałam czasu, aby to zrozumieć. Niektórzy drwili ze mnie jaką to matką jestem, skoro nie widzę sensu życia, skoro moim dzieckiem muszą się zająć dziadkowie, wtedy, gdy ze mną było bardzo źle. Wpędzali mnie tym w poczucie winy, a mój stan się pogarszał. Zaczęłam planować jak i kiedy "to" zrobię...

Sponi ma rację. Nie szukaj celu poza sobą. Ty jesteś celem. Najważniejszym.

Uwierz, że da się przejść przez tę "ciemną dolinę".
Fajnie, że są ludzie, którzy chcą Ci w tym pomóc.

widze ze wkoncu ktos rozumie co tak naprawde sie dzieje z czlowiekiem a obrzucanie go jaki jest ojcem czy matka w takiej sytacji to nie najlepszy pomysl bo jest chwila ze czlowiek musi sie zmuszac nawet do oddychania jak juz sam nie wie co sie z nim tak naprawde dzieje.Kazdy jest indywidualni i kazdy przechodzi to na swoj sposób , tak jak glodny nie zrozumie pojedzonego , biedny bogatego a sytuacja osoby odrzucanej od odrzucajacego jest diametralnie rozna ....

331

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
After napisał/a:

nie myslalem o tym by na niej zrobilo to wrazenie

Myślałeś, myślałeś Big Star?.
Kogo Ty chcesz oszukać?

A  znasz chociaż przyczynę, dlaczego ona się rozwiodła?
Bo może się okazać, że to co Tobie sprzedała stoi w całkowitej  sprzeczności z prawdziwą przyczyną rozwodu..

powiedziala mi ze wyszla za obcokrajowca bo taka moda byla wtedy , pozniej po 10 latach uciekla z dziecmi do polski bo najzwyczajniej nie kochala tamtego faceta. szczycila sie tym ile po nim miala facetow ale ja bylem zakochany i nie widzialem ze moze to wlasnie typ kobiety ktora z jednym dlugo nie wysiedzi choc wszyscy mnie ostrzegali ale ja bylem juz sprzedany

he he taka moda
spytaj ja jaka jest teraz moda bo bym chciała wiedzieć

332

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

proba samobójcza to nie odwaga ani ucieczka to sie stalo tak szybko ze nikt nie zdążyłby zareagowac by mnie powstrzymac nawet ja nie pomyslalem tak szybko sie to stało , ale roslo to we mnie i poglebialo sie od dluzszego czasu

333

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
mariola856 napisał/a:
BigStar napisał/a:
After napisał/a:

Myślałeś, myślałeś Big Star?.
Kogo Ty chcesz oszukać?

A  znasz chociaż przyczynę, dlaczego ona się rozwiodła?
Bo może się okazać, że to co Tobie sprzedała stoi w całkowitej  sprzeczności z prawdziwą przyczyną rozwodu..

powiedziala mi ze wyszla za obcokrajowca bo taka moda byla wtedy , pozniej po 10 latach uciekla z dziecmi do polski bo najzwyczajniej nie kochala tamtego faceta. szczycila sie tym ile po nim miala facetow ale ja bylem zakochany i nie widzialem ze moze to wlasnie typ kobiety ktora z jednym dlugo nie wysiedzi choc wszyscy mnie ostrzegali ale ja bylem juz sprzedany

he he taka moda
spytaj ja jaka jest teraz moda bo bym chciała wiedzieć

nie kontaktuje sie juz do poki nie stane na nogi na zywca wyrwala mi serducho tyle ze ona uczuc zadnych do mnie nie miala

334

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Big Star,

Miałam tyle lat, co Ty i takie same myśli w głowie. Wszystko wydawało się skończone. Totalna beznadzieja.
Nie ratowała mnie przed deprechą nawet świadomość, że mój Syn jest jeszcze mały i bardzo mnie potrzebuje. Zapadłam się we własną ciemność, a wszyscy mi powtarzali: "przecież masz dla kogo żyć!". Ale żyć nie można "dla kogoś", albo "za kogoś" i potrzebowałam czasu, aby to zrozumieć. Niektórzy drwili ze mnie jaką to matką jestem, skoro nie widzę sensu życia, skoro moim dzieckiem muszą się zająć dziadkowie, wtedy, gdy ze mną było bardzo źle. Wpędzali mnie tym w poczucie winy, a mój stan się pogarszał. Zaczęłam planować jak i kiedy "to" zrobię...

Sponi ma rację. Nie szukaj celu poza sobą. Ty jesteś celem. Najważniejszym.

Uwierz, że da się przejść przez tę "ciemną dolinę".
Fajnie, że są ludzie, którzy chcą Ci w tym pomóc.

widze ze wkoncu ktos rozumie co tak naprawde sie dzieje z czlowiekiem a obrzucanie go jaki jest ojcem czy matka w takiej sytacji to nie najlepszy pomysl bo jest chwila ze czlowiek musi sie zmuszac nawet do oddychania jak juz sam nie wie co sie z nim tak naprawde dzieje.Kazdy jest indywidualni i kazdy przechodzi to na swoj sposób , tak jak glodny nie zrozumie pojedzonego , biedny bogatego a sytuacja osoby odrzucanej od odrzucajacego jest diametralnie rozna ....

Mysle, ze 99% osob, ktore tu zabraly glos, doskonale rozumie co czujesz.
Ja tez mialem chwile zwatpienia.
Tez myslalem po co mi to wszystko. Skoncze z soba i bedzie z glowy.
Nawet ubezpieczylem sie na spora kwote, zeby dzieci cos po mnie dostaly.
Ale kiedy moj mlodszy syn do mnie przychodzil, to wszystkie czarne mysli szly w odstawke.
Nie wyobrazam sobie, abym mogl zostawic moje dzieci.
Nie pojete jest dla mnie to, ze nie uczestniczylbym w ich zyciu, dorastaniu.
Ze nie mieliby we mnie wsparcia.
Usiadz spokojnie i pomysl, kto jest dla Ciebie najwazniejszy?
Dzieci czy zwykla materialistka?
Znasz odpowiedz?
To dzialaj.

335

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Wiesz co,"podziwiam" twoją kobietę. Oczywiście mówię to z przekąsem.Ona jest niesamowicie rozpieszczona przez facetów.Mając 47 lat, maleńkie dziecko, wygania faceta za drzwi i mogę się założyć, ze następny już czeka aby wskoczyć na te miejsce.A jeśli nie, to ona już kogoś sobie znajdzie, oczywiście z kasą.I będzie tak robić z rodem męskim aż do zdechu.Która kobieta w tym wieku odważyłaby się na taki krok? Co ona w sobie ma, że tak was łowi i wyrzuca,jak i kiedy jej się podoba.Kojarzy mi się to paskudnie z modliszką big_smile

336 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-07-07 21:27:42)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

jest dobra w łóżku:) he he tylko biedacy nie rozumieją ze można mieć i dobra kochanke i dobra zone i matke dla wspolnyh dzieci i zadowalają się byle czym
jeszcze żeby to była jakas mloda laska inteligenta madra
a tu jakiś stary babsztyl
mowie tak tylko dlatego o niej ze względu na jej charakter, to co o niej piszesz a nie sam wiek

dziwne ona ma 47 lat? i ma malutkie dziecko? i przeszla ciaze i teraz macierzyństwo tak bezproblemowo ze ma kochanka a ciebie wyrzuca? i ma starsze dzieci i nie pracuje a na wszystko ma?
nie wierze w takie przypadki za bardzo

