netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

992 odpowiedzi54 574 wyświetleniazałożony przez BigStar, 06.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 … 16 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 993 ]

261

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

zastraszyla mnie a ja teraz nie mam sie jak postawic

262

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

zastraszyla mnie a ja teraz nie mam sie jak postawic

Nie masz broni? A co chciałbyś mieć w ręku? Czym mógłbyś ją pokonać? Co spowodowałoby, że nabrałbyś sił?

263

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Chlopie a Ty jestes facet czy kalesony? Jak to Cie zastraszyla? Czym? Masz takie samo prawo do dziecka jak ona.
Zamiast siedziec w domu i sie upijac idz szukaj pracy, pokaz, ze jestes cos wart. Musisz miec za co zabrac gdzies dzieci.
Siedzenie w kacie i uzalanie sie nad soba nic nie da.
A skoro czujesz sie zastraszany, to sa odpowiednie instytucje gdzie powinienes to zglosic.
Ty masz walczyc, o dzieci, o siebie, o wasze szczescie. A ta kobieta juz sie nie przejmuj. Ona naprawde nie jest Ci potrzebna do szczescia.

264

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

BigStar, przestań marudzić, chłopaku.
Ja regularnie codziennie wyje jak głupia pipa przez godzinę albo lepiej, jak nikt nie widzi oczywiście.
Potem zbieram się w (dosyć słabą) kupę i idę walczyć.
A podobno chłopaki nie płaczą wink

Zobacz ilu zajebistych ludzi na tym forum usiłuje cię holować.
Pozbierajmy się.

265

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Czym Cię niby zastraszyła Big ?
A jeśli ja - dajmy na to - postraszę listonosza, że jak się pokaże u mnie pod drzwiami, to wzywam policję, to jak myślisz - uznają za zasadne przyjechać ?
Przyjadą ?

No właśnie.
Nie przyjadą, bo nie będą mieli żadnego, ale to żadnego powodu, żeby interweniować.

266

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

czytam i mysle i naprawde nie wiem jak to ugrysc staram sie poukladac w glowie ale za duzo tego i za wczesnie

267

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

bedzie lepiej jak odejdzie i ulozy sobie zycie , ja musze poczekac na córke , pozbierac sie , poczekac na swoj cel w zyciu

268

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Piotr74 napisał/a:

Chlopie a Ty jestes facet czy kalesony? Jak to Cie zastraszyla? Czym? Masz takie samo prawo do dziecka jak ona.
Zamiast siedziec w domu i sie upijac idz szukaj pracy, pokaz, ze jestes cos wart.

Piotrze... Te argumenty wprawdzie słuszne, teraz do BigStara nie dotrą.

Piotr74 napisał/a:

Musisz miec za co zabrac gdzies dzieci.
Siedzenie w kacie i uzalanie sie nad soba nic nie da.

I nie rozumiem dlaczego stawiasz sprawę na ostrzu noża sugerując by odebrał jej dzieci. One w życiu nigdy nie mogą być kartą przetargową w sporach pomiędzy dorosłymi. Nie zauważyłam by źle traktowała dzieci.

Pozwólmy by BigStar zaczął oddychać. Samodzielnie...

Piotr74 napisał/a:

Ona naprawde nie jest Ci potrzebna do szczescia.

Stoję w jednym szeregu z Tobą tym przeświadczeniem. Wkrótce BigStar staniesz obok nas. Tak, wiem... Myślisz, że plotę bzdury... Przekonasz się, że nie.

269

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

bedzie lepiej jak odejdzie i ulozy sobie zycie , ja musze poczekac na córke , pozbierac sie , poczekac na swoj cel w zyciu

Ty... Ty jesteś swoim celem BigStar. Jeśli Ciebie nie będzie, reszta się nie zbuduje. Bo - pomyśl przekornie - czy nie jesteś murarzem? Kowalem własnego losu?

270

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

dzis za wczesnie i jeszcze dlugo nie zobacze sensu i czegos procz niej za wczesnie

271

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

bylem juz daleko ale sie wrociłem , dzis moglem zyc juz inaczej ale wrociłem

272

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

czasem mysle ze tylko zerowy kontakt cos pomoże o ile cos da

273

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:
Piotr74 napisał/a:

Chlopie a Ty jestes facet czy kalesony? Jak to Cie zastraszyla? Czym? Masz takie samo prawo do dziecka jak ona.
Zamiast siedziec w domu i sie upijac idz szukaj pracy, pokaz, ze jestes cos wart.

Piotrze... Te argumenty wprawdzie słuszne, teraz do BigStara nie dotrą.

Piotr74 napisał/a:

Musisz miec za co zabrac gdzies dzieci.
Siedzenie w kacie i uzalanie sie nad soba nic nie da.

I nie rozumiem dlaczego stawiasz sprawę na ostrzu noża sugerując by odebrał jej dzieci. One w życiu nigdy nie mogą być kartą przetargową w sporach pomiędzy dorosłymi. Nie zauważyłam by źle traktowała dzieci.

Pozwólmy by BigStar zaczął oddychać. Samodzielnie...

Piotr74 napisał/a:

Ona naprawde nie jest Ci potrzebna do szczescia.

Stoję w jednym szeregu z Tobą tym przeświadczeniem. Wkrótce BigStar staniesz obok nas. Tak, wiem... Myślisz, że plotę bzdury... Przekonasz się, że nie.

Ale ja nie mialem na mysli odbierania jej dzieci, tylko to, zeby autor mial za co je zabrac np na lody czy do kina. smile

274

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

bylem juz daleko ale sie wrociłem , dzis moglem zyc juz inaczej ale wrociłem

A co masz na myśli?

275

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Piotr74 napisał/a:

Ale ja nie mialem na mysli odbierania jej dzieci, tylko to, zeby autor mial za co je zabrac np na lody czy do kina. smile

A to racja jest smile To dobrze Piotrze.

276

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Taka z Ciebie big star jak z koziej dupy trąba.
Ot sobie facet nicka wyszukales... smile
Chcesz nią być. To udowodnij nam i sobie, że na tytuł dużej gwiazdy zasługujesz.
Bo póki co to zachowujesz się jak rozmemlana cipa a nie jak mężczyzna... 
Uzalasz się nad sobą, jolczysz i nic pozytywnego dla Ciebie z tego Twojego rozmemłania nie wynika.
Gdybyś był moim kumplem, to dwa strzały i szybko centrum myślenia wróciłoby na swoje miejsce.,,
Bo póki co to używasz tego co masz między nogami, a nie między uszami...
W takim stanie to się nawet nie waż dziecku pokazać!
Akurat tutaj ona ma rację...
Chcesz być dla córki wzorem ojca.?
To pokaż jej, że mężczyzna potrafi nim być zawsze.., Że nie da i nie pozwoli sobą pomiatać..
Że ma zawsze klasę ale jednocześnie jest stanowczy, wie czego chce i zna swoją wartość...
Takiego ojca ona chce widzieć, a nie zapkakane ciele jakim w tej chwili jesteś

Zamiast ganiać po flaszkę, zacznij szukać dobrej pracy.
Chyba nie masz lewych rąk do roboty?
Weź się wreszcie za siebie, bo rozmyślania i użalanie się nad swoim losem, jaki Ty biedny i nieszczęśliwy jest z gatunku tych zajęć które są całkowicie bezpruduktywne.
I poza dalszym zdolowaniem nic pozytywnego do Twojego życia nie wniosą...
Weź się za siebie..
Siłownia, sport to najlepszy sposób, aby rozładować stres...
Odstaw alkohol, bo daje tylko chwilowe uczucie ulgi, ale może zniszczyć całe życie na zawsze...
Warto przez tego qrwiszona stać się nic nie wartym menelem?
Pobudka facet!
Czas wyjść z tego matrixa,..
Wyjść do ludzi..

Aha, jeszcze jedno.. To nie była kobieta Twojego życia. Gdyby nią była to nie miałbyś z jej strony akcji pod tytułem "sperdalaj"...

277

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Ja już wiem smile Nastąpi Wielki Wybuch smile A to będzie początkiem nowego wszechświata smile Twojego Wszechświata smile

Wszystko w Tobie się teraz przecież kumuluje i za jakiś czas wybuchnie smile Super Obrazek dodany przez użytkowniczkę

278

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Powoluteńku zbieram się do domu. Wiesz, że ze mną spędziłeś cały dzień? W pracy? Spoko... Nie mam zaległości. Bystrzacha jestem smile

Przede mną kolejne potyczki o przetrwanie...

Gdybyś miał ochotę posłuchać choć pierwszych słów tego utworu...

https://www.youtube.com/watch?v=4yTGGLgt_ug

Jeśli nie, przełam się i przeczytaj... To nie jest mój ulubiony wykonawca. Zresztą jest ich niewielu, ale mnie muzyka a raczej teksty pomagały wyczołgać się z bagna....

"Z biegiem czasu życie przestaje być proste,
Nie jest tak łatwo, jak mogłoby się wydawać, oj nie.
Ciągnie do hajsu, a jak nie ma ciągnąć
Skoro go nie ma?
Nie możemy przecież ciągle udawać, że jest dobrze
Nie ma zapasu sił, chęci, zaczynamy się różnić,
Przestajemy na tych samych falach nadawać
Wydaje się nam, że wiemy co się święci,
A to sprawia, że ręce zaczynają nam opadać
Dla jednych życie na ziemi to piekło,
Dla drugich to wymarzony Eden
Mimo, że do celu jeszcze daleko, szczęśliwy jestem,
Że jak na razie dotąd doszedłem
Lata uciekają jak piasek przez palce,
Cieszę się, że mogę powiedzieć "kocham Cię" tacie i matce
Zaciśniętą mam pięść dla tych, co w ciągłej walce,
Dla tych, którzy odeszli - w górze dwa palce
Oo, nie łam się, będzie dobrze, wiem "łatwo powiedzieć"
Ale lepiej mieć nadzieję niż siedzieć i nic nie mieć
Chciałbyś nie wiedzieć, a najlepiej zniknąć,
Mam klucz dla Ciebie, chodź, naprawimy wszystko
Chodź naprawimy wszystko
Choooodź
Naprawimy to
Naprawimy to
Naprawimy to tak, byśmy mogli znowu budować
Naprawimy to tak, byśmy mogli zacząć od nowa

Nieważne jak jest źle,
A to, że mamy w sobie nadzieję i myśli te
Przeżyjemy, bo weźmiemy w ręce życie,
Zaczniemy budować od podstaw,
A jak się zjebie coś, naprawimy to /x2

Nie ma mocy, która by nam tu mogła nadzieję odebrać,
To nie znaczy wcale man, że nie możemy czasem przegrać,
By potem wygrać, po upadku wstać, żyć dalej
Cieszyć się tym, co masz, chłopaku - pieprzyć medale
Nie zawsze wspaniale jest w życiu,
A w naszym państwie szczególnie
To całe zamieszanie to test
Jak mamy tu przeżyć, to przeżyjmy wspólnie
Razem tu zdecydowanie więcej zdziałamy
Gdzie gradem bzdur zasypują nam głowę, bo każdy chce
Żyć jak król, zapominając o społeczeństwie,
[Idź Pan w chuj] Nie mówiąc już o człowieczeństwie
Żyjemy w kraju, gdzie naprawić coś jest ciężko
Ale damy radę, pomału, koleżko uwierz w to
Wpadłeś w sidła, bo ktoś narobił bydła, tak bywa
Czas na to, byś to Ty złapał za skrzydła

Nieważne jak jest źle,
A to, że mamy w sobie nadzieję i myśli te,
Przeżyjemy, bo weźmiemy w ręce życie,
Zaczniemy budować od podstaw,
A jak się zjebie coś, naprawimy to
Nieważne jak jest źle,
A to, że mamy w sobie nadzieję i myśli te,
Przeżyjemy, bo weźmiemy w ręce życie,
Zaczniemy budować od podstaw, a jak się coś zepsuje
Naprawimy to tak, byś mógł znowu budować,
Naprawimy to tak, byś mógł zacząć od nowa
Naprawimy to tak, byśmy mogli znowu budować,
Naprawimy to tak, byśmy mogli zacząć od nowa,