337

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Piotr74 napisał/a:
BigStar napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

Big Star,

Miałam tyle lat, co Ty i takie same myśli w głowie. Wszystko wydawało się skończone. Totalna beznadzieja.
Nie ratowała mnie przed deprechą nawet świadomość, że mój Syn jest jeszcze mały i bardzo mnie potrzebuje. Zapadłam się we własną ciemność, a wszyscy mi powtarzali: "przecież masz dla kogo żyć!". Ale żyć nie można "dla kogoś", albo "za kogoś" i potrzebowałam czasu, aby to zrozumieć. Niektórzy drwili ze mnie jaką to matką jestem, skoro nie widzę sensu życia, skoro moim dzieckiem muszą się zająć dziadkowie, wtedy, gdy ze mną było bardzo źle. Wpędzali mnie tym w poczucie winy, a mój stan się pogarszał. Zaczęłam planować jak i kiedy "to" zrobię...

Sponi ma rację. Nie szukaj celu poza sobą. Ty jesteś celem. Najważniejszym.

Uwierz, że da się przejść przez tę "ciemną dolinę".
Fajnie, że są ludzie, którzy chcą Ci w tym pomóc.

widze ze wkoncu ktos rozumie co tak naprawde sie dzieje z czlowiekiem a obrzucanie go jaki jest ojcem czy matka w takiej sytacji to nie najlepszy pomysl bo jest chwila ze czlowiek musi sie zmuszac nawet do oddychania jak juz sam nie wie co sie z nim tak naprawde dzieje.Kazdy jest indywidualni i kazdy przechodzi to na swoj sposób , tak jak glodny nie zrozumie pojedzonego , biedny bogatego a sytuacja osoby odrzucanej od odrzucajacego jest diametralnie rozna ....

Mysle, ze 99% osob, ktore tu zabraly glos, doskonale rozumie co czujesz.
Ja tez mialem chwile zwatpienia.
Tez myslalem po co mi to wszystko. Skoncze z soba i bedzie z glowy.
Nawet ubezpieczylem sie na spora kwote, zeby dzieci cos po mnie dostaly.
Ale kiedy moj mlodszy syn do mnie przychodzil, to wszystkie czarne mysli szly w odstawke.
Nie wyobrazam sobie, abym mogl zostawic moje dzieci.
Nie pojete jest dla mnie to, ze nie uczestniczylbym w ich zyciu, dorastaniu.
Ze nie mieliby we mnie wsparcia.
Usiadz spokojnie i pomysl, kto jest dla Ciebie najwazniejszy?
Dzieci czy zwykla materialistka?
Znasz odpowiedz?
To dzialaj.

Piotr mogla isc w cholere ale nie zabierac i zabraniac mi kontaktow z dzieckiem. Ale doskonale wiedziala ze mi zalezy i to wykorzystala .Byl chrzest to ukryla miejsce przedemna , ja wiedzialem gdzie sie odbedzie bo sie przyznala , kupilem prezent zabralem starsza corke i pojechalem z nia do koscioła , jak zaczela sie msza to juz wiedzialem co jest grane , corka zapytala mnie wtedy gdzie oni sa zebyscie widzieli moja mine co miałem jej powiedziec jak wytlumaczyc dziecku ze chrzest sie nie odbyl albo odbyl sie w innym kosciele .Poczekałem do konca mszy i poszedlem do ksiedza na jego gebie malowal sie usmieszek ze mama odwołała i przeniosła chrzciny , Tydzien ustalalem telefonicznie parafie obdzwanialem kazdy kosciól ( Kraków ) nie udalo mi sie ustalic do piero po czasie przyznala sie a na fb pojawily sie fotki .... to bylo jak egzekucja

338

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
mariola856 napisał/a:

jest dobra w łóżku:) he he tylko biedacy nie rozumieją ze można mieć i dobra kochanke i dobra zone i matke dla wspolnyh dzieci i zadowalają się byle czym
jeszcze żeby to była jakas mloda laska inteligenta madra
a tu jakiś stary babsztyl
mowie tak tylko dlatego o niej ze względu na jej charakter, to co o niej piszesz a nie sam wiek

dziwne ona ma 47 lat? i ma malutkie dziecko? i przeszla ciaze i teraz macierzyństwo tak bezproblemowo ze ma kochanka a ciebie wyrzuca? i ma starsze dzieci i nie pracuje a na wszystko ma?
nie wierze w takie przypadki za bardzo

zaraz gdy zaszla w ciaze oplacila najwyzsza skladke zus ( dostajesz pozniej 5200 co miesiac ) jak skonczylo sie zasilanie pozwolila mi wrocic do domu ale dwa tyg pozniej jak zapewnila sobie prace dostalem bilet bez powrotu, na chwile sobie o mnie przypomniala a raczej o tym zbym dom utrzymał ...

339

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

jakim trzeba być człowiekiem żeby robic takie szopki z chrztem?

340

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
mariola856 napisał/a:

jakim trzeba być człowiekiem żeby robic takie szopki z chrztem?

nie wiem ale jak widac mozna....

341

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

ja rozumie wszytsko ok nie chciala mnie ale dlaczego tak dzieckiem zagrywa ?

342

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

takich kilka zagrywek z jej strony a z mozgu zrobila mi sie galareta

343

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

ja rozumie wszytsko ok nie chciala mnie ale dlaczego tak dzieckiem zagrywa ?

Celuje tam, gdzie najbardziej boli...

344

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
Piotr74 napisał/a:
BigStar napisał/a:

widze ze wkoncu ktos rozumie co tak naprawde sie dzieje z czlowiekiem a obrzucanie go jaki jest ojcem czy matka w takiej sytacji to nie najlepszy pomysl bo jest chwila ze czlowiek musi sie zmuszac nawet do oddychania jak juz sam nie wie co sie z nim tak naprawde dzieje.Kazdy jest indywidualni i kazdy przechodzi to na swoj sposób , tak jak glodny nie zrozumie pojedzonego , biedny bogatego a sytuacja osoby odrzucanej od odrzucajacego jest diametralnie rozna ....

Mysle, ze 99% osob, ktore tu zabraly glos, doskonale rozumie co czujesz.
Ja tez mialem chwile zwatpienia.
Tez myslalem po co mi to wszystko. Skoncze z soba i bedzie z glowy.
Nawet ubezpieczylem sie na spora kwote, zeby dzieci cos po mnie dostaly.
Ale kiedy moj mlodszy syn do mnie przychodzil, to wszystkie czarne mysli szly w odstawke.
Nie wyobrazam sobie, abym mogl zostawic moje dzieci.
Nie pojete jest dla mnie to, ze nie uczestniczylbym w ich zyciu, dorastaniu.
Ze nie mieliby we mnie wsparcia.
Usiadz spokojnie i pomysl, kto jest dla Ciebie najwazniejszy?
Dzieci czy zwykla materialistka?
Znasz odpowiedz?
To dzialaj.