Mam wiarę, że wszystko mogę zmienić
I sprawię, że połączy to, co nas dzieli
To, czego chcemy łatwiej osiągnąć wspólnie,
Ale musisz jeszcze raz zaufać, wiem, że to trudne
Mamy to, czego innym brakuje
[Miłość, pokój, wzajemny szacunek]
Nadmiar emocji, by wszystko uprościć, bo
Moje serce jest pełne miłości
Kiedy stwierdzisz, że nie warto próbować,
Że zbitych fragmentów lustra nie umiesz dopasować,
Przyjdzie pora, powiem: "chodź tu",
Spojrzę Ci w oczy i zaczniemy od początku
Nieważne jak jest źleee, bo
Ja nie odejdę stąd [ja nie odejdę stąd]
Wezmę Cię za rękę i razem naprawimy to

Nieważne jak jest źle,
A to, że mamy w sobie nadzieję i myśli te,
Przeżyjemy, bo weźmiemy w ręce życie,
Zaczniemy budować od podstaw,
A jak się zjebie coś, naprawimy to
Nieważne jak jest źle,
A to, że mamy w sobie nadzieję i myśli te,
Przeżyjemy, bo weźmiemy w ręce życie,
Zaczniemy budować od podstaw, a jak się coś zepsuje''

Znalazłam to na tekstowo.pl Grupa Grubson.

Zostawiam Ciebie w dobrych rękach....

279

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

bedzie lepiej jak odejdzie i ulozy sobie zycie , ja musze poczekac na córke , pozbierac sie , poczekac na swoj cel w zyciu

Ehm, musiałam ogarnąć trochę real, ale już jestem.I co widzę?Big Star tak trzymaj smile Widzę, że się zbierasz pomału smile
Nie będzie łatwo, ale kiedyś nastąpi ta chwila, że będziesz z siebie dumny, że dałeś radę.Powiem ci,że jakoś tak się nieraz układa, że fajne kobitki trafiają na niefajnych facetów i odwrotnie.No życie to nie bajka, ale musimy zrobić wszystko żeby do bajki je przybliżyć. I to takiej z happy endem.Czego ci życzę.I pisz co porabiasz,będziemy ci kibicować.A swoja drogą jak to przyjemnie, że tylu fajnych empatycznych ludzi siedzi na tym forum i żyje w realu smile Pozdrawiam wszystkich serdecznie.:)

280

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
After napisał/a:

Taka z Ciebie big star jak z koziej dupy trąba.
Ot sobie facet nicka wyszukales... smile
Chcesz nią być. To udowodnij nam i sobie, że na tytuł dużej gwiazdy zasługujesz.
Bo póki co to zachowujesz się jak rozmemlana cipa a nie jak mężczyzna... 
Uzalasz się nad sobą, jolczysz i nic pozytywnego dla Ciebie z tego Twojego rozmemłania nie wynika.
Gdybyś był moim kumplem, to dwa strzały i szybko centrum myślenia wróciłoby na swoje miejsce.,,
Bo póki co to używasz tego co masz między nogami, a nie między uszami...
W takim stanie to się nawet nie waż dziecku pokazać!
Akurat tutaj ona ma rację...
Chcesz być dla córki wzorem ojca.?
To pokaż jej, że mężczyzna potrafi nim być zawsze.., Że nie da i nie pozwoli sobą pomiatać..
Że ma zawsze klasę ale jednocześnie jest stanowczy, wie czego chce i zna swoją wartość...
Takiego ojca ona chce widzieć, a nie zapkakane ciele jakim w tej chwili jesteś

Zamiast ganiać po flaszkę, zacznij szukać dobrej pracy.
Chyba nie masz lewych rąk do roboty?
Weź się wreszcie za siebie, bo rozmyślania i użalanie się nad swoim losem, jaki Ty biedny i nieszczęśliwy jest z gatunku tych zajęć które są całkowicie bezpruduktywne.
I poza dalszym zdolowaniem nic pozytywnego do Twojego życia nie wniosą...
Weź się za siebie..
Siłownia, sport to najlepszy sposób, aby rozładować stres...
Odstaw alkohol, bo daje tylko chwilowe uczucie ulgi, ale może zniszczyć całe życie na zawsze...
Warto przez tego qrwiszona stać się nic nie wartym menelem?
Pobudka facet!
Czas wyjść z tego matrixa,..
Wyjść do ludzi..

Aha, jeszcze jedno.. To nie była kobieta Twojego życia. Gdyby nią była to nie miałbyś z jej strony akcji pod tytułem "sperdalaj"...

mam chwilowe przeblyski zeby sie podniesc w tej chwili nie mam jeszcze sily na to ale jak nie teraz to nigdy

281

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Dokładnie...
No właśnie BigStar, Jak nie teraz to kiedy...
Kiedy będziesz już wrakiem człowieka i będzie na to za późno?
Mężczyzno, pora zdjąć piżamę, ubrać spodnie i z podniesioną głową śmiało ruszyć do przodu, podjąć rzuconą rękawice..
Pora zrobić porządek ze sobą, swoim życiem
Nie żeby pokazać larwie, ale wyłącznie dla siebie i dzieci,
Pokaż, że niczym Feniks potrafisz się narodzić na nowo.,

Spróbuj się przespać choć wiem, że o sen jest najtrudniej..
Tak jak pisałem, pij dużo wody wysoko zminaralizowanej plus magnez i potas...
No i zacznij wreszcie jeść, choćby po trochę ale jedz...
A wóda won!
Ja muszę kończyć, ale jutro zajrzę....
Jak znów zobaczę ciamajde a nie mężczyznę to się naprawdę na Ciebie wq**wię..
A wiesz, że potrafią ostro pojechać....
Trzymaj się...