Piotr mogla isc w cholere ale nie zabierac i zabraniac mi kontaktow z dzieckiem. Ale doskonale wiedziala ze mi zalezy i to wykorzystala .Byl chrzest to ukryla miejsce przedemna , ja wiedzialem gdzie sie odbedzie bo sie przyznala , kupilem prezent zabralem starsza corke i pojechalem z nia do koscioła , jak zaczela sie msza to juz wiedzialem co jest grane , corka zapytala mnie wtedy gdzie oni sa zebyscie widzieli moja mine co miałem jej powiedziec jak wytlumaczyc dziecku ze chrzest sie nie odbyl albo odbyl sie w innym kosciele .Poczekałem do konca mszy i poszedlem do ksiedza na jego gebie malowal sie usmieszek ze mama odwołała i przeniosła chrzciny , Tydzien ustalalem telefonicznie parafie obdzwanialem kazdy kosciól ( Kraków ) nie udalo mi sie ustalic do piero po czasie przyznala sie a na fb pojawily sie fotki .... to bylo jak egzekucja

Czlowieku dziecko to nie przedmiot, aby je sobie zabierac!!! Zabieraja to sobie dzieci klocki w przedszkolu.
Jesli ona utrudnja Ci kontakt z dzieckiem, to zamiast siedziec tutaj, marsz na policje, do prokuratury, do MOPSU.
Jestes ojcem i masz pelnie praw rodzicielskich.
Ona nie ma wladzy takiej, aby Cie ich pozbawic.
Jest jedno ale.
Koniec z piciem.
Podwiniete rekawy.
I zasowaj do pracy.
Zarabiaj.
Pokaz, ze nie jestes nie zaradny.
Ze w razie czego mozesz utrzymac dziecko.
A jak tego nie zrobisz to sam sie do Ciebie wybiore i skopie Twoje cztery litery tak, abys nie mogl dluzej na nich siedziec i smecic tutaj wink
Uwerz, dasz rade.
Masz motywacje.
Masz dla kogo.
Masz to, o czym wielu ludzi moze tylko marzyc.
Masz dzieci.
Nie zmarnuj tego.

345

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Piotr74 napisał/a:
BigStar napisał/a:
Piotr74 napisał/a:

Mysle, ze 99% osob, ktore tu zabraly glos, doskonale rozumie co czujesz.
Ja tez mialem chwile zwatpienia.
Tez myslalem po co mi to wszystko. Skoncze z soba i bedzie z glowy.
Nawet ubezpieczylem sie na spora kwote, zeby dzieci cos po mnie dostaly.
Ale kiedy moj mlodszy syn do mnie przychodzil, to wszystkie czarne mysli szly w odstawke.
Nie wyobrazam sobie, abym mogl zostawic moje dzieci.
Nie pojete jest dla mnie to, ze nie uczestniczylbym w ich zyciu, dorastaniu.
Ze nie mieliby we mnie wsparcia.
Usiadz spokojnie i pomysl, kto jest dla Ciebie najwazniejszy?
Dzieci czy zwykla materialistka?
Znasz odpowiedz?
To dzialaj.

Piotr mogla isc w cholere ale nie zabierac i zabraniac mi kontaktow z dzieckiem. Ale doskonale wiedziala ze mi zalezy i to wykorzystala .Byl chrzest to ukryla miejsce przedemna , ja wiedzialem gdzie sie odbedzie bo sie przyznala , kupilem prezent zabralem starsza corke i pojechalem z nia do koscioła , jak zaczela sie msza to juz wiedzialem co jest grane , corka zapytala mnie wtedy gdzie oni sa zebyscie widzieli moja mine co miałem jej powiedziec jak wytlumaczyc dziecku ze chrzest sie nie odbyl albo odbyl sie w innym kosciele .Poczekałem do konca mszy i poszedlem do ksiedza na jego gebie malowal sie usmieszek ze mama odwołała i przeniosła chrzciny , Tydzien ustalalem telefonicznie parafie obdzwanialem kazdy kosciól ( Kraków ) nie udalo mi sie ustalic do piero po czasie przyznala sie a na fb pojawily sie fotki .... to bylo jak egzekucja

Czlowieku dziecko to nie przedmiot, aby je sobie zabierac!!! Zabieraja to sobie dzieci klocki w przedszkolu.
Jesli ona utrudnja Ci kontakt z dzieckiem, to zamiast siedziec tutaj, marsz na policje, do prokuratury, do MOPSU.
Jestes ojcem i masz pelnie praw rodzicielskich.
Ona nie ma wladzy takiej, aby Cie ich pozbawic.
Jest jedno ale.
Koniec z piciem.
Podwiniete rekawy.
I zasowaj do pracy.
Zarabiaj.
Pokaz, ze nie jestes nie zaradny.
Ze w razie czego mozesz utrzymac dziecko.
A jak tego nie zrobisz to sam sie do Ciebie wybiore i skopie Twoje cztery litery tak, abys nie mogl dluzej na nich siedziec i smecic tutaj wink
Uwerz, dasz rade.
Masz motywacje.
Masz dla kogo.
Masz to, o czym wielu ludzi moze tylko marzyc.
Masz dzieci.
Nie zmarnuj tego.

nie ma w polsce ojciec zadnych praw juz to sprawdziłem , nie ma takiej sily ktora zmusila by ja do tego , a dlaczego toczy w sadzie sprawe o pozbawienie mnie tych praw bo chce mnie wykopac z zycia dziecka z tylko sobie znanych powódek , ale nie ona skad przeciez ona nie

346

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

nie mówisz wszystkiego ani ze ty zostawiles poprzednia kobiete
ani że musi mieć jakies powody obecna żeby toczyla się sprawa w sadzie
bo dlaczego nie walczysz o dziecko?

347

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
mariola856 napisał/a:

nie mówisz wszystkiego ani ze ty zostawiles poprzednia kobiete
ani że musi mieć jakies powody obecna żeby toczyla się sprawa w sadzie
bo dlaczego nie walczysz o dziecko?

dzis mozna sobie oczernic kazdego tak jak ona mnie , kazdego , nie wiesz do czego zdolna jest kobieta

348

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
Piotr74 napisał/a:
BigStar napisał/a:

Piotr mogla isc w cholere ale nie zabierac i zabraniac mi kontaktow z dzieckiem. Ale doskonale wiedziala ze mi zalezy i to wykorzystala .Byl chrzest to ukryla miejsce przedemna , ja wiedzialem gdzie sie odbedzie bo sie przyznala , kupilem prezent zabralem starsza corke i pojechalem z nia do koscioła , jak zaczela sie msza to juz wiedzialem co jest grane , corka zapytala mnie wtedy gdzie oni sa zebyscie widzieli moja mine co miałem jej powiedziec jak wytlumaczyc dziecku ze chrzest sie nie odbyl albo odbyl sie w innym kosciele .Poczekałem do konca mszy i poszedlem do ksiedza na jego gebie malowal sie usmieszek ze mama odwołała i przeniosła chrzciny , Tydzien ustalalem telefonicznie parafie obdzwanialem kazdy kosciól ( Kraków ) nie udalo mi sie ustalic do piero po czasie przyznala sie a na fb pojawily sie fotki .... to bylo jak egzekucja