282

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
After napisał/a:

Dokładnie...
No właśnie BigStar, Jak nie teraz to kiedy...
Kiedy będziesz już wrakiem człowieka i będzie na to za późno?
Mężczyzno, pora zdjąć piżamę, ubrać spodnie i z podniesioną głową śmiało ruszyć do przodu, podjąć rzuconą rękawice..
Pora zrobić porządek ze sobą, swoim życiem
Nie żeby pokazać larwie, ale wyłącznie dla siebie i dzieci,
Pokaż, że niczym Feniks potrafisz się narodzić na nowo.,

Spróbuj się przespać choć wiem, że o sen jest najtrudniej..
Tak jak pisałem, pij dużo wody wysoko zminaralizowanej plus magnez i potas...
No i zacznij wreszcie jeść, choćby po trochę ale jedz...
A wóda won!
Ja muszę kończyć, ale jutro zajrzę....
Jak znów zobaczę ciamajde a nie mężczyznę to się naprawdę na Ciebie wq**wię..
A wiesz, że potrafią ostro pojechać....
Trzymaj się...

After jest jeszcze jeden problem o ktorym nie wspomniałem a wrakiem czlowieka juz niestety jestem bo sukcesywnie niszczony bylem juz o 2 lat , ale to juz sa konsekwencje wypadku , cale szczescie nikt nie ucierpiał

283

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

No nie, musimy go dojechać.
Gdzie mieszkasz smile

284

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
emde napisał/a:

No nie, musimy go dojechać.
Gdzie mieszkasz smile

to co nas nie zabije to mozna jeszcze raz podobno

285

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Nawet nie próbuj.

286

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Żartowniś.

287

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

zastanawiam sie czy musiao do tego dojsc , czy nie bylo innego rozwiazania

288

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

zastanawiam sie czy musiao do tego dojsc , czy nie bylo innego rozwiazania

było, lecz Ty wbrew rozsądkowi i słusznym uwagom znajomych związałeś się z "TOM LARWOM"

289

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji , może ty go jeszcze nie widzisz, może zobaczysz jutro... Potrzebny ci przyjaciel - masz?

290

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

No dobra, Robaczku BigStar... Trza się wziąść za Ciebie...
Piszą tu ludzie z wielu regionów kraju i świata. Troche sobie pożartowalismy, a teraz na serio: w jakim rejonie "świata" mieszkasz? Myślę, ze dobrze byłoby, abys z kimś (nawet i ze mną) sie spotkał na żywo, pogadał (a dobrą stroną jest to, ze Twoją sytuację juz mniej/więcej znamy), dostał wsparcie psychiczne/omłot (zaleznie smile ) od ...jakiegoś naszego "regionalnego"  przedstawiciela typu W.P.I.E.R.D.O.L. (Wtajemniczonyy Przedstawiciel Ingerencji Emocjonalnej Regionalnego Doradczego Ośrodka Ludzkiego) - i nie byłbys juz sam... Ale nie na wspólne chlanie, a na wyciąganie Cię z tego bagna...
A zatem? Skąd jesteś? Tylko szczerze...!
Bo na taka pomoc to juz zasługujesz smile

291

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
pterodaktyl napisał/a:

No dobra, Robaczku BigStar... Trza się wziąść za Ciebie...
Piszą tu ludzie z wielu regionów kraju i świata. Troche sobie pożartowalismy, a teraz na serio: w jakim rejonie "świata" mieszkasz? Myślę, ze dobrze byłoby, abys z kimś (nawet i ze mną) sie spotkał na żywo, pogadał (a dobrą stroną jest to, ze Twoją sytuację juz mniej/więcej znamy), dostał wsparcie psychiczne/omłot (zaleznie smile ) od ...jakiegoś naszego "regionalnego"  przedstawiciela typu W.P.I.E.R.D.O.L. (Wtajemniczonyy Przedstawiciel Ingerencji Emocjonalnej Regionalnego Doradczego Ośrodka Ludzkiego) - i nie byłbys juz sam... Ale nie na wspólne chlanie, a na wyciąganie Cię z tego bagna...
A zatem? Skąd jesteś? Tylko szczerze...!
Bo na taka pomoc to juz zasługujesz smile

małopolska

292

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Ja jestem z Jarosławia

293

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

staram sie poukladac w glowie to wszytsko tyle ze nic nie uklada sie sensownie , szukam jakiegos punktu , jakiegos pozytywu na sile , w pare godzin po zajsciu

294

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Big daj sobie czas. Jutro zobaczysz więcej i lepiej - bo zyskasz dystans. Znajdziesz rozwiązanie /i nie mówię tu o głupich pomysłach w stylu - "rozwalmy to drzewo"/

295

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Samobójstwo przez babę? Chłopie weź się ogranij! Tego kwiatu jest pół światu.

296

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
TenCoWieIWidział napisał/a:

Samobójstwo przez babę? Chłopie weź się ogranij! Tego kwiatu jest pół światu.

no czasami tak bywa jak sie czlowiek gdzies pogubi

297

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Popatrz na to inaczej - nie chciała z Tobą być - furda z nią. Teraz masz czas żeby ogarnąć swoje życie, wybrać dalszą jego drogę. Postępuj jak facet - dostałes w twarz, upadłeś, otrzep się, uśmiechnij i idź dalej w swoją stronę wink

298

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

No panowie wzięli się za ciebie, to nic tu już po babskim gadaniu wink

299

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Absolutnie - to autor sobie wybierze co zrobi. Ja tylko mówię, że czasem to, co wydaje się dramatem w pierwszej chwili, udaje się przekuć w sukces. Jedyne co ja mogę podpowiedzieć, to z odbieraniem życia daj sobie spokój wink

300 Ostatnio edytowany przez pterodaktyl (2015-07-07 19:52:18)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

małopolska

No to nie tak daleko... Ja - Zagłębie. Czyli paręnaście ...rzutów beretem smile No to BigStar - ...bój się smile

TenCoWieIWidział napisał/a:

Absolutnie - to autor sobie wybierze co zrobi. Ja tylko mówię, że czasem to, co wydaje się dramatem w pierwszej chwili, udaje się przekuć w sukces. Jedyne co ja mogę podpowiedzieć, to z odbieraniem życia daj sobie spokój wink

Dokładnie! Zawsze ...zdąży się "to" zrobić.