Czlowieku dziecko to nie przedmiot, aby je sobie zabierac!!! Zabieraja to sobie dzieci klocki w przedszkolu.
Jesli ona utrudnja Ci kontakt z dzieckiem, to zamiast siedziec tutaj, marsz na policje, do prokuratury, do MOPSU.
Jestes ojcem i masz pelnie praw rodzicielskich.
Ona nie ma wladzy takiej, aby Cie ich pozbawic.
Jest jedno ale.
Koniec z piciem.
Podwiniete rekawy.
I zasowaj do pracy.
Zarabiaj.
Pokaz, ze nie jestes nie zaradny.
Ze w razie czego mozesz utrzymac dziecko.
A jak tego nie zrobisz to sam sie do Ciebie wybiore i skopie Twoje cztery litery tak, abys nie mogl dluzej na nich siedziec i smecic tutaj wink
Uwerz, dasz rade.
Masz motywacje.
Masz dla kogo.
Masz to, o czym wielu ludzi moze tylko marzyc.
Masz dzieci.
Nie zmarnuj tego.

nie ma w polsce ojciec zadnych praw juz to sprawdziłem , nie ma takiej sily ktora zmusila by ja do tego , a dlaczego toczy w sadzie sprawe o pozbawienie mnie tych praw bo chce mnie wykopac z zycia dziecka z tylko sobie znanych powódek , ale nie ona skad przeciez ona nie

Chlopie comTy pieprzysz?
Jak nie ma?
Pewnie, jak siedzisz w domu, bez pracy, kacikiem u rodzicow to i latwo Cie takich praw pozbawic.
Ty masz zaczac walczyc o to czego chcesz.
A chcesz miec kontakt z dzieckiem.
Wiec zabieraj swoje szanowne cztery litery z forum i od jutra szukajpracy.
Dziamgolisz tu, ze ona Cie pozbawia mozliwosci widywania dziecka.
A co sam bus zrobil przedwczoraj?
No chyba, ze masz znajoma specke od kontaktow paranormalnych i utrzymywalbys kontakt z dziecmi poprzez nia.
Czlowieku ocknij sie !!!!

349

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

gdzie powiedzialem ze nie walcze ? wiesz jak w sadzie wyglada taka walka  ? na sile probuja zrozbic z ciebie wariata , jak nie udalo sie tak to inaczej , no ale sad to musi sprawdzic i wysylaja cie na kolejne badania itd itp wykorzystywane jest przeciw tobie wszystko a tobie robia sie wielkie oczy ze zdziwienia i dowiadujesz sie o sobie takich rzeczy ze to sie w pale nie miesci

350

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

gdzie powiedzialem ze nie walcze ? wiesz jak w sadzie wyglada taka walka  ? na sile probuja zrozbic z ciebie wariata , jak nie udalo sie tak to inaczej , no ale sad to musi sprawdzic i wysylaja cie na kolejne badania itd itp wykorzystywane jest przeciw tobie wszystko a tobie robia sie wielkie oczy ze zdziwienia i dowiadujesz sie o sobie takich rzeczy ze to sie w pale nie miesci

Nie jestes pierwszy, nie ostatni w takiej sytuacji.
Ale nie majac pracy, zadnego zabezpieczenia, to czym chcesz grac?
Jak to mowia, dobrymi checiami pieklo jest wybrukowane smile
Ty masz miec argumenty w rece.
Praca.
Mieszkanie, nie katem u rodzicow.
Dobra opinia od znajomych i sasiadow.
Zacznij dzialac i wyjdz juz z tego marazmu.
Nie ta, to inna.
Nawet nie wiesz kiedy ja spotkasz.

351

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

malymi kroczkami moze mi sie uda choć wiem ze dalem imteraz argumenty , praca , wypadek

352

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Hej BigStar:)
Widzę że małymi kroczkami idziesz do przodu:)
To jest normalne przez co teraz przechodzisz, tylko nie obwiniaj się!
Ja przez pierwszy miesiąc schudłem ponad 10kilo
Powiem Ci że też byłem zaślepiony miłością, mimo że starałem się o rodzinę ile mogłem
to non stop mnie gnoiła, a ja ja kochałem.
Ty też jeszcze kochasz i czujesz się jak śmieć zamieciony pod dywan
Ale zrozum to że to jest chora miłość, BEZ WZAJEMNOŚCI
BigStar WALNIJ PIEŚCIĄ W STÓŁ, I NIE DAJ JEJ SATYSFAKCJI ŻE CIERPISZ!.
POKAŻ JEJ ŻE JESTEŚ SZCZĘŚLIWY!
Daj jej do zrozumienia że z Toba nie ma żartów!

Pamiętaj życie to ciągła walka! to wojna, ale ty się nie poddawaj bo jesteś zwycięzcą

A teraz co przechodzisz, to będzie ból jak cholera
Potem będzie etap nienawiści do niej za to co Ci wyrządziła
A w trzecim etapie, w końcu będziesz obojętny

Ale teraz, musisz jak najszybciej zacisnąć zęby, i walczyć o dzieci!

Moja ex też chciała mi ograniczyć ojcostwo, i już po tygodniu jak wyprowadziła się do fagasa z moim synem musiałem wziąć się w garść, i tak mnie tym wku...wiła że od razu poleciałem do prawnika o poradę

353

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Dostałam dziś do ręki album. Historia pewnej kobiety. Matki, trochę żony i na końcu babuni...

Na jego pierwszej stronie znalazłam te oto słowa:

"Życie samo w sobie bywa skomplikowane, więc nie trzeba go komplikować dodatkowo. Stąd szybkie nieskomplikowane decyzje".

I chyba taką podjęłam w pewnej chwili - prostą i szybką decyzję. Tylko dlaczego ona mnie tyle kosztowała... Nigdy nie potrzebowałam luksusów. A może jednak...

Życie w zgodzie ze sobą. Życie bez strachu. Spokojny oddech. Podniesiony wreszcie wzrok. Może to jednak luksus...

I jutro spojrzę na siebie w lustro. I znowu powiem tej, którą tam ujrzę:

LEPIEJ STRACIĆ 3 MINUTY W ŻYCIU NIŻ ŻYCIE W TRZY MINUTY

Bo prawie straciłam moje życie... Prawie.

354

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

w glowie jeden swist i pustka probuje jakos zalatwic pewne sprawy , ze to koniec i jestem juz tylko Ja

355

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

w glowie jeden swist i pustka probuje jakos zalatwic pewne sprawy , ze to koniec i jestem juz tylko Ja

Tego "świstu i pustki" nie byłoby, gdyby nie alkohol... Pozornie znieczula, a tak naprawdę to dodatkowo mąci myśli i nie daje później normalnie funkcjonowac... Bierz to na przyszłośc pod uwagę smile
Jesteś tylko Ty, owszem. Ale jest też Twoja przyszłość, w której - o ile nie poddasz sie tak łatwo (jak dotychczas) jesteś spokojnym i szczęśliwym człowiekiem.
Pamiętasz z wczoraj rady? Ogarnąć się, przestać pić, poszukać jakiejś pracy, zajęcia, które pozwoli Ci  stanąć "na nogi" (też psychicznie). A zatem: do życia!

356

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

w glowie jeden swist i pustka probuje jakos zalatwic pewne sprawy , ze to koniec i jestem juz tylko Ja

Dzień dobry smile Zatem kolejną noc przetrwałeś smile Da się ? A jakże smile

Najpierw postaraj się doprowadzić do wyglądu. Możesz zamówić sobie wizytę u lekarza rodzinnego? Pójdź tam. Poproś o leki na wyciszenie. Musisz spać. Kiedy z tym się uporasz, zaczniesz szukać pracy.

Pytałam czy jesteś na liście bezrobotnych. Masz ubezpieczenie?

Dzisiaj nie pijemy. Myślisz, że jesteś w stanie patrzeć dziś tylko na flaszkę?

357

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
BigStar napisał/a:

w glowie jeden swist i pustka probuje jakos zalatwic pewne sprawy , ze to koniec i jestem juz tylko Ja

Dzień dobry smile Zatem kolejną noc przetrwałeś smile Da się ? A jakże smile

Najpierw postaraj się doprowadzić do wyglądu. Możesz zamówić sobie wizytę u lekarza rodzinnego? Pójdź tam. Poproś o leki na wyciszenie. Musisz spać. Kiedy z tym się uporasz, zaczniesz szukać pracy.

Pytałam czy jesteś na liście bezrobotnych. Masz ubezpieczenie?

Dzisiaj nie pijemy. Myślisz, że jesteś w stanie patrzeć dziś tylko na flaszkę?

nie mam ubezpieczenia, sam sobie jestem teraz winny nie bylo by tego gdybym wpore sie opamietal i nie pozwolił na takie traktowanie ale jak after slusznie zauważył wyłączyło mi mózg , prze to ponizanie i wpajanie winy ktore odkladalo sie we mnie , noc byla koszmarem raz szybki oddech raz powolny i jak by cos na mnie siedziało i dusiło

358

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Biguś, to nerwy... Możesz mieć ucisk pod mostkiem. Spokojnie, to nie będzie od razu zawał. To typowe przy nadmarze stresu. To da sie przeżyć.

Czyli mamy pod górkę z pójściem do lekarza. Z tego co wiem, Twój tato może Ciebie ubezpieczyć. To tylko zdrowotne, ale uprawnia Ciebie do darmowych wizyt u lekarza. Dowiem się dokładnie jak to wygląda. Może ktoś na forum w tym zakresie będzie miał szerszą wiedzę. I poda wskazówki.

JA k dziś Twój tato? Powiedz mi, czy masz z nim dobre relacje? Teraz potrzebujesz jego pomocy. Nie wiem co z mamą...

Wciąż upieram się na te tabletki. Są takie, które nie uzależniają. A Ty musisz wyglądać jak kawałek człowieka. Wyciszyć się.

359 Ostatnio edytowany przez Grimm (2015-07-08 11:27:27)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Wyjdź na zewnątrz i pooddychaj trochę przejdzie Ci ten ucisk w klatce ( trzyma Cię dalej adrenalina i stres) i leć do lekarza. 
I zjedz coś bo na samej wódzie czy co tam pijesz za daleko nie zajedziesz. I w ogóle trzymaj się z dala od alkoholu bo szybciutko przekroczysz cieniutką linię i wpadniesz w nałóg i będziesz miał kolejny problem.
Jeszcze masz szansę.

Pozdrawiam,

360

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

bigStar tato cię nie zarejestruje bo jesteś dorosły.Kup sobie w aptece melisę w herbatce, zaparz-do 3 razy dziennie, działa lepiej niż inne badziewia uspokajajace.Wyspij się, zjedz coś.jutro idź do urzędu pracy zarejestrować się jako bezrobotny, wejdź przedtem na ich stronę i zobacz jakie dokumenty masz ze sobą przynieść - dowód oczywiście, wszelkie świadectwa pracy, ostatnie swiadectwo szkolne, dyplomy, staże,kursy.Możesz wypełnić na stronie kwestionariusz do rejestracji, ale w sumie jeden gwint bo w up i tak od nowa wypełnisz.dostaniesz ubezpieczenie.Masz szansę na oferty pracy.Łatwiej bedzie ci załatwiać całą resztę i walczyć o dzieci.

361 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-07-08 12:32:56)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Witaj Big!

Wstałeś! Brawo!

Był tu na Forum ktoś, kto naukowo i z detalami mógłby opisać Ci, co dzieje się teraz w Twoim mózgu, skąd biorą się te problemy z płytkim oddechem, jadłowstrętem, bezsennością... To wszystko związane jest z chemią mózgu zaburzoną na skutek załamania nerwowego, które przechodzisz. Może poczytaj jego archiwalne wpisy. Login: EXTRA_terrestrial...

Tak, jak pisałam wczoraj są miejsca w Krakowie (bo jak zrozumiałam stamtąd pochodzisz), gdzie możesz uzyskać wsparcie.

Każdego dnia, bezpłatnie od 14.00 do 22.00 możesz dzwonić do Telefonicznej Poradni dla osób w kryzysie emocjonalnym. Ja sama korzystałam przez pewien czas z nocnego telefonu zaufania w moim mieście, gdy sypało się moje małżeństwo i gdy doświadczałam przemocy, a wstydziłam się jeszcze komukolwiek o tym powiedzieć. Trafiłam też na Stowarzyszenie osób chorujących na depresję, skąd skierowano mnie na zajęcia, na które uczęszczałam ponad rok płacąc 10 złotych za dwugodzinną cotygodniową sesję, a Ci z mojej grupy, którzy nie mogli płacić chodzili za darmo.
W takich stowarzyszeniach uzyskają również pomoc Twoi Rodzice.

Jeśli "Czarni" Cię nie przerażają, a incydent ze spotkania z księdzem debilem puszczasz w niepamięć, to 24 godziny na dobę masz możliwość skorzystania z Pogotowia Duchowego. Wystarczy kliknąć i masz namiary na dyżurującego non stop kapłana. Polecam Ci również krakowskie Dominikańskie Duszpasterstwo "Beczki", bo jest nadzieja, że współpracują także z lekarzem oraz psychologiem, który mógłby Ci pomóc.

Tak, jak piszą Sponi i Grimm, warto, abyś uporządkował najpierw pory snu i posiłków (nawet minimalnych). Choćby najkrótszy spacer reguluje oddech i rytm pracy serca, a tym samym wpływa na prawidłowe ukrwienie mózgu. Pamiętaj, że starożytni twierdzili, że człowiek żyje wtedy, gdy oddycha i porusza się. Głęboki, spokojny oddech i krótki spacer to zatem Twój cel na dziś. Jak zaczniesz się ruszać - zgłodniejesz i poczujesz pragnienie...

Powodzenia!
Dobrego popołudnia!

362

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
zbytdelikatna napisał/a:

bigStar tato cię nie zarejestruje bo jesteś dorosły.Kup sobie w aptece melisę w herbatce, zaparz-do 3 razy dziennie, działa lepiej niż inne badziewia uspokajajace.Wyspij się, zjedz coś.jutro idź do urzędu pracy zarejestrować się jako bezrobotny, wejdź przedtem na ich stronę i zobacz jakie dokumenty masz ze sobą przynieść - dowód oczywiście, wszelkie świadectwa pracy, ostatnie swiadectwo szkolne, dyplomy, staże,kursy.Możesz wypełnić na stronie kwestionariusz do rejestracji, ale w sumie jeden gwint bo w up i tak od nowa wypełnisz.dostaniesz ubezpieczenie.Masz szansę na oferty pracy.Łatwiej bedzie ci załatwiać całą resztę i walczyć o dzieci.

niestety pogrzebalem swoje szanse na prawa , no ale co sie dziwic.Czeka mnie sprawa w sadzie za spowodowanie wypadku.Po zalaczeniu telefonu dzis odczytalem wiadomosc ze jestem psychiczny i teraz ma na to dowody.Mam sie nie pokazywac na posesji bo odrazu wzywa policje . Ale i tak nie mialem teraz takiego zamiaru bo stan w ktorym jestem nie pozwala na to.jutro pojade odebrac auto i do kasacji , pojde do urzedu. Nie widze teraz miejsca na pozostanie w polsce , ale nie mam za bardzo do kogo zwrocic sie za granica o prace , a inaczej nie splace kredytów  i alimentów.