301

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
TenCoWieIWidział napisał/a:

Popatrz na to inaczej - nie chciała z Tobą być - furda z nią. Teraz masz czas żeby ogarnąć swoje życie, wybrać dalszą jego drogę. Postępuj jak facet - dostałes w twarz, upadłeś, otrzep się, uśmiechnij i idź dalej w swoją stronę wink

mozna by rzec ze to był nokaut techniczny po 10 rundach

302

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
TenCoWieIWidział napisał/a:

Absolutnie - to autor sobie wybierze co zrobi. Ja tylko mówię, że czasem to, co wydaje się dramatem w pierwszej chwili, udaje się przekuć w sukces. Jedyne co ja mogę podpowiedzieć, to z odbieraniem życia daj sobie spokój wink

skoro nie chcieli mnie tam u gory badz na dole widocznie musze sie jeszcze pomeczyc na tym swiecie

303

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Big - wszystko co nas spotyka dzieje się po COŚ.  Po pewnym czasie zrozumiesz - może byś ty stał się lepszym człowiekiem? Bardziej świadomym? mądrzejszym? każde doświadczenie czegoś uczy. Ból serca- wszyscy go przeżywamy/przeżyliśmy... jest nas więcej - nie jesteś sam...

304

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Nie ma mnie tu smile Zrywam porzeczki ale chyba nie będzies chciał sad
I widziałam jakiegoś robaka. Serio:) Ledwo żywy. Ponieważ nie mam serca zostawić tak na pastwę losu stworzonka ( a w dziecinstwie grobowałam takie cóś smile ) wzięłam w rękę  by zakopać. A tu Uberaschung wink Ożyło to cóś smile I se myśle, może ma doła sad   I zaraz o Tobie myśli.

Wchodzę a tu widzę, że Pterek już Ciebie mianował Robaczkiem smile Zajefajnie smile

Te teksty, że nie chcieli Ciebie ani na górze ani na dole ucieszyly mnie najgoręcej smile

Widzisz sam smile To działa:) Ty i My Razem smile

Ja niestety mam dość daleko, ale od czego są busyObrazek dodany przez użytkowniczkę

Dobrze, dobrze... Już się nie wtrącam smile Będę Was podglądać smile

305

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
TenCoWieIWidział napisał/a:

Popatrz na to inaczej - nie chciała z Tobą być - furda z nią. Teraz masz czas żeby ogarnąć swoje życie, wybrać dalszą jego drogę. Postępuj jak facet - dostałes w twarz, upadłeś, otrzep się, uśmiechnij i idź dalej w swoją stronę wink

mozna by rzec ze to był nokaut techniczny po 10 rundach

Wiesz co chlopie, z natury jestem spokojnym czlowiekiem, ale Twoje podejscie do samego siebie zaczyna mnie w......ć.
Czlowieku, czy Ty jestes naprawde tak nieporadny?
Wez sie ogarnij, wywal te buteleczki co w barku stoja i od jutra bierz sie pozadnie za siebie.
Wyjdz z domu, szukaj pracy, idz do psychiatry, niech Ci cos da na te depresje.
Ale sie nie poddawaj.
Nie dawaj byle jakiej sz....e satysfacji ogladania Cie w takim stanie.
Naprawde uwierz ludzie maja wieksze problemy.
Co ja mam powiedziec, lovelas mojej zony przeprowadzil sie 400m od nas.
Ona totalnie olewa dzieci, wlasnie przed chwila wyszla do niego, ale jak mowie, zeby sie z domu wynosila i szla tam, gdzie jej bedzie lepiej, to nie.
Teraz to ja mam sie z domu wyniesc, bo ona jest k...a matka.
Jaka matka?
Sa wakacje, dzieci nigdzie nie zabrala, bo pracuje i jest zmeczona.
Tylko, ze ja tez pracuje a potrafilem zaraz po pracy przyjechac i zabrac je na plac zabaw, na lody.
Bylismy na weekend w Berlinie, chlopcy byli szczesliwi.
I co mam sobie isc skoczyc z mostu, albo na Sniezne pujde w weekend i za bardzo sie wychyle, troche sie poobijam w drodze na dol, ale jaka adrenalina bedzie. Szkoda, ze jak dolece na dol, to pewnie juz jej nie bede pamietal.
Ogarnij sie, idz i znajdz prace.
Zacznij zarabiac, spotykac sie z ludzmi, zabierac dzieci w fajne miejsca, zeby czuly i wiedzialy, ze ich tata to rowny gosc.
Prosze nie uzalaj sie juz, bo jesli Ty sam z soba nic nie zrobisz, to my nie mamy szans aby Ci pomoc.
Trzymaj sie i nie pij wiecej.

306

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
weronka44 napisał/a:

Big - wszystko co nas spotyka dzieje się po COŚ.  Po pewnym czasie zrozumiesz - może byś ty stał się lepszym człowiekiem? Bardziej świadomym? mądrzejszym? każde doświadczenie czegoś uczy. Ból serca- wszyscy go przeżywamy/przeżyliśmy... jest nas więcej - nie jesteś sam...

pewnie juz ktos mi o tym mowił , tala ta sytuacje mialem przepowiedziana i choc smialem sie z tego kazde kolejne sprawdzajace sie rzecz ktora nastepowała doprowadzala do tego ze uginaly mi sie nogi i nie wiedzialem czy przypadkiem nie glupieje coraz bardziej.Wiem ze nie jestem sam ze takie rzeczy dzieja sie na codzien tylko do poki one nas nie dotycza nie zwracamy na nie uwagi az do czasu ...bylo sie zakochiwac ?! i uzalezniac swojego zycia od kogos ? nie warto bylo bo dzis nie mam ani siebie ani jej ....jak by to inaczej jeszcze podsumowac sine jajka przejda po paru godzinach zlamane serce boli cale zycie

307

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Nie, nie - to minie. Wiesz, wszystko mija smile  Jesteś młody i będziesz jeszcze szczęśliwy. 
W trudnych chwilach pomaga zajęcie się jakąkolwiek pracą - pomysł banalny ale działa.

308

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Piotr74 napisał/a:
BigStar napisał/a:
TenCoWieIWidział napisał/a:

Popatrz na to inaczej - nie chciała z Tobą być - furda z nią. Teraz masz czas żeby ogarnąć swoje życie, wybrać dalszą jego drogę. Postępuj jak facet - dostałes w twarz, upadłeś, otrzep się, uśmiechnij i idź dalej w swoją stronę wink

mozna by rzec ze to był nokaut techniczny po 10 rundach

Wiesz co chlopie, z natury jestem spokojnym czlowiekiem, ale Twoje podejscie do samego siebie zaczyna mnie w......ć.
Czlowieku, czy Ty jestes naprawde tak nieporadny?
Wez sie ogarnij, wywal te buteleczki co w barku stoja i od jutra bierz sie pozadnie za siebie.
Wyjdz z domu, szukaj pracy, idz do psychiatry, niech Ci cos da na te depresje.
Ale sie nie poddawaj.
Nie dawaj byle jakiej sz....e satysfacji ogladania Cie w takim stanie.
Naprawde uwierz ludzie maja wieksze problemy.
Co ja mam powiedziec, lovelas mojej zony przeprowadzil sie 400m od nas.
Ona totalnie olewa dzieci, wlasnie przed chwila wyszla do niego, ale jak mowie, zeby sie z domu wynosila i szla tam, gdzie jej bedzie lepiej, to nie.
Teraz to ja mam sie z domu wyniesc, bo ona jest k...a matka.
Jaka matka?
Sa wakacje, dzieci nigdzie nie zabrala, bo pracuje i jest zmeczona.
Tylko, ze ja tez pracuje a potrafilem zaraz po pracy przyjechac i zabrac je na plac zabaw, na lody.
Bylismy na weekend w Berlinie, chlopcy byli szczesliwi.
I co mam sobie isc skoczyc z mostu, albo na Sniezne pujde w weekend i za bardzo sie wychyle, troche sie poobijam w drodze na dol, ale jaka adrenalina bedzie. Szkoda, ze jak dolece na dol, to pewnie juz jej nie bede pamietal.
Ogarnij sie, idz i znajdz prace.
Zacznij zarabiac, spotykac sie z ludzmi, zabierac dzieci w fajne miejsca, zeby czuly i wiedzialy, ze ich tata to rowny gosc.
Prosze nie uzalaj sie juz, bo jesli Ty sam z soba nic nie zrobisz, to my nie mamy szans aby Ci pomoc.
Trzymaj sie i nie pij wiecej.

piotr znam twoja sytuacje , jaku mnie zaczynalo sie juz konczyc przyszedlem na to forum ale tylko obserwowałem

309

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
weronka44 napisał/a:

Nie, nie - to minie. Wiesz, wszystko mija smile  Jesteś młody i będziesz jeszcze szczęśliwy. 
W trudnych chwilach pomaga zajęcie się jakąkolwiek pracą - pomysł banalny ale działa.

ja sie tak zafiksowałem ze nawet w pracy myslalem tylko o tym , wiem ze mam z tym problem i bez leczenia sie nie obejdzie , nie wiem jeszcze jak ale jakims cudem musze z tego wyjsc bo sytacja sie powtórzy

310

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Wielka Gwiazdo
Zaswieć!

Gwiazdy świecą światłem odbitym.
Tu swieć SWOIM światłem.
Nie potrzebne Ci światło larwy.

Zresztą, pomysł jak facet,
Masz pierwsze dziecko, z inną kobietą. Ona widzi w Tobie oparcie skoro dzwoni o 1.00 w nocy o pomoc .
I....dajesz jej pomoc.
Druga kobieta.
Masz z nią dwójkę dzieci.
Pierwsza chodzi za Toba.
Z drugą masz problem od 2 lat.
I...masz dziecko kilku miesięczne, a ona o pędzą się przed Tobą sad
Jak myślisz dlaczego?

Uwierz mi, nie ma takiej kobiety z kilku miesięcznym dzieckiem na ręku, która wypadałoby jego ojca z domu.
Dla matki, w tym czasie nie ma czasu na myślenie o innych facetach. Roboty przy takim dziecku jest tyle, że myśli tylko i wyłącznie o dziecku i teskni za pomocą jego ojca.
Jeżeli jest inaczej...to albo myślała o innym facecie wcześniej sad ( a miała Ciebie gdzieś od 2 lat), albo
... jest ma psychikę zzarta przez chorobę.
W dodatku, ta kobieta miała czas na dorobienie się zięcia który odważy się na podniesienie ręki na 36 letniego faceta....
Czyli jej zięć jest niewiele młodszy od Ciebie...

Popatrz, masz 3 kobiety które potrzebują Ciebie - matka pierwszej córki, ta córka i starsza z drugą kobieta.
Przeciw Ciebie jest jedna.
W sumie 3:1.
Dlaczego chcesz powodu jednej kobiety pozbawić siebie 3 inne które Ciebie doceniają, potrzebuja.
Może warto zmienić priorytety i docenić inne kobiety?

311

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

staram sie poukladac w glowie to wszytsko tyle ze nic nie uklada sie sensownie , szukam jakiegos punktu , jakiegos pozytywu na sile , w pare godzin po zajsciu

I do czego jeszcze doszedłeś? Bo idzie Tobie calkiem dobrze smile

312

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

To skoro znasz, to przestan juz miauczec jak maly kotek, tylko udowodnij, ze tez masz pazury.
Ze nikt nie bedzie Toba pomiatal. Ogarnij sie, zacznij myslec racjonalnie, zadne tam sprawdzaniw aut w crash testach smile Zacznij zyc. Sam dla siebie i swoich dzieci a pannice miej w glebokim powazaniu.
Ty i Twoje dzieci to sa priorytety, nikt i nic nie moze byc ponad to.