363

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Pracę za granicą zaoferują ci w urzędzie, jest to w sumie najpewniejszy kontakt i oferta.No na razie zjedz,kup sobie tę meliske,naprawdę pomaga,pośpij i jutro od razu bedziesz lepiej się czuł.

364 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-07-08 15:14:42)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Biguś...
Spójrz ile podpowiedzi uzyskujesz. Wystarczy podnieść wzrok. Nikt nie mówi, że ogarniesz wszystko w tydzień czy miesiąc. Nie da się tak. Wiem to doskonale. Od czegoś jednak musisz zacząć. I wiesz od czego. Od wsparcia duchowego. Nie mam na mysli wysłuchiwania kaszalotnych myśli od duchownych. Choć wiem, że i wśród nich są ludzie.

Wiem, że się boisz. Masz mnóstwo problemów. Mówisz o kredycie. Wypadku - tu mam nadzieję żadnych konsekwencji finansowych. Ale tego wszystkiego jest tyle, że nie wiesz pewnie jak to wszystko ugryźć. Najchętniej zamknąłbyś się w pokoju z flaszką i nie wychodził. By nikt Ciebie nie widział. Bo pewnie myślisz, że do niczego się nie nadajesz...

Tyle, że to TY tak myślisz. A tak nie jest... Masz dwie ręce. Zdrowe nogi. Zamroczony ale mózg jest. i skoro z nami rozmawiasz, on jeszcze funkcjonuje. Bo kontakt jako taki łapiesz.

Wsparcia w rodzinie pewnie nie masz. Bo nie odpowiadasz na pytania ich dotyczące.

Ten pośredniak dobra rzecz. Myślałam wcześniej, że mogą odmówić Tobie prawa do zarejestrowania, ale chyba w naszym kraju jeszcze tak źle nie jest. Pójdź tam. Pewnie nie zrobisz tego dziś. Może jutro.

Nie chcesz pójść na spacer, otwórz okno. Masz balkon? Wyjdź choć na jego próg. Spójrz na świat... Tam toczy się życie. Nie ma końca świata. Może u Ciebie pada. Może świeci słońce. Nie wiem..

Mama Twojego dziecka bardzo źle czyni. To okrutne z jej strony. Jeszcze nie wie, że tym sposobem strzela sobie w kolano.
Wiem, ze nie pójdziesz do niej. Ty się boisz. Zresztą w takim stanie, bo pewnie cuchniesz wódką, wezwana policja potraktuje Ciebie tak jak ona Ciebie wszystkim przedstawiła.

Spojrzysz na siebie w lustro teraz? Czy tego, kogo widzisz, córka nie wystraszyłaby się, gdyby cudem znalazła się w Twoim domu?

Pamiętaj o jednym... Wszyscy popełniamy błędy. Bez wyjątku. Niewielu z nas jednak potrafi się do nich przyznać bo mało kto ma w sobie na tyle odwagi. Kiedy jednak zacznie to robić, rozpoczyna nowy etap w życiu. Bo zaczyna żyć w zgodzie z samym sobą... A jeśli jesteś Ty, jest i życie.

I jeszcze jedno. Nie uciekaj... To nie jest wyjście.

365 Ostatnio edytowany przez After (2015-07-08 13:28:28)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

..Witaj wśród żywych BigStar?
Mam nadzieję, że wóda odstawiona? Jak nie to masz w*****l!
Tak jak pisałem magnez w podwójne dawce, woda mineralna i B-kompleks plus potas.
Polecam Valused (są bez recepty)- testowałem na sobie i nie są drogie, kosztują ok. 9-10 zł.
Tylko czasem nie całe opakowanie od razu, bo toalety nie wyjdziesz  smile
Ale nie działają od razu.
I dużo wody wysoko zmineralizowanej.
No i jedz, choćby nie wchodziło- małymi porcjami ale musisz jeść..

Prysznic, ogól się i na spacer?
Najpierw trzeba się doprowadzić do porządku, potem do urzędu pracy zarejestruj się, będziesz ubezpieczony..
Jak się ogarniesz, to przyjdzie czas na pracę?
Spokojnie Big?
Z naszą pomocą wyjdziesz z tego bagna..
Najważniejsze teraz to pozbierać się do kupy..
Sam widzisz, do jakiego stanu się doprowadziłeś?

Sponiewierana, chłopak miał pecha bo trafił na wyjątkowo paskudny przypadek kobiety-hieny?.

366

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Urząd Pracy może ubezpieczyć ciebie.

367

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Ja mam jedno konkretne pytanie do Bigusia (Jezu, Sponiewierana, ja Ciekiedys za ten styl ukatrupie zwyczajnie:) - ile lat ma rzeczona "dama" skoro jej ziec chcial Ci przylozyc?

368

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

47 á on 37

369

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:

Nie mam na mysli wysłuchiwania kaszalotnych myśli od duchownych. Choć wiem, że i wśród nich są ludzie.

Nie proponowałabym bzdur Człowiekowi, który przeżywa to, przez co kiedyś sama przechodziłam planując targnięcie się na swoje życie.  Zapewniam, że ksiądz, który pełniąc dyżur telefoniczny przegadał ze mną najgorsze noce, pomógł mi w rozeznaniu sytuacji, gdy byłam bita i poniewierana, nie przemawiał do mnie cytatami z Pisma Świętego i nie kazał dźwigać krzyża męczeństwa po kres moich dni.

Wśród "Czarnych" są naukowcy, psycholodzy, lekarze, prawnicy, notariusze, muzycy, astronomowie, poeci...
Duszpasterstwa zaś, skupiają ludzi świeckich różnych profesji, zatem można tam  skorzystać z "zasobów ludzkich", uzyskać stosowną pomoc, bo bezpłatnie przy parafiach pełnią dyżury np. prawnicy potrafiący pomóc sformułować pismo sądowe, są ludzie udzielający lekcji dzieciom, które mają kłopoty z nauką, zbierane są pieniądze na wyjazdy wakacyjne rodzin, których nie stać na letnie wyprawy, są studenci, którzy zajmują się uchodźcami, są "Okna Życia", gdzie matki podrzucają "bezpiecznie" swoje niechciane dzieci, są też właśnie i księża, którzy warują przy telefonie, komputerze czy w kaplicy całe dnie (i noce), aby pomagać innym podnieść się z jakiegoś nieszczęścia.

A jeśli chodzi o pomoc duchową, której przecież poszukiwał Big Star, trafiając przypadkowo na palanta w habicie, to na przykład Dominikanie mają strony internetowe z dokładnym opisem w czym się specjalizują, telefonem i adresem e-mail. Zaproszenie na indywidualną rozmowę trwało od momentu mojego zgłoszenia się góra 2 dni.