313

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Pomysł z leczeniem, właściwie terapią nie jest zły.  W końcu od tego sa terapeuci, żeby pomagać...

314

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
weronka44 napisał/a:

Pomysł z leczeniem, właściwie terapią nie jest zły.  W końcu od tego sa terapeuci, żeby pomagać...

Ponadto musisz jakoś wygladać, gdy będziesz szukał pracy. Pomyslą, że ćpasz.

Jesteś zarejestrowany jako bezrobotny?

315

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:

[...bylo sie zakochiwac ?! i uzalezniac swojego zycia od kogos ? nie warto bylo bo dzis nie mam ani siebie ani jej ....jak by to inaczej jeszcze podsumowac sine jajka przejda po paru godzinach zlamane serce boli cale zycie

Oj tam, oj tam... Każdy w zyciu się zakochał, każdy (prawie chyba) dostał po dupie, załamał się, nie widział w niczym sensu, znowu sie zakochał i tak w kółko... Big, gdybys miał lat ...powiedzmy szesnaście - ok, rozumiem, że świat sie skończył, nie ma "nic". Ale jest! Nie zyjesz od wczoraj, nie? Przerabiałes podobne sytuacje w swoim zyciu przecież. Przypomnij sobie: miałes tez chwile zwątpienia, poczucie braku sensu. A ...potem był kolejny dzień! I tak to powinno wyglądać. Sam widzisz jak wiele osób tu coś do Ciebie napisało, ile ruchu w Twoim wątku. To nie są booty, to normalni - z krwi i kości - ludzie, którzy skoro tu, na Forum są - coś w życiu doznali. I to niekoniecznie miłego... W wolnej chwili spójrz na wpisy kazdej z tu obecnych osób - zobacz w ich słowach tą zyciową mądrość, niejednokrotnie pojmowaną w łzach i żalu do całego swiata. Wiesz, ja sam w wielu ...dziwnych i przykrych momentach swego zycia powtatrzałem sobie stare, arabskie powiedzenie: "i to minie". Ten obecny stan, z którym obecnie sie zmagasz - minie. "A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój" (Budka Suflera) - znasz to, słyszałeś? Zaufaj nam. Każdy z nas tu ma swoje serce w kawałkach, w rozsypce, lub ...wcale. Ale - jak widzisz - żyjemy wciąż, czasami wbrew zdrowemu rozsądkowi. Myślisz, że niektórzy z tego grona nie mieli podobnych zamiarów jak Ty? Cóż, zawsze "to" się zdąży zrobić... A póki co ...choćby zwykła ciekawość, co przyniesie jutro? To niekiedy pozwalało co niektórym złapać w końcu oddech i wstać... I Tobie też to jest pisane. Wiele tu piszących osób nim trafiło na to Forum zmagało sie ze swoimi "potworami" w samotności. I jakże żałowali, że tak późno tu trafiło... Bo wszystko byłoby prostsze, pełniejsze, pozbawione błędów, które bolały w dochodzeniu do siebie. Trafiłes tu i masz szansę dostać od nas parę solidnych kopów (już parę dostałeś smile ) na otrzeźwienie i na doprowadzenie do pionu. Bądź tu i pisz. Spójrz ile osób ...chciałoby Ci tu nakopać smile I ja też smile
No dobra, wystarczy...
Jakby co, w razie doła, zapaści, beznadziei czy zwykłego pogadania z kimś, komu Twoje rozterki nie są obce - mój numer GG: 23106916

316

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Secondo1 napisał/a:

Wielka Gwiazdo
Zaswieć!

Gwiazdy świecą światłem odbitym.
Tu swieć SWOIM światłem.
Nie potrzebne Ci światło larwy.

Zresztą, pomysł jak facet,
Masz pierwsze dziecko, z inną kobietą. Ona widzi w Tobie oparcie skoro dzwoni o 1.00 w nocy o pomoc .
I....dajesz jej pomoc.
Druga kobieta.
Masz z nią dwójkę dzieci.
Pierwsza chodzi za Toba.
Z drugą masz problem od 2 lat.
I...masz dziecko kilku miesięczne, a ona o pędzą się przed Tobą sad
Jak myślisz dlaczego?

Uwierz mi, nie ma takiej kobiety z kilku miesięcznym dzieckiem na ręku, która wypadałoby jego ojca z domu.
Dla matki, w tym czasie nie ma czasu na myślenie o innych facetach. Roboty przy takim dziecku jest tyle, że myśli tylko i wyłącznie o dziecku i teskni za pomocą jego ojca.
Jeżeli jest inaczej...to albo myślała o innym facecie wcześniej sad ( a miała Ciebie gdzieś od 2 lat), albo
... jest ma psychikę zzarta przez chorobę.
W dodatku, ta kobieta miała czas na dorobienie się zięcia który odważy się na podniesienie ręki na 36 letniego faceta....
Czyli jej zięć jest niewiele młodszy od Ciebie...

Popatrz, masz 3 kobiety które potrzebują Ciebie - matka pierwszej córki, ta córka i starsza z drugą kobieta.
Przeciw Ciebie jest jedna.
W sumie 3:1.
Dlaczego chcesz powodu jednej kobiety pozbawić siebie 3 inne które Ciebie doceniają, potrzebuja.
Może warto zmienić priorytety i docenić inne kobiety?

i dlatego jest to dla mnie nie do pojecia i stad wziely sie tez badania - ale uslyszalem ze wychowala poprzednie bez ojca to i to sobie wychowa . Syt wyglada tak jak by na stare lata i ostatni dzwonek obudzily sie w niej cos.Ale obstawiam ze jej psychika jest mocno zachwiana ze czasami wydawalo mi sie jak bym mial doczynienia z rozdwojejen jazni u niej.Co u mnie powodowalo tez jakies zalamania.Po tym zajsciu z moja praca na samym poczatku wystawila mnie za drzwi cos okolo 20-30 razy , po porodzie jak juz nie byla jej potrzena moja pomoc wprost powiedziala zebym sobie poszukal mieszkania to bylo jak pierdolniecie mlotem ...zglupiałem juz calkiem

317

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

To ta pani larwa wystawiła Ciebie za drzwi, bo dtraciłeś pracę?
Czy jej utrata ma związek z wypadkiem, o którym z lekka napomknąłeś?

318

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

kiedys zapytalem jej dlaczego mama mojej pierwszej corki nie chciala odebrac mi praw ? a spedzilem z nia wiecej czasu i wiecej ma do powiedzenia na co uslyszalem ze ona mieszka daleko to jej sie nie wpier.... wiec nie musiala , to tak jak by matka byla zazdrosna o to ze moge miec dobry kontakt  jako ojciec z dzieckiem , wtedy pomyslalame ze sa matki i włascicielki dzieci .... bron boze nie cche powiedziec ze jest zla matka wrecz przeciwnie ale ...no wlasnie jakies ale

319

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Wiesz Big przeczytalem jeszcze raz Twoj pierwszy post w tym watku i mam pytanie.
Napisales, ze zostawila Cie kobieta Twojego zycia. To kim w takim razie byla matka Twojego pierwszego dziecka?
Nie myslales rozstajac sie z nia w ten sam sposób?

320

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Sponiewierana napisał/a:

To ta pani larwa wystawiła Ciebie za drzwi, bo dtraciłeś pracę?
Czy jej utrata ma związek z wypadkiem, o którym z lekka napomknąłeś?

tak wystawila mnie za drzwi po utracie pracy ale nie tej , wspominalem juz ze ja przenioslem sie do innego miasta do niej no i normalne ze szukalem coraz to lepszej roboty a to wiazalo sie ze zmiana pracy , ale rynek jest dzis taki ze nie zawsze dostalem dobra umowe i to jej sie tez nie podobalo , najzwyczajniej mozna powiedziec ze jak bieda do drzwi puka to "milosc" kominem uchodzi

321 Ostatnio edytowany przez pterodaktyl (2015-07-07 20:48:04)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Piotr74 napisał/a:

Wiesz Big przeczytalem jeszcze raz Twoj pierwszy post w tym watku i mam pytanie.
Napisales, ze zostawila Cie kobieta Twojego zycia. To kim w takim razie byla matka Twojego pierwszego dziecka?
Nie myslales rozstajac sie z nia w ten sam sposób?

Dobre pytanie: taki cios na otrzeźwienie:) Szacun...
No własnie, to jak z tym było Big? Byłoby to potwierdzenie mojego pseudofilozoficznego wywodu, ze wszystko sie powtarza i ...mija...?

BigStar napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

To ta pani larwa wystawiła Ciebie za drzwi, bo dtraciłeś pracę?
Czy jej utrata ma związek z wypadkiem, o którym z lekka napomknąłeś?

tak wystawila mnie za drzwi po utracie pracy ale nie tej , wspominalem juz ze ja przenioslem sie do innego miasta do niej no i normalne ze szukalem coraz to lepszej roboty a to wiazalo sie ze zmiana pracy , ale rynek jest dzis taki ze nie zawsze dostalem dobra umowe i to jej sie tez nie podobalo , najzwyczajniej mozna powiedziec ze jak bieda do drzwi puka to "milosc" kominem uchodzi

To smutne, ale tak bywa... Tyle tylko, ze takimi standardami kierujace sie kobiety są ...nic nie warte. I to musisz sobie uzmysłowić zamiast wpadać w czarna rozpacz... Bo nie masz po "kim". Ta cała sytuacja to dla Ciebie - tu powtórzę napisane wcześniej czyjeś mądre słowa - dar z nieba, szansa na normalne zycie!

322

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
Piotr74 napisał/a:

Wiesz Big przeczytalem jeszcze raz Twoj pierwszy post w tym watku i mam pytanie.
Napisales, ze zostawila Cie kobieta Twojego zycia. To kim w takim razie byla matka Twojego pierwszego dziecka?
Nie myslales rozstajac sie z nia w ten sam sposób?

piotr wiec zapewne tez przeczytałes ze by sie uporac z tamta sytacja zajelo mi to okolo 5 lat , dlugo nie zwiazalem sie z kims bo zawsze tamto rozstanie rzutowało a moze drugi ropad zwiazku doprowadzil do mojej destrukcji bo wiedzialem ze cos wczesnije sie nie udalo ...

323

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo
BigStar napisał/a:
Piotr74 napisał/a:

Wiesz Big przeczytalem jeszcze raz Twoj pierwszy post w tym watku i mam pytanie.
Napisales, ze zostawila Cie kobieta Twojego zycia. To kim w takim razie byla matka Twojego pierwszego dziecka?
Nie myslales rozstajac sie z nia w ten sam sposób?

piotr wiec zapewne tez przeczytałes ze by sie uporac z tamta sytacja zajelo mi to okolo 5 lat , dlugo nie zwiazalem sie z kims bo zawsze tamto rozstanie rzutowało a moze drugi ropad zwiazku doprowadzil do mojej destrukcji bo wiedzialem ze cos wczesnije sie nie udalo ...

Ej? No to co ja mam powiedzieć? Mam dziesięć lat wiecej od Ciebie i jestem w życiowej czarnej du...e? smile A jednak jakoś sie trzymam: jem, oddycham - żyję smile

324

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

ale fakt zajelo mi to troche czasu i mysl ze co kolejne dziecko z dala odemnie ? strach paraliżował , czym bardziej mi zalezało tym bardziej wizja zaczynala sie urzeczywistniac , jeszcze raz zaznaczam ze jest w tym tez moja wina ale czy aby nie zostala mi ona poprostu tylko wpojona i zaczela zyc swoim zyciem

325 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-07-07 21:28:28)

Odp: Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

dobrą matką jest kobieta rozmyślnie chcą wychowywać dzieci bez ojca? i majac dzieci z dwoma mężczyznami z zadnym nie mieć dobrych kontaktów????
to normalne kobiety musza być aniołami
stara małpa i tyle z tej twojej ,,cudownej kobiety życia,,

Posty [ 261 do 325 z 993 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 … 16 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chciałem wczoraj popełnić samobójstwo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026