To jest moje doświadczenie i nim się dzielę. To od księży właśnie dowiedziałam się, że na świecie, średnio co minutę popełnia samobójstwo 1 osoba. To daje prawie milion ofiar rocznie. Zdecydowana większość to osoby z problemami rodzinnymi. Jedną z nich miałam być ja...

Nie wolno tu wklejać linków, ani podawać telefonów, ale może Moderacja odstąpi w tym przypadku od sztywnych przepisów:
Bezpłatny Antydepresyjny Telefon Zaufania 22 654 40 41 - w poniedziałki i czwartki (JUTRO!) w godz. 17-20 dyżurują tam lekarze psychiatrzy.

370

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
After napisał/a:

..Witaj wśród żywych BigStar?
Mam nadzieję, że wóda odstawiona? Jak nie to masz w*****l!
Tak jak pisałem magnez w podwójne dawce, woda mineralna i B-kompleks plus potas.
Polecam Valused (są bez recepty)- testowałem na sobie i nie są drogie, kosztują ok. 9-10 zł.
Tylko czasem nie całe opakowanie od razu, bo toalety nie wyjdziesz  smile
Ale nie działają od razu.
I dużo wody wysoko zmineralizowanej.
No i jedz, choćby nie wchodziło- małymi porcjami ale musisz jeść..

Prysznic, ogól się i na spacer?
Najpierw trzeba się doprowadzić do porządku, potem do urzędu pracy zarejestruj się, będziesz ubezpieczony..
Jak się ogarniesz, to przyjdzie czas na pracę?
Spokojnie Big?
Z naszą pomocą wyjdziesz z tego bagna..
Najważniejsze teraz to pozbierać się do kupy..
Sam widzisz, do jakiego stanu się doprowadziłeś?

Sponiewierana, chłopak miał pecha bo trafił na wyjątkowo paskudny przypadek kobiety-hieny?.

tak zrujnowane kilka przyszłych lat , wylaczony mozg i dalem soba pomiatac , doprowadziło to do lawiny ktorej nie umialem zastopować ... a cena ktora przyjdzie zaplacic jest za wysoka ,jak za ten rocznik, wydaje mi sie ze ktoś wcisnął mi doszczetnie skasowany pojazd z przekręconym licznikiem o ładny milion km....

371

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
aurora borealis napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Nie mam na mysli wysłuchiwania kaszalotnych myśli od duchownych. Choć wiem, że i wśród nich są ludzie.

Nie proponowałabym bzdur Człowiekowi, który przeżywa to, przez co kiedyś sama przechodziłam planując targnięcie się na swoje życie.  Zapewniam, że ksiądz, który pełniąc dyżur telefoniczny przegadał ze mną najgorsze noce, pomógł mi w rozeznaniu sytuacji, gdy byłam bita i poniewierana, nie przemawiał do mnie cytatami z Pisma Świętego i nie kazał dźwigać krzyża męczeństwa po kres moich dni.

Auroro, w żadnym razie nie kierowałam tego spostrzeżenia w stronę tych, których pomoc sugerujesz Bigowi. Kiedy czytałam Twój wpis na temat duchownych, zastanawiałam się z rozsuniętymi ustami gdzie jest taki świat. Bo ja takiego nie znam. I bardzo Tobie tego zazdroszczę.

Mnie nie było dane trafić na takich ludzi. I zastanawiam się, czy byłabym w stanie zwrócić się do nich o pomoc wtedy, gdy z małym dzieckiem koczowałam w parku nocą w środku zimy po to tylko, żeby mój władca przespał trochę nocy a my mogły do niego wrócić i w miarę spokojnie doczekać poranka.

372

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Mussuka napisał/a:

Ja mam jedno konkretne pytanie do Bigusia (Jezu, Sponiewierana, ja Ciekiedys za ten styl ukatrupie zwyczajnie:)

No tak sad Od razu ukatrupić Obrazek dodany przez użytkowniczkę Wpierw musiałabyś mnie złapać Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A tak poważnie, ja nie wiem dlaczego tak mam. Serio sad Tu w tym przypadku może próbuję Autora troszkę rozśmieszyć Obrazek dodany przez użytkowniczkę

373

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

BigStar, nie znam się na samochodach, ale pewnie ktos coś tu wymyśli.Chciałam ci jednak podziękować, że nie wyrzuciłeś tych naszych rad do kibla, tylko zaczynasz próbować zmienić na lepsze swoje życie smile Będzie dobrze, tylko nie od razu.Wszystko po kolei.

374

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
zbytdelikatna napisał/a:

BigStar, nie znam się na samochodach, ale pewnie ktos coś tu wymyśli.Chciałam ci jednak podziękować, że nie wyrzuciłeś tych naszych rad do kibla, tylko zaczynasz próbować zmienić na lepsze swoje życie smile Będzie dobrze, tylko nie od razu.Wszystko po kolei.

to dopiero poczatek , zaczynam z pozycji - 10 , wchodze do tunelu z ktorego nie widac konca , a to ze przyjda godziny zwatpienia jest pewne ...

375

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Nadejdzie moment Big, gdy będziesz na pozycji pierwszej. Nadejdzie moment, gdy wyjście z tego tunelu zobaczysz.
I on okaże się wcale nie takim długim jak na początku się Tobie wydawało..
Tylko jak dalej będziesz trwał w tym swoim marazmie i będziesz wciąż użalał się nad sobą, to może potrwać długo...
Pijesz dalej i masz wiesz co, czy wóda odstawiona?

376

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
After napisał/a:

Nadejdzie moment Big, gdy będziesz na pozycji pierwszej. Nadejdzie moment, gdy wyjście z tego tunelu zobaczysz.
I on okaże się wcale nie takim długim jak na początku się Tobie wydawało..
Tylko jak dalej będziesz trwał w tym swoim marazmie i będziesz wciąż użalał się nad sobą, to może potrwać długo...
Pijesz dalej i masz wiesz co, czy wóda odstawiona?

odstawiona

377 Ostatnio edytowany przez After (2015-07-08 17:03:08)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Super! No wreszcie zaczynasz zachowywać się jak mężczyzna..
Jadłeś dzisiaj cokolwiek?
Mam chwilę czasu, to Ciebie trochę popilnuję... smile

378

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
After napisał/a:

Super! No wreszcie zaczynasz zachowywać się jak mężczyzna..
Jadłeś dzisiaj cokolwiek?
Mam chwilę czasu, to Ciebie trochę popilnuję... smile

cos tam wlałem w siebie , jakas zupe. Tyle ze organizm rozregulowany. After moze i sie uzalam nad soba tyle ale jak zostalem stracony z podium , w jednej chwili stracilem również nadzieje i siłe do "pracy" jakiejs walki o lepsze jutro.Czlowiek  juz sam nie wie co sie dzieje... kolejny niewypał , ale miałeś też racje ze nie odrobilem nic po poprzednim zwiazku , a najzwyczajniej to k.... zle ulokowałem to co ulokowałem , a szans na powodzenie nie bylo. TYle ze jak mi ludzie mowili to ja nie sluchalem bo jak widac myslenie sprawiało mi kłopot...wolałem nie znac i nie widziec tego co kryje sie pod pudrem. Co jest w CV itd.... w pierwszy dzien siostra jak ja zobaczyła stwierdziła ze to luksusowa q. A matka kilka tygodni temu stwierdziła ze ona wsadzi mnie do kryminału i dzis juz mnie nic nie zdziwi.

379

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Raz ze nie mogłem tego zakonczyć bo na swiat miało przyjsc dziecko , szczescie najwieksze jakie mozemy dostać a dwa nie umiałem sam tego zakonczyć , brakło jaj albo jak to ktos mi powiedział została zrobiona z nich jajecznica. To życie dokonało chirurgicznego cięcia. Kto wie moze jeszcze kilka lat i nie bylo by co zbierać ze mnie skoro stan sie pogłębiał. A konsekwencje i tak musze ponieść cóż ... takie życie. Juz sie przekonałem kilka razy ze zycie potrafi byc przewrotne...

380 Ostatnio edytowany przez After (2015-07-08 17:48:51)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Dobra, najważniejsze, że wreszcie zaczynasz trzeźwo patrzeć na świat ...
I widzisz jej prawdziwą twarz...
Nie pisałem tego, ale zgadzam się Twoją siostrą. Ona nie miała faceta tylko pracowała jako qrwa...
Reszta to legenda stworzona dla Ciebie..
Trzymaj się od tej lampucery z daleka, całkowicie ją odetnij od możliwości kontaktu z Tobą..

Dobrze, że zaczynasz wreszcie jeść. Długo byś tak nie pociągnął. Spokojnie Big, małymi kroczkami ale z nami ruszysz do przodu..
Na wyciągniecie wniosków z tej bolesnej lekcji jaką dostałeś przyjdzie jeszcze czas.. I jajka wrócą na swoje miejsce smile
Teraz najważniejsze jest Twoje zdrowie i abyś się ogarnął na tyle na ile w tej chwili jest to możliwe...
Zjedz dzisiaj nawet skromną kolację, jutro śniadanie i tak powoli oswajaj organizm z regularnymi posiłkami.
Magnez potas i B-kompleks plus dużo wody mineralnej..
Wieczorkiem na półgodzinny spacer....
Póki co dopiero jak zrobi się ciemno smile

381

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

After czy można zrobić coś z tą twoją słodką czarodziejką, bo ciągle nie wiem kto mówi?

382

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Witaj,
Jak tak dalej pójdzie, to mam szansę załapać się na sabat czarownic na Łysej Gorze  tongue
Pewnie można ale to domena adminów..
Jestem z krwi i kości 100% MĘŻCZYZNĄ ...
Pozdrawiam

383

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
After napisał/a:

Dobra, najważniejsze, że wreszcie zaczynasz trzeźwo patrzeć na świat ...
I widzisz jej prawdziwą twarz...
Nie pisałem tego, ale zgadzam się Twoją siostrą. Ona nie miała faceta tylko pracowała jako qrwa...
Reszta to legenda stworzona dla Ciebie..
Trzymaj się od tej lampucery z daleka, całkowicie ją odetnij od możliwości kontaktu z Tobą..

Dobrze, że zaczynasz wreszcie jeść. Długo byś tak nie pociągnął. Spokojnie Big, małymi kroczkami ale z nami ruszysz do przodu..
Na wyciągniecie wniosków z tej bolesnej lekcji jaką dostałeś przyjdzie jeszcze czas.. I jajka wrócą na swoje miejsce smile
Teraz najważniejsze jest Twoje zdrowie i abyś się ogarnął na tyle na ile w tej chwili jest to możliwe...
Zjedz dzisiaj nawet skromną kolację, jutro śniadanie i tak powoli oswajaj organizm z regularnymi posiłkami.
Magnez potas i B-kompleks plus dużo wody mineralnej..
Wieczorkiem na półgodzinny spacer....
Póki co dopiero jak zrobi się ciemno smile

Ona nie ma po co sie kontaktować ze mna , w jej mniemaniu to ja jestem psychol, jedyne co to widze jak posypie sie kolejna fala oskarżeń pod moim adresem w stylu molestowanie , przemoc , gwałty i inne gówno wymyslone tylko po to by mnie odciąc od dziecka

384

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Spoko gościu..
Najpierw stań mocno na nogi. Bo w takim stanie jesteś dla niej łatwym celem...
Nawet nie wiesz, co usłyszałem na swój temat na sali sądowej od swojej eks...
Gdyby to było prawdą, to sam bym się zgłosił do prokuratora smile
Zażądaj aby zarówno ona jak i jej świadkowie składali w sądzie zeznania pod przysięgą..
Może ona łgać( ma w tym wprawę) ale inni trzy razy się zastanowią ...
Taki myk psychologiczny. Nie każdy jest kozakiem aby kłamać mając świadomość odpowiedzialności karnej.
Na razie Big nie wybiegaj aż tak daleko ..
Najpierw zrób porządek ze sobą...
Resztą zajmiemy się później ...

385

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
After napisał/a:

Spoko gościu..
Najpierw stań mocno na nogi. Bo w takim stanie jesteś dla niej łatwym celem...
Nawet nie wiesz, co usłyszałem na swój temat na sali sądowej od swojej eks...
Gdyby to było prawdą, to sam bym się zgłosił do prokuratora smile
Zażądaj aby zarówno ona jak i jej świadkowie składali w sądzie zeznania pod przysięgą..
Może ona łgać( ma w tym wprawę) ale inni trzy razy się zastanowią ...
Taki myk psychologiczny. Nie każdy jest kozakiem aby kłamać mając świadomość odpowiedzialności karnej.
Na razie Big nie wybiegaj aż tak daleko ..
Najpierw zrób porządek ze sobą...
Resztą zajmiemy się później ...

Tak z Ciekawosci , bo jakos nie widze u ciebie podobnego wątku jak u wiekszosci "poszkodowanych" jesteś tu z ?

386

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

ale dajej mówisz ze ona jest dobra matka

387

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
mariola856 napisał/a:

ale dajej mówisz ze ona jest dobra matka

bo chyba jeszcze jestem w szoku po kasacji , choć badanie tego nie wykazało

388

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Sorki jeżeli kogoś urażę ale ten temat to jakaś farsa. Czytam i nie mogę uwierzyć. To jakiś zlepek idiotyzmu. On zachowuje się niby jak rozhisteryzowana baba. Faceci obrażają jego kobietę że myśli ci...ą bo ma dzieci z innymi rady jak ze szpitala psychiatrycznego. On według mnie to sobie jaja robi na całego a wy tak dwa razy.
To jakieś chore i śmieszne. Inne osoby na drugim forum piszą ze to totalna ściema. Te wasze rady są wręcz śmieszne bo on chyba dobrze się bawi czytając je. Sorki ale tak myślę.

389

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Meg może i tak ale jeśli ktoś robi sobie jaja to nie najlepiej o nim świadczy a to fakt ze wiele się rzeczy w tej historii nie zgadza.

390

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
mariola856 napisał/a:

Meg może i tak ale jeśli ktoś robi sobie jaja to nie najlepiej o nim świadczy a to fakt ze wiele się rzeczy w tej historii nie zgadza.

ja tez wolałbym zeby tej historii nie było , wiec co sie nie zgadza ? co jest nie jasne ?

Posty [ 326 do 390 z 993 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 8 … 16 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